Dodaj do ulubionych

zaczynam mieć dość

27.12.06, 07:41
Ta ciaża już zaczyna mnie dobijać. O ile jako tako było do 8 miesiaca tak
teraz w 35 tygodniu ja juz mam dosć.
Spać po nocy nie mogę, bo albo zgaga, albo wymioty, albo mdłości albo macica
ucika mi cos tam i mam paraliżujący ból boku, albo nieustannie mnie brzuch
pobolewa, albo chodze co poł godziny do ubikacji i nie wiem co tam jeszcze.
Usiedziec w jednym miejscu nie moge, bo niewygodnie. Chodzę z kąta w kąt,
poleżeć też nie za bardzo bo ten ból boku.
Ja nie wiem jak przeżyje ten ostatni miesiąc.Przyjaciółka pocieszyła,
najgorszy ostatni miesiąc, a póżniej jeszcze gorzej. Ja wiem ze moge już mieć
nieprzespane noce byle choc częśc tego diablestwa sie skończyła.
Moja mama miała rację trzeba było bliźniaków za jednym zamachem.
Bo drugej ciąży tak szybko to nie będziecrying(((
Obserwuj wątek
    • kasiakasia17 Re: zaczynam mieć dość 27.12.06, 09:25
      Wiem co czujesz - wstawanie w nocy na siusiu, trudnosci ze spaniem i bolacy
      brzuch a do tego to uczucie ciezkosci - to tylko niektore z atrakcji jakie
      funduja nam nasze maluszki. Ale ja, czym blizej do konca to czuje paralizujacy
      strach przed nieznanym ze przekonuje siebie ze ten niedogodnosci to nic takiego
      i ze do porodu jeszcze bardzo bardzo daleko. W zasadzie to nic nam nie
      pozostaje sie jakos to przetrzymac.Pozdrawiam i zycze wytrwaloscismile)
    • misia9944 do pinacolada 27.12.06, 10:11
      Ja tez niekiedy mam dosc. Kocham tego dzidziusia niesamowicie ale jak wczoraj
      bolalo mnie cos "ala" rzebra to myslalam ze juz nie wytrzymie. W nocy mi nie
      wygodnie, jak zas pospie w dzien to w nocy bezsennosc.

      "A kto powiedzial ze zycie to bajka"...smile
    • madzia1231 Re: zaczynam mieć dość 27.12.06, 10:54
      Dziewczyny, mam to samo... Tylko, że u mnie to dopiero początek ósmego miesiąca.
      Mam ogromny brzuch i najchętniej chodziłabym podtrzymując go rękoma, tak mi
      ciążysmile Nie mieszczę się już w żadną zimową kurtkę. Ciągle boli mnie kręgosłup,
      a w nocy, podczas snu biodra. Nie mówiąc o tym ile już ważę....
      A to jeszcze prawie dwa miesiące i dwulatek do opanowaniasmile
    • gocha_sz Re: jeszcze trochę wytrzymamy 27.12.06, 12:09
      Pocieszam się, bo właśnie miałam ciężki tydzień za sobą. Od wtorku stopy, łydki
      i cała reszta napuchła mi tak, że wyglądałam jak hipopotam. W domu miałam
      remont, codziennie rodzice przyjeżdżali pomagać w remoncie i sprzątać. Ja niby
      nic nie robiłam, ale same dotrzymywanie im towarzystwa, robienie herbaty,
      obiadu to był nielada wysiłek. W święta stopy spuchły do tego tego stopnia, że
      nie mieściłam sie w buty, nawet nocny odpoczynek nie pomagał. Jak już
      postanowiłam że w środę udam się do lekarza po coś na odwodnienie - żeby pozbyć
      się tej wody, to nagle zaczęłam chodzić co 2-3 godz. w nocy do wc. Wylałam z
      siebie cały tygodniowy zapas płynów i znów mam kostkismile
      A ja głupia skarżyłam się na wymioty, biegunki lub twardnienie brzucha, a
      okazało się, że zatrzymanie wody w organizmie może być jeszcze gorsze.
      Jedyne co mnie wkurza, że co chwilę trzeba w nocy iść do wc. W nocy zaczęło mi
      się kręcic w głowie i do teraz mam zawroty. Myślałam, że to z głodu, ale nie
      przeszło po śniadaniu. Ja nie urok to s...
      Damy radę. Jak nic się nie zmieni, to będę jednak styczniówką, bo lekarz chce
      mnie za 3-4 tygodnie kroić sad
    • marysiowamama Ja już mam od pewnego czasu !!! 27.12.06, 12:19
      Mam podobnie. Do tego częste wizyty w wc które chyba zwiastują już to co ma
      nastąpić. Przed porodem pamietam jakiś czas wcześniej organizm zaczął się sam
      oczyszczać...
      Dzidzia już b.nisko, jak siedzę mam wrażenie że uciskam jej głowę.
      I ta skracająca się już szyjka i skurcze i to że muszę leżeć.
      Już chcę końca ale chcę też aby był w terminie.
      Wiem też że to moja ostatnia ciąża, za dużo "atrakcji"jej towarzyszyło.
      • gocha_sz Re: Ja już mam od pewnego czasu !!! 27.12.06, 12:42
        No to ja niestety wiem, że główki nie uciskam, bo ona sama mi się wciska pod
        żebra.Aktualnie bada stan mojej wątrobysad Na forach piszą, że nawet przed
        porodem może się dzidzia obrócić, ale lekarz i położna patrzą na to sceptycznie.
        Oglądałam sobie cesarskie cięcie na necie (adres podała małgosiek) i jeszcze
        bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie "kosmetyczny zabieg" - jak
        niektóre go traktują, ale normalna operacja. Rana jest głęboka, więc gojenie
        się musi potrwać. Tak chciałabym normalnie rodzić, z mężem, mieć dzidzę od razu
        przy sobie. W naszym szpitalu jest to niemożliwe, żeby przy cesarce mąż był
        obecny, dziecko dają też po kilku godzinach. To jest pozbawianie tych momentów
        o których wszystkie piszą, że są najpiękniejsze w życiu. Niestety muszę przyjąć
        w pokorze to co będzie, bo nie mam na to wpływu.
        • niunka24 dołączam do Was 27.12.06, 12:54
          Mam dość leżenia, dość wyrzutów sumienia, że wstałam,chociaż nie powinnam, dość
          gapienia się w tv, a do tego dość tego wszystkiego, o czym pisałyście...
          Do tego mam prawdziwą przedporodową chandrę,depresję,cokolwiek to jest.. i
          coraz częściej płaczę, mam dość wszystkiego, boję się i w ogóle psychicznie
          wysiadłam...
          także jest nas więcej
          pozdrawiam!
          • nekokoneko Re: dołączam do Was 27.12.06, 13:49
            dołączam do tego grona- ból pleców mnie zabija, mała uciska mi bardzo nisko- mam
            wrażenie że mi wypadnie- ale jak ona to robi nie wiem bo cały czas ułożona jest
            poprzecznieuncertain zdolniacha cholera jasnasad jestem rozbita, drażliwa, płaczliwa,
            wystraszona, bojowa (i co tam jeszcze można być) jednocześnie.WRRRRR. mam dość!!
            do tego 23.12- w dzień gdy miała być wigilia zmarł mój kochany dziadek, więc
            psychicznie jestem wrakiemsadsad
            • marysiowamama Re: dołączam do Was 27.12.06, 15:10
              Qrcze tak naprawdę to niemyslałam że to coś co ciśnie mnie między nogami to
              może być coś innego niż główka, bo usg mam dopiero za tydzień!!! Mam nadzieje
              jednak że główka jest na dole !!!
              • gocha_sz Re: dołączam do Was 27.12.06, 16:28
                Moja mała już po 20 tc stała na głowie. Spokojna o ułożenie poszłam na początku
                grudnia na usg,a tu lekarz zaczął gadać o cesarce. Kilka dni beczałam, bo to
                płaczem nie szło nazwać. Teraz jestem "tylko" smutna i bardzo się tego
                wszystkiego boję. 4.01. mam kolejną wizytę z usg - jeśli się nic nie zmieni, to
                lekarz będzie chciał ustalić datę porodu, bo nie chce czekać, az akcja porodowa
                się zacznie. Ja potrafię wyczuć główkę pod żebrami, więc myślę że ty też jesteś
                w stanie pomacać czy ci nogi albo dupcia nie wciskają się w żebra. Nie przejmuj
                się na zapas Marysiowamamo, bo dzieci jak to dzieci, same wiedzą czego chcą.
                Niestety...
    • bocianowa Re: zaczynam mieć dość 27.12.06, 17:09
      Ja też już "wysiadam".
      Bezsenność, nocne bóle brzucha, skórcze, chodzenie do kibelka. W nocy tylko
      stekam i sapię.
      W dzień nie jest lepiej, chodzę z rekami pod brzuchem bo mam wrażenie, że mi
      "spadnie" smile Wielki ten mój brzuchol, najpierw wchodzi brzuch potem widać, że to
      idę ja smile
      Ciągłe wzdęcia i puszczanie bąków, które wyfruwają bez mojej kontroli,
      wprowadzają mnie w zakłopotanie. Moja 5 letnia córka, pyta kiedy wreszczcie
      braciszek wyjdzie z brzucha bo ona ma dosyć tych moich bąków...ups..;/
      Do tego mały wsadza mi notorycznie swoje kończyny w żebra. Wszystko mnie boli.
      Chciałabym miec już wszystko za sobą.
      W nocy, jak już zasnę, mam same koszmary. Śnia mi się sceny z pierwszego porodu,
      ale jakieś zdemonizowane. Innym razem, że już jestem w domu i nie mam pojęcia
      jak sie zająć małym, jak go wykapać, ubrać,,itp,,nic zero, stoje jak sierota i
      płacze, a wszystko robi mąż, bo ja tylko mówię "nie wiem jak..."...koszmar
      budzę się zmęczona i spocona.
      Naprawdę jestem już zmęczona, a to dopiero się zacznie...smile)
      A ja chciałam mieć trójkę dzieci,,,chyba jeszcze nad tym pomyslę..
    • pinacolada77 Re: zaczynam mieć dość 27.12.06, 18:31
      Troche mnie pocieszyłyście, bo już myślałam ze tylko ja jestem jakaś histeryczka
      i jeszcze nie matka a już wyrodnawink)
      Dziś już na amen sie poryczałam, bo ucisk macicy na ten nerw sprawił ze
      kompletnie sie nie mogłam ruszyć do zdanej pozycji, a po tabletkach wszystko
      zostało wydalone w ubikacji. I siedzę taka chora i kiwam sie bez sensucrying((
      • aneccia Re: zaczynam mieć dość 27.12.06, 18:46
        Myślała ,że jestem przewrażliwiona. Okazuje się, iż macie podobne samopoczucie.
        Troche to pocieszające,że nie jestem sama.
        • airlie Re: zaczynam mieć dość 28.12.06, 20:47
          oj tak smile) może trochę to głupio zabrzmi, ale kamień spadł mi z serca, że to nie
          tylko ja, że to pod koniec ciąży normalne...
          ja co prawda do łazienki tak często nie biegam w nocy, ale zgaga, mdłości i
          wymioty dają mi popalić (zwłaszcza, że z takim brzucholcem naprawdę ciężko
          'złapać odpowiednią pozycję' wink)) do tego sapanie, wzdychanie i przewracanie się
          na drugi bok na 5 razy, ja już też zaczynam mieć dosyć...

          PS. a jak radzicie sobie z tą wredną zgagą? mi jeszcze kiedyś pomagała mięta,
          teraz to tylko rennie i to też na chwilę... nie chcę się faszerować proszkami,
          macie jakiś sprawdzony, w miarę naturalny sposób?
          • pinacolada77 Re: zaczynam mieć dość 28.12.06, 22:18
            Wiesz mi na zgagę pomagają migdały i mleko. Mam co prawda przepisany Ranigast
            ale staram sie nie brac, bo to jednak lekarstwo, które zreszta jak dzidzi nie
            przypasuje to i tak zwymiotujęwink Taka z niej mała franca. Rządzi już w brzuchu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka