Dodaj do ulubionych

DO SDOMITRZ

10.04.06, 16:49
MAM PYTANIE CZY DOSTAŁAS KODY Z PAMPERSA.I JESZCZE JEDNO PYTANKO WYCZYTAŁAM
DZIS NA ALERGIACH ZE LECZYLAS DZIDZIE SWOJA NA CANDIDE BO JA MAM TEN SAM
PROBLEM CO TY JAK MOZESZ MI NAPISAC CZY UDALO CI SIE POZBYC TEGO I GDZIE
BYLAS U LEKARZA I CZY TWOJA DZIDZIA MOZE JUZ JESC WARZYWKA I OWOCE. BARDZO
PROSZE CIE O POMOC
Obserwuj wątek
    • sdomitrz Re: DO SDOMITRZ 10.04.06, 17:11
      Witaj,
      Dostałam kody - bardzo dziękuję. Napisałam Ci o tym na maila gazetowego czyli
      kali115@gazeta.pl.
      Może wiadomośc nie dotarła - czasem tak bywa. Dzięki Wam dziewczyny wysłałam
      już kody i czekam na zabaweczkę. (oczywiście musiałam dokupić kilka paczek
      pampersów, ale nie aż tyle smile
      Odnośnie candidy - niestety to jest takie cholerstwo, którego trudno się
      pozbyć, więc nawet nie oczekuję, że rezultat będzie natychmiastowy. W tej
      chwili Malutka je z warzyw tylko brokuły, dynię, cukinię, pietruszkę, por i
      kleik kukurydziany na Bebilonie Pepti. Owoców nie daję, ponieważ prawie po
      wszystkim (także jabłkach, marchewce, ziemniakach i buraczkach) Ją obsypywało.
      Poczekam z owocami jeszcze ze 2 miesiące (gdzieś czytałam, że tyle trzeba
      poczekać po uzyskaniu poprawy) Ponieważ marchew i ziemniaki są to warzywa,
      które należy wykluczyć przy candidzie, to raczej stawiam nie na alergię, a na
      reakcję grzyba. Oczywiście sama stosuję dietę (karmię piersią i Bebilonem 50 na
      50%) W tej chwili daję Jej sporą dawkę probiotyków (Beneflorę, Probiolac Plus
      na przemian - ponieważ lepiej się rozpuszczają w wodzie i nie zawierają mleka
      ani serwatki). Oprócz probiotyków właściwie nic nie podaję. Przestraszyły mnie
      dziewczyny na Forum Alergie i zrezygnowałam z podawania Nystatyny czy innych
      specyfików u tak malutkiego dziecka. Wkrótce zrobię ponowne badanie kupki i
      wtedy się dowiem, czy stosowane przeze mnie metody pomagają.
      Ale widzę poprawę - skóra jest o wiele lepsza. Lepiej się też zachowuje.
      U lekarza nie byliśmy. Informacje czerpię głównie z forum. Do dr Mikołajewicz
      niestety bardzo długie kolejki, a innych lekarzy któzy mogą z tym pomóc,
      niestety nie znam. Pediatrzy tą sprawę zaniedbują, a wręcz wyśmiewają próby
      pozbycia się candidy (!).
      Leczę też starszego syna, u niego już stosuję różne polecane specyfiki, a czy
      pomoże - zobaczymy. Nastawiam się na to, że to potrwa ok. 6 mies.
      • kali115 Re: DO SDOMITRZ 10.04.06, 17:35
        DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ MYSLE ZE U NAS TEZ BEDZIE LEPIEJ SEBASTIAN NIE JE NIC
        OPROCZ SINLAKA BEBILONU PEPTI IKASZKI RYZOWEJ IKLEIKU KUKURYDZIANEGO.
        POZDFRAWIAM
        • sdomitrz Re: DO SDOMITRZ 10.04.06, 18:34
          Wiesz, ja kaszkę ryżową wykluczyłam, bo zawiera cukier (zakazany przy
          candidzie). Można ją zastąpić kleikiem ryżowym.
          Sinlacu nawet nie wprowadzałam, ponieważ zawiera i glukozę i kwasek cytrynowy,
          który jest dość silnym alergenem. Oczywiście wszelkie herbatki także są
          wykluczone. Tylko woda i pierś.
          • kali115 Re: DO SDOMITRZ 10.04.06, 21:31
            dziekuje bo maly dzisiaj dostal wysypki na buzi i raczkach i jest czerwony jak
            burak .Zapytam cie jeszcze czy twoja dzidzia spi spokojnie bo moj budzi sierco
            jakis czasi okropnie płacze i strasznie sie rzuca az musze czasami podac
            czopka bo potrafi plakac nawet godzine.Pozdrawiam
            • sdomitrz Re: DO SDOMITRZ 11.04.06, 09:53
              Niestety Daruncia śpi też różnie. Je (pierś) co 2 godziny, a czasem nawet
              częściej. Też zaczyna od przewracania się, zrzucania kołderki, podnoszenia
              nóżek, a jeśli nie zareaguję, to zaczyna płakać. Przy piersi się uspokaja i
              zasypia. Nie wiem, z czym to może być związane - być może potrzebuje
              przytulenia w nocy, żeby poczuć mamę, a być może gazy męczą, bo jak jest w
              jednej pozycji, to nie odchodzą. Czytałam o tym gdzieś w necie - przy candidzie
              ludzie cierpią z powodu zwiększonego wydalania gazów.
              Płakać też może od tego, że coś zjadł zabronionego - jakiś alergen go drażni od
              wewnątrz.
              Wiem z doświadczenia - starszy synek tak miał, ale on to w ogóle miał
              nadwrażliwośc na wszystko - na światło, dźwięki, drażniły go też pokarmy - np.
              nie mogłam go "przepełnić" na noc kaszką. Musiał mieć chłodno w pokoju, żeby
              nie było mu za gorąco. Wiesz, to wynika podczas obserwacji. Działałam metodą
              prób i błędów i z pomocą intuicji matki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka