Dodaj do ulubionych

krew pępowinowa

20.06.08, 14:05
Dziewczyny mam pytanko...czy zastanawiałyscie się nad bankowaniem
krwi pępowinowej? Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie w tej
kwestii. Ja sama się zastawiałam nad tym, ale chyba jednak się nie
zdecyduję. Kasa dosyć duża a i artykułów przeczytałam sporo i mam
nieszane uczucia.przeczytałam też i ten
www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,3541060.html
napiszcie jakie są wasze odczucia...pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • olensia Re: krew pępowinowa 20.06.08, 15:39
      I ja rowniez obczytalam sie na ten teamt, bo zaczelam sie na tym zastanawiac co
      zrobic. Z tego co wyczytalam to ta krew nie nadaje sie dla tego dziecka od
      ktorego byla pobrana, czyli pobierajac ta krew ratujemy innych np. drugie
      dziecko itp. Poza tym nie zawsze ratuje ona zycie, bo wiadomo jak sie wszystko
      moze potoczyc, sa choroby na ktorymi nie da sie zapanawoc i tyle. My podjelismy
      decyzje ze nie bedziemy pobierac krwi i oddawac do banku. Sami lekarze nie sa
      przekonani co do dzialania leczenia tym sposobem. Napewno udalo sie uratowac
      ludzi w ten sposob, ale to nie jest potwierdzone czy rzeczywiscie ta krew
      zdziala takie cuda, czy to tylko zwykly przypadek. Dlatego lekarze maja
      podzielone na ten temat zdanie.
    • olensia Re: krew pępowinowa 20.06.08, 15:49
      Dodam jeszcze ze w Polsce gdyby byla taka potrzeba ze chcemy dziecku podac taka
      krew to moze sie zdarzyc ze szpital nie wyrazi na to zgody. Czytalam historie
      tego typu, pozniewaz firmy ktore przechowuja ta krew poprostu jej nie badaja i
      lekarze w szpitalach boja sie ja podac, poniewaz moze to doprowadzic do
      natychmiastowej smierci...
      Kazdy zrobi jak uwaza ja kiedys mialam straszne wyrzuty sumienia ze nie pobralam
      tej krwi od pierwszego dziecka, ale gdy zaglebilam sie w temacie wszystko
      rozwialo moje leki i obawy...
      • tonia_1 Re: krew pępowinowa 20.06.08, 16:12
        Przy pierwszym dziecku nie pobieralismy i teraz tez nie zamierzamy.
        Mam sporo watpliwosci co do warunkow przechowywania oraz mozliwosci
        jej wykorzystania na tym etapie wiedzy, jaki medycyna ma teraz (a w
        szczegolnosci mozliwosci w naszym kraju). Tak ze ja nawet sie nie
        zastanawiam.
        • kajusia76 Re: krew pępowinowa 20.06.08, 17:24
          Madziowy, dobry artykuł znalazłaś.
          Przy pierwszym dziecku nie pobieraliśmy krwi - bo wtedy nikt nie
          wiedział "jak to się je". Teraz minęło 7 lat i nadal jest mnóstwo
          watpliwosci, zastrzeżeń, braku przydzielonej odpowiedzialnosci za
          przetrzymywanie i badanie krwi. Jak wszystkie moje poprzedniczki -
          jestem przeciwna przetrzymywaniu krwi - zbyt dużo niewiadommych.
          Pozdrawiam,
    • madziowy1 Re: krew pępowinowa 20.06.08, 22:22
      cieszę się, ze nie jestem odosobniona decyzji na NIE. Ostatnio
      rozmawiałam z kilkoma osobami, które owszem - jak najbardziej i na
      pewno TAK. Tylko że żadna z nich nie była obecnie w ciąży i nie
      statęła "oko w oko" z problemem. Macie całkowitą rację wiedza jest u
      nas za mała a za duże wątpliwości. Ja mam wrażenie, że to po prostu
      taka moda. I jak kogoś stać to nawet się nie zastanawia nad tym czy
      to jest potrzebne. Pozdrawiam i miłego weekendu.
      • e_rubi Re: krew pępowinowa 21.06.08, 11:07
        nie zdecydowalam sie przy Zosi i nie planuje teraz. wtedy duzo na
        ten temat czytalam, rozmawialam z lekarzami - nie bylam przekonana,
        czy to ma sens. zbyt duzo watpliwosci.
        • filmonrob3 Re: krew pępowinowa 23.06.08, 12:34
          Witam wypowiadam sie z tego co wiem jeszcze nie przeczytałam twojego
          artykułu , ja osobiscie wiem ze ta krew bardzo pomaga ale
          dzieciaczka które maja do tego tzw predyspozyje. Juz wyjasniam moja
          znajoma na córeczke w tej chwili ma juz 12 lat i leczy sie na
          białaczke , przy jej narodzinach nikt nie słyszał jeszcze o
          moliwosciach krwi pepowinowe lub nie bylo to tak rozpowszechnione,
          ta dzieczyna ma młodszego brata 2 letniego i on ma pobrana ta krew ,
          ale własnie ze wzgledu na mozliowsc zachorowania na białaczke tym
          wszystkim zajmuje sie fundacj do której sie ta mam zwrócila podobno
          jest to skuteczne ale własnie w zbadanych przypadkach nie na
          wszystko i opłaca sie gdy wystepuje duze prawdopodobienstwo chorób
          dziedzicznych.
          Ja sama nie pobierała i nie mam w rodzinie dziedzicznych chorób i
          nie bede pobierac .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka