Dodaj do ulubionych

czy Wasze dzieci bawią się same??

09.11.06, 19:34
Moje dziecko praktycznie w ogóle nie bawi się samo. Wzystko musi robić z mamą
(czasami z tatą albo z babcią ale zazwyczaj wybiera mniewink.Uwiesi się na mnie
i koniec. Jeśli już go coś zainteresuje to najwyżej na parę minut. Jak chodzę
po mieszkaniu to chodzi za mną cały czas. Efekt jest taki, że NIC kompletnie
nie mogę przy nim zrobić! Dramat!
Wszystko jest ok jak mam czas, ale gorzej jest np rano jak się spieszę do
pracy albo jak usiłuje coś zjeść itd...
Czy u Was też tak jest?? Ratunku!!
PS Kończe bo zaraz mi wyłączy komputer wink
Obserwuj wątek
    • pati775 Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 09.11.06, 20:04
      z tym lazeniem w krok w krok za mna po calej chacie to jest tak samo
      z tym ze w kazdym pomieszczeniu maluch ma swoj "teren":
      w kuchni karton z ronosciami (nie pytajcie mnie co tam jest smile plus jedna
      szafka w ktorej moze grzebac ile zechce (przystosowana dla malca) - dodatkowa
      atrakcja jest poslanie psa i jego miski
      w lazience najnizsza szafka z mega roznosciami (nie pytajcie mnie co tam jest smile
      w przedpokoju garderoba generalnie cala jego bo wszystko na jego poziomie
      skontrolowane i bezpieczne
      w duzym pokoju ulubione miejsce to biurko a pod nim kubel z roznosciami (nie
      pytajcie mnie co tam jest smile

      i generalnie robie tak ze wchodzimy np do kuchni otwieram szafke z roznosciami
      pelna zachwytu czego tam nie ma i inicjuje zabawe potem maly sie wciga a ja
      robie swoje smile
      to samo w kuchni siadma przy kartonie i zaczynam zabawe jak maluch juz zalapie
      to zaczynam robic swoje

      jak skladam lozko to 10 minut bawimy sie w chowanego pod przescieradlem ale
      potem robie swoje
      jak odkurzam to 5 minut obmacujemy caly odkurzacz dusimy wszystkie guziczki ale
      potem robie swoje
      jak mopuje to razem grzebiemy raczkami w wodzie potem wlewamy plyn machamy
      razem mopem jak sie maluch znudzi dokanczam prace
      i tak robie z 90% rzeczami ktore wykonuje w domu angazuje w nie malca pokazuje
      objasniam

      oczywiscie od czasu do czasu musze oderwac sie od moich zajec usiasc na podloge
      lub dac cos ekstra najlepiej to co mam aktualnie w rece

      i w ten sposob prace domowe powoli, powoli ale postepuja smile))

      grunt to znalezc sposob na swojego dzieciaka
      • pacific13 Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 09.11.06, 20:20
        Taaaak, ja też angażuje małego prawie we wszystko co robie ale nie pytaj mnie
        ile np trwa nastawianie prania albo odkurzanie mieszkania gdy robimy to na zmianęwink)
        Poza tym ja też próbuje mu dawać różne nowości jak musze coś zrobić SAMA np umyć
        naczynia, ale problem polega na tym, że on chce się cieszyć tą nowością razem ze
        mną!smile

        Obawiam się, że to wpływ mojej teściowej, która zajmuje się nim 3 razy w tyg i
        poświęca się mu bez reszty tzn cały czas się z nim bawi. To oczywiście dobrze,
        no ale niestety ma też swoje złe strony...

        Szukam pomysłu na jakąś super zabawkę, którą mógłby się pobawić sam dłużej niż 3
        minutywink
    • agnieszkaela Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 09.11.06, 20:14
      U nas podobnie jak pisala Magalik. Filip bawi sie w poblizu, czasem musze go
      czyms nowym zajac. Czasem jak marudzi abym sie z nim bawila, a ja nie moge bo
      np gotuje obiad-tlumacze mu, ze teraz nie i ignoruje jego marudzenie, po chwili
      zazwyczaj daje spokoj. Ale generalnie coraz dluzej bawi sie sam. Inaczej moj
      dom by nie funkcjonowal. Caly dzien jestesmy tylko we dwojke.
      • liniosek Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 09.11.06, 22:03
        moja te chodzi za mna krok w krok,z jednej strony to dobre bo mam ja ciagle na
        oku i jestem pewna ze nic nie kombinuje i mam kontrole czym sie bawi.Ja tak
        samo robie jak dziewczyny w kazdym pomieszczeniu znajduje sie jakas atrakcja
        dla malej.Mala zawsze sie czyms zajmie,chodz ta zabawa tez nie trwa dlugo.W
        chwili gdy sie juz znudzi zabawa a ja nie moge sie nia zajac to wsadzam ja do
        chustawki i po sprawie.Ona i ja jestesmy zadowolone,ona sie buja a ja robie
        swoje.
    • sylwia_zi Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 09.11.06, 22:59
      ja mam farta.
      Martyna prawie wyłącznie bawi się sama, a czasem jak chcę dołączyć, to się
      wścieka bo chce sama. Bardzo długo skupia się na jednej czynności, czasem i pół
      godziny zajmuje ją jedna rzecz. NIe mam problemu ze sprzątaniem, gotowaniem i
      tp, czymś ją zajmę i spoko.
      Ja nie mam wyjścia, jak ją sama wychowuje, to ona musi sama się bawić. Wiem, że
      opiekunka z nią się bawi, a ja w weekendy nadrabiam. Z wieczora częściej chce
      być noszona i no z wieczora to muszę być tylko ja, zwłaszcza jak są obcy.
      Nie mogę narzekać.
      • malina.majka Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 10.11.06, 00:01
        Ja tez nie moge narzekac,Maya bawi sie samasmile Owszem uwielbia bawic sie z mama
        czy z tata albo z innymi dziecmi,ale np rano ona wstaje kolo 7 i SAMA bawi sie
        w drugim pokoju do okolo 9.30 a ja wtedy odsypiam nocki (bo w nocy wisi na cycu
        niestety).W dzien jak jest wyspana to tez sie zajmie swoimi zabawkami i ja moge
        ugotowac/posprzatac,ale juz poznym popoludniem wiesza mi sie na nogach i wtedy
        kompletnie nic nie moge zrobic bez niej. Ale ogolnie jest oksmile
        • ninjo Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 10.11.06, 09:34
          malina.majka, jestem w szoku, ze Maya 2,5 godziny rano potrafi sie bawic
          kompletnie sama!!!
          Natalka sie bawi sama, ale potrzebuje miec nas kolo siebie. JEzeli juz pojde do
          innego pomieszczenia to biega za mna stekajac smile
    • pati775 Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 10.11.06, 10:48
      malina majka ja tez jestem w szoku smile 1

      i ona sie tak sama bawi bez zadnej opieki ? zlote dziecko!
      ja mam cala chate przystosowana do malucha - bezpieczna!
      ale i tak mlody potrafi mnie zaskoczyc i wymyslec takie cos ze musze
      interweniowac albo gdzie sie huknie i musze spiszyc na ratunek - wiec nie ma u
      mnie opcji zeby sam siedzial 2,5 godziny w drugim pokoju bez kontroli smile

      to jest nic moja kolzeanka tak wyszkolila swoje dziecko ze jak ten rano sie
      budzi dostaje butelke mleka potem jest wkladany do lozeczka zasypywany
      zabawkami i siedzi tam z 2-3 godziny poki matka nie odespi i nie zwlecze sie z
      wyra smile na poczatku ryczal i robil awantury ale ona to olala i sie maluch
      nauczyl teraz ma dwa latka i pewnie jest swiecie przekonany ze to tak musi byc
      wiec siedzi od rana sam w tym lozeczku
      • pacific13 Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 10.11.06, 12:49
        pati775 napisała:

        na poczatku ryczal i robil awantury ale ona to olala i sie maluch
        > nauczyl teraz ma dwa latka i pewnie jest swiecie przekonany ze to tak musi byc
        > wiec siedzi od rana sam w tym lozeczku

        Biedactwo...
        U nas by to nie przeszło. Kiedyś wystarczało, że daliśmy młodemu flachę i
        wypuściliśmy go z łóżeczka i potrafił się tak jeszcze z pół godz bawić sam a my
        mogliśmy jeszcze "dospać"(zamykaliśmy jednak pokój żeby nie latał po całym
        mieszkaniu). Teraz nie ma mowy! Nawet jak go wyciągniemy z łóżeczka to łazi po
        nas dopóki nie wstaniemy! A ostatnio jak chciałam dać mężowi pospać i sama
        wstałam, dałam młodemu jeść, przebrałam go itd i chciałam się z nim pobawić w
        drugim pokoju, to on cały czas latał do taty i właził na niego. A punktem
        kulminacyjnym było jak przyniósł mu spodnie!smile To tak rozbroiło mojego męża, że
        zaraz wstał z wyrka i synek był happysmile
        W tygodniu jak chodzimy do pracy to nie ma problemu, bo i tak wstajemy wcześnie.
        Ale w weekendy... rzuca w nas poduszkami (i wszystkim co ma w łóżeczku), drze
        się w niebogłosy, a szkoda gadać, lekko nie jest wink
    • sani14 Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 10.11.06, 12:55
      u nas też nie ma problemu z samodzielną zabawą ale jest problem z fantazją i
      zamiłowaniami alpinistycznymi młodegosmile trzeba go cały czas mieć na oku bo on
      potrafi wdrapać się wszędzie gdzie nie powinien - jego pierwszy sukces to było
      wejście na ławę jak jeszcze nie umiał chodzić...
      najlepsze zabawki ktore zajmują mlodego to wszystko co gra i świeci potem
      klocki (służące narazie do rzucania) i ostatnio hitem są książeczki
      ogólnie nie mam źle
      • hanna26 Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 10.11.06, 14:22
        A nasza mała najbardziej na świecie lubi się bawić ze starszą siostrą,
        trzylatką. Wszystko co robi starsza siostra jest wspaniałe, ciekawe i warte
        uwagi. Ale i tak muszę bez przerwy interweniować, bo zawsze jedna drugą uderzy,
        coś zabierze albo zepsuje. Zabawki już dawo kupuję podwójne, żeby nie było
        wojny.
        A co do sytuacji, którą opisała jedna z koleżanek, mogę tylko powiedzieć:
        biedny maluszek! Po co tacy ludzie mają dzieci, skoro nie mają czasu na ich
        wychowywanie. Czy nie lepiej, żeby sprawili sobie gumową lalkę? Ja mogę tylko
        powtórzyć słowa pewnej bardzo mądrej pediatry z Centrum Zdrowia Dziecka: żadna
        na świecie zabawka, choćby nie wiem jak droga, nie jest tak rozwijająca, jak
        ta, którą trzyma w rękach i pokazuje maluchowi jego mama. I jeszcze jedno
        zdanie, które zapamiętałam: Każda minuta poświęcona dziecku zwróci się w
        późniejszych latach stukrotnie.
        • pati775 Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 10.11.06, 20:12
          pacyfic historia ze spodniami mnie ubawila smile

          u nas jest bardzo podobnie jak maluch sie budzi dostaje mleko z butli (ktore
          przygotowywuje sobie wieczorem - termos-butla-odmierzone mleko) potem jeszcze
          chiwlke sobie lezymy max.30 minut (uwielbiam te chwile o poranku smile wyciagam go
          ze spiworka i nastepuje atak na sypialnie smile kiedys bylo tak ze ja sobie
          lezalam i udawalam ze spie jednym okiem podgladajac malca co tam kombinuje a
          maly sie bawil potrafil tak i ze 2 godziny urzedowac a ja sobie lezalam

          ale teraz juz nie da tak rady bo:
          1. w 15 minut maluch oblatuje wszystkie katy w sypialni,
          2. po tych 15 minutach zaczyna pukac potem walic w drzwi ze chce wyjsc
          3. jak drzwi rzecz jasna nie ustepuja przynosi mi kapcie !!! ja leze pod koldra
          wystawiam nogi i je sobie zakladam i tak leze jak widzi ze i to mnie nie rusza
          wklada raczke pod koldre szukajac mojej reki i wyciaga mnie z wyra AUTENTYCZNIE
          jak pierwszy raz to zrobil to padlam ze smiechu ale tearz juz mi nie jest tak
          wesolo smile)))))))))))))
          • malina.majka Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 11.11.06, 00:49
            Maya wstaje kolo 7 i ja na spiocha (po pol nocy cycowania padam na twarz)
            wlaczam jej MiniMini,daje w lapki chlebek,parowke,obok w miseczce chrupki i
            butelke z sokiem i ona siedzi,oglada,co jakis czas zaglada do sypialni czy mama
            jeszcze spi,kolo 8 przychodzi i jeczy zeby zmienic pampersa,wiec wstaje i na
            spiocha zmieniamwink Nastepnie powtorka z rozrywki ale ona co jakis czas mnie
            kontroluje wiec moj sen jest juz bardzo czujny,ale w koncu nalezy mi sie po tym
            jak pol nocy ona sie wysypia z cyckiem w buzi (wylazi jej zab i tylko to ja
            niestety ratuje) .pozdrawiam!
    • jagodzia24.09 Re: czy Wasze dzieci bawią się same?? 13.11.06, 11:09
      Witajcie !!!

      Ja ostatnio szyłam Kacperkowi spodnie od kombinezonu, Kacper dorwał szpulkę
      nici, najpierw wydoił ją odpowiednio, potem chodził sobie cicho po pokoju w
      którym szyłam. Cichutko, grzecznie, ... Jak na niego spojrzałam po 20 min
      wszystkie zabawki i jego nóżki były zaplątane w nici. Chciałam go oswobodzić z
      tych "pęt" to podniósł larum, więc musiałam go tak zostawić smile On szczęśliwy i
      ja bo mogłam trochę poszyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka