Dodaj do ulubionych

listapad 2002

    • kasiulka1313 Re: listapad 2002 25.06.03, 22:50
      Właśnie wysłaliśmy kilka naszych nowych zdjęć na "zobaczcie". Resztę jeszcze
      muszę zeskanować sad i jak to zrobię to podeślę jeszcze kilka, bo fajne wyszły.

      Filip ostatnio wariował w nocy i nie chciał spać; tak płakał, że nie można go
      było uspokoić. Teraz już jest ok, ale nadal nie wiem co mu było.

      A jak u was karmienie cycem przy ząbkach? Mój Dyziek ma na razie tylko
      jednego, ale tak mnie gryzie, że już nie wytrzymuję. Raz nawet ugryzł mnie aż
      do krwi. Strasznie mam obolałe sutki. Nie chciałabym go odstawić od piersi,
      ale nie wiem jak mam wytrzymać to gryzienie sad

      A co do Danonków o Filip je uwielbia aż się trzęsie jak je widzi! Ostatnio w
      ogóle nie można nic przy nim jeść, bo zaraz też chce. Ale za to w ogóle nie
      chce pić wody. Wszystko inne wciąga jak odkurzacz.

      Ostatnio coraz więcej gada: mama, tata, nie, dada itp. czasami fajnie mu to
      wychodzi i powstają z tego zabawne sytuacje.

      Pozdrawiamy!!!
      Kasia & Filip & tata który w dalszym ciągu jest naj...
      • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 28.06.03, 15:46
        Ja też wysłałam zdjęcia na zobaczcie, mam nadzieję, że nie za duże są.

        I takie pytanko: śpicie z dziećmi w jednym łóżku? Ja spałam z Martynką 2
        miesiące, teraz ona śpi w łóżeczku, w sypialni naszej. w związku z tym, że za
        tydzień mamy remont i małe przemeblowanie w domku zostanie opróżniony pokoik
        dla Nynki. Zastanawiam się czy nie wysudać Małej do drugiego pokoju? Jest on na
        przeciwko sypialni. Co o tym myslicie????
        • bietka2 Re: listapad 2002 28.06.03, 16:24
          Ludek prawie od początku spi sam w łóżeczku, ale razem z nami w sypialni. Ale
          np. Zosia na początku tez sama spala, a jak miala ok. 1,5 roku zaczela do nas
          przychodzic. Teraz srednio 3 razy na tydzień laduje w srodku nocy w naszej
          sypialni. Wiec może z Ludkiem będzie tak samo. A co do wlasnego pokoju to my
          chyba zaczekamy na po wakacjach. U nas pokoiki dzieciece przylegaja do naszej
          sypialni i jak projektowaliśmy mieszkanie to specjalnie zrobiliśmy dzwi
          łączące pokoj dziecięcy z naszym (a pokoiki dla dzieci w majawyburzony kawalek
          sciany, wiec na razie to jest jakby jeden pokoj).
          A tak w pgole to za tydzień jedziemy na 3 tyg nad morze, zobaczymy jak to
          Ludzik zniesie.
          POzdr.
          • doris73 Re: listapad 2002 28.06.03, 20:54
            Mloda spi w swoim lozeczku w naszym pokoju, bo jej pokoj zajal Alek i ma tam
            serwerowniesmile Dzis w nocy bylysmy same i wzielam ja nad ranem do siebie, po
            czym okolo 7 rano zbudzil mnie placz i ujrzalam na lozku same nozki mlodej a
            glowe miala na podlodze. Chyba "lazila" sobie i sie zeslizgnela, bo nie bylo
            nic slychac, a placz raczej byl z wystraszenia. Dla mnie na razie jeden pokoj
            to wygoda, no ale zaczyna miec za duzo swoich rzeczy i niedlugo bedzie walka o
            pokojsmile Dziewczyny jedzcie na wakacje i zdawajcie relacje z podrozy i pobytu,
            ja ciagle sie zastanawiam czy wyrwac sie kawal dogi z dolnego sl. nad morze,
            przeraza mnie podroz, moze jednak gdzies blisko nad jeziorko? Urlop mam dopiero
            pod koniec sierpnia, wiec pewnie Wy juz bedziecie po urlopowaniu sie.
    • stenia72 Re: listapad 2002 01.07.03, 13:07
      Dzisiaj byłam na kontrolnym badaniu i ważeniu.
      Przemek mierzy 80cm a waży 9050g (przez półtora miesiąca przybrał tylko 200g)a to dlatego że dużo się rusza.
      Jest zdrowiutki i silny.

      Marzena i Przemcio (18.11.2003)
      • miszelina Re: listapad 2002 01.07.03, 14:33
        jakie spanie!!??? u nas to totalna porażka! z nami nie sam też nie...może
        troszeczkę przesadzam ale mamy z tym spaniem wielkie kłopoty. Nie wiem czy
        pisałam że Beniamin od kilku tygodni dostaje kreon. Miało to być na śluz w
        kupie i kolki i .....doprowadziło do zaparć więć jest jeszcze weselej niż na
        początku leczenia. W dzień jest całkiem nieźle. Beniaminek siedzi i bawi się
        zabawkami, największą atrakcją jest wstawanie, to może ćwiczyć bez znudzenia.
        Wy podajecie już dzieciom różne smakołyki a my ze względu na problemy
        brzuszkowe tylko jabłko i marchew z ziemniakiem...
        Mały jest takim gadułą że nie zamyka mu się buzia, ma to chyba po mnie smile)))
        Uśmiecha się tak pięknie, że od razu zapominam o swoim zmęczeniu.
        micha
        • katarzynad29 Re: listapad 2002 02.07.03, 18:45
          A my ciągle śpimy razem w jednym łóżku, do pierwszej mały spi w łóżeczku,
          potem chce jeść więc biorę go do nas i śpimy tak do rana jedząc. A tak
          apropos, ile Wasze dzieci jeszcze cycają? Mój w nocy ze dwa razy, przed
          zaśnięciem raz, na rano ma odciągnięte 150 ml mleczka i jeszcze dostaje kaszkę
          na bebiku.Nie chce za to zupek, ani słoiczkowych, ani gotowanych. Trochę mnie
          to martwi. Przybrał ładnie, bo pół kg w ciągu miesiąca (waży 8kg), ale ciągle
          się zamartwiam, czy go dobrze odżywiam, tym bardziej że widzę, że mam dużo
          mniej pokarmu i nie wiem, czy on podawać mu więcej mieszanki, czy nie; boje
          się że mu tego mojego mleczka może za mało, z drugiej strony ładnie przybrał,
          więc pewno mu jednak starcza, tak trochę skołowana jestem. Próbowałam wysłąć
          zdjęcia na zobaczcie, ale są za duże, może mąż podziała i je zmniejszy. A tak
          w ogóle, to Kuba ostro raczkuje i od kilku dni również siedzi.I jest tak
          ruchliwy, że czasem brakuje mi sił by go okiełznać.Kasia
          • bietka2 Re: listapad 2002 02.07.03, 22:13
            Nasz Ludzik tez jest strasznie ruchliwy. Zadne zabawki przeznaczone dla niego
            juz go nie interesuje. Najchetniej bawilby sie ciastolina (tzn ja zjadal)
            tudziez innymi rzeczami przeznaczonymi raczej dla trzylatkoe. Wydziera Zosi
            zabawki i wscieka sie jak mu na to nie pozwala.
            Pozdr
            • kasiulka1313 Re: listapad 2002 11.07.03, 00:31
              Witamy!!!
              Dawno nas nie było, bo mieliśmy małą awarię komputera tzn. sieci.
              06.07 chrzciliśmy Filipa - mały był świetny zamieszcze zdjęcia na zobaczcie
              jak zrobię.
              A od wczoraj znowu jesteśmy sami do listopada - tatus wyjechał na statek. Mam
              nadzieję, ze zdąży wrócić na roczek małego...
              Filip chwyta sie wszystkiego byle tylko wstać, zajada się ze smakiem
              wszystkim, nie można przy nim nic jeść, bo zaraz otwiera buźkę i wyciąga
              rączki- taki mały odkurzacz. A dzisiaj chyba załapał, że tata wyszedł na
              dłużej, bo był bardzo osowiały i zdołowany. Marudził i szukał oczami po całym
              domu. Strasznie mi smutno jak na to patrzę sad Muszę kończyć, bo mały się kręci.

              Kasia i Filip (18/11)
          • doska76 Re: listapad 2002 02.07.03, 23:16
            my tez spimy razem, lozeczkowe proby koncza sie na niczym, spi godzinke i budzi
            sie ze strasznym placzem i tak co godzinke, testowalam sad((

            Wlasnie tez sie zastanawialam nad dziennym rozkladem jedzenia waszych
            maluszkow.
            Napiszcie prosze jak to mniej wiecej wyglada u was, bo u nas tak:
            ok.7 cycus i lezymy sobie jeszcze troszke, wstajemy ok. 8
            ok. 9 sniadanko - kleik ryzowy na gesto z owocami, ok. 100 ml
            ok.11 cycus i spanie do ok.12 czasem 12.30
            ok. 14 proby obiadku, ale niezbyt udane, po 3-4 lyzeczkach protest, wiec cycus
            ok.16 male spanie, pol godzinki do 45 minut
            ok. 18 deserek, ostatnio seria deserkow z jogurtem naturalnym, bardzo lubi smile)
            ok. 19 cycus
            20.30 kapiel
            ok. 21 butla mleka 180 ml + czasami cycus
            no i budzi sie 2 razy w nocy na cyca oczywiscie smile


            pozdrowionka
            • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 03.07.03, 08:27
              U nas dzień wygląda mniej więcej tak:
              Koło 8 przyjeżdżam na cysia i usypianie
              Koło 10 zjada 1/3 – ½ słoiczka zupki i koło 11 idzie na spacer i śpi
              Koło 13 przywożą mi na cysia, po którym często gęsto pokima z pół godzinki
              Koło 15 kaszka na wodzie podawana łyżeczką
              Koło 17 cycuś i jak się uda to pośpi pół godziny, chociaż ostatnio ostro
              protestuje!
              Koło 19 jabłuszko samo lub z gruszką czy bananem, czasem troszkę jogurtu –
              różnie
              Koło 21 cycuś i spanko.
              W nocy pobudki od 2 do 12 razy na cycusia.
              Martynka w ogóle nie uznaje butelki, w ciągu dnia podajemy Jej do picia wodę
              mineralną przez dzióbek. Nawet ostatnio się ze szklanki napiła. Niestety wypija
              bardzo niewiele. No i w ciągu dnia przegryza chrupki kukurydziane, które zjada
              samodzielnie.
    • bietka2 Re: listapad 2002 04.07.03, 16:49
      Ludwis jutro konczy 8 mies i jutro tez jedziemy nad morze, wiec pozdrawiamy
      wszystkich i zdrowka zyczymy.
      • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 04.07.03, 18:04
        A Martynka skończyła dziś o 8:43 osiem miesięcy la la la.
        Ależ te dzieci rosną!!!
        • doris73 Re: listapad 2002 04.07.03, 18:30
          Czolem mamy osmiomiesiecznikowsmile Natala jutro swietuje z Ludkiem. Wlasnie
          rozpoczelam czytac rozdzial 9 miesiac mojej naj biblii jaka jest "Pierwszy rok
          zycia dziecka". Natalka robi juz sama kosi-kosi, pokazywanie jak sroczka kaszke
          wazyla troche jej nie wychodzi, pokazuje juz glowka na nas i niektore
          przedmioty jak sie pytamy: A gdzie jest... u wogole juz mozna od naszych
          maluchow wymagacsmile Orerio jak dostalas na maila te przepisy na jedzonko to
          wyslij mi na doris@leg.pl Jutro jedziemy kupic duzy fotelik do auta, wlasnie
          czytalam na forum o maxi cosi, nie wiem na co mam zwracac szeczgolnie uwage,
          ale pewnie sie dowiem jak juz kupimy i bedzie za poznosmile
          • beatka.g Re: listapad 2002 05.07.03, 20:58
            Jestem tutaj nową mamą, Witam.Nazywam się Beata i mam córeczkę Natalię.Karmie
            ją Bebilonem (siła wyższa).Natalia raczkuje piorunem, sama siedzi i stoi w
            łózeczku (godzinami).Mamy takie ćwiczenia:ja ją sadzam a ona wstaje i tak w
            kolo.Waży 7600, chyba bardzo mało?A zjada różnie. Kosi, kosi nie umie, ale
            moze się niedługo nauczymy,jakos nie zwraca na tę zabawę uwagi.Jej
            zainteresowaniem cieszy się telefon i piloty.Pozdrawiam
      • mader1 Re: listapad 2002 - wrocilismy 05.07.03, 21:51
        Wrocilismy z nad morza. Niestety, nie przez caly czas byla ladna pogoda,
        ale tak z 1,5 tyg. z 2,5 bylo naprawde ladnych. Moj syneczek sprawowal sie
        swietnie. Tylko pierwszego dnia przed spaniem plakal,ale zaczelam do niego
        mowic "Tak, wiem, tesknisz za domkiem... Jutro juz bedzie lepiej " i zaczelam
        sie z nim bawic domowa zabaweczka ulubiona przed snem. Po jakims czasie
        uspokoil sie i usnal. Marudzil tylko na zmiane pogody. Byl otwarty na nowe
        doznania i pomysly - spal na plazy, zaczepial panie w osrodku - stosowal bardzo
        skuteczny porozumiewawczy pisk z usmiechem smile Juz po jednym dniu nauczyl sie
        nie wpychac sobie lapki pelnej piachu do buziaka. Pluskal sie w baseniku na
        plazy. Teraz mnostwo gada i ma zdolnosci w nasladowaniu doroslej mowy, siedzi,
        robi kosi- kosi... Bardzo wydoroslal.... Jestem zadowolona, ze pojechalam z
        nimi , pomimo wielu obiekcji. Taki zachwycony patrzyl na rybitwy i turlal sie
        w piachu....
        • doris73 Re: listapad 2002 - wrocilismy 05.07.03, 22:29
          Witam nowa mame i imienniczke mojej corcismile Mader Ty bylas na zorganizowanych
          wczasach z godzinami wyznaczonymi na posilki, czy tylko mialas noclegi? A jak
          przebiegla podroz? Ja mam np do Ustki 390 km, chyba sie ostro wezme za czytanie
          forum Wakacjesmile Fajnie chyba by bylo byc w jakims osrodku czy pensjonacie z
          basenem, zeby maluch sobie poplywal, bo w morzu to jakos nie wyobrazam sobie.
          • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 - wrocilismy 06.07.03, 09:21
            Jakiś czas temu stenia72 zrobiła listę naszych dzieciaczków. Uzupełniłam ją
            troszkę. Niestety nie miałam wszystkich danych, ale chyba może mimo wszystko
            być, co?
            1. anulka................03.11......Zosia
            2. jagoda................03,11......Agatka
            3. oreiro.mama.martynki..04.11......Martynka
            4. zarka.................05.11......Szymonek
            5. doris73...............05.11......Natalka
            6. bietka2...............05.11......Ludwiczek
            7. foxy01................05.11......Michaś
            8. miszelina.............07.11......Beniaminek
            9. gosiola...............08,11......Oleńka
            10. pitulka...............12.11......Nataszka
            11. jk_edziecko...........12.11......Jagoda
            12. roxane................13,11......Michałek
            13. agga_w................13.11......Michałek
            14. jesiennamama..........14.11......Marta
            15. kasiulka 1313.........15.11......Filipek
            16. kocik1410.............16,11......Paulinka
            17. stenia72..............18.11......Przemcio
            18. kamila_trojaczki......19,11......Ola, Dominik, Julia
            19. mader1................20.11......Zygmuś
            20. koruba................20,11......Patrysia
            21. dorotadu..............21.11......Maja
            22. anula71...............22.11......Michałek
            23. carollka..............26.11......Paula
            24. katarzynad29..........27.11......Kubuś
            25. coca2.................27,11......Mariczka
            26. dorti.................27,11......Jasio
            27. doska76...............28.11......Natasza
            28. mamagapka.............29,11......Gabrysia
            Dodatkowo:
            29. asobutka..............31,10......Ania
            30. beatka.g.........................Natalia
            31.milkapac..........................Piotruś

            Mamy teraz 19 dziewczynek i 14 chłopców.
            • dorotadu Re: listapad 2002 - wrocilismy 06.07.03, 10:15
              he he niezła gromadka
            • katarzynad29 Re: listapad 2002 - wrocilismy 06.07.03, 10:19
              Fajna lista Oreiro, cały czas myślałam że mój Kubutek najmłodszy,a tu proszę,
              jednak nie. Co do karmienia do je o 6 cycusia, o 8 150ml mojego mleczka, koło
              12 kaszkę na Humanie, w międzyczasie parę flipsów, banana, biszkopcika,
              sucharka(oczywiście zamiennie, nie wszystko naraz, kupiłam bezglutenowe, a Wy
              jakie dajecie?). Koło 16-18 próbuję wmusić mu zupkę mniej lub bardziej
              umiejętnie i konsekwentnie. Cucusia chce dopiero po kąpieli i w nocy też lubi
              sobie pociumkać ze dwtrzy razy. Wypija dziennie butlę (150 ml) herbatki i
              soczku, czasem mniej, czasem więcej. Oreiro, czy mogłabyś mi przysłać książkę
              z przepisami na katarzynad29@gazeta.pl ? Może takie gotowane zupki będzie jadł
              chętniej. A jeżeli chodzi o osiągnięcia mojego synka, to właśnie ostro stoi w
              łóżeczku i z całej siły nim buja, jako że jest na biegunach. Kasia
              • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 - wrocilismy 06.07.03, 14:15
                Dziewczyny z tej książki kucharskiej robiłam już:
                - kisiel z wiśni – dałam trochę za dużo mąki ziemniaczanej, więc był
                gęęęęęęęsty, ale i tak Martynce bardzo smakował
                - kleik ryżowy z żółtkiem i jabłkiem – smakowało bardzo, miała na 2 dni. No i
                wreszcie nie martwię się, że nie je żółtka, bo wcześniej próbowałam w każdej
                postaci i niestety nie smakowało.
                - biszkopty bezglutenowe – też są hitem, ale ciężko się z blaszki zdejmują,
                więc chętnie posłuchałabym sugestii mam, które też upieką.
                Generalnie wszystko Martynce smakowało, co jest dla mnie cudem i powodem do
                radości, bo wcześniejsze posiłki przygotowane przeze mnie z wdziękiem
                wypluwała.
                Jak któraś jeszcze chce przepisy to dajcie znać –
                oreiro.mama.martynki@gazeta.pl chętnie wyślę no i podzielcie się wrażeniami
                dzieci z posiłków przez Was ugotowanych – co smakowało, a co nie.
            • beatka.g Re: listapad 2002 - wrocilismy 06.07.03, 21:18
              Czesc Mamy> Do listy maluszków.Natala urodziła sie 03.11.Ciekawi mnie, jak to
              u was jest z telewizorem?Dzieciaczki sa obecne jak jest wlaczony? Ja
              konsekwentnie informuje tate i dziadkow, ze TV przy dziecku ogladac nie
              mozna.A jak jest u Was?O komputerze nie wspominam, bo tu zakaz jest całkowity
              bez wątpienia.A ile waza Wasze maluszki?
          • mader1 Re: listapad 2002 - wrocilismy 06.07.03, 20:01
            Podroz byla piekna,bo maluch jest w podrozy wzorowy. Jeden dluzszy postoj, z
            obiadkiem , drugie sniadanko zjadl w samochodzie i cale 6 godzin byl wspanialy.
            Bylam na wczasach z posilkami - ale bardzo przyzwoita stolowka - wlasciwie
            restauracyjka, bo ja mam jeszcze inne dzieci . Na kazdy posilek wjezdzalismy z
            wozkiem i zabawkami. Obok przy stoliku byl kolega, ktory przychodzil sie
            przywitac wink Na ogol po jakis 15 - 20 minutach maly protestowal , wtedy
            trafial na kolana, albo corka z nim wychodzila, albo ja z nim wychodzilam.
            Niedokonczone sloiczki opisane przetrzymuja tam w recepcji w lodowce. Morze
            bylo dla mojego synka za zimne, ale bylam na to przygotowana - mialam malutki,
            nadmuchiwany basenik, troche napelniony woda - tam maly sypal piasek, chlapal,
            siedzial, wychodzil, wchodzil a morze podziwial z bezpiecznej odleglosci smile))
    • roxane Re: listapad 2002 06.07.03, 15:04
      Witam.
      Dawno nie pisałam-ale ostatnio jak sie napisałam ze hej moj misio wszystko mi
      skasował - ulubiona jego zabawka klawiaturawink Ostatio wyjeliśmy mu zapasowa
      klawiature aby sie bawił - jest fajnie. Od razu widać, ze syn informatykawink A
      ja wczoraj ugotowałam MIchałkowi pyszny kisielek - lecz niestety po za
      pierwsza łyzeczka tak sie wstrząsnął jak by to było najgorsze swiństwo i zjadł
      3 łyżeczki - po czym stanowczo odmówił zjedzenia reszty! My jemy tak:
      ok. 7 cycus,
      soczek przecierowy-80 ml
      ok. 10 cycus
      ok. 13 obiadek ok. 180 ml zupki z mieskiem ze słoiczka
      ok. 16 cycus
      ok. 18 owoce z kaszka, lub zmaltretowany banan
      ok. 20 cycus+130 mleka mod.
      w nocy całe szczescie juz nie jemy. Dzis chciałam michałkowi ugotować budyn,
      ale mąż sie smieje ze mnie-bo znow Michał nie bedzie jadł - ale pewnie i tak
      ugotuje...bynajmniej chciałabym. POza tym Michał uwielbia chrupki
      kukurydziane, za to kaszek nie lubi, ostatecznie mogą być owoce z domieszka
      kaszki ryżowej lub kukurydzianej-zadne smokowe sie nie przyjeły...
      aaaa... i mamy 2 zęby!
      i chyba trzydniowkecrying bylismy dzis u lekkarza, bo trzeci dzien goraczka - ale
      dzis po czopu goraczka nie spadła a wrecz podniosła sie o 5 kresek!!!ale jak
      wróciliśmy od pani doktor to Michał był jak nowo narodzonywink hmmm
      A tam na dokładke to powiem ze moj synek to straszny kobieciarz!! Rozdaje
      usmiechy wszystkim paniom, a w szczególności kasjerkom w sklepie...komicznie
      to wygląda...najnowsze fotki są juz na zobaczcie w wątku listopadowymwink
      pozdrawiam i mysle ze czesciej mi sie uda pisacwink

      Wioleta i Michałek (13.11.02)
      • koruba Re: listapad 2002 06.07.03, 18:22
        witamy wszystkie mamy i oczywiście dzieciaczki. Dawno się nie odzywałyśmy ale
        miałam egzaminy, mąż ciągle w pracy a babcie wyjechały na urlop więc jakoś nie
        było czasu. Nasza Patryśka już ma trzy ząbki i czwarty ostro jej idzie już od
        jakiś trzech tygodni. Twardo leży na brzuszku ale z raczkowania na razie nici,
        jak tylko się ją chwyci za rączki to zrywa się do stania i tak jej jest
        najlepiej. Jest bardzo radosna i gadatliwa. Dzisiaj byliśmy na objedzie w
        restauracji i zachowywała się bardzo ładnie, aż nam się nie chciało wierzyć że
        to nasza córcia tak ślicznie siedzi w krzesełku. To była moja pierwsza wizyta w
        tak publicznym miejscu od porodu i zdecydowaliśmy że koniecznie musimy to
        powtarzać częściej. Za tydzień jedziemy z niunią na dwa tygodnie na działkę,
        nad wodę i do lasu więc przynajmniej się wreszcie wyśpie bo moje kochane
        dzieciątko jak nigdy w domciu tam potrafi przesypiać całą noc. CAŁUSKI DLA
        WSZYSTKICH. PA PA.
      • agga_w Re: listapad 2002 07.07.03, 10:47
        Witajcie. Znów dawno sie nie odzywałam.
        Niesamowite jak te nasze dzieciaczki sie szybko rozwijają. Mój Michał nie umie
        jeszcze nic pokazać - tylko światło. Kosi , kosi też nie umie bo jego mama tego
        nie potrafi! (Nie do uwerzenia, prawda?), musze chyba trochę zadbać o jego
        rozwój intelektualny. Fizycznie rozwinięty jest świetnie. Tydzień temu nauczył
        sie wstawać i teraz tylko patrzy za co mozna chwycić i sie podciągnąć. Uwielbia
        stać, próbuje nawet wstawać przy ścianie. Niestety kołysze sie jeszcze na boki
        i b. często kończy się to upadkiem. W pierwszym tyg. nabił sobie siniaka na
        policzku i przeciął wargę (chyba sie przewrócił w łóżeczku), a wczoraj spadł na
        m z łóżka i ma lekko rozbity nos. Za to jestem zła na siebie, bo zostawiliśmy
        go śpiącego na naszym łóżku i mimo, że zrobiła barykade z kołder i miałam
        uchylone drzwi do sypialni, mły zawędrował na koniec kołder, znalazł lukę i
        spadł z łóżka. Obiecałam sobie, że już więcej tak go nie zostawię. Ciekawa
        jestem jak Wy sobie radzicie z usypianiem maluchów, kiedys Michał zasypiał przy
        cycuszku a teraz w ciągu dnia już nie ma takiej ochoty na pierś i mamy błędne
        koło, bo pierśi nie chce a bez pierśi nie potrafi usnąć. Usypienie małego jest
        trudne. Sam nie chce leżeć w łóżeczku i nie potrafi sam zasnąć. I robię
        kardynalny bład - śpimy z Michałem - koło pólnocy Michał się budzi, biorę go do
        lóżka i atak już zostaje do rana. Próbowałam go odnosić, ale albo sie budził
        przy przenoszeniu, albo chwile później. Znajomi mnie straszą, że później nie
        pozbędziemy sie go z łóżka. Prawda, z drugiej strony tak lubię jak on śpi
        przytulony do mnie...
        Oreiro, lista jest wspaniała! Masz Ty zacięcie! Czy możesz mi przesłać
        przepisy, o które prosiły Cię również inne dziewczyny na agga_w@poczta.pl?

        Zamieszczam zdjęcia Michałka na zobaczcie.

        Pozdrawiam! Agnieszka
        • katarzynad29 Re: listapad 2002 07.07.03, 21:37
          Hej, Agnieszka, u nas ze spaniem jest tak samiutko, ostatnio małego nie
          usypiamy na siłę, dajemy mu się wybrykać dotąd, aż pada na "ryj" i z trudem
          wstaje...i pada...i wstaje...Wtedy wiem, że jeszcze przede mną 5-10 minnut
          noszenia i śpi. Zazwyczaj jest to koło 22, śpi w łóżeczku do 1-2, zaczyna
          szukać cyca i wtdy biorę go do łóżka i śpi z cycusiem w buzi. Też mi znajomi
          mówią, że to niedobrze, bo się przyzwyczai, ale z drugiej strony mnie jest tak
          dobrze, gdy się do mnie przytula, czuję się taka szczęśliwa... Za to jest mi
          przykro, bo widzę, że zaczyna mi brakować pokarmu, dziś po kąpieli pojadł z
          cyców, rzucał się od jednego do drugiego, a ja czułam, że mnie bolą, jakby
          wiele tam nie było. Zrobiłam mu później bebiko, wypił 75ml. Płakać mi się
          trochę chce, jakoś myślałam, że uda się karmić go dłużej, ale przez to, że w
          pracy nie mam czasu odciągać, a Kubiś chce cycusia dopiero wieczorem - mleczko
          chyba mi zanika. Smutno mi... Za to na "zobaczcie" udało mi się w końcu
          zamieścić fotki! Kasia
          • agga_w Re: listapad 2002 10.07.03, 12:07
            Kasiu! Z moim Michałem i ze spaniam jest podobnie lub gorzej. Wprawdzie zasypia
            koło 21, najczęściej z cycuszkiem w buzi, potem jest przenoszony do łóżeczka,
            ale do płnocy zdąży się już obudzić dwa razy. Dziś w nocy przenieśliśmy go do
            łóżeczka ok. 1.30 (po tym jak go wzięłam do siebie przed północą), niestety 5
            min. później stał w łóżeczku, płakał i patrzył na nas. Do rana oczywiście spał
            z nami i w między czasie jadł nawet nie wiem ile razy i jak długo, bo karmiłam
            go przez sen. Chciałabym go nauczyć spać w łóżeczku, ale nie mam pomysłu jak to
            zrobić. On jeszcze nigdy sam nie usnąl w łóżeczku. Jest nam niewygodnie, nasze
            małżeńskie łoże ma zaledwie 1,20 m szerokości.
            Jak nauczyć go spać we własnym łóżku???
            Ktoś może posiada sprawdzony sposób?
            Kasiu, jeśli chodzi o jedzenie to ja na Twoim miejscu wprowadziłabym na stałe
            butlę przed snem a potem cycuszek - Michał zaczął dostawać sztuczne mleko w 10-
            tym tyg. życia, bo ja, mimo fizycznych możliwości smile, miałam za mało pokarmu w
            co z trudem przyszło mi uwierzyć. Potem laktacja sie unormowała, ale ja przy
            tej jednej butli dziennie zostałam, a od kiedy wróciłam do pracy Michaś dostaje
            butle 2-3 razy dziennie. Ostatnio Michał wypija po kąpieli 150-200 ml mleka,
            ale czasami zdarzają się takie dni, że w ogóle nie chce go pić.
            Może spróbuj z tym mleczkiem, może pośpi trochę dłużej. Może masz troszkę za
            mało mleczka niz on potrzebuje i dlatego tak często się budzi?
            Widziałam zdjęcia - śliczny chłopak, no i te niesamowite włoski! Michał ma
            wciąż prawie łysą pałkę.

            Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka


            • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 10.07.03, 14:05
              Oj z tymi nocnymi pobudkami jest kłopot w nocy...
              Ja jednak byłam od początku nieugięta. Martynka spała ze mną tylko do 2
              miesięcy, później sio do swojego łóżeczka i tak zostało. Mimo, że w nocy wstaję
              do niej czasem i ... 12 razy i czasami jestem u kresu wytrzymałości nigdy nie
              biorę jej do siebie do łóżka, bo wiem jak łatwo może się do tego przyzwyczaić i
              później z odzwyczajeniem będzie kłopot...
              Więc wstaję do niej po kilka - kilkanaście razy w nocy, karmię na siedząco w
              fotelu i śpiącą odkładam do łóżeczka. Druga sprawa, że ja po prostu nigdy nie
              karmiłam na leżąco, czy śpiąco, nawet jak spałyśmy razem do karmienia wstawałam
              i siadałam na fotelu, bo 2 razy jak karmiłam na leżąco małej poszło mleko nosem.
              • doska76 Re: listapad 2002 10.07.03, 22:37
                a ja dopiero od niedawna klade mala do lozeczka.
                Jednak nie przyzwyczaila sie tak bardzo do duzego lozka
                oczywiscie calej nocy tam nie przesypia, ale jednak spi.
                zaczelam ja klasc gdy zaczela "biegac" po calym lozku i balam sie ze spadnie.
                Najgorsze sa pierwsze dwie godziny spania, budzi sie co pol godzinki.
                Od okolo 23 spi do 3 czasami 5 rano i wtedy zabieram ja do nas, bo nie chce mi
                sie karmic na siedzaco smile))
    • dorotadu Re: listapad 2002 08.07.03, 17:33
      mamy czy szczepiłyscxie dzieciaczki na hibevix (czy jakos tak)? własnie sie
      zastanawiam czy zdecydowac sie na to. moze słyszałyscie cos na temat skutków
      ubocznych tak z "życia wziętych"?
    • ximim Re: listapad 2002 09.07.03, 09:49
      Witam

      Jeszcze tu mnie nie było, ale chętnie dołączę do 2002 listopadowych mam o ile
      nas (spóźnialskich) przyjmiecie (ale przecież lepiej późno niż wcale).
      No więc melduję na posterunku Mateuszka urodzonego 01.11.2002 (mój brat
      dzwoniąc do mojego męża czuwającego ponad 20 godzin przy mnie rodzącej
      stwierdził że mam jeszcze nie rodzić żeby dziecko nie miało takiej daty
      urodzenia w dokumentach).
      Młody od 2 tygodni uwielbia tuptać i wciąż sępi na rodzicach przechadzki po
      domu. Podciąga się do stania o ile znajdzie coś stabilnego ale nie chce sam
      siadać i nie ma jeszcze zebów mimo intensywnego ślinienia i szorowania dziąseł.
      Pożera praktycznie wszystko co się w jego wieku jeść powinno ale w niedużych
      ilościach - przy czym wyjątkiem na plus jest mleczko (nadal karmię go piersią -
      mimo, że musiałam wrócić do pracy, gdy Mateusz miał 4.5 m-ca) oraz ziemniaki
      ze szpinakiem (uwielbia).
      Z rozrywek to szczególnym sentymentem darzy spacery, obgryzanie gumowego
      delfina, przykrywanie i odkrywanie wszelkiego rodzaju materiałami i bębnienie
      w piłkę.
      Mateuszek był już też na pierwszych wakacjach u dziadków (400 km podróży
      zniósł bardzo dzielnie).
      I to chyba na razie tyle wstępnych informacji.

      Pozdrawiamy serdecznie wszystkie listopadowe dzieciaczki i ich mamy
      Xenia mama Mateuszka
      • doska76 Re: listapad 2002 09.07.03, 11:28
        WItamy i pozdrawiamy najstarszego malucha w grupie smile))

        doska i nataszka (28.11)
        • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 09.07.03, 13:29
          Ja też witamsmile
          My planujemy szczepiś Hiberixem lub Acthibem na roczek.
          • doris73 Re: listapad 2002 09.07.03, 18:15
            ximim czekamy na Wasze fotki na Zobaczcie. A ja robilam 2 raz kaszke i mie nie
            zgestrnialasad moze to trzeba do goracego bardzo mleka, albo za ,alo dalam
            kaszy??
            • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 09.07.03, 21:25
              Zwykła kaszka Ci nie wyszła? Czy z owocami?
              Albo dałaś za mało kaszki, albo za krótko mieszałaś, albo no sama nie wiem.
              • agga_w Re: listapad 2002 10.07.03, 11:28
                oreiro, wyślij mi proszę eksiążkę kucharską, proszę....
                Agnieszka
                • roxane Re: listapad 2002 10.07.03, 21:41
                  Witam!
                  Uff my przeżyliśmy jednak trzydniowa gorączkewinkwysypka juz prawie zeszła. My w
                  nocy całe szczeście prawie nie wstajemy,Michałek jak o 20 zje cyce no i (z
                  braku crying dostatecznej ilość mleczka) butle 160 ml to budzi sie o 5.30! ale
                  niestety juz po jedzeniu nie chce wracac do łóżeczka i chce sie bawic!!!Mąż
                  sie smieje bo on o tej godzinie budzi sie do pracy a ja biedna
                  wstawac...próbowałam go zostawiac samego w pokoju, niedawno jeszcze skutkowało
                  i po 3-5 min płaczu zasypiał i spał nawet do 8.30 teraz niestety juz nie chce;
                  ( Jeszcze co do spania Michał od początku spał w swoim łóżeczku w swoim
                  pokoju, ja dzielnie wstawałam na karmienia - tylko ze on był grzeczniutki i
                  budził sie dosłownie co 2 godziny z dokładnością co do minutywink
                  Michał niestety bądz stety nie chce bawić sie na siedząco tylko chce stac...i
                  tuptac nawet tupta do przodu i w bok i obkrecić sie potrafiwinktyle ze kąpać też
                  chce sie na stojącowink
                  Pozdrawiam Wioleta i Michałek (13.11.2002)
    • dorotadu Re: listapad 2002 10.07.03, 21:28
      bbbbuuuuu bbbuuuuuu
      pocieszcie mnie proszę !!! Maja ma 7,5 i nie siedzi bbbuuuuu
      (teoretycznie wszystko z nią ok ale...) bbbuuuuu
      może są tu jeszcze takie dzieciaczki? bbuuuuu
      • anula71 Re: listapad 2002 10.07.03, 23:19
        Hej Dorota moj Michal tez jeszcze nie siedzi calkiem sam, nie martw sie, nic
        na sile.NIe obkladam go poduszkami bo wiem ze niedlugo to zrobi.Za to od
        miesiaca pelza po calym mieszkaniu jak szalony-goni mnie jak mu uciekam z pola
        widzenia...ale to ponoc normalne to tzw. strach przed opuszczeniem.Tez tak
        macie?
        W tym miesiacu przybral tylko 60gram(wczesniej 1000g)wiec nie wiem co to sie z
        nim dzieje.Mocz ok.Macie inne hipotezy(poza pelzaniem)?Moze to waga w
        przychoodni-ponoc njuz sie psula...
        Pozdrawiam
        • doris73 Re: listapad 2002 11.07.03, 07:25
          Mysle, ze nasze dzieciaczki, juz nie przybieraja na wadze, ale pna sie w gore.
          My juz ledwo co zakladamy ciuszki na 80, a z body chyba niedlugo wogole
          zrezygnuje na koszt koszulek, bo tez ciezko dostac juz takie rozmiary....ech
          • stenia72 Re: listapad 2002 12.07.03, 21:20
            To prawda że teraz dzieciaczki przybierają na wadze mniej choć więcej jedzą.
            Przemcio też przez 1,5 miesiąca przybrał tylko 200g.
            Teraz o wiele więcej się porusza (raczkuje)no i dość sporo podrósł (aż 8 cm).

            I jeszcze muszę się muszę się pochwalić że małemu przebiła się górna jedynka.

            Ostatnio nadałam Przemciowi ksywkę "niszczyciel", a to dlatego że jak tylko
            coś mu wpadnie w rączki to kończy się to zepsuciem (oczywiście nie wszystko).

            Marzena i Przemcio (18.11.2002)
            • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 13.07.03, 09:06
              Marzena Martynka od dosyć dawna ma ksywkę – Gromek – Niszczyciel – babcia
              wymyśliła.

              Wczoraj byliśmy na zawodach zrywkarzy.
              Pojechaliśmy koło 10 i byliśmy do 17.
              Martynka grzeczniutka. Ładnie się bawiła, nikogo nie bała (mimo, że zaczęły się
              u Niej lęki 8 miesiąca – jak wychodzę z pokoju, to Mała w ryk), grzecznie spała
              w wózku bez wożenia i przy głośnej muzyce. No Anioł nie dziecko. Dałam Jej
              chleba – samego środka – nic Jej nie jest, znaczy chyba mogę spokojnie podawać.
              Wszyscy byli Nią zachwyceni!
              Oczywiście stwierdzili, że do mnie podobna – możecie ocenić na zobaczcie –
              wysłałam nowe fotki.
              Bardzo podobały się Małej konie – dziwiła się, że to takie duże psy chyba.
              Koniecznie chciała „capnąć” sosnę, ale igły Ją kuły i nie mogła się nadziwić
              dlaczego tak się dzieje.
              Spotkałyśmy tam jeszcze dwie malutkie dziewczynki – o 4 miesiące młodsze i
              oczywiście Martynka chciała Je całować niezbyt delikatnie.
              Na pozostałe dzieci – starsze od siebie też reagowała fantastycznie.
              No i wylukaliśmy nowy ząb – już drugi – dolna jedynka lewa.

              Tyle u nas z nowości. No zapomniałam napisać, że wczoraj Martynka zrobiła mi
              papa, ale teraz już nie chce powtórzyć tego numeru, więc podejrzewam, ze to
              była zwykła „popisówka”.

              Dziś znów wybywamy z domu, bo mojemu mężowi się szwendacz włączył.
              • doris73 Re: listapad 2002 13.07.03, 13:40
                A u nas jest Natalka VanDal, tak na nia mowimy. Ja juz nie mam pomyslow co jej
                dawac do zabawy, "stare" zabawki juz sa dla niej nudne, dzis wlozylam ja do
                duzego kartonu i wozilam po mieszkaniu a potam robilysmy a ku-ku kuz ogromnej
                radosc malej i moich zdartych kolanach. My tez znikamy na rodzinny obiadek do
                mojej mamy.
                • doska76 Re: listapad 2002 14.07.03, 23:01
                  u nas najlepsze do zabawy sa kable smile)
                  oczywiscie nie pozwalamy, ale ... wiadomo jak jest.
                  Poza tym przeszlo uczulenie na marchewke, hurrrrra, moze jesc i jesc i nic nie
                  wychodzi.
                  Dzis przebila sie gorna jedyneczka, wiec beda 3 zabki smile)

                  poza tym wyprowadzam sie sad(( do Krakowa, smutno troche...
                  • ximim Re: listapad 2002 16.07.03, 11:31
                    noooo tak !!! kabelki to ulubione zabawki również naszego synka powszechnie
                    zwanego Mikrobem. Przy każdym rozbieraniu przedkąpielowym musze się dwoić i
                    troić, zeby mlody nie zrzucił stojącego obok telefonu.
                    Ale dziś nie o tym
                    Mikrob lubi kwaśne jedzonko. Przedwczoraj dałam mu papierówke z ogrodu, która
                    w porównaniu z słoiczkowymi deserkami (którymi do tej pory był karmiony)
                    słodka nie była. Reakcją po próbnej łyżeczce był ryk protestu czemu tak mało -
                    rzuciłam więc młodym w stronę męża a sama pognałam trzeć resztę jabłucha.
                    Pożarł je błyskawicznie.
                    Wczoraj natomiast były śliwki cudnie spreparowane - bez skórek ani pestek
                    poszatkowane w kawałki. Zyskały również niemałą aprobatę a mocno słodkie nie
                    były.
                    I co wasze małolaty też tak mają??
                    A i pytanko
                    Karmicie jeszcze dzieciaczki piersią, a jak tak to kiedy, jak często i czy w
                    nocy macie pobudki żywieniowe?
                    Ja daję małemu rano pierś przed wyjściem do pracy (ok 6 rano), u niani mały
                    podjada mleczko 1x 220 ml + 1x kaszke na mleku (wszystko odciągniete w pracy i
                    w nocy) 220 ml, między 15-16 dostaje cyca (po pracy)no i przed spankiem ok 21.
                    A w nocy najczęściej wstaję do Mateuszka 1 raz na jakieś 5-10 minut podjadania.
                    Pozdrawiamy
                    ximim i Mikrob
                    PS. Zdjęcia bedą ale na razie nie mam dostępu do skanera, ale jak tylko coś
                    nowego zeskanuję to pochwalę się naszym smykiem - zbójnikiem

                    • miszelina Re: listapad 2002 17.07.03, 08:52
                      gdzie te zęby???????????????????
                      w prawdzie widać już je ale kiedy wyjdą to wielka nie wiadoma...
                      Beniamin nie raczkuje, woli stać. Kiedy nic go nie boli jest radosny i stale
                      się śmieje. Waży 8900g. Nie wiem ile mierzy bo w przychodni nie mierzą, ale
                      ubranka 80 i 86. Powoli załapuje kosi kosi, o powtorzeniu pa pa mogę tylko
                      pomarzyć. My też śpimy razem, jeżeli nieustane wiercenie i popłakiwanie malucha
                      można nazwać spaniem. Łóżko mamy wąskie wiec mąż biedaczek ściśnięty jak śledź
                      a Beniamin rozłożony jak królewicz, o sobie nie wspomniałam bo ja wiszę na
                      brzegu łóżka jedną ręką trzymając się by nie spaść a drugą głaszcząc bąbla. Z
                      zabawek to the best jest piłka. I wiecie co ? od kilku dni potrafi złaścić
                      się "tak dorośle" nie wiem jak to napisać, ale pisk nie zadowolenia zmieniał mu
                      się na bardziej stanowczy i dotkliwszy dla naszych uszów. A tak w ogóle to
                      nieustannnie komentuje, gada pod nosem, nawet zasypiając coś tam pomrukuje
                      to tyle, papa
                      micha
                      • zarka Re: listapad 2002 17.07.03, 13:47
                        Dawno nas tu nie było, jak te dzieci urosły...
                        Mój Szymuś nawet raczkować zaczął, tzn. 2-3 kroczki i nogi mu się rozjezdzają,
                        ale gdzie nie dojdzie tam dopełznie. aha, a zeby było śmieszniej siedzieć
                        jeszcze nie potrafi.
                        Szymon niestety jest już od dawna na nutramigenie, karmiłam go tylko 3 miesiące.
                        Mam jeszcze do was pytanie drogie mamuśki: w czym trzymacie dzieci jak nie
                        śpią, chodzi mi o to czy w kojcu, łóżeczku czy może wasze dzieciaczki biegają
                        po dywanie? Bo mój młodzieniec nic tylko by zwiedzał podłogę, jak go włożę do
                        łóżeczka to zaraz zaczyna tak marudzić, że własnych myśli nie słychać. A ja
                        oprócz niego mam jeszcze bardzo żwawą trzylatkę i boję się go tak na podłodze
                        zostawiać (chyba że mam czas żeby przy nich siedzieć).
                        do zabaczenia wkrótce
                        zarka
                        • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 17.07.03, 22:04
                          Witam
                          Moze na poczatek troszke sie przedstawie, bo pierwszy raz weszlam na te
                          posty smile
                          Jestem mama prawie 8 mc trojaczkow 2002,11,19.
                          Urodzilam w 35tyg pierwsza Aleksandre z waga 2180 8p. Apgar, drugiego Dominika
                          2370 10p i trzecia Julcie 2190 8p. dzieci urodzily sie calkowice zdrowe na nic
                          nie sa leczone i na nic nie chorowaly. Moje szkrabki sa rewelacyjne nie
                          wyobrazam sobie miec jedno dziecko smile chodz na poczatku bedac w ciazy widzilam
                          swoje macierzynstwo w czarnych kolorach, dzis szczerze moge powiedziec ze
                          jestem szczesliwa.
                          Cieplutko pozdrawiam szczesliwa Kamila z mezem Piotrem szczesliwym od samego
                          poczatku jak sie tylko dowiedzielismy ze bedziemy miec trojaczki smile ze
                          spiacymi aniolkami.
                          Acha chcailabym powiedziec, ze kazde dziecko rozwija sie inaczej bowiem
                          Aleksandra mowi slowa ma - ma, ba - ba, Julia ma 5 zebow smile Dominik raczkuje
                          to tak w skrocie.
                          • doris73 Re: listapad 2002 18.07.03, 20:26
                            Witamy nowa mam trojaczkow. No ja sobie niewyobrazam miec 2 takich jak
                            Natalka, a co dopiero trojke. Jak Ty sobie z Nimi radzisz, wiadomo, ze oprocz
                            radosci jest wiele problemow i obowiazkow. Ja nazekam, ze z jedna sobie nie
                            radze, ale chyba przestanesmile Jako fanka zdjec czekam z nieerpliwoscia na
                            fotki Twoich szkrabow. Jestesmy na Zobaczcie listopad 2002 - Filipek, tam sie
                            dolacz, my tez zalaczamy nowe fotki w poniedzialek.
                            • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 21.07.03, 21:09
                              WItam
                              Nasze najnowsze fotki lezakuja na nieco innym forum:
                              blizniaki.net/fud/index.php?t=msg&th=148&start=0&rid=&S=c1090dcc74c64f74632b5fe60421f8fb
                              Jak polamalo link to trzeba go poskladac smile Lub zerknac do
                              Forum>Nasze Zdjecia>Trojaczki Ola Dominik i Julia
                              i tam sa nasze dosc czesto uaktualniane fotki.

                              Kamila
    • dorotadu Re: listapad 2002 19.07.03, 22:57
      hej mój ostatni post już nie aktualny smile)))))
      Maja już siedzi smile))
      trochę późno ale za to potrafi tak bardzo długo
      hhhuuuuurrrrrrraaaaaa
      no bo niby sie nie martwiłam ale...
      • doris73 Re: listapad 2002 20.07.03, 12:22
        Przeciez Maja fruwala.... smile
        • doris73 Re: listapad 2002 do Kamilli 20.07.03, 15:47
          A tak wogole to jak TY np wychodzisz ze swoimi szkrabami na spacer? Masz
          trzyszkrabikowy wozek? smile Sorki, ze tak sie pytam, ale zawsze bylam ciekawa
          jak radzi sobie mama 2 -jaczkow, a co dopiero 3-jaczkow.
          • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 do Kamilli 21.07.03, 17:05
            Hej hej
            Jak sobie radze hmm chyba dobrze ja jestem z siebie zadowolona smile
            Nie wyobrazam sobie miec jedno dziecko to straszna nuda smile nie mam powodow do
            narzekania na swoje szkrabki bo musiala bym wymyslac. Spia w swoim pokoiku,
            kazde w swoim lozeczku, nie musimy ich usypiac kladziemy i spia. Sa ogolnie
            wesolymi maluszkami czesciej sie smieja niz placza, w ciagu dnia potrafia sie
            same soba zajac i nie musze non stop przy nich siedziec. Jak dowiedzialm sie o
            swojej trojaczej ciazy (USG) bylam zalamana planowalismy jedno dziecko a tu
            taka niespodzianka zawsze chcialam miec bliznieta, ale nie przypuszczalm, ze
            moglabym je miec a co dopiero trojaczki.W chwilach zalamania pomogla mi mysl,
            ze przeciez jestem wyjatkowa, ze nie kazdy moze miec trojaczki. Maz moj od
            poczatku cieszyl sie jak glupi hii, a ja go nie rozzumialam wszystko widzialam
            w czarnych kolorach. Moze i dobrze, ze tak sie nastawialm bo wiecie wcale mi
            nie bylo tak ciezko i nie jest. Wszyscy mowili najgorsze pierwsze 3 miesiace,
            potem najgorsze jak zaczna dostawac zeby wiecie co ja ciagle czekam na te
            najgorsze. Nie rozumiem marudzacych mam ktore nie daja sobie rady z jednym
            dzieckiem przepraszma ze tak pisze, czasem wydaje mi sie ze mamy narzekajace
            na dzieci czasem przesadzaja smile A zreszta nie wiem moze moje sa takie
            wyjatkowe i nie mam problemow. Tak z wychodzenim na spacer mamy problem
            mieszkamy na 10p.mamy wozek blizniaczy rozlozony nie wchodzi do windy + jeden
            pojedynczy. Blizniaka maz zwozi na dol rozklada na parterze, potem pojedynczy
            ladujemy tzn. termos z woda mleko itd.. Dominika do wozka dziewczynki na rece
            i tak zjezdzamy na parter smilei wychodzimy na dwor - troche to trwa hiii.ale
            mamy juz praktyke.
            Tak mam rowniez chwile zalamania- smutku czy jak to nazwac, na szczescie nie
            czesto to sie zdarza, gdy jednoczesnie cala trojeczka placze.
            Wtedy sobie mysle, ze one tak nie wiele chca zebym je tylko wziela na rece tak
            nie wiele a jednak wiele bo jak do cholery prztulic jednoczesnie trojeczke i
            tak sobie mysle, ze moze one beda mialy mi kedys za zle ze jest ich az troje
            na raz. To jest jedyny smutny moment w moim zyciu od kedy urodzily sie dzieci.
            Teraz takze czuje sie wyjatkowa bo mam wyjatkowe dzieci i wyjatkowego mezasmile
            Strasznie sie rozpisalm - przepraszam. Cieplutko pozdrawiam.
            AAA wiecie co mnie bardzo bardzoooo denerwuje jak ludzie zaczepiaja nas na
            ulicy cos tak zagaduja okiej, ale jak na koniec mowia jedno slowo WSPOLCZOJE
            to tak jakby ktos dal mi po twarzy. Przeciez dzieci to szczescie ja i moja
            rodzina jestesmy szczesli to jak ktos ma prawo mowic mi ze mi wspolczoje.
            Ps. nie gotuje dzieciom podaje gotowe obiadki i deserki.
            Pozdrawiam Kamila z Aleksandra, Dominisiem i Julcia.
            Grunt to dobra organizacja smile
            • dorotadu Re: listapad 2002 do Kamilli 21.07.03, 21:46
              czytając Twój post doszłam do wniosku że na prawdę musisz być szczęśliwa. bije
              od Ciebie taki optymizm, wspaniale sobie radzisz. do pozazdroszczenia.
              • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 do Kamilli 21.07.03, 23:07
                Witaj Doroto
                Tak jestem szczesliwa, bo szczescie to zdrowe dzieci i wspanialy maz.
                Mysle, ze Ty tez jestes szczesliwa, bo masz Maje. Ja czasem sie boje, ze moje
                szczescie kiedys sie skonczy bo jak to jest, ze tyle ludzi jest smutnych
                nieszczeliwych, a ja no coz szczesliwa szczesciara smile
                Cieplutko pozdrawaim z cieplutkiego Wroclawia.
                Kamila z Aleksandra, Dominisiem i Julcia 2002,11,19
                • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 do Kamilli 21.07.03, 23:09
                  AA Dorotko jak masz ochote zobaczyc jak wygladaja moje szkrabki to link wyzej
                  podalam. Pozdrawiam Kamila
                  • doska76 Re: listapad 2002 do Kamili 22.07.03, 11:04
                    Kamila, no nie moge sie napatrzec, swietne sa Wasze maluchy, a Dominiś to widać
                    że chlopak smile)
                    Śliczności. SUPER!
                    • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 do Kamili 22.07.03, 20:51
                      Czesc Dosiu.
                      Ciesze sie, ze podobaja Ci sie nasze szkrabki smile Dzis bylismy na szczepieniu i
                      wazeniu Dominik wazy 10,100 a dlugosc naszego syneczka to 73cm mam co nosic smile
                      Aleksandra wazy 8,100 dlugosc 70, Julcia 7,900 dl.70cm.
                      Pozdrawiam cieplutko z Wroclawia ( wlasnie przychodzi burza) ufff.. jakie
                      fajne powietrze, mozna pooddychac. Kamila
                      • doska76 Re: listapad 2002 do Kamili 22.07.03, 22:26
                        w sumie masz 25 kilo do dzwigania smile) jest co nosic, a ja myslalam ze moje male
                        9 kilo to duzo, hi, hi.
                        Mam nadzieje, ze bedziesz dorzucac nowe fotki, bo zamierzam je sledzic smile)
                        • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 do Kamili 23.07.03, 16:38
                          Hej hej maz moj nosi sie z zamiarem zrobienia stronki o nasyzch pociechach,
                          ale jakos ciagle ma za malo czasu. sad A fotki na tym forum blizniakowym
                          oczywiscie beda uaktualniane chodz niestety nie mozemy zamiescic za duzo fotek
                          taki przykaz moderatora. Oboje z mezem jestesmy maniakami w robienu zdjec ja
                          foce dzieciaczki a on ma manie na punkcie koleji wiec foci pociagi robimy
                          naprawde mnostwo zdjec.
                          Cieplutko pozdrawiam Kamila bez dzieci smileposzly na spacerek z tesciami szkoda
                          ze tak rzadko to sie zdarza.
    • kasiulka1313 Re: listapad 2002 20.07.03, 22:56
      Drogie mamy mam malutki problemik! Do tej pory mój synek zajadał się tylko
      słoiczkami (obiadki, deserki itd.) Bardzo mu smakują! Uwielbia brokuły ew.
      brokuły mieszane z mięskiem indyka, w ogóle to nie mam z nim problemu jeżeli
      chodzi o jedzenie. Wydawało mi się, ze wszystko jest ok. Ale ostatnio babcia,
      ciotki i wszyscy w ogóle strofują mnie, ze dziecko "normalnie" nie je. Ufam
      tym jedzonkom w słoiczkach. Są odpowiednio zrobione i z myślą o takich
      maluszkach. Nie potrafiłabym ugotować większości z tych potraw np. królika z
      zielonymi warzywami i brzoskwiniami itd. A chciałabym żeby jadł urozmaicone
      obiady, a nie wiecznie papki warzywne (bo chyba tylko takie coś bym zdołała
      zrobić) Poza tym nie mam ogródka, a warzywa z bazaru są chyba nieodpowiednie
      dla takiego maluszka?? A jak jest u Was?? Czym karmicie swoje dzieciaczki??
      Błagam pomóżcie, bo nie wiem co robić :o(

      Kasia

      Ps. Czy podajecie swoim dzieciom banany?? Ja jeszcze nie dawałam, ale znajoma
      daje i dziwi się, ze ja nie.
      • dorotadu Re: listapad 2002 21.07.03, 06:50
        Gotuję Małej "normalne obiadki" kiedy jesteśmy w domu lub wychodzimy na spacer
        w jego pobliżu. Natomiast kiedy jedziemy gdzieś z dłuższą wizytą zawsze biorę
        słoiczek.
        Maja oprócz standardowych rzeczy do tej pory jadła (z jedzenia nie
        słoiczkowego): żółtko, banany, maliny, morele, poziomki, jagody, czrna
        pożeczka (b. niedobra ale nie było żadnych wysypek ani nic), jogurt.
        To chyba na tyle jeśli masz jakieś pytania to napisz na priva
        • doris73 Re: listapad 2002 21.07.03, 07:37
          Ja podaje malej prawie wszystko, oprocz rzeczy zawierajacych gluten i bialko,
          bo ma skaze. Jak gotuje zupe, to przed przyprawieniem odlewam troch dla
          mlodej, rozdrabniam jej i jest micha dla mlodej. Daje jej wszystko
          z "doroslego" talerza probowac, ku jej zadowoleniu. Co do bananow, to ja chyba
          dlugo nie podam, bo mala skonczyla ze swedzaca wysypka u lekarza. Caly tydzien
          mala jedzie na sloiczkach, bo tesciowa boi sie podawac inne rzeczy wiec choc w
          week nadrabiamy.
      • roxane Re: listapad 2002 22.07.03, 09:27
        Witam!
        Uff jak gorąco... Moje Michalisko jako wytrzymuje to upalisko.. ale jeszcze
        tydzien i wybywamy z Wawy do Koszalinawink Dziadkowie juz sie ciesza wiec my z
        meżem mamy cichą nadzeje że sobie odpoczniemy. Troche sie boje, bo jedziemy
        pociągiem - 6 godzin...
        Poza tym mój synek-maminek zaczął pełzac jak szalony!! Dopełza gdzie chce...no
        i oczywiście ulubiona zabawą jest chodzenie, tzn. ja go trzymam pod paszkami a
        Michał stawia kroczki i idzie gdzie chce hmmm najczęściej do
        komputera ...albo szafek..bo przecież musi pomóc mamie zrobić porządkiwink
        Najgorsze że chodziłby tak baardzo długo.. tylko maminy kregosłup się
        buntuje...Sam wstaje - oczywiście jak ma czego solidnego sie złąpacwink
        jak na razie zęby sztuk 2, a co do bananów to Michał je uwielbia... zupek mu
        nie gotuje z czystego lenistwa, zato owoce daje mu swieże, brzoskwinie,
        jabłka, morele, malinki...baaardzo lubi do tego kaszka ryżowa i pychotka, albo
        jeszcze jedno polecam buraczki+jabłko+marchewka Misio wcinał jak szalonywink
        To tyle na razie bo Misio sie obudził i ajajabababamamamablebleble...wink
        Czy wasze dzieciaczki też wysywaja języczki i robio takie prrrr? Michałek lubi
        tak mamusie opluć obiadkiemwink

        POzdrawiamy Wioleta i Michałek (13.11.02)
        • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 22.07.03, 10:31
          An ja mam dzisiaj imieninysmile
          Bo jak niektóre z Was wiedzą mam na imię Magdalena Juliannasmile
          Martynka dała mi buźki, ukochała mnie i z Tatusiem zasponsorowali mi kosmetyki
          z Avonusmile
          • doska76 Re: listapad 2002 22.07.03, 10:46
            no to wielkie buziaki z Poznania przesylamy smile)))
            Wszystkiego naj, najlepszego.
            Radosci, usmiechu, zadowolenia !

            Wczoraj widzialam 10 dniową Juliannę smile)
            Ale maleństwo, nasze tez takie byly ? smile)
          • mader1 Re: listapad 2002 23.07.03, 00:08
            wszystkiego, wszystkiego najlepszego. Masz jeszcze jedna osobe do calowania z
            takich okazji smile A my tak sie rozochocilismy udanym pobytem nad morzem, ze
            wyruszylismy do mojej przyjaciolki na Suwalszczyzne. Ale bylo cudnie - i pogoda
            piekna i synus zachwycony, bo wszyscy sie nim interesowali. Pokazal sie
            wreszcie pierwszy zabek i doszla umiejetnosc kokoszeczki i wyszlo juz pare razy
            papa. Maly potrafi sobie sam mruczec do snu - nasladuje moje aaa, kotki dwa.
            Nie raczkuje, choc juz prawie, bo pelza. Siedzi najchetniej w wodzie wink I staje
            na nogi - chociaz ztaram sie go sprowadzac do parteru. A smieje sie...od ucha
            do ucha smile
            Ja daje jedzonko ze sloikow. Jeszcze pare dni i zaczne probowac z jedzeniem
            domowym - na wyjazdach i w drodze sloiczki sa bardzo praktyczne i bezpieczne smile
    • dorotadu Re: listapad 2002 22.07.03, 20:53
      he he
      wczoraj mała była cały dzień u dziadków niby nic dziwnego ale po powrocie do
      domu zaczęła...............................................szczekać (maja dwa
      psy). dziś szczeka mniej ale jednak smile))
      • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 22.07.03, 21:32
        Kamila ja nie mogę obejrzeć Twoich dzieci, wyskakują mi Andrzej i Kamilsad
        • doris73 Re: listapad 2002 23.07.03, 07:25
          Orerio, nizej sa "nasz" blizniaki. Kamilla dzieciaczki fantastyczne, wlasnie
          dopiero teraz nadrobilam zaleglosci w czytaniu, faktycznie takie trzy usmiechy
          moga zalagodzic kazda smutna chwile. Duze buziaczki dla kazdego szkraba od
          eCiotki dorotki, ktora siedzi do piatku na zwolnieniu lekarskim z
          przepracowaniasmile
          • doris73 Re: listapad 2002 23.07.03, 07:26
            p.s. Kamilla jestes z Wroclawia? bo my z Legnicy
            • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 23.07.03, 16:53
              Hej hej Doris.
              Tak jestesmy z Wroclawia, ale maz moj w kazdy poniedzialek jezdzi do Legnicy
              do Reala jest przedstawicielem regionalnym. Pozdrawiam Kamila
    • ximim Re: listapad 2002 23.07.03, 08:01
      Hej e-mamy listopadowe
      melduję Mateuszka na Zobaczcie. Niestety jedno zdjęcie coś przy pomniejszaniu
      musiałm popaprac bo takie ciut niewyraźne, a drugie wogóle nie chce przejść
      (chyba musze pomęczyć moderatora - zmniejszyłam je i nic), ale są za to 4 inne.
      Oreiro wszystkiego naj naj od nas - wprawdzie świętowałaś wczoraj, ale my jak
      zwykle spóźnieni za to szczerzy.
      Doska 76 - my jesteśmy z Pobiedzisk ale pracujemy w Poznaniu - pozdrowionka
      • ximim Re: listapad 2002 23.07.03, 08:20
        łe jery cosik nacisnęłam i poszła niedokończona wiadomość
        Kamilka - dzieci są superaste - miałaś jakieś "obciążenia genetyczne", ze Wam
        się udała taka cudna trójeczka (my mimo obciążeń - w obu rodzinach babcie
        rodziły bliźnięta nie zostaliśmy wielokrotnymi rodzicami.

        A u nas
        Mikrobik od tygodnia bardzo sprawnie raczkuje(doskonalił tą umiejętność przez
        ostatnie 3 tygodnie więc teraz włazi w każdą dziurę), jak tylko dotrze do
        jakiegoś względnie stabilnego przedmiotu to wstaje i stara się przy nim
        chodzić. Wczoraj w przypływie dzikiego natchnienia dałam mu do łapek
        samopchacza (samochodzik do pchania) i asekurując małego zasuwałam za nim po
        całym pokoju. Młody wyglądał jakby jeździł kosiarką do trawy.
        A i od niedzieli mamy koncerty na 2 łapki - Mikrobi klaszcze z wielkim zapałem
        na wszystko (a zaczął od obklaskania zjedzonego deserku smile)))))
        Dziewczyny jeszcze raz pytanie - karmicie jeszcze piersią?? Jeżeli tak to jak
        często i co w nocy? A wyparzacie te wszystkie butle, łyżeczki i inne
        akcesoria (ja już mam szczerze dosyć - zwłaszcza laktatora)
        Pozdrawiam słonecznie smile))))))))))))))))
        Ximim mama Mateuszka
        • gdula Re: listapad 2002 23.07.03, 09:05
          Hej,
          Ja jeszcze karmię piersią na żądanie. Niestety, również w nocy. Na szczęście
          Mały budzi się z reguły tylko raz ok. 5. Co do wyparzania butelek itp., to już
          od jakiegoś czasu tego nie robię. Po prostu myję ciepłą wodą i mydełkiem.
          Wyjątek stanowi laktator z butelką, gdyż jestem pracującą mamą i ściągane
          mleczko Mały wypija dopiero na drugi dzień, gdy jestem w pracy.
          Poza tym moje dziecko też uwielbia piesze wędrówki po mieszkaniu, oczywiście
          trzymane za rączki. Trochę się ostatnio rozgadał: mamama, baba, a przy jedzeniu
          am lub mniam, chociaż nie jestem pewna czy jest to świadome.
          Pozdrawiam Mamy listopadowe
        • doska76 Re: listapad 2002 23.07.03, 16:15
          hej ximim, a ja wlasnie wrocilam z Kobylnicy smile mam tam rodzinke.
          Ja niestety juz niedlugo poznanianką będę, buuuuu, uciekam do Krakowa sad((
          Szkoda, ze sie nie spotkalysmy sad(

          A piersia karmię, bo nie pracuję. W nocy mala budzi sie ok.1 i ok. 5 no i
          zasypia na razie tylko z cycusiem, zadne inne sposoby nie przechodza.

          Wyparzanie, hmm, no przelewam wrzatkiem te wszystkie akcesoria, ale bez
          przesady wink
        • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 23.07.03, 16:50
          Witam
          Hmmm obciazenie genetyczne jak dowiedzialm sie (USG) o swojej trojaczej ciazy
          i powiedzielismy rodzicom dowiedzilam sie od swojej mamy, ze jej tato czyli
          moj dziadek jest z bliznikow tylko, ze jego siostra blizniaczka nie przezyla
          wiec sie nigdy o tym za specjalnie nie mowilo. Wiesz, ze jeszcze masz szanse
          na bliznieta, bo przewaznie rodza sie jako to drugie dziecko- dzieci. Ja
          zawsze chcialam miec bliznieta, ale nigdy przez glowe mi nie przeszlo, ze moge
          je miec i nie tylko smile Pytasz jak nam wyszly nasze szkrabki moj maz na takie
          pytanie zawsze odpowiada, ze trzeba w prawo i w lewo smile nie wiem jak. Nigdy
          sie nie leczylam, lekarze mowia, ze moze od dlugiego barnia tabletek
          antykoncepcyjnych, chodz je przed zajsciem w ciaze odlozylam na 6mc. Niektorzy
          mowia ze bliznita rodza sie bo kobiety planujac ciaze przyjmuja kwas
          foliowy. Cieplutko - zimniutko pozdrawiam Kamila
          • miszelina Re: listapad 2002 23.07.03, 19:32
            hallllloooooo!
            Beniamin w dalszym ciągu nie raczkuje, ale zaczął turlać się... zęby rosną, oj
            rosną bardzo powoli! Piersią karmię nadal i nadal mamy szalone noce. To się
            chyba nie za szybko zmieni. Upały wykańczają nas wszystkich, mieszkamy na 10
            piętrze i jest po prostu skwar. Beniamin jest kochany! Śmieje się tak słodko,
            że rozpływam się jak lody. Ale nie potrafię zmusić go do zrobienia czegoś czego
            on nie chce. Wrzeszczy tak stasznie, że nikt tego nie jest wstanie wytrzymać
            Neurolog, podczas ostatniego badania, B. krzyczał jakby go obdzierali ze skóry,
            postraszyła mnie buntem 2 latka. A ja już od dawna jestem na to przygotowana.
            Ogólnie jest słodziutki tak długo jak długo wszystko jest po jego myśli.
            Czasami potrafi zająć się sam, bawi się rozmawia z zabawkami, a ja zamiast
            odrabiać wtedy zaległości (pranie, sprzątanie") podglądam go z ukrycia.
            Cokolwiek by nie zrobił moje serce aż rośnie z dumy. Czy Wy też tak macie???
            pozdrawiam
            micha
            • mader1 Re: listapad 2002 24.07.03, 00:08
              Tez tak mamy smile Ja tez ciagle karmie piersia na zadanie, w nocy z raz,
              czasem dwa, ale nie jest to meczace - bo w lozku. Niestety przez te wyjazdy
              zaczal zasypiac przy piersi - nie mielismy lozeczka ze soba, a balam sie go
              zostawiac samego na lozku.
              Dzisiaj urodziny mojej najstarszej corci, ogloszone na jej blogu wink i bylismy
              pare godzin na krytym basenie. Zygmus najpierw plakal przestraszony, ale po
              jakims czasie tak sie rozbawil, ze plywal jak rybka - trzymalam go tylko za
              brodke i radzil sobie !!! Wiec tez jestem dumna - a ile bylo przy tym smiechu
              i pisku !
            • gdula Re: listapad 2002 24.07.03, 09:33
              Ja też nie mogę się oderwać od Krzysia. Czasem już padam i kiedy wreszcie mam
              chwilę dla siebie, bo np. mąż kąpie małego, to i tak najchętniej siedzę z nimi
              w łazience. Ostatnio często bawimy się w "złapię Krzysia" (mamę lub tatę
              zależnie od wersji). Jedno z nas ucieka z Krzysiem na rękach, drugie ich goni.
              A mały chichocze i piszczy ze szczęścia.
              • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 24.07.03, 12:41
                Witam
                Dominisiowi wyszly dwa dolne zabki, raczkuje. Podsumowujac bo wczesniej
                pisalam: Julcia ma 5 zabkow- nie raczkuje -probuje, Aleksandra nie ma zabkow
                ale zaczyna powolutu raczkowac i mowi slowa ma ma, ba ba, tata, daj,nie wiem
                jak jej to wychodzi, ale slychac wyraznie te slowa i to nie jest tak, zetylko
                ja slysze bo mam swiadkow hehheehehe. A wic widzicie drogie mamusie kazde
                dzieko rozwija sie swoim tempem i tak naprawde nie ma co porownywac, ze jedno
                robi cos pozniej lub wczesniej, na wszystko przyjdzie czas. a co do oderwania
                sie od dzieci hmmja nie mam problemu ukladam je na podlodze otaczam zabawkami
                i sie bawia czasem z emna czasem same i tak dzien po dniu leci. Dzieci moje sa
                przecudowne napatrzec sie sama nie moge tak je kocham zebym je schrupala
                hiiii.Pozdrawiam Kamila z Dominikiem reszta spi
                • doris73 Re: listapad 2002 24.07.03, 13:33
                  Natalka ani nie sni raczkowac. Od niedawna sie dopiero przewraca z pleckow na
                  brzuszek co jej sie bardzo podoba, czasem klade ja w spioszkach na panele i
                  wtedy cos tam probuje sie przemieszczac ale raczek wokol wlasnej osi. Chetniej
                  prostuje nozki i chce zeby ja podtrzymywac pod paszkami, patrzy sie na podloge
                  i na swoje nozki i jest zachwycona. Kamilla czy Ty zajmujesz sie sama swoimi
                  szkrabikami,czy masz kogos ciagle do pomocy? Wiesz co ja juz chyba nie smiem
                  przy Tobie napisac kiedykolwiek, ze jestem przy swojej Natalce zmeczonasmile))
                  • miszelina Re: listapad 2002 24.07.03, 13:58
                    zapomniałam wczoraj napisac, że mój maluch z siedzenia zmiania pozycję na
                    brzuch. Robi to z wdziękiem podpierając się rączkami najpierw balansuje na
                    niech podnosi popę, opiera się na stopach i potem przeżuca ciężar ciała na ręce
                    i już jest na brzuchu.
                    Kamila! podziwiam, podziwiam!!!
                    I Ciebie i Twoje dzieci
                    i tak a propos, ta ja też z wrocławia!
                    uffffff, kiedy skończą się te upały??
                    micha
                    • doska76 Re: listapad 2002 24.07.03, 17:25
                      Hej Micha, dzis Twoje imieniny smile) Troche cienia w te upaly przesylam smile)

                      A rece mozemy sobie podac odnosnie buntu.
                      Juz widze co to bedzie za roczek, albo i wczesniej. Juz teraz jak czegos
                      zabraniamy np. walenia lapkami w tv lub wyciagania wtyczek z kontaktu to
                      czerwona ze zlosci sie robi, krzyczy, placze i prawie tupie nogami sad((
                      bedzie ciezko.
                  • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 24.07.03, 18:34
                    Hej kosmitka smile a jak masz naprawde na imie???
                    Mieszkamy sami z mezem i oczywiscie babelkami wiec na stale nikogo do pomocy
                    nie mam, ale moja cudowna mama przychodzi mi pomagac tzn. cos ugotuje
                    poprasuje jak to mama, nie stety jest mama - babcia pracujaca w jednym tyg.
                    idzie na rano a w nastepnym na popoludnie. Wiesz np. rodzice trojaczkow ze
                    Szczecina maja caly czas pielegniarke w domu i ludzie z kosciola im przychodza
                    pomagac, ale ja tam nie wyobrazam sobie zeby ktos obcy paletal mi sie po
                    domusmile z tym, ze jego 3 dziewczynki (sa starsze od moich) urodzily sie chore,
                    wiec moze sytuacja tego wymagala. A ze zmeczeniem to jest roznie czasem
                    moglaby drzewa z lasu wyrywac a czasem poprostu padam. Moje dzieci sa naprawde
                    wyjatkowe, sa spokojne. Moze czasem gorzej miec jednego rozdarciucha smilehiii
                    Wiesz tylko, ze ja robie wszytsko razy 3 np. Ty z jednym dzieckiem mozesz sie
                    polozyc spac, a u mnie jest tez czesto tak, ze dwoje spi a jedno buszuje.smile
                    Chodz raczej klade ich spac jednoczesnie. W nocy budza sie czesem i wolaja
                    mnie (marudza) zebym przyszla ich poglaskac (maja swoj oddzielny pokoik)to
                    wiesz zamiast raz przyjsc to jak kazde wola, a i tak sie czasem zdarza to
                    musze wstac kilka razy w nocy smile a w dzien tez musze chodzic na pelnych
                    obrotach.
                    Mimo zwiekszonej pracy przy moich szkrabkach nie wyobrazam sobie miec tylko
                    jedno dziecko- zanudzilabym sie smile hiii tak wiem wiem i jedno potrafi dac
                    popalic i przy jednym jest co robic. Chodz z drugiej strony czasem jak slucham
                    jak narzekaja mamy na swoje dzieci to sie zastanawiam czy swiadomie wybraly
                    macierzynstwo. Ceplutko pozdrawiam Kamila z espiacymi babelkami Olunia,
                    Dominisiem i Julcia
                    • mader1 Re: listapad 2002 24.07.03, 18:51
                      To cudnie, ze masz tyle entuzjazmu smile)) Oby cie nigdy nie opuszczal,
                      zwlaszcza przy sprowadzaniu wozka na dol ( bardzo to karkolomne), ja tez
                      mam troje, choc to nie trojaczki , tylko dzieciaki w roznym od siebie wieku.
                      Czasem moglabym pojsc spac w ciagu dnia, ale... szkoda mi. Z kazdym
                      chcialabym pogadac, a maja tak rozne potrzeby... Dzisiaj moj synek na basenie
                      wzbudzal powszechny zachwyt. Ani sladu wczorajszych nerwow, pamietal juz, ze
                      potem bylo milo wink Wolal plywac sam, niz w kole - znow zazarcie machal
                      nozkami. I...zasnal w wodzie ! wygladal mi na zmeczonego, ale nie chcial
                      wyjsc, wiec usiadlam z nim na schodku w wodzie. Oparl mi glowke na ramieniu,
                      a reszta polozyl sie na wodzie.Woda go kolysala i zasnal.
                      Zygmusiowi tez wychodzi od dawna mama, tata, dada (da-da 2 mies. temu i to
                      gadal przy lekarzu ), nie, Mela ( to siostra ), miaaa ( to na kotka w
                      ksiazeczce i na kota domowego) i mnostwo jeszcze rzeczy nasladuje
                      bezwiednie smile))
                      Pozdrowienia
                      • dorotadu Re: listapad 2002 25.07.03, 07:27
                        byłam wczoraj zważyc małego tłuścioszka i okazało się że już powolutku
                        przestaje byś tłuscioszkiem smile). waży 8400g - przez 2 miesiące przybrała tylko
                        200
                      • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 27.07.03, 00:20
                        Hej
                        Swoja droga spanie w basenie musi byc bardzo przyjemne smile zwlaszcza w takie
                        upalne dni tylko zastanawia mnie czy jakbym ja tak zasnela czy nie mailabym
                        morsiej chorobysmile hehehe a Twojemu synusiowi musialo byc przyjemnie moze
                        wspominal czasy w maminym brzuszku.
                        Pozdrawaim Kamila.
                        Fakt,ze z wozkami nam najciezej idzie bo jest to jednak meczace, pocieszam
                        sie, ze wkrotce dzieci beda chodzic i nie bedziemy musieli korzystac z wozka
                        wozkow. Aktualnie przeraza mnie zima bowiem dzieci ubrane na cebulki -
                        kombinezony czyli dodatkowe obciazenie, a my jesli nie beda chodzic musimy je
                        targac w nosidelkach brryyy ale chyba juz sie nie zmieszcza do tych nosidelek,
                        aj co ja bede sie teraz zamartwiac bedzie ok.
                    • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 25.07.03, 09:55
                      Cześć dziewczynki!
                      Mam w domu remont - nadal - już chyba trzeci tydzień, ale jest nadzieja, że już
                      niedługo potrwa. Nie mam nawet jak posiedzieć na forum, bo kopm zamknięty
                      szczelnie w pokoju - żeby się nie zakurzył.
                      U nas wszystko ok, jesteśmy zdrowe, ze względu na lakierowanie i malowanie
                      śpimy na dole u dziadków i na górę wchodzę sama na 5 minut po ciuchy lub
                      ewentualnie coś innego niezbędnego.
                      Dziadek nauczył Martynkę siadać z leżenia. Wygląda to tak, że z leżenia na
                      plecach obraca się na brzuch, później klęka, cofa się łapkami i sadza swoją
                      tłustą dupinkę bokiem. Śmiesznie to wygląda, zwłaszcza, że jak już usiądzie to
                      patrzy po widowni i czeka na oklaskismile
                      Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki.
                      • ximim Re: listapad 2002 25.07.03, 11:04
                        No to brawa dla Martynki !!!!!!!!!!!
                        Gdyby Mikrobik to widział na pewno by zaklaskał.
                        Jeżeli chodzi o remont to możemy sobie podać łapki. Ja mam wieczną remonto-
                        rozbudowę i ostatnio z młodzieńcem robiłam za główne zaopatrzenie budowlane
                        (małżowinek pracuje do późna a potem bierze w obroty chatę więc nie ma czasu
                        ani samochodu, żeby jeździć po betony bloczki i inne żwiry/świry). Młodemu się
                        bardzo podobało - zwłaszcza przesiadywanie na kontuarach gdy mama płaciła.
                        Pozdrawiam remontowo

                        Ksenia mama Mateuszka
                        • koruba Re: listapad 2002 27.07.03, 17:38
                          witamy wszystkie brzdące i mamy. właśnie wróciliśmy z wakacji na łonie natury
                          czyli na wsi. spokój, cisza, mała była bardzo grzeczna. miałam nadzieje, że
                          będzie lepiej spała ale różnie z tym bywało. z nowości to na noc oprócz
                          cycusia do butli dodaję jej kaszke krupiczke (oczywiście gotowaną)i lepiej po
                          niej śpi niż po samym mleczku. patrysia uwielbia wszystkie owoce i mogłaby ja
                          pochłaniać tonami obojętnie w jakiej postaci. zastanawiam się czy nie
                          wprowadzić jej już jakiegoś innego mięska niż drób, jak tam z tym u was? nasz
                          bąbelek ostro baraszkuje na brzuszku ale za nic nie chce ruszyć do przodu. jej
                          ulubiona pozycja to stanie a ponieważ nie potrafi jeszcze opierać się o
                          łóżeczko cały czas wspina się po nas i stoi. ulubiona zabawa to kąpiel w
                          baseniku. tyle z nowości musze lecieć bo mała nie może się obejść bez mamy
                          nawet sekundy a właśnie się obudziła. pozdrawiamy papa.
                          ps. może ktoś wie jak zamieścić zdjęcia bo ciągle próbuję i nic.



                          • doris73 Re: listapad 2002 27.07.03, 21:26
                            Moze zdjecia maja za duza wielkosc, jak nie spelnaija tego wymogu to na gorze
                            jest napis, ze nie zostalo przyjete.
    • ximim Re: listapad 2002 30.07.03, 08:56
      HEJ !smile))))))))))))))))))))))))))))))))
      Ten wielki uśmiech oznacza, że Mateuszek wreszcie ma zęba.
      2 dni przed skończeniem 9 m-ca pojawiła się mu górna prawa jedynka.
      A już myślałam że na zawsze zostanie takim bezzębnym "dziaduniem" smile))
      Pozdrawiam wszystkie listopadowe gryzonie i nie-gryzonie oraz ich mamy.
      ximim i zębaty Mikrobik
    • ximim Re: listapad 2002 30.07.03, 09:49
      Hej!smile)))))))))))))))))))))
      coś mi poprzedniej wiadomości nie wysłało, a tak bardzo chcę się Wam
      pochwalić, że wreszcie na dwa dni przed skończeniem 9 m-ca Mateuszek dostał
      pierwszego zęba!!!!!!!!!!!!!!!! (a już myślałam, że ciągle będzie takim
      bezzębnym "dziaduniem" wink).
      A dziś po potraktowaniu dziąsła łyżeczką usłyszeliśmy puk, puk pw miejscu
      prawej górnj jedynki.
      Pozdrowienia dla wszystkich listopadowych gryzoni i nie-gryzoni oraz ich mam
      Ximim i zębaty Mikrobik (01.11.2002)
      • gosiola Re: listapad 2002 proszę o rady... 30.07.03, 14:09
        Witajcie!
        Nie miejcie mi tego za złe, ale trochę się rozpiszę.
        Poza tym mam do Was prośbę o pewne rady.
        Ale wszystko po kolei....
        Dawno nie zamieściłam żadnych nowinek o Oli. A ostatnio dużo się wydarzyło. I
        tak, podsumowując: 08.08 skończy 9 miesięcy, ma już 6 zębów; z wyjątkiem
        pierwszego zębola , wszystkie pozostałe wychodzą bezboleśnie. Co najwyżej
        lekkie marudzenie przez tzw. „chwilę-moment”. Olga jest specem w raczkowaniu:
        na wprost, w slalomie między krzesłami, stołowymi nogami, pod wózkiem itd...
        Po raz pierwszy sama usiadła w 1-szym dniu 9-go m-ca, 3 dni później już
        raczkowała. Nie robi „papa”, ale podaje rękę na dzień dobry i do widzeniaJ,
        przybija „piątkę”. Zaczyna poważnie myśleć o wstawaniu, ale na razie
        poprzestaje na tym, że, klęczy sobie. Lubi „chodzić” podtrzymywana za paszki,
        siedzieć przy balkonowych drzwiach i obserwować świat, ale tak naprawdę jest
        to Jej metoda sprowokowanie do zabawy w chowanego. A firanka jest do tego celu
        najlepsza!!! Ewentualnie głowa schowana między nogami-bo wtedy Ona nikogo nie
        widzi, więc zapewne też Jej nikt nie widzi i mamy ubaw!J Jeżeli chodzi o
        komunikację, to tzw. sylab jeszcze nie składa. Używa, póki co ,
        swojego „słownictwa”. Czasem wyjdzie Jej jakieś „babo”, „ech”, „nieee”.
        Menu ma coraz bogatsze: wszystkie owoce (świeże lub „przerobione” domowymi
        sposobami). Tzw. obiadki gotuję sama lub moja Mama a tylko czasem korzystamy
        ze słoiczka. Mięsko gryzie sobie sama a potem długo żuje... Uwielbia pić
        niesłodzoną miętę. Tylko z tym piciem jest tak, że nie lubi „niekapka”, a
        zatem pozostaje kubek tradycyjny. Butla jest Jej w ogóle nieznana... Jeszcze
        dużo mogłabym pisać, jak to każda z nas o swoim dziecku, ale czas by dojść do
        sedna sprawy.
        Jak już powiedziałam Ola jest chętna by spróbować wszystko, co zaproponuję –
        nie są to jednak ilości, którymi dziecko w Jej wieku może się najeść w ramach
        jednego posiłku. Gdyby to było możliwe to jeden słoiczek 130 g wystarczyłby na
        kilka dni. Nie pracuję- karmię piersią. Do pracy wracam dopiero po Nowym Roku
        i wtedy Ola do żłobka. Pewnie martwię się na zapas, ale boję się czy przez te
        następne miesiące Ola nauczy się jeść w taki sposób, by JWC(tj Jego Wysokość
        Cyc) występował jedynie w sporadycznych poranno-wieczorno-nocnych sytuacjach.
        Może jestem za mało konsekwentna, bo bywają dni, że Olcia jest tylko na JWC-
        bo tak wygodniej dla mnie.....
        Proszę poradźcie mi coś.....
        Proszę nie szczędźcie mi szczegółów jak to było i jest z Waszymi Szkrabami

        Pozdrawianki
        GosiOla (08.11.02)
        • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 - do gosioli i nie tylko 31.07.03, 09:29
          Ja jak wrociłam do pracy Mała miała 6 miesięcy. Niby próbowałam Ją
          przyzwyczajać do innego jedzenia, ale prawda była taka, ze jak kwiknęła
          dostawała cysia i już.
          Też martwiłam się czy nie będzie głodna, bo nawet teraz 1 słoiczek je przez 2 -
          3 dni. Do tego praktycznie nic nie piła. Wszyscy mnie pocieszali, że jak
          zgłodnieje, to zje, jak jej się będzie chciało pić to się napije z butelki ( z
          dziubkiem ), ale ja się martwiłam jak wytrzyma bez cysia.
          Przez pierwszy miesiąc przyjeżdżałam na karmienie około 8 rano i później
          przywozili mi mała na 13. Teraz karmię tylko o 8 a wcześniej konczę pracę.
          I co? Okazało się, że faktycznie jak była głodna to zjadła pół słoiczka, jak
          nie miała chęci, to jadła mniej, za to przy następnym posiłku nadrabiała.
          Nauczyła się pić wodę i teraz jak są upały potrafi wypić nawet 120 ml!!! (Na
          początku 10 ml przez cały dzień był świętem w rodziniesmile).
          Nie martw się, wszystko będzie ok. Jak nie będzie cysia zadowoli się czymś
          innym.

          Martynka dziś nawet pierwszy raz "zawołała" jabłko i ze smakiem zjadła - tak
          nadprogramowo!!!

          Któraś z dziewczyn pytała o nocne karmienia.
          Ja karmię w dzień koło 8, później po 15, koło 17 i 20 do spania. A w nocy od 2
          do... 12 razysad Niestetysad
          Powoli mam dość tego nocnego wstawania, tym bardziej, że nie śpimy razem i
          karmię na siedząco i już mi kręgosłup odpada.
          Dwa karmienia jeszcze można na luzie zdzierżyć, ale jak wstaję zanim zdążę
          dobrze zasnąć a rano muszę iść do pracy i funkcjonować przez tych 7 godzin, to
          nie jest ciekawiesad
          Do tego zauważyłam znaczne nasilenie nocnych pobudek w okresie poprzedzającym
          wychodzenie ząbków. Po wyrżnięciu się pierwszych dwóch miałam ponad tydzień
          tylko jedną pobudkę, teraz znów kilkasad A zębów następnych jeszcze nie widaćsad

          Oj się rozpisałam, bo się w pracy do kompa dorwałam, bo jak wiecie u nas remont:
          ( Dalejsad Ale mam nadzieję, że do soboty będzie koniec i czeka mnie radosne
          szorowanie podłóg, okien, zakurzonych kątówsad

          No ale wreszcie będzie miała Martynka miejsce do zabawy, bo zaczęła się
          przemieszczać, ale nie raczkując, tylko przesiadając się z miejsca na miejsce -
          staje na czworaka. cofa się albo przesuwa do przodu, siada i znów na czworaka
          parę cm do przodu lub tyłu i znów siada. Potrafi się nieźle przemieszczać,
          niestety jeszcze nie panuje nad kierunkiem swoich wędrówek.

          Zaczęła też sama wstawać łapiąc się nogawki, mebli, krzeseł, czegokolwiek.

          Wyciąga też szczebelki z łóżeczka i sobie przez tą dziurę wyglądasmile

          Chyba tyle z newsów.

          A co u Was???
          • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 - do gosioli i nie tylko 31.07.03, 22:03
            Hej hej a my juz po szczepieniu i wazeniu 22 lipca.
            Aleksandra wazy 8,100 dl. 70cm
            Dominis wazy 10,100 dl.73cm
            Julicia wazy 7,900 dl. 70cm
            Serdecznie pozdrawim Kamila
            PS. mam co nosic ufff jak ciezko zwlaszcza w nosidelkach smilezazdroszcze
            rodzicom pojedynczym w takich momentach bo jak widze (najczesciej w
            przychodni) jak tata z mama targaja jedno nosidelko wspolnie to, az sie
            usmiecham, ze im to musim byc lekko smilea my z mezem obladowani - maz dwa
            nosidelka (zawsze Dominik +) a ja jedna coreczke + torbe z klamotami i termos.
            Rece to nam sie juz tak ponaciagaly, ze mamy takieeee dlugie do samej ziemi.
            Kamila
            • zarka Re: listapad 2002 - 01.08.03, 09:08
              Witajcie, dawno nas tu nie było, jakoś ostatnio czasu brak.

              My też jesteśmy po szczepieniu (dopiero trzecim). Szymon dzielnie znosił
              wszystkie ukłucia. Wazy 10.700, więc chyba nie tak strasznie dużo (a wydawało
              mi się że z 15 kg, jak go niosłamwink). Myślałam, że będzie jakimś strasznym
              wielkoludem ale teraz widzę, że zrównał się wagowo z rówieśnikami (jak się
              urodził to wazył 5100). Za to długaśny jest...

              Mam ostatnio sporo roboty z chodzeniem za Szymciem, mały nie tylko raczkuje ale
              upodobał sobie ostatnio wspinanie się na wszystko co jest większe od niego. W
              poniedziałek nabił sobie pierwszego guza przy wspinaniu się na ławę. A do tego
              jeszcze rozpędzona trzylatka...

              Mamo trojaczków jeszcze nie miałam okazji ci pogratulować, no więc gratuluję
              takiej wspaniałej gromadki i tego, że tak sobie z nimi świetnie radzisz (i
              trochę zazdroszczę).

              No ale czas kończyć i iść z moimi maluchami na spacer, bo pogoda się robi.

              pozdrawiam
              zarka
              • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 - 01.08.03, 21:43
                Witam Zarko.
                Dzieki za gratulacje smilewiesz ja sie zastanawialm czy moj syneczek nie jest za
                gruby 10,100, ale widze, ze Twoj synek jest w podobnej wadze wiec ok. Dominik
                jak sie urodzil wazyl 2,370 smile byl najwiekszy wiec pieknie dorowanal
                rowiesnikom. Moje trzy szkarbki sa wczesniaczkami ur sie w 35 tyg ciazy wiec w
                rozwoju powinno liczyc im sie miesiac mniej. Aleksandra jak sie urodzila
                wazyla 2.180 a Julcia 1950 aktualnie sa o 2kg lzejsze od swojego brata smile
                Cieplutko pozdrawaim Kamila
          • gosiola Re: listopad 2002 01.08.03, 21:16
            Oreiro!
            Dzięki wielkie jak nie wiem co! Rzeczywiście, masz rację, jak się nie ma co
            się lubi, to się lubi co się ma, nieprawdaż? Przecież Mała ma swój rozumek i
            jeżeli w danym momencie nie będzie JWC, to przekona się do innego obiadku, ale
            potem sobie odrobi „straty”, gdy cyc już będzie osiągalny, hehehe! Dobrze
            sobie to tłumaczę?. Chyba rzeczywiście za bardzo się zamartwiam. Jak to w
            życiu bywa, „każdy ma gryzia co go mole”. Ty z kolei piszesz o ciężkich nocach
            Małej i z pewnością chciałabyś rady na „przespane noce”. No cóż.......takie są
            nasze Dzieciaczki, każde inne i w żadne ramy ich nie włożymy.Są po prostu
            jedyne i najkochańsze!!!!!!!

            Pozdrawiam Ciebie i Martynkę oraz wszystkie Mamy ze Szkrabami

            GosiOla (08.11.02)
            • kamila_trojaczki Re: listopad 2002 01.08.03, 21:44
              Witam Zarko.
              Dzieki za gratulacje smilewiesz ja sie zastanawialm czy moj syneczek nie jest za
              gruby 10,100, ale widze, ze Twoj synek jest w podobnej wadze wiec ok. Dominik
              jak sie urodzil wazyl 2,370 smile byl najwiekszy wiec pieknie dorowanal
              rowiesnikom. Moje trzy szkarbki sa wczesniaczkami ur sie w 35 tyg ciazy wiec w
              rozwoju powinno liczyc im sie miesiac mniej. Aleksandra jak sie urodzila
              wazyla 2.180 a Julcia 1950 aktualnie sa o 2kg lzejsze od swojego brata smile
              Cieplutko pozdrawaim Kamila
              • anula71 Re: listopad 2002 02.08.03, 10:00
                Hej Kamilo,gratuluje trojaczkow i tym bardziej goraco witam,ze tez jetem z
                Wroclawia i chetnie bym Cie poznala osobiscie.
                Moj Michal,22.11.02,wazy 10500 i ubranka nosi 80-86.Rozwija sie dobrze mimo
                poczatkowych ogromnych problemow(m.in.wylew do mozgu).Dla pewnosci cwiczymy
                metoda NDTBobath i wczoraj zostal wybrany do zagrania w filmie o rozwoju
                dzieci m.6 a 9 miesiacem zycia.Nagranie dla tv ogolnopolskiej we wtorek...Oby
                sie jakos zachowywal...
                Zaczyna raczkowac po 1,5 mies. pelzaniu.Siedzi juz b.dobrze i juz prawie siada
                (z raczkowania).Podciaga sie do mebli i w lozeczku na kolana i probuje
                wstawac, ale mu nie pozwalam bo rehabilitantka twierdzi ze dzieci ktore
                przechodza przez etap raczkowania-ktory on chcial wyeliminowac-lepiej sie
                ucza,lepsza jest u nich koordynacja ruchow itd.Poza tym staje ciagle na
                paluszkach, nie zawsze ale czesto.Duzo gaworzy ale jeszcze nie baba, mama
                itd.Spiewa gdy ja spiewam, uwielbia piszczec.Jest spokojny i radosny.No i
                ladniutki.Przedwczoraj kolega powiedzial ze przypomina mu Redforda...No, no...
                Karmie nadal piersia+sloiczki(zupa lub danie i owoce).
                Pozdrawiam
                • doska76 Re: listopad 2002 02.08.03, 11:08
                  hej Anula,
                  gratulacje dla małego aktora.

                  Najnowsza waga Nataszki to 9100, ubranka na 74 i 80 (zalezy od firmy).
                  Najnowsza umiejetnosc to "pa pa" smile)) ale fajnie widziec jak taki brzdac sie
                  czegos uczy.
                  • oreiro.mama.martynki Re: listopad 2002 02.08.03, 16:23
                    Moją Martynkę szkolą najwięcej dziadki.
                    Na pytanie gdzie jest babcia (dzadek, tata, Diana – pies) patrzy na wymienioną
                    osobę lub psa. Do tego niedawno jeszcze doszło zadanie dodatkowe – mianowicie:
                    mianowicie pokaż rączką gdzie babcia, dziadek… i pokazuje rączką, za co dostaje
                    brawa i się wtedy baaaardzo cieszy.
                    Od wczoraj namiętnie staje na czworaka, ale nie na kolanach, tylko na nogach –
                    czyli na rękach i stopach z dupiną w górze.
                    Kilka razy udało się Jej wstać przy meblach, czy pufie, bo przy nogach w
                    spodniach robi to coraz szybciej i sprawniej.
                    Pokazuje gdzie lala ma oko.
                    Śpiewa i naśladuje różne nasze odgłosy, typu brrrrum, indianina i inne.


                    Remont zbliża się ku końcowi. Dziś malujemy drzwi i kaloryfer.


                    Nie wiem czy już o to nie pytałam, więc spytam jeszcze raz. Planujecie dla
                    Waszych dzieci oddzielne pokoiki? Bo my po przeprowadzce do wyremontowanego
                    pokoju komputera opróżnimy pokoik dla Martynki i zastanawiam się czy już Jej
                    nie wyremontować pokoiku i wysiudać na swoje.
                    Co o tym myślicie???
                    • gosiola Re: listopad 2002 02.08.03, 21:41
                      Nasza Olunia od pierwszego dnia śpi sama w swoim pokoiku i w swoim łózku. Na
                      palcach jednej ręki policzę ile razy spała z nami. Ale to była dla nas
                      meczace. Gdy zdarzalo sie ze wstawalam czasem do niej w nocy, to bylo kilka
                      minut cyca w folelu i potem do lozeczka.Czy dobrze zrobilismy, tak
                      postepujac ? Coz zdania moga byc podzielone. Na razie tego nie żałujemy
                      Olcia lubi swoje zabawki tylko na 5 minut. Potem juz Jej sie nudza. Ale
                      firanki i inne szmatki sa "de best". UUUUUUUUUUUwielbia sie bawic w chowanego.
                      Gdy nie ma pod reka firanki, to sklada sobie obie raczki nad glowa
                      i ........Jej nie ma, a ile smiechu jest przy tym. Kolejna ulubiona zabawka
                      jest po prostu kocia miska, jest metalowa i fajnie dźwięczy, gdy się nia
                      rzuca. Tosia (od roku kot mojej Mamy, wczesniej nasz) nie podziela tego
                      entuzjazmu Oli.

                      Pozdrawianki
                      MarGosiOla (Marcin=mój mąż)

                      PS. Za tydzień u Młodej wyganiamy Psotnika (tzn będzie chrzest). Młoda wystąpi
                      w specjalnie szytej na tę okazję sukienusi. Dodam, że sukienkę szył Jej Tato.
                      Zamieszczę fotki, więc zobaczycie i ocenicie.
                      • jagienka.harrison Re: listopad 2002 11.08.03, 21:57
                        Hej, co do teściowych... Moja jest OK, bo mieszka w Anglii wink ale przez
                        pierwszych kilka lat mojej znajomości z Neilem to ona myślała że jestem z
                        Portugalii! Raz się zapytała czy mamy w Polsce białe niedźwiedzie... ale
                        ostatnio ją polubiłam.
                        Czy wasze dzieci też lubią reklamy? Dominik odrywa się od mleka słysząc o
                        lampie Solar Green...
                        • doska76 Re: listopad 2002 11.08.03, 22:39
                          o taaaaak, reklamy sa the best!
                          poprawia kazdy zly humor.
                          staram sie unikac ogladania TV przez mala, ale sie ni da smile)
    • doris73 Re: listapad 2002 02.08.03, 20:29
      Kamila w lipcowym numerze Twojego Dziecka jest zdjecie trojaczkow z Rudy
      Slaskiej urodzonych 16.11.2002 rokusmile Poczynilam dzis pierwszy krok no raczej
      drugi (wczoraj bylam u ksiedza ale go nie bylo w kosciele, a kolo domu krazac
      o 19 nie mialam odwagi zadzwonic) zakupilam, znaczy sie dostalam od mamy
      sukienke dla Natalki lniana z bialym takjakby fartuszkiem z przodu a u dolu
      rzad malutkich kwiatkowsmile do tego dokupie kapelusik i juz mloda ubrana, tylko
      co ja na siebie wloze...smile Dziewczyny co sadzicie n/t przebijania uszu u
      naszych maluszkow (oczywiscie plci dziewczecej)?
      • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 02.08.03, 21:27
        Doris planujesz chrzest???
        Co do przebijania uszu, to na razie małej nie planuję, nawet o tym nie
        myślałam. Znajoma przebiła uszy swojej córeczce, gdy ta miała około 10 miesięcy
        i nie było żadnych przykrych incydentów typu naderwane ucho czy coś. A Mała
        wyglądała prześlicznie – niebieskie oczy + kolczyki z niebieskimi oczkami.
        Kwestia bardzo indywidualna, ja w każdym bądź razie absolutnie nie potępiam.
        • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 02.08.03, 21:31
          Ale fajne coś znalazłam, tylko nie myślcie, że to jakaś krypto - reklama czy
          coś!!! Broń Boże!!!
          www.allegro.pl/show_item.php?item=15021483
          • mader1 Re: listapad 2002 02.08.03, 23:57
            Fajne. My dostalismy az z Kanady taka ramke, gdzie z jednej strony jest
            zdjecie babla i wyryte imie i nazwisko, a z drugiej data i odciski stopki i
            raczki w glinie smile Przepiekne. Moj synek, ktory kiedys byl taaki malomowny,
            nie zamyka buzi. Gada wszystko... i powtarza. Natomiast mimo , iz w 1 mies.
            juz przekrecal sie z brzuszka na plecy, teraz jeszcze nie raczkuje ( 20 .11 ),
            a jedynie pelza. A mowia, ze to kobiety sa zmienne. Potrafi niestety podpelznac
            do wszystkich zakazanych rzeczy. Je niezle, ale i tak malo wazy, jest za to
            dlugi. I towarzyski - gada i piszczy do ludzi, a czasem robi takie bardzo
            znaczace miny smile Jest bardzo rozpieszczony - prawie nie bawi sie sam, tylko
            wola na mnie albo naa siostry. Ale najbardziej lubi, jak bawi sie z nim tata.
            I oczywiscie zabawa w chowanie jest hitem. I mimo, ze to trzecie dziecko, tak
            samo rozsmieszaja nas jego proby schowania sie, jak wczesniej. Czy to nie
            cudowne, ze czlowiek moze kochac tak samo mocno wszystkie dzieci ?
            • doris73 Re: listapad 2002 03.08.03, 09:46
              orerio jestem milosniczka srebra i mi sie bardzo podoba ten prezent
              www.allegro.pl/show_item.php?item=14938529, a co do chrzcin to juz sie
              nastawiam psychicznie, mamy urlop pod koniec sierpnia, szafe nam zrobia w
              polowie, stol od sasiadow, naczynia od mamy, krzesla od kolezanki z pracy i
              jakos to przezyje, lacznie z rozmowa z ksiedzem na temat tego, ze jestem
              ateistka a chce ochrzcic dzieckosmile Zastanawiam sie jeszcze jakie menu
              zaoferowac rodzince. Koncze i zmykam na caly dzien pluskac sie w baseniku u
              mojego brata na wsi.

              Doris i niedlugo 9 miesieczna Talka
      • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 03.08.03, 22:04
        Hej kosmitka.
        Zdjecia trojaczkow z Rudy slaskiej nie widzialm, ale wszytsko przede mna smile
        Jakis tydzien temu wyslalam fotke naszych babelkow do jedneje z tego typu
        gazet, ale nie pamietam do jakiej smilewiec moze sie tez nasze szkarbki pokaza,
        jak cos to dam znac na forum.
        A my chrzciny mamy juz za soba 2003,04,26 ufff, prawie male wesele
        urzadzilismy 20 osob. Bylo fajowo bo mielismy chrzest inwidualny, nasz kuzyn
        Ksiadz udzielal naszym maluszkom sakrament Chrztu sw.
        Kupialm 2 sukieneczki takie proste chodz szykowne specjalne do chrztu, ale bez
        zbednych pierdolek z jakas koronka angielska wygladaly w nich cudnie, Dominis
        mial biale ubranko, ale nie jedno z tych specjalnych do chrztu bo jakos mi sie
        chlopcy w tym nie podobaja. W zasadzie kupilam na ta wyjatkowa okazje 3
        ubranka dwie sukienki mozna powiedziec jednorazowe + komplet misia na codzien
        moze byc. Wiec wydatek mielismy, ale co tam w koncu to byl ich wyjatkowy
        dzien - ich swieto.
        Pozdrawiam Kamila
        • koruba Re: listapad 2002 03.08.03, 22:20
          witamy wszystkich serdecznie!
          naszej patrysi wyszły dwie górne jedyneczki więc razem jest ich już cztery.
          mała nadal uwielbia pełzanie ale robi to zawsze do tyłu, zachęcamy ją do
          raczkowania i może wreszcie ruszy przed siebie. słuchajcie a co myślicie o
          chodziku? patrysia w dzień już mało ssie pierś ale za to w nocy nie daje mi
          spokoju, ostatnio budzi się nawet co 20 minut. jest kochana i cały czas się
          śmieje. kiedy idziemy na spacerek to na widok psów i rowerów reaguje tak
          radosnym piskiem że cała alejka ją słyszy. z nowości to ostatnio dałam jej
          parówkę taką z pozytywną opinią IMiDZ Z indyka ale niestety ją wysypało i już
          nie mam pomysłów co jej dawać na drugie śniadanko. zdjęć ciągle nie możemy
          zamieścić ale nie rezygnujemy.
          pozdrawiamy, całuski monika i pati
          • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 04.08.03, 08:00
            Mam w domu 9 miesięczne dziecko!!!

            Wczoraj byliśmy nad jeziorem, ale tym razem kąpaliśmy się razem z Nynakiem.
            Wlazłam z Nią do wody do moich pach i ją turlałam po tej wodzie – było super.
            Do tego znajomej syn usilnie robił Bubce irokeza, co strasznie Ją cieszyło – no
            bo w końcu starszy chłopak się Nią zainteresował!
            Siedziała w wodzie z 5 minut a później na słoneczko i wcale nie zmarzła!
            Dziś też jedziemy się kąpać – mam urlop!!!

            Doris tak sobie myślę z Twoimi chrzcinami – jak masz możliwość, to poproś o
            pomoc mamę, teściową, chrzestnych czy kogo tam masz. Niech ktoś Ci ciasto
            chociaż upiecze, czy jakąś potrawę zrobi, choćby sałatkę, zawsze będziesz mieć
            mniej roboty.

            Kamila ja też chrzciłam Martynkę 26 kwietnia.
            Sukienkę kupiłam od laski z dziecka – niebieska z kapelusikiem.
            Postaram się zamieścić na zobaczcie, jak uproszę męża, żeby zmniejszył objętość
            fotek.
            • miszelina Re: listapad 2002 05.08.03, 13:46
              noooo wreszcie! Beniamin zaczyna raczkować i powoli załuję, że nie mogłam się
              tego mementu doczekać. Za nidługo całe mieszkanie stanie otworem...
              Śpi słabo, ale w zasadzie się nie dziwię, są przecież takie upały, że ja sama
              mam problemy z oddychaniem. Ze spaniem nie mam, no bo jestem stale niewyspana.
              Mały sam klaszcze, dźwięcznie! I w dalszym ciągu jest rozmowny, czasami az za
              bardzo. Głowy nam puchną od stałych monologów, bo z nami nie moze się dogadaćsmile
              zastanawiamy się na kupnem nosidła stelażowego. Przeczytaław wszystkie posty na
              ten temat i w dalszy ciągu mam mętlik. Trochę mi żal ponad 500zł na karrimora.
              Czy macie zdanie na ten temat? no i planujemy wakacjie. Jeszcze nie wiemy gdzie
              ale wiemy kiedy - to cały mój mąż smile.
              Chyba w górki, gdzieś niedaleko, polanica, Szklarska, Karpacz.
              A może znacie jakieś fajne miejsca noclegowe?
              pozdrawiam
              micha
              • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 06.08.03, 20:38
                Byłyśmy w poniedziałek z Martynką u okulisty, bo ubzdurałam sobie, że Mała ma
                strika. Okazało się, że jest wszystko ok. Nie ma zeza, nie ma żadnych wad
                wrodzonych. Ma wadę wzroku typową dla Jej wieku. Mamy się pokazać za pół roku.
                Przy okazji, ponieważ byłyśmy blisko przychodni zważyłam klocka i waży 11,5
                kilo, chyba nieźle, co?
                Dajecie swoim maluchom może paluszki?
                No i może napiszcie co dajecie dzieciaczkom, co? Żarcie słoiczkowi od 10
                miesiąca i te inne kaszki już podajecie? Ja na razie nie, ale zastanawiam się.
    • dorotadu Re: listapad 2002 06.08.03, 21:21
      hej
      napiszcie jak myjecie maluszkom zęby
      ja do tej pory tylko przecierałam ale czy to nie czas na prawie dorosłą
      szczoteczkę? nie mam pojecia jak się do tego zabrać ale na pewno maja w
      sklepach coś w stylu gumowej szczoteczki
      • koruba Re: listapad 2002 06.08.03, 21:43
        witam znowu!!!
        wreszcie udało nam się zamieścić zdjęcia patrysi więc zapraszam poznajcie
        naszego bąbelka. u nas wychodzi nowy ząbek i mała troszkę marudzi a poza tym to
        we wrocławiu jest ostatnio tak gorąco że ulubioną rozrywką mojego skarbu jest
        pluskanie się w baseniku. z nowości to dzisiaj jadła pulpeciki z mięska
        wołowego z pietruszką i bardzo jej smakowały. zajada się też brzoskwiniami i
        malinkami. całujemy pa pa. monika i patrysia.
      • kasiulka1313 Re: listapad 2002 06.08.03, 21:45
        Dobre pytanie!!! Mój Filip gryzie szczoteczkę :o) Właśnie mu wychodzą górne
        jedynki i w ogóle gryzie wszystko co popadnie. Ostatnio hitem są dla niego
        kapcie-klapki i kosz na śmieci z ruchomym "wejściem". W łazience nie da mi nic
        zrobić, bo rwie się do kosza. Nawet w wannie wstaje i zagląda na kosz.
        Chodzenie strasznie mu się podoba, mógłby nic innego nie robić (nie wiem skąd
        te dzieci maja tyle energii?!?) W chodziku zasuwa po całym domu, za rączki
        też, tylko w chodziku jak nie spojrzę na niego przez chwile to coś może
        zbroić: ściągnąć książki z półki, płyty CD lub tak jak dzisiaj jak zmieniałam
        pościel chwila nieuwagi, a Filip zaczął wygrzebywać ziemię z kwiata! Szok
        trzeba miec oczy dookoła głowy. Nad jeziorem nie moge go wyjąć z wody, nic
        sobie nie robi z tego, że jest zimna jak widzi dzieci to od razu wchodzi i to
        pas albo siada przy brzegu i bawi się piaskiem. Ale te nasze dzieciaczki
        porosły, a niedawno jeszcze tylko leżały i spały, a teraz...
        Pozdrawiamy wszystkie mamusie i dzieciaczki listopadowe!!!

        Kasia i Filipek (15.11)
      • anula71 Re: listapad 2002 06.08.03, 21:49
        Hej, Dorota,ja kupilam silikonowa szczoteczke Canpolu specjalnie dla niemowlat-
        moj Michal ma juz 8 zebow!Naklada sie ja na palec wskazujacy.Gorzej ze
        ostatnio maly nie toleruje mycia zebow(woda)i nie wiem co robic.Macie jakies
        sposoby na zachete?
        Mam problem z odroznieniem potowek od alergii.Jak to rozroznic?
        • ximim Re: listapad 2002 07.08.03, 08:54
          Hej no właśnie jak z tym myciem zebów - Mateusz od tygodnia jest szcześliwym
          posiadaczem zęba i nie wiem - przecierać go gazikiem zmoczonym w rumianku czy
          szczotkować, a jak szczotkowć to codziennie wyparzać szczoteczkę czy jak??
          Wczoraj byliśmy pierwszy raz na basenie - mały na początku kłapał szczęką, że
          niby zimno, ale potem wpadł w amok i szalał jak dziki. A propos pływania
          wiecie może jak się uczy nurkowac takie dzieci - wiem, ze do jakiegoś czasu
          mają odruch nabierania powietrza - tyle że nie wiem czy Mateuszek nie jest już
          za stary na takie instynktowne nabieranie powietrza i czy nie będzie trzeba
          poczekać aż zacznie świadomie je zatrzymywać.
          A my od 18.08 jedziemy z małym na drugie wakacje do dziadków na Mazury -
          niestety mąż będzie się samorządził i nie pojedzie z nami - ach ta praca!!! Z
          jednej strony ciseszę się, ale ta radość jakaś taka smutkiem podbarwiona -
          szkoda, że bez chłopa.
          Pozdrawiam
          Ximim mama Mateuszka (01.11.2002)
          • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 08.08.03, 01:02
            Hej Hej
            Nasza Julcia ma 6 zabkow jest posiadaczka szczoteczki Oral B polecam jest od 4
            mc !! kupilam w hipermarkecie. Julcia chetnie niby myje tzn. mocze szczoteczke
            w wodzie i jej daje a ona szoruje i szoruje w tej buzce smile chyba to lubi hiiii
            Wydaje mi sie, ze jednego zeba to mozna spokoje przecierac pieluszka i to
            powinno wystraczyc smileale moze sie myle. Dominik ma dwa zabki i jeszcze
            szczoteczki mu nie zakupilsmy, zaczekamy na wiecej smile
            Moje dzieci Ola, Dominik i Julcia- trojaczki (2002,11,19) sa na sloiczkach
            tzn. nie gotuje i sporadycznie daje im paluszki, chrupki, biszkopty.
            Pozdarwiam wszytskich Kamila ze szkarbkami juz nie takimi malymi - a szkoda smile
    • dorotadu Re: listapad 2002 08.08.03, 07:05
      dziś wieczorem wyjeżdzamy w 1100 km podróz do Niemiec, tak sie boje-bo choc
      wyjedziemy wieczorem to na pewno zahaczymy (i to jak)o dzien a tam 40
      stopniowe upały sad( i auto bez klimy sad(. do tego nadal karmie piersia i
      zazwyczaj wstaje w nocy 3, 4 razy wiec licze ze nasza podróż potrwa ok 15 h
      (jak dobrze pódzie) sad(.
      trzymajcie za nas kciuki
      • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 08.08.03, 15:40
        Ja mam dla Martynki - 2 zęby - 2 zestawy sczoteczek.
        Jedna zawiera jakby gryzak na pałąku, druga gumową szczoteczkę.
        W drugim zestwaie - Canpolu jest gryzak, szczoteczka gumowa i szczoteczka z
        włosia. Martynka podgryza więc gryzaki i gumowe szczoteczki, ja Jej pomagam
        szczoteczkami gumowymi.
        • miszelina Re: listapad 2002 09.08.03, 20:50
          ząb ząb ząb!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          i co najdziwniejsze prawa górna jedynka!!!!!!!!!
          to tyle bo idę świętować 6 rocznicę ślubu
          ale ten czas leci
          Fajny prezent dostaliśmy od syna, prawda?
          • jagienka.harrison Re: listapad 2002 09.08.03, 21:57
            Boże a już myślałam że mój Dominik najpóźniej dostał ząbki... ale jak mu
            wyszedł 2 tyg temu pierwszy, to od razu drugi. Ale one za to potem wolno
            rosną! To co, naprawdę mam już mu kupować szczoteczkę?!
            • doris73 Re: listapad 2002 10.08.03, 20:58
              Miszelina gratulacje z okazji 6 rocznicy i pierwszego zeba ! A u nas nic
              dobrego, tesciowa poklocila sie z nami i powiedziala, ze nie bedzie nam bawic
              dziecka. W piatek byla z mala moja kuzynka, a od jutra jest zalatwiony zlobek:
              ( Na szczescie sasiadki siostra nam do konca wrzesnia popilnuje malej, ale
              problem dalej pozostaje sad(( Natka ma od soboty goraczke, wieczorem ma az 39,
              zadnych inny objawow, nie wiem czy to kolejne zeby czy trzydniowka???? Koncze
              i pisze kartke na jutro Izie co mloda je, lubi, jak spi i sama nie wiem co
              jeszcze...
              • doska76 Re: listapad 2002 10.08.03, 22:33
                O Jagienka, jednak zajrzalas smile) witamy, witamy.

                My szczoteczki nie uzywamy, bo barrrrrdzo jest nielubiana, jak mi sie uda to
                nadal przecieram ząbuchy, a mamy ich juz 4 i piąty sie wybija.
                Od wczoraj Nataszka umie klaskać, hi, hi, ale fajnie, sama sie nauczyla, bo
                moje proby byly skutecznie olewane sad( Sluchala jakiejś muzy w MTV i zaczela
                klaskac smile

                Kurcze, Doris, te tesciowe to jakies nieudane sa. Szkoda ze musisz małą do
                żłoba posłać. Moja tesciowa się obraziła, że się wyprowadzamy z Poznania, ale
                na szczęscie nie zajmowala się Nataszką smile))
                • mader1 Re: listapad 2002 10.08.03, 22:50
                  Moja niby jest w porzadku, ale nie opiekowala sie zadnym moim
                  dzieckiem wink Wyrazy wspolczucia.
                  • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 11.08.03, 09:32
                    Martynce idą na raz 2 górne jedynki + 2 dolne trójki.
                    Ostatnio moja pannica nauczyła się siadać z leżenia bardzo szybciutko – cyk i
                    siedzi.
                    No i mam kłopot w nocy!!! Co chwilkę siada! Nawet przez sen. Jak Jej szybko nie
                    położę, to się rozbudza. A jak to śmiesznie wygląda – siedzi taki „Mały Budda”
                    grubiutki z zamkniętymi oczami i się chwieje i marudzi pod nosemwink
                    Niestety to Jej nocne siadanie + ząbki powodują u mnie bezsenne noce. Na
                    szczęście jestem na urlopie urlopie dosypiam do 8, a Małą zajmuje się mąż.
                    Co do dziadków, to Martynką opiekują się moi rodzice.
                    O teściach też nie mam dobrego zdania – jak każda synowa. Za dużo by pisać…
                    Powiem Wam tylko tyle, że w sobotę jechaliśmy do Nich 2 godziny w spiekocie, a
                    pobyliśmy z różnych powodów jedynie 15 minut i do domu.
                  • jagienka.harrison Re: listopad 2002 11.08.03, 12:01
                    Ha, ja tu zaglądam często, tylko zawsze się potem dziwię że Dominik jest taki
                    wolny....Ale i tak zadwa lata nikt nie bedzie tego pamiętał, że w wieku 8
                    miesięcy dzieciak nawet nie raczkował! Nie mam niczego do pochwalenia się,
                    więc nic nie piszę, ale za to z przyjemnością czytam o innych mądrych
                    dzieciach.
                    • doris73 Re: listopad 2002 11.08.03, 18:46
                      jagienka moj leniwiec tyz nie raczkuje, pewnie od razu pojdzie na nozkach w
                      swiatsmile Wiecie jaka powinna byc tesciowa na 102? 100 metrow pod ziemia i 2 km
                      od domusmile))...a i jeszcze jeden: Tesciowa jest jak skarb a kazdy skarb trzeba
                      zakopacsmile
                      • kamila_trojaczki Re: listopad 2002 12.08.03, 13:24
                        hej witam wszystkich
                        Zapomnialam napisac, ze jakies tydzien temu Aleksandra sama usiadla bylam
                        swiadkiej tej kombinacji smile teraz juz sobie sama siada jak ma ochote. Swoja
                        droga myslalam zawsze, ze dzieci sie podciagaja do przodu i siadaja, ale
                        jednak nie jakos boczkeim boczkiem wyciagnela nozki do przodu i myk - siedzi.
                        Wszystkie moje dzieci raczkuja, Dominik najszybciej- uwielbia oblizywac
                        smierdzacego mopa a jak nim scieram podloge to sie chichra jak opentany to
                        chyba jego najlepszy przyjaciel smileoprocz rodzenstwa oczywisie. Zanim wstana
                        (rano) to takie smiechy dochodza z ich pokoju, ze az sie zastanawoiam co oni
                        wyrabiaja. Czasem Dominik przez szczebelki lozeczka dopadnie noge Oli i ja
                        lize ku radosci wszytskich szkrabkow, czasem sie chowaja przed soba tzn.
                        schylaja glowy- klada na materacyku, a jak podnosza to jest ubaw zabawa w a
                        kuku smile no roznosci roznosci wyprawiaja sa to male smieszki.
                        Aleksandra nadal jako jedyna jest bezzebna smile To tyle smile
                        Pozdrawiam Kamila z Aleksandra, Dominikiem i Julcia 2002,11,19 wlasnie spia
                        • mader1 Re: listopad 2002 12.08.03, 23:05
                          Zygmus tez spi smile Raczkuje, choc jeszcze sam nie siada - tylko w lozeczku i
                          wozku. Dzis wlasnie odkryl kuchnie. Byl zachwycony, choc same rozumiecie , ze
                          ja nie za bardzo smile Szczegolnie pociagnal go krolik, choc sprytnie nie wsadzil
                          mu lapy do klatki, a jedynie w nia walil .... Mial mine odkrywcy. Swietne te
                          dowcipy od tesciowych, choc jak pisalam moja moglaby byc gorsza, nie narzekam,
                          ale tez nie wystawiam na proby - zeby sie nie zawiesc.
                          A - maly ma 2 zabki, nastepny idzie. I uwielbia czytac ksiazeczki przed snem -
                          "Bajka iskiereczki " to jest to, co lubi sluchac.
                          • doska76 Re: listopad 2002 13.08.03, 11:10
                            u nas z czytanek najlepszy jest "Leń" Brzechwy smile)
                            A słowa "Na tapczanie siedzi leń, nic nie robi cały dzień" przeczytane z
                            odpowiednią intonacją wywołują niesamowity śmiech, właściwie dalej nie trzeba
                            czytac smile)) wystarczy powtarzać smile))
                            • oreiro.mama.martynki Re: listopad 2002 13.08.03, 12:52
                              My czytamy rozkładane bajeczki - te woli oglądać, ale naj naj naj jest
                              Entliczek pentliczek - cała rodzinka już zna na pamięć.
                        • kamila_trojaczki Re: listopad 2002 13.08.03, 17:41
                          Witam
                          Mojej kochanej coreczce Aleksandrze wczoraj wyszedl pierwszy zabek.
                          U Dominika i Julci stan uzebienia bez zmian tzn. Dominik dwa dolne zabki,
                          Julia 6 zabeczkow. Moje maluszki nie lubia jak im czytamy, a moze lubia,
                          bowiem jak zaczynamy czytac zaczynaja nas przekrzykiwac piszczec co w
                          rezultacie powoduje nie moznosc czytania smile hehheeee bo brakuje mi glosu w
                          przekrzyczniu w koncu calej trojaczki heheh Pozdrawiam Kamila i spiace babelki
                          • stenia72 Re: listopad 2002 14.08.03, 22:47
                            My czytamy Przemciowi "Lokomotywę" Tuwima, mały uwielbia ją, szczególnie gdy dochodzimy do " uch ja gorąco....." to wtedy się niesamowicie śmieje.

                            Poza tym mamy już 4 ząbki, mały teraz przechodzi okres mielenia językiem (tak to wygląda)i wydaje przy tym dzwięki ( tak słychać jakby coś mówił)..mamy niezły ubaw.

                            Marzena i Przemcio(18.11.2002)
                            • kasiulka1313 Re: listopad 2002 14.08.03, 23:05
                              Witamy!!!
                              Mojemu Filipowi właśnie wczoraj wyszła górna jedynka, tym sposobem mamy już
                              trzy ząbki (jeszcze dwie dolne jedynki). Obawiam się jednak, że na tym nie
                              koniec, bo mały pcha palce daleko do buzi i się okropnie ślini. Poza tym to u
                              nas bez większych zmian. Z raczkowaniem ciężko idzie, nie bardzo mu idzie
                              chodzenie na kolanach, podnosi pupcię do góry i chodzi na nogach opierając
                              ręce na podłodze - śmiesznie to wygląda! Poza tym jak tylko coś się znajdzie w
                              pobliżu czego może się chwycić to zaraz wstaje. Potrafi już trzymać na tyle
                              równowagę, że trzyma się tylko jedną ręką, a drugą sięga po zabawkę. Cały czas
                              chce by go prowadzać za rączki, a chodzik jest dobry na chwilę, bo jak nie
                              może się dostać tam gdzie chce lub się zaklinuje to krzyczy i się strasznie
                              wścieka. U nas to tyle! Pozdrawiamy wszystkich!!!

                              Kasia i Filip (15.11)
                              • oreiro.mama.martynki Re: listopad 2002 15.08.03, 17:11
                                Naszej Martynce idą 4 ząbki, ale nadal żaden się nie przebił.
                                Możecie sobie wyobrazić jaka jest marudnasad
                                W nocy wstaje co kilkadziesiąt minut.
                                Ja chodzę jak neptyk, dobrze, że nadal mam urlop.
                                Mam nadzieję, że coś się do wtorku przebije, bo będzie ze mną kiepsko.
                                W ogóle jakoś ostatnio bardzo słabo śpi, w dzień też.

                                Mam pytanko:
                                jak usypiacie Wasze Maluszki???
                                jak doszłyście do obecnej formy usypiania???
                                pytanie to kieruję raczej do mam, krórych Maluchy nie zasypiają jak Martynka
                                przy piersi.

                                I jeszcze pytanko do mam karmiących:
                                Czy podajecie również mleko swoje lub sztuczne z butelki???
                                • doris73 Re: listopad 2002 17.08.03, 11:33
                                  Uff mamy za soba trzydniowa goraczke i dwudniowa wysypke, czyli trzydniowkesmile
                                  Chrzciny ustalone na 6.09 na rewelacyjna godzine 17.00, no o tej porze to juz
                                  raczej wszyscy beda po obiedzie i poprzestana na salatce, torcie i nawet moge
                                  kawe podacsmile Moja mloda usypia cala przykryta koldra, bawi sie nia zakrywajac
                                  sie i odkrywajac i tak az nie usnie...czasem tez zajmuje sie np zamkiem od
                                  poduszki czy jakims drobnym przedmiotem az "padnie". Wieczorem gasze duze
                                  swiatlo, sciszam TV zaslaniam okna i ten nastroj chyba tez robi swoje,
                                  oczywiscie schodzimy malej z pola widzenia, zeby ja nie rozpraszac. A z
                                  nowosci to mloda zaczyna pokazywac paluszkiem na rozne przedmioty i mowie jej
                                  co to jest, potrafi pokazac gdzie ma tato ucho, gdzie jest Natalka i pare
                                  innych rzeczy.
    • mader1 Re: listapad 2002 do Jagienki 17.08.03, 13:40
      Nie wiem, czy dobrze zajarzylam, Jagienko, ale chyba razem bylysmy
      na Solcu pod koniec listopada 2002 ? Ja tam bylam od 20 do 26.11 na
      ostatniej sali. Moj Zygmus tez ma dwa zabki - wyszly praawie na raz,
      teraz idzie trzeci. Tez nie raczkuje, za to przynajmniej od trzech
      tygodni pelza po caalym ogromnym mieszkaniu - to wymagaa duzo wiekszego
      wysilku, wiec nie wiem czemu sie przy tym tak upiera smile
      Mam starsze dzieci i pociesz sie - lekarka jakies dwa lata temu
      zadala mi pytanie dotyczace 5 letniej wowczas corki - "Kiedy zaaczela
      siedziec?" a ja nie paamietalam juz ktory to byl miesiac wink))
      • jagienka.harrison Re: listapad 2002 do Jagienki 17.08.03, 22:12
        to ja, to ja ale nie wiem która to byłaś? Czy to Twój synek był trochę chory?
        Dominik nadal nic nie robi, ogląda tylko reklamy. Kupiłam mu chodzik, podoba
        mu się, tylko jeszcze nie rozumie że w tym można chodzić! Nawet jak już się
        ruszy, to nie dochodzi do niego że jego własna sprawka. Ja już też zapomniałam
        jaki on był malutki!
        • mader1 Re: listapad 2002 do Jagienki 17.08.03, 23:15
          O tym, ze tam bylas przeczytalam na forum Szpitale. Nie widze Twojego
          zdjecia, wiec tez nie moge Cie skojarzyc smile Ja to taka nieduza,pozna
          mama trojga dzieci, rowno obciete, jasne wlosy wink Rzecz charakterystyczna -
          nie urodzilam malego w szpitalu.
          Nie pisz, ze Dominik nic nie robi - smieje sie ?
          Mowi "mama", "tata", "baba"? Bawi sie grzechotkami ? Wrzuca zabawki do
          miski czy pudelka ? Mysle, ze on sporo umie, tylko ty skupiasz sie
          na tym, czego jeszcze nie umie. Ja dzis dowiedzialam sie, ze
          coreczka znajomych pelzala taak jak moj az do 11 mies. ( nie
          raczkowala), a potem zaczelaa chodzic wink Zaastrzelili mnie tym.
          Pozdrowienia
          M.
          • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 18.08.03, 08:30
            Martynka raczkuje. No i mamy problem - trzeba wszystko zasatwiać. Na pierwszy
            plan poszło akwarium i szafka pod nim.
            Właśnie kończymy remontować Jej pokoik. Jeszcze się wszysko wyśmierdzi - farby
            i wykładzina w kubusie puchatki i może za tydzień przerzócimy tam Małą.
          • jagienka.harrison Re: listapad 2002 do Jagienki 18.08.03, 11:09
            a wiesz że nadal Cię nie kojarzę? Chyba nie byłaś ze mną w pokoju. Muszę
            przyznać że pobyt w szpitalu pamiętam jak przez mgłę, pamiętam dziewczyny w
            mojego pokoju.
            Dominik nie mówi niczego w rodzaju mama itp ale może to dlatego że mówi się w
            domu w dwóch językach. On na razie robi tylko te sylaby typu be, da, ale n w
            czy m jeszcze nie opanował. Jedyne co tak naprawdę robi to siedzi, jak się go
            posadzi. Oczywiście że się uśmiecha, cały czas, kosi łapci zrobi, patrzy w
            danym kierunku... Wszystko w swoim czasie. Mój mąż zaczął chodzić jak miał 1,5
            roku! Najważniejsze że jest zdrowy, radosny i rośnie.
            Myślę też, że nie pomaga mu to, że śpi w łóżeczku turystycznym i nie ma za co
            się złapać!
            Ale muszę przyznać że te dzieci tak szybko rosną... ja naprawdę nie pamiętam
            go po urodzeniu!
            Zdjęcia mam za duże, ok 500kb i nie mogę nimi się pochwalić...
            Pozdrawiam wszystkie emamy
            • doska76 Re: listapad 2002 do Jagienki 20.08.03, 21:25
              Jagienka szybciutko zmniejszaj te zdjecia i na forum !!!
              Chwal się maluchem. A jak nie masz możliwości to przesyłaj do mnie a ja Ci
              zmniejszę smile)

              U nas znowu wróciło zainteresowanie własnymi stopami. Nataszka namiętnie je
              pogryza, przegryza i podgryza. Wcześniej nie miała zębów może dlatego stopy
              inaczej smakowały wink
      • mader1 Re: listapad 2002 nie tylko do Jagienki :) 19.08.03, 20:38
        A jaa pamietam ze szpitala, jak myli dzieciaczki pod kranem w
        pokojach. Pamietasz, woda byla letnia, zeby nie powiedziec zimna i Zygmus
        strasznie sie darl. A potem zawijalam go ciasno w pieluszke i rozek i
        on tak lezal sobie cichutko. Ani nie spal, ani nie chcial jesc, tylko lezal z
        szeroko otwartymi oczyskami i wgapial sie we mnie nawet i pol godziny. Ja
        gadalam do niego, usmiechalam sie, spiewalam a on tylko patrzyl i
        patrzyl... Pamietam, ze jego buziak przypominal mi orzeszek laskowy.
        • koruba Re: listapad 2002 nie tylko do Jagienki :) 19.08.03, 21:33
          Witamy wszystkie mamy i dzieciaczki!!!
          W niedzielę wróciliśmy z długiego weekendu i Patrysia zaczeła nam gorączkować,
          myślałam że może to od tego upału ale mała w nocy dostała 40 stopni i rano
          pognałam z nią do lekarza. Okazało się że to zapalenie gardła i przy takiej
          temperaturze nie obejdzie się bez antybiotyku więc po raz pierwszy musimy małej
          zastosować kuracje. Trochę się bałam jak niunia zareaguje na ten specyfik ale
          obyło się bez sensacji. oprócz marudzenia z powodu gorączki Patrysi idzie piaty
          ząbek (dwójka na górze) i bardzo nam jej szkoda bidulka. z nowości to mała
          zaczeła mówić tata, jak tylko zobaczy że mąż wysiada z samochodu to drze się na
          całe gardełko, mama woła tylko wtedy gdy ktoś jej nie chce wziąść na ręce lub
          jej czegoś dać, a teraz jak jest chora to prawie bez przerwy chce żebym z nią
          była. z nowości w jedzonku to ostatnio ugotowałam jej rybkę i bardzo jej
          posmakowała. Jak postawimy ją na podłodze to podnosi tak śmiesznie wysoko nogę
          i prubuje przejść do przodu.
          To wszystko z nowości pozdrawiamy, buziaki Monika i Patrysia.
          • doris73 Re: listapad 2002 20.08.03, 21:49
            Nareszcie i nadszedl czas na mnie URLOP !!!! Wyjezdzamy w poniedzialek do
            Zakopanego, wyszlam z zalozenia, ze w tych okolicach nawet jak nie ma pogody
            to jest co robic, bo w pobliskich miejscowosciach mamy wielu znajomych, a w
            Krakowie cale grono ludzi z ktorymi na codzien wspolpracuje, gdyz miesci sie
            tam Centrala. Jestem ciekawa jak mala zniesie podroz, bo to z 5h jazdy. Czy
            ktos moze cos pamieta o wysokosciach i malych dzieciach? Gdzies mi sie obilo o
            uszy, ze raczej nie wolno, ale moze to juz nie dotyczy naszych 9 miesiecznych
            pociechsmile
            • dorotadu Re: wróciliśmy 20.08.03, 22:11
              5h jazdy he he he smile
              Majka ma za sobą 1100km i muszę powiedzieć że sprawowała się super smile)
              w drodze do Niemiec zasnęła zaim wyjechaliśmy z miasta smile a obudziła się na
              godzinę przed celem podróży smile.w drodze powrotnej bawiła się (oczywiście
              zabawiana przeze mnie) przez ok 350km sad a potem lulu smile
              • anula71 Re: wróciliśmy 20.08.03, 22:43
                Bylo pytanie o butelke. Karmiac piersia uniknelam calkowicie butelki(ani moim
                pokarmem ani sztucznym),soczki podaje z niekapka.Herbatek w ogole nie podaje.
                Michal zaczal raczkowac pelna para,dlugo nie mogl sie przestawic z pelzania
                (szybciej).
                Niestety tak jak Jagienka nie zanotowalam jeszcze zadnego baba,mama,
                tata,papa, ale nieustanne dada...troche sie martwie.Moze zacznie pozniej mowic?
                Ale generalnie gada sporo.
                A prpos usypiania, przeczytajcie prosze na "Niemowle" moje wypociny na ten
                temat(rytual suna przed snem) i ustosunkujcie sie,pozdrawiam
                • anula71 Re: wróciliśmy 20.08.03, 22:44
                  Kamila napisz prosze w ktorym szpitalu rodzilas i na jakiej ulicy mieszkasz.
    • bietka2 Re: listapad 2002 21.08.03, 21:29
      Czesc dziewczyny.
      Dawno nie zagladalam na forum. Najpierw w lipcu przez 3 tygodnie bylam z
      dzieciakami i z moja mama nad morzem. Bylo super. Ludek uwielbial skakac na
      falach i zajadac piach. Pozniej po powrocie do Warszawy przenieslismy sie na
      dzialke. Jak bylam w pracy to dzieciaki zostawaly z tesciami i sluchajcie
      przez ponad 2 tyg naszego pobytu ani razu nie scielam sie z tesciowa.
      Co do Ludka to do 1,5 mies raczkuje jak opetany, a od jakis 2 tyg stoi. Ze
      wzgledu na swoja mase jest to dla niego nie lada wyczyn. Nad morzem przez ok.
      5 dni przezywalismy zabkowanie Ludka, ktore bylo bardzo bolesne, ale
      zakonczylo sie wyrznieciem 3 zabkow na raz.
      Na razie to by bylo na tyle.
      Pozdrawiam.
    • dorotadu Re: listapad 2002 22.08.03, 07:04
      zapomniałam wam napisać o swietnym sposobie na chwile spokoju dla mamy smile
      a mianowicie daje małej ryż preparowany-taki dmuchany (niektóre mamy pewnie
      pamietaja ze swej wczesnej młodosci). ryż świetnie zajmuje majkę na co
      najmniej 20 min, bierze go w paluszki lub "całymi garściami" i do buźi
      naprawde polecam
      • oreiro.mama.martynki Re: listapad 2002 22.08.03, 09:56
        Ja zstanawiałam się nad kupnem takiego ryżu, ale bałam się, że się Mała
        zakrztusi, albo cóś.
        • dorotadu Re: listapad 2002 22.08.03, 10:48
          oreiro.mama.martynki napisała:

          > Ja zstanawiałam się nad kupnem takiego ryżu, ale bałam się, że się Mała
          > zakrztusi, albo cóś.


          nic się nie bój Maja "wcina" ryż juz od miesiąca i nic sie nie dzieje w
          przeciwieństwie do biszkopta-dostała raz i od razu się zaksztusiła
          • jagienka.harrison Re: listopad 2002 22.08.03, 16:23
            No proszę jakie te dzieci są różne - Dominik uwielbia biszkopty (nareszcie
            zajarzył, ze one służą do jedzenia a nie do walenia w zabawki) i flipsy! Nie
            krztusił się! Jabłko czasem mu daję, ale jemu to potem zostaje w paszczy.
            Mąż go nauczył klaskać ostatnio, a poza tym nadal nie raczkuje ani nic. Ani
            stać nie umie, ale mam nadzieję że to się zmieni gdy mu kupię normalne
            łóżeczko ze szczebelkami. Ostatnio zaczął się rozbójnik za to budzić przed 7
            rano! A dzisiaj w nocy też się obudził! I coraz trudniej go utrzymać przy
            przewijaniu...i ja chcę żeby on już raczkował, jak z tym jest tyle roboty wink
            • oreiro.mama.martynki Re: listopad 2002 22.08.03, 19:44
              Martynka samodzielnie je:
              flipsy, paluszki obrane z soli, szyneczkę lub kurczaczka, chlebek, biszkopty,
              pomidorka. Jak nie miała zębów dawałam jej ogórki ze słoika do "possanie" ale
              jak wyszły zęby zaczęła odgryzać sobie. Dawałam też chlebekryżowy, ale nie
              posmakowałsad
              • kasiulka1313 Re: listopad 2002 22.08.03, 22:41
                Witamy!!!
                A mojemu małemu posmakował chlebek ryżowy i go zajada, nie daję za to chrupek
                ani biszkoptów. Wreszcie znalazłam w sklepie krem ze szpinaka z ziemniakiem
                Hippa. Czytałam już o tym ale w żadnym sklepie nie było. I w końcu znalazłam.
                Kupiłam na próbę i dzisiaj dałam małemu na obiad i wcinał jak szalony;
                słoiczek to było dla niego za mało. Cieszę się, ze smakują mu takie zdrowe
                rzeczy, czytałam kiedyś, że dzieci nie lubia szpinaku, a mój jak mały śmietnik
                je wszystko: i szpinak, i brokuły itd.
                Dzisiaj byłam z nim u lekarza, bo chciałam go zważyć i wiecie co waży 10800
                Szok!!! Oczywiscie się bardzo krecił więc dokładnej wagi nie można było
                stwierdzić, ale na pewno coś ok. 10800. Tyle je to co ja się dziwię nie???
                Pozdrawiamy listopadziątka i ich rodziców :o)
                Kasia&Filip (15.11.2002r.)
                • oreiro.mama.martynki Re: listopad 2002 24.08.03, 15:33
                  Są nowe zdjęcia Martynki na zobaczcie.
                  Dziś wysłałam też zaległe zdjęcie z chrztu, będzie niebawem.
                  • doris73 Re: listopad 2002 24.08.03, 19:59
                    My skoro swit wyruszamy w ciemno do Zakopca, 6h w aucie z krotkimi
                    odwiedzinami 2 miesiecznej Marysi w Gliwicach, trzymajcie kciuki, aby mi
                    pomyslow na zabawianie mlodej nie zabraklosmile Fotki Martynki obejrze z
                    przyjemnoscia po powrocie.
                    • ximim Re: listopad 2002 - wieści po wakacjach 25.08.03, 13:09
                      Hej. Właśnie zajrzałam po tygodniowym wakacyjnym poście internetowym. Byliśmy
                      z Mateuszkiem u dziadków na Mazurach.
                      Powrót w przeciwieństwie do wyjazdu mały przeżył okropnie - półgodzinna sesja
                      ryku (rzecz niespotykana)w Toruniu i ogólne marudzenie spowodowane brakiem
                      snu. Nie pomógł ani ukochany Ryjek (ten z Muminków) ani inne zabawki. W tamtą
                      stronę mały spał 3,5 z 5 godzin drogi. Ale i mnie jazda dała w kość.
                      Przez ten tydzień nie miałam jak Wam napisać, ze nasz Mikrobik od 16.08.03
                      jest samochodzikiem . W sobotę puścił sie kanapy i sam powędrował w pokój. Od
                      tego czasu przez tydzień doskonali umiejętność chodzenia i balansowania
                      ciałkiem. Wygląda jak taki niedźwiedź z cyrku - kołysze się , robi trzy kroki
                      znowu balansuje ciałkiem następnych parę kroczków i bam na pupsko.
                      Równolegle do nóżek (choć z pewnym opóźnieniem) idzie małemu lewa górna
                      jedynka - będzie więc wykapany królik.
                      Jedzenie prawie b.z. - do diety doszły tylko jeżyny. Chrupki mały wcina
                      pasjami - śmieje się na sam ich widok.
                      Z zabaw najlepsze jest gonienie mamy uciekającej na czworaka przed "strasznym
                      synkiem" wywołuje salwy śmiechu
                      A a'propos chodzenia - macie jakiś pomysł na zabezpieczenie łepetynki przed
                      ciągłym obijaniem - jakaś czapak /opaska.
                      A i czy wasze dzieci namiętnie zdejmują czapki i skarpetki na spacerach.
                      Mikrobi w czapce i skarpetkach przejedzie max 50 m, potem czapka ląduje na
                      ziemi a skarpetka w paszczy (potrafi ku uciesze ludu jechać z taką powiewającą
                      w zębach skarpetką przez środek miasta). Wszelkie próby założenia odzienia na
                      właściwe miejsca powodują stanowcze ryko-protesty. Co z nim zrobić - przecież
                      idzie jesień. Macie jakieś pomysły?
                      Pozdrowienia
                      Ximim i Mikrobik sAmochodzik
                      • kasiulka1313 Re: listopad 2002 - NAPADNIĘCI!!! 25.08.03, 23:49
                        Przeżyłam dzisiaj ogromny szok!!! Wyobraźcie sobie, że zostawiłam dzisiaj
                        mojego Filipa z babcią, a sama poleciałam do kosmetyczki. Umówiłam się z nią w
                        parku (centrum miasta) i miała tam z nim spacerować. Jak wracałam zobaczyłam,
                        że mama trzyma małego na rękach i stoi koło samochodu Straży Miejskiej z
                        jednym z panów. Okazało się, że jak szła z nim napadł ją jakiś łepek, szarpał
                        się z nią, przewrócił wózek z moim małym ukradł jej torebkę i uciekł!!! Stało
                        się to w biały dzień ok. godz. 14 niedaleko Urzędu Miasta i Gminy, Poczty i
                        postoju taxówek, gdzie kręci się mnóstwo osób. Jestem w szoku, bo jak można
                        wywracać wózek z małym dzieckiem, po co??? Na szczęście mama i mały są "tylko"
                        poobijani, podrapani i wystraszeni. Zginęła "tylko" torebka z zawartością
                        (karty, dokumenty, pieniędzy nie było za wiele, aha i klucze do mieszkania a w
                        dowodzie był adres...) Na szczęście zamki już wymienione. Taka złośc mnie
                        bierze jak pomyślę sobie o tym gnojku nie wiem co bym mu zrobiła jak bym go
                        dopadła...
                        Kasia :o(
                        • mader1 Re: listopad 2002 - NAPADNIĘCI!!! 26.08.03, 07:57
                          Wspolczuje. Biedactwa !!! To straszne, ze nikt nie reagowal !
                          • oreiro.mama.martynki Re: listopad 2002 - NAPADNIĘCI!!! 26.08.03, 08:29
                            To po prostu chamstwo!!!
                            Brak słó na ludzką znieczulicę i bezmyślność!!!
                    • doska76 Re: listopad 2002 29.08.03, 10:54
                      O jaki zastój w naszym miesiącu sad(

                      A my mieszkamy już w Krakowie.
                      Doris wierzę, że Twoja mała zniosła dobrze podróż a Tobie starczyło inwencji.
                      Ja w niedzielę zrobiłam trasę Poznań-Kraków ---> jako kierowca, "piosenkarka",
                      syrena pogotowia, podawaczka paluszków, chrupek, kubka niekapka i sama nie wiem
                      czego jeszcze i kim jeszcze byłam, ale sobie poradziłam i jest OK.

                      Z nowości Nataszka ma szósty ząb i umie szczekać smile)
                      • kamila_trojaczki Re: listopad 2002 29.08.03, 23:30
                        hej hej
                        A u nas czas leci bardzo szybciutko za szybciutko bym powiedziala.
                        Dominis ma 5 zabkow, otwiera wspolnie z siostrami wszytskie szafki, dzis
                        wyjadl ziemie z mojego duzego stojacego na ziemi beniamina po uprzednim
                        obskubaniu go z reszty dolnych litkow, mowi mama, baba . Julcia ma 6 zabkow
                        uwielbia ciagnac wszystkich za wlosy ku rozpaczy brata i siostry, robi chopsia
                        chopsia co oznacza, ze w pwietrzu mocno wymachuje nozkami. Aleksandra ma 5
                        zabkow, potrafi warczec - straszyc nie wiem jak to nazwac mowi jak kaczor
                        Donald, wlazi na wszytsko co jest na ziemi ostatnio przylapalam ja jak
                        siedzila sobie na papierze toaletowym, uwielbia jesc papier np. faksy nie
                        przczytane do meza. Sa strasznie smieszne chowaja sie przed soba a jak tores
                        dojdzie do schowanego to piszcza, ze az glowa boli. Lubia sie bawic wspolnie,
                        potrafia sie soba zajac chodz uwarzac trzeba by nie zrobily sobie krzywdy np
                        Dominik wlazi na dziewczyny zamiast je ominac jak pelza to przechodzi po nich,
                        albo jak chce wstac to podpiera sie o oli glowe wbijajac ja w podloge a sam
                        sobie tak staje. AAa Oleksandra stanela tak jak Dominik w lozeczku tylko
                        Julcia sie obija. Teraz maja etap, ze chca chodzic trzymane za raczki a ja sie
                        nie roztrajam nie stety sad i kazd musi czekac na swoja kolejke.
                        Zaczelam im gotowac, ale ze sloiczkow jeszcze nie rezygnuje, bo nie zawsze mam
                        czas na gotowanie. To tak po krotce bo dlugo bym musiala pisac, aby
                        opowiedziec chodz w czesci co u nas sie dzieje, bo oj dzieje sie u nas duzo
                        codzien cos nowego.
                        Cieplutko pozdrawaim Kamila ze spiaca rodzina
                        • jagienka.harrison Re: listopad 2002 30.08.03, 22:48
                          Wiesz co Kamila? Ja mam tylko jedno słowo dla Ciebie: PODZIWIAM. I mimo
                          wszystko - zazdroszczę i gratuluję!
                        • kasiulka1313 Re: listopad 2002 30.08.03, 22:53
                          Hej!!!
                          My już trochę ochłonęliśmy!!! Filip nauczył się raczkować i wszędzie go pełno,
                          otwiera szuflady, szafki i rusza wszystko to, czego nie powinien, zresztą same
                          pewnie wiecie o co chodzi :o) Byłam dzisiaj u koleżanki, która właśnie
                          urodziła synka i wiecie co bałam sie wziąć maluszka na ręce, zapomniałam w
                          ogóle jak to sie robi. Ale się ze mnie śmiali, tak się napociłam przy
                          trzymaniu go. Jak pomyslę sobie, że mój Filipek był jeszcze mniejszy to aż nie
                          chce sie wierzyć. Śmiejcie się ale naprawdę spanikowałam jak mi go podali. A z
                          drugiej strony, to nieźle urósł ten mój "mały dzidziuś". Pozdrawiamy
                          wszystkich!!!

                          Kasia & Filip (15.11)
                          • doska76 Re: listopad 2002 31.08.03, 00:37
                            Kasiu, hi, hi, ja mialam podobnie gdy bylam u kolezanki i jej miesiecznej
                            coreczki.
                            Nataszka to już kawał baby, a tamto maleństwo takie chudziutkie, malutkie,
                            główka opada, potrzymałam chwilę i oddałam smile)

                            Kamila, ja się cały dzień śmieję z moim jednym szkrabem, a z trójeczką musi być
                            bombowo !!! Fajnie to musi wyglądać jak maluszki się razem bawią albo coś
                            kombinują smile)
                        • mader1 Re: listopad 2002 31.08.03, 13:26
                          Szczegolnie przemowila mi do serca ta glowa Oli wbita w podloge. Podziwiam, bo
                          Ty nie dosc, ze musisz pilnowac gniazdek elektrycznych i szuflad, to jeszcze
                          glow... smile A moj Zygmus przeziebiony. Ma katar juz drugi dzien. Moge sobie
                          pogratulowac, ze wprowadzilam jakies rytualy przed snem. Gdyby nie " Bajka
                          iskierki" , ktora czytamy razemz innymi bajeczkami jako ostatnia przed
                          snem,samodzielne parokrotne gaszenie i zapalanie swiatla, nie wiem , co byloby
                          wczoraj w nocy sad Jest strasznie wsciekly, ze nie moze ssac sad Ale dzis juz
                          jest lepiej niz wczoraj i przeziebienie nie przeszkadza mu w pelzaniu po calym
                          mieszkaniu i gubieniu glutow .... smile
    • stenia72 Re: listapad 2002 31.08.03, 15:25
      Cześć dziwczyny i witam wasze dzieciaczki. My na wakacje nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, nie licząc 3 dniowego wyjazdu do babć i na wesele. Mały sprawował się znakomicie i do wszystkich się uśmiechał (oczywiście wszystkimi zawojował).
      Mieliśmy też małą przygodę, otóż zgubiliśmy klucz od domu (drugi został w domu)i musieliśmy dać drzwiom "z buta", mi sie z tego wszystkiego śmiać chciało, a Przemcio nawet nie reagował.Nie ma to jak niespodzianki.....hihi.

      Przemcio ma już 8 ząbków

      Chciałam też zakomunikować że wstawiłam zdjęcia na "zobaczcie".....zapraszam do obejrzenia.

      Marzena i Przemcio (18.11.2002)
    • bietka2 Re: WCZESNE WSTAWANIE 01.09.03, 10:51
      Czesc dziewczyny,
      dzisiaj pracuje w domu. Niestety zamiast to robic to glownie siedze w necie i
      zaraz wpadne w panike, ze nic nie zrobiłam. A co Ludwinia to wszystko jest
      super, z wyjątkiem jednego malego ale. Ludek upodobal sobie godzine 5.15 –
      5.30 żeby sie budzic. Przez ostatni tydzień wydawalo sie, ze załapał ze troche
      za wczesnie, ale od dwóch dni powrocil do swoich starych zwyczajow. Próbowałam
      go pozniej klasc spac, ale po pierwsze to nic nie daje, a po drugie jak nie
      zasnie najpozniej 8.30 to jest totalnie wsciekly i zasypia z placzem, a takto
      jak aniołeczek przy czytaniu. Zauwazylam, ze pomaga na dluzsze spanie
      wczesniejszy pobyt na basenie, ale nie za bardzo mam i mozliwosci i checi
      biegac z nim (i Zosia) na basen.
      Wiem dziewczyny, ze niektore z Was wstaja po kilka razy na dobe, ale martwie
      sie nawet bardziej o mojego meza, jak dla mnie to wstawanie co drugi dzien po
      5 godz. snu jest do przesjscia, ale on jest znacznie wiekszym spiochem ode
      mnie i ciezko to znosi.
      A tak w ogole jak pisałam wczesniej to jest super i za niecale 3 tyg cala
      czworka jedziemy do Chorwacji. Podrozy bardzo sie nie boje, bedziemy jechac na
      2 razy, wiec myslae ze będzie dobrze (Zosia uwielbia samochod, a Ludek jak sie
      go czyms zajmie to tez jakos wytrzymuje)
      Pozdrawiam Bietka
      • doris73 Re: listopad 01.09.03, 21:30
        My juz po Zakopanym i okolicach. Bylo rewelacyjnie. 6 h podroz zniesiona
        dzielnie dzieki dawaniu co pol godziny jednej zabawki, a na czarna godzine
        zostawaly moje wlosy, pietka z chleba i wafelki od lodow, polecamsmile Mala
        pozwiedzala doliny, pojechala kolejka, zachwycona byla konmi i wielkimi psami,
        krupowkami byla oczarowana ze wzgledu na duza ilosc ludzi i kolorowych rzeczy,
        w restauracjach dawalam jej swoja lyche i podjadala mi z talerza, wiec
        spokojnie moglismy do pozna z nia biesiadowac, goraco polecam ten zakatek.
        Bietka ja tez mialam jechal do Chorwacji, ale balam sie podrozy, teraz juz
        wiem jak mala sie spisuje i na drugi rok jade.
      • mader1 Re: WCZESNE WSTAWANIE 03.09.03, 07:43
        To ja mam farta - moj synek wstaje o 6.30 wink Wstaja tez wtedy dziewczynki do
        szkoly, wiec mam ich razem. Moga sie powdzieczyc i pousmiechac do siebie.
        A moze Twoj maz moglby sie chociaz zdrzemnac przez chwile w ciagu dnia ?
        Lepsze to niz nic. albo bierzcie Ludka do lozka, moze wstanie pol godziny
        pozniej ? Idzie zima, to maluchy beda sie budzic troche pozniej.
        Pozdro
        M.
        • kasiulka1313 Re: WCZESNE WSTAWANIE 03.09.03, 23:47
          Dziewczyny mam pytanie: czy dajecie swoim maluchom jakieś wędliny np.
          morlinki? Chciałabym zacząć robić małemu jakieś kanapeczki, bo już nie daje
          się oszukać chrupkiem jak ktoś coś je i chce to samo :o) Ale nie wiem:
          1. Co z masłem i jakie?
          2. Od kiedy podaje się pieczywo i jakie (jak sie nie mylę, to kiedyś czytałam,
          że od 10 mies. ale nie mogę teraz tego znaleźć)
          Tak więc czekam na Wasze opinie. Pozdrawiam gorąco!!!
          Kasia mama Filipa
          • mader1 Re: WCZESNE WSTAWANIE 04.09.03, 08:59
            czesc. moj synek nie jest jeszcze zainteresowany tego typu jedzeniem, ale
            podawalam mu parowki morlinki, bo uwazam, ze jakosc jest zadowalajaca smile Dobrze
            pamietasz, pieczywo z glutenem mozna podawac od 10 mies., za to nabial od 12.
            No. chyba ze nie maa obawy o alergie. maslo dzieciakom podaje sie
            najzwyklejsze, bo ma naturalne witaminy lepiej przyswajalne niz te dodawane do
            margaryn. moje malenstwo targa sie teraz po podlodze za pilka. Bardzo go bawi,
            ze ta ucieka. O- przyszedl i sie przytulil smile)) pa
          • doska76 Re: WCZESNE WSTAWANIE 04.09.03, 11:08
            mój mały żarłok też najchętniej jadłaby wszystko to co my smile
            wędlinki żadnej jeszcze nie podaję, ale chlebek razowy z masełkiem wciąga
            barrrdzo chętnie, tzn. najpierw masełko paluchami a później chlebek smile)
            • kamila_trojaczki Re: WCZESNE WSTAWANIE 04.09.03, 13:50
              Witam
              Moje pociechy sa aktualnie przeziebione buuuu i troche marudza co w rezultacie
              oznacza kilkukrotne wstawanie w nocy, ale co tam ja w porownaniu z nimi mam
              lepiej, bo one biedulki sie mecza bo ciazko ( katar ) im sie oddycha.
              Ogalonie zasypiaja ok 19,30 a spia do 7,00 tak jak piosalam nie mamy problemu
              z uspieniem ich, czasem jak marudza napija sie herbatki i spia jak aniolki.
              Dzieki za slowa podziwu, czasem tez sie podziwiam smile bo sama nie wiem jak
              udaje mi sie wszytskiego dopilnowac.
              AAA w Chorwacji okolice (Dobrownika) bylismy w zeszylm roku w czerwcu z
              maluszkami hiii tak takkk one siedzialy u mnie w brzuszku, ale co tam tez w
              koncu byly. Nie wiem, ale ja swoim maluszkom jeszcze nic takiego specjalnie
              nie daje do jedzenia mam na mysli te parowki. Moje sloneczka jedza sloiczki i
              czasem gotuje im zupki, jedza kaszke z wgniecionym biszkopcikiem i bananem .
              Chyba powinnami urozmaicic im jedzenie, ja daje szkrabkom wszystko tak jakby
              miesiac do tylku, bo sa wczesniaczkami. A co do noszenia malych babelkow to
              mam wprawe chetnie bym ponosila jakies male baybi, ale nie swoje hii moje byly
              naprawde maciupcie 1950,2180,2370 wiec co to dla mnie noworodek z waga 3600 bo
              przewaznie takie sie rodza, przeciez to olbrzym wink
              Pozdrawim Kamila i spiace babelki Olenka, Dominiczek i Julcia 2002,11,19
              • doris73 Re: listopad 2002 04.09.03, 15:24
                Parowki drobiowe dajemy juz od jakiegos czasu, mala nie da nam spokojnie zjesc
                jak czegos z talerza od nas nie wiezmie. Chleb dostaje ciemny z prawdziwym
                maslem, maslo jedynie dziurki zakrywa ale jest. Czasem chleb jest z serem
                zoltym, czasem z wedlinka, nie zje tego za wiele ale juz jest cos innego.
                Parowki polecam. Ostatnio robie jej tez rizotto, czyli ryz z warzywami,
                podlada z checia tez jajecznice na masle. Trojaczki wracajcie do zdrowia w te
                pedy!!!
                • oreiro.mama.martynki Re: listopad 2002 04.09.03, 20:23
                  Ponieważ nie mam czasu ani napisać, ani czytać Waszych postów melduję się, że
                  żyjemy, Martynka ma 4 zęby, samodzielnie stoi kilka sekund, żre jak koń (hihi)
                  ni i dziś stuknęło Jej 10 miechów.
                  • stenia72 Re: listopad 2002 04.09.03, 21:44
                    Przemcio też chce jeśc to co my, ostatnio nawet skubnął mi pyzę z talerza i zjadł całą. Jadł już deserek z twarożkiem i bardzo mu posmakował. Dzisiaj też podałam Przemciowi budyń ze sklepu ze zdrową żywnością i też mu smakował.
                    Narazie zauważyłam że jakoś nie podeszło mu spagetti, kręcił główką że nie chce (pierwszy raz to zrobił).

                    Marzena i Przemcio (18.11.2002)
                    • bietka2 Re: listopad 2002 05.09.03, 13:58
                      Ja tez nie mam za wiele czasu, ale chcialam sie pochwalic, ze Ludek wczoraj
                      obudzil sie o 7.10, a dzisiaj 6.40. Jestesmy z mezem tak naspani, ze az glowa
                      boli. A tak w ogole to Ludzik skonczyl dzisiaj 10 mies.
                      Oreiro ucaluj Martynke z okazji wczorajszej dziesiecio miesiecznicy.
                      • doris73 Re: listopad 2002 05.09.03, 17:45
                        Moj 10-miesieczniak dzis uczynil krok do samodzielnosci (duzo powiedziane). Po
                        przeczytaniu pewnego artykulu zakupilam wygieta lyzeczke by zachecic Natale do
                        jedzenia. Ubrana w wielki ceratkowy sliniak, z przyczepionym talerzykiem i
                        lyzeczka w dloni prowadzona przez moja reke probowala jesc. Bardziej podobaly
                        jej sie raczki w jedzeniu i jednak moje karmienie, nastepna taka zabawa bedzie
                        chyba na korytarzu i to nie predko, biedne moje scianysmile)) A jutro bede miala
                        aniolka w domu, bo mamy chrzciny, no to ide kroic ta salatke i warzywa na
                        rizotto.
                        • kamila_trojaczki Re: listopad 2002 05.09.03, 20:02
                          Wszytskiego najlepszego dla 10 ecio miesiecznych maluszkow, juz niedlugo
                          ROCZEK smileJa powoli do tych wyjatkowych urodzin sie szykuje hiiii 3 torty smile
                          ollaaa, ale bedzie impreza.
                          Chyba musze bardziej urozmaicic diete. Chodz sloiczki jedza rozmaite wiec
                          chyaba niczego im nie brakuje, przeciez ja nie bede gotowac im krolika itp.
                          Napiszcie mi jakie jest to poieczywo ciemne - rodzaj? bo chcialabym im zaczac
                          podawac i jakie cienkie parowki - cielece?? ,gotowane???
                          Moje szkrabki zdrowieja tzn. przeziebienie im mija.
                          Spia ladnie codzienie od 18 - 19 do 7.00 jak w zegarku, wiec problemow nie
                          mamy. Tylko ciagle wyjada ziemie a raczej w niej sie grzebia, a jest w czym
                          bo donica wielka jak pisakownica wink
                          Pozdrawiam Kamila i spiace maluszki 2002,11,19
                          • doris73 Re: listopad 2002 05.09.03, 22:05
                            Kamila ja podaje malej chleb zytni pelnoziarnisty razowy, taki po pare kromek
                            bardzo plaskich pakowany, ten zjada mala najchetniej, ale podaje jej wogole
                            razowce. Parowki daje gotowane bobaski, dzis kupilam te reklamowane morlinki,
                            zobaczymy co to za cudosmile Co do goraczki urodzinowej to ja juz w nia wpadlam
                            czytajac posty z forum wrzesniowo-pazdziernikowym na ktorym tez namietnie
                            siedze, oj dzieje sie dzieje, najwieksza frajde dzieciaczka sprawiaja dmuchane
                            balony a naj prezent to konik na biegunach.
                            • kasiulka1313 Re: listopad 2002 05.09.03, 22:33
                              Niestety mój Filip też smarka od paru dni. Najgorsze jest to, że pani, która
                              przyszła na rozmowę jako ewentualna niania dla małego ma zapalenie płuc. Była
                              u nas w piątek, a w poniedziałek ją powaliło. Tak więc mogła go zarazić nawet
                              o tym nie wiedząc. Mam nadzieję, że skończy się na jakimś przeziębieniu i nic
                              się dalej ta infekcja nie rozwinie. W każdym razie niania się leczy, a mały
                              nadal z babcią. Strasznie ma zapchany nosek, gruszkę do nosa szczerze
                              znienawidził ;o) Od następnego tygodnia zaczniemy eksperymentować z
                              kanapeczkami, ale znając mojego żarłoka pewnie pochłonie wszystko co mu
                              zaoferuje. Chociaż musze przyznać, że coś już ma jakieś upodobania np. nie
                              chce jeść owoców ze słoiczków, a świerze tak chyba nie odpowiada mu ta
                              galaretowata konsystencja. A propo roczka, ja myslę o zapisaniu go na
                              angielski metodą Helen Doron jak skończy tylko roczek. Co Wy na to???
                              Pozdrawiam wszystkie zaganiane mamy!!!
                              Kasia mama Filipa 15.11.2002r.
                              • doris73 Re: listopad 2002 06.09.03, 09:20
                                kasiulka ja tez od poniedzialku zaczynam testowanie nian. Jak Ty to wszystko
                                widzisz, ze kobieta bedzie przychodzila do Was? Co z jedzeniem dla niej?
                                Bedziesz placic za caly miesiac? Ile godzin bedzie pilnowala szkrabika? Ja
                                chcialam jezeli ktos bedzie mieszkal na trasie mojej do pracy mala zawozic,
                                zeby bylo taniej. Bylismy juz u jednej babki, ale zmierzilo nas, ze od progu
                                wziela mala, zaczela calowac i mowila moja kochana wnusia..brrr.. (a moze tak
                                ma byc?smile
                            • kamila_trojaczki Re: listopad 2002 07.09.03, 19:37
                              Witaj Doris
                              Ja juz powolutku planuje 1 urodzinki swoich szkrabkow, tak mam w planach
                              balony, czapeczki na glowach doroslych koniecznie musza byc smilechyba papierowe
                              kolorowe talerzyki itp. (takie beby party smile) Zereszta bedziemy miec duzo
                              gosci ok 15 osob wiec talerzyki papierowe powinny sie sprawdzic mniej zmywania
                              heee. Wiesz kupie to ciemne pieczywo i zaczne podawac, aaa czy dzieci moga
                              jesc makaron bo moje bardzo lubia, a zreszta one wszytsko lubia, nie sa
                              wybredne, ale czy to nie zaszkodzi??
                              Moze napiszcie jak planujecie roczek, moze cos mi podpowiecie chce zeby to byl
                              wyjatkowy dzien. A co do konia na biegunach mamy takiego w suszarni (sasiadki)
                              jak wieszam pranie czasem babelki na nim jezdza wink ale czesto bywa tak ze sie
                              go boja i nawet nie chca sie zblizac do niego.
                              Nie wiem co moglabym kupic swoim dzieciom, bowiem jak zaraz przychodzi mi cos
                              do glowy maz leci i kupuje wiec wyczerpal moje pomysly.
                              Rewelacyjenie bawia sie kubeczkami z firmy Fischer polecam niby taka prosta
                              zabawka, ale jak uczy odrozniac - kolory, ksztalty, mozna wlozyc jeden w drugi
                              zbudowac wieze itd.. cena ok 20zl
                              Moze mozecie polecic jakas dobra zabawke ktora warto kupic??
                              Oj jak zawsze sie rozpisalm. Pozdrawaim Kamila z Ola, dominisiem i Julcia
                              2002,11,19
                              • oreiro.mama.martynki Re: listopad 2002 07.09.03, 21:06
                                Cześć Laski!

                                Zamieściłam zdjęcia na zobaczcie, jutro powinny być.

                                Z zabawek fajną sprawą są np. sortery kształtów, my mamy akurat Fishera ale są
                                też inne. Martynka lubi też wieże z nakładanymi oponkami i dzwoniącą komórkę
                                jakby. A poza tym wszystko co nie jest do zabawy - .łyżki, łyżeczki, wiaderka
                                po twarogach, zapakowana folia do malowania, dzwonek do wędki na ryby na
                                tasiemce, kółka do karniszy, nakrętki od butelek, talerzyk i miseczka
                                plastikowa itp.

                                Na roczek zrobimy chyba dwie imprezki – jedną w dniu urodzin dla dziadków i
                                dzieci a drugą w sobotę dla chrzestnych. Jeśli chodzi o prezent, to zastanawiam
                                się nad takim motylem Lego, albo jakieś duże duże klocki – na razie nie
                                spotkałam takowych.

                                Ja Martynce daję makaron od kilku dni – myślę, że dzieciom w takim wieku już
                                nie zaszkodzi, chyba, że jest uczulone na gluten.

                                Co do osiągnięć Martynki to nadal 4 zęby, raczkuje jak dzika, wszędzie się
                                doczłapie. Jak jestem np. w łazience czy na balkonie, a Nynka się zbliża mąż
                                woła: uwaga szkodnik, uwaga szkodnik. A jak Babcia leci zadowolona, bo sobie
                                coś do spsocenia upatrzy mąż woła: szkodzić, szkodzić, szkodzić...
                                Martynka szybciutko wstaje i stoi bez trzymanki kilka sekund. Coraz więcej
                                rozumie, np. jak się Ją poprosi to przyniesie piłkę, czy książeczkę. Daje
                                buźki, ale chętniej lali i misiowi niż mamusi, chyba że ma chęć na pieszczotki
                                to całuje mnie i przytula strasznie.

                                Mam kilka pytań:

                                Czy dzieciaczki Wasze mają już buciki? Zastanawiam się nad kupnem jakiś butów,
                                bo przecież niedługo Martynka zacznie chodzić na całego, więc jakieś buty na
                                dwór by się przydały. Co proponujecie? Może już jakieś kupiłyście? Zastanawiam
                                się nad Guciami, ale one raczej na latanie po podwórku zimą się nie nadają,
                                chyba prędzej na lato Gucie kupię. A teraz jakie??? Trzewiczki czy jak?

                                Jakie szczepienie planujecie na 13 miesięcy? MMRII czy Priorix czy tylko
                                państwowa??? Podobno MMRII powodować może autyzm… No i czy na zimę planujecie
                                podawać jakieś witaminki, albo homeopatki???

                                Czy jeździcie nadal w spacerówkach czy przesiadacie się na parasolki??? No i co
                                na zimę do wózkach chcecie do okrycia mieć? Jakieś śpiworki? Kołderki czy
                                kocyki???

                                To chyba tyle. Troszkę mnie nie było na forum to nadrabiam – hihi.

                                A i ostatnio miałam małe kłopoty z zapaleniem piersi – jestem na antybiotyku
                                jeszcze, ale już jest wszystko ok. Niestety trafiłam na beznadziejnego lekarza –
                                starego dziada, który podczas badania piersi stwierdził, że mam słabe mleko!!!
                                No i że już chyba wystarczy tego karmienia 10 miesięcznego dziecka. Nic się nie
                                odzywałam, bo szkoda nerwów. Tylko dziwię się podejściu takiemu. No cóż.
                                • doris73 Re: listopad 2002 07.09.03, 21:52
                                  Uff my juz po chrzcinach, wiec na razie o roczku nie mysle, odpoczne po tej
                                  imprezcesmile Bylo fajnie bo byl tylko chrzest mlodej i jej kolezanki, a wiec
                                  atmosfera intymna. Natalka caly czas gadala, piszczala z zachwytu i sie
                                  smiala, a kiedy ksiadz powiedzial, ze moze zostanie swieta albo zakonnica,
                                  echem po kosciele rozlegly sie Natalki slowa: nie nie niesmile
                                  Co do zabawek to ja nie kupuje, od tego jest rodzinka a teraz chrzstnismile Na
                                  chrzciny dostalismy super zabawke fishera, garnuszek na klocuszek, wklada sie
                                  odpowiednie figury w otwory i glos mowi, albo w jezyku polskim albo angielskim
                                  jaka to figura, lub litera albo cyferka, a za kazdym razem jak sie klocki z
                                  garnuszka wyciaga gra melodyjka i swieci nosek zabawki. Trzeba przyznac, ze
                                  firma rewelacyjne ma pomysly, tylko te ceny...
                                  Co do butow to na razie mamy tylko takie do ozdoby raczej, ale zastanawiam sie
                                  nad zimowymi bartkami, bo mala zaczyna juz wiedziec do czego sa nogi.
                                  Szczepien nie planuje, witamine tylko b3 i to co zaleci lekarz. My jak na
                                  razie jezdzimy w parasolce, wiekszego wozka nie sprzedalam jeszcze, bo mam
                                  zamiar wrocic do Niego zima, jakos sobie zimy w tej okryjbidce chicco nie
                                  wyobrazam, no i tak mala w szpiworku i w kurtce zimowej raczej by sie nie
                                  zmiescila...ech zima... trzeba sie jeszcze cieszyc ta resztka ciepla

                                  • mader1 Re: listopad 2002 08.09.03, 22:42
                                    Ja tez mam zwykla spaacerowke i na zime nie planuje parasolki. Na
                                    razie butkow nie mamy, bo wprawdzie maly staje przy kazdej okazji,
                                    ale do chodzenia jeszcze daleko. Jest bardzo ruchliwy. Najdluzej
                                    zajmuja go ksiazeczki, uwielbia takie sredniej wielkosci przytulanki,
                                    troche zajmie sie wieza z nakladanymi krazkami... Ostatnio furore robia
                                    klocki LEGO i zwykle drewniane - mama buduje a Zygmus burzy.Wszystko,
                                    co po przycisnieciu wydaje dzwiek tez jest mile widziane.Kupilismy tez
                                    ostatnio w IKEI takie klocki na drucikach wyginanych - dziwi sie temu
                                    bardzo. Nie przynosi nam niczego, ale ostatnio na spacerze spotkalismy
                                    milego chlopca z brudnymi lapkami, ktory zazadal zabawki Zygmusia, ktora
                                    trzymalam w rece. Zygmus wzial ja ode mnie, a potem dal do tej
                                    brudnej raczki kolegi smile)) Kombinezonik na zime juz mamy smile Ale
                                    niech bedzie cieplo wink Cale szczescie, ze glupia nie jestes mamo
                                    Martynki smile
                                    My najpierw mamy imieniny 17 wrzesnia.
                                    • kasiulka1313 Re: listopad 2002 09.09.03, 00:10
                                      A więc po kolei:
                                      Po pierwsze: Buty - w zeszłym tygodniu kupiłam małemu. Chciałam Bartki, ale
                                      niestety w Szczecinie znalazłam w jednym sklepie, ale tylko duże numery :o(
                                      Kupiłam Mrugały Takie za kostkę, na rzepy, ale nie ocieplane z z nubuku.
                                      Problem był ze sznurowanymi, bo mały ma wysokie podbicie, a te mu pasują, na
                                      spacerze już chodzi za rączki i jest tym zachwycony. Może potem znajdę chwilkę
                                      to zeskanuję zdjęcia i zobaczycie.

                                      Po drugie: Roczek - Nie wiemy jak to zrobić, a poza tym czekamy, aż wróci
                                      tata, a niestety to może się stać kilka dni po tym ważnym dniu :o( Ale jak
                                      wróci imprezka będzie niezła

                                      Po trzecie: Niania - Jak szukałam przez ogłoszenie to zgłosiła się chyba z 15
                                      osób. Wyeliminowałam młode dziewczyny, z resztą się spotkałam osobiście u mnie
                                      w domu. Zadna mi nie przypadła do gustu. Nie zwracały uwagi na małego, tylko o
                                      kasę pytały. Hitem była babka, która cały czas kręciła nosem, a przy wyjściu
                                      stwierdziła, że "w sumie to się zastanowię, no mały może być"!!! Nie wybrałam
                                      żadnej. Potem od sąsiadki dostałąm numer znajomej, która pilnowała dziecka.
                                      Mały zostałą z nią dwa razy, ale nie słuchała poleceń i w ogóle była mało
                                      delikatna taka "głośna gruba baba"; w dodatku innej znajomej pilnowała dziecka
                                      i było niedopilnowane - okazało się później więc jej podziękowałam. Obecna
                                      niania dała ogłaszenie, ze zaopiekuje się dzieckiem, a ja zadzwoniłam do niej.
                                      Okazało się, ze to była pani pedagog ze szkoły podstawowej, pilnowała dzieci
                                      raz nawet dwójkę braci. Starsza 53 lata, ale "na chodzie"- sorry za
                                      określenie, ale nie wiem jak to nazwać. Dzisiaj mały był u niej pierwszy raz i
                                      jak przyszłam do niej to wyglądał na zadowolonego. Mieszka niedaleko mojej
                                      pracy i domu. Chciałam żeby była z nim u nas, mały ma swoje zabawki, krzesełko
                                      do karmienia, chodzik itp. ale ona woli go brać do siebie. Przychodzi więc
                                      rano i wychodzimy razem. Potem odbieram go od niej. Mały był grzeczny, jadł,
                                      tylko nie chciał spać w domu u niej, ale na spacerze nadrobił. W sumie to
                                      pierwszy dzień, ale jestem zadowolona. Jedyny minus co zauważyłam w domu - to
                                      czerwona pupcia co mu się ogólnie żadko zdarza ale może go źle umyła nie wiem.
                                      Tylko mam teraz dylemat, bo pracuje na 1/2 etatu od 10 do 18 w dodatku
                                      studiuję jeszcze i zastanawiam się nad rzuceniem pracy. Nie opłaca mi sie
                                      płacić opiekunce. Poza tym tatuś Filipka pływa więc go nie ma niech mały ma
                                      przy sobie chociaż mamę. Poradźcie co byście zrobiły na moim miejscu. Praca
                                      nie jest ambitna, ani rozwijająca ani tymbardziej w zawodzie. Czekam na Wasze
                                      opinie!!!

                                      Po cfzwarte: nowe jedzenie - kupiłam Filipowi parówki Morlinki i nawet nie
                                      chciał na nie spojrzeć!!! Tak tak mój żarłok nie chciał jeść ale spróbuje
                                      jutro jeszcze raz - chociaż raczej nic z tego nie będzie.

                                      Ale się rozpisałam. Kończę i pozdrawiam!!!
                                      Kasia mama Filipa (15.11)
                                      • kasiulka1313 Re: listopad 2002 09.09.03, 00:18
                                        Aha!!! Zapomniałam napisać: wózek mamy spacerówkę Babydreams i nie planujemy
                                        parasolki, co do niej włożymy to nie wiem jeszcze na pewno mały nie będzie
                                        nosił kombinezonów, bo zeszej zimy też nie nosił. Może jakiś śpiworek??
                                        Pomyślę jeszcze. Ponownie pozdrawiam!!!
                                        Kasia
                                        • mader1 Re: listopad 2002 09.09.03, 07:50
                                          Ja bym z nim zostala smile Niech ma mame.
                                        • kamila_trojaczki Re: listopad 2002 09.09.03, 19:40
                                          Co do zostawienia dziecka opiekunce i w zasadzie pracowanie na oplacenie niani
                                          hmm troche bezsensu. Nieukrywajmy ale co jak co dziecku najlepiej jest z mama
                                          w dodatku piszesz ze nie ma przy Was taty Filipka wiec chyba tez mu troche
                                          przykro, ze oni taty ani mamy przy nim nie ma. Jak widze jak moje maluszki
                                          witaja tate po pracy (piszcza, scigaja sie kto pierszy sie do taty ramion
                                          doczolga itp., wiec nie wydaja mi sie zeby bylo dzieciom obojetne czy sa przy
                                          nich rodzice czy tez nie. A pracowac mozna jak ma sie dobre pieniedze, a nie
                                          aby oplacic nianie i na bilety lub paliwo, a Filipka niania z pewnoscia nie
                                          wychowa. To tylko moje zdanie, oczywiscie, aaaa skoro tatus sie poswiecil by
                                          zarobic na rodzine kosztem jej nie widzenia to chyba wystarczy, niech maly ma
                                          mame. Zreszta jak patrze jak te bable rosna to az mi zal, ze zaraz takie
                                          niezalezne beda, wiec odchowajmy troche nasze pociechy, potem do przeczkola i
                                          do pracy smilei wszyscy beda zadowaoleni.
                                          Ja na zime butow dla dzieci nie mam, kupie jak zaczna chodzic. Zreszta mam
                                          problem z zakupem butow Dominikowi ma wysokie podbicie i grubiutka nazke i jak
                                          na razie nie moge go wcisnac w zadne buty sad A co do wozka nie palnuje zakupu
                                          juz zadnuych wozkow mam blizniaka Micado i pojedynczy z polaka a kombinezony
                                          juz mam chyba ze 4 szt. wiec nam wystarczy smile))
                                          Pozdrawaim Kamila i spiace babelki 2002,11,19 Wroclaw
    • mader1 Re: listapad 2002 09.09.03, 08:19
      no prosze, aa jednak moj synek tez podaaje rozne rzeczy :0 Poprosilam
      go dzis - " przynies mamie ksiazeczke" i przyniosl z dumna mina. A ja
      glupia , chodzilaam do tej pory po wszystko, albo prosilam starsze
      siostrysmile A tu taka wyreka mi rosnie.
      • doris73 Re: listapad 2002 09.09.03, 09:03
        A ja bym pracy nie rzucila, niech mama ma cos i przebywa z ludzmi, oczywiscie
        wszystko zalezy od Ciebie. JA tez pracuje bardzo dlugo i stresujaco, a praca
        mi sie sni po nocach. Kasy z pracy nie mam ale coz... na opiekunke tez mimo
        wszystko sie zdecydowalam i bede blagac moich rodzicow by choc troszke mala
        dofinansowali. Byla u mnie wczoraj fajna mloda dziewczyna, ktora byla operka w
        Londynie. Spodobala nam sie bardzo, jest w stanie zabierac i przywozic mala
        autem. Wszytko fajnie, ale jest mloda, obrotna i pewnie tak czy inaczej
        znajdzie jakas prace a ja znowu zostane z problemem, na razie szukam dalej.
        • doska76 Re: listapad 2002 09.09.03, 11:04
          ja siedze w domku, nie pracuje i narazie nie zaluje.
          Mam kontakt z ludzmi, choc troche ograniczony ze wzgledu na zmiane miejsca
          zamieszkania.
          W Poznaniu zostawilam prace, z ktorej bylam barrrrdzo zadowolona, o ktorej
          myslalam ze nigdy nie chcialabym jej zmienic, szef bardzo w porzadku, kasa nie
          najgorsza, ale rola mamy bardzo mi sie spodobala smile)

          A propos opiekunki z autem, to bym sie zastanawiala. Tak jak uwazam ze moja
          mama bylaby swietna opiekunka dla Nataszki, tak z duza obawa dalabym jej mala
          do samochodu. Nie jezdzi zle dopoki nie wyprzedza smile)
          • ximim Re: listapad 2002 10.09.03, 08:27
            Hej Kobitki

            Ostatnio nie miałam okazji zaglądac na edziecko bo nie dość, że w domu remont
            to jeszcze skręciłam nogę.
            Poruszałam sie z prędkościa średnio sprawnego żółwia a Mateusz wykorzystywał
            niepełnosprawność mamy perfidnie ( właził we wszyskie zakazane kąty) - w końcu
            zamieniliśmy się rolami on zasuwał na 2 kopytkach a mama na czworaka za nim.
            Co do butów to kupiłam Mikrobikowi buty firmy Woskar (sztywny zapiętek ,
            szerokie noski - czyli takie jakie dzieci mają nosić). Mały od 3 tygodni
            samodzielnie chodzi więc chyba czas najwyższy zacząć przyzwyczajać go do
            jakiegos obuwia bo do tej pory nosił tylko skarpetki albo ganiał na bosaka.
            Dziewczyny czy Wasze maluchy też tak uciekają z przewijaka podczas
            przebierania pieluchy. Mateusz za każdym razem wije się jak piskorz i wyje
            wniebogłosy.
            Jakie torty planujecie na roczek?? ze śmietaną??
            Doska jak tam w Krakowie?? Aklimatyzujesz się czy nadal opłakujesz Poznan??
            Pozdrawiamy
            Ximim mama Mateuszka (01.11.2003)
            • doska76 Re: listapad 2002 10.09.03, 11:01
              hej Ximim,
              ano zadomowiłam się jakoś. jutro się nawet spotykam z krakowskimi mamami smile)
              ale Poznań, hmmm, zawsze będzie "mój" smile) codziennie zaglądam na forum
              wielkopolskie smile)

              Mateuszek chyba jest pierwszym "chodziarzem" w naszej grupie, gratulacje !

              Butów jeszcze nie mamy, mała nie znosi mieć czegoś na stopach sad((
              najlepiej na bosaka.
              Z przewijaka też mi ucieka, czasami musze pieluche na stojaco zakladac smile

              Jeździmy spacerówką, na zimę mamy kombinezonik, nie wiem co będzie z czapką, bo
              tak jak skarpetki wszelkie nakrycia głowy są zrywane, nawet te wiązane sad(
              • kamila_trojaczki Re: listapad 2002 11.09.03, 17:24
                Gratulacje dla Mateuszka pierwszego chodziarza smile
                Dzis Julia sama stanela w lozeczku,jak do tej pory jako pierwszy stanal
                Dominik potem Olenka i jak widac nadszedl czas na Julcie- najmlodsza.
                Moje dizeci bawia sie rewelacyjnie tyle smiechu mja z siebie i ja z nich ze az
                czasem bola mnie miesnie brzucha i glowa smile ale to przyjemny bol.
    • bietka2 Re: listapad 2002 10.09.03, 21:39
      Czytam tak sobie to co piszecie np. o pierwszych urodzinach i dochodze do
      wniosku, ze chyba jestem mala zaangazowana mama, bo w ogole jeszcze o tym nie
      mysle. Moze wynika to z tego, ze pamietajac Zosi roczek, wiem, ze to atrakcja
      glownie dla nas a nie dla maluchow. Z balonami bylabym ostrozna, zawsze moze
      peknac, poza tym ta guma.
      Co do opiekunek, ja jestem zwolenniczka młodych, ale pewnie zalezy wszystko od
      osoby, nasza jest swietna, w tym roku skonczyla studia i żeby ja przy nas
      zatrzymac bedziemy jej od minimalnej kwoty opłacać ZUS.
      Z takimi starsymi „babciami” ok. 60 bym uważała, z obserwacji wiem ze mala
      przejmuj asie bezpieczeństwem, np. jedna z naszego osiedla stwierdzila ze
      jezdzenie w kasku na rowerze przez dziecko to jakis modny wymysl. A tak w
      ogole to troche zaluje, ze z Ludkiem nie moge byc w domu ponad rok tak jak z
      Zosia, ale niestety nie skonczylam w zasadzie jeszcze edukacji i zeby w pelni
      moc wykonywac swoj zawod musze jeszcze rok sie przemeczyc. Donosze jednak, ze
      Ludwis pomimo sedzania wiekszosci dnia z niania jest super radosnym, swietnie
      rozwijajacym sie dzieckiem
      Oj troche sie rozpisałam. Dobrej nocki Bietka.
      • doris73 Re: listapad 2002 11.09.03, 22:21
        bietka ja o roczku tez nie mysle, zaczne to robic 3 dni przed, im szybciej
        przyjdzie roczek tym szybciej skoncze 30-stke bo Natka ma 5, a ja 11
        listopadasmile) Ja opiekunke chce tak do skonczenia 3 lat, potem przedszkole,
        zreszta jak finansowo nie wydolimy to i tak czeka nas zlobek. Jutro ide po 3
        tygodniach urlopu do pracy, mam namiary na dwie Panie, ktore bawily juz dzieci
        moich kolezanek i byly bardzo zadowolone.
        • bietka2 Re: listapad 2002 12.09.03, 00:15
          Mi co prawda do 30. brakuje jeszcze prawie trzy lata, ale moje kolezanki,
          ktore maja to juz za soba twierdza, ze wtedy dopiero kobieta w pelni swiadomie
          zaczyna smakowac zycie.
          • ximim Re: listapad 2002 12.09.03, 08:25
            doris, bietka,
            zycie po 30 jest piękne - wiem bo w czerwcu stuknęła mi 30.
            Ale tak na serio to Wam powiem, że mimo tego, że zawsze lubiłam swój wiek (bez
            względu czy byłam nastolatką, czy sutdentką czy teraz, zawsze potrafiłam
            cieszyć się z tego czasu który miałam/mam), to chyba najlepiej jako kobieta
            czuję się jakoś od 2-3 lat. Pod względem kobiecości, emocji, życia
            małżeńskiego, a teraz rodzinnego i zawodowo-społecznego te ostatnie lata były
            najbardziej pełne i świadomie przeżyte. I powiem Wam coś jeszcze, że teraz
            (mimo, ze nie mam super figury ani urody) czuję sie atrakcyjną i młoda
            kobietą - bardziej atrakcyjną, niż gdy miałam lat 22.

            Pozdrawiam optymistycznie
            ximim mama Mateuszka (01.11.2002)

            • doska76 Re: listapad 2002 17.09.03, 13:30
              znowu zastój w temacie sad( to wyciągam ten nasz wątek.

              U nas w domu panuje katar. oj straszny katar. spac nie daje w nocy sad(((
              Idziemy dzisiaj do lekarza.
              Chodzilyscie do lekarza z katarem maluchow czy leczylyscie domowymi sposobami ?
              • stenia72 Re: listapad 2002 17.09.03, 21:42
                Ja na twoim miejscu poszłabym natychmiast do lekarza. Nasze maluszki są
                jeszcze za małe na to aby je leczyć domowymi sposobami.Takie jest moje zdanie.

                U nas jak narazie mały nie zamierza sam ruszyć, woli jeszcze chodzić trzymany
                za rączki lub raczkować.
                Niechce na zawołanie ani robić "papa", ani "kosi-kosi", czasami się
                zastanawiam czy on wogóle rozumie to. Jedynie 2 razy udało mi się że zrobił to.
                Trochę się martwię, ale może i na niego przyjdzie czas i zacznie sam powtarzać.

                Marzena i Przemcio (18.11.2002)
                • doris73 Re: listapad 2002 17.09.03, 23:16
                  Stenia, moje dziecko jest w tyle ruchowo i sie nie martwe (nie raczkuje i nie
                  wie po co sa nogi, jedyne co uwielbia to stac sztywno na nich i nic wiecej) ,
                  ale za to wiele umie i rozumie (zlyszalam teorie, ze chlopcy sa sprawniejsi w
                  tym okresie ruchowo a dziewczyny psychiczniesmile)) . Teraz np. na widok zegarka
                  pokazuje palcem i mowi: ti ti (czytaj tik-tiksmile, pokazuje swoje cycki i mowi:
                  ccc smile a ostanio ciagle zachwyca sie pytajnikiem, slyszymy pa pa paaaaaaaaaa?
                  Zaczyna zalapywac o co chodzi w sorterze ksztaltow z moja pomoca, ta zabawka
                  bardzo ja pochlania, ale i tak naj sa ksiazeczkismile No i obok pa-pa i kosi -
                  kosi mamy juz caluski, sa urocze... A z nowosci, mamy juz chyba opiekunke,
                  bardzo fajna babka, jakos mi przypadla do gustu od razu, byla przedszkolanka,
                  mloda, energiczna, ma dwoje synow doroslych i przyjazni sie z moja kolezanka,
                  mysle ze bedzie super, zaczynamy od 1.10, ech to juz 3 osoba, ktora sie nia
                  zajmuje, ale to cyganskie dziecko
                  • doska76 Re: listapad 2002 18.09.03, 00:00
                    byłam u lekarza, wykryto zapalenie gardła sad( no i katar oczywiscie
                    na szczescie lekarz nie jest z tych co lubia antybiotyki, zapisal jakis ziolowy
                    wspomagacz, witaminki i pulmex baby, no i kropelki do nosa.

                    Taszka wazy 9800 i mierzy na stojaco 74 cm.

                    Wiecie co, to byl pierwszy lekarz, ktory zmierzyl malej obwod glowki, poprzedni
                    wogole nie zwracali na to uwagi.

                    Doris, fajnie ze babka przypadla ci do gustu, babska intuicja to jest to.
                    trzymamy kciuki zeby bylo dobrze smile))
    • dorotadu Re: listapad 2002 18.09.03, 08:59
      Napiszcie proszę jakiej firmy fotelika używacie. Maja dopiero teraz wyrosła z
      kołyski (chicco są dość duże) i właśnie stoje przed dylematem. Planuję zakup
      do ok 500 zł. Proszę doradzcie coś!
      • gosiola Re: listapad 2002 18.09.03, 16:13
        My od pierwszych dni Oli używamy fotelika francuskiego TEAM TEX, w Polsce
        rozprowadza go RENOPOL. Jets to fotelik od 0 do 18 kg. Dla noworodkow i
        niemowlakow mniejszych ma taka wyjmowana wkladke. Tydzien temu ja wyjelismy.
        Ma tez regulowane szelki. I ogolnie jest suuuuuuper!!! Cena ok. 200zl
        Zyczymy powodzenia w wyborze.
        • bietka2 Re: Wakacje 19.09.03, 09:39
          Za jakas godzine wyruszamu do Chorwacji. Mielismy wyjechac wczesniej, ale
          niestety moj maz pracowal wczoraj, a w zasadzie dzisiaj do 3.30 am.
          Zyczcie nam szczescia, bo Ludek nie jest wielkim milosnikiem jazdy samochodem.
          Co prawda ma juz za soba podroz w wieku 4,5 mies do pln Wloch, ale wtedy nie
          raczkowal i siedzenie uwiazanym w foteliku tak go nie wkurzalo.
          Pozdrawiam Bietka
          • doska76 Re: Wakacje 19.09.03, 11:54
            no to trzymam kciuki smile)
            szerokiej drogi w obie strony smile
            • kasiulka1313 Re: Wakacje 21.09.03, 22:55
              Witamy!!! Byliśmy z Filipem odwiedzić tatę u niego w pracy (na statku).
              Maluszek nie widział taty ponad dwa miesiące i następne dwa nie będzie
              widział. Ciekawa byłam jego reakcji. Ucieszył się okropnie!!! Nie chciał się
              odkleić!!! Przespał całą noc spokojnie (lepiej niż w domu), zwiedził statek i
              port, kucharz ugotował mu krupniczek :o) ogólnie było świetnie!!! Jesteśmy
              pełni wrażeń!!! Kilka zdjęć wysłałam na zobaczcie (te z cyfrówki) resztę jak
              wywołam to doślę.

              Poza tym u nas nic nowego nie słychać. Ja do końca miesiąca mam wolne, ale nie
              wiem czy w ogóle jeszcze wrócę do pracy (już kiedyś pisałam na ten temat).
              Mały bryka i wszędzie go pełno; sam stoi ale nie chodzi jeszcze.
              Pozdrawiamy wszystkich!!!
              Kasia & Filip (15.11)
              • akmka Jestem nową mamą Wiki ur 16-11-2002 22.09.03, 10:30
                Witm w szystkie mamy i ich dzieciaczki!
                Długo juz sledzę ten watek, ale dopiero teraz zdecydowałam sie włączyć do
                dyskusji. Tak tu miło i zawsze słuzycie sobie radą.
                Moja córeczka Wiktoria 16 to skończyła 10 mcy. Jeszcze smam nie wtaje i nie
                siada, ale świetnie się przemieszcza (sama nie iwem jak bo nie raczkuje !)i
                wszedzie dopełznie, taki z niej leniuszek. Zresztą ona pieknie siedziała już w
                czerwcu a przewracać się zaczęła dopiero miesiąc później. Teraz też pewnie
                najpierw stanie i zrobi pierwsze kroczki a dopiero później zacznie raczkować.
                Ma 3 ząbki w tym jedną górna dwójkę - moj wampirek kochany. Jest karmiona
                piersią i ten ząbek zaczyna mi przeszkadzać smile)
                Robi papa, kos kosi, pokazuje przedmioty, robi a ku ku, gada po swojemu, coraz
                bardziej tez poznajemy jej charakterek. Potrafi dać już buzi i wczoraj UKOCHAŁA
                MAMĘ! Bo zabawki już wczesniej tuliła.
                Bardzo lubi bawić się piłką i pluszakami.
                Lubi kaszkę i zaczyna próbowac wszystko to co my jemy. Mlekiem sztucznym pluje.
                Lubi wszelkie owoce, jogurty, raz nawet smakowała jej jajecznica na parze -
                teraz nie chce jeść.
                W piątek byłysmy u lekarza; Wika ma 71 cm długości i waży 8.360kg. 2 mce temu
                ważyła równo 8kg. Bardzo zaniepokoiło to P.Doktor i mamy przyjść za miesiąc,
                jesli znów tak mało przybierze skieruje nas na badania. Martwię się, ale
                spróbujemy sobie z tym poradzić. Ile ważą i mierzą Waszezieci? Poza tym
                wszystko jest OK.
                Teraz rozglądmy się za jkimiś nowymi zabawkami, bo stere już się znudziły i
                kombinezonem na zimę. Chyba kupimy taki większy na 92cm, by starczył na cała
                zimę.
                I jeszcze dodam,że pracuję a coreczką opiekuje sie niania,niestety już druga sad
                Tyle o nas
                Pozdrawiamy
                Ania mama Wiki 16-11-2002

    • omn3 Re: listapad 2002-WITAMY 23.09.03, 12:49
      witam wszystkie mamusie listopadowych pociech.
      Fajnie ze tak duzo was tu jest,potwierdzam ze tutaj jest bardzo przyjemny
      klimat.
      chcielibysmy sie przylaczyc.
      Jestem Magda (23 lata) mama Olivera urodzonego 3/11/202 o 23.50.Moja kaczuszka
      wazyla 3950 gr i 57 cm.
      Duzo razem przeszlismy,jak mial miesiąc juz jechal ze mna 600 km na
      studia,jezdzilismy raz na miesiąc,wszedzie razem chodzimy,jezdzimy(moj
      najlepszy kumpel).Na wakacjach polecielismy do Turcji(mial rowne 10
      miesiecy).Sprawowal sie swietnie,caly czas chial plywac w morzu albo
      basenie,kazdy go znal(moje dziecko wyjatkowo jest ufne kazdemu rozdaje
      usmiechy,pojdzie na raczki).Oliver uwielbia jezdzic samochodem,siada w swoim
      foteliku jak król i po minie widac ze jest mu dobrze.Obecnie na 6 zabków,2
      dolne i 4 gorne.Nauczyl sie chodzic w Turcji,obecnie szaleje na nóżkach jak
      wariacik.Je tak sobie,trzeba go zabawiac,zagadywac.Cycusia musial pozegnac
      miesiac temu,ale normalnie pije mleczko sztuczne.Chociaz poczatki byly
      niezasympatyczne.Wczoraj byl wazony i jego waga to 10,200 kg,80 cm.Dziekujemy
      za przyczytanie naszego poscika.Calujemy szystkich bobasków.
      Madzia & Oliver
      • doska76 Re: listapad 2002-WITAMY 23.09.03, 14:30
        witam nowe mamuśki i maluszki smile)
        mam nadzieję, że zostaniecie tu na dłuzej i będziemy dzielić się
        doświadczeniami.

        Nataszka od wczoraj zrezygnowała z jednej drzemki w ciągu dnia i teraz śpi
        tylko raz dziennie. Taka już jest dorosła wink))
        • omn3 Re: listapad 2002-maly urwisek 23.09.03, 15:57
          czesc.Moj tez juz sobie tylko jedna drzemke ucina.Czasami jest tak zajety
          wyrywaniem kabli,wyciaganiem z szafek rzeczy i chowaniem sie no i uciekaniem
          ze nawet nie spi w ciagu dnia.Ale pada o 20 i juz spi,chociaz sie budzi z 2-3
          razy na jedzonko(przyzwyczajenia z piersi).Nastepny krok to odzwyczajenie od
          nocnego jedzonka.Moje dziecko dopiero od miesiaca jest na butli.Czy wasze
          pociechy tez robia taki balagan.Ja posprzatam i za sekunde jest jeszcze
          gorzej,i do tego sie cieszy,jak wszystko wywala.A w kuchni,to koszmar,wszystko
          powyciaga.URWIS.No ale i tak go kocham najbardziej na swieciesmile
          Pozdrawiamy kolezanki i kolegow Olivera z forum
          i mamusie
          Madzia & Oliver


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7528092
          • ximim Re: listapad 2002-maly urwisek 24.09.03, 07:44
            Witamy nowe mamy i ich maluszki
            Faktycznie omn, sprzątanie po takim maluchu to niekończąca się historia. Ja
            ostatnio przestałam się przejmowac i usuwam tylko z drogi te zabawki, które
            zagrażają bezpieczeństwu domowników. Generalne sprzątanie robię w momencie gdy
            Mateusz śpi.
            Niestety teraz śpi kiepsko bo przyplątał mu się jakis katar i męczy go w nocy.
            Na dodatek wybija mu sie kolejny ząbek więc nie ma lekko.
            W dzień mały szaleje po całym domu i ogrodzie, chodzi z zapałem i nie pozwala
            się ani nosic na rękach ani wozic wózkiem.
            Mówi z zapałem mama i tata (z przewagą tego drugiego)i chyba powoli zaczyna
            łaczyć te dźwięki z osobami bo wczoraj kąpałam małego (co zwykle robi mój mąż)
            a on ze zdziwieniem zaczął gadać "tata?"

            Rosną nam dzieci oj rosną
            ximim mama Mateuszka (01.11.2002)
            • akmka Re: listapad 2002-mamy problem 24.09.03, 09:57
              Witam niestety już jesiennie.
              Kochane e mamy - mamy problem....
              Wika odrzuca cyca, nie chce już mojego mleczka no i tego mleczka jest już coraz
              mniej. Problem polega na tym że nie toleruje mleka sztucznego, jak poczuje ten
              smak od razu zaciska usta i nikt i nic nie jest w stanie ich otworzyć. Nie chcę
              doprowadzac do sytuacji, w której nie bedzie chciała już nic przełknąć.
              Wika lubi kaszkę wiec dodaję jej kilka miarek mleka do niej, dostaje jogurt,
              twarożek. W ciągu dnia raz kaszka i jogurt, wieczorem troszeczkę cyckania, no i
              wnocy ze 3 razy - ale to juz bardziej jest przytulanie. Martwię się bo ostatnio
              wazyła 8.360. To bardzo mało...
              Napiszcie mi proszę jak sobie poradzić, ile posiłków mlecznych w ciągu doby
              dostają wasze skarbki.
              Pozdrawiamy
              Ania i niejedek Wika 16-11-2002
              • omn3 Re: listapad 2002-mamy problem 24.09.03, 11:47
                czesc.
                My mielismy ten sam problem,ja musialam zrezygnowac z cycuszka,a moj Olis nie
                chcial za nic w swiecie jesc sztucznego mleka.Mieszalam moje ze sztucznym i
                nic.Nie chial i koniec.Poszlam do lekarza i on na to ze powinnam zostawic
                babci dzidzie i wyjechac na 2 dni.Akurat tak sie stalo ze pojechalismy na slub
                (dwa dni bez mojego Olisia).I moja dzidzia jadla mleko sztuczne jak
                nigdy,nawet nauczyla sie jesc z butelki(bo z tym tez mialam problem).Podobno
                dzieci jak nie widza mamy to calkiem inaczej podchodza,nie czuja cycusia i
                wtedy jedza co im sie da.Tak bylo w moim przypadku.Olis je 2 razy(rano i
                wieczorem mleczko (300 ml + kaszka na dwie raty,reszte daje jak juz jest w poł
                snie).No i w nocy (z 2/3 razy samo mleczko).Te jedzenie w nocy to jeszcze
                przyzwyczajenia z cycusia.Teraz z tym musze powalczycsmile
                Ściskamy wszystkie mamy z kaczuszkami

                Madzia&Oliver(3/11/2002)

                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=10885&grupa=0&kat=15&a=omn3
                • doska76 Re: listapad 2002-mamy problem 24.09.03, 15:07
                  hej,
                  Nataszka od pewnego czasu tez nie toleruje mleka modyfikowanego. Pluje, krzyczy
                  i nie chce. Nie to nie, nie daje.
                  Dostaje cyca 3 x dziennie + raz w nocy.
                  Kaszki od poczatku dostaje na wodzie, bo z mlekiem sa be sad(
                  Poza tym z nabialowych rzeczy dostaje tylko owoce z naturalnym jogurtem gerbera.

                  Nie martw sie napewno wszystko jest OK. Poza mleczkiem napewno je jakies zupki,
                  dania z mieskiem, wiec skladniki odzywcze sa.

                  A propos balaganu to ja juz nie sprzatam wink znaczy sprzatam, ale raz dziennie,
                  jak mala juz spi.
              • mader1 Re: listapad 2002-mamy problem 24.09.03, 17:51
                Witam serdecznie. Moj synus je bardzo pieknie - wszystko bezmleczne, oprocz
                deserku z jogurcikiem Gerbera. Do tego dostaje cycusia ile razy chce - wychodzi
                tak przynajmniej z 6 razy - z noca- po trochu. Zjada przepisane dawki i
                obiadku, i owockow i kaszki.... a wazy ciagle kolo 8 kg ! taki egzemplarz.
                wlasnie rozmawialam przez telefon z kolezanka, ktorej synus je sporo mniej , aa
                wazy ok. 10 kg...
                oczywiscie porobilam mu wszystkie badania i wyszly dobrze. Twoje tez beda
                dobre !!! Natomiaast mam na pocieche - moja coreczka kiedys przez 3 mies.
                przytyla 300 g, a potem przez nastepne 2 - 900 g. mimo braku logicznego powodu!
              • kreania Re: listapad 2002- 26.09.03, 10:17
                O widze, że moja córka ma rówiesnicę z tego samego dnia ( 16. 11 .02)
                Mam na myśli Wiki córeczke Ani ( akmki )
                Ania i Karolinka
                • akmka Re: listapad 2002- ale super!!! 26.09.03, 10:50
                  bardzo sie cieszymy że poznałysmy rówieśnicę Wiktorii.
                  Wika urodziła sie punktualnie o 9 rano. Rodziłam w wodzie i Mała ma już kartę
                  pływcką! Wodę uwielbia. Miała 56 cm i ważyła 3650, teraz waży tylko 8360 i ma
                  71 cm długości. Jest drobniutka. Też jest na cycu ale ostatnio coraz częściej z
                  niego rezygnuje. Próbuje dokarmiać ja kaszką i jogurtami, bo mleka z butli nie
                  chce za nic w świecie.
                  pozdrawiamy
                  Ania mama Wiki 16-11-2002
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka