Dodaj do ulubionych

Jadki- niejadki

19.04.07, 11:43
Czy są rzeczy, których wasze dziecko nigdy nie jadło? I na dodatek nie można
go nawet namówić aby tego spróbowało? Mój syn nigdy nie zjadł surowego ogórka
ani pomidora. Nie lubi spagetti, pierogów, bigosu. Niemogę go równiez namówić
na salami. Za to ciagle może jeść schaby, gulasz, zupę pomigorową, pieczone
kurczaki.
Obserwuj wątek
    • panga7 Re: Jadki- niejadki 19.04.07, 13:07
      Hej to znowu ja , widzę że nasi synowie są bardzo podobni .Niestety jest bardzo
      wiele rzeczy których moje dziecko nie jadło , nie zna smaku a twierdzi że nie
      lubi np. rodzynki , sałata ,szczypior musztarda , wiele zup , ziemniaki
      ugotowane do drugiego dania to tragedia itd. Nie bardzo można go też zmusić do
      spróbowania bo od razu ma odruchy wymiotne i koniec . Ma jeszcze coś takiego że
      np. lubi zupę pieczarkową , ale pieczarek w innej potrawie już nie zje . Nie mam
      już zdrowia do niego ......
      • panga7 Re: Jadki- niejadki 19.04.07, 13:11
        Bigosu też nigdy nie jadł , pierogi tylko z truskawkami , kurczaki jadłby na
        okrągło , jeszcze pomidorową i rosołek , (pieczarkowa i krupnik jak już nie ma
        innego wyjścia )Surówki są raczej nie jadalne poza mizerią i marchewką z
        jabłkiem.Młodszy je prawie wszystko a ten dłubie w talerzu TRAGEDIA!!!!!
    • sophie05 Re: Jadki- niejadki 19.04.07, 21:26
      Moja córka taka sama. Może zajadać rosół,pomidorową, ewentualnie ogórkową,
      makarony, pierogi, naleśniki, twaróg. Z owoców i warzyw: marchew , ale tylko
      surowa, pomidory, jabłka, ale bez skóry, truskawki, ale tylko na poczatku
      sezonu, po tygodniu juz nie tknie, maliny, nektarynki. Nie tknie za nic
      orzechów, nawet w lodach które uwielbia. Nowości nie spróbuje, od razu
      zakłada,że nie dobre. Ryb nie chciała do niedawna tknąć, ostatnio stwierdziła,
      że są nawet dobre. Pizzę generalnie uwielbia, ale tylko tę najprostszą czyli
      praktycznie bez dodatków. Sera żółtego jeszcze nie jadła.
    • avill Re: Jadki- niejadki 19.04.07, 22:12
      Widać tak dzieci już mają.
      Moja córa w zasadzie niewiele rzeczy je, ponieważ większości nie spróbuje. Z
      góry wiadomo,że są ohydne. Menu ma niezwykle ubogie, je tylko biały chleb z
      serem żółtym lub salami, może być jeszcze nutella. Zupy są trzy rosół,
      pomidorowa i ogórkowa. Z drugich dań też niewiele. Najgorsze jest dla mnie, że
      nie tknie jajka, pomidora, twarożku i wiele, wiele innych pysznych dań
      • sophie05 Re: Jadki- niejadki 20.04.07, 10:55
        No to żeśmy się dobrały na forum smile. Wszędzie wśród znajomych dzieci jedzą aż
        się uszy trzęsą, wręcz trzeba je odciągać od stołu. JA mam 2 niejadki w domu, a
        tu proszę...jest nas więcej. Podbudowałam się troszkę.
    • echna Re: Jadki- niejadki 25.04.07, 10:18
      Qrcze, a ja mam problem, bo mój syn uwielbia jeść. Nie przepada za surówkami,
      ale tymi w szkole, jak ja zrobie to zajada się, uwielbia buraczki z papryką,
      ale te zrobione przez moją siostrę, a tak pozatym to jest wszystkożerca.
      NIektóre mamy mają problem z niejadkami i proszą o leki na poprawę apetytu, a
      ja proszę lekarza o coś na zanik apetytu (ale nie ma), przed każdym posiłkiem
      musi wypić szklankę wody. Ma lekką nadwagę tzn 33kg przy 128cm. Brzusio ma
      duży. Godzinę po obiedzie już by coś zjadł, dostaje jabło, banana, ale dla
      niego to mało. Odstawia teatr, typu: ty chcesz abym umarł smiercią głodową,
      albo jak ja mam się uczyć jeśli kiszki mi przeszkadzają bo marsza grają. Itp
      teksty. Lekarz w sumie nic nie poradził, tylko wymyslił tą szklankę z wodą. Już
      wolałabym "Tadka niejadka"
      • mika_p Re: Jadki- niejadki 28.04.07, 14:38
        Nie wolałabyś.
        Ja sięw temacie niejadkowstwa i wybredności mojego pierworodnego nie
        wypowiadam, bo mnie szlag trafia na samą myśl. Dobrze, że szkolna stołówka
        lepiej gotuje od rodziców, to przynajmniej główny posiłek mam zazwyczaj z głowy.
        No i na szczęscie młodsza córka jest chętna do eksperymentów kulinarnych, bo
        chyba bym zwariowała z wybredną dwójką.
      • avill Re: Jadki- niejadki 28.04.07, 16:12
        Ja Cię doskonale rozumię, też tak miałam z moim synem. Uwielbiał wszystko jeść
        i ciągle był głodny. Byłam z nim również u lekarza, ale patrzyli na mnie jakoś
        dziwnie, że niby dziecko z lekką nadwagą ma, a ja coś wymyślam. W zasadzie nic
        mi nie poradzili, wszyscy mówili, wyrośnie, wyciągnie się. Zapisałam syna na
        tenis ziemny, ale ponieważ mało sprawny szybko się zniechęcił. Na siłę woziłam
        go, ale po pewnym czasie się poddałam. Dziś ma 16 lat, nadal lubi jeść, rośnie,
        ale z nadwagą został.
        Najgorsze dla mnie było to, że kiedy matka na siłę dziecku wpycha jedzenie, bo
        niejadek, każdy patrzy na nią ze współczuciem, ale kiedy nie pozwalasz otyłemu
        dziecku zjeść kolejnego kotleta, ciebie nazywają wredną matką.
        I z dwojga złego wolę "Tadka niejadka", bo zawsze są potrawy, które zje, jak
        będzie głodny.
      • nika1228 Re: Jadki- niejadki 06.05.07, 16:33
        echna doskonale Cię rozumiem, ja też wolałabym chyba małego niejadka - chociaż
        niby dużo nie je nie robi takich scen jak Twój syn ale problem jest jest od
        niego ciut niższa i parę kilo lżejsza ale to w końcu dziewczyna - chyba przejde
        z nią na dietę. czy ta szklanka coś mu daje ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka