Dodaj do ulubionych

Kołderkowe dylematy

02.03.06, 10:34
Bedziecie okrywac malucha kołderką? Bo ja mam zgryza, z jednej strony czy nie
bedzie mu za ciepło, a ponadto boję się, że się "zakopie" pod kołderką. Z
tego powodu nie kupuje ochraniacza do łóżeczka. Leżąc na swoim, nie widzę w
tedy malucha w łóżeczku. A znając siebie i mojego D pewnie przez pierwszy
tydzień będziemy sprawdzać na zmianę, czy maluszek oddycha podczas snu... A
może jednak kupić kołderkę??
Obserwuj wątek
    • monikajacka Re: Kołderkowe dylematy 02.03.06, 10:45
      ja kupiłam kołderkę z poduszką ,bo trafiła mi sie nie lada okazja,zapłaciłam za
      nią 29zł.Mam też śpiworek ale duzo wiekszy niz rozmiar 56-62.Jestem
      niedoświadczoną mama i sama nie wiem co będzie lepsze...a ile mam tyle opinii.
      jeśli podobają Ci sie ochraniacze-to może kup taki bardzo krótki i na pewno
      będziesz widziała dzieciaczka ze swojego.Może po raz któryś pomogą nam nasze
      mądre mamy?
    • pszczolka2 Re: Kołderkowe dylematy 02.03.06, 10:56
      Ja kupuje i ochraniacze i kołderke, jeżeli nie będe widzieć małego ze swojego
      wyrka to z tej strony poprostu odczepie ochraniacze, a kołderka będzie na
      chłodniejesze dnismile))
      Gdy rodził się mój braciszek był kwiecień - w zimne noce był przykryty w
      cieplejsze tylko pieluszką flanelową lub kocykiem w poszewce kołderkismile))

      Pozdrawiam,Ola
    • nitka111 Re: Kołderkowe dylematy 02.03.06, 11:06
      Ja mam komplet po synku, więc pewnie będę używać, chociaż to też zależy od
      pogody. Bartuś przez pierwsze kilka dni spał w rożku zawinięty, bo po prostu
      płakał strasznie położony do łóżeczka i tylko przykryty kołderką, widocznie za
      duże mu sieto łóżeczko wydawało. Mam też ochraniacz ( jak go w końcu znajdę big_grin).
      A co do sprawdzania czy oddycha, to sprawdzaliśmy prawie do roku, zwłaszcza jak
      zaczął przesypiać noce, bo sięnam takie dziwne wydawało tak nagle nie musieć
      wstawać.
      • zebra51 Re: Kołderkowe dylematy 02.03.06, 11:11
        Wiecie co, ja to moglabym napisac caly epos pod tytulem "dylematy" smile)
        Dobrze, że mamy tu doswiadczone dziewczyny smile)

        A z innej beczki, mam nadzieję, że po urodzeniu malucha zostaniecie na tym
        forum, co?
        • kapuhy_a z tej innej beczki Zebra 02.03.06, 18:16
          a jak myślisz?no przecież kto nam doradzi na temat kaszek kleików papek pieluch
          ząbków raczkowania pierwszego słowa jak nie mamy?świeże i te z podwójnym
          szczęściem u boku...no kto?
          Spoko Zebra my już planujemy komune założyć smile
    • karolcia86 Re: Oddech 02.03.06, 11:16
      Kochana! Ja do tej pory sprwadzam czy moje słonko oddycha jak śpi! Ten lęk się
      nie kończy po tygodniu
      • cleo1976 Re: Oddech 02.03.06, 11:25
        Hahaha, wy tu piszecie o sprawdzaniu oddechu na początku. Moja Magda ma 5,5
        roku a ja nadal w nocy potrafię wstać i zaglądam do niej czy wszystko w
        porządku. Ja chyba jakaś nadopiekuńcza jestem ale strasznie się o nią boję i
        nie zasnę jak nie sprawdzę czy oddycha i śpi spokojnie. AGA
        • nitka111 Re: Oddech 02.03.06, 11:29
          Ja też nadal zaglądam w nocy do mojego synka ( 4,5 roku), ale to już nie jest,
          aż taki strach jak przez pierwszy rok. A zwłaszcza obsesjęsprawdzania mam jak
          jest chory, wtedy latam co chwilę, albo biorę go do siebie do łóżka, a mąż
          wynosi się na łóżko Bartka ( zresztą sam to proponuje).
    • dollores1 Re: Kołderkowe dylematy 02.03.06, 11:55
      Dla starszej córki kupiłam pościel (poszewki + wypełnenie) Drewexu (polecam,
      mimo że tania nie jest).
      Kołderka po raz pierwszy była używana tej zimy, czyli 2 lata leżała sobie w
      szafie. Natomiast poduszkę używaliśmy prawie od początku bo jest bardzo płaska.
      Używaliśmy głównie kocyka do przykrywania i teraz też tak będzie.
    • anius26 Re: Kołderkowe dylematy 02.03.06, 12:21
      Nam położna na szkole rodzenia powiedziała, że w tym czasie kiedy będziemy
      rodzić to kołderki są zbędne, najlepiej przykrywać dzieciaczki pieluszką lub
      jakimś leciutkim kocykiem. Co do podudzek to nie powinno się wcale ich używać,
      bo dzieci rozmiar glówki i barków mają taki sam, tak że są niepotrzebne.
      • dollores1 Poduszka klin - polecam 02.03.06, 12:35
        My kupiliśmy poduszkę na polecenie pediatry-neonatologa ze szpitala.
        Z tym, że jest to specjalna poduszka dla niemowląt w kształcie klina.
        Ułatwia oddychanie, zwłaszcza gdy dziecko ma sapkę (a zdarza się to bardzo
        często) lub katar oraz zmniejsza ryzyko zachłyśniecia pokarmem.
        Dziecko nie ma jej pod głową, na początku mieści się na niej prawe całe. Nie
        powoduje nienaturalnego wygięcia kręgosłupa. Jest przewiewna, więc dziecko nie
        poci się.
        Moja córka śpi na niej od urodzenia do tej pory. Druga kupiłam dla synka - już
        na niego czeka.
        Tutaj jest przykładowy link:
        www.allegro.pl/item89669759_poduszka_dla_niemowlat_bezpieczny_sen.html
        Aha, od wielu lekarzy słyszałam, że najlepiej gdyby łózeczko stało pod pewnym
        kątem (chyba 30 stopni), tzn. ten bok gdzie dziecko ma główkę powinien być
        wyżej niż ten gdzie dziecko ma nogi. Można to uzyskac podkładając np. książk
        pod 2 nogi łóżka. Jednak bezpieczniejszym wygodniejszym sposobem wydaje m się
        poduszka w kształcie klina - tym bardziej że można ją zabrać ze sobą wychodząc
        z domu.
    • 1979ju Re: Kołderkowe dylematy 02.03.06, 14:57
      Ja też długo się zastanawiałam nad kołderką. W końcu kupiliśmy, najwyżej poleży
      do jesieni. Też boję się, że maluch może się w niej zakopać, ale coś wymyślę.
      Pamiętam, że czasem w maju, lipcu czy sierpniu były takie dni, kiedy naprawde
      było chłodno. Więc jakby co to kołderka jest (podusia też, taka zupełnie płaska).

      Pozdr, Asia - 30 t.c.
      • daga210 Re: Kołderkowe dylematy 04.03.06, 21:09
        Hejkasmile)
        moja mama przyszywała do kołderki tasiemki i poźniej na noc wiązała do
        szczebelek smile) pomysł wydaje mi sie super, masz pewność, że dziecko sie nie
        odkopiesmile)

        pozdrawiam
        Daga
        • kapuhy_a Przywiązywana kołderka.. 05.03.06, 09:13
          Hehe moja mama też tak robiła jak byłam mała..ale ja i tak znalazłąm sposób żeby
          wypełznąc spod niej.Ostatnio mówiła mi,że przywiązywali czasem tak mocno,że bali
          się czy będę mogła oddychać...i nic nie pomogło.Jedynym sposobem na rozkopywanie
          był wspomniany gdzieś na forum śpiworek w odpowiednim rozmiarze.Wtedy musieli
          sprowadzać go z Niemiec bo u nas takich nie było.Dobrze,że teraz można kupić.Ja
          chyba na początek kupię po prostu śpiworek.Choć pościel do łóżeczka na wszelki
          wypadek będzie też czekała w szafie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka