Dodaj do ulubionych

Niby katar....

14.08.06, 20:37
Mój synek głównie w nocy ma zatkany nosek i zalega mu flegma - jest to
cholernie uciążliwe dla niego - budzi się i płaczem, i dla mnie. Zakrapiam mu
nosek wodę morską, na noc smaruję maścią majerankowa pod nosek, wieszam mokre
pieluchy, często układam na brzuszku i nic - czy któraś z Was ma podobny
problem i jak sobie radzicie? Lekarz nie stwierdza przeziębienia, a ja nie
wiem jak mu pomóc - męczy sie biedactwo...
Obserwuj wątek
    • dollores1 Re: Niby katar.... 14.08.06, 21:27
      Jeśli to sapka to należy:
      1) obniżyć temperaturę w mieszkaniu - powinna wynosić od 18 do 20 stopni
      2) mawilżać - np. wieszając mokre pieluchy nad łóżeczkiem
      3) układać dziecko pod kątem 30 stopni w łóżeczku (podkładając coś pod materac
      lub nogi łóżeczka)

      Jesli to katar:
      1) często oczyszczac nosek - sól fizjologiczna, oczyszczenie noska gruszką /
      fridą i psiknąć nasivinem dla niemowląt 0,01%, maść majerankowa pod nosek
      2) często układać na brzuszku
      3) układac dziecko pod kątem w łóżeczku
      • zu2ka Re: Niby katar.... 15.08.06, 11:43
        Wszystko to robię plus opukiwanie plecków - i nic....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka