Dodaj do ulubionych

'chorowitki' a karmienie piersią

04.01.07, 07:45
Zainsporowal mnie watek o chorowitkach. dla mnie jak Natalka miala katarek to
byla juz tragedia bo widzialam jak bardzo sie meczy, jak w nocy sie budzi mimo
wszelkich inhalacji i zabiegow wspomagajacych schodzenie katarku. tym bardziej
wspolczuje tym wszytskim maluchom ktore przechodza anginy, jakies antybiotyki
musza brac itd.
Alke jestem ciekawa jak sprawdza sie teoria ze dzieci karmione piersia
rzadziej choruja. czy mamy chorowitkow karmily je piersia, jak dlugo?
Ja karmilam do 9 mies i wydaje mi sie ze Natalka i tak dosc czesto lapie
katarek, ale po 2 - 3 dniach najczesciej wszystko wraca do normy.
powazniejszych chorob nie bylo.

PS. nie chce rozpetywac wojny, nie chce zeby mamy karmiace butelka czuly sie
przez moje pyt napietnowane czy obrazone. po prostu czysta statystyczna
ciekawosc....
Obserwuj wątek
    • asia_mod Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 08:22
      Ja karmiłam Miłosza piersią tylko 6 tygodni i to w połączeniu z butelką, bo
      musiałam od października wrócić na studia. Miłosz nie chorował do siódmego
      miesiąca, potem złapał gronkowca. Od października ciągnie się nasze pasmo
      chorób. I tak się właśnie zastanawiam, czy to karmienie piersią faktycznie
      uodparnia, bo moja chrześnica karmiona była prawie do 3 roku życia wyłącznie
      piersią i non stop choruje.
      Pozdrawiam.
    • zuzannap3 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 10:05
      Ja karmię piersią nadal. Synek w wieku 3 miesiecy przeszedł zapalenie płuc i
      oskrzeli i od tego czasu ( a minął juz rok)nie chorował. Ostatnio mąz miał
      zapalenie oskrzeli i balam sie że maly złapie, ale na szczęście nie. Nie wiem
      czy ma tu znaczenie karmienie piersią, czy to tylko przypadek.
      • kaliaa Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 10:16
        karmie piersia nadal, mala pare razy byla przeziebiona tak do pol roku, od roku
        odpukac zadnego chorobska nawet przeziebienia nie bylo, ale mysle ze duze
        znaczenie ma "zimny wychow" jaki stosuje.
    • szeko Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 10:52
      karmilam 5 m-cy piersia
      zadnych powaznych chorob nie mielismy

    • tin_t Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 10:59
      właśnie miałam zakładać taki wątek...

      karmiłam 13 miesięcy i 1 dzień czyli dość sporo. mimo karmienia w dziewiątym
      miesiącu Piotrek chorował miesiąc - katar 10 dni, potem wymioty, angina,
      trzydniówka. 1 raz antybiotyk.
      drugi raz zapalenie gardła w sierpniu. 2 raz antybiotyk. (miał słaby apetyt,
      mało jadł, miał niedobór żelaza). od tamtej pory tylko raz większy katar.
      tak więc "chorowitość" przeciętna. widzę, że teraz jest trochę bardziej odporny.
    • ania2425 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 12:10
      karmiłam Maję 8 miesięcy i nigdy nie była chora (raz miała katar, który
      przeszedł po tygodniu), pierwszy raz zachorowała w 15 mies, po tygodniu
      chodzenia do żłobka - zapalenie oskrzeli. nie wiem czy byłaby chora gdyby nadal
      była w domu, pewnie nie. myślę ze odporność ma dobrą. z kolei koleżanka karmiła
      może z 3-4 tygodnie i jej mala co chwilę choruje, co miesiąc cos. nie wiem czy
      to zbieg okoliczności czy faktycznie karmienie piersia ma dzialanie
      uodparniajace, moim zdaniem cos w tym jest (choć oczywiscie sa wyjątki od tej
      reguły jak same piszecie).
      • guruburu Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 12:43
        Trzeba pamiętać, ze to statystyka.
        Ja nadal karmię i szczęśliwie u nas się sprawdza - parę razy katar, raz z
        kaszlem (nie odciągałam kataru za dobrze i spływał), ale przeszedł po syropie i
        raz gorączka przez dwa dni, która przeszła po panadolu i wzmożonej dawce mleka z
        piersi (myślałam, ze to będzie trzydniówka, ale nie, myślę, ze udało się nam cos
        ukatrupić w zarodku smile)).
      • guruburu i zimny wychów 04.01.07, 12:46
        Zapomniałam dopisać - tak jak Kaliaa, wierzę w zimny wychów, u nas dodatkowo z
        musu, bo mamy stary dom i kiepskie ogrzewanie, więc w zimie ok 18 stopni a w
        nocy spada do 15, co i tak nie przeszkadza mojemu dziecku w wychodzeniu spod
        kołdry. Jak ona to robi - nie wiem? POza tym lata na bosaka i w jednej bluzce a
        ja w trzech warstwach big_grin Ale jej zawsze było ciepło.
    • scotia Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 13:57
      Ja karmiłam 15 miesięcy i dwa tygodnie. Do tej pory Tomek miał przez jedną dobę
      gorączkę i tydzień kataru (13 miesiąc), a w 15 miesiącu 5 dni kataru.
      • annairam Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 16:37
        Karmiłam moja córcię 2-3 tygodnie. Była przeziębiona 2 razy (zaraziła się w obu
        przypadkach od taty) i raz miała anginę.
    • mmsk Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 17:22
      Ja karmię do tej pory, (ze wzgledu na skazę). Maciek zachorował miesiąc temu na
      trzydniówkę. Zadnych katarów i innych dolegliwości jeszcze nie miał.
    • sylwia_zi Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 19:52
      ja tam wierze w to karmienie piersia, może nie ze wzgledu na odpornosc nawet
      ale ze wzgledu na to ze komórki tluszczowe z piersi jako jedyne nie mają wpływu
      na otyłość,a te z butli i owszem (są tzw. brązowe komórki tłuszczowe)
      W kazdym razie wierze i w to ze mała moja jest prawie okazem zdrowia bo
      karmiłam 11,5 mies.
      Jak miała poł roku lekarka pomylila infekcje gardla z trzydniowka i
      wpierniczyla antybiotyk, juz na czarnej liscie bo nei wziety do konca (2 dni bo
      wysypka...). Idiotka.
      3 razy katar trwajacy 12 godzin i mizerny bo szly zeby.
      No i teraz 4 dni katara giganta były.
      Jk na 16 mies to jest super moim zdaniem.
      Oby tak dalej.
      • maretina Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 22:58
        kajtek byl karmiony butla. podwalam na zdanie. do 3.5 misiaca wcinal regularnie
        co 2 godziny. nigdy nie byl otyly, dzieci piersiowe moich kolezanek byly od
        niego wagowo duuuuuzo bardziej zaawansowane. synek nigdy nie przekroczyl 35
        centyla ze swoimi kilogramami.
        majac rok czasu wazyl niecale 9 kg. urodzil sie z wga 3.5.
    • bomba001 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 22:13
      no więc napisze o naszym przypadku. mój synek karmiony piersią do roku-
      pierwszy katar jam miał 15 msc. do teraz bardzo silny i nie choruje poważnie.
      moja córka- pierś do dziśsmile)) niestety, braciszek przynosi z przedszkola
      tysiące wirusów i nie tylko. on kichnie dwa razy i już. poza ospą, na która
      był, nota bene szczepiony. zaraził mała. miała kilka plamek i po ok 4 dniach
      była zdrowa. lekarz powiedział że to dzięki piersi. mała sie na ogół też nie
      zaraża. niestety, okazało sie, że synek od dawna dawien, pewnie odkąd poszedł
      do przedszkola jest nosicielem streptococcus pneumonia- jednaego z groźnych
      pneumokoków. on sobie z tym żył i to dobrze, ale zaraził majkę. walczymy z
      bakterią, całkowicie prawie lekooodporną, do dziś od prawie. roku. szczepimy i
      karmimy, jest tylko katar w wypadku zaostrzenia objawów. z komplikacji-
      niestety niedrozność jelit i złapany w szpitalu rota. trwał ze 3 dni, bez
      kroplówki i leków.
      suma sumarum- nie jest źle w tej sytuacji. to, że mała sie zarazi w takim
      wypadku było dośc oczywiste, ale utrzymujemy bakterie w ryzach dzięki piersi.
      każdy lekarz, który sie styka z nasza sytuacją powtarza że karmienie jest dla
      niej bardzo ważne. chodzi o to, żeby sie dodatkowo nie zarażała od toksycznego
      braciszka.
      wierzę w pierśsmile))
      • alfa36 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 22:50
        Ja karmiłam tylko 5 tygodni a bilans zdrowotny jest taki: do 11 miesiaca nic, w sierpniu przeziębienie wyleczone syropkami, we wrzesniu angina ropna bez objawów (dowiedzieliśmy sie przez przypadkowe badanie) do tego dlugi wrzesniowo-październikowy katar (ale nie bardzo uciążliwy tylko właśnie dlugi), podejrzenie alergii i zyrtek. Na szczęscie przeszlo po 3 tygodniach podawania leków (zyrtek i sinupret).
    • maretina Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 22:53
      kajtek szybko przeszedl na butelke. katar mial dwa razy w zyciu. raz lezelismy w
      szpitalu z powodu biegunek. w tym samym szpitalu inne dziecko poczestowala go
      zpaleniem pluc.
      ok 3 miesiaca mial infekcje ucha. szybko pzeszla. poza tym nic. nie wiem czy to
      duzo....ale chyba nie jest z jego odpornoscia zle, bo tata kajtka non stop
      przynosi rozne syfy ze szpitala a kajtus nie zaraza sie.
      • ariella Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 04.01.07, 23:27
        Potwora karmilam 4,5 m i to mieszanie. W wieku 3 m zapalenie oskrzeki, ale moim zdaniem na wyrost
        zdiagnozowane, bo przeswietlenie nic nie wykazalo. Do tej pory ani kataru, a=oapukac, wiec nie sadze ze
        karmienie piersia jakos polepsza odpornosc. ja wierze w geny i zimny wychow.
        pozdr
        • tadziewczyna Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 05.01.07, 08:57
          Karmilam corke do roku. Kiedy skonczyla rowno pol roku zlapala wirusowe
          zap.oskrzeli - tu smialam sie, ze minela jej odpornosc nabyta z mlekiem matki smile
          W sierpniu miala 3-tygodniowy katar - jak sie okazalo wychodzily jej czworki.
          Malo choruje, jest odporna. Figurka fajna - szczupla z niej dziewczyna hehhehe.
          Natomiast jej starszy brat karmiony piersia tez przez rok byl pulpecikiem. Do
          roku. Kiedy zaczął chodzic gubil swoje okraglosci w tempie zastraszajacym, bo z
          pulpecika zrobil sie szczupaczek.
          Czy wazne sa geny - na pewno tak. Ale wydaje mi sie, ze jesli idzie o choroby
          to tak jak widze po starszym synku - kiedy poszedl do przedszkola w
          czterolatkach lapal wiele chorob -ciagle zap.oskrzeli. W pieciolatkach bylo juz
          lepiej. Teraz w zerowce jest juz ok.
          Jestem zwolenniczka tej opinii, ze jesli wychoruja sie dzieciaczki w
          przedszkolu to w szkole jest o wiele lepiej, mniej choruja.
    • viki79 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 05.01.07, 08:59
      Karmiłam 6 miesięcy.Filip kilka razy miał katarek,raz angine.Tak samo jak
      pisała Sylwia przepisano mu antybiotyk na angine,która okazała sie
      trzydniówką,przerwałam podawanie po 2 dniach.Wydaje mi sie,ze karmienie piersią
      ma pozytywny wplyw na zdrowie dziecka,ale również niska temp. powietrza w domu
      no i pewnie geny.
    • iva30 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 05.01.07, 10:16
      Ja karmiłam Anię piersią prawie 13 miesięcy i do tej pory ani razu nie miała
      kataru, za to dwa razy rotawirusa.
    • ninjo Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 08.01.07, 10:08
      karmilam piersia tylko ok. 6 tyg. i z tego czesc mieszanie
      mala miala trzydniowke i ze 2-3 razy jakas wirusowke (lagodnie przeszla - jakas
      temperatura i troche gardlo) + kilka razy lekki katar. Ani razu jeszcze nie
      miala antybiotyku
      staram sie jej nie przegrzewac i wychodzic codziennie na dwor, jak mzy tez.
    • malwinka35 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 08.01.07, 15:36
      Dziewczynki karmiłam 2 lata, miały do tej pory (8 lat) z 5 razy katar, raz
      anginę (zawsze razem jedna po drugiej.
      Synka karmię nadal - do tej pory wyłącznie była trzydniówka.
      • sasza71 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 08.01.07, 16:21
        a ja starszą córcię karmiłam blisko 4 lata, niestety- nie uchroniło jej to ani
        od alergii, ani od wielu paskudnych wirusów i jeszcze w przedszkolu, i w
        zeszłym roku,gdy wkroczyła w okres dojrzewania- ale fakt, nie chorowała za
        wiele będąc" na cycu ":0
        Filipa karmię ciągle,dziś mija szesnaście miesięcy,ale mamy za sobą juz kilka
        poważniejszych infekcji(2 razy dostawał antybiotyk- oskrzela).Na pewno
        karmienie chroniło go przed ostrym przebiegiem rotawirusów, które bardzo lubią
        jego siostresad
        • 9-x-2 Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 08.01.07, 17:13
          O jej, Saszo - 4 lata karmienia piersią!!! Słyszałam o trzech latach karmienia,
          ale 4 to naprawdę dużo....
          Ja też jeszcze karmię i niestety już nie wyrabiam, poniważ córa sobie
          wymyśliła, ze nie uśnie bez cyca i w nocy mnie maltretuje po 4-5 razy
          wołając "Cica, cica". I wielki ryk przy tym jak nie daję. Nawet jak była
          noworodkiem było lepiej, bo jadła 2-3 razy.
          Na butelki reaguje wrzaskiem. Chcę już przestać karmić, ale nie wiem z jakiej
          strony do tego podejść....
          Osobiście uważam, że nleko matki nie chroni aż tak bardzo, a w niektórych
          sytuacjach może zaszkodzić (gdy np. matka ma złą przemianę materii,
          niewłaściwie się odżywia lub ma choroby wątroby lub nerek)
    • on-na Re: 'chorowitki' a karmienie piersią 08.01.07, 19:52
      Karmiłam 6 tyg. mała żywiona butelką trzyma się zdrowo, raz złapała katar ale
      tuż przed skończeniem 16-tego m-ca życia, nie jest więc źle. Poza tym żadnych
      choróbsk. Odpukać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka