11.11.07, 22:11
Znów nam się dziecko rozchorowało. piszę znów... praktycznie od lipca z malymi przerwami wciaz coś mu jest. Niby drobne infekcje. Od wrzesnie podejrzenie alergii na plesnie i dostaje fliksoden (długotrwały kaszel). Do tej pory sporo spacerowalismy. w tygodnie mlodego rano zawoże do dziedkow, babcia czasem wyjdzie z nim do sklepu, a małz odbiera do przed 15 i idą do domu (jakis 1 km miastem). Wczoraj zabralam dzicko wózkiem na spacer, a dzis jest już chory. Trochę zmarzlismy, więc pdejrzewam, że katar i kaszel związane są z tym moim pożal sie Boze pomyslem na spacer w wozku. A ile Wy spacerujecie? Jeżdzą jeszcze wrzesniaki w wozkach?
Obserwuj wątek
    • prakseda_ka Re: spacery 12.11.07, 09:59
      Kobieto, mnie właśnie w nocy szlag trafił bo Maciek się zgorączkował i myślę ze
      ma anginę ( mleko wstręt i pokazuje ze go gardło boli)lekarz od 13..
      dwa tygodnie temu skończyliśmy leczyć jakieś płucno - oskrzelowe imprezy .... od
      września do dziś chodził do żłobka 4 tygodnie łącznie

      Jest ciepło ubierany, ze spacerami nie przesadzam - bo się boję żeby czegoś nie
      złapał, odsiedzianą w domku ma każdą chorobę i .... cholera znowu coś ... i
      teraz niestety ja muszę brać opiekę, zaległości mi w pracy rosną bo u mnie
      sezon w pełni, szlag mnie po prostu trafia ...
      a jak pomyślę, ze całe lato siedział na dworze deszcz, słońce, wiatr
      18 stopni a ten w baseniku w mokrej koszulce i siny z zimna i nic mu nie było!
      nie wiem co jest grane, nasz doktorek też nie wie ....
      • doominikaa Re: spacery 12.11.07, 10:29
        od urodzenia Mateusz nie był na spacerze może z 15-20 dni. Tak to codziennie,
        minimum godzinę, nie chodził pierwszej zimy jak było więcej niż -15, albo jak
        miał wyższą temperaturę.
        Nie jest za ciepło ubierany, babcie raczej są zatrwożone że wychładzam dziecko,
        ale cóż, jakoś mi nie choruje. Ze żłobka jeszcze nic nie przyniósł, od września.
        Może to jest sposób?
        • salvita Re: spacery 12.11.07, 12:41
          po pierwsze jak malemu cos zaczyna dolegac to ide robic mu wymaz z
          gardla i z nosa potem ide z wynikami do lekarza i zaczynamy leczenie
          dzieki temu juz dwa razy udalo nam sie nie wziac antybiotyku bo
          posiew pokazal ze nie ma sensu. dzieki posiewom nie dalam sie tez
          nabrac na leczenie go pod katem alergii bo antybiogram dokladnie
          pokazal co mamy brac na jakie bakterie.

          po drugie daja malemu homeopatyczne granulki na odpornosc nazywaja
          sie thymuline 09

          profilaktycznie juz daja mu raz na jakis czas przez na przyklad 3
          dni syrop z cebuli dwa razy dziennie po lyzce - mowcie co chcecie
          ale jak dla mnie ten syrop dziala a maly lubi

          po trzecie jesli choroba tego nie wymaga nie siedze z nim w domu
          wiec codziennie wychodzimy. ale z daleka omijam skupiska ludzi wiec
          spacerujemy w wolnej przestrzeni ze sie tak wyraze - a tym wiecej
          spaceruje im bardziej temperatury leca w dol bo minusy to zgroza dla
          bakterii

          ubieram normalnie nie za cieplo nie za grubo po prostu tak jak siebie

          jesli spacer w wozku to okrywam dodatkowym kocem bo jednka sie nie
          rusza i szybciej sie wychladza ale wiecej jest tego spacerowania na
          nogach

          spacerujemy codziennie przed poludniem 1-1,5 godziny to jest mus
          i w zaleznosci od checi, dnia, pogody, dlugosci drzemki i innych
          okolicznosci po poludniu jeszcze godzine

          teraz to jest takie troche zamkniete kolo, bo jesli dziecko jest po
          chorobie i jeszcze bralo antybiotyk, ktory procz tego ze zwalczyl
          chorobe oslabil jego odpornosc to byle co w powietrzu moze
          doprowadzic do ponownej infekcji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka