Dodaj do ulubionych

Junior jest baaardzo ruchliwy.

20.05.06, 19:24
I to do tego stopnia ,że z trudnem juz zmieniam pieluszke ,jesli mąż jest pod
ręką to prosze go o pomoc ,aby przytrzymał małego. Przewrot z pleców na
brzuszek wykonuje w ułamku sekundy.Bardzo mocno wierzga nózkami i czesto
pięta ląduje w kupie. Zabawki go ineresuja tylko na chwilke.Macie jakiś
pomysł na mojego synka ?
Obserwuj wątek
    • tin_t Re: Junior jest baaardzo ruchliwy. 20.05.06, 19:33
      ja podbijam, bo nasz junior też baaaaardzo ruchliwy. trzeba mieć oczy dookoła
      głowy! zabawki przez minutę, w ciągu pół sekundy jest w zupełnie innym miejscu
      albo stoi. kto ma pomysł?
    • w1paula Re: Junior jest baaardzo ruchliwy. 20.05.06, 20:26
      U nas to samo. A zmiana pieluchy wamaga co najmniej 4 osób, bo jedna zmienia,
      druga trzyma, trzecia trzyma zabawkę a czwarta robi głupie miny. A i tak nic
      nie pomaga. Chyba z 10 osób byłoby za mało. A tak na poważnie to Hubcik
      uspokaja się na chwilkę jak dostanie tubkę, buteleczkę z kremem, opakowanie
      chusteczek albo pampersa (oczywiście to zasikane są ciekawsze). Może jakoś
      wspólnie przetrwamy wygibasy naszych maluchów. Do góry głowy mamuśki
      • monismonis Re: Junior jest baaardzo ruchliwy. 20.05.06, 20:33
        ojj u nas juz od dawna (odkąd nauczył sie tak przekręcać z brzuszka na pleki i
        odwrotnie) to kazde ubieranie i zmiana pieluszki wymaga zwinnośc. Czasmi kończy
        się płaczem małego jesli koniecznie chce np. trzymać mopa lub przeturlac sie do
        płynu do kąpieli smile Myśle że nie ma sposobów na takie małe brzdące smile trzeba sie
        tylko uzbroić w cierpliwośc bo co to bedzie jak zaczną chodzić smile
      • kaliaa Re: Junior jest baaardzo ruchliwy. 20.05.06, 20:36
        he he i ja sie dopisuje ale u nas taka ruchliwosc trwa juz od dluzszego czasu,
        dlatego przewijanie, ubieranie itp najlepiej wykonywac na ziemi tj na
        przewijaku lezacym na ziemi bowiem tylko tak jest w miare bezpiecznie.
        Moja mala za to od trzech nocy budzi mnie po kilkadzisiat razy gdyz przekreca
        sie wlasnie tyle razy w ciagu nocy na brzuch, na czworaka kleczy i placze przez
        sen bo sie nie umie przez sen przewrocic do jakiejkolwiek wygodniejszej pozycji
        do spania. Noce dla mnie staly sie przez to koszmarne bo najlepiej zebym za
        kazdym, razem dawala jej po takiej pobudce cycusia, a ilez mozna dawc jej
        piers w nocy co 5-10 minut to juz PRZESADA lekko mowiac.
        Nie mam pomyslu jak zapobiec temu sennemu "czworakowaniu" sad
        ale jak tak dalej beda noce wygladaly to ja sie wykoncze sad
        • murken Kaliaa 20.05.06, 20:41
          U nas tez to się zdażyło. Mały w nocy zaczął płakać. Wstaje -a on na czworakach
          w łóżeczku płacze przez sen.
          • aciki Re: Kaliaa 20.05.06, 21:39
            Ja proponuję poznac wszystkich urwisów ze sobą - i niech sobie sami zmieniają
            pieluszki nawzajem, hihi. Bo rodzice juz nie dają rady, co znaczy, że Maksio
            należy do tego klubu.
            • tin_t Re: Kaliaa 20.05.06, 21:40
              hihihihi
            • asmi7 Re: Kaliaa 20.05.06, 22:40
              Mój Wojtek też zapisuje się do klubu - spełnia wszystkie warunki smile
              • monismonis Re: Kaliaa 21.05.06, 17:18
                U nas to samo! Któregos dnia weszłam do pokoju zobaczyć jak sobie spi a on na
                brzuszku z u niesionymi ramionkami i zamknietymi oczami płacze smile
                • kaliaa Re: Kaliaa 21.05.06, 17:58
                  no tak ale u was te przewroty na brzuch sa incydentalne a u mnie notoryczne!,
                  ale nie jest zle dzis tylko 10 razy w nocy sie tak obudzila wiec tylko 10
                  pobudek mialam, takze jestem wyspana ze ho ho smile
                  • murken Re: Kaliaa 21.05.06, 18:06
                    Obkładam juniora w łózeczku poduszkami po jedzeniu wieczornym i przed
                    zaśnięciem ,bo często przewraca sie na brzuszek i wymiotuje. Poduszki kłade tak
                    aby było w miare ciasno i żeby był unieruchomiony,dopóki nie zaśnie. Spróbuj,
                    może pomoże.
                    • efka30 Re: Kaliaa 21.05.06, 22:42
                      Hihi
                      Puchatek tez zapisuje sie do klubu smile)
                      Czsem gonie go po calym lozku.Zanim zmienimy pieluszke mija 5 -10minut smile)
                      Z ubieraniem to samo.+ placz bo strasznie nie lubi.
                      W nocy tez wedruje pocalym lozeczku i laduje na brzuszku.
                    • kaliaa Re: Kaliaa 21.05.06, 22:55
                      u nas to nie skutkuje
                      tez probowalam obkladani, maz ja kiedys "zasztalowal" tak jak to robi w swojej
                      pracy i ni cholerki nic to nie dalo
                      mala nie potrzebuje wcale miejsca do tego przewrotu
                      takze meczymy sie dalej sad
                      • malina.majka nasz sposob 22.05.06, 12:49
                        U nas tez przewijanie w locie wink bardzo pomaga wreczenie na te chwile jednej z
                        zabronionych rzeczy (pilot,komorka,itp)albo zabawki ktorej dawno nie bylo w
                        obiegu wink Pozdrawiamy
    • maretina Re: Junior jest baaardzo ruchliwy. 22.05.06, 14:02
      znam ten bol. zmiaa pieluchy to droga przez meke... a ubieranie? brrrrrrrrrrrrr!
      • tin_t Re: Junior jest baaardzo ruchliwy. 22.05.06, 20:09
        "zabronionych rzeczy (pilot,komorka,itp)" dokładnie tak samo wink)
    • murken Re: Junior jest baaardzo ruchliwy. 22.05.06, 21:47
      Dzisiaj przy przewijaniu po kupie była niezła gimnastyka dla nas wszystkich .
      Tato trzymał za nogi juniora a głowe unieruchomił miedzy swoimi kolanami
      (kleczał na łóżku).Udalo sie przewinąć na "czysto",bez zmiany poscieli.
      • aisza24 Re: Junior jest baaardzo ruchliwy. 23.05.06, 14:10
        He, he, he, te nasze żywiołki. Moj wykancza nas wszystkich, wieczorem padamy, a
        Maly nadal skacze, albo wstaje i zadowolony klepie w sciane. Na dworze nie
        usiedzi w wozku, tak go energia rozsadza. caly czas chce skakac, albo stawiac
        kroczki. w domu nie mamy chwili spokoju, wdrapuje sie po nas, raczkuje po calym
        pokoju. Ubranie go to nie lada problem, nawet w kapieli najchetnie stalby na
        nozkach i skakal. Zastanawiam sie, skad w tak malym dziecku taka energia .....?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka