ja coś nerwowa się ostatnio zrobiłam, biedny Antek na tym cierpi i sam robi
się przez to zmierzły i chwilami nie do wytrzymania. Cierpliwość mi siadła
całkowicie. Nie wiem czy to pogoda, hormony, czy chwilowe "zmęczenie
materiału". Mam jednak nadzieję, że szybko to minie