Dodaj do ulubionych

pomocy wymioty biegunka

10.12.07, 15:19
może Wasze dzieciaczki miały coś takiego, dajcie znać

Jaś obudził się z południowej drzemki, zjadł 1/4 słoiczka zupki i
zwymiotował, aż łezki miał w oczach z niego wymiotło, tylko co zdążyłam go
przebrać, włożyłam do łóżeczka to go od razu pogoniło, ale to byłą taka kupa,
że jak wzięłam go na rączki co całe spodenki miał mokre i aż łóżeczko
przemoczył, przemokła cała pielucha jakby z litr wody z niego zeszło, a kupa
miała wygląd rzadkiej jajecznicy nawet momentami zielonkawa była
on jakby nigdy nic radosny się bawi, śmieje się a ja cały czas się trzęsę tak
się przestraszyłam

doradźcie co robić, jak sie powtórzy to pędzę do lekarza
nie wiem może to zęby bo całe przedpołudnie z rączką w buzi był i marudził troszkę
Obserwuj wątek
    • aanna6 Re: pomocy wymioty biegunka 10.12.07, 16:01
      obserwuj moze to jednorazowy *incydent* ale dawaj duzo pic jak
      sie powtorzy to pedz do lekarza a moze to bedzie zapalenie
      uszek nie lapie sie za nie sprawdz czy nie placze jak go
      dotkniesz (przymkniesz) uszka bo to tez lubi sie tak objawac
      • ewula1 Re: pomocy wymioty biegunka 11.12.07, 11:45
        Pędzic do lekarza i dawac smecte!!!!
        • lilka11333 Re: pomocy wymioty biegunka 12.12.07, 11:43
          Jeśli ma gorączke to stawiałabym ze to wirus, (chociaż gorączka moze
          sie pojawić dopiero po 2 dniach)zwłaszcza jeśli ostatnio gdzieś
          przebywał w gronie dzieci. Moim zdaniem nie ma co panikować, podawac
          duuuzo picia, jesc nie musi jesli nie chce i obserwowac, jak sie
          powtórzy, to do szpitala, bo grozi odwodnieniem, tam zbadają kał i
          dowiesz sie co to, teraz postrach sieje wirus rota, baaardzo
          zaraźliwy wśród dzieci, ale raczej nie dotyka dorosłych.
          • polka_80 Re: pomocy wymioty biegunka 12.12.07, 14:45
            pierwszego dnia wieczorem byliśmy w szpitalu a na drugi dzień u naszej pani doktor
            Jasio dostał smectę, gastrolit i coś tam jeszcze
            wymioty ustąpiły, już pierwsza noc była spokojniejsza, ale dalej robi wodniste
            kupki, wszystko w miarę chętnie przyjmuje tylko uwziął się na ta cholerną
            smectę, aż musiałam założyć oddzielny wątek szukając pomocy

            dzięki dziewczyny za radę i wsparcie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka