Dodaj do ulubionych

coś smutnego:(

08.06.06, 20:32
w pracy mojego mężą jet woźny który miał wnuka, a miał dlatego że juz go nie
ma.Chłopiec miał 1,5 roku.aż mi smutno o tym pisać ale może ostrzeże to inne mamy.
w szafce jego mam trzymała różenego rodzaju płyny do mycia, proszki, do
podłogi itp(ja też to mam wszystko w kuchni, pewnie jak każda z nas)i mały
otworzył szafkę wyjął butelkę i się napił.Niestety wypił tego tak dużo że nie
dało się go odratować.Tak mi smutno z tego powodu, przecież nikt nie był tu
winiem.
Nie chciałabym nigdy być w takiej sytuacji.Kupiliśmy dziś taki "zatrzask na"
drzwiczki i dziś wszystko poprzekładałam do jednej zamkniętej szafki.
a to dla tego chłopczyka:
(*)(*)(*)
Obserwuj wątek
    • pati775 Re: coś smutnego:( 08.06.06, 20:37
      ja mam caly czas nadzieje ze mi starczy wyobrazni i zawsze bede o krok do
      przodu od mojego synka kiedy bedzie wpadal na tego typu masakrystyczne pomysly

      strasznie to smutne sad((

      (*)(*)(*)
      _______________________
      Licznik synka smile
      wrzesniowa mama 2005 smile
    • w1paula Re: coś smutnego:( 08.06.06, 22:14
      (*)(*)(*)
      • hautnah Re: coś smutnego:( 08.06.06, 22:15
        tragedia! ! !
        • malina.majka Re: coś smutnego:( 08.06.06, 22:21
          (*) (*) (*)
          • asmi7 Re: coś smutnego:( 08.06.06, 22:24
            (*) (*) (*)

            • tadziewczyna Re: coś smutnego:( 08.06.06, 22:48
              (*)(*)(*)
              • zitke Re: coś smutnego:( 08.06.06, 23:12
                [`]
              • aciki Re: coś smutnego:( 08.06.06, 23:15
                Niedawno zmarła moja znajoma, pani sędzia, która była w 5 miesiącu ciąży. Nagle
                dostała temperatury, w nocy, wezwali pogotowie, a lekarze dali jej tylko cos na
                zbicie temperatury i nie wzięli do szpitala. Następnego dnia temperatura
                wróciła, mąż zawiózł ją do szpitala sam i tam zdecydowano, że biorą ją na stół.
                Umarła na stole. Sa różne teorie, będą robić sekcję. Zostawiła męża, który
                osiwiał w kilka dni i 2 dzieci. Nie umiem zrozumieć lekarzy, nie spotkałam sie
                jeszcze z takim, który pomaga ludziom, bo to kocha. U mnie w mieście lekarze
                maja wszystko w dupie i strajkują. Osobiście gdybym mogła to wszystkich ich bym
                ustawiła pod ściana i rozstrzelała. Nie cenią ludzkiego życia.

                (*) (*) (*)
                • mloda25 Re: coś smutnego:( 09.06.06, 08:42
                  Boze straszne te historie,naprawde wspolczuje.
              • liniosek Re: coś smutnego:( 09.06.06, 13:45
                wielka tragedia!
    • aniapatryk Re: coś smutnego:( 09.06.06, 09:19
      (*)
      • ninjo Re: coś smutnego:( 09.06.06, 10:11
        (*)
    • qbolina ojej... :( 09.06.06, 10:29
      <">
      • magalik Re: ojej... :( 09.06.06, 12:11
        (')
        • meg251 Re: ojej... :( 09.06.06, 12:31
          Strasznie mi przykro...(**)
          Ps. Czy to było w Bydgoszczy?
          • otaota Re: ojej... :( 09.06.06, 14:37
            tak w Bydgoszczy a Ty meg też jesteś z Bydzi?
    • moniquev Re: coś smutnego:( 09.06.06, 12:42
      straszne (*) (*) (*) (*)
      moja kolezanka 2 dni przed dniem matki 2 raz poronila (teraz w 6 miesiacu
      mialaby synka) to dla jej aniolkow (*)
    • smeagoul Re: coś smutnego:( uważajcie na puzzle z pianki!! 09.06.06, 13:28
      Ogromnie współczuję - straszne to co sie stałosad
      Ale uważajcie na puzle piankowe- wczoraj mały bawił się na puzzlach takie 1,5 cm
      grubości i wiecie co ugryzł kawałek i zaczął sie dławic!!!! obok niego było już
      kilka innych odgryzionych kawałeczków- chwila nieuwagi- dosłownie- przezyłam
      SZOK!!!! na szczescie wszystko skończyło sie dobrze.
      • asia_mod Re: coś smutnego:( uważajcie na puzzle z pianki! 11.06.06, 22:04
        Na nasze maluchy cały czas czyha jakieś niebezpiczeństwo, mam nadzieję, że
        zawsze zdążę przed mioim małymDzieciaczki naprawdę wymagają nieustannej
        obserwacji i kontroli, przekonuję się o tym codziennie...
    • zuzannap3 Re: coś smutnego:( 11.06.06, 21:20
      (*)(*)(*)
    • on-na Re: coś smutnego:( 12.06.06, 08:00
      sad okropne... My na urlopie trafiliśmy do sklepu, gdize sprzedawali mnóstwo
      zabezpieczeń: do gniazdek, drzwi, szafek, szaf, na lodówkę itp. Kupiliśmy! A w
      IKEA też sprzedają takie systemy, nazywa się to PATRUL, polecam. Aha, w
      Rossmanie też bywają, nie pamiętem nazwy, ale są takie "odbijacze" gumowe do
      nalepienia na narożniki stołów, czy ław(przynajmniej dziecko nie rozetnie głowy,
      skończy się najwyżej guzem), sprawdza się. Jak mała zacznie pełzać to chyba oczu
      dookoła głowy dostanę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka