Mam pytanie o zieloną szkołę. Czy Wasze dzieciaczki były już na takowej? Jak
sobie poradziły? Mój synuś (jest trochę energiczny i czasami przychodzą mu do
głowy naprawdę niesamowite pomysły), ma jechać w kwietniu, i nie powiem
trochę się denerwuję, wiem że sobie poradzi, ale.... Nie martwię się tym, że
wyjeżdza z domu, bo praktycznie prawie całe wakacje i niemalże ferie, spędza
gdzieś z dziadkami, ale tym że nie wyjeżdzał nigdy sam, to będzie prawdziwy
egzamin dla niego

. Zwłaszcza z zachowywania się "pożądnie" i poradzenia
sobie samemu z dala od domu. Naszczęście jadą tylko na 6 dni, więc nawet jak
nie będzie kąpany przez ten czas to też mu się pewnie nic nie stanie

.
Ale muszę wam powiedzieć, że mimo tych wszystkich moich obaw, nie wyobrażam
sobie, zeby nie pojechał na taką eskapadę (swojego młodego) życia. Zresztą on
już tak niecierpliwie na nią czeka, więc jest już chyba na to gotów....
A u Was jak jest? Jesteście już po czy jeszcze przed Zielonymi szkołami? I
jak tam Wasze nastroje?