agees Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 17.07.03, 00:26 hej hej mój łobuz kuba (14.09) na huśtawkach zachowuje się jak synek anji_mamy_kuby, czyli wspina się sam (oczywiscie go asekuruję dyskretnie) na wszystko, wiesza się na raczkach (nawet długo wytrzyma), ze zjeżdżalni też sam korzysta (ale zawsze jestem na dole), uwielbia łazić po wężach i innych drabinkach i nie znosi jak go przy tym pilnuję ale za to w piaskownicy jeśli są dzieci zachowuje się bardzo grzecznie, dzieli się zabawkami, słucha mnie i bawi się jakby dziecka nie było. szkoda że w domu taki nie jest. w domu jest potworem. odkąd zaczęłam pracę 2 tygodnie temu (co 2 dni po 6h) zrobił się przeokropny cycuś, nie pozwoli mi nawet na moment odejść bo mam się z nim bawić. najgorzej jest rano. nie pozwala mi zrobić śniadania, kawy, nie ma mowy o łazience. oczywiście ja te rzeczy muszę wykonać i jest jeden wielki ryk. kiedyś nie był taki, mam nadzieję że mu przejdzie.po prostu żąda ode mnie ogromnej uwagi przez cały czas. to chyba nie jest normalne. a jest dopieszczony, ciągle ze mna (z wyjątkiem godzin pracy) i w dodatku na cycu na którym wisi całymi dniami i nocami. je ciągle niewiele, najbardziej lubi parówki i kiełbasę (wiem, wiem że to nie jedzenie dla takich dzieci, ale powiedzcie to kubie, a resztę to zazwyczaj wypluwa. dalej waży 10 kg (może parę deko wiecej) i ma chyba koło 90cm, w każdym razie jest wyższy od swoich rówieśników z piaskownicy lecz niestety chudszy od jakiegokolwiek znanego mi dziecka jest niecierpliwy, jak cos mu sie nie udaje to wrzeszczy, a zdarza się też rzucanie czym popadnie i bicie mnie...staram się go wtedy z uśmiechem uspokoić ale mnie to trochę przeraża takie piski o takie głupoty, co to będzie w przyszłości no i najwazniejsze, bez pieluch chodzimy już z 1,5 miesiąca na dobre, tzn. na spacerach też woła i podlewamy krzaczki, i w nocy też albo się sam budzi i schodzi z łóżka na nocnik albo przesypia noc i rano się budzi na siku. zdarzają się jeszcze wpadki nocne ale to przeważnie jak śpimy u babci, zazwyczaj jak zacznie sikac to się od razu budzi i zdążamy jeszcze na nocnik. u nas w domku wpadki zdarzaja się sporadycznie.pieluchy od dawna nie daje sobie zakładać i to właśnie spowodowało szybsze przejście na majtusie. ale zaczęliśmy trening od kwietnia, najpierw z gołą dupką po domu sam siadał (bez wołania), potem z majtusiami trenowaliśmy wołanie, potem nocki jakos tak same wyszły bo zrywał w nocy pieluchy i na koniec spacerki. z mówieniem zupełnie średnio na jeża: dużo słów potrafi powiedzieć (ostatni nabytek:kokokodyl-krokodyl i kółko) ale zdań jeszcze nie buduje (z wyjątkiem "ada oć tu" - aga chodź tu i "loli oć tu" - roli chodź tu). najczęściej słychac : a dzidzi? a buba? (na siebie mówi buba choć umie kuba), a buum? a dadi?-dziadek, a mama? a tu? a cio to? i w kółko jak zacięta płyta jest strasznie dociekliwy. w każdym razie na wierszyki to jeszcze muszę poczekać. uwielbia książeczki, przynosi książkę i mówi "citać", słucha i dużo pyta. ostatnio zainteresował się bardziej rysowaniem, na razie same bazgroły i lepieniem z plasteliny, tzn ja lepię a on rozwala. ale najbardziej i tak lubi buuu czyli auta, pociagi-uuu uuu, ijoijo-straż,policja itp i zabawy takimi malutkimi autkami i ludzikami w różne zdarzenia na drodze (burza, wypadek, przyjazd pociągu - klocki układa do góry nogami i wkłada tam ludziki i zwierzaczki, naprawy auta) a ja juz mam tego szczerze dość... jeśli chodzi o zamiłowanie do czystości, ładu i porządku to na razie nie posiada. brudną buzie zawsze wytrze w rękaw, chociaż przed chwilą mu zakładałam swieżą koszulkę i ostrzegałam żeby tak nie robił, przebierać się nie lubi i poplamione ciuchy mu nie przeszkadzają. należy właśnie do tych na których Ada marzenusa patrzy z niedowierzaniem) chociaz nie jest agresywny w stosunku do innych dzieci. zna kilka literek (najbardziej lubi b i umie liczyć (da i tsi.jak zje jednego cycusia to zawsze pyta "a duli?" czyli drugi, a potem "a tsi?" a ja na to że trzeci to ma krówka a ja mam tylko dwa... dobra kończę już bo można tak pisać i pisać. dodam tylko że zrobiłam mu badanie na pasożyty i na szczęście nie posiada, choć przypuszczałam że dlatego taki chudziutki.została jeszcze krew i mocz. pozdrawiamy wszystkich wrześniaczków i do następnego postu! Odpowiedz Link Zgłoś
kadyga Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 17.07.03, 19:34 No! wreszcie znalazłam coś dla siebie. Meldujemy się: Franek, urodziliśmy go 07 września, o godzinie 15.00 na Karowej w Warszawie. Kurczę, dziś nie mam czasu, bo muszę się pakować, jutro jedziemy na tygodniowe wakacje, ale po powrocie, obiecuję napisać więcej o naszym Franku, generalnie dziecko żywioł!!!! Pozdrówka dla Wrześniaków z 2001 !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ochotka69 Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 23.07.03, 08:39 A jesteśmy. Ola urodzila sie 14 wrzesnia 2001 w Łodzi. Jesteśmy z Torunia ale rodzilam w CZMP bo okazalo sie ze w czasie ciazy zarazilam sie toxoplazmozą. Na szczesnie Olusia jest zdrowa, szybko sie rozwija i pieknie sklada proste zdania. Uwielbia sie kąpać i oglądać Krecika. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenus Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 23.07.03, 14:27 No właśnie Adzie też ostatnio spodobał się Krecik, ale jednak Mysia jest the best. A książeczkę z Kubusiem Puchatkime chyba wszyscy znamy juz na pamięć - od tego ciągłego czytania. Tylko otworzy oczy już słychać "Konkę z Kubkiem kitać". Aż do znudzenia. Aha! Ostatnio - w niedzielę - pięknie zaśpiewała swojemu tacie "Sto lat" (miał urodziny). Taki był zachwycony ... Odpowiedz Link Zgłoś
danka24 Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 01.08.03, 23:46 Pozdrowienia dla wrześniaków od Kubusia. Jak Wasze dzieciaczki śpią w te upały? Nasz synek daje nam tak popalić, że ciężko wytrzymać. Jest prawie północ, a on szaleje w najlepsze. Po kolacji biega od swojego łóżka do naszego; bateryjki wyłącza czasem ok. 1 w nocy!!! W upalny dzień nie wychodzimy na spacer, mimo iż mieszkamy nad morzem. Napełniam wodą basenik - i na balkon, pod parasolem! Jak frajda... Buziaki Danka i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
anja_mama-kuby Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 12.08.03, 10:12 A my właśnie wróciliśmy z trzytygodniowych wczasów! Słuchajcie! byliśmy na suwalszczyźnie nad jeziorami, na wczasach agroturystycznych! NIE MA NIC LEPSZEGO DLA MOJEGO DZIECKA! To jest szok, jak było cudownie! Dom nad jeziorem (czyściuteńkim i cieplutkim), mnóstwo zwierząt - młody piesek, kotki, krowy, króliki, świnie, kury, bociany... Traktor, kombajn, spacery po drogach, na których nic nie jeździ... nawet na boso po deszczu! Kuba wspaniale pływa podtrzymywany pod paszkami, nie chce pływać w rękawkach czy w kółku, woli sam; już fajnie porusza nóżkami i trochę zaczął rączkami jak do żabki. Kompletnie nie boi się wody. Jak tylko gospodarz wracał z pracy, to Kuba już go nie odstępował; chodził za nim, bo poili bydło na polu, karmili świnki i króliki. Na szczęście są to wspaniali ludzie, którzy bardzo lubią dzieci (sami mają trójkę) i pozwalali Kubie rozrabiać! Maluch wstawał koło 8-mej, szedł spać na południową drzemkę między 10-11 i spał... nawet 4,5 godz.!!! A chodził spać koło 21-szej. Tam straszliwie rozwinął sposoby komunikowania się po ludzku: już buduje zdania (które tylko rodzice rozumieją), np. pan ka śinie woda (pan w kaloszach chodził dawać wodę świnkom); tatu bienie klucz kaja (tatuś biegnie po klucz do kajaka). Już wszystko powtarza, niektóre wyrazy bardzo wyraźnie (najbardziej podoba mi się: piesio, bliby (ryby); uzupełnia wierszyki. A co tam u rówieśników mojego rozrabiaki? Odpowiedz Link Zgłoś
ankasasanka Re: WRZESIEN 2001-do anji_mamy-kuby 31.08.03, 23:06 Hej! My też byliśmy na Suwalszczyźnie, prawie dwa miesiące!!! Cudowne miejsce. Michał nauczył się pływać, co prawda w kole, ale i tak jestem pod wrażeniem, że tak szybko. Niestety, troszkę przesadziliśmy z tymi kąpielami i Michał zachorował na zapalenie dróg moczowych. Dostawał przez tydzień antybiotyk domięśniowo. Nadal robię badania... Poza tym Michaś robi na nocnik od miesiąca i sprawia mu to ogromną satysfakcję, biega po mieszkaniu i chwali się, że zrobił siusiu. NIestety jeszcze słabo mówi, chociaż na wyjeździe poznał nowe słowa i trochę się rozgadał. Pozdrawiam, Ania - mama Michała Odpowiedz Link Zgłoś
anja_mama-kuby Re: WRZESIEN 2001 - do ankisasanki 03.09.03, 10:57 Szkoda, że się nie spotkałyśmy gdzieś na wakacjach. Wybieramy się tam za rok... A Kubuś robił do nocniczka tylko dwa tyg., nagle stwierdził, że bedzie robił do ubikacji i nocnik jest nieużywany! Sam woła, otwiera sobie łazienkę, jak nakładka jest już nałożona, to potrafi sam usiąść. Kupkę oczywiście też do ubikacji! W dzień śpi już bez pieluchy. Na noc jeszcze się przydaje. Potrafi się zapomnieć u babci... Nie wiem, czemu, bo w domu, albo gdzieś w mieście, mu się nie zdarza (przy mnie). Tak strasznie powyrastał ze wszystkiego... Rzeczy z wiosny są już nie do założenia! Buty mu kupiłam na rozmiar 24. Twój też tak rośnie? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_3 Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 28.08.03, 15:06 Muszę się pochwalić. Asia 19.09.01 od jakiegoś czasu (ok. 1,5 m-ca) bardzo ładnie mówi - normalnie prawie jak dorosły. Są oczywiście słowa, które przekręca np mówi "jechać dindonem" zamiast "jechać windą", ale to są wyjątki. To wszystko ma też swoje minusy, bo czasami opowiada głupotki np zmyśla, że babcia ją ugryzła, albo opowiada tacie, że była z mamą u pana Adama ( właściwie to dziwne, bo nie znam żadnego Adama, nie mam kolegi , kochanka itp), jak jej coś nie pasuję to walnie "brzydula jesteś". A najlepszy jest numer Asi: "opowiem ci bajkę - był sobie kotek......" I co dalej? Nie wiem do dziś co z tym kotkiem. Mogę już sobie z moją małą naprawdę pogadać. Co z tego, jak z nocnikiem nadal różnie. Gdy wychodzimy wolę nie ryzykować i zakładam jej pampersa. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenus Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 01.09.03, 09:44 A ja dziś po raz pierwszy zaprowadziłam moją niespełna --letnią córeczkę do żłobka... Mam straszne wyrzuty sumienia. Siedzę teraz z kamieniem na sercu i czekam do 11-tej, kiedy po nia pójdę. Ada do żłobka podeszła z rezerwą. Nieufnie oglądała zabawki. Wszędzie chciała iść ze mną. Była zestresowana. Do tego nałożyło się wychodzenie zębów - już od tygodnia jest bardzo marudna. Zostawiłam ją i wyszłam. A przez okno usłyszałam jej płacz ... Zawahałam się, ale poszłam do domu. Czy dobrze zrobiłam? Jak te panie sobie z nia poradzą? Czy da sobie radę? Czy nie odbije się to w przyszłosci na jej psychice? I jaki będzie jej stosunek do mnie po tym, jak ją zostawiłam? Takie myśli chodzą mi po głowie ... Strasznie się boję. Jedyna nadzieja w zjeżdżalni, którą Ada uwielbia. Na szczęście w żłobku są dwie - jedna w środku, druga w ogódku. Odpowiedz Link Zgłoś
kg271 Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 03.09.03, 16:59 witam mam synka Kubusia urodził się 18,09,2001,więc za dwa tygodnie kończy dwa latka.Jest strasznym rozrabiaką i tylko patrzy co by jeszcze tu zbroić pozatym jest bardzo kochany taka mała przylepa.Pozdrawiam wszystkie wrzesniowe dwulatki. Kasia mama Sebcia,Kubusia i Angeliki Odpowiedz Link Zgłoś
danka24 Urodzinki!!! 12.09.03, 14:32 hej, wątek schował się na dalszej stronie, a przecież nasze dzieciaczki w tym miesiącu obchodzą urodzinki! Kubuś obchodzi je 16-go, będziemy już na wakacjach. Kilka tygodni temu byliśmy też na wczasach agroturystycznych, na Kaszubach, i też uważam, że nie ma nic lepszego dla mojego synka. Kozy, konie, bocian, króliki, krowy, kury - i wieeeele innych atrakcji. SUPER!!! Wszystkim naszym wrześniaczkom życzymy duuużo radości )), zabawy, miłości, i żeby ich świat był jak najpiękniejszy!!! Danka, synek Kubuś, no i z tej okazji pozwolimy się dopisać Tacie - Markowi. BUZIACZKI ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
johana2 Re: Urodzinki!!! 17.09.03, 09:39 Igorek skończył 2 latka 12 września!!! najpierw miał imprezę w Żłobku gdzie poczęstował dzieci cukierkami i małymi pączkami oraz dmuchał świeczkę a od dzieci dostał samochód na resorach. Potem w domu miał gości: babcię dziadka oraz chrzestnych i swoją 7 letnia siostrę cioteczną z którą szlał po części oficjalnej. Był tor oczywiście, szampan bezalkoholowy prosto z kielicha i prezenty: fajowy rowerek w kształcie motoru, filk Bob Budowniczy, plecak - samochodzik, samochód-tir i słodycze. Wszyscy mieli na głowach czapeczki i dmuchali w gwizdki )) Wszystkim wrzesniowym jubilatom DUZO SZCZĘŚCIA I RADOŚCI W ODKRYWANIU ŚWIATA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
teresa35 Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 14.09.03, 22:44 Witam. Moj Kubuś dzisiaj skończył dwa latka , upiekłam tort i zaśpiewaliśmy mu z jego starszym bratem 100 lat. Kubuś przy tym rozplakał się i ja także. Mój starszy syn wyszedł z pokoju zeby ukradkiem otrzeć łzę.Każde z nas miało jakiś powód , dla Kuby melodia zabrzmiała pewnie zbyt rzewnie , mnie było przykro że siedzimy tylko we trójkę, to były pierwsze urodziny kiedy nie było z nami ich taty. Odszedł do innej. Zjedliśmy tort i wyszliśmy na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
aari Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 17.10.03, 22:13 Cześć Krzyś skończył dwa latka 25 wrzesnia ..właśnie jesteśmy na etapie odstawiania od cyca, dziś mija trzeci dzień .. jak narazie w miarę spoko. A jak u Was? cycusiacie jeszcze ? Odpowiedz Link Zgłoś
agees Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 18.10.03, 01:27 hej kuba(14.09) jeszcze niestety cycusia nie udaje mi sie go odstawic albo nie mam na tyle silnej woli.czasem mi to na reke, ale czesciej mnie po prostu drazni i meczy.rozumie juz ze jest za duzy, np jak skonczy to mowi"koniec cycusia,buba duzi juz,nie maly".ale na tym sie konczy. pieluszek juz nie uzywamy od paru miesiecy na dobre.wpadki nocne zdarzaja sie srednio raz w tygodniu nad ranem, jak przed spaniem sie nie wysika. mowi juz prostymi zdaniami od dwoch miesiecy.ostatnio ja mu slodze"kubus ale wiesz jak cie mamusia kocha bardzo?" a on mi"mamusia nie gadaj dupoty"...tak samo powiedzial jak czytalam mu ksiazke do angielskiego(na jego wlasne zyczenie. a do taty mowi ogórek "wstawaj ogolek, nie spij juz". lubi sie bawic w rozne zmyslone sytuacje,czesto mowi ze jest np mis "akatek" czyli puchatek, a ja jestem tata,albo papryka. uwielbia czytac ksiazki,oczywiscie ja czytam potrafi tak nawet godzine wysiedziec. uwielbia tez ksiazeczki z naklejkami, malowanki wodne, ukladanki piankowe,malutkie puzzle,naklejamy wycinanki z kolorowego papieru i malujemy. zna niektore kolory,liczby i literki, spiewa rozne piosenki (dosc niesmialym glosikiem, umie na pamiec naprawde mase wierszykow, ale sam ich jeszcze nie powie tylko z moja pomoca. kiedys uslyszalam jak gadal do siebie "muzinek bambo w aflice mieśka" jest strasznym cycusiem mamusi, nawet do kibelka nie moge isc sama bo straszny ryk jest. nadal jest chudzinka, kolo90cm i 11kg. badania krwi i moczu wyszly bardzo dobrze, hb-13,4-wiec anemii nie ma. acha, na wakacjach bylismy nad morzem - bylo jak w niebie... na 2.urodzinki odwiedzilismy anikino w krakowie -kuba sie swietnie bawil, a potem torcik u babci i do domku. nic wystawnego. ok koncze bo juz bardzo pozno, a jeszcze pranie musze wywiesic teresa35-przykro mi sie zrobilo po przeczytaniu twojego posta...zycie czasem tak potrafi doswiadczyc ja nie mam jeszcze takich problemow,chociaz caly czas jeszcze nie czuje sie w pelni szczesliwa. musialo ci byc rzeczywiscie ciezko. jestem z wami myslamipapa! Odpowiedz Link Zgłoś
martaglowacka Re: WRZESIEN 2001-gdzie jestescie dzieciaczki??? 06.11.03, 13:51 Mateuszek z 6. września Sporo mówi, ładnie siusia do nocnika Nawet zbytnio nie łobuzuje. Tylko jest strasznym "nocnym Markiem" - czasem o północy zawlekamy go ze sobą do łóżka Odpowiedz Link Zgłoś