22.10.05, 11:51
Kłuje mnie w lewym biodrze i z tyłu w krzyżu. Chodzenie sprawia mi
niesamowity ból. Dziś w nocy prawie krzyknełam kiedy się przekręcałam po w
lewej pachwinie tak mi się coś naciągneło że myslalam że urodzę... Kolana
bola mnie zupełnie tak jakby zbierało się na deszcz, do tego chodzę pół
zgięta....nie narzekam prawda????
Obserwuj wątek
    • jasama3 Re: Boli... 22.10.05, 12:46
      Spoko wiem co czujesz mnie strasznie bolą w nocy biodra miednica i wogóle
      zamiast teraz się jeszcze wysypiać zanim sie pojawi bobas to nic z tego juz
      teraz mam nocne budzenie ;];];]
      • swietlik111 Re: Boli... 22.10.05, 12:53
        ja też dziś chodzę jak kaleka sad boli mnie krzyż i nogi jak przy okresie, na
        dodatek to silne parcie na pęcherz i na jelita, mam wrażenie że zaraz mi pochwa
        wypadnie taki czuję ucisk, a lekarz mi wczoraj powiedział, że główka jeszcze
        wysoko..., tyle że dziś boli dużo bardziej... może się już obniżyła...
        • gabi72 Re: Boli... 22.10.05, 13:09
          mnie bola rece i nogi.szczegolnie dlonie,strasznie mi dretwieja,az w nocy sie
          budze tak mnie rwa!!!!!!!!!!!!!i wkladam je pod zimny stumien wody,co na troche
          pomaga...a pozniej sie budze na siku,a pozniej bo rwie,siku,rwie...i tak w
          kolko.a mi sie chce spacsad
          i od wczoraj dodatkowo spuchlam\oczywiscie rece i nozki\,zapewne
          przeforsowalam sie przygotowaniami do szpitala...
          ide sie polozyc,bo juz kiepsko idzie mi pisanie..
          • lisiczka24 Re: Boli... 22.10.05, 13:12
            Ja z tyni pachwinami to mam niestety to samo coś mi sie naciąga i przeskakuje
            niezaleznie czy leze czy chodze bardzo mnie to boli.Zastanawiam sie jak bede
            parła przy porodzie z tymi pachwinami,chyba mi żylaki jakieś tam powychodza
            skoro juz teraz mam z tym problem sad oj biedne jesteśmy.
    • anet24 Re: Boli... 22.10.05, 19:20
      To chyba ta noc była jakaś dziwna, bo ja myślałam, że już urodze a to dopiero 36
      tydzień. Ból w dole brzucha od 24 do 5 rano. No i znów pojawiły sie nudności.
      Nie mogę patrzeć na surowe mięso, ale przynajmniej nie musze robić kotletów. Kto
      by pomyślał, że 9 miesiąc i znów wymioty. KIEDY TO SIĘ SKOŃCZY? Przestrachałam
      sie do tego stopnia, że rano mężulo woził mnie po wyprawke i ostatnie rzeczy do
      szpitala. Ale dziewczynki silne jesteśmy - damy rade!
    • kocia_kotna Re: Boli... 22.10.05, 20:11
      Wyszłam dzis z domu i myslałam że to co w nim zostawię zrobi się SAMO. Ale
      jednak los jest okrutny i jak wróciłam..MUSIAŁAm sprzątnąć sama...całay
      domek..całe 39 metrów..wiem ze to niewiele ale przy samcu bałaganiarzu robi się
      10 razy więcej roboty niż zwykle...no i ten ból sparwaił że wszystko robiłam o
      wiele wiele dlużej....kiedy to się skończy?
    • izzunia Re: Boli... 22.10.05, 20:30
      oj a ja dzisiaj w planach mialam wizyte u tesciowtongue_out 50 km w jedna strone. w
      strone do 4 silne skurcze ale nieregularne, pozniej u rodzicow kilka w tym ze
      dwa mocne, a wracajac zastanawialismy sie czy jechac od razu na porodowke -
      pratycznie co 15-20 minut skurcze. ALe nic. dojechalismy do domu, ja sie
      polozylam, od razu zapadlam w sen i teraz juz raczej dobrze, ale to byl koszmartongue_outP
    • goshas3 Re: Boli... 22.10.05, 20:39
      to ja z innej beczki... Już bym chciała czuć chociaż troche to co Wy. Przez
      to,że nic mnie nie boli, nie ciągnie itp. prześladuje mnie wizja cesarki. Mała
      siedzi już główką w dół od dawna,ale jak ja będę rodzić sn jak nic mi sie
      nie "obluzowuje" ani nie przygotowuje? Kolejne przeczucie to,że będę musiała
      mieć w takim razie wywoływany poród czyli będzie boleśnie po oksytocynie, a w
      moim szpitalu nigdy nikt nie rodził w ZZO. Jakos tak fatalizmem powiało...
      • asca25 Re: Boli... 23.10.05, 01:36
        Mnie już wszystko boli, mam dość pomału sad
    • kocia_kotna Re: Juz nie boli... 24.10.05, 09:26
      Juz nie boli bo bolało jak sie okazuje przed deszczem jaki spadł na Warszawę
      chwilke póżniej. Teraz juz mnie tak nie strzyka..ale zycie z myslą o tym że
      jest się barometrem to jakaś udrękawink))
    • bazylea1 Re: Boli... 24.10.05, 09:29
      ja cały weekend biegałam lasy-parki-sklepy i wczoraj złapały mnie straszne bóle
      pachwin, aż w Ikei musiałam kucac... a dzis rano znow te skurcze
      przepowiadające...
    • tretus Re: Boli... 24.10.05, 09:36
      To i ja się przyłączę do ogólnego narzekania. Termin mam na 17.11, na ostatniej
      wizycie gin powiedział, że tak na jego oko to urodzę w pierwszym tygodniu
      listopada, cholercia akurat mąż wyjeżdża wtedy na delegacją, zostanę sama w tym
      obcym mieście. Dziś w nocy też mało spałam, bóle nieregularne ale dość mocne, a
      od rana spokojniutko. Najgorsze to te nastroje, czy Wy też tak macie, że teraz
      Was wszystko wkurza??? Ja chodzę tak naładowana, że czuję się jak blokers
      szukacjący pretekstu, żeby kogoś pobić. Eh życie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka