kek3 Re: 2-latki 09.03.06, 17:20 Cześć, ja też się chętnie przyłącze. Moja Amelia koskończyła dwa latka 3 lutego 2006. Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: 2-latki 10.03.06, 08:23 Witam serdecznie Moja córcia Marysia 7.03.06 skończyła 2 latka. Chce być bardzo samodzielna i złości się niemiłosiernie jak coś robimy nie tak jak ona chce. Siusia sama na nocnik - woła, że chce siusiu i od dwóch dni robi kupkę na nocnik - zobaczymy czy z tą kupką to już będzie przełom czy nie. Na noc i na spacery zakładamy jej jeszcze pampersa ale mam nadzieję że w lato - jeśli takie w tym roku będzie" uda nam się odstawić papmersy. Wracam do pracy - pozdrawiam Majka Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: 2-latki 10.03.06, 14:13 Mój synek skończył 2 latka 16.01,pampersiki już mamy za sobą od wakacji a od 2msc nie zakładamy już na noc.Straszny gaduła z niego i cieszę się z tego Zadaje mnóstwo pytań:po cio?cio to biło?itp.pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Hop hop 12.03.06, 22:11 Witam wszystkie mamy 2-latek i 2-latków Wiecie co, przeglądałam dziś inne tematy na tym forum i stwierdzam co następuję: U NAS NIC SIĘ NIE DZIEJE!!! Dziewczyny, musimy ożywic nasz temat ) Macie jakieś pomysły jak to zrobić? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: Hop hop 15.03.06, 11:33 Powinnyśmy częściej tu wchodzić i pisać. Ja chciałam się pochwalić, że moja Marysia w dalszym ciągu codziennie robi kupkę na nocniczek i jestem z niej bardzo dumna; ona z siebie też. Chciałabym sie dowiedzieć czy Wasze dzieciaczki są w domu z nianiami czy jesteście z niań zadowolone może macie jakieś pomysły na "sprawdzenie" niani - wypytanie jak się bawią tak żeby z chęcią ze szczegółami opowiedziała co robiły cały dzień. Moja córcia od momentu jak skończyła 5 m-cy jest z nianią ale ostatnio niania bardzo działa mi na nerwy - mówi do mnie -nie wie w co się bawić,ona nie chce układać klocków - to jej mówię to ją zachęć albo wymyśl inną zabawę, na wszystko córci mojej pozwala i chodzi za nią jak cień, już jej zwracałam na to uwagę żęby dała pannie mojej trochę swobody, żeby mogło moje dziecko samo myśleć i żeby jej we wszystkim nie wyręczała i na wszystko nie pozwalała bo ja przychodzę z pracy i zaczyna się walka, że mama na coś nie chce pozwolić, albo mam ma wszystko podnosić, przynosić podawać (np jak coś upadnie) -krzyk mojej panny ostatnio doprowadza mnie do szału - i po prostu siadam i czekam aż sie panna wykrzyczy ale czasem nie mam siły być spokojna i na nią krzyknę żeby się uspokoiła. Czy zdaża wam się, że już nie wytrzymujecie krzyków swoich dzieci?- jak reagujecie. Przepraszam, że aż tyle napisałam ale potrzebuję Waszych opinii żeby ochłonąć. Pozdrawiam Majka Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Hej Majka 15.03.06, 23:02 Witaj! Ja się cieszę, że dużo napisałaś, lubie czytać posty )) Co do niani t u mnie sytuacja wyglada tak: moją córeczką Natalką opiekowała się do tej pory moja mama. Niani szukałam jakieś 2-3 miesiące, ale bez rezultatu. Nie wiem, może jestem taka wybredna, hmmm... Zgłaszały się młode dziewczyny, takie po 21- 23 lata, ktore tak naprawdę szukały jakiejkolwiek pracy. Niektórzy myślą, że opieka nad dzieckiem to taka prosta sprawa. A guzik, wcale nie. Była jedna pani, 35-letnia, z zawodu pielęgniarka i gdy zadzwoniłam do niej z informacją, że ją zatrudniamy do opieki nad Natalka,odpowedziała mi, że maż znalazł jej pracę na policji za większą stawkę. I na tym narazie zakończyłam poszukiwania niani. Moja mama też będąc z Tusią na wszystko jej pozwala. I jak razem z męzem zabranialiśmy coś coreczce zaczynała się awantura. Też czasem nie wytrzymuję i krzyknę na nią, ale potem mam takie wyrzuty sumienia, że mocno ją przytualam. Dziś nawet dostała lekkiego klapsa na spacerze. Jeśli chodzi o krzyk całkiem szybko udaje mi się ją uspokoić. Biorę ją na kolana, spokonie tłumaczę moyuwy mojego postępowania (gdy jej czegoś zabraniam), po czym odwracam jej uwagę zajmując ja czzymś innym. Narazie to dziala. Tak samo robi mój mąz, ten sposób chyba wszystkim pasuje. Moja corka jeszcze nie załatwia się do nocnika. Jkaiś miesiąc temu byłam bardzo zadowolona, robiła soisiu do nocnika, raz nawet kupkę. Od jakiegoś czasu jak widzi nocnik to płacze. Nie zmuszam jej do siadania na nic, kupiłąm za to nakładkę na sedes i na niej siada. Wprawdzie jeszcze nie zrobiła siusiu,ale narazie się przyzwyczaja. Narazie jestem spokojna, poczekam do lata, może wtedy zakończymy przygodę z pieluszką. Majka, nie denerwuj się na córkę, ona też zcasem moze mieć zły dzień i okazywać to krzykiem. A poza tym walczy z Tobą o niezalezność. Sama chce decydować o wileu rzeczach i ja czasem swojej córce pozwalam na niektóre rzeczy. Gdzieś czytałam,że ni emożna dziecku ciągle wszystkiego zabraniac i ciągle mowić nie, bo dziecko każde nasze "nie" będzie ignorowało. Moja córeczka złośnicą raczej nie jest i mam nadzieję, że tak jej zostanie. Ja jestem bardzo zadweolona, Natalka coraz więcej mówi, łaczy wyrazy, dopowada wyrazy w wierszykach (uwielbia Brzechwę)... Jest coraz fajniejsza i tak jak na nią patrzę, przytulam, rozmawiam, zasypiam to mam ochotę mieć jeszcze jedno dziecko...Napisała pewna mama, ktora właśni eprzed chwilką zażyła Yasmin ))Hi hi Hmm... starsznie długi post mi wyszedł... POzdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Nowa dieta 15.03.06, 23:33 W innym wątku znlazłąm taki tekst, który mnie rozbawił do łez: Nowa Dieta-Cud Zwana Dietą Przedszkolaków. Prawdopodobnie zwróciłaś(-eś) uwagę na fakt, że większość dwulatków jest szczupła. Teraz przepis na ich sukces w tej dziedzinie staje się dostępny dla wszystkich w tej oto nowej diecie. Wskazana jest konsultacja z lekarzem przed jej rozpoczęciem, w przeciwnym przypadku będziesz się musiał(-a) z nim zobaczyć po jej zakończeniu. Tak czy inaczej powodzenia! DZIEŃ PIERWSZY: śniadanie: Jajecznica z jednego jajka, jedna grzanka z dżemem z winogron. Zjedz dwa kęsy jajecznicy, przy pomocy palców, zrzuć resztę na podłogę. Jeden raz ugryź grzankę, następnie rozsmaruj dżem po swojej twarzy i obrusie. Drugie śniadanie: Cztery woskowe kredki (obojętnie jakiego koloru), garść ziemniaczanych czipsow, i szklanka mleka (3 łyki tylko, resztę rozlej) Obiad: Suchy patyk, dwie dwugroszówki i jednozłotówkę, cztery łyki rozgazowanego Sprite. Zagryzka przed snem: Rzuć grzankę na podłogę w kuchni. DZIEŃ DRUGI śniadanie: Podnieś z podłogi wczorajsza, grzankę i zjedz ja. Wypij pół butelki wyciągu z wanilii albo jedna buteleczkę farbki do kolorowania jedzenia. Drugie śniadanie: Polowe szminki w jaskrawym różowym kolorze i garść suchego psiego jedzenia, jedna kostkę lodu, jeśli masz na to ochotę. Popołudniową przekąska: Liż tak długo lizaka aż się zrobi klejący, zabierz na dwór, upuść do piasku. Podnieś i liż tak długo aż zrobi się czysty. Wtedy wnieś go z powrotem do domu i upuść na dywan. Obiad: Mały kamyk, albo nie ugotowane ziarnko grochu, wepchnij do lewej dziurki w nosie. Wylej sok z winogron na uklepane ziemniaki, zjedz łyżeczką. DZIEŃ TRZECI śniadanie: Dwa naleśniki z dużą ilością dżemu, zjedz jeden palcami, wetrzyj dżem we włosy. Szklanka mleka, wypij polowe, włóż drugiego naleśnika do reszty mleka w szklance. Po śniadaniu podnieś wczorajszego lizaka z dywanu i zliż włoski, połóż na siedzeniu najlepszego wyściełanego krzesła. Drugie śniadanie: 3 zapałki, kanapka z masłem orzechowym i dżemem. Wypluj kilka gryzów na podłogę. Wylej szklankę mleka na stół i wychłeptaj. Obiad: Miseczka lodów, garść czipsow, trochę czerwonego ponczu. Spróbuj wyśmiać trochę ponczu przez z nos, jeśli dasz rade. OSTATNI DZIEŃ śniadanie: Ćwierć tubki pasty do zębów (jakiegokolwiek smaku), kawałek mydła, oliwkę, szklankę mleka wrzuć do miseczki z płatkami kukurydzianymi, dodaj pół szklanki cukru. Gdy płatki zmiękną, wypij mleko, a reszta nakarm psa. Drugie śniadanie: Zjedz okruszki chleba z podłogi w kuchni i dywanu w pokoju gościnnym. Znajdź lizaka i zjedz go do końca. Obiad: Połóż spaghetti na grzbiecie psa, włóż klopsy mięsne do uszu. Włóż budyń do soku i wyssij przez słomkę. POWTÓRZ DIETĘ JEŚLI POTRZEBA ! Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: Nowa dieta 16.03.06, 13:46 Całkiem fajna ta dieta,ale raczej do czytania)Czy wasze dzieciaczki są o was zazdrosne?Mój maluch ostatnio nie pozwala sie tacie nawet przytulić do mnie,mąż się z nim wczoraj droczył,a synek leżał na mnie i mówił moja mamusia)A ostatnio jak odwiedziła nas teściowa,miała synka na kolanach,przytuliła go do siebie i powiedziała:mój kochany Gracjanek;na to on zbiegł szybciutko z tych kolan przytulił się do mnie i powiedział:Gacjanek mamusi.Smialiśmy sie z niego,a ja pomyslałam jakie to moje dziecko jest kochane)pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: Nowa dieta 17.03.06, 12:12 a moja córa dzisiaj jak wychodziłam do pracy to nie chciała mi dać buziaka a jak niania wychodzi od nas popołudniu z domu to nie ma mowy żeby wyszła bez buziaków i pa pa - ja to staram się zrozumiec ale troszkę w sercu smutek mały Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: te słodkie całuski.... 17.03.06, 14:29 u nas często mały nie chce dać buziaka tacie.Meżowi jest przykro,całymi dniami go nie ma wraca koło 17 z pracy,a mały łobuz nie chce się przywitać.Za to po sobotnio-niedzielnych zabawach z tatusiem często to tata jest na 1 miejscu.Poniedziałek rano zawsze jest płacz,gdy synek się budzi a taty nie ma i wiecie jak synek mówi-tata bzitka paca nie ić pacy) Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: te słodkie całuski.... 20.03.06, 22:43 Moją córeczką przez ponad pół roku zajmowała się moja mama i często było tak, że po kilku godzinach z nią, Natalka nie chciała się ze mną przywitać jak wracałam z pracy. Nie mówiąc już o tacie... Trochę to przykre, ale już się do tego przyzwyczaiłam... U nas też jest zdecydowanie lepiej,jak cały weekend jesteśmy sami, we troje... Roksi23, ładnie mówi Twój synek ) Odpowiedz Link Zgłoś
venla Re: 2-latki 22.03.06, 21:09 Mój Miłoszek w kwietniu skończy dwa latka, urodził się 13.04.2004r forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=38937490 Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Hej Ventla 22.03.06, 23:46 Hej Ventla, witam serdecznie. Napiz coś więcej o sobie i synku, jak możesz... No i oczywiście często zagladaj i pisz, pisz, pisz... )) Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Bunt dwulatka 23.03.06, 22:54 Słuchajcie a u nas ostatnimi dniami występuje nasilenie buntu. Moje dotąd dość spokojne dziecie dostaje kociokwiku gdy rozmawiam przez telefon, chcę raz dziennie obejrzeć wiadomości i gdy jesteśmy na spacerze. Kociokwik objawia się rzucaniem we mnie np. klockami, szarpaniem mnie, bieganiem po całym mieszkaniu, a nawet zrobieniem siusiu i kupke w majtki gdy juz dawno potrafi załatwiac te potrzeby. Na spacerze natomiast biegnie przed siebie i tylko ogląda się czy go gonię. Wołany biegnie jeszcze szybciej. Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Hmm... 28.03.06, 09:09 Hmm... Wątek chyba umrze śmiercią naturalną... Mamuśki, wpadajcie tu i piszcie, piszcie, piszcie... Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Re: Hmm... 28.03.06, 15:35 Widać jak absorbujące są nasze dzieciaczki A moze dziewczyny poszły na forum umęczonych mam dwulatków? To wszystko wyjaśnia... Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Hmm... 28.03.06, 19:41 Może to jest przyczyną pustek w tym wątku... Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Re: Hmm... 28.03.06, 20:37 Ja też nie jestem fanką jednego forum i też tam bywam U nas ostatnio choróbsko się przyplątało ale dziś przeminęło z wiatrem Mój synuś który teraz ma 2,4 r. po mieszkaniu i na spacery chodzi bez pieluchy, ale za nic nie może się odzwyczaić od spania w niej A jak jest u was? Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: Hmm... 29.03.06, 08:49 My pampersy mamy za sobą od wakacji zeszłego roku,a na noc odrzuciliśmy grudzień-styczeń coś takiego.Mały sam protestował żeby mu nie zakładac na noc,mówił że się nie zesika i faktycznie tak jestCo do forum ,to ja też wszędzie zaglądam...tu ostatnio straszna cisza panujenie dziwie się mamy z dzieciaczkami pewnie spacerują)my tylko ugotujemy obiadek i już nas nie ma,pozdrawiam))) Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Hmm... 29.03.06, 19:34 My byłyśmy rano czyli około 10 na spacerze, dopiero jak wracałyśmy zaczęło padać... I niedawno wróciłyśmy z drugiego ) Jutro ma być ładniej, więc może pospacerujemy dłużej... Oby. Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 wiosna... 29.03.06, 20:41 A my wybralismy się dziś na zakupy po wiosenną czapeczke i zmokłam jak kura Ale i tak dobrze że już ciepło i zimowe barchany można odwiesić do szafy) A wczoraj Czaruś śmigał na rowerku bo nareszcie się nauczył pedałować. Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: wiosna... 30.03.06, 13:04 u nas wczoraj cały dzień padałoza to dzisiaj nadrabiamy..już byliśmy na spacerze,mały właśnie śpi.Jak wstanie zjemy obiadek i uciekamy cieszyć się wiosną Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Re: wiosna... 30.03.06, 14:53 Kurcze nie wiem czy moje dziecko nie ma przypadkowo jakiegoś uczulenia, bo dzisiaj na spacerze łzy mu się lały, oczka czerwone i gil do pasa. A co to będzie jak wszystko zacznie kwitnąć na dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: wiosna... 31.03.06, 07:41 To pewnie alergia,ja tak mam ze sobą..Wychodze z domu i ciągle jestem zapłakanakatar sienny nie opószcza mnie prawie cały rok.Nie wiem od kiedy można z dzieckiem iść do alergologa,ale możesz poradzic się pediatry może cos przepisze,pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Re: wiosna... 31.03.06, 14:54 Oj, alergologa znamy dobrze, bo synuś ma skazę białkową. Jednak to, że na dodatek ma uczulenie na jakieś pyłki, trochę mnie zdołowało. Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: wiosna... 10.04.06, 09:04 vanilla_sky7 poczytaj sobie na forum alergia,tam się dużo pisze na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Re: wiosna... 11.04.06, 21:08 Na szczęście się obyło bez łażenia po lekarzach, tfu tfu, dwa dni miał takie objawy a teraz nic. Cos mamuśki dwulatków rzadko odzywacie się-czyżby pociechy tak dawały czadu?) )) jak tam wasze dzieciaczki się miewają? Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: wiosna... 11.04.06, 22:14 Hej! No moja córeczka ostatnio daje mi w kość. Jest niedobra i chyba weszła w okres zwany buntem 2-latków. Nie daje się ubrać, ciagle mi ucieka, a na spacery chyba kupie taką specjalną smycz dla dzieci. na kazde pytanie odpowiada "nie" i generalnie jest na anty. Jaka z niej smakoszka wyrosła, ho ho. Ja jej daję kaszkę na noc, a Tusia na to:"Mamo, niedobre, daj niuni mleko". Vanilla, dobrze, że obyło się bez lekarza... Pogoga ładna, trzeba korzystać. Moja Natalka wczoraj zaczęła kichać, nie wychodziłyśmy na spacer. Dziś po południu poszłyśmy, ale po konsultacji z lekarzem daję jej echinaceę. Troszkę teraz boję się o nią, bo w cwartek rano wyjeżdżamy na święta w góry i nie chciałabym, żeby się rozchorowała. Ale będzie odbrze, dziś już jest lepiej, nie kicha Pozdrawiam kwietniowo Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: wiosna... 18.04.06, 14:36 Hej dziewczyny!!!A ja po świętach jestem podłamana,mój synek ma robale(( Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 nareszcie wiosna... 18.04.06, 15:15 Ja tez mam problem z notorycznym uciekaniem mojego dziecka. Nie ważne czy to spacer, czy kąpiel, mycie zębów, czy ubieranie się-zawsze trzeba uciec))) Na spacerze pomagają grożby, że jak nie będzie grzecznie szedł przy mamusi, to zostanie posadzony do wózka albo wróci do domu. Parę razy musiałam tak zrobić, i teraz jest lepiej. O wiele gorzej jest w domu. I ze spaniem w dzień ostatnio jest ciężko-ja sama już dżemie, a niuniek turla się po łoóżeczku)Dziś dopiero udało mi się synka uspać pierwszy raz od tygodnia. Ale dzisiaj to już naprawdę było ciepło............ Odpowiedz Link Zgłoś
anias05 Re: 2-latki 25.04.06, 22:00 Witajcie, czy Wasze pociechy chętnie piją mleko? Mój nie chce mleka, jogurtów,kefiru, żadnych serków Nie wiem co mam robić żeby miał odpowiednią ilość wapna? żadne danonki nie wchodzą w grę..... ryczeć mi się chce Pomóżcie..... Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Re: 2-latki 29.04.06, 22:00 Mój synek bardzo chętnie pije mleko ale niestety moze to być tylko kozie, ze wzgledu na alergię. Czasem daję mu danonka bo aż sie trzęsie jak widzi serek albo jogurt. Strasznie żałuję że nie mogę mu dawać tych różnych pyszności. Może spróbuj dziecku dawac jakiś wapń w tabletkach? Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: 2-latki 03.05.06, 18:33 Witam!!! Wątek pomału zamiera,ale to chyba przez pogodę)My calymi dniami kożystamy ze slońca...mały jeżdzi na rowerze jak szalony,ma ulubione koleżanki-rowerzystki starsze od niegozastanawiam się dlaczego woli się bawic z dziewczynkami,mamy rówieśnika ale cos nie chce się z nim bawic.A jak u was to wygląda,pozdrawiamy) Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: 2-latki 03.05.06, 18:37 A co do mleczka to mały bardzo lubi tak ze nie mam takiego problemu...u nas jest problem owocowy Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: 2-latki 05.05.06, 18:30 witam przyłaczam sie do mam dwulatków i choc pewnie - z braku czasu - będę tu rzadkim gościem pozdrawiam i przedstawiam się na wstepie Beata mama Dominki urodzonej 28 maja 2004 r. w Rzeszowie i - wybaczcie że tak z miejsca ale... - POMOCY jestem podłamana moim dwulatkiem... - pisałam już na innych Forach szkajac pomocy... mała prowokuje wymioty-reakcja na stres: wizyta u lekarza, zbyt szybki (jej zdaniem) powrót do domu z podwórka itp. płacze,histeryzuje,zachodzi się,kaszle i ... wymiotuje - ostatnio zwymiotwała na mnie na klatce schodowej bo chciała iśc do babci a nie do domu... smutne to a ja nie wiem co zrobic- pediatra przy którym stało się to pierwszy raz jakies pół roku temu stwierdził że mała z tego wyrośnie ale ... nie wyrosła... no i druga sprawa... KĄPIEL! Mamy Drogie.... ona nie daje się zapedzi do wanny pod żadnym pozorem! NIE i KONIEC! jeśli już jakimś cudem ją do tej wanny zapakuję to cała kąpiel ... STOI! brak mi juz sił czasmi.... i rycze się chce.... help ... b. Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Re: 2-latki 05.05.06, 20:52 Hmmmm, w końcu te wymioty muszą się kiedyś skończyć, prawda?) Tak jak powiedział pediatra Możesz też, zamiast czekać aż to samo minie, iść z dzieckiem do psychologa dziecięcego. Może on potwierdzi, czy to taka "uroda" dziecka, czy też jakoś da sie temu zaradzić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: 2-latki 06.05.06, 12:53 vanilla ma racje że powinnaś się skonsultować z psychologiem dziecięcym ,być może coś zaradzi...co do kąpieli to może spróbuj wykąpać się z małą.Mój synek jak przestawialiśmy kąpiel z małej wanienki na wanne w łazience strasznie sie bał nawet nie dawał się włożyć do wody.Kolejna kąpiel i płacz...najpierw ja weszłam do wody z jego zabawkami zaczęłam go chlapac,na początku stał ale po chwili usiadł między moimi nogami,chwilke jeszcze był taki niepewny ale tylko chwilkeod tej pory kapie się sam,nie boi się...pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Re: 2-latki 08.05.06, 23:03 Słuchajcie, a wasze dzieci dają sobie strzyc włosy? Moje dziecko od jakiegoś czasu drze sie przy tej czynności jak opętane( Wirci sie przy tym tak, że ostatnio "wymsknęła" mi sie maszynka i wycięłam mu dziurę na czubku głowy Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: 2-latki 16.06.06, 08:44 mamusie 2latków gdzie się podziewacie? wygrzebałam ten wątek az z trzeciej strony,dawno tu nikt nie zaglądał... Moje dziecię przeskoczyło juz z trójkołowca na rower z zapasowymi kólkami,teraz to dopiero szaleje,a ja za nim gonię całe dni spedzamy na dworze oby pogoda tylko była taka słoneczna jak najdłuzej.Pozdrawiam Ania z Gracjankiem Odpowiedz Link Zgłoś
ulap4 Re: 2-latki 16.06.06, 14:47 Witam! Moje bliźniaki skończyły dwa latka 26 maja, urodziły się troche za wcześnie, bo w 34 tygodniu, zrobiły niespodziankę na Dzień Matki. Mieliśmy z nimi dużo problemów, ponad pół roku w CZD, Ola miała wrodzoną cytomegalię, małopłytkowość, problemy z wątrobą(groził przeszczep), śledzioną, i dużo jeszce innych świństw, Kacper posocznicę, zakażenie jelit, oboje mieli retinopatię i wzmożone napięcie mięśniowe i to jeszce nie wszystko, ale nie będę się rozpisywać. Teraz Kacper rozwija się super, dużo i wyraźnie mówi nawet wymawia r, jest zdrowym i wesołym łobuziakiem. Ola właśnie zaczęła chodzić, rozwija się trochę wolniej, ale na poczatku nie było szans na przeżycie, a ona coraz lepiej sobie radzi i wszędzie jej pełno, teraz najwiekszym problemem jest niedoczynność tarczycy i niedosłuch, ale nosi aparaty, są postepy, dużo rozumie i powtaża słowa. A tak ogólnie, nie mamy za bardzo problemów, bo bliźniaki same zasypiają w swoich łóżeczkach, przesypiają całe noce, jedzą też bez problemu. Tylko tak bardzo rozrabiają (chyba taki wiek), że czasami już nie mam siły za nimi ganiać. To w dużym skrócie, jak dzieciaki mi pozwolą to jeszcze tu zajżę. Mój gg 1547345. Pozdrawiam wszystkich rodziców dwulatków. Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: 2-latki 16.06.06, 18:21 oj tak, Mały uwielbia rower w sygnaturce można zobaczyć zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: 2-latki 16.06.06, 18:24 był moment, że Mały tak robił, jak czegoś nie mógł osiągnąć po prostu widząc, że zbliża się ten moment żygania, mówię zdecydowanie, że jak zwymiotuje, to nie dostanie ... (tego, co chciał) skutkuje wtedy mozna spokojnie pogadać, przekonać go do tego, co ja chciałam mam nadzieję, że zrozumiałaś mój tekst Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: 2-latki 16.06.06, 19:09 Wiecie co a moj do tej pory zawsze radosny i usmiechnięty,a tu nagle wszystko wymusza płaczem mały uparciuch...ja mu w niczym nie ustępuje i widzi ze nie wygra ze mną ale zastanawia mnie czy to minie czy te jego histerie jeszcze bardziej sie pogłębią...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babawawa Re: 2-latki 06.01.07, 15:13 ja tez mam juz dość!! ciągle tylko ryk, wrzask, tupanie nogami, walenie piesciami w drzwi. Nie wiem gdzie sie on tego nauczył! Mam nadzieję że minie ale kiedy??!! jak go uspokoic, nie mogę się na niego ciągle drzeć i sadzac do kata. Nic nie pomaga, sprawdzone metody z niani: sadzanie do kąta, nie ustępowanie, no nic. Jestem bezsilna a jeszcze zostałam w domu sama z dzieckiem. Od 2 miesiecy maz w anglii. Jak wy sobie psychicznie radzicie z tym ciągłym wyciem, jak udaje sie wam opanowac?? powstrzymac nerwy?? Odpowiedz Link Zgłoś
hania.robus Re: 2-latki 06.01.07, 23:03 Cześć Jesteś już u nas, więc watek w sam raz jak okiełznać dziecię forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36539&w=54982581 Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś