Dodaj do ulubionych

Mamy "leniuchów"...

16.01.07, 16:16
Tak z ciekawości - jadłyście w ciąży No-spę albo inne rozkurczowe? Bo ja się zastanawiam czy przypadkiem to nie ma wpływu na rozwój ruchowy niemowlaka. Ja przez pół ciąży "jechałam" na No-spie, przez miesiąc Fenoterol i młoda leniwa jak diabli.
Obserwuj wątek
    • mamuletka Re: Mamy "leniuchów"... 16.01.07, 16:41
      ja nospy ani takich tam nie brałam, za to pod koniec ciąży miałam antybiotyk.
    • gosiunia333 Re: Mamy "leniuchów"... 16.01.07, 19:14
      witam, ja tez w ciazy bralam nospe, i moj maly tez leniuch i nerwus, moze to
      przypadek albo faktycznie ma wplyw, pozdrawiam
    • karolcia86 Re: Mamy "leniuchów"... 16.01.07, 19:26
      Ja nic w ciąży nie brałam, nawet witaminy w kratkęwink)), a Franc leniwy, nawet
      jeszcze nie siedzi sam.
    • olutek_m Re: Mamy "leniuchów"... 16.01.07, 19:35
      Ja łykałam i mała jest nie tyle co leniwa, bo skrętek z niej strasznie. Po
      prostu nie wiem jak raczkować.
      Moja koleżanka w ciąży bliźniaczej nospe łykała trzy razy dziennie. Dzieci
      zaczęły chodzić samodzielnie od 11 miesiąca, raczkowały jak miały 7.
      • olutek_m Re: Mamy "leniuchów"... 16.01.07, 19:37
        Tak to jest jak się ogląda Tv i piszetongue_out
        Tłumacze: ... skrętek z niej straszny. Po prostu nie wie jak raczkować.
    • renowa Re: Mamy "leniuchów"... 16.01.07, 20:36
      Ja też no-spy nie braław w trakcie ciąży, jedynie przy porodzie położna mi
      troszkę wstrzyknęła przez wenflon. Przez całą ciążę jedynie witaminy czasem Ap-
      Ap jak łeb bolał, ale to bardzo rzadko. A Młody leniwy strasznie dodatkowo ma
      obniżone napięcie mięśniowe.
      Ale z tego co pamiętam to w brzuszku tez jakoś szególnie nie fikał smile
      Ładnie kopał, delikatnie, a pod koniec ciąży to tak się uspokoił że aż się nie
      raz przestraszyłam , że coś z nim nie tak.
      A jak w ostatnim tygoniu leżałam na patologii i codziennie miałam KTG to
      zdarzyo się nawet, ze mi pielęgniarka tyrpała brzuchem a ten nic, choć tętno
      buyło ok.
      Więc jakoś nie za bardzo mi się chce wierzyć, że ta no-spa ma aż taki wpływ.
      Pozdrawiam.
      Renia i Rafałek
    • emmilka Re: Mamy "leniuchów"... 16.01.07, 20:49
      tez bralam no-spe a mały szaleje... to raczej charakter...
    • gosika78 Moja teoria... 16.01.07, 21:27
      Wzięła w łeb smile
      • k_maja Re: Moja teoria... 16.01.07, 22:16
        no wzięła, wzięła wink mój to chyba rekordzista forumowy jeśli chodzi o
        "lenistwo", a ja ciążę miałam aż do ostatniej chwili wręcz wzorcową, żadnych
        leków. Fenoterol to raczej może wpływać na nadpobudliwość u dziecka - tak słyszałam.
      • lili2006 Re: Moja teoria... 16.01.07, 22:17
        no, moje 2 koleżanki jechały na fenoterolu + no-spa przez 8 miesięcy, a dzieci
        zwinne i ruchliwe, jedna chodziła wokół łóżezka tak jak mój - w 9 miesiącu,
        druga też niczego sobie. Ja też dość sporo no-spy łykalam, a w ostatnim
        tygodniu (a ciąży 34/ 35, bo Franek to wcześniak) to prawie non-stop leżałam
        pod kroplówką z fenoterolu, nospy lub magzezu. pozdrawiam, Ola
        • magaba Re: Moja teoria... 16.01.07, 22:37
          Ja tez nie bralam no-spy, tylko witaminki,a na poczatku to jeszcze duphaston,bo
          mialam problemy z utrzymaniem ciazy, a moja mala leniwa jak nie wiem co. Co
          prawda siedzi sama, ale o raczkowaniu to chyba moge zapomniec. Juz nie wiem co
          robic,zeby zaczela raczkowac, ona w ogole nie cierpi lezenia na brzuszku. Za to
          dzis stanela pierwszy raz sama przy lozeczku,co rowna sie obnizeniu dna
          lozeczka...
          • madziab83 Re: Moja teoria... 17.01.07, 10:28
            a ja brałam i nospę i fenoterol i moja mała do leniuchów ni należy.
    • rosieee77 Re: Mamy "leniuchów"... 17.01.07, 18:10
      U mnie niestety teoria się sprawdza - brałam fenoterol przez 4 miesiące i mała
      leniuszek. O całym tym związku "leniuszkowości" powiedziała mi znajoma
      logopeda - właśnie na studiach (b.niedawno) dowiedziała się od swojej pani
      profesor. No-spa dodatkowo może - MOŻE - to nie reguła - wpływać na osłabienie
      mięśni odpowiadających za mowę. Jak z każdą regułą są na szczęście wyjątki i
      nie kazde dziecko, którego mama brała owe leki musi być leniuszkiem. Na
      szczęście.... Dużo zależy przecież od charakteru dziecko, stymulowania czy np
      tego czy w domku są inne małe dzieci lub biegające czworonogi.
      Róża jest przykładem, że wszystkiego można się nauczyć - siedziała sama zanim
      skończyła 6 miesięcy, ale mało się przekręcała, dopiero od niedawna podjęła -
      prawie udane próby wstawania w łóżeczku i raczkowania. A i od kilku dni pełza -
      ledwo ledwo, złości się jak nie wiem bo brzuszek ciężki... Pozdrawiam Hania
      • sylwiaemilki Re: Mamy "leniuchów"... 17.01.07, 22:25
        Gratuluję, u mnie bez zmian w raczkowaniu, ale za to zaczyna kumać samodzielne
        siadanie leżąc na lekkim skosie (ale podpiera się tylko prawą raczką). Chyba
        wybiorę się do fizjoterapeuty (Nóżka, raczkowanie), jeszcze przespie sie z
        tym.pa
        może wpadniesz do mnie jutro po 18 na kaqwe?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka