W nocy właśnie nie mogę spać
wieczorem jestem strasznie zmęczona i ok 19-20 zasypiam jak małe dziecko na
kanapie,
jak już mi wszystko zdrętwieje to przebieram się w piżamke i zamieniam
miejscówke na sypialniane łóżko i dalej smacznie chrapie..
a w nocy się zaczyna, najpierw wstaje na siku, później nie mogę już zastąć i
tak się rzucam do 4-5 rano, jak w końcu mi się uda przysnąć to o 6-7 trzeba
wstawać do pracy..

no i jestem strasznie zmęczona i niewyspana w ciągu dnia

Nie mogę sobie też pozwolić na drzemke popołudniu, bo z pracy wracam do domu
koło 17.
Ale chyba najgorsze jest to,że jak tak w nocy nie mogę zasnąć to myśle o
różnych dziwnych sprawach, boje się o swoją fasolke, czy będziesz wszystko
dobrze.. wiem że nie powinnam się tak nakręcać..ale te lęki same jakoś tak
mnie nachodzą

pozdrawiam
juska