Gość: Mama-Kangurzyca Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 20.06.02, 23:21 Ale nie tu długo nie było... a teraz tyle zaległości! No to szykujcie się na długi post, hehe...A więc niniejszym donoszę, że mój Krzyś od zeszłego tygodnia przesypia prawie całą noc... Budzi się najwczesniej po trzeciej, a wczoraj osiągnął rekord: 5.30! Tak więc rozważamy zostawienie go u siebie na całą noc, choc pewnie rano będzie mi brakowac tych wierzgajacych nóżek! Gorzej z zasypianiem - o ile do tej pory szło mu to bardzo szybko przy cycusiu, to teraz niestety grymasi i musimy się nauczyć zasypiać w łózeczku - i tu niezbędne jest coś miękkiego (najlepiej cała kołderka zmiętolona przy buzi, albo ochraniacz) - pluszaki się nie sprawdzają niesety.Poza tym syn mój opanował wreszcie trudną sztukę przewrotu z pleców na brzuszek, więc już się nie zamartwiam (choć na odwrotnych przewrotach jeszcze go nikt nie przyłapał). Przepada za gazetami i na ich widok siada, chociaż siedzieć jeszcze nie potrafi. Ale za to uwielbia stac na moich kolanach albo wspinac się po mnie - i spróbujcie takiego przytrzymać spokojnie do odbicia - nie ma szans! Zresztą juz nam dziadki przepowiadają ciężkie życie, kiedy mały zacznie raczkować - taka jest bestia ruchliwa, że chwili nie potrafi polezeć spokojnie. No i oczywiście wszystko go interesuje, więc karmic mogę tylkow całkowitej ciszy i po sprzątnieciu ciekawych rzeczy z zasięgu wzroku...Jeśli chodzi o dietkę, to u nas niestety smutno: wycięte mam mleko i przetwory (próbowałam ostatnio z masłem i smietaną, ale wysypało), soję (a więc i wędliny), poziomki i truskawki (raz zgrzeszyłam i buzia do tej pory w krostkach) i czekoladę. Cytrusów jeszcze nie próbowałam i chyba sobie odpuszczę. Poza tym wysypka trzyma nas już od 3 tygodni a ja naprawdę nie wiem, co jeszcze mogę wykluczyć, bo nie jadłam ostatnio nic nowego, buuu...A jeśli chodzi o powrót do pracy, to jestem szczęściara - wracam dopiero 14 pażdziernika (haha - prosto na Dzień Nauczyciela, to zeby się nie przepracować) - mam jeszcze do odebrania zeszłoroczne wakacje...Dobra, kończę, bo i tak pewnie już odpuściłyście...Pozdrawiam Was i dzieciaczki!Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumba Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 21.06.02, 19:49 No rzeczywiscie, dluuugo Cie nie bylo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumba Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 21.06.02, 20:06 Hejka. Ale pogoda. A Krzys dzis opanowal przewroty na brzuszek. Jest cudowny. Siedzi juz od dawna. Jest straaaasznie ruchliwy. Od wczoraj pije wode naleczowianke - z dziubka (mam na mysli taki dziubek przy butelce naleczowianki - taki dla sportowcow, nie dla dzieci). Jak widzi, ze jego siostrzyczka pije te wode to krzyczy i jej wyrywa i sam chce pic. Idzie mu coraz lepiej a z butelki ze smoczkiem nie potrafi Wazy 8800 choc jak sie ostatnio przekonalam wcale nie jest strasznie gruby Pozdrawiam anus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gentaro Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 22.06.02, 16:08 Witam wszystkie Mamusie,Udalo mi sie w koncu przestawic Gentaro na czas Japonski. Przez dlugi okres czasu zasypial wieczorem na chwilke, potem sie budzil i wariowal do 3 w nocy. No, ale chyba mamy to juz za soba - teraz zasypia ok. 23:00 i z przerwami na karmienie (w tym jedna czasami az 6 godzin) spimy sobie smacznie do poludnia dnia nastepnego. Bo my oboje takie male spiochy jestesmy.Bylismy tez wczoraj po raz pierwszy na basenie. Geniu najmlodszy - tutaj raczej dzieci zaczynaja chodzic na basen po ukonczeniu roczku. Ale bylo fajnie Geniu w ogole sie nie bal wody i chyba dobrze sie bawil. To byla lekcja probna wiec wychodzi na to ze od przyszlego tygodnia zaczynamy regularnie chodzic. Nie wiem tylko czy lepiej raz w tygodni czy dwa razy. Moze na poczatek raz a potem zmienie na dwa. Jakos nie moge sie zdecydowac. Dzisiaj Gentaro starsznie duzo mowil w tym swoim Gentarowym jezyku. Papusia mu sie nie zamykala. Po prostu rozkosz.Pozdrawiam wszystkie mamusie.PapaIza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DorotaMW Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 22.06.02, 21:37 A mnie już krzyż odpada. Może to niewiarygodne, ale Maciek chce tylko chodzić i chodzić. Leżenie i siedzenie go męczy, tym bardziej, że przy siedzeniu jeszcze go muszę pilnować. A jak stoi, to mu się buzia śmieje od ucha do ucha i jeszcze wyciąga język i robi "brrr". I rusza do przodu na podbój świata. I radzi sobie naprawdę dobrze, stoi też przy meblach (oczywiście muszę go asekurować), a w wannie już mi się podciąga na rękach do góry.Ale za to jakoś nie słyszę żadnych sylab typu "ba,ba" czy "ta,ta". Na razie najbardziej go pasjonuje krzyk. Bo albo zadługo leży, albo tak dla przyjemności.Opanował też sztukę przewracania z pleców na brzuszek i teraz turla się po całym łóżku: plecy - brzuszek -plecy - brzuszek i jeszcze zwrot dookoła własnej osi.No i nie przypadły mu na razie do gustu żadne soczki ani deserki. Po trzeciej łyżeczce już się denerwuje i mnie odpycha. Z butelki też nie umie pić - chyba spróbuję mineralnej z dziubkiem.Acha! I jeszcze mi zrobił niespodziankę, bo budzi się teraz ok. 8.00, a nie 7.10. I wydłużył też sobie jedną przerwę na karmienie. Superowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 29.06.02, 12:36 Oho, dziewczyny i ich dzidziusie korzystają z ładnej pogody! Choć z tą u nas różnie, dziś strasznie wieje, aż nie bardzo chce się wychodzić. Mam do Was pytanie: jakich wóżków używacie dla swoich bąbli i czy podnosicie im oparcie? Moja Zosia jeździ ciągle w głębokim wózku (mamy jeszcze taki po Oli), nie mam żadnej spacerówki... Ola miała dwie byle jakie i obydwie załatwiła na tyle, że chyba muszę kupić coś nowego. Zosia jeżdźąc w tym głębokim łapie się rączkami za brzegi i próbuje podnosić głowę. Jak podniosę jej nieco oparcie to jest naprawdę zadowolona i ogląda z zainteresowaniem samochody, ludzi i wszystko dookoła. Poradźcie, czy nalezy jej kupić nowy wóżek, a jeżeli tak to jaki? Jakich wózków uzywają wasze maleństwa?Buziaki Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 29.06.02, 12:37 Znów nie zaznaczyłam, że chcę otrzymywać odpowiedzi... Wrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumba Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 29.06.02, 20:11 Czesc Dorotko. Krzys ma spacerowke po Zosi (chicco - typ podobny do 2002). Na razie uzywamy jej tylko poza domem. Na co dzien uzywamy duzej spacerowy na pompowanych kolach Inglesina Magnum. Krzys juz sam siedzi wiec spokojnie podnosze mu oparcie. Na lezaco tylko spi Pozdrawiam serdecznie anus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 29.06.02, 21:05 CześcNajpierw się chwaliłam teraz się trochę martwię. Mojemu Mateuszkowi wychodzi już 7 ząbek.To już przesada. I tak na dole 2 jedynki i 2 dwójki a u góry 2 dwójki i jedna trójka. A co będzie z jedynkami? Zmieszczą się czy nie? Czemu nie ma tak jak piszą w tych marych książkach.I jeszcze tak się męczy biedactwo. A nie moglo byc powoli i normalnie? Pozdrowienia dla Was i buziaki dla maluchów.Mama małego wampirka ( jak tak wygladają te dwie 2 u góry) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartaMro Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 01.07.02, 21:04 Ja musiałam mojemu 5-mies. Jasiowi zamontować spacerówkę, bo tak nam wyrósł, że wystawiał nogi na zewnątrz wózka. Wstyd było tak po ulicy chodzić (wyrodni rodzice...) Leży więc sobie w spacerówce i czasem lekko podnosimy mu oparcie, żeby miał lepszy widok. Jest bardzo szcześliwy, przestał marudzić na spacerach, tylko leży i w skupieniu rozgląda się na boki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agniesia1 Re: Styczniowe 2002 maluszki-mój to king kong!!! IP: *.* 02.07.02, 16:03 czy jest jakaś mama ,której maleństwo w wieku 5 mies. przekroczylo 10 kg.? bo moj ma 5 i pół mies. i waży 10.5kg przy 69cm. dodam ,że jak się urodził to miał 3kg. i 51cm.{karmiony jest piersią} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumba Re: Styczniowe 2002 maluszki-mój to king kong!!! IP: *.* 02.07.02, 17:13 Jej, jestem pod wrazeniem! Moj synek ma podobna dlugosc i wazy 9kg. Dodam, ze wychudzony nie jest Pozdrawiam anus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gentaro Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 04.07.02, 07:15 Witam wszystkie Mamusie i ich pociechy Moj Gentaro 1 lipca skonczyl pol roku. Bylismy wiec w szpitalu na kontroli. Wazy teraz 8150g i mierzy 68 cm. Z reguly jest na cycusiu, ale raz czasem dwa razy dziennie dostaje kaszke, albo sloiczek. Niestety nabawil sie katarku i pan doktor kazal isc do laryngologa. Na szczescie uniknelismy zapalenia ucha. Teraz Gentaro dostaje lekarstwo na ten katar, a w sobote idziemy do kontroli. Bylismy tez juz raz na basenie i Gentarusiowi bardzo sie podobalo wiec od przyszlego tygodnia zaczniemy chodzic regularnie. Gentaro zaczyna siedzi juz sam, potrafi pelzac i w ogole jest super szybki. I caly czas sie tak rozkosznie usmiecha PapaIza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 04.07.02, 08:54 Wiesz Izo, zawsze kiedy piszesz, zastanawiam się jak ty sie tam w tej Japonii dogadujesz, ale już wizyta u lekarza... to po prostu przysiadłam. Zdradź, proszę, jak ci się udaje ta niesamowita sztuka? A moja Zosia też sie wczoraj ważyła i ma okrągłe 8 kilo, jest z 20 stycznia. U nas także jakby katarek, tyle, że pojawił się mały kaszelek, na szczęście suchy, ale do lekarza trzeba było pójść. Zocha dwa dni temu pierwszy raz przewróciła się na brzuch a dziś prawie się turla, ewidentnie podoba się jej ta zabawa. Mi trochę mniej, bo niestety mała ulewa. Czy wasze maluszki, drogie mamy, też jeszcze ulewają?PozdrówkiDorotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gentaro Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 04.07.02, 16:12 No nie bede ukrywac ze zabieram ze soba zawsze malzonka, choc pewnie jak bym musiala to bym sie dogadala. Tutaj mimo wszystko wszystko jest dobrze zorganizowane i po prostu latwe. Nigdzie nie trzeba miec skierowania. Jest kilka duzych szpitali panstwowych (w takim rodzilam - bardzo fajnie bylo) i mostwo takich malych klinik, ktore cenowo sa prawie takie same, choc w sumie to nie ma znaczenia bo i tak dziecko do 3 roku zycia leczone jest calkowicie bezplatnie. Mozna wiec bez stresow zrobic dziecku wszystkie badania. Mysmy podejrzewali alergie i w 3 miesiacu zrobilismy badania krwi. Okazalo sie, ze nie jest tak zle i moglam w koncu jakos normalnie sie zaczac odzywiac. Teraz bylismy z katarkiem. Przyznam szczerze, ze nie sadzilam, ze z katarkiem trzeba od razu do lekarza bo mozna dostac zapalenia ucha. Na szczescie zdazylismy w pore i Gentaro juz jest prawie zdrowy. Tez czasami ulewa, szczegolnie gdy siedzi albo czasami gdy lezy. Teraz za to z powodu lekarstwa duzo czesciej robi kupke i troche ma odparzona pupe. Smaruje sudocremem i mam nadzieje, ze mu to zejdzie. PozdrowieniaIza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorcia:)) Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 04.07.02, 19:27 witajcie!!!!!Oj jak długo mnie tu nie było.....Własnie nadrobiłam zaległosci i przeczytałam zaległe posty..Ciężkie macie te wasze dzieciaczki. Moja Natunia waży 6,5 kg (5,5 miesiąca) ale za to ma 72 cm wzrostu. Zaokrągliła sie ostatnio nawet sporo bo zaczęłam jej dawac juz zupki , deserki i soczki. Tak ślicznie otwiera pyszczek i bardzo jej smakuja zupki. Wczoraj pierwszy raz zjadła cały słoiczek. Jestem pod wrażeniem. Acha i wczoraj po raz pierwszy w zyciu wypiła soczek z buteki - do tej pory musiałam jej podawać łyzeczka. Nie ukrwam ze przez to że nie potrafiła pic z butelki pieknie je z łyzeczki. Ostatni raz zaczęła mi nawet "pomagac" i trzyma mnie za reke kiedy ja karmie.Od miesieca chyba przewraca sie z plecków na brzuszek - robi to chyba dziesiatki razy w ciagu dnia, ale nie przewraca sie z brzuszka na plecy....raz sie udezyła w głowke i może dlatego???usypia mi ładnie w wozeczku albo przy cycu ...oczywiscie łozeczko stoi puste ale jak wrocimy z urlopu zabieram sie do uczenia spania w łozeczku samodzielnie., wlasnie kupiłam książke "usnij wreszcie..."...zobaczymy co z tego bedzie..pozdrawiamp.s. wybieracie sie gdzie z małymi na wakacje - ja jade nad jezioro na dwa tygodnie, troche sie boje .... (komary itp) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama-Kangurzyca Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 09.07.02, 20:45 A cześć dziewczyny!A u nas dzieje się, że hej!Po pierwsze Krzyś pięknie siedzi już od ponad dwóch tygodni i tylko mamy jeden problem: NIE CHCE SIEDZIEĆ. To znaczy, traktuje pozycję siedzącą jako wyjściową do stawania, i jezeli ma tylko kogo się chwycic, od razu staje na nóżki. Próbuje stać nawet na przewijaku i w kąpieli - nie macie pojęcia ile siły i przemyślności trzeba, żeby przewinąć tego brzdąca i nie zrobic mu krzywdy! Uff!Poza tym w niedzielę został ochrzczony, co nie zrobiło na nim najmniejszego wrażenia. A przez całą mszę rozrabiał okrutnie, bo chciało mu się spać, a niedobra mama nie dała cycusia... ale w koncu padł w ramionach tatusia nawet bez tego usypiacza. Za to na imprezie grzecznie dał wszystkim zaproszonym nosić się i przytulać... Jeśli chodzi o wózek, to my juz od dawna jesteśmy w spacerówce, a teraz kupilismy trójkołowca i Krzyś go naprawdę polubił - a może po prostu to jazda na siedząco tak mu się podoba? No i dzięki wysokiemu krzesełku wreszcie mogę coś zrobic w kuchni, a Krzyś przygląda się z zainterewsowqaniem (leżaczek niestety nie był jego ulubionym sprztętem).W temacie ulewania: mój syn ma dziwne zwyczaje. Są dni, kiedy ulewa mu się co chwuilę, niezależnie od tego, ile razy mu się odbije i takie, kiedy nie ulewa w ogóle. Konia z rzędem temu, kto go rozszyfruyje.No, konczę i pozdrawiam, bo znowu się rozpisałam.Do następnego poczytania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartaMro Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 09.07.02, 22:27 Mam to samo! Jednego dnia Jaś ulewa kilka razy po jedzeniu, nawet po godzinie a innego dnia nic. Na szczęście więcej jest tych dni spokojnych, a jeśli już z rana zaczyna, to wiemy, że jeszcze długo po jedzeniu musimy przytrzymywać mu pieluszke pod brodą, bo zaraz coś się stanie. Tak samo jest z czkawką - nagle jednego dnia dostaje czkawki i wraca mu kilka razy tego samego dnia, potem znowu spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumba Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 10.07.02, 20:24 Witajcie!Bylam dzis z Krzysiem na szczepieniu ale odeszlam z kwitkiem. Za 4 dni Krzys bylby zaszczepiony ale dzis jeszcze za wczesnie. Nie wiedzialam, smiac sie czy plakac. Co za glupota 4 dni do przodu czy do tylu. No trudno. Krzys wazy 9300 i ma 69cm. Jest cudowny, wesolutki i strasznie kochany . Mam mu juz rozszerzac diete. A jak Wasze maluszki? Jedza juz cos poza mleczkiem? My niedlugo wyjezdzamy nad morze wiec ja planuje rozszerzenie diety po powrocie. Pozdrawiam serdecznie anus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdusia Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 11.07.02, 09:00 Ja mojej małej od ok. tygodnia postanowiłam rozszerzać dietę. Zaczęłam od jabłuszka, ale jabłuszko było fe bo zupełnie bez cukru i kwaśnawe, nie to co mleczunio mamy. Przerzuicilismy sie więc na marchewkę i marcheweczka zrobiła na dzidzi duzo lepsze wrazenie. Znajoma mi mówiła, że jak wprowadzała nowości, to efekt był taki, ze wszystko co do buzi po paru godzinach wychodziło - za przeproszeniem - w kupie w prawie nizmienionej formie. I to prawda! Marchewka wyszła prawie jak żywa (przepraszam za opisy ale to takie fascynujące!). A postanowiłam juz wprowadzać nowosci po łyżeczce, dwóch, żeby małą przyzwyczaić po prostu powoli do nowego. Pozdrawiam Krzysia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maggie28 Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 11.07.02, 20:54 Witam, pozdrawiam wszystkie mamy styczniowe i oczywiście styczniowe maluszki.Magdusia jutro skończy pół roku i jestem z niej bardzo dumna. Ubranka nosi już 74-80 a waży ponad 8,5 kg (tyle było w zeszłym tygodniu), je już pierwsze deserki (z jabłuszkami) oraz zupki i pije soczek jabłkowy. Niewypałem okazały się dotychczas 2 rzeczy - sok z czarnych porzeczek Gerbera oraz fasolna z tej firmy. Chyba wolimy Bobovitę. Już siedzi sama - oczywiscie z dużymi "odchyłami na boki" i ciągle chce wstawać. Taka jest przy tym szczęśliwa . Jeast bardzo wesoła i radośnie smieje się do całej rodzinki. Fascynują ją małe chodzące dzieci i pies moich rodziców, który osstatnio ciągnięty za brodę systematycznie teraz Madziusi unika. No i jest śliczna !!!! Ząbków jeszcze nie ma ale już są tuz tuz, wyraźnie czuje się je na dolnym dziąśle.Mam tylko jeden problem, mała nie chce spać. W nocy budzi się 7-8 razy (mimo że 2 mieiące temu przesypiała już 7 godzin) a w dzień śpi 3 lub 2 razy po 45 minut. Czasami dłużej ale tylko przy cycusiu . Razem dziennie 13-12 godzin. Uważam, że to chyba za mało. Tak więc jutro stosujemy metodę "uśnij wreszcie" choć nie jestem tak do końca przekonana ale chciałabym choć troszkę pospać. No i żeby malutka też się w końcu wyspała. Może potraficie coś doradzić???Pozdrawiam Mama Dominika z córeczką Magdusią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdusia Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 11.07.02, 21:41 Czesć Dominiko! Jakie piękne imię wybrałaś dla córeczki!!! No i jak on duuuża. Moja Iga waży 7,5 kilo a 6 miesięcy też skonczy wkrótce (28-go).A mogłabyś przyblizyć o co chodzi z tym budzeniem? Czy Magdusia po prostu się przebudza, czy chce jeść, czy chce się bawić i płacze? Bo ja mam patent na spanie, ale nie wiem czy właściwy do twojej sytuacji. czekam na odpowiedż. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maggie28 Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 12.07.02, 06:02 Witaj Magdo!!Prawda, że to śliczne imię!. A odnośnie spania. Nie sądzę by Magdusia była głodna. Może raz w nocy budzi sie na jedzenie. I to rozumiem. Pozostałe razy wyglądają tak: budzi się (ale nie otwiera oczek tylko marudzi coraz glośniej więc trzeba cos z tym zrobic bo grozi to całkowitym obudzeniem się a wtedy ze spaniem już koniec) złapie cyca (jeśli juz śpi ze mną), pomlaska 3 razy i zasypia. I tak w kółko. Dodam, że jak zaśnie porządnie w nocy to kładę ją do łóżeczka, które stoi obok łózka w sypialni, ale potem już nie mam siły jej przenosić tam i z powrotem (czasami włożę ją do łóżeczka 3 a czasami 4 razy a czasami tylko raz). Pozdrawiam, musze lecieć bo wąśnie się budziDominika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdusia Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 12.07.02, 19:25 Dominiko! Dopiero po poprzednim poście zauważyłam, ze opisałaś swoją sytuację pod postem o "Usnij wreszcie". To co ja moge powiedzieć to to, że podpisuję się obiema rękami pod postami tych osób, które stosowały tę metodę, bo i ja ją stosowałam z moja Igą z PEŁNYM powodzeniem. Mało tego, stosuje ją grono naszych znajomych i przyjaciół (około 7 dzieci) i WSZYSCY są jej zwolennikami, bo sprawdzili na własnej skórze i zadziałało. I wszyscy mamy radosne, pogodne, szczęsliwe, kochane dzieci, które po prostu w pewnym okresie życia zostały nauczone, że jak śpimy to śpimy.A powiem Ci tyle, że mamy kolezankę, która ma 15 miesięcznego chłopca i do dziś dnia nie przesypia spokojnie żadnej nocy, bo nie chciała słuchać naszych rad a litowała się nad dzieckiem "bo mały płacze".Oczywiscie nie chodzi o znęcanie się nad dzieckiem, ale jesli jest środek nocy, dziecko najedzone, nie choruje, wszystko OK i nagle budzi się tak po prostu bo dla swojej przyjemności chce cycusia, to ja bardzo przepraszam, ale mówię "nie". Mamusia kocha dziecko, ale też dziecko potrzebuje mamy szczęsliwej, wyspanej, pełnej sił i do spacerków i do zabawy W DZIEŃ. Więc po prostu zignoruj płacz (oczywiscie wczesniej upewniwszy się, ze z dzieckiem wszystko dobrze). Nic się Madzi nie stanie jak nawet 20 minut popłacze. Po kilku nocach powinno być lepiej, lepiej, lepiej i płaczu coraz mniej aż w koncu wcale. Tak było u nas. Moja Iga od 3-go miesiąca życia przsypia CAŁE noce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 13.07.02, 13:57 Czy Toje dziecko nie domaga się jedzenia w nocy, wystarczy mu karmiwnie wieczorne, o której karmisz ostatni raz, o której budzi się rano?mama Zosi, która jada w nocy dwa razy i jeszcze ze trzy się budzi (ale na szczęście ratuje nas smok)Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdusia Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 14.07.02, 18:52 Droga Dorotko! Nasza mała jest karmiona po raz ostatni ok. 22 - 23 wieczorem i budzi sie ok. 6 rano, dostaje pierś i śpi dalej do ok. 7.30 - 8.00. Tak wogóle to to wieczorne karmienie wprowadziłam jej sama od siebie bo Iga idzie spać ok. 18.30 - 19.00 i uznałam kilka miesięcy temu (miała wtedy 3 miesiące) że tak długa przerwa w karmieniu nie jest dobra. Dlatego karmię ją ok. 22 "na śpiąco". Pozdrawiam. Aha! no i teraz, jak są upały, Igunia niekiedy budzi się dodatkowo raz w nocy, bo chce jej się pić, więc pije i zasypia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartaMro Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 14.07.02, 21:50 U nas takie nagłe częste nocne budzeniesię na cyca było właśnie początkiem ząbkowania. Trwało to do przebicia się obu dolnych ząbków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 13.07.02, 16:11 Nasza Zosia dostaje deserki i zupki już od jakiegoś czasu. Gerber jej niezbyt pasuje (dziwne bo Oli też nie szło), natomiast Bobovita - proszę bardzo: marchewka z jabłuszkiem oraz jarzynowa z ryżem lub kalafiorem. Za parę dni zaserwuję jej pierwszą zupkę z mięskiem - na pierwszy ogień pójdzie królik z czymś tam. Najpierw wszystkie "słoiczki" jadała tak, że sama otwierała buziaka, a teraz, zaciska język, tak że jest problem z włożeniem łyżeczki do buzi, muszę ją delikatnie acz stanowczo rozchylać łyżeczką, ale wtedy cała przyjemność karmienia idzie w łeb. Myślę, że jej smakuje, bo zjada bez żadnych awantur ani krzywienia się cały słoiczek. Mam wrażenie, że to zaciskanie języka to po prostu nowa zabawa. Soczki pije także bardzo chętnie, ale najwcześniej ze 2 godziny po karmieniu. No i ten cyc, czasami lubi nawet "dojeść" po zupce. Ale przyznam, że cyca je strasznie szybko, nie ma nawet pięciu minut, a kiedyś... No i karmię tylko jedną piersią, drugiej po prostu nie znosi - kręci się, marudzi, nawet ryczy. Suma sumarrum co trzy godziny dostaje lewego cyca, a rano i wieczorem "spuszczam" co nieco z prawego, tak, że codziennie mam jeden słoiczek mleczka na czas, gdy pójdę do pracy, a dzień ten nadejdzie najprawdopodobniej 2 września. Ale wczoraj byłam w pracy podstemplowac książeczkę i szef umówił się ze mną na rozmowę na 22 lipca w związku z zakończeniem mojego macierzyńskiego. Trochę się boję co to będzie. Z jednej strony jestem drugim pracownikiem pod względem długości stażu (już 8 lat w jednej firmie), ale z drugiej strony sytuacja na rynku kiepska, nawet zwalniani są ludzie. Mam nadzieję, że jednak mnie wezmą z powrotem. A kiedy Wy wracacie do pracy?PozdrówkiDorotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdusia Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 14.07.02, 18:56 Dorotko! Jak dajesz małej soczek? Z butelki czy łyżeczką? Ja walczę dzielnie, ale cały soczek jest namiętnie wypluwany przez Igę. Może ktoś mi coś doradzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdusia Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 14.07.02, 19:01 Ja mam dosyć komfortowa sytuację, bo wykonuję tzw. wolny zawód i sama ustalam grafik swoich zajęć, a że mój mąż też ma podobny zawód do mnie, więc się po prostu zmieniamy przy małej. Ale myślę już powoli, zeby od wrzesnia na popołudnia wziać kogoś do pomocy do małej, bo szykuje sie zacznie wiecej pracy i powiem szczerze, ze już teraz sie martwię, co to będzie. Zobaczymy. A z szefem na pewno dobrze się ułoży, nic sie nie martw. pracownika z takim stazem na pewno nie będą chceli stracić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DorotaMW Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 14.07.02, 13:13 Witam wszystkie mamy pół-roczniaków Nam właśnie wczoraj stuknęło 6 m-cy. Maciek jest baaaardzo aktywny. Nadal ulubionym zajęciem jest chodzenie za rączki i zatrzymywanie się przy czymś interesującym (samochodzik, odkurzacz, wszystkie uchwyty przy meblach, itp). Na szczęście odkąd już nie kiwa się na boki przy siedzeniu (10 dni), to nawet to polubił i mam parę minut dla siebie. Ale jak tylko znajdzie jakiś punkt zaczepienia (uchwyt od szuflady, szczebelki w łóżeczku), to od razu się podciąga i już buzia uśmiechnięta . Czyni też próby przesuwania się wzdłuż mebli czy łóżeczka i bardzo go trzeba pilnować, bo ciągle jeszcze "odpada" albo po prostu puszcza się.Codziennie ranno zjada kaszkę - początki nie były łatwe, bo trudno jest włożyć coś do zamkniętej buzi. Nadal jednak nie jest chętny do picia z butelki, przynajmniej ode mnie.Nadal śpi 3 razy dziennie, a nocki są bardzo różne. Czasami budzi się tylko co 3-4 godziny, a czasami częściej.A poza tym to super pogodne dzieciak i całe szczęście, że go mamy.Pozdrowienia dla wszystkichDorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumba Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 15.07.02, 20:02 Moj Krzys tez wczoraj skonczyl pol roczku. Jej jak ten czas leci. Krzys jest duuuzy, slodziutki i wiecznie usmiechniety. Chodzi spac kolo 19.30, kolo 23.00 karmie go przez sen (zdarzalo mu sie mnie budzic kolo polnocy wiec sama mu wciskam cycusia jak ide spac), no i potem spi do 6.00-7.00. Je i spi dalej poki go siostrzyczka nie obudzi Ostatnio uwielbia stac. I oczywiscie wgryza sie we wszystko co pod reka (a raczej pod pyszczkiem). A kapie sie juz w duzej wannie czasem sam czasem z siostrzyczka. Uwielbia to!No i wreszcie jedziemy nad morze . Baaaaaaardzo sie ciesze. Dzieci sobie poszaleja w piasku (Krzys moglby godzinami siedziec w piaskownicy )Pozdrawiam serdecznie, anus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdzi Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 15.07.02, 22:13 Hej hej, to my! Ale dawno nas tu nie było, pewnie styczniowe mamy już o nas zapomniały! Ale jesteśmy na bieżąco, bo czytamy wszystkie posty.No to się meldujemy: Dominisia skończyła pół roczku już tydzień temu , a ja wciąż nie moge uwierzyć, że to już :craz:.Dokładnie tego dnia była mierzona i ważona: ok. 69 cm i... 9270g! A je głónie mleczko mamusi, powoli wprowadzamy pierwsze jarzynki i owoce, na razie tylko raz dziennie. Jak jej coś smakuje, zjada ok. pół słoiczka. A najlepsza okazała się... dynia! Jeszcze sama nie siedzi, a ja jej specjalnie nie zachęcam, zgodnie z zaleceniami wszystkich lekarzy. Oczywiście czasem posiedzi u mnie na kolanach, wtedy łapie od razu piloa od telewizora, który leży na stoliku. I z bardzo skupioną minką próbuje cos przy nim pomajstrować .Zresztą już tak bardzo się nie rwie do siadania jak jeszcze parę tygodni temu. Odkryła, jak ciekawie jest na brzuszku i jak fajnie można się przemieszczać. Potrafi już się "rolować" i turlać po całej podłodze, tak że o zostawieniu jej samej np. na dużym łóżku nie ma już mowy... Teraz ćwiczy zawziecie podnoszenie pupy do góry i stawanie na czworakach. Buja się tak oparta na rączkach i kolankach do przodu i tyłu i strasznie ją to bawi. Umie jż pełzać do tyłu i kręcić się dookoła, jeszcze tylko nie wie, jak się przemieścić do przodu. Ale obawiam się , że niedługo się nauczy. A wtedy to dopiero się zacznie... Poza tym jest niesamowicie ciekawska, stale tylko się rozgląda, co by tu złapać . Robi przy tym niesamowite miny, pod tytułem "mały łobuziak" (i pluje) albo "jestem okropnie zajęta, proszę mi nie przeszkadzać", albo też słodko się uśmiecha od ucha do ucha .W dalszym ciągu nie usypia sama, tylko przy cycusiu . I w nocy budzi się na jedzonko ok. 4:00, ale aż tak bardzo mi to nie przeszkadza. Gorzej, że rano budzi się już ok. 7-8:00, zamiast 9-10:00 jak do tej pory . No, to by było na tyle co u nas.Pozdrawiamy,Magdzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 23.07.02, 20:46 Hej co tak tu cichutko?Moje szczęście ma juz pół roczku 14.07.(tak jak Anuś tzn jej synuś a nie ona)Ma aż 8 zębów 4 na górze i 4 na dole (te na górze wyglądają jakoś śmiesznie jak proteza i ogólnie dziwnie to wygląda przy uśmiechu)Jest strasznie pogodnym dzieckiem ciągle się smieje i ciągle by jadł. Ważył 2 tygodnie temu 9880. Słodki ciężarek.Czołga się juz ale do tyłu co do przodu to trafił sie poważny problem techniczny jak pupcie podniesie do góry (staje tak na paluszkach) to głowa zostaje na dole jak glowe podniesie to pupa na dole ale czasami trochę się przesunie no i kreci się w kółko.I ciągle coś nowego. Hej mamusie ruszcie ten wątek bo zginęłyśmy pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumba Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 23.07.02, 21:10 Ech, smieszne te nasze bobaski Moj Krzys tez pelza do tylu i na boki ale do przodu jak trzeba to czolga sie jak jakis robaczek. Idzie mu to bardzo powoli bo nie jest to jeszcze raczkowanie ale do klapkow zawsze dopelznie Gluptasek uwielbia wgryzac sie we wszelkie klapki (jak szczeniaczek ). Wazy teraz 9450 slodki ciezarek. No i zalapal o co chodzi ze staniem (bo potrafi juz samodzielnie siedziec i czasem nawet sam siada). Jest bardzo silny.A, no i wprowadzamy powoli zupki i owocki. Niestety szkodza mu jablka a te owoce sa w bardzo wielu sloiczkach chocby w postaci soku (nawet w zupkach). Ale Krzys uwielbia chlebek. Bardzo mu tez smakowaly miski Haribo i piasek na plazy Pozdrawiam serdecznie anus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baha Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 24.07.02, 00:15 Po dłuższym czasie zaglądnęłam na forum..Pisze i ja o mojej małej Kindze. Podobnie jak inne maluszki w tym wieku (ukończone 6 mies- ur. 09.01) pozycja na brzuszku jest ulubiona, podnosi sie na rączkach i nóżkach, czasem też na poluszkach, kiwa sie doprzodu i do tyłu, raczkuje do tyłu i kręci sie w kólko... Jak tylko próbuje do przodu, konczy sie to upadkien na biźke... Siedzi sobie i bardzo jej sie to podoba, łapie za wszystko, co w jej zasiegu... Waży 9 kg, 70 cm ma "wzrostu" i ... ani jednego ząbka!!! Czekamy, czekamy i nic. Ślini sie, wiec czekamy...Zajada cycusia + zupki, owoce i inne eksperymenty... Wróciłam już do pracy, jakoś to poszło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 24.07.02, 07:03 A ja byłam w pracy na rozmowie. Efekt jest taki, że obnizyli mi pensję o 1000zł brutto i zaporoponowali pracę przy projekcie, przy którym listopad i grudzień praktycznie należałoby spędzić w Warszawie (200 km ode mnie). Suma summarum postanowiłam przejść na "swoje". Jakoś to będzie, choć zanim osiągnę taki poziom dochodów jak miałam wcześniej, trochę wody upłynie, ale cóż. Rozumiem, że sytuacja ekonomiczna jest trudna, ale czy oznacza to obniżanie pensji o 40%, zatrudniając 2 miesiące wcześniej FACETA (na inne stanowisko) za naprawdę niezłą kasę? No cóż, pocieszam się, że... Eh, sama nie wiem, chyba, że się od nich uwolniłam, bądź co bądź 8 lat w jednej firmie, pierwsza praca, ale widać trzeba było. Nawet chlipać nie będę. A Zośka dziś idzie na szczepienie, więc później podam aktualne "wymiary".BuziakiDorotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: Styczniowe 2002 maluszki IP: *.* 30.07.02, 14:20 Hej!Co myślicie o tym, żeby otworzyć nowy wątek - ten się już strasznie długo otwiera?No to spróbuję - szukajcie najnowszych wieści od Kajki w nowym poście "styczniowe maluchy 2002"pozdrawiamy Aga i Kajka Odpowiedz Link Zgłoś