Dodaj do ulubionych

nocniczek:)))

22.05.06, 22:16
Muszę się pochwalić - Zuzia zaczęła oszczędzać na pieluchach - siku i kupkę
robi na nocnik. Oczywiście nie zawsze ale jak się ją posadzi to stęka na
kupkę a siku to od razu leci i tak już prawie 2tyg. Dodam że babci kupiła jej
zwykły nocnik za niecałe 10zł a nie żaden grający - podobno takie sąsmile A to
wszystko za sprawą mojej koleżanki, tóra ma córcię starszą o 3tyg. od Zuzi i
już chyba ze 2 miesiące używa nocnika.
Obserwuj wątek
    • asmi7 Re: nocniczek:))) 22.05.06, 22:48
      Gratulacje dla Zuzi!
      U nas cały czas pieluszki i to pewnie jeszcze długo.
    • moniquev Re: nocniczek:))) 23.05.06, 09:40
      witaj
      u nas tak odkad stas skanczyl 6,5 miesiaca. na pol roczku dostal nocnik od
      chrzestnego i powoli go uczylam ,az teraz stas robi codziennie po kaszce kupke
      na nocniczek.najlepsze to ,to ze jesli wyjezdzamy gdzies z samgo rana i nie
      jest posadzony na nocnik to nie zrobi kupki w pieluszke caly dzien, taki
      nocnikowaty urwis z niego!
      pozdrawiamy monika i stas 29.09.2005
      • alciafedo Re: nocniczek:))) 23.05.06, 10:16
        my tez uczymy sie na nocniku
        calkiem dobrze nam idzie
        tez po kaszce jest kupa na nocniku z rana
        • tin_t Re: nocniczek:))) 23.05.06, 10:19
          kurcze, a jak utrzymujecie dzieciaki na tym nocniku? mój nie usiedziałby nawet
          30 sekund!
          • tin_t Re: nocniczek:))) 23.05.06, 10:19
            oczywiście dlatego, że taki ruchliwy! a u nas kupa też z rana po porannym
            karmieniu.
          • maretina Re: nocniczek:))) 23.05.06, 11:01
            tin_t napisała:

            > kurcze, a jak utrzymujecie dzieciaki na tym nocniku? mój nie usiedziałby nawet
            > 30 sekund!
            wlasnie. nocnik musialabym przykleic kropelka chyba...
            poza tym czytalam, ze nie jest dobrze dziecko za wczesnie sadzac na nocnik. nie
            potrafie podac argumentow, ale niedawno w gazecie o dzieciach byly grzechy
            ambitnych mam i wczesne nocnikowanie bylo jednym z nich. bylam zdziwiona
            czytajac to, nie wiem o co chodzi.w kazdym razie: na razie nie mysle o kupnie
            nocnika. to nie dla kajtka. 5 sekund w miejscu nie usiedzi,a kupki robi niemal
            w kazda pieluche.
            • lolita27 Re: nocniczek:))) 23.05.06, 11:38
              Nasza Zuzanka tez juz od 3 tyg robi siusiu i kupke na nocniczek z rana, czasem
              w dzien tez jej sie uda smile)
              Ja oczywiście sie bardzo z tego cieszę.... bo mała nie ma problemów z pupka i
              jaka oszczednośc na pampersach.
              Moja na poczatku tez nie chciała długo posiedzieć, teraz włączam telewizor,
              daje zabawke do łapki albo pampersa i jest ok.

              • maretina Re: nocniczek:))) 23.05.06, 11:41
                kurcze, troche zazdroszcze Wam tych spokojnych dzieci.... siedza w miejscu, nie
                lobuzuja, zyc nie umieracsmile
                za moijm synkiem nie nadazam oczami nawet)
    • pati775 Re: nocniczek:))) 23.05.06, 12:29
      maretin mam tak samo - choc maly dopiero tylko pelza smile

      nocnik to bedzie dla nas jakas wyzsza szkola jazdy
      a planuje go jak maly bedzie mial rok moze piltora
      • filimoni Re: nocniczek!!!!!!! 23.05.06, 13:38
        A ja z uporem maniaka odsyłam mamy które sadzaja na nocnik niemowlęta do
        książki "Dobra miłość" Eichelbergera i Samsona, oni tam dobrych parę stron
        poświęcają przedwczesnemu treningowi czystości . Wg nich wyrządacie swoim
        dzieciom wielką krzywdę.W skrajnych przypadkach skutki przedwczesnego treningu
        czystości mogą się ciągnąć za człowiekiem całe życie.
        Pozdrawiam-Ania
        • moniquev Re: nocniczek!!!!!!! 23.05.06, 13:45
          filimoni ale moj stas uwielba nocnik!gdyby go nbie lubil,bal sie to na pewno
          bym go nie sadzala!on uwielbia kiedy zrobi siusiu albko kupke i zaczyna mu grac
          melodyjka to nawet bije sobie brawo!kazdy wie czy jego dziecko wysiedzi na
          nocniku czy nie!moj stasio kiedy zrobi kupke to odrazu wstaje(ja caly czas
          siedze obok niego zeby nie wstal sam) i wiem ze juz zrobione!
          z ta ksiazka to tak samo jak z tym samodzielnym usypianiem jedni sa za inni
          przeciw, ja jestem za samodzielnym zasypianiem ale moj stas nigdy sam nie
          zasnal w lozeczki ,bo jest zbyt ciekawski i kiedy go odkladam odrazu nie jest
          spiacy. wiec kto chce niech sadza na nocnik a kto nie ,to niech nie sadza.
          pozdrawiam monika i stas 29.09.2005
    • otaota Re: nocniczek:))) 23.05.06, 13:46
      my już trenujemy od marca i kupa zawsze z rana + siuśki.Teraz musimy pomalutku
      zabrać się za popołudniowe nocnikowanie na siuśki
    • a-schulik Re: nocniczek:))) 23.05.06, 16:11
      Jestem w szoku ze juz uczycie dzieciaczki na nocniczki siadac!
      Ja zamierzam to robic dopiero po skonczeniu przez synia roczku albo i
      pozniej...ale coz kazde dziecko idzie wlasnym torem rozwojowym.


      A mama ktore zazdroszcza innym grzecznych dzieci chce przytoczyc slowa mojej
      przecudownej wykladowczyni z psychologii rozwojowej: najgorszym zyczeniem dla
      rodzicow malenkiego dziecka jest zyczyc im grzecznego dziecka!
      a dlaczego to juz same sie domyslcie...
      • guruburu na marginesie... 23.05.06, 16:20
        Co do tej 'grzecznosci' to mnie osobiscie szlag trafia jak sie co krok potykam
        o te 'grzeczne' badz 'niegrzeczne'... Sorry - ale 8-9 miesiecznie dziecko nie
        moze byc 'grzeczne' lub nie. Podobnie nawet 2 letnie i jeszcze nawet -
        kilkuletnie.Sa dzieci spokojne, żywiołowe, łatwo wpadające w złosć albo mali
        stoicy smile)) itp. itd. a jak slysze o tej grzecznosci....
        • maoli3 Re: na marginesie... 23.05.06, 16:53
          co prawda moje wcześniejsze doświadczenia są z bliżniakami,ale dołaczam się do
          opini że za wczesna nauka czystości może przynieść więcej złego niż dobrego tak
          było u nas,a presję wyyierała cała rodzina aby szybko sadzać na
          nocniczek.Skończyło się to tym że dla nich to była super zabawa zwiać z nocnika
          a kupki i siku było pózniej na podłodze-koszmar.Teraz nie mamy nocniczka i chyba
          jeszcze trochę potrwa zanim go będziemy używać
          • justin301 Re 23.05.06, 19:52
            My też się staramy na nocniczek. Czasem się udaje. Nie odbieram tego jako
            uczenie czystosci, ktore ma zaszkodzić. Też mnie tak uczyli a jakoś nie mam
            żadnych problemów na tym tle - chyba że w grę wchodzi skłonnośc do
            bałaganiarstwasmile)


            Co do Samsona to czy to nie on czasem jest oskarzony o pedofilię? Niezły
            ekspertsad. Nic tylko zaufać radom takiego miłośnika dzieci.
          • liniosek Re: na marginesie... 23.05.06, 20:05
            Moja mala nie siedzi jeszcze samodzielnie,ale nawet gdy by siedziala ja jeszcze
            bym ja nie uczyla ze siku sie tam robi.Czytalam takze w roznych pismach dla
            rodzicow i jest tam jednoznaczna opinia iz dziecko nalezy uczyc korzystac z
            nocnika jak ma skonczony roczek.Dziecko jak ma mniej niz roczek to nie ma
            kontroli nad wyproznianiem sie,i dlatego zalecana jest nauka gdy dziecko bedzie
            miec pelna swiadomosc ze chce mu sie siku lub kupke.Wiadomo ze nie ma na to
            okreslonej daty kiedy bedzie mialo swiadomosc,ale napewno bedzie to po
            ukonczeniu roku a tu juz rodzic zdecyduje kiedy.
            • filimoni Do justin 24.05.06, 11:42
              Tak to Samson jest oskarżony o pedofilię ale po pierwsze sprawa cały czas się
              toczy i nie wiadomo jak się skończy a po drugie widać ,ze nie czytałaś żadnej
              jego książki i nic nie wiesz o człowieku. A poza tym ,autorem książki ,o której
              pisałam jest jeszcze Eichelberger, któremu nic nie można zarzucić a metody
              pracy z dziećmi opracowane przez jednego i drugiego są stosowane na całym
              świecie. Ta książka bez wzgledu na to czy Samson jest winny czy nie ,jest
              najlepszą książką o wychowaniu dzieci jaka pojawiła się na polskim rynku i nie
              jest to tylko moja opinia. Jeszcze raz , bez względu na współautorstwo Samsona,
              wszystkim rodzicom ją gorąco polecam, to naprawdę wyjątkowa i bardzo mądra
              książka , która otwiera oczy na wiele spraw i czyni ludzi o wiele lepszymi
              rodzicami.
              Pozdrawiam- Ania
              • ninjo Re: Do justin 24.05.06, 11:52
                tzn. niestety akurat na Eichelbergera byla nagonka jakis czas temu. W zasadzie
                zdaje sie mial sprawe o zlamanie zasad, poniewaz zwiazal sie ze swoja
                pacjentka. mial duze klopoty
                ja akurat nie rozumiem takich restrykcji i szkoda mi go
                • magalik Re: Do justin 24.05.06, 14:53
                  ja wysadzam od tygodnia jak tylko zaczela sobie sztywno i bez zadnych probblemow
                  siedziec. jest tak ze jak do 2 min nie zrobi siku to ja sciagam - nic na sile,
                  probuje po pol gdzince i wtedy zwykle sie udaje. smiac mi sie chce bo mala tak
                  jakby rozumiala o co chodzi, jak sie wierci - (nawet po 5 sek) i nie chce
                  siedziec to juz zauwazlam ze jej sie po prostu nie chce siku i chocbym ja nie
                  wiem ile trzymala to nie zrobi, a tak jak ma zrobic to siedzi spokojnie i po
                  jakiejs minutce jest siku.
                  rozumiem ze to robienie siku na nocnik to nie jest swiadome, tyljo takie
                  'zlapane' przez nas, ale jakos ja nie mam problemow psychicznych zwiazanych z
                  sadzaniem na nocnik w wieku 8 mies i nie sadze zeby natalka je miala. a to co
                  pisza w gazetach to dla mnie troszke napedzanie kasy firmom produkujacym pampersy
                  aha, jestem przeszczesliwa kiedy mam do prania mniej pieluch - uzywam tetry
                • justin301 Re: Do ninjo 24.05.06, 20:46
                  Akurat Eichelbergera jest mi też szkoda ale jego zawód ma też tzw. deontologię
                  ( kodeks etyki ), której powinien był przestrzegać. Jakiś czas temu byl ciekawy
                  artykuł w Polityce na ten temat.
                  • ninjo Re: Do ninjo 25.05.06, 09:38
                    mi wlasnie Eichelbergera szkoda, a Samsona nieszczegolnie...

                    a co do kodeksu etyki danego zawodu to ogolnie uwazam, ze, jezeli ktos sie
                    decyduje na niego, to powinien ich przestrzegac
                    i teoretycznie rozumiem, dlaczego psychologowie nie powinni sie angazowac
                    emocjonalnie w relacje z pacjentami, ale jakos w tym przypadku do mnie to nie
                    przemawia smile))
              • justin301 Re: Do filimoni 24.05.06, 20:38
                Zasada in dubio pro reo przewidziana w kpk oczywiście jest mi znana a w życiu
                swoim przeczytałam wiele róznych książek i tych mądrych i tych głupich.
                Jakoś nie mam zaufania do psychologa, który jest oskarżony o takie rzeczysad.
                • justin301 do magalik 24.05.06, 20:44
                  Też mi sie coś wydaje, że to co teraz wypisują w gazetach jest bardzo na rękę
                  producentom pieluch. To trochę per analogiam jak z wypisywaniem lekow przez
                  lekarzy firm farmceutycznych, które ich własnie odwiedziły - teraz dermatolodzy
                  pieją pod niebiosa na temat emoilum.
                  dla producentów pieluch najlepiej byłoby gdyby dzici chodzily z pieluchami do 7
                  roku zycia.
                  Ja tam jestem zadowolona jak uda mi sie zaoszczędzić jednego pampersa. I myślę,
                  że ci ludzie, którzy chodza po smitnikach i szukaja w nich jakichs surowców
                  wtórnych też sa bardziej zadowoleni jak nie ma tam pamków iadomo z czym. A ja
                  tak osobiście też wolę wyrzucać tę zawartość do kibelka niż zawijać w
                  reklamówkę i wrzucać do kosza i latać wieczorem do kuchni z nosem przy szafce
                  czy czasem zapaszek nie dolatuje jakiś?
                  A tak z tym nocnikiem to mam też niezły ubaw jak babcia sadza małego na nocniku
                  a ten jej wstaje albo się wygłupia.

                  Jestem wyrodną matką, bo sadzam dziecko na nocniku. Tylko proszę nie donoście
                  na mnie bo jeszcze jaki sąd ustanowi mi jakiegos kuratorasmile)))

                  Ach, ileż plusów znalazłam.hi, hi ,hi
                  • pati775 Re: jeden pampek kosztuje jakies 0,40 gr 24.05.06, 21:02

                    • justin301 Re: jeden pampek kosztuje jakies 0,40 gr 24.05.06, 21:44
                      Mnie najtaniej wychodzi 0,51 zł - w życiu nie udało mi się kupic za 0,40 zl za
                      sztuke ( nie za 4, które stosujemy obecnie ).
                      Argument ekonomiczny póki co nie ma dla mnie jakiegoś wielkiego znaczenia i nie
                      ma charakteru przesądzającegosmile.
                      • justin301 "Dobra miłosć" 24.05.06, 21:48
                        Czytałam - kupiłam koleżance, która miała własnie urodzić dziecko i nie mogłam
                        wytrzymać i oczywiście przeczytałam uprzednio - niedobra ze mnie koleżankasmile)
                        • pati775 Re: "Dobra miłosć" 24.05.06, 21:53
                          justin301 napisała:

                          > Czytałam - kupiłam koleżance, która miała własnie urodzić dziecko i nie
                          mogłam
                          > wytrzymać i oczywiście przeczytałam uprzednio - niedobra ze mnie koleżankasmile)


                          i co powiesz? warta reklamy jaka robi tej ksiazce tu filimoni ???
                          zastanawiam sie nad kupnem chetnie bym przeczytala
                          • justin301 Re: "Dobra miłosć" 24.05.06, 22:18
                            Szczerze mówiąc ( czy też pisząc ) nie pamiętam bo czytalam to ponad półtora
                            roku temu - niewątpliwie jest to ksiązka dobrze napisana, bo przeczytałam ją w
                            2 wieczory ( tyle mialam czasu ).
                            Chyba nie zaszkodzi ją zakupić. Tyle tylko, że życie życiem a rady z książki
                            radami z książki smile. Mam oczywiscie w domu nakupionych książek na temat dzieci
                            tyle tylko, ze nie mam czasu ich czytaćsmile.
                            • filimoni Re: "Dobra miłosć" 25.05.06, 12:05
                              Napiszę jeszcze tylko tyle ,że to książka zupełnie inna niż wszystkie pozostałe
                              książki o tej tematyce jakie czytałam a z tytułu wykształcenia i chęci bycia
                              supermamą czytałam dużo.Ale to wszystko subiektywne odczucia, dla mnie jest
                              wyjątkowa ,wciąż do niej wracam i znam ja prawie na pamięć a dla justin to
                              książka jakich wiele ,czytała półtora roku temu i już nia pamięta...
                              • justin301 książki 25.05.06, 14:27
                                Może jestem dziwnym typem ale nienawidzę czytac tej samej książki dwa razy,
                                nawet "Braci Karamazow" i " Stu lat samotności" smile))))
    • malwinka35 Re: nocniczek:))) 25.05.06, 14:39
      Nie sadzam i nie zamierzam przynajmniej jeszcze przez rok sadzać na nocniku. W
      tej chwili sikanie czy robienie kupy jest na zasadzie zrobię jak mi się uda,
      albo chce, na świadome siku i kontrolowanie i tak trzeba poczekać. Moje
      bliźniaczki zaczęły robić świadomie siku do nocnika w okolicy 2 lat w dzień, w
      nocy jeszcze później.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka