Wpisujcie proszę czym Wasze dzieci wbiy Was w szok
Nela zabrana ostatnio przez sąsiadkę (wraz z siostrą i córeczką owej
sąsiadki, ktore byly na rowerach) na wycieczkę do Lasku Arkońskiego
przejechała całą trasę na swoim jeździdełku.
Z mojego osiedla do lasku jest jakieś 15-20 min spaceru. Ona tam dojechała,
prawie godzinę jeździła po leśnych ścieżkach (asfaltowe) a potem jeszcze
dojechała do domu
W trasie powrotnej sąsiadka mówi, że dopytywała się o swój domek, ale
dzielnie odpychała się i jechała dalej