Dodaj do ulubionych

nie chrzczone?

23.03.06, 22:56
Czy są tutaj maluchy które chrzczone nie będą?

Jak na taką decyzję zareagowali najblizszi?

Moja teściowa uważa że babcią dla Ali być nie może póki nie wezmę ślubu z jej
synem, no i dziecko koniecznie musi być ochrzczone!
Bez ślubu i chrztu rodziną nie jesteśmy.
Sodoma i Gomora w domu teściowej ale taka jest nasza decyzja i nie mam zamiaru
zmieniać jej bo komuś się widzi inaczej.
Moi rodzice nie przejeli się tym bo przecież jesteśmy dorośli, to nasze życie,
nasze dziecko i im wcale to nie przeszkadza.
Jak tutaj przekonać teściową do takiego obrotu sprawy? Łagodnie oczywiście.
Obserwuj wątek
    • bonkreta Re: nie chrzczone? 23.03.06, 22:58
      Moje dziecko jest nieochrzczone, a my nie mamy ślubu (i mieć nie zamierzamy).
      Na teściową obawiam się, że sposobu nie ma, poza tym, że po prostu się
      przyzwyczai wink
    • kasikk Re: nie chrzczone? 24.03.06, 07:21
      my nie mamy kościelnego
      nad chrztem się zastanawiamy z pobudek... hmmm... politycznych?
      • agnieszkaela Re: nie chrzczone? 24.03.06, 08:47
        Sprobujcie zrozumiec te osoby... dla nich to zupelnie nie do pomyslenia, ze
        mozna zyc bez slubu, bez chrztu. Moga z czasme sie przyzwyczaic, ale
        zaakceptowac bedzie trudno. Kiedys tez uwazalam, ze co kogo obchodzi jak ktos
        inny chce zyc. Ale obchodzi, zwlaszcza jak sa to bliskie osoby... Moja siostra
        zwiazala sie z facetem po przejsciach, z dziecmi... i nie chodzi tylko o to, ze
        nie beda mogli wziac koscielnego slubu, ale o cala ta "otoczke", problemy
        powiedzmy techniczne, nawet glupie-co ludzie pomysla. I skoro ja sie tym
        martwie, jak czuja sie nasi rodzice albo dziadkowie?
    • on-na Re: nie chrzczone? 24.03.06, 08:43
      Cóż, trudna sprawa... Każdy ma prawo do własnych przekonań, ale może by tak
      spytać quasi-teściowej czy w takim razie wykreśla Was całkowicie ze swego życia?
      I że w razie jej wylądowania w szpitalu macie do niej nie przychodzić, bo
      "niejesteście rodziną"?... A gdzie tu chrześcijańskie umiłowanie bliźniego???
      Może niech starsza pani trochę zweryfikuje swoje poglądy?? Powiedzcie, żę
      wychowacie dziecko w duchu tolerancji i że samo sobie wybierze religię, jak
      będzie dojrzałe smile U mnie tak rodzina mówiła.
    • pati775 Re: nie chrzczone? 24.03.06, 09:17
      a co zawazylo na Waszej decyzji ze sie nie pobierzecie i nie ochrzcicie
      dziecka ?
      tak pytam z czystej ciekawosci jesli moge oczywiscie smile)

      my to jestesmy tacy standardowi najpierw byl cywil rok potem koscielny jak maly
      mial 4 m-ce to go ochrzcilismy ale to jest kontynuacja naszej przysiegi
      malzenskiej i tego ze przyzeklismy wychowywac dzieci w duchu religii
      chrzescijanskiej wiec u nas to jest jakis tam ciag jedno wyniklo z drugiego

      no i powiem szczerze ze spokojniejsza jestem jakos tam w srodku wiedzac ze moj
      synek jest ochrzczony
    • sani14 Re: nie chrzczone? 24.03.06, 10:05
      my też należymy do tych par dla których ciąża nie jest powodem do ślubu ale
      raczej od początku byliśmy zdecydowani że dziecko ochrzcimy bo: jednak jesteśmy
      katolikami i nie zmeinimy wyznania a jeśli młody dojdzie kiedyś do wniosku że
      jest mu bliższa inna religia to przecież będzie mógł ją zmienić, chrzest nikomu
      raczej nie zaszkodzi a takie "zawieszenie" do czasu aż będzie wybierał
      świadomie spowoduje raczej że zostanie ateistą, no i zawsze to poszukiwanie
      może się skończyć w jakiejś sekcie...
      u nas sytuacja rozwinęła się tak że po rozmowie z księdzem o chrzcinach
      świadomie i dobrowolnie zdecydowaliśmy wziąć jednak ślub kościelny połączony z
      chrzcinami i stanie się to 29 kwietniasmile
      • azja811 Sani:) 24.03.06, 10:08
        to bardzo piękna data-moje urodzinki!Niech wam przyniesie szczęściesmile)
        • sasza71 Re: Azja811:))))))))))) 24.03.06, 20:04
          nie mysl,ze deptam Ci po pietach....wczoraj spostrzegłam,ze rodziłas w
          Mikołowie,gdzie miieszkam od niedawna,teraz-czytam sobie w chwili wytchnienia -
          maz przejal marudnego na maksa smile) Fila i co widze...29 kwietnia!!!!!moje i
          Twoje urodzinki,z tym ,ze mi stuknie duzo wiecej!!!a jak moge
          zapytac,mieszkałas kiedys w poblizu???pozdrawiam-Ola
          • azja811 Re: Sasza71:))))))))))) 25.03.06, 10:01
            No cos Ty!!!Też 29.04???Super fajni luidzie sie rodzą tego dnia no niebig_grin?I do
            tego bardzo skromni.A jak przeczytalam,ze z Mikołowa normalnie szoksmile))rodzilam
            tam bo do zeszlego roku mieszaklam w K-ch ligocie bo tam też studiowalam.Wogóle
            mikolów jest super jak i K-ce.Często odwedzam tamte strony,bo tam są wszycy moi
            znajomismile))Napisz mi coś więcej na privasmile))Serdecznie pozdrawiamsmile)))
            • sasza71 Re: Azja811:))))))))))) 25.03.06, 15:49
              i ja cała dekade spedzilam na Ligocie! najpierw akademikismile)-dwójka i siódemka,
              i pozniej juz powazniej,przy mezuwinka w Mikołowie mieszkam rok,nieopodal
              szpitala na Waryńskiego.Rodzilam jednak w K-cach.
              Napisze wieczorkiem na gazetowy adres,pozdrowienia!!!!
    • qbolina Re: nie chrzczone? 24.03.06, 10:26
      > Moja teściowa uważa że babcią dla Ali być nie może póki nie wezmę ślubu z jej
      > synem, no i dziecko koniecznie musi być ochrzczone!
      > Bez ślubu i chrztu rodziną nie jesteśmy.

      Jezu!!!! Aż mnie zatkało!!!!
      To nieslubne dzieci nie mają rodziców, idąc tym tokiem myslenia????!!!
      No nie komentuję. indifferent
    • azbestowestringi Re: nie chrzczone? 24.03.06, 12:21
      my nie chrzcimy bo nie wierzymy

      rodziny wiedza i nic nie mowia (przynajmniej nam)
      moja babcia tylko nie wie ale to dlatego ze by dostala zawalu jakby sie
      dowiedziala...
      na szczescie mieszka 4 tysiace km od nas big_grin
      • magalik Re: nie chrzczone? 24.03.06, 13:05
        Mnie tez zatkalo. Ja mam slubne i chrzczone dziecko ale przeciwko innym
        absolutni enic nie mam. dobrze ze babcia krucjaty nie zorganizowala. w glowi mi
        sie nie miesci ze mozna byc tak ograniczonym, zeby wnuczecia nie chciec bo
        nieslubne.
    • pati775 Re: nie chrzczone? 24.03.06, 17:09
      sani to cudowne ze maluch bedzie na Waszym slubie i do tego bedzie mial jeszcze
      swoja wlasna uroczystosc - naprawde zycze Wam wszystkiego najlepeszego !!!
    • sylwia_zi Re: nie chrzczone? 24.03.06, 19:17
      nie chrzczę bo nie wierzę.
      Co prawda mam do tego olewczy stosunek i powiedziałam, że mi wszystko jedno.
      Babcia sie przejela... zaczela sie pytac..
      Jednak samotnej matce i ateistce nikt dziecka nie ochrzci.
      No i już mam luz. Już mi dali spokój.
      Jak Martyna zechce to sama się ochrzci. Dziś to nie wstyd i nie rzadkość
      chrzest dla mocno dużych dzieci.
      • hautnah Re: nie chrzczone? 24.03.06, 19:56
        jesli sie nie wierzy to moze malo sensowny bylby chrzest, ale jesli ma sie choc
        iskre wiary w sobie, to dlaczego nie.

        ja ochrzcialam mala, jej ojciec ateista, ale nie mial nic przeciwko temu.

        a tak poza tym, moja kumpela chrzena julki powiedziala mi w dzien chrztu, ze
        jeszcze w zyciu nie slyszala, zeby ktos zalowal, ze go ochrzcili... ja tez nie
        slyszalam o czyms takim....

        ale tak w zasadzie to chrzes jest TYLKO sprawa rodzicow, a nie dziadkow lub
        kogos innego!!!
        • bonkreta Re: nie chrzczone? 24.03.06, 21:21
          > a tak poza tym, moja kumpela chrzena julki powiedziala mi w dzien chrztu, ze
          > jeszcze w zyciu nie slyszala, zeby ktos zalowal, ze go ochrzcili... ja tez
          nie
          > slyszalam o czyms takim....

          o, to ja jestem pierwsza wink
          i znam jeszcze parę osób...
          • hautnah Re: DO BONKRETA 25.03.06, 16:52
            moze to troche osobiste pytanie, ale dlaczego zalujesz, ze cie ochrzcili????
    • patoga Re: nie chrzczone? 24.03.06, 20:49
      No fakt żałować zapewne chrztu nie będzie ale dla mnie to nie ma sensu. Ja
      jestem nie wierząca a mój partner był do czasu kiedy hmmm poznał mnie smile nie to
      że go przekonywałam, tak ot sam z siebie.
      Nie cierpię księży, spotkałam na swojej drodze jednego jedynego normalnego
      księdza a reszta to się do szerzenia wiary nie nadaje! jak ma niby zbliżyć mnie
      do Boga koleś który obmacuje dziewczyny na zajęciach? (w podstawówce mieliśmy
      takiego księdza). Wiem że nie wszyscy są źli, ale zrazili mnie do siebie ci
      których znam.
      Po drugie nie chce mi się męczyć z załatwianiem szkółki przedmałżeńskiej -ja bym
      tam spokojnie nie wysiedziała bo wiem jakie głupoty tam wygadują (przynajmniej w
      moim mieście). Nie chce wysłuchiwać komentarzy księdza bo moje życie to moja
      sprawa i nie mam zamiaru spowiadać się z tego ile razy współżyłam, po cholere mu
      to? może jeszcze w szczegółach mam opisać?
      Dla mnie to jest jedna wielka szopka, nie chcę oczywiście urazić nikogo z
      wierzących takie jest poprostu moje zdanie.
      Owszem ceremonie są urzekające, weselicho to coś co się marzy chyba każdej
      kobiecie ale ja mogłabym pominąć część kościelną smile
      No cóż jeśli przez nieochrzczenie Alicja stanie się ateistką nie będę miała jej
      tego za złe.
      Przykro mi że teściowej jest przykro, że nie może nas zrozumieć ale jakoś musi z
      tym żyć. Oczywiście zapewniłam ją że Alicja będzie wiedziałą co to Bóg itd no bo
      nie da się tego ominąć i nawet nie mam zamiaru przed nią tego ukrywać.
      • pati775 Re: nie chrzczone? 24.03.06, 21:30
        patoga napisała:

        > Owszem ceremonie są urzekające, weselicho to coś co się marzy chyba każdej
        > kobiecie ale ja mogłabym pominąć część kościelną smile

        cywilne uroczystosci tez sa piekne i urzekajace i weselicho mozna po nich
        niezle wyprawic - ostatnio bylam na takim u moich znajomych. On juz bral
        koscielny wiec zostal im tylko cywilny ale panna mloda tak sobie to sprytnie
        urzadzila ze niczym nie odbiegal od koscielnego - bylo pysznie !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka