mika_p
25.09.06, 00:25
Zapisaliśmy Juniora na judo - dwa razy w tygodniu po godzinie, dojście
niecałe 10 minut. Judo jest ogólnorozwojowe, Juniorowi się przyda trochę
cwiczeń na koordynację.
Zrezygnowaliśmy za to z dodatkowego angielskiego w szkole. W zeszłym roku był
to dwugodzinny blok jednego dnia bezpośrednio po lekcjach (dodatkowo płatne,
z inna pania niż pojedynczy angielski dla wszystkich w klasie). W tym roku
zaproponowano nam dwa razy po godzinie (co jest do przełkniecia), ale za to
2, 3 godziny (lekcyjne) po lekcjach. Mimo że szkoła jest bliziutko, to raczej
bez sensu - za długo, zeby siedziec na swietlicy, za krótko, żeby zrobić cos
konkretnego z czasem, czyli wrócić do domu, odpocząć, odrobic lekcje, zebrac
się i iść ponownie. A popołudniowe odrabianie lekcji to kiepski pomysł.
I tym sposobem z angielskiego nie skorzystamy.