Dodaj do ulubionych

zmeczenie...

16.12.06, 20:47
Strasznie szybko sie mecze. Dzis pojechalam tylko po zakupy ale nie mialam
sily ich wniesc do mieszkania, choc nieduzo tego bylo.
2 mleka + 2 soki i pare pierdolek musza czekac do jutra w samochodzie, az moj
maz wroci, bo nie dalam rady. Zero kondychy i brzuch twardy sie robi.
Wlozenie prania do pralki tez bylo nie lada wyczynem.
Stasznie mnie zmeczylo..

A jak u Was ?
Obserwuj wątek
    • misia9944 Re: zmeczenie... 16.12.06, 21:43
      Ja dzis ugotowalam zupe, powiesilam pranie, poscielilam lozko i mialam dosc. Musialam sie polozyc wstalam po 2h i moglam dalej zyc. Przy garnku myslalam ze padne.
      • kania_kania Re: zmeczenie... 16.12.06, 23:01
        Regularnie w ciagu dnia ucinam sobie drzemki - 1,5-2h. Inaczej bym chyba nie
        dala rady normalnie funkcjonowac...

        Kania
    • gitara13 Re: zmeczenie... 17.12.06, 10:27
      eeeh, ja to mam zalecenie lezenia, wiec moj glos sie nie liczy...smile)
      ale padnieta jestem po okolo godzinie takiego " krecenia sie",typu poranne
      mycie, scielenie lozka, ubranie im przewiniecie corci.
      aleksandra
    • pinacolada77 Re: zmeczenie... 17.12.06, 12:04
      No ja na razie zmeczona jestem owszem, ale robię i zakupy, wczoraj ubierałam
      choinke dwumetrową, musiałam ja wymyć, porozwieszać wszystko poprzesuwać fotele
      (mam panele to lekko było)ale zeszło mi na to ze 3 godziny.
      Jeżdze w trasy jako kierowca autem - takie do 100 km co prawda.
      Dziękuje Bogu, że nie muszę leżeć,bo nie wiem czy wytrzymałabym.Ale musze zaczać
      sie oszczedzać .
      • dakota123 Re: zmeczenie... 17.12.06, 12:47
        Ja też nie mam czasu na zmęczenie-pracuję a teraz przed Świętami mamy już spory
        zapieprz.Po przyjściu do domu jakieś domowe prace typu
        gotowanie,zmywanie,pranie,prasowanie,itd.Ale za to nie mam problemów ze
        spaniem-padam ok.22-23 i śpię jak zabita całą noc.
        • niunka24 Re: zmeczenie... 17.12.06, 14:18
          no,ja też się nie liczę,bo muszę leżećsmile
          I też najmniejszyn wysiłek mnie wykańcza.
          ale najgorsze jest to, że ostatnio mam bardzo duże problemy z koncentracją, a
          daję korki i pracuję na odległość, a ten brak okncentracji, jakieś straszne
          rozstrzepanie nie pozwalają mi wykonywać tych pracsad((
          • donzab81 Re: zmeczenie... 17.12.06, 14:27
            No ja niestety też szybko padam-niby nic się takiego nie robi-typowe prace
            domowe,ale muszę się co jakiś czas położyć odpocząć i dalej do roboty-dzisiaj
            mam labe nad opieką nad synkiem bo Oskarek pojechał z dziadkiem(własciwie nie
            wiem gdzie-jakach ich tajemnicasmile),a my z mężem tapetujemy pokój(dalej).
          • misia9944 do niunka 17.12.06, 16:07
            a z czego dajesz korki?
            kiss
            • niunka24 Re: do niunka 17.12.06, 20:30
              rosyjski i angielskismile
    • marysiowamama Re: zmeczenie... 18.12.06, 13:51
      Trochę mnie pocieszyłaś bo ja ost.zrobiłam prasowanie i wsadziłam pranie do
      pralki i potem mogłam już tylko leżeć na nospie bo pojawiły się częste skurcze.
      • veronica2001 Re: zmeczenie... 18.12.06, 14:31
        hm no coz ja tez juz mam dosyc , coraz czesciej mnie wszystko dobija i wkurza.
        Ale leci mi chyba troche czas bo pracuje , bez tego bym zwariowała kompletnie.
        A wiec 8 godzin w pracy 5 dni w tygodniu dotego 5 letnia córka przedszkole
        zawiezc odwiezc i jeszcze w domu, w sobote myłam ona w domy , przygotowania do
        nadejscia dzidzi tez sie posuwają dosc szybką pozatym mieszkamy w domku
        jednorodzinnym i prace remontowo-wykonczeniowe to ostatnio chleb powszedni ,
        dzisiaj mój maz maluje łazienke i wstawiał drzwi, jak przyjade o 17 do domu po
        pracy to bede musiała ja umyc , do tego podłogi i ogólny porzadek , naszczescie
        nie jestem dobra w gotowaniu to robi moja mamusia, mój mąz oczywiście pomaga
        niesamowicie , bez niego wogile wszystko byłoby razy 3 , ale taki codzienny mój
        plan to 8-17 praca , dziecko z przedszkola , dom - ogólny porzdek , kolacja i
        jest 21 , poźniej maż uskuteczni masaż moich plecków i spać i rano ta samo i tak
        od 5 lat.
        Ale ninarzekam , zaawsze mogłoby byc gorzej .
        Termin na 19 luty.
        Pozdrawiam
        • nswiderska Re: zmeczenie... 18.12.06, 16:55
          tez mnie wszystko meczy, a stety-niestetysmile mam jeszcze poltoraroczniaka w
          domu. Na szczescie moja Mama codziennie bierze go na 2-godzinny spacer. Ja mam
          niska ciaze i praktycznie dreptanie sprawia mi bol, a spacery to w ogole nie
          wchodza w gre bo dostaje po nich skurczysad Chetnie bym sie w ciagu dnia
          polozyla ale poza godzina rano kiedy Maly jest na spacerze a ja jem pozne
          sniadanie i czytam gazete to zostaja jeszcze obowiazki domowe i opieka nad
          Maluchem. Do 21.00 - bo wtedy synek idzie spac a ja wykladam sie na sofce i
          odpoczywam. I NIC MNIE NIE OBCHODZI!!!!!!
          • ola33333 Re: Podziwiam mamy w ciazy ! 18.12.06, 22:49
            ktore nie tylko maja dzidzie w brzuszku, ale jeszcze dodatkowego brzdaca, ktory
            wymaga nieprzerwanie opieki..

            Jak nam spodziewajacym sie pierwszego dziecka wygodnie !
            • amagda80 Re: Podziwiam mamy w ciazy ! 19.12.06, 08:29
              o tak ola33333wink moj dodatkowy brzdac ma 10 miesiecy i nie daje mi polezec ani
              przez chwile a niestety zmeczona juz jestem bardzo tym brzusiem smile poza tym
              przedswiateczny zapiernicz- sprzatanie, przygotowania, zakupy; czasem mam
              wrazenie ze zaraz z tego wszystkiego urodze, ale dzidziuli jeszcze bardzo
              dobrze w brzuchu na szczescie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka