Wczoraj zaczęłam plamić, miałam też ból podbrzusza. Pojechałam do szpitala,
na szczęście wszystko minęło, a " niespodzianka" ma się dobrze i machała do
mamusi. Dostałam luteinę 2*1 dopochwowo, problem w tym, że nawet nie mam jak
iść jej wykupić, do 15:30 jestem w pracy, potem szybko po synka do
przedszkola. Mąż akurat na tygodniowym szkoleniu. Najchętniej poszlabym na L4
( zwłaszcza, że w pierwszej ciąży leżałam na patologii i musiałam przerwać
pracę ), tylko właśnie.. umowę mam do końca października czyli kończy się w
trakcie trzeciego miesiąca, chciałam dostać następną, a jak to sięma do
zwolnienia? nie wiem.
Właściwie to chciałam się tylko wyżalić, ale jak ktoś odpisze to super