mamagabci Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 30.12.03, 17:41 Hej Ile waZą wasze dzieci?Albo inaczej czy któreś wazy mniej niz 9 kg (wszędzie czytam ze ponad 9) moja ma 8650 .Zaczynam sie lekko niepokoić! Odpowiedz Link Zgłoś
agaa.k Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 30.12.03, 22:05 Ale mi wstyd, dopiero teraz zauważyłam, że ten wątek ma już tyle stron, wcześniej sądziłam, że jakimś dziwnym trafem moje posty nie są tu umieszczane, strasznie mi głupio! Teraz juz będę tu częściej zaglądać i od razu nadrobię zaległości i pochwalę się, że Amelka ma już 7 ząbków, zaczyna zabierać się za wstawanie i z gadaniem też jakby się coś ruszyło. Problem mamy oczywiście ze spaniem, nadal karmię, więc mam 2-3 razy w nocy pobudki, dlatego myślę o odstawieniu. W dzień mój szkrabek śpi 2 razy po 0,5g- z zegarkiem w ręku, a jak u waszych brzdąców jest ze spaniem w dzień? Pozdrawiam wszystkich i Szczęśliwego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 31.12.03, 07:31 Hej! Mój brzdączek śpi w dzień dość dużo, ale chyba uzupełnia wtedy energię. Budzi się średnio o 8.00/8.30 i często już o 10.30 zasypia sobie na półtoragodzinną drzemkę. Druga drzemka jest zależnie od dnia: albo po 14.00 (do dwóch godzin!) albo po 16.30. W przerwach między drzemkami jest go pełno wszędzie, potrafi tak szybko przemieszczać się na czworaczkach, że nas to wszystkich zadziwia. Wstaje przy każdej nadarzającej się okazji i już próbuje puszczać się rączkami, aby samodzielnie postawić choć jeden kroczek. Najchętniej bawi się sprzętami pochodzenia "niedziecięcego" (garnki, piloty, telefony kom. szuflady, itp.). pozdrawiam gorąco Anka, mama Marcinka SZAMPAŃSKIEGO SYLWESTRA Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 31.12.03, 09:41 Witajcie mamusie kwietniowych dzieciaczków. Moja Ola ma 3 zabki: wszystkie na dole - dwie jedynki i jedna dwójke z lewej strony. Jak na razie górnych nie widac. Jesli chodzi o spanie, to zasypia okolo 21.30 (po wieczornym jedzonku), chociaz wczoraj juz sie chyba przygotowywala do Sylwestra, bo jeszcze nie spala do godziny 22. Rano wstaje okolo 7-8, a pózniej w dzien jest róznie. Przecietnie spi okolo 2 - 2,5 godzin, w róznych odstepach czasowych. Pozdrawiam i Zycze Szampanskiej Zabawy Sylwestrowej Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 31.12.03, 16:35 No to chyba Julek został ostatnim bezzębnym kwietniakiem... A w kwestii spania - też sypia po pół godzinki 2-3 razy w ciągu dnia, a w nocy budzi się głownie po to by się poprzytulać i raz lub dwa na jedzenie. Teraz spanie jest inne bo jest na antybiotyku - dziś wziął ostatnią dawkę, kontrola w piątek. Życzymy szampańskiej zabawy! Odpowiedz Link Zgłoś
evaela Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 31.12.03, 23:19 Wszystkim Kwietniowym Dzieciaczkom i ich Rodzicom Zyczymy Szczesliwego Nowego 2004 Roku. Moja Misia nareszcie gada jak najeta a juz sie balam,ze cos jest z nia nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 02.01.04, 09:04 Witajcie mamusie, Z NOwym Rokiem chcialabym sie pochwalic kolejnym zabkiem u mojej córci. Teraz ma juz ich 4. Dwie jedynki na dole, jedna dwójka na dole, a w Sylwestra przebila sie dwójka na górze. Jak urosna te zabki bo bedzie komicznie wygladalo. Pozdrawiam Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 02.01.04, 14:06 Wszystkiego NAJ... w Nowym Roku - przede wszystkim, aby nasze pociechy rosły zdrowo i były radością naszego życia. Jaśkowi zęby idą teraz jak grzyby po deszczu. Ma ich 3 (dwie górne jedynki i dolna lewa jedynka), a 23 grudnia nie miał ani jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
allga Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 02.01.04, 19:49 Witajcie kwietniowe emamy! Wracam po długiej przerwie na ten wątek. DO GYOKURO! Moja Mania (10.04.03) też jeszcze nie ma ani jednego ząbka! Nasza pani doktor mówi, żeby się nie martwić, bo do skończenia roczku mamy jeszcze czas. Ale niestety w takim późnym ząbkowaniu najczęściej ruszają wszystkie naraz, więc i ból i marudzenie może byc większe. Ale cóż, przetrwamy! Za tydzień wjeżdżam z twarożkiem (podobno najlepiej serek typu Bieluch). Mamy juz na tapecie żółtko i rybę. Niestety złamałam sie i pożyczyłam kojec! Marianna bardzo dobrze go znosi a ja (jestem z nią 24 na dobę) mam chwilkę bezpieczną dla siebie. Nie miałam juz siły na tego ciekawskiego bąka! Jest taki siateczkowy, wielkości 2 łóżeczek z kółkami w rogach, żeby mogła się podciągać. Bardzo cieplutko pozdrawiam Was w Nowym Roku i życzę, aby Wasze dzidziusie rosły zdrowo i pogodnie! Acha! Polecam Wam książkę "Gry i zabawy z niemowlakami" Jackie Silberg, którą własnie pożyczyłam od koleżanki. Niestety wydana kilka lat temu i nie wiem, czy były wznowienia. Mozna w niej znaleźć naprawdę fajne pomysły! Dobrej zabawy w 2004r!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jasik2 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 02.01.04, 21:32 U nas w kwestii zębów na razie bez zmian - tylko dwie dolne jedynki. Ale muszę się Wam pochwalić, że Ala od 3 dni zasypia sama w swoim łóżeczku bez płaczu i protestów. To duzy sukces bo do tej pory to nieraz ciężko bywało...noszenie, bujanie, cycanie itd. Wprowadziłam jej mleko modyfikowane, żeby ja przyzwyczaic do smaku na "wrazie czego",a jutro startujemy z biszkoptami. Podałam jej też ostatnio troche zupki z marchewką i jak na razie (odpukać) nie widać alergii - mam nadzieje, że jej przeszła. Ruchliwa jest też bardzo - przewijam ja zazwyczaj w locie bo ona nigdy nie ma czasu. Na jedzenie zresztą też i jak tylko zaspokoi pierwszy głód to biegam za nią po domu z łyżeczką. Waży cos koło 10kg i nosi ubranka 80-86. Mam nadzieje, że w przyszłym tygodniu zamieszczę jej zdjęcia na forum. Pozdrawiam i życzę wszystkim w Nowym Roku niekończącej się radości, miłości i cierpliwości. Asia i Ala (09.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro DO ALLGI! 03.01.04, 18:35 Raźniej mi trochę, że jest ktoś jeszcze kto zębów nie posiada. Nie martwię się - córeczce naszych znajomych wyszły dopiero w dwunastym miesiącu. Ale Julek ma je w drodze. A jeśli chodi o jedzenie, to u nas niezwykle powoli się to posuwa, bo Julek jest alergikiem. Dopiero niedawno weszło mięsko, no i mieliśmy przerwę we wprowadzaniu nowości ze względu na anginę. Ponieważ był antybiotyk, nie wolno nam było wprowadzić nic nowego i Julek jadł dzień w dzień to samo. Póki co Julek za nic nie chce rzeczy posiekany, startych na tarce itp. - wszystko musi być papkowate, może to wina braku ząbków. Kiedy Mały dostaje coś drobno posiekane to po prostu staje mu to w gardle i ma odruch wymiotny. A jak z tym u Was? Z zasypianiem mamy ostatnio problem, bo Julek po prostu w ogóle nie chce usnąć. I nie pomaga lulanie, bujanie łóżeczkiem (na biegunach), noszenie na rękach, wożenie w wózku... Wczoraj padł tacie na rękach w pozycji siedzącej. Każde położenie go powoduje ryk wniebogłosy... Czy ktoś wie, o co tu chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
agaa.k Re: DO ALLGI! 03.01.04, 21:24 My też mamy problem ze spaniem, oj, a już bywało dobrze...Dzisiaj Amelka zasnęła przy cycu, odkładana obudziła się i przez godzinę płakała, teraz zasnęła-koszmar! Kiedy to minie naszym dzieciaczkom, chyba kiedyś z tego wyrosną? My wprowadziłyśmy już jogurt naturalny i zakupiłam kaszkę mleczno- ryżową z owocami, chcę zastąpić nią poranne karmienie i powolutku zacząć odstawianie. Odpowiedz Link Zgłoś
allga Re: DO ALLGI! 04.01.04, 11:20 Hej! Z tym zasypianiem to chyba jednak norma, skoro tyle dzidziusiów przezywa to samo w tym samym wieku! Moja Mania też odmawia współpracy przy próbach odkładania do spania. Ja to u nas kojarzę z lękami separacyjnymi, o których tyle piszą, również w "Dziecku". Maleństwo uświadamia sobie, że nie jest jednością z mamą i co chwila musi sprawdzać, czy ona jest blisko. Szczególnie nasila się to nocą. Poza tym nasze dzieciaczki rosną i swój rozum mają: lepiej z mamą (zapach, cyc i w ogóle) niż bez. Ja mam z tym kłopot głębszej natury: ja po prostu UWIELBIAM mieć ją blisko, tak fizycznie! A jednocześnie doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak ważne jest, aby dzidziuś nauczył się bezpiecznej odrębności. Mam znajomą, której dwulatka chodzi przypieta do jej spódnicy i ciągle "mama boje". A znajoma była od urodzenia smoczkiem dla córeczki, spały razem i w ogóle... Och, jak trudno znaleźć ten złoty środek! Mieć blisko dzidziusia i jednocześnie pozwolić mu się rozwijać pełną piersią, bez zbytniego uzależnienia od siebie. Jasne, że książki jedno a rzeczywistość drugie i nie chcę wbrew rozsądkowi na siłę odklejać Małej, ale warto chyba widzieć przyczyny pewnych spraw teraz a nie dziwić się później skąd, jak, dlaczego? Acha, opiszę Mańkę: waży około 7,7 kg (spoko, idzie swoim centylem od w. urodzeniowej 3,1 kg), ubranka na 74 cm. Zabiera się za stawanie, choć pupa łapie pion w pozycji wypiętej. No i narazie staje na paluszkach. A raczkuje jak strus pędziwiatr, najszybciej za nasza sunią. Mamy kłopot z plesniawkami i białym nalotem na języczku, jak równiez z zajadami. To wszystko od czasu samodzielnego poruszania się po mieszkaniu i... WSZYSTKO do buzi. Staram się myć często podlogę, ale... Za radą p. doktor: Aphtin i wodna gencjana na noc. Wyobraźcie sobie ten ciemnofioletowy ryjek! Trochę śmieszne, trochę straszne! Wybieramy się zaraz na spacer. Serdecznie pozdrawiamy rówiesnicze mamy i dzidziusie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: DO ALLGI! 05.01.04, 08:52 U Jaśka pleśniawki pojawiły się w momencie wprowadzania do diety nowych potraw. Też na noc smarowałam go wodną gencjaną i pamiętam jak wyglądał śmiesznie. A że brał wszystko do buzi, więc wszystko było fioletowe. Od tamtej pory odpukać nic nie ma. Wszystkie dzieci chcą bliskości. Jasiek jakoś potrafi zasnąć. No może niekoniecznie położony do łóżeczka. Kładziemy go u nas na łóżku, ja kładę się obok niego i on patrząc mi w oczy zasypia. Przenoszę go potem do łóżeczka i śpi robaczek słodko do ok. 2.30, po czym budzi się na herbatkę i śpi słodko dalej do czasu, aż go rano obudzę (odstawiamy go do dziadków - bo ja już od września pracuję). Może dlatego właśnie, że wróciłam do pracy starałam się troszkę odzwyczajać go od ciągłego leżenia przy cycu, bo mogłoby być nieciekawie, gdybym od razu z biegu zostawiała u dziadków - na pewno by płakał. Ale teraz za to chodzi za mną jak piesek (tzn. raczkuje) - ja do kuchni - on za mną, ja do łazienki - za chwilę Jasiek tam zagląda. Jest to trochę uciążliwe, ale za to bardzo słodkie. Szkoda, że tak nie może być przez całe życie.....Ha!Ha!Ha! Odpowiedz Link Zgłoś
allga Re: DO ALLGI! 05.01.04, 13:27 Hej Maugerka! U nas jest tak samo! My też zasypamy patrząc sobie w oczy! Mańka przy tym uwielbia łapać mnie za uszy!! Kładziemy się razem face to face, ona natychmiast łapie mnie za uszy i przyciąga "nos w nos". Strasznie to śmieszne i czasami, kiedy ona już mruczy sennie z zamkniętymi oczkami, ja duszę się ze śmiechu, bo przecież nie mogę się w tej sytuacji "wprost" roześmiać. Potem odnosimy śpiącą do łóżeczka. Ta metoda ma jednak u nas "krótkie nogi", bo często w nocy zastaję płaczące dziecko klęczące w łóżeczku przy szczebelkach! Cóż, wiekszość z nas lubi budzić się tam, gdzie zasnęła (nie mówiąc juz o towarzystwie, hihihi!). Pozdrawiam i biegnę dalej, bo słychać już protestsong z kojca! Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Re: DO ALLGI! 05.01.04, 15:09 Witajcie, Moja Ania (30.04.2003) również miała kłopty ze spaniem. Od około 2 tygodni jest już dużo lepiej. Kładziemy ją o 20.00 i do 24.00 budzi się kilka razy. Pózniej śpi właściwie nie budząc się do 6.30, jeżeli nie boli ją brzuszek, nie wychodzą ząbki. Generalnie mogę powiedziec, że jest dużo lepiej. Chyba dorosła do wieku, gdzie dzieci zaczynają przesypiać noce. W nocy już nie je ani nie pije (nie chce). Niestety nie mamy jeszcze ząbków, ale widać, że powoli się wybijają. Z nowym rokiem rozpoczęła mówienie mama w przedziwnych kofiguracjach. Jest bardzo żywa i czasami nie wiem skąd ma tyle energii. Śpimy dwa razy dziennie po 1,5 godziny na dworzu (na tarasie). Jak jest bardzo zimno, to niestety rezygnujemy ze spania na dworzu. Apecik też nam dopisuje. Ania waży 8750. Nie wiem ile ma wzrostu, ale nosi ubranka na 80. Jest kochanym dzieciaczkiem. Niestety jeszcze nie raczkuje i nie wiem, czy się tym martwić. Zaczyna chodzić do tyłu, obkręca się wokół własnej osi i uwielbia turlanie. Chyba muszę być bardziej cierpliwa w kwestii raczkowania. Jakoś się rozpisałam, ale o mojej Aniuli mogę pisac i pisać. Pozdrawiam noworocznie wszystkie mamy i dzieciaczki Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jasik2 Re: do pisanki3 05.01.04, 20:21 Hej! Wcale nie przejmuj się tym, że Twój maluch nie raczkuje, ponieważ raczkowanie nie jest niezbędnym etapem w rozwoju niemowlęcia. Część dzieci wcale nie raczkuje, a po prostu pewnego dnia wstaje i idzie hihihi - dopiero będziesz zdziwiona. Pozdrawiam serdecznie. Asia i Ala(09.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
ead kwietniwe dzieciaczki 11,04,03 05.01.04, 21:36 Czesc Dziewczyny Piotruś ur. sie 11,04. i rozwija sie chyba swietnie. od miesiaca biega po lózeczku - oczywiscie z podtrzymaniem za szczebelki, mamy juz 6 zabkow. 4 na gorze i 2 na dole.Bratowa okrteslila je jako "kasowniki"- bo tez tak wygladaja, hi hi hi. Raczkuje po calym mieszkanie a najlepsza zabawa to wstawanie przy wszytskim!usmiech ,ma od ucha do ucha. rzeczy jemy malo bo alergia... brrr no i ostatnio problem ze spaniem.....ale jak poczytalam Wasze posty to widze ze to normalne. zasypia podczas wieczornego karmnieni ok. 19 i spi laadnie do 23-24, a pozniej to juz nie wiem jak czesto 2, 3 ,4 razy w nocy musze wstawac i ukladac do snu, czasami potrzebny cycuń czasami raczki. cwiczy wstwanie i raczkowanie i automatycznie sie rozbudza. myslalam, ze to brzuszek po wprowadzeniu nowosci ale wychodzi na to ze nie. wazy ok.9200 (3670ur.)a dlugosc? cos ok.77cm(57cm ur.) pozdrawiamy Wszystkie Mamy i ich Iskierki, no i zyczymy spokojnych nocy... Edyta i Piotrus Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: Do ead (11.04.2003.) 06.01.04, 07:38 Cześć Edytko! Mój Marcinek urodził się również 11.04.2003!! Wiec nasze pociechy kochane są dokładnie z tego samego dnia. Brzdączek mój podobnie jak Twój wstaje przy wszystkim i przy każdej nadarzającej się okazji, przemierza dosłownie kilometry na kolankach i zaczyna wdrapywać się na schody(!) Ząbki jak na razie tylko dwa, ale od dłuższego czasu strasznie się męczy i najprawdopodobniej na dniach pojawi się coś nowego. Moje maleństwo jest już długo na mieszance i powoli zaczyna mu bardziej smakować nasze "dorosłe" jedzenie niż słoiczki Gerbera ) No i wiercipięta z niego niesamowity - najgorzej jest z ubieraniem. Najchętniej biegałby w samej pieluszcze tylko... (niech jak najszybciej będzie lato....). pozdrawiam gorąco WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: DO ALLGI! 07.01.04, 10:56 Odpowiadam dopiero dzisiaj. Jasiek budzi się w nocy tylko raz i to po to, aby się napić, bo nawet nie płacze i nie "klęczy" (jak to jet u Was), ale mruczy po swojemu i ja wtedy wiem, o co chodzi. Tylko rano jest pobudka: stoję w łóżeczku i wołam mamę - jak mama zniknie mi z oczu, to płaczę. Wczoraj zasnął już o 20.00 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
slonisia Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 05.01.04, 22:24 Hej! Długio się nie odzywałam, ale w okresie przedświątecznym dzieci były chore i nie miałam kiedy. Składam spóżnione życzenia noworoczne! Jestem mamą Gucia (ur. 8.04.03), no i jeszcz Tymka (12.08.01). Gutek rozwija sie świenie. W dzień śpi dobrze, ale noce są ciężkie. Przed północą częste pobudki, po północy średnio dwie. Jestem pewna, ze to przez ząbki. Gucio ma już pięć i wychodzi mu ostania górna jedynka. A do niedawna wyglądał prześmiesznie: miał 2 jedynki na dole i 2 dwójki u góry - mały wampirek ! Jestem juz nieżle zmęczona, bo Gucio od urodzenia nie przespał jeszcze nocy. Ale kocham brzdąca bardzo i ratuje nas czasem wspólne spanie (choć wolę spać we własnym łóżku, bo brzdąc chce być maksymalnie przytulony i budzę się rano nieco obolała od ciągłej pozyzji na boku). Z Guciem sypiam na materacu w jego pokoju, żeby nie spadł. Malec je z chęcią. Czekamy na 10 miesiąc (w końcu dostanie normalnego pszennego biszkopta-gluten), a z mlecznym jedzonkiem jeszcze długo poczekamy (do roku), bo ja jestem alergikiem i Gucio wykazywał nietolerancję na białko krowie. Na razie pierś. Pozdr. iwona, mama Gucia Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 05.01.04, 23:55 Ja najczęściej zabieram Julka do siebie nad ranem. Staram się odkładać go do łóżeczka, ale... I też jestem bez przerwy obolała i połamana, bo Juliusz zajmuje pół łóżka, tyle że te środkowe pół, pozostawiając dla mnie dwie ćwiartki po bokach Słuchajcie, ile czasu spędzacie na dworze przy takim mrozie? Dziś Julek po pół godzinie wył, bo bużka mu zmarzła. W środku był cieplutki. Wozicie malców na sankach czy w wózku? My mamy sanki i już dwa razy byliśmy, ale Julek szybko zasypia i wtedy mamy z nim troche problem. Nie wiem, czy jutro sanki czy wózek, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamagabci Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 06.01.04, 15:56 Hej Mam dwa pytania . Pierwsze juz padło wyzej ale jeszcze raz WYCHODZICIE Z MALUCHAMI NA SPACERY W TEN MRÓZ?Na jak długo? Następne jest do mam które juz karmią mieszanką ILE PIJE WASZE BOBO SOCZKOW , HERBATEK ITP PRZEZ CAŁY DZIEŃ? MOJA GABA PRAWIE W OGÓLE. CO CHWILE JEJ COS USIŁUJE DAC ale odmawia robiąc brrrrr.Boje sie ze to nie dobrze . Ja co chwile pije i pije a ona NIE. CZEKAM NA ODPOWIEDZI Z NIECIERPLIWOŚCIĄ. Pozdrawiam a gaba robi papa Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 06.01.04, 16:50 HejJa wychodze rzadko,dzis akurat bylam,ale bywa i tak,ze nie wychodze przez pare dni z rzadu.A co do picia to Koki tez je bebilon i pije malutko,ale skoro sie nie domaga,to chyba nie jest zlePozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
evaela Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 06.01.04, 23:00 Czesc! My tez wychodzimy(niestety) nie kazdego dnia(tzn na typowy spacer w wozku na powietrzu).Staram sie jednak codziennie wychodzic z Misia z domu.Jedziemy wtedy do moll'a na zakupy albo tylko spacerujemy .Mala polubila w koncu zakupy wiec troche szalejemy na posezonowych obnizkach. Co do soczkow to Misia pije ok.160 ml prawie kazdego dnia.Sok rozcienczam woda pol na pol. Pozdrowienia Eva i Michelle(13.04.2003) P.S>Dzisiaj jest u nas b.b.zimno.jesyt -15 st.C ale jest odczuwalne jako -25 st C.I tak jest przez caly dzien.Ciekawa jestem jak bedzie zimno w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa_i_zuza Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 07.01.04, 00:21 Witam po dlugiej przerwie. U nas tez na razie bez zębow i nawet nie ma nadziei. Malwina jest taka ruchliwa że nawet na chwilę nie mogę zostawić jej samej bo podchodzi do kwiatów książek choinki. A dzisiaj przeszla samą siebie zaatakowala kominek. Ciągle znajduje jakieś okruchy a wczoraj dobrala się do szopki, którą Zuzia zrobiła i odgryzła Józefowi rękę...Nie wiem co to będzie jak zacznie chodzić. Na razie to tyle idę już spać bo Zuzia rano do przedszkola. Postaram się częściej odzywać, ale czytam sumiennie. Pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 07.01.04, 13:39 Jaś co prawda nie pije mieszanki jako mleka, ale na bazie mieszanki robimy mu gęstą kaszkę, którą można jeść łyżeczką. Pije za to b.dużo. Potrafi dziennie wypić ok.150ml soku (pół na pół z wodą) a do tego ok.250ml herbatki. Zjada generalnie stałe pokarmy. Mleko pije dwa razy dziennie (jeszce cyca), ale robi to coraz krócej i już bez takiej przyjemności, jak kiedyś. Jak się chce przytulić to się po prostu przykleja do mnie, ale niekoniecznie przez cyca - ot tak po prostu. Ostatnio dorwał się do pierniczka w czekoladzie (nieopatrznie były w miejscu, do którego sobie dosięgnął) i cały upaciał się czekoladą - a jak mu to smakowało!!!!... Oczywiście nie mam zamiaru dawać mu słodyczy - po prostu tak jakoś wyszło... Odpowiedz Link Zgłoś
jasik2 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 07.01.04, 22:18 u nas wygląda to tak, że codziennie podaję Ali herbatkę Hippa lub soczek a ona codziennie jak dotąd odmawia wypicia Troche mnie to martwi, troche denerwuje ale cóż widocznie cycus jej wystarcza - szkoda tylko, że nadrabia te zaległości w piciu nocą. Na spacerki wychodzimy codziennie - u nas jak na razie nie jest tak zimno (mieszkamy w Gorzowie Wlkp.), żeby nie można było wyjść a Alicja bardzo lubi spać w wózku na powietrzu(zawsze równe 0,5godz.). Z tego powodu jak i dlatego, że śniegu było jak na lekarstwo sanek jeszcze nie zakupiliśmy. Pozdrawiamy gorąco. Asia i Ala Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 07.01.04, 23:04 Julke teraz wcale nie pije nic poza cycem. I też nie ssie go już tak chętnie jak kiedyś... Był czas jeszcze przed chorobą kiedy wypijał ok 150 ml soczku z marchwi lub marchwi i jabłek. Ale niezbyt chętnie. Ja staram się wychodzić na dwór, ale są dni kiedy nie idziemy. Dziś byliśmy około 50 minut. W sumie tyle, co Julek spał. Jak się budzi, to się wkurza, że nie może sie swobodnie ruszać w opatuleniu i koniec spaceru... Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 08.01.04, 13:18 Zapomniałam napisać o spacerkach. Teściowie (bo to u nich Jasiek przebywa do godz.15.30 - kiedy nie wrócę po niego z pracy) starają się wychodzić z nim codziennie na ok.0,5-1h, chyba, że jest plucha to nie. U nas (Toruń) jest dzisiaj np.-6stopni w dzień. Po spacerze całe pultachy ma czerwone, ale lubi te spacery, chociaż też tak jak Twój Gyokuro Julek po pewnym czasie się wkurza, że nie może sie swobodnie wyciągnąć. Co do sanek, to też ich jeszcze nie zakupiliśmy, ale zastanawiam się, czy Jasiek będzie chętnie i stabilnie na nich siedział, bo to jest straszny wiercipięta. Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 09.01.04, 20:54 hej, hej Dawno już nie pisałam, ale teraz się mobilizuję. Kubulkowi właśnie wyrzyna się 4 ząbek, nieomal bez przerwy miętoli teraz swojego palucha w buzi, grzebie po tych zębach, grzyzie sobie palucha. Co do jedzonka, hmmm, my mamy problem żeby mu nie dać za dużo, jest strasznym łakomczuchem, nie mam mowy żeby spokojnie przy nim coś zjeść. Jest strasznym sępem, a że jest alergikiem, niewiele mu mozemy zaoferować. Niestety budzi się w nocy, około 3 na karmienie, i chyba teraz pora zacząc go tego oduczać, zobaczymy jak nam pójdzie. Pije bebilon pepti, soczki tylko takie bez jabłka, herbatki, pije dużo - tak z 1 soczek i nawet do 500ml herbatek, zalezy od dnia. Na spacery wychodzi z babcią prawie codziennie, no chyba że pada, teraz przeszedł na 2 drzemki (i ma problemy z zasypianiem, moze te ząbki??)Ostatnio namiętnie stoi w łożeczku, ale na paluszkach, nie na całych stópkach (czy któraś mama ma ten sam problem???)/ Pozdrawiamy wszystkie mamy, no i rówieśników. Iwona i Kubulek Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Jak grzyby po deszczu 09.01.04, 08:27 Wczoraj Jaśkowi wykluł się 4. ząb. Jak nie miał, tak nie miał, a tu proszę: w ciągu tugodnia trzy, a tydzień później czwarty...Strasznie fajne są te maciupkie ząbki Pozdrawiamy serdecznie wszystkie kwietniaki i ich mamy Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 O piciu i wychodzeniu na dwór 09.01.04, 11:47 Witajcie mamusie, Dawno nie wchodzilam na forum, bo niestety urwanie w pracy. Chetnie podziele sie moimi doswiadczeniami w kwestii picia. Otoz moja Ania dostaje mleczko Bebiko Omneo 2. Pije je trzy razy dziennie po okolo 150 ml (raz mniej raz wiecej). Dodatkowo podaje jej koperek do picia (Plantex). Wypija od 200 do 300 ml dziennie. Wczesniej nie chciala wogole pic soczkow. Jak sie przyzwyczaila do soczkow - jablkowy, to najwiecej wypijala jeden soczek dziennie. Ponadto miałysmy problem z twardymi kupami. Po eliminowaniu kolejnych przyczyn, wyszlo mi, ze to soczki powoduja takie trudnosci z kupami. Odstawilam je calkowicie i Ania pije tylko koperek. Bardzo go lubi, nie ma tez zadnych skutkow ubocznych. Kupy sa bardzo ladne i nie ma trudnosci z wyproznianiem. Ale zanim doszlysmy do tych 300 ml dziennie, to uczylam ja, a raczej przyzwyczajalam do picia czegos innego niz mleko. Troche to trwalo. W kazdej wolnej chwili podawalm jej picie. Jezeli pociagnela tylko jednego lyka, to tez bylo dobrze. I tak po miesiacu doszlysmy do wypijania wiekszej ilosci plynow. Jezeli chodzi o wychodzenie na dwor, to ja wystawiam Anie jak spi w wozku na taras. Jezeli jest np. -8, ale swieci slonce to wystawiam ja na dwor spiącą w wozku, ale jezeli wieje zimny wiatr to przy tej temperaturze zostaje w domu. Zawsze pilnuje, zeby w chwili przebudzenia sie od razu wprowadzic wozek do domu (zeby nie nalykala sie zimnego powietrza). Dzisiaj jest -12 i bardzo zimny wiatr, wiec zostaje w domu. Pozdrawiam wszystkich serdecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: O piciu i wychodzeniu na dwór 10.01.04, 19:06 Hej,a ja jako ze moj Kokoch ma żołądeczek prawie jak dorosły już daję mu jogurcik,czasem trochę serka homo (nie mam wyboru,jak mu nie dam,to sam mi wyrwie z rąk) a dzis parę łyżeczek zwykłego mleka,które baaardzo mu zasmakowałoAha i banany uwielbia Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Zapytanie 12.01.04, 12:20 Drogie mamusie, Mam taki problem. Wczoraj dalam mojej Ani zupke rosół z ryzem. Kiedy otworzylam słoiczek okazalo sie, ze zupka nie jest zmiksowana. Odgrzalam ja jednak, zeby sprawdzic jak Ania poradzi sobie z tym jedzonkeim (nie ma jeszcze zabkow, a rosołek był od 7 miesiaca. Zgodnie z moimi przypuszczeniami jedna łyżeczkę jadla pół godziny, a raczej trzymała ja w buzi i przezuwała. Smiesznie to wyglądało. Dałam jej popic i jakoś połknęła. Ocvzywiście na obiad podgrzałam druga zupke juz zmiksowana. Mam takie pytanie - jak nauczyc ja jesc już nie zmiksowane potrawy, a może to jeszcze za wcześnie. Chyba powinnam zaczekac na zabki? Jak to u was było? I jeszcze jedno pytanie w kwestii kubka-niekapka? Jeszcze jej nie daje pić z takiego kubka, bo boje się, ze porani sobie dziąsełka. A moze nie potrzebnie się martwię. Prosze o poradę. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Zapytanie 12.01.04, 13:01 Cześć! Jasiek jakoś bez problemów zaczął jeść nie zmiksowane potrawy. Po trochu wprowadzałam mu jakieś nowinki w coraz większych kawałkach (oczywiście mowa o okresie, kiedy jeszcze nie miał ząbków - bo przypominam, że ma je dopiero od Wigilii). Trochę się krztusił, to mu odstawiałam, ale po jakimś czasie sam sobie z tym poradził. Teraz potrafi sam trzymając w rączce schrupać chrupki kukurydziane i biszkopty. Co do kubka, to ja też jeszcze nie używam. Próbowałam, ale na początku bał się tego kubka, a potem nie wiedział po co to. Pije z butelki i czasem chce wsadzić dzioba do tego, co ja piję, alo mój mąż i jakoś mu wychodzi takie picie. Tak, że może nie będziemy w ogóle takiego kubka używać. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: Zapytanie 12.01.04, 19:56 Hej! Julek początkowo krztusił się jedzonkiem niezmiksowanym, ale od tygodnia je bez problemu. Nie ma ani jednego zęba. Trochę żuje, ale połyka bez problemu. Od kilku dni wróciłam do pojenia. Julek wypija soczek jabłkowy 170 ml dziennie z kubka niekapka Aventu. Nie ma obawy o poranienie dziąsełek, bo dzióbek jest gumowy. Julek przeżuwa go czasem jak nie ma już ochoty pić. Słuchajcie, daję mu ten soczek, bo ostatnio ma problemy z kupką. Robi codziennie, ale malutkie "porcje", twarde, choć nie strasznie. Ale męczy się, stęka. Co jeszcze oprócz soczku mogę zrobić, by mu pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
malwa_i_zuza Re: Zapytanie 12.01.04, 22:00 Spróbuj jabłka z suszonymi śliwkami gerbera na Malwine one działaja od razu. Malwinka też pije z kubka aventu - rano tak 120 do 170 soczku a potem herbatki hippa malinową albo jabłkową. Choć był czas że nic nie tknęła.Zębów nadal nie ma, a jutro stuknie jej 9 m-cy. Ale z "gryzieniem" radzi sobie dobrze. A tak w ogóle to chyba kupię jej kask kaskader mały...Po calym dniu z moimi dziewczynami po prostu padam a tu jeszcze muszę ogarnąć trochę chałupę. Byle do wiosny. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Re: Odpowiedz na twarde kupy 13.01.04, 10:02 Witajcie mamusie, Bardzo dziękuje za odpowiedzi. Kupię kubeczek niekapek Aventu i zobaczymy jak będzie pila. Chrupki podaje juz Ani od dawna i bardzo ladnie je je. Myslalm raczej o takim jedzeniu niezmiksowanym ze sloiczka. Po troszku bede dawac i zobaczymy. Jeżeli chodzi o twarde kupki (tez maialam z tym problemy), to po wielu probach wykrylam winowajace. Otoz odstawilam wszystkie soki i problem zniknal (pila soczki gerbera - jablkowy tez). Po prostu zawieraja one cukier, choc na etykiecie jest napisane, ze sa naturalnie slodzone. Zamiasta sokow i herbatek Hiip (tez zawieraja cukier) podaje herbatke plantex (koperek wloski). Od tej chwili kupy sa piekne, a Ania nie ma problemu z ich robieniem. Moge jeszcze dodac, ze u nas sliwki suszone i jogurt nie dzialaly. Prawdopodobnie jej zoladek nie jest jeszcze przystosowany do trawienia cukru. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamagabci Twarde kupy 13.01.04, 12:34 Hej również polecam suszone śliwki Gerbera Ten hit działa na małą , a czasem tez na mame(hihi) No pyszne ,wiec podjadam. Ja miałam ostatnio problem w drugą stronę - kupa , woda , mega . Na szczęście tylko jedna Po niej nastepnego dnia nie zrobiła wcale a wczoraj juz 2 ładniutkie. Nie wiem co to było , ale może posiliła sie czymś z dywanu! Sprzątam oczywiście. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Twarde kupy 13.01.04, 14:01 Jasiek na szczęście ma najnormalniejsze kupy na świecie, chociaż bywało, że się czasami wysilał i robił tzw. "bobka". Zaobserwowałam jednak, że dzieje się tak tylko wtedy, gdy mało pije. Teraz pije za dwóch, więc problemów generalnie nie mam żadnych w tej materii. Nawet nie sądziłam, że w sokach Gerbera jest cukier. Co prawda dziwiło mnie, że takie słodkie i dlatego je rozrzedzałam wodą, ale cukier? W każdym bądź razie Jaśkowi chyba cukier nie szkodzi. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: Twarde kupy 14.01.04, 19:53 No właśnie ja dlatego dałam ten soczek, bo kupki są twarde. Ale Julek pije tylko jeden na cały dzień po troszku. Spróbuję tych jabłek ze śliwkami. Szczerze mówiąc nie używaliśmy Gerbera. Mały je BoboVitę i Hippa. A w śliwkach Bobovity jest skrobia pszenna, a on jest na pszenicę uczulony... Ale dzięki za rady. A zębów wciąż brak, choć jutro wieczorkiem stuknie 9 m-cy... Odpowiedz Link Zgłoś
martab30 Robimy na nocnik 15.01.04, 09:49 Witajcie mamy kwietniowe sto lat sie nie odzywałam bo przenosilismy sie do warszawy ale przeczytałam wszystkie posty i znow jestem na biezaco. Chcialam sie Was zapytac czy sadzacie swoje malenstwa na nocnik. Moj Mikolaj odkad zaczał stabilnie siedziec tzn od 7 miesiaca robi kupe do "garnka", do tej pory tylko 3 razy sie zdarzyło ze nie wyłapałam jak mały ciśnie i zrobił w pieluche. A najlepsze w tym wszystkim jest to ze teraz robi codziennie rano bo tak zaczelismy sie wysadzac na nocnik, a myslalam ze rytualy dotycza tylko spania. To niesamowite ale Mikołaj wytresował swoją kupkę, pózniej tez sie zdarza ze sie załatwia ale od miesiaca poranki zawsze wita na nocniku. Podobno teraz to najlepsza pora zeby dzieci przyzwyczaic bo potem zaczynaja sie leki przed nocnikiem. mama św.Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: Robimy na nocnik 15.01.04, 13:45 Ja nawet nie pomyslalam,zeby malego juz uczyc siadac na nocniczku,teraz się zastanowie))Ale podejrzewam,ze przy jego ruchliwości nic z tego nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Robimy na nocnik 15.01.04, 15:01 Ja trochę myślałam o wysadzaniu na nocnik, ale postanowień w życie jeszcze nie wcieliłam. Tak w ogóle, to muszę najpierw kupić nocnik. Ale myślę, że mój szkrab tak jak Twój Anjaaa nie wysiedzi na nim za długo. Chociaż z drugiej strony, to gdy robi kupkę to się uspokaja, siada w jakimś kąciku i w spokoju robi co jego. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA JULKA (GYOKURO) Z OKAZJI SKOŃCZENIA 9 M-CY ŻYCZY RÓWIEŚNIK jAŚ Z MAMĄ Odpowiedz Link Zgłoś
malwa_i_zuza Re: Robimy na nocnik 15.01.04, 21:53 Ale mnie zaskoczylyscie z tym wysadzaniem na nocnik, bo ja to nawet nie pomyslalabym o tym. Zuzka miala 2 lata i dzien jak zaczela wolac na nocnik, chociaz nauke rozpoczelysmy duzo wczesniej...az tu po prostu tak z dnia na dzien jakas przemiana w niej nastapila i zaczela kontrolowac. U nas na topie teraz chodzenie - kregoslup wysiada a mlodziez spaceruje i ni jak nie da sie posadzic. Dobrze, ze chociaz spi 2 razy dziennie po 1-2 godz. to moge ossapnac.No i pogoda lepsza i jak sie wywietrzy to od razu przyjemniejsza. Czekamy na wiosne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martab30 Re: Robimy na nocnik 16.01.04, 10:50 Kuknijcie na edziecko na post "od kiedy nocnik HELP". Nawet nie przypuszczałam ze ten temat wzbudza takie kontrowersje. Ostra dyskusja. No i gdzie tkwi rozwiazanie mysle ze jak zwykle gdzies pomiedzy. A chciałam zapytac dajecie juz swoim pociecha "Morlinki"- o prówy mi chodzi? mama św Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Robimy na nocnik 16.01.04, 13:15 Tak szczerze, to nie myślałm jeszcze o "morlinkach" i w ogóle o żadnych wędlinach. Chyba jeszcze trochę jest na to czasu. Z mięsnych rzezcy daję mu tylko kurczaka i indyka. Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: Robimy na nocnik 16.01.04, 20:02 Ojej, a nas tu wczoraj nie było, a tu takie życzenia! Oczywiście dziękujemy! I również życzymy wszystkiego, wszystkiego, choć już dzień później, to równie gorąco! A o nocniku nie myślałam, ale wczoraj właśnie rozmawiałam z koleżanką mamą 10,5 miesięcznego Michała, i ona sadza go na nocniku i łapie kupki. Ale mnie jakoś to nie przyszło do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
martab30 Fluor 16.01.04, 21:00 Co za dzień Bylismy dzisiaj u lekarza na przegladzie technicznym i od progu nam sie dostało ze nie podajemy Mikołajowi fluoru a przeciez powinnismy powyzej 6 miesiaca. Ciekawe bo moj poprzedni pediatra mi o tej koniecznisci nie wspominal. A ja tez nie wiem na podstawie jakich badań stwierdza sie ze jest go brak. Od tego konowała nic sie nie dowiedziałam, specjalista, profesor cholerny, traktował nas jakbysmy .... a zreszta szkoda gadac bo nie to mi lezy na sercu. Mamy kochane co z tym Fluorem bo mnie to on sie tylko z zebami kojarzy. Zaraz poszukam jakichs info ale jak zwykle najpierw do mojej skarbnicy wiedzy czyli do WAS mama św Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
malwa_i_zuza Re: Fluor 16.01.04, 21:23 My nic nie wiemy i też jesteśmy ciekawe jak ma być. A poza tym dziś M była bardzo cicho, a ja zaniepokojona patrzę co me dziecię robi. A no nic - kończy paczkę herbatników, których Z nie dojadła. Mam tylko nadzieję że nie zaszkodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: Fluor 17.01.04, 11:07 My o fluorze tez nic nie wiemy,a co do herbatnikow to sie nie martw,moj wcoraj pożarł ze 4 ciastka w czekoladzie Odpowiedz Link Zgłoś
jasik2 Re: Fluor 16.01.04, 23:06 Hej! Z tym fluorem to bym uważała. Podobno łatwo przedawkować a konsekwencje mogą być poważne. Zresztą poczytaj na forum, ten temat był kilka razy poruszany. Ja zrezygnowałam z podawania fluoru małej. A my właśnie przeżyłyśmy tzw. trzydniówkę - oj ciężko było! I to o dziwo nie podczas gorączki ale juz po niej jak Alę wysypało - dwa dni i dwie noce (prawie)ciągłego płaczu i zupełny brak apetytu. Ale już dzisiaj lepiej, nawet Ala dobierała sie do mojej kanapki. Jadłam chleb z serkiem twarogowym i zastanawiałm się czy mogę jej dać? (Trochę zjadła) A Wy dajecie już pieczywo swoim maleństwom? No i co do tego pieczywa? Pozdrawiamy. Asia i Ala (09.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: Fluor 17.01.04, 11:08 Ja nie daję tylko mam wyrywane z rękiParę razy dostal,ale samego chelbka i oczywiscie malutko Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Chlebek 19.01.04, 09:22 Ja daję małemu chlebek - czasem z masełkiem. Lubi bardzo. I ma przy tym wielką frajdę, że może zjeść coś takiego jak mama czy tata. Zjada z wielką dumą na twarzy. A wczoraj dałam mu kawałeczek paróweczki (Morliny robią takie dla dzieci, które mają niby atest IMiDz). Smakowało! Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: Robimy na nocnik 17.01.04, 11:05 Moj jeszcze prówy nie osmakowałMieska tylko tyle ile jest w jarzynkach i zupkach Odpowiedz Link Zgłoś
jasik2 Jemy bananki! 17.01.04, 20:57 Hej! Ala spróbowała dzisiaj po raz pierwszy banana. Tak jej smakował, że nie chciała odejść i powtarzała w kółko "mnam, mnam". Tak się cieszę, że wrócił jej apetyt, ale raczej nie potroi swojej wagi urodzeniowej do roczku bo brakuje jej jeszcze 1,5 kg. A jak to jest u Waszych dzieciaczków? Pozdrawiamy Asia i Ala (09.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
malwa_i_zuza Re: Jemy bananki! 18.01.04, 00:02 A Malwina nie lubi bananów i żadnych innych surowych owoców - tylko słoiczkowe dobrze, że coraz większy wybór jest.I raczej też nie potroi wagi urodzeniowej 3300/53 - teraz waży ok 8200 i dzisiaj mierzyłam ją na stojąco przy Zuzi miarce 70 cm. Zuzka na rok miała 8950/71 i dopiero jak miała 3/4 latka zaczęła szybko rosnąć i dzisiaj jest jedną z wyższych w zerówce. To wszystko zresztą zależy od genów, mój mąż przy wzroscie 180 waży tylko 63, a je za trzech. Malwinka tez dużo je i czasem to trzeba się przed nią chować z jedzeniem, bo jest awantura. Chleb też już je , albo z masłem, serkiem, albo sam. Uwielbia biszkopty, ale jej ograniczam, bo w składzie strasznie dużo chemii. A kaszki tylko hippa i bobowity kukurydzianą chociaż teraz spróbujemy pszennej, ale obawiam się, że znowu pies będzie zadowolony.... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: Jemy bananki! 18.01.04, 11:05 My banany jemy juz od ok.1,5 msc a waga ok 13 czyli ponad 3 razy urodzeniowa))) Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Jemy bananki! 19.01.04, 09:30 Bananki wcinamy, a co do potrojenia wagi urodzeniowej, cóż.... Ważył 3400, a 9.12.03 (teraz idzemy dopiero na początku lutego na kontrolę wagi) ważył 9800. Więc chyba problemów z tym nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Re: Jemy bananki! 19.01.04, 09:34 ja Oli podaję bananki juz jakieś 2 miesiące i bardzo jej smakują. Podaję jej z tartym jabuszkiem. Bardzo się nimi zajada. A wczoraj zauważyłam że wyszedł jej piąty ząbek - górna dwójka. I znosi to bardzo dzielnie. Nie sadzałam ją jeszcze na nocniczek. Wczoraj wyczytałam natomiast w "Rodzicach", że najlepszy moment nauki dziecka do robienia na nocniczku to okres pomiędzy 18 a 24 miesiącem życia. Nie wiem, na ile jest w tym prawdy, ale będę chciała zacząć troszeczkę wcześniej. Zobaczymy jak pójdzie. A chlebek już też próbowała: suchy lub z masełkiem, bardzo lubi. Jak widzi, że ja jem śniadanie, to od razu podjeżdża w chodziku i muszę jej podawać. Pozdrawiam Patrycja, mama Oli (25.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: Jemy bananki! 19.01.04, 10:46 Mojemu Kokosankowi wyrasta ząbek nr 3!Gorna jedyneczka.a poza tym wczoraj zaczlal w koncu cos mamrotac.A mianowicie "ba ma ,maba,bababababa,mamama, ma be"Jupi! Odpowiedz Link Zgłoś
kindziolo O WSZYSTKIM :-) 19.01.04, 20:09 Witajcie e-mamuśki Dawno nie zaglądałam na forum, ale wszystko już nadrobiłam i czas żebym opowiedziała trochę o moim brzdącu: Może zacznę od wyglądu. Patryk ma 79cm (54 gdy się urodził) i waży 8750g (2980g ur.). Ma piękne błękitne oczy za tatą... co tu dużo gadać w ogóle jest jak tata. Możemy pochwalić się sześcioma ząbkami – dwie jedynki i dwie dwójki na górze oraz dwie jedynki na dole. Chyba szykują się dolne dwójki bo dziąsełka ma bardzo białe. Będąc przy zębach chciałabym poruszyć temat FLUORu. Osobiście nie podaję, bo czytałam, że łatwo można przedawkować, a konsekwencją tego może być nawet silna osteoporoza. W kroplach dostaje tylko Cebionmulti – 5 kropelek i Vigantol – 1-2 keople. Muszę się Wam pochwalić że od dłuższego czasu pięknie mówi „MAMA”. Słowo to ma dwa znaczenia (tak mi się przynajmniej wydaje). Gdy idzie w moim kierunku to mówi głośno i wyraźnie „maaaa maaa” , a gdy jest głody to powtarza „mmamaaamaamaaa” J poza tym „baaabaaa”, „bamba” , „mambaaaa” i inne tego typu. Przed świętami coś mu chyba odbiło bo chodzić i gadał non stop „dziadzia” i „dada”, czasami nawet „papa”. Niestety mój mąż jest bardzo niepocieszony, bo Patryk za cholerkę nie chce powiedzieć „TATA” L Moje dziecko nie raczkuje, jakoś chyba mu to nie odpowiada. Za to biega (dosłownie) po całym mieszkaniu w chodziku. Wszędzie zagląda, otwiera wszystkie szuflady i szafki. Ostatnio pękły drzwiczki od szafki z butami hihihih taki z niego zbój. Teraz może coś o spaniu. Z miesiąc temu były okropne problemy, z zasypianiem i w ogóle ze spaniem. Gdy spał w łóżeczku budził się nagle z niesamowitym krzykiem. Jadł ok. 3:00. Ja byłam zmęczona i niewyspana. Kupiłam nawet książkę pt. „Każde dziecko może nauczyć się spać” i zaczęłam stosować metody, które były tam opisane – bez rezultatu. Aż w końcu postanowiłam, że będziemy spać we trójkę. Od tego czasu skończyły się krzyki. Patryk śpi całą noc. Nie budzi się nawet na jedzenie... No to teraz jadłospis J Mój brzdąc je prawie wszystko także nie będę opisywać szczegółów bo byłoby za dużo. Może tylko powiem co jadł dziś. Rano buteleczka mleka Bebiko 2 (170ml). O 10:00 „śniadanko” pół kawałka chlebka z masełkiem i dżemem truskawkowym, do tego butelka (150ml) „Puchatka” (dla niewtajemniczonych napój kakaowy). Na obiad – ok. 15:00 – zjadł talerz (deserowy) zieniaczków z pokrojonym mięsem z piersi kurczaka i sosem pomidorowym. 18:30 – miseczka płatków Nestle Corn Flakes, a około godziny 23:00 wypije butlę (300ml) budyniu waniliowego gotowanego na zwykłym mleku (2%). Pomiędzy posiłkami podjada sobie biszkopty, chrupki i herbatniki maślane Leibniz, popijając Kubusiem (różne smaki). Do tego wszystkiego dodam może tylko, że w soboty jada jajecznicę z całego jaka, a w tygodniu jogurty Campina-Frutis. Bardzo lubi kaszki z sosem truskawakowym lub czekoladowym „Smakija” (tez Campiny). Jeśli chodzi o owoce to wszystkie słoiczkowe BoboVity i Gerbera. Aha i jeszcze zupy. Przestałam kupować zupki w słoiczkach bo Patryk przestał je lubić. Je więc te, które gotuję dla całej rodziny. Uwielbia pomidorową, ogórkową i oczywiście rosół z kluskami i marchewką. To może tyle. A teraz upodobania mojego syna. Na pierwszym miejscu jest telewizja i kanały muzyczne. Może podam Wam „Gorącą piątkę” hihih. Ciekawa jestem , czy któreś z Waszych maluchów tez lubi. Zupełnie poza listą jest DIDO – Patryk ogląda wszystkiej jej piosenki. Jak leci np. „White flag” to Paciol biegnie przed telewizor, uśmiecha się i za chwile odwraca jakby się wstydził J 1. NO DAUBT – IT’S MY LIFE 2. SARAH CONNOR - MUSIC IS THE KEY 3. ATOMIC KITTEN - IF TO COME TO ME 4. BRITNEY SPEARS FEAT. MADONNA – ME AGAINST THE MUSIC 5. OUTKAST - HEY YA! Oprócz tych jest jeszcze wiele innych, które ogląda. A ile jest przy tym śmiechu, bo czasami wykomfortuje się w chodziku i ogląda albo śmiesznie podskakuje ,albo tupie sobie nóżką. Poza oglądaniem tv lubi zabawy takie jak „ Gonię Cię.... Uciekaj!” hihi „ a kuku” itp. Jest oczywiście jeszcze jedna bezkonkurencyjna zabawa. Gdy ktoś zapomni zamknąć drzwi od ubikacji, Patryk szybko potrafi to wykorzystać... Otwiera sobie drzwi, włazi do środka i bawi się klapą od sedesu, podnosząc ją do góry o puszczając z hukiem... No cóż pewnie powiecie że to niehigieniczne, ale jak próbuje się go wyciągnąć z wc to jest wielki krzyk. Musi się znudzić dopiero sam wychodzi. Co jeszcze... niespecjalnie bawi się swoimi zabawkami, bardziej rajcują co przedmioty pochodzenia „niedziecięcego” – łyżki, pokrywki, budy, nici, podkładki do piwa... etc. Jeśli zdarzy się, że bawić się mu swoimi zabawkami to bardzo lubi wywracać swoją wywrotkę i wysypywać wszystkie zabawki, potem odwraca ją do góry nogami i bawi się kółkami (prawdziwy chłopak). Jest jeszcze sprawa spacerów. Od kilku dni nie wychodzimy, ponieważ Patek ma katar. Tak więc kropelki do nosa i maść majerankowa, a świat ogląda zza szyby. Ufff, ale sobie popisałam hihihi Pozdrawiamy wszystkie dzieciaczki i ich mamy Kinga i Patryk (ur. 30.04.2003) P.S. Mam domowy sposób na pleśniawki, bardzo skuteczny. Mianowicie, maluch siusia na pieluchę tetrową i takim świeżym moczem pędzluje się jamę ustną. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa_i_zuza KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 19.01.04, 22:48 Dzisiaj po raz pierwszy położyłam Malwinę do łóżeczka i na razie spokój. Po prostu boję się że im póżniej tym będzie gorzej ją przyzwyczaić, a i mi marzy się porządnie wyspać. Zobaczymy . Następny krok to przeprowadzka do swojego pokoju ale pewnie nie prędko. Z nowości jeszcze mandarynki - pierwszy owoc na surowo, który zaakceptowała i muszę chować bo kilo byłoby za mało. Jutro muszę zrobić strój ptaszka dla Zuzi na przedstawienie w przedszkolu , a już myślałam, że po kwiatku nic gorszego mnie nie spotka, chociaż choinka też była wyzwaniem.... Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kindziolo Re: O WSZYSTKIM - jeszcze fotka mojego Robaczka 20.01.04, 10:07 Dodałam zdjęcia do działu Zobaczcie! ===>>> Kwietniowe dzieciaczki - 2003r. a tu link, żeby było szybciej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8685864&a=10261581 Odpowiedz Link Zgłoś
agaa.k Re: O WSZYSTKIM :-) 23.01.04, 15:29 Witam serdecznie, po przeczytaniu postu kindziolo, powiem szczerze-jestem w szoku! Nigdy nie słyszałam, żeby dziecko 9 m. miało taki bogaty jadłospis. Super, że może jeść to wszystko i nic mu nie jest. Moja Amelka jest alergikiem i zajada tylko pierś, od niedawna bebilon pepti, owoce i obiadki ze słoiczków, może wiecie co jeszcze mogłaby wcinać, bez ryzyka uczulenia? Pozatym jutro kupujemy kojec, zobaczymy, czy zaakceptuje, a wy drogie mamy już może używacie? Pozdraiwam Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 20.01.04, 09:24 Witajcie. A ja się muszę pochwalić kolejnym ząbkiem mojej Oli. Wczoraj zauwazyłam, że wyszła jej górna jedynka. Ma więc juz sześć ząbków, które teraz wychodzą jak grzyby po deszczu. Cieszę się, że mała to dobrze znosi, czasem troszeczkę pomarudzi, ale ogólnie jest w porządku. Nie podajemy fluoru, gdyż lekarz powiedział, że nie ma takiej konieczności. Pozdrawiam Patrycja, mama Oli (25.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Fluor raz jeszcze 20.01.04, 12:54 A co do fluoru, to ja się od Was dowiedziałam, że trzeba (bądź nie) podawać. Nasz lekarz nie wspominał nic o żadnych specyfikach oprócz wit.D3. Ale idziemy za 3tygodnie do kontroli to wypytam się o wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 20.01.04, 12:57 Witajcie, a ja mam taki problem. Od kilku dni moja corcia odmawia jedzenia mleka. Troche pociagnie (40 ml) i koniec. Nikt jej nie zmusi do zjedzenia wiekszej ilosci. Dodam, ze nic nie zmienialam. Podaje jej Bebiko Omneo 2 i kaszke kukurydziana. Czy wasze dzieciaczki tez przechodzily taki okres? Moze to wina zabkow, ale one juz wychodza i wyjsc nie moga? Pozdrawiam Kasia, mama Ani (30.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kindziolo Do Pisanki3 20.01.04, 20:42 Hej tak się składa, że nasze dzieci są z tego samego dnia Ja od paru dni mam szopki wieczorem. Mój brzdąc je zawsze 250-300ml budyniu waniliowego (śnietankowego). Jak wspomniałam od kilku dni a właściwie wieczorów jest ten sam scenariusz, Patryk wcina 50ml zaczyna się wiercić aż wkońcu płacze i odpycha butelkę od buzi. Po jakichś 20 minutach podaję mu znów (nie podgrzewam) taki letni budyń. Pije pod warunkiem, że leci jeden z utworów "Gorącej piątki" (patrz post O WSZYSTKIM). I tak zjada resztę. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale mam nadzieję, że mu przejdzie. Hmmmm a może "ten" okres trafił właśnie teraz tylko na naszą dwójkę? Pozdrawiam Kinga i Patryk (ur.30.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Do Pisanki3 21.01.04, 08:16 Jasiek też miał taki okres. Zjadał trochę, po czym tzreba było się pokręcić, pomarudzić, a po jakimś czasie kasza była zjedzona. Teraz wcina pięknie. Ale zauważyłam, że jak jest zbyt śpiący, to jedzenie też wychodzi mu nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Re: Dziekuje za odpowiedzi 21.01.04, 09:39 Drogie mamusie, dziekuje ze odpisalyscie. Wczoraj wieczorem jakos udalo mi sie wcisnac jej cala butle 170 ml. Dzisiaj rano zjadla 100 ml, wiec moze to byl kilkudniowy bunt. Zobaczymy jak bedzie dzisiaj. Pozdrawiam serdecznie Kasia i Ania (30.04.2003) P.S. W najnowszym numerze dziecka jest troche o fluorze. Nam pani doktor nie kazala jeszcze podawac fluoru. Caly czas czekamy na zabki. Podaje jej dodatkowo witaminke c dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: Dziekuje za odpowiedzi 24.01.04, 23:57 Do połoweczki trzeciego ząbka doszedł nam jeszcze kawałeczek czwartego Odpowiedz Link Zgłoś
edyciorka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 25.01.04, 22:02 Cześć. Mam pytanie. Czy są jeszcze jakieś dzieciaczki, które same jescze nie podnoszą się do siedzenia z pozycji leżącej? Mój Kamilek biega jak szalony w chodziku, Podnosi się do siedzenia bez problemu ale trzymany za rączki. Nie wiem czy mam się martwić tym? Edyta i Kamilek Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Do Edyciorka 26.01.04, 08:50 Mojej Oli też się jeszcze nie udało samej usiąść. Za rączki podnoszona chętnie siada, a nawet sama wstaje, jak podam jej moje ręce. Sama próbuje usiąść, ale jej się jeszcze nie udało. W chodziku też śmiga po całym mieszkaniu. Myślę, że każde dziecko w odpowiednim czasie opanuje taką sztukę. Pozdrawiam Patrycja, mama Oli (25.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Re: Do Edyciorka 26.01.04, 11:44 Moja Ania rowniez samodzielnie jeszcze nie siada z pozycji lezacej. Jeżeli leży w wózku, to chwyta się brzegów wózka i podciąga do pozycji pionowej. Te same akrobacje wykonuje w swojej wanience. Raczkuje tylko do tyłu. Powoli przymierza się jednak do raczkowania przodem. Bardzo smiesznie wygladają jej wygibasy na dywanie. Aż trudno uwierzyc jakie smieszne pozycje potrafi wykonywać male dziecko. Pozdrawiam Kasia, mama Ani (30.04.2003) PS Zabkow tez brak Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Do Edyciorka 26.01.04, 14:46 Jasiek tak zupełnie sam jak dorosły to też nie wstaje. Ale udaje mu się co nieco. Podpiera się na jednym łokciu i resztę ciałka podnosi. Ale to naprawdę zależy od dziecka i nie ma się czym martwić. Próbuje już sam chodzić. Przy meblach wychodzi mu to nieźle, ale gdy oparcie się skończy, to próbuje łapać się powietrza. Komicznie to wygląda, ale pierwsze próby już są. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Re: Do Edyciorka 27.01.04, 17:20 Moj stosuję tę samą metodę co Bobas Maugerki.Chyba nie ma się co dziwić ze takie maluchy same nie siadają z pozycji leżącej,przecież miesnie ich brzuszków ukryte sa za tymi "bębnami" i za bardzo nie są jeszcze rozwinięte PS.Czy wszystkie macie chodziki?Ja od paru lekarzy słyszałam ze chodzik opóźnia rozwój mięśni(wiadomo,nie w sposób znaczny ale zawsze..) i nie miałam zamiaru kupowac,rezultat-Kokoch juz sam stawia parę kroczków a przy meblach łazi od 8msc zycia(zaczal niedlugo po tym jak skonczyl 7). Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Zdrada!;)) 27.01.04, 17:22 Moj kokosanek od rana do wieczora łazi po mieszkaniu wykrzykując tata,dada,tate itp a z mamą dał sobie spokój po 1 dniu zaledwie,nieładnie Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Re: Zdrada!;)) 28.01.04, 10:08 widzę, że nie tylko ja jestem "porzuconą mamuśką". Moja Ola też cały czas na wszystko woła tata. Ale ma to i dobre strony. Na pytanie, np. kto zrobił bałagan w kuchni, słyszę jej odpowiedź: tata. Pozdrawiam Patrycja, mama Oli (25.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Zdrada!;)) 28.01.04, 12:51 Jaś wymawia różne słowa w sobie tylko znanym języku, ale gdy ma "depresję", albo jest mu źle, to pięknie mówi mama!mama!mama! Ja jestem przeciwna chodzikom, a Jaś też robi pierwsze próby samodzielnego chodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka MÓWIENIE 29.01.04, 10:06 Jasiek coraz chętniej gada w swoim języku. Mama wychodzi mu najlepiej (z czego nie ukrywam cieszę się niezmiernie). Wczoraj dał taki popis gadulstwa, że myślałam, że popłaczę się ze śmiechu. Poza tym zaczął chętniej przeglądać różne książeczki. Z tak wielkim zaciekawieniem je ogląda, że pomyślałby kto, że czyta naprawdę. On jest coraz fajniejszy. Próby samodzielnego chodzenia nadal są, ale przeważnie kończą się kontrolowanym upadkiem na pupcię. No i oczywiście ciekawość mojego dziecka nie zna granic. Przyciął sobie nawet paluszek (nie za mocno) drzwiczkami od komody, bo musiał przecież "poukładać" soją garderobę. Upaciał się cały pastą-kremem do butów (czarna), która tak zupełnie niechcący się otworzyła. Otwiera wszelkie toby i torebki, reklamówki z zakupami musi przejrzeć najpierw on i w ogóle przykłady można mnożyć. Odkrył też, że subwoofer (dla niewtajemniczonych - głośnik od kina domowego) ma dziurkę, w którą można włożyć rączkę. Czekamy tylko, kiedy coś w nim w środku wyląduje. Naprawdę - niezły mamy ubaw z naszego słoneczka. Pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: MÓWIENIE 31.01.04, 00:05 Julek też ogląda książeczki i nawet czytuje je sobie na głos. Robi to w dziwaczny przepięknym języku. I też ciągle mówi "tata"... Paluszki przyciął sobie drzwiami od łazienki - ach cóż to za fajne pomieszczenie ta łazienka - pralka, wanna... Kąpiemy go w wannie bo w wanience wstaje. A ponieważ wanienka stała na takim stelażu na wanne, było to niebezpieczne. I też wkłada palce we wszelkie dziury, jakie znajdzie, na razie najciekawsze są takie gdzie w środku są takie duże śruby - wchodzi tam cały paluszek! Łapie za blat stołu w kuchni i podciąga się na palce, i wygląda jak baletnica (bo naprawdę stoi na samuch koniuszkach palców! Nie wiem jak on to czyni ważąc ponad 11 kilo! Odpowiedz Link Zgłoś
edyciorka Re: Bardzo dziękuję!!!! 01.02.04, 23:30 Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi na mój post. Może faktycznie martwię się na zapas. Teraz mam niestety inne zmartwienie prawdopodobnie jutro z moim Kamilkiem pójdziemy do szpitala ponieważ strasznie kaszle i ma chyba zapalenie oskrzeli. Okropnie nie chcę tam iść no ale jeśli mus to mus. Pozdrowienia dla wszystkich dzieciaczków i ich mamuś. Edyta i Kamil. Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Bardzo dziękuję!!!! 02.02.04, 11:28 związku z tym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Bardzo dziękuję!!!! 02.02.04, 11:28 związku z tym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 W końcu mamy swoje zdjęcia :))))) 02.02.04, 07:19 Dziewczyny !!!! Nareszcie dzięki pomocy Anetki mogę się pochwalić fotkami mojej kochanej pociechy ))))). Zapraszamy!!!! Anka, mama Marcinka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885 Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Co wcina mój brzdączek :))))) 03.02.04, 10:07 Witam wszystkie mamusie kwietniowych słoneczek (niedługo roczki dziewczyny)))) Mój Marcinuś ostatnio zaprotestował dość zdecydowanie i nie chce nawet słyszeć (ani widzieć) o słoiczkowych zupkach i obiadkach. Dlatego też chętnie je rosołek z makaronem, lub ryżem, z dodatkiem marchewki, ziemniaczka i gotowanego mięska (wszystko oczywiście gniecione widelcem, nie może być papkowate bo od razu wypluwa. Dlatego też musi być "coś" do żucia)). Ze smakiem zjada też zupę pomidorową z ryżem (marcheweczka też musi oczywiście być), no a ostatnio zasmakował się wręcz w ogórkach kiszonych (domowej roboty) i zupce ogórkowej. Nie mamy żadnych reakcji uczuleniowo - alergicznych ))))) W ogóle to mój brzdączek kochany spróbowałby najchętniej wszystkiego co ja jem, więc z niektórymi pokarmami trzeba się czaić .... ))). Rano, jeszcze przed kaszką z wielkim apetytem zjada pół kromeczki chlebka z masełkiem. No i surowa marchewka - jako jedyny pocieszyciel na wciąż swędzące dziąsełka (bo ząbeczki mamy narazie tylko dwa)))))). Oprócz owocowych deserków, surowych owoców zcieranych na tarce jemy też od dłuższego już czasu Danonki - najchętniej truskawkowe. Poza kaszkami owocowymi podawanymi dwa razy dziennie (przygotowywanych na mleku) wypija mi jeszcze bardzo dużo mleka. Ale rośnie dosłownie w oczach - kupujemy już ubranka na 92, a kombinezon na zimę + kurtka w rozmiarze 102 )))) (z tymi rozmiarówkami to obłędu można dostać - co firma to inny rozmiar). pozdrawiam wszystkie mamusie i kwietniowe pociechy Anka, mama Marcinka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885 Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Ile przybyly wasze dzieciaczki 03.02.04, 12:51 Drogie mamy, no wlasnie, ile przybyly wasze dzieciaczki w ostatnim miesiacu. Nam wyszlo, ze 150 deko, ale wydaje mi sie, ze to cos malo. Nie wiem,moze waga sie popsula. Maz mowi, ze juz przy koncu skali, to nie wazy najlepiej. Ania je tak jak zwykle, czyli raczej sporo niz malo. Apetyt jej dopisuje. A zabkow jeszcze nie widac, choc wszystko laduje w buzi. Umiemy juz mowic mama, baba, dziadzia i inne smieszne wyrazy (ktorych nie potrafie dokladnie opisac). Pozostaje nadal otwarta kwestia "taty", ale jakos nam nie wychodzi, choc tatus jest najwspanialszym obiektm do zabawy. Mama słuzy do celow bardziej przyziemnych: przewijanie, ubieranie,karmienie, zasypianie i nocne tulenie, wstawanie w nocy (jak maz do niej wstaje to ponowne zasypianie trwa dwa razy dluzej)a z braku taty czasami mozna sie z mama pobawic. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Re: Ile przybyly wasze dzieciaczki 04.02.04, 09:11 MOjej Oli w ciągu 1,5 miesiąca przybyło 0,5 kg. Lekarz powiedział, że wszystko jest w porządku. Tak więc teraz waży 9,5 kg i ma około 78 cm (pomiar robiłam już sama). Pozdrawiam Patrycja, mama Oli (25.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mama_zuzy Re: Ile przybyly wasze dzieciaczki 05.02.04, 13:36 Własnie jesteśmy po kontroli lekarskiej. Zuzce w ciągu dwóch miesięcy przybyło 1,3 kg i waży teraz 10,5 kg! Pani Doktor twierdzi, że nie jest to powód do niepokoju, po prostu córcia jest duża i grubej kości (nie bardzo wiadomo po kim bo ja ważę 56 kg a tatuś 78) Zębów nadal brak, chociaż dziąsła bardzo rozpulchnione i tylko czekać, jak coś się pojawi. Faktycznie Zuzia jest od tygodnia mocno niespokojna, gorzej śpi i wszystko wsadza do buzi, to pewnie na te zęby. Ostatnim osiągnięciem jest samodzielne spacerowanie wokół swojego łóżeczka, jeszcze trochę i zacznie maszerować po mieszkaniu. Pięknie mówi tata, z mamą jest gorzej, bo wychodzi coś na kształt nana, zresztą to nana to jest uruchamiane tylko w razie wyższej konieczności, a tak na co dzień to jest "e!" i mama leci. To na razie tyle. Pozdrowienia dla mam i ich kwietniowych dzieci. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
elasz4 Re: Ile przybyly wasze dzieciaczki 01.03.04, 13:53 Nie martw się mój Pawełek w ciągu 3 tygodni przybył tylko 100 gram, ale dobrze się rozwija, chętnie je więc nie ma powodu do obaw. Ale ważyliśmy go z mężem 3 razy zanim uwierzyliśmy, że naprawdę tylko tyle przytył. Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Co wcina mój brzdączek :))))) 03.02.04, 14:07 Mój Jasiek widzę robi to samo. To znaczy słoiczkowe dania jada bez wybrzydzania, ale domowe obiadki smakują mu bardzo. Nie przepada za ryżem, bo pluje, ale cała reszta jest pychotka. Ogórki kiszone też uwielbia. No i tak jak Twój Marcinek zjadłby najchętniej wszystko, co jedzą dorośli. danonków mu na razie nie daję, bo miał podejrzenie o nietolerancję mleka krowiego i kaszki jemy na Humanie SL. Ale tak poza tym wszystko jest pycha. No a chrupki kukurydziane?!!!! Nie ma lepszej "przekąski" Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Zapytanko;) 03.02.04, 16:05 HejCzy któraś z Was daje Bobaskowi kaszkę na zwykłym (krowim) mleku? Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Re: Zapytanko;) 04.02.04, 14:57 Czesc, ja podaje swojej Ani kaszke na mleku Bebiko Omneo. Nie daje jej mleka krowiego, poniewaz moj maz jest alergikiem. Wszystkie nowosci podaje wiec bardzo ostroznie. Wiem jednak, ze niektore mamy podaja juz mleko krowie. Pozdrawiam Kasia i Ania (30.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
elasz4 Re: Zapytanko;) 01.03.04, 14:07 Mój Pawełek je kaszkę mannę na zwykłym mleku już od września czyli praktycznie zaczął jeść w piątym miesiącu życia i nie ma żadnych problemów, a od mleka sztucznego odrzuciło go po Świętach Bożego Narodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Re: Co wcina mój brzdączek :))))) 04.02.04, 09:05 Moja Ola jeszcze zjada słoiczki, chociaż jak jestem w domu, np. w weekendy, gotuję jej zupki domowej roboty: pomidorową, rosołek z makaronem, rosołek z jajeczkiem. Wcina danonki, chrupki kukurydziane, chlebek, i ostatnio (po rozmowie z Andzią001)podałam jej ogórka kiszonego. Smakował jej bardzo i co było dla mnie zaskoczeniem, nawet nie zrobiła kwaśnej minki, jak go "konsumowała" Pozdrawiam Patrycja, mama Oli (25.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: Co wcina mój brzdączek :))))) 04.02.04, 12:01 No a ja muszę bardzo uważać na mojego alergika. Je słoiczki, ale wlaśnie noszę się z zamiarem robienia domowych obiadków. Chrupki kukurydziane to przebój sezonu. W ogóle Julek chętnie je. Pluje tylko gotowanym buraczkiem. Inne rzeczy wcina. Kaszki dostaje na Bebilonie pepti, który śmierdzi i nie jest smaczny, ale Julek je. Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Co wcina mój brzdączek :))))) 04.02.04, 12:13 Jasiek buraczki uwielbia zwłaszcza w postaci czerwonego domowego barszczyku. Nie zdąży połknąć, a już otwiera buźkę po jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Moja Ania przespala samodzielnie noc 04.02.04, 15:00 Kochane mamuski, Zdażył sie cud i az sprawdzalam rano, czy Ania nie ma goraczki. Pierwszy raz od swoich narodzin samodzielnie przespała noc, bez noszenia, tulenia w nocy. Nie wiem co sie stalo, ale mam nadzieje, ze tak juz zostanie. Do tego wszystkiego, zamiast o 6.00 rano albo o 5.30 obudzila sie o 7.10. Naprawde cuda istnieja. Pozdrawiam Kasia i Ania (30.04.2003) P.S. Juz dawno nie bylam tak wyspana Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Gratulacje:)))) 04.02.04, 18:07 Mojemu sie to zdarzyło 2 razy ale baaaaaaaardzo dawno Odpowiedz Link Zgłoś
martab30 Edycior 05.02.04, 22:25 Cudnie mamy chyba sklonowane dzieci bo moj Mikołaj tez sam nie siada i nie chodzi, w chodziku pedzi jak oszlały a włozenie do niego zaproponował mi lekarz bo mały nie garnał sie do chodzenia,( raczkowac nie potrafi a bardzo chce wszystko zobaczyc totez "zyczył" sobie byc noszonym i wysiadły mi nadgarstki)a w ten sposob podobno Cwiczy sobie miesnie nog ale maxymalnie moze tak galopowac tylko godzine w ciagu dnia. Wszystkim mama ktorych dzieciaczki same sie wspinaja po meblach i maja odruch przekładania nozek (kroczenia) chodzik odradzam, bo sie dzidzia uwsteczni. No i nawet sie rozchorowały w tym samym dniu tylko ze my siedzimy w domu bo jeszcze nie jest tak zle, katar i kaszel ale bez temperatury, odezwij sie i daj znac jak sie czuje Twój chodzikowy Chołowczyc. mama Sw Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Moja Ania przespala samodzielnie noc 06.02.04, 13:05 Wczoraj nie pisałam, ale zazdroszczę Ci. Mam nadzieję, że Jaśka to też spotka Odpowiedz Link Zgłoś
agaa.k jesteśmy już na butli:(): 07.02.04, 23:01 Witam mamusie, dawno tu nie zaglądałam, więc zacznę od najważniejszego- odstawiłam Amelkę od piersi, pije teraz bebilon pepti(jest alergikiem). Trochę mi szkoda, ale nagrodą są całe przespane noce!( co za ulga!). Jeżeli chodzi o dzienne spanie, to Amelka śpi 2 razy, ok.10 i ok.15, po 0,5-2g. i taki wariant jest najlepszy, bo wieczorem jest już zmęczona i chętnie zasypia(lulana na rączkach mamusi). Ulubionym zajęciem mojej córci jest nadal stanie i po mału przemieszczanie się w tej pozycji, co czasami kończy się guzem-buuu. Jeszcze ostatnio uwielbia robić papapa i brawo, brawo( macha do każdej napotkanej osoby, na spacerze, a brawo bije nawet w nocy jak się przebudzi na chwilę) To tyle z nowości. Odezwiemy się, jak zacznie chodzić, bo myślę, że to niebawem nastąpi(?). Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
aaakkk1 Re: jesteśmy już na butli:(): 10.02.04, 12:18 Cześć. Moja Wiki (26.04.03) nadal jest na cycu.... Jak to zrobiłaś,że twoje maleństwo przeszło na butlę ? Z moją mam ten problem, że ona nic nie pije ze smoka (soczków wcale a mineralkę lub herbatke normalnie ze szklanki, kaszy też nie je a mleka jej nie wcisnę), nie doi nawet uspokajacza. Tęsknię za prespanymi nocami.... Poza tym chyba z nią jest wszystko Ok bo waży prawie 12kg a ubranka na 86 bywają zabyt małe. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
annko Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 06.02.04, 08:45 Witam mamusie kwietniowych dzieci! Mój Bartoszek urodził się 9.04.2003r. Dziecko już od dawna siada, stoi i raczkuje, a od paru dni nawet zaczął stawiać niepewne pierwsze kroczki (tj. dwa kroczki a potem siada na pupę). Mamusie kwietniowe napiszcie ile wasze dzieci śpią w ciągu dnia? Mam podejrzenia, że niania Bartoszka usypia go za wszelka cenę w ciągu dnia i dziecko nie bardzo chce spać w nocy. Tak na marginesie czytałam ostatnio książkę "Dobra miłość, co robić aby nasze dzieci miały szczęśliwe życie" autorów Eichelberger i Samson. Gorąco polecam - pozwala lepiej zrozumieć maleństwo. Pozdrawiam Ania z Brzegu Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 do Annko 06.02.04, 09:58 Witaj, Ja urodzilam Anię 30.04.2003. W ciagu dnia spi nie więcej niż 3 godziny tj. dwa razy po 1,5 godziny (zasypia o 10 i o 15). Gdy spi dluzej niz 1.5 godziny to jest wybudzana. To nam o tyle pomoglo, ze po wprowadzeniu takich godzin spania budzila sie 2 do 3 razy w nocy. Od dwoch dni zaczela przesypiac cala noc. Nie wiem co sie stalo, ale moze to juz bedzie koniec nocnych wybudzen. Kapiemy ja o 19.30, a okoo 20.00 dostaje mleczko i usypia w moich ramionach. Tak sobie podsypia okolo godzinki i odkladam ja do lozeczka. Pozniej wyzbudza sie okolo 22.00, biore ja na rece, chwilke ponosze i jak zasnie to odkladam. Tak u nas to wyglada. Ja rowniez zaczelam czytac ksiązeke "Dobra miłośc". Jestem dopiero na samym poczatku, ale jest bardzo ciekawa i mam zamiar ja jak najszybciej przeczytac. Jezeli chodzi o samodzielne siadanie, to dopiero probujemy, ale mysle, ze juz niedlugo sie uda. Raczkujemy tez tylko do tylu, ale widze, ze ma wielka ochote stawac. Wczoraj probowala zesjc sama z lozka. A zabkow nadal brak. Pozdrawiam serdecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
annko Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 do Annko 06.02.04, 13:33 Dziewczyny a czy układacie maleństwa do spania na poduszeczkach? Ja od jakiegoś czasu zaczęłam używać cieniutkiej podusi i widzę, że lubi sie do niej przytulać. Zasypia jeszcze wciąż przy karmieniu, które musiałam z racji powrotu do pracy ograniczyć do 2-3 razy w ciągu doby (tj. tylko wieczorem i w nocy jak się zbudzi). Jeśli chodzi o mówienie od około tygodnia mój dzielny syn zaczął mówić mama, ale tylko w sytuacjach kiedy jest mu przykro i chce płakać, a mama ma wtedy przytulić. Oprócz tego mówi oczywiście tata, baba, dada i lala. Nie wiem tylko na ile kojarzy te słowa z osobami? Ząbki ma na razie dwa (dolne siekacze)i okupił ich wyrastanie gorączką i płaczem. Mam nadzieję, że moze z pozostałymi pójdzie trochę lepiej. Jeśli chodzi o dietę to oczywiście słoiczki Gerbera, Bubu i Bobo-Vita. W weekendy staram się sama gotować, bo wydaje mi się, że maleństwo smakowo woli jednak domową kuchnię. Poza tym gotuję mu ryżowe płatki błyskawiczne z jabłuszkiem z cynamonem (pychota!!!) albo z ugniecionym bananem (przed obraniem sparzonym). Bartoszek jednak najbardziej garnie się do jedzenia tego co mają rodzice na talerzu, może być nawet fasolka po bretońsku (dałam mu skosztować sosu - też było pyszne). Wczoraj też dostał nowość tj. kluseczkę z masełkiem, zjadł aż mu się uszy trzęsły. Muszę dodać, że moje niespełna dziesieciomiesięczne maleństwo waży 12 kg, ale nie jest gruby. Urodził się 4.550 gram i 64 cm długi. Na przekąskę w ciągu dnia daję mu podobnie jak wiele z Was chrupki kukurydziane. Czy uczycie juz swoje maleństwa samodzielnego jedzenia łyżeczką???? Ja jeszcze nie, bo boję się tych stert prania jego ubrań i dywanów wokół. Jeśli chodzi o nocniczek to jeszcze nie próbowałam, poczekam aż skończy rok. Moje dziecko, podobnie jak Kasi - pisanka3, traktuje tatę jako najfajniejszą zabawkę i zaśmiewa się do rozpuku nawet z byle jakiej miny, a ja choćbym się dwoiła i troiła i nie wiem jak wygłupiała moje dziecko zachowuje kamienną twarz. Ale wystarczy, że pójdę do innego pokoju już za mną pędzi na czworakach i domaga się mojej obecności. Mój mały rycerz broni też dzielnie mamy, kiedy tatuś gilgocze po boczkach. W przyszłym tygodniu, o ile pogoda się uchowa wiosenna, chcemy dziecku dostarczyć trochę nowych wrażeń i zabrać go na basen u nas w Brzegu - woda ponoć jest ozonowana i w brodziku ma 34 stopnie C.Zobaczymy jaka będzie reakcja? Trochę się rozpisałam. Pozdrawiam ANia Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka prawie chodzimy 09.02.04, 09:00 Jasio ostatnio kilka razy dziennie robi bez trzymania dwa-trzy kroczki!!! potem jest upadek kontrolowany na pupkę, ale zawsze to już coś. Ani się obejrzymy a będzie zasuwał na swoich własnych nóżkach. To tyle z nowości. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: prawie chodzimy 09.02.04, 09:14 Hej! Mój Marcinuś zupełnie podobnie ))) Najfajniej jak "przemieszcza" się między stolikiem a tapczanem (odsuwamy stoliczek na dość sporą odległość, a on sobie "chodzi" od stolika do tapczanu i z powrotem))) Zrobił też parę kroczków prowadzony za jedną rączkę. A jaka dumna mina przy tym )))) pozdrawiam cieplutko Anka, mama Marcinka A to moje słoneczko: Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: prawie chodzimy 11.02.04, 08:44 Też jestem dumna. Aż mi się łezka kręci w oku. Za jedną rączkę też chodzi, a u nas przemieszcza się z jednej strony narożnej kanapy na drugą. czuje się chyba najbezpieczniej. Chociaż nie ukrywam, że do mamy też próbuje dreptać. Fajniutkie te wszystkie nowości w jego wykonaniu. Pozdrawiamy i życzymy dalszych sukcesów w chodzeniu samodzielnym. Odpowiedz Link Zgłoś
slonisia Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 10.02.04, 21:32 Hej, dawno nas tu nie było. Gucio (8.04) ma już prawie 10 kg i całkiem sprawnie raczkuje. W ciągu dnia nie jest mocno zajmujący, bo tyle ciekawych rzeczy (zabawki brata i brat w roli głównej)! Dużo się śmieje i czyści podłogi wkładając do buzi każdy pyłek (nie da się upilnować). Lubi podpierać się o coś i klękać. Podciąga się też wszystkiego, żeby stawać. "Pedałuje" też nóżkami, jak się go złapie za rączki i postawi na nóżki. Naszą, a raczej moją bolączką są noce. Gucio budzi się zaraz po zaśnięciu (po ok. 20 min.), potem po godzinie (czasem wcześniej) i znowu za jakąś godzinkę lub mniej. Przed północą 3 pobudki to norma! Po północy średnio dwie. Wcześniej myślałam, że to ząbki (ma ju z osiem), ale teraz nic nie widzę w buźce, a budzenia nadal są. Podejrzewam, ze to przez karmienie piersią. Gucio też ssie smoka, ale zaobserwowałam że właściwie gdy zasypia głębiej to go wypluwa, więc to chyba nie przez niego. Jestem już zupełnie wykończona tymi pobudkami. Jak jest ze spaniem waszych pociech? Pytanie szczególnie do mam karmiących piersią. iwona z Guciem Aaa i jeszcze Gutek potfornie mocno ssie. Mam wiecznie obolałe piersi, więc je oszczędzam - w dzień karmię go 3 razy - z butelki odciągniętym pokarmem). W nocy cycek na dyrzurze. Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Po kontroli + do slonisi 11.02.04, 08:53 Ja karmię Jaśka teraz tylo rano. Budzi się w nocy raz na herbatkę (ok. 2 mce temu go przedstawiłam na nocne "niekarmienie") a dzisiaj nawet przespał całą noc. Gdy karmiłam go wcześniej częściej miałam wrażenie, że przestaje mu to wystarczać i budzi się z głodu, ale wtedy w zasadzie też budził się raz, no może dwa gdy ząbkował, więc niewiele to zmieniło. Musi chyba z tego wyrosnąć. Mamy znajomych, którzy mają synka z 6.04. i on budzi się nadal co godzinę, czasem dwie. Nie ma chyba reguły. Wypada życzyć cierpliwości i Tobie i Guciowi (bo na pewno też Go to męczy). A my jesteśmy po wizycie kontrolnej. Jasio waży 10,450 kg, ma 77 cm długości (ale ubranka na 80/86)i jest okazem zdrowia. Pozdrawiamy wszystkich kwietniaków Odpowiedz Link Zgłoś
martab30 Budzenie 11.02.04, 10:44 Czesc Słonisia Moj Mikolaj jest nadal karmiony piersia ale wieczorem przed cycusiem okolo 19 dostaje 150 ml kaszki lyzeczka wiec powinien byc najedzony i pewnie jest ale i tak budzi sie mniej wiecej z taka czestotliwoscia jak Twoj i albo wtedy wystarczy go poglaskac albo dac smoka(bo smoczkowym jest stworzonkiem), albo dac napic sie herbatki, potym zaraz zasypia , nie zmienia to jednak faktu ze strasznie jest to meczace bo i tak trzeba wstac bez wzgledu na to jak dlugo trzeba sterczec przy łożeczku. I chyba tak jak mowi Maugerka (moj tez jest z 06.04 jak synek Twoich znajomych?????????) musza z tego wyrosnac. Czasami wygladam jak zombi bo porafi tak sie przebudzac i 10 razy w ciagu nocy. Zycze duzo sily . mama św Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
slonisia Re: Budzenie 11.02.04, 20:51 Hej, No to mnie ucieszyłyście z tym częstym budzeniem. Wczoraj stoczyliśmy batalię - dałam Guciowi trochę popłakać - z marnym rezultatem (ja wykończona, za 1/2 h pobudka). To nie ma to związku z karmieniem piersią ??? Mały mocno mnie gryzie, więc może to ząbki... Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: Budzenie 11.02.04, 21:50 Julek właśnie stoczył batalię z choróbskiem. Pupa była kłuta i strasznie rozpaczał. Doustnie nie szło bo wracało spowrotem, więc musieliśmy kłuć. Teraz jeszcze kaszle, ale już nie dostaje zastrzyków. W międzyczasie ważyliśmy i wyszło 11.620, a mierzy 77 cm. Julek o dziwo w nocy budzi się tylko raz, na jedzenie. Bywały noce kiedy budził się co chwila i to tylko po to by się poprzytulać i znów zasypiał. Oj chodziło się jak zombie, chodziło... Zęby w dziąsełkach widać, ale jeszcze nie mają ochoty się wykluwać. A co tam - poczekamy... Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Budzenie 12.02.04, 12:48 No i tak to jest z tym spaniem.... Poprzedniej nocy Jasio spał jak zabity całą noc, a tej nocy kręcił się bardzo - musiał spać z nami. Co prawda spał, ale przez to jego kręcenie i marudzenie przez sen ja oczywiście nie za bardzo się wyspałam. Za to już dzwoniła babcia, że rano Jasiek przespał sobie 2h. No tak...on odeśpi w dzień, a mama nie, bo jak tu w pracy spać?!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mama_zuzy Re: Budzenie 12.02.04, 13:26 Witajcie dziewczyny, moja Zuzka (09.04.2003) od dwóch tygodni budzi się w nocy co najmniej raz i to z takim płaczem, że nawet cyc nic nie pomaga. Trzeba ją szybciutko wziąść na ręce, pokołysać a potem położyć się wspólnie do łóżka i dać possać pierś. Podejrzewamy zęby, bo przy ubiegłotygodniowej kontroli lekarskiej pani doktor powiedziała, że dziąsła są już bardzo rozpulchnione i tylko czekać, aż coś się pokaże. Przestrzegła nas też, że wg niej Zuzi będą szły jednocześnie górne i dolne ząbki. O rany, ciężkie czasy nadchodzą. Dodam, że do tej pory stan uzębienia Zuzki wynosi 0!. Pozdrawiam ciepło wszystkich niewyspanych Rodziców. A oto nasza Zuzka: forum.gazeta.pl/forum/72,2html?f=621&w=10205334 Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mama_zuzy Dziewczyny, pomóżcie.. 12.02.04, 13:55 Mam pewien techniczny problem. Napisałam chwilę wcześniej list nt. budzenia i chciałam dodać adres strony ze zdjęciami Zuzki i nic... Wzorując się na innych mamach wpisałam co trzeba (chyba?), ale coś jest nie tak, nie ma możliwości przejścia na wpisany adres. Jak trzeba to zrobić prawidłowo? Pomóżcie dziewczyny, bo nie mam pomysłu jak z tego wybrnąć! Z góry dziękuję!! Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro JEST ZĄBEK! 12.02.04, 20:49 Ja tu wczoraj o braku zębów, a dziś wieczorkiem przy kolacji wystukałam jednego delikwenta na dole łyżeczką! A co do linku z fotkami, musisz, Aga wpisać ten adres nie tutaj tylko w "Moje forum". Wchodzisz na Moje forum , na górze strony, potem wpisujesz adres w sygnaturkę, i już - powinno zadziałać. U mnie zadziałało. Oglądajcie Julka! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mama_zuzy Re: JEST ZĄBEK! 13.02.04, 11:41 Hej, widzę, że jest nas więcej! Ja też wczoraj napisałam o problemach ze spaniem Zuzki na okoliczność ząbkowania, a po powrocie z pracy, smarując jej dziąsełka żelem wyczułam pod palcem zgrubienie, które okazało się być wychodzącym ząbkiem!!! Dziękuję Ci Gyokuro za radę w sprawie linku z fotkami. Zrobiłam tak jak mi napisałaś, zobaczymy czy się uda, ale coś czuję, że tak. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mama_zuzy Re: JEST ZĄBEK! 13.02.04, 15:01 Ząbki sobie rosną a i zdjęcia już można pooglądać!! A podobno to dziś 13 piątek.. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich kwietniowe pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: JEST ZĄBEK! 16.02.04, 13:23 Dopiero dzisiaj odpisuję, bo nie miałam wcześniej czasu. GRATULACJE! Terqaz posypią się jak grzyby po deszczu. Nam pewnie niedługo zaczną wychodzić dwójki.... Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: Dziewczyny, pomóżcie.. 12.02.04, 20:52 Acha, u mnie to zadziałało po pewnym czasie, tzn. musiałam się wylogować, a potem zalogować raz jeszcze i już działało. Ale na pewno się uda! Odpowiedz Link Zgłoś
tatiana.c Re: Budzenie 12.02.04, 22:17 Witajcie mój Michaś 09.04 także ma problemy ze spaniem. Bardzo trudno go ululać. Jest śpiący, przykłada sie do poduchy potem wstaje nie potrafi znaleźć miejsca, wędruje po całym łóżku. Jak po ciężkiej batali zaśnie około 30 minut zaśnie to i tak budzi się w nocy około 2. przykłada sie do poduszki, rzuca sie we wszystkie strony, wdrapuje sie na nas. Wdzień śpi dwa razy po godzinie. Pozdrawiam wszystkie zmęczone mamuśki, na szczęście mogę sama wychowywać mojego malca tylko tata musi długo pracować. Czy Wasze Bobasy tak trudno układają sie do snu? Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: Budzenie 13.02.04, 07:59 Hej! Mój Marcinuś ma dokładnie tak samo. Przed zaśnięciem normalnie przemierza całe łóżko kilkanaście razy, marudzi przy tym, trze oczka, itd. Próbowałam ostatnio po zaśnięciu kłaść małego do łóżeczka, ale ciągle się rzucał i obijał o szczebelki. Dlatego też zabieram go z powrotem do łóżka, a on w półśnie wędruje od głów do nóg, siada (z zamkniętymi oczkami), kładzie się na poduszkę, przytula do nas, znowu siada i tak w kółko. Od czasu do czasu zdarza się naprawdę spokojna noc i wtedy wszyscy jesteśmy wyspani, ale niestety rzadko )) Mam nadzieję, że to okres przejściowy i naszym maleństwom to niedługo minie. pozdrawiam ciepltuko Anka, mama Marcinka A to moje słoneczko: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=10458925 Odpowiedz Link Zgłoś
malwa_i_zuza My też mamy ząbka!!! 13.02.04, 13:49 W koncu sie doczekalismy, a dokladnie dzisiaj Malwinka konczy 10 m-cy! Odpowiedz Link Zgłoś
smokmlekopij Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 13.02.04, 22:05 Witam serdecznie Czy któryś ze szkrabów kwietniowych urodził się w Niedzielę Wielkanocną? tak jak mó Staś - w tamtym roku było to 20 kwietnia? Często czytam listy na forum, ale nie udało mi się wypatrzeć żadnego innego Zajączka Wielkanocnego ) Ściskamy mocno, jeszcze się odezwiemy Mama Smoka Mlekopija (Staś, ur. 20.04.03) Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa A u nas wiruch! 14.02.04, 11:28 Przedwczoraj wrócilismy z 4dniowego pobytu w szpitalu (rotawirus...),nikomu nie życze widoku swojego bobaska pod kroplówka czy kłutego przez poł godziny...Straszne.Na szczescie teraz juz wszystko ok,no prawie wszystko.Wszystko to co wypracowalismy w związku z zasypianiem przepadło(nie chciałam mu dostarczac dodatkowych stresow wiec pozwalałam usnac przy piersi),znowu jak tylko staje się senny zaczyna histerię i poszukiwanie "cyca",inaczej nie zasnie.Także cała naukę zaczynamy od początku... Odpowiedz Link Zgłoś
edyciorka26 do martyb30 14.02.04, 18:32 Cześć. Właśnie wróciliśmy ze szpitala (strasznie było i nie życzę nikomu) Mały miał odoskrzelowe zapalenie płuc, które jak się okazało spowodowane było przez wirusa. Bardzo szybko przechodzi z anginy, oskrzeli na płuca. Dodatkowo kończy się ostrą biegunką i wymiotami ( niczym nie można tego ostatniego powstrzymać. Chyba nabawiłam się w tym szpitalu nerwicy żołądka, gdy tylko Kamilek zacznie kaszleć mnie już skręca. Na szczęście juz po wszystkim. Znowu moje dziecko jest wesołe gania w chodziku, choć teraz po pobycie w szpitalu uwielbia być prowadzony za rączki ale mamusi kręgosłupik wysiada. Teraz jesteśmy u mojej mamy i nie zabardzo mam dostęp do internetu. Piszę z domu bo wpadłam aby trochę posprzątać. Jeżeli chciałabyś jakoś się ze mną skontaktować to podaję mój nr komórki 505547530 Pozdrawiam Edyta i Kamilek Odpowiedz Link Zgłoś
martab30 Re: do martyb30 16.02.04, 09:23 Edycior napisałam do Ciebie smsa- dzisiaj. Mam nadzieje ze Kamilek doszedł juz do siebie. Jak z jedzeniem u Niego po tym pobycie w szpitalu? Odezwij sie jak bedziesz juz w domu. NAPISZCIE KWIETNIOWE MAMY skad jestescie i czy macie ochote na spotkania to moze bysmy sie gdzies umówiły. Mamy z Warszawy ja zapraszam do siebie jak tylko maja ochote i czas. mama św Mikołaja A to moj skarb najwiekszy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10753738 Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka3 Nas tez dopadł wirus 16.02.04, 11:29 Witajcie dziewczyny, mam duze zaleglosci, jezeli chodzi o forum, ale moj maluch niestety sie rozchorował. w zeszla niedziele dostala temperatury 39 stopni. Pojechalismy do lekarza. Lekark zbadala i orzekała, ze wszedzie jest czysto i trzeba czekac. Albo wirus sie uaktywni albo trzydniowka, ewentualnie zabki. Caly czas mamy obnizac temperature. Do srody sytuacja sie nie zmienila, wiec znow pojechalismy do lekarza. Diagnoza ta sama - czekanie. W czwartek wieczorem pojawil sie kaszel z flegma i katar. W piatek do lekarza - diagnoza zapalenie gardla i podawanie antybiotyku. Temperatura spadla, ale kaszel ciagle bardzo meczy maja Anie. Najgorzej jestw nocy. Flegma nie daje jej spac. I tak cala noc na zmiane nosimy ja z mezem. Jak troszke przysnie to zaraz sie budzi bo tak strasznie kaszle. Jeszcze czekam, bo dzisiaj czwarty dzien podawania antybiotyku. Jezeli dzisiaj w nocy bedzie to samo, to jutro znowu wizyta u lekarza. Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki i nie dajecie sie tym okropnym wirusom. P.S. Chetnie sie spotkam, ale teraz mamy zakaz kontakow z innymi dzicmi. Kasia i Ania (30.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: Nas tez dopadł wirus 16.02.04, 12:27 hej mamusie Kubuś teraz drzemie, a ja troche odpoczywam. 27 kończy 10 miesięcy, o rany, to juz duzy chłopczyk. Na szczęście nie choruje, ale jest alergikiem, więc musimy uważać na jedzonko (a jest wielkiem żarłokiem). Ząbków mamy juz 6, więc gryziemy co tylko wpadnie do paszczy. Też bardzo chętnie spotkałaym się z mamami 10 miesięczniaków, mieszkamy w Gliwicach, może któraś mama też??? Pozdrawiamy cieplutko i pewnie zaraz po spanku wyruszymy na spacerek, pa. Iwona i Kubulek Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 Do Zivona 16.02.04, 12:51 Witaj Iwona Moja Ola 25 skończy 10 miesięcy, czyli jest tylko 2 dni starsza od Twojego Kuby. My mieszkamy w Tychach, więc niedaleko Gliwic. Jak tylko zrobi się cieplutko, razem z Anią i Marcinkiem (Andzia001) chcemy się spotkać na jakimś spacerku, albo basenie. MOże dołączycie do nas? Pozdrawiam Patrycja, mama Oli (25.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Nas tez dopadł wirus 16.02.04, 13:51 My chyba też zaczynamy. Na razie jest straszny katar, żadnej gorączki ani kaszlu. Idziemy dzisiaj do lekarza - zobaczymy, co nam zaleci. Ostatnio mało piszę, ale trochę brakuje mi czasu - myślę, że niedługo się to trochę zmieni. Też chętnie byśmy się spotkali z rówieśnikami, aale obawiam się, że żadna z Was nie jest z Torunia.... Pozdrawiamy gorąco i życzymy wszystkim dużo zdrówka (niech ta pogoda wreszcie się ustatkuje!!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka FOTELIKI 16.02.04, 14:22 Mam pytanko! Czy używacie już fotelików samochodowych tych następnych (pow.13kg)? Jeśli tak, to jakie modele mogłybyście mi polecić? jasio zaczyna się nie mieścić. Jest mu ciasno, a poza tym uwielbia siedzieć, a w tamtym zawsze półleży. Chcę już mu zmienić. Dodam, że często jeździmy, więc szukam czegoś super wygodnego, no i bezpiecznego oczywiście. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re: FOTELIKI 16.02.04, 21:50 My chyba też się z nikim nie spotkamy, bo jesteśmy z Lublina... A w kwestii fotelika, zmieniliśmy na Maxi Cosi Priori XP. Julek lubi w nim siedzieć, choć nie jest bardzo szeroki. Ale może siedzieć i patrzeć przez okno. Podobno to jeden z najbezpieczniejszych fotelików. Jak ja szukałam fotelik a dla Julka, to tylko ten był od ok. 9 m-cy. Inne, które rozważałam były dopiero dla starszych dzieci, nawet od dwóch lat, choć niby od 9 kilo (he, he, he... My to 9 kilo już dawno mamy za sobą...). Słuchajcie, ile czsu rośnie taki ząbek od kiedy się wykluje do takich normalnych rozmiarów? Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: FOTELIKI 17.02.04, 11:12 hejo Oczywiści bardzo chętnie się spotkamy z mamami i bąblami z okolicy - tyko kiedy będzie ładnie???? Kubuś uwielbia basen, może to być i na basenie. Co do fotelika, to Kubuś w wieku bodajże 7 mies osiągnał wagę koło 9 kg, więc zaczęliśmy sie oglądać za fotelikiem większym. Kupiliśmy Play Beat. Jest na pewno bardzo stabilny i wzbudza zaufanie solidnością wykonania. Ważne dla nas było też ( a jest to fotelik 0-25 kg), że można po zużyciu tapicerki, dokupić nową. Mamy granatowego Playa, może jedynym minusem jest to, że wydaje mi się odrbinę za wąski, ale porównywaliśmy i inne fotelki, między innymi Maxi Cosi - i to samo! No ale Kuba jest duży, może dlatego Nawet mamy zdjęcie Kubka w fotelkiku, możecie zajrzeć poniżej. Pozdrawiamy iwona i kubek Odpowiedz Link Zgłoś
anjaaa Sotkanie w Warszawie:) 17.02.04, 13:06 Ja tez jestem z Warszawy także musimy cos w koncu zorganizować Odpowiedz Link Zgłoś
agaa.k Re: FOTELIKI 18.02.04, 16:10 Witam, my już od 2 m. jeżdzimy w nowym foteliku, maxi cosi prori. Właśnie czytałam wczorajszy artykuł w żw i ciszę się z wyboru, bo rozważałam zakup chicco. Zresztą przed zakupem tego fotelika poznałam oferty wszystkich dostępnych firm i ten okazała się najlepszy dla nas,( w crash testach na 2 pozycji).Moja Amelka mimo prawie 11 kg, mieści się w nim doskonale. Co do mojego odstawienia od piersi, to odpisuję, że poszło naprawdę łatwo. Zaczęłam po kolei eliminować karmienia, aż zostały tylko 2 nocne i po ok. tygodniu, budząc się rano, zorientowałam się, że tej nocy moja mała już się nie obudziła na karmienie((. Poprostu była najedzona na całą noc, bo wieczorem wypiła 250ml.mleka. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
jasik2 Re: FOTELIKI 17.02.04, 20:53 Hej! Dawno tu nie zaglądałam i trochę czasu zajęło mi przeczytanie wszystkich newsów ale juz jestem na bieżąco. Szczerze mówiąc najbardziej ciekawa byłam czy już któryś kwietniowy dzieciaczek "poszedł" ale wygląda na to, że jeszcze nie tak więc mamy szansę Ali już to prawie wychodzi, a najlepiej na kanapie... Poza tym ciągle sie wspina na palce i sięga już całkiem wysoko. Ze spaniem nadal bez zmian, zasypia ładnie sama w łóżeczku ale budzi się juz około 23-ej na cycusia a później to już co 2 godz. Zęby nadal tylko dwa, co to będzie jak zaczną wszystkie na raz wychodzić? Rozmawia z mamusią pięknie, całymi dniami coś tam opowiada i brzmi to czasami strasznie zabawnie. Jemy juz danonki i parówki "morlinki" - które Ala zreszta bardzo polubiła. Jeżeli chodzi o obiadki to nadal preferuje słoiczki, moje zupy są "be" (chyba nie umiem gotować hihihi). Jakiś czas temu zmieniliśmy fotelik na taki do 18kg (Ramatti Venus), jesteśmy z niego jak na razie bardzo zadowoleni: jest szeroki, łatwo się rozkłada do pozycji półleżącej, ma wygodną regulację pasów. Ala ze zmiany tez zadowolona, w końcu cos więcej widać. Załuję, że Gorzów Wlkp. leży dość daleko od Warszawy i nie będę mogła spotkać się z Wami na tym basenie. Udało mi się nareszcie zamieścić zdjęcia Małej na forum. Zapraszam do obejrzenia. Pozdrawiamy wszystkie dzieciaczki i ich mamusie i życzymy dużej odporności na wirusy! Odpowiedz Link Zgłoś
martab30 Re: FOTELIKI 17.02.04, 21:37 W dzisiejszym "zyciu warszawy" pojawił sie artykuł dotyczacy niebezpiecznych fotelików szczegolnie tych kupowanych z drugiej reki. W kazdym badz razie po testach przeprowadzonych przez niemiecki automobilklub ADAC oraz najwieksza organizacje konsumencka Warentest Stiftung wadliwe sa foteliki: Chicco Zenith,Cicco Shuttle (podobno juz wycofane z produkcji ale wciaz mozna kupic w polskich komisach), Graco Cosmic, Osann Baby Basic oraz foteliki firmy Fair (Wavo Fix, Bimbo Fix,Boulgom Kid Confort, Boulgom Maxi Confort. To tyle z prasy. Przy kupowaniu fotelika zapytaj o materiał z jakiego jest zrobione obicie bo moze byc dzidzi niefajnie latem jak kupisz cos sztucznego. Ja kupiłam fotelik firmy Play model Beat, i jestem zadowolona mozna regulowac poziom nachylenia oparcia, a poza tym jak MIki podrosnie to mozna zapinac pasami z samochodu a szelki wymontowac , obicie ma z antypotnego materiału (niestety z tego co mi wiadomo i poczytałam na forum nie istnieje jeszcze taki fotelik w ktorym latem dziecko sie nie poci )wiec nie łudzę sie zbytnio, ale na chwile obecna jest bez zarzutu. I jego polecam mama św Mikołaja A oto mój PTYŚ forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10753738 Odpowiedz Link Zgłoś
martab30 Re: FOTELIKI 17.02.04, 21:43 Acha i jeszcze w gazecie kazali pytac o atest bezpieczenstwa ale blizszych szczegółów nie podali Miki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10753738 Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: FOTELIKI - DZIĘKI!!!! 23.02.04, 08:43 Dziękuję za wszystkie rady. Pewnie coś wybiorę dla mojego szkraba. Dawno się nie odzywałam - jakoś tak wyszło. Z nowin...Jasio wczoraj odmówił jedzenia. Wcisnęłam mu co prawda deserek z płatkami owsianymi (BoboVita), banana i kromeczkę chlebka z masełkiem, ale nie chciał jeść ani kaszy rano, ani obiadku, który mu ugotowałam. Wcinał tylko przez cały dzień chrupy kukurydziane (jego ulubione). Pewnie trochę się zapchał. Nie wciskałam mu więc nic innego, bo kończyło się to pluciem i wyciąganiem z buzi. Wieczorem jednak zjadł kaszkę z apetytem i przespał od 20.30 do 5.00 (i tak ok. 6.00 jest budzony, bo odwozimy go przed pracą do babci). Katarek jeszcze mu nie przeszedł do końca, ale jest coraz lepiej. Najważniejsze, że nie przerodził się w nic poważniejszego. Odporne to moje dziecko, chociaż nie wiem po kim, bo ja byłam już przeziębiona po urodzeniu w szpitalu i potem ciągnęło mi się to latami, aż skończyło na zapaleniu zatok, a mój mąż miał podejrzenie o astmę, jest alergikiem i od dziecka przyjmował Encorton, czy jak tam to się nazywa. Dobrze, że Jaś sie na razie trzyma. Codziennie walczy z chodzeniem. Potrafi samodzielnie przejść kilka kroczków, chodzi za jedną rączkę i bardzo to lubi. Tylko czekać, jak będzie śmigał. Nie mogę się doczekać wiosny, kiedy będziemy wychodzić na spacerki takie konkretne i w dodatku piesze (oczywiście wózek będzie na podorędziu). Coraz dłużej będzie jasno.... Na razie marzymy i z tymi marzeniami pozdrawiamy wszystkie kwietniaki i ich mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
smokmlekopij Pytanie do mam 18.02.04, 20:34 Drogie mamy Czy mogłybyście opisać jak wygląda Wasz dzień - chodzi mi głównie o to jak i czym bawicie się ze szkrabami. Brak mi już pomysłów i chciałabym Smoka czymś zaskoczyć - on się fantastycznie śmieje jak mu się coś podoba. Będę wdzięczna za wsparcie, pozdrawiam mocno mama Smoka Mlekopija Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: Pytanie do mam 19.02.04, 10:22 Droga Mamo Smoka Mlekopija)))) Wprawdzie pracuję i z moim brzdączkiem mogę być dopiero od godziny 15.00 ale opiszę po krótce jak wyglądają nasze dni spędzone razem czyli weekendy))) Rano jak najdłużej baraszkujemy w łóżku, włazimy pod kołdrę, robimy z niej "namiot" i siedzimy sobie tak, czasem mały wyjrzy, zapiszczy i znowu chowa się w ciemności, rozmawiamy z misiem-przytulaczkiem, wspólnie wyciągamy z szafki ubranka na dany dzień. Przy porannej toalecie troszkę się gimnastykujemy, ja gryzę jego stópki, łaskoczę go (co Macinek niezwykle uwielbia), a ja uwielbiam wsłuchiwać się w jego śmiech)) Śniadanko przyrządzamy wspólnie, tzn mały na krzesełku przysuniętym do kuchennego blatu patrzy co robię, a ja każdą czynność głośno komunikuję)) Czasem nawet zadam pytanie w stylu "czy nie uważa pan, że ten szczypiorek jakiś przywiędnięty?" )) Mały wtedy sprawdza paluszkami i robi taką "mądrą" minę, a ja jestem rozłożona na łopatki w tym momencie )) Po śniadanku bierzemy skrzynie z zabawkami (tu daję pole do popisu malcowi- czyli co wyciągnie tym się bawimy). Obecnie mały jest na etapie samochodzików, budowania z klocków garaży (przy pomocy rodziców lub dziadków), wjeżdżania i wyjeżdżania z nich oraz końcowy proces burzenia wszystkiego. Czasem robię Marcinkowi z krzeseł i koca "domek", do którego mały znosi ulubione sprzęty i bawi się nimi "rozmawiając" przy tym z ulubioną maskotką- pieskiem )))) Budujemy też wysokie wieże z klocków, które nasz brzdączek uwielbia burzyć. Jak już jest znudzony urządzamy koncert: w posiadaniu są cymbałki, tamburynek, organki i robimy duuuużo hałasu. Dzwonimy też czasem do siebie - Marcinek ma swój telefon (słuchawkę przeważnie gryzie lub wkłada do buzi)) i ja "dzwonię" do niego pytając co akurat robi. Poza tym oglądamy książeczki, ja pokazuję obrazki i nazywam, czasem "odtwarzam" odgłosy zwierzątek ku niesamowitej uciesze małego. Bardzo lubi oglądać ze mną dziecięce miesięczniki bo widok innych dzieci od razu wywołuje na jego twarzy uśmiech. Poza tym huśtamy się na huśtawce, którą dostał od dziadków na Gwiazdkę, wkładamy pranie do pralki, Marcinek pomaga mi je również po wypraniu wieszać (wyciąga i rozrzuca po pralni))) Czasem biorę miskę z wodą i puszczamy statki z papieru, nakręcaną żabkę a na koniec chlapiemy. Teraz Marcinek jest na etapie ciągłego chodzenia za rączki (kręgosłupy do wymiany) więc staram się jak najwięcej "chodzić" z nim w ten sposób po domu. Śpiewam mu jak najczęściej, choć czasem wyręcza mnie płyta CD. Mały uwielbia spacerki więc codziennie staram się conajmniej godzinkę (po powrocie z pracy do domciu) spędzić z nim na świeżym powietrzu, korzystając w zależności od aury z wózka lub sanek. Kąpiele też są w naszym przypadku długie bo Marcinek lubi wychodzić z wanienki dopiero jak jego stópki są pomarszczone))) W tygodniu moim słoneczkiem zajmują się dziadkowie (moi rodzice), a rodzaj zabaw się raczej pokrywa. Lubi też z dziadkiem stać przy oknie balkonowym i patrzeć na przechodzących na podwórku ludzi i zwierzęta. Mamo Smoka Mlekopija - jeżeli masz jeszcze jakieś sposoby na zabawę z maluszkiem to napisz proszę))) pozdrawiam cieplutko Anka, mama Marcinka A to moje słoneczko: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885 Odpowiedz Link Zgłoś
smokmlekopij Re: Pytanie do mam 19.02.04, 20:04 Aniu droga, dziękuję bardzo za odpowiedź ) Okazuje się, że mamy właściwie te same zabawy - tyle, że ja spędzam ze Smokiem całe dnie (i noce!) i pewnie dlatego wydaje mi się, że ciągle robię to samo. Staś (czyli Smok) budzi się przed 7 (!) więc także próbujemy go jak najdłużej "przetrzymać" w łóżku - mój mały nie wybiera jakoś wyraźnie jednej zabawki, nie ma zatem misia-przytulacza, zatem każdego dnia zestaw "przetrzymywaczy" jest inny. Smok na razie nie fascynuje się samochodami - może dlatego, że wciąż jeszcze wszystko wkłada do buzi a wtedy autko przestaje się ruszać i już nie jest tak zabawnie. Uwielbia natomiast zabawy z piłką, a przy okazji tych zabaw uczę go "daj", "rzuć", "proszę" (to jego ulubione!) - komentuje te słowa po swojemu, ale wykonuje polecenia ) Stasiek lubi także kable, telefony, sznurki itp. - "czytamy" też dużo książek a ostatnio ściągamy je z półki i odkładamy na miejsce (i tak w kółko!) Pralkę Smok wręcz ubóstwia a mokre ubrania wywołują ogromny zachwyt Ja także pokazuję mu świat przez szyby (mieszkamy na parterze) - patrzymy na drzewa, ptaszki, ludzi, auta, psy. Fantastycznie potem reaguje przy czytaniu książeczek - gdy mówię mu: "a tu jest drzewko" on paluszkiem pokazuje na drzewo za oknem ) Jestem dumna! Także jesteśmy na etapie chodzenia za rączki; poza tym odkrywamy łazienkę, "porządkujemy" w szafach, patrzymy do lustra i pokazujemy oczka, nosek itd. a także "pstrykamy" kontakty (ciemno-jasno). Z wspólnym jedzeniem bywa gorzej bo Stach, jak prawdziwy Smok Mlekopij, preferuje cycka i wciąż jestem na etapie wprowadzania mu stałych pokarmów - ostatnio je dużo deserków i "Bakusiów" więc może coś z tego będzie Zawsze jednak usiedzi tyle w krzesełku bym zdążyła coś zjeść, miło z jego strony Tyle mi przyszło do głowy, dzięki raz jeszcze Aniu za list, czekam na inne posty, do "zobaczenia", pozdrawiam mama Smoka Mlekopija (ur. 20.04.03) ps. I jeszcze jedno pytanie - czy Wasze brzdące śpią w dzień przy jakiejś muzyce albo włączonym radiu? bo mój Stach tak. Ciekawe jak jest u innych? Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: Pytanie do mam 20.02.04, 09:02 Droga Mamo Smoka Mlekopija)))) Mój brzdączek podobnie jak twój śpi w ciągu dnia przy włączonym radio, CD, lub mruczankach w wykonaniu dziadka))) W nocy natomiast jak wstaję do pracy (godz.4.00) to włączam cichutko radio w sypialni, żeby moje krzątanie się po mieszkaniu nie obudziło mojego słoneczka)) pozdrawiam cieplutko, całuski dla Stasia)) Anka, mama Marcinka Moje słoneczko: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=10458885 Odpowiedz Link Zgłoś
annko Re: Pytanie do mam 20.02.04, 13:30 Cześć Mamusiu Stasia!!! Mój Bartoszek w ciągu dnia śpi na spacerkach około 2 godziny i ewentualnie rano w domku, ale musi mieć ciszę. Moje maleństwo właśnie odstawiło cycusia - sam z własnej woli, po prostu przestał chcieć. Odbyło się to tak, że od nowego roku wróciłam do pracy i dziecko przez dzień zajada różne pychoty (Bakusie i inne), a pierś była do usypiania i w nocy na 1-2 karmienia. Już drugą noc dziecko zmaiast cycusia dostaje herbatkę i od razu zasypia przytulony. Jeśli chodzi o organizację dnia to w weekendy (bo przez tydzień jest z nianią) wstajemy około 8 godz. Zajadamy flaszkę z kaszką, później zabawa, ewentualnie drzemka około 10. Później deserek owocowy i znowu zabawa (samochodzikami, piłeczką, grzechotki już coraz mniej, wszystkie zabawki ze sznureczkami do ciągnięcia, oczywiście odkurzacz - bo ma długi kabel vel sznureczek ..., szuflady w kuchni). W południe idziemy na spacer i wtedy dziecko śpi. Po spacerku obiadek i znów zabawa już do wieczora. Oczywiście dziecko uwielbia noszenie na rękach, a rodzicom ręce juz wiszą do ziemi. Moje maleństwo nauczyło się już chodzić. Potrafi przejść 5-6 kroczków z uśmiechem od ucha do ucha, ale musi chcieć, bo oczywiście najprościej jest zasuwać na czterech- czyli raczkować. Wieczorkiem jest kąpany około godz. 8 i śpi czasami do rana, a czasami zbudzi się dwa razy w nocy - różnie to bywa. Też przymieżam się do zakupu nowego fotelika bo z tego 0-13 wystają już nogi i śmiesznie wygląda. Chcę już wiosny i żeby dziecka nie trzeba było pakować w kombinezon. Poza tym dziewczyny niedługo roczek !!!! HURRRRRA Ale to zleciało, a pierwsze tygodnie maluszka wydawały mi się wiecznością. Piekę tort z jedną świeczką. Pozdrawiam mamusie kwietniowych pociech. Ania z Brzegu Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro I jest drugi ząbek! 21.02.04, 21:16 Drugi ząbek wykluł się tydzień po pierwszym. Fajnie. Powiedzcie Mamy, czym myjecie ząbki swoich pociech? Czytałam żeby przemywać rumiankiem, ale u nas to odpada, bo Julek jest na rumianek uczulony Julek cysia do czterech razy na dobę - od paru nocy tylko go tulę jak się budzi, ale już nie daję cysia. Dopiero rano. No i oczywiście przed snem. I raz lub dwa w ciągu dnia. Dziś ugotowałam pierwszą zupkę - do tej pory były słoiczki. Był w zupce burak i bałam się, że Miś nie zje, ale jadł aż miło! A wcześniej gotowany buraczek zupełnie nie wchodził. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: I jest drugi ząbek! 23.02.04, 07:33 Hej! My natomiast od ubiegłego piątku (tj.20.02.04.)) mamy trzeci ząbek)))) Dwa pierwsze (dolne jedyneczki) wyszły już daaaawno, i ciąle wyczekiwaliśmy kiedy coś następnego się "wykluje".... No i nareszcie jest!!! A ząbeczki od samego początku myjemy szczoteczką Canpol-u (cała z tworzywa sztucznego, miękka). Mycie (najchętniej z tatą) wygląda następująco: tata bierze swoją szczoteczkę, Marcinek swoją, siadają naprzeciw siebie na dywanie i myją sobie ząbeczki nawzajem. Innego sposobu nie było))), a nasz brzdączek chętnie naśladuje nasze czynności więc to wykorzystujemy jak najczęściej)) pozdrawiam cieplutko Anka, mama Marcinka A to moje słoneczko: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885 Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Pytanie do mam 23.02.04, 09:06 Dopiszę się też do pomysłów na zabawy. Ja tak samo jak andzia001 mogę w tygodniu bawić się z małym po pracy, tylko weekendy spędzamy wspólnie. Jasio uwielbia zabawę w "berka". Na czworakach biegamy , tzn, ja biegam za nim, a on ucieka śmiejąc się do rozpuku. Chowa się i po chwili wygląda zza rogu robiąc tzw.akuku. Stawiam mu też skrzynię z zabawkami, a on przewraca ją do góry nogami - wupadają wszystkie zabawki, jakie posiada i wtedy bawi się czym tylko ma ochotę. Uwielbia "czytać" książeczki (te ze sztywnymi kartkami). Zajmuje mu to parę minut, zanim wyczyta wszystko, co jest w nich napisane. Też lubi oglądać pisma, w których są małe dzidzie, i się do nich uśmiechać. Takie pisma, jak też prasę codzienna rwie na drobne strzępy. Zagląda tacie do teczki i wyciąga z niej różne rzeczy (wkłada tata zawsze coś ciekawego, żeby miał frajdę). Nadal wyciąga płyty ze stojaka, im więcej robią hałasu, tym lepiej. Kulamy piłeczkę. Gdy chodzimy, to nawet kopiemy ją nóżka. Lubi patrzeć, co mama robi w kuchni. Tam zawsze jest coś ciekawego. Tu leci woda, tam buch apara z garnka, tyle fajnych sprzętów tam jest....Wszystko oczywiście komentujemy, a Jaś dodaje swoje co nieco do całej pogawędki. Lui oglądać bajki - ScoobyDoo, Bolek i Lolek, Teletubbies, Tom i Jerry. Włączamy, gdy je (zajmuje się oglądaniem i można go spokojnie nakarmić) oraz gdy zasypia. No i kąpiel!!! To dopiero jest zabawa! Najfajniej jest, gdy wszędzie pełno jest wody. Chlapanie to dopiero przyjemność. Też wyciągamy (dosłownie wyciągamy, bo nie chce sam wychodzić)go z wody,gdy jest już pomarszczony. rozmawiamy, pokazujemy różne rzeczy z nazywaniem ich. Potem pada pytanie: gdzie jest np. piłka, a Jasio albo podaje, albo po prostu patrzy w tamtą stronę. Musimy chyba zakupić klocki, bo widzę, że maluchy to lubią. pozdrawiamy gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
franioz Nocny ssak:( 05.03.04, 12:18 Witam wszystkie mamy. Dawno tu nie zaglądałam, a tu tyle nowych wiadomości o kwietniowych maluszkach. Franio urodził się 9 kwietnia więc już za miesiąc roczek (hura!!!). Widze, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Synek ma już osiem ząbków i właśnie przebija się pierwszy trzonowy (chyba najboleśniej niestety). Musimy podjać próby mycia tych skarbów. Niestety jeszcze nie chodzi,a waży chyba około 11 kilo, zato raczkuje jak rakieta. Wszędzie go pełno. Na czasie są blokady szuflad, chowanie kabli i uwielbiana przez Franka wieża a zwłaszcza kalpka od CD. Doskonale się bawi pędząc w miejsce niedozwolone, kontroluje czy ktoś widzi(jak nie to woła bo inaczej się nieopłąca). Ogólnie to sama radość. Jednak mam mały problem. Franek to mały ssak nocny. Nie śpi inaczej jak przyssany do cycusia. Nosze się z zamiarem odstawienia go od piersi. Przede wszystkim nocą bo w dzień ciągnie tylko 2 - 3 razy. I tu moje PYTANIE - PROŚBA!!! Czy są jeszcze mamy z małymi smokami. Jak sobie radzicie? Czy komyś udało się odzwyczaić od nocnego cycusia. Dodam, że nie ssie z głodu z raczej traktuje mnie jak smoczek(którego nigdy nie chciał). Prosze podzielcie się ze mna swiomi doświadczeniami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kssia Fotelik raz jeszcze 23.02.04, 12:23 Dziewczyny mam problem z fotelikiem 9-18 kg. Załozyłam post na "zakupy" ale przecież Wy będziecie wiedzieć najlepiej bo przecież większość z nas "mam kwietniowych" zmienia własnie foteliki. Moje pytanie czy kupic Maxi cisi priori (cena 610 zł , która mnie przeraża) czy Ramatti , polski , wyglądający jak priori , majacy wsztystkie zabezpieczenia i atersty a kosztuje niecałe 300 zł. Nie wiem czy warto inwestowąc w Maxi cosi , czy płaci sie za markę , ja nie musze miec markowego fotelika , ja chce miec dobry fotelik.Poradxcie prosze. pozdrawiam Kssia mama Majki Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Fotelik raz jeszcze 25.02.04, 15:18 Ja w sumie skłoniłabym się do Twojego toku myślenia, ale nie bardzo znam ten fotelik, o którym piszesz. Jeśli ma podobne parametry, co Maxi Cosi Priori, to czemu nie?.... Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: O tym jak zadziwiło mnie moje słoneczko:))))) 25.02.04, 07:42 Przepraszam, ale "się wysłało"))))) Witam wszystkie mamusie kwietniowych brzdączków Ostatnio pisałam, że nareszcie doczekaliśmy się trzeciego ząbeczka (po dłuuugiej przerwie) i ku mojemu wielkiemu zdumieniu wraz z pojawieniem się kolejnej perełki Marcinek momentalnie przestał pić herbatkę, wodę, soczki z butelki..... Wziął sobie po prostu do rączek kubek-niekapek i jasno dał mi do zrozumienia, że będzie z niego pił. Ja - zdziwiona niesamowicie (dotychczasowe próby picia z kubeczka kończyły się totalną klapą), ucałowałam mocno moje słońce i nie mogłam się napatrzeć jak w cudowny sposób )) mój mały zaczął sam pić) I tak sobie to w dość zabawny sposób powiązałam, tzn. kolejny ząbek z pewnym etapem usamodzielnienia się; zastanawiam się tylko czym zaskoczy mnie mój brzdąc przy kolejnym ząbku )) A swoją drogą Marcinek jest tak zafascynowany kubeczkiem, że praktycznie się z nim nie rozstaje.... pozdrawiam cieplutko Anka, mama Marcinka A to moje słoneczko: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=10962048 Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: O tym jak zadziwiło mnie moje słoneczko:))))) 25.02.04, 15:20 To może Jasio też się zdecyduje kiedyś na "niekapek"?! Ale on ma 4 ząbki, a kubka nie toleruje Ha!Ha!Ha! Odpowiedz Link Zgłoś
jasik2 Re: O tym jak zadziwiło mnie moje słoneczko:))))) 26.02.04, 14:58 Hej! A my ciągle czekamy (już prawie 4 miesiące) na ten trzeci ząbek i ciągle nic. Ale z kubeczka niekapka Alusia pije już od dawna, bo z kolei smoczków nie uznaje to moje słoneczko. Od poniedziałku dopadł ja jakiś wirus i nie chce puścić... Co prawda gorączka minęła ale katarek został i dzisiaj zaczęła kaszleć, bez antybiotyku się chyba nie obejdzie Dziewczyny co podajecie na kolacje swoim maluchom? Mojej Ali kaszka juz bardzo się znudziła, mleka modyfikowanego nie chce pod żadna postacią, a sam cyc (mimo, że bardzo chętnie) to juz chyba rochę za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Chyba wkrótce Jasio będzie chodził!!! 01.03.04, 07:33 W weekend mój skarb zaczął nowy etap w swoim życiu. Bardzo chętnie się puszcza i drepcze samodzielnie. Najchętniej do mamy, bo wie, że mama go złapie. Ale puścił się nawet rogu ściany i wszedł na środek pokoju, gdzie nie było zupełnie nic do przytrzymania się, nie było także mamy w pobliżu. Nie ukrywam, że miałam łzy w oczach ze szczęścia. Wyglądało to super (chociaż już wcześniej potrafił przejść parę kroczków, ale z asekuracją i nie tak zapalczywie). A na kolację my jadamy kaszkę - jeszcze Jasio ją toleruje. Nie wiem jak długo, ale na razie jest O.K. Pozdrawiamy gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia1000 Re: Do Maugerki 01.03.04, 10:05 Mam pytanko, czy Jasio korzystał z chodzika? chodzi mi o to czy chodzik przyspiesza czy opóxnia samodzielne chodzenia? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Do Maugerki 01.03.04, 15:00 Nie korzystał. Po pierwsze: mam za mało miejsca na chodzik, a po drugie i najważniejsze: jestem ostrą przeciwniczką chodzików. Wolę Jaśka w razie potrzeby asekurować niż później walczyć z wypaczonymi stawami biodrowymi (bo słyszałam i o takim przypadku). Jego tatuś też poszedł w wieku 10,5 m-ca, więc może to genetyczne? A mówi się, że chłopcy zaczynają chodzić później niż dziewczynki...Ha!Ha! Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Gryzienie 03.03.04, 07:36 Mam do Was pytanko. Czy Wasze pociechy też tak potwornie wszystko biorą do buzi i gryzą, włącznie z Waszymi ubraniami? Jaśkowi idą chyba następne ząbki, ale przy pierwszych aż tak nie było. Nawet podchodzi do mnie i najnormalniej w świecie gryzie moją bluzkę i w ogóle wszystko, co tylko wpadnie w jego malutkie rączki. Odpowiedz Link Zgłoś
jasik2 ``Re: Gryzienie 03.03.04, 09:24 Hej! Ala też wszystko wkłada do buzi i gryzie - czym doprowadza mnie czasami do rozpaczy. A jak się spieszy gdy mówę "nie wolno" i podchodzę, żeby jej coś zabrać z rączek... Ostatnio sama mówi "be" i szybko ładuje to be do buziaka. Zastanawiam się kiedy jej to minie. Czy tez czekacie z utęsknieniem na wiosnę? Ja już marzę o lżejszych ciuchach, dłuższych spacerach i nowej lekkiej spacerówce, którą mamy kupić w kwietniu. Pozdrawiamy cieplutko, przedwiosennie! Asia i Ala (09.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjas2 ``Re: Gryzienie 03.03.04, 10:02 Moja Ola również wszystko wkłada do buzi i gryzie. A gdy wezmę ją na rączki to potrafi ugryźć mnie nawet w szyję (ostatnio miała ślad po siedmiu ząbkach, a teraz będę miała znaczki po ośmiu, gdyż wczoraj wyszedł ósmy ząbek - dolna dwójeczka) Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka ``Re: Gryzienie 03.03.04, 12:51 To trochę mnie pocieszyłyście z tym gryzienie. Myślałm, że to tylko mój szkrab jest jakiś taki inny...HiHi! Odpowiedz Link Zgłoś
tatiana.c ``Re: Gryzienie 10.03.04, 22:33 Witajcie kobietki. Mój Michaś 09.o4 to wielki gryzoń, najbardziej lubi obgryzać taty kapcie i sznurowadła, jak i wszystkie kable (telefoniczne,antenowe itp.)do buzi prędzej czy później trafia wszystko. Michał od trzech tygodni puszcza sie i stawia pierwsze nieporadne kroczki. Obecnie nie bawi go zabawa na siedząco na dywanie ani raczkowanie tylko ciągle wdrapuje sie do góry i stoi. ja stoję za nim i próbuję przewidzieć jego jeszcze nie skoordynowane ruchy. Chodaka używamy od świąt Bożegonarodzenia, gdy chcę coś zrobić to Miśka ładuję do niego i wiem że jest bezpieczny, że nie nabije sobie guza. Jestem zadowolona z tego chodaczka Ufo i Michałek także, bo biega w nim z prędkością błyskawicy tylko główka podskakuje na zakrętach gdy odbija się od futryn w drzwiach? Pozdrawiam Tatiana i Michał 09.04 Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Wiosna..... 03.03.04, 12:49 Oj tak! Wiosna to moja ulubiona pora roku. A można wiedzieć, czy macie spacerówkę jakąś konkretną na oku? Też mamy zamiar poczynić taki zakup, tak samo, jak nowy fotelik, chociaż nadal nie mam pojęcia jaki. Za duży wybór! Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka DO GONI1000 03.03.04, 13:33 Podaję Ci mój priv maugerka@o2.pl Pisałam do Ciebie dzisiaj 2 maile, ale poczta na portalu gazety jest do niczego. po prostu wsiąkły oba. Jeden wysyłałam ze swojej skrzynki i też nie przyjęła. Napisałam Ci dość dużo, jeśli podałabyś mi swój priv, to napiszę jeszcze raz. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
slonisia Nowe ząbki w drodze :) 05.03.04, 10:32 Hej, Mój mały Gucio jest z 8.04 (no juz nie taki mały - pewnie ponad 10 kg, trzeba zważyć). I mam parę nowych wiadomości o mnie i moim brzdący, jeśli ktoś nas pamięta. Otóż dalej nie miałam przespanej nocy, ale wczoraj byłam u peditry i okazało się że mimo pokaźnej liczby ząbków (4 u góry i na dole), dojrzewaja następne - czwóreczki górne!!! Dziąsła ma maluch strasznie nabrzmiałe - takie dwie wielkie góle, więc ponoć może go nieźle boleć. Nabrałam więc powietrza na nową batalię ząbkową i pozbyłam się złudzeń o przespanej nocy (na razie). Inny news to taki, że Gucio już nie pije z piersi! Skończyły się czasy sennych karmień, bo jak się budzi biegnę do kuchni na parterze (mamy 2 piętra) i robię herbatkę, po czym z powrotem na górę do Gućka. Chyba trzeba będzie kupić podgrzewacz. Używacie czegoś takiego (parametry: firma, za ile, koszt użytkowania)? Jednak odetchnęłam z ulgą - piersi wracają do normalnych rozmiarów (choć niestety są o pół piętra niżej), no i nie mam już bolesnych brodawek (dlatego zdecydowałam się na odstawienie - mały gryzł do krwi). I zjem co będę chciała i ile będę chciała Muszę się jednak przyznać, że przyzwyczaiłam się do diety bezmlecznej (G. miał uczulenie do ok. 6 m.ż.) oraz bezkawowej i bezalkoholowej i nawet jeśli mogę to nie szaleję, bo mi się nie chce. Może tylko czekolady Tylko trochę żal wspomnienia małego brzdąca przyssanego piersi... Pozdr. iwona z Guciem p.s. Gucio jeszcze nie chodzi - gratuluję tym chodzącym brzdącą! Za to zaczął wspinac się na schody. I dziś dostał 1 łyżeczkę serka (peditra poradził - zamiast mleka - przetwory). Odpowiedz Link Zgłoś
edyciorka Re: Do matma100 06.03.04, 23:59 cześć. Mój Kamilek jest tylko o 1 dzień młodszy bo ur się 2.IV. Ma już 4 zabki, którymi strasznie gryzie (szczególnie w czułe miejsca!!!)Waży na pewno ponad 10kg bo ciężki z niego chłop. Jeszcze nie chodzi sam ale trzymany za rączki to gna jak piorun. Czasami chce się puscić ale się boi sam zdrobić kilka kroczków. Pozdrawiam Edyta i Kamilek (mój nr gg 4487274 Odpowiedz Link Zgłoś
matma100 Re: Do matma100 16.03.04, 16:36 Zadko tu zaglądam. Mateusz ma 6 zebów i stawia pierwsze kroczki. juz coraz dłuższe trasy robi. ostatnie słowo to mama i chyba mówi je swiadomie.Niestety waży tylko 8 kg i nie chce szybciej tyć, ale apetyt ma i przybiera równowmiernie na wadze. ma 74 cm, nie wiem czy todużo , czy mało jak na roczniaka. Pozdrawiam Monika i Mateusz Odpowiedz Link Zgłoś