Dodaj do ulubionych

20.03.2005 - jutro pierwszy dzien wiosny???

20.03.06, 08:26
Hej,

czyzby jutro byl pierwszy oficjalny dzien wiosny??? U nas coprawda w nocy
przymrozki, ale wczoraj byl pierwszy dzien, ze bylo naprawde pieknie: slonce
i jakies 10-12 stopni w sloncu. Bylam z mama i synkiem na dlugim spacerze (w
ramach rozrywki bylo nawet jezdzenie w te i we wte tramwajem.

Dzis rano synek sie wogole nie chcial obudzic (a w weekend bylam z nim juz o
6:30 na nogach! Czemu zawsze tak jest???). A nas obudzil juz o 7-ej
kominiarz... Oczywiscie o nim zupelnie zapomnielismy. A dojscie do tych
urzadzen, ktore chcial ogladac mamy akurat w sypialni...

Teraz maly juz w przedszkolu (po weekendzie nie jest to prosta sprawa).
A ja zrobilam sobie sniadanko i teraz troche tu posiedze, posprzatam i moge
juz powkladac rzeczy dzidzi do nowych szaf smile
Sprobuje tez dzis wstawic tu zdjecia naszego nowego pokoiku.

U nas takie sloneczko, ze az mnie ciagnie, zeby pojechac po bratki itd i cos
na ogrodku powsadzac. Tylko pewnie znow nie zdaze. To przedszkole tak krotko
trwa.

A co u was?
Obserwuj wątek
    • magdacz1 Re: 20.03.2005 - jutro pierwszy dzien wiosny??? 20.03.06, 08:49
      Witam.

      Ale u nas dzisiaj piękna pogoda, słońce świeci od samego rana, tylko trochę
      zimnawo,ok. -1. Ale jest nadzieja.
      Weekend minoł szybciutko, jak zawsze. Pogoda nie dopisała i w związku z tym
      przez dwa dni nie wychodziłam wogóle z domu. M wysłałam tylko na małe zakupki w
      przydomowym sklepie.
      Dzisiaj miałam rano fajnie bo M zaprowadził Matiego do przedszkola, a ja dalej
      leniuchuję. No nie w końcu trzeba wziąć się za jakąś robotę.

      Pozdrawiam
      Magda
    • melinthe Re: 20.03.2005 - jutro pierwszy dzien wiosny??? 20.03.06, 08:51
      Witaj pinik smile a mnie się jakoś ubzdurało, ze to już dzisiaj ta wiosna, no i załamka, bo za oknem znowu pruszy śnieg!!! sad Powoli dostaję traumy zimowej, nie dość, że w ogóle nie lubię tej pory roku (zdiagnozowany już dawno zimowstręt), to jeszcze ciągnie się w tym roku niemiłosiernie.

      Tak jakoś mnie zainteresował temat przedszkola...Kto zaprowadza Twojego Synka do przedszkola? Piszesz, ze krótko, tzn do której godziny? A jak samo przedszkole? jesteś zadowolona? Kiedyś u znajomej we Francji widziałam taki cudowny zeszyt zadań przedszkolaka, fantastyczna sprawa. Marzy mi się takie przedszkole dla mojego maluszka, takie, to znaczy ciekawe i edukacyjne, a z tym u nas różnie smile

      Też mam zamiar wybrać się dzisiaj w poszukiwaniu tej zakichanej wiosny... do centrum ogrodniczego smile))
      No i niecierpliwie czekam na zdjęcia Twojego pokoiku smile))))

      A co u innych Majóweczek? smile))) pozdrawiam smile
      • pinik Do melinthe 20.03.06, 08:58
        Hej melinthe,

        maz zaprowadza teraz malego do przedszkola. Mocno mu to komplikuje poranek, ale
        sam sie zadeklarowal, ze bedzie go odwozil, wiec super. W koncu ma zone w
        siodmym miesiacu ciazy, a pozniej bedzie dzidzius. Zobaczymy, ile bedzie mu sie
        chcialo malego odwozic (bo on musi tam pojechac autem, a pozniej wraca do domu,
        biegnie na przystanek, jedzie autobusem, potem na pociag i jeszcze na miejscu -
        lotnisko - ma niezly kawalek do przejscia).

        Przedszkole u nas jest od chyba 8-ej do 11:45. No i pozniej mozna zaprowadzic
        dziecko drugi raz o 14-ej do 16-ej. Bzdura totalna! Caly dzien podzielony na
        odbieranie i zawozenie dziecka. Latem bede go odbierac z dzidzia na pieszo. Ale
        to kawalek i straszliwie pod gorke, tak ze rano nie wchodzi to dla mnie w gre.
        Narazie go popoludniu nie zaprowadzam, bo scenki rano mi juz wystarczaja.

        Dzis przyjdzie do nas kolezanka z przedszkola z siostra i mama (fajnie, bo tez
        Polki).

        A z przedszkola jestem srednio zadowolona. Przez te dziwne godziny (ale to tu
        norma) i dlatego, ze nie maja tam wogole autek do zabawy. Oni co jakis czas
        chowaja zabawki. I aktualnie nie ma aut. Wogole zabawki beznadziejne (ale
        dzieci maja welne do zabawy i to sie u nich liczy.. cholercia...). I nie wiem,
        czym ten moj maly ma sie tam zajac na poczatku, kiedy ogolnie jest tam troche
        zagubiony. I jeszcze jedna wychowawczyni mi sie nie podoba. Jest niemila i wg.
        sroga. Maly jest zapisany jeszcze chyba w pieciu innych przedszkolach, wiec sie
        pocieszam, ze jak bedzie zle, to sie przeniesiemy smile
        • melinthe pinik:) 20.03.06, 09:20
          no to średnio fajnie z tymi godzinami sad A jeśli rodzice pracują i nie mogą odebrać dziecka na tą przerwę to jest jakaś świetlica? przecież to absurd kroić tak dzień na kawałaki i wszystkim komplikować życie. No i ten numer z zabawkami też jakiś dziwaczny??? Może wychodzą z ałożenia, że jak dzieciaki na chwilę zapomną, ze takie zabawki są w przedszkolu, to potem bawią się nimi jak nowymi, no i nie trzeba kupować nowych, Zero inwestycji, maksimum zysku smile)) Czyli ogólnie widzę, ze też nie do końca jest tak, jak byc powinno.
          No ale mężulo za to porządnysmile)))))
          • pinik Re: pinik:) 20.03.06, 09:33
            Dzieci, ktorych rodzice oboje pracuja, maja w przedszkolu miejsca calodzienne.
    • aneczkasw Re: 20.03.2005 - jutro pierwszy dzien wiosny??? 20.03.06, 09:00
      Witam Majóweczki,
      mnie dziś wyjątkowo obudziły ćwierkające ptaszki za oknem ( najczęściej budzi
      mnie kopniakami w żebra mój syn ). Aż mi się cieplej na sercu zrobiło, że może
      w końcu przyjdzie ta wiosna. Mieszkam na peryferiach miasta i do lasu mam
      jakieś 20-30 metrów. Dziś jedząc śniadanie mogłam sobie podziwiać 7 sarenek
      biegających na polance przed lasem. Chciałam zrobić im zdjęcia, ale z 8 piętra
      jakoś nie mogłam złapać dobrej ostrości. Słonko jeszcze jest za chmurami, choć
      zapowiadali dziś na Dolnym Śląsku ono wyjdzie.
      Jak mąż wróci z pracy wybieramy się na zakupy. Muszę skompletować moją torbę do
      szpitala. Zamierzam sobie dziś kupić jakieś 2 koszule nocne rozpinane z przodu
      i dokupić podkłady poporodowe. Teoretycznie zostało mi jeszcze 55 dni do
      rozwiązania, ale matka natura lubi czasem płatać figle. Mnie moja mama urodziła
      w 36/37 tygodniu ciąży, więc ja wolę być przygotowanasmile
      Pozdrawiam ciepło
      Anna
      -------------------
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060514/dt/6/k/3e2c/preg.png
      • aniak-i Re: 20.03.2005 -i po weekendziku:) 20.03.06, 09:36
        a było całkiem milutkosmile moja mama miała imieninysmile Józiasmile (dlatego nie jest
        przekonana do imienia Antonina - ze to niby odmęskie) ale Antosia mi sie bardzo
        podobasmile jeszcze zobaczymysmile
        Generalnie wszyscy sie dziwia ze nie chccemy znac płci maluszkasmile
        Juz sie przyzwyczailismy do mysli ze bedziemy mieli niespodzianke, bardziej
        mysle o tym jakie bedzie, jakie duze i wogólesmile
        pozdrawiam was barzdo słoneczniesmilesmile bo w krakowie cos brak tego zjawiska
        zwanego słoneczkiem-a szkodasmile
    • maga202 Re: 20.03.2005 - jutro pierwszy dzien wiosny??? 20.03.06, 09:55
      Tylko szkoda że tej wiosny nie widac!!! Słońce to u nas na Mazurach pięknie świeci ale już od jakichś 3 tygodni a wiosny dalej nie widac.
      W dodatku dopadł mnie kryzys ciążowy, wyglądam i czuje się jak słoń. Wczoraj przed wyjazdem do teściów to nawet wpadłam w histerię bo nie miałam się w co ubrac, we wszystkim wyglądam tragicznie. Ciąża zdecydowanie powinna trwac co najwyżej 7 miesięcy bo potem to coraz mniej się jest do ludzi podobnym. A i jeszcze jestem przeziębiona a gorszej tragedii jak katar to dla mnie nie ma.
      Masakra mam już dośc zimy, ciaży i kataru.
      Pozdrawiam Magda
      • pinik do maga202 20.03.06, 10:02
        hej,

        oj, identycznie czuje jak ty! 7 miesiecy ciazy to absolutnie wystarczy! Tez sie
        czuje jak slon. Nawet mi glupio do ludzi isc. Wpadlam w straszne kompleksy.
        Czuje sie ciezka (i jestem, bo juz przed ciaza lekka nie bylam...) i szafiasta.
        NIby wyczekuje wionsy, ale az boje sie, co ja wtedy na siebie naloze. Choc
        zimowa kurtka juz sie dawno nie zapina i czas sie z nia rozstac.
        A brzuch bedzie jeszcze rosl! Chyba jestem nienormalna, ale ja az wstydze sie
        wyjsc na ogrodek w tym stanie smile
        • maga202 Re: do maga202 20.03.06, 10:45
          Ja postanowiłam chodzic tylko tam gdzie to konieczne, a tak w ogóle to i tak nie chce mi się nikogo odwiedzac. Posiedzę 5 minut i męczę męża że idziemy do domu. Na szczęście to stan przejściowy, może jakoś te dwa miesiące przetrzymam.
          Pozdrawiam Magda
        • september_77 już myślałam, że tylko ja... 20.03.06, 12:56
          tak się czuję... Dosłownie jak słoń. Siedzę w pracy za biurkiem i ruszyć mi się
          nie chce. Głupio mi tak wędrować po firmie, bo wszyscy oczywiście komentują,
          np. "ale duża już urosłaś". I do tego kurtka ledwo mi się dopina, a większej
          nie mam, buuusad(( Byle do majasmile))
    • k_maja Re: 20.03.2005 - jutro pierwszy dzien wiosny??? 20.03.06, 12:11
      cześć dziewczynki!
      Ja też czekam z utesknieniem na słonko... I nie ma sad I też się czuję jak
      słonica - przy moim wzroście (158) wyglądam jak kulka sad Niby do pracy nie
      chodzę, ale mam korepetycje i jakoś tak niezręcznie się czuję z tym
      megasterczącym brzucholkiem. Nie mówiąc o tym, że ciuchów brak - biodra mi się
      trochę obtłuściły i nawet sporo ciążowych ciuchów odpadło sad a te co zostały,
      jakieś dziwnie obcisłe... Jeszcze ponad półtora miesiąca - kupować się nie
      opłaca. Trzeba jakoś przeżyć, choć znużenie ciążowe z wolna mnie dopada sad
      Idę dziś do gina - popatrzę na dzidzia, może się uspokoję - bo synek jakiś
      nieruchawy ostatnio... Ale się za to wysiedzę w poczekalni (średnio kolejki na 3
      godz) - coraz mniej wygodnie sad a pan doktor 100 inkasuje a na godzinę nie
      umawia - paranoja sad
      caluski dla wszystkich
      kasia

      Pinik - gdzie te zdjęcia!!????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka