alfa36
11.11.07, 22:11
Znów nam się dziecko rozchorowało. piszę znów... praktycznie od lipca z malymi przerwami wciaz coś mu jest. Niby drobne infekcje. Od wrzesnie podejrzenie alergii na plesnie i dostaje fliksoden (długotrwały kaszel). Do tej pory sporo spacerowalismy. w tygodnie mlodego rano zawoże do dziedkow, babcia czasem wyjdzie z nim do sklepu, a małz odbiera do przed 15 i idą do domu (jakis 1 km miastem). Wczoraj zabralam dzicko wózkiem na spacer, a dzis jest już chory. Trochę zmarzlismy, więc pdejrzewam, że katar i kaszel związane są z tym moim pożal sie Boze pomyslem na spacer w wozku. A ile Wy spacerujecie? Jeżdzą jeszcze wrzesniaki w wozkach?