Dodaj do ulubionych

Znow o siusiaku

15.12.06, 16:39
Wiem, ze pisalysmy o tym kilka razy. Bylo głownie o zabiegu nacinania napletka
i higieny podczas kapeili. dzis poszlam z Kacprem do przychodni, aby
przebadali mi dziecko przed wyjazdem, czy wszytko w porzadku. poprosilam tez
lekarza, zeby obejrzal siusiaka. I tu mnie zaskoczyl. delikatnie obciagnal
napletek i stwierdzil, ze maly ma infekcje, ze siusiak zaczerwininony. Jest
zaczerwieniony, ale tam w srodku, na zewnatrz, skorka ok. kazal przykladac
opatrunek z riwanolu przez kilka dni i powiedzial, zeby przyjsc nastepnym
razem na ZERWANIE napletka. Brzmi to strasznie i z tego co wiem, nie mozna
tego robic. Przeciez to chyba straszny bol,sciaganie na sile.
Skołowal mie ten lekarz calkowicie, juz sama nie wiem co myslec
Obserwuj wątek
    • miodzio_k Re: Znow o siusiaku 15.12.06, 17:09
      w prawdzie mam coreczkę ale spróbuj skonsultować się z jeszcze jednym lekarzem,
      będizesz miała pewność.
    • katarzynasg Re: Znow o siusiaku 15.12.06, 17:32
      Synek tez mial infekcje ostatnio, smarowałam maścią chlorochinaldin, do tego
      dostawał antybiotyk przez 3 dni,ale z tym zrywaniem napletka to różnie....
      Moja pediatra mówi,że stulejka mała jest ale bez przesady, i od czasu do czasu
      naciagam skorke w kapieli, ale sa tu tez dziewczyny które juz sa po zabiegu,
      wiec to sprawa indywidualna, ale przy takiej diagnozie poszlabym do innego
      lekarzasmile, najlepiej urologa....
      powodzeniasmile
      • efka30 Re: Znow o siusiaku 15.12.06, 19:19
        Wczoraj bylismy u lekarza.Mam smarowac siusiaka maścią Diprolene przez 6 tyg. w
        tym czasie ma się odkleic napletek.Jesli nie to zabieg, ale jeszcze nie
        teraz.Myslę że do 2 lat ma czas się odkleic.Zrywanie---strasznie to
        drastyczne.lekarz tłumaczyła,że prywatnie robi sie to po posmarowaniu mascia
        znieczulajaca.mysle ze delikatność zależy od lekarza.Są ludzie i
        taborety....Mam nadzieję,że Kubusiowi się odklei,jak nie...na pewno pójdę
        prywatnie.Mam nieprzyjemne doświadczenia z państwową służbą zdrowia, gdzie
        lekarze w związku z tym ,że mało zarabiają, to mało się starają.Jeśli o mnie
        chodzi to dla dziecka zrobię wszystko żeby nie cierpiało.Ja w miarę ze sobą
        możliwości chodzę państwowo, ale dla maluszka wysupłam ostatnią kasę.
    • andrea771 Re: Znow o siusiaku 15.12.06, 18:57
      Ja uzywalam przepisanej przez lekarza masci ze sterydami.Skorka pieknie sie
      odkleila po 6 tygodniach.Masc zostala przepisana na moja prosbe.
      • efka30 Re: andrea 16.12.06, 21:16
        Podaj proszę nazwę maści.Jestem ciekawa czy to ta co moja smile)
        • andrea771 Re: andrea 17.12.06, 04:05
          Masc nazywa sie Betamethasone Dipropionate Cream USP, 0.05%
          To moze byc ta sama masc,tylko nazwa handlowa jest inna-nie mieszkam w Polsce.
    • agnieszkaela Re: Znow o siusiaku 15.12.06, 19:04
      A ja po raz kolejny sie zdziwie. I powtorze do 4 roku zycia wystepuje tzw
      stulejka fizjologiczna. U 90% chlopcow po 4 roku zycia problem rozwiazuje sie
      samoistnie. W Holandii czeka sie nawet z zabiegiem do 6 roku zycia- o ile nic
      sie nie dzieje.
      Aisza moze jesli to faktycznie infekcja da sie szybko wyleczyc i obejdzie sie
      bez daleszej ingerencji? Na sile na pewno nie pozwolilabym zrywac napletka
      mojemu dziecku.
      • agnieszkaela Re: Znow o siusiaku 15.12.06, 19:06
        Zapomnialam o linkach
        urolog-dzieciecy.pl/index.php/pl/glowne_choroby_ukladu_moczowo_plciowego/stulejka_phimo
        sis
        www.info-med.pl/katalog/rodzinna/mezczyzni/stulejkaizalupek.html
        www.tyitwojdom.wp.pl/wid,7602427,wiadomosci.html?POLL%5Brid%5D=8489278&ticaid=12dd4
        • aisza24 Re: Znow o siusiaku 15.12.06, 20:11

          • alfa36 Jak dbać? 15.12.06, 22:48
            My na szczepieniu zapomnielismy zapytać o siusiaka, dlatego poprosiłam, aby gastroenderolog, do ktorego chodzimy z zaparciami obejrzal go. Dr stwierdzila, ze wsystko w porządku. Jako, ze jestm zupelnie zielona w tych sprawach, to mam pytanie: jak dbać o tego siusiaka, żeby dziecię nie nabawilo się niczego zlego?
            • wroba Re: Jak dbać? 16.12.06, 21:32
              Zawsze gdy kąpiesz dziecinę musisz delikatnie (nic na siłę) ściągać napletek i
              usuwać to co zbieta się pod spodem (biała maska), ja robie to płatkiem
              kosmetycznym.
              • alfa36 do wroba 19.12.06, 00:21
                Usuwasz w wodzie? Czy po wyjęciu malca z niej?
                • wroba Re: do wroba 19.12.06, 11:16
                  Alfa tylko i wyłącznie w wodzie, wtedy dziecina nie czuje, że się cokolwiek
                  dzieje, na sucho mogłoby to być nieprzyjemne.
                  Pozdrowionka
                  • wroba Re: do wroba 19.12.06, 21:46
                    a i jeszcze zapomniałam dodać, że robię to na początku, zanim zacznę Małego myć
                    mydłem.
          • aniapatryk Aisza nie pozwol zrywac!!!!!!! 18.12.06, 07:58
            Moj pierwszy syn przeszedl traume wlasnie poz zerwaniu ,nie pozwolcie na to .Ma
            teraz ponad 4 lata a napletek i tak sie zrasta.
            Zrywano 2 razy,niby siusiak byl wczesniej przygotowany czyli zmiekczona skorka
            sterydem,ale bol byl nie przecietnt,nic nie dała masc Emla,potem Lignocaina.
            Siusiak po takim zabiegu sie zrastal i dalej koszmar.Na dzien dziesiejszy ma
            blizne,ktora po kazdym odciagnieciu pęka.Syn nie pozwolil sie dotknac przez
            dobry rok
            Na chwile obecna troche pomogłam mascia KUTERID sterydową.Mojej znajomej tez
            polecialam ta masc bo jee poltoraroczniak mial juz czerwonego siusiaka,po
            tygodniu smarowania mascia,skorka zaczela sama mu schodzic,a teraz mama
            codziennie odciaga skorke przy myciu i jest bardzo dobrze. KUTERID jest typowym
            wlasnie sterydem do siusiakow.
            • aloj7474 Re: Aisza nie pozwol zrywac!!!!!!! 11.02.07, 21:32
              czesc. pediatra wlasnie przepisala mojemu rocznemu synkowi kuterid, ale
              czytajac ulotke dolaczona do tej masci dowiedzialam sie ze nie nalezy zakladac
              opatrunkow na miejsce posmarowane ta mascia bo steryd przedostaje sie do krwi i
              tym podobne historie. Mam wiec do Ciebie pytanie, czy po uzyciu tej masci
              zakladalas dziecku pampersa no i w jakim wieku byl Twoj synek, gdy mu
              smarowalas siusiaka. gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam.
              • sasza71 kuterid??? 11.02.07, 22:57
                na czym polega działanie tej maści?
                Filip ma typową stulejkę, czasem robi się balon przy sikaniusad lekarka kazała
                czekać, powiedziała,ze dostaniemy maść po 2 urodzinach..nie wiem po co czekać?
                boje się,ze skonczy się na stole chirurgicznym.Jak wygląda taki zabieg?
                Mój synek ma naprawdę małą dziurkęsad
                • aniapatryk Re: kuterid??? 12.02.07, 13:09
                  Kuterid to steryd,ktory rozmiekcza skorke,staje sie ona elastyczna i bardziej
                  rozciagliwa i poddatna do schodzenia.Ja mysle ze jesli nie ma jeszcze zapalen
                  to mozesz poczekac do 2 roku.
                  Zabieg chirurgiczny napewno mniej bolesny niz sciaganie na zywca(po smarowaniu
                  niby masciami znieczulajacymi) np.3 latkowi.
                  Choc narkoza mnie przeraza,brrrrrrrr,ale juz wole to niz to co mialam z tym
                  sciaganiem u starszego.
                  Chyba załatwie jednorazowo dwoje mojec dzieci,starszy siusiak,a Oskarek
                  najprawdopodobniej przepuklina pępkowa po 4 r.ż
    • zuzannap3 Re: Znow o siusiaku 20.12.06, 11:12
      aisza24!!!
      Jak trzeba robić ten opatrunek z riwanolu. Mój synek tez ma zaczerwieniony
      delikatnie siusiaczek!
    • isia_50 Re: Znow o siusiaku 30.12.06, 19:54
      A ja opowiem Wam naszą historię. Mateuszek mimo, że nie miał stulejki pod
      napletkiem gromadziła się mu mastka, która mogła być potencjalnym źródłem
      infekcji. Zgodziłam się na odklejenie napletka. Trwało to 3 sekundy, płakał,
      ale zaraz miał nałożoną Lignokainę i przestał płakać. Miał wtedy 8 miesięcy. Od
      tego czasu zero problemów z siurakiem. Przy każdej kąpieli odciągam napletek i
      myję całość mydłem. Nic nie pęka, nic się nie zrasta. Jednym słowem mamy
      spokój. Gdybym z kolejnym synem miała podobny problem, bez zastanawiania
      zgodziłabym się ponownie na ten zabieg.

      Podobno napletek może potem pękać jeśli zabieg wykona się w pierwszych 6
      miesiącach kiedy jeszcze jest bardzo kruchy, a z kolei ponownie zarasta jeśli
      potem regularnie się go nie odciąga.
    • gocha34 Re: Znow o siusiaku 01.01.07, 15:09
      U nas już się odkleił napletek! Lekko naciągałam w kąpieli. gdy zaczerwienił
      się smarowałam mascią z antybiotykiem.Po paru dniach smarowania zauważyłam ,że
      coraz bardziej napletek się zsuwa. Delikatnie go zsunęłam,przemyłam riwanolem i
      jest ok. Mały nie płakał i poddawał się zabiegom,więc nie bolało go. Teraz
      codziennie dokładnie mydełkiem myjemy siusiaka i jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka