Dodaj do ulubionych

Zajęcia dodatkowe

25.09.06, 00:25
Zapisaliśmy Juniora na judo - dwa razy w tygodniu po godzinie, dojście
niecałe 10 minut. Judo jest ogólnorozwojowe, Juniorowi się przyda trochę
cwiczeń na koordynację.

Zrezygnowaliśmy za to z dodatkowego angielskiego w szkole. W zeszłym roku był
to dwugodzinny blok jednego dnia bezpośrednio po lekcjach (dodatkowo płatne,
z inna pania niż pojedynczy angielski dla wszystkich w klasie). W tym roku
zaproponowano nam dwa razy po godzinie (co jest do przełkniecia), ale za to
2, 3 godziny (lekcyjne) po lekcjach. Mimo że szkoła jest bliziutko, to raczej
bez sensu - za długo, zeby siedziec na swietlicy, za krótko, żeby zrobić cos
konkretnego z czasem, czyli wrócić do domu, odpocząć, odrobic lekcje, zebrac
się i iść ponownie. A popołudniowe odrabianie lekcji to kiepski pomysł.
I tym sposobem z angielskiego nie skorzystamy.
Obserwuj wątek
    • avill Re: Zajęcia dodatkowe 26.09.06, 11:32
      Podłączę się pod ten wątek i zapytam, na jakie zajęcia dodatkowe chodzą wasze
      dzieci? Jak przekonać 8 latkę do zajęć dodatkowych? Moja córka generalnie
      nastawiona jest na nie, na wszelkie zajęcia dodatkowe. W czasie świetlicowym,
      który jest podobno nudny, chodzi na kółko teatralne (w miarę chętnie) i
      ostatnio podjęłam próbę z tańcem towarzyskim (była dopiero na 1 zajęciach). Ma
      też 2 razy w tygodniu angielski w domu po 45 min i raz w tygodniu basen.
      Uważam, że dysponuje czasem i możliwościami, aby uczestniczyć jeszcze w innych
      zajęciach, ale ona stawia kategoryczne NIE. Niedaleko domu mamy Pałac Młodzieży
      z wieloma ciekawymi zajęciami, chodziła już w przedszkolu do dziecięcego
      zespołu tanecznego KRAJKI, w zeszłym roku do zespołu tańca nowoczesnego, ale
      oczywiście bardzo niechętnie.
    • zaza_kr Re: Zajęcia dodatkowe 26.09.06, 12:52
      Judo... wielkie marzenie mojego syncia, przynajmniej w tym rokusmile. Ale niestety
      nie zapisałam go na takie zajęcia. Chodzi za to 2x w tyg na basen (raz nauka,
      raz rekreacyjne pływanie), 2x w tyg ma zajecia w Szkole Pamięci (i szybkiego
      czytania), co uważam że bardzo mu się to przyda, zresztą on to uwielbia. I
      jeszcze w sobotę rano ma zajęcia sportowe (sekcja narciarsko-snowbordowa),
      teraz są to rowery lub ćwiczenia na sali gimnastycznej, jeżeli pada. W zimie
      wyjazdy na narty. W ciągu całego tygodnia ma wolne popołudnia w środę i piątek.
      Miałam wielkie plany (jeszcze w czerwcu) żeby od wrzesnia chodził na angielski,
      niestety wybraliśmy inną formę zajęć dodatkowychsmile. Przedewszystkim dlatego, ze
      za angielskim jakoś nie przepada, może w przyszłym rokusmile.
      Ja na zachęte po pierwsze zawsze szłam z nim na takie zajęcia próbne i jeżeli
      by mu się nie spodobało znależlibyśmy coś innego, po drugie dokładnie mu
      tłumaczyłam na czym polegają takie zajęcia, czego może się nauczyć i jaką z
      tego będzie miał korzyśćsmile
      • avill Re: Zajęcia dodatkowe 26.09.06, 13:24
        A jak oceniasz zajęcia w Szkole Pamięci? Może to za wcześnie na ocenę, dopiero
        początek roku szkolnego... Byliśmy na takich zajęciach pokazowych i sporo mi
        się tam podobało, ale były minusy, które tę właśnie szkołę przekreśliły.
        Zastanawiam się nad poszukaniem innej tego typu w Łodzi, ale brak mi informacji
        od rodziców dzieci, które na takie zajęcia chodziły.
        • zaza_kr Re: Zajęcia dodatkowe 26.09.06, 14:06
          Dokładnie jest jeszcze za wcześnie na ocenę. Ale znajomej córka chodziła do
          takiej szkoły i były obie bardzo zadowolone. Z kilku takich szkół w K-wie
          wybrałam Szkołę Pamięci Wojakowskich, wydają się bardzo rzetelni, pozatym
          prowadzą już takie kursy od kilkunastu lat. Najmłodsza gr dzieci to właśnie 8-
          10 lat, w grupie jest ok 8 osób . Czy za wczesnie? nie wiem, wydaje mi się że
          jednak nie, przynajmniej dzieciaczki uczą się wykorzystywać swój mózg w
          większym procenciesmile, co napewno ułatwi naukę i rozwinie wyobraznię,
          kreatywność... Ja widzę wiele plusów, a minusy? narazie nie zauważyłam ich.
          A jakie Ty masz obiekcje, co Ci się tam nie podobało? Czekam na info, to zwrócę
          na to większą uwagę.
          • avill Re: Zajęcia dodatkowe 26.09.06, 15:00
            Moje minusy dotyczyły prowadzenia zajęć. Na pokazowej lekcji była grupa dzieci
            ok. 15, w wieku 8-11 lat. Pani prowadząca pracowała głównie z tymi aktywnymi
            dziećmi. Na moją uwagę, że nie angażuje wszystkich dzieci powiedziała, że na
            właściwych zajęciach są grupy 10 osobowe i łatwiej trafić do wszystkich dzieci.
            W zasadzie tak, ale lekcja pokazowa powinna mnie do tych zajęć zachęcić a nie
            zniechęcić. Poza tym materiał do szybkiego czytania, dała dzieciom tekst o
            mumiach egipskich, wg mnie zdecydowanie za trudny, niezrozumiały dla 2-
            klasistów, starsze dzieci poradziły sobie bardzo dobrze. Na pytania również
            odpowiadały dzieci starsze, najbardziej aktywne. Grupy mają być 10 osobowe i
            znowu 2-4 klasa i co ten sam materiał? Podobała mi się nauka ortografii i
            sprawdziłam na córce, pamięta wszystkie wprowadzone tam słowa. Ale pytanie moje
            jak długo. Czy ta metoda zapamiętywania jest skuteczna? Generalnie
            skorzystałabym z takiej szkoły, ale musiałby ktoś inny prowadzić i przekonać
            mnie, że warto.
    • sophie05 Re: Zajęcia dodatkowe 26.09.06, 14:52
      Moja córka jest bardzo chętna. Aż muszę ostudzać jej zapał bo często jest to
      tak że chce się zapisać wyłącznie dla towarzystwa koleżanek. Ale generalnie
      zajęc ma dużo. Raz w tygodniu jeździmy na basen. Reszta odbywa się w szkole.Po
      2 godz. kółka tanecznego i jedna gimnastyki sportowej - to zaczęła od września,
      a o gimnastyce marzyła już od zeszłego roku szkolnego . Angielski odpadł bo ma
      w szkole 3 godziny, więc starczy. A z resztą mamy dylemat. W zeszłym roku
      chodziła na zajęcia sportowe plus taniec towarzyski ( po godzinie w tyg ).
      Teraz też się zapisała. I właśnie pojawił się problem - zajęcia pokrywają się
      czasowo. Żadna pani nie jest w stanie zmienić grafiku, bo przecież są to
      zajęcia nie tylko dla jednej klasy. I musimy coś wybrać. A szkoda rezygnować z
      czegoś co się naprawdę lubi i do czego się ma zacięcie tylko dlatego iż nie
      pasuje termin. Tu wybór zostawiłam córce, choć nie ukrywam iż nasze zdania są
      rozbieżne.
    • dorose Re: Zajęcia dodatkowe 26.09.06, 15:55
      Nasz Jaki na wlasne zyczenie wypelnil tydzien
      zajeciami dodatkowymi.
      Poniedzialek nauka szybkiego czytania(efekty dobre),
      we wtorek lata po korcie z rakieta tenisowa,
      sroda jezyk obcy, czwartek basen przygotowuje sie do
      zdobycia karty plywackiej(ciezko bedzie), a w piatek
      Judo ma dopiero zolty pas. Sobota jest dniem wolnym od zajec,
      to najwieksza uwage skupia na pilocie telewizyjnym.
      • jotjotp Re: Zajęcia dodatkowe 28.09.06, 15:10
        dorose napisała:

        > Nasz Jaki na wlasne zyczenie wypelnil tydzien
        > zajeciami dodatkowymi.
        > Poniedzialek nauka szybkiego czytania(efekty dobre),
        > we wtorek lata po korcie z rakieta tenisowa,
        > sroda jezyk obcy, czwartek basen przygotowuje sie do
        > zdobycia karty plywackiej(ciezko bedzie), a w piatek
        > Judo ma dopiero zolty pas. Sobota jest dniem wolnym od zajec,
        > to najwieksza uwage skupia na pilocie telewizyjnym.

        Napisłaś, że synek chodzi na kurs szybkiego czytania. ja czegoś podobnego
        szukałam a Warszawie, lecz niestety nie znalazłam. Jestem ciekawa do jakiej
        szkoły on chodzi i czy coś takiego jest w Warszawie.


        • dorose do jotjotp 28.09.06, 16:35
          Jaki chodzi juz drugi rok na ten kurs.
          My nie mieszkamy w Polsce.
    • maga67 Re: Zajęcia dodatkowe 27.09.06, 13:08
      Też zapisałam dzieci na judo. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Zajęcia obaliły moje
      przekonanie, że jest to głownie dla chłopców. Dziewczyny świetnie się bawią
      ćwicząc jednocześnie. Są to bardziej zajęcia ogólnorozwojowe.Zwłaszcza,że z
      powodu basenu w II klasie nie maja lekcji WF.
      • nann Re: Zajęcia dodatkowe 28.09.06, 10:48
        Witajcie smile))
        Moja Zuzanka, konczy lekcje codziennie o godz 12 35, potem jest obiad. Od 13
        szkola oferuje zajecia dodatkowe. W tym roku wybrala ponownie basen, moze
        jeszcze zajecia taneczne (chodzila w zerowce), ale zobaczymy w jakie dni beda
        sie odbywac, jeszcze nie ma stalego planu, Poza tym jest uczennnica II klasy
        szkoly muzycznej, klasa fortepianu. Wiec dochodza 3 godziny teorii i rytmiki,
        oraz dwa razy po pol godziny instrumentu w tygodniu. Do tego trzeba liczyc o 30-
        60 min dziennie cwiczen.
        Mimo tego znajduje czas na zabawe na podworku z kolezankami, zabawe lalkami i
        polyka ksiazki...
        • hankam Re: Zajęcia dodatkowe 28.09.06, 17:37
          Bardzo żałuję, że moja córka nie chodzi do szkoły muzycznej, bo sama przez
          osiem lat się w niej uczyłam i wydawało mi się to naturalnym elementem
          wykształcenia. Gdy miała 3 i 4 lata chdzila na rytmikę do szkoły muzycznej,
          czego naturalną konsekwencją mialo być przystąpienie do egzaminów wstępnych.
          Niestety, ponieważ coraz bardziej ujawniała się jej nadpobudliwość,
          zrezygnowałyśmy z rytmiki - potrafiła dokumentnie rozwalić lekcję, zaczepiać
          dzieci i w ogóle była nieznośna. Zajęcia muzyczne w przedszkolu były
          beznadziejne, przez dwa lata strasznie się cofnęła. Bardzo ci zazdroszczę, że
          masz grającą córeczkę. W tym roku do Joasi raz w tygodniu zaczęła przychodzić
          pani na prywatne lekcje fortepianu, ale to niestety nie to samo. Brak rytmiki
          właśnie, umuzykalnienia i całej tej atmosfery szkoly, gdzie dzieci na przerwach
          czytają partytury.
          Poza tym moja córka chodzi w szkole na dodatkowy basen, a po lekcjach jeszcze
          do logopedy (2x) i na ogólnorozwojową gimnastykę na AWFie.
          Angielski ma w 4 razy w tygodniu w ramach zajęc - chodzi do szkoły społecznej.
          Na więcej czasu nam nie starcza.
          • nika1228 Re: Zajęcia dodatkowe 02.10.06, 12:13
            strasznie dużo zajęć mają te wasze dzieciaki, moja Paul achodzi w tej chwili
            dodatkowo tylko na taniec towarzyski - 2x w tygodniu po godzinie a mimo to ja
            odczuwam to bardzo z powodu braku czasu, wszystko musi być w te dwa dni zapiete
            na ostatbni guzik i zaplanowane, zeby zdąrzyć na czas - jak Wy to godzicie ?
            zajęcia sa w innej dzielnicy, co prawda blisko ale muszę ją wozić samochodem,
            zabieram ze sobą 16 miesięczną Olkę a jak wracamy po 18 to ona zaraz do mycia i
            do spania, a Paula jest zmęczona wtedy po tańcach i nie chce jej się nawet
            palcem u nogi ruszyć, długo musieliśmy ją namawiać zresztą na te zajęcia
    • monikak14 Re: Zajęcia dodatkowe 02.10.06, 13:46
      Sposób na pogodzenie zajęć dodatkowych naszych dzieci i innych obowiązków
      (zwłaszcza gdy pracuje się, a w domu są młodsze) to np. wymiana z innymi
      rodzicami. Jedna mama idzie z 2-4 dzieci na zajęcia, inna odbiera, itp. Dzięki
      temu moja córka może chodzić na aikido, basen, religię w salce katechetycznej.
      • nika1228 Re: Zajęcia dodatkowe 03.10.06, 07:54
        no tak gorzej jak nie ma się z kim wymieniać
        • monikak14 Re: Zajęcia dodatkowe 03.10.06, 10:13
          Szkoda, ale może rozejrzyj się na samych zajęciach i okaże się, że córka
          znajdzie nową koleżankę, a może nawet Ty. Wiem jak to jest jak trzeba zabierać
          młodsze dziecko, które nie ma wcale ochoty na takie spacery. A życie z
          terminarzem w dłoni mam już tak dobrze zakorzenione, że na wakacjach mam
          problem, żeby wyluzować i nie wstawać o 5.30. I chyba najtrudniejszy moment roku
          to jesień, bo codziennie dzień krótszy, szaro, mgliście, deszczowo więc trudno o
          optymizm.
          Moja córka też miała ochotę na naukę tańca (i nawet są takie zajęcia
          organizowane w budynku szkoły), ale termin koliduje z treningami aikido więc
          zrezygnowała. Poza tym marzy o szkółce jeździeckiej i tenisie... Na pewno byłaby
          chętna do dodatkowych zajęć plastycznych. Ale tego wszystkiego nie da się
          zrealizować, a poza tym czasem warto na coś cierpliwie poczekać, żeby docenić.
          Dorotę najbardziej męczy poranne wstawanie, choć właściwie długi spanie to tylko
          wakacje u babci, bo odkąd skończyła 4 miesiące był kolejno: żłobek, przedszkole,
          szkoła... Ponieważ rano jest ok. godziny na świetlicy to zabiera ze sobą dowolną
          lekturę czyli gazetki lub książki WITCH i ma czas na czytanie. I od razu poranna
          świetlica przestała być nudna. smile
          • nika1228 Re: Zajęcia dodatkowe 03.10.06, 21:42
            a ja cały czas obawiam się żłobka dla Młodszej i nie wiem jak to pogodzę
            wszystko jak pójdę do pracy, jestem raczej śpiochem i wolałabym pospać choć do
            7.30 a wstawać będę musiała przed 6 rano, brrrrr a zima idzie
            • monikak14 Re: Zajęcia dodatkowe 04.10.06, 13:09
              Żłobek to loteria. Dora chodziła 3 lata, natomiast mały tylko 9 miesięcy, a
              obecnie jest z opiekunką. Jest alergikiem i zarażał się od każdego ... było
              realne zagrożenie astmą oskrzelową więc zrezygnowaliśmy ze żłobka. Teraz ilość
              osób od których może się zarazić została zredukowana. Mam nadzieję, że zanim
              pójdzie do przedszkola jego system odpornościowy będzie już lepszy.
    • kolorko Re: Zajęcia dodatkowe 12.11.06, 12:06
      U nas- 2 razy w tygodniu judo ( kontynuacja z ubiegłego roku), 1x taniec
      towarzyski, 1x zajecia plastyczne ( w bibliotece dzieciecej), raz w tygodniu
      zbórki zuchowe ( to równiez kontynuacja), raz w tygodniu basen ( raz ma w
      szkole a przynajmniej raz jezdzą z tatą), 1x kółko matematyczne, 1x kółko "Mały
      reporter". Dodatkowy angielski mamy zamiar włączyc od 3 klasy ( i najlepiej
      kameralnie, 2-3 osoby), teraz ma 1 godzine w szkole.Zastanawiamy sie nad
      kółkiem teatralnym, ale ze wzgledu na mnogosc innych zajęć, młodsze dziecko,
      moją prace w domu, oraz to, że zajęcia daleko, chyba sie nie zdecydujemy.
    • aniak04 Re: Zajęcia dodatkowe 12.11.06, 22:28
      Dominik chodzi 1 w tygodniu na 2 godziny informatyki, 1 w tygodniu na zuchy -
      dzisiaj wrócili z trzydniowego pobytu w Zieloncesmile zdobyli 1 miejsce w walce o
      miecz Józefa Piłsudskiegosmile
      • filipkafilipa Re: Zajęcia dodatkowe 13.11.06, 08:45
        Ola - 2x karate, 1x basen , poza tym w szkole fortepian 2 x w tyg no i
        codziennie w domu min 1 godz na pianinie lub w szkole na fortepianie(jak są
        wolne sale) jest uczennicą szkoły muzycznej więc tam jeszcze zaj "rytmiczno-
        umuzykalniające"x 3 w tyg
        czasowo wygląda to tak:
        PON > Rytmika45 min, karate60 min, pianino/fortepian ćw 60 min
        WT > fortepian - lekcja 30 min, pianino/fortepian ćw 60 min
        ŚR > Rytmika45 min, karate 60 min, pianino/fortepian ćw 60 min
        CZW > fortepian - lekcja30 min, pianino/fortepian ćw 60 min
        PT > Rytmika45 min, pianino/fortepian ćw 60 min
        SB > basen45 min, pianino/fortepian ćw 90 min
        ND > pianino/fortepian ćw 90 min
        Olci marzy się kółko plastyczne lub teatralne, ale nie wiem,czasu nam braknie.

        przez dwa lata chodziła do zespołu pieśni i tańca ludowego po 45 a potem 90min
        2 x wtygodniu, ale zrezygnowala - było jej bardzo cięzko pogodzić zajęcia
        taneczne z zajeciami muzycznymi szkolnymi. środa był to dzień gdzie miala
        rytmikę 45 min, taniec/spiew 90 min, w-f 45 min, no i ćw na pianinie 45 min a
        nast dnia lekcje fortpianu. padala na nos, zasypiała nad kolacją.
        w tym roku w jej grupie tanecznej jest juz 120 min zajęć - 2x 45 taniec i 45
        spiew 2x tyg
        moze i dałoby jakos rade...ale wszedzie jeździmy autobusami, więc do kazdego
        wyjscia dod min 1 godz na dojazd...brrrr

        teraz karate jest 3 min od domciu, basen w tym samym kier co szkoła i podobny
        czas dojazdu, wiec da sie zyc
        • hankam Re: Zajęcia dodatkowe 16.11.06, 22:49
          Boze!
          Chodzilam do szkoly muzycznej przez osiem lat, ale w zyciu nie cwiczylam tyle.
          Poltorej godziny, dwie to moze od czasu do czasu w siodmej, osmej klasie. W dni
          gdy, mialam muzyke, nie cwiczylam nigdy, najwyzej dwadzeiscia minut przed
          lekcja, zeby sie rozegrac.
          No i mialam latwiej, bo chodzilam do szkoly ogolnoksztalcacej i muzycznej - dwa
          w jednym. Wiec poza lekcjami instrumentu nic po poludniu nie mialam, poza
          muzyka chodzilam na angielski i przez pewien czas na basen w niedziele. W moich
          czasach dzieci raczej lataly po podworku, moi rodzice byli uwazani za snobow, a
          ja za biedne, przeciazone dziecko - z tym, ze przeciazona specjalnie sie czulam.
          Wszystko fajnie, jesli dziecko chce tak duzo cwiczyc.
          Podziwiam.
          Bardzo lubie szkoly muzyczne, ale chyba rzeczywiscie lepiej jest, gdy nie jest
          to szkola popoludniowa.
          • filipkafilipa Re: Zajęcia dodatkowe 17.11.06, 14:14
            ola chodzi do szkoły muz dziennej czyli dwa w jednym.

            hankam napisała:

            > Boze!
            > Chodzilam do szkoly muzycznej przez osiem lat, ale w zyciu nie cwiczylam
            tyle. ......

            naprawde nie cwiczyłaś tyle????
            u nas nauczycielka instrumentu zaleca cwiczenia po 60 min dziennie. dni wolne
            same obstawiłysmy po pół godz wiecej, bo jest wiecej czasu, tym bardziej ze
            zbliza sie egzamin semestralny...z tego co sie orientuję, rozmawiam z innymi
            rodzicami , inne dzieci cwiczą podobną ilośc czasu, bez względu na instrument
            wiec u nas poniekąd to standard.
            z resztą o tym samym mówiono (p.Dyrektor)przy przyjmowaniu dzieci do szkoły i
            na inaugaracji w pierwszej klasie
            • hankam Re: Zajęcia dodatkowe 17.11.06, 19:33
              Ja bron Boze nie namawiam cie, aby corka cwiczyla mniej. Jestem tylko
              zdziwiona, ze tak duzo i regularnie. Jesli ma chec, sprawia jej to przyjemnosc,
              niech cwiczy.
              Jestem pewna, ze w pierwszej klasie cwiczylam mniej, chocby z tego powodu, ze
              przez pierwsze dwa, czy trzy miesiace nie mialam w domu pianina i chodzilam
              chyba dwa razy w tygodniu pocwiczyc u jakiejs studentki, nie moglo to byc
              wiecej niz pol godziny. Czasami rodzice wozili mnie do cioci na drugi koniec
              Warszawy.
              Zawsze bylam srednia z instrumentu, przez cala szkole z egzaminow mialam
              czworki, raz czworke z plusem, a raz chyba troje. Najwiecej gralam w osmej
              klasie, gdy juz wiedzialam, ze pojde do ogolnoksztalcacego liceum, tak z
              przekory, bo juz nie musialam (w szkole muzycznej chcieli mnie zatrzymac, dzis
              troche zaluje). Ale bylo sporo osob, ktore graly ode mnie o klase wyzej - i one
              rzeczywiscie duzo cwiczyly - trzy - cztery godziny.
              Wydaje mi sie, ze dzis rodzice bardziej serio traktuja szkoly muzyczne - corka
              mojej kolezanki (za moja zreszta namowa) chodzila do mojej starej szkoly i
              grala na skrzypcach, calkiem niezle, choc w koncu odpadla ze wzgledu na powazna
              chorobe. Bylam jednak na koncercie na zakonczenie pierwszej klasy i niektore
              dzieci graly utwory, ktore ja gralam w trzeciej klasie.
              Bardzo zaluje, ze moja corka nie poszla do szkoly muzycznej, bo wydaje mi sie
              to naturalnym elementem edukacji, ale bylo to niemozliwe ze wzgledu na jej
              nadpobudliwosc. Nie mialysmy nawet jak sie przygotowac chodzac na integracje
              sensoryczna i inne terapie, zreszta potrafila rozwalic lekcje rytmiki w
              przedszkolu muzycznym i musialam ja zabrac.
              W tym roku na jej wlasna prosbe zorganizowalam jej lekcje muzyki raz w tygodniu
              i cieszy mnie, ze mowi, ze najlepszym dniem tygodnia jest ten, w ktorym ma
              lekcje. Pilnuje, zeby grala 4-5 razy w tygodniu i faktycznie cwiczymy coraz
              dluzej. Dzis specjalnie spojrzalam na zegarek i wyszlo nam 40 minut wink))
              Najbardziej brak nam umuzykalnienia (i rytmiki), niby podstawy moglabym z nia
              przerobic, ale zawsze brak nam czasu.
              Pozdrowienia dla Oli. Trzymam kciuki. Cwiczcie i koniecznie napiszcie, jak
              poszedl egzamin.
    • renja Re: Zajęcia dodatkowe 13.11.06, 12:11
      Mateusz: 2x60min karate
      1x105min angielski (blok językowy bezpośrednio po lekcjach w sali
      szkolnej, ale z lektorem za szkoły językowej)

      Weronika (5 lat) na razie nic poza zajęciami w ramach przedszkola (angielski,
      gimnastyka, rytmika).

      W przyszłym roku Mloda chce iśc na taniec sportowy (jej brat zresztą też), a w
      szkole dojdzie jej karate i angielski. Około 4 klasy dojdą im jeszcze konie,
      które uwielbiają, ale dopiero wtedy mogą do stadniny się zapisac.
    • renata_72 jak zachęcić? 13.11.06, 15:36
      mój 8,5 latek najchętniej nie wychodziłby z domu, pochłania komiksy z Kaczorem
      donaldem ( na komputer pozwalam mu tylko w weekendy), jutro wręcz na siłę
      wysyłam go na zbiórkę zuchów zeby zobaczył co to jest, do wszystkiego jest
      nastawiony na nie, do basenu przkonał sie po pierwszych zajęciach, niestety
      dużo choruje więc więcej nie chodzi niz chodzi, z szachów zrezygnował po
      pierwszej klasie, coś bąka o plastyce, ale zdolnosci raczej nie przejawia,
      pójdzie na zajęcia i zobaczy, Judo było jego marzeniem dopóki kolega z klasy na
      pierwszych zajęciach nie stracił zęba crying, jak skłonić dziecko do większej
      aktywności??
      • hankam Re: jak zachęcić? 16.11.06, 22:51
        Jak zachecic, nie mam pojecia, ale jesli chce chodzic na plastyke, to dlaczego
        nie? Przeciez to chodzi o to, zeby rozwijac zainteresowania, a nie, zeby od
        razu demonstrowac jakis nieprzecietny talent.
    • ardzuna Re: Zajęcia dodatkowe 18.11.06, 01:26
      W tym roku syn chodzi tylko na aikido i szachy, w zeszłym roku jeszcze na
      lyżwy, ale teraz nie mozemy tego upchnać organizacyjnie. Zajęć, ktore odbywają
      się w szkole w ramach dodatkowych (basen, jakieś kółka, gimnastyka korekcyjna
      itp.) nie liczę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka