aisza24
15.12.06, 16:39
Wiem, ze pisalysmy o tym kilka razy. Bylo głownie o zabiegu nacinania napletka
i higieny podczas kapeili. dzis poszlam z Kacprem do przychodni, aby
przebadali mi dziecko przed wyjazdem, czy wszytko w porzadku. poprosilam tez
lekarza, zeby obejrzal siusiaka. I tu mnie zaskoczyl. delikatnie obciagnal
napletek i stwierdzil, ze maly ma infekcje, ze siusiak zaczerwininony. Jest
zaczerwieniony, ale tam w srodku, na zewnatrz, skorka ok. kazal przykladac
opatrunek z riwanolu przez kilka dni i powiedzial, zeby przyjsc nastepnym
razem na ZERWANIE napletka. Brzmi to strasznie i z tego co wiem, nie mozna
tego robic. Przeciez to chyba straszny bol,sciaganie na sile.
Skołowal mie ten lekarz calkowicie, juz sama nie wiem co myslec