sasza71
23.08.05, 13:00
a ja wiem ,ze na 99% zostane znowu mama za tydzien,we wtorek. Planowe cc-
wciaz synus siedzi na pecherzu moim,polozony miednicowo.Plynu owodniowego nie
przybywa,ale tez nie ubylo,dzieki Bogu.Tak czy owak,sznse,ze dzidzia fiknie
koziolka,spadly niemal do zera.Mialam troche czasu by oswoic sie z
perspektywa cc,ale i tak mi jakos niewyraznie...Moze dlatego,ze pierwzy moj
porod byl naprawde krotki,bol nie tak okrutny,chociaz po oksytocynie..
Teraz przeraza mnie wizja 12 godzin w unieruchomieniu,jakis powiklan...
Zlapalam mega dola,lzy same leca po policzkach...Deprecha przedporodowa???
i ten lek nie do oswojenia,czy z moim malym wszystko bedzie ok???
nie jestem calkiem normalna?