Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2

    • magdar-g Kuki i 200% normy 26.11.05, 12:56
      Kuki - nie dziw się, ze nie chcą Ci zwiększyć etatu; bo po prostu to im się nie
      opłaca; mają tu Pracownicę, która za 3/4 pensji pracuje na cały etat albo i
      więcej. Poradzę Ci po prostu się nie wyrabiać...

      I to nie prawda, ze sobie mogą pogadać, że jak tak to znajdą kogoś innego na
      Twoje miejsce - może i mogą znaleźć, ale to też im sie nie opłaca, bo
      rekrutacja kosztuje, bo "nowy" musi sie nauczyć (a to kosztuje = czas + czas
      osoby wprowadzającej, która w tym czasie nie zrobi swojego) i przez jakis czas
      będzie mniej sprawny niż doświadczony pracownik (czyli moze robićmniej niztwoje
      3/4).

      Z mojego dośwaidzcenia pracowego: kiedyś mój dział (odizolowany od reszty
      reprezentacyjnej firmy)znajdował się w wynajętym mieszkaniu, trzeba było tam
      dodatkowo organizować kogos do sprzątania. Kiedyś sporzataczki zabrakło. więc
      my, by nie siedzieć w syfie, od czasu do czasu przynajmniej pobieżnie
      sprzątaliśmy. Dyrekcji w to graj: nie trzeba było dodatkowego etatu i biuro
      było ogarnięte. Bardzo długo wtedy czekalismy na tą sprzataczke. Do czasu aż
      zapzrestaliśmy tam sprzątania, a zeby przyspieszyć wyłonienie odpowiedniej
      kandydatki robiliśmy bałagan: np. wysypywało nam sie konfetti z dziurkaczy.
      Pomogło

      o rany - tak teraz sobie wspomniałam, że fajny klimat panował wtedy w tej
      pracy - a ja już tam nie pracuje od 4 lat, a i w końcu ten dział przeprowadzili
      do szklanego biurowca na 23p.
      • luxfera1 balonik 26.11.05, 21:08
        to hit zabawkowy od co najmniej 3 m-cy.tylko nie nadmuchiwamy go mocno,raczej
        taki flaczkowaty jestsmile

        Zaraziłam sie od misia i umieram,przyszłam poszukac tu pocieszenia ale mało
        piszecie....chyba wszystkie sobie mamy wrózą...kolejnego dziecka,fajnej
        teściowej,grzecznego meza...

        Pozdrawiam andrzejkowo!
        • olusia_a 8 miesiecy 27.11.05, 10:08
          Paulinka dzis ma 8 miesiecy - moje serce najdrozsze!!!!!!!!!!

          Tak dawno do Was nie zagladalam - tak sie juz stesknilam za waszymi maluszkami
          mam do nadrobienia 3 setki postówsad((
          Pracuje i jestem zadowolona, niunia dzielnie znosi nieobecnosc mamy. Dobrze jej
          u babci i z tata tez jest fajnie jak z nim zostaje.
          A ja tak bardzo sie bałam....

          Robiłysmy badanie krwi zwiazku z anemia Paulinki - nie ma poprawy - ale ona
          jest taka zywa, juz pieknie chodzi trzymajac sie czegokolwiek tylko czekac az
          sie pusci...

          Zima, zima.. śnieg.. i juz niedługo świeta... ahhhhh
          ********************************************************

          pozdrawiam i całuski dla pociech waszych słodkich
    • edi77 Witam nowa Mame:) 27.11.05, 11:00
      Witam nowa Mame i Kubusia.

      A gdzie Grochalcia, Qcharzowa, Hannamay? Bo zrobimy karna liste dla tych co juz
      daaaaawno nic nie napisalysmile
      • bela80 Re: Witam nowa Mame:) 27.11.05, 13:03
        melduje się i proszę o łaskę i niewpisywanie mnie na "czarną listę"
        ja się już pogubiłam nie mam czasu aby nadrobić zaległości w czytaniu a o
        pisaniu to już nic nie powiem. ale obiecuje poprawę.

        Witam nową mamusie i jej marcepanka.

        u nas wszystko ok mały cały czas bez zębów, wczoraj zastanawiałam się czy są
        jeszcze jakieś marcepanki oprócz mijego bez ząbków. pomału zaczynam się
        denerwować. dlaczego ich nie ma. a lekarz już w czwartym m-c mówił że on widzi
        już jak się przebijają dwa przednie hi hi no i gdzie one?????

        mały rośnie jak na drożdżach postaram się przesłać zdjęcia z targów żeglarskich
        na których byliśmy tydzeń temu w łodzi. było super Patryczek był bardzo
        grzeczny i zaczepiał wszystkich klientów i zainteresowanych. był żywą maskotką
        targó w ubiegły piątek można go było zobaczyć w paronamie o 18 i w innych
        programach. a on jak gwiazda filmowa widział tylko kamerę czy aparat to odrazu
        uśmiech od ucha do ucha.

        tak pozatym to wspina się wszędzie raczkuje gada całkiem sprwanie wychodzi mu
        mama i baba. umie pokazać paluszkiem oj, oj, kosiłapki brum brum i tym podobne.

        strajkuje w jedzeniu zupek obiadków tylko mleczko, mam nadzieje że mu niedługo
        przejdzie. jak narazie nic się nie martwię bo wyniki ma super a do szczupłych
        go zaliczyć też nie można.

        obiecuje że nadrobie zaległości ale teraz muszę wracać do kurczaka bo teściowie
        przychodzą na obiad muszę się popisać jak wyjdzie dobrze to podziel ę się
        przepisem
        Pozdrawiam i buziaki dla maluszków
        • mamkube ....po malutku... 27.11.05, 16:45
          magdar, nie wiem czy to co piszę to wszytkie sie zgodzą, pisze tylko tak jak ja
          miałam. Z tego co obserwowałam też inne dzieci, to powiem ci kilka przypadków:
          -jedna koleżanka uczyła małą od takiej mniej wiecej jak są nasze dizeciaczki,
          rzeczywiście robiła koło roczku siusiu i kupkę, ale to jest tak że ona po
          prostu łapała te siusiu i kupkę, mniej więcej wiesz kiedy dziecko robi więc
          wiesz kiedy posadzić. Ale to nie ma nic wspólnego z tym czy dziecko jest gotowe
          czy nie. I tak teraz mała skończyła dwa lata, i pomio pary etapów kiedy nie
          siusiala w majteczki czy pieluchę, teraz znowu to robi. Podobno jest tak że
          dziecko tak sie buntuje czy coś takiego.
          -druga koleżanka sadzała małą wczęsniej (jak skończyła roczek) i Wiktoria
          nauczyła sie bardzo szybko siusiać na nocniczek, ale ona miała starszego brata,
          którego w dużej mierze naśladowała
          -natomiast ja nie sadzałam Kubę nigdy wczęsniej (tzn do roczku) a jak widziałam
          że koło 1,5 roku zaczął się interesować tym co się dzieje to zaczełam mu
          zwracać uwagę na to jeszcze bardziej. I tak jak miał 1 i 10 miesiecy zdjełam
          pieluszke i sam latał, zesiusiał sie parenaście razy zanim zdąrzył na kibelek,
          ale nie było rzadnego cofania się, poprostu robił siusiu. Z kupką trwało
          troiszkę dłużej, zakładałam mu pieluszkę jak widziałam że chce zrobić kupkę.
          Ale szybko zorientował się że to też można robić na kibelek.
          Ale wiesz każde dziecko jest inne. I nie mozna ogólnikowac.
          Kiedyś też czytałąm ze jak wcześnie się pokazuje nocniczek, to potem dizecko
          właśnie traktuje go jak zabawkę. I że właśnie dlatego mogą być problemy.
          Ale ja myslę że kazda z nas, zawsze wie co w danym momencie jest dobre i jest
          przekonana do tego co robi. I niewierzy we wszystko na 100% co jest napisanesmile
          Ja zycze powodzenia
          Bela- u nas też ząbków nie ma....sad i też lekarka mówi że już widać widać od
          paru miesięcy.....no cóż taki urok tych maluchów, każde inne....
          • mamkube a co 2 latek 27.11.05, 16:47
            to niby dziecko koło 1,5 roku zaczyna kumać o co chodzi z tymi rzeczami, a koło
            2 latek jest gotowe do siadania na nocniczku czy kiebelku. Oczywiście z błędaem
            statystycznym.....smile
            • edi77 Re: a co 2 latek 27.11.05, 18:08
              Ja gdzies czytalam, ze dzieci do okolo 2 lat nie kontroluja oddawania siusiu i
              kupki i tlumaczy sie to tym, ze mozg nie odbiera sygnalu o potrzebie i dziecko
              nie wie, ze sie zaraz zesika, dopiero jak to zrobi. Biedaki nie maja na to
              wplywu. Oczywiscie niektore dzieci dorosna do nocnika szybciej, przed
              skonczeniem 2 lat a drugie moga miec 2,5 i dopiero zakumac.
              • mama_wojtusia2 Re: a co 2 latek 28.11.05, 16:55
                Np. moje starsze (4 lata) leje co noc przez sen... Nie ma sensu nie zakładac mu
                pieluch, bo co noc ma mokro i oczywiście w tym mokrym śpi, bo się nie budzi...
                Jak tak dalej pójdzie to Ala wcześniej zrezygnuje z pieluch.
                Wojtek sam zaczął w dzień robic siusiu do nocniczka jak miał około 20
                miesięcy (zimno było na dworze, wiec nie mógł mieć więcej). Mimo to w nocy
                zawzięcie siusia w gacie i już smile
    • borowka78 Mroźny poranek i w dodatku..poniedziałek....... 28.11.05, 07:58
      Ehhh...ja tam wole weekendy,kiedy mąż jest w domku.......ale cóż, takie życie.

      Ostatnio zaniedbałam pisanie na forum...chyba z braku weny twórczej, lenistwa
      czy czego tam jeszczesmile

      Marcinek "dojrzewa". Zaczął póżniej chodzić spać (20), przesypia do rana bez
      pobudek i w ciągu dnia przestawia swoje drzemki, tak więc wypadają najczęściej
      dwie. Pierwsza i dłuższa przed poludniem i potem około 15 godzinka świętego
      spokoju...Moj szatan daje nieźle popalić z tą swoją mega ruchliwością... Rusza
      sie jak pchła, wszędzie go pełno, ciągle terroryzuje kota (niedługo kot będzie
      łysy ze zgryzoty i maltretowania...). Marcin ledwo co nauczył się wstawać już
      próbuje stawiać pierwsze kroki, czyli "puszcza się". Na razie jeszzce
      tchórzliwie, ale czuje, ze ju zniedługo pójdzie na całośc. Juz widze zwiększoną
      ilość sinców i guzów...
      A ja chodze na aerobik, duzo spaceruje z Mlodym, ciagle sprzatam i gotuje, wiec
      ruchu mam sporo i stad moje dobre samopoczucie. Ruch to zdrowiesmile

      Miłego dniasmile

      Mamo_kubusia...mam nadzieje, ze bedziesz aktywnym czlonkiem naszego forum????smile
      • xsenna Re: Mroźny poranek i w dodatku..poniedziałek..... 28.11.05, 09:29
        A u mnie znowu choroba zawitala,tym razem rozwalilo meza,do tego stopnia ze mial
        drgawki,Emma tez chora,wiec czekam az malego wezmie bo juz kicha i pokasluje,2
        zab juz na wierzchu.
      • mama_kubusia5 dojrzewanie kubusia :) 28.11.05, 09:40
        kubuś wczoraj obejrzał swój pierwszy śnieg, ale niestety nie chciał go w żaden
        sposób skomentować... Za to teraz stoi w kojcu i z dumą oznajmia całemu
        światu "bababa" cokolwiek by to nie znaczyło smile nasz weekend zawsze jesttrochę
        wariacki, bo ja często pracuję w soboty, a w niedziele kuba z tatą jadą na
        basen i wokół tego kręci się cała niedziela smile bo to przecież cała wyprawa.
        Niestety - koniec dobrego - kojec się znudził, zwiedzamy podłogę. Na razie na
        czworaka, ale kto wie? Tym samym mama musi kończyć smile W Poznaniu piękna
        słoneczna pogoda, więc na pewno spacerek.
        wszystkim mamom siły a maluchom wesołego dnia!
        • monikadk Re: 28.11.05, 10:02
          Witam nową Mamę.
          Xsenia, wy to sie zabawiaciee z tymi chorobami.
          A ja sie wczoraj nagadałam zaz wszstkie czasy. Krzysiek wkońcu założył mi Skypa
          no i teraz mam do wszstkich za 2 c wiec nawet po Irlandii opłaca mi sie z tego
          dzwonićsmile)
          My dalej na szczęście zdrowi. Na spacerki biegamy. U nas chłodno ale słoneczko
          pięknie świeci. Ząb się już cały przebił. Grześ ślicznie nadal śpi zaato dziś
          ze 20 razy obudził mnie chrapaniem mąż i znowu poleciał z łóżka. Dziewczyny
          maciee jakiś sposób na to chrapanie??? Pomocy.
          MOnika
          • mamkube Re: skype i inne 28.11.05, 10:36
            a czemu płacisz za skype? Chyba ze gadasz na stacjonarne? Bo jak ktoś też ma
            skypa to dzwoni za darmo?
            Acha, napisałam ci maila Moniczko. CZekam na odpowiedź.
            • monikadk Re: skype i inne 28.11.05, 10:43
              Dzownie na stacjonarne i dlatego te 2 c. Zaraz sprawdzę pocztę
              Monika
        • borowka78 Re: dojrzewanie kubusia :) 28.11.05, 10:17
          to tak jak mój Marcineksmile kojec ok, ale po jakimś czasie woli oblizywanie
          podłogismile Sloneczko w Pozaniu piękne...spacerek w godzinach południowych...
          A Kubuś kiedy dokładnie się urodził????
          • mamkube Re: dojrzewanie kubusia :) 28.11.05, 10:40
            Moja Asia tez idzie spać koło 20, czaem troszkę później. Też śpi przed
            południem dłużej, a po południu koło godzinki (tak koło 15). Asieńka też stoi,
            i zaczyna eksperymentować podobnie jak tój Kubuś. Puszcza sie....smileNarazie to
            na zasadzie trzymania sie z jednej strony szczebelek, i wyciąga rączki do
            drugiej strony i leci......Kroczki (jeżeli można tak powiedzieć) pomału
            wykonuję, ale przy poręczy. Ząków za to żadnych...sad
            Xseniu, ja myślałam że tylko my tak chorujemy, a tu proszę. Ja trochę mam
            katar, dzieciaki ok. Trzymamy kciuki...a moze jednak uda sie ucieć od choroby.
          • mama_kubusia5 kuba to marcepanek :)) 28.11.05, 11:08
            Kubuś urodził się 9 marca.
            Wypuszczenie z kojca dało fantastyczne rezultaty - co prawda piętnaście minut
            musiałam biegać wołając "nie wolno!" "be" (ja, która szkoliłam całą rodzinę,
            żeby pełnymi zdaniami do małego mówili, hihi), za to po kwadransie Kuba zjadł
            jabłuszko i padł... W związku z tym mam conajmniej godzinkę dla siebie smile
            a co do lizania podłogi, to już nie nadążam sprzątać - pies kudłaty, mąż
            biegający po całym mieszkaniu w obłoconych butach (bo jeszcze zapomniał
            komórki, albo kluczyków) - nie mam szans na czystą podłogę... Pocieszam się, że
            przez to Kuba będzie odporniejszy smile
            • borowka78 Re: kuba to marcepanek :)) 28.11.05, 11:24
              Mój Marcinek miał być marcapanem, ale jest lutowcem..ale ja przywiązana do tch
              Kobitek i teraz ich pociech, więc jestm tutaj smile

              Młody śpi.....uffff
        • mamkube śnieg 28.11.05, 10:41
          Asia też przyglądała sie troszke, ale szybko zasnełasmile. Za to kUba miał frajdę
          wielką...
          Edyta
    • edi77 zmiana godzin spania... 28.11.05, 10:38
      Moj Mati tez zmienil sobie godziny spania. Poranna drzemke przesunal o 1,5
      godziny do przodu, przez to zaburzyl druga i wieczorem jest juz strasznie
      zmeczony. No ale zobaczymy, jakos sie to musi wkoncu ulozyc.

      A co do weekendu to u mnie byl pod psem, poklocilam sie z mezem (w sumie to o
      pie..). Nie wiem co to jest, ale od jakis 4 lat zawsze ale to doslownie
      zawsze klocimy sie w Andrzejki i przez to nigdzie nie moglismy wyjsc. Juz sobie
      postanowilam ze w przyszlym roku nie dam sie wciagnac w zadna andrzejkowa
      klotnie.

      Pozdrawiam
    • magdar-g na każdy temat 28.11.05, 11:46
      normalnie jest pięknie! cały świat przykryty sniegiem - mój las za oknem cudnie
      wygląda osniezony i domki sąsiadów i płotki i ogródki - bajkowo. I na dodatek
      słońce świeci - no i pewnie zanim my sie wybierzemy na spacer to waszytsko
      jużbedzie pływało
      Nadia w ciagu dnia spi 1 albo 2 razy - pierwsza drzemka zaczyna sie między
      10.00 a 11.00 i trwa od ok. 1,5h d 2,5h.; druga tylko na specerze i zwykle ok
      30 min do 40min - ta druga to występuje w zaleznosci od tego jak długa była
      pierwsza. No własnie jakoś tak sobie ustaliła to spanie, że przesypia
      najładniejszą pogodę.
      Pochwalę się jeszcze, że nauczyła sie bawić zabawką-słoniem. To jest taki słoń
      co ma dziure we łebie i w zestawie 4 kuleczki, jak sie wrzuca kuleczki to słoń
      gra melodyjki (tez 4). No i Nadia wie że jak tam wrzuci kulkę to słoń jej zagra
      i strasznie się z tego cieszy. Słonia mamy juzod dawna, ale ostatnio stał sie
      hitem - jak się nim bawi mam jakies 20 do 30 min spokoju. Zobaczymy na jak
      długo smile
      • magdar-g Re: na każdy temat 28.11.05, 12:01
        no i wam jeszcze nie napisałam o naszych nocach. którejś z nocy nie wytrzymałam
        i zaczęłam postępować wg ksiazki "każde dziecko moze sie nauczyć spac"
        Słuchałam jej płaczu najpierw przez 2 min potem przez 3 i przez 5 - do 7 na
        szczęście nie doszło. To było tydzień temu a ja do tej pory mam kaca moralnego.
        Powiem Wam że to zadziałało - jedna taka noc z 3 wejściami do płaczącego
        dziecka. No i dobrze że tak szybko, bo wiem, ze nie dałabym rady juztego
        powtórzyć. Nadia jak sie budziła w nocy na cycusia to odkładana nawet nie
        zasnięta do łóżeczka - zasypiałą sama i nie wołała o noszenie. A ta noc była
        przespana - od 20.30 do 6,30; tylko ok 3.00 coś tam sobie miałknęła ale nawet
        sie nie rozbudziła.
        Ale to ze noce mamy spokojniejsze moze być też wynikiem tego, że przebiła sie
        górna jedynka, druga jedynka sie zapowiada...

        A ja też sie wybieram na aerobik - i jak na razie tylko wybiaram - mam problem
        logistyczny - nie mam z kim zostawić NAdii, bo jej tatuś wraca ok 19.00.
        I dlatego też sobie postanowiłma dzisiaj (to chyba tak nastroił mnie ten
        dzisiejszy piekny pornek), ze wieczorem bede sama w domu ćwiczyła. Chciałabym
        być laska na wesele na I dzień świąt, no i od razu to by sie to przydało na
        sylwestra. I teżsobie postanowiłam, ze nie bede marudziła tylko zabieram sie do
        szukania pracy.
        A na sylwestra to marzy mi sie bal - taki bal, bal. I tak musze kupić kiecke na
        to wesele. Tylko jak do balu przekonać męza?
      • xsenna Re: na każdy temat 28.11.05, 12:06
        Wczoraj ogladalam sobie moja Emme jak miala tyle samo co Lui(ona jest z 5
        marca),i stwierdzam ze wiecej gadala,i wiecej umiala(kosi kosi,i pap pa i tany
        tany)nawet mowila dzidzi i ogolnie naprawde duzo.Wiecej sie smiala i naprawde
        wszedzie jej pelno bylo.A synus to poprostu luzak,i leniwy jest.On rozwija sie
        powoli.No tak z Emi nie mialam internetu he he.

        Monika-moj to chrapie straszliwe,dlatego jeszcze spimy osobno.Probowalismy
        roznych sprayi,ale nic nie dziala szkoda tylko kasy.
    • mama_kubusia5 Jak wkleić zdjęcie? 28.11.05, 12:14
      Kochane marcowe mamusie! Przyznaję, jestem kompletnym komputerowym laikiem...
      Jak wkleić zdjęcie swojego Kubusia? Jeżeli któraś z Was ma chwilkę, niech
      napisze, tylko w przystępny sposób smile) Z góry dzięki!
      • mama_wojtusia2 Re: Jak wkleić zdjęcie? 28.11.05, 17:09
        W poście mogą być nie więcej niż 3 zdjęcia
        Maksymalna waga zdjęcia - 64kB
        Maksymalna szerokość zdjęcia - 700 pikseli

        Wejdź tu : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22655082&s=0
        potem kliknij na odpowiedź. Pojawi Ci się okienko. Tam napiszesz coś.
        Poniżej okienka będziesz miała trzy okieneczka, w które wklejasz po jednym
        zdjęciu smile A zdjęcia przygotuj wcześniej według kryteriów na górze
        tego postu wink

        • mama_kubusia5 Re: Jak wkleić zdjęcie? 28.11.05, 21:58
          dzięki mamo_wojtusia2! popróbuję!
        • mama_kubusia5 Re: Jak wkleić zdjęcie? 29.11.05, 07:45
          Dzięki mamo_wojtusia2! Moją pociechę można już oglądać na "zobaczcie", teraz
          jeszcze powalczę, żeby mieć to w sygnaturce smile)
          • matea4 zeby 29.11.05, 13:22

            • mama_wojtusia2 Re: zeby 30.11.05, 08:58
              dwie dolne jedynki i dalej się ślini....
    • mama_kubusia5 nocnik!!! 28.11.05, 14:17
      nie mogę się nie pochwalić... wreszcie po kilkunastu próbach "złapałam"
      pierwszą kupkę na nocnik. Wiem, że kontrola zwieraczy jest od drugiego roku
      życia, ale i tak się cieszę. Nocnik zagrał melodyjkę i kuba cały szczęśliwy smile
      • mama_wojtusia2 Re: nocnik!!! 28.11.05, 17:10
        A ja tam wolę wycierać brudną dupkę niż brudny nocnik smile
        Ot, takie małe zboczenie wink))
        • xsenna Re: nocnik!!! 28.11.05, 18:01
          mama_wojtusia2 napisała:

          > A ja tam wolę wycierać brudną dupkę niż brudny nocnik smile
          > Ot, takie małe zboczenie wink))

          Zgadzam sie w 100%.
          • matea4 Re: nocnik!!! 28.11.05, 18:45
            Mój strszy przestał sikac w pieluch jak miał 19 miesięcy, ale jak miał 8 to
            starałam złapać kupy do nocnika., Teraz daję sobie luzik.

            3 dni bez kompa i człowiek zacofany. Już 15 minut czytam i czytam.

            Witam nową mamusię

            U nas bez zman. Nocki tragiczne. Mały robi pa pa i kosi kosi na zawołanie.
            Nauczyła się kiwać na boki głową jak ktoś (patrz starszy brat)kiwa.

            Dawałyście już jajko do zupek, bo ja razdałam ale miał młody wysypkę

            • mama_kubusia5 Re: nocnik!!! 28.11.05, 21:00
              Ja nie liczę na to, że nauczę go teraz sikać na nocnik, ale przez to, że
              chociaż raz albo dwa razy dziennie go sadzam, to chętnie siedzi na nocniku (a
              czasem coś się złapiesmile)
              co do żółtka - bo nie wiem czy wiesz, ale bardziej uczula białko - dodawałam do
              zupki i mój maluch zaakceptował, tylko że on nie jest na nic (jak na razie)
              uczulony.
              • mamkube Re: nocnik!!! 28.11.05, 21:06
                smile
    • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 21:22
      Witajcie nowe mamy, podajcie wymiary urodzeniowe dzieci - do listy.

      Bela, pokój śliczny, mniej więcej tak sobie go wyobrażałam + koło sterowe smile.

      Olusia, a podajesz małej żelazo? U nas Ferrum lek pomógł.

      Marzena, ceny macie zabójcze w tej warszawce, proponuję pracowac tam, a domek
      kupić w moich okolicach... lotnisko mamy, żeby szybciej do pracy smile. Gratuluję
      decyzji, nie będziecie żałowali, dzieci będą miały "wybieg"... jedyny minus to
      koszenie trawy.

      Bartusia ostatnio wszędzie pełno, raczkuje, czołga się jak wojak na poligonie a
      od wczoraj namiętnie klęczy... niedługo zacznie kolędować? Męczy się w związku
      z górnymi jedynkami. Aaa i usiadł dwa razy sam, raz z klęczek, ale to się też
      liczy? Odmawia jedzenia zupek, dzisiaj podstępnie wysępił pierś w dzień -wziął
      mnie na "senność" a potem rozrabiał, jak pijany zając. Wczoraj był z wizytą u
      bliźniąt miesiąc młodszych, zero dyplomacji - nawet się z nimi nie przywitał
      tylko od razu rzucił się na zabawki, potem zwiedził mieszkanie czołgając się i
      na koniec się rozdarł, bo przypomniał sobie o kąpieli, nie dał się oszukać. A
      dzisiaj śpi bez kąpieli z konieczności - jakaś niebezpieczna bakteria w
      rzeszowskiej wodzie straszy od dzisiaj do odwołania.
      • bela80 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 22:06
        witam
        Wysłałam właśnie zdjęcia małego z targów. A co do pokoiku to jeszcze jestem w
        trakcie realizacji drugiej części ale znaleść coś ładnego i żeglarskiego w
        naszych sklepach to masakra ale to nic mamy czas i mnóstwo przyjaciół żeglarzy
        którzy jak tylko coś wypatrzą to zaraz kupują. napewno efekt końcowy
        przedstwiesmile))))))))))))))))))))))))))))))))

        U nas strajk głodoo-antyzupkowy ciągle trwa, babcie pztrzą na mnie jak na
        wyrodną matkę bo Paytryś pożera wszystko co mam ja na talerzu ( oczywiście
        tylko wzrokiem) ale na swój talerz nawet nie zerknie bo kto by jadł jakieś
        marchewki zupi, kurczaczki itp tym to chyba trzeba pluć smile)))

        Z siadanie mna nocniczek to uważam że u nas jeszce za szybko myślę że ten
        nocnik wylądował by w końcu na główce mojego synka i służył by za kask ochronny
        bo to żywe sreberko o wszystko się teraz obija. a muszę się pochwalić że mały
        stoi już podparty tylko jedną ręką a drugą musi coś zawsze nabroić. ostatnio
        cichaczem zjadł paragon ze sklepu jak on to zrobił nie wiem wogóle skąd on go
        wzioł. Paragon wypatrzyłam w jego kupce całkiem w niezłym stanie.
        Oj teraz przypominają mi się czasy jak to małe guwienko leżało i albo płakało
        albo spało a teraz oczy dookoła głowy i tak jeszcze o jedną parę zamało

        Ogladałam dzisiaj nasze marowe dzieciaczki są śliczne naprawde nam się udały.
        pozdrawiam i zycze spokojnej i przespanej nocki
        • magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 22:19
          bela80 napisała:
          > cichaczem zjadł paragon ze sklepu jak on to zrobił nie wiem wogóle skąd on go
          > wzioł. Paragon wypatrzyłam w jego kupce całkiem w niezłym stanie.

          mam nadzieję, ze wyłuskałaś go z kupy, na wypadek gdyby trzeba było coś
          zareklamować i przedstwić paragon w sklepie smile
          • agaluba Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 22:29
            o matko ratunku!! brzuch mnie rozbolał ze śmiechu smile) Glukoza była potrzebna
            widocznie!!
            • bela80 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 28.11.05, 22:44
              Tak paragon wydobyłam tylko ciężko było rozczytać się co było kupowane my też
              naśmialismy się co niemiara ale jak sobie pomyśleliśmy jak by mógł się
              zakksztusić brrrrrrrrrrrrrrr ale nic się nei stała poziom glukozy uzupełniony a
              synus zadowolony.
              • margalin Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 29.11.05, 01:04
                hej! Witam nową mamę.
                Ostatnio tez głównie czytam, bo mi sie nie chce palcami ruszać po klawiaturze.
                No ale dziś się zmobilizowałam.
                Dzieciaczki dorośleją i widzę,że coraz więcej mamuś musi się zaopatrzyć w
                dodatkowe oczy. Mam nadzieję, że nigdy żadnemu marcepaniątku nie stanie się nic
                złego. A co do paragonu, to może Patryczek chciał ukryć, co kupił Wam na
                mikołajki, hi, hi. Chłopak ma dobrą przemiane.

                U nas spokój choć chyba szykują się górne zęby. One tak się szykują od miesiąca
                więc już chyba czas na nie.
                Poza tym jak na zdjęciach, Pati stoi sama, oczywiście nie za długo. Potrafi
                bawic sie przy tym zabawką i mocno gestykulować. Raczkuje jak torpeda, przy
                meblach chodzi sprawnie, a czasami jak ma większą lukę to stawia samodzielny
                krok i tak śmiesznie rzuca się na następny mebel. Wiesza się na czym się da i
                chyba urosła, bo kiedys nie wystawała za stół, a teraz widać czubek głowy i
                trudniej sie bujać. Zaczęła gadać, głowinie tata, baba, papa, i odmiany tych
                sylab. Niestety jest niedzielnym dzieckiem i nie przemęcza sie. Żadne tam kosi,
                kosi czy pa, pa. Umie za to gasić i zapalać światło, bujać lalę do snu,
                pokazywać oczko i chować się. A kuku to jej ulubiona zabawa. Chowa sie za
                firanką, pod krzesłami, pod kołdrą i wyskakuje z różnych stron zaśmiewając sie
                do czkawki. Takie chwile są cudowne. Niestety mama leniwa i od urodzenia
                Kukusia tylko 2 razy wyjęła kamerę. Teraz sobie pluje w brodę ale co minęło to
                już stracone bezpowrotnie.

                Ostatnio ma też dobry apetyt.Pati oczywiście , chociaż mama tez nie narzeka.
                Aktualny przysmak to bułeczka z masełkiem. Do tego danonek albo szyneczka. Dziś
                na kolację jadła jajecznicę na parze z kromką bułki, a potem dopchała szynką,
                bo jej sama bułka została. A na obiad zupkę i poprawiła kromką ciasta(biszkopt
                domowy). Cudnie jak ona je, aż chce sie rano wstawać, tfu, tfu, odpukać w
                niemalowane.

                Czy Wy tak skrupulatnie trzymacie się tego żółtka co 2 dzień. Bo ja ciągle
                zapominam.
                Jak podajecie wit.D3? Ja tak sporadycznie i chyba musze zasiegnąc porady
                pediatry, ale tzreba iść z Kukusiem, a potem ja rozbierać i ubierać, a do tego
                potrzebne są co najmniej cztery ręce.

                Co do spania, to śpi mniej wiecej od 11.30 do 13 i potem pmiedzy 17, 18 a 19. W
                nocy koszmar. Nie płacze, tylko ciagle mruczy i od razu wstaje. Je w środku
                nocy mleko i nie wiem jak ja tego oduczyć. Potem je około 7 i wstaje około 9.
                Ale i tak jestem niewyspana bo co 2 godz. mruczenie kręcenie się i usypianie od
                nowa.
                Katorga.

                Pozdrawiam śniegowo, Kseniu nie dajcie się chorobomsmile))
                • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 29.11.05, 13:29
                  do margalin
                  Twoja Pati stoi rewelacy6jnie.Moj misiek też chyba zacznie bo coraz częściej
                  zaczyna się puszczać mebli.GRATULACJE
                  • xsenna Mamkube. 29.11.05, 18:03
                    Wlasnie zauwazylam na zdieciach ze mamy takie same kafle w lazience.Szok.
                    • mamkube Re: Mamkube. 29.11.05, 21:02
                      u nas mąż wybierał smileJuż trochę mają (z 8 lat), jak ten czas leci. Mam nadzieję
                      że następne już w nowym mieszkankusmile
    • edi77 ...głównie o raczkowaniu 29.11.05, 19:14
      Matea4 zdradz jaka to zupa babcina, bo moj cos ostatnio strasznie wybrzydza i
      juz nie wiem jak mu dogodzic.

      Ponizej podaje dwie stronki do artykulow o raczkowaniu, ciekawe.

      www.urwis.pl/modules/news/article.php?storyid=26
      www.bosko.pl/klopotnik/?art=374&n=2
      • matea4 Re: ...głównie o raczkowaniu 29.11.05, 20:11
        Zupa babcina to poprostu rosołek z marchewką, kurczaczkiem i kleikiem ryżowym,
        ale tak jak dla wszystkich. Normalnie doprawiona. Pycha. Młody zjada aż uszy
        się trzęsą. Tak samo jak pomidorową, szkoda tylko że uczulony jest na jajko bo
        zamiast kleiku dodałabym lane kluseczki.
        • mama_kubusia5 Re: ...głównie o raczkowaniu 29.11.05, 21:39
          Witam, właśnie wpadłam z pracy. Zastałam w domu obie babcie i dziadka (aaaa!!)
          którzy tak rozbrykali mi Kubę, że zasnął przed chwilą zamiast po 20-tej. Uff.
          Więc teraz mam wolną chwilkę. Dzięki za link o raczkowaniu - bardzo fajny.
          Zaczynam się zastanawiać, czy nie powinnam mocniej doprawiać jedzenia dla
          malucha, chciaż na razie je bardzo ładnie. Nie chciałabym, żeby przeżył jakiś
          szok jak przejdziemy na wspólne posiłki. A jak to wygląda u Was? Dajecie
          dzieciaczkom to samo, co jecie, czy gotujecie osobno? Pozdrawiam wszystkie mamy
          pracujące i niepracujące.
          Od 1 stycznia mam urlop wychowawczy smile hurrra
          • magdar-g rozmemłana 29.11.05, 23:17
            ja właśnie daje papki nie przyprawione - na obiad, kaszke na wodzie+ owoce na
            drugie sniadanie i kaszke sinlac na kolacje. Czytając menu niektórych
            marcepaniątek też sie zastanawiam czy nie powinnam podawać czegoś
            bardziej "dorosłego". Bo pewnie taki Krzyś Agaluby to już wcina schabowego i
            golonke popijając piwkiem (dla nie wtajemniczonych Krzyś to pionier kanapeczek
            z szyneczką) smile smile smile
            A Nadusi nie zawasze smakuje "grubsza" papka z grudkami - dzisiaj np. wymogła
            na mnie dodatkowe zmiksowanie obiadku - na gładko - i to dopiero jej przeszło
            przez gardziołko

            super, że bedziesz miała wychowaczy - wiecej czasu dla Kuby smile) , tylko jakoś
            tak nie po koleismile od razu po macierzyńskim poszłaś do pracy? to bedzie
            pierwsza część twojego wychowawczego?

            A ja chyba teraz doświadczam tymczasowego rozmemłania przez to siedzenie w
            domu. Mam wrażenie, że nieustannie przezywam dzień świstaka
            • mama_kubusia5 Re: rozmemłana 29.11.05, 23:32
              to trochę skomplikowane - jak i życie smile
              po urlopie macierzyńskim i dodatkowo miesiącu urlopu wypoczynkowego, kiedy Kuba
              miał 5 miesięcy, wzięłam urlop wychowawczy. W ramach urlopu wychowawczego
              wróciłam do pracy na pół etatu.
              Od sierpnia moje życie wygląda tak: od rana do 15.30 zajmuję się synkiem, potem
              mijamy się w drzwiach z mężem, który wraca galopem z pracy, a ja idę do swojej
              aż do 20-tej. Po powrocie karmię małego, zajrzę do komputera, czasem jakiś film
              obejrzę i pora spać. Początkowo Kubą miała się opiekować moja Teściowa, ale
              jakoś nie wyszło (reszta jest milczeniem...).
              Ostatecznie przegadaliśmy to z mężem i uznaliśmy, że póki mały nie skończy 1,5
              roku posiedzę z nim w domku. Naprawdę ostatnio odliczam dni do 31 grudnia... Na
              szczęście mój wyrozumiały pracodawca będzie na mnie czekał do września
              przyszłego roku (najprawdopodobniej smile)
              A co do menu naszych milusińskich, to trochę mnie zdziwiły kanapeczki z
              szyneczką smile Mi udało się namówić Kubę na "grubsze" papki w ten sposób, że
              zaczęłam do gotowych zupek dodawać ugotowany na mięciutko ryż.
            • agnieszka190 Re: o świętach i nie tylko 30.11.05, 11:26
              U nas choineczka bedzie sztuczna i mała. I jakoś nie chce mi się myśleć o
              świętach, bo w tym roku zostajemy we Wrocku. A zawsze jeździliśmy do moich
              rodziców, i jakoś mi smutno z tego powodu. No ale cóż.
              A ty mamo_wojtusia jak będziesz jechała do rodziców to możesz wstąpić do mnie.
              Zapraszam! A znasz może Artura Kluszczyńskiego z Oławy?

              A gdzie się wybieracie na Sylwka?
              • mamkube Re: o świętach i nie tylko 30.11.05, 12:21
                my tez choinkę co roku żywą kupujemy, jak Kuba był mały też. I w ty roku pewnie
                też.
    • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 29.11.05, 20:45
      Czy możecie pokazać mi błąd który robię pisząc adres w sygnaturce?
      • mamkube matea 29.11.05, 21:05
        <a href="HTTP://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=621&w=22655082&wv.x=2&a=32376206">
        Mati<a/>
        ma być, tylko http ma być z małych liter
        • mamkube Re: matea - sprawdzam 29.11.05, 21:07
          Mati
          • mamkube Re: matea - sprawdzam 29.11.05, 21:16
            działasmile
    • mama_wojtusia2 ło matko! 30.11.05, 08:56
      Co ja ostanio robię w dzień?
      Ano jak Ala śpi to szybko robię "coś". A jak nie śpi to idę za nią krok w krok,
      bo Ala zawzięcie odrywa tapety!!!!! U Wojtka juz brakuje paru fragmentów.
      To akurat nic, bo i tak tam (jeżeli się nie wyprowadzimy) to w marcu/kwietniu
      będzie remont. Niestety w dużym pokoju było "robione" w lutym. Nie zrobiliśmy
      podłogi i przy podłodze odstają tapety, bo nie ma listw przypodłogowych.
      Teraz w ramach prezentu świątecznego musimy fundnąć sobie podłogę...
      Czy wasze marcepaniątka tez już poczyniły szkody w domu?
      smile
      • edi77 Re: ło matko! 30.11.05, 09:43
        Szkody:
        -zepsuty pilot od telewizora
        -pogryziona ksiazka telefoniczna
        -laptop (zaczyna szwankowac), ale nie stwierdzono jednoznacznie czy to wina
        lapek Matiego,ktore sie do niego dorwaly czy sil nadprzyrodzonych
        -pogryzione opakowania od kaset video
        Z grubsza to tyle, drobiazgow nie wymieniam, bo zajeloby mi to caly dzien.
        • mama_wojtusia2 Re: ło matko! 30.11.05, 09:46
          smile
          Doświadczona wybrykami Wojtusia większość rzeczy pochowałam. Niestety
          ścian nie udało mi się zakamuflować smile
          • mamkube Re: ło matko! 30.11.05, 10:32
            w zwiazku z rajdami....czy tówj mąż jeździ? moja siorka to zapalona rajdowa
            dziewczyna, jeźdżą wszędzie moze sie znają?
            • mama_wojtusia2 Re: ło matko! 30.11.05, 13:12
              Mój od dwóch sezonów nie jeździ, bo sprzedał radówkę i robi nową. Właśnie
              trzeci sezon przeleciał mu przed nosem...
              Napisze na priva, coby wszystkich nie zanudzać smile
        • mama_kubusia5 Re: ło matko! 30.11.05, 10:50
          czytam o laptopie, i przypomniałam sobie nasze szkody: tatuś czyli mój mąż
          beztrosko pozwalał Kubie "pisać" na laptopie. Kuba nie był zainteresowany
          pisaniem, ale samymi klawiszami, więc tatuś musiał potem trzy razy wklejać
          wyrwane klawisze. Mądrość ludowa mówi do trzech razy sztuka smile
          Zęby: u nas dwie jedynki na dole i od kilku tygodni fontanny śliny, ale u góry
          nic jeszcze nie widać.
          • annka12 Witam ponownie 30.11.05, 11:06
            Juz wrocilismy z naszej krotkiej podrozy i jakos smutno nam albo raczej mi bo
            Louisa wyglada na zadowolona
            Podroz do Anglii ze Szczecina mielismy koszmarna jednego dnia odwolano nasz lot
            a drugiego lot oczywiscie full pelny i w 50% wypelniony rodakami jadacymi do
            pracy ktorzy 1-dniowa przerwe w podrozy wykorzystali na upojenia
            alkoholowe....ughhhh no i opoznienie 2 godziny czyli w londynie bylismy ok 1 w
            nocy a w domu 1.5 godz pozniej Powiedzialam sobie nigdy wiecej ze szczecina (do
            tej pory latalismy z berlina) ale powrot byl znowu super tak ze nie wiemsmile
            Louisa nabrala super predkosci przy raczkowaniu chociaz ciagle czuje sie
            pewniej pelzajac Zebow nastepnych takze wypatruje nie wiem juz jak dlugo Cos
            sie bieli ale moze tylko w moich oczach Dalej tucze moja torpede bo przybrala
            tylko 300 g w ciagu 3 tygodni i teraz sinlac jest w czestym uzyciu
            Ogladlam wasze zdjecia i musze tez cos nowego wstawic bo "nowe zdjecia
            louisy "sa juz dosyc nieaktualne Nie wiem ale lenistwo mnie ogarnia straszne a
            nadchodzace swieta jak co roku sa dla mnie raczej pasmem udreki mam nadzieje ze
            jakos je przezyje No wlasnie a co z choinka ? Zawsze mialam duza i zywa ale z
            louisa to jest niemozliwe Musialabym ja ukryc przed nia Macie jakies pomysly?
            • mama_kubusia5 Re: Witam ponownie 30.11.05, 11:24
              o choince: mam doświadczenie z ubiegłych dwóch lat (wesoły wścibski i psotny
              piesek) - choinkę kupowaliśmy żywą, niedużą, w doniczce i stawialiśmy wysoko
              (na komodzie). Tak wysoko ani Kuba ani pies nie sięgną...
            • mama_wojtusia2 pomysł na choinkę - do anki 30.11.05, 13:32
              Wjtek wczoraj zmarszczył czoło i się zamyśłił. A potem powiedział:
              - no i będziemy musieli wysoko postawić choinkę, żeby Ala jej
              nie rowaliła.
              No widzisz jakie to proste smile
              Ja nie mam mebli ani nic w tym stylu, wię przykręcę ją do sufitu wink
              Ups, Ala znowu naciera na tapetę!
              • marzena691 Re: pomysł na choinkę - do anki 30.11.05, 14:44
                Daj pare wskazowek technicznych jak ta choinke do sufitu przyczepic, bo w moim
                mieszkaniu w Polsce mam tylko kanape i urzadzona kuchnie, no i oczywiscie
                lozeczko Sandry, wiec choinka tez pewnie na suficie bedzie musiala wyladowacwink))
          • marzena691 Re: ło matko! 30.11.05, 13:08
            Wczoraj przerzylam chwile grozy zwiazane z wandalizmem mojej pociechy: podczas,
            gdy logowalam sie do internetu, Sandra oczywiscie mi w tym asystowala stojac
            przy stoliczku, no i skasowala ID, ktorego ja nie pamietalam, bo komp. na
            mojego mezasad(( Juz myslalam, ze zostane odcieta od swiata... wirtualnego.

            Poza tym jest grzeczna, a ulubione zabawki to oczywiscie zdobycze techniki:
            pilot, telefon, komputer, TV, ktore chcialaby ogladac namietnie, ale jej
            ograniczam. Zamiast tego pozwalam jej od czasu do czasu ogladac DVD z cyklu
            Baby Einstein, ktore sa dostosowane do wieku niemowlat. Bardzo to lubi, bo
            fajna muzyka i obrazki.

            Musze sie pochwalic, ze juz w tak mlodym wieku moja pociecha ma sporo kolezanek
            i kolegow. Bardzo lubi, jak chodzimy do Centrum Dzieciecego. Od wejscia
            pokazuje swoj usmiech nr 5 pani przedszkolance i ledwo ja zdarzam rozebrac, bo
            tak sie rwie do innych. Jest bardzo niezalezna, ja sobie siedze i rozmawiam z
            jakas mamusia, a Sandra wedruje i zawiera znajomosci rozdajac wszystkim
            usmiechy. Mowie Wam fajnie tak patrzec na tyle tych maluszkowsmile))
            A towarzystwo bardzo wymieszane: Sarah (Francuzko-Chinka), Pablo (Hiszpano-
            Niemiec), Gabriel (Francuzo-Amerykano-Izraelczyk), Sasza (Murzynek). Wszystkie
            dzieciaczki prawie tak sliczne, jak nasze Marcepaniantkawink))

            Buziaki
      • agnieszka190 Re: ło matko! 30.11.05, 11:15
        U nas komórka, którą Filip kocha i niestety została tak zaślinona, że padła. I
        nie wspomnę już o mojej kolekcjji kart telefonicznych (zbierałam 5 lat) a
        Filipek je rozwalił, pogryzł i jeszcze sobie z tatusiem z nich strzelają. A jaki
        jest ubaw z tego strzelania.
    • matea4 dalej sygnaturka 30.11.05, 09:22
      no i dalej nic napisz mi w normalnym poscie jak to ma wyglądać
    • matea4 Re: jedzenie 30.11.05, 09:28
      Mojemu synkowi, dodaję do zup normalne przyprawy, trochę solę i staram się już
      tak bardo nie przecierać. Najchętniej zjadłby już wszystko, ale mój rozsądek
      jest górą, co nie oznacza że młody czasem wygrywa.
      • matea4 Re: udało się 30.11.05, 09:37
        wreszcie mi się udało z dygnaturka. Dzięki wszyskim.
        • borowka78 Szkody... 30.11.05, 11:14
          jak na razie większych nie było...może wielkim minusem jest zestresowany kot,
          który pojawia się na horyzoncie, kiedy Marcinek zasypia...a tak ciągle pod
          łózkiem...biedaczyna kochana....

          Ja te za Młodym ciągle chodze, bo ta moja pchła wszędzie musi wejśc...

          Marcin zaczyna się "puszczać"...nie zlicze już ile sinców i guzów na głowie się
          pojawiło i pojawia nadal... Nie wspomne o sobie....przedwczoraj mój łokieć miał
          bliskie spotkanie ze ścianą...siniak olbrzymi, zdarta skóra...tak się kończą
          wygłupy ze ślubnym...boszeee..jak dzieci, co nie????smile

          A...ciągle próbuje ograniczyć odruch wymiotny Marcinka podczas podawania
          bardziej stałych pokarmów, leń z niego i tyle... Ale będe twarda i wytrwała...

          Miłego dniasmile
          • kuki77 Re: Szkody... 30.11.05, 16:52
            Mój mały jeszcze nie raczkuje więc szkód jeszcze nie ma ,tylko wyrwał jeden
            klawisz z laptopa.
            Michał ma od tygodnia katar i końca nie widać powoli mnie już trafia, poza tym
            z ciekawostek to zemdlałam w pracy i teraz wszyscy myślą że znów jestem w
            ciaży.A ja po prostu chyba dosłownie w końcu padłam na twarz .Michaś od
            tygodnia zupełnie odstawiony od piersi ,a ja się mam nadzieję że trochę się
            zregeneruję i przestanę wyglądać jak śmierć na chorągwi.
            A jeszcze dzisiaj rano na dobry początek dnia zamarzły mi drzwi w samochodzie
            inie mogłam ich otworzyć jak w końcu mi się udało to już nie można ich było
            zamknąć bo coś się zablokowało i musiałam siedzieć przy otwartym samochodzie i
            czekać aż mąż z pracy przybędzie z odsieczą.
            Pozdrawiam
            • monikadk Re: Szkody... 30.11.05, 18:13
              Cześć.
              U nas też bez szkód bo mały dopiero niedawno raczkuje. Co do jedzenia to my
              dalej papki. Wczoraj próbowałam przemycić jkaieś kawałki i skończyłoo się
              pluciem i płaczem.
              Co do choinki to my nawet jak nie było Grzesia to robiliśmy taki olbrzymi
              stroik z gałęzi jodłowych. Zawieszazłam je na ścianie do góry nogami układając
              w kształcie rąbu wydłużonego do dołu. Trzeba tylko znaleźć długie gałęzie.
              Stelarz, żeby gałęzie się utrzymały , robił mi mąż z metaloowego wieszaka.
              Wyglądało zawsze super.
              Co do Sylwka to nie wiem bo w tym roku coś nasza ekipa nawala (jak by to oni
              mieli dziecko i musieli przyjechać z zagranicysmile)).
              Kuki, jeśli już nie karmisz to zmiany powinnaś zobaczyć zaz jakiies 3 tyg. . Ja
              nareszcie wyglądam jak człowiek choć przez chwile się bałam bo jak mi waga
              wystartowała to po 2 kg na tydzień przybierałam. Dobrze jest znów wyglądać jak
              człowieksmile)
              POwinnam zrobić tyle rzeczy a brak mi zapału. NIech mi któraś kopa prześle.
              POzdrawiam
              Monika
              • magdek2 a u nas histeria na widok łóżeczka 30.11.05, 18:39
                bo inaczej tego nazwac się nie da niestety, nie płacz ale ryk, od płaczu
                wymioty itd, Asia chce cały czas chodzic po swojemu po podłodze a nie zasypiac
                w łózeczku, nawet jesli na to pora

                a do tego od dzisiaj bierzemy bactrim smile jednak ma zakażenie układu moczowego,
                kurcze.... a tak sie cieszyłam ze już ma 8 miesięcy a nie chorowała sad(( e.coli
                grasuje w siusiałce
                • edi77 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 30.11.05, 19:23
                  No to tak jak u nas tyle, ze E.coli na zmiane z Proteusem Mirabilis. To jest
                  takie dziadostwo, ze ciezko sie go pozbyc, my walczymy od poczatku wrzesnia, w
                  piatek kolejny posiew i zobaczymy.
                  • magdek2 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 30.11.05, 19:37
                    a co braliście ? na te gadziny
                • magdek2 a po bactrim miało być :( oczywiście 30.11.05, 19:38
                  • bela80 Re: sklonowało mi się dziecko 30.11.05, 21:02
                    ratunku mój synek sie sklonował gdzie się nieobróce to tam jest uśmiechnięta
                    mordka. najlepsza jest buda psa wchodzi tam cały, i wyciąga wszystkie sekrety
                    naszego kudelka. na drugim miejscu jest pralka cały dzień może przy niej
                    siedzieć i do niej gadać. wstaje raczkuje jak stoi to się puszcza i cały jest
                    poobijany. w łóeczku lubi rozrabiać ąż mu się oczy świecą jak go wsadze do
                    łóżeczka.
                    strasznie obraża się jak go wsadze w grubą kurtałke. cały spacer nawet nie
                    pisknie a jak na niego popatrze to odwraca się w drugą stronę smile)))
                    co do świąt to my chyba będziemy mieli żywą choinkę a na sylwestra to też
                    chyba nie pójdziemy bo nasze towarzystwo też nie może się zorganizować
                    zobaczymy a tak strasznie chciała bym poszaleć młody do dziadków a my heja na
                    balety Zobaczymy
                    co do jedzenie przestałam bawić w gotowanie oddzielnie dla Patrysia bo nie
                    chciał jeść a jak dam mu to co my jemy to wcina jak szalony coprawda dodaje
                    troche mniej przypraw dzisiaj jedliśmy pomidorówkę a wczoraj był rosołek z
                    marchewką i makaronikiem

                    dobra kończe bo chłopaki chcą się kłaść spać a mamusia musi przygotować mleczko
                    pozdrawiam
                    • matea4 Re: szkody 30.11.05, 21:33
                      U nas narazie brak. tylko pies i kot omijaja małego z daleka. Najlepsza zabawka
                      to pilot, komórka i auta starszego brata i wszelkiego rodzaju miski.

                      U nas choinka jak zwykle będzie żywa taka na 250 cm,zobaczymy jak Mati sobie z
                      nią poradzi.
                      • matea4 Re: szkody 30.11.05, 21:36
                        zapomniałam napisać, że jeszcze wtyczka od prądu jest napastowana,ale
                        zaślepiona. Odganiamy młodego, a on skubaniec to rozumie i sie z nami droczy.
                        • mama_kubusia5 Re: szkody 30.11.05, 22:14
                          mój kubuś raczkuje z rozpędu w kierunku gniazdka (oczywiście zabezpieczonego
                          zaślepką) i próbuje polizać uziemienie. Mamusia w tym momencie osiąga prędkość
                          światła i zawsze w ostatnim ułamku sekundy chwyta synka. Ach te mamusie!
                          Aha, są jeszcze firany, a właściwie jedna długa firana, jedna jedyna w całym
                          mieszkaniu - jak wspaniale można się na niej uwiesić! Jak będę myła okna na
                          święta, to chyba ją sobie podaruję!
                          Jeśli chodzi o język migowy to Kuba bardzo ładnie zamyka oczy, odwraca głowę i
                          macha rączkami próbując odgonić łyżeczkę od buzi, kiedy uzna, że się już najadł.
                        • annka12 choinka 30.11.05, 22:20
                          Hmmm dobry ten pomyslz przymocowaniem do sufitu ale jak przykleje prezenty to
                          starszy brat gotow przegrysc sie przez sufit do sasiadowsmile)
                          Udalo mi sie umiescic bardzie aktualne zdjecia Jutro poipsze wiecej bo mi dzis
                          glowa pekasad(
                          • margalin Re: choinka 01.12.05, 00:08
                            Hej!
                            My choinkę też stawiamy w tym roku wysoko. Jak w zeszłym kupiliśmy nowe meble
                            to stara pod sufit przestała sie mieścić i stąd mamy mniejszą. Będzie jak
                            znalazł. Co do sylwestra to na białej sali, bo dziadek pracuje na zmiany i
                            wypada mu sylwek więc nie mamy z kim zostawić małej.

                            Mam pytanie. Kto już zmieniał fotelik samochodowy i na jaki. Co polecacie?
                            Późno sie pytam bo już zamówiłam z allegro Ramatti Venus Comfort, ale jestem
                            ciekawa Waszych wyborów.

                            Podziwiam Was dziewczyny z tymi wyjazdami, lotami i wycieczkami. Patrycja
                            jeszcze nigdy w autobusie nie była, bo sie boję,że sie rozpłacze , a ja nie mam
                            siły jej nieść na rekach i wysiadać w połowie drogi, a co dopiero dalsza
                            podróż. Najdalej byliśmy 100km od domu u teściów i to tylko 2 razy. Chyba
                            jestem tchórz. No coż, Ameryki nie odkryłam.

                            Mamo_wojtusia2 wymiary wysłałam i nie smiałam pytać co dalej bo pewnie nie masz
                            czasu pilnując resztek tapety. ALe zaraz wyślę jeszcze raz, może nie nacisnęłam
                            tego co powinnam.

                            Miłego dnia wszystkim mamusiom i 0 siniaków dzieciakom.
                            • xsenna Matea. 01.12.05, 09:18
                              Z tego co pamietam to pytalas sie niedawno o sygnaturke,z tego co zauwazylam u
                              ciebie to znak zapytania ktorego ja nie mam.A mam tak.<a href="tutaj wklejasz
                              link do zdiecia">mati.<a>
                              bez kropki na koncu,mam nadzieje ze sie uda.
                            • mama_kubusia5 Re: fotelik samochodowy 01.12.05, 09:19
                              Muszę się przyznać, że z powodu fotelika (który zresztą kupiliśmy w zeszłym
                              tygodniu) rozpętała się niezła burza. Poszło jak zwykle o finanse. Moja
                              koncepcja to kupić fotelik tani i niezły, a mojego męża kupić najlepszy jaki
                              jest (czytaj - najdroższy). Po długiej dyskusji przeważyły argumenty mojego
                              męża (sama wiesz jak ja jeżdżę - po takim argumencie każda z Was zgodziłaby się
                              pewnie bez wahania, a jeździ hmmm ostro) i mamy fotelik roemer za 700 zł.
                              Gdyby to zależało ode mnie i mojego stylu jazdy, spokojnie moglibyśmy mieć
                              Ramatti smile Musiałam tylko w sklepie szybko przekalkulować, czego to sobie znowu
                              nie kupię w tym miesiącu, ale w końcu poświęcam się dla dzidziusia wink
                              Autobusem ani tramwajem ani pociągiem Kubuś na razie też jeszcze nie jechał,
                              samolotem oczywiście też nie. Też boję się spróbować, no i trzeba by wtaszczyć
                              wózek do tramwaju...
                            • bela80 Re: choinka 01.12.05, 09:20
                              mój mały klonek w końcu zasnol wiec mam chwile dla siebie. choinke też
                              postawimy na podwyższeniu jeszcze nie wybraliśmy miejsca ale jak już kupimy to
                              na pewno jakos wpasujemy ją w pokój. całe szczęście nie mam firanek więc młody
                              nie ma na czym się wieszać, za to dzielnie wspina się po oknie balkonowym i
                              pościanach które całe są już wymazane w małe łapki

                              Tak się z mężem zastanawiamy co kupić temu małemu urwiskowi na gwiazdkę. A wy
                              macie jakieś pomysły??????????? ostatnio wynalazłam fajną stronę z zabawkami
                              drewnianymi dla dzieci może coś z tych zabawek?

                              ide "ugiglać" cos na obiadek tylko pomysłów mi brak my lubimy pikantne potrwy z
                              dużą ilością czosnku a dla małego musimy się ograniczać

                              A zapomniałam się pochwalić w końcu zapisałam się na fitness może to mi coś
                              pomoże smile bo kilogramy ciągle mnie prześladują

                              Pozdrawiam i życze miłego dzionka
                              • luxfera1 zabawki mikołajkowo- podchoinkowe 01.12.05, 09:46
                                ja jestem zawsze pod wrażeniem zabawek do pchania i ciągania za sobą,zwłaszcza
                                że tak naprawde ładne zabawki są u nas dostępne od niedawna.
                                Pamiętam jak udało nam sie kupić autko-jeździdełko fisher-price 15 lat
                                temu....oni sie chyba pomylili wtedy i rzucili na nasz ryneksmileto było jak
                                objawienie....i mimo że jak juz nasze dzieci nie używały to pożyczalismy innym
                                to autko nadal żyje!!!!!!!!
                                • oliwia.x odnosnie kapaia maluchow 01.12.05, 09:55
                                  dziewczyny jakie uzywacie kosmetyki do kapieli(szampon, plyn) ja do tej pory
                                  stosowalam balneum bo paulinka miala sucha skorke. teraz chetnie przeszlabym na
                                  cos co daje piane zeby mogla sie pobawic. no i jeszcze jedno jaki szmpon do
                                  wloskow ktorych ma coraz wiecej. co polecacie?
                                  • xsenna Re: odnosnie kapaia maluchow 01.12.05, 10:02
                                    A wogole poradzcie mi co ja mam mu dawac na to przeziebienie.Daje mu eurespal i
                                    to wszystko,acha no i katar sciagam.Pomocy bo jestem zakrecona a musze jeszcze
                                    drugi raz kuchnie pomalowac.
                                    • bela80 Re: odnosnie kapaia maluchow 01.12.05, 10:30
                                      mój szkrab pospał 30 min i już rozrabia.
                                      adres z zabawkami to www.pentomino.pl fajne zabawki i na pewno ciężko się
                                      zdecydować . my myśleliśmy żeby kupić małemu chodzik jeździk fisher price ale
                                      dziadkowie się uparli że oni to kupią
                                      Xeniu na przeziębienie ja dawałam eurespal cebion 8 kropli 2 razy dziennie i
                                      wapno dla dzieci 1 łyżeczke na peno za 2-3 dni przejdzie życze wytrwałości i
                                      cierpliwości, ja też podziwiam cię zę masz jeszce siłe na malowanie kuchni
                                      Ja sprubuje dzisiaj dać mu troche czosnku do jedzonka zobaczymy jak mu posmakuje
                                      ide na spacerek pogoda coprawda niezaspecjalna ale co będziemy siedzieć w domku
                                      Pa
                                      • bela80 Re: odnosnie kapaia maluchow 01.12.05, 10:32
                                        zapomniałam o kompaniu my po oliatumie przeszliśmy na nivea soft biały a włoski
                                        od urodzenia myjemy w seba med dla dzieci jest droższy ( ok 35 zł)ale od
                                        urodzenia mamy jedną butelkę i jeszcze się nie kończyjest b.dobry
                                    • mama_kubusia5 Re: odnosnie kataru i przeziębienia 01.12.05, 10:43
                                      przy przeziębieniu: 8-10 kropli Cebionu 2x dziennie, 1/2-1 łyżeczki wapna w
                                      syropie 2xdziennie, sól fizjologiczna w spray'u (ja mam Humex bo
                                      najekonomiczniejszy) parę razy dziennie. Na noc spróbuj zaparzyć 1-2 łyżeczki
                                      majeranku i garnuszek postawić obok łóżeczka, koło główki - nie będzie problemu
                                      z zatkanym noskiem. Jak mój Kuba miał katar to podawałam mu na noc lekką
                                      herbatkę z melisy, bo często się budził, a po melisie ładnie spał.
                                      Kąpiel - skusiliśmy się ostatnio na J&J lawendowo-rumiankowy: piana fajna,
                                      ładny zapach, mały zadowolony.
                                      • matea4 Re: o wszystkim 01.12.05, 10:59
                                        Jeśli chodzi o zabawki to mały dostanie od dziadków fontann ę Fishera. a my
                                        zastanawiamy się jeszcze bo wybór ogromny, ale wybór padnie pewnie też na
                                        Fishera.

                                        Jeśli chodzi o kąpiel to już dawno kąpiemy się w Johnsonie w serii lewandowej
                                        (ślicznie pachnie)

                                        Misiek zjada wszystko, brukselka, brokuły, groszek. włoszczyzna.

                                        Jeśli chodzi o fotelik to mamy Cam od 0 -18 kg po starszym bracie. Starszy
                                        jezdził do 4 roku życia więc ten też będzie.
                              • mama_kubusia5 Re: choinka 01.12.05, 09:51
                                co do prezentu: mieliśmy na oku jakiś "chodzik-jeździk" taki samochód do
                                odpychania się nóżkami, ale musieliśmy ten pomysł "odsprzedać" dziadkom, więc
                                znowu musimy kombinować smile a możesz podać ten adres strony z zabawkami
                                drewnianymi?
                                co do obiadów - specjalnie przewertowałam mądre książki i nigdzie nie piszą
                                żeby dzieciom nie podawać czosnku. A ponieważ ja w ogóle dla małego nie solę
                                jedzenia, dodaję czasami por albo czosnek, żeby mu zmienić smak. Ale mój Kuba
                                to w ogóle ma dziwny gust, bo lubi brokuły, szpinak, brukselkę, całą
                                włoszczyznę.
                            • xsenna Re: choinkai i o wszystkim. 01.12.05, 09:26
                              Wczoraj wpisalam sie ale nie widze tego.Moja Emma jest chora meczy ja kaszel,a
                              wczoraj to wieczorem zaczela sie goraczka ktora utrzymuje sie do
                              dzisiaj,siedzimy w domu.Lui tez ma katar,i ogolnie on mnie najbardziej
                              wykancza.rozchodzi sie o noce,mam naprawde dosc,jest tak uparty ze nie mam
                              pojecia co z tym zrobic.Nie przeszkadzalo by mi gdyby w nocy sie budzil i jadl
                              cyca,on poprostu sam nie wie czego chce,wierci sie,wszystko mu nie pasuje.Musze
                              poczytac madre ksiazki i zastosowac metody.Wogole malo je,i napewno gorne zeby
                              mu nie wychodza.Ach faceci.
                              A ja wczoraj wzielam sie za malowanie jadalni przed wyprowadzka,a co
                              tam.Rozchodzi sie o to ze lubie tych ludzi od ktorych wynajmujemy,i chce zeby
                              bylo czysto,a sciany byly fatalne,tylko nie wiem jak zareaguja bo z jasnego
                              koloru mam taki Tybetanski zachod slonca,ale ladny jest.
                              • edi77 Re: choinkai i o wszystkim. 01.12.05, 09:53
                                Xenniu ja to Ciebie podziwiam, dzieci chore, Ty padnieta i jeszcze masz sily na
                                malowanie kuchni?
                  • edi77 Re: a po bactrim miało być :( oczywiście 01.12.05, 09:46
                    Na coli zawsze dostawal Furaginum i Cebion (wit.C) a mial jej za pierwszym
                    razem 10^5 i goraczke 38C, na Proteusa niestety musial brac antybiotyk najpierw
                    Biseptol a teraz Zinnat. Furaginum sie nie przejmuj to dosyc slaby lek i dzieci
                    moga go brac nawet po 2 lata (oczywiscie nikomu nie zycze). Z tego co sie
                    dowiedzialam to ciezko sie jest pozbyc obydwu tych bakterii, zakazenia moga sie
                    nawracac. Najwazniejsze to czesto zmieniac pampersy, nawet po kazdym "malym"
                    siusiu, bo tam jest cieplo a mocz jest swietna pozywka. Ja zuzywam 56 pieluch
                    na 4 czasami 5 dni. Koszty sa duze, ale tetry nie bede uzywac, bo bym sie
                    zajechala na smierc i nic bym nie robila tylko ciagle przewijala i przebierala
                    dziecko.
                    Jak chcesz pogadac cos wiecej to moze na priva zeby tu nie zanudzac
                    niezainteresowanych.

                    • monikadk Re: 01.12.05, 11:32
                      U nas na szczeście zdrowie dalej dopisuje, choć się bałam bo ostatnio przyszła
                      znajoma z chorym dzieckiem ... też mądrze.
                      Co do prezentów to raczej nie będziemy nic kupować bo z Polski i tak mamy co
                      zabierać. Ewentualnie kupie mu pluszaka co się rusza bo mały ma bzika na
                      punkcie kotów i psów. Zazawsze jak ktoś koło nas ze zwierzakiem przechodzi to
                      sie musi zaatrzymać bo mały az krzyczy. dO ZABAWY POLECAMY
                      • monikadk Re: 01.12.05, 11:35
                        Oj wysłało mi się wcześniej
                        Wiec polecamy ślimaczka z klocuszkami w 3 róznych kształatach. Grześ potrafi
                        przesiedzieć przy nim pół h i wkładać i wyjmować klolcuszki.
                        Pogoda dziś pod psem wiec siedzimy w domu.
                        Monika
                • marzena691 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 01.12.05, 18:20
                  Jak poznac, ze dziecko ma bakterie w moczu? Czy specjalnie prosic lekarza o
                  skierowanie na badania, czy sa jakies inne objawy? Dzieki za oswiecenie.
                  Pozdrawiam goraco, M
                  • edi77 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 01.12.05, 19:05
                    U nas na poczatku bylo tak, ze Mati zaczal marudzic i na rekach przestawal, ale
                    nie bylo to jakies straszne marudzenie, w ciagu dnia potrafil sie usmiechac i
                    chwilke pobawic i wszyscy mowili ze jest rozpuszczony albo, ze to zeby. No ale
                    coraz czesciej byly raczki i marudzenia coraz wiecej.Pozniej mial 37C goraczki,
                    akurat bylo szczepienie, pediatra zbadala i stwierdzila ze ta temp. to przez
                    zeby i ze jest zdrowy. Zaczal coraz gorzej sypiac i w dzien i w nocy, a temp
                    skoczyla do 38C. Ja znowu do lekarza i z wielkim bolem wydebilam skierowanie na
                    badanie moczu, no i wyszlo ogolne zle a w posiewie E.coli.
                    W poradni nefrologicznej powiedzieli, ze jak jest juz goraczka to znaczy, ze
                    zakazenie doszlo do nerek, no a to nie dobrze i lepiej wylapac wczesniej jak
                    jest tylko zakazenie pecherza.
                    U nas trwalo to jakies 3 tygodnie, zanim sprawa sie wyjasnila. Lekarze
                    strasznie zydza skierowan i zwlekaja ile sie da, przestalam sie prosic i jak
                    widze, ze cos nie tak ta robie badanie prywatnie i dzieki temu juz kilka razy
                    wylapalam zakazenie duzo wczesniej.
                    Lekarze mowia, ze bakterie w moczu trzeba leczyc jak najszybciej, bo prowadza
                    do bliznowacenia nerek co daje dolegliwosci dopiero jak dziecko dorosnie.
                    • magdek2 Re: a u nas histeria na widok łóżeczka 01.12.05, 20:27
                      Asia po zdjęciu pieluszki grzebała w siusiałce, drapała, najpierw pediatra
                      powiedziała ze to taki wiek... ale jestem przewrazliwiona na punkcie nerek
                      poniewaz sama bardzo chorowałam jako dziecko i wiem ile zakazów łączy się z
                      chorobami przewlekłymi nerek, zrobilismy jej posiwe pryawtnie i wyszła e.coli
                      10 do 3, lekarz powiedział ze to nic, potem siusiałka czerwona sie zrobiła i
                      drapała dalej, wymusiłam skierowanie z rejonu, bo prywatnie to koszt 65 zł,
                      zrobilismy ogólne - mało miarodajne bo mało moczu i posoew i wyszła e.coli 10
                      do 5 i pediatra stwierdziła ze to juz zapalenie, poza tym w czasie oczekiwania
                      na ten drugi wynik mała budziła się wocy i popłakiwała i zjadała połowę porcji
                      mleka, co u niej jest dziwne, czyli własciwie drążyłam i wydrążyłam, nie jestem
                      zachwycona że to ma, ale wole wczesniej niz później smile no i bierzemy ten
                      bactrim, a Asiulka to złote dziecko i otwiera buziuńkę i łyka to paskudztwo
    • magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 01.12.05, 11:57
      dziewczyny - pisałyście kiedyś, kiedyś o spiralce - powiedzcie ile kosztowało
      Was samo załozenie? Mój gin przepisał mi spiralke za ok 100pln, ale za
      założenie weźmie 400,00 - wydaje mi sie to drogo. czy taki jest cennik tej
      usługismile ?
      • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.12.05, 16:34
        Ja mam Mirenę za 650. Ginekolog mi założyć za 250, bo zawsze
        do niego chodzę.
        A cennik usługi każdy ma swój smile
        Z tego co wiem to założenie zwykłej spirali (spirala plus założenie)
        kosztuje 350-400 zł, więc może rzeczywiście chce ciut więcej?...
    • anfi74 Prezenty 01.12.05, 12:32
      Mikołaj już kupił prezenty, a pod choinkę wybiorę spośród poniższych. Może też
      Wam cos wpadnie w oko

      Luxfera, tu też jest rarytas, jak Twój:
      Telefon z 1961 roku

      To mi się bardzo spodobało:
      Kula

      Żyrafa

      Ślimak

      Do kąpieli


      A na pierwsze urodziny:
      Chodzik/jeździk
      albo
      Stolik Fisher
      albo
      Stolik Playskool
      • magdek2 Re: Prezenty 01.12.05, 20:40
        fajne smile ślimaka widziałam w tesco za 47 zł, a ja chce kupic Asi książeczkę
        tiny love 3d, telefon tez tej firmy i młoteczek Little tikes - o ile tej
        ostatniej nazwy firmy nie poplątałam, ksiązeczki ja fascynują a te bedzie mogła
        sama <czytać> smile telefon to tez jest numer 1 na liście
        • annka12 Re: Prezenty 01.12.05, 21:55
          Co do Mikolaja to Louisa jus dostala wlasciwie klocki fisher price takie co to
          sie naciska i cos tam sie kreci- w sklepie byla zachwycona w domu juz nie tak
          bardzosmile I drewniane taki sorter na klocki o roznych ksztaltach Oczywiscie
          klocki sa lizane a nie sortowane jak na razie

          Mamy nowe dwa zeby -gorne dwojki -jedynek gornych brak no to bedzie maly
          wampirek co z jej wrodzonym wstretem do swiecacego slonca mnie nie dziwi juz
          tak bardzo.Mala sie budzi co chwile i mysle ze to te zeby jej dokuczaja-
          przygotuje panadol chyba bo mi szkoda maluszka

          Co do kapieli to ja do tej pory bylam na oilatum a teraz kupilam Hascosan
          polski w skladzie przypomina oilatum troche tanszy i wydajniejszy ladnie
          pachnie i daje delikatna pianke ale znika ona po kilku minutach Z drugiej
          strony silna piana chyba dzialalaby wysuszajaco tak ze chyba nie za bardzo jak
          problemy ze skora Szampon mam oilatum tez -pierwszy jaki kupilam i tez super
          wydajny tak ze nie zmienilam jeszcze bo nie malam szansy Smaruje mala caly czas
          mascia cholesterolowa robiana w aptece za 5 zl Mala ma klopoty ze skora ktora
          byla bardzo sucha i ta masc jest rewelacyjna.

          Anfi ciesze sie ze jabluszka smakowalysmile Ja je uwielbiam ale slodkie ze nie
          mozna za duzo na raz A szkoda heheheh
          • aga863 Re: Prezenty 01.12.05, 22:44
            Anfi mnie zmobilizowala do pisania, prawda jest taka ze zabardzo nie mam czasu
            na pisanie ale czytam was regularnie przy wieczornym karmieniu.Zrobilam sobie
            przerwe w pracy taki spozniony maciezynski i chadzamy na rozne play
            grupy ,Vicki jest bardzo towarzyska i uwielbia byc wsrod ludzi a mamusia kawke
            wypije itroszeczke poplotkuje
            Co do leczenia przeziebienia to nie stosujemy zadnych medykametow poza sola
            morska do nawilzania sluzowki i oil olbas na pajacyk do spania ,moj lekaz
            jeszcze przy starszej tak mnie wytresowal-katar leczony czy nie trwa tydzien
            wiec lepiej pozwolic organizmowi powalczyc z infekcja ,wzmacnia sie
            odpornosc .Stosowalam sie przy Andzeli bilans wychodzi calkiem niezle na 10 lat
            raz angina raz ospa iraz podany antybioryk w wieku 3 lat
            Mikolaj juz kupiony i schowany ten w domu
            i zabawki do kapieli na spodkanie z Mikolajem w polskim osrodku
            Co do kosmetykow to sciagamy z Polski Nivea bo to jedyne ktore mamusi nie
            uczulaja a jak kapie tata to piana z Jonsona Wyrobilam norme w pisaniu na
            mastepny miesiac ,juz uciekam iwas nie zanudzam
            Pozdrowienia
            • anfi74 Re: Prezenty 01.12.05, 23:15
              Aga, no jak Ty jednym postem chcesz opędzić miesiąc, to trzeba Cię do porządku
              przywołać smile.

              Ania, uwierz, że można dużo tych jabłek zjeść, mi wyszło juz obranych jabłek
              0,7 kg, czyli całość ponad kg i po odjęciu 2 małych porcyjek resztę zeżarliśmy
              z mężem, większość na gorąco smile.

              Kuki, jedz jak człowiek i staraj się wysypiać, jeszcze jakiś rok i zęby juz
              wszystkie wyjdą, damy radę smile.

              Bartuś ma kolejny ząbek, już trzeci, zaczął wcinać zupki... odkąd dodaję do
              nich sok! Chyba czas na przyprawy... Nie kąpie się w piance, bo wysypkowy jest,
              Natalka ma 4 latka i też jeszcze się nie kąpała z pianką, ona też ciągle ma
              wysypki. Szampon Nivea, mydło AA, emulsja Oilatum raz na kilka dni. Klęczy
              nadal i wstaje z takiej pozycji, nózki jeszcze mu się "trzęsą".

              Zdrówka życzymy chorowitkom smile... u mnie chwilowo zdrowe towarzystwo, pa
            • bela80 Re: Prezenty 01.12.05, 23:25
              ale teraz to ja już sama nie wiem co kupić wszystko mi się podoba ale chyba
              zostane przy chodziku jeździku fisher-a widziałam w makro nową oferte kosztuje
              185 zł stolik playskool 157 chyba naciągne dziadków. jedni dziadkowie
              (żeglarze) kupili mu statek piracki fishera z klockami melodyjkami itp. ale
              grający ślimak też mi się podoba i co tu zrobić.
              A jak wam mija wieczór to znaczy noc bo my sobie tak bez okazji popijamy ze
              znajomymi mały śpi i jest całkiem sympatycznie.

              a nasz synek dzisiaj w dzień od 6 rano spał 30 min i zasnoł wieczorem dopiero
              po 21 był dzielny. zębów ciągle brak ale całe piąstki są w buzi to mam nadzieję
              że już tuż tuż.

              no dobra miłej i spokojnej nocki i do jutra
              • mama_kubusia5 Re: Prezenty 02.12.05, 09:56
                no właśnie - wszystkie zabawki są świetne... może święty mikołaj sypnąłby przed
                gwiazdką jakąś premią świąteczną? wink bo to jedyny minus tych świąt - minus na
                koncie! chyba zostawię dzisiaj "przez przypadek" otwarte okno fisher-price, jak
                dziadkowie przyjdą do kubusia smile może się domyślą?
                dzisiaj absolutny rekord - mały zasnął wczoraj tradycyjnie około 20.30,
                tradycyjnie obudził się, kiedy mąż szykował się do pracy, a potem zasnął i
                obudził siebie i mnie o 9.15. Szok!
                życzę mamusiom i marcepankom miłego dnia!
                • xsenna Re: Prezenty 02.12.05, 10:13
                  Kurcze ja tez nie wiem co mu kupic,mam kilka mozliwosci.Oczywiscie wszystko z
                  vitech,a dlatego ze kupilam kiedys Emi kilka i obeszly one cala rodzine a teraz
                  ma je lui i one dzialaja.Myslalam o takim dinozaurze co wrzuca sie do niego
                  pilki i on wypluwa,super sprawa.No oprocz tego siostra kupuje mu takie chodzik
                  do pchania.
                  • xsenna ))) 02.12.05, 10:19
                    No a u nas choroba zawitala na dobre maly zaczal kaszlec,mam nadzieje ze sie
                    uodporni przez te choroby,Emma cala noc kaszlala mnie tez bierze,az wstyd mi isc
                    do lekarza,bo nadrabiam w tym roku wszystkie zaleglosci.
                    No i dzisiaj idziemy na bilans beda sprawdzac sluch i wzrok i bedzie usg,to
                    wtedy go przebadaja wezme Emi to bede miala z glowy.
                  • annka12 Re: Prezenty 02.12.05, 10:39
                    Xseniu podrzuc jakas stronke z tym vitechem bo musze podrzucic pomusly
                    rodziniesmile
                    Ughh malo spimy znowu ale to chyba te zeby co wylaza
                    Teraz ja szukam domu i kredytu a ze to za skomplikowane dla mnie umowilam sie z
                    doradca finansowym no i jeszcze musze odwiedzic notariusza bo nie mam jasnosci
                    w przypadku gdy jednym z wlasciceli ma byc ktos bez polskiego obywatelstwa a
                    wole uniknac wystepowania o pozwolenie do ministerstwa Strasznie to
                    skomplikowane i jak opowiem mezowi o szczegolach to gotowy sie rozmyslec
                    jeszcze albo czekac 4 lata az przepisy znormalniejasad(

                    Jaka u was pogoda? W Szczecinie wieje tak ze chyba nie rusze nosa z domu
                    dzisiaj jak nie bede musiala
                    • matea4 Re: Prezenty 02.12.05, 14:19
                      Zawrót g łowy z tymi prezentami.Jak u Was obchodzi się Mikołaja a jak jest na
                      Boże Narodzenie. U nas prezenty są tu i tu, ale 6 grudnia tylko słodycze
                      (pomijające niemowlaki te dostaja zabawkę). Wielkie paki są pod choinkę. Mój
                      Domino zawsze z wypiekami na twarzy rozszarpuje papiery i aż piszczy z
                      radości.W ttym roku czeka go jeszcze rozpakowywani paczek brata.Ale frajda!

                      Mój mały znowu obraził się na spanie. Wstał o 6 i przysnął dopiero o 11.30 i to
                      na godzinkę\. To jego spanie to istna tragedia
                    • xsenna Re: Prezenty 02.12.05, 14:20
                      My juz po bilansie,pogrzechotali mu grzechotka kolo uszu zmierzyli sprawdzili
                      biodra i genitalia,i to wszystko wazy 9kg.
                      Aniu,ja wlasnie sama szukalam stronki i nie moge znalezc,my to kupujemy z
                      Argosa,albo z Toy master.
    • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 01.12.05, 15:17
      Byłam w markecie, bo musiałam dokupić jeszcze słodycze na Mikołaj i trochę się
      zalamałam bo coś co chciał mój starszu synek kosztuje 350 zł. Tragedia!!!!!
      Teraz muszę mu delikatnie wyperswadować tą zabawkę.
      • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.12.05, 22:33
        Zawsze podawaliśmy dzieciom przeciwbólowo Apap w kroplach (przypominam, że
        Natalka ma 4 lata, czyli trochę tego kupiliśmy). Bartuś przechodzi źle
        ząbkowanie, zatem po wyjrzeniu pierwszego ząbka tata miał kupić APAP, chwilę go
        nie było, nagle dzwoni (zawsze dzwoni smile) i dramatycznie oznajmia, że był juz w
        kilku aptekach i nigdzie nie ma tego PANADOLU w kroplach... Cały mój mąż smile.
        Kiedy ma kupić jedzenie Bartusiowi, to dzwoni do mnie, jak stoi przed półką z
        niemowlęcym jedzeniem i czyta mi wszystkie etykiety, żeby zadać sakramentalne
        pytanie: TO CO MAM KUPIĆ?
        W związku z powyższym Bartek marudzący na okrągło od doby (babcia po godzinie
        miała dość) został nakarmiony NUROFENEM i śpiiiiii smile. Ja zasiadłam do lektury,
        a tu prawie cisza dzisiaj u nas. O co chodzi? Miłej nocy wszystkim marudkom i
        niemarudkom.
        • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.12.05, 22:58
          Moje ananaski śpią. Mały musiał sobie trochę popłakać przed snem.Dzisiej miałam
          ciężki dzionek. Mati obudziła się o6 rano i zasnał dopiro o 12 i to tylko na
          godzinę. Zdesperowana chodziłam po tym zimnie i nic. o 16 był tak zmarnowany, z
          wypiekami na twarzy, że co miałam robić. Znowu waliliśmy kilometry i pospał 45
          min. Te moje dzieciaki sapnia nie mają ciekawe po kim. Mój mąż może spać na
          stojąco.
          Spokojnej nocysmile
          • mamkube no wreszcie doczytałam... 03.12.05, 14:36
            jak zawsze produkcja wre...a ja nie pisałam bo parę spraw nam sie na głowę
            zrzuciło. Asia miała od poniedziałku gorączkę, prawie 39,5 st. I tak zbijaliśmy
            na amen, na szczęście nie spanikowała i 4 dnia dostała wysypki, czyli
            trzydniówka. Poszliśmy dla pewności do lekarza, i potwiedziliśmy diagnozę. I
            tak szczepienie mamy przesunięte o 6 tygodni.
            Kąpiele - ja kąpę Asię w oilatum, ale teraz kupię już płyn do kąpieli nivea,
            taki kupowaliśmy Kubie i był fajny, teraz Kuba kąpie się już w bobini.A szampon
            nivea też, mam rumiankowy chyba. I rzeczuwiście nie szczypie w oczy
            (próbowałam).
            Choroby - ja zawsze daję witaminę c 2x 5-6 kropli, wapno chyba 2 ml,
            cebionmulti to zawsze, i mamy sterimar do noska.A na gorączke i bóle z
            ząbkowaniem nurofen w syropku.
            Mikołaj - tak czytam i fajnie macie z tymi dzadkami. U nas tylko my robimy w
            sumie prezenty na mikołaja, zresztą na inne okazje też. Teściowie zapowiedzieli
            że nie mają kasysad(?)i zebyśmy nie liczyli na prezenty (nawet na swięta)
            zresztą zawsze tak mówią a moja mama powiedziała że na święta coś kupi. I tyle
            mamy z dziadkówsad. Powiem wam że zazdroszczę dziedków którzy wszystko by oddali
            za wnuki, moja mama nie powiem z siostrą tak ale teściom nie sprawia to chyba
            żadnej radości.hmmmm
            Dla Kuby mam wielkiego tygryska disneya (taki napisał w liście do mokołaja), a
            dla asi sama nie wiem. Też myślę o coś z fisher price. Asia ma całe mnóstwo
            zabawek lego, fishera po Kubie, wszystkie pochowałam i doczekały się. Dlatego
            sama nie mogę się zdecydować co jeszcze do tego dokupić.
            A jeszcze bakterie w moczu - Asia bierze furaginę 3x dziennie po pół tabletki,
            miała po tej tzrydniówce pojedyncze leukocyty i slad białka.
    • xsenna Strona z zabawkami VTECH 04.12.05, 18:48
      Aniu znalazlam ta strone.Ja mam ta pierwsza zabawke potem ta pilke(super bo
      ucieka sama)mam jeszcze telefon i takie pianinko ktorego nie
      widze.www.vtechkids.com/browse.asp?viewAll=true&startProduct=1&productLine=&ageSort=1
      • mamkube Re: Strona z zabawkami VTECH 04.12.05, 19:09
        fajne te zabawki, są też w pOlsce? Nie spotakałam sie z takimi....
        • xsenna Re: Strona z zabawkami VTECH 04.12.05, 19:47
          Nie wiem,czasem moga byc pod inna nazwa.
      • annka12 Re: Strona z zabawkami VTECH 04.12.05, 19:56
        Oooo kochana jestessmile
        No to teraz juz jestem w domu Ja chyba instynktownie wybralam juz ich zabawki
        na strone mothercare ale tak durna jestem ze nie sprawdzalam firmy smile Tzn byla
        dla mnie jakas nowa ale zabawki mi sie podobaly wiec pokazalam mezowi i
        powiedzialam ze chcesmile
        • xsenna Mam problem 05.12.05, 08:51
          Emma moja kaszle caly czas,nie moze jej sie odkrztusic.Dostaje od piatku
          augumentin dwa razy dziennie,i nie widze poprawy.Czy powinnam isc do lekarza
          dzis czy poczekac do jutra.Najgorzej to kaszle w nocy,no i Lui tez zaczal ale
          jemu sie odkrztusza.Jestem zalamana,bo taka chora juz dawno nie byla,a jak jak
          zwykle zla taktyke przejmuje.Zrobilam syrop z cebuli,moze to jej pomoze.Mam
          jeszcze takie tabletki Flegamina,ale nie wiem czy mozna je laczyc z
          antybiotykiem,nie chce jej faszerowac.
          • anfi74 Re: Mam problem 05.12.05, 09:24
            Kseniu, może na Emmę nie działa ten antybiotyk, to jest chyba penicylina, a
            wiele osób na nią "nie idzie". Moja lekarka poleca zawsze Mucosolvan w takich
            sytuacjach, flegaminę można małym dzieciom podawać, tylko czy wiesz , jak
            stosować? Wybierz się z nią do lekarza, może zmieni jej antybiotyk. Pamietaj
            wszystkie wykrztuśne syropy do max. 17:00 się podaje. Na noc difergan by się
            jej przydał, on działa mocno przeciwkaszlowo i uspokajająco.
          • mama_kubusia5 Re: Mam problem 05.12.05, 09:36
            na marginesie nie wiem ile emma ma latek, ale flegamina jest od około 6-ciu
            lat,a ta w tabletkach jest dla dorosłych.
            syropp z cebuli na pewno pomoże, bo nie tylko działa na kaszel, ale wzmacnia
            układ odpornościowy. Może nawet następnym razem jak zauważysz pierwsze objawy
            wystarczająco wcześnie, uda ci się wyleczyć małą samym syropkiem cebulowym smile
            Nie chcę się wymądrzać, ale jak to jest wirusowe przeziębienie (a takie jest w
            90% przypadków) to antybiotyk jest tylko podany osłonowo, żeby się małej inne
            paskudztwo nie przypętało, jak jej organizm będzie zajęty walką z wirusem. Ale
            jak nie widzisz poprawy po tylu dniach, to lepiej chciaż zadzwoń do lekarza -
            to jest czasami lepsze niż wizyta w nowych zarazkach w przychodni smile pozdrawiam!
            • xsenna Re: Mam problem 05.12.05, 10:30
              Zostawilam ja w domu,i poczekam jeszcze do srody rana i wtedy pojde,teraz jak
              wstala to nawet troche jej sie odrywa,zobacze pozniej.Tam na opakowaniu od
              flegaminy jest napisane ze dzieci od 5lat pol tabletki 2*dziennie,sprobuje,bo
              narawde nie chce dawac jej mocniejszego antybiotyku,chyba ze bedzie to
              konieczne.Dzieki za odpowiedzi.
              • annka12 Re: Mam problem 05.12.05, 11:13
                Ile osob tyle odpowiedzi-innychsmile
                Taki uciazliwy kaszel jest czesto spowodowany infekcja i nie znam jego
                mechanizmu dzialania ale jak nic nie pomaga i jest to tzw szczekanie a nic nie
                mozna odksztusic to ja stosuje syropek lub tabletki z kodeina One dzialaja
                wyciszjaco Ja czesto mialam taki suchy kaszel ne wiadomo skad bo nic nie
                odkrztuszalam az przepona bolala od tego kaszlu i tylko kodeinowe leki mi
                pomagaly
                Pozdrawiam
              • mama_wojtusia2 Re: Mam problem 05.12.05, 11:27
                Ty to xeniu masz normalnie pecha! Powiedz tym swoim małym, że mają być
                zdrowe! A Emma musi bardzo dużo pić.
                Ja nie wiem jakim cucem ten mój przedszkolak nie choruje. Ala ma troszkę
                katarek od tygodnia. Nie mam sie czym przejmować, bo poza tym
                nic jej nie jest.
                Pamiętam, że jakoś ze dwa lata temu miałam tylko kaszel. Problem był taki, że
                czułam, że coś mi zalega w drogach oddechowych a nie mogłam tego wykaszleć.
                Wypiłam dwa!!!! syropy i nic. Wkurzyłam się i miałam już iść do lekarza.
                Wtedy ten glut sie wystraszył i dał się wykasłać w 5 minut smile

                Mam dzisiaj urodziny... sad
                • annka12 Re: Mam problem 05.12.05, 11:37
                  No to sto lateksmile)
                  I co to za mina? Moj maz zawsze mowi ze z wiekiem przychodzi piekno (chyba to
                  wewnetrznesmile) i madrosc i ja nie martwie sie kolejnymi urodzinamismile)
                • borowka78 Marzenko... 05.12.05, 14:16
                  wszystkiego naj........cudowniejszego, grzecznych dzieci przede wszystkimsmile
                  • mamkube Re: Marzenko... 05.12.05, 15:09
                    Ja również przyłączam sie do życzeń....
                    • edi77 Re: Marzenko... 05.12.05, 16:41
                      Marzenko,
                      wszystkiego najlepszego, duzo zdrowka, wymarzonego domu i duzo duzo czasu dla
                      siebie.
                      • bela80 Re: sto lat Marzenko... 05.12.05, 20:24
                        wszystkiego naj naj naj dużo zdra szczęścia miłosci samych pogodnych dni oraz
                        wszystkiego co tylko sobie zamarzysz.

                        u nas wszystko po staremu czyli Patryk wspina się gdzie popadnie raczkuje widzę
                        go poprostu wszędzie. zębów jeszcze brak i już nie mogę się ich doczekać.
                        malutki jest zdrowy rośnie jak na drożdzach i jest ostatnio bardzo grzeczny
                        tylko mało śpi. ale nie marudzi bo tak jest zajęty wspinaniem po meblach itp.

                        Pozdrawiam i życze miłego wieczoru
                        • magda9945 Re: sto lat Marzenko... 05.12.05, 22:11
                          Wszystkiego naj naj naj!
                          Dawno się nie odzywałam,ale wielkich zmian nie ma u nas.Są bardzo
                          pozytywne,mała w końcu pozwala się wysypiać i to całkiem przyzwoicie.Idzie spać
                          ok.20-21 i wstaje ok 8-8.30.Odstawia się sama od piersi dziś już trzeci dzień
                          bez,ale ja z pieriami problemu nie mam.
                          Kseniu nie pozostaje mi nic innego jak życzyć zdrowia Emi,a tak z doświadczenia
                          wiem,że nasze domysły z reguły się sprawdzają.
                          Pozdrowionka dla wszystkich.
                • mama_kubusia5 100 lat!!!!! 05.12.05, 15:07
                  sto lat! dużo zdrowia i rewelacyjnej kondycji w bieganiu za wojtkiem i alą! a
                  na pocieszenie - pomyśl sobie, że człowiek z wiekiem jest coraz mądrzejszy wink)
                  do życzeń przyłącza się kubuś (chyba, bo mówi gigigi ninini gzigzigzi - jak nic
                  to znaczy sto lat sto lat!)
                • grochalcia do Marzenki Marzec od Kasi z Ostrowca 06.12.05, 07:45
                  spoznilam sie o jeden dzien, ale przyjmij najlepsze zyczenia urodzinowe
                  Marzenko od Kasi i Szymka z Ostrowca. Wiele radosci, pogody ducha i wiecznego
                  optymizmu, wiary w ludzi i pociechy z dzieci. Aby kazdy dzien przynosil wiele
                  radosnych chwil, a jesli przyniesie i te smutne to niech bedzie ich jak
                  najmniej. I trzymam kciuki za Twoje plany i marzenia, o ktorych pisalas na
                  maila. Brakuje mi czasu na Internet. Od 4 tygodni cierpie na koszmarny bol
                  glowy, zawroty, robie badania, placze z bolu, jutro mam neurologa, potem
                  tomograf komputerowy. nawet siedzenie przy komputerze wyciska lzy z oczu tak
                  boli. Usprawiedliwiam sie i zmykam, bo nie jestem w stanie dluzej pisac.
                  trzymaj sie cieplutko.
                  • oliwia.x spoznione zyczenia ale z serca dla marzeny 06.12.05, 09:37
                    duzo radosci, zdrowka i pociechy z dzieciaczkow.i pieknego domku o ktorym
                    marzysz.
                  • oliwia.x do mam uzywajacych plyn do kapieli niwea baby krem 06.12.05, 09:41
                    kremowy czy stosujeci po kapieli w tym plynie jakis krem albo oliwke jeszcze na
                    skorke dziecka?
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 11:41
      Ja to podejrzewam dwie rzeczy od ktorych Emi choruje.
      1.w lazience mamy grzyba,i dopiero niedawno zaczelam sie zastanawiac ze to moze
      byc to.
      2.jak dostalismy psa okazalo sie ze ma robale,zaczely z niego wylazic takie
      dlugie jak makaron nitki(fuj)pozbylismy sie ich ja wszystko pomylam,ale on mogl
      zarazic Emi jak jeszcze nie wiedzielismy.Bylam z tym u lekarza ale oni tutaj
      mowia ze to niemozliwe,nawet nie dali mi skierowania.Jade do Polski za jakies 2
      miesiace to robie im wszystkie wyniki,no i jak sie przeprowadzimy to jedna
      przyczyna bedzie usunieta.
      • monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 12:14
        Hej
        Wojtusiowa Mama 100 lat i co to wogóle za przejmowanie się. Im więcej latek tym
        bliżej do emeryturki i labaaaaasmile))Ja to juz sobie całą emeryturkę zaplanowałam.
        Ksenia, te grzyby to straszne paskudztwo. Przenoście się jak najszybciej. A od
        pieska też mozna coś zaąłpać więc nie daj się lekarzom tylko przebadaj. Oni tu
        są strasznie odporni na przepisywanie badań. A syropek cebulowy to super sprawa
        i jesli to przeziębienie to napewno pomoże.
        A u nas stagnacja. Pielęgniarka każe mi odpoczywać i nic nie robić, ale ja tak
        nie potrtafie. Ze spaniem już lepiej ale jeszcze nie do końca. Jutro idę do
        lekazraz na kontrtolę. Ale od 2 tyg wogóle nie ryczę i nie jestem wogóle
        zdenerwowana. Inne życie, cieesze się Grzesiem a i on lepiej się zachowuje od
        kiiedy mama w dobrym nastroju. Ogólnie wiec się cieszę że sie odrazu zaa tą
        dedpresję wzięłąm a nie wmawiałam sobie że co "ja ma depresję"?
        Grześ zaczyna klękanie. MArtwię siew tylko bo mało się rusza. NAjlepiej to by
        się bawił na siedząco w jednym miejscu. Namawiam go do pełzania pokazując fajne
        zabawki ale on tylko leży i mamamamsad(
        A wczoraj znalazł siusiaczka i strasznie go potraktowałsmile)
        Wczoraj byłam ze znajomą na zakupach. Fajne ciuszki w Irladnii mają. Strasznie
        pomieszane style i wesołe bardzo. Ceny zato mniej bo wszstko od 50 EUR w górę i
        kupiłąm sobie tylko kapelusik za 7 euraków.
        Chcę zmniejszyć Grześkowi iloość drzemek i jak dziś wstał o 7 to dałam mu spać
        potem dopiero o 10 i już śpi ponad godzinkę. A tam .... już stęka.
        No to kończę. Buziaczki.
        Monika
      • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 14:05
        Mamo Wojtusia i Ali, wszystkiego najlepszego a przede wszystkim grzecznych
        dzieci smile. To Ty prawie Mikołajowa jesteś, w dzieciństwie dostawałaś jeden
        prezent?
        Kseniu, koniecznie załatw sobie testy dla Emi. Najlepiej ją od razu
        zarejestruj, bo terminy u nas na cokolwiek są zawsze odległe. Jeśli chodzi o
        leki przeciwkaszlowe, ja przestałam samosdzielnie podejmować decyzje na podst.
        ulotki, zaufałam lekarce, a czasem przepisuje leki, które teoretycznie są dla
        starszych.
        Ja mam labę dzisiaj, Natalka w przedszkolu! Bartek śpi!
        • mama_wojtusia2 tak anfi 06.12.05, 10:12
          dostawałam jeden prezent smile Wczoraj mąż coś mi tam kupił i powiedział, że
          to też na mikołajki. A na na to: wiem, wiem już 30-ty raz to słyszę.
          Urodziłam sie 5 grudnia o 23 coś tam. Miałam urodzić się w listopadzie, ale
          zaspałam smile
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 12:57
      Jezu,ja nie wiem jak ja przeoczylam Twoja depresje,wogole nie w temacie
      jestem.Napisz mi co wiecej na priva.
      • mamkube Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 05.12.05, 15:14
        Xsenia odnośnie kaszlu, ajk jest mokry to odkasływać. Flegamina ok. Po południu
        i na noc przeciwkaszlowy, ja daję Kubie sinecod, nie wiem czy jest u was.
        Pamiętaj po 17 nie dawaj wykrztusnego. Syrop z cebuli dobry jest, na pewno
        pomoże. O oklepuj małą, po pleckach i po klatce. To też pomoże w odkrztuszaniu.
        Wysmaruj małą jakimś smarowidłem, wick, pulmex baby, a nawet amolem. Niech się
        wygrzeje. Herbatkę z lipy, sok malinowy.
        A co do grzybów, to mogą to być spokojnie one, to może być uczulenie. A robaki
        też. Ale to nie owsiki, tylko pewnie lamblie. Je niestety zwykłe badanie nie
        wykryje, trzeba wysłać dalej niż w przychodni, u nas tak przynajmniej jest.
        Zazwyczaj dzieci boli do tego brzuszek. A może skłam że mała ma i chcesz tylko
        potwierdzić badaniami, może wtedy dadzą skierowanie.
        • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.12.05, 10:15
          Koleżanka u nas robiła badanie na robaki w kupce na własną rękę
          w prywatnym laboratorium. Przez 3 dni nosi się kupkę do badania.
          Może i u was da się zrobic prywatnie?
          U jej synka były lamblie w kupce i jak małego wyleczyli (przy okazji
          całą rodzinę w wszelki wypadek) to jakoś zaczął mniej chorować.
    • mama_wojtusia2 dzięki dziewczyny :-) 06.12.05, 09:57
      za życzenia. Wczoraj były 30-te, więc dlatego była czarna rozpacz smile
      Pocieszam sie, że do następnych urodzin jeszcze cały rok smile))
      Mała brojnisia Ala ostatnio też jest grzeczna, bo jest zajęta
      skubaniem tapety smile
      Nauczyła się jeszcze czegoś... Rano często idę z nią do sklepu. Wkładam
      ja do nisidła na brzuch i lecę. W domku ubieram ją w kombinezon (za duży
      w każdą stronę) i zakładam nosidło. Potem kładę ja na plecach w przedpokoju
      i sama się ubieram. W tym czasie Ala przekręca się na brzuch i ucieka.
      Wygląda wtedy jak mały żółwik, któremu się czasem podczas ucieczki łapki
      rozjeżdżają w różnych kierunkach smile
      • marzena691 Re: dzięki dziewczyny :-) 06.12.05, 12:25
        Jeszcze ja dolacam sie z zyczeniami dla Ciebie. Spelnienia wszystkich marzen,
        duzo zdrowka, milosci i radosci!!! Oby Twoje pociechy zawsze byly grzeczne, a
        Ty usmiechnieta i szczesliwa.
        A poza tym co tam 30-tka, nie martw sie, przed Toba te coraz lepsze chwile...
        (naprawdesmile))
      • xsenna Marzenko! 06.12.05, 13:45
        Ja tez zyczy wszystkiego najlepszego,(to Ty stara dupa jestes)no ale dla
        pocieszenia dodam ze zycia zaczyna sie po 30tce.
        • mama_wojtusia2 Re: Marzenko! 06.12.05, 16:48
          teraz to mówimy, że życie zaczyna się po 30-tce. Później dokonamy
          odpowiednich modyfikacji i będziemy twierdzić, że życie zaczyna się
          po 40-tce smile
          W sumie od 29 roku życia jakoś ta 30 sie nie różni. Zadyszki na schodach
          nie dostałam, zmarszczek nie przybyło, włosy nie posiwiały. Chyba nie jest
          źle wink
    • mama_wojtusia2 jeszcze o Wojtku 06.12.05, 10:00
      Kazaliśmy Wojtkowi naszykować wczoraj wieczorem pudełko na prezety (żeby
      Mikołaj wiedział gdzie ma je położyć). Wojtek zagonił tatę to szukania
      kartonu. Coś tam znalazł i daje Wojtkowi. A Wojtek wielce oburzony:
      - tata!!!! On jest za mały!!!
      smile))
      Nie wiemy czego się dziecko spodziewało.
      Dzisiaj znalazł prezenty i był super grzeczniutki. Taki grzeczniutki, że
      aż chyba kupię mu nagrodę. A jak wychodził z domu to powiedział, że
      dzisiaj to już nic mu nie musze kupować (zwykle jest koncert życzeń).
    • mama_wojtusia2 i jeszcze pytanie o menu :-) 06.12.05, 10:06
      Korzystam, ze mi dzisiaj działa portal gazety. Zwykle nie działa...
      Ala ma prawie 8,5 miesiąca. Teoretycznie od skończonego 9 miesiąca
      może jeść jogurty. teraz je kaszki i zupki, owocki też. Wiem, że
      niektóre z nas podają "nasze jedzenie", więc te dzieci automatycznie
      jedzą więcej. Ja zostaję przy słoikach, bo nie zawsze gotuję obiad. Wojtek
      je w przedszkolu, Ala ze słoików a my z tatusiem najczęściej kanapki smile
      Co jeszcze dajecie do jedzonka dla maluszków?... ja nie wiem co Wojtek wtedy
      jadł, bo ja pracowałam i nie pamiętam co Pani Magda dawału mu do jedzenia.
      Ona słoików nie uznawała i gotowała mu sama jedzonko u siebie w domku smile
      Fajna ta pani Magda wink
      • matea4 Re: i jeszcze pytanie o menu :-) 06.12.05, 12:53
        U nas tragiczny weekend. Miałam zabieg stomatologiczny w sobotę i lekarka dała
        mi antybiotyk z zaleceniem zaprzestania karmienia piersią. Ryczałam jab bobr.
        Wczoraj już nie wytrzymałam i skontaktowałam się z lekarką rodzinną która
        pozwoliła mi karmić piersiąą. Co za ulga. Chyba nigdy się
        nieodstawimy.Uwielbiam małego karmić

        Jak u Was Mikołaj, bo u mnie dzieciaki zwariowały. Starszy dostał słodyczy
        furę, a młody zabawki.

        Jeśli chodzi o menu, to mały dostaje kanapkę z masłem na śniadanie i tak wcina
        że uszy się trzęsą. Owoce kupuję w słoiczkach a zupy gotuję sama (ostatnio
        pomidorowa z kluseczkami). Potem zjada z nami ziemniaczki z jarzynką. Daję mu
        flipsy. Z jogurtem dostaje tylko owoce ze słoiczka, bo po jogurcie naturalnym
        miał wysypkę(zdaje się że ilość jogurtu w słoiczku jest znikoma, skoro brak
        reakcji). Od kilku dni zaczęłam podawać żółtko. 3 tygodnie temu mjiał uczulenie
        a teraz już nie. Robię mu kisiele, budunie. MOże macie jeszcze jakieś pomysły n
        a urozmaicenie menu?
        POzdrawiam
        GG6332406
        • mama_wojtusia2 Re: i jeszcze pytanie o menu :-) 06.12.05, 13:38
          no tak, zapomniałam o bułeczkach. Ala parę razy zjadła po Wojtku
          okruszki z podłogi, więc raczej uczulona nie jest.
          Wczoraj do zupki dodałam jej pół żółtka i strasznie biadoliła, że
          jej nie zje, bo grudki... ech. chyba dzisiaj dam jej schabowego i niech
          sobie radzi smile
          teraz rozwala wszystko w Wojtka pokoju. W jego zabawkach znalazła swojego smoka
          i teraz memła go na zmianę z tym z którym tam poszła smile
        • aga863 i jeszcze my - zyczenia 06.12.05, 14:40
          Od Trzydziestki dla Trzydziestki wszystkiego naj, naj ,naj....
        • grochalcia Re: i jeszcze pytanie o menu :-) 06.12.05, 16:43
          ja to od poczatku bylam wyrodna matka, bo Szymek juz dawno je to wszystko co my.
          Ostatnio spagetti polubil... nigdy nie mial zadnego uczulenia. a jak ma do
          wyboru marchewke z jabluszkiem albo ziemniaczki z sosikiem zawsze wybierze to
          drugie. no takiego typka urodzilam))) czolga sie teraz po pokoju w strone moja,
          a raczej komputera ktory uwielbia ponad zycie i nic mu nie sprawia wiekszej
          frajdy niz walenie w klawiature, co przeraza tatusia....tez jadamy kisielki,
          budynie, co zdola przememlac tym swoim jednym zabkiem.
    • aga863 Mikołaj i nie tylko 06.12.05, 16:40
      Bylysmy dzisiaj na spodkaniu z mikolajem w polskim osrodku w mojej dzielnicy. W
      lkazdy wtorek spotykaja sie tam rodzice z maluszkami do lat 3-4.Vicki pogadala
      chwile z mikolajem, nic a nic sie go nie bala prezety poogladala a potem padla
      z nadmiaru wrazen .Poznalysmy tez nowe marcepaniatka blizniaki chlopca i
      dziewczynke no i teraz jest nas czworka z marca Vicki -9 marzec , Hania -10 i
      blizniaki -18.
      Co do jedzonka to u nas bez zmian cycus do woli
      i 11.00-owoce z serkiem Danone Baby
      14.30-zupka
      17.00-bobofrut i banan lub inny owoc do gryzienia
      19.00 kaszka
      nie jemy jeszcze glutenu,nabialu i jajek -wedlug angielskich norm jestesmy
      bardzo do tylu ,musialam zaczac gotowac bo tu wiekszosc sloiczkow od 6 miesiaca
      zawiera gluten, ser lub mleko ale Vicki bardzo lubi moje zupki a szczegolnie
      buraczkowa
      a imusze sie jeszcze pochwalic ze dostalam piekny prezet na mikolajki -moje
      dziecie powiedzialo pierwszy raz MAMA pewnie nieswiadomie ale sie wzruszylam
      pozdrowienia Aga
      • mama_wojtusia2 Re: Mikołaj i nie tylko 06.12.05, 16:52
        Ala prezentu na mikołaja nie dostała. Ona ma zabawki po Wojtku plus
        nowe, które dostała od "odwiedzających". Poza tym gdybym chciała
        zrobić jej radochę to musiałabym jej kupić samochód smile
        Pogrzebię w starych wojtkowych zabawkach to znowu coś nowego - chłopskiego
        dla niej znajdę smile
        • monikadk Re: 06.12.05, 19:02
          Grzes dostał dziś ostatnią szczepionkę na zapalenie opon i znowu była bestia
          dzielna. Ale mężczyzna mi rośnie. Od dwóch dni sam siada.W sobotę odwiedzili go
          starsi koledzy (4 i 8 lat) i zabrali się za jego książeczkę z układanką co mu
          sie bardzo nie podobało i walczył ostro.
          Dalej tylko pełzaa ale tylko w promieniu 3 m, jakoś nie ciągnie go do
          odkrywania innych pomieszczeń. Jakiś taki leniuszek się zrobił. Ma bzika na
          punkciec piesków i kotków i jak je widzi na spacerze to podnosi krzyk i
          własciciele zwierzątek muszą potulnie przystanąć i poczekać az się napatrzysmile)
          Odliczamy dni do przyjazdu do Polski. Ale jesteśmy stęsknienii.
          Aaaa jeszczec Grześ nauczył się kosi, kosi a pa,pa za nic nie chce. Dalej łąpie
          mnie zaz rękę zebym jego ręką machała ... cwaniak.
          Ciumka, Monika
          • magdek2 u nas... 06.12.05, 22:36
            Asia sama siada i najchetniej zasypiałaby na siedząco, dwa razy wstała w
            łóżeczku, ale szybko klapnęła, a teraz niestety ma gigainfekcje wirusowa
            podobno, do tego wszystkiego zaczynaja ja atakowac zęby, chociaz ja tam nic nie
            widzę, dzisiejszą noc spedziłam na siedząco z nia na kolamach bo tylko w takiej
            pozycji jest w stanie przysnąć...
            • mama_wojtusia2 Re: u nas... 07.12.05, 13:35
              uuuu, no to współczuję z powodu choroby i zarwanej nocki. Ja dzisiaj dla odmiany
              najpierw sie wyspałam w nocy a potem jeszcze z Alą 3 godzinki w dzień smile
        • mamkube Re: Mikołaj i nie tylko 07.12.05, 21:47
          u nas podobnie...wyjełam na mikołaja basen i włożyliśmy z Kubą jego piłeczki
          którego od jakiegoś czasu ( ze dwa lata) leżały w koszu wiklinowym w jego
          pokoju...a jaką frajdę miał Kubasmile
    • magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.12.05, 22:46
      ja również dołączam się do urodzinowych życzeń dla Marzenki/MamyWojtusiaiAli.

      Nadusia od wczoraj czworakuje. Jeszcze wczoraj głównie pełzała na brzuchu, a
      tylko czasami na czworaczka. Dzisiaj cały dzień czworakuje. Jest bardzo
      odważna - juz od jakiegoś czasu zapuszcza sie samodzielnie w najdalsze zakątki
      domu, tracąc mnie z oczu. Ulubione zabawy: porządki w szafkach kuchennych,
      zwisanie na uchwytach od drzwiczek szafek (niczym na drążku gimanastycznym),
      zwisanie przy nogawkach spodni mamy, lizanie odkurzacza, wkładanie paluszków do
      gniazdek elektr., siupanie w łózeczku (czekam tylko kiedy dno wypadnie).
      Próbuje przemieszczać sie w pionie uzywając jako chodzika swojego krzeseka do
      karmienia; dlatego też pod choinkę dostanie chodzik-jeżdzik fisherprica.

      W tym roku po raz pierwszy ustroimy świątecznie dom na zewnątrz; do tej pory
      jakoś nam się nie chciało i nie zależało na tym.
      A ja ostatnio znowu jakas przemęczona się czuję, najgorsze to, to, ze nie mogę
      się zebrać na poszukiwania pracy. A jeszcze gorsze jest to, że chciałabym robić
      coś innego niż do tej pory, a nie wiem co bym chciała smile smile

      Pozdrawiam mikołajkowo
      Magda
      • hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 07.12.05, 03:08
        i ja dorzucam cala garsc serdecznych zyczen dla mamy_wojtusiasmile

        a dla wszystkich mam link do stony z pieknymi, starymi piosneczkami dla
        dzieciaczkowsmile dzisiaj szukalam uparcie calej piosenki "w gorze tyle gwazd, w
        dole tyle miast" .. i znalazlam .. bede spiewac dzisiejszego wieczoru az do
        znudzenia smile Ola to fanka wszelkich piesni i piosenke mamy smile

        moze i wam sie tez spodoba smile

        Pozdrawiam wszystkie mamy i caluski dla dzieciaczkow!
      • hannamay Re: tutaj jest link .. 07.12.05, 03:10


        hahaha .. pisze a co najwazniejsze to zapominam :
        \
        tutaj jest link:

        www.icons.com.pl/ewa/piosenki.htm
        z piesnia na ustach pozdrawiam raz jeszcze!
        • monikadk Re: tutaj jest link .. 07.12.05, 11:49
          Oj dzieki za link. U nas bardzo sie przyda bo mnie tylko przychodzi do głowy
          ciągle przeróbka "ach śpij kochanie" którą usłyszałam od męża a idzie tak:
          ach śpij kochanie
          jakaś mucha łazi ci po ścianie
          a ja wezmę długi kij
          i przyłoże muszcee w ryj
          muszka zdechnie
          a ty śpij
          Same więc widzicie ze sytuacja piosenkowa jest u nas beznadziejna.
          A wczoraj chyba miałam nosa że poszłam spać do drugiego pokoju bo Grzes zrobiła
          sobie godzinna przerwę w spaniu nocnym. Może to już na drugi ząbek.
          Oj babeczki, zadna mnie nie pogoniła no i nic nie mam zrobione ani zazłatwione,
          no ale może się już sama pozbieram.
          Dziś mam w planie poczytać o kredytach i wysmarować maila do mojego pracodawcy
          że mam go w nosie i nie wracam do robotysmile))
          A wogóle to ciemnota ze mnie i dopiero teraz zauważyłam że na zobaczciec jest
          cały post ze zdjęciami marcepaniątek. Jak znajde chwilę to wkońcu wkleję wiecej
          zdjęc.
          Pozdrawiam
          Monika
        • bela80 Re: Ale chlapa 07.12.05, 11:51
          i co tu w taki dzień robić pana raz deszcze raz śnieg z deszczem młody troche
          marudny bo nie chciał pospać troche dłużej. ostatnio wogóle ma problemy ze
          spaniem w nocy ląduje u nas w łóżku bo tak się żuca że obija się o szczebelki i
          budzi się co chwila. za tao u nas laduje raz u taty na głowie a raz u mamy ja
          nie wiem co mu czy coś mu się śni czy co cały czas skacze. A może w końcu to te
          tak oczekiwane zęby ?? nie wiem.

          grocholciu wracAJ SZYBKO DO FORMY bo brakuje cię tu na forum. mój mąż też miał
          takie bóle głowy zawroty mroczki itp. zrobiliśmy tomograf i okazało się że ma
          torbiel pajęczynówki z tyłu głowy, nie jest to groźne ale musimy czekać na
          zrobienie drugiego badania na wiosnę zeby zobaczyć czy się nie powiększa.
          miejmy nadzieje że nie.

          pozdrawiamy i życzymy wszystkim chorowitkom powrotu do zdrowia buźka
        • marzena691 Re: tutaj jest link .. 07.12.05, 11:58
          Super! Dziekuje bardzo i pozdrawiamsmile))
          • matea4 Re: Pogoda.. 07.12.05, 13:11
            Ale okropnie jest na dworze. Właśnie wróciłam ze spaceru cała przemoknięta.
            Niecierpię zimy!!!!!!!!

            Link z piosenkami super. mOże znacie jeszcze jakieś ale żeby były razem z
            muzyczką?
            • mama_wojtusia2 Re: Pogoda.. 07.12.05, 13:42
              Wczoraj wróciłam cała mokra. Wózek zamiast do garażu wstawiłam do klatki
              schodowej i zastanawiałam sie jak wziąć Alę żeby jej całej nie pomoczyć...
              Wtachanie mojego tonowego wózka na 4 piętro w grę nie wchodzi. Coś tam
              wymyśliłam i w duchu się modliłam żeby Wojtek chciał iść na górę, bo jak nie
              to by się dopiero narobiło.
              Dzisiaj idę do Wojtka przedszkola i mamy robić ozdoby choinkowe. Muszę
              zabrać ze sobą wszędobylską Alę. Pewnie wszędzie wlezie i wszystko zdemoluje.
              Długo tam nie zabawimy smile
              A czy Wasze dzieci chcą siedzieć tzn bawić się na siedząco? Ala chociaż
              potrafi bardzo dobrze siedzieć to zupełnie nie zakceptuje zabawy na siedząco.
              Po ułamku sekundy staje na czterech łapach i gdzieś leci. Jasny gwint,
              Wojtek robił tak samo i do tej pory nawet minuty nie siedzi na miejscu...
              • kuki77 Re: Pogoda.. 07.12.05, 16:33
                Mamo Wojtusia spóźnione ale najserdecznejsze życzenia urodzinowe,dużo radości z
                dzieciaków a czasami trochę spokoju i więcej czasu na własne przyjemności.
                Grochalcia napisz jak po tomografii, może powinnaś jeszcze do okulisty iść, bo
                czasami okulistyczne problemy ujawniają się bólami głowy.
                Moje dziecko bawi się na siedząco, ale pewnie tylko dlatego że nie umie
                raczkować, nauczył się za to pokazywać misiowi oczko i robić tit w nosek
                pieska,a poza tym jest fanem Misia ztakiej plastikowej książeczki i jak mu go
                pokazujemy to zawsza wpada w niesamowity zachwyt.
                A dzisiaj rano zostałam ciocią malutkiej Asi, bratowa miała nieciekawy poród i
                troszke się namęczyła, ale mała na szczęście w porządku.Michaś stracił właśnie
                miejsce jedynego wnuczka i będzie musiał dzielic sie dziadkami.
                Dziewczyny z tym glutenem to trochę uważajcie bo alergia na niego może ujawnić
                się w późniejszym wieku dziecka i wtedy to już za bardzo nic nie można robić,ja
                chyba jeszcze poczekam z chlebkiem do ukończenia 10 miesiąca,tak dla świętego
                spokoju.
                Pozdrawiam
                • agaluba uffffff 07.12.05, 21:58
                  melduje się mama krzysia - po wieczornej porcji ćwiczeń, wreszcie znalazłam
                  chwilę na napisanie do Was. Mamę Wojtusia już uściskiwałam, Grochalcie wzywam
                  do zdrowia i wszystkie chore maluchy i wyczerpane mamy.. dla pocieszenia -
                  wiosny już w tym roku nie będzie, ale na pewno będzie w przyszłym!

                  no a ja codziennie ćwiczę - ćwiczenia są wspólne i trenuje cała rodzina.
                  Proponuję i wam, bo efekty są znakomite i zauważalne w krótkim czasie -
                  minimalne warunki do ćwiczeń pewnie wszystkie macie - potrzebny jest:
                  1 niemowlak
                  2 pokoje (to minimum)
                  wygodne obuwie domowe, ja używam grubych skarpet męża, bo nie lubię kapci
                  jakaś miła relaksacyjna muzyka - na przykład, choć my stosujemy raczej
                  telewizor (z lenistwa pewnie) - na mnie dodatkowo motywująco działa "lecący"
                  akurat ulubiony serial albo fajny film, tatę krzysia motywuje z kolei prasa...
                  tego typu motywacja służy oczywiście poprawnemu i utrzymanemu w szybkim tempie
                  wykonywaniu ćwiczeń.
                  a zestaw podstawowy wygląda tak:
                  niemowlak po kolacji ląduje w łóżeczku - rodzice obydwoje głaszczą po
                  czuprynie, przykrywają kołderką, podtykają ukochane pluszaki, mruczą pod nosem
                  o konieczności pochowania żyraw do szaf i ukryciu innego robactwa.. następnie w
                  szybkim rytmie spieprzają z sypialni zamykając za sobą drzwi - rozpoczyna się
                  podstawowe ćwiczenie (tamto to była rozgrzewka, choc po wykąpaniu niemowlaka i
                  ubraniu go w piżamkę rodzice sa wystarczająco rozgrzani) - no można to
                  preludium potraktować jako wstępne rozciągnięcie mięśni..
                  zaczyna się, uwaga, i raz, i dwa, i trzy!! wrzaski - mama biegiem do sypialni -
                  niemowlak na dwóch łapach melduje, że rymsnął się w szczękę o barierkę
                  łóżeczka - niemowlak ląduje w ramionach mamy, śpiewka o pchłach i innych i mama
                  kładzie niemowlaka z powrotem, kołderka, zyrafy do szafy i zamyka drzwi do
                  sypialni i biegiem na kanapę - serial.
                  2 runda nalezy do taty: uwaga - wrzaski..tata startuje do sypialni - niemowlak
                  na dwóch łapach melduje, że jak wstawał to rymsnął się w łeb i rozważa wizyte w
                  szpitalu na ostrym dyżurze. Tata bierze go w ramiona i zapewnia, że jednak nie
                  widzi takiej konieczności i wystarczy pocałować, układa niemowlaka w łóżeczku,
                  przykrywa kołderką, wtyka smoczek i startuje z powrotem do kanapy, zamykając
                  uprzednio drzwi od sypialni - jest, dopadł do gazety! co za tempo!! prawdziwy
                  mistrz olimpijski..
                  wrzaski.. teraz kolej na rewanż ze strony mamy - trzy, cztery, start - dopada
                  do drzwi sypialni, szalona kobieta, włos rozwiany, no burza po prostu -
                  niemowlak na dwoch łapach, trzyma się barierki i się cieszy - "cześć mama,
                  sprawdzam, jaki masz czas, musisz popracować nad finiszem, wiesz, stratuj
                  wolniej, to na mecie nie złapiesz zadyszki...", mama kładzie niemowlaka, po
                  uprzednim wzięciu na ręce, karaluchy wtyka pod poduszkę, razem z jakimś misiem,
                  kołederka i powrót - coż za końcówka!! kanapa aż podskoczyła z jednego końca -
                  jak mama zwaliła się na drugi..
                  wrzaski.. - leci ojciec, drzwi, niemowlak na dwóch łapach - "tata, sprawdź, czy
                  nie wyrósł mi ząb!! bo ja czuję, że się przebija", tata ze spokejem pokerzysty
                  tłumaczy, że nie - absolutnie, synu, nie masz nawet cienia zeba, nawet
                  śładowych ilosci zęba nie da się u ciebie stwierdzić, synek w ramionach,
                  położony, kołderka i start w drogę porotną - coraz lepsze tempo, brawo tata!
                  wrzaski - mama - pamiętajcie - trenujemy te same elementy - drzwi, niemowlak na
                  dwóch łapach, "mama, się ssikałem chyba, sprawdź no"..
                  przewijanie traktujemy jako krótką odmianę, po czym wracamy do poprzedniego
                  układu. Minimum 50 powtórzeń codziennie - po tygodniu gwarantowany spadek wagi!!
                  dodatkową zaletą tego ćwiczenia jest to, że oprócz mięśni (wszystkie grupy i
                  partie mięsni ćwiczą - dlatego nie pomijamy żadnego z elemntów ćwiczeń,
                  precyzja jest bardzo ważna), ćwiczymy też umysł - nawiązując dialog z
                  niemowlakiem.

                  siłownia - zapomnijcie!! ba, same możecie zrobić interes (karnety) i np.
                  zaprosic znajomych - wtedy cwiczycie w większej grupie, zawodnicy mają więcej
                  czasu na przegrupowanie i złapanie oddechu pomiędzy rundami, ba można też
                  zespołowo!! My rozważamy sprzedaż karnetów - na razie zaproponujemy dziadkom.

                  i tak nam wieczory upływają - sport to zdrowie, a w zdrowym ciele, zdrowy duch!!
                  nowa forma ćwiczeń nazywa się wańka wstańka!!
                  buziaki, mama od krzysia!
                  • mamkube Re: uffffff 07.12.05, 22:44
                    jak zawsze nie zawodna....uśmiać sie można....
                  • mama_wojtusia2 Re: uffffff 08.12.05, 10:00
                    Super!
                    Nie patrzyłam jeszcze na to z tej strony smile może dlatego, że nie
                    muszę he he wink
              • mamkube Re: Pogoda.. 07.12.05, 21:54
                Wiesz ja to samo, myslałam ze Asia to taka spokojna będzie. Przy kubie do tej
                pory oczy wokół głowy, Asia miała być gzrcznym "nieruszającym się" dzieckiemsad.
                Też jak siądzie to sekunda, i zaraz leci. Wybawieniem jest łóżeczko, no i
                trochę mam czasu jak siedzi ze mną w kuchni w foteliku.
    • mamkube pochwalimy sie dziś my... 07.12.05, 21:59
      Asia zaczeła wreszcie "mówić", i jak to zawsze jest to nie mama tylko
      uporczywie powtarza TATA, na wszystko, nie tylko tatę. Tak fajnie tego słuchać.
      Oczywiście tatuś dumny jak paw....Poza tym stawia kroczki, tzn. trzyma się
      łóżeczka i przesuwa, najlepszą teraz zabawą jest otwieranie szuflad w komodzie
      z jej ciuszkami. Ile już zaliczyła nosków (przewrotów na nosek).
      A zębów brak....
      • anna7777 Witam Was 07.12.05, 22:39
        po dwumiesiecznej nieobecnosci(z kilkoma wyjatkami,kiedy to sie odezwalam pare
        razy).Jestesmy juz w nowym miejscu(ja drugi tydzien),prawie wszystko
        rozpakowane,oprocz ksiazek.Dzis dopiero podlaczyli internet.
        Z Polski wrocilysmy 2 tyg. temu,bylo super,juz planujemy kolejny wyjazd,ale to
        niepredko chyba.
        Podroz powrotna byla dluga i meczaca,ale Julka spisala sie na medal,wcale nie
        plakala,caly czas sie bawila,a ja tak sie balam powrotu...
        Julia probuje stac sama bez trzymania,po minucie laduje na tylek,jest bardzo
        ruchliwa,nie usiedzi dluzej jak 1 min. w jednym miejscu,raczkuje,chodzi
        trzymajac sie roznych rzeczy,wogole robi rozne ciekawe rzeczy,pomaga mamie w
        kuchni,sprawdza co jest w szafkach i do czego sluzy...
        mowi tata,daj(tutaj to rozumie juz znaczenie tego slowka),dada itp.
        zeby dwa na dole,a na gorze wychodza wszystkie 4 na raz,po b.dlugim czasie
        Julia jest na piersi,ale styczen-luty chcialabym zaczac odstawianie-czy ktoras
        mama wie jak to zrobic?
        A wogole ile dzieci jeszcze jest karmionych piersia?Czy macie jakies plany
        Drogie Mamy,w zwiazku z odstawianiem?
        Jestem ciekawa co u Was,co sie wydarzylo podczas mojej nieobecnosci,ale niestety
        nie jestem w stanie przeczytac ponad 1000postow.
        Grochalcia obiecalas streszczenie,mam to na pismie!
        Agaluba,zdarzylam przeczytac Twoj ostatni post,niezla jestes,o czym piszesz
        prace doktorska?
        pytanie jeszcze do Kseni,pamietam,ze Ty chcialas odstawic synka od piersi,czy to
        zrobilas?
        pozdrawiam Was,pa
        • agaluba Re: Witam Was 07.12.05, 23:07
          pisze o nacjonalizmie we współczesnej polsce - własciwie badania robią mi się
          same, bo niejaki roman G. jest non stop "na tapecie" he, he.. ale zadanie i tak
          nie jest łatwe (bo tak naprawde czas na pisanie pracy dr mam dopiero
          po "cwiczeniach" z krzysiem, czyli ok 22.00 - a wtedy to już raczej padam na
          pysk, po całym dniu pracy i wykonaniu domowych obowiązków (rozlicznych
          niestety).. i tak ciągle odkładam i odkładam to pisanie, ale - trzeba się
          zmobilizować i już. nikt nie mówił, że bedzie łatwo, niestety.
          oczywiście najchętniej temat pracy zmieniłabym na krzyś we współczesnej polsce -
          bo tu materiał badawczy wręcz sam wpełza i się analizuje!!!

          pytanie do mamy szczepiącej przeciwko zapaleniu opon mózgowych - czym
          szczepicie i kiedy można i jakie są ku temu wskazania/ przeciwskazania itd??

          ide spac, a co!
          • matea4 Re: Szczepienie 08.12.05, 09:04
            Czy majac na myśli szczepienie przeciw zapalenu opon miałaś na myśli
            pneumokoki? Moja pediatra odradziła mi, ponieważ są rozzliczne odczyny
            poszczepienne i uważa że ostatnia nagonka spowodowana jest przez firmy
            farmaceutyczne a nie ze względów medycznych. Jedynym odstępstwem są dzieci z
            brakami imunologicznymi, przewlekle chore.
            • mamkube Re: Szczepienie 08.12.05, 09:28
              Ja szczepiłam Hibem, to jest przeciw homeofilius infuzoem coś takiego która
              może powdować zapalenie opon mozgowych. Powyżej 6 miesiąca życia dwie dawki. Ja
              płaciłam po 100 zł (razem z innymi infarix ipv+hibb)ale sam hibb u nas kosztuje
              50 zł. pneumakoki u nas kosztują chyba z 300 zł, tak mi sie wydaje ze gdzies
              przeczytałam. A wy czym szczepiłyście?
              Teraz mamy odropczone znowu szczepienie przez trzydniówkę, na 6 tygodni. Wiec
              dopiero w styczniu na szczepienie.
              Edyta
              • monikadk Re: Szczepienie 08.12.05, 10:06
                W Irlandii to jest obowiązkowe szczepienie i dzieci dostają 3 już od
                maleńkiego. My bylismy trochę w tyle bo Grześ dostał 1 dawkę dopiero jak miał 3
                miesiącee. Ale to co my szczepimy to nie jest to przeciwko pneumokoki. W
                przyszłym tygodniu idę do lekarza to poproszę o nazwę szczepionki i prześlę.
                Monika
              • annka12 Re: Szczepienie 08.12.05, 10:16
                Witam mamy i maluchysmile
                Co o szczepien to my mielismy te 5 czy 6 w jednej infarix i one mialy to
                szczepienie na zapalenie opon mozgowych Na pneumokoki tez nie szczepie bo
                lekarka odradzila "To nie to nie" jak mowi Kacper syn mojej kolezankismile)
                Na grype chcialam szczepic ale wyszla choroba i te braki w wadze tak ze tez nie
                szczepimy tylko rodzina zaszczepiona zeby nie przynosic dziadostwa jakiegossmile
                Co do karmienia piersia ja wciaz karmie i nie planuje odstawiania chyba ze Lulu
                sama sie odstawi Juz teraz je przewaznie tylko rano i wieczorem no i 2 -3 razy
                w nocy W ciagu dnia to nie za chetnie jest za piersia ku mojej rozpaczy bo to
                bylo takie latwe jak gzies moglam wyjsc i nakarmic ja piersiasmileA teraz musze
                nosic ze soba sloiczki sliniaki lyzeczki.......
                • annka12 Do Mamkube:) 08.12.05, 10:22
                  A ile twoja Asia teraz wazy i z jaka waga sie urodzila? Mam juz fizia na
                  punkcie wagi i wszyscy nas przeganiaja
                  A tak jak Ala MamyWojtusia juz tak przybrala na wadze to juz w ogole nie mam
                  porownaniasmile
                  • mama_wojtusia2 Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 10:36
                    Możesz jeszcze porównymwać do Pati Margalin . Chyba, że mała
                    tez się "roztyła" smile
                    Koleżanka pytała pediatrę o pneunokoki czy jak im tam i powiedziała
                    jej to samo co napisała matea.
                    My szczepimy Alę szczepionkami skojarzonymi i tam jest wszystko
                    co potrzeba. Poza tym nie planuję innych szczepionek.
                    • annka12 Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 10:55
                      Aha zaraz poogladam zdjecia Patismile)
                      Wlasnie zrobilam zupke i warzywka na 2 dni Wczoraj byl kisiej z jablkami i
                      mala nawet zjadla Wlasciwie to ona duzo je i duzo "lazi" i gdzies to wszystko
                      sie spala po drodzesmile
                      • margalin Re: Do Mamkube:) 09.12.05, 01:00
                        Hej! Z tą wagą to same problemy. Ważę Pati co tydzień i z dreżeniem serca
                        czekam na orzeczenie sądu czyli liczby podawane przez tatę. Ostatnio było 8165
                        czyli przez miesiąc przytyła 0,5kg. To chyba nie za wiele ale zawsze coś. Tylko
                        jak ją nosze to żałuję,że nie waży mniej, a nosić muszę dużo bo ma problemy ze
                        spaniem i usypianie trwa 1h lub dłużej, w najróżniejszych pozycjach. Pocieszam
                        się, że ona nie siedzi w miejscu więc pewnie traci sporo cal.
                        Pozdrawiam cieplutko wszystkie mamy i dzieciaczki.smile)
                        • mamkube Re: Do Mamkube:) 09.12.05, 09:11
                          kurczę 0,5 kg na miesiąc to wcale nie małosmile
                        • annka12 Re: Do Margalin:) 09.12.05, 11:24
                          No to chyba w tym samym klubie jestesmy jesli chodzi o wage Moja Lulu 10dni
                          temu wazyla 8060 i w ciagu 3 tyg przytyla 300g Moja lekarka mowi ze w tym wieku
                          500g na miesiac to norma tak ze u was raczej ksiazkowo Tylko moja mala od konca
                          lipca miala 7kg i dopiero teraz przekroczyla magiczne 8kg No ale mam nadzieje
                          ze to taka uroda tylkosmile
                          • annka12 Jak wy spicie????? 09.12.05, 11:36
                            kolejny raz temat przesypiania nocek i karmienia nocnego bo ja juz chyba
                            osiwieje...........smile
                            Louisa jest coraz gorsza w tym temacie bo jak miala 4 m-ce to spala 7-8 godz a
                            teraz jemy co 2-3 godziny i w medzyczasie pobudki na smoka tez
                            No wiec sciagnelam ta ksiazke usnij wreszcie przeczytalam i stwierdzilam ze to
                            chyba nie dla mnie bo mi szkoda mojego kurczaczka i bedziemy sie karmic
                            Ale ja juz nie funkcjonuje normalnie i ostatniej nocy zbuntowalam sie Louisa
                            poszla spac o 7:30 i karmilam ja o 9:30 i 12:00 a jak sie obudzila o 2:30 dalam
                            jej pic pokazalam ze ciemna nocka i odlozylam do lozeczka lamentowala z
                            przerwami przez ponad godzine potem przerwa 10 minut i znowu i usnela po
                            kolejnej pol godzinie Ja nie liczylam ile razy wtawalam zeby dac jej smoczka
                            poglaskac i polozyc w lozeczku Potem za godzine znowu pobudlka ale tylko na
                            smoka i po 15 minutach usnela znowu Obudzila sie o 6:40 i ja nakarmilam
                            Nie wiem czy ta noc bedzie podobna I kto bardziej cierpi bo ja skrecalam sie
                            jak ona nie mogla usnac I juz juz chcialam ja nakarmic
                            nawet do meza dzwoinilam o 3 w nocysmile
                            ktore maluchy spia a ktore walcza w nocy jak moja Lulu?
                            • mama_kubusia5 Re: Jak wy spicie????? 09.12.05, 13:28
                              Muszę się pochwalić, że kubuś śpi od 20.30-21 do 7.30-8.30 -zależy od dnia. Ale
                              nie było od początku tak różowo. Kuba był od początku na sztucznym pokarmie i
                              przez to trochę dłużej wytrzymywał bez jedzenia. Wpadliśmy z mężem na pomysł,
                              że skoro mały (wtedy miał kilka tygodni) najdłużej śpi po kąpieli, to będziemy
                              go kąpać tak jak nam pasuje, a nie zgodnie z tradycją o 19-20. Więc kąpaliśmy
                              go o 23-24, potem Kubuś zasypiał na 4 godziny, a my mieliśmy namiastkę nocy.
                              Kiedy Kuba skończył 2 miesiące, zaczęliśmy go po trochu przesuwać - kąpać po
                              pół godziny wcześniej, a po obudzeniu przetrzymać chociaż 10 minut bez
                              jedzenia. W ten sposób mając 4 miesiące przesypiał całą noc, a nam już kiedy
                              miał 2-3 miesiące te 5-6 godzin nieprzerwanego snu wydawały się bajką smile Aha,
                              jeszcze jedna rzecz, która dla mam karmiących piersią wydaje się być znęcaniem
                              się nad dzieckiem- nawet kiedy Kubuś wybudzał się w nocy, nie dostawał
                              (oczywiście po skończeniu 2-3 m-cy) nic do jedzenia ani do picia. Może to brzmi
                              strasznie, ale naprawdę wystarczyło kilka, kilkanaście dni, żeby się
                              przestawił.
                              Teraz jest ciut gorzej, bo mój drogi mąż budzi Kubę codziennie rano (tu padają
                              zapewnienia że niechcącysmile), więc Kubuś ma pobudkę około 6.30, ale potem
                              jeszcze zasypia i śpimy sobie nawet do 9-tej smile) Mam nadzieję że ten dobrobyt
                              jeszcze trochę potrwa...
                              Życzę ci Aniu i wszystkim marcowym Mamom powodzenia w odzwyczajaniu maluchów od
                              nocnych pobudek smile
                              • kuki77 Re: Jak wy spicie????? 09.12.05, 16:10
                                Ostatni tydzień mały zasypia o 20 i spi do 6 czasami do siódmej, w tamtym
                                tygodniu tatuś się zaparł i wstawał do niego jak młody się budził wcześniej i
                                nie karmiąc próbował uśpić ,po dwóch dniach Michaś już sie nie budził.Poza tym
                                od dwóch tygodni nie karmię już wcale piersią i na noc daję mu mleczko z kaszką
                                więc chyba po prostu bardziej sie najada.Z odstawianiem nie było za dużo
                                problemów ,redukowałam karmienia stopniowo,w końcu zostało nam tylko karmienie
                                nocne ,z którym na szczęście też już się pożegnaliśmy.Musiałam trochę pobrać
                                Bromergon na zatrzymanie laktacji,ale teraz juz jest spokój i jestem na etapie
                                prób przywrócenia biustu do sensownego wyglądu-polecam żel Clarinsa(dostałam od
                                męż w prezencie smile).Wydaje mi się że 8,5 miesiąca karmienia i to dość
                                intensywnego starczy maluchowi, teraz muszę siebie doprowadzić do porządku(waże
                                50kg przy 168cm wzrostu).
                            • xsenna Re: Jak wy spicie????? 09.12.05, 17:16
                              Ania,jakbym o sobie czytala,bo ja tez mam wrazenie ze karmie go cala noc,cycki
                              tak bola.I tez coraz bardziej kombinuje aby to skonczyc,bo niestetyto nie dla
                              mnie,rano przeciez trzeba funkcjonowac,i tez chyba dzis w nocy sie zbuntuje i
                              dam mu wode.jestesmy razem.
                            • hannamay Re:o spaniu i nie tylko :) 09.12.05, 19:04


                              witaj annka12 --

                              u nas tez noce nie sa przesypiane od wieczora do rana. karmie Ole co pare
                              godzin, to znowu sprawdzam czy jej nie jest zbyt zimno lub goraco i przy okazji
                              ja poprzytulam troszke i tak mijaja nasze nocki na 4-5 pobudkach .. osobiscie
                              zaakceptowalam taki stan wiedzac ze daje malej to czego najbardziej teraz
                              potrzebuje - bezpieczenstwa i pewnosci ze mama jest i bedzie i ze sen to
                              przyjemny stan i nie trzeba sie bac zasypiajac i budzac sie. uwazam to za moje
                              takei osobiste inswestowanei w przyszlosc coreczki. i szczerze powiem ze nie
                              czuje sie wypluta i przemeczona rano .. dzieki Bogu. moze to dlatego ze
                              wystarczy 3 min mojej obecnosci - karmienia lub przytulania ( w nocy nigdy nei
                              rozmawiamy, nei chodzimy po domu i nei nosimy jej) i Ola juz spi spokojnie. nie
                              musze wstawac z mojego lozka bo lozeczko Oli jest dolaczone do naszego lozka i
                              od strony naszego lozka wyjelismy szczebelki wszystkie tak ze czuje sie jak
                              gdyby spala z nami, i ja ja moge karmic na lezaco tylko przysuwajac sie do niej.

                              Wydaje mi sei ze jesli czujesz ze noc to koszmar dla ciebei i masz wewnetrzne
                              przekonanie ze nie mozesz tak funkcjonowac - to koniecznie powinnas pomyslec jak
                              temu zaradzic. bardzo polecam ci tutaj porady dr. sears'a:

                              www.askdrsears.com/html/7/T070800.asp
                              www.askdrsears.com/html/7/T070100.asp
                              Wczoraj odiwedzilimsy pania doktor na bilans 9 miesiaca i szczepienie trzecie i
                              ostatnie przeciw zoltaczce. mala wazy juz 11.48 - nie przytula zbyt wiele od
                              ostatniej wizyty i bardzo dobrze - za to urosla sporo ma juz 75 cm. Zrobiona
                              miala hemoglobine i stan zelaza jest super co nas bardzo cieszy bo jestesmy
                              wegetariankami i ja i ona od urodzenai.

                              Ogolnie swietnie sie rozwija - duzo chodzi wokol mebli i w lozeczku, duzo mowi -
                              mama, tata, papa, baba, dzidzi, "nie" i troszke po swojemu, pokazuje znaki
                              migowe raczkami i jest przeszczesliwym dzieciatkiem - oby tak dalej.

                              Ostatnio podaje jej wiecej jedzenia stalego - warzywka i owoce i makaron ryzowy
                              i ostatnio jogurk i zoltko odkad skonczyla 9 miesiac i specjalne herbatniki dla
                              dzieci zabkujacych. planuje ja pomiomo wszyskto parmic az sama uzna ze nie
                              potrzebuje cycusia smile moze nawet 2 lata a moze nawet dluzej .. zobaczymy smile

                              pozdrawiam cie bardzo serdecznie i zycze takich nocy abys i ty i twoja coreczka
                              czula sie szcesliwa i wypoczeta rano.

                              _hannamay_
                              • annka12 Re:o spaniu i nie tylko :) 09.12.05, 19:45
                                Dziekuje wszystkim za wypowiedzi no i sama dalej nie wiem co robicsmile
                                Tak jak Hannamay stalam na stanowisku ze nie przeszkadza mi budzenie i
                                karmienie kilka razy w ciagu nocy skoro mala to lubi i tym bardziej ze ciagle
                                mamy niedobory w wadze.Teraz mam dola i czuje se tak przemeczona ze rano wstaje
                                i plakac mi sie chce. Poczytalam te porady i moze faktycznie potrzbuje wiecej
                                mamy bo ostatnio codziennie uczy sie czegos nowego a i w trakcie dnia nie za
                                bardzo ma czas i ochote na jedzenie z piersi.Mimo ze maz i tesciowa stoja na
                                staowisku ze tak duze niemowle powinno przesypiac cale noce ja nie zwracalam na
                                to uwagi i karmilam Lule ku wspolnej radosci. A teraz jestem przemeczona i
                                trudno mi normalnie funkcjonowac. Z drugiej strony nie chce zeby Lulu plakala i
                                czula sie nieszczesliwa bo mama wprowadza jakies tresurysad(
                                Udalo mi sie pospac z nia w ciagu dnia to moz bedzie lepiej.....
                                A mezowi dam poczytac Dr Sears to moze mnie powspiera
                                • kuki77 Re:o spaniu i nie tylko :) 09.12.05, 22:13
                                  Dziewczyny jak was czytam to wychodzi,że odstawienie od piersi to jakiś koszmar
                                  dla dziecka,a mi się wydaje że to troszkę przesadzone.MOj Michaś jadł do 6
                                  miesiąca praktycznie tylko cyca potem stopniowo coraz mniej,jak przestałam go
                                  karmić to jeszcze trochę przez kilka dni szukał piersi, ale starałam się go
                                  karmić butelką w pozycji zbliżonej do karmienia piersią i nie wyglądał na
                                  nieszczęśliwego.Dość szybko zapomniał i z uwielbieniem ssie teraz butelke.
                                  • hannamay Re:o spaniu i nie tylko :) 10.12.05, 03:44
                                    kuki .. czy odstawienei od piersi to koszmar to .. wydaje mi sie ze zalezy
                                    indywidualnie od dziecka, od mamy, od calej rodziny. jedno dziecko tak jak twoj
                                    synek byl gotowy na odstawienie i wspaniale to potraktowal. Ty jak widze
                                    pracujesz i bardzo dobrze ze Grzes sam bezproblemowo sie odstawil bo
                                    potrzebujesz z pewnoscia wypoczynku i regeneracji. Wiesz, ja wychodze z
                                    zalozenia ze wszystko jest wspoaniale do czasu kiedy funkcjonuje sie normalnie i
                                    nie jest sie przemeczonym i w duchu nie zaluje sie tego co sie robi. Osobiscie
                                    uwazam ze wspanialej jest byc mama niekarmiaca, ale szczesliwa niz ta ktora
                                    karmi i nienawidzi tego wstawainia i karmienia i jest zla na caly swiat ze ma
                                    takei a nie inne dziecko.

                                    Ja jestem caly czas z Ola, nie pracuje bo nie ma takiej potrzeby, nei mam nic
                                    innego jak tylko Ole i dom. Nie czuje sie zmeczona,wiem ze lepeij byloby spac
                                    cala noc bez budzenia sie - to naturalne, ale z drugiej strony wiem ze
                                    dziecinnstwo Oli nei bedzie trwac wiecznie i ze jest bardzo szzcesliwa na widok
                                    cycusia i az piszzcy z radosci kiedy widzi ze nadchodzi ta chwila. Nie wyobrazam
                                    sobie odstwienia jej teraz, nie jest na to w zupelnosci gotowa i ja to bardzo
                                    szanuje i ciesze sie ze te chwile szczegolne jeszcze trwac beda jakis czas.

                                    to co napisalam w poscie powyzej wynika z moich przemyslanych i podjetych
                                    decyzji. nie sa to uwagi dotyczace innych mam co powinny lub nie powinny sie
                                    robic .. to moje przemyslenia i przekonania. wszyscy maja prawo sie z nimi
                                    niezgodzic i chwala za to.

                                    raz jeszce pozdrawiam !
                  • mamkube Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 12:03
                    Asia jak się urodziła ważyła 3700g. Teraz ważyła chyba miesiać temu 8 kg, ale
                    sprawdzę jak wstanie w książeczce. Wyślę już na priv...żeby nie dokładać
                    postówsmile
                    • annka12 Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 12:11
                      Aha i ja nie dlatego chce prownac z Asia ze Chuzielec czy cos takiegosmile Tylko
                      ze ne sa z tego samego dniasmile
                      • matea4 Re: Szczepienie 08.12.05, 13:14
                        Odra, świnka, różyczka jest darmowa(kiedyś była płatna) My szczepiliśmy się też
                        HIB

                        Jeśli chodzi o karmienie piersią to mam zamiar do 1.5 roku. Teraz mały zjada
                        wieczorem w nocy i rano nawet przez 1.5 godziny w dzień czasami.
                        • xsenna Re: Szczepienie 08.12.05, 14:51
                          Wrocilam dzisiaj od lekarza(znowu)i mamy antybiotyk i sterydy dla Emmy,a Lui ma
                          kaszelek ale nic takiego jemu tylko Stodal daje.
                          Co do szczepien to tutaj na zapalenie opon mozgowych jest obowiazkowe,ale mozna
                          sie nie zgodzic.Troche sie balam bo byla nagonka ze ma to cos wspolnego z
                          autyzmem u dzieci.Boje sie tej choroby wiec go zaszczepilam a autyzmu narazie
                          nie ma.
                          • mamkube Re: Szczepienie 08.12.05, 15:18
                            A czemu sterydy?? Uczulona na coś??
                            • xsenna Re: Szczepienie 08.12.05, 20:16
                              mamkube napisała:

                              > A czemu sterydy?? Uczulona na coś??

                              To niby na pluca,zeby lepiej jej sie oddychalo.
                              • mamkube Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 08.12.05, 21:16
                                Mam do was pytanie, mój mąż jedzie na szkolenie do Warszawy w styczniu na dwa
                                tygodnie, chcielibyśmy pojechać z nim i potzrebować będziemy mieszkania na te
                                dwa tygodnie. Znacie może jakieś miejsca, osiedla gdzie można takie mieszakanie
                                wynajać, oczywiście na fakturę, bo to na firmę. Najlepiej na jakimś przyjemnym
                                osiedlu, będę tam z dzieciakami. Może znacie jakieś firmy tym zajmujące się.
                                Możecie pisać na priv. DZieki z góry za pomoc.
                                • monikadk Re: Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 09.12.05, 09:27
                                  Wysłałąm wiadomość na priva
                                  Monika
                                  • matea4 Re: Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 09.12.05, 09:59
                                    0.5 kg w tym wieku to normalny przyrost wagi.A ja boję się małego zważyć bo
                                    pewnie przekroczył 11 kg.
                                    • marzena691 Re: Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 09.12.05, 10:42
                                      0,5 kg to duzo. Moje dziecie wazone w 8 m-cu zycia wazylo 7,5 kg, a w ciagu
                                      miesiaca przybylo jej tylko 20 gram i pediatra wcale sie tym nie przejela.
                                      Powiedziala, ze jesli dziecko jest ruchliwe, to moze tak byc. Najwazniejsze, ze
                                      nie schudlawink

                                      A my juz w najblizsza niedziele wyjezdzamy do Polski. Ach, juz nie moge sie
                                      doczekac, choc z drugiej strony nie bede tam miala internetu, zatem nie bede
                                      mogla z Wami pogadac w czasie Swiatsad(( No coz nie mozna miec w zyciu
                                      wszystkiego...

                                      Tymczasem pozdrawiam cieplo
                                • mama_wojtusia2 Re: Dziewczyny z Warszawy...pomóżcie 09.12.05, 10:20
                                  jakbys nic nie wykombinowała to daj znać. Cos sie znajdzie.
                        • mamkube Re: Szczepienie 08.12.05, 15:17
                          No widzisz nie wiedziałam, szczepiłam nią Kubę ale troche czasu
                          mineło...sprawdzę jak będę w przychodni. Ale dobrze że można sie czegoś od was
                          dowiedzieć.
                      • mamkube Re: Do Mamkube:) 08.12.05, 15:16
                        Nie ma problemu...smile. Nie wiedziałam że są z tego samego dniasmile.
                        Sprawdziłam, piszę już tu (sorki) Asia ważyła 13 października 8 kg. Więc to
                        trochę dawno...ale teraz może tzn. w przyszłym tygodniu pójdziemy się zwazyć.
                • marzena691 Re: Szczepienie 08.12.05, 11:49
                  Ja zaszczepilam Sandre przeciwko zapaleniu opon mozgowych (3 szczepionki w
                  odstepach miesiecznych)szczpionka PREVENAR. Pediatra doradzal, zeby to zrobic.
                  Jest to wazne szczegolnie jesli dziecko duzo podrozuje, ma kontakt na codzien
                  ze starszymi dziecmi, szczegolnie w wieku przedszkolnym.
                  Pozdrawiam wszystkie mamy i dziecaczki!


                  • mamkube Re: Szczepienie 08.12.05, 12:04
                    Ja jeszcze planuję zaszczepić dodatkowo odra, świnka i różyczka, ale dopiero
                    chyba jak Asia będzie miała 13-14 miesięcy. To też jest płatna.
                    • luxfera1 krótko 08.12.05, 15:50
                      moje znowu zasmarkane i nudzące wię krótko:
                      -Marzenko życie po 30-tce to sie zaczyna tlić dopierosmilei tego tobie życzę
                      -Grochalcia dobrze żeś sie odnalazła..wracaj do zdrowia i do nas na dobre
                      -Ksenia odbierz prosze poczte
                      -Hannamay...miło Cie czytać
                      -Anfi..piękna masz parkęsmile
                      -Agaluba..jak zwykle super sie czyta

                      NO I NIC JUZ NIE NAPISZE bo zara bedzie ryk
                      pozdrawiam wszystkie bez wyjątka!
                      • mama_wojtusia2 Re: krótko 08.12.05, 16:10
                        a też pozdrawiamy smile
                        • margalin Re: krótko 09.12.05, 01:04
                          Też krótko, ale najszczerzej wszystkiego naj: piękniejszego, lepszego,
                          słodszego. Dużo spokoju, pogody ducha, spełnienia marzeń i samych radości z
                          dzieciaczków.
                          Dopiero teraz nadrabiam kilkudniowe zaległości i stąd to opóźnienie. Co się
                          odwlecze to nie uciecze. Pozdrawiam cieplutko!!1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka