Dodaj do ulubionych

28.12.2005:)

28.12.05, 09:07
Witajciesmile
Jak się czujecie majóweczki?
Ja bardzo dobrzesmile Wczoraj z mężusiem kupiliśmy sofe do pokoiku dziecięcego,
żeby jego mamusia mogła w tych pierwszych tygodniach spać razem z nim w
pokoju, nie przeszkadzając tatusiowi który właśnie będzie mieć sesjesmile))
Dodatkowo kupiłam pościel na zmiane - słodkasmile i kosz na zabawki (miękki i
rozkładany). A od stycznia ruszamy z kopyta z pokojem i już nie mogę się
doczekać urządzonego, ależ będzie widoksmile))

Pozdrawiam,Ola
Obserwuj wątek
    • finka11 Re: 28.12.2005:) 28.12.05, 09:18
      To i ja się witamsmile
      Ależ szkoda, że już po świętach, chociaż moja lodówka dalej wypełniona frykasami.
      Pszczółko widzę, że jesteś osobą zapobiegliwą i wcześnie się przygotowujesz na
      przyjście dzidzi. Ja przyznaję jeszcze o tym nie myślę. Nie wiem jak damy radę
      urządzić się w 2 pokiokach, już i tak zapchanych meblami. Ale to dobry pomysł,
      żeby mąż miał awaryjne spanie, bo przecież oni raniutko do pracy. Myślę, że
      zacznę tak na całego kupować jak minie mi 6 miesiąc. Na razie jeszcze żyję pracą.
      W piątek (to będzie 21tc0d) idę na USG połówkowe, a może będę miała szczęście i
      dowiem się jakiej płci jest "Moje Słonko".
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Do 2 I 2006 mam wolne i pędzę gotować bigos na
      Sylwestra.
      Buziaki
      • pszczolka2 Re: finko:) 28.12.05, 09:26
        Ja połówkowe mam 4.01 i też na 100% chciałabym wiedziećsmile
        Mam nadzieje, że Ty się dowiesz i dasz koniecznie znaćsmile))
        Co do przygotowań to prawda, muszę wcześniej myśleć o wszystkim bo przełom
        stycznia/lutego mąż ma sesje i nie chciałabym mu przeszkadzać.
        A potem marzec/kwiecień ma zawsze dużo pracy w pracy, więc muszę być
        wyrozumiała. A co Twojego bigosiku to podeślij troszke, ze smaczkiem zjem
        mniam, mniamsmile

        Pozdrawiam,Ola
    • nikasob Re: 28.12.2005:) 28.12.05, 09:18
      Kurcze, w drugim trymestrze miała przejść senność... nie iwem czy to pogoda,
      ale nie wychodziłabym z łóżka do południasmile
      Dziś spadło trochę śniegu, pewnie pójdziemy na sanki, mała nie może się już
      doczekać.
      • pszczolka2 Re: Dawida:) 28.12.05, 09:38
        A Ja patrze tak optymistycznie na świat, wierząc, że teraz wszystko musi być
        dobrze. Tyle na to maleństwo czekałam, że ten tam Pan na górze przecież sam
        zesłam Mi moją kruszynke - prawda? Więc jest i będzie wszystko dobrzesmile

        Pozdrawiam,Ola
        • mysza_33 Re: Ja też trzymam kciuki 28.12.05, 10:48
          Zebetko, trzymam kciuki, jak pozostałe dziewczyny. Odezwij się do nas po
          powrocie. Będziemy denerwować się za Ciebie smile. Jak się tak rozłoży na parę
          osób, będziesz miała tego stresu mniej. Spokojnie. Na pewno będzie dobrze.
    • szprotka6 Re: 28.12.2005:) 28.12.05, 11:17
      Witajcie!
      Ja wciąż czuję się swietnie!Wczoraj dodatkowo mój gin ucieszył mnie wieścią, że
      na razie da mi spokój z zastrzykami na podniesienie hemoglobiny.Odkąd zaczełam
      sumiennie lykac zelazo hemoglobina przestala mi spadać!I w dodatku pozwolił nam
      wyrwać się za miesiac na 10 dni do Niemiec i Szwajcarii-jak z męzem sobie
      zaplanowaliśmy.Wariuje z radości!Podobnie jak tobie nikasob znów wrócilam mi
      senność-po obiedzie mam ochotę tylko na spanie...No cóż-maly tak chce to jak
      tylko mogę-śpięsmileZeberko!Dokładnie jak ty dzisiaj czulam sie tydzień temu.Też
      byliśmy z meżem na usg połówkowo-genetycznym (w Rudzie śląskiej).To niesamowite
      przeżycie,łzy kapaly mi, gdy oglądałam nasze maleństwo(mimo że moj gin robił mi
      już do tej pory 3 usg-ale teraz maluch jest już większy).Młody jeździł sobie
      rączką po buzi, machał do nassmile)I od tygodnia właśnie znamy płeć, sprawdzone
      mamy wszystkie narzady małego. Wszystko ok-oby tak dalej!
      A dziś-spokojny dzień-do 2 stycznia mam wolne.Dziś wybieramy się na slub
      naszych znajomych, więc miłe popołudnie nas czeka.Takiego samego wam zycze!
      • finka11 Re: 28.12.2005:) 28.12.05, 11:57
        Szprotka no to pozazdrościć wyjazdu. Ja wyjeżdżam na Sylwestra do koleżanki,
        czeka mnie raczej krótka droga z Wrocławia do Będzina pod Katowicami. A co do
        spania to tak koło 16-17 mnie morzy i śpię ok. 20 min, a potem jest ok.
        Wczoraj mój małożon po raz pierwszy poczuł ruchy dziecka, ale że to facet, nie
        zrobiło to na nim większego wrażenia, dalej oglądał ulubiony program, czyli
        "Wiadmości", a mi się przykro zrobiło, bo ja tą chwilę czekałam jak głupiasad(
        Teraz słucham kolęd bo w święta nie było kiedy i śpiewam, pewnie mnie sąsiedzi
        mają już dośćsmile)
        A bigos dalej "w lesie", mam lenia.
        • mysza_33 Nie tylko Ty Finko... 28.12.05, 12:04
          ... masz lenia smile Mnie rozleniwiły święta, albo maluch - zamiast pracować
          wolałabym wsłuchiwać się w niego i nic innego nie robić przez cały dzień...

          Jeśli chodzi o mężunia - nie przejmuj się tak. Widocznie to "chłop", który
          czuje, ale nie pokazuje... Zresztą jak większość mężczyzn... Mój w życiu nigdy
          się niczym nie chwali. W pracy u niego, właściwie przypadkiem dowiedzieli się,
          że żona w ciąży - jakby się wstydził, czy co? Zastanawiałam się...
          A jak byliśmy na usg 3D, to potem przypadkiem dowiedziałam się, że zaniósł
          płytkę do biura i kolegom pokazywał buźkę naszego malucha (???!!!), na co ja bym
          nie wpadła u siebie... Tak więc nigdy nie wiesz, kiedy on się cieszy...i jak. A
          założę się, że się cieszy. Jak nie teraz to za kilka dni do niego dotrze... Nos
          do góry Finko!!!
    • 1979ju Re: 28.12.2005:) 28.12.05, 12:47
      Witajcie po świętach smile
      Ja i moj mały lokator jesteśmy bardzo objedzeni, męczylismy się podczas biesiad
      z paskudnymi bólami kręgosłupa - jednak już posiedzieć tak jak dawniej nie mogę...
      Poza tym dopadły mnie znów hm... zaparcia, ale syropek od dr jest niezawodny i
      podziałał na szczęście, bo chyba bym pekła smile)
      Poza tym było fajnie, rodzinnie, przytulnie, choc prawie bez sniegu sad(
      Sylwestra chyba spędzimy w domku, albo sami, albo znajomi do nas dołączą; jakoś
      nie mam ochoty nigdzie się wybierać...

      Gratuluję Pszczółce zakupu oraz dziewczynom, które są po usg, i 3mam kciuki za
      te które są przed podglądankiem. Ja jutro idę na wizytę planową, więc zobaczymy
      co u mojego synka (??), który bryka jak szalony smile) Wczoraj robiłam też badanka,
      ciekawa jestem wyników, na razie dostałam wyniki tarczycowe - na szczęście ok.

      Pozdrawiam, Asia - 21 t.c.
      • mysza_33 Asia, jaki to syropek? 28.12.05, 12:56
        Hej, kochana, z nieba mi spadłaś. Właśnie miałam zapodać na forum wątek z
        zaparciami. Mnie one męczą co prawda już znacznie rzadziej niż na początku. Tak
        czy siak są okropne, gdy już dopadną: brzuch jak kamień, boli bardzo i w ogóle...
        Podaj proszę ten syropek, bo mi mąż przyniósł coś z apteki - farmaceutka podała
        po podkreśleniu, że dla żony w ciąży - po czym zaraz odniósł, bo pierwszym
        przeciwskazaniem w opisie była ciąża (czytajcie te papierki w pudełkach
        dokładnie!). Lekarz mi powiedział, że ziołowe leki mogę próbować spokojnie, a ta
        szalona farmaceutka stwierdziła, że Xsenna absolutnie nie, bo podrażnia ściany
        jelit. Więc już zgłupiałam i jak trzeba ratuję się czopkami...

        Podaj, please, jaki to syropek masz na te fuj... niemiłe dolegliwości ciążowe?!!
        Będę wdzięczna.
      • finka11 Re: 1979ju 28.12.05, 12:57
        Mam pytanie co to za syrop, który pomaga na zaparcia. Też na nie ciepię i nie
        wiem jak sobie pomóc.
        Daj znać jak po jutrzejszej wizycie i jak wyniki.
        A Sulwester w domu bywa niezapomniany i jedyny w swoim rodzaju, nawet bez
        znajomych, tylko we dwojesmile
        • 1979ju Re: Hehe :) 28.12.05, 13:08
          Kochane, widzę, że nie jestem sama z tym paskudztwem smile) Syropek to Lactulosum,
          kosztuje ok. 7, 50 zł bez recepty. Naprawdę działa, tylko trzeba brać
          regularnie, codziennie. A dawkowanie takie dla nas: 1, 5 łyzki stołowej wypić na
          czczo (b. słodkie) i popić dużą ilośćią wody (ja piję ok. 0,5 - 1 szklanki). W
          razie konieczności, tzn. po dużym obzarstwie zabieg mozna powtórzyć na noc. U
          mnie podziałał już tego samego dnia, ale napisane w ulotce, ze może dopiero
          zadziałac po ok. 24 - 48 h. Polecam, bo inaczej chyba bym naprawdę pekła. Pije
          już drugą flaszeczkę i nie mam problemów. A czopki na mnie nie działały smile

          Jasne, że dam jutro znać jak było na wizycie. A teraz czekam na maila z wynikami.

          Pozdr, Asia - 21 t.c.
          • mysza_33 Re: Hehe :) 28.12.05, 15:56
            Dzięki wielkie!!! Uff... dobrze, że jest na to rada smile Mi czopki pomagały, choć
            nie aż tak, jak bym sobie tego życzyła. Kiedyś jeden dzień miałam wybitnie
            ciężki sad
            • 1979ju Re: Hehe :) 28.12.05, 16:02
              Nie ma za co smile Wiem co to za cierpienie smile 1 dzień? Ech... ja raz 5 dni sie
              meczyłam, korek totalny... dobrze, że zbiegło sie to z wizyta u dr, i ten mnie
              uratował smile))) Syropek da radę i mozna pic całą ciążę.

              Pozdr, Asia - 21 t.c.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka