Witamy się z rana
Kurcze, tak sobie siedzę i myślę i dochodze do wniosku, że praktycznie nie
czuję, że jestem w ciąży. Czasem małe kopnie, ale to i tak nie daje mi takiej
całkowitej pewnośći i przeświadczenia. Bardzo długo czekałam na tę ciążę i
chyba wydaje mi się, że to sen

. W poniedziałek piknie nam 20 tygodni a ja
się zastanawiam... kurcze jakieś takie beznadziejne mam uczucie

I nie pomaga
to, że popatrze na zdjęcie z usg, czy spory już brzuch... mam wrażenie jakbym
to nie ja była w tej ciąży. Ma ktoś tak ? czy tylko ja jakaś inna jestem ?
Na początku czerwca mam wizytę no i połówkowe może się "obudzę"
Pozdrawiam