Poszłam przed chwilą do ubikacji i poczułam takie szarpnięcie, a właściwie
tak, jakby Mała z całej siły kopnęła i jakby się coś przerwało. Zobaczyłam
gwiazdki, wyszły łezki - pomyślałam "teraz pójdą wody"... i NIC...
Karina więcej siły!!! Mocniej z łokietka przywal

))