Wojtek dostał ostatnio takiego "poweru" w swoim rozwoju, że tylko patrzeć jak
wstanie, ruszy na własnych nogach i przyprowadzi mi do domu narzeczoną

Dwa dni temu nastąpił u niego taki wyraźny skok w podciąganiu się do
siedzenia - wystarczy podać mu ręce a on ... myk... i siedzi
Cieszę się, że tak szybko idzie do przodu, ale z drugiej strony bardzo
obawiam się o jego kręgosłup i ograniczam mu te igraszki. Jednak świat
widziany z pozycji leżenia na plecach przestał mu się podobać i domaga się
albo noszenia albo siedzenia właśnie. No, jeszcze na brzuchu też mu pasuje.
Dodam tylko, że Wojtuś jest trochę starszy od wrześniaczków - urodził się 31
sierpnia.
Powiedzcie, jak Wasze dzieciątka. CZy pozwalacie im podciągać się do siadania
jeśli przejawiają taką ochotę?