Dodaj do ulubionych

chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić

28.04.06, 10:27
patrzę na siebie w lustrze i aż mi smutno.Niby waga wróciła do normy zostało
jeszcze 1 kg, ale coś mnie przytłacza. Nie wiem co to takiego, ale czuję sie
beznadziejnie.
Otwieram szafę żeby coś ubrać i patrze w nią godzinami, w końcu zakładam to co
nosze prawie codziennie na spacery(spodnie koszulki i bluza).Myślałam że może
zakupy poprawią mi humor, ale z braku kasy też nie mogłam sobie poszaleć.W
końcu kupiłam sobie buty na rynku i nic mi lepiej.
Do tego dochodzi jeszcze perspektywa braku pracy, a tu w czerwcu kończy mi się
zaziłek dla bezrobotnych i z kasą krucho.Podania poroznosiłam , nik nie
dzwoni.sadNie wiem jak to będzie.Teraz mój mąż pracował jeszcze w oprócz szkoły
w przedszkolu ale od czerwca wszystkie tam dodatkowe zajęcia sie kończą.Nie
wiem jak my z jednej pensji damy radę biorąc pod uwagę fakt że kredyt za
mieszkanie jeszcze mamy do płacenia.
I tak wszystko po troch sie nie układa.
Czasami już jestem tak zmęczona że wszystko mnie denerwuje i nawet mi się nie
chce z nikim rozmawiać.Czyżby dopadała mnie jakaś depresja?
Cieszę sie chyba tylko z tego że mam śliczną zdrową córeczke, która jest moim
najukochańszym słoneczkiem.
wiem że muszę się trzymać ale po mału juz nie wiem jaksad
Obserwuj wątek
    • murken Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 28.04.06, 10:46
      Może razem pomarudzimy ? ,razem raźniej.U nas podobna sytuacja.Jestem na
      wychowawczym od początku roku,zasiłek wynosi tylko 400 zl.Mąż miał dobrą prace
      wiec sie zdecydowałam być z dzieckiem.Od kiku miesięcy niespodziewanie mąż nie
      dostaje zleceń i jest bardzo źle. Mamy troche oszczędności ,ktore topnieją z
      dnia na dzień i kredyt na mieszkanie do spłaty.
      Wiesz co ,musimy sie trzymać dla dla naszych dzieciaczków.Może akurat gwiazdy
      nam się źle ułożyły i horoskop finansowy nawala. A może warto zagrać w totka?
    • paulinka84 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 28.04.06, 17:51
      Głowa do góry! Nie jesteś sama!
      Ja właśnie siedzę, tłumię łzy w oczach, bo przed chwilą przyjechał teść po męża
      (rano zadzwonił, że przyjedzie bo mąż ma mu w czymś pomóc) i nawet nie wszedł
      się ze mną przywitać ani nie chciał zobaczyć jednego jedynego wnukasad(((
      Zrobiło mi się tak cholernie przykro, że chce mi się płakaćsad
      Chciałaby kupić sobie jakieś nowe ciuszki. Te, które mam sprzed ciąży są ładne,
      niezniszczone, nadal modne, ale.... bluzki wszystkie są za krókie. Po ciąży mam
      na brzuchu milion rozstepów, więc wystarczy, że podniosę rękę a już widać pół
      brzuchasad(((( Spódnice wwzystkie w sklepach są długości, której nie znoszę -
      7/8. Wyglądam w nich koszmarniesad
      Mam zniszczone ręce, bo ostatnie dnie spędzam w ogrodzie.
      Spacer z małym staje się stresujący, bo młody nie chce siedzieć w wózku tylko
      chce być noszony na rękach. W wózku strasznie płaczesad((((
      I tak mogłaym pisać i pisać. Albo dzisiejszy deszcz tak na mnie wpłynął, albo
      popadam w depresjesad
      • justin301 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 28.04.06, 18:03
        Jak wiecie u mnie też nieciekawie. Ciagle walcze z jakąś przeciwnością losu. Na
        dodatek wczoraj nie wyjaśniła się sprawa mojego doktoratu. Wysłałam papiery do
        firmy, która idealnie odpowiadałaby mi ze wzgledu na kilkuletnie doświadczenie
        w tej branży - było ogłoszenie w gazecie. jak mnie tam nie przyjmą to znaczy,
        ze nie znajdę tutaj roboty. Już zakomunikowałam mężowi, zę sie przeprowadzam.
        • azja811 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 28.04.06, 19:27
          Kurcze dziewczyny wiem,że moze będzie złe na to co Wam powiem,ale...to nie jest
          koniec świata.Cieszcie sie że macie zdrowe dzieciaki,że wy jesteście zdrowe.To
          Wam pozwoli na dalsze szukanie pracy i walkę z przeciwnosciami losu.Pieniądze
          szczęscie nie dają,ale bez nich nie można życ.Cieszcie sie że macie dwie ręce i
          nogi,że slyszycie,widzicie.Inni tego nie mają.
          Macie dach nad głową i co włożyć do garnka.Nie sposób narzekać,bo do tego
          zawsze będa powody.Trudniej jest sie cieszyć tym co mamy.
          Co z tego że rece zniszczone,praca w ogródku?Czy to nie głupi p[owód do złego
          nastroju?Inni tych rąk nie mają.
          To czy jesteśmy szczęśliwi zależy od nas,a nie od naszej sytuacji.Bycia
          szczęśliwym trzeba się nauczyć.
          • magalik Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 29.04.06, 07:33
            Azja, jasne ze masz racje, ale tak to juz jest ze przyzwyczajanie sie do
            polepszonej sytuacji jest zupelnie inne niz zejscie z jakiegos tam poziomu
            zycia i wierze ze mozna przez to zlapac dola. co oczywiscie nie znaczy ze sie z
            toba nie zgadzam, ale tez rozumiem dziewczyny ze musialy sie wygadac. kazda z
            nas czasami musi.
            nie moge was pocieszac bo u nas sytuacja finansowa choc nie jakas rewelacyjna
            to starcza na wiele rzeczy, choc czesto tez musimy wybtrac co kupic a co jest
            tak na prawde zbedne. ale mam nadzije ze wkrotce bedzie u was lepiej.
            3majcie sie
            • azja811 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 29.04.06, 16:00
              wiem że pieniądze moga byc powodem depresji.Rozumie to ale są wieksze życiowe
              dramaty i trzeba się tym pocieszać że moze być gorzej.

              Ale dla niektórych powodem do dołowania się są zniszczone dłonie praca w
              ogródku...wybacz ale jak to przeczytalam rece mi opadly i z trudem się
              powstrzymywalam zeby doslownie nie napisac co o tym myślę.
              • zombi_25 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 29.04.06, 16:25
                Dziewczyny Azja 811 ma 100% racje.Wy chyba naprawde nie wiecie jakie mozna mie
                problemy! Od bardzo dawna sie nie odzywałam ponieważ w styczniu tego roku nagle
                trafiłam do szpitala.Okazało się że mam guza mózgu wielkości 5 na 6 cm który
                zagraża życiu.Po 3 dniach pobytu w szpitalu usuneli mi to coś z głowy ale po
                badaniu histopatologicznym okazało się że jest to nowotwór złośliwy IV stopnia,
                czyli o największym stopniu złośliwości.Teraz jestem w trakcie lecznia, które na
                początek potrwa do października.Jestem już po chemii i naświetlaniach.Nie mam
                już połowy włosów i lekarze twierdzą że nie odrosną bo dostałam taką dawke
                naświetlań że już nie odrosną.Przy guzie który mam rokowania są takie że pozyje
                rok do półtora.Jak trafiłam do sztpitala w styczniu moja Gabrysia miała 3,5
                miesiąca więc same zobaczcie jakie ludzie mają problemy! Na szczęście NFZ
                zrefundował mi pierwszy etap leczenia, który wynosi 82 tys zł.Gdyby nie to to
                nie wiem co byśmy zrobili.Życie uczy pokory moje Drogie więc cieszcie się tym co
                macie!Ja też przez chorobe straciłam praca.Umowe miałam do połowy lutego.Miałam
                wrócic ale niestety wszystkie moje plany uległy zmianie.
                Pozdrawiam Was Wszystkie!
                Marta
                • ninjo Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 29.04.06, 16:30
                  sciskam mocno i zycze duzo sily!
                • azja811 Do Zombi_25 29.04.06, 16:45
                  Marta napisalam Ci maila na adres gazetowy.Odbierz go jak mozesz.Pozdrawiam
                  • justin301 Drogie Mamy 29.04.06, 19:25
                    Ja przynajmni8ej chciałam tutaj wylać moje małe żale. Zawsze cieszyłam się z
                    tego, co mam i nawet jak tylko mój mąż będzie pracowal to sobie swietnie
                    poradzimy. Moim malutkim problemem jest to, że nigdy nie bylam na jego
                    utrzymaniu. Moje życie nie było łatwe. Jak byłam w ciąży mój mąż miał straszny
                    wypadek. Każego dnia cieszę sie, zę mój mąż żyje i ma sie dobrze, a moje
                    dziecko ma ojca. Nieiwele brakowała a dzisiaj chodziłabym w wiadome miejsce.
                    Chciałam sie odrobinę wyżalic na forum, bo nie mogę tego zrobić nigdzie
                    indziej. jestem taką podporą w rodzinie np. dla mojej matki i ja jestem osobą,
                    która nie ma prawa sie skarżyć. O wypadku mojego męża nie wie nawet jego matka.
                    Sama sobie musiałam poradzić w tych strasznych dniach a na dodatek mój mąż byl
                    w szpitalu a ja musiałam organizować powrót mojej matki i siostry z Niemiec, bo
                    miał je przywieźć mój mąż. W sumie to jest mi bardzo dobrze. A w życiu nie było
                    mi łatwo, naprawdę.

                    Co do choroby naszej koleżanki - to rozumiem, że włosy nie odrosną. Ja mam
                    teraz niezbyt długie włosy ale moje siostry mają długie i ładne. Czy myślałaś o
                    peruce z naturalnych włosów? Jeżeli tak to moze jest taka możliwośc, żeby ci
                    ktoś zrobił a ja załatwię włosy? Tylko taka pomoc dla ciebie przychodzi mi do
                    głowy w tej chwili.
                    A poza tym to może można ci w jakis sposób pomóc?
                    Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze z twoim zdrowiem.
    • otaota Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 29.04.06, 19:35
      właśnie przeczytałam wszystkie odpowiedzi i nie chciałam aby to tak wyglądał jak
      wyszło.Było mi poprostu smutno że są takie a nie inne czasy a ja może nie będe
      potrafiła zapewnić przyszłości mojej córce.Cieszę się z tego że jest zdrowa i o
      tym pisałam.Przykro mi że Zombi_25 miała takie problemy, jednak mimo tego że
      pieniądze szczęścia nie daja to bez nich nie da się zyć.Nie wyobrażam sobie tego
      że nie znajdę pracy.Wiem że dam radę i muszę temu sprostać dla naszej
      Julki.Wierzę ze lada dzień zadzwonia do mnie z jakiejś szkoły i zaproszą na
      rozmowę.Muszę w to wierzyć i wiem że będzie dobrze.Czasem zdażają sie takie
      kryzysy jak miałam ostatnio i chciałam się tylko wyżalić.
      Przepraszam jeśli wzbudziłam tym co napisałam w kimś jakiś niesmak.
      no i wszystkim życżę zdrowia a najbardziej Tobie Zombi
      • hautnah Re: zycze nam wszystkim... 29.04.06, 20:24
        duzo zdrowia i sil!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        kurde, ja to rozumiem, ze czasem - nawet jak sie jest zdrowym - to ma sie juz
        wszystkiego dosc. oby takich dni bylo jak najmniej!!!!
    • on-na Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 29.04.06, 20:46
      Zombi, masz dla kogo żyć, trzymaj się mocno! Wysyłam Ci dobre myśli smile Przy
      raku trzustki też są rokowania kiepskie (przypadek mego kuzyna) a jednak udało
      się! Jest (odpukać) zdrowy! I Tobie się uda!
      • chelis Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 29.04.06, 21:48
        Dziewczyny, trzymajmy się wszystkie z naszymi małymi i dużymi problemami.
        Ale PROSZĘ, nie krytykujmy się za to, że nie cieszymy się tym co mamy,
        a "przecież inni mają gorzej"... Wtedy wygląda to tak, jakby nikt nie miał
        prawa narzekać ani czuć się zdołowanym, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto ma
        gorzej.
        A przecież czasem nas coś przytłacza, nawarstwią się problemy, problemiki i nie
        możemy już wytrzymać, wtedy nawet drobnostka nas całkiem frustruje i już nie
        mamy sił.
        Jedni są silni i ogromne przeciwności jakoś przechodzą, innych nawet drobne
        sprawy przytłaczają. I cierpią podobnie.
        Chyba nie powinniśmy oceniać kto czym się martwi i czy powinien czy nie...
        Najważniejsze jest mieć kogoś, żeby się tym podzielić i m o ż e uzyskać jakąs
        radę.
        Trzymajmy się.

        Beata
    • sylaba_01 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 29.04.06, 21:34
      Dziewczyny, głowa do góry, bedzie lepiej smile

      A Tobie, zombi_25 życzę dużo sił i powrotu do zdrowia. Trzymaj się smile
      • magalik Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 30.04.06, 06:23
        Zombi, ja na prawde nie wiem co sie pisze w takich sytuacjach, ale zycze Ci jak
        najlepiej. Twoj organizm mana prawde wielka motywacje zeby to prztrwac i mam
        nadzieje ze da rade.

        Chelis, bardzo podoba mi sie jak napisalas, fajnie to wszystko ujelas.

        buziaki dla wszystkich
        • zombi_25 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 30.04.06, 10:10
          Dziewczyny, to ja Was przepraszam że skrytykowałam Wasze problemy.
          Chciałam Wam tylko uzmysłowic że są naprawde poważniejsze problemy i podnieś Was
          troche na duchu.Sama zanim zachorowałam przejmowałam się wieloma rzeczami ale
          teraz są to dla mnie po prostu pierdoły.Nie doceniamy tego co mamy dopóki tego
          nie stracimy!
          Wiem że mam dla kogo życ dlatego nie poddam się! Wogóle nie dopuszczam do siebie
          myśli że jestem chora.Czasem tylko nie wytrzymuje i muszę sobie troche popłakac
          nad swoim losem.
          Trzymajcie sie ciepło!
          marta
          • paulinka84 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 30.04.06, 10:43
            Zombi 25 w jaki sposób mogłybyśmy pomóc?
            Dziewczyny może jakaś zbiórka finansowa na dalsze leczenie?
            Co Wy na to? I co na to zombi 25?
            • zombi_25 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 30.04.06, 10:46
              Dzieki Dziewczyny ale żadnej kasy nie przyjme. Póki co NFZ zrefundował mi
              lecznie a dodatkowo pomagają mi rodzice.
              Jeśli chcecie pomóc to pomódlcie się za mnie i to mi wystarczy.
              Pozdrawiam!
              • paulinka84 Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 30.04.06, 10:52
                Zombi 25 tak sobie teraz pomyslałam....
                Jeśli mogę zapytać, to w jakim szpitalu się leczysz? Wiem, że prof. Harat z
                Bydgoszczy jest dobry w tej dziedzinie medycyny.....
                • aisza24 Re: Zombii-trzymaj sie 30.04.06, 11:48
                  Twoja historia wywołala we mnie silne emoocje.Trzymam za Ciebie mocno kciuki z
                  wiara, ze wszytko bedzie dobrze. Przesylamy gorace buziaczki. Pomodle sie o
                  Twoje zdrowie na Jasnej Gorze
                  • zombi_25 Re: Zombii-trzymaj sie 30.04.06, 12:44
                    Dzięki Dziewczyny za wszystkie miłe słowa!
                    Jestem z Gdańska a lecze się w Gdyni.W moim leczeniu najważniejsze jest to zeby
                    naświetlania były jednocześnie z chemią.Niestety w Gdańsku NFZ nie ma podpisanej
                    umowy na refundacje mojego leku (temodalu) dlatego muszę dojeżdżac do Gdyni,
                    żebym mogła leczyc się tak jak jest to najbardziej skuteczne. Na szczęście mam
                    chemie w tabletkach, która jest o wiele lepiej tolerowana niż chemia dożylna i
                    dzięki temu nie wypadły mi wszystkie włosy.
                    Co do peruki to już ją mam. Mama kupiła mi właśnie z prawdziwych włosów.
                    Niestety jakoś nie mogę się do niej przekonac. Mąż mówi że wyglądają jak moje
                    ale ja się źle w niej czuje.Poza tym nie mogę na siebie w lustro spojrzec bo
                    oprocz tego że nie mam połowy włosów jestem strasznie gruba.W ciąży przytyłam
                    39kg a właściwie spuchłam.2 tyg po porodzie było już 20kg mniej.Jak zachorowałam
                    miałam jeszcze 12kg do zrzucenia ale od 4 miesięcy jestem na sterydach.Muszę je
                    brac bo dzięki nim nie robi się obrzęk mózgu.Niestety mają one wiele skutków
                    ubocznych, m.in: otyłoś, puchnięcie twarzy i szyji.U mnie niestety powoduja
                    wilczy apetyt stąd znów 20kg mam do zrzucenia.
                    Teraz nie myśle o chorobie tylko bardziej o tym kiedy znów będe szczupła.
                    Także mam też swoje "małe" problemy.
                    Pozdrawiam!
                    Marta
                    • justin301 Re: Zombii-trzymaj sie 30.04.06, 15:54
                      Niestety nikt z nas nie jest jak w motto do Komu bije dzwon - samiostną wyspą i
                      wokól nas są choroby i ludzkie nieszczęścia.
                      Moja historia jest taka - mój mąż 2 lipca podszedł biegać po parku. Podbiegł do
                      niego bandzior i niespodziewanie wbił mu nóż w klatke piersiową po lewej
                      stronie - jak mówił lekarz w szpitalu - tak się wbija nóż, zęby kogoś zabić.
                      Mój mąż zaczął sie bronić to jeszcze mu wbił ten nóż w lewą nogę w udo. Aój mąż
                      przeżył.
                      A teraz naprawia małemu spodnie, bo coś się suwak zepsuł.
                      Trzymam za ciebie kciuki. Pogadam z siostrami - może któraś z nich ma zamiar
                      zmienic fryzurę i zapytam fryzjera ile tego musi być na długość, zeby sie
                      nadawało. Bo przecież przez chorobę nie przestałaś być kobietą, co podkreślasz,
                      więc nie zaszkodzi chyba jak będziesz mogła mieć 2 fryzury.

                      W sumie możnaby popatrzeć na to z drugiej strony - choroba Cie dopadła jakjuż
                      miałaś dziecko więc mozesz być szczęsliwą mamą i niewatpliwie masz dla kogo żyć
                      i walczyć.
                      Ciągle pokazują w telewizji jakieś koszmarne programy, że ten cholerny NFZ nie
                      chce chorym ludziom refundować leczenia. Koszmar po prostu.

                      Znasz pewnie dobre serca Mam z tego forum i jak czegoś potrzebujesz to w
                      różnego rodzaju pomocy cośtam byśmy wymyśliły.

                      Jak moja siostra postanowi sie obciąć to napiszę na priva, zebyśmy obgadały
                      resztę.

                      Ściskamy serdecznie.
                    • desty2001 Do Zombii!!! 30.04.06, 17:29
                      Zombii, moja mama jest po 4 przerzutach(i po 6 operacjach).Na razie jest wszystko ok.Jeśli będziesz potrzebować wsparcia - pisz na maila.
                      Pozdrawiamy i życzymy duuuuużo zdrówka
                      Kasia, Kasi mama i Amelcia
    • otaota Re: chyba dopadł mnie kryzys:(- muszę pomarudzić 30.04.06, 19:07
      Zombi ja także jestem z Tobą.Nie wiem co czujesz ponieważ nigdy nie byłam w
      takiej sytuacji jak Ty.Jednak jakbyś potrzebowała jakiejkolwiek pomocy daj znać.
      Teraz przed Tobą otworzyły się nowe drzwi i faktycznie trzeba żyć daną chwilą i
      nie patrzec na to co będzie kiedyś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka