Dodaj do ulubionych

na wesoło ;)

21.06.07, 20:59
Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam

naklejkę na zderzak z napisem: " ZATRAB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA". Akurat byłam

w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze wstrząsającego występu

chóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne modlitwy - więc kupiłam

naklejkę i założyłam na zderzak.



Jak dobrze, że to zrobiłam!!!



Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później! Zatrzymałam się na

czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam się w myślach

o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła się zmieniły.

Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie

zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa! Więc gdy tam

siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i

krzyknął: " Na miłość boską! Naprzód! Naprzód! Jezu Chryste, naprzód!"

Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był ten człowiek!



Potem każdy zaczął trąbić! Wychyliłam się przez okno i zaczęłam machać i

uśmiechać się do tych wszystkich, pełnych miłości ludzi.

Sama też kilkakrotnie nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę miłość!

Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak krzyczał coś o

"sunny beach".

Ujrzałam innego człowieka, który w zabawny sposób wymachiwał dłonią, ze

środkowym palcem uniesionym do góry. Gdy zapytałam nastoletniego wnuka,

siedzącego z tyłu, co to może znaczyć, odpowiedział, że to chyba jest jakiś

hawjest jakiś hawajski znak na szczęście, czy coś takiego. No cóż, nigdy nie

spotkałam nikogo z Hawajów, więc wychyliłam się z okna i też pokazałam mu

hawajski znak na szczęście. Wnuk wybuchnął śmiechem ... Nawet jemu podobało

się to religijne doświadczenie!



Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z samochodów i

zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się wspólnie pomodlić, lub

może zapytać, do jakiego Kościoła należę, ale właśnie zobaczyłam, że mam

zielone światła. Pomachałam więc do wszystkich sióstr i braci z miłym

uśmiechem, po czym przejechałam przez skrzyżowanie.



Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył to zrobić, bo znowu zmieniły się

światła - i poczułam smutek, że muszę już opuścić tych ludzi, po okazaniu

sobie nawzajem tak pięknej miłości; otworzyłam więc okno i po raz ostatni

pokazałam im wszystkim hawajski znak na szczęście, a potem odjechałam.



Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi!!!
Obserwuj wątek
    • polka_80 Re: na wesoło ;) 21.06.07, 21:32
      niezłe, czyta się z uśmiechniętą facjatą smile
      • spaska Re: na wesoło ;) 21.06.07, 22:08
        dobre!!DOBRE!!!smile))))

    • olazur Re: na wesoło ;) 21.06.07, 22:24
      dobre, dobre, daj więcej...
      • misia9944 nie mam narazie wiecej :) 22.06.07, 18:41

    • matylda07 :) 21.06.07, 22:34

      • niebieskaewka misia! 22.06.07, 19:21
        w trakcie czytania pierwszego akapitu pomyslalam sobie, ale ta misia pobozna-
        ksiegarnia katolicka, pewnie spiewa w chorze...Pomyslalam,ze opowiadasz jak
        minal dzien....a pozniej usmialam sie sama z siebie buahahaha
        • misia9944 hahah ja i pobozna hahha dobreee 22.06.07, 21:26

    • olazur styczniówki to skopiowały!!!!! 23.06.07, 17:36

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka