magdar-g Kuki i 200% normy 26.11.05, 12:56 Kuki - nie dziw się, ze nie chcą Ci zwiększyć etatu; bo po prostu to im się nie opłaca; mają tu Pracownicę, która za 3/4 pensji pracuje na cały etat albo i więcej. Poradzę Ci po prostu się nie wyrabiać... I to nie prawda, ze sobie mogą pogadać, że jak tak to znajdą kogoś innego na Twoje miejsce - może i mogą znaleźć, ale to też im sie nie opłaca, bo rekrutacja kosztuje, bo "nowy" musi sie nauczyć (a to kosztuje = czas + czas osoby wprowadzającej, która w tym czasie nie zrobi swojego) i przez jakis czas będzie mniej sprawny niż doświadczony pracownik (czyli moze robićmniej niztwoje 3/4). Z mojego dośwaidzcenia pracowego: kiedyś mój dział (odizolowany od reszty reprezentacyjnej firmy)znajdował się w wynajętym mieszkaniu, trzeba było tam dodatkowo organizować kogos do sprzątania. Kiedyś sporzataczki zabrakło. więc my, by nie siedzieć w syfie, od czasu do czasu przynajmniej pobieżnie sprzątaliśmy. Dyrekcji w to graj: nie trzeba było dodatkowego etatu i biuro było ogarnięte. Bardzo długo wtedy czekalismy na tą sprzataczke. Do czasu aż zapzrestaliśmy tam sprzątania, a zeby przyspieszyć wyłonienie odpowiedniej kandydatki robiliśmy bałagan: np. wysypywało nam sie konfetti z dziurkaczy. Pomogło o rany - tak teraz sobie wspomniałam, że fajny klimat panował wtedy w tej pracy - a ja już tam nie pracuje od 4 lat, a i w końcu ten dział przeprowadzili do szklanego biurowca na 23p. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 balonik 26.11.05, 21:08 to hit zabawkowy od co najmniej 3 m-cy.tylko nie nadmuchiwamy go mocno,raczej taki flaczkowaty jest Zaraziłam sie od misia i umieram,przyszłam poszukac tu pocieszenia ale mało piszecie....chyba wszystkie sobie mamy wrózą...kolejnego dziecka,fajnej teściowej,grzecznego meza... Pozdrawiam andrzejkowo! Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a 8 miesiecy 27.11.05, 10:08 Paulinka dzis ma 8 miesiecy - moje serce najdrozsze!!!!!!!!!! Tak dawno do Was nie zagladalam - tak sie juz stesknilam za waszymi maluszkami mam do nadrobienia 3 setki postów(( Pracuje i jestem zadowolona, niunia dzielnie znosi nieobecnosc mamy. Dobrze jej u babci i z tata tez jest fajnie jak z nim zostaje. A ja tak bardzo sie bałam.... Robiłysmy badanie krwi zwiazku z anemia Paulinki - nie ma poprawy - ale ona jest taka zywa, juz pieknie chodzi trzymajac sie czegokolwiek tylko czekac az sie pusci... Zima, zima.. śnieg.. i juz niedługo świeta... ahhhhh ******************************************************** pozdrawiam i całuski dla pociech waszych słodkich Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Witam nowa Mame:) 27.11.05, 11:00 Witam nowa Mame i Kubusia. A gdzie Grochalcia, Qcharzowa, Hannamay? Bo zrobimy karna liste dla tych co juz daaaaawno nic nie napisaly Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Witam nowa Mame:) 27.11.05, 13:03 melduje się i proszę o łaskę i niewpisywanie mnie na "czarną listę" ja się już pogubiłam nie mam czasu aby nadrobić zaległości w czytaniu a o pisaniu to już nic nie powiem. ale obiecuje poprawę. Witam nową mamusie i jej marcepanka. u nas wszystko ok mały cały czas bez zębów, wczoraj zastanawiałam się czy są jeszcze jakieś marcepanki oprócz mijego bez ząbków. pomału zaczynam się denerwować. dlaczego ich nie ma. a lekarz już w czwartym m-c mówił że on widzi już jak się przebijają dwa przednie hi hi no i gdzie one????? mały rośnie jak na drożdżach postaram się przesłać zdjęcia z targów żeglarskich na których byliśmy tydzeń temu w łodzi. było super Patryczek był bardzo grzeczny i zaczepiał wszystkich klientów i zainteresowanych. był żywą maskotką targó w ubiegły piątek można go było zobaczyć w paronamie o 18 i w innych programach. a on jak gwiazda filmowa widział tylko kamerę czy aparat to odrazu uśmiech od ucha do ucha. tak pozatym to wspina się wszędzie raczkuje gada całkiem sprwanie wychodzi mu mama i baba. umie pokazać paluszkiem oj, oj, kosiłapki brum brum i tym podobne. strajkuje w jedzeniu zupek obiadków tylko mleczko, mam nadzieje że mu niedługo przejdzie. jak narazie nic się nie martwię bo wyniki ma super a do szczupłych go zaliczyć też nie można. obiecuje że nadrobie zaległości ale teraz muszę wracać do kurczaka bo teściowie przychodzą na obiad muszę się popisać jak wyjdzie dobrze to podziel ę się przepisem Pozdrawiam i buziaki dla maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube ....po malutku... 27.11.05, 16:45 magdar, nie wiem czy to co piszę to wszytkie sie zgodzą, pisze tylko tak jak ja miałam. Z tego co obserwowałam też inne dzieci, to powiem ci kilka przypadków: -jedna koleżanka uczyła małą od takiej mniej wiecej jak są nasze dizeciaczki, rzeczywiście robiła koło roczku siusiu i kupkę, ale to jest tak że ona po prostu łapała te siusiu i kupkę, mniej więcej wiesz kiedy dziecko robi więc wiesz kiedy posadzić. Ale to nie ma nic wspólnego z tym czy dziecko jest gotowe czy nie. I tak teraz mała skończyła dwa lata, i pomio pary etapów kiedy nie siusiala w majteczki czy pieluchę, teraz znowu to robi. Podobno jest tak że dziecko tak sie buntuje czy coś takiego. -druga koleżanka sadzała małą wczęsniej (jak skończyła roczek) i Wiktoria nauczyła sie bardzo szybko siusiać na nocniczek, ale ona miała starszego brata, którego w dużej mierze naśladowała -natomiast ja nie sadzałam Kubę nigdy wczęsniej (tzn do roczku) a jak widziałam że koło 1,5 roku zaczął się interesować tym co się dzieje to zaczełam mu zwracać uwagę na to jeszcze bardziej. I tak jak miał 1 i 10 miesiecy zdjełam pieluszke i sam latał, zesiusiał sie parenaście razy zanim zdąrzył na kibelek, ale nie było rzadnego cofania się, poprostu robił siusiu. Z kupką trwało troiszkę dłużej, zakładałam mu pieluszkę jak widziałam że chce zrobić kupkę. Ale szybko zorientował się że to też można robić na kibelek. Ale wiesz każde dziecko jest inne. I nie mozna ogólnikowac. Kiedyś też czytałąm ze jak wcześnie się pokazuje nocniczek, to potem dizecko właśnie traktuje go jak zabawkę. I że właśnie dlatego mogą być problemy. Ale ja myslę że kazda z nas, zawsze wie co w danym momencie jest dobre i jest przekonana do tego co robi. I niewierzy we wszystko na 100% co jest napisane Ja zycze powodzenia Bela- u nas też ząbków nie ma.... i też lekarka mówi że już widać widać od paru miesięcy.....no cóż taki urok tych maluchów, każde inne.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube a co 2 latek 27.11.05, 16:47 to niby dziecko koło 1,5 roku zaczyna kumać o co chodzi z tymi rzeczami, a koło 2 latek jest gotowe do siadania na nocniczku czy kiebelku. Oczywiście z błędaem statystycznym..... Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: a co 2 latek 27.11.05, 18:08 Ja gdzies czytalam, ze dzieci do okolo 2 lat nie kontroluja oddawania siusiu i kupki i tlumaczy sie to tym, ze mozg nie odbiera sygnalu o potrzebie i dziecko nie wie, ze sie zaraz zesika, dopiero jak to zrobi. Biedaki nie maja na to wplywu. Oczywiscie niektore dzieci dorosna do nocnika szybciej, przed skonczeniem 2 lat a drugie moga miec 2,5 i dopiero zakumac. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a co 2 latek 28.11.05, 16:55 Np. moje starsze (4 lata) leje co noc przez sen... Nie ma sensu nie zakładac mu pieluch, bo co noc ma mokro i oczywiście w tym mokrym śpi, bo się nie budzi... Jak tak dalej pójdzie to Ala wcześniej zrezygnuje z pieluch. Wojtek sam zaczął w dzień robic siusiu do nocniczka jak miał około 20 miesięcy (zimno było na dworze, wiec nie mógł mieć więcej). Mimo to w nocy zawzięcie siusia w gacie i już Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Mroźny poranek i w dodatku..poniedziałek....... 28.11.05, 07:58 Ehhh...ja tam wole weekendy,kiedy mąż jest w domku.......ale cóż, takie życie. Ostatnio zaniedbałam pisanie na forum...chyba z braku weny twórczej, lenistwa czy czego tam jeszcze Marcinek "dojrzewa". Zaczął póżniej chodzić spać (20), przesypia do rana bez pobudek i w ciągu dnia przestawia swoje drzemki, tak więc wypadają najczęściej dwie. Pierwsza i dłuższa przed poludniem i potem około 15 godzinka świętego spokoju...Moj szatan daje nieźle popalić z tą swoją mega ruchliwością... Rusza sie jak pchła, wszędzie go pełno, ciągle terroryzuje kota (niedługo kot będzie łysy ze zgryzoty i maltretowania...). Marcin ledwo co nauczył się wstawać już próbuje stawiać pierwsze kroki, czyli "puszcza się". Na razie jeszzce tchórzliwie, ale czuje, ze ju zniedługo pójdzie na całośc. Juz widze zwiększoną ilość sinców i guzów... A ja chodze na aerobik, duzo spaceruje z Mlodym, ciagle sprzatam i gotuje, wiec ruchu mam sporo i stad moje dobre samopoczucie. Ruch to zdrowie Miłego dnia Mamo_kubusia...mam nadzieje, ze bedziesz aktywnym czlonkiem naszego forum???? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Mroźny poranek i w dodatku..poniedziałek..... 28.11.05, 09:29 A u mnie znowu choroba zawitala,tym razem rozwalilo meza,do tego stopnia ze mial drgawki,Emma tez chora,wiec czekam az malego wezmie bo juz kicha i pokasluje,2 zab juz na wierzchu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 dojrzewanie kubusia :) 28.11.05, 09:40 kubuś wczoraj obejrzał swój pierwszy śnieg, ale niestety nie chciał go w żaden sposób skomentować... Za to teraz stoi w kojcu i z dumą oznajmia całemu światu "bababa" cokolwiek by to nie znaczyło nasz weekend zawsze jesttrochę wariacki, bo ja często pracuję w soboty, a w niedziele kuba z tatą jadą na basen i wokół tego kręci się cała niedziela bo to przecież cała wyprawa. Niestety - koniec dobrego - kojec się znudził, zwiedzamy podłogę. Na razie na czworaka, ale kto wie? Tym samym mama musi kończyć W Poznaniu piękna słoneczna pogoda, więc na pewno spacerek. wszystkim mamom siły a maluchom wesołego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 28.11.05, 10:02 Witam nową Mamę. Xsenia, wy to sie zabawiaciee z tymi chorobami. A ja sie wczoraj nagadałam zaz wszstkie czasy. Krzysiek wkońcu założył mi Skypa no i teraz mam do wszstkich za 2 c wiec nawet po Irlandii opłaca mi sie z tego dzwonić) My dalej na szczęście zdrowi. Na spacerki biegamy. U nas chłodno ale słoneczko pięknie świeci. Ząb się już cały przebił. Grześ ślicznie nadal śpi zaato dziś ze 20 razy obudził mnie chrapaniem mąż i znowu poleciał z łóżka. Dziewczyny maciee jakiś sposób na to chrapanie??? Pomocy. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: skype i inne 28.11.05, 10:36 a czemu płacisz za skype? Chyba ze gadasz na stacjonarne? Bo jak ktoś też ma skypa to dzwoni za darmo? Acha, napisałam ci maila Moniczko. CZekam na odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: skype i inne 28.11.05, 10:43 Dzownie na stacjonarne i dlatego te 2 c. Zaraz sprawdzę pocztę Monika Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: dojrzewanie kubusia :) 28.11.05, 10:17 to tak jak mój Marcinek kojec ok, ale po jakimś czasie woli oblizywanie podłogi Sloneczko w Pozaniu piękne...spacerek w godzinach południowych... A Kubuś kiedy dokładnie się urodził???? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dojrzewanie kubusia :) 28.11.05, 10:40 Moja Asia tez idzie spać koło 20, czaem troszkę później. Też śpi przed południem dłużej, a po południu koło godzinki (tak koło 15). Asieńka też stoi, i zaczyna eksperymentować podobnie jak tój Kubuś. Puszcza sie....Narazie to na zasadzie trzymania sie z jednej strony szczebelek, i wyciąga rączki do drugiej strony i leci......Kroczki (jeżeli można tak powiedzieć) pomału wykonuję, ale przy poręczy. Ząków za to żadnych... Xseniu, ja myślałam że tylko my tak chorujemy, a tu proszę. Ja trochę mam katar, dzieciaki ok. Trzymamy kciuki...a moze jednak uda sie ucieć od choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 kuba to marcepanek :)) 28.11.05, 11:08 Kubuś urodził się 9 marca. Wypuszczenie z kojca dało fantastyczne rezultaty - co prawda piętnaście minut musiałam biegać wołając "nie wolno!" "be" (ja, która szkoliłam całą rodzinę, żeby pełnymi zdaniami do małego mówili, hihi), za to po kwadransie Kuba zjadł jabłuszko i padł... W związku z tym mam conajmniej godzinkę dla siebie a co do lizania podłogi, to już nie nadążam sprzątać - pies kudłaty, mąż biegający po całym mieszkaniu w obłoconych butach (bo jeszcze zapomniał komórki, albo kluczyków) - nie mam szans na czystą podłogę... Pocieszam się, że przez to Kuba będzie odporniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: kuba to marcepanek :)) 28.11.05, 11:24 Mój Marcinek miał być marcapanem, ale jest lutowcem..ale ja przywiązana do tch Kobitek i teraz ich pociech, więc jestm tutaj Młody śpi.....uffff Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube śnieg 28.11.05, 10:41 Asia też przyglądała sie troszke, ale szybko zasneła. Za to kUba miał frajdę wielką... Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 zmiana godzin spania... 28.11.05, 10:38 Moj Mati tez zmienil sobie godziny spania. Poranna drzemke przesunal o 1,5 godziny do przodu, przez to zaburzyl druga i wieczorem jest juz strasznie zmeczony. No ale zobaczymy, jakos sie to musi wkoncu ulozyc. A co do weekendu to u mnie byl pod psem, poklocilam sie z mezem (w sumie to o pie..). Nie wiem co to jest, ale od jakis 4 lat zawsze ale to doslownie zawsze klocimy sie w Andrzejki i przez to nigdzie nie moglismy wyjsc. Juz sobie postanowilam ze w przyszlym roku nie dam sie wciagnac w zadna andrzejkowa klotnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g na każdy temat 28.11.05, 11:46 normalnie jest pięknie! cały świat przykryty sniegiem - mój las za oknem cudnie wygląda osniezony i domki sąsiadów i płotki i ogródki - bajkowo. I na dodatek słońce świeci - no i pewnie zanim my sie wybierzemy na spacer to waszytsko jużbedzie pływało Nadia w ciagu dnia spi 1 albo 2 razy - pierwsza drzemka zaczyna sie między 10.00 a 11.00 i trwa od ok. 1,5h d 2,5h.; druga tylko na specerze i zwykle ok 30 min do 40min - ta druga to występuje w zaleznosci od tego jak długa była pierwsza. No własnie jakoś tak sobie ustaliła to spanie, że przesypia najładniejszą pogodę. Pochwalę się jeszcze, że nauczyła sie bawić zabawką-słoniem. To jest taki słoń co ma dziure we łebie i w zestawie 4 kuleczki, jak sie wrzuca kuleczki to słoń gra melodyjki (tez 4). No i Nadia wie że jak tam wrzuci kulkę to słoń jej zagra i strasznie się z tego cieszy. Słonia mamy juzod dawna, ale ostatnio stał sie hitem - jak się nim bawi mam jakies 20 do 30 min spokoju. Zobaczymy na jak długo Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: na każdy temat 28.11.05, 12:01 no i wam jeszcze nie napisałam o naszych nocach. którejś z nocy nie wytrzymałam i zaczęłam postępować wg ksiazki "każde dziecko moze sie nauczyć spac" Słuchałam jej płaczu najpierw przez 2 min potem przez 3 i przez 5 - do 7 na szczęście nie doszło. To było tydzień temu a ja do tej pory mam kaca moralnego. Powiem Wam że to zadziałało - jedna taka noc z 3 wejściami do płaczącego dziecka. No i dobrze że tak szybko, bo wiem, ze nie dałabym rady juztego powtórzyć. Nadia jak sie budziła w nocy na cycusia to odkładana nawet nie zasnięta do łóżeczka - zasypiałą sama i nie wołała o noszenie. A ta noc była przespana - od 20.30 do 6,30; tylko ok 3.00 coś tam sobie miałknęła ale nawet sie nie rozbudziła. Ale to ze noce mamy spokojniejsze moze być też wynikiem tego, że przebiła sie górna jedynka, druga jedynka sie zapowiada... A ja też sie wybieram na aerobik - i jak na razie tylko wybiaram - mam problem logistyczny - nie mam z kim zostawić NAdii, bo jej tatuś wraca ok 19.00. I dlatego też sobie postanowiłma dzisiaj (to chyba tak nastroił mnie ten dzisiejszy piekny pornek), ze wieczorem bede sama w domu ćwiczyła. Chciałabym być laska na wesele na I dzień świąt, no i od razu to by sie to przydało na sylwestra. I teżsobie postanowiłam, ze nie bede marudziła tylko zabieram sie do szukania pracy. A na sylwestra to marzy mi sie bal - taki bal, bal. I tak musze kupić kiecke na to wesele. Tylko jak do balu przekonać męza? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: na każdy temat 28.11.05, 12:06 Wczoraj ogladalam sobie moja Emme jak miala tyle samo co Lui(ona jest z 5 marca),i stwierdzam ze wiecej gadala,i wiecej umiala(kosi kosi,i pap pa i tany tany)nawet mowila dzidzi i ogolnie naprawde duzo.Wiecej sie smiala i naprawde wszedzie jej pelno bylo.A synus to poprostu luzak,i leniwy jest.On rozwija sie powoli.No tak z Emi nie mialam internetu he he. Monika-moj to chrapie straszliwe,dlatego jeszcze spimy osobno.Probowalismy roznych sprayi,ale nic nie dziala szkoda tylko kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Jak wkleić zdjęcie? 28.11.05, 12:14 Kochane marcowe mamusie! Przyznaję, jestem kompletnym komputerowym laikiem... Jak wkleić zdjęcie swojego Kubusia? Jeżeli któraś z Was ma chwilkę, niech napisze, tylko w przystępny sposób ) Z góry dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Jak wkleić zdjęcie? 28.11.05, 17:09 W poście mogą być nie więcej niż 3 zdjęcia Maksymalna waga zdjęcia - 64kB Maksymalna szerokość zdjęcia - 700 pikseli Wejdź tu : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22655082&s=0 potem kliknij na odpowiedź. Pojawi Ci się okienko. Tam napiszesz coś. Poniżej okienka będziesz miała trzy okieneczka, w które wklejasz po jednym zdjęciu A zdjęcia przygotuj wcześniej według kryteriów na górze tego postu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Jak wkleić zdjęcie? 28.11.05, 21:58 dzięki mamo_wojtusia2! popróbuję! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Jak wkleić zdjęcie? 29.11.05, 07:45 Dzięki mamo_wojtusia2! Moją pociechę można już oglądać na "zobaczcie", teraz jeszcze powalczę, żeby mieć to w sygnaturce ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zeby 30.11.05, 08:58 dwie dolne jedynki i dalej się ślini.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 nocnik!!! 28.11.05, 14:17 nie mogę się nie pochwalić... wreszcie po kilkunastu próbach "złapałam" pierwszą kupkę na nocnik. Wiem, że kontrola zwieraczy jest od drugiego roku życia, ale i tak się cieszę. Nocnik zagrał melodyjkę i kuba cały szczęśliwy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: nocnik!!! 28.11.05, 17:10 A ja tam wolę wycierać brudną dupkę niż brudny nocnik Ot, takie małe zboczenie )) Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: nocnik!!! 28.11.05, 18:01 mama_wojtusia2 napisała: > A ja tam wolę wycierać brudną dupkę niż brudny nocnik > Ot, takie małe zboczenie )) Zgadzam sie w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: nocnik!!! 28.11.05, 18:45 Mój strszy przestał sikac w pieluch jak miał 19 miesięcy, ale jak miał 8 to starałam złapać kupy do nocnika., Teraz daję sobie luzik. 3 dni bez kompa i człowiek zacofany. Już 15 minut czytam i czytam. Witam nową mamusię U nas bez zman. Nocki tragiczne. Mały robi pa pa i kosi kosi na zawołanie. Nauczyła się kiwać na boki głową jak ktoś (patrz starszy brat)kiwa. Dawałyście już jajko do zupek, bo ja razdałam ale miał młody wysypkę Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: nocnik!!! 28.11.05, 21:00 Ja nie liczę na to, że nauczę go teraz sikać na nocnik, ale przez to, że chociaż raz albo dwa razy dziennie go sadzam, to chętnie siedzi na nocniku (a czasem coś się złapie) co do żółtka - bo nie wiem czy wiesz, ale bardziej uczula białko - dodawałam do zupki i mój maluch zaakceptował, tylko że on nie jest na nic (jak na razie) uczulony. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 21:22 Witajcie nowe mamy, podajcie wymiary urodzeniowe dzieci - do listy. Bela, pokój śliczny, mniej więcej tak sobie go wyobrażałam + koło sterowe . Olusia, a podajesz małej żelazo? U nas Ferrum lek pomógł. Marzena, ceny macie zabójcze w tej warszawce, proponuję pracowac tam, a domek kupić w moich okolicach... lotnisko mamy, żeby szybciej do pracy . Gratuluję decyzji, nie będziecie żałowali, dzieci będą miały "wybieg"... jedyny minus to koszenie trawy. Bartusia ostatnio wszędzie pełno, raczkuje, czołga się jak wojak na poligonie a od wczoraj namiętnie klęczy... niedługo zacznie kolędować? Męczy się w związku z górnymi jedynkami. Aaa i usiadł dwa razy sam, raz z klęczek, ale to się też liczy? Odmawia jedzenia zupek, dzisiaj podstępnie wysępił pierś w dzień -wziął mnie na "senność" a potem rozrabiał, jak pijany zając. Wczoraj był z wizytą u bliźniąt miesiąc młodszych, zero dyplomacji - nawet się z nimi nie przywitał tylko od razu rzucił się na zabawki, potem zwiedził mieszkanie czołgając się i na koniec się rozdarł, bo przypomniał sobie o kąpieli, nie dał się oszukać. A dzisiaj śpi bez kąpieli z konieczności - jakaś niebezpieczna bakteria w rzeszowskiej wodzie straszy od dzisiaj do odwołania. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 22:06 witam Wysłałam właśnie zdjęcia małego z targów. A co do pokoiku to jeszcze jestem w trakcie realizacji drugiej części ale znaleść coś ładnego i żeglarskiego w naszych sklepach to masakra ale to nic mamy czas i mnóstwo przyjaciół żeglarzy którzy jak tylko coś wypatrzą to zaraz kupują. napewno efekt końcowy przedstwie)))))))))))))))))))))))))))))))) U nas strajk głodoo-antyzupkowy ciągle trwa, babcie pztrzą na mnie jak na wyrodną matkę bo Paytryś pożera wszystko co mam ja na talerzu ( oczywiście tylko wzrokiem) ale na swój talerz nawet nie zerknie bo kto by jadł jakieś marchewki zupi, kurczaczki itp tym to chyba trzeba pluć ))) Z siadanie mna nocniczek to uważam że u nas jeszce za szybko myślę że ten nocnik wylądował by w końcu na główce mojego synka i służył by za kask ochronny bo to żywe sreberko o wszystko się teraz obija. a muszę się pochwalić że mały stoi już podparty tylko jedną ręką a drugą musi coś zawsze nabroić. ostatnio cichaczem zjadł paragon ze sklepu jak on to zrobił nie wiem wogóle skąd on go wzioł. Paragon wypatrzyłam w jego kupce całkiem w niezłym stanie. Oj teraz przypominają mi się czasy jak to małe guwienko leżało i albo płakało albo spało a teraz oczy dookoła głowy i tak jeszcze o jedną parę zamało Ogladałam dzisiaj nasze marowe dzieciaczki są śliczne naprawde nam się udały. pozdrawiam i zycze spokojnej i przespanej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 22:19 bela80 napisała: > cichaczem zjadł paragon ze sklepu jak on to zrobił nie wiem wogóle skąd on go > wzioł. Paragon wypatrzyłam w jego kupce całkiem w niezłym stanie. mam nadzieję, ze wyłuskałaś go z kupy, na wypadek gdyby trzeba było coś zareklamować i przedstwić paragon w sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 22:29 o matko ratunku!! brzuch mnie rozbolał ze śmiechu ) Glukoza była potrzebna widocznie!! Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 22:44 Tak paragon wydobyłam tylko ciężko było rozczytać się co było kupowane my też naśmialismy się co niemiara ale jak sobie pomyśleliśmy jak by mógł się zakksztusić brrrrrrrrrrrrrrr ale nic się nei stała poziom glukozy uzupełniony a synus zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 29.11.05, 01:04 hej! Witam nową mamę. Ostatnio tez głównie czytam, bo mi sie nie chce palcami ruszać po klawiaturze. No ale dziś się zmobilizowałam. Dzieciaczki dorośleją i widzę,że coraz więcej mamuś musi się zaopatrzyć w dodatkowe oczy. Mam nadzieję, że nigdy żadnemu marcepaniątku nie stanie się nic złego. A co do paragonu, to może Patryczek chciał ukryć, co kupił Wam na mikołajki, hi, hi. Chłopak ma dobrą przemiane. U nas spokój choć chyba szykują się górne zęby. One tak się szykują od miesiąca więc już chyba czas na nie. Poza tym jak na zdjęciach, Pati stoi sama, oczywiście nie za długo. Potrafi bawic sie przy tym zabawką i mocno gestykulować. Raczkuje jak torpeda, przy meblach chodzi sprawnie, a czasami jak ma większą lukę to stawia samodzielny krok i tak śmiesznie rzuca się na następny mebel. Wiesza się na czym się da i chyba urosła, bo kiedys nie wystawała za stół, a teraz widać czubek głowy i trudniej sie bujać. Zaczęła gadać, głowinie tata, baba, papa, i odmiany tych sylab. Niestety jest niedzielnym dzieckiem i nie przemęcza sie. Żadne tam kosi, kosi czy pa, pa. Umie za to gasić i zapalać światło, bujać lalę do snu, pokazywać oczko i chować się. A kuku to jej ulubiona zabawa. Chowa sie za firanką, pod krzesłami, pod kołdrą i wyskakuje z różnych stron zaśmiewając sie do czkawki. Takie chwile są cudowne. Niestety mama leniwa i od urodzenia Kukusia tylko 2 razy wyjęła kamerę. Teraz sobie pluje w brodę ale co minęło to już stracone bezpowrotnie. Ostatnio ma też dobry apetyt.Pati oczywiście , chociaż mama tez nie narzeka. Aktualny przysmak to bułeczka z masełkiem. Do tego danonek albo szyneczka. Dziś na kolację jadła jajecznicę na parze z kromką bułki, a potem dopchała szynką, bo jej sama bułka została. A na obiad zupkę i poprawiła kromką ciasta(biszkopt domowy). Cudnie jak ona je, aż chce sie rano wstawać, tfu, tfu, odpukać w niemalowane. Czy Wy tak skrupulatnie trzymacie się tego żółtka co 2 dzień. Bo ja ciągle zapominam. Jak podajecie wit.D3? Ja tak sporadycznie i chyba musze zasiegnąc porady pediatry, ale tzreba iść z Kukusiem, a potem ja rozbierać i ubierać, a do tego potrzebne są co najmniej cztery ręce. Co do spania, to śpi mniej wiecej od 11.30 do 13 i potem pmiedzy 17, 18 a 19. W nocy koszmar. Nie płacze, tylko ciagle mruczy i od razu wstaje. Je w środku nocy mleko i nie wiem jak ja tego oduczyć. Potem je około 7 i wstaje około 9. Ale i tak jestem niewyspana bo co 2 godz. mruczenie kręcenie się i usypianie od nowa. Katorga. Pozdrawiam śniegowo, Kseniu nie dajcie się chorobom)) Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 29.11.05, 13:29 do margalin Twoja Pati stoi rewelacy6jnie.Moj misiek też chyba zacznie bo coraz częściej zaczyna się puszczać mebli.GRATULACJE Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Mamkube. 29.11.05, 18:03 Wlasnie zauwazylam na zdieciach ze mamy takie same kafle w lazience.Szok. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Mamkube. 29.11.05, 21:02 u nas mąż wybierał Już trochę mają (z 8 lat), jak ten czas leci. Mam nadzieję że następne już w nowym mieszkanku Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 ...głównie o raczkowaniu 29.11.05, 19:14 Matea4 zdradz jaka to zupa babcina, bo moj cos ostatnio strasznie wybrzydza i juz nie wiem jak mu dogodzic. Ponizej podaje dwie stronki do artykulow o raczkowaniu, ciekawe. www.urwis.pl/modules/news/article.php?storyid=26 www.bosko.pl/klopotnik/?art=374&n=2 Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: ...głównie o raczkowaniu 29.11.05, 20:11 Zupa babcina to poprostu rosołek z marchewką, kurczaczkiem i kleikiem ryżowym, ale tak jak dla wszystkich. Normalnie doprawiona. Pycha. Młody zjada aż uszy się trzęsą. Tak samo jak pomidorową, szkoda tylko że uczulony jest na jajko bo zamiast kleiku dodałabym lane kluseczki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: ...głównie o raczkowaniu 29.11.05, 21:39 Witam, właśnie wpadłam z pracy. Zastałam w domu obie babcie i dziadka (aaaa!!) którzy tak rozbrykali mi Kubę, że zasnął przed chwilą zamiast po 20-tej. Uff. Więc teraz mam wolną chwilkę. Dzięki za link o raczkowaniu - bardzo fajny. Zaczynam się zastanawiać, czy nie powinnam mocniej doprawiać jedzenia dla malucha, chciaż na razie je bardzo ładnie. Nie chciałabym, żeby przeżył jakiś szok jak przejdziemy na wspólne posiłki. A jak to wygląda u Was? Dajecie dzieciaczkom to samo, co jecie, czy gotujecie osobno? Pozdrawiam wszystkie mamy pracujące i niepracujące. Od 1 stycznia mam urlop wychowawczy hurrra Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g rozmemłana 29.11.05, 23:17 ja właśnie daje papki nie przyprawione - na obiad, kaszke na wodzie+ owoce na drugie sniadanie i kaszke sinlac na kolacje. Czytając menu niektórych marcepaniątek też sie zastanawiam czy nie powinnam podawać czegoś bardziej "dorosłego". Bo pewnie taki Krzyś Agaluby to już wcina schabowego i golonke popijając piwkiem (dla nie wtajemniczonych Krzyś to pionier kanapeczek z szyneczką) A Nadusi nie zawasze smakuje "grubsza" papka z grudkami - dzisiaj np. wymogła na mnie dodatkowe zmiksowanie obiadku - na gładko - i to dopiero jej przeszło przez gardziołko super, że bedziesz miała wychowaczy - wiecej czasu dla Kuby ) , tylko jakoś tak nie po kolei od razu po macierzyńskim poszłaś do pracy? to bedzie pierwsza część twojego wychowawczego? A ja chyba teraz doświadczam tymczasowego rozmemłania przez to siedzenie w domu. Mam wrażenie, że nieustannie przezywam dzień świstaka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: rozmemłana 29.11.05, 23:32 to trochę skomplikowane - jak i życie po urlopie macierzyńskim i dodatkowo miesiącu urlopu wypoczynkowego, kiedy Kuba miał 5 miesięcy, wzięłam urlop wychowawczy. W ramach urlopu wychowawczego wróciłam do pracy na pół etatu. Od sierpnia moje życie wygląda tak: od rana do 15.30 zajmuję się synkiem, potem mijamy się w drzwiach z mężem, który wraca galopem z pracy, a ja idę do swojej aż do 20-tej. Po powrocie karmię małego, zajrzę do komputera, czasem jakiś film obejrzę i pora spać. Początkowo Kubą miała się opiekować moja Teściowa, ale jakoś nie wyszło (reszta jest milczeniem...). Ostatecznie przegadaliśmy to z mężem i uznaliśmy, że póki mały nie skończy 1,5 roku posiedzę z nim w domku. Naprawdę ostatnio odliczam dni do 31 grudnia... Na szczęście mój wyrozumiały pracodawca będzie na mnie czekał do września przyszłego roku (najprawdopodobniej ) A co do menu naszych milusińskich, to trochę mnie zdziwiły kanapeczki z szyneczką Mi udało się namówić Kubę na "grubsze" papki w ten sposób, że zaczęłam do gotowych zupek dodawać ugotowany na mięciutko ryż. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: o świętach i nie tylko 30.11.05, 11:26 U nas choineczka bedzie sztuczna i mała. I jakoś nie chce mi się myśleć o świętach, bo w tym roku zostajemy we Wrocku. A zawsze jeździliśmy do moich rodziców, i jakoś mi smutno z tego powodu. No ale cóż. A ty mamo_wojtusia jak będziesz jechała do rodziców to możesz wstąpić do mnie. Zapraszam! A znasz może Artura Kluszczyńskiego z Oławy? A gdzie się wybieracie na Sylwka? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: o świętach i nie tylko 30.11.05, 12:21 my tez choinkę co roku żywą kupujemy, jak Kuba był mały też. I w ty roku pewnie też. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 29.11.05, 20:45 Czy możecie pokazać mi błąd który robię pisząc adres w sygnaturce? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube matea 29.11.05, 21:05 <a href="HTTP://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=22655082&wv.x=2&a=32376206"> Mati<a/> ma być, tylko http ma być z małych liter Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ło matko! 30.11.05, 08:56 Co ja ostanio robię w dzień? Ano jak Ala śpi to szybko robię "coś". A jak nie śpi to idę za nią krok w krok, bo Ala zawzięcie odrywa tapety!!!!! U Wojtka juz brakuje paru fragmentów. To akurat nic, bo i tak tam (jeżeli się nie wyprowadzimy) to w marcu/kwietniu będzie remont. Niestety w dużym pokoju było "robione" w lutym. Nie zrobiliśmy podłogi i przy podłodze odstają tapety, bo nie ma listw przypodłogowych. Teraz w ramach prezentu świątecznego musimy fundnąć sobie podłogę... Czy wasze marcepaniątka tez już poczyniły szkody w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: ło matko! 30.11.05, 09:43 Szkody: -zepsuty pilot od telewizora -pogryziona ksiazka telefoniczna -laptop (zaczyna szwankowac), ale nie stwierdzono jednoznacznie czy to wina lapek Matiego,ktore sie do niego dorwaly czy sil nadprzyrodzonych -pogryzione opakowania od kaset video Z grubsza to tyle, drobiazgow nie wymieniam, bo zajeloby mi to caly dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ło matko! 30.11.05, 09:46 Doświadczona wybrykami Wojtusia większość rzeczy pochowałam. Niestety ścian nie udało mi się zakamuflować Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ło matko! 30.11.05, 10:32 w zwiazku z rajdami....czy tówj mąż jeździ? moja siorka to zapalona rajdowa dziewczyna, jeźdżą wszędzie moze sie znają? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ło matko! 30.11.05, 13:12 Mój od dwóch sezonów nie jeździ, bo sprzedał radówkę i robi nową. Właśnie trzeci sezon przeleciał mu przed nosem... Napisze na priva, coby wszystkich nie zanudzać Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: ło matko! 30.11.05, 10:50 czytam o laptopie, i przypomniałam sobie nasze szkody: tatuś czyli mój mąż beztrosko pozwalał Kubie "pisać" na laptopie. Kuba nie był zainteresowany pisaniem, ale samymi klawiszami, więc tatuś musiał potem trzy razy wklejać wyrwane klawisze. Mądrość ludowa mówi do trzech razy sztuka Zęby: u nas dwie jedynki na dole i od kilku tygodni fontanny śliny, ale u góry nic jeszcze nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Witam ponownie 30.11.05, 11:06 Juz wrocilismy z naszej krotkiej podrozy i jakos smutno nam albo raczej mi bo Louisa wyglada na zadowolona Podroz do Anglii ze Szczecina mielismy koszmarna jednego dnia odwolano nasz lot a drugiego lot oczywiscie full pelny i w 50% wypelniony rodakami jadacymi do pracy ktorzy 1-dniowa przerwe w podrozy wykorzystali na upojenia alkoholowe....ughhhh no i opoznienie 2 godziny czyli w londynie bylismy ok 1 w nocy a w domu 1.5 godz pozniej Powiedzialam sobie nigdy wiecej ze szczecina (do tej pory latalismy z berlina) ale powrot byl znowu super tak ze nie wiem Louisa nabrala super predkosci przy raczkowaniu chociaz ciagle czuje sie pewniej pelzajac Zebow nastepnych takze wypatruje nie wiem juz jak dlugo Cos sie bieli ale moze tylko w moich oczach Dalej tucze moja torpede bo przybrala tylko 300 g w ciagu 3 tygodni i teraz sinlac jest w czestym uzyciu Ogladlam wasze zdjecia i musze tez cos nowego wstawic bo "nowe zdjecia louisy "sa juz dosyc nieaktualne Nie wiem ale lenistwo mnie ogarnia straszne a nadchodzace swieta jak co roku sa dla mnie raczej pasmem udreki mam nadzieje ze jakos je przezyje No wlasnie a co z choinka ? Zawsze mialam duza i zywa ale z louisa to jest niemozliwe Musialabym ja ukryc przed nia Macie jakies pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Witam ponownie 30.11.05, 11:24 o choince: mam doświadczenie z ubiegłych dwóch lat (wesoły wścibski i psotny piesek) - choinkę kupowaliśmy żywą, niedużą, w doniczce i stawialiśmy wysoko (na komodzie). Tak wysoko ani Kuba ani pies nie sięgną... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 pomysł na choinkę - do anki 30.11.05, 13:32 Wjtek wczoraj zmarszczył czoło i się zamyśłił. A potem powiedział: - no i będziemy musieli wysoko postawić choinkę, żeby Ala jej nie rowaliła. No widzisz jakie to proste Ja nie mam mebli ani nic w tym stylu, wię przykręcę ją do sufitu Ups, Ala znowu naciera na tapetę! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: pomysł na choinkę - do anki 30.11.05, 14:44 Daj pare wskazowek technicznych jak ta choinke do sufitu przyczepic, bo w moim mieszkaniu w Polsce mam tylko kanape i urzadzona kuchnie, no i oczywiscie lozeczko Sandry, wiec choinka tez pewnie na suficie bedzie musiala wyladowac)) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: ło matko! 30.11.05, 13:08 Wczoraj przerzylam chwile grozy zwiazane z wandalizmem mojej pociechy: podczas, gdy logowalam sie do internetu, Sandra oczywiscie mi w tym asystowala stojac przy stoliczku, no i skasowala ID, ktorego ja nie pamietalam, bo komp. na mojego meza(( Juz myslalam, ze zostane odcieta od swiata... wirtualnego. Poza tym jest grzeczna, a ulubione zabawki to oczywiscie zdobycze techniki: pilot, telefon, komputer, TV, ktore chcialaby ogladac namietnie, ale jej ograniczam. Zamiast tego pozwalam jej od czasu do czasu ogladac DVD z cyklu Baby Einstein, ktore sa dostosowane do wieku niemowlat. Bardzo to lubi, bo fajna muzyka i obrazki. Musze sie pochwalic, ze juz w tak mlodym wieku moja pociecha ma sporo kolezanek i kolegow. Bardzo lubi, jak chodzimy do Centrum Dzieciecego. Od wejscia pokazuje swoj usmiech nr 5 pani przedszkolance i ledwo ja zdarzam rozebrac, bo tak sie rwie do innych. Jest bardzo niezalezna, ja sobie siedze i rozmawiam z jakas mamusia, a Sandra wedruje i zawiera znajomosci rozdajac wszystkim usmiechy. Mowie Wam fajnie tak patrzec na tyle tych maluszkow)) A towarzystwo bardzo wymieszane: Sarah (Francuzko-Chinka), Pablo (Hiszpano- Niemiec), Gabriel (Francuzo-Amerykano-Izraelczyk), Sasza (Murzynek). Wszystkie dzieciaczki prawie tak sliczne, jak nasze Marcepaniantka)) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: ło matko! 30.11.05, 11:15 U nas komórka, którą Filip kocha i niestety została tak zaślinona, że padła. I nie wspomnę już o mojej kolekcjji kart telefonicznych (zbierałam 5 lat) a Filipek je rozwalił, pogryzł i jeszcze sobie z tatusiem z nich strzelają. A jaki jest ubaw z tego strzelania. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 dalej sygnaturka 30.11.05, 09:22 no i dalej nic napisz mi w normalnym poscie jak to ma wyglądać Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: jedzenie 30.11.05, 09:28 Mojemu synkowi, dodaję do zup normalne przyprawy, trochę solę i staram się już tak bardo nie przecierać. Najchętniej zjadłby już wszystko, ale mój rozsądek jest górą, co nie oznacza że młody czasem wygrywa. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: udało się 30.11.05, 09:37 wreszcie mi się udało z dygnaturka. Dzięki wszyskim. Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Szkody... 30.11.05, 11:14 jak na razie większych nie było...może wielkim minusem jest zestresowany kot, który pojawia się na horyzoncie, kiedy Marcinek zasypia...a tak ciągle pod łózkiem...biedaczyna kochana.... Ja te za Młodym ciągle chodze, bo ta moja pchła wszędzie musi wejśc... Marcin zaczyna się "puszczać"...nie zlicze już ile sinców i guzów na głowie się pojawiło i pojawia nadal... Nie wspomne o sobie....przedwczoraj mój łokieć miał bliskie spotkanie ze ścianą...siniak olbrzymi, zdarta skóra...tak się kończą wygłupy ze ślubnym...boszeee..jak dzieci, co nie???? A...ciągle próbuje ograniczyć odruch wymiotny Marcinka podczas podawania bardziej stałych pokarmów, leń z niego i tyle... Ale będe twarda i wytrwała... Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: Szkody... 30.11.05, 16:52 Mój mały jeszcze nie raczkuje więc szkód jeszcze nie ma ,tylko wyrwał jeden klawisz z laptopa. Michał ma od tygodnia katar i końca nie widać powoli mnie już trafia, poza tym z ciekawostek to zemdlałam w pracy i teraz wszyscy myślą że znów jestem w ciaży.A ja po prostu chyba dosłownie w końcu padłam na twarz .Michaś od tygodnia zupełnie odstawiony od piersi ,a ja się mam nadzieję że trochę się zregeneruję i przestanę wyglądać jak śmierć na chorągwi. A jeszcze dzisiaj rano na dobry początek dnia zamarzły mi drzwi w samochodzie inie mogłam ich otworzyć jak w końcu mi się udało to już nie można ich było zamknąć bo coś się zablokowało i musiałam siedzieć przy otwartym samochodzie i czekać aż mąż z pracy przybędzie z odsieczą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Szkody... 30.11.05, 18:13 Cześć. U nas też bez szkód bo mały dopiero niedawno raczkuje. Co do jedzenia to my dalej papki. Wczoraj próbowałam przemycić jkaieś kawałki i skończyłoo się pluciem i płaczem. Co do choinki to my nawet jak nie było Grzesia to robiliśmy taki olbrzymi stroik z gałęzi jodłowych. Zawieszazłam je na ścianie do góry nogami układając w kształcie rąbu wydłużonego do dołu. Trzeba tylko znaleźć długie gałęzie. Stelarz, żeby gałęzie się utrzymały , robił mi mąż z metaloowego wieszaka. Wyglądało zawsze super. Co do Sylwka to nie wiem bo w tym roku coś nasza ekipa nawala (jak by to oni mieli dziecko i musieli przyjechać z zagranicy)). Kuki, jeśli już nie karmisz to zmiany powinnaś zobaczyć zaz jakiies 3 tyg. . Ja nareszcie wyglądam jak człowiek choć przez chwile się bałam bo jak mi waga wystartowała to po 2 kg na tydzień przybierałam. Dobrze jest znów wyglądać jak człowiek) POwinnam zrobić tyle rzeczy a brak mi zapału. NIech mi któraś kopa prześle. POzdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a u nas histeria na widok łóżeczka 30.11.05, 18:39 bo inaczej tego nazwac się nie da niestety, nie płacz ale ryk, od płaczu wymioty itd, Asia chce cały czas chodzic po swojemu po podłodze a nie zasypiac w łózeczku, nawet jesli na to pora a do tego od dzisiaj bierzemy bactrim jednak ma zakażenie układu moczowego, kurcze.... a tak sie cieszyłam ze już ma 8 miesięcy a nie chorowała (( e.coli grasuje w siusiałce Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 30.11.05, 19:23 No to tak jak u nas tyle, ze E.coli na zmiane z Proteusem Mirabilis. To jest takie dziadostwo, ze ciezko sie go pozbyc, my walczymy od poczatku wrzesnia, w piatek kolejny posiew i zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 30.11.05, 19:37 a co braliście ? na te gadziny Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: sklonowało mi się dziecko 30.11.05, 21:02 ratunku mój synek sie sklonował gdzie się nieobróce to tam jest uśmiechnięta mordka. najlepsza jest buda psa wchodzi tam cały, i wyciąga wszystkie sekrety naszego kudelka. na drugim miejscu jest pralka cały dzień może przy niej siedzieć i do niej gadać. wstaje raczkuje jak stoi to się puszcza i cały jest poobijany. w łóeczku lubi rozrabiać ąż mu się oczy świecą jak go wsadze do łóżeczka. strasznie obraża się jak go wsadze w grubą kurtałke. cały spacer nawet nie pisknie a jak na niego popatrze to odwraca się w drugą stronę ))) co do świąt to my chyba będziemy mieli żywą choinkę a na sylwestra to też chyba nie pójdziemy bo nasze towarzystwo też nie może się zorganizować zobaczymy a tak strasznie chciała bym poszaleć młody do dziadków a my heja na balety Zobaczymy co do jedzenie przestałam bawić w gotowanie oddzielnie dla Patrysia bo nie chciał jeść a jak dam mu to co my jemy to wcina jak szalony coprawda dodaje troche mniej przypraw dzisiaj jedliśmy pomidorówkę a wczoraj był rosołek z marchewką i makaronikiem dobra kończe bo chłopaki chcą się kłaść spać a mamusia musi przygotować mleczko pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: szkody 30.11.05, 21:33 U nas narazie brak. tylko pies i kot omijaja małego z daleka. Najlepsza zabawka to pilot, komórka i auta starszego brata i wszelkiego rodzaju miski. U nas choinka jak zwykle będzie żywa taka na 250 cm,zobaczymy jak Mati sobie z nią poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: szkody 30.11.05, 21:36 zapomniałam napisać, że jeszcze wtyczka od prądu jest napastowana,ale zaślepiona. Odganiamy młodego, a on skubaniec to rozumie i sie z nami droczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: szkody 30.11.05, 22:14 mój kubuś raczkuje z rozpędu w kierunku gniazdka (oczywiście zabezpieczonego zaślepką) i próbuje polizać uziemienie. Mamusia w tym momencie osiąga prędkość światła i zawsze w ostatnim ułamku sekundy chwyta synka. Ach te mamusie! Aha, są jeszcze firany, a właściwie jedna długa firana, jedna jedyna w całym mieszkaniu - jak wspaniale można się na niej uwiesić! Jak będę myła okna na święta, to chyba ją sobie podaruję! Jeśli chodzi o język migowy to Kuba bardzo ładnie zamyka oczy, odwraca głowę i macha rączkami próbując odgonić łyżeczkę od buzi, kiedy uzna, że się już najadł. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 choinka 30.11.05, 22:20 Hmmm dobry ten pomyslz przymocowaniem do sufitu ale jak przykleje prezenty to starszy brat gotow przegrysc sie przez sufit do sasiadow) Udalo mi sie umiescic bardzie aktualne zdjecia Jutro poipsze wiecej bo mi dzis glowa peka( Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: choinka 01.12.05, 00:08 Hej! My choinkę też stawiamy w tym roku wysoko. Jak w zeszłym kupiliśmy nowe meble to stara pod sufit przestała sie mieścić i stąd mamy mniejszą. Będzie jak znalazł. Co do sylwestra to na białej sali, bo dziadek pracuje na zmiany i wypada mu sylwek więc nie mamy z kim zostawić małej. Mam pytanie. Kto już zmieniał fotelik samochodowy i na jaki. Co polecacie? Późno sie pytam bo już zamówiłam z allegro Ramatti Venus Comfort, ale jestem ciekawa Waszych wyborów. Podziwiam Was dziewczyny z tymi wyjazdami, lotami i wycieczkami. Patrycja jeszcze nigdy w autobusie nie była, bo sie boję,że sie rozpłacze , a ja nie mam siły jej nieść na rekach i wysiadać w połowie drogi, a co dopiero dalsza podróż. Najdalej byliśmy 100km od domu u teściów i to tylko 2 razy. Chyba jestem tchórz. No coż, Ameryki nie odkryłam. Mamo_wojtusia2 wymiary wysłałam i nie smiałam pytać co dalej bo pewnie nie masz czasu pilnując resztek tapety. ALe zaraz wyślę jeszcze raz, może nie nacisnęłam tego co powinnam. Miłego dnia wszystkim mamusiom i 0 siniaków dzieciakom. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Matea. 01.12.05, 09:18 Z tego co pamietam to pytalas sie niedawno o sygnaturke,z tego co zauwazylam u ciebie to znak zapytania ktorego ja nie mam.A mam tak.<a href="tutaj wklejasz link do zdiecia">mati.<a> bez kropki na koncu,mam nadzieje ze sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: fotelik samochodowy 01.12.05, 09:19 Muszę się przyznać, że z powodu fotelika (który zresztą kupiliśmy w zeszłym tygodniu) rozpętała się niezła burza. Poszło jak zwykle o finanse. Moja koncepcja to kupić fotelik tani i niezły, a mojego męża kupić najlepszy jaki jest (czytaj - najdroższy). Po długiej dyskusji przeważyły argumenty mojego męża (sama wiesz jak ja jeżdżę - po takim argumencie każda z Was zgodziłaby się pewnie bez wahania, a jeździ hmmm ostro) i mamy fotelik roemer za 700 zł. Gdyby to zależało ode mnie i mojego stylu jazdy, spokojnie moglibyśmy mieć Ramatti Musiałam tylko w sklepie szybko przekalkulować, czego to sobie znowu nie kupię w tym miesiącu, ale w końcu poświęcam się dla dzidziusia Autobusem ani tramwajem ani pociągiem Kubuś na razie też jeszcze nie jechał, samolotem oczywiście też nie. Też boję się spróbować, no i trzeba by wtaszczyć wózek do tramwaju... Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: choinka 01.12.05, 09:20 mój mały klonek w końcu zasnol wiec mam chwile dla siebie. choinke też postawimy na podwyższeniu jeszcze nie wybraliśmy miejsca ale jak już kupimy to na pewno jakos wpasujemy ją w pokój. całe szczęście nie mam firanek więc młody nie ma na czym się wieszać, za to dzielnie wspina się po oknie balkonowym i pościanach które całe są już wymazane w małe łapki Tak się z mężem zastanawiamy co kupić temu małemu urwiskowi na gwiazdkę. A wy macie jakieś pomysły??????????? ostatnio wynalazłam fajną stronę z zabawkami drewnianymi dla dzieci może coś z tych zabawek? ide "ugiglać" cos na obiadek tylko pomysłów mi brak my lubimy pikantne potrwy z dużą ilością czosnku a dla małego musimy się ograniczać A zapomniałam się pochwalić w końcu zapisałam się na fitness może to mi coś pomoże bo kilogramy ciągle mnie prześladują Pozdrawiam i życze miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 zabawki mikołajkowo- podchoinkowe 01.12.05, 09:46 ja jestem zawsze pod wrażeniem zabawek do pchania i ciągania za sobą,zwłaszcza że tak naprawde ładne zabawki są u nas dostępne od niedawna. Pamiętam jak udało nam sie kupić autko-jeździdełko fisher-price 15 lat temu....oni sie chyba pomylili wtedy i rzucili na nasz rynekto było jak objawienie....i mimo że jak juz nasze dzieci nie używały to pożyczalismy innym to autko nadal żyje!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x odnosnie kapaia maluchow 01.12.05, 09:55 dziewczyny jakie uzywacie kosmetyki do kapieli(szampon, plyn) ja do tej pory stosowalam balneum bo paulinka miala sucha skorke. teraz chetnie przeszlabym na cos co daje piane zeby mogla sie pobawic. no i jeszcze jedno jaki szmpon do wloskow ktorych ma coraz wiecej. co polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: odnosnie kapaia maluchow 01.12.05, 10:02 A wogole poradzcie mi co ja mam mu dawac na to przeziebienie.Daje mu eurespal i to wszystko,acha no i katar sciagam.Pomocy bo jestem zakrecona a musze jeszcze drugi raz kuchnie pomalowac. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: odnosnie kapaia maluchow 01.12.05, 10:30 mój szkrab pospał 30 min i już rozrabia. adres z zabawkami to www.pentomino.pl fajne zabawki i na pewno ciężko się zdecydować . my myśleliśmy żeby kupić małemu chodzik jeździk fisher price ale dziadkowie się uparli że oni to kupią Xeniu na przeziębienie ja dawałam eurespal cebion 8 kropli 2 razy dziennie i wapno dla dzieci 1 łyżeczke na peno za 2-3 dni przejdzie życze wytrwałości i cierpliwości, ja też podziwiam cię zę masz jeszce siłe na malowanie kuchni Ja sprubuje dzisiaj dać mu troche czosnku do jedzonka zobaczymy jak mu posmakuje ide na spacerek pogoda coprawda niezaspecjalna ale co będziemy siedzieć w domku Pa Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: odnosnie kapaia maluchow 01.12.05, 10:32 zapomniałam o kompaniu my po oliatumie przeszliśmy na nivea soft biały a włoski od urodzenia myjemy w seba med dla dzieci jest droższy ( ok 35 zł)ale od urodzenia mamy jedną butelkę i jeszcze się nie kończyjest b.dobry Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: odnosnie kataru i przeziębienia 01.12.05, 10:43 przy przeziębieniu: 8-10 kropli Cebionu 2x dziennie, 1/2-1 łyżeczki wapna w syropie 2xdziennie, sól fizjologiczna w spray'u (ja mam Humex bo najekonomiczniejszy) parę razy dziennie. Na noc spróbuj zaparzyć 1-2 łyżeczki majeranku i garnuszek postawić obok łóżeczka, koło główki - nie będzie problemu z zatkanym noskiem. Jak mój Kuba miał katar to podawałam mu na noc lekką herbatkę z melisy, bo często się budził, a po melisie ładnie spał. Kąpiel - skusiliśmy się ostatnio na J&J lawendowo-rumiankowy: piana fajna, ładny zapach, mały zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: o wszystkim 01.12.05, 10:59 Jeśli chodzi o zabawki to mały dostanie od dziadków fontann ę Fishera. a my zastanawiamy się jeszcze bo wybór ogromny, ale wybór padnie pewnie też na Fishera. Jeśli chodzi o kąpiel to już dawno kąpiemy się w Johnsonie w serii lewandowej (ślicznie pachnie) Misiek zjada wszystko, brukselka, brokuły, groszek. włoszczyzna. Jeśli chodzi o fotelik to mamy Cam od 0 -18 kg po starszym bracie. Starszy jezdził do 4 roku życia więc ten też będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: choinka 01.12.05, 09:51 co do prezentu: mieliśmy na oku jakiś "chodzik-jeździk" taki samochód do odpychania się nóżkami, ale musieliśmy ten pomysł "odsprzedać" dziadkom, więc znowu musimy kombinować a możesz podać ten adres strony z zabawkami drewnianymi? co do obiadów - specjalnie przewertowałam mądre książki i nigdzie nie piszą żeby dzieciom nie podawać czosnku. A ponieważ ja w ogóle dla małego nie solę jedzenia, dodaję czasami por albo czosnek, żeby mu zmienić smak. Ale mój Kuba to w ogóle ma dziwny gust, bo lubi brokuły, szpinak, brukselkę, całą włoszczyznę. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: choinkai i o wszystkim. 01.12.05, 09:26 Wczoraj wpisalam sie ale nie widze tego.Moja Emma jest chora meczy ja kaszel,a wczoraj to wieczorem zaczela sie goraczka ktora utrzymuje sie do dzisiaj,siedzimy w domu.Lui tez ma katar,i ogolnie on mnie najbardziej wykancza.rozchodzi sie o noce,mam naprawde dosc,jest tak uparty ze nie mam pojecia co z tym zrobic.Nie przeszkadzalo by mi gdyby w nocy sie budzil i jadl cyca,on poprostu sam nie wie czego chce,wierci sie,wszystko mu nie pasuje.Musze poczytac madre ksiazki i zastosowac metody.Wogole malo je,i napewno gorne zeby mu nie wychodza.Ach faceci. A ja wczoraj wzielam sie za malowanie jadalni przed wyprowadzka,a co tam.Rozchodzi sie o to ze lubie tych ludzi od ktorych wynajmujemy,i chce zeby bylo czysto,a sciany byly fatalne,tylko nie wiem jak zareaguja bo z jasnego koloru mam taki Tybetanski zachod slonca,ale ladny jest. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: choinkai i o wszystkim. 01.12.05, 09:53 Xenniu ja to Ciebie podziwiam, dzieci chore, Ty padnieta i jeszcze masz sily na malowanie kuchni? Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: a po bactrim miało być :( oczywiście 01.12.05, 09:46 Na coli zawsze dostawal Furaginum i Cebion (wit.C) a mial jej za pierwszym razem 10^5 i goraczke 38C, na Proteusa niestety musial brac antybiotyk najpierw Biseptol a teraz Zinnat. Furaginum sie nie przejmuj to dosyc slaby lek i dzieci moga go brac nawet po 2 lata (oczywiscie nikomu nie zycze). Z tego co sie dowiedzialam to ciezko sie jest pozbyc obydwu tych bakterii, zakazenia moga sie nawracac. Najwazniejsze to czesto zmieniac pampersy, nawet po kazdym "malym" siusiu, bo tam jest cieplo a mocz jest swietna pozywka. Ja zuzywam 56 pieluch na 4 czasami 5 dni. Koszty sa duze, ale tetry nie bede uzywac, bo bym sie zajechala na smierc i nic bym nie robila tylko ciagle przewijala i przebierala dziecko. Jak chcesz pogadac cos wiecej to moze na priva zeby tu nie zanudzac niezainteresowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 01.12.05, 11:32 U nas na szczeście zdrowie dalej dopisuje, choć się bałam bo ostatnio przyszła znajoma z chorym dzieckiem ... też mądrze. Co do prezentów to raczej nie będziemy nic kupować bo z Polski i tak mamy co zabierać. Ewentualnie kupie mu pluszaka co się rusza bo mały ma bzika na punkcie kotów i psów. Zazawsze jak ktoś koło nas ze zwierzakiem przechodzi to sie musi zaatrzymać bo mały az krzyczy. dO ZABAWY POLECAMY Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 01.12.05, 11:35 Oj wysłało mi się wcześniej Wiec polecamy ślimaczka z klocuszkami w 3 róznych kształatach. Grześ potrafi przesiedzieć przy nim pół h i wkładać i wyjmować klolcuszki. Pogoda dziś pod psem wiec siedzimy w domu. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 01.12.05, 18:20 Jak poznac, ze dziecko ma bakterie w moczu? Czy specjalnie prosic lekarza o skierowanie na badania, czy sa jakies inne objawy? Dzieki za oswiecenie. Pozdrawiam goraco, M Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 01.12.05, 19:05 U nas na poczatku bylo tak, ze Mati zaczal marudzic i na rekach przestawal, ale nie bylo to jakies straszne marudzenie, w ciagu dnia potrafil sie usmiechac i chwilke pobawic i wszyscy mowili ze jest rozpuszczony albo, ze to zeby. No ale coraz czesciej byly raczki i marudzenia coraz wiecej.Pozniej mial 37C goraczki, akurat bylo szczepienie, pediatra zbadala i stwierdzila ze ta temp. to przez zeby i ze jest zdrowy. Zaczal coraz gorzej sypiac i w dzien i w nocy, a temp skoczyla do 38C. Ja znowu do lekarza i z wielkim bolem wydebilam skierowanie na badanie moczu, no i wyszlo ogolne zle a w posiewie E.coli. W poradni nefrologicznej powiedzieli, ze jak jest juz goraczka to znaczy, ze zakazenie doszlo do nerek, no a to nie dobrze i lepiej wylapac wczesniej jak jest tylko zakazenie pecherza. U nas trwalo to jakies 3 tygodnie, zanim sprawa sie wyjasnila. Lekarze strasznie zydza skierowan i zwlekaja ile sie da, przestalam sie prosic i jak widze, ze cos nie tak ta robie badanie prywatnie i dzieki temu juz kilka razy wylapalam zakazenie duzo wczesniej. Lekarze mowia, ze bakterie w moczu trzeba leczyc jak najszybciej, bo prowadza do bliznowacenia nerek co daje dolegliwosci dopiero jak dziecko dorosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 01.12.05, 20:27 Asia po zdjęciu pieluszki grzebała w siusiałce, drapała, najpierw pediatra powiedziała ze to taki wiek... ale jestem przewrazliwiona na punkcie nerek poniewaz sama bardzo chorowałam jako dziecko i wiem ile zakazów łączy się z chorobami przewlekłymi nerek, zrobilismy jej posiwe pryawtnie i wyszła e.coli 10 do 3, lekarz powiedział ze to nic, potem siusiałka czerwona sie zrobiła i drapała dalej, wymusiłam skierowanie z rejonu, bo prywatnie to koszt 65 zł, zrobilismy ogólne - mało miarodajne bo mało moczu i posoew i wyszła e.coli 10 do 5 i pediatra stwierdziła ze to juz zapalenie, poza tym w czasie oczekiwania na ten drugi wynik mała budziła się wocy i popłakiwała i zjadała połowę porcji mleka, co u niej jest dziwne, czyli własciwie drążyłam i wydrążyłam, nie jestem zachwycona że to ma, ale wole wczesniej niz później no i bierzemy ten bactrim, a Asiulka to złote dziecko i otwiera buziuńkę i łyka to paskudztwo Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 01.12.05, 11:57 dziewczyny - pisałyście kiedyś, kiedyś o spiralce - powiedzcie ile kosztowało Was samo załozenie? Mój gin przepisał mi spiralke za ok 100pln, ale za założenie weźmie 400,00 - wydaje mi sie to drogo. czy taki jest cennik tej usługi ? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.12.05, 16:34 Ja mam Mirenę za 650. Ginekolog mi założyć za 250, bo zawsze do niego chodzę. A cennik usługi każdy ma swój Z tego co wiem to założenie zwykłej spirali (spirala plus założenie) kosztuje 350-400 zł, więc może rzeczywiście chce ciut więcej?... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Prezenty 01.12.05, 12:32 Mikołaj już kupił prezenty, a pod choinkę wybiorę spośród poniższych. Może też Wam cos wpadnie w oko Luxfera, tu też jest rarytas, jak Twój: Telefon z 1961 roku To mi się bardzo spodobało: Kula Żyrafa Ślimak Do kąpieli A na pierwsze urodziny: Chodzik/jeździk albo Stolik Fisher albo Stolik Playskool Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Prezenty 01.12.05, 20:40 fajne ślimaka widziałam w tesco za 47 zł, a ja chce kupic Asi książeczkę tiny love 3d, telefon tez tej firmy i młoteczek Little tikes - o ile tej ostatniej nazwy firmy nie poplątałam, ksiązeczki ja fascynują a te bedzie mogła sama <czytać> telefon to tez jest numer 1 na liście Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Prezenty 01.12.05, 21:55 Co do Mikolaja to Louisa jus dostala wlasciwie klocki fisher price takie co to sie naciska i cos tam sie kreci- w sklepie byla zachwycona w domu juz nie tak bardzo I drewniane taki sorter na klocki o roznych ksztaltach Oczywiscie klocki sa lizane a nie sortowane jak na razie Mamy nowe dwa zeby -gorne dwojki -jedynek gornych brak no to bedzie maly wampirek co z jej wrodzonym wstretem do swiecacego slonca mnie nie dziwi juz tak bardzo.Mala sie budzi co chwile i mysle ze to te zeby jej dokuczaja- przygotuje panadol chyba bo mi szkoda maluszka Co do kapieli to ja do tej pory bylam na oilatum a teraz kupilam Hascosan polski w skladzie przypomina oilatum troche tanszy i wydajniejszy ladnie pachnie i daje delikatna pianke ale znika ona po kilku minutach Z drugiej strony silna piana chyba dzialalaby wysuszajaco tak ze chyba nie za bardzo jak problemy ze skora Szampon mam oilatum tez -pierwszy jaki kupilam i tez super wydajny tak ze nie zmienilam jeszcze bo nie malam szansy Smaruje mala caly czas mascia cholesterolowa robiana w aptece za 5 zl Mala ma klopoty ze skora ktora byla bardzo sucha i ta masc jest rewelacyjna. Anfi ciesze sie ze jabluszka smakowaly Ja je uwielbiam ale slodkie ze nie mozna za duzo na raz A szkoda heheheh Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Re: Prezenty 01.12.05, 22:44 Anfi mnie zmobilizowala do pisania, prawda jest taka ze zabardzo nie mam czasu na pisanie ale czytam was regularnie przy wieczornym karmieniu.Zrobilam sobie przerwe w pracy taki spozniony maciezynski i chadzamy na rozne play grupy ,Vicki jest bardzo towarzyska i uwielbia byc wsrod ludzi a mamusia kawke wypije itroszeczke poplotkuje Co do leczenia przeziebienia to nie stosujemy zadnych medykametow poza sola morska do nawilzania sluzowki i oil olbas na pajacyk do spania ,moj lekaz jeszcze przy starszej tak mnie wytresowal-katar leczony czy nie trwa tydzien wiec lepiej pozwolic organizmowi powalczyc z infekcja ,wzmacnia sie odpornosc .Stosowalam sie przy Andzeli bilans wychodzi calkiem niezle na 10 lat raz angina raz ospa iraz podany antybioryk w wieku 3 lat Mikolaj juz kupiony i schowany ten w domu i zabawki do kapieli na spodkanie z Mikolajem w polskim osrodku Co do kosmetykow to sciagamy z Polski Nivea bo to jedyne ktore mamusi nie uczulaja a jak kapie tata to piana z Jonsona Wyrobilam norme w pisaniu na mastepny miesiac ,juz uciekam iwas nie zanudzam Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Prezenty 01.12.05, 23:15 Aga, no jak Ty jednym postem chcesz opędzić miesiąc, to trzeba Cię do porządku przywołać . Ania, uwierz, że można dużo tych jabłek zjeść, mi wyszło juz obranych jabłek 0,7 kg, czyli całość ponad kg i po odjęciu 2 małych porcyjek resztę zeżarliśmy z mężem, większość na gorąco . Kuki, jedz jak człowiek i staraj się wysypiać, jeszcze jakiś rok i zęby juz wszystkie wyjdą, damy radę . Bartuś ma kolejny ząbek, już trzeci, zaczął wcinać zupki... odkąd dodaję do nich sok! Chyba czas na przyprawy... Nie kąpie się w piance, bo wysypkowy jest, Natalka ma 4 latka i też jeszcze się nie kąpała z pianką, ona też ciągle ma wysypki. Szampon Nivea, mydło AA, emulsja Oilatum raz na kilka dni. Klęczy nadal i wstaje z takiej pozycji, nózki jeszcze mu się "trzęsą". Zdrówka życzymy chorowitkom ... u mnie chwilowo zdrowe towarzystwo, pa Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Prezenty 01.12.05, 23:25 ale teraz to ja już sama nie wiem co kupić wszystko mi się podoba ale chyba zostane przy chodziku jeździku fisher-a widziałam w makro nową oferte kosztuje 185 zł stolik playskool 157 chyba naciągne dziadków. jedni dziadkowie (żeglarze) kupili mu statek piracki fishera z klockami melodyjkami itp. ale grający ślimak też mi się podoba i co tu zrobić. A jak wam mija wieczór to znaczy noc bo my sobie tak bez okazji popijamy ze znajomymi mały śpi i jest całkiem sympatycznie. a nasz synek dzisiaj w dzień od 6 rano spał 30 min i zasnoł wieczorem dopiero po 21 był dzielny. zębów ciągle brak ale całe piąstki są w buzi to mam nadzieję że już tuż tuż. no dobra miłej i spokojnej nocki i do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Prezenty 02.12.05, 09:56 no właśnie - wszystkie zabawki są świetne... może święty mikołaj sypnąłby przed gwiazdką jakąś premią świąteczną? bo to jedyny minus tych świąt - minus na koncie! chyba zostawię dzisiaj "przez przypadek" otwarte okno fisher-price, jak dziadkowie przyjdą do kubusia może się domyślą? dzisiaj absolutny rekord - mały zasnął wczoraj tradycyjnie około 20.30, tradycyjnie obudził się, kiedy mąż szykował się do pracy, a potem zasnął i obudził siebie i mnie o 9.15. Szok! życzę mamusiom i marcepankom miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Prezenty 02.12.05, 10:13 Kurcze ja tez nie wiem co mu kupic,mam kilka mozliwosci.Oczywiscie wszystko z vitech,a dlatego ze kupilam kiedys Emi kilka i obeszly one cala rodzine a teraz ma je lui i one dzialaja.Myslalam o takim dinozaurze co wrzuca sie do niego pilki i on wypluwa,super sprawa.No oprocz tego siostra kupuje mu takie chodzik do pchania. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna ))) 02.12.05, 10:19 No a u nas choroba zawitala na dobre maly zaczal kaszlec,mam nadzieje ze sie uodporni przez te choroby,Emma cala noc kaszlala mnie tez bierze,az wstyd mi isc do lekarza,bo nadrabiam w tym roku wszystkie zaleglosci. No i dzisiaj idziemy na bilans beda sprawdzac sluch i wzrok i bedzie usg,to wtedy go przebadaja wezme Emi to bede miala z glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Prezenty 02.12.05, 10:39 Xseniu podrzuc jakas stronke z tym vitechem bo musze podrzucic pomusly rodzinie Ughh malo spimy znowu ale to chyba te zeby co wylaza Teraz ja szukam domu i kredytu a ze to za skomplikowane dla mnie umowilam sie z doradca finansowym no i jeszcze musze odwiedzic notariusza bo nie mam jasnosci w przypadku gdy jednym z wlasciceli ma byc ktos bez polskiego obywatelstwa a wole uniknac wystepowania o pozwolenie do ministerstwa Strasznie to skomplikowane i jak opowiem mezowi o szczegolach to gotowy sie rozmyslec jeszcze albo czekac 4 lata az przepisy znormalnieja( Jaka u was pogoda? W Szczecinie wieje tak ze chyba nie rusze nosa z domu dzisiaj jak nie bede musiala Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Prezenty 02.12.05, 14:19 Zawrót g łowy z tymi prezentami.Jak u Was obchodzi się Mikołaja a jak jest na Boże Narodzenie. U nas prezenty są tu i tu, ale 6 grudnia tylko słodycze (pomijające niemowlaki te dostaja zabawkę). Wielkie paki są pod choinkę. Mój Domino zawsze z wypiekami na twarzy rozszarpuje papiery i aż piszczy z radości.W ttym roku czeka go jeszcze rozpakowywani paczek brata.Ale frajda! Mój mały znowu obraził się na spanie. Wstał o 6 i przysnął dopiero o 11.30 i to na godzinkę\. To jego spanie to istna tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Prezenty 02.12.05, 14:20 My juz po bilansie,pogrzechotali mu grzechotka kolo uszu zmierzyli sprawdzili biodra i genitalia,i to wszystko wazy 9kg. Aniu,ja wlasnie sama szukalam stronki i nie moge znalezc,my to kupujemy z Argosa,albo z Toy master. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 01.12.05, 15:17 Byłam w markecie, bo musiałam dokupić jeszcze słodycze na Mikołaj i trochę się zalamałam bo coś co chciał mój starszu synek kosztuje 350 zł. Tragedia!!!!! Teraz muszę mu delikatnie wyperswadować tą zabawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.12.05, 22:33 Zawsze podawaliśmy dzieciom przeciwbólowo Apap w kroplach (przypominam, że Natalka ma 4 lata, czyli trochę tego kupiliśmy). Bartuś przechodzi źle ząbkowanie, zatem po wyjrzeniu pierwszego ząbka tata miał kupić APAP, chwilę go nie było, nagle dzwoni (zawsze dzwoni ) i dramatycznie oznajmia, że był juz w kilku aptekach i nigdzie nie ma tego PANADOLU w kroplach... Cały mój mąż . Kiedy ma kupić jedzenie Bartusiowi, to dzwoni do mnie, jak stoi przed półką z niemowlęcym jedzeniem i czyta mi wszystkie etykiety, żeby zadać sakramentalne pytanie: TO CO MAM KUPIĆ? W związku z powyższym Bartek marudzący na okrągło od doby (babcia po godzinie miała dość) został nakarmiony NUROFENEM i śpiiiiii . Ja zasiadłam do lektury, a tu prawie cisza dzisiaj u nas. O co chodzi? Miłej nocy wszystkim marudkom i niemarudkom. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.12.05, 22:58 Moje ananaski śpią. Mały musiał sobie trochę popłakać przed snem.Dzisiej miałam ciężki dzionek. Mati obudziła się o6 rano i zasnał dopiro o 12 i to tylko na godzinę. Zdesperowana chodziłam po tym zimnie i nic. o 16 był tak zmarnowany, z wypiekami na twarzy, że co miałam robić. Znowu waliliśmy kilometry i pospał 45 min. Te moje dzieciaki sapnia nie mają ciekawe po kim. Mój mąż może spać na stojąco. Spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube no wreszcie doczytałam... 03.12.05, 14:36 jak zawsze produkcja wre...a ja nie pisałam bo parę spraw nam sie na głowę zrzuciło. Asia miała od poniedziałku gorączkę, prawie 39,5 st. I tak zbijaliśmy na amen, na szczęście nie spanikowała i 4 dnia dostała wysypki, czyli trzydniówka. Poszliśmy dla pewności do lekarza, i potwiedziliśmy diagnozę. I tak szczepienie mamy przesunięte o 6 tygodni. Kąpiele - ja kąpę Asię w oilatum, ale teraz kupię już płyn do kąpieli nivea, taki kupowaliśmy Kubie i był fajny, teraz Kuba kąpie się już w bobini.A szampon nivea też, mam rumiankowy chyba. I rzeczuwiście nie szczypie w oczy (próbowałam). Choroby - ja zawsze daję witaminę c 2x 5-6 kropli, wapno chyba 2 ml, cebionmulti to zawsze, i mamy sterimar do noska.A na gorączke i bóle z ząbkowaniem nurofen w syropku. Mikołaj - tak czytam i fajnie macie z tymi dzadkami. U nas tylko my robimy w sumie prezenty na mikołaja, zresztą na inne okazje też. Teściowie zapowiedzieli że nie mają kasy(?)i zebyśmy nie liczyli na prezenty (nawet na swięta) zresztą zawsze tak mówią a moja mama powiedziała że na święta coś kupi. I tyle mamy z dziadków. Powiem wam że zazdroszczę dziedków którzy wszystko by oddali za wnuki, moja mama nie powiem z siostrą tak ale teściom nie sprawia to chyba żadnej radości.hmmmm Dla Kuby mam wielkiego tygryska disneya (taki napisał w liście do mokołaja), a dla asi sama nie wiem. Też myślę o coś z fisher price. Asia ma całe mnóstwo zabawek lego, fishera po Kubie, wszystkie pochowałam i doczekały się. Dlatego sama nie mogę się zdecydować co jeszcze do tego dokupić. A jeszcze bakterie w moczu - Asia bierze furaginę 3x dziennie po pół tabletki, miała po tej tzrydniówce pojedyncze leukocyty i slad białka. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Strona z zabawkami VTECH 04.12.05, 18:48 Aniu znalazlam ta strone.Ja mam ta pierwsza zabawke potem ta pilke(super bo ucieka sama)mam jeszcze telefon i takie pianinko ktorego nie widze.www.vtechkids.com/browse.asp?viewAll=true&startProduct=1&productLine=&ageSort=1 Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Strona z zabawkami VTECH 04.12.05, 19:09 fajne te zabawki, są też w pOlsce? Nie spotakałam sie z takimi.... Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Strona z zabawkami VTECH 04.12.05, 19:47 Nie wiem,czasem moga byc pod inna nazwa. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Strona z zabawkami VTECH 04.12.05, 19:56 Oooo kochana jestes No to teraz juz jestem w domu Ja chyba instynktownie wybralam juz ich zabawki na strone mothercare ale tak durna jestem ze nie sprawdzalam firmy Tzn byla dla mnie jakas nowa ale zabawki mi sie podobaly wiec pokazalam mezowi i powiedzialam ze chce Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Mam problem 05.12.05, 08:51 Emma moja kaszle caly czas,nie moze jej sie odkrztusic.Dostaje od piatku augumentin dwa razy dziennie,i nie widze poprawy.Czy powinnam isc do lekarza dzis czy poczekac do jutra.Najgorzej to kaszle w nocy,no i Lui tez zaczal ale jemu sie odkrztusza.Jestem zalamana,bo taka chora juz dawno nie byla,a jak jak zwykle zla taktyke przejmuje.Zrobilam syrop z cebuli,moze to jej pomoze.Mam jeszcze takie tabletki Flegamina,ale nie wiem czy mozna je laczyc z antybiotykiem,nie chce jej faszerowac. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Mam problem 05.12.05, 09:24 Kseniu, może na Emmę nie działa ten antybiotyk, to jest chyba penicylina, a wiele osób na nią "nie idzie". Moja lekarka poleca zawsze Mucosolvan w takich sytuacjach, flegaminę można małym dzieciom podawać, tylko czy wiesz , jak stosować? Wybierz się z nią do lekarza, może zmieni jej antybiotyk. Pamietaj wszystkie wykrztuśne syropy do max. 17:00 się podaje. Na noc difergan by się jej przydał, on działa mocno przeciwkaszlowo i uspokajająco. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Mam problem 05.12.05, 09:36 na marginesie nie wiem ile emma ma latek, ale flegamina jest od około 6-ciu lat,a ta w tabletkach jest dla dorosłych. syropp z cebuli na pewno pomoże, bo nie tylko działa na kaszel, ale wzmacnia układ odpornościowy. Może nawet następnym razem jak zauważysz pierwsze objawy wystarczająco wcześnie, uda ci się wyleczyć małą samym syropkiem cebulowym Nie chcę się wymądrzać, ale jak to jest wirusowe przeziębienie (a takie jest w 90% przypadków) to antybiotyk jest tylko podany osłonowo, żeby się małej inne paskudztwo nie przypętało, jak jej organizm będzie zajęty walką z wirusem. Ale jak nie widzisz poprawy po tylu dniach, to lepiej chciaż zadzwoń do lekarza - to jest czasami lepsze niż wizyta w nowych zarazkach w przychodni pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Mam problem 05.12.05, 10:30 Zostawilam ja w domu,i poczekam jeszcze do srody rana i wtedy pojde,teraz jak wstala to nawet troche jej sie odrywa,zobacze pozniej.Tam na opakowaniu od flegaminy jest napisane ze dzieci od 5lat pol tabletki 2*dziennie,sprobuje,bo narawde nie chce dawac jej mocniejszego antybiotyku,chyba ze bedzie to konieczne.Dzieki za odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Mam problem 05.12.05, 11:13 Ile osob tyle odpowiedzi-innych Taki uciazliwy kaszel jest czesto spowodowany infekcja i nie znam jego mechanizmu dzialania ale jak nic nie pomaga i jest to tzw szczekanie a nic nie mozna odksztusic to ja stosuje syropek lub tabletki z kodeina One dzialaja wyciszjaco Ja czesto mialam taki suchy kaszel ne wiadomo skad bo nic nie odkrztuszalam az przepona bolala od tego kaszlu i tylko kodeinowe leki mi pomagaly Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Mam problem 05.12.05, 11:27 Ty to xeniu masz normalnie pecha! Powiedz tym swoim małym, że mają być zdrowe! A Emma musi bardzo dużo pić. Ja nie wiem jakim cucem ten mój przedszkolak nie choruje. Ala ma troszkę katarek od tygodnia. Nie mam sie czym przejmować, bo poza tym nic jej nie jest. Pamiętam, że jakoś ze dwa lata temu miałam tylko kaszel. Problem był taki, że czułam, że coś mi zalega w drogach oddechowych a nie mogłam tego wykaszleć. Wypiłam dwa!!!! syropy i nic. Wkurzyłam się i miałam już iść do lekarza. Wtedy ten glut sie wystraszył i dał się wykasłać w 5 minut Mam dzisiaj urodziny... Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Mam problem 05.12.05, 11:37 No to sto latek) I co to za mina? Moj maz zawsze mowi ze z wiekiem przychodzi piekno (chyba to wewnetrzne) i madrosc i ja nie martwie sie kolejnymi urodzinami) Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Marzenko... 05.12.05, 14:16 wszystkiego naj........cudowniejszego, grzecznych dzieci przede wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Marzenko... 05.12.05, 16:41 Marzenko, wszystkiego najlepszego, duzo zdrowka, wymarzonego domu i duzo duzo czasu dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: sto lat Marzenko... 05.12.05, 20:24 wszystkiego naj naj naj dużo zdra szczęścia miłosci samych pogodnych dni oraz wszystkiego co tylko sobie zamarzysz. u nas wszystko po staremu czyli Patryk wspina się gdzie popadnie raczkuje widzę go poprostu wszędzie. zębów jeszcze brak i już nie mogę się ich doczekać. malutki jest zdrowy rośnie jak na drożdzach i jest ostatnio bardzo grzeczny tylko mało śpi. ale nie marudzi bo tak jest zajęty wspinaniem po meblach itp. Pozdrawiam i życze miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: sto lat Marzenko... 05.12.05, 22:11 Wszystkiego naj naj naj! Dawno się nie odzywałam,ale wielkich zmian nie ma u nas.Są bardzo pozytywne,mała w końcu pozwala się wysypiać i to całkiem przyzwoicie.Idzie spać ok.20-21 i wstaje ok 8-8.30.Odstawia się sama od piersi dziś już trzeci dzień bez,ale ja z pieriami problemu nie mam. Kseniu nie pozostaje mi nic innego jak życzyć zdrowia Emi,a tak z doświadczenia wiem,że nasze domysły z reguły się sprawdzają. Pozdrowionka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 100 lat!!!!! 05.12.05, 15:07 sto lat! dużo zdrowia i rewelacyjnej kondycji w bieganiu za wojtkiem i alą! a na pocieszenie - pomyśl sobie, że człowiek z wiekiem jest coraz mądrzejszy ) do życzeń przyłącza się kubuś (chyba, bo mówi gigigi ninini gzigzigzi - jak nic to znaczy sto lat sto lat!) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia do Marzenki Marzec od Kasi z Ostrowca 06.12.05, 07:45 spoznilam sie o jeden dzien, ale przyjmij najlepsze zyczenia urodzinowe Marzenko od Kasi i Szymka z Ostrowca. Wiele radosci, pogody ducha i wiecznego optymizmu, wiary w ludzi i pociechy z dzieci. Aby kazdy dzien przynosil wiele radosnych chwil, a jesli przyniesie i te smutne to niech bedzie ich jak najmniej. I trzymam kciuki za Twoje plany i marzenia, o ktorych pisalas na maila. Brakuje mi czasu na Internet. Od 4 tygodni cierpie na koszmarny bol glowy, zawroty, robie badania, placze z bolu, jutro mam neurologa, potem tomograf komputerowy. nawet siedzenie przy komputerze wyciska lzy z oczu tak boli. Usprawiedliwiam sie i zmykam, bo nie jestem w stanie dluzej pisac. trzymaj sie cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x spoznione zyczenia ale z serca dla marzeny 06.12.05, 09:37 duzo radosci, zdrowka i pociechy z dzieciaczkow.i pieknego domku o ktorym marzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x do mam uzywajacych plyn do kapieli niwea baby krem 06.12.05, 09:41 kremowy czy stosujeci po kapieli w tym plynie jakis krem albo oliwke jeszcze na skorke dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 11:41 Ja to podejrzewam dwie rzeczy od ktorych Emi choruje. 1.w lazience mamy grzyba,i dopiero niedawno zaczelam sie zastanawiac ze to moze byc to. 2.jak dostalismy psa okazalo sie ze ma robale,zaczely z niego wylazic takie dlugie jak makaron nitki(fuj)pozbylismy sie ich ja wszystko pomylam,ale on mogl zarazic Emi jak jeszcze nie wiedzielismy.Bylam z tym u lekarza ale oni tutaj mowia ze to niemozliwe,nawet nie dali mi skierowania.Jade do Polski za jakies 2 miesiace to robie im wszystkie wyniki,no i jak sie przeprowadzimy to jedna przyczyna bedzie usunieta. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 12:14 Hej Wojtusiowa Mama 100 lat i co to wogóle za przejmowanie się. Im więcej latek tym bliżej do emeryturki i labaaaaa))Ja to juz sobie całą emeryturkę zaplanowałam. Ksenia, te grzyby to straszne paskudztwo. Przenoście się jak najszybciej. A od pieska też mozna coś zaąłpać więc nie daj się lekarzom tylko przebadaj. Oni tu są strasznie odporni na przepisywanie badań. A syropek cebulowy to super sprawa i jesli to przeziębienie to napewno pomoże. A u nas stagnacja. Pielęgniarka każe mi odpoczywać i nic nie robić, ale ja tak nie potrtafie. Ze spaniem już lepiej ale jeszcze nie do końca. Jutro idę do lekazraz na kontrtolę. Ale od 2 tyg wogóle nie ryczę i nie jestem wogóle zdenerwowana. Inne życie, cieesze się Grzesiem a i on lepiej się zachowuje od kiiedy mama w dobrym nastroju. Ogólnie wiec się cieszę że sie odrazu zaa tą dedpresję wzięłąm a nie wmawiałam sobie że co "ja ma depresję"? Grześ zaczyna klękanie. MArtwię siew tylko bo mało się rusza. NAjlepiej to by się bawił na siedząco w jednym miejscu. Namawiam go do pełzania pokazując fajne zabawki ale on tylko leży i mamamam( A wczoraj znalazł siusiaczka i strasznie go potraktował) Wczoraj byłam ze znajomą na zakupach. Fajne ciuszki w Irladnii mają. Strasznie pomieszane style i wesołe bardzo. Ceny zato mniej bo wszstko od 50 EUR w górę i kupiłąm sobie tylko kapelusik za 7 euraków. Chcę zmniejszyć Grześkowi iloość drzemek i jak dziś wstał o 7 to dałam mu spać potem dopiero o 10 i już śpi ponad godzinkę. A tam .... już stęka. No to kończę. Buziaczki. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 14:05 Mamo Wojtusia i Ali, wszystkiego najlepszego a przede wszystkim grzecznych dzieci . To Ty prawie Mikołajowa jesteś, w dzieciństwie dostawałaś jeden prezent? Kseniu, koniecznie załatw sobie testy dla Emi. Najlepiej ją od razu zarejestruj, bo terminy u nas na cokolwiek są zawsze odległe. Jeśli chodzi o leki przeciwkaszlowe, ja przestałam samosdzielnie podejmować decyzje na podst. ulotki, zaufałam lekarce, a czasem przepisuje leki, które teoretycznie są dla starszych. Ja mam labę dzisiaj, Natalka w przedszkolu! Bartek śpi! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 tak anfi 06.12.05, 10:12 dostawałam jeden prezent Wczoraj mąż coś mi tam kupił i powiedział, że to też na mikołajki. A na na to: wiem, wiem już 30-ty raz to słyszę. Urodziłam sie 5 grudnia o 23 coś tam. Miałam urodzić się w listopadzie, ale zaspałam Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 12:57 Jezu,ja nie wiem jak ja przeoczylam Twoja depresje,wogole nie w temacie jestem.Napisz mi co wiecej na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 15:14 Xsenia odnośnie kaszlu, ajk jest mokry to odkasływać. Flegamina ok. Po południu i na noc przeciwkaszlowy, ja daję Kubie sinecod, nie wiem czy jest u was. Pamiętaj po 17 nie dawaj wykrztusnego. Syrop z cebuli dobry jest, na pewno pomoże. O oklepuj małą, po pleckach i po klatce. To też pomoże w odkrztuszaniu. Wysmaruj małą jakimś smarowidłem, wick, pulmex baby, a nawet amolem. Niech się wygrzeje. Herbatkę z lipy, sok malinowy. A co do grzybów, to mogą to być spokojnie one, to może być uczulenie. A robaki też. Ale to nie owsiki, tylko pewnie lamblie. Je niestety zwykłe badanie nie wykryje, trzeba wysłać dalej niż w przychodni, u nas tak przynajmniej jest. Zazwyczaj dzieci boli do tego brzuszek. A może skłam że mała ma i chcesz tylko potwierdzić badaniami, może wtedy dadzą skierowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.12.05, 10:15 Koleżanka u nas robiła badanie na robaki w kupce na własną rękę w prywatnym laboratorium. Przez 3 dni nosi się kupkę do badania. Może i u was da się zrobic prywatnie? U jej synka były lamblie w kupce i jak małego wyleczyli (przy okazji całą rodzinę w wszelki wypadek) to jakoś zaczął mniej chorować. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 dzięki dziewczyny :-) 06.12.05, 09:57 za życzenia. Wczoraj były 30-te, więc dlatego była czarna rozpacz Pocieszam sie, że do następnych urodzin jeszcze cały rok )) Mała brojnisia Ala ostatnio też jest grzeczna, bo jest zajęta skubaniem tapety Nauczyła się jeszcze czegoś... Rano często idę z nią do sklepu. Wkładam ja do nisidła na brzuch i lecę. W domku ubieram ją w kombinezon (za duży w każdą stronę) i zakładam nosidło. Potem kładę ja na plecach w przedpokoju i sama się ubieram. W tym czasie Ala przekręca się na brzuch i ucieka. Wygląda wtedy jak mały żółwik, któremu się czasem podczas ucieczki łapki rozjeżdżają w różnych kierunkach Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: dzięki dziewczyny :-) 06.12.05, 12:25 Jeszcze ja dolacam sie z zyczeniami dla Ciebie. Spelnienia wszystkich marzen, duzo zdrowka, milosci i radosci!!! Oby Twoje pociechy zawsze byly grzeczne, a Ty usmiechnieta i szczesliwa. A poza tym co tam 30-tka, nie martw sie, przed Toba te coraz lepsze chwile... (naprawde)) Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Marzenko! 06.12.05, 13:45 Ja tez zyczy wszystkiego najlepszego,(to Ty stara dupa jestes)no ale dla pocieszenia dodam ze zycia zaczyna sie po 30tce. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marzenko! 06.12.05, 16:48 teraz to mówimy, że życie zaczyna się po 30-tce. Później dokonamy odpowiednich modyfikacji i będziemy twierdzić, że życie zaczyna się po 40-tce W sumie od 29 roku życia jakoś ta 30 sie nie różni. Zadyszki na schodach nie dostałam, zmarszczek nie przybyło, włosy nie posiwiały. Chyba nie jest źle Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 jeszcze o Wojtku 06.12.05, 10:00 Kazaliśmy Wojtkowi naszykować wczoraj wieczorem pudełko na prezety (żeby Mikołaj wiedział gdzie ma je położyć). Wojtek zagonił tatę to szukania kartonu. Coś tam znalazł i daje Wojtkowi. A Wojtek wielce oburzony: - tata!!!! On jest za mały!!! )) Nie wiemy czego się dziecko spodziewało. Dzisiaj znalazł prezenty i był super grzeczniutki. Taki grzeczniutki, że aż chyba kupię mu nagrodę. A jak wychodził z domu to powiedział, że dzisiaj to już nic mu nie musze kupować (zwykle jest koncert życzeń). Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 i jeszcze pytanie o menu :-) 06.12.05, 10:06 Korzystam, ze mi dzisiaj działa portal gazety. Zwykle nie działa... Ala ma prawie 8,5 miesiąca. Teoretycznie od skończonego 9 miesiąca może jeść jogurty. teraz je kaszki i zupki, owocki też. Wiem, że niektóre z nas podają "nasze jedzenie", więc te dzieci automatycznie jedzą więcej. Ja zostaję przy słoikach, bo nie zawsze gotuję obiad. Wojtek je w przedszkolu, Ala ze słoików a my z tatusiem najczęściej kanapki Co jeszcze dajecie do jedzonka dla maluszków?... ja nie wiem co Wojtek wtedy jadł, bo ja pracowałam i nie pamiętam co Pani Magda dawału mu do jedzenia. Ona słoików nie uznawała i gotowała mu sama jedzonko u siebie w domku Fajna ta pani Magda Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: i jeszcze pytanie o menu :-) 06.12.05, 12:53 U nas tragiczny weekend. Miałam zabieg stomatologiczny w sobotę i lekarka dała mi antybiotyk z zaleceniem zaprzestania karmienia piersią. Ryczałam jab bobr. Wczoraj już nie wytrzymałam i skontaktowałam się z lekarką rodzinną która pozwoliła mi karmić piersiąą. Co za ulga. Chyba nigdy się nieodstawimy.Uwielbiam małego karmić Jak u Was Mikołaj, bo u mnie dzieciaki zwariowały. Starszy dostał słodyczy furę, a młody zabawki. Jeśli chodzi o menu, to mały dostaje kanapkę z masłem na śniadanie i tak wcina że uszy się trzęsą. Owoce kupuję w słoiczkach a zupy gotuję sama (ostatnio pomidorowa z kluseczkami). Potem zjada z nami ziemniaczki z jarzynką. Daję mu flipsy. Z jogurtem dostaje tylko owoce ze słoiczka, bo po jogurcie naturalnym miał wysypkę(zdaje się że ilość jogurtu w słoiczku jest znikoma, skoro brak reakcji). Od kilku dni zaczęłam podawać żółtko. 3 tygodnie temu mjiał uczulenie a teraz już nie. Robię mu kisiele, budunie. MOże macie jeszcze jakieś pomysły n a urozmaicenie menu? POzdrawiam GG6332406 Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: i jeszcze pytanie o menu :-) 06.12.05, 13:38 no tak, zapomniałam o bułeczkach. Ala parę razy zjadła po Wojtku okruszki z podłogi, więc raczej uczulona nie jest. Wczoraj do zupki dodałam jej pół żółtka i strasznie biadoliła, że jej nie zje, bo grudki... ech. chyba dzisiaj dam jej schabowego i niech sobie radzi teraz rozwala wszystko w Wojtka pokoju. W jego zabawkach znalazła swojego smoka i teraz memła go na zmianę z tym z którym tam poszła Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 i jeszcze my - zyczenia 06.12.05, 14:40 Od Trzydziestki dla Trzydziestki wszystkiego naj, naj ,naj.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: i jeszcze pytanie o menu :-) 06.12.05, 16:43 ja to od poczatku bylam wyrodna matka, bo Szymek juz dawno je to wszystko co my. Ostatnio spagetti polubil... nigdy nie mial zadnego uczulenia. a jak ma do wyboru marchewke z jabluszkiem albo ziemniaczki z sosikiem zawsze wybierze to drugie. no takiego typka urodzilam))) czolga sie teraz po pokoju w strone moja, a raczej komputera ktory uwielbia ponad zycie i nic mu nie sprawia wiekszej frajdy niz walenie w klawiature, co przeraza tatusia....tez jadamy kisielki, budynie, co zdola przememlac tym swoim jednym zabkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Mikołaj i nie tylko 06.12.05, 16:40 Bylysmy dzisiaj na spodkaniu z mikolajem w polskim osrodku w mojej dzielnicy. W lkazdy wtorek spotykaja sie tam rodzice z maluszkami do lat 3-4.Vicki pogadala chwile z mikolajem, nic a nic sie go nie bala prezety poogladala a potem padla z nadmiaru wrazen .Poznalysmy tez nowe marcepaniatka blizniaki chlopca i dziewczynke no i teraz jest nas czworka z marca Vicki -9 marzec , Hania -10 i blizniaki -18. Co do jedzonka to u nas bez zmian cycus do woli i 11.00-owoce z serkiem Danone Baby 14.30-zupka 17.00-bobofrut i banan lub inny owoc do gryzienia 19.00 kaszka nie jemy jeszcze glutenu,nabialu i jajek -wedlug angielskich norm jestesmy bardzo do tylu ,musialam zaczac gotowac bo tu wiekszosc sloiczkow od 6 miesiaca zawiera gluten, ser lub mleko ale Vicki bardzo lubi moje zupki a szczegolnie buraczkowa a imusze sie jeszcze pochwalic ze dostalam piekny prezet na mikolajki -moje dziecie powiedzialo pierwszy raz MAMA pewnie nieswiadomie ale sie wzruszylam pozdrowienia Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Mikołaj i nie tylko 06.12.05, 16:52 Ala prezentu na mikołaja nie dostała. Ona ma zabawki po Wojtku plus nowe, które dostała od "odwiedzających". Poza tym gdybym chciała zrobić jej radochę to musiałabym jej kupić samochód Pogrzebię w starych wojtkowych zabawkach to znowu coś nowego - chłopskiego dla niej znajdę Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 06.12.05, 19:02 Grzes dostał dziś ostatnią szczepionkę na zapalenie opon i znowu była bestia dzielna. Ale mężczyzna mi rośnie. Od dwóch dni sam siada.W sobotę odwiedzili go starsi koledzy (4 i 8 lat) i zabrali się za jego książeczkę z układanką co mu sie bardzo nie podobało i walczył ostro. Dalej tylko pełzaa ale tylko w promieniu 3 m, jakoś nie ciągnie go do odkrywania innych pomieszczeń. Jakiś taki leniuszek się zrobił. Ma bzika na punkciec piesków i kotków i jak je widzi na spacerze to podnosi krzyk i własciciele zwierzątek muszą potulnie przystanąć i poczekać az się napatrzy) Odliczamy dni do przyjazdu do Polski. Ale jesteśmy stęsknienii. Aaaa jeszczec Grześ nauczył się kosi, kosi a pa,pa za nic nie chce. Dalej łąpie mnie zaz rękę zebym jego ręką machała ... cwaniak. Ciumka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 u nas... 06.12.05, 22:36 Asia sama siada i najchetniej zasypiałaby na siedząco, dwa razy wstała w łóżeczku, ale szybko klapnęła, a teraz niestety ma gigainfekcje wirusowa podobno, do tego wszystkiego zaczynaja ja atakowac zęby, chociaz ja tam nic nie widzę, dzisiejszą noc spedziłam na siedząco z nia na kolamach bo tylko w takiej pozycji jest w stanie przysnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: u nas... 07.12.05, 13:35 uuuu, no to współczuję z powodu choroby i zarwanej nocki. Ja dzisiaj dla odmiany najpierw sie wyspałam w nocy a potem jeszcze z Alą 3 godzinki w dzień Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Mikołaj i nie tylko 07.12.05, 21:47 u nas podobnie...wyjełam na mikołaja basen i włożyliśmy z Kubą jego piłeczki którego od jakiegoś czasu ( ze dwa lata) leżały w koszu wiklinowym w jego pokoju...a jaką frajdę miał Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.12.05, 22:46 ja również dołączam się do urodzinowych życzeń dla Marzenki/MamyWojtusiaiAli. Nadusia od wczoraj czworakuje. Jeszcze wczoraj głównie pełzała na brzuchu, a tylko czasami na czworaczka. Dzisiaj cały dzień czworakuje. Jest bardzo odważna - juz od jakiegoś czasu zapuszcza sie samodzielnie w najdalsze zakątki domu, tracąc mnie z oczu. Ulubione zabawy: porządki w szafkach kuchennych, zwisanie na uchwytach od drzwiczek szafek (niczym na drążku gimanastycznym), zwisanie przy nogawkach spodni mamy, lizanie odkurzacza, wkładanie paluszków do gniazdek elektr., siupanie w łózeczku (czekam tylko kiedy dno wypadnie). Próbuje przemieszczać sie w pionie uzywając jako chodzika swojego krzeseka do karmienia; dlatego też pod choinkę dostanie chodzik-jeżdzik fisherprica. W tym roku po raz pierwszy ustroimy świątecznie dom na zewnątrz; do tej pory jakoś nam się nie chciało i nie zależało na tym. A ja ostatnio znowu jakas przemęczona się czuję, najgorsze to, to, ze nie mogę się zebrać na poszukiwania pracy. A jeszcze gorsze jest to, że chciałabym robić coś innego niż do tej pory, a nie wiem co bym chciała Pozdrawiam mikołajkowo Magda Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 07.12.05, 03:08 i ja dorzucam cala garsc serdecznych zyczen dla mamy_wojtusia a dla wszystkich mam link do stony z pieknymi, starymi piosneczkami dla dzieciaczkow dzisiaj szukalam uparcie calej piosenki "w gorze tyle gwazd, w dole tyle miast" .. i znalazlam .. bede spiewac dzisiejszego wieczoru az do znudzenia Ola to fanka wszelkich piesni i piosenke mamy moze i wam sie tez spodoba Pozdrawiam wszystkie mamy i caluski dla dzieciaczkow! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: tutaj jest link .. 07.12.05, 03:10 hahaha .. pisze a co najwazniejsze to zapominam : \ tutaj jest link: www.icons.com.pl/ewa/piosenki.htm z piesnia na ustach pozdrawiam raz jeszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: tutaj jest link .. 07.12.05, 11:49 Oj dzieki za link. U nas bardzo sie przyda bo mnie tylko przychodzi do głowy ciągle przeróbka "ach śpij kochanie" którą usłyszałam od męża a idzie tak: ach śpij kochanie jakaś mucha łazi ci po ścianie a ja wezmę długi kij i przyłoże muszcee w ryj muszka zdechnie a ty śpij Same więc widzicie ze sytuacja piosenkowa jest u nas beznadziejna. A wczoraj chyba miałam nosa że poszłam spać do drugiego pokoju bo Grzes zrobiła sobie godzinna przerwę w spaniu nocnym. Może to już na drugi ząbek. Oj babeczki, zadna mnie nie pogoniła no i nic nie mam zrobione ani zazłatwione, no ale może się już sama pozbieram. Dziś mam w planie poczytać o kredytach i wysmarować maila do mojego pracodawcy że mam go w nosie i nie wracam do roboty)) A wogóle to ciemnota ze mnie i dopiero teraz zauważyłam że na zobaczciec jest cały post ze zdjęciami marcepaniątek. Jak znajde chwilę to wkońcu wkleję wiecej zdjęc. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Ale chlapa 07.12.05, 11:51 i co tu w taki dzień robić pana raz deszcze raz śnieg z deszczem młody troche marudny bo nie chciał pospać troche dłużej. ostatnio wogóle ma problemy ze spaniem w nocy ląduje u nas w łóżku bo tak się żuca że obija się o szczebelki i budzi się co chwila. za tao u nas laduje raz u taty na głowie a raz u mamy ja nie wiem co mu czy coś mu się śni czy co cały czas skacze. A może w końcu to te tak oczekiwane zęby ?? nie wiem. grocholciu wracAJ SZYBKO DO FORMY bo brakuje cię tu na forum. mój mąż też miał takie bóle głowy zawroty mroczki itp. zrobiliśmy tomograf i okazało się że ma torbiel pajęczynówki z tyłu głowy, nie jest to groźne ale musimy czekać na zrobienie drugiego badania na wiosnę zeby zobaczyć czy się nie powiększa. miejmy nadzieje że nie. pozdrawiamy i życzymy wszystkim chorowitkom powrotu do zdrowia buźka Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: tutaj jest link .. 07.12.05, 11:58 Super! Dziekuje bardzo i pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Pogoda.. 07.12.05, 13:11 Ale okropnie jest na dworze. Właśnie wróciłam ze spaceru cała przemoknięta. Niecierpię zimy!!!!!!!! Link z piosenkami super. mOże znacie jeszcze jakieś ale żeby były razem z muzyczką? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Pogoda.. 07.12.05, 13:42 Wczoraj wróciłam cała mokra. Wózek zamiast do garażu wstawiłam do klatki schodowej i zastanawiałam sie jak wziąć Alę żeby jej całej nie pomoczyć... Wtachanie mojego tonowego wózka na 4 piętro w grę nie wchodzi. Coś tam wymyśliłam i w duchu się modliłam żeby Wojtek chciał iść na górę, bo jak nie to by się dopiero narobiło. Dzisiaj idę do Wojtka przedszkola i mamy robić ozdoby choinkowe. Muszę zabrać ze sobą wszędobylską Alę. Pewnie wszędzie wlezie i wszystko zdemoluje. Długo tam nie zabawimy A czy Wasze dzieci chcą siedzieć tzn bawić się na siedząco? Ala chociaż potrafi bardzo dobrze siedzieć to zupełnie nie zakceptuje zabawy na siedząco. Po ułamku sekundy staje na czterech łapach i gdzieś leci. Jasny gwint, Wojtek robił tak samo i do tej pory nawet minuty nie siedzi na miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: Pogoda.. 07.12.05, 16:33 Mamo Wojtusia spóźnione ale najserdecznejsze życzenia urodzinowe,dużo radości z dzieciaków a czasami trochę spokoju i więcej czasu na własne przyjemności. Grochalcia napisz jak po tomografii, może powinnaś jeszcze do okulisty iść, bo czasami okulistyczne problemy ujawniają się bólami głowy. Moje dziecko bawi się na siedząco, ale pewnie tylko dlatego że nie umie raczkować, nauczył się za to pokazywać misiowi oczko i robić tit w nosek pieska,a poza tym jest fanem Misia ztakiej plastikowej książeczki i jak mu go pokazujemy to zawsza wpada w niesamowity zachwyt. A dzisiaj rano zostałam ciocią malutkiej Asi, bratowa miała nieciekawy poród i troszke się namęczyła, ale mała na szczęście w porządku.Michaś stracił właśnie miejsce jedynego wnuczka i będzie musiał dzielic sie dziadkami. Dziewczyny z tym glutenem to trochę uważajcie bo alergia na niego może ujawnić się w późniejszym wieku dziecka i wtedy to już za bardzo nic nie można robić,ja chyba jeszcze poczekam z chlebkiem do ukończenia 10 miesiąca,tak dla świętego spokoju. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba uffffff 07.12.05, 21:58 melduje się mama krzysia - po wieczornej porcji ćwiczeń, wreszcie znalazłam chwilę na napisanie do Was. Mamę Wojtusia już uściskiwałam, Grochalcie wzywam do zdrowia i wszystkie chore maluchy i wyczerpane mamy.. dla pocieszenia - wiosny już w tym roku nie będzie, ale na pewno będzie w przyszłym! no a ja codziennie ćwiczę - ćwiczenia są wspólne i trenuje cała rodzina. Proponuję i wam, bo efekty są znakomite i zauważalne w krótkim czasie - minimalne warunki do ćwiczeń pewnie wszystkie macie - potrzebny jest: 1 niemowlak 2 pokoje (to minimum) wygodne obuwie domowe, ja używam grubych skarpet męża, bo nie lubię kapci jakaś miła relaksacyjna muzyka - na przykład, choć my stosujemy raczej telewizor (z lenistwa pewnie) - na mnie dodatkowo motywująco działa "lecący" akurat ulubiony serial albo fajny film, tatę krzysia motywuje z kolei prasa... tego typu motywacja służy oczywiście poprawnemu i utrzymanemu w szybkim tempie wykonywaniu ćwiczeń. a zestaw podstawowy wygląda tak: niemowlak po kolacji ląduje w łóżeczku - rodzice obydwoje głaszczą po czuprynie, przykrywają kołderką, podtykają ukochane pluszaki, mruczą pod nosem o konieczności pochowania żyraw do szaf i ukryciu innego robactwa.. następnie w szybkim rytmie spieprzają z sypialni zamykając za sobą drzwi - rozpoczyna się podstawowe ćwiczenie (tamto to była rozgrzewka, choc po wykąpaniu niemowlaka i ubraniu go w piżamkę rodzice sa wystarczająco rozgrzani) - no można to preludium potraktować jako wstępne rozciągnięcie mięśni.. zaczyna się, uwaga, i raz, i dwa, i trzy!! wrzaski - mama biegiem do sypialni - niemowlak na dwóch łapach melduje, że rymsnął się w szczękę o barierkę łóżeczka - niemowlak ląduje w ramionach mamy, śpiewka o pchłach i innych i mama kładzie niemowlaka z powrotem, kołderka, zyrafy do szafy i zamyka drzwi do sypialni i biegiem na kanapę - serial. 2 runda nalezy do taty: uwaga - wrzaski..tata startuje do sypialni - niemowlak na dwóch łapach melduje, że jak wstawał to rymsnął się w łeb i rozważa wizyte w szpitalu na ostrym dyżurze. Tata bierze go w ramiona i zapewnia, że jednak nie widzi takiej konieczności i wystarczy pocałować, układa niemowlaka w łóżeczku, przykrywa kołderką, wtyka smoczek i startuje z powrotem do kanapy, zamykając uprzednio drzwi od sypialni - jest, dopadł do gazety! co za tempo!! prawdziwy mistrz olimpijski.. wrzaski.. teraz kolej na rewanż ze strony mamy - trzy, cztery, start - dopada do drzwi sypialni, szalona kobieta, włos rozwiany, no burza po prostu - niemowlak na dwoch łapach, trzyma się barierki i się cieszy - "cześć mama, sprawdzam, jaki masz czas, musisz popracować nad finiszem, wiesz, stratuj wolniej, to na mecie nie złapiesz zadyszki...", mama kładzie niemowlaka, po uprzednim wzięciu na ręce, karaluchy wtyka pod poduszkę, razem z jakimś misiem, kołederka i powrót - coż za końcówka!! kanapa aż podskoczyła z jednego końca - jak mama zwaliła się na drugi.. wrzaski.. - leci ojciec, drzwi, niemowlak na dwóch łapach - "tata, sprawdź, czy nie wyrósł mi ząb!! bo ja czuję, że się przebija", tata ze spokejem pokerzysty tłumaczy, że nie - absolutnie, synu, nie masz nawet cienia zeba, nawet śładowych ilosci zęba nie da się u ciebie stwierdzić, synek w ramionach, położony, kołderka i start w drogę porotną - coraz lepsze tempo, brawo tata! wrzaski - mama - pamiętajcie - trenujemy te same elementy - drzwi, niemowlak na dwóch łapach, "mama, się ssikałem chyba, sprawdź no".. przewijanie traktujemy jako krótką odmianę, po czym wracamy do poprzedniego układu. Minimum 50 powtórzeń codziennie - po tygodniu gwarantowany spadek wagi!! dodatkową zaletą tego ćwiczenia jest to, że oprócz mięśni (wszystkie grupy i partie mięsni ćwiczą - dlatego nie pomijamy żadnego z elemntów ćwiczeń, precyzja jest bardzo ważna), ćwiczymy też umysł - nawiązując dialog z niemowlakiem. siłownia - zapomnijcie!! ba, same możecie zrobić interes (karnety) i np. zaprosic znajomych - wtedy cwiczycie w większej grupie, zawodnicy mają więcej czasu na przegrupowanie i złapanie oddechu pomiędzy rundami, ba można też zespołowo!! My rozważamy sprzedaż karnetów - na razie zaproponujemy dziadkom. i tak nam wieczory upływają - sport to zdrowie, a w zdrowym ciele, zdrowy duch!! nowa forma ćwiczeń nazywa się wańka wstańka!! buziaki, mama od krzysia! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: uffffff 07.12.05, 22:44 jak zawsze nie zawodna....uśmiać sie można.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: uffffff 08.12.05, 10:00 Super! Nie patrzyłam jeszcze na to z tej strony może dlatego, że nie muszę he he Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Pogoda.. 07.12.05, 21:54 Wiesz ja to samo, myslałam ze Asia to taka spokojna będzie. Przy kubie do tej pory oczy wokół głowy, Asia miała być gzrcznym "nieruszającym się" dzieckiem. Też jak siądzie to sekunda, i zaraz leci. Wybawieniem jest łóżeczko, no i trochę mam czasu jak siedzi ze mną w kuchni w foteliku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube pochwalimy sie dziś my... 07.12.05, 21:59 Asia zaczeła wreszcie "mówić", i jak to zawsze jest to nie mama tylko uporczywie powtarza TATA, na wszystko, nie tylko tatę. Tak fajnie tego słuchać. Oczywiście tatuś dumny jak paw....Poza tym stawia kroczki, tzn. trzyma się łóżeczka i przesuwa, najlepszą teraz zabawą jest otwieranie szuflad w komodzie z jej ciuszkami. Ile już zaliczyła nosków (przewrotów na nosek). A zębów brak.... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Witam Was 07.12.05, 22:39 po dwumiesiecznej nieobecnosci(z kilkoma wyjatkami,kiedy to sie odezwalam pare razy).Jestesmy juz w nowym miejscu(ja drugi tydzien),prawie wszystko rozpakowane,oprocz ksiazek.Dzis dopiero podlaczyli internet. Z Polski wrocilysmy 2 tyg. temu,bylo super,juz planujemy kolejny wyjazd,ale to niepredko chyba. Podroz powrotna byla dluga i meczaca,ale Julka spisala sie na medal,wcale nie plakala,caly czas sie bawila,a ja tak sie balam powrotu... Julia probuje stac sama bez trzymania,po minucie laduje na tylek,jest bardzo ruchliwa,nie usiedzi dluzej jak 1 min. w jednym miejscu,raczkuje,chodzi trzymajac sie roznych rzeczy,wogole robi rozne ciekawe rzeczy,pomaga mamie w kuchni,sprawdza co jest w szafkach i do czego sluzy... mowi tata,daj(tutaj to rozumie juz znaczenie tego slowka),dada itp. zeby dwa na dole,a na gorze wychodza wszystkie 4 na raz,po b.dlugim czasie Julia jest na piersi,ale styczen-luty chcialabym zaczac odstawianie-czy ktoras mama wie jak to zrobic? A wogole ile dzieci jeszcze jest karmionych piersia?Czy macie jakies plany Drogie Mamy,w zwiazku z odstawianiem? Jestem ciekawa co u Was,co sie wydarzylo podczas mojej nieobecnosci,ale niestety nie jestem w stanie przeczytac ponad 1000postow. Grochalcia obiecalas streszczenie,mam to na pismie! Agaluba,zdarzylam przeczytac Twoj ostatni post,niezla jestes,o czym piszesz prace doktorska? pytanie jeszcze do Kseni,pamietam,ze Ty chcialas odstawic synka od piersi,czy to zrobilas? pozdrawiam Was,pa Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Witam Was 07.12.05, 23:07 pisze o nacjonalizmie we współczesnej polsce - własciwie badania robią mi się same, bo niejaki roman G. jest non stop "na tapecie" he, he.. ale zadanie i tak nie jest łatwe (bo tak naprawde czas na pisanie pracy dr mam dopiero po "cwiczeniach" z krzysiem, czyli ok 22.00 - a wtedy to już raczej padam na pysk, po całym dniu pracy i wykonaniu domowych obowiązków (rozlicznych niestety).. i tak ciągle odkładam i odkładam to pisanie, ale - trzeba się zmobilizować i już. nikt nie mówił, że bedzie łatwo, niestety. oczywiście najchętniej temat pracy zmieniłabym na krzyś we współczesnej polsce - bo tu materiał badawczy wręcz sam wpełza i się analizuje!!! pytanie do mamy szczepiącej przeciwko zapaleniu opon mózgowych - czym szczepicie i kiedy można i jakie są ku temu wskazania/ przeciwskazania itd?? ide spac, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Szczepienie 08.12.05, 09:04 Czy majac na myśli szczepienie przeciw zapalenu opon miałaś na myśli pneumokoki? Moja pediatra odradziła mi, ponieważ są rozzliczne odczyny poszczepienne i uważa że ostatnia nagonka spowodowana jest przez firmy farmaceutyczne a nie ze względów medycznych. Jedynym odstępstwem są dzieci z brakami imunologicznymi, przewlekle chore. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Szczepienie 08.12.05, 09:28 Ja szczepiłam Hibem, to jest przeciw homeofilius infuzoem coś takiego która może powdować zapalenie opon mozgowych. Powyżej 6 miesiąca życia dwie dawki. Ja płaciłam po 100 zł (razem z innymi infarix ipv+hibb)ale sam hibb u nas kosztuje 50 zł. pneumakoki u nas kosztują chyba z 300 zł, tak mi sie wydaje ze gdzies przeczytałam. A wy czym szczepiłyście? Teraz mamy odropczone znowu szczepienie przez trzydniówkę, na 6 tygodni. Wiec dopiero w styczniu na szczepienie. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Szczepienie 08.12.05, 10:06 W Irlandii to jest obowiązkowe szczepienie i dzieci dostają 3 już od maleńkiego. My bylismy trochę w tyle bo Grześ dostał 1 dawkę dopiero jak miał 3 miesiącee. Ale to co my szczepimy to nie jest to przeciwko pneumokoki. W przyszłym tygodniu idę do lekarza to poproszę o nazwę szczepionki i prześlę. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Szczepienie 08.12.05, 10:16 Witam mamy i maluchy Co o szczepien to my mielismy te 5 czy 6 w jednej infarix i one mialy to szczepienie na zapalenie opon mozgowych Na pneumokoki tez nie szczepie bo lekarka odradzila "To nie to nie" jak mowi Kacper syn mojej kolezanki) Na grype chcialam szczepic ale wyszla choroba i te braki w wadze tak ze tez nie szczepimy tylko rodzina zaszczepiona zeby nie przynosic dziadostwa jakiegos Co do karmienia piersia ja wciaz karmie i nie planuje odstawiania chyba ze Lulu sama sie odstawi Juz teraz je przewaznie tylko rano i wieczorem no i 2 -3 razy w nocy W ciagu dnia to nie za chetnie jest za piersia ku mojej rozpaczy bo to bylo takie latwe jak gzies moglam wyjsc i nakarmic ja piersiaA teraz musze nosic ze soba sloiczki sliniaki lyzeczki....... Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Do Mamkube:) 08.12.05, 10:22 A ile twoja Asia teraz wazy i z jaka waga sie urodzila? Mam juz fizia na punkcie wagi i wszyscy nas przeganiaja A tak jak Ala MamyWojtusia juz tak przybrala na wadze to juz w ogole nie mam porownania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 10:36 Możesz jeszcze porównymwać do Pati Margalin . Chyba, że mała tez się "roztyła" Koleżanka pytała pediatrę o pneunokoki czy jak im tam i powiedziała jej to samo co napisała matea. My szczepimy Alę szczepionkami skojarzonymi i tam jest wszystko co potrzeba. Poza tym nie planuję innych szczepionek. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 10:55 Aha zaraz poogladam zdjecia Pati) Wlasnie zrobilam zupke i warzywka na 2 dni Wczoraj byl kisiej z jablkami i mala nawet zjadla Wlasciwie to ona duzo je i duzo "lazi" i gdzies to wszystko sie spala po drodze Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: Do Mamkube:) 09.12.05, 01:00 Hej! Z tą wagą to same problemy. Ważę Pati co tydzień i z dreżeniem serca czekam na orzeczenie sądu czyli liczby podawane przez tatę. Ostatnio było 8165 czyli przez miesiąc przytyła 0,5kg. To chyba nie za wiele ale zawsze coś. Tylko jak ją nosze to żałuję,że nie waży mniej, a nosić muszę dużo bo ma problemy ze spaniem i usypianie trwa 1h lub dłużej, w najróżniejszych pozycjach. Pocieszam się, że ona nie siedzi w miejscu więc pewnie traci sporo cal. Pozdrawiam cieplutko wszystkie mamy i dzieciaczki.) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Do Mamkube:) 09.12.05, 09:11 kurczę 0,5 kg na miesiąc to wcale nie mało Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Do Margalin:) 09.12.05, 11:24 No to chyba w tym samym klubie jestesmy jesli chodzi o wage Moja Lulu 10dni temu wazyla 8060 i w ciagu 3 tyg przytyla 300g Moja lekarka mowi ze w tym wieku 500g na miesiac to norma tak ze u was raczej ksiazkowo Tylko moja mala od konca lipca miala 7kg i dopiero teraz przekroczyla magiczne 8kg No ale mam nadzieje ze to taka uroda tylko Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Jak wy spicie????? 09.12.05, 11:36 kolejny raz temat przesypiania nocek i karmienia nocnego bo ja juz chyba osiwieje........... Louisa jest coraz gorsza w tym temacie bo jak miala 4 m-ce to spala 7-8 godz a teraz jemy co 2-3 godziny i w medzyczasie pobudki na smoka tez No wiec sciagnelam ta ksiazke usnij wreszcie przeczytalam i stwierdzilam ze to chyba nie dla mnie bo mi szkoda mojego kurczaczka i bedziemy sie karmic Ale ja juz nie funkcjonuje normalnie i ostatniej nocy zbuntowalam sie Louisa poszla spac o 7:30 i karmilam ja o 9:30 i 12:00 a jak sie obudzila o 2:30 dalam jej pic pokazalam ze ciemna nocka i odlozylam do lozeczka lamentowala z przerwami przez ponad godzine potem przerwa 10 minut i znowu i usnela po kolejnej pol godzinie Ja nie liczylam ile razy wtawalam zeby dac jej smoczka poglaskac i polozyc w lozeczku Potem za godzine znowu pobudlka ale tylko na smoka i po 15 minutach usnela znowu Obudzila sie o 6:40 i ja nakarmilam Nie wiem czy ta noc bedzie podobna I kto bardziej cierpi bo ja skrecalam sie jak ona nie mogla usnac I juz juz chcialam ja nakarmic nawet do meza dzwoinilam o 3 w nocy ktore maluchy spia a ktore walcza w nocy jak moja Lulu? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Jak wy spicie????? 09.12.05, 13:28 Muszę się pochwalić, że kubuś śpi od 20.30-21 do 7.30-8.30 -zależy od dnia. Ale nie było od początku tak różowo. Kuba był od początku na sztucznym pokarmie i przez to trochę dłużej wytrzymywał bez jedzenia. Wpadliśmy z mężem na pomysł, że skoro mały (wtedy miał kilka tygodni) najdłużej śpi po kąpieli, to będziemy go kąpać tak jak nam pasuje, a nie zgodnie z tradycją o 19-20. Więc kąpaliśmy go o 23-24, potem Kubuś zasypiał na 4 godziny, a my mieliśmy namiastkę nocy. Kiedy Kuba skończył 2 miesiące, zaczęliśmy go po trochu przesuwać - kąpać po pół godziny wcześniej, a po obudzeniu przetrzymać chociaż 10 minut bez jedzenia. W ten sposób mając 4 miesiące przesypiał całą noc, a nam już kiedy miał 2-3 miesiące te 5-6 godzin nieprzerwanego snu wydawały się bajką Aha, jeszcze jedna rzecz, która dla mam karmiących piersią wydaje się być znęcaniem się nad dzieckiem- nawet kiedy Kubuś wybudzał się w nocy, nie dostawał (oczywiście po skończeniu 2-3 m-cy) nic do jedzenia ani do picia. Może to brzmi strasznie, ale naprawdę wystarczyło kilka, kilkanaście dni, żeby się przestawił. Teraz jest ciut gorzej, bo mój drogi mąż budzi Kubę codziennie rano (tu padają zapewnienia że niechcący), więc Kubuś ma pobudkę około 6.30, ale potem jeszcze zasypia i śpimy sobie nawet do 9-tej ) Mam nadzieję że ten dobrobyt jeszcze trochę potrwa... Życzę ci Aniu i wszystkim marcowym Mamom powodzenia w odzwyczajaniu maluchów od nocnych pobudek Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: Jak wy spicie????? 09.12.05, 16:10 Ostatni tydzień mały zasypia o 20 i spi do 6 czasami do siódmej, w tamtym tygodniu tatuś się zaparł i wstawał do niego jak młody się budził wcześniej i nie karmiąc próbował uśpić ,po dwóch dniach Michaś już sie nie budził.Poza tym od dwóch tygodni nie karmię już wcale piersią i na noc daję mu mleczko z kaszką więc chyba po prostu bardziej sie najada.Z odstawianiem nie było za dużo problemów ,redukowałam karmienia stopniowo,w końcu zostało nam tylko karmienie nocne ,z którym na szczęście też już się pożegnaliśmy.Musiałam trochę pobrać Bromergon na zatrzymanie laktacji,ale teraz juz jest spokój i jestem na etapie prób przywrócenia biustu do sensownego wyglądu-polecam żel Clarinsa(dostałam od męż w prezencie ).Wydaje mi się że 8,5 miesiąca karmienia i to dość intensywnego starczy maluchowi, teraz muszę siebie doprowadzić do porządku(waże 50kg przy 168cm wzrostu). Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Jak wy spicie????? 09.12.05, 17:16 Ania,jakbym o sobie czytala,bo ja tez mam wrazenie ze karmie go cala noc,cycki tak bola.I tez coraz bardziej kombinuje aby to skonczyc,bo niestetyto nie dla mnie,rano przeciez trzeba funkcjonowac,i tez chyba dzis w nocy sie zbuntuje i dam mu wode.jestesmy razem. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re:o spaniu i nie tylko :) 09.12.05, 19:04 witaj annka12 -- u nas tez noce nie sa przesypiane od wieczora do rana. karmie Ole co pare godzin, to znowu sprawdzam czy jej nie jest zbyt zimno lub goraco i przy okazji ja poprzytulam troszke i tak mijaja nasze nocki na 4-5 pobudkach .. osobiscie zaakceptowalam taki stan wiedzac ze daje malej to czego najbardziej teraz potrzebuje - bezpieczenstwa i pewnosci ze mama jest i bedzie i ze sen to przyjemny stan i nie trzeba sie bac zasypiajac i budzac sie. uwazam to za moje takei osobiste inswestowanei w przyszlosc coreczki. i szczerze powiem ze nie czuje sie wypluta i przemeczona rano .. dzieki Bogu. moze to dlatego ze wystarczy 3 min mojej obecnosci - karmienia lub przytulania ( w nocy nigdy nei rozmawiamy, nei chodzimy po domu i nei nosimy jej) i Ola juz spi spokojnie. nie musze wstawac z mojego lozka bo lozeczko Oli jest dolaczone do naszego lozka i od strony naszego lozka wyjelismy szczebelki wszystkie tak ze czuje sie jak gdyby spala z nami, i ja ja moge karmic na lezaco tylko przysuwajac sie do niej. Wydaje mi sei ze jesli czujesz ze noc to koszmar dla ciebei i masz wewnetrzne przekonanie ze nie mozesz tak funkcjonowac - to koniecznie powinnas pomyslec jak temu zaradzic. bardzo polecam ci tutaj porady dr. sears'a: www.askdrsears.com/html/7/T070800.asp www.askdrsears.com/html/7/T070100.asp Wczoraj odiwedzilimsy pania doktor na bilans 9 miesiaca i szczepienie trzecie i ostatnie przeciw zoltaczce. mala wazy juz 11.48 - nie przytula zbyt wiele od ostatniej wizyty i bardzo dobrze - za to urosla sporo ma juz 75 cm. Zrobiona miala hemoglobine i stan zelaza jest super co nas bardzo cieszy bo jestesmy wegetariankami i ja i ona od urodzenai. Ogolnie swietnie sie rozwija - duzo chodzi wokol mebli i w lozeczku, duzo mowi - mama, tata, papa, baba, dzidzi, "nie" i troszke po swojemu, pokazuje znaki migowe raczkami i jest przeszczesliwym dzieciatkiem - oby tak dalej. Ostatnio podaje jej wiecej jedzenia stalego - warzywka i owoce i makaron ryzowy i ostatnio jogurk i zoltko odkad skonczyla 9 miesiac i specjalne herbatniki dla dzieci zabkujacych. planuje ja pomiomo wszyskto parmic az sama uzna ze nie potrzebuje cycusia moze nawet 2 lata a moze nawet dluzej .. zobaczymy pozdrawiam cie bardzo serdecznie i zycze takich nocy abys i ty i twoja coreczka czula sie szcesliwa i wypoczeta rano. _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re:o spaniu i nie tylko :) 09.12.05, 19:45 Dziekuje wszystkim za wypowiedzi no i sama dalej nie wiem co robic Tak jak Hannamay stalam na stanowisku ze nie przeszkadza mi budzenie i karmienie kilka razy w ciagu nocy skoro mala to lubi i tym bardziej ze ciagle mamy niedobory w wadze.Teraz mam dola i czuje se tak przemeczona ze rano wstaje i plakac mi sie chce. Poczytalam te porady i moze faktycznie potrzbuje wiecej mamy bo ostatnio codziennie uczy sie czegos nowego a i w trakcie dnia nie za bardzo ma czas i ochote na jedzenie z piersi.Mimo ze maz i tesciowa stoja na staowisku ze tak duze niemowle powinno przesypiac cale noce ja nie zwracalam na to uwagi i karmilam Lule ku wspolnej radosci. A teraz jestem przemeczona i trudno mi normalnie funkcjonowac. Z drugiej strony nie chce zeby Lulu plakala i czula sie nieszczesliwa bo mama wprowadza jakies tresury( Udalo mi sie pospac z nia w ciagu dnia to moz bedzie lepiej..... A mezowi dam poczytac Dr Sears to moze mnie powspiera Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re:o spaniu i nie tylko :) 09.12.05, 22:13 Dziewczyny jak was czytam to wychodzi,że odstawienie od piersi to jakiś koszmar dla dziecka,a mi się wydaje że to troszkę przesadzone.MOj Michaś jadł do 6 miesiąca praktycznie tylko cyca potem stopniowo coraz mniej,jak przestałam go karmić to jeszcze trochę przez kilka dni szukał piersi, ale starałam się go karmić butelką w pozycji zbliżonej do karmienia piersią i nie wyglądał na nieszczęśliwego.Dość szybko zapomniał i z uwielbieniem ssie teraz butelke. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re:o spaniu i nie tylko :) 10.12.05, 03:44 kuki .. czy odstawienei od piersi to koszmar to .. wydaje mi sie ze zalezy indywidualnie od dziecka, od mamy, od calej rodziny. jedno dziecko tak jak twoj synek byl gotowy na odstawienie i wspaniale to potraktowal. Ty jak widze pracujesz i bardzo dobrze ze Grzes sam bezproblemowo sie odstawil bo potrzebujesz z pewnoscia wypoczynku i regeneracji. Wiesz, ja wychodze z zalozenia ze wszystko jest wspoaniale do czasu kiedy funkcjonuje sie normalnie i nie jest sie przemeczonym i w duchu nie zaluje sie tego co sie robi. Osobiscie uwazam ze wspanialej jest byc mama niekarmiaca, ale szczesliwa niz ta ktora karmi i nienawidzi tego wstawainia i karmienia i jest zla na caly swiat ze ma takei a nie inne dziecko. Ja jestem caly czas z Ola, nie pracuje bo nie ma takiej potrzeby, nei mam nic innego jak tylko Ole i dom. Nie czuje sie zmeczona,wiem ze lepeij byloby spac cala noc bez budzenia sie - to naturalne, ale z drugiej strony wiem ze dziecinnstwo Oli nei bedzie trwac wiecznie i ze jest bardzo szzcesliwa na widok cycusia i az piszzcy z radosci kiedy widzi ze nadchodzi ta chwila. Nie wyobrazam sobie odstwienia jej teraz, nie jest na to w zupelnosci gotowa i ja to bardzo szanuje i ciesze sie ze te chwile szczegolne jeszcze trwac beda jakis czas. to co napisalam w poscie powyzej wynika z moich przemyslanych i podjetych decyzji. nie sa to uwagi dotyczace innych mam co powinny lub nie powinny sie robic .. to moje przemyslenia i przekonania. wszyscy maja prawo sie z nimi niezgodzic i chwala za to. raz jeszce pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 12:03 Asia jak się urodziła ważyła 3700g. Teraz ważyła chyba miesiać temu 8 kg, ale sprawdzę jak wstanie w książeczce. Wyślę już na priv...żeby nie dokładać postów Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 12:11 Aha i ja nie dlatego chce prownac z Asia ze Chuzielec czy cos takiego Tylko ze ne sa z tego samego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Szczepienie 08.12.05, 13:14 Odra, świnka, różyczka jest darmowa(kiedyś była płatna) My szczepiliśmy się też HIB Jeśli chodzi o karmienie piersią to mam zamiar do 1.5 roku. Teraz mały zjada wieczorem w nocy i rano nawet przez 1.5 godziny w dzień czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Szczepienie 08.12.05, 14:51 Wrocilam dzisiaj od lekarza(znowu)i mamy antybiotyk i sterydy dla Emmy,a Lui ma kaszelek ale nic takiego jemu tylko Stodal daje. Co do szczepien to tutaj na zapalenie opon mozgowych jest obowiazkowe,ale mozna sie nie zgodzic.Troche sie balam bo byla nagonka ze ma to cos wspolnego z autyzmem u dzieci.Boje sie tej choroby wiec go zaszczepilam a autyzmu narazie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Szczepienie 08.12.05, 20:16 mamkube napisała: > A czemu sterydy?? Uczulona na coś?? To niby na pluca,zeby lepiej jej sie oddychalo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 08.12.05, 21:16 Mam do was pytanie, mój mąż jedzie na szkolenie do Warszawy w styczniu na dwa tygodnie, chcielibyśmy pojechać z nim i potzrebować będziemy mieszkania na te dwa tygodnie. Znacie może jakieś miejsca, osiedla gdzie można takie mieszakanie wynajać, oczywiście na fakturę, bo to na firmę. Najlepiej na jakimś przyjemnym osiedlu, będę tam z dzieciakami. Może znacie jakieś firmy tym zajmujące się. Możecie pisać na priv. DZieki z góry za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 09.12.05, 09:27 Wysłałąm wiadomość na priva Monika Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 09.12.05, 09:59 0.5 kg w tym wieku to normalny przyrost wagi.A ja boję się małego zważyć bo pewnie przekroczył 11 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 09.12.05, 10:42 0,5 kg to duzo. Moje dziecie wazone w 8 m-cu zycia wazylo 7,5 kg, a w ciagu miesiaca przybylo jej tylko 20 gram i pediatra wcale sie tym nie przejela. Powiedziala, ze jesli dziecko jest ruchliwe, to moze tak byc. Najwazniejsze, ze nie schudla A my juz w najblizsza niedziele wyjezdzamy do Polski. Ach, juz nie moge sie doczekac, choc z drugiej strony nie bede tam miala internetu, zatem nie bede mogla z Wami pogadac w czasie Swiat(( No coz nie mozna miec w zyciu wszystkiego... Tymczasem pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 09.12.05, 10:20 jakbys nic nie wykombinowała to daj znać. Cos sie znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Szczepienie 08.12.05, 15:17 No widzisz nie wiedziałam, szczepiłam nią Kubę ale troche czasu mineło...sprawdzę jak będę w przychodni. Ale dobrze że można sie czegoś od was dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 15:16 Nie ma problemu.... Nie wiedziałam że są z tego samego dnia. Sprawdziłam, piszę już tu (sorki) Asia ważyła 13 października 8 kg. Więc to trochę dawno...ale teraz może tzn. w przyszłym tygodniu pójdziemy się zwazyć. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Szczepienie 08.12.05, 11:49 Ja zaszczepilam Sandre przeciwko zapaleniu opon mozgowych (3 szczepionki w odstepach miesiecznych)szczpionka PREVENAR. Pediatra doradzal, zeby to zrobic. Jest to wazne szczegolnie jesli dziecko duzo podrozuje, ma kontakt na codzien ze starszymi dziecmi, szczegolnie w wieku przedszkolnym. Pozdrawiam wszystkie mamy i dziecaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Szczepienie 08.12.05, 12:04 Ja jeszcze planuję zaszczepić dodatkowo odra, świnka i różyczka, ale dopiero chyba jak Asia będzie miała 13-14 miesięcy. To też jest płatna. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 krótko 08.12.05, 15:50 moje znowu zasmarkane i nudzące wię krótko: -Marzenko życie po 30-tce to sie zaczyna tlić dopieroi tego tobie życzę -Grochalcia dobrze żeś sie odnalazła..wracaj do zdrowia i do nas na dobre -Ksenia odbierz prosze poczte -Hannamay...miło Cie czytać -Anfi..piękna masz parkę -Agaluba..jak zwykle super sie czyta NO I NIC JUZ NIE NAPISZE bo zara bedzie ryk pozdrawiam wszystkie bez wyjątka! Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: krótko 09.12.05, 01:04 Też krótko, ale najszczerzej wszystkiego naj: piękniejszego, lepszego, słodszego. Dużo spokoju, pogody ducha, spełnienia marzeń i samych radości z dzieciaczków. Dopiero teraz nadrabiam kilkudniowe zaległości i stąd to opóźnienie. Co się odwlecze to nie uciecze. Pozdrawiam cieplutko!!1 Odpowiedz Link Zgłoś