Dodaj do ulubionych

I znowu poniedziałek! 13.03.2006r.

13.03.06, 09:38
Witajcie dziwuszki w słaneczny zimowy poniedziałek!!! Kiedy ta wosna
przyjdzie?? Chyba się nie doczekam.
Przez kilka dni coś miałam schrzanione w mojej przeglądarce, że nie mogłam
czytac forum ale dzisiaj zagroziłam męzowi że jak mi nie naprawi to
rezygnujemy z internetu bo ja nie będę płaciła za coś z czego tylko On
korzysta i pomogło. Wszystko działa.
A co tam słychac po weekendzie? Ja dzisiaj jadę kupic farbę do pomalowania
komody i nareszcie stanie na swoim miejscu, juz się nie mogę doczekac. Pokoik
będzie gotowy. No i chyba zabiorę się za pranie ciuszków.
Przedpokój i łazienka pomalowane. Domek czysty i świerzy tylko jeszcze mojej
Igusi brakuje. Ale już niedługo, kedy ten maj będzie?
A jeszcze wyczytałam, że w tym roku ma byc gorące lato i to dodatkowo poprawia
mój humor, woda w naszych mazurskich jeziorach będzie cieplutka, chyba się
tego lata nie doczekam.
Pozdrawiam, Magda
Obserwuj wątek
    • kropka1005 Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 09:48
      cześć, ale mnie pocieszyłas z tym latem bo ja słyszałam zupełnie coś innego, a
      jesli Twoje inforamcje okaża się prawdziwe oznaczać to bedzie ze razem z moim
      maleństwem spędzimy dużo czasu w lesie na działce, juz nie mogę sie doczekać.
      ale na razie zimno -5, w połowie marcasad . Ja już po śniadanku i zastanawiam
      się co by tu dzisiaj porobić, chyba przejrzę ciuszki dla maleństwa i powybieram
      co praktyczniejsze, bo mam ich chyba trochę za dużo. A tak poza tym to na
      chwilę obecną największym moim problemem jest wybór wózka, bo co chwilę mi się
      zmienia...dobrze ze jeszcze trochę czasu...pozdrawiam i życze Wam milego dnia
      • maarta23 Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 09:55
        Witam was serdeczniesmile
        U nas tez zimno az sie zdomu nie chce wychodzic a ja dzis do lekarza muszesmile
        Tez mam problem z wózkiem i łózeczkiem bo kompletnie nie wiem jakie wybracsad
        Wózek to chyba quinny ale nie jestem jeszcze do konca przekonanasad
        Mam taki duzy brzuszek ze nie mam siły chodzic po sklepach i ogladac wiec
        zostaje mi tylko internet...Tez macie takie duze brzuchy?smile
        Pozdrawiam Marta
    • aneczkasw Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 10:05
      Witam Majóweczki,
      mnie dziś przed 7 obudziło pięknie święcące słoneczko. Dziś prawdopodobnie
      wezmę się za pranie ciuszków i pieluch. Popołudniu jedziemy z mężem zamówić
      łóżeczko i pooglądać pościel. W sumie łóżeczko z tego co wiem powinno być w
      domu kilka tygodni wcześniej, aby się zwietrzyło.
      Podobnie jak Kropkę pocieszyłaś mnie. Ja słyszałam, że w tym roku ma lata nie
      być. Jak będzie cieplutko to pochodzę z moim maleństwem na spacery ( przy
      okazji zgubię sadełko, które nabiorę w ciąży... narazie 8,5 kg ).
      Pozdrawiam
      Anna
      ----------
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060514/dt/6/k/3e2c/preg.png
      • kropka1005 Re: aneczkasw. 13.03.06, 10:12
        to znaczy ze ile wcześniej trzeba takie łóżeczko rozłożyć zeby stało, bo ja
        planowałam zeby przed samym porodem mąż rozłożył, nie wpadłam na to ze trzeba
        je wywietrzyć. pościel no na pewno upiore i całą reszte ale czy to nie za
        wczesnie? chyba ze to tylko pranie wstępne, bo ja się obawiam zeby nie lezało i
        się nie kurzyło pranko.
        • aneczkasw Do kropka1005 13.03.06, 10:28
          Jak przeczytałam w DZIECKU i rozmawiałam z koleżankami, które już mają dzieci
          to dowiedziałam się, że łóżeczko powinno być rozłożone kilka tygodni wcześniej.
          Ja jak dziś zamówię to będę miała łóżeczko za 2-3 tygodnie. Planuję z mężem
          rozłożyć łóżeczko do 15 kwietnia. ( termin mam na 14 maja ). Łóżeczko jak każdy
          nowy mebel ma chrakterystyczny zapach nowości i właśnie on powinien się
          zwietrzyć.
          Pozdrawiam
          Anna
          • oli_2004 Do aneczkasw 13.03.06, 11:19
            Witaj
            Ja tez mam termin na 14 maja smile))) Ale boję sie jeszcze cokolwiek kupować smile))
            • aneczkasw Do oli_2004 13.03.06, 11:32
              Ja też się bałam kupować jak byłam jeszcze na początku 7 miesiąca ciąży,
              ponieważ pierwszą ciążę poroniłam i teraz od początku ciąży modliłam się, żeby
              ta ciąża była donoszona.
              Powiem szczerze, że ja planowałam troszkę późniejsze zakupy, ale biorę leki na
              podtrzymanie i lekarz powiedział, że przewiduje dla mnie wsześniejsze
              rozwiązanie. Po drugie ja i mój mąż urodziliśmy się w wcześniej, ja w 36
              tygodniu, a mąż w 37 tygodniu ciąży. Mój ginek mówi, że to, że oboje z mężem
              jesteśmy wcześniakami niby nie ma znaczenia, ale mogę wcześniej urodzić.
              W sumie teraz nastawiam się, że już nic złego nie może się przytrafić, choć tak
              naprawdę z każdym zakupem powinnam czekać do urodzenia... bo przecież w czasie
              porodu też coś może się tragicznego wydarzyć. Jednak odrzucam od siebie czarne
              myśli i wierzę, że będzie wszystko OK.
              Tobie też życzę więcej optymizmu.
              Pozdrawiam
              Anna
      • finka11 Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 10:15
        Hej kobitkismile
        Mam nadzieję, że lato będzie gorącesmile) Cociaż lato w mieście nie jest aż tak
        przyjemne, jak lato na mazurach (zazdroszczę).
        Jeśli chodzi o rozmiar brzucha to jest spory, ale nie przeszkadza mi w
        przemieszczaniu się. Staram się dużo spacerować, co polecam, gdyż na prawdę
        czuję się po tym o niebo lepiej. Szczerze powiedziawszy od kiedy mam brzucholek
        to niewiele sie zmieniło, jeśli chodzi o aktywność "motoryczną", staram się
        jedynie unikać dźwigania.
        Też jestem na etapie wyboru łóżeczka i całego ekwipunku pościelowego. Pewnie za
        jakieś 2 tygodnie przybędzie nam ten mebel. Mąż chce sam zrobić komodę, co mnie
        raczej martwi, nie chodzi o jego talenty, tylko o wybór materiałów, ma
        strasznego węża w kieszeni i komoda pewnie będzie przypominała szafkę do
        piwnicysad( Ale popracuję nad nim.
        Pozdrawiam i życzę miłego dzionka
    • dollores1 Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 10:27
      I ja witam. Niestety znowu temperatura ujemna. Mam dosyć tego zimna.
      W prognozy długoterminowe przestałam już wierzyć - zazwyczaj się nie sprawdzają.
      Eksperci pytani przez "Fakt" mówili, że tegoroczne lato będzie zimne, a
      eksperci Super Ekspresu twierdzą, że ma być upalne - same widzicie.

      Byłam u swojej ginki w sobotę i wstępnie ustaliłyśmy termin porodu (planowe
      cc). Mój synek urodzi się między 8 a 14 maja, najprawdopodobniej 9 lub 10 maja.
      Mam nadzieję, że Mały nie zdecyduje się na wyjście w długi majowy weekned
      (termin wg OM i pierwszego usg mam na 15/16 maja).

      • 1979ju Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 10:41
        Witajcie,
        a mnie id wczoraj "drapie" garło, grrr.. Zaraz musze sie wybrac do apteki po Neo
        - angin. Co za świństwo się przyplatało, nie wiem...
        Poza tym przez weekend powiesilismy juz firaneczkę w Antosiowym pokoiku - zanim
        On sie tam wprowadzi na stałe i tak ja zdążę jeszcze parę razy wyprać smile), bo
        najpierw będzie razem z nami w sypialni. No i naklejki już zdobia ściany, ale
        jest bajecznie i kolorowo.
        Tetra już poprana i poprasowana. Jutro biorę się za ubranka.
        Poza tym tęsknię już też do wiosny... Najbardziej wkurza mnie czapka i buciory,
        grr..

        Pozdr, Asia - 32 t.c.
      • oli_2004 Do dollores1 13.03.06, 11:21
        Witaj
        Jeśli możesz to napisz w skrócie dlaczego masz planowane cc??Jak wygląda poród
        przy cc?? Czy czeka się do bóli tak jak przy normalnym czy planuje się cc
        wczesniej??Mi na razie też grozi cc ze względu na położenie maluszka
        • dollores1 Re: Do dollores1 13.03.06, 12:15
          Ja będę miała cc (po raz drugi) ze względów okulistycznych.

          W różnych szpitalach jest różne podejście - niektórzy czekają aż poród się
          zacznie (będą skurcze) i wtedy wykonują cc, a gdzie indziej cc wykonuje się "na
          zimno" w terminie okołoporodowym.
          Natomiast w przypadku drugiego porodu przez cc powinien on być planowy, po
          skończeniu 38 tc (nie czeka się na skurcze).

          Poród wygląda w ten sposób - pielęgnarka zakłada cewnik (nie boli). Zawożą cię
          na salę operacyjną, gdzie anestezjolog robi znieczulenie (ja miałam zzo). Po
          chwili jak zacznie dzałać lekarz wykonuje cięcie. Jest to cięcie "kosmetyczne",
          czyli poprzeczne na linii owłosienia łonowego (oczywiśce w czasie operacji
          owłosienia nie ma smile). Jedynie, gdy cc wykonywane jest nagle np. dla ratowania
          życa dzieka wykonuje się cięcie pionowe.
          Dostajesz na chwilkę dziecko na brzuch do potrzymania, a potem zabiera je
          pediatra do zbadania, ubrania itd.
          Potem przewożą cię na salę pooperacyjną, gdzie leżysz kilkanaście godzin
          zazwyczaj, w tym czasie dostajesz środki przeciwbólowe i nasenne.
          A potem zawożą cię na oddział noworodkowy, przynoszą dziecko. Następnego dnia
          pelęgnarka wyjmuje cewnik i już normalnie chodzisz i zajmujesz sę swoim
          dzieckiem.

          Generalnie poród przez cc to nic strasznego. Mnie zdecydowanie bardziej
          przeraża poród naturalny, ale to zależy od podejścia smile

          Jesli masz jeszcze jakieś bardziej szczegółowe pytania to pytaj śmiało.
          • oli_2004 Re: Do dollores1 13.03.06, 13:38
            Witaj ponownie
            Wiem że w każdym szpitalu jest inaczej ale czy w Twoim przypadku mąż był obecny
            przy porodzie czy chociaż później przy badaniu noworodka?
            • dollores1 Re: Do dollores1 13.03.06, 13:54
              No właśnie - w każdym szpitalu jest inaczej smile

              Przy pierwszym porodzie mój mąż był ze mną na sali, nazwijmy to przedporodowej
              (był gdy przygotowywano mnie do cięcia).
              Nie mógł być obecny na sali operacyjnej - czekał pod drzwiami.
              Słyszał pierwszy krzyk córki,a po zbadaniu i ubraniu dziecka pielęgniarka
              wyniosła ją do mojego męża - wziął ją na ręc, porobił zdjęcia itd.
              Później córka została przeniesiona na oddział noworodkowy, mój mąż pobył z nią
              kilka minut. Potem przyszedł do mnie na chwilkę na salę pooperacyjną zobaczyć
              jak się czuję i znowu poszedł do córki.

              Teraz będzie trochę inaczej - mój mąż będzie obecny na sali operacyjnej w
              trakcie wykonywania cesarki, bo szpital na to zezwala.
    • magdacz1 Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 10:52
      No właśnie poniedziałek, buuu. Czemu weekend nie może być dłuższy???

      Mati w końcu poszedł do przedszkola i jak zwykle po przerwie musiałam go mocno
      namawiać. Jęczał i buczał, że nie chce, ale to tylko pierwszych parę dni, potem
      znów wszystko wróci do normy.

      Też mam nadzieję, że lato będzie ładne w tym roku, bo po tym co widać za oknem
      a szczególnie na termometrze, to jak narazie nie jest to zachęcające. W zeszłym
      roku było przecież tak fajnie, do września kąpałam sie w morzu bo woda była
      całkiem ciepła.

      Narazie mam katar co mnie osobiście wkurza, bo nie dość,że nie mogę spać bo
      niewygodnie, to jeszcze teraz dodatkowo nie mogę, bo zapchany nos. Okropne.

      Jutro rano idę do ginki, już nie mogę się doczekać, mam nadzieję, że będzie usg
      (30tydz.) no i się czegoś dowiem o maluchu.

      Póki co to pozdrawiam Was serdecznie
      Magda
    • megan7 Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 10:54
      Cześć Majóweczki!
      Też nie chce mi się wierzyć w długoterminowe prognozy, ale mam nadzieję, że lato
      będzie cieplutkie. A jeżeli chodzi o zimę to niech się wreszcie skończy, bo już
      nie wyrabiam w kozakach na obcasach a płaskich kupować już nie zamierzam.
      Z "dużych" zakupów został nam wózek i fotelik samochodowy. Łóżeczko już mamy,
      ale z rozłożeniem jeszcze troche poczekamy, chociaż korci żeby rozłożyć.
      U mnie brzuszek spory i sam w sobie mi nie przeszkadza, ciężej zrobiło się od
      kiedy boli mnie spojenie łonowe, ale mam nadzieję, że przejdzie...

      Zmykam na sklepy, pozdrawiam i życzę udanych zakupów smile)
      • maga202 Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 11:12
        Ja to podziwiam cierpliwośc niektórych z Was. Ja jak coś kupuję dla dziecka to
        od razu wszystko rozkładam, składam, oglądam. Nie wiem jak Wy możecie czeka np.
        z nie złożonym łóżeczkiem, meblami itp.???
        Ja chyba jestem jakaś w goracej wodzie kąpana?
      • kapuhy_a Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 11:14
        hej hej...i ja jestem.U mnie za oknem słonko świeci a ja z igłą w domku
        walczę...Po weekendzie mam ogromnego lenia...mąż miał wczoraj jakiś dobry humor
        bo wczesnym wieczorkiem już leniuchowaliśmy w łóżeczku..hehe...
        A dizsiaj trzeba wywieźć łóżeczko do odnawiania..a tak mi się nie chce
        ubierać...na szczęście jadę autkiem to kozaków nie zakładam..dosyć tej zimy...
    • patssi Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 11:19
      zaczynam 30tc nie mogę sie już doczekac mojej balbinki smile)
      • martinka74 Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 16:01
        Witam serdecznie!
        Jak Was czytam to troche ogarnia mnie przerazenie. Mam wrazenie, ze wszystko
        juz macie przygotowane na przyjscie maluszkow, a ja mimo ze mam termin na sam
        poczatek maja nadal nic. Zastanawia mnie ile dziewczyn ma jeszcze tak jak
        ja.Nigdy nie uwazalam siebie za osobe przesadna i nie wiem o co mi chodzi, ale
        mam jakies opory jesli chodzi o te zakupy. Do tej pory kupuje tylko ubranka,
        ale tak bez ladu i skladu, tzn. to co mi sie podoba, ale na rozne rozmiarysmile
    • k_maja Re: I znowu poniedziałek! 13.03.2006r. 13.03.06, 17:42
      czesc dziewczynki.
      A ja mimo L4 jakoś mam wrazenie, ze pracuję wiecej, niz kiedy pracowalam sad
      A co do mebelkow i lozeczka - polecam jednak rozlozyc - my to zrobilismy juz ze
      trzy tygodnie temu ale i tak dalej ten charakterystyczny zapaszek nowości się
      utrzymuje.
      pozdrawiam cieplutko
      kasia
    • kapuhy_a z ostatniej chwili... 13.03.06, 18:11
      za 1,5godziny wyruszam do Łodzi do CZMP...nie rodzę i nic się nie dzieje,ale
      jestem umówiona z położną na spotkanko.Nareszcie będę wiedziała co i
      jak.Ufff..mam nadzieję,że nie zgubię się w tym wielkim molochu...mam dokładną
      instrukcję jakby co ale wiecie białe drzwi białym drzwiom mogą nie być
      równe..heheh...Aczkolwiek(jak mawia jeden mój znajomy)mam stres...z tego
      wszystkiego brzuch mi się stawia i Lenka kopie jakby była co najmniej na
      ringu...chyba do mnie doszło,że to już nie tak daleko do rozdwojenia mojej
      szacownej osoby...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka