Dodaj do ulubionych

grudzień 2001

27.03.03, 07:57
W ramach przypomnienia moje córeczki bliźniaczki urodzone 03.12.2001 czyli
Zuza i Natalka są mądrmyi i najpiękniejszymi istotami na ziemi, lubą jeść i
łobuzować a pomysłow mają bezliku.
Ważą mało bo 9,500 i 10 kilo ale za to dużo jedzą>
Pozdrawiam Magda
Obserwuj wątek
    • asia.t Re: grudzień 2001 27.03.03, 09:08
      No to my się dopisujemy. smile Niby z listopada, ale sercem przy grudniówkach. :-
      )))

      Andrzejek i Kamilek, 29.11.2001, ważą po ok. 10,5 kg. Są mądrzy i śliczni,
      tylko cholernie leniwi - dlaczego oni nie chcą chodzić????
      • madzia_mama_karinki Re: grudzień 2001 27.03.03, 15:42
        Karusia, 1.12.2001 wink
        Hmm, ważyła 10 kg zanim wylądowała w szpitalu z rotawirusem, teraz waży 8,5
        kg ... ale apetyt już powrócił i mam nadzieję, że wkrótce pojawią się moje
        kochane fałdki znów wink.

        Jest najukochańszą istotką na świecie, mądra, śliczna (po mamusi, hihihi)!!!

        Łobuzuje tylko troszkę, za to wiecznie pyta o wszystko i rozumie już b. wiele.

        Pozdr.
        Madzia
      • dorszo Re: grudzień 2001 02.06.03, 09:16
        Cześć Wita wszystkich mama Dośka z Piotrusiem(17.12.2001)
        Piotruś biedaczek złapał gdzieś bakcyla i trochę pokaszluje liczę,że pozbędzie
        się wnet paskudztwa ,bo planowo za 3 tygodnie urodzi się nam dzidziuś.
        Tak sobie myślę,że to będzie młyn.Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z
        prowadzeniem domu z 2 maluchów (różnica do 1,5 roku) będę wdzięczna za rady.
        • chapeau Re: grudzień 2001 18.07.03, 13:39
          Część Dosia, czyli Dorota, tak? Moja Ola tez urodziła się 17 grudnia 2001r w
          Warszawie a Twój maluszek gdzie przyszedł na świat?
    • anika_edziecko Re: grudzień 2001 27.03.03, 15:48
      No i ja was znalazł. Dla przypomnienia Misio ur 16.12.2001, alktualnie 15,5 m-
      ca, waga 12,5 kg i wzrost 83 cm. Hobby : chodzenie, latanie , bieganie ,
      podwórko, piaskownica, samochody, ptaszki, kotki, wszystko co mozna do pysia
      wsadzić.
      Uwaga: obecnie na odwyku- odzwyczjamy sie od cycusia ( co jeszcze nie dawno
      było najlepszym zajęciem)

      Pozdr, Ania
      • asia.t Re: grudzień 2001 27.03.03, 15:56
        Aniu i jak Wam idzie odwyk? My się właśnie odzwyczailiśmy - nawet
        bezboleśnie... no, Kamilek trochę pohisteryzował rano... poza tym... ja chyba
        bardziej przeżywałam niż oni! sad

        Ponieważ juz się tak ogólnie przechwalamy, dodam, że moje dzieci też duzo
        rozumieją. Ostatnio pokazują: sroczka kaszkę warzyła, NIE MA! (to jest piękne w
        ich wydaniu). Natomiast są chyba jedynymi grudniowo-listopadowymi dziećmi,
        które NIE chodzą! sad
        • aniaasi Re: grudzień 2001 28.03.03, 11:24
          Joasia (ur. 13.12.01) poza byciem piękną, mądrą i kochaną, robi bardzo wiele
          różnych rzeczy, z których nie wymienię nawet promila, ale:
          -jak sie budzi sama wychodzi z łóżeczka (wyjęte 2 szczebeki) i przychodzi do
          nas do sypialni zawsze coś nam przynosząc (bucik, maskotkę, wyjęte owe dwa
          szczebelki, pieluchę, ubranko, itp). Cieszy się przy tym niesamowicie!
          -też pokazuje, że czegoś nie ma (cudo!), żeby dać jeszcze jeść (stuka wymownie
          paluszkiem w pusty talerzyk), żeby dać cokolwiek (uczę ją mówić "daj" -
          wychodzi prześlicznie i strasznie się przy tym wstydzi)
          -kluczami potrafi się bawić bez ustanku i musi je nosić ze sobą przez cały
          spacer przystając przed każdymi (KAŻDYMI) drzwiami i chcąć próbować, czy
          pasują. Trzeba tłumaczyć, że nie pasują. Czasem skutkuje.
          -w ogóle spacer to jest cyrk na kółkach - chodzi sama, jak zobaczy dziecko
          (względnie dzieci) leci za nim i nie chce się odczepić; usiłuje zebrać
          wszystkie śmieci z chodnika i okolic, baaardzo żywo reaguje na psy ("uuuuu!"),
          ptaki ("uuuuu!), samochody ("uuuuu!") i całą resztę niesamowitych zdarzeń
          ("uuuu!").
          -je wszystko łącznie z jajecznicą na boczku (uwielbia!) i śledziami. Ziemniaki
          w każdej postaci to przebój numer jeden! Kanapki też dobre, ale oddzielnie:
          napierw wędlinka, potem zlizywane masełko, na końcu chleb.
          -kąpać się lubi szalenie, pije przy tym wodę prosto z wanny tudzież wylewa ją
          kubeczkiem na podłogę.
          -ostatnio rozbiera się nie zważając na widownię. Potrafi do golaska i tak
          ucieka po mieszkaniu. Zdejmowanie bucików i skarpetek co chwilę to już norma.
          -zaczęła wreszcie tańczyć - przedtem jakoś mało reagowała na muzykę, co mnie
          martwiło.
          -no i nauczyła się w końcu pić nie ze smoczka, tylko z ustnika. Ufff.
          -mówi tak sobie - najwięcej po swojemu (całe przemówienia), a po "naszemu" to
          mama, tata, baba, papa (to kot Biba),nana (niania), aj, (daj), no na wszystkie
          pytania odpowiada "tak". To urocze.
          -acha, mówi "a-a-aa", co oznacza spanie i tak sobie gadamy: "mama!" - "Asia!" -
          "mama!" - "Mama robi Asi zupkę." - "tata!" - "tata śpi" - "A-a-aa"- "Tak, śpi,
          kochanie" - "papa!" - "Biba też śpi, pewnie z tatusiem" - "A-a-aa".
          "A-a-aa" to też reakcja na dzieci w głębokich wózkach (no bo pewnie śpią) oraz
          przy przytulaniu lalek, maskotek, misiaczków i wszystkiego - ostatnio
          przytulała garnek i but tatusia....

          Ogólnie przytulaczek jest kochany, potrafi pokazać prawie wszystkie części
          ciała (łącznie z pępkiem!), no może oprócz śledziony smile
          Wreszcie się ruszyły włoski i zaczęły porządnie rosnąć a nawet się lekko
          kręcić, co wprawia me serce w miłe drżenie smile

          Dane techniczne: waży pewnie z 10 kg albo troszkę więcej, ma ok. 80, może 83 cm
          wzrostu.
          Śpi źle by nie rzec bardzo źle, zasypia dłuuugo i wściekle walczy ze snem (no
          ale nie można wymagać wszystkiego!), jest noszona na rękach, rozpieszczana i
          staramy się z nią nie rozstawać ani na jedną zbędną chwilę.
          Zapomniałam o rozlicznych ważnych rzeczach, ale skończę już jednak. smile

          Ktoś dotrwał do końca tego opisu??

          Pozdrawiam wszystkich ze starego i nowego FORUM
          Ania
          -




          p.s. pierwsza i ostatnia sad( fotka Joasi na "ZOBACZCIE" jak miała roczek jest
          jeszcze tu:
          forum.edziecko.pl/view.php?
          site=edziecko&bn=edziecko_zdjecia&key=1048754887&first=1048797337&last=104849743
          5
          • asia.t Re: grudzień 2001 31.03.03, 11:46
            Może ja powinnam też moim dzieciom wyjmować szczebelki z łózeczka? To może nie
            będą ryczeć? Tyle że... u nas jedno łóżeczko jest niskie, drugie ma szufladę i
            wychodzenie z niego sprawia dzieciom kłopot (ostatnio Jędrek próbował sie tam
            wgramolic, a Kamil go ciągnął za koszulkę, żeby mu pomóc. :lol: ). Czyli na
            nic, bo Kamil wyjdzie, a Jędrek będzie ryczeć. sad

            Moje dzieciaczki za to śpią ładnie, coraz ładniej. smile I ostatnio chodza na
            spacerkach za wózkiem - dwa krasnale na końcu dłuuugiego wózka. Widok jest
            przedni.

            Pozdrawiam grudniówki
          • erzsi Re: grudzień 2001 09.09.03, 07:50
            Nadia urodziła się 13.12.2001 w Warszawie. Jest bardzo samodzielna (nocnik,
            jedzenie)i wyjątkowo grzeczna, waży 13 kilo.
    • iwonka.c Re: grudzień 2001 02.04.03, 14:27
      Hej, hej to i my się przyłączymy. Kacperek urodzony 28.11 (o miesiąc za
      wcześnie, dlatego pozwoliliśmy sobie dołączyć do Was )doskonalający naukę
      samodzielnego chodzenia opanowaną dopiero w 15 m-cu. Rozrabiaczek straszny,
      ciągle dokucza swojej siostrze, uwielbia rozmrażać lodówkę wink i jeździć na
      swoim samochodziku. Urodzony pasjonata motoryzacji smile . Ciągle coś mówi,
      śpiewa (najczęściej misiom na dobranoc), a na widok mamusi dostaje białej
      gorączki (chyba spowodowanej cy-cy).
      Pozdrawiamy Wszystkich na nowym forum,
      Iwonka + Kacperek
    • emesze Re: grudzień 2001 12.04.03, 22:08
      Hej hej
      tu dawny BDziubek, obecnie jako Emesze. Mama Mikołaja z 19 grudnia. Wreszcie
      powoli się odnajdujemy, choć przez to nowe forum jakoś nie mogę się przegryźć.
      Dawniej było lepiej Buu!
      Mój Misiek chudy, ale wreszcie zaczął chodzić. Wyobraźcie sobie, że dziś na
      spacerze podbiegł do niego jakiś dziki dwulatek i trzask Młodego w pysk. Boże,
      jak ludzie dzieci wychowują, to aż strach.
      To na razie tyle i pozdrówka!
    • grajka11 Re: grudzień 2001 18.04.03, 10:19
      Znalazłam moje znajome mamy i dzieci - na szczęście bo juz myślałam że
      wszystko przepadło. Melduje się Graga z Grzesiem (28.12. U nas też wesoło,
      Wszędzie go pełno i codziennie nas czymś zadziwia. Wszystko rozumie co od
      niego chcemy, wykonuje skomplikowane polecenia, ale też stara się dużo nam
      powiedzieć na miarę swoich możliwości. Chodzi do żłobka, a ulubione "ciocie"
      to te, które przynoszą "am", wtedy pierwszy stoi przy swoim krzesełku i czeka
      aż go tam wsadzą. A jak obudzi się po spaniu, zje podwieczorek to chdzi i mówi
      brum brum, jak nakręcony, bo wie, że przyjadę i będzie jego ulubiona zabawa -
      jazda samochodem. Nawet ma swoje "klucze do auta" niby otwiera zamek i dopiero
      możemy wsiadać. Cała komedia z nim. Z auta to trudno go wogóle zabrać, siedzi
      za kierownicą, udaje że jedzie, włącza radio i jest cały heppi.
      Najlepszym przyjacielem Grzesia jest odkurzacz - brum brum. Wieczorem tak
      czule się z nim żegna, że Piotr jest zazdrosny. Mówi, że tyle pa pa i
      całusków to nawet jemu nie posyła! Ogólnie wszystkie urządzenia wyrczące są
      the best: suszarka do włosów, krajalnica, mikser nawet maszynka do
      strzyżenia. Właśnie niedawno obcięliśmy mu włoski na prawdziwego chłopca,
      loczki poszły do koperty do albumu na pamiątkę. Ostatnie słoneczne dni
      spędzał w ogrodzie zafascynowany nowymi rzeczami, jak wącha kwiatuszki to
      kładzie się na trawie, bo nie może inaczej dostać noskiem. To tyle nowości.
      A ostatnie dane techniczne to wzrost 80cm i 11,5kg.
      Pozdrawiam wszystkie mami i dzieciaczki i zapraszam do "Zobaczcie" na
      wątek "Grudniaczki 2001 łączcie się" Grześ już tam czaka na Was.
      Graga po nowemu Grajka.
      • erzsi Re: grudzień 2001 09.09.03, 07:56
        Grajka, właśnie zastanawiam się nad posłaniem nadii do żłobka i oczywiscie mam
        tysiąc obaw. nadia jest bardzo samodzielna i łatwo sie adptuje, więc mam
        nadzieję, że jakoś sobie w złobku poradzi, boje się natomiast , że zacznie
        chorować, a trzeba bedzie zwolnic opiekunkę (zwolnienia oczywiscie nie whodzą w
        grę). Bęe wdzieczna za informacje jak sobie z tym poradziliscie i wszelkie inne
        rady dla początkujacego złobkowicza.....
      • izabela78 Re: grudzień 2001 09.04.04, 05:11
        CZesc! I ja sie dolacze do grudniowych dzieciakow. Moja Natalka urodzila sie 24
        grudnia 2001.Caly czas przed porodem mowilismy o tym by mala urodzila sie przed
        Swietami lub po nich a ona nam takiego psikusa wywinela.Ca Swieta spedzilysmy w
        szpitalu.Natalie wazy 32funty czyli jakies 14 kilo.Jest przezemnie bardzo
        rozpieszczonasmile)Zaczela chodzic tak juz samodzielnie gdy skonczyla 18 mcy.
        Musze sie przy okazji pochwalic ze od prawie 2 tygodni mala jest bez
        smoczka.Myslalam , ze to ciezko przezyje ale szybko o smoku zapomniala. TEraz
        probuje ja nauczyc robienia na nocnik. Z tym bedzie ciezko, bo Natalka na
        nocnik nie chce patrzec.Od kilku tygodni zaczela wiecej mowic i powtarza
        wszystko co do niej powiemy(oczywiscie nie wszystko jest wypowiedziane
        dokladnie), Jest bardzo kochana.Uwielbia sie bawic z innymi dziecmi, ale przy
        tym uwaza ze wszysko jest jej. Najgorsza rzecz to chodzenie z nia do sklepu. W
        sklepowym wozku nie chce siedziec a gdy puszcze ja wolno to mi ucieka.
        Moglabym sie jeszcze dlugo nia chwalic ale pewnie bym sie za bardzo
        rozpisala. POzdrawiam wszyskie mamy i dzieciaczki z grudnia.
        caluje IZABELA
    • edytka73 Re: grudzień 2001 19.04.03, 23:20
      Hej, nasze dane: 26 grudnia, Kuba - do niedawna kompletny niejadek: jeszcze
      nie dobił do 10 kg, ale chodzi, biega, wchodzi na meble, sam włacza telewizor
      i wścieka się, jak odbieram mu pilota. Mówi marnie... mama, tata, Deń (na
      starszego brata), jaa (jajo), papa, i jakieś zbitki ogólnie niezroumiałe. Poza
      tym jest cudny - jak nasze wszystkie dzieci. Przy okazji - podziwiam mamy
      bliźniaków, bo sobie NIE WYOBRAŻAM.
      Ed.
    • rena25 Re: grudzień 2001 26.04.03, 00:32
      Cześć!!!
      Tu Asieńka urodzona 8.12.2001 roku w Sosnowcu (mieszkamy w D.G.) Jest
      wcześniakiem po "przejściach", ale jest już okey. Jedyny problem to jej ząbki -
      próchnica najprawdopodobniej spowodowana antybiotykami, choć już sama nie
      wiem, bo jeszcze ją karmię i może to jest też przyczyną. Rozwija się super
      może nie jest wielkoludem, ale drobnym szkrabem. Mówi już prawie wszystko,
      (nic dziwnego mama polonistka-logopedka). Bardzo lubi oglądać książeczki i
      zeszyty. Udaje, że czyta. Jest pogodną i super istotką.
      Pozdrawiamy serdecznie wszystkie dzieciaczki i mamusie!!!!!!!!!!
      • mama-kangurzyca Re: grudzień 2001 27.04.03, 23:11
        Witajcie,
        wreszcie i ja się odezwę...
        Po pierwsze chciałam napisać, że miło mi znaleźć w wątku "krajankę" smile - rena,
        my też jesteśmy z Dąbrowy!
        Niestety ostatnio u nas nie najciekawiej: Krzyś (24.12) ma ostre zapalenie
        gardła i bardzo wysoką temperaturę. Trzyma się jednak dzielnie, ale mnie jest
        strasznie przykro, że nie możemy wychodzić na dwór w taką piękną wiosnę! No i
        martwię się jeszcze, bo planowaliśmy wyjazd na długi weekend, a teraz wisi na
        włosku...
        Napiszę Wam jeszcze, że Krzyś nadal nie należy do wielkoludów: mierzy 75 cm a
        waży 9,5 kg. Ale za to jest bardzo ruchliwy i rozgadany - komentuje wszystko,
        co widzi. Ostatnio jego pasją są garaże (gaaga), wypatruje ich z okna i na
        spacerach... Nie interesują go zabawki, a już w ogóle te edukacyjne.
        Piaskownica służy do rozszypywania piasku na zewnątrz - zdecydowanie lepiej
        jest gmerać dziadkową łopatką w kupie ziemi, wrzucać kamienie do odpływu rynny
        albo zrywać stokrotki. Na spacerze wszystko jest ciekawe, a najbardziej pety i
        kapsle. No i uwielbia zwierzaki - na szczęście mieszkamy w
        raczej "wiejskiej" wink dzielnicy, więc psów, kotów, gołębi a nawet kóz w okolicy
        nie brakuje. I dobrze, przynajmniej jest jakaś motywacja do spacerowania - choć
        ostatnio i tak najlepszą były kałuże... Zdecydowanie gorzej jest z powrotami do
        domu - tu niestety żadne argumenty nie są wystarczające sad więc jest syrena na
        całą ulicę.
        A w ogóle jest to przekorna i zabawna istotka - i strasznie kochana.
        Pozdrawiamy!
    • jaceksu Re: grudzień 2001 17.05.03, 23:11
      To i jeszcze my dołaczymy sie do wyznań z życia małych prezesków. Madzia
      ur.13.12.2001. Teraz ważyy ok 13 kg i mogłaby cały czas cos pogryzać/ apetyt
      nieograniczony. Z umiejetnościami tez nie najgorzej, mówi duzo ale w wiekszości
      niezrozumiale, posyła całusy i ostatnio nawet się przytula. Prawie nie płacze a
      najgorsze że jeszcze nigdy nie dostała szału gdu rano zostaje z niania, robi
      pa pa i posyła z usmiechem całuska.Czy wasze dzieci też rzucaja się na podłoge
      i wrzeszcza gdy czegoś nie dostaną. Ogólnie jest wspaniała i słodka, ma więcej
      znajomych na osiedlu niz ja, do wszystkich się uśmiecha, no i duzo by jeszcze o
      niej opowiadać. Nazywy ja prezesem bo strasznie się rządzi. pozdrawiamy.kasia
      i madzia
      • mama-kangurzyca Re: grudzień 2001 17.05.03, 23:34
        jaceksu napisał:

        .Czy wasze dzieci też rzucaja się na podłoge
        > i wrzeszcza gdy czegoś nie dostaną

        Haha, Kasiu, właśnie miałam pytać o to samo smile Krzyś wprawdzie nie rzuca się na
        podłogę (jeszcze wink, ale płacze, krzyczy, tupie i wierzga. I w ogóle bardzo
        szybko się niecierpliwi. Ciekawe jak z tym u innych grudniaków?
        A poza tym to kochany chłop. Dziś z wielkim przejęciem pomagał mi w sadzeniu
        kwiatków - nie pytajcie o efekty wink
        No i jeszcze napiszę, że prawie nie płacze, kiedy coś sobie zrobi - po prostu
        grzecznie informuje "bam", co oczywiscie nie wzbudza niczyich podejrzeń, bo
        przy jego tempie życia upadki zdarzają się często wink. Tak więc dzisiaj
        wzbogaciliśmy się o dwa "ziaziu" odkryte tylko dlatego, że juz nauczyłam się,
        żeby po kazdym "bam" przeprowadzać dokładną obdukcję delikwenta.
        • anika_edziecko Re: grudzień 2001 03.06.03, 22:05
          Hej, ale dawno nas tu nie było....
          Nasz Michał też rzadz w domu. Wszedzie go pełno. Włazi wszedzie na parapet(
          trzeba przestawić wersalkę), na krzesła , dosłownie gdzie sie da.
          Ostatnio zaskoczył mamusię na spacerki i sam wlazł na ślizgawkę po drabince.
          Nie wiem czy to wyczyn , ala mi szczena opadła.
          Uwielbia relkamy, nie wiem co w nich jest. Ale ja sie czasem poddaje, bo tylko
          wtedy można go ubrać lub przebrać pieluchę.
          A właśnie jak tam nocnikowa edukacja , ja wykorzystuję upalne dni i Michu lata
          bez pieluchy. Zsiurał sie już nie raz na podlogę, ale jakoś bardziej go to bawi
          niż martwi, nie mówią o tym że nocnik go nie obchodzi.
          Z mówieniem nie za dobrze. Tylko standardy mama, tata, baba, co to i inne
          dziwne dźwieki.
          A jak uwas, pozdrawiam - Ania i Miś pędziwiatr
    • basis1 Re: grudzień 2001 27.06.03, 12:59
      witamy wszystkie szkodniki i zmeczone mamy martusia 30.12.2001 nie wiem co ja
      robilam w tej ciazy i nierozumiem jak to jest ze niektore dzieci sa takie
      ulozone i spokojne moja marteczka jest jak zywiol nie usiedzi nawet w foteliku
      do karminia jak jest glodna wierci sie ciagle cos gada pokazuje zje dwie lyzki
      i trzeba biec dalej ... z tego tez wzgledu nie lubi jezdzic autem bo trzeba
      siedziec na pupie
      lubi sie kapac placze jak musi wyjsc, zachlapie cala lazienke duzo mowi : daj:
      da, nie ma, mucha: mima, foka ostatnio jak psu kapala slina powiedziala: kapa
      slina... ach moznaby wymieniac te modyfikacje sa smieszne
      dane techniczne: mala wazy jakies 10kg i mierzy 82cm
      hobby: niszczenie bieganie samochody i sesje fotograficzne... babcia jest
      fotografem ale jazda
    • grajka11 Re: grudzień 2001 01.07.03, 09:44
      Ponownie dopiszemy się i my, ponieważ Grześ skończył właśnie 1,5 roczku i ma
      nowe pasje tzn. kąpiel w baseniuku i pranie wszystkiego co popadnie nazywamy
      go "szop pracz", minęła mu fascynacja zabawą w piachu, teraz jest WODA! pod
      każdą postacią i w każdym miejscu: kałuża, konewka, wiadro z brudną wodą,
      kapiący kran i rzucanie kamieni do rzeczki (kałuży, rowu - niepotrzebne
      skreślić). Nie wspomnę o wieczornej kąpieli - to poprostu szał radości i
      fontanny wody. Ma dobry apetyt, je właściwie wszystko co my tylko trochę
      bardziej rozdrobnione, sporo mówi nowych pojedynczych słów a króluje WODA.
      Naśladuje zwierzątka i samochody, pociąg, mówi- siam czyli sam, nie ma i
      rozdkłada rączki jak czegoś szuka, itp. a zw słów dziwnych to mówi "włos".
      Pozdrawiam wszystkich i czekam na inne nowe wieści o "naszych" grudniowych
      pociechach.
    • certuska Re: grudzień 2001 02.07.03, 14:45
      Pozdrawiam Was wszystkie razem z Pociechami
      Jesteśmy z Bytomia i od 20.12.2003 cieszymy się, że jest nas Troje.
      Aktualnie Gosia zaczyna wypowiadać coraz śmielej rózne sylaby i powtarza słodko
      titi, oi różne takie tam, przefajne sa te zabawy w powtarzanie

      Uwielbia zwierzątka, byliśmy już chyba ze tzry razy w zoo (W Katwoickim jest
      mini ZOO dla maluszków, gdzie mogą podejść do świnki morskiej, króliczków i
      naciesyć się ruszającymi żyjątkami smile

      Bardzo lubi ptaszki, myślę o tym, żeby kupić kanarka smile

      Trochę chorowała w zeszłym miesiącu (ach te zapalenia oskrzeli), ale teraz już
      znów na dworze pół dnia.
      Ostatnio bardzo mnie ucieszyło to, że udało mi się wypracować wieczór z
      książeczką-bajeczką. Gosia siedzi w pokoiku z jednym z nas i ogląda książeczki,
      najlpeiej ze zwierzątkami a my jej czyytamy jakąś bajeczkę.,
      Potem wypije mleko i kładzie się spać.
      Na dworze zaczepia dzieci i jest dość towarzyska. Chodzi do żłobka od 13
      miesiąca.
      Pozdrowienia dla wszystkich
      Kasia i Małgosia (20.12.2001)
      • florydka Re: grudzień 2001 30.07.03, 03:48
        czesc dziewczyny i dzieciaczki grudniowe-moja Iza ur sie 2grudnia
        typowy niejadek i jeszcze ma zaparcia-wszystko wymusza krzykiem i rzucaniem sie
        na ziemie czasami mam ochote zamknac drzwi i wyjsc z pokoju
        najgorzej ze niecierpi jazdy samochodem bo trzeba siedziec w siodelku a wlasnie
        wybieramy sie na wakacje -macie pomysly jak przezyc droge z nia ?
        pozdrawiam papa ewa
        • grajka11 Re: grudzień 2001 05.08.03, 12:05
          Wyjazd z ruchliwym dzeickiem to problem, my robimy tak - pakujemy auto i
          gotowe do drogi czeka, my przygotowujemy Grzesia jak do wieczornego spania
          tylko ubieram go w dresik a nie piżamkę, zachowuje rytm dnia, czyli kolacja,
          jeszcze trochę zabawy, kąpiel i czekamy aż zacznie słabnąć jest to ok. 22.00
          dajemy sobie jeszcze z pół godziny potem do samochodu i spoko zasypia zanim
          wyjedziemy z Bielska. Dodam, że nad morze mamy 10 godzin jazdy i jak narazie
          sposób sprawdził się. Grześ obudził się nad ranem zrobiliśmy przerwę na
          rozprostowanie plecków i resztę drogi już musiałam go zabawiać. Dojechaliśmy
          całkiem spokojnie.
          Pozdrawiam.
          Grajka.
          • mysia80 Re: grudzień 2001 14.08.03, 19:14
            więc i my sie dopisujemy.
            Kubuś urodził sie 23.12.2001, waga 4120 kg i wzrost 60 cm. Teraz mały niejadek
            pił by tylko mleko. Jak widzi jedzenie mówi"koki" kąpanie "koki, koki" na
            papa "gaga" mama no to mama, tata tez tak samo, teletubisie "bisie" nie
            ma "iiiiii....." i pokazuje rączkami no i wogóle mówi duzo ale nie bede
            wymieniac bo i tak nie znam Chińskiego smile Uwielbia sie kąpać, i siedziec w
            piaskownicy, najlepszym jego zajeciem jest zabawa szafkami w kuchni i pisanie
            na klawiaturze big_grin. Jego ulubioną bajką w telewizji są "Teletubisie". Jego
            terazniejsza waga to ok 13,5 kg.
            Pozdrawiamy wszystkie mamy i grudniaczki 2001.
            Sylwia mama Kubusia i sam Kubuś. big_grin
            • erzsi Re: grudzień 2001 09.09.03, 08:04
              mysia80 napisała:

              > więc i my sie dopisujemy.
              > Kubuś urodził sie 23.12.2001, waga 4120 kg i wzrost 60 cm. Teraz mały
              niejadek
              > pił by tylko mleko. Jak widzi jedzenie mówi"koki" kąpanie "koki, koki" na
              > papa "gaga" mama no to mama, tata tez tak samo, teletubisie "bisie" nie
              > ma "iiiiii....." i pokazuje rączkami no i wogóle mówi duzo ale nie bede
              > wymieniac bo i tak nie znam Chińskiego smile Uwielbia sie kąpać, i siedziec w
              > piaskownicy, najlepszym jego zajeciem jest zabawa szafkami w kuchni i pisanie
              > na klawiaturze big_grin. Jego ulubioną bajką w telewizji są "Teletubisie". Jego
              > terazniejsza waga to ok 13,5 kg.
              > Pozdrawiamy wszystkie mamy i grudniaczki 2001.
              > Sylwia mama Kubusia i sam Kubuś. big_grin
              • erzsi Re: grudzień 2001 09.09.03, 08:05
                jak na niejadka to sporo waży........ wink
      • certuska Re: grudzień 2001 29.10.04, 08:10
        Zatęskniłam za tym, żeby się z wami spotkać.
        Oto nasze akualności smile :
        1.Miłość do zwierząt u Gosi się nadal utrzymuje, kanarek od roku już z nami,
        kiedy zanosimy go do Babci, Gosia stanowczo protestuje, bardzo się do niego
        przywiązała, a może przyzwyczaiła.
        2. Gosia uwielbia porządek w sensie stałych pór wykonywania danych czynności,
        kiedy wczoraj byliśmy wieczorem na spacerze to i dzisiaj też należy tak
        zrobić smile
        Na wczasach dyktowała nam co mamy robić, nie możemy się czasem powstrzymać ze
        śmiechu.
        3.Od jakiegoś tygodnia odgrywa codziennie kilka scenek, w których przeważnie
        mnie naśladuje, np jak się maluję albo jak wybieram się do pracy, albo nagle
        zmienia się w zajączka i wtedy ja muszę być np kózką smile Muszę być wtedy bardzo
        poważna i też "wczuć" się w całę te grę, bo inaczej czeka mnie reprymenda smile
        Bardzo mnie to cieszy , bo jest to pretekst do rozmowy a Gosia stosunkowo późno
        zaczęła mówić i nadal dość niewyraźnie, ale najważniejsze, że jest postęp
        4. Pieluchy nie znamy już od sierpnia tego roku. Po prostu pewnego dnia
        postanowiłam, że nie dam pieluchy i już, przez kilka dni siusiała w majtki,
        potem mniej i mniej aż w końcu w cale. Trwało to może ze 2 tygodnie. Teraz
        nawet w nocy śpi bez pieluchy. Nie przypuszczałam, że będzie tak łatwo, nie ma
        widać reguły.
        5. Jest coraz bardziej dokazująca i protestująca, najbardziej męczy nas jej
        płacz, jak protestuje to płacze. sad Mam nadzieję, że to minie
        6. Z ostatniej chwili - od 2.11 Gosia idzie do przedszkola. Wcześniej chodziła
        do żłobka, ale od kwietnia miła przerwę , trochę się boimy chorób no i czy się
        zaaklimatyzuje. Trzymajcie kciuki
        7. Coraz brudniej w domu, a to plastelina się w dywanie znajdzie, a to Gosia
        kawałeczek tapety urwie a to pedzelkiem popryska etc smile smilesmile
        8. Zwiedziliśmny niedawno w Ustroniu Las Pełny Niespodzianek- takie małe zoo z
        elementami bajkowymi-Gosia była wniebowzięta smile
        9. dwa tygodnie temu pojawiła się pierwsza dziurka w ząbku: byliśm w
        stomatologa: prażka, nic się nie dało zrobić, Pani dr pocieszyła, że nie ma
        żadnego alarmu, ale dbać i pilnować. Za jakiś czas spróbować znowu, może da
        sobie włożyć rękę do buźki.

        POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMUSIE I TATUSIÓW.


        Kasia Z Bytomia
    • certuska Re: grudzień 2001 i ......... 09.09.03, 14:09
      Witacie po przerwie,
      Jak się mają Wasze pociechy?

      Małgosia zaczyna dokazywać i jakby płacze częściej. Jest nadal bardzo
      towarzyska i pogodna ale jeśli coś jej nie pasuje od razu płacze. Jak o coś
      prosi to musi być natychmiast. Jak nie jest natychmiast to płacze.

      Na szczęscie jest piękna pogoda i całe popołudnie spędzamy na dworze.
      Odwiedzamy kurki na działce (uwielbia zwierzęta)
      Pozdrawiam
      Planujecie może następne dziecko? My się chyba niedługo zaczniemy starać
    • agnieszka.salach Re: grudzień 2001 21.09.03, 16:38
      Witajcie!
      Mój synek urodził się 29.12.2001 r. o 13.25. Teraz już jest z niego mały
      facecik ;o) Przystojniak, że ho-ho... Ma na imię Wojtuś, a my nazywamy go
      Tusiem (takie nasze zdrobnienie i skrócenie (ekonomia języka)od Wojtuś - Tuś).
      Ja sama też jestem grudniowym dzieckiem i napiszę Wam, że coś w tym jest -
      głupio się chwalić - ale grudniowi ludzie na ogół są bardzo pogodni i
      towarzyscy :o)
      Pozdrawiamy!!!
      Aga i Tuś.
      • agnieszka.salach Re: grudzień 2001 23.09.03, 20:13
        Wszyscy są dumni ze swoich pociech i chwalą się ich zdjęciami, więc chyba i my
        Was serdecznie zaprosimy na naszą stronkę. Korzystajcie także z naszego forum,
        jeśli chcecie się czegoś od nas dowiedzieć, czy nawiązać po prostu kontakt. to
        nasz adres:
        www.elisabetha.republika.pl
        Zapraszamy i pozdrawiamy wszystkie grudniowe Maluszki!!!
        Aga i Tusio.
    • anulkaks Re: grudzień 2001 26.09.03, 14:24
      No to i my sie zglaszamy. Bylismy w starym edziecku a tu jeszcze nie smile. Jas
      urodzil sie 04.12.2001. jestesmy z Krakowa. Jasiek to maly lobuz, bardzo duzo
      mowi, wszedzie go pelno! Jest niejadkiem i wazy ledwie 11 kg. Ale walczymy,
      walczymy! I oczywiscie jest kochaniutki! A w kwietniu bedzie mial
      braciszka/siostrzyczke- wiec puka Mamie w brzuch i daj czesc dzidzi smile
      pozdrawiam
      Ania
      • matrasza Re: grudzień 2001 28.11.03, 10:56
        Pozdrawiamy wszystkich bardzo goraco: ja i moj najukochanszy lobuz Franek
        (11.12.2001).Nie przejmoj sie wage.Frank ostatnio był na bilansie 2-latka, waga
        wskazywala 12 kg, ale w niepelnym ubranku i pelnej pieluszce. Jest niejadkiem
        ale zdrowym i zywym tak wiec nie ma sie co przejmowac. Od ok. 2 tygodni dajemy
        malemu witaminy Multi Sanostol oraz syrop na pobudzenie laknienia (nazwy nie
        pamietam ale moge sprawdzic)rowniez po to zeby sie go choroby rozne nie imaly.
        Franek od kad zaczal mowic zdaniami takimi skladajacymi sie z 3, 4 lub nawet 5
        slow mowi po prostu bez przerwy, buzka sie mu nie zamyka a zabawy jest przy tym
        co nie miara. Jest po prostu slodki.
        Pozdrawiamy jeszcze raz
        Mama-Marta z Frankiem.
        PS. zazdroscimy braciszka/siostrzyczki i rowniez Go?Ja sciskamy.
    • kasiaduleba Re: grudzień 2001 29.09.03, 14:28
      Cześć Mamusie i Maluszki,
      Przedstawiam wszystkim Bartusia ur.20.12.01- waga urodzeniowa 4 kg i 62 cm,
      obecnie 13,8 kg i 92 cm co wcale nie znaczy, że Bartuś lubi jeść. Każdy posiłek
      to małe show w moim wykonaniu by tylko synuś usiedział w miejscu i coś zjadł
      lub gonitwa z talerzem w ręce- nigdy nie jest nudno. Ze spaniem też nie
      najlepiej, baaardzo rzadko uda mu się przespać całą noc.Jest bardzo
      absorbujący,wszędzie go pełno, ostatnio namiętnie wszędzie się wspina i cały
      czas spuszcza wodę w toalecie (nowe odkrycie), uwielbia Teletubisie,śmieciarki
      a wyjście z tatą by wyrzucić śmieci jest najważniejszym punktem dnia.Bardzo
      lgnie do innych dzieci więc zaczynam się zastanawiać czy nie najwyższy czas
      pomyśleć o rodzeństwie dla Bartusia.Na razie gorąco pozdrawiamy. Kasia i Bartuś.
      • agnysek Re: grudzień 2001 08.10.03, 13:19
        to i ja się przyłączam
        mój syn Mikołja ur 21.10.2003 r.
        Waga urodzeniowa 3150 - teraz ok 13 kg. Mały władca na naszych włościach
        próbuje swoich sił dzień po dniu choć my konsekwentie nie ulegamy, a on
        konsekwentie próbuje.
        Mówić niestety nie chce poza mama i tata mówi tylko da (czyli daj), ne (czyli
        nie), ka (czyli tak) oraz bu (woda).
        Za spaniem jest wzglenie choc też była o to walka i płacz spi od 8 wieczorem do
        6 rano ale portafi wogóle nie spać w dzień. Jedzenie było bardzo dobrze - jadł
        chętnie i dużo ostanio z zasady mówi "ne" ale jak uda mi się spowodowac aby
        zjadł jeden kawałek to daje już jakoś idzie.

        Czy jest tu może ktoś z tej samej daty ???
        • oreiro.mama.martynki Re: grudzień 2001 10.11.03, 08:26
          Jestem mamą Martynki z 4.11.2002 i chcę kupić Małej kombinezon na zimę, taki,
          żeby służył nam jeszcze za rok, mam więc pytanie:
          jaki rozmiar mają Wasze dzieci? Martynka nosi w tej chwili 86, więc kombinezon
          musiałbybyć chyba na 98???
          jAK MYŚLICIE???
        • grajka11 Re: grudzień 2001 10.11.03, 14:15
          Czy Mikołaj jest napewno z 2003, bo zadziwiająco dużo mówi jak na niespełna 3
          tygodniowe niemowlę smile ha ha.
          Grajka
    • mamongabrysi Re: grudzień 2001 28.11.03, 23:00
      My tez sie dopiszemy. Gabrysia urodzila się 06.12.2001 waga 3,3kg. Obecnie
      10,5kg - niejadek ale zdrowy. Lekarz mówi, że to taki typ- nie będzie pulchna i
      już - jak mama. A mi brakuje nerwów przy karmieniiu - przejął mąż optymistawink)
      Bardzo ruchliwe kochaniątko - córeczkę mam teraz na myśli - i mówi w zasadzie
      wszystko. Ostatnio jak przyszedł dziadek i zaczął do niej mówić spieszczając
      słowa odpowiedziala mu podobniesmile)) W grudniu - osiemnastego - będzie nowy
      dzidziuś.
      Pozdrawiam
      Ania
    • matrasza Re: grudzień 2001 03.12.03, 09:53
      My, czyli mama Marta z synkiem Frankiem też sie przypominamy.
      Teraz można nas zobaczyćsmile)
      • grajka11 Re: grudzień 2001 19.12.03, 13:37
        Serdeczne życzenia urodzinowe dla wszystkich nowo upieczonych dwulatków !!!!!!

        My jeszcze troszeczkę musimy poczekać, ale Grześ jest już bardzo fajnym
        facecikiem. Dużo mówi, składa zdania i co najważniejsze po południu chodzi bez
        pieluszki i sam biegnie do nocniczka za potrzebom (pomagam tylko zdjąć
        rajtuzki - ubiera się już sam!!!)Do południa jest w żłobku, tam też ma sukcesy
        nocnikowe. Jednak najsympatyczniejsze jest to, że nasz Grześ jest ZAKOCHANY w
        koleżance ze żłobka - miłość ma na imię Monia jest śliczną czarnulką z oczkami
        jak węgielki. Rano witają się całuskiem, za rączkę idą do sali zabaw, a Grześ
        podarował Moni "kółko" czyli pierścionek z czerwonym oczkiem i z opowiadań
        Cioci żłobkowej uściskali się tak słodko, że słów brak. Z tym pierścionkiem
        była checa, bo znalazł stary pierścionek Kasi i chciał go dać Moni, więc
        kupiłam mu śliczny pierścioneczek i z tym nabytkiem pomaszerował do żłobka.
        Razem się bawią, dzielą zabawkami i śpią koło siebie w łóżeczkach, a po
        południu Grześ "dzwoni" do Moni: "Halo, Monia choć".
        To tyle nowości z życia mojego prawie dwulatka.
        Grajka
        • grajka11 Re: grudzień 2001 27.01.04, 12:55
          Chciałabym wydobyć na światło dzienne nasz wątek - czekam na wpisy innych
          rówieśników Grzesia. Przecież dwa latka to poważny wiek, dzieci tak szybko się
          zmieniają!
          Pozdrawiam Grajka
    • onika27 Re: grudzień 2001 07.04.04, 19:30
      Cześć cześć Mój Grześ ur się 14.12.2001 Może Mama jakiegoś dwulatka odezwie sie
      by poopowiadać co słychać onika27@tlen.pl
    • stelnet Re: grudzień 2001 08.04.04, 11:14
      Witajcie mamuśki !

      Ja również dopisuje się do listy grudniowych szkrabów. Jesteśmy z Wrocławia to
      znaczy : mama Stella i synek Patryk czyli "Papik" urodził się 20 grudnia 2001
      waga 3550 i 51 cm. Od urodzenia straszny żarłok ! Waży teraz 15 kg i 98 cm
      wzrostu. Jest na etapie rysowania autek i pociągów niestety na ścianach smile
      Grzeczny tylko przy babciach a przy rodzicach okropny !!! I najważniejsze jest
      straszną papugą - powtarza wszystko sad

      pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowych wesołych świąt !!!
    • kasiace1 Re: grudzień 2001 21.05.04, 22:58
      My z Magdą juz tu wystepowałysmy ale pod pseudo jaceksu . Magad ma teraz prawi
      e 2,5 roku. Ojej. Jest coraz fajniej bo mozna troche posiedzieć na łąwce a ona
      buszuje z innymi dziećmi. Ostatnio dała popis aniele boży... zakańczajac i
      zaprowadź mnie do bozi/ akcja rozgrywała sie w piaskownicy/, a potem sama sobie
      biła brawo. Strasznie się rzadzi i nie pozwala nam z męzem rozmawiać, krzyczy
      Dosyć mówienia ! pa
    • agy Re: grudzień 2001 21.09.04, 08:52
      W ramach "lepiej późno, niż wcale" dopisyjemy się my: Weronika (3.12.02) z
      mamą. Jesteśmy z Łodzi (pozdrowienia) i "grasujemy" w parkach oraz
      piaskownicachsmile
      • grajka11 Re: grudzień 2001 22.09.04, 14:12
        Witamy i pozdrawiamy Weronikę.
        U nas nastąpiły duże zmiany Grześ fajnie mówi właściwie wszystko, ale czsem
        zabawnie przekręca np. betoniara lała fumbambenty - fundamenty. Zafascynowany
        nadal jest koparkami i wszystkimi maszynami budowlanymi zna różne fachowe
        nazwy, oststnio stwierdził, że ma wszystkie auta oprócz walca i nie może
        skończyć budować drogi. A w żłobku kolorowali jesienne liście i Grześ tłumaczy
        mi -Ciocia mówiła żeby rysować do linii i ja nie przekraczałem dolinii.
        Czasami ma napady jakiejś złości i wtedy mówi -muszę bić Kasię, albo muszę
        rzucać i wtedy trzeba dużo cierpliwości i szybko go nakarmić i przytulić to
        najlepiej pomaga. Tzn. jest złośnik jak jest głodny. Bardzo polubił kąpiel w
        basenie byliśmy kilka razy i co jeden wypad to jest odważniejszy i zabawa w
        wodzie sprawia mu ogromną frajdę, potem nie możemy go wywabić z basenu,
        niestety tylko przekupstwo skutkuje.
        Pozdrawiam i tyle nowości, bo mogłabym tak bez końca
        Grajka
    • anita001 Re: grudzień 2001 30.09.04, 10:14
      Nie wiem dlaczego do tej pory sie nie dopislaismy sad(((
      Meldujemy sie, Szymon urodzony 25 grudnia 2001 w tychach. Oj obecnie mamy
      urwanie glowy, szymko chory, znow przerwa w chodzeniu do przedszkola. A po za
      tym, bal na codzien: pyskowanie na porzadku dziennym, rozrabianie, oj matko
      mialam nadzieje ze bedzie troszke spokojniejszysmile
      Pozdrawiamy serdecznie
      Anita z szymonem


      rzerwa w chodzeniu do przedszkol5
    • rosemary4 Re: grudzień 2001 23.11.04, 15:50
      Pozwolę dołączyć sobie moją córcię. Gabrysia pojawiła nam się jako prezencik
      świąteczny z rana 25.12.2001.
      Teraz chodzi już do przedszkola, bardzo je lubi. Od początku jesieni zadręcza
      nas pytaniami: dlaczego, kto jeszcze, co jeszcze, dlaczego ...
      Jesteśmy z Białegostoku.
      Ula
      • grajka11 Re: grudzień 2001 14.12.04, 13:54
        U nas zdecydowanie najczęściej pojawia się pytanie - a trzemuuuu ? Ogólnie mówi
        akcentując wszystkie sz, cz, ż itp. do tego stopnia, że mówi mi mamo słyszę, że
        szczeka piesz.
        Ma kilka fajnych tekstów typu: (mijamy budowę) widziałem w pobliżu koparę, albo
        majstrował przy schodach swoimi narzędziami Boba Budowniczego, po dłuższej
        chwili woła tatę - chodź zobacz, mąż idzie i Grześ z poważną miną - no i jak
        wyglądają teraz schody? mąż nie dostrzega żadnej zmiany pytający wzrok na
        Grzesia, a ten z wyższością -znacznie lepiej tatusiu, znacznie lepiej.
        Myślałam, że padnę ze śmichu.
        Fajne są trzylatki.
        Pozdrawiam Grajka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka