15 czerwiec 2005

06.12.05, 21:51
Cześć!Jestem mamą chlopca o imieniu Zbyszko.Urodzil sie o 22.00,waga 3350 i
54 wzrostu trzy tygodnie przed terminem.Obecnie mierzy 70 cm,waży
8,400kg,obraca sie tylko z plecow na brzuch,wysoko podnosi glówke na brzuchu
i na pleckach,chyba zaczyna pelzac,mówi mamamamam i inne auuuuuu,uwielbia
puszczac banki ze śliny i ogólnie jest bardzo pogodnym dzieckiem.Kocham go
ponad wszystko na świecie.Pozdrawiam.Napiszcie coś o swoich maluszkach.
    • anulka1976 Re: 15 czerwiec 2005 07.12.05, 11:31
      Mój Jaś tez jest z 15 czerwca tego rokusmile))) Ale fajnie!
      Tyle, że cięższy nieco - 9200g ważył prawie 2 tyg. temu.
      A skąd jesteście? My z Łodzi.
      Chetnie powymieniam się doswiadczeniami z Mamą rówieśnika
      • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 08.12.05, 21:53
        bardzo ciesze sie ze odpowiedzialas ,my mieszkamy w Gdyni,napisz o swoim
        malenstwie cos wiecej,czy juz sie przekreca z brzucha na plecy i czy zaczyna
        siadac,czy spokojny czy tez placzliwy bo moj to bardzo spokojniutki,teraz mial
        zapalenie krtani i troche posmutnial ale na ogol jest bardzo wesoly
    • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 08.12.05, 21:56
      czy to ze jestes anulka 1976 to znaczy ze urodzilas sie w 1976 bo ja tez jestem
      z 1976 a dokladnie z 17 stycznia
    • ada122 Re: 15 czerwiec 2005 11.12.05, 14:08
      Moja Julia jest z 16 czerwca.Urodzila sie 11 dni przed terminem z waga 3530 i
      50 cm. Teraz ma 63 cm. Nie wiem ile wazy ale napewno ponad 7,5 kg. potrafi
      obracac sie z plecow na brzuszek i na odwrot, bardzo mocno siedzi sama (ale
      sama nie usiadzie), proboje sie podciagac do stania, albo kleku, nie wiem
      jeszcze co kombinuje. Jest bardzo pogodna. Karmie ja piersia, oprocz tego -
      przed poludniem 120 g zupki, po poludniu- tyle samo jabluszka. Spi- trzy razy
      po godz, w nocy oklolo 11 godz.
      • anulka1976 Re: 15 czerwiec 2005 12.12.05, 23:50
        przepraszam, że dopiero dzis odpowiadam, ale nie miałam dostepu do netu przez
        kilka dni...
        Tak, jestem z 1976r., ale z 13marcasmile
        Jaś robi postepy prawie każdego dnia. Ciągle odkrywam cos nowego u niego i
        sprawia mi to duzo radości. Pomijam juz dume i satysfakcje, bo to chyba
        normalne.
        Jestesmy teraz na etapie "trenowania" w podawaniu raczek. Dziś juz było bez
        problemów. Na moja prosbe "podaj mamie łapki", wyciagał najpierw jedna, potem
        druga raczkę - ciekawe, czy jutro będzie to pamietał?
        Do siadania sie podciaga i siedzi, kiedy Go trzymam za rece. Sam jeszcze nie.
        Podrywa sie za to do wstawania, ale oczywiscie chwieje sie niemilosiernie.

        Robimy tez"kosi, kosi łapki" i "baran buc" - śmieje sie bardzo, wiec widac, że
        to lubi.
        A jak Wasze zabawy?
    • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 13.12.05, 13:32
      Przepraszam ze nie pisalam ale padl mi komputer.Jezeli chodzi o zabawy to
      Zbyszko najbardziej lubi a-kuku i pszczolkę,no i oczywiscie wywijanie z babcia
      (czyli tance)a z zabawek to najlepszy jest stojak z grzechotkami.Jadamy bebilon
      pepti bo alergia na mleko chociaz mi sie wydaje ze raczej nietolerancja niz
      alergia ale na razie pijemy pepti.Do tego o 10 deserek(jablko,z dzika rozą,lub
      brzoskwiniami,bananem,winogronami,owocami lesnymi,śliwki ale nie za czesto bo
      sa po nich wielkie kupki),0 13 zupka z mięskiem(królik,jagnięcina lub indyk)a
      po poludniu soczek(60gram)no i herbatki.Na noc wypija 210mleka i zazwyczaj spi
      od 20 do 3 rano(180mleka)i dalej do okolo 8.W dzien jest gorzej bo jakies trzy
      razy po godzince.Jeszcze nie mamy ząbkow ale wszystko ląduje w buzi.Ulubiona
      zabawka to książeczka.No i uwielbia jak mu sie czyta bajeczki.Pozdrawiam.
      • anulka1976 Re: 15 czerwiec 2005 13.12.05, 22:16
        My tez sie borykamy z alergia, z tym że trafłam na świetną lekarkę, która
        popiera moje karmienie piersiasmile Zrobilismy testy i okazało sie, ze Jaś reaguje
        na drób, marchew i jajko. Sprawa więc nietypowa, bo zazwyczaj drób i marchew sa
        ok. Dlatego też ja tego nie jem, a jesli juz mam "zgrzeszyc", to pije cropoz
        (lek zapobiegający przenikaniu alergenów do mleka). I wszystko wrócilo do
        normy! Skóra Jaska wyglada swietnie, a ja sie cieszę, że mam wszystko pod
        kontrolą. Oczywście sprawa może byc uspiona, ale wierze, ze Jaś z tego po
        prostu wyrośnie.
        Byłam tydzień temu u naszej lekarki, bo myslałam,że sprobuje Mu dawać cos
        innego do jedzenia (może jabłko?), ale zostałam odwiedziona od tego pomysłu.
        Powiedziala mi, ze dzieci z alergia moga byc na mleku matki az do 9 m-ca bez
        żadnych dodatkowych pokarmów i że mam sie wstrzymac, bo dla niego to lepiej. Z
        ciężkim sercem, ale posłuchałam. Szkoda mi o tyle, że Jas coraz chetniej
        zagląda mi do talerza i strasznie się interesuje tym, co jemy, wiec marzy mi
        sie, zeby Mu te nowe smaki pokazywać... Ale muszę wytrzymac. Zreszta i tak
        bardzo lubie karmienie piersią, wiec nie narzekam.
        A Wy tak od poczatku na bebilonie?
        • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 13.12.05, 22:33
          karmilam do 4 miesiaca i dokarmialam troche bebilonem pepti,a potem mleko mi
          zniklo i zostal sam bebilon,na szczescie maly na razie nie ma zadnych objawow
          alergi ale nie jada mlecznych rzeczy i jajek tez nie.Jedynym objawem byla
          biegunka z krwia jak mial 5 tygodni i byl na piersi,odstawilam nabisl i jest
          ok,nie ma zadnych zmian na skorze ale za to juz dwa razy byl przeziebiony i
          wybieramy sie do alergologa i zobaczymy co powie.Robiliscie testy z krwi?
          • anulka1976 Re: 15 czerwiec 2005 14.12.05, 23:06
            najpierw to był test z krwi i wyszedł ujemny, co oznacza, że nie ma alergii
            natychmiastowej. Potem zrobilismy jeszcze testy skórne, no i to one pokazały,
            ze jednak jEST... Jest to o tyle paskudne, że zmiany sa dopiero po ok. 2
            dniach, wiec trzeba pamięatc co sie ewentualnie jadło, zeby mozna było
            eliminować. Paranoja. Ale da sie życsmile

            A jutro pół roku mija, prawda? Powiem Ci, ze chyba nie ma dnia, żebym nie
            wracała myslami do 14 i 15 czerwca - do początku, porodu, do pierwszych chwil
            razem. Przypominam to sobie z tak wielkim wzruszeniem, że aż mi sie płakac
            chce.
            Jaki miałaś poród? Ja ostatecznie przez cc, bo Jas nie schodził w dół i żadne
            sposoby wywabienia go nie dawały rezultatu. Poza tym ja juz bylam tak
            umordowana, ze chcialam wszystko jak najszybciej zakonczyc. Zaczelo sie 14tego
            rano, a urodziłam dzień później o 13:20. Najpierw zero postepu porodu, mimo
            wlanych we mnie dwóch butli oksytocyny... Średnio ciekawie. Lekarz sie w koncu
            zlitowal i to byla super decyzja. Operacje zrobil bardzo dobrze. Rana zagoila
            sie wyjatkowo szybko, a ja juz na drugi dzien sama poczlapalam pod prysznicsmile
            Jak teraz czytam opisy cc innych dziewczyn, to wierzyc mi sie nie chce, ze ja
            to wspominam tak fajnie.
            Jas urodzil sie bardzo duzy - 3950g i 58cm, ale przez to od początku wygladał
            super apetyczniesmile -fajna, mala pyzka!
            A jak było u Was?
            • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 15.12.05, 10:51
              jestesmy umowieni do alergologa na poniedzialek no i zobaczymy co nam powie

              a jesli chodzi o porod to nie bylo az tak zle jak sie spodziewalam a wszystko
              zaczelo sie o 3 rano 15 czerwca no i oczywiscie mnie obudzilo,co prawda nie
              bolalo jeszcze ale bylo czuc wiec ze spania nici,dodam tylko ze lezalam na
              patologi bo mialam za malo wod plodowych i mialam wywolywany porod,najpierw
              dostalam zel z prostaglandynami ale to nic nie dalo a nastepnego dnia
              oksytocyne w pompie ktora ruszyla mnie dopiero po 12 godzinach czyli o 3
              rano.Do 12 maszerowalam po korytarzu a polozne mowily ze to nie porod bo na ktg
              nie bylo widac skurczow a ja je mialam tylko barddzo nisko,o 14 bolalo mnie juz
              tak mocno ze zadzwonilam po meza bo chcielismy porod rodzinny a 0 16 plakalam
              zeby mi pomogli bo nie wytrzymam(dalej na patologi),w koncu moj maz sie wkurzyl
              i zrobil awanture i ze chce natychmiast tu lekarza bo akutat nikogo nie
              bylo,przyszedl lekarz i mnie zbadal i okazalo sie ze juz jest 8 cm i ze zaraz
              urodze na patologi a nie na porodowce,zawiezli mnie na porodowka a tam nie ma
              miejsc ,wszystkie sale zajete.Super!!!Ale wywalili jakas dziewzczyne i polozyli
              mnie.Nie kazali przec tylko sie wstrzymac no bo meszcze te 2 cm zostaly,wiec
              wlazlam pod prysznic i siedzialam tam z godzine.O 20 odeszly mi wody i
              skurcze.Przestalo.Wiec dali mi ktoplowke i o 22 maly byl juz na swiecie.Czesto
              o tym mysle i naprawde nie bylo zle,w sumie to bol byl bardzo mocny jakies dwie
              godziny a potem bylo juz ok.A sam porod wogole nie bolal tylko szczypal.Moge
              rodzic jeszcze raz.Chyba najgorsze to bylo szycie bo szyli mnie az 1,5 godziny
              i myslalam ze tego lekarza zastrzele.I on tez to wiedzial.Ha.Ha.Ha.Warto przez
              to wszystko przejsc.
    • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 30.12.05, 20:20
      bylam juz u alergologa i ona kazala mi wprowadzic zwykle mleko modyfikowane,wiec
      jestesmy na nim juz od 10 dni i odpukac wszystko jest w porzadku,nie ma zadnych
      objawow uczulenia.Jestem bardzo szczesliwa.Moj maly oprocz mleka jadl juz prawie
      wszystko co dozwolone w tym wieku i dziwie sie ze twoja lekarka nie kazala
      Jasiowi niczego wprowadzac,chociaz na piersi moze niczego jeszcze nie jesc ale
      ja bym nie wytrzymala.On tak bardzo lubi deserki i zupki ze wciaga az
      poltorasloiczka na raz.I jak mu tego odmowic.No i przede wszystkim zalatwia sie
      bardzo dobrze a na samym mleku to byl problem.Ostatnio nauczyl sie pelzac do
      tylu i ma z tego wielka radoche no i krecic sie w kolko.Odezwij sie.Aha.Bardzo
      ci wspolczuje tego twojego porodu bo az 3 dni.Idzie sie wykonczyc.Jak ty to
      wytrzymalas?
    • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 09.01.06, 21:03
      a to jest moj Zbyszko

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34547251
    • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 10.01.06, 21:30
      A wczoraj nauczyl sie w koncu przekrecac z brzucha na plecy.
    • myszorek5 Re: 15 czerwiec 2005 17.01.06, 09:12
      Cześć dziewczyny. Mam na imię Agnieszka, jestem mamą Natalki, która też urodziła się 15 czerwca 2005 smile
      Nati urodziła sie o 3:15, waga 3200 i 56cm, dwa dni po terminie. Jesteśmy z Łodzi.Od tygodnia mamy pierwszy ząbeksmile, a już za chwilkę chyba wyjdzie drugi. Nati już się przymierza do raczkowania - staje na kolankach i z pupą w górze robi "bujaczek". Mamy z tego radochę po pachy. Również jest radosnym dzieciaczkiem. Zawsze marzyłam o takiej córeczce. Pozdrawiam i do "usłyszenia"smile
      a to mój skarbeczek
      www.tickercentral.com/view/4cu1/5
      • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 07.02.06, 17:37
        Zbyszko Juz nauczyl sie siedziec.Bardzo to lubi.Wazy 9200 i ma 72 cm.Jest bardzo
        radosny.Mowi mama i pfff,bam itd.Zebow brak.Pozdrawiam Agnieszke.Ja tez mam tak
        na imie.

        A oto Zbyszko
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34547251
      • gusia210 Do myszorek5 07.02.06, 17:38
        Sliczna ta twoja Natalka.
    • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 24.04.06, 22:02
      Zbyszko potrafi już wstawać przy czym tylko się da.Z upodobaniem otwiera i
      zamyka szafki.Umie robić "kłopoty",papa,kosi-kosi i kochany czyli przytulać
      się.Ma cztery ząbki.Raczkuje z prędkością światła.Mówi puka,brrr.I jakieś tam
      swoje inne wyrazy-nie do powtórzenia.Waży jakieś 11 kilo i ma 76 cm.Jest
      spokojny i grzeczny.Kocham Go ponad życie.Pozdrawiam Wszystkich.
    • szyszka55 Re: 15 czerwiec 2005 28.04.06, 02:11
      W takim razie ja tez sie dopisze. Moja Klara urodzila sie 14 czerwca, ma 8
      zabkow(pierwszy wyszedl jak miala 3 miesiace!!!) i od tygodnia pruboje sama
      chodzic!!tzn codziennie robi pare kroczkow wiecej a zaczelo sie od 3. Mieszkamy
      w Australii i chetnie nawiazemy kontakty z rowiesnikami zwlaszcza ze tutaj
      cierpimy na brak takich brzdacow!! Pozdrawiam z konca swiata Wszystkie mamy!!
      • gusia210 Re: 15 czerwiec 2005 14.05.06, 21:26
        No to niezła jest Twoja córeczka.Mój nawet nie próbuje sam chodzić i ma cztery
        zęby.Za to raczkuje z prędkością światła.
        I pytanko.Zakładałaś małej może stronę na Zobaczcie bo chciałabym ją zobaczyć
        jeśli można oczywiśce.Pozdrawiam z Gdyni.
    • sgosia5 Re: 15 czerwiec 2005 26.05.06, 21:33
      hmmm, a musi być dokładnie 15.VI ? bo moja Martynka z 2-go, zapraszamy tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=38649008&a=38649008
      jesli nawet nie wpadniecie, to i tak Was poczytamwink
    • lulu45 Re: 15 czerwiec 2005 25.07.06, 21:12
      hej jestem mama kornelka urodzonego w maju 2005roku.a wiec juz roczniaczek.jest
      slodki sliczny madry haha itp itd.napisz jak postepy twjego malego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja