22.08.06, 12:48
no właśnei- potrafię przespać cały dzień z przerwami na jedzenie, a jesli
przetrzymam cały dzień( tak jak teraz gdy pracuję) to wieczorem jestem nei do
życia i 9 godzin snu mi w ogóle nei wystarcza...
w ogóle..zasypiam na siedząco- właśnei przed chwilą się ocknęłam...
czy jestem sama, czy moze jeszcze któraś z Was ma takie samo samopoczucie?
Obserwuj wątek
    • je Re: spaaać 22.08.06, 12:57
      też tak mam i miałam w poprzedniej ciąży. Udao mi się przechodzić dzień, ale
      około 18:00 zapadałam w sen, tak 2 godz, potem znowu o 22:00 aż do rana.
      Pamiętam, że tak po 4 miesiącu przeszło, spałam potem normalnie, o ile sen z
      coraz większym brzuchem jest normalny wink
      Teraz też mi sie chce spać, ale to też z powodu małego dziecka. córka potrafi
      wstać po 5 rano. Póki co staram się wcześnie chodzić spać. Oby można się było
      wyspać na zapas.
    • kajsko Re: spaaać 22.08.06, 13:04
      ja tez tak mam, az sie dziwie, ze jakos daje rade wysiedziec w pracy, skoro w
      weekend padam!

      [url=www.szipszop.pl]https://www.szipszop.pl/tickers/7432.gif
      [/url]
    • doso1 Re: spaaać 22.08.06, 13:25
      Ja niestety tez zasypiam na stojaco. Caly dzien chodze nieprzytomna, a potem
      wieczorem jak na zlosc nie umiem zasnac sad A jak mnie mlody lub cos innego w
      nocy obudzi, to znow sie mecze z zasnieciem. Probowalam juz nie spac w dzien,
      zeby lepiej bylo wieczorem, ale efekt byl taki sam a ja jeszcze bardziej
      zmeczona. w pierwszej ciazy tez mialam spiaczke, ale ona jakos w tym czasie juz
      minela. A poza tym moglam sobie pozwolic na spanie do woli. a teraz przy
      niespelna 11-miesiecznym brzdacu, to moge sobie tylko pomarzyc. Mam nadzieje,
      ze to wreszcie kiedys minie (ale nie dopiero za 5 czy 6 m-cy).
      A tak przy okazji to macie jakies sposoby na postawienie sie jakos na nogi?
    • marysiowamama Re: spaaać 22.08.06, 13:27
      Też tak mam niestety nie mogę uprawiać tego procederu do woli, bo np.gdy zasnę
      na kilka min.dostaję łopatką po głowie...
      Dodam że w poprzedniej ciąży też tak miałam. Spałam całe 9m-cy. I nie wiem czy
      to się potem przekłada na upodobania senne Dzidzi, ale moja Marysia urodziła
      się okropnym śpiochem. Nie zarwaliśmy przy niej ani jednej nocy. Wiem że to
      brzmi jak bajka i liczę drugi raz na takie szczęście. Tyle że Mała spała z nami
      i cyca łapała przez sen. Jako noworodek wstawała 10-11rano...
    • kania_kania Re: spaaać 22.08.06, 13:34
      Mam identycznie.

      Przesypiam 18 godzin na dobe. Moj maz w weekend patrzyl na mnie z podziwem.

      Zeby bylo mi latwiej uncertain mam niskie cisnienie i w te co bardziej deszczowe dni
      praktycznie nie wychodze z lozka, bo mam zawroty glowy i zdarza mi sie zemdlec.

      Moja gin na razie obstawia, ze w okolicach 13 - 14 tygodnia powinno sie
      wyrownac, ale ja majac w pamieci pierwsza ciaze, to raczej mysle, ze tak bedzie
      do porodu... Wtedy tez mialam niskie cisnienie i nawet w 35 tc przesypialam
      prawie cala dobe.

      Na razie moje samopoczucie, zwlaszcza sklonnosc do omdlen skutecznie uwiezily
      mnie w domu. Aczkolwiek patrzac na to, co jestem w stanie zrobic w ciagu dnia w
      domu doszlam do wniosku, ze w pracy nie mieliby ze mnie pozytku uncertain.

      Moja znajoma ze smiechem ostatnio stwierdzila, ze organizm probuje wyspac sie na
      zapas... Moze cos w tym jest? Z Mlodym tez przespalam cala ciaze, a pozniej
      dawal mi niezle w kosc. Mloda byla idealem, zarowno pod katem mojego
      samopoczucia w ciazy (skonczylam liceum), jak i jej zachowania po urodzeniu
      (zdalam mature).

      No nic. Pozyjemy zobaczymy.

      Zycze wysypiania sie i zaraz ide do lozka...

      Kania
    • bocianowa Re: spaaać 22.08.06, 15:09
      Mi juz prawie minęło. Czsem tylko mi się zdarzy przykimać w dzień, dosłownie
      przykimać, bo wystarczy mi z 15-20 min i jestem jak nowo narodzona smile
      Oczywiście w pracy ciężko to zrealizować, ale jakoś sobie radzę.
      Teź mam troszkę za niskie ciśnienie, więc ratuję się dwiema małymi kawkami
      dziennie. Na szczęście zaczęła mi "na nowo" samkować, bo do tej pory raczej jej
      smak i zapach przyprawiał mnie o mdłości. Te też na szczęście minęły.
      Powoli zaczynam z pełną przyjemnością cieszyć się ciążą.
      Życzę Wam również takiego spokoju wink
      Pozdrowienia
      • dziegielek Re: spaaać 22.08.06, 19:39
        Ja też mam niskie ciśnienie i senność straszną. Nie jestem w stanie wstać przed 9 rano. Potem jao tako funkcjonuje a tak od 17 marze już tylko o podusi.
    • nekokoneko Re: spaaać 22.08.06, 21:07
      no cóż..wróciłam do domu- była godzina 15. przebrałam się w pidżamę i położyłam.
      no i wstałam o 19.30- żeby zjeść. wcześniej próbowałam się obudzić kilka razy,
      ale nie mogłam otworzyć oczu! poza jednym razem, gdy wstałam do łazienki i po
      drodze sprawdziłam godzinę. była 6 a mi się uroiło że to już rano, a nie 18!!
    • nekokoneko Re: spaaać 23.08.06, 11:58
      eh- jest ciemno i padał deszcz- tym bardziej mi się chce spaćsadsad
      jestem wiecznie głodna, a mój całkiem widoczny brzuszek mi czasem nawet ciąży-
      zważywszy na to że przed ciążą byłam chudzielcem, to teraz sie dziwnie czuję.
      cały czas też czekam z niecierpliwością na regularne ruchy maleństwa- no ale
      jeszcze sobie pewno poczekam.
      mam shizy- boję się czy coś się maleństwu nie stało itd. zwłaszcza ze wizytę mam
      dopiero pod koniec września- a na usg pewno kolejny miesiąc będę czekała..
      jestem bardzo zniecierpliwiona.. cały czas czekanie na coś- staram się o tym nie
      myśleć, ale czasem się nie da.
      ponadto remont mieszkania, który dopiero raczkuje mnie dobija.
      i w ogóle jest mi źlesad
      • ola33333 Re: spaaać 23.08.06, 12:29
        Dziewczyny, jak teraz jeszcze mozemy to wyspijmy sie za wszystkie czasy !
        Wlasnie jestem na zwolnieniu z powodu przeziebienia. Sniadanko o 12.30, bo
        dopiero wstalam. Trzeba sie porozpieszczac jak jeszcze mozna. Od lutego pewnie
        nie bedzie juz czasu..

        Pozdrawiam Was serdecznie !!
    • donzab81 Re: spaaać 23.08.06, 13:30
      Mi właśnie też coś włączył się śpioch -dziadek zabrał małego do miasta a ja idę
      się położyć.Dobranoc.
    • anntenka Re: spaaać 23.08.06, 22:58
      kurcze a u mnie sie dzieje cos dziwnego
      zawsze potrafilam spac do 15 a w wakacje to juz norma ze do 15 spalam (jestem
      nauczycielka wiec mam wakacje wolne)
      a teraz nie moge dluzej niz do 10 bo sie budze i juz nie umiem zasnac co kiedys
      bylo nie do pomyslenia
      spac chodze kolo 24-1 w nocy i wydawaloby sie ze bede spac do poludnia
      a najgorzej jest jak przebudze sie kolo 6.30 jak M wychodzi do pracy - potem to
      juz nici z glebokiego snu
      a ja myslalam ze teraz jak juz oficjalnie moge spac ile wlezie to bede spala
      a tu natura ma inne plany sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka