Dodaj do ulubionych

łóżeczko - klęska

04.05.06, 16:05
Pewnie Wy już macie łóżeczka w swoich mieszkanakch, a ja nie i to jest
właśnie klęska. Nastawiłam się na łóżeczko trystyczne Arti L2. Od 2 miesięcy
czekam aż dystrybutor przywiezie je do Polski. Co tydzień-dwa słyszę, że
jeszcze nie ma, może później. Moja córunia może pojawić się całkiem niedługo,
a może poczekać do końca miesiąca. Sama nie wiem co mam robić. Moge kupić
inne łóżeczko, ale żadne nie podoba mi się tak jak tamto. Moge też kupić
model wyżej tylko szkoda mi wydac o 100 zl więcej na bajery których nie będę
używać. Moge tez poczekać tylko że nikt nie daje mi gwarancji, że łóżeczka
przyjadą...
Kurcze, strasznie skołowana jestem i sama nie wiem co mam robić. Wiem, żalę
się ale komu mam się wyżalic jak nie Wam???
Obserwuj wątek
    • kapuhy_a Re: łóżeczko - klęska 04.05.06, 16:12
      Spokojnie ja też jeszcze nie mam łóżeczka...ale nie z przyczyn zamówieniowych
      tylko podejścia niektórych w mojej pracy...po prostu 2 miesiace to za mało na
      odświeżenie łóżeczka...codziennie odkładali na potem...bo przeciez to koniec
      maja więc co się będą śpieszyć???Dopiero jak powiedizałam,że materacyk musze
      zamóiwć to łaskawie sie wzięli...miało być gotwe na jutro a podobnież nie
      jest...zła jestem jak cholerka ael nic nie poradzę teraz...mogłam się sama za to
      wziąc i już dawno by było skończone,tylko wszyscy mi tak zrządzili,że farby
      itd...ale jakoś przy malowaniu pokoju nikogo ni było...:]uchhhhhh
      Też jestem zła łóżeczkowo więc wiem co czujesz big_grin Może w przyszłym tygodniu uda
      nam się odebrać nasze łóżeczka?stanie się cud ???
      • agus-ka Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 09:19
        Hej,
        ja w sobotę kupiłam łóżeczko. Po prostu mój facet stwierdził, że nie ma co
        czekać, kupujemy inne. Podoba mi się tylko brakuje kilku bajerów które chciałam
        mieć. No coż, widac nie można mieć wszystkiego. To co kupiłam wygląda tak
        www.allegro.pl/item101738533_nowe_lozko_kojec_2in1_arti_l_5_w_wa_.html
        Mam nadzieję, że dobrze będzie się sprawować. Daj znać jak tam Twoje łóżeczko.
        • kapuhy_a Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 09:30
          Ja swoje też odebrałam w piątek i od razu je skręciłam mimo że farba była w
          miarę świeża...ale nie mogłąm wytrzymać...cieszę się,że i Ty masz już łóżeczko
          choć nie takie jakbyś chciałą...moje w ogóle nie ma bajerów big_grin nawet szczebelki
          się nie wyjmują bo to takie malutkie łóżeczko.Ma 110cm długości więc jest na ten
          pierwszy rok...potem kupimy po prostu dziecięcą kanapkę i już...
          A swoją drogą tak się cieszę,bo nawet kolor udało mi się dobrać jak
          chciałam...teraz czekam tylko na ochraniacze i przybornik i materacyk ale z tym
          akurat nie ma problemu...po prostu odwlekam przyjazd materaca,bo chce zrobić
          zdjęcia jak już będzie wszystko a nie mam niestety własnego "oczka do
          pstrykania" Ale jakoś już jestem spokojna...dzisiaj piorę pościel maluszki i
          niech już wszystko czeka na nią big_grin
        • kapuhy_a A łóżeczko masz fajne 08.05.06, 09:32
          bo spokojnie możesz je zabierać jakbyście chcieli gdzieś jechać..nam zostanie
          albo spanie z małą albo kupno turystycznego na biegu :] nie pomyśleliśmy troszk
          ę...ale to nic :d
          • agus-ka Re: A łóżeczko masz fajne 08.05.06, 10:16
            Bardzo się ciesze, że Tobie też to zmartwienie odpadło i masz już łóżeczko dla
            Swojego Skarba.
            Ja od początku chciałam turystyczne i nawet innych nie oglądałam. Przekonała
            mnie kolorystyka no i fakt, że dziecko nie będzie wkładać rączek między
            szczebelki. Warunkiem była podwieszana podłoga, tak żebym niemowlaka nie
            musiała podnosić z samego dołu. Poza tym przy moim mieszkaniu nie ma mowy o
            żadny kojcu, więc łóżeczko sporadycznie będzie spęłniało też taką funkcję. I
            oczywiście kwestia wyjazdów. Ja moge się przespać gdziekolwiek, ale Maluszek
            musi mieć wygodnie, stąd mój wybór. Myslę, że w tym roku pojedziemy razem nad
            morze, łóżeczko przyda się na bank.
    • emmilka Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 11:18
      nie martw sie, mam znajomych, ktorych malec spi tylko w gondoli od wozka i w
      ogole łózeczka nie uzywaja

      ja co prawda mam lózeczko (tez Arti) ale za to malenstwu sie kompletnie nie
      spieszy...

      pozdrawiam
      Em i Bubu (9 maja - he he zarty)
      • kapuhy_a Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 15:32
        No włąśnei my będziemy musieli kupić kojec...chyba,że uda sie pożyczyć jakiś na
        taki krótki wypad...bo też morza szum nas woła...
        • agus-ka Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 16:30
          Morzesmile)) Sama chętnie pojechałabym już nad morze. Kiedy zamierzasz się tam
          wybrać? Ja myślałam o sierpniu.
          • kapuhy_a Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 19:17
            Ja też pomysłałam o sierpniu ale o końcówce...bo jak mam rodzić na koniec maja
            to chyba początek sierpnia to ciut za wcześnie...ale kto wie....
            • agus-ka Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 19:27
              No właśnie, ja mam termin na 23 maja. Chcemy się wybrać z Małą na Półwysep
              Helski co by się dziecko jodu nawdychało, a później może w Gdańsku trochę
              pobędziemy bo rodzice mojego faceta tam mieszkają, więc może nas na tydzień
              przygarną, a jak nie to u nas też jest fajnie bo mieszkamy blisko lasu.
      • agus-ka Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 16:29
        No niby tak można tyle, że mi się wydaje że w gondoli nie będzie Maleństwu tak
        wygodnie, bo materacyk jest piankowy a w łóżeczku ma gryczano-kokosowy.
        Teraz to jeszcze z tydzień chciałabym wytrzymać, mam nadzieję, że Mała nie
        pośpieszy się, w końcu dopiero w śreodę kończy 38 tygodnismile

        Który model łózeczka kupiłaś? Też dokupywałaś materacyk?
        • kapuhy_a Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 19:16
          Ja nie kupowałam łóżeczka tylko odnawiałam..mam łóżeczko zrobione przez
          pradziadka mojego męża czyli przez prapradzaidka mojej córeczki big_grin ale nie jest
          jakieś takie dziwne...normalne...i po odmalowaniu wyglada jak najzwyklejsze
          łóżeczko..tylko ta swiadomośc,ze to tatuś w nim spał big_grinbig_grin materacyk dostanę od
          znajomej bo ona miala dwa i jeden jest całkiem nowy gryczano-kokosowy i ten
          włąśnie do mnie przyjedzie smile

          My w piątek kończymy 38tygodni big_grin i też mam nadizeję,że jednak te dwa jeszcze
          poczeka...zwłaszcza,ze nie mam ochraniaczy na łózeczko i przybornika bo się
          szyją wg mojego widzimi się big_grin hcicałam taniej mieć coś fajnego ale wcale tak
          dużo taniej to nie wyszło big_grin bo nie chciałam kory tylko cieniutką bawełnę big_grin
          Ot kaprys ciężarnej...
          • agus-ka Re: łóżeczko - klęska 08.05.06, 19:30
            No właśnie, my ciężarne bywamy kapryśnesmile)
            Ja mam w tym turystycznym coś ala przybornik, a jak podwieszę podłogę to pod
            spodem tworzy mi się miejsce na różne rzeczy typu przewijak z czego strasznie
            się cieszę.

            Fajnie mieć takie łóżeczko z tradycją, to tak jak kiedyś suknie ślubne. To
            takie miłe wiedzieć, że coś ma duszę rodzinną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka