Właśnie skończyłam depilować nogi i sądząc po zmęczeniu jakie mnie dopadło
to w 39 tyg. ciąży jest to wyczyn godny uznania ... robię to poraz ostatni,
już nie mam na to ani siły ani chęci. Uparcie co 3 tygodnie wykonywałam tę
czynność, żeby na koniec ciąży było mi łatwiej znieść niewygodę związaną z
wielkim brzuchem. Muszę jednak stwiedzić, że mi to nie ulżyło w niczym ,
skóra na nogach z dnia na dzień jest coraz bardziej opuchnięta więc spotkanie
z depilatorem nie należy do najmilszych doznań ale nie to mnie gnębi, bo jak
już wspomniałam to moja ostatnia randka z tym gadżetem (jeśli chodzi o
nogi). ... Zapytam wprost, co myślicie o goleniu intymnej części ciała do
porodu? Ja się nad tym zastanawiam... Wiem ,że jest to tylko kwestia mojego
wyboru, gdyż od jakiegoś czasu szpitale odstąpiły od tego rodzaju praktyk,
jednak myśląc racjonalnie to przy nacięciu krocza ten zabieg może okazać się
dużym plusem. Chyba szycie krocza przy pełnym "zaciemnieniu" to już nie taka
bułka z masłem a nam kobietom przecież zależy by ten zabieg wypadł jak
najbardziej fachowo

Względy estetyczne też są ważne .... ale jak ja to
zrobię mając tak duży brzuch ... no i czy zdążę z tym zabiegiem domowego
golenia na czas ? A jak ta sprawa wygląda u Was dziewczyny ?