akun73 03.10.08, 12:04 Nie moge doczekac sie mojej duszyczki a jednoczenie mi zal, ze to juz koniec i zal rozstawac z brzuszkiem Konczy sie ten wyjatkowy czas zaczyna inny etap w zyciu, jak bedziecie wspominaly te ostatnie 9 miesiecy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
80misia Re: Wspomnień czar... 03.10.08, 12:14 Ja dzisiaj zajrzałam na poczatek wątku październikówek na forum "W oczekiwaniu", jak się wtedy chwaliłyśmy dwiema kreskami na testach, czekałysmy na potwierdzenie lekarzy, martwiłysmy się czy wszystko ok. Potem mdłości, czekanie na pierwsze ruchy maleństwa, aż łza się w oku kręci. Myślałam, że ta ciąża będzie wiecznością, a tu już prawie finał. Teraz nie mogę się doczekać aż przytulę córeczkę, choć będzie pewnie brakowało tych kopniaków i przepychanek z wnętrza brzucha Odpowiedz Link Zgłoś
choca Re: Wspomnień czar... 03.10.08, 12:40 Ja wczoraj zaczęłam robic porządki w szafie, chowaając ubrania ciążowe i przygotwując te "zwykłe". Też dopadł mnie taki mały smutek, że to już koniec ciąży, koniec kopniaków małego w brzuszku, ostatnia wizyta u lekarza na której mogłam usłyszec bicie serduszka i zobaczyc lokatora mojego brzucha. Cieszę się ogromnie, że we wtorek będę mogła już przytulic małego Mikołajka (mam cc), a z drugiej strony jest mi trochę żal, że byc może ostatni raz już tak się czuję (nie wykluczamy z mężem trzeciej ciąży i kolejnego dziecka, no ale kto wie co życie przyniesie), ze nie doświadczę już więcej uroków i niepokjów ciązy, która bądź co bądź jest niezwykłym i cudownym okresem w życiu kobiety. Tak łezka w oku się kręci... Odpowiedz Link Zgłoś
lotos2004 Re: Wspomnień czar... 03.10.08, 13:08 Czuje sie dokladnie tak samo...z jednej strony ogromnie sie ciesze,ze to juz koniec i zobacze wyczekiwanego synka.Jednak z drugiej strony chcialabym zapamietac wszystkie momenty ciazy,ruchy dziecka i moje odczucia ,bo to juz moja druga ciaza i prawdopodobnie juz nie bede miala okazji przezyc tych uczuc jeszcze razoczywiscie sie nie zarzekam,ale ogolne postanowienie jest takie,ze na parce konczymy)) Odpowiedz Link Zgłoś
agasobczak Re: Wspomnień czar... 03.10.08, 15:04 Dziewczyny wiecej optymimzu przeciez to wcale nie oznacza ze koniec zawsze - moze byc jeszcze raz a po drugei.. dziecie tez wam przynesie nowych wrazen Odpowiedz Link Zgłoś
kajusia76 Re: Wspomnień czar... 03.10.08, 15:50 Szczerze powiedziawszy to ciążę przeszłam ciężko - cała moja energia od początku mnie opuściła, skurcze, bóle... czekam na rozwiązanie z prawdziwą niecierpliwością, bo czuję się mocno upośledzona kiedy wszystkich musze prosić o pomoc, bo ciągle coś mi strzyka, albo dom brudem zarasta.... Są oczywiście i miłe chwile, jak te słodkie kopniaki, których będzie mi brakować i czas po święcony starszej córce podczas zwolnienia.... pz Odpowiedz Link Zgłoś
aganioq Re: Wspomnień czar... 03.10.08, 19:19 szczerze mówiąc nie czuję tego w ten sposób, ja się na razie tylko cieszę, że to już końcówka i już wkrótce mój dzieć przyjdzie na świat...wcale mi nie dobrze w ciąży, ale może po porodzie za tym stanem zatęsknię...zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
kandi79 Re: Wspomnień czar... 04.10.08, 15:19 Całkiem niedawno siedziałam, patrzyłam na moje brzusio i tak sobie myślałam: jak to będzie jak go już nie będzie. Nie będzie się ruszał, wyginał na boki, falował i czkał . Będzie za to człowiek, który zawładnie całym moim światem, wywróci go do góry nogami i sprawi, że zupełnie zmienią się priorytety. Owszem były chwile jak pisze poprzedniczka, że czułam się jak ułomna i musiałam o wszystko prosić męża i choć teraz denerwuje mnie, że nie mogę się przekręcić na łóżku, to okres ciąży będzie dla mnie tym jednym z piękniejszych okresów w życiu. Wierzę jednak, że synek sprawi, iż szczęście dopiero się zacznie. POzdr. Odpowiedz Link Zgłoś