Dodaj do ulubionych

Listopad 2003

    • ewetka Re: Listopad 2003 08.04.04, 16:50
      Dla Joasi:
      Podziękowania za życzenia świąteczne.
      My również pragniemy wszystkim złożyć serdeczne życzenia
      Wesołego jajka, mokrego Dyngusa i rodzinnej, radosnej atmosfery przy
      świątecznym stole, oraz umiarkowania w jedzeniu i piciusmile))
      Szczęśliwie dzięki karmieniu piersią znowu będę jedyną nieprzejedzoną. Choć nie
      powiem jak zanm życie dostanę ślinotoku na widok wszystkich potraw szykowanych
      przez moją mamusię.
      Edytko jak ja znajdę jakieś zdjęcie z profilu i od góry Maćka to zrozumiesz
      czym się martwię. Dalej twierdzę że Bartuś ma śliczną główkę.
      Dziewczyny zdradźcie mi o co chodzi z tą szatką. Owszem jestem wierząca i
      praktykująca, ale nigdy nie byłam na chrzcie. Maciek jest pierwszym dzieckiem w
      obu rodzinach.
      Anuska też miałam problem tyle, że ze swoim bratem. U nas jest mało kobitek
      (męża siostra tylko) ale dużo facetów. Ja się uparłam, że chcę na chrzestnego
      mojego brata, bo mam go tylko jednego. A mój brat stwierdził, że on nie może
      składać w kościele przysięgi, że będzie w dziecku zaszczepiać wiarę. Uważa, że
      każdy powinien mieć możliwość wyboru kiedy jedt dorosłym człowiekiem. Poniekąd
      ma rację, ale nie do końca. Nie ważne. I tak go poprosiłam, a ponieważ
      1. sam bieże ślub kościelny w zasadzie dla narzeczonej
      2. mama mu wierci dziurę, że się nie odmawia
      więc się zgodził dla świętego spokoju.
      Osobiście uważam, że wychowanie w wierze będzie zależało tylko i wyłącznie
      ode mnie i mężą. A rola rodziców chrzestnych ma na czym innym polegać.
      I nie mam na myśli bynajmniej ładowania kasy w chrześniaka. Chrześni mają byc
      takimi drugimi rodzicami, przyjaciółmi, kimś na kim można oprócz rodziców
      polegać i na kim można się wzorować. I bardzo chciałabym, żeby moje dzieci
      miały kontakt ze swoimi chrzestnymi. Mój mąż chrzestnych widział kilka razy w
      życiu, bo mieszkają na różnych krańcach Polski.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • anuska25 do ewetki 08.04.04, 17:26
        Ach, ewetko..to takie smutne jak nie mozna znaleźć odpowiedniego kandydata na
        chrzestnego. Ja naprawdę nie wiem, co robić, bo zwątpiłam już we wszystkich
        facetów........
        A nie chciałabym brać na chrzestnego kogoś, kto dla "świetego spokoju zgadza
        sie nim być" Dla mnie bycie chrzestnym to coś więcej: nie tyle wychowywanie w
        wierze, ale wiara w to,że "w razie czego" to on będzie rodzicem mojej Zosi.

        Właśnie wróciłam ze spowiedzi i troche mi lepiej, ale wciąż ciężko ...
        • anuska25 Re: do ewetki 08.04.04, 17:47
          A CO DO SZATKI, TO NARZUCA JA DZIECKU MATKA CHRZESTNA. TO TAKA CHUSTECZKA Z
          WYSZYTYMI RÓŻNOŚCIAMIsmile))
          • pajacyk6 do ewetki 08.04.04, 21:19
            Cezsc Ewatka!Biała szataka to moze tez byc taka sukieneczka z rekawkami -moj
            maly taka ma-zazwyczaj kupuje to chrzestna a chrzestny swiece.MY mielismy
            chrzciny Filipka 25 stycznia chrzestnym byl btar meza a moja kuzynka
            chrzestna,niestety moj Brat nie bardzo chcial sie tego podjac aby byc
            chrzestnym a chcialam jego i meza siostre-ale nic na sile tak tez jest
            super.NIestety oboje sa z daleka i Fifi za czesto ich widzec nie bedzie ,ale tu
            czyli w Gdyni nie mamy zadnej rodziny wszyscy daleko.Filip przespal cala msze
            na chrzcinach otworzyl oczy jak ksiadz polewal mu glowke woda i popatrzyl i
            spal dalej obudzil sie jak msza sie skonczyla.
            Ide dalej sie pakowac bo do rana nie skoncze.
            Spokojnych swiat.

            Joan
            • anuska25 do wszystkich 09.04.04, 10:23
              No, własnie wyjezdzamy na wieta do moich rodziców. Przed nam szmat drogi a tu
              pogoda nie najlepsza..Myslałam, że tym razem prognozy się nie sprawdzą..
              Wszystkie Mamusie pozdrawiam bardzo serdecznie i do zobaczenia po świętach.
              caluski od nas dla wszystkich chłopczyków i solenizantów, bo nie wiem, czy uda
              mi się Wam złozyć życzenia w terminiesmile))
              • alia78 Re: do wszystkich 09.04.04, 11:00
                szczęśliwej drogi dziewczyny, może pogoda akurat dopiszesmile
                WESOŁYCH ŚWIĄT
                • edytka1973 Re: do wszystkich 09.04.04, 11:55
                  WItajcie

                  Wczoraj Bartus podczas kapieli, jak lezal na brzuszku, dwa razy przebral
                  nozkami tak jakby raczkowal smile)) . jak dotad to zdazylo sie pierwszy raz tak
                  wyraznie, do tego jeszcze odbijal sie nozkami i "podplywal" do przodu smile))
                  przygotowuje sie chyba do raczkowania.


                  Żeby śmiały się pisanki ,
                  uśmiechały sie baranki ,
                  mokry śmingus zraszał skronie ,
                  duzo szczęścia sypiąc w dłonie.
                  Z okazji świat Wielkiejnocy życza...
                  edyta z bartusiem smile)))


    • ewetka Alia 09.04.04, 11:46
      Nie pamiętam, czy ty już pracujesz? Najprawdopodobniej w maju przyjadę na
      tydzień lub dwa do Szczecina. Mogłybyśmy się spotkać. Jak będę znała dokładny
      termin dam Ci znać.
      dzięki dziewczyny za odpowiedź o szatce. Wracając do tematu: z moim bratem to
      jest tak, że on bardzo kocha mojego synka. Sama nawet nie pomyślałabym, że tak
      będzie. Rodzeństwo męża weźmie Maćka chwilę ponoszą i oddają. Mój brat go tuli,
      całuje. W sumie to wiem, że dla niego również jest bardzo ważne, żeby był dla
      Maćka kimś wyjątkowym. On miał poprostu opory w kwestii wiary. Wychowaniem w
      wierze zajmę się sama, bo mój mąż też niestety nie praktykuje. Ja jestem
      przekonana o tym, że w razie co, mój brat i jego przyszła żona najlepiej
      zaopiekują się moim synkiem i dlatego chcę, żeby to właśnie on był takim
      duchowym rodzicem, mimo, że nie jest do końca przekonany do wiary.
      I u mnie też rodzice chrzestni będą z daleka (Warszawa, Jelenia Góra), a Jak
      się przeprowadzimy do Szczecina to już wogóle szkoda gadać. Ale z rodzeństwem,
      to się będzie kontakty (mam nadzieję) utrzymywać, bo ze znajomymi i
      przyjaciółmi to nigdy nie wiadomo.
      Dobra dość już tego tematu.
      Tatuś wrócił więc mama i synek są szczęśliwi i dlatego pewnie zajrzę dopiero po
      świętach. Znowu będziemy nadrabiać czas rozłąki.
      I dzisiaj idę do fryzjera, jeszcze nie wiem co zrobię z włosami, ale coś muszę.
      Strasznie linieję.
      To do zobaczenia.
      Wesołych, pogodnych, rodzinnych Świąt Wielkanocnych
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • mieszko02 Re: święta 09.04.04, 21:13
        No właśnie, u mnie też zaczyna się gubienie włosów (mniej więcej w tym samym
        czasie co po Miechu),a o fryzjerze marzę od dłużeszego czasu, tylko, że u mnie
        to z]cała wyprawa.

        Halszka dziś cały dzień zabawiała się smokiem. Wyciągała z buźki, ogladała w
        rączkach, przekładała do drugiej i nawet udawało jej się wcisnąć do buzi z
        powrotem. Do tego uwielbia zabawiać się nóżkami. Powróciło zainteresowanie, ale
        teraz trzyma juz dłużej w rączkach, a najlepiej jak golusieńkie może potrzymać
        za paluszki. Jak tak leży z podniesionymi nóżkami wygląda jak żuczek na
        grzbiecie...

        Dziewczyny, czym smarujecie buźki maluchów jak już przygrzewa słońce?

        A na koniec składam Wam zyczenia spokoju, radości w te święta, a te z Was które
        mogą "normalnie" jeść proszę o jedno jajeczko za mniesmile
        Pozdrawiam
        Dobrosia z Halszką i Mieszkiem
        • alia78 Re: święta 10.04.04, 08:43
          EWETKO - CHĘTNIE BYM SIĘ Z TOBĄ SPOTKAŁA, ALE JA NIE JESTEM ZE sZCZECINA, A Z
          WIELKOPOLSKI, DOKŁADNIE ZŁOTÓW.
          CO DO PRACY, TO ZREZYGNOWAŁAM, OBECNIE JESTEM NA ZASIŁKU, KIEPSKO PŁACILI, WIĘC
          STWIERDZIŁAM, ŻE WOLĘ BYĆ Z IGĄ.

          CO DO WŁOSÓW, NIE WIEM CZY JUZ PISAŁAM, ALE WYCIĄGAM JE GARŚCIAMI, ZACZYNA MNIE
          TO PRZERAŻAĆ.

          EDYTA, KUPIŁAM BOBODENT I JEST LEPSZY. IGA ZASNĘŁA WCZORAJ PIERWSZY RAZ O
          PRZYZWOITEJ PORZE, ALE OBUDZIŁA SIĘ O 3 WYSPANA I CHCIAŁA SIĘ BAWIĆ, POBAWIŁA
          SIĘ GODZINĘ I Z WIELKIM MARUDZENIEM ZASNĘŁA PO GODZINIE.
          JAK NA ZBAWIENIE CZEKAM NA DZIEŃ KIEDY WRESZCIE WYJDA JEJ TE ZĄBKI, BO OSTATNIO
          JESTEM WYCZERPANA, MARUDZI BEZ PRZERWY DZIEŃ I WIECZÓR, W NOCY NIEZMIENNIE
          BUDZI SIĘ CO 2 GODZ. POCYCA TROCHĘ I DALEJ ŚPI.

          TO NARAZIE TYLE.

          ŻYCZĘ WSZYSTKIM MAMUSIOM I MALUCHOM SPOKOJNYCH, PEŁNYCH CIEPŁA RODZINNEGO
          ŚWIĄT, OCZYWIŚCIE BOGATEGO ZAJĄCA.

          POZDRAWIAM
          alia
    • alia78 u mnie pada:( 10.04.04, 13:09
      a tak się cieszyłam, że prognozy się nie spełniły..........chyba zbyt wcześniesad

      Moje dziecko jest "okropne", teraz marudzi już nie tylko wieczorem ale tez w
      dzien, naprawdę mam juz resztki sił. Przedtem wyciszała się chociaż przy piersi
      teraz trzeba ja nosić i "podrzucać", aby zasnęła, a ja niestety nie mam
      muskularnych rąk i czuje ogromny ból jak trochę ją ponoszę....
      ...no ale nie będe Wam marudzila, przecież są święta. JESZCZE RAZ WZSYTSKIEGO
      DOBREGOsmile)))
      pozdrawiam Alia
      • bomaki Re: święta 11.04.04, 18:35
        Witam wszystkich w ten deszczowy ale jednak radosny świąteczny dzień. Zyczę
        wesołych i udanych świąt. My z Mateuszkiem mimo deszczu byliśmy na spacerku.
        Mati ma już 2 ząbki, tak mu biedaczkowi dziąsła krwawiły, że na pluszakach
        zostały ślady. Mój Mati jest ostatnio tak ciężki i silny, że z trudem mogę go
        na rękach utrzymać. Dyskutuje ostro po swojemu, wymachuje rączkami i jest
        niesamowicie ciekawy świata. Z dnia na dzień coraz słodszy. Muszę kiedyś wziąć
        się za czytanie Waszych postów bo mam zaległości.
        Pytanie do pajacyk6: jak tam Twoje płytki krwi, bo pamiętam, że w ciąży
        miałyśmy obie problem z małopłytkowością, ja robiłam ostatnio wyniki i wyszło
        mi 180, czyli nieźle, a jak u Ciebie Asiu?(pamiętam Cię, gdyż odpisywałaś na
        mojego posta na forum zdrowie).
        Jescze raz najlepsze życzenia dla wszystkich, pa B.
        • pajacyk6 Re: święta 13.04.04, 22:47
          Witaj!smile Co do moich płytek to po porodzie dwa dni mialam 244 pozniej robuilam
          jeszcze dwa razy i bylo 170 i 180 to niezle iw normie ale podobno zadna
          rewelacja tak mi powiedziala lekarka, a tak w ogole to moj synek urodzil sie
          z maloplytkowoscia i mielismy z tym problem ,szpitale dwa i stresu co
          niemiara,na szczescie juz chyba jest dobrze bo 3 ostatnie kontrole plytek u
          Filipka byly ok i chyba Mu minelo(mam nadzieje)a Twoj Maluszek nie mail
          problemow z plytkami?
          Koncze na dzis i ide spac bo padam ze zmeczenia ,dzis wrocilismy do domu po
          swietach. Pozdrawiam
          Joan
    • ewetka Sto lat 12.04.04, 21:25
      Sto lat dla wczorajszego i dzisiejszych JUBILATÓW smile))
      Rośnijcie zdrowo i oby ząbki wychodziły Wam bezboleśnie.

      Alia, no nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że pisałaś o tym, że przeniosłaś
      się do Szczecina, ale widocznie z kimś Cię pomyliłam, kurcze blade. Bardzo
      przepraszam za pomyłkę.

      Jak Wam minęły święta? Ja się za bardzo nie objadłam, popiekłam mazurki i
      trochę ich popróbowałam i zaeksperymentowałam z żółtkiem (jedną czwartą
      konkretnie), więc czekam na reakcje (uczuleniowe) sad((
      Jadłam żurek i mały żyje, obyło się bez kolek i innych sensacji. Jest cień
      szansy na powrót do normalnego żywienia, oczywięscie w granicach rozsądku.

      Będę miała świetne zdjęcia, jedne zobaczycie już jutro, a inne jak dostanę
      płytę od szwagra. Położyliśmy Maćka i Jasia w jednym łóżeczku. Maciek próbował
      złapać Jasia za rączkę. Oba MODELE. Prościutko w obiektyw i Maciuś nawet puścił
      uśmiech od ucha do ucha. Zdjęcia będą cudne. Kolejne zrobimy za niecałe dwa
      miesiące z Julką i będzie wtedy taki przekrój: Maciek 6 , Jaś 4 , Julka 2
      miesiące.
      No i tatuś oczywiście znowu wyjechał- kolejne półtora tygodnia samotniesad((
      Ale pociesza mnie myśl, że od pierwszego maja będzie wyjeżdżać tylko na
      weekendy.
      Idę trochę poleniuchowac przed TV. Przypomnę sobie może jak telewizor
      wyglądasmile))
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • edytka1973 Re: Sto lat 13.04.04, 11:42
        Dzieki za "sto lat" smile))
        i my rowniez zyczymy kolejnych dobrych "miesiecznic"

        A co do zabkowania, to Bartus dal mi dzis 2 godziny popalic, a ten zel bobodent
        to pomogl na sekunde, tak jeczal, tak ryczal, marudzil i wszystko gryzl, ze az
        sie trzasl jak cos co mial wciskal do buzi. oooooooooo zyby mu te zebiska
        wyszly jak najszybciej i zeby sie tak nie wsciekal przy nastepnych. ale mam
        zyczenia smile)))
        teraz moj krolewicz spi. zauwazlylamze zmienil sie mu system apania-czuwania.
        spi dluzej , za to juz tylko dwa razy w dzien. wczoraj spal ponad dwie godzinki
        (to pierwsze spanie) a potem ponad godzinke na spacerku. byl z tesciowa, o
        dziwo nie odmowila, ze nie jest nie wyszykowana, stroila sie tylko chwile. za
        to wylala na siebie cala perfumerie smile))
        ja za to latalam od okna do okna, jak sie zblizala godzina spaceru smile))

        Swieta ogolnie minely jako tako, szybko ogonie mowiac.

        to na tyle
        pozdrawiam
        edyta, mama bartusia (12.11.03)
    • ewetka Re: Listopad 2003 13.04.04, 14:21
      Nowe zdjęcia:
      1. to jest niemalże ostatnie zdjęcie robiene w Wielki Piątek (jeszcze przed
      fryzjerem)
      2. Zdjęcie z tatusiem - dwa tygodnie temu
      3. Zdjęcie z Adą, zanim urodziła się jej siostrzyczka Hania, zrobione co
      najmniej miesiąc temu.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      Dzisiaj było bardzo fajnie na spacerku. Umówiłam się wreszcie z przyjaciółką w
      dużym parku. Jej mama pilnowała Adę, a ona zabrała trzytygodniową Hanię. Maciek
      najpierw pospał pół godzinki (zegarek można według niego skalować), a potem
      wyjęłam go z wózka i pobujaliśmy się razem na huśtawce, pospacerowaliśmy po
      placu zabaw, posiedzieliśmy na ławeczce. Bardzo mu się podobało, nie chciał
      potem do wózka. A ponieważ był głodny a na placu zabaw nie było nikogo poza
      nami, więc obie z Kasią nakarmiłyśmy bąble. Maciek się najadł i szybciutko
      zasnął w wózeczku.
      Teraz śpi rozkosznie w łózeczku a ja pędzę przygotować sobie obiadek i potem
      znowu na spacerek.
    • alia78 witajcie po świetach:)) 13.04.04, 17:00
      Na szczęście już po wszystkim!
      Dołączam się do życzeń dla solenizantówsmile

      Edyta my też walczymy ze swędzącymi dziąsłami, teraz marudzenie trwa cały dzień.

      Ewetko co robiłaś z włosami? Bo pisałaś, że byłaś u fryzjera. Ja też muszę coś
      zrobić, bo wyciągam włosy garściami. Mam długie i nie chciałabym obcinać, ale
      chyba parę cm będę musiała podciąć, bo jak tak dalej pójdzie to
      będę "małowłosa"smile

      Ogólnie to bardzo mi się chce do pracy. Zrezygnowałam ze swojej, bo nie była
      warta, żeby poświęcać opiekę nad dzieckiem dla niej, a teraz czuję, że będzie
      ciężko znaleźć cokolwieksad

      Iga jest z dnia na dzień coraz bystrzejsza. To juz naprawdę cwane dziecko.
      Chcąc spowodowac jakąś naszą reakcję, krzyzczy, miota się i obserwuje co my
      robimy. Jak nie odnosi efektu, który sobie załozyła np. wzięcie na ręce, dalej
      się śmieje i wraca jej dobry humor.

      Aaaaaaaaa Edytko, przejrzałam wszystkie zdjęcia Bartka, jest naprawdę
      fantastycznysmile

      Pozdrawiam ALia
    • ewetka Re: Listopad 2003 13.04.04, 18:50
      Alia, ja właśnie też nie chciałam ścianać włosów na krótko, ale mam skrócone o
      ładnych parę centymetrów. Mocno pocieniowałam, a długość od brody z przodu i
      lekko za ramiona z tyłu. Ale w dalszym ciągu da się związać. Jak mąż wywoła
      film to zaprezentuję się na stronie.
      A Maciek też próbuje wymuszać np kasłaniem. Celowo kaszle, bo zauważył, że
      zawsze wtedy do niego zaglądam i nasłuchuję jak oddycha. Jak do niego zajrzę to
      przestaje jęczeć i wysyła uśmiech od ucha do ucha.
      I tez jest coraz bystrzejszy. Potrafi się obrócić na bok, i poprzesuwać, żeby
      sięgnąć konkretną zabawkę. Też wyciąga smoczek z buzi i potem próbuje
      zainstalować go znowu w buzi, czasami nawet udaje się taka sztuczka. I bawi się
      swoim głosem: jęczy, piszczy, gada, śmieje się w glos. Uwielbia całowanie po
      brzuszku.
      Kończę bo właśnie zaczyna koncert wieczorny.
      • anuska25 świeta, świeta i poświetach 13.04.04, 21:27
        Witajcie dziewczyny,
        Jakieś 3 godziny temu wróciłam ze świąt. Ale si edziało w te świeta!!! Zosia
        spróbowała marchewkę (wczoraj) i całkiem jej smakowała. Nawet nie pluła, tylko
        ładnie otwierała buziulke i pieknie jadła łyżeczką. Az miło było popatrzeć.
        Zdjęcia wkrótcesmile Była w kościółku- całą mszę pieknie spała. Bawiła się
        jajeczkami, oglądala zawartośc koszyczka.. Zaczyna sie wszystkim interesować.
        Wyciąga rączki do wszystkiego co szeleści, jest kolorowe albo duże.Jak zabrałam
        jej wczoraj pazłotko to ryczała w niebogłosy.
        Podobnie jak Macius wymusza zainteresowanie sie nią kaszelkiem i robie to tak
        kokieteryjnie...smile
        Wszystko dokładnie opiszę jutro, bo dzisiaj mi sie bardzo chce spać.

        Ale mi sie nie chce jutro do pracy wracać!!!
        pozdrawiam mamuski
        WSZYSTKIEGO DOBREGO DLA WCZORAJSZYCH SOLENIZANTÓWsmile))))))))))))))))
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 13.04.04, 21:33
        Coś nie mogłam tu dziś wejść.
        No i po świętach…
        Spóźnione życzenia dla starszaków.
        Też zmodyfikowałam trochę moją dietę w święta: trochę święconego jaja, kawałek
        mojego ulubionego marcepanowego jaja z odrobiną czekolady, kilka jajek
        czekoladowych, żur (duże ilości), chrzan do szynki, ćwikła z chrzanem (i octem)
        i parę innych świątecznych potraw, którym nie mogłam się oprzeć. I co? I nic!!!
        Kilka krostek na brzuszku i na bródce, które następnego dnia zeszły.
        Podejrzewam już tylko mleko i jego przetwory, bo od tyg. odpuściłam sobie żółty
        ser i kefir, który lekarka kazała mi jeść co 2-3 dzień, i skórka śliczna, kupki
        też lepsze, czyżby koniec drakońskiej diety???
        Halszka od kilku dni ćwiczy głos, a raczej się nim bawi, wydaje niemiłosiernie
        wysokie dźwięki, a jak usłyszy siebie to się śmieje. Też zaczęła walenie czym
        popadnie i w co popadnie. Wczoraj tak waliła grzechotką w kolanko, że ma sińce.
        Coś przestała przewracać się na plecki, ale obraca się całym ciałkiem w stronę
        zabawki, żeby ja złapać. Staje sztywno na nóżkach i trochę
        zaczyna „sprężynować”. We wózku już tylko chce siedzieć i robi wszystko, żeby
        nie usnąć. Chociaż i tak w końcu zamyka oczka, nie ma nic przyjemniejszego niż
        bujanie wózka w cieplutki dzień. No z tym ciepłem trochę przesadziłam, ale
        chociaż słońce mocno przygrzewa.
        Hasia ostatnio zaczęła „wymuszać’ pewne rzeczy płaczem, potrafi już nieźle
        wrzeszczeć. Raz wzięłam ja z łóżeczka gdy płakała i położyłam ją dopiero, gdy
        zasnęła, no i możecie sobie wyobrazić co było następnego dnia. Ale tu byłam
        niewzruszona i tylko trzymałam ja za rączkę, aż zasnęła. Na szczęście wszystko
        wróciło do normy i dziś spokojnie zasnęła w łóżeczku.
        Ewetko, Maciek ma takie ciekawskie i zalotne spojrzenie dzięki tym ciemnym
        brwiom, super.
        Postanowiłam, że jutro wieczorem idę na basen, idzie wiosna, trzeba się trochę
        rozruszać. Ciekawe czy wytrwam w postanowieniu. Oczywiście jeśli
        dzieci „pozwolą”, bo mąż już został poinformowany (on we wtorki chodzi na halę,
        w środy - ja na basen!!!).

        Pozdrawiam, życzę dłuuuugiej nocy (my się ostatnio wysypiamy co najmniej do
        ósmejsmile)
        • ewetka Re: Listopad 2003 13.04.04, 23:01
          Zalotne spojrzenie i długie rzęsy ma po tatusiu, ale bardzo podoba mi się jego
          oprawa oczu. Jeśli mu zsostaną do tego jasne oczy to dopiero będzie zalotnik.
          Nie chcę nic mówić, ale Ada, z którą jest na zdjęciu już mu się do łóżka
          pakowała smile)) strach pomyśleć co będzie za jakiś czas hi hi
          Pozdrawiamy
          Ewa i Maciuś (19.11.2003)

          Ostatnie fotki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
          • anuska25 POZDROWIENIA 14.04.04, 09:28
            DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM MAMUŚKOM,
            WŁAŚNIE WYJEZDZAM DO PRACY. ZYCZĘ UDANEGO DNIA.

            DZIEWCZYNY, PRZYPOMNIJCIE MI JAK PODAWAŁYŚCIE SWOIM DZIECIACZKOM JEDZONKO? CO?
            W JAKIEJ KOLEJNOSCI I CO ILE DNI WPROWADZAŁYŚCIE NOWOŚCI?
            NIE MAM CZASU POSZUKAC W POSTACHsmile
            PAPAPAPAPAPAPA
    • ewetka Re: Listopad 2003 13.04.04, 22:56
      Z nowości:
      Maciek dzisiaj zaczął podnosić do góry pupkę leżąc na brzuszku. Podciąga nożki
      pod brzuszek jakby chciał raczkować. Poza tym zaczyna mniej marudzić przy
      leżeniu na brzuszku. Wyciąga rączki po zabawki i dość swobodnie nimi porusza.
      Dzisiaj w kąpieli przewróciłam go na brzuch. Wcześniej się awanturował więc nie
      męczyłąm go. Ale dzisiaj bardzo mu się pododbało. Zadzierał wysoko głowę,
      pewnie dlatego, że mu boki wanienki zasłaniały widok na pokój. I wreszcie
      zaczął zadzierać wysoko głowę i trzymać w miarę prosto plecki, przy próbach
      siedzenia. Łapie się wtedy za nóżki, ale głowę dalej wysoko zadziera. A z
      łapaniem stópek, najpierw łapał same paluszki, a teraz swobodnie trzyma się za
      śródstopie. i uwielbia kopać karuzelę. Niestety nasza kruzela wisi dość wysoko
      i nie może dotykac zabawek. Powiesiłam mu więc na środku taką gąbkę w kształcie
      arbuza, zwisa niżej więc mały wyciąga rączki i łapie ją. Potrafi dość długo
      bawic się w łapanie arbuza i kopanie karuzeli. A w Wielką Sobotę zabarałam
      małego ze sobą do kościoła z koszyczkiem. Kupiłam mu wiatraczek. Zabieram go na
      spacery a wdomu mocuję go przy łóżeczku, ale ma radochę jak mu się uda rączką
      zakręcić. Dzisiaj chyba już pójdę spać. trochę jestem zmęczona.
      Pa pa
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 14.04.04, 11:48
        WItam, witam

        Ewetko -
        fajowe zdjecia !!!
        Ja tez musze podciac wlosy, wybieram sie do fryzjera i jakos nie moge, i tez
        garsciami mi wychodza, a ze sa dlugie to optycznie wydaje sie ze jest ich dwa
        razy wiecej, czy to sa " skutki uboczne ciazy" ??? to wypadanie ich ???

        Mieszko02 -
        Zauwazylam ze bartus tez zaczal wymusac placzem, zdazylo sie ze jak go klade
        wieczorem juz na spanie nocne to zaczyna plakac, i tez trzymama go za raczke,
        powierci sie pomruczy pojeczy i usypia. cwaniaczek z niego.

        Zawieszam mu co rano nad lozeczkiem grzechoty, zebym mogla w tym
        czasie "dojrzec" a on sie nimi bawi, tak w nie "wali" tak, wali i przy tym jest
        taki huk, a mu sie podoba i cieszy sie w glos i nie wiem jak go raczki nie
        bola smile))
        zawiesilam rownie takie "dzwoneczki" (ja to tak nazywam, sa one chyba w stylu
        feng shui) ma je na wyciagniecie raczki i koncowkami paluszkow je traca, one mu
        dzwonia, i tez bardzo mu sie to podoba. ma je zawieszone z lewej czesci
        lozeczka i jak dotad tracal je lewa raczka, a teraz przewraca sie lekko na bok
        zeby siegnac je prawa i udaje mu sie. tak samo jest z zabawkami, jak lezy na
        pleckach, obraca sie zeby chwytac ta druga raczka smile))
        A wczoraj przy kapieli znowu bylo ala raczkowanie,....ladnie podciaga sie na
        prostych raczkach, tak ze cala klatka jest w gorze i do tego podciagnal nozki
        do siebie, ze przyjal taka pozycje raczkowania smile)) ciesze sie ze zaczyna takie
        cwiczenia, i widze, a razcej czytam ze nie tylko on, czyli to jest normaly etap
        w rozwoju naszych babelkow smile)))

        no i nusze konczyc moja relacje bo wlasnie sie obudzil
        papatki
        pozdrawaim
        edyta z bartusiem (12.11.03)
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 14.04.04, 13:24
          jeszcze raz ja

          chce jeszcze dodac, ze bartus lubi podrzucanie, podszarpywanie, potrzasanie,
          cieszy sie w glos, ze az piszczy !!!
          Lubi rownie"kosi,kosi lapki" i i " idzie raczek nieboraczek"
          dziewczyny a jak to jest z tym "komimiarzem" ???
          znacie jeszcze jakies rymowanki ???

          a tu sa zdjecia ze swiat
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=11973549papatki
          musze konczyc, bo bartek az sie trzesie, tak chce do klawiatury smile)))
          edyta
          • agaijulcia Re: Listopad 2003 14.04.04, 14:46
            hejsmile

            moja Julcia urodzila sie 7 listopada o godz 14:45 wazyla 3000 g i mierzyla
            52cmsmile
            teraz ma 68 cm wazy 7 kg i uwialbia jak sie z nia rozmawia i wszedzie chce
            uczestniczyc wklada sobie nogi do buzi i cieszy sie jak maly guptaseksmile

            a z tym kominiarzem to bylo tak:
            idzie kominarz po drabinie fiku miku i juz w kominiesmile

            Moja mala lubie piosenke na Wyspach Bergamutach...
            • anuska25 wyliczanki 14.04.04, 15:18
              Ja znam inaczej:
              Idzie kominiarz po drabinie,
              Niesie dziecko w macherzynie.

              Poczekaj ty kaczko!
              Dam ci złote cacko.
              Nie poczekam, bo uciekam
              do kowala za piec spać.

              To mój tata sobie przypomniałsmile)
              • agaijulcia Re: wyliczanki 14.04.04, 18:39
                to ja znam pare wyliczaneksmile)))


                Warzyła sroczka kaszkę.
                Temu dała, temu dała
                A temu nic nie dała, łepek urwała i odleciała


                Siała baba mak, nie wiedziała jak,
                a dziad wiedział, nie powiedział
                a to bylo tak

                Na ulicy Żyła
                żyła sobie żyła
                jak tej żyle pękła żyła
                to ta żyła już nie żyła

                Spadła gruszka do fartuszka a za gruszką dwa jabłuszka,
                a śliweczka spaść nie chciała, bo śliweczka niedojrzała.

                tyle terazx mi do glowy przychodzismile
                • mieszko02 Re: wyliczanki 14.04.04, 21:01
                  A ja znam sroczkę trochę dłuższą
                  sroczka kaszkę warzyła
                  dzieci swoje karmiła
                  • mieszko02 Re: wyliczanki 14.04.04, 21:07
                    za szybko poszło

                    a więc:
                    dzieci swoje karmiła
                    temu dała w rondeleczku
                    temu dała w garnuszeczku
                    temu dała na miseczce
                    temu dała na łyżeczce
                    a temu nic nie dała
                    tylko frrrr odleciała

                    przy kapieli:
                    pada deszczyk chlap, chlap, chlap
                    kapie deszczyk kap, kap, kap
                    pada chlup, chlup deszcz
                    i już Hasia czysta jest (mała to uwielbia)

                    albo;
                    idą idą mróweczki do Hasi główeczki (łaskotki od brzuszka do szyjki)
                    a my przepędzimy te mróweczki (kierunek odwrotny)

                    jak sobie coś przypomnę to dopiszę

                    Dzieci slicznie zasnęły o 19.00, ale mąż musiał wyjść do firmy i z mojego
                    wielkiego postanowienia (basenu) nicisad((
                    Pozdrawiam

    • ewetka Re: Listopad 2003 14.04.04, 21:21
      Ja znam jeszcze inaczej:

      Warzyła myszka jagiełeczki
      Temu dała bo poprosił,
      Temu dała bo wodę nosił,
      Temu dała bo tańcował,
      Temu dała bo figlował,
      A temu nic nie dała,
      Łepek mu zakręciła,
      Za uszko go wytargała,
      Wleciała do komórki
      i schowała do mysiej dziurki.

      Idzie kominiarz po drabinie,
      Zadzwoni, zapuka.
      Dzieńdobry panie Kluka.

      Bartuś jest śliczny!
      • pajacyk6 Wyliczanki 15.04.04, 10:07
        A ja znam takąsadsadzasz dzidzie na kolana)

        Jedzie ,jedzie pan na koniku sam ,
        a za panem hop ,hop, hop,na osiołku jedzie chłop,
        a za chłopem żyd ,żyd na kozie huc ,hyc,
        a za Zyden panieneczki pogubiły pakuneczki,
        szukaj ,ze szukaj.

        Joan
        • edytka1973 Re: Wyliczanki 15.04.04, 11:00
          jejkuuuuu
          dzieki dziewczyny za te wyliczanki
          i komplement pod kontem bartka smile))

          Pajacyk6 - dzieki szczegolnie, przypomnialas mi dziecinstwo, moj dziadek znal
          cos takiego i nie pamietalam, wiedzialam tylko ze: jedzie jedzie chlop, na
          konku, a za chlopem ,....... i za zadne skarby nie moglam sobie przypomniec.
          a i ewetko, z tym kominiarzem, moj dziadek tez tak zanal, z ta "kluka" smile))) i
          tez dzieki za przypomnienie smile))

          Barteczek dzis obudzil sie po 6 i szalal prawie do tej pory, zasnal jakies 20
          min temu. A ja bylam taka zakrecona, ze ledwo kolo 10 zwleklam sie z wyrka.
          Caly czas zapominam napisac Wam ze Bartusiowi zrobily sie na skorze takie suche
          miejsca, ja to nazywam "placki" , przedtem mial taki 1 w okolicach posladka i
          na nadgarstku i jak bylismy "na przegladzie" Bartka 1 kwietnia pani doktor
          stwierdzila ze to nic takiego, a poza tym juz to schodzilo i nie bylo tak
          widzac no i kazala odstawic zupki ktore zawieraja seler. juz mu nie daje i
          przed swietami powychodzilo wiecej, ma 3 takie "placki" na lewej raczce, na
          prawej na nadgarstku i lokciu , i na jadnym kolanku i na drugiej nozce na
          lydce, i idziemy dzis do lekarza. caly czas sie zastanawiem czy to na pokarmy,
          czy odziedziczyl po mnie alergie, bo ja mam wlasnie taka, i tez co jakis czas
          wychodza mi takie "suche placki" i tez najczesciej na rekach i udach. tylko ze
          ja mam ta alergie na pylki, siersc, i kurz. na pokarmy sobie nie robilam, ale
          przeciez nie jemy tego samego, wiec ..............
          no nie wiem, zobaczymy co powie pani doktor na to.
          na razie uciekam
          pozdrawiam
          edyta, mama bartusia (12.11.03)
          • anuska25 brak pokarmu 15.04.04, 12:04
            Witacie dziewczyny,
            chyba zaczyna mi sie pokarm kończyc. Wczoraj wieczorem próbowałam sciągnąć na
            dziś i tylko 20 ml!!! Rano też nie dałam rady: dociągnęłam do 60 ml.Ostatnio
            karmiłam Zosię o 5 a o 7 pojechałam do pracy. Przed chwilą wróciłam i o dziwo-
            Zosia wcale nie jest głodna. Siedzi sobie z dziadkiem na balkonie, zjadła te 60
            ml ok.11 i nie płacze!!!!!! W miedzy czasie dostała 2 herbatki i może one ja
            zasyciłysmile)
            Ciesze się, bo już w pracy wysiedzieć nie mogłam.

            Zadna z was nie chce mi przypomnieć od czego zacząc karmienie dzidzi: co po
            marchewce? w jakim odstępie wprowadzać nowości? Nie ufam książkom-
            wybieram "doświadczenie"smile
            pozdrawiam i czekam na rady równiez dotyczące mleka: co robić, żeby poprawić
            laktację?
    • ewetka Re: Listopad 2003 15.04.04, 13:07
      Ja Ci Anusko nie doradzę, bo maciek jesr cały czas tylko na piersi.
      W święta pojadłam mazurki i maciek teraz za mnie pokutuje. Jeszcze nigdy nie
      wysypało go tak mocno, wszystkie zgięcia i zakamarki, na prawej nóżce pod
      kolanem aż zaczęło krwawić. Widocznie rodrapał.
      • ewetka Re: Listopad 2003 15.04.04, 13:14
        Musiałam małego odłożyć.
        Anuska jeśli nie chcesz tracić pokarmu spróbuj pić kompot z jabłek i są
        jeszcze takie ziołowe mlekopędne herbatki. Szwagierka mi ostatnio taką
        zaserwowała, myślałam że w nocy piersi mi rozsadzi. Nie wiem jakiej firmy
        była, ale taka jak naormalna ziołowa w saszetkach i nazywała się "mlekopędna".
        Zapytaj w aptece może coś ci podpowiedzą, a ja zadzwonię do szwagierki i
        dopytam o jej herbatkę.

        Wyliczanki cd:
        Jak Pan jedzie
        Po obiedzie,
        Sługa za nim
        Ze śniadaniem,
        Żydek z workiem
        Z podwieczorkiem
        Patataj, patataj, patataj.

        Opa opa nie chcę chłopa,
        Wolę Pana choć gałagana
        Bo u Pana kawa z rana
        A u chłopa żuru gropa.

        Głupie niektóre te wyliczanki, ale dzieciom chyba się podobają.
        I leće bo małemu włączył się program: MARUDA.
        • anuska25 rymowanki 15.04.04, 20:01
          Dzięki za radę. Jutro kupię, bo nie chce jeszcze przestać karmic małej.
          No, i jak tam włosy? Mniej wychodza? Ja narazie nie mam tego problemu, ale
          podejrzewam, że skoro Tobie, edytce i mieszko02 (chyba nie pomyliłam??)
          wychodzą to i mnie prędziej czy później zaczną wychodzic. Wszystko co Was
          dotyka i mnie zaraz się przytrafia.

          Nie wiem, czy to Mieszko pisała o Halsi, że wyrzuca do tyłu rączki jak lezy na
          brzuszku...To samo zaczęła robić Zosia. Strasznie sie denerwujemy, bo zaczyna
          bujać sie na brzuszku jakby udawała samolotsmile)

          Strasznie marudzi. Dzisiaj dała mi nam niezle popalić: marudziła i
          marudziła..nawet na spacerze co jej sie nigdy nie zdarzało. Dziadek musiał ja
          nieść do domu na rękach i wtedy było dobrze. Zaczęła najwyraźniej wymuszać na
          nas to, co chce. Paskuda jednasmile)))

          Ten pomysł z wyliczankami był doskonały. Dzieki temu poznałam rymowanki,
          których do tej pory nie znałam.

          Sikoreczko, sikoreczko!
          Nie ściel gniazdka tam daleczko.
          Nie sciel gdniazdka nad tą drogą
          Tam ci chłopcy popsuc mogą.

          Uściel sobie tam, w gęstwinie,
          tam, w gęstwinie, na leszczynie.
          Tam ci gniazdka nikt nie dostrzeże
          i jajeczek nie wybierze.

          ( to było mój ulubiony wierszyk w dzieciństwiesmile))

          Myszki krupki warzyły
          Ogoneczki sparzyły.
          Temu dały na miseczce (tu dotykamy pierwszego paluszka dzidzi),
          temu dały na łyżeczce,
          temu- na patyku,
          temu- na telerzyku,
          a temu paluszek ukreciły i poleciały tuuuuu (biegniemy palcami pod paszke
          dziecka)do komóreczki.

          pozdrawiam
          • ewetka Re: rymowanki 15.04.04, 23:35
            Trochę tych rymowanek uzbierałyśmy. I fajnie, będzie można na zmianę dla
            urozmaicenia raz jedną raz drugą.
            Na razie trudno mi powiedzieć jak z tymi włosami. Tak z dnia na dzień to chyba
            nie przestaną wychodzić. Poza tym Maciek przy każdej nadarzającej się okazji
            pozbawia mnie kolejnej kępki.
            Maciek też na spacerach zaczął marudzić, budzi się po pół godzinie i nie chce
            więcej spać. Idę wtedy na plac zabaw, huśtamy się, spacerujemy, posiedzimy na
            ławeczce i jak się zmęczy daję mu cyca i odkładam do wózka. I wtedy albo
            zasypia od razu albo trochę się poawanturuje, ale tez potem zasypia.
            Mały foczki jeszcze nie strzela, lae kręci się jak nie wiem. Kładę go na
            kocykach na podłodze, często zmienia kierunek a oprócz tego przemieszcza się. A
            włóżeczku tak się wykręca, że lada moment przewróci się na brzuch. Na
            ochraniaczu są wizerunki kotków (w szczycie łóżeczka), więc obraca się na bok,
            główkę ustawia pod kątem prostym do ochraniacz i ogląda te kotki. Łapie się za
            szczebelki i ochraniacz, chyba obniżę mu poziom. To znaczy tatuś jak wróci to
            obniży.
            Wiecie co, wyczytałam dzisiaj w "Mamo To Ja", że dla małych dzieci
            bezpieczniejsze jest podawanie trzeciej szczepionki Polio w formie zabitej.
            Standardowo (bezpłatnie) pierwsze dwie szczepionki są zabite i podaje się je
            domięśniowo, a trzecia jest żywa i podaje się ja doustnie. Istnieje ryzyko, że
            u osób z obniżoną odpornością wirus mógłby się uaktywnić. Skonsultuję to z
            Maćka pediatrą. Ciekawa jestem ,czy to tylko chwyt reklamowy czy rzeczywiście
            warto zainwestować w dodtakową szczepionkę. Jak się dowiem to wam napiszę co
            poradzi lekarz.
            Na dzisiaj kończę i idę dalej czytać Harrego Pottera.
          • ewetka Re: rymowanki 15.04.04, 23:38
            Ach Anuska zapomniałam jeszcze wyrazić swój podziw dla nowych zdjęć.
            Jak Zosia ślicznie je. Wogóle jest super dziewczynką.
            Ciekawe czy jak Maciek zareaguje na stałe jedzonko. Zamierzam zacząć gdzieś za
            dwa tygodnie.
            • beatale Witam wszystkich:) 16.04.04, 10:54
              Witam!!

              Moja córcia urodziła sie 15 listopada 2003, wazy prawie 8 kg i mierzy 70 cm smile
              Ma na imię Julia, jestesmy ze Szczecina.
              Na to forum trafiłam jakos w lutym bo wczesniej nie bylam w stanie znalezc
              czasu na cokolwiek innego niz córciasmile
              Ale jakos nie mialam odwagi pisac bo juz sie tak dobrze znacie.
              Czytałam że ewetka przeprowadza sie do szczecina? A moze jest jakas mam ze
              Szczecina jeszcze na tym forum? Bo ja nie mam tu żadnych koleżanek z dziecmisad(
              Wszystkie pracuja i jeszcze mają czas... To i tematów wspolnych coraz mniej.
              Wracam do pracy od 1 sierpnia i juz sie boje, bo musze mała do żłobka oddac.
              Ktos pisał ze po szcepieniu na DTP został guzek na raczce? moja mała tez ma i
              nie wiem czy cos z tym robic czy nie.Lekarz mówi ze zejdzie z czasem.

              Julia ostatnio nauczyła sie przewracac z boczku na brzuch i teraz mi ciagle
              ulewa bo po jedzeniu od razu jest na brzuchu - ale za to nie umie w drugą
              strone a powinna najpierw przewracac sie z brzucha na plecy. Czy któras z was
              sie z tym spotkała?

              Ten post troche chaotyczny ale sam nie wiem czy ktos si nim w ogole
              zainteresujesmile

              Pozdrowienia dla wszystkich mam listopadowych maluszków.

              Beata mam Julii (15.11.2003)

              • agaijulcia Re: Witam wszystkich:) 16.04.04, 11:27
                wiecie dziewczyny maluchy moga byc niespokojne z kilku powodow
                1 ze moga zaczynac swedzic je dziasla, zabki zaczynaja sie odzywac a drugi ze
                sa bardziej ciekawe swiata i denerwuje je ze nic nie widza,
                ja zabieram mala w spacerowke daje jej kilka zabawek i dziecko szczesliwe

                a odnosnie karmienia mam to szczescie ze moja Julcia nie jest na nic uczulona i
                moge jesc wszystko tak samo jej zaczynam podawac oprocz piersi jakis soczek
                jablkowy, deserek marchewke z ryzem ucieram jablko z biszkoptem i jej podaje
                raz na jakis czas banana
              • ewetka Re: Witam wszystkich:) 16.04.04, 13:35
                Cześć Beatko. Fajnie, że do nas dołączyłaś. Na pewno będziemy odpowiadać na
                Twoje posty.
                To właśnie ja pisałam o guzku po DTP. Przykładałam kompresy gazowe namoczone w
                altacecie, zeszło prawie po dwóch tygodniach. Z lekarzem trzeba się
                skontaktować jeśli w guzku robi się ropień. Jeśli nie to po jakimś czasie
                zniknie. Altacet zdecydowanie przynosi dziecku ulgę.
                A w jakiej części Szczecina mieszkasz? Może się za jakiś czas spotkamy?

                Maciek też chyba lada moment przewróci się na brzuch. Dzisiaj zaczął ćwiczyć
                niezłe akrobacje. Przewraca się na bok i zewnętrzną nogę( tę która jest na
                górze) wyrzuca mocno do przodu, tak, że bioderka są skręcone prawie na brzuch,
                tylko ramionka trzyma prostopadle. Trochę to pogmatwałam, ale mam nadzieję, że
                rozumiecie o co mi chodzi. Jak przechyli ramionka do przodu to juz będzie leżał
                na brzuszku. I zawzięcie ciągnie stopy do buzi. Bez pieluchy przy przewijaniu
                już ciućka palce u stóp. Kiedy jest ubrany, z pieluchą, nie może jeszcze
                dosięgnąć, ale ciągnie wtedy za śpiochy lub rajstopki i wciąga je do buzi.
                Niezła gimnastyka.
                Dzisiaj po raz pierwszy od dawna przespał mi całe dwie godziny na spacerze bez
                ani jednej pobudki.
                Dokończę później bo zaczął marudzić.

                Sto lat dla wczorajszej jubilatki Julki.
                • anuska25 ewetko 16.04.04, 13:38
                  ..w tym samym czasie siedziałyśm na neciesmile))
              • anuska25 WITAJ BEATALE 16.04.04, 13:37
                zOSIA TEŻ ULEWA. I TO STRASZNIE. oSTATNIO PRZEBIERAMY JĄ CO CHWILĘ, BO CAŁA
                JEST MOKRA I NIC NIE POMAGA. nAWET LEŻENIE NA BRZUSZKU...aNI NOSZENIE...
                Mam nadzieję,że wkrótce przestanie ulewać.. Od jakiegoś tygodnia nn stop
                przewraca się z plecków na brzuszek a na brzuszku leżeć nie chcesad o czym już
                wczesniej pisałam.

                Cieszę się, że do nas dołączyłaśsmile
                Mam nadzieję, że będzie ci tu dobrze (hahahaha)
            • anuska25 do ewetki 16.04.04, 13:33
              Dzięki za komplementysmile
              Ewetko, ja narazie dałam Zosi tylko raz marcheweczke i to kilka łyżeczek.
              Dzisiaj dam jej tez kilka łyzeczek. Nie chcę jeszcze jej karmić pokarmami
              stałymi, wiec traktuje to jako forme eksperymentu. Czytałam gdzieś, że dziecku
              powinno sie wyrabiac odruch łykania, bo potem bedzie ciężko nauczyć go jeśc.
              pozdarwiam
    • ewetka Re: Listopad 2003 16.04.04, 14:24
      Już wróciłam, mały śpi, obiad dla rodziców wstawiony...
      Dzisiaj przyjeżdżają moi rodzice, mama zostanie z Maćkiem, a tata zwiezie mnie
      do lekarza po zwolnienie. Gotuje im obiadek, bo oboje prosto po pracy i nigdy
      nie chcą nic u mnie jeść. Za to sami wałówy takie szykują, że ręce do samej
      ziemi mam po powrocie od nich.
      Zmieniłam pozycję do opa, opa. Do tej pory robiłam to siedząc na krześle. teraz
      leżałam na materacu, Maćka posadziłam na swoim brzuchu, trzymałam za rączki i
      podzrzucałam biodrami. Dla mnie niezła gimnastyka, może wreszcie brzuch zrobi
      się płaski, a Maćkowi tak się podobało, że śmiał się w głos. No i po zabawkach,
      obudził się -spadam.
      • alia78 zielone kupki i spocona główka:( 16.04.04, 16:31
        Dziewczyny mam pytanie, a raczej dwa:
        1. Dzis podałam Idze kaszkę z owocami leśnymi, zjadła 50 ml, bardzo jej
        smakowała, ale teraz zrobiła zielona kupkę. Czy to znaczy, że jej zaszkodziła?
        Mam przestać jej podawać czy może to reakcja organizmu na nowość pokarmową?
        Dodam, że żadnych innych reackcji nie zauważyłam jakiegoś bólu brzuszka czy
        czegoś w tym stylu.
        2. Iga często ma w nocy spoconą główkę. Czy to coś złego? Dodam, że w domu jest
        bardzo ciepło, często prawie całkiem przykręcam kaloryfer.

        No to się wyżaliłamsmile))
        Czekam na wasze opiniesmile
        Pozdrwaiam wszystkie dzieczaczki i mamusiesmile))
        Alia
        • aleksandrawu to znowu ja 16.04.04, 17:42
          witam serdecznie po baaardzo dlugiej nieobecnosci.co drugi dzien jestem na
          forum,ale nie mam czasu pisac.czesto tez ogladam wasze slicznosci.wszystkie
          maluszki sa cudne, ale-bardzo przepraszam reszte mam, wiadomo z edla kazdej z
          nas wlasne dziecko jest naj-w moim rankingu wygrywa zosieńka.jest
          przesliczna.trzymam tylko kciuki za to, zeby jej sie nie zmienil kolor wlosow.

          anusko, moja zuzia je juz rózne obiadki od kiedy miala 3,5 miesiaca!
          ale tez wczesniej zaczelam jej dawac bebiko omneo, a jak sie karmi piersia to
          wiadomo ze zaczynacie pozniej,. ja swoja niunie nadal podkarmiam piersia, ale
          to juz ostatnie podrygismile)a z posilkami zaczelam od marchewki i jabluszka.potem
          juz poszlo różnie różniście:gruszki williamsa(gerber), dynia z ryżem,marchew z
          kartofelkami. to wszystko moja mama kupowala w niemczech-tam to wszystko jest
          po czwartym miesiacu! u nas sprawdzalam, wiekszosc z tych rzeczy jest od 7 i
          wyżej.ale najlepszym wskaźnikiem tego czy mozna te pokarmy podac jest apetyt
          mojej córci i to,ze jej organizm nie reaguje na te wszystkie przysmaki zadnym
          sprzeciwem.
          teraz zuzia je juz nawet kaszki mleczno-ryzowe z bananem i brzoskwinia,
          uwielbia banana utartego z jablkiem. dawalam jej nawet makaron z pomidorem i
          cukinia! przecierki z mięskiem są juz rowniez na porzadku dziennym.i zero
          reakcji alergicznych, pomimo tego,z eoboje z mezem jestesmy strasznymi
          alergikami.pani pediatra rowniez tego nie skrytykowala.
          do mam obawiajacych sie nadwagi dzieci:zuzia wazy 6850-dane z dzisiejszego dnia.
          edytko ze zdjecia bartusia w koszuli i kamizelce(tego usmiechnietego) wymiękła
          cala moja rodzina. padliśmy, taki jest super!
          a w ogóle, musicie przyznac dziewczyny, ze udaly sie nam te listopadowe dzieci,
          prawda?smile)
          calujemy was wszystkich
          ola&zuzia
          • beatale witam ponownie 16.04.04, 18:09
            Bardzo dziekuje za zyczenia smile))) Pewnie ze sie chetnie bym spotkala z ewetką.
            Widziałam zdjecia Maciusia i Zosi są słodkie. Wlasnie tez sie przymierzam do
            załaczenia zdjec Julki, tylko jeszcze nie wiem jak to sie robi.
            Mieszkam na Osiedlu ksiazat pomorskich - to za Niebuszewem.
            Moja Julka tez wlasnie przewraca sie na brzuszek a potem sie zlosci.
            Dzisiaj na spacerze dała mi popalic bo obudzila sie po 40 minutach i juz koniec
            rozkrzyczala sie tak ze ni c nie pomagało tylko buteleczka z herbatką, smoczka
            oczywiscie nie chce - a szkoda w sumie bo bym jej dała a tak niosłam 8 kg na
            ramieniu a druga reka pchałam 12 kg wózek (zakup tatusiasmile) ) - myslałam ze do
            domu nie dojde - nie dała sie odlozyc tak plakala ze az sie zanosila jak ja
            odkladalam - rosnie mi mala terrorystka!!
            A smoczka nie dałam jak była mała bo karmie piersią i jak narazie tylko
            piersią - ale niedługo chyba zaczniemy wprowadzac jakies soczki.
            A wy co robicie jak dziecko placze w wozku a do domu nie tak blisko i nic nie
            pomaga oprócz noszenia na rekach?
            Pozdrowienia dla wszystkich Beata
            • anuska25 placz w wózku 16.04.04, 19:12
              Nie ma żadnego sposobu na Zosię. Trzeba ją po prostu nieścsmile
              • ewetka Re: placz w wózku 16.04.04, 19:16
                Ja idę na plac zabaw bujać się z małym na huśtawce, bardzo mu się to podoba, aj
                ak się zmęczy dostaje cyca i idzie znowu spać.
                • anuska25 forum 16.04.04, 19:29
                  Dziewczyny,
                  Nie wiem, czy wiecie, ale mamy naszych rówiesników spotykają się również na
                  stronce
                  maluchy.pl/forum/viewtopic.php?t=6843&postdays=0&postorder=asc&start=45
                  Moe warto by było tam zaglądaćsmile A może byśmy się tam przeniosły? Pomyślcie.
                  Czekam na opinie
          • pajacyk6 :))) 16.04.04, 18:20
            Tak nasze listopadowe bobasy sa super!!!
            Wiecie co mi tez wypadaja wlosy gdzies od dwoch miesiecy,zrobilam sobie
            poziom zelaza we krwi i mialam 29 tylko.Zaczelam barc Tardyferon i
            pomoglo ,ale jeszcze mi wylażą,lekarz zasugerował ze to mze byc cos z
            tarczyca i kazal zrobić badanie TSH ,ale jeszcze sie nie wybrałam,bo mysę że
            to skutki ciąży.

            Anuska co do nowego jedzonka to ja zaczynalam od jabluszka ,pozniej marchweke
            przez dwa dni po kilka lyzeczek pozniej dwa dni przerwy a pozniej to juz
            wiecej.Po chyba tygodniu dostal zupke jarzynową.Teraz je 4xmleko 1xzupka
            sloiczek,i deserek owocowy-(wszystko sloiczki),czasem zamiast jednej porcji
            mleka daje kasze z owocami lesnymi tez dostawal i nic mu nie bylo.Co do
            zielonej kupki -jak nie ma w niej sluzu i nie jest wodnista to chyba taka
            rekacja po nowosci,trudno powiedziec.
            Musze konczyc bo maly sie co buntuje smile

            Pozdrawiam papatki
            • pajacyk6 Re: :))) 16.04.04, 23:57
              oczywiscie sprawa kupek to Alia do Ciebie a nie do Anuska ,sorki wink

              JOAN
              • anuska25 kupka 17.04.04, 08:07
                DO PAJACYK6: Mnie też się taka porada przydasmile W sumie to nie zauważyłam, że
                treść była do kogoś innego, bo ja z kolei pytałam o wprowadzanie nowych
                pokararmów do diety. Ty, w sumie, mi podpowiedziałaś za co dziekujęsmile))
                • pajacyk6 Re: kupka 17.04.04, 21:21
                  Ciesze sie ze mogłam pomoc,czasem czytam posty w pospiechu bo zawsze jak
                  zasiadam do komputera to po chwili Filip sie budzi smile

                  Zycze milej niedzieli

                  Joan
                  • anuska25 różności 18.04.04, 08:13
                    DO MIESZKOO2big_grinziekuję za komplementysmile Nie sądzę, żeby zaszkodziła ci ryba. Ja
                    też przed świętami jadłam "świeżyznę" i nic się nie stało. Mała robi rzadko
                    kupkę za to jakąąąąąą!!!Wczoraj zrobiła po 4 dniach, możesz sobie wyobrzić jaki
                    zapaszeksmile)) Też nie wyglądają te kupki rewelacyjnie, ale pewnie teraz nasze
                    dzieciaki przestawiaja się na inne trawienie.

                    DO PAJACYK: Nie ma reguły ile dzieciątka powinny spać w ciągu dnia. To sprawa
                    indywidualna. Zosia w ciągu dna bardzo mało śpi za to o 19-20 pada i spi do 6,
                    7 z małymi przerwami na cycucia. Są dni, że przesypia 2 godziny w ciągu dna na
                    balkonie, ale od 3 dni wcale spać nie chce. Płacze, stęka..trzeba cały czas
                    przy niej byc wtedy jest grzeczna. Drzemie po0,5 godz. jak dziadziuś ją nosi na
                    rączkach i czasmi ok.9 rano pada po porannym "śpiewaniu".

                    Po powrocie ze świat zaczęłam kąpać Zosię na siedząco. Jak jej sie to podoba1
                    Najbardziej lubi patrzeć na gąbkę i bąbelki, które się robią jak kopnie nozką.
                    Świetna zabawasmile Doradzcie mi co mam zrobić jak Zosia wyrośnie z wanienki. Mam
                    prysznic i nie moge sobie pozwolić na kąpiel tak jak wy, posiadaczki wanien.
                    Czekam na porady.

                    ELIZO, współczuję. Nie dałabym rady psychicznie wiedząc, że na tak długo musze
                    zostawiac Zosię. Mam już teraz wyrzuty, że zostawiam ją na 4-5 godzin jak ide
                    do pracy.

                    Wczoraj Zosia przewróciła sie z plecków na brzuszek. Skorzystałam z
                    podpowiedzi, Ewetko, i też sadzam Zosię sobie na brzuchu i robię 'patataj,
                    patataj..". Super zabawa. I to jest chyba jedyna zabawa, kiedy Zosia chce
                    siedzieć! Ostatnio strasznie się opiera przed siedzeniem. Woli noszenie. Na
                    brzuszku leżeć też nie chce.
                    pozdrawiam

          • anuska25 Re: to znowu ja 16.04.04, 19:10
            Witaj Aleksandro,
            Dziekuję za komplementy pod adresem Zosieńki. Też mam nadzieję, że zostanie
            taka "ciemno-marchewkowa"smile chociaz kolor włosów zmienia się jej
            baaaarrrdzzzoooo. Zaczęła od carnych poprzez brązowe do takich jak teraz. Z
            tyłu rosną jej blond więc pewnie obecny kolor jest przejściowysmile

            Jak tam Twoja Zuzia? Pewnie bardzo się zminiłasmile Czekam na fotki.
            A praca? Dajesz sobie radę? Ja wcale. Ciągle nie mam czasu, jestem
            nieprzygotowana i prowadzę zajęcia z marszu. Koszmar!

            całuski.
            • ewetka Re: to znowu ja 16.04.04, 19:14
              Znowu w tym samym czasie smile))
        • anuska25 Re: zielone kupki i spocona główka:( 16.04.04, 21:14
          DO ALI78: Moja Zosia też sie poci szczególnie przy cycusiusmile Tak dziecko męczy
          sie ciągnięciemsmileCo do zielonych kupek, to też czasami takie robi. Już kiedyś
          pisałam, że byłam nawet u lekarza. Pediatra powiedziała, że jesli nie
          towarzyszy zielonej kupce jakaś dolegliwośc to wszystko jest w porządku. Jest
          wiele przyczyn. które moga spowodować zieloną kupkę. W moim przypadku była to
          na pewno zmiana wody.
          ps. Kiedy zamieścisz zdjęcia Igusi?smile
    • ewetka Re: Listopad 2003 16.04.04, 19:13
      Alia co do zielonej kupki to Pajacyk ma rację, to może byc reakcja na nowość.
      Poczekaj kilka dni i zobacz czy się poprawia czy pogarsza. Jeśli chodzi o
      spoconą główkę, to może lżej ubieraj na noc, albo przykrywaj cieńszym kocykiem,
      albo zakręć kaloryfery. Optymalna temperatura w pokoju dziecka to 20 stopni,
      góra 21. Ja mam w całym mieszkaniu pozakręcane kaloryfery i wszędzie
      porozszczelniane okna. Jak zamknę okno w sypialni na noc to temperatura podnosi
      sie do 22,5 i mnie jest już za ciepło. Maciek śpi tylko w body i śpiochach , a
      na noc przykrywam go cieniutką kołderką i na wierzch cieniutki kocyk polarowy.
      Sprawdzaj temperature karku. Jeśli jest gorący lub mokry to musisz, albo
      wychłodzić pomieszczenie albo jak pisałam wyżej lżej ubrać lub przykryć. Ja
      przez cały dzień wietrzę pokoje, zamykam okna na wieczór. W tej chwili Maciek
      śpi przy uchylonym oknie a w pokoju temparatura wynosi 22 stopnie (od zachodu)
      Dzieci chowane w chłodniejszych warunkach są zazwyczaj zdrowsze. Moja pediatra
      krzyczy jak się dziecko przegrzewa. Ma tym punkcie śrubę a dodam że jest to
      kobitka zdrowo po sześćdziesiątce. Większość ludzi w jej wieku (patrz rodzice,
      teściowie) wydziwiają, że dziecku na pewno za zimno. A mój synek dzięki Bogu
      jest zimnolubny jak mama (a tatuś uwielbia ciepełko) i płacze kiedy jest mu za
      gorąco. Całe szczęście mąż mimo wszystko jest zwolennikiem chłodnego chowania.
      A ile się muszę nasłuchać gderania mamy i teściowej, że poprzeziębiam dziecko.
      Przecież nie trzymam go cały dzień nago , on jest cały czas cieplutki. Ale nie
      dociera to niestety do starszego pokolenia. Znowu się za brarzdo rozpisałam.
      Sorki.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • alia78 EWETKO DZIĘKI:) 16.04.04, 19:52
        WIEDZIAŁAM, ŻE TY NA 100 % MI ODPOWIESZ. FAJNIE, ŻE ZAWSZE MOGĘ NA CIEBIE
        LICZYĆ! POZDRAWIAM
        ALIA
        • ewetka Re: EWETKO DZIĘKI:) 16.04.04, 20:46
          Ja mam przyjaciółkę, którą wciąż zadręczam swoimi problemami i wątpliwościami
          (Mama Ady ze zdjęcia z Maciusiem). Zawsze mi pomoże, coś podpowie, dlatego
          cieszę się, że i ja mogę komuś coś doradzić i podzielić się tym co sama wiem.
          W ogóle fajne jest to forum bo można powymieniać się doświadczeniami.
          Skarbnica wiedzy.
          Przesyłamy wszystkim całusy
          Ewa i Maciuś (19.11.2003)

          Ostatnie fotki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 16.04.04, 22:27
      WItam
      troche mnie nie bylo i mialam troche do poczytania i troche sie tez wydazylo.
      po 1. bartek ma uczulenie na bialko, jak sie okazalo po wprowadzeniu NAN2 , a
      jest w nim wiecej bialka niz w NAN1, a do tego w ktorejs zupce bylo maselko, i
      wiadomo...... na razie mam smarowac hydrokortizonem (nie wiem jak sie pisze)
      po 2. wczoraj Bartus usnal po raz pierwszy na boczku smile)) swietnie to wygladalo
      po 3. dzis tak kombinowal ze obracal sie z pleckow na brzuszek (tak jak to
      opisywala Ewetka) i obrocil sie wokol swojej osi o 360 stopni !!! Z tego co
      czytam to juz jestesmy prawie wszyscy na takim samym poziomie rozwojowym, tylko
      jak na razie Bartus jeszcze nie siega za stopki, a juz do brania do buzi to na
      pewno daleko. ale wszystko w swoim czasie smile))
      po 4. dzis po raz pierwszy zamontowalam spacerowke, bo w gadoli miesci sie na
      styk i nie bardzo chcial w niej lezec jak juz nie spal. i bylismy na dlugim
      spacerku i spal prawie 2 godziny. rozlozylam ja na najnizszy poziom, i wlozylam
      malego do spiworka. tez mi sie rozbudzil, i troche pojeczal, ale nie wyciagalam
      go, pobujalam wozkiem i usnal znowu.

      Ahaaaaaa wielkie dzieki dla ALEKSANDRYWU i Jej rodzinki za slowa uznania dla
      Bartka.

      to na razie
      za duzo mialam do pisania i juz zapomnialam co mialam napisac
      dobrej nocki
      edyta, mama bartusia (12.11.03)
      aha i witam serdeczni nowe emamusie i ich dzidziusie smile)))))))
      nasze "listopadowki" sa the beast !!!!!!!

      • pajacyk6 Re: Listopad 2003 17.04.04, 00:10
        Edytka ja właśnie wprowadzam małemu Humane 2 i też boję sie uczulenia ,bo przy
        jedynce mały miał troszke krosteczek na buzi ale lekarka powiedziała,ze to tak
        nie wiele ze nie warto zmieniac mleka chyba ze pojawi sie wiecej.Jak na razie
        Fifi dostał dwa razy Humane 2 i nie zauwazylam niczego,a czy Bartus dostal
        wysypki czy jeszcze mial jakies objawy?Po jakim czasie sie zaczel ujawnic
        uczulenie od momentu wprowadzenia nowego mleczka?

        Pozdrawiam Ciebie i Bartusia

        Joan i Fifi
    • ewetka Re: Listopad 2003 17.04.04, 18:18
      Dzisiaj mały znów mnie zaskoczył na pierwszym spacerku. Po pół godzinie obudził
      się , porozglądał , potem bawił się książeczką i maskotką i standardowo zaczął
      płakać. Więc ja biegiem na plac zabaw na drugim końcu parku. Zanim doszłam mały
      już spał. I tak zleciały dwie godzinki. Na drugim spacerku(godzinnym) tez
      pospał. A teraz leży na moim materacu i patryz sie w sufit. A konkretnie na
      zwierzątka z origami. Zawiesiłam żyłkę pomiędzy żyrandolem i karniszem i na
      niej uwiesiłam na żyłkach zwierzątka zkolorowego brystolu. A on leży patrzy
      się i nic sie nie odzywa. Szok.
      • alia78 :)))))) 17.04.04, 18:36
        WITAJCIEsmile
        CHYBA WRESZCIE WYJDĄ NAM ZĘBY, JUŻ SĄ ZNACZNE GÓRKIsmile A JAK U WAS ZĄBKOWANIE?
        DZIĘKI ZA WSZYSTKIE ODPOWIEDZI ODNOŚNIE "KUPKI", DZIŚ ZNÓW PODAŁAM IDZE KASZKĘ
        I CZEKAM NA EFEKTY.
        CO DO SPOCONEJ GŁÓWKI, CZYTAŁAM, ŻE PRZY KRZYWICY DZIECI MAJA SPOCONE GŁÓWKI.
        ANUSKA, ZDJĘĆ IGI MAM PEŁNO, ALE NIE MAM PROGRAMU DO ICH OBRABIANIA I NIE MAM
        JAK POMNIEJSZYĆ. ALE JUZ PODESŁAŁAM DO SIOSTRY I NIEDŁUGO UMIESZCZĘ.
        POZDR
        alia
        • mieszko02 Re: :)))))) 17.04.04, 20:46
          Oj zrobiłam sobie krótką przerwę (u nas taka super pogoda, że do domu nie chce
          się wracać), a tu tyle do czytania.
          Witamy nowe mamusie. Czujcie sie z nami dobrze.
          moja Halszka też nie przewraca sie z brzuszka na plecki, chociać jako jednej z
          pierwszych, po Bartku akrobacie i Zosi, jej sie udawało. teraz przewraca sie z
          plecków na brzuszek w taki sposób jak to opisała Ewetka. A i dzisiaj possała
          sobie paluchy u stópek.
          ostatnio jest taka kochana, radosna, mało płacze ładnie śpi, do wszystkich sie
          uśmiecha. Dodam do wszystkich których zna, bo jak na spacerku zagada do niej
          ktoś obcy, to zaraz w bek.
          Dziewczyny napiszcie proszę jakie zioła wchodzą w skład tej herbatki
          mlekopędnej. Mi generalnie nie wolno żadnych ziół dopóki jestem na diecie, ale
          może za zgodą lekarza coś się uda do diety przemycić, bo obawiam się, że jak
          wrócę do pracy i nie będę tak często jak teraz karmić to pokarmu będę miała
          mniej. Jakieś dwa tyg, temu miałam właśnie wrażenie, że zaczął zanikać bo mała
          cały czas chciała pić a tu niewiele nakapało. Ale to pewnie było przejściowe,
          natura przestawiała się na zwiększone potrzeby. Halszka przekroczyła 7 kg, do
          Waszych maluchów zrobiło się daleko, ale bardzo się cieszę, że znów zaczęła
          przybierać, bo pewnie czekałoby nas sztuczne karmienie. Porównuje jej wagę do
          Miesia z analogicznych okresów, i tak na starcie była 1,5 kg różnica to teraz
          zmniejszyła się do 300g. Mały widać nieźle przybierał, albo Hasia boi się
          nadwagi.
          Ewetko, jak ze skórą Maćka? U nas skóra naprawdę super, trochę suche rączki,
          ale nic poza tym. Tylko te cholerne kupki, sam śluz, a dzisiaj przeraziłam się,
          bo w kupce była krew! Mój teść był na rybach na morzu i nie mogłam oprzeć się,
          żeby nie spróbować takiego świeżego dorsza. Czyżby po nim??? A, wczoraj jeszcze
          jadłam fasolę. Tylko te nowości, bo chyba świąt nie mogę już brać pod uwagę?
          Sama już nie wiem.
          Dziewczyny używacie kremów z filtrami? Polećcie coś, ja mam penaten z brokerem
          40, ale jest bardzo gęsty i biały, podobno do alergicznej skóry najlepsze są
          filtry fizyczne (mineralne), ale może już coś przetestowałyście.
          Bartuś, Igunia,Zosia i Maciek – słodkości. A gdzie pozostałe listopadki?
          Spróbuję dodać kilka nowości do albumu, ale wciąż czasu brak…

          Pozdrawiam
          Brosia z Halszką (28.11) i Mieszkiem
          • pajacyk6 Re: :)))))) 17.04.04, 21:35
            Brosiu ja piłam herbatke mlekopędną Herbapolu Fito-Mix 4 skład:Melisa 30g;koper
            włoski 30g ;anyż 40g-nawet fajnie smakuje,wiem ze jest tez herbatka
            wspomagajaca karmienie HIPPA granulowana sklad chyba ten sam ale nie wiem
            jakie proporcje.Ja niestetu duzo tych herbatek pic nie moglam bo maly po
            koperku dostawal kolek mimo ze powinny po nim ustepowac ,ale lekarz mi
            powiedzial ze tak moze byc.

            Pozdrawiam
            Joan z Filipem (25.11.03)
            • pajacyk6 Jaku Was ze spaniem? 17.04.04, 21:49
              Mam do Was pytanie dziewczyny ile godzin na dobe spia wasze szkarby.Filip
              zasypia o 21 i budzi sie o 6 pozniej -jedzonko ,zabawaz krotka i spi ok 2-2,5h
              a pozniej to juz tak roznie czasem jeszcz ma jedna dluga drzemke ok 2 h a
              czasem tp jakies pol godziny i popoludniu potrafi nie spac w ogole,i wtedy
              padniety zasypia o 19 stej i do kapania to musze go budzic.Ile w ogole na dobe
              taki maluchy powinny spac???

              Pozdrawiam Joan i Fifi
    • ewetka Re: Listopad 2003 17.04.04, 22:11
      Dobrosiu ja niestety w święta poszalałam z mazurkami i od nowa zaczynam jazdę
      ze smarowaniem. Tym razem wszystkie zakamarki na nóżkach, rączki na razie są
      ładne, ale to chyba dlatego, że pilnuję Maćka, żeby ich do buzi nie wkładał.
      Daję mu smoczka i gryzaczki. A jeśli chodzi o kupkę Halsi, to jeśli ta krew
      wystąpi jednorazowo to nie ma chyba co panikować, ale jeśli sie powtórzy to
      lepiej zadzwonić do lekarza. Maciek dość często ma śluz w kupce, ale on bardzo
      ładnie na wadze przybiera (waży już 7400). Czasami ma takie dni, że robi dwie
      kupki dziennie, a czasami takie, że z 6 kupek zrobi. Muszę zacząć notować co
      jem, bo to chyba po moim jedzeniu są częstsze kupki.
      Pajacyk pytałaś o spanie?
      Maciek zasypia z reguły o 20.30 i śpi do 7.30 z kilkoma pobudkami na cyca.
      Pogada trochę i dosypia jeszcze pół godzinki więc wstajemy tak 8.30-9.00.
      Oczywiście czasami zdarza się, że pośpi do 9 bez tej porannej przerwy. A w
      dzień zazwyczaj ma kilka półgodzinnych drzemek i w ten sposób przesypia 2,5-3
      godziny. Raz na kilka dni zapada w dłuższy dwugodzinny sen. Płacze wtedy co
      pół godziny przez sen i wystarczy go przytulić, uspokaja się i śpi dalej.
      Średnio wychodzi mu około 14-15 godzin snu na dobę.
      • eliza582 Re: Listopad 2003 17.04.04, 23:49
        cześć dawno mnie tu nie było i pewnie nie szybko będe. choruje na brak czasu.
        rozpoczełam szkolenie w nowej pracy. Wychodzę o 8 rano i wracam o 19.
        Maksymilianka widzę z godzinę półtora przed spaniem i dwie przed wyjściem . W
        ciągu dnia opiekuję się nim tesciowa i mąż po 15. strasznie to brzmi. zz
        tydzień mam egzamin więc siedzę i kuję, a męża z synkiem wysłałam na krótkie
        wakacje weekendowe. po raz pierwszy jestem sama w domu cały weekend. to dziwne,
        czuje się jakbym była w ciąży i znów czekam na rozwiazanie. nikt nie płacze,
        ale tez nikt mnie nie potrzebuję i się usmiecha. czy warto az tak się
        poświecać? mam nadzieję że tak, choć to takie niestandardowe, świat sie wali.
        wciąż zachodzę w głowę jak to jest mozliwe że ja nadal mam mleko, okres juz
        dawno wrócił, doszedł stres brak czasu, mało picia a produkcja nie zmalała. co
        6 godzin produkuję 240-50 ml. więc az za duzo bo Maks tyle nie zjada. tym
        bardziej że wprowadzam marchewkę (ale wcale tego wszystkiego nie lubi, ani
        zupek, ani jabłek)najpierw rzuciłam się bez opamiętania na słoiczki, a teraz
        przystpowałam bo nie mam szans wybadania czy coś go nie uczula. jedno jest
        pewne ma zaparcia.
        maks ślicznie się kapie. nalewam mu malutko wody w dużej wannie i kłade na
        pleckach, a ten figluje, jest przeszczęśliwy bo nic go nie krepuje. ładnie tez
        siedzi i łapie swoje stopy. oczywiście asekuracyjnie go podtrzymuję.
        poza tym nadal śpi z przerwami na jedzenie, jęczenie (z wyspania o 4 nad ranem)
        za to przedłuza sen czasem aż do 7.
        już nie mogę się doczekać jego ciepłego ciałka i rączek idę spać, dziś nikt nie
        zapłacze.
        mam straszne wyrzuty sumienia, ale pociesza mnie fakt że mąż tak bezgranicznie
        oddał się opiece nad maksem. szaleje na punkcie chłopca ten co to chciał mieć
        córkę. aż nie wierzę że mozna sie tak zmienić i to męzczyzna? hmmm pozdrawiam
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 18.04.04, 10:35
      Witam w niedzielę. U nas słoneczną i naprawde ciepłą (Wielkopolska).
      Dzięki za odpowiedzi. W tej herbatce jest koper włoski i na razie nie będę
      eksperymentować. Jesteśmy dzis po pierwszej kupce, już bez sladów krwi, za to
      trochę zielonej i bardzo rzadkiej.
      Halszka jest dziś bardzo roześmiana i rozgadana (chyba więc nic jej nie
      dolega). Właśnie sobie wtórujemy; ja mówię he i ona powtarza, ja o i Hasia
      próbuje tez mówić o.
      Rozłozyłam jej dziś na podłodze matę (taką z pianki) puzzle a ta mała zgaga
      leżąc na brzuchu rozpracowała ją i wyciąga części.
      Muszę kończyć bo cos się denerwuje. Ostatnio tez uwielbia byc cały czas
      zabawiana.
      Pozdrawiam
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 18.04.04, 20:51
        Ho ho ale cisza!!!!
        Ale dzis mnie wzięło, wyprałam tapicerkę z wózka (po Mieszku nie prana) łącznie
        z budą, zdążyła wyschnąć i nawet byliśmy w lesie na spacerku. A teraz wyprałam
        jeszcze fotelik sam. Mieszka, pokrowiec podbity grubą gąbką i w dodatku trzeba
        prać ręcznie... Mam dość, ale będzie wiosennie.
        Chyba polegnę dziś wcześnie, idę dołączyć do maluchów.
        pozdrawiam
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 18.04.04, 23:06
          Dolacze wieczorkiem smile)))

          My dzisiaj razem z mezem i Bartkiem bylismy na dlugim spacerku, ponad 2
          godziny, z tego 1,5 godz. Bartus ladnie przespal. Bylismy tez w lesie,
          zrobilismy takie kolko wokol naszej miejscowosci, chyba ponad 6 km. Ale bylo
          fajnie, ptaszki cwierkaja, coraz bardziej zielono sie robi, motylki lataja,
          kwiatki kwitna, mmmmmmmmmmmmmmmmmm az chce sie zyc !!!! u mnie bylo dzis az 20
          stopni, niezle smile)))

          Pajacyk6 -
          jesli chodzi o wprowadzanie mleka nastepnego (czyli ja NAN 2) wprowadzalam
          stopniowo. nadal karmilam NAN1 i powoli, najpierw jedno karmienie, potem dwa
          itd az powoli "wyparlam" NAN1. i tak samo pojawialy sie objawy uczulenia,
          stopniowo. najpierw jedna plamka na raczce, na posladku. a potem sie posypalo,
          mniemam, ze jeszcze poszkodzilo maselko w ktorejs zupce i to dodalo kropke
          nad "i" . wrocilam do karmienia NAN HA 2 , tzn, przedtem probowalam NAN HA 1
          ale Bartkowi nie bardzo smakowalo. ale jakos probuje chociaz 2 karmienia, bo
          ona ma mniej bialka. robie np. na nim kaszke, czy kleik.

          Na razie tyle, koncze, do jutra
          pozdrawiam
          edyta z bartusiem (12.11.03)
          • anuska25 witacie wieczornie:) 18.04.04, 23:48
            No, mój mąż właśnie wyjechał w delegację. Tak mi się jakos smutno zrobiło, że
            postanowiłam do Was zajrzeć.Niewiele dzisiaj pisałyście. Tylko Brosia i Edytka
            są pilnesmile A Ewetka najwyraźniej przeniosła się na www.maluchy.pl
            Ewetko, prawda, że duzo fajniesze forum?Szkoda, że nasze "kobitki" nie chcą się
            tam przenieść.Byłoby jeszcze fajniejsmile

            Zosia dzisiaj niewiele marudziła.Wieczorem dała za to popalić. Stękała,
            jeczała. Nawet noszenie przez dziadziusia nie pomagało. W końcu poległa
            zmęczona marudzeniem.
            Zrobiłam jej dzisiaj sporo zdjęć, które postaram się jutro zamieścić. Jak
            zwykle chętnie pozowała. Uwielbia aparat i sama chce sobie robić zdjęcia.
            Zosia wciąż jest na etapie spiewania. Piętro niżej mieszka rówiesnik Zosi - też
            listopadowe dziecko i wiecie co? On juz stoi!!!!!Ja zaniemówiłam. Sasiadka mi
            powiedziała, że siedział sam jak miał 3,5 miesiąca a teraz staje jak się go
            trzyma za rączki. Szok! A moja nawet siedzieć nie chcesad(((

            uciekam już, bo nie chcę obudzić dzieciątka. Dobrej Nocy
    • ewetka Re: Listopad 2003 18.04.04, 23:49
      A ja dziś standardowo byłam u rodziców z Maćkiem. Pogoda bylejaka, więc pomimo
      tego, że wózek zabraliśmy to i tak nie poszliśmy na spacer. Poza tym Maciek
      chyba znowu sie zaziębił albo ja dostaję paranoi, pewnie samotność rzuca mi się
      na mózg. Idę na wszelki jutro do lekarza z małym. Wczoraj wróciła teściowa,
      więc będę maiała w tym tygodniu wizytację, kurcze chyba będę musiała w końcu
      poszprzątać. Przez cały poprzedni tydzień wieczorami czytałam ostatnią cegłę o
      Harrym Potterze. A tu urosła góra do prasowania, podłogi do odkurzenia i
      pomycia. Jutro zapewne wpadnę w szał porządkowy. Jak juz zaczynam sprzątać to
      się tak nakręcam, że robię porządki "świąteczne" czyli wszystko na wysoki
      połysk. A jak już posprzątam to wrócę do robótek ręcznych czyli szydełka i
      haftu krzyżykowego, albo druty. Trzeba się czymś zająć, męża nie ma i nie wiem
      kiedy wróci. Sorki że tak się rozpisuję i marudzę, ale nie mam z kim
      pogadać.Cieszę się, że jest to forum.
      Idę spać, wczoraj czytałam do drugiej w nocy.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • anuska25 ewetko 19.04.04, 00:04
        To chyba telepatiasmile Znów razem siedziałyśmy na forumsmile
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 19.04.04, 12:00
        Witajcie

        Ewetko -
        mamy podobne zainteresowania smile)) kubki, druty, szydelko, no no no, tylko ja
        nie haftuje. teraz robie sweterek dla Bartka na drutach, mam nadzieje ze zdaze
        jeszcze przed latem i ubiore mu go pare razy. wlasnie zaczelam rekawki.
        A jesli chodzi o szydelkowanie, to zazwyczaj robilam bluzeczki, dla siebie i na
        zamowienia dla znajonych. zrobilam nawet sukienke i bieznik. ostatnio chodzi mi
        po glowie zrobic sobie stroj ala kapielowy, bo do kapania to chyba nie
        nadawalby sie.
        Napisz co Ty robilas.

        U mnie pogoda sie dzis popsula, na razie Bartus spi i nie wiem czy potem tez
        uda sie nam wyjsc na spacerek.

        Na razie koncze
        odezwe sie potem
        papatki
        edyta, mama bartusia
        ahaaaa
        jest aktualizacja stronki bartka
        www.zdjecia.bartka.prv.pl/zapraszamy
        a tu sa zdjecia z wczorajszego spacerku smile))
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12075367
        • alia78 Najnowsze fotki:) 19.04.04, 12:58
          Witajcie dziewczyny!
          Dodałam najnowsze fotki Igusi. Pozdrawiamsmile
    • mieszko02 Re: Sto lat dla Maciusia 19.04.04, 14:56
      No to padł kolejny miesiąc Maćkowi, oby dalej rósł ślicznie
      Igunia słodka, Bartuś też. Zazdroszczę spacerówki z siedziskiem w strone mamy.
      Na szczęście Hasia tez może podróżować na siedząco w gondoli. Teraz już nawet
      nie chce leżeć, więc jak zasypia to wtedy dopiero ją kładę.
      Pozdrawiam, idę przygotować coś do jedzenia
    • ewetka Re: Listopad 2003 19.04.04, 17:13
      Czwarty raz próbuję coś napisać, jak mnie znowu wywali, to się wkurzę.
      Dzięki za życzenia dla Maciusia. Byliśmy dzisiaj u pani doktor.
      Mały waży 7540 g i ma 69 cm. Pytałam o szczepionkę polio. Dostałam receptę na
      szczepionkę zabitą. I mam się zapierać rękami i nogami przed szczepionką żywą
      (doustną). Moja mama też twierdzi, że kiedy my byliśmy mali to dostawaliśmy
      zabite szczepionki. Żywe w dużo starszym wieku. W każdym razie Maciuś jest
      zdrowym i dorodnym okazem. Pani doktor zdziwiła się, że on taki ciężki, bo nie
      wygląda na tłuścioszka. Dzisiaj mały przewrócił się pierwszy raz na brzuch.
      Złapał się mojej nogi, przewrócił się na bok, uniósł główkę i hop leżał już na
      brzuszku. trenował od rana, ale nie podnosił główki i nie mógł przeważyć ramion
      do pełnego obrotu. Teraz chyba przez przypadek uniósł główkę i łatwo się
      obrócił. Ciekawe kiedy powtórzy swój wyczyn.
      Anuska ja nie przeniosłam się na to drugie forum. Owszem będę tam zaglądać od
      czasu do czasu. Rzeczywiście technicznie i graficznie jest to dużo fajniejsze
      forum, ale tutaj czuję się znacznie lepiejsmile))
      Igusia jest słodziutka, nowe zdjęcia Zosi też są cudne. Świetnie siedzi w
      wózeczku. Czekamy teraz na nowe zdjęcia Halsi.
      Na rzie kończę i biorę się za ciąg dalszy prasowania.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 19.04.04, 18:48
        Ano wsistkiego najlepsego od bartusia dla Maciusia smile))))

        Mi jakos tez trudniej sie przestawic na tamto forum, chyba sie
        przyzwyczailam smile))

        Zosienka i Igusia ........... poprosstu brak slow, bedziecie sie odpedzac od
        kawalerow smile)))!!!!

        Dzisiaj Bartkowi spodobalo sie piszczenie, najpierw piszczal przez dziasla,
        strasznie sie wsciekal, juz 4 razy mu dziasla masowalam zelem. a potem piszczal
        bo mu sie to chyba spodobalo, trenuje sobie glosik smile)))
        A zeby zmienic mu pieluszke to jst nielada wyczyn smile)) krecie sie na wszystkie
        strony, apropo, jakich uzywacie pieluch, bo ja juz "lece" na "4" , w sumie juz
        mi sie konczy paka i maz wlasnie kupil nastepna. mamy tez te "tescowe" (tez 4)
        ale ona sa jeszcze ciut za duzo bo od 9 kg chyba, a pampersy od 7 kg.
        CO do przewrotow z pleckow na brzuszek - wiecie ten wyczyn Bartkowi
        zdecydowanie sie podoba, przewraca sie czesto. bo z brzuszka na plecy jakos nie
        bardzo lubi, albo zapomina smile)) jak to sie robi.

        To na razie
        zaraz szykujemy sie do kapania, no za jakies 45 min, zaczynam zawsze jakos kolo
        19:30 tak ze kolo 20 jestesmy juz po smile))
        pozdrowionka
        edyta, mama bartka (12,11,03)
        • anuska25 piszczenie 19.04.04, 19:14
          Witajcie,
          Moja mała też trenuje głosik..i to jak! Czasami to aż mnie uszy bolą. Dzisiaj
          tak zaczęła "śpiewać", że myślelismy, że jej się krzywda dzieje.
          Cały dzień jest noszona przez dzoadka na rękach. Taka pozycja jest najlepsza.
          Jak tylko dziadek ja kładzie- jest płacz.
          Przymierzam sie do kupna sukienki dla małej na chrzest i jakoś nie mogę sie
          zebrać..a czasu coraz mniej. Dziewczyny: która z was chrzciła dzidzię w swieta?

          Nic mi się nie chce jak wrócę z pracy. Coraz krócej spię. Jak tak dalej
          pójdzie, to w ogóle spac nie będę.Do 2 nie mogłam zasnąc (gościłam na forumtongue_out),
          potem Zosia co 2 godziny plakała, bo chyba ja brzuszek bolał. Wczoraj
          pozwoliłam sobie zjeść fryteczki ze smażoną rybką smile))

          AAA, i jeszcze jedno: Zosi zaczęły sie podobac pioseneczki dla dzidziusiów po
          angielsku. Spiewam jej ostatnio o balonikach. Pokazuję na palcach ile balonow
          zostało i Zosia bardzo się cieszysmile Chyba podoba sie jej intonacjasmile))

          Fakt, Ewetko i Edytko, ze nasze forum jest THE BEST!!!!

          WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA MACIUSIA.
          NIECH MAMUSI NIE DAJE W KOŚĆ,
          NIECH SPI SPOKOJNIE
          I NIE MARUDZI W CIĄGU DNIAsmile
      • alia78 Sto lat dla Maciusia raz jeszcze!! 19.04.04, 20:55
        Iga również życzy Maciusiowi wszystkiego najlepszego! Na najbliższe dni i
        tygodnie bezbolesnego ząbkowania, bo my właśnie cierpimy już od ponad 2
        miesięcysmile
        Pozdrawiamy;
        Alia i Iga (25/11/2003)
        Najnowsze fotki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&a=12062440
    • ewetka Re: Listopad 2003 19.04.04, 23:20
      Maciuś dziękuje wszystkim swoim przyjaciołom za życzenia. Jego mamusia ma
      nadzieję, że ząbki wyjdą szybko i bezboleśnie.
      Maciek piszczy już od trzech tygodni, ale co kilka dni robi sobie przerwy i
      milknie. Wydaje tak wysokie dźwięki, że aż uszy puchną. Dzisiaj zaczął piszczeć
      o 6 rano do zwierzątek z origami, które wiszą nad materacem i piszczał cały
      dzień. Na początku to tak śmiesznie piszczał, otwierał buzię i piszczał
      gardłem, tzn w ogóle nie ruszął przy tym ustami, czy językiem. A teraz bawi się
      dźwiękiem.
      I jak Zosia nie dawał się dzisiaj odłożyć. Zaraz zaczynał ryczeć, a jak go
      brałam na rączki to od razu się uspokajał.
      A teraz budzi się z płaczem co godzinę i nie wiem, czy chce poprostu spać ze
      mną czy mu coś naprawdę dolega.
      Ciekawe jaka dziś będzie noc. mam nadzieję, że spokojna .
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • anuska25 ewetko 19.04.04, 23:22
        Widze, że zawsze o tej samej porze siadamy do kompasmile
        • alia78 :) 20.04.04, 07:14

          • alia78 :))))różności i mężowie:) 20.04.04, 07:26
            Za szybko mi się wysłałosmile
            Iga właśnie śpi, więc mam chwilkęsmile
            Dziś idę odebrać pierwszą kuroniówkę, jakoś mi tak trochę "wstyd", tak samo jak
            idę się podpisać do urzędu.........ale cóż począć.
            Iga znów nie chce pić mleka z butli tylko cyc i koniec. Trochę mnie to
            przeraża, bo gdybym znalazła pracę to nie wiem jak by to było....
            Poza tym wolałabym dać jej na noc butlę, może lepiej by spała a tak pobudka co
            1-2 godziny, nieraz jestem już wyczerpana.....
            Ząbki nadal dają się we znaki a nie chcą się przebić, nie wiem jak długo to
            jeszcze potrwa....Jakoś na początku maja mamy szczepienie, zapytam wtedy pani
            doktor, co o nich sądzismile
            Ewetko czekam na zdjecia nowej fryzury. Ja podcięłam trochę włosy i nieco mniej
            wychodzą, ale zamierzam zastosować sobie kurację Merz Special Dragetes podobno
            rewelacyjnie działająsmile

            Dziewczyny, kiedyś zaczęłyśmy temat drobnych szczegółów z naszego życia...
            Może napiszmy trochę więcej o sobie? Proponuję na początek parę słów o swoich
            mężach?!
            Mój mąż jest policjantem, na szczęście skończył juz wszystkie kursy itp.
            Jeszcze jak byłam w ciąży siedziałam sama bo był w Legionowie, ale na parę lat
            mamy spokój. Ma 29 lat i jest zakochany w Iguni, chociaż lepiej, żebym to ja
            się nią zajmowałasmileOn ją kąpie, poza tym zawsze się z nia "namawia", że jak
            bedzie coś chciała to ma powiedzieć, a on jej to kupismile
            Już nawet powiedział, że samochód jest jejsmile. To chyba tyle tak ogólniesmile

            Aha...Anuska pierwszy raz zobaczyłam jak wyglądaszsmileInaczej sobie Ciebie
            wyobrażałamsmile))
            Pozdrawiamy
            Alia i Igusia (25/11/03)
            Najnowsze fotki:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&a=12062440
            • beatale mam pytanko 20.04.04, 09:40
              Jak to u Was jest z usypianiem ? Moja Julka usypia prawie za kazdym razem
              inaczej.Kiedys jak miala 3 miesiace tylko na rekach, potem w dzien zaczela
              zasypiac na macie lub przy karuzeli to przez dwa tygodnie usypialam ja bez
              noszenia nawet sie zbytnio nie denerwowala, choc mnie to kosztowalo troche
              nerwów bo trwalo dluzej niz noszenie, czasem godznie lub póltorej ale mala
              wazyla juz 6,5 kg i nosic mi bylo ciezko.Myslalam ze juz jest fajnie a tu nagle
              zaczely sie wrzaski z momentem kladzenia do łozeczka, usypiala lekko przy
              piersi a potem wrzask straszny - wrocilysmy do noszenia - 7 kg smilew dzien tez
              byla niespokojna i piskliwa wiec chyba to byly zabki.
              Po swietach zasypia przy piersi i bez problemu daje sie odlozyc przez 5 dni,
              potem raz zasypia ze mna w lozeczku sluchajac kolysanki i patrzac na mnie (
              swoja droga to takie fajne kiedy tak usnie bo nie spimy razem), potem
              nastepnego dnia tataus buja w wozku godzine bo inaczej nie chce - a wczoraj
              wziela smoczka ktorego prawie nie uzywam bo nim pluje albo go gryzie.
              I co wy na to czy macie juz stale rytualy czy jest tak różńorodnie jak u nas?
              No i zasypia o 23,24 dopiero na nocny sen ale za to spi bez przerwy 7, 8
              godzinsmile))
              Ewetka: kiedy bedziesz w Szczecinie? i gdzie bedziesz mieszkac w jakiej
              dzielnicy jak sie przeprowadzisz?
              Pozdrowienia dla wszytskich
              Beata mama Julki 15.11.2003
              • edytka1973 Re: mam pytanko 20.04.04, 12:06
                Witam
                Z mojm Bartkiem jest roznie.
                nasz dzien wyglada mniej wiecej tak:
                okolo 5 rano pierwsze karmienie, najczesciej udaje mi sie nakarmic go na wpol
                spiacego, a jak sie rozbudzi to i tak klade go do lozeczka, wlaczam pozytywke i
                ide myc butelke i zrobic sniadanie dla meza do pracy. najczesciej bartus spi
                jeszcze do okolo 7, czasami do 7:30, a to juz luksus smile))) dla mnie.
                nastepne karmienie okolo 9, potem jest buszowanie i zabawy, moje sniadanie,
                sprzatnie w miedzy czasie.
                nastepnie okolo 11 daje napic sie soczku i najczesciej mi przy piciu usypia i
                odkladam do lozeczka. wtedy mam czas na forum smile)) tak jak teraz. jak sie
                budzi, po 12, badz przed 13 dostaje obiadek (zupke, albo kaszke) potem troche
                sie zabawimy, i jak jest pogoda idziemy na spacerek.
                z kolejnym spaniem jest problem jak nie spacerujemy, bo na spacerku zasypia od
                razu. jak siedzimy w domciu marudzi, widze ze chce spac , ale nie moze usnac,
                tak jak wczoraj np. jeczal, marudzil , polozylam go do lozeczka, to sie
                rozplakal i wzielam go do nas, troche pobuszowal i usnal w mgnieniu oka na
                boczku. czyli zasypia wtedy kiedy on chce a nie ja mu kaze smile)))
                jak sie budzi, dostaje kolejna flaszke. wtedy jest tez czas na zabawy z
                tatusiem. potem okolo 18 podwieczorek, czyli jakies " male conieco " jak to
                mowi kubus puchatek smile))
                A o 19:30 idziemy sie kapac i zazwyczaj zasypia przy flaszce i o 20:30
                zapominam ze mam dziecko az do godziny 5 rano smile))

                Co do spania w dzien , spi roznie, od pol godziny do dwoch. im mniej spi za
                dnia, tym szybciej pada wieczorem, czasami nie ma sily cisagnac mleczka smile))

                ufffff ale sie naklepalam smile))
                to na razie
                papatki
                edyta, mama bartusia (12,11,03)
                • anuska25 TAKIE TAM..:) 20.04.04, 15:04
                  Zosia do południa fika zawsze z dziadkiem a po południu, jak wrócę z pracy,
                  szaleje na łóżku: przewraca się z pleców na brzuszek, na boczki.Przemieszcza
                  się po całym łóżku.


                  DO ALIA78: A można wiedzec jak sobie mnie wyobrażałaś?smile
                  Co do męzów to mój jest informatykiem i w tym roku stuknie mu 28 lat.
                  Musze uciekać, bo objad sam sie nie ugotujesmile
                  • edytka1973 Re: TAKIE TAM..:) 20.04.04, 16:57
                    Anuska, moj maz tez jest informatykiem smile)))
                    zatrudniony jest w dwoch firmach, jedna to : Miejsko-gminny Osrodek opieki
                    spolecznej - tu dodatkowo jest kadrowcem, robi place i zusy i tylko na pol etatu
                    a druga to kopalnia bazaltu i tu jest tylko informatykiem i na umowie-zleceniu

                    wlasnie wrocilismy ze spacerku, bartek pospal tylko 40 min i zaczal jeczec wiec
                    wrocilam bo myslalam ze jest glodny, a on mi zostawil az 100 ml.

                    To na razie
                    papatki
                    edyta, mama bartusia (12.11.03)
              • mieszko02 Re: wiosna/lato? 21.04.04, 22:11
                Nareszcie chwila wytchnienia. Maluchy spią, Hasia jak zwykle od 19.00, Mieszko
                odpadł przed chwilą. U nas pogoda prawie letnia, 22 stopnie! Do domu wracamy
                tylko na papu.
                Wczoraj wieczorem zapadła decyzja, że między 2 a 10 maja chrzcimy Hasię. Wtedy
                przyjeżdża moja przyjaciółka, która w zeszłą sobotę wzięła ślub kościelny (przy
                okazji chrztu swojej córeczki) i już bez przeszkód będzie mogła trzymać
                Halszkę. Myślałam, że będę musiała z proboszczem załatwiać jakiś specjalny
                termin, ale okazało się, że akurat 8 maja jest u nas w parafii chrzest. Tak
                więc szybciutko załatwiamy co trzeba.
                Dziewczyny pisałyście, żeby wystrzegać się żywej szczepionki p. polio. A znacie
                nazwę jakiejś innej, do iniekcji? My za tydzień mamy szczepienie jeszcze
                infanrixem, ale nastepne to już właśnie p.polio i wzw. Mam jeszcze pyt. jaka
                szczepionkę p. Hib podawałyście. Ja Mieszka szczepiłam pedvaxem, ale to chyba
                najdroższa (ale chyba jedyna, którą można podać dośc późno – my w 6 m-cu), a
                teraz szukam czegoś tańszego. Może szczepiłyście Hiberixem? Jak maluchy to
                zniosły. Będę musiała podać jeszcze raz osobno Hib, bo dwie dawki są w
                infanrixie, a do ukończenia 1 roku trzeba podać 3.
                To jeszcze o moim mężu. Grzegorz ma 32 lata, jest dokładnie rok starszy ode
                mnie (mamy urodziny tego samego dnia). Prowadzi dział marketingu i public
                relations w tej samej firmie, w której i ja pracuję, a do tego prowadzi
                fotolab, tzn. robi tam wszystko to czego pracownik nie zdąży + generalnie
                ciągnie cały ten interes. Teraz prawie go nie widuję (no, przepraszam na
                popołudniowy spacer znajduje czas), bo w firmie wdrażają dwa certyfikaty i są
                tuż przed auditem, a więc roboty po pachy. No a teraz siedzi w labie i cos
                grzebie przy komputerach. Sama nie wiem skąd na to wszystko czerpie siły. W
                dodatku cierpi katusze z powodu kwitnienia jakiś drzew, oczy podpuchnięte, z
                nosa kapie…Koszmar. A ciekawe, bo tą alergię ma od ok. 5 lat dopiero, z roku na
                rok coraz gorzejsad
                Beato, moja Halszka głośno śmieje się już od czasu jak skończyła dwa miesiące.
                Najbardziej lubi być „straszona” zjedzeniem, albo jak Mieszko do niej podbiega
                i łaskocze po stópkach. Dzisiaj kwiczała ze śmiechu jak łaskotałam ją pod
                pachami. Głośnym śmiechem reaguje na takie „ostrzejsze” zabawy – trzeba też
                głośno się śmiać, albo głośno mówić, trząść głową, „ugryźć” itd.

                Pozdrawiam ciepło, ide nadrabiać zaległości w kuchni (stos naczyń) i snie
                (Hasia zrobiła sobie dzis w nocy godzinną przerwę)
                Pozdrawiam
    • ewetka Re: Listopad 2003 20.04.04, 15:49
      Co do mężów:
      Mój w tym roku skończy 27 lat (jest ode mnie półtora roku młodszysmile)) ),
      teraz zrezygnował z normalnej pracy i zajmuje się prowadzeniem swojej firmy do
      spółki z młodszym bratem. Mamy dwa morskie jachty i w sezonie letnim puszczamy
      je w czartery.
      Jeśli chodzi o usypianie, to w dzień poprostu kładę się z Maćkiem na moim
      materacu i albo zasypia przy cycu, albo przytula się do mnie i sam zasypia ,
      zamykam wtedy oczy, on myśli, że ja śpię i zasypia od razu. wieczorem odkładam
      go do łóżeczka i sam zasypia. Od dwóch miesięcy nie noszę go nawet kiedy płacze
      (waży już 7 i pół), przytulam go i po jakimś czasie uspokaja się.

      Beatko w Szczecinie będę najprawdopodobniej w maju. Będę mieszkać albo w
      Wardyniu u Cioci mężą, alba na Thugutta u kuzyna, albo w marinie Pogoń. A jak
      się tam przeprowadzimy to na początku będziemy maieszkać na Thugutta, a potem
      zobaczymy.
      Terrorysta właśnie jęczy.Pa
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 20.04.04, 16:59
        Ewetko, a moj maz jest ode mnie mlodszy az o 5 lat smile)))
        Ma 26 smile)) czyli ja jakies.......... 31 ???
        ale ten czas leci
        papatki
        • ewetka Re: Listopad 2003 20.04.04, 19:21
          Ja się śmieję, że u mojego męża to rodzinne, mama starsza od taty, starszy brat
          męża też jest młodszy od swojej żony. Ale to nie jest ważne, najważniejsze,
          żeby się kochać i szanować, prawda?
    • ewetka Ślinienie i charczenie 20.04.04, 22:26
      No właśnie mam z tym problem.
      Maciek ostatnio tak bardzo się ślini, czego nie wypluje to zalega mu w gardle.
      Efekt tego jest taki, że strasznie mu rzęzi, jakby miał zapalenie oskrzeli.
      Byłam u lekarza ale płuca i oskrzela ma czyste, żadnej infekcji, a on od trzech
      dni tak charczy, jak jest z tym u Was.
      Dodam, że poza tym absolutnie nic mu nie dolega, jest bardzo pogodny, żywy jak
      zdrowe dziecko.
      • alia78 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 06:36
        Ja swego czasu też miałam taki problem, ale wynikał on z zapchanego noska. I
        tez poszłam do lekarza, żeby osłuhał Igę i też wszystko było ok. Pani doktor
        powiedziała, że jeszcze wszystko jest wiotkie i stąd taki odgłos, a może Maciuś
        też ma zapchany nosek? My kupilismy nawilżacz powietrza i jest oki.Polecają też
        sól chyba fizjologiczną do noska, aby ułatwic oddychaniesmile
        A co do ślinienia - to zapewne przez ząbkowanie, które trwa nieraz nawe 2
        miesiące zanim ząbki się przebiją. Iga ślini się już ponad 2 miesiące i nicsad
        Pozdrawiam
        • beatale Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 08:38
          Moja Julcia sie rowniez bardzo slini a ząbków nie widać, czasem tez zacharczy
          ale bardzo rzadko.
          Moj mąz jest inżynierem, pracuje w Policach w firmie produkujacej stal. A ja
          jestem chemikiem ale nie pracuje w zawodzie, pracuje w prywatnej firmie
          produkujacej meble- robie projekty wyposazenia wnetrz naszych klintów. Mam 29
          lat.
          Ja to u Was jest z pracą - która z Was pracuje? Ja musze wrócic od sierpnia,
          wiec od wrzesnia Julke czeka żlobeksad(( ( przez miesiac mam u nas bedzie i sie
          nia zajmie) juz teraz sie boje jak to bedzie, ale nie mamy wyjscia.
          Ewetko, ja mieszkam na Pasterskiej to dosyc blisko Thuguta.
          I jeszcze jedno czy Wasze dzieci sie juz smieja glosno? Bo moja jeszcze niesad(
          Oczywsicie caly czas sie usmiecha, piszczy z radości i troche probuje sie
          zasmiac ale to jeszce nie to - a jak to bylo u Was?

          Beata mama Julki 15.11.2003
          • edytka1973 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 09:54
            Hej
            Oj, bartus tez sie slini kosmicznie, potoki czasami sliny wyplywaja, tylko
            zmieniam sliniaki, ktore mozna wykrecac smile))
            I zabkow jak na razie tys ni ma smile)) dziasla sa jakby rozpulchnione, ale
            zobaczymy ile jeszcze to potrwa.
            Bartus sie cieszy w glos, uwielbia jak go laskocze i tak udaje ze go gryze, tak
            kasam za zeberka, cieszy sie az milo smile))) a i do obcych ostatnio sie tez
            cieszyl, przyjechala meza kuzynka i byla dla niego bardzo mila i zaczepiala i
            brala na rece a on tak sie do niej wdzieczyl, az bylam zdziwiona. musze dodac
            ze ta kuzynka na blizniaczki, ktore skonczyly wlasnie 3 latka smile)) czyli chyba
            ma podejscie do dzieci.
            musze konczyc, bo bartek ma wlasnie atak swedzenia dziasel i piszczy smile))
            papatki
            edyta, mama Bartka (12.11.03)
            • pajacyk6 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 12:15
              Witam!Co do ślinienia to Filip slini sie strasznie juz tez gdzies od 2 mesiecy
              a ząbków nie widac niestety.Smieje sie w glos tez jak go polaskocze albo udaje
              ze gryze smile a raz to zaczal sie domnie smac tak po prostu.
              Co do spania to wieczorem zasypia ok 21 i spi do ok 7 rano,jak sie obudzi to
              gada sobie przebieram Go dostaje butle chwile sie pobawi i ok 9.15 idzie spac
              i spi zazwyczaj ok 2 godzin choc dzis tylko 45 min,pozniej dostaje butelke
              mleczka i idziemy na spacerek albo sie bawimy zalezy od pogody.na spacereze
              czasem spi 2 godziny a czasem 20 min,pozniej po poludniu jeszce sie zdrzemnie
              ale nie dlugo zazwyczaj w dzien spi w wozku lulany troche albo w lozeczku a
              wieczorem po kapieli i meczku to odkladam go do lozeczka i zasypia sam.
              Moj maz jest z kolei starszy ode mnie o ..11 lat,jest inż.elektykiem okretowym
              i od ponad roku rozkrecaja z kolega firme ale jakos kiepsko na razie mam
              nadzieje ze sie uda bo wczesniej to on plywal na morzu i wcale nie chce zeby
              znow to robil choc finansowo jest to oplacalne ,ale wtedy by wyplywala na 2
              miesiace i miesac by byl w domu,on zreszta tez nie chce nas zostawiac smile,a z
              amilowania to on jest "komputerowcem" winkTo sie zbieram na spacerk bo dzis
              ladnie w Gdyni slonce swieci

              Pozdrawiamy slonecznie
              Joan z Filipem(25.11.03)
          • anuska25 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 14:19
            WITAJCIE,
            ALE MAMY DZIŚ PIĘKNĄ POGODĘ!!!U NAS 20 STOPNI A U WAS?

            BEATALE: Zosia pierwszy raz się zaśmiała głośno 17.02- w urodziny babci. Od
            tamtej pory śmieje się całymi dniami, szczególnie na takie dźwięki jak "tiulu
            lulu" ("rzuca" swojemu pieskowi piłeczkę), "bzy bzy bzy" ( jak stoimy z nią
            przy lustrze)itd. Generalnie: niezła z niej smieszka rośnie!Czasami śmieje się
            przez sen..widocznie śni jej się to wszystko, co w ciagu dnia robiłasmile
            ślini się potwornie..Cały czas ma mokre śliniaczki.

            Co do pracy: ja już pracuję od 2 tygodni.Nie jest łatwo, ale narazie opiekują
            mi sie małą rodzice. Potem mam urlop a od wrzesnia będzie chyba wynajęta niania:
            (Wcale mi się to nie uśmiecha, po tym co sie słyszy ostatnio o niańkach, ale co
            zrobić...
            pozdrawiam wszystkie mamuśki
            • edytka1973 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 23:19
              Witam wieczorkiem tuz przed spaniem smile))

              Moj bartek tez raz jak na razie zasmial sie przez sem, switnie to
              wygladalo "smile))

              U nas tez coraz piekniej, sloneczko swieci, zielono sie robi, wiecie nawet
              dekold mi sie zarozowil, ale pragne slonka i opalenizny, jeszcze taka biala nie
              bylam, poprzedniego lata, przez ciaze chyba nie moglam wysiedziec 10 min na
              sloncu, a i nie bardzo chcialam przegrzewac oganizmu.

              Co do wiosny, tu sa zdjecia co napstrykalam w niedziele na spacerku,
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12107182

              dobrej nocki
              pozdrawiam
              edyta
              • eliza34 Re: o nas - kilka słow 22.04.04, 11:56
                Ja znów śledzę tylko co piszecie i rzadko mam czas się odezwać.
                Rysio już ochrzczony – zrobiliśmy masę zdjęć i niektóre super, ale … do albumu
                wstawia je mój mąz i na razie nie ma czasu, więc nie możemy się pochwalić.
                Skoro piszecie o swoich mężach to ja też wspomnę co nieco – mój jest z zawodu
                elektronikiem, mieszkał kiedyś na Ślasku (dopóki się nie poznaliśmy i nie
                przeprowadził się do mnie) i pracuje obecnie jako specjalista od elektroniki i
                elektryki we włoskiej firmie. Na szczęście rok temu zmienił pracę i teraz
                chodzi na jedną zmianę (9-17) i ma trochę czasu dla rodzinki, bo poprzednio
                pracował na 3 zmiany, co uwazam ,że jest kompletnym utrapieniem. Acha i jest z
                zamiłowania komputerowcem i studiuje teraz informatykę gospodarcza w W-wie, a w
                ogóle to jest 9 mies. ode mnie młodszy… tak więc widzę po Ewetce i chyba
                Edycie ,że nie jestem odosobniona.

                Nasz Rysio nie ślini się aż tak koszmarnie jak Wy opisujecie, ale też pcha
                nadal całe rączki do buzi i wszystko co może, ale zębów nadal nie widać. Z
                przewrotów doszedł do etapu Maćka, czyli obraca się na bok i górną nózkę
                próbuje zarzucić,żeby zrobić pełny obrót (ale nie zawsze mu się to udaje). Za
                to chętnie wygina się w jakieś pałąki głową do tyłu i próbuje sięgnąc po to co
                ma przed głową z przodu. W foteliku ostatnio wymyślił, że jest rączka, której
                może się chwycić i ciągnąc do siadania.

                Jeśli chodzi o pracę to ja nadal pracuję ok. 6 godz. Dziennie, na szczęście do
                tej pracy mam tylko 8 km czyli ok. 12 min. Samochodem, więc szybko jestem w
                domu. Ostatnio spróbowałam nawet przyjechać na rowerku (ale frajda).Przez ten
                czas zajmuje się nim 73 letnia Pani, która wychowywała starszego Jakuba (ale od
                2-latek) i jakoś są zadowoleni wzajemnie. Nie wiem czy bym oddała Rysia do
                żłobka, chociaż znam osoby,które chwalą taką opiekę, ale chyba nie dla takich
                maluchów tylko powyżej 1 roku. Za to mam najszczęśliwszy moment, kiedy wchodzę
                do domu z pracy i Rysio mnie zobaczy to śmieje się na głos i od ucha do ucha
                chyba przez 5 min. I wyciąga rączki – nie daje mi już wtedy „zniknąć z oczu „ i
                odejść gdzieś na chwilę.
                Musze wrócić do postów Waszych o krzesełkach, bo jednak dostał jakieś pieniążki
                w kopertach i chcielibyśmy kupić krzesełko do karmienia – tylko nie wiem
                jakie??? (Kuba miał to Drewex-u stolik-krzesełko i było OK.). Zastanawiamy się
                też czy kupić używane???

                Czy wiecie,że od 1-wszego mają podrożeć rzeczy dla dzieci, bo VAT- podobno 22
                %??
                Ja pracuję obecnie w takim miejscu z którego wożą ciuchy nawet na stadionw W-
                wiei właśnie odkryłam sklepik z samymi rzeczami dla dzieci od 0-5 lat. Są takie
                śliczne kompleciki z bawełny,że co dzień przyklejam nos do szyby i już się
                dogadałam,że jestem z sąsiedniego sklepu to …mam sobie wybrać co chce w
                ilościach hurtowych i po cenach hurtowych.

                Pozdrawiamy wszystkie –emamy (pracujące też – ciekawe co robi np. Eliza582, bo
                się nie odzywa, albo Helena??) i rówieśników.

                Eliza z Rysiem (12.11) i Jakubem (8 lat.)
    • ewetka DOBROSIU! 22.04.04, 15:03
      Mnie lekarz przepisał do iniekcji IMOVAX.
      Kończę bo mąż wpadł na dwa dni, więc chcę się nacieszyć.
      • pajacyk6 Re:Listopad 2003 22.04.04, 17:24
        Co tu tak cicho?Pogoda sie poprawila i pewnie wszystkie Mamy na spacerku.Mu tez
        dzis byismy 2,5h .Maly sobie pospal a teraz znow spi smile.Troche go wczoraj
        wysypalo nic nowego nie dostal do zjedzenia wiec moze to mleczko go uczula.
        To na razie tyle.Musze obiad konczyc bo maz zaraz bedzie z parcy hihi.Postaram
        sie dzis zamiescic nowe zdjecia Filipka.

        Pozdrawiamy Joan z Syneczkiem
        • mieszko02 pyt. do Edytki 22.04.04, 20:06
          Edytko, mozesz mi napisac jakim aparatem robisz zdjecia?

          pozdrawiam,
          dzis krótko, bo maluchy własnie ida spac
          • edytka1973 Re: pyt. do Edytki 22.04.04, 23:09
            witam
            ja tez dzis krotko
            zdjecia robie aparatem HP photosmart 735 3.2 MP

            Dzisiaj jezdzilismy w delegacje z mezem. z bartkiem az do Walbrzycha, tj, kolo
            110 km w jedna strone. to byla pierwsza taka daleka przejazdzka bartusia.
            spisywal sie dobrze, jak zajechalismy na miejsce, byla pora jego karmienia, a
            on, chyba z wrazenia, odmowil jedzenia smile)) . dopiero w drodze powrotnej
            zajechalismy w Jeleniej Gorze do tesco i tak go nakarmilam zupka, dobrze ze ja
            wzielam, bo z flaszki w takich warunkach polowych toby byly nici, zwlaszcza ze
            juz butla byla brudna.
            Aaaaaaaa i jeszcze jedno, jak wrocilismy, Bartus sobie buszowal po lozku, chyba
            mial dosc fotelika, i wiecie co przewracal sie i z brzucha na plecki i z
            pleckow na brzuszek. w ciagu pol godzinki wyszlo mu to po 2 razy !!! do tej
            pory robil tylko jedna kombinacje, teraz dwie. ale sie cieszylam, jak murzyn
            blaszka smile))))

            uciekam
            dobrej nocki
            pozdrawiam
            edyta
      • mieszko02 Re: DOBROSIU! 22.04.04, 20:08
        dziekuje. Maciek pewnie bedzie wczesniej od hasi szczepiony to
        opiszesz "nastepstwa"?
        • ewetka Re: DOBROSIU! 22.04.04, 22:12
          Do tej pory szczepiony był pojedynczymi szczepionkami, czyli ostatnie dwa razy
          miał po trzy wkłucia: DTP, Polio i Act Hib.
          Sprawdziłam w książeczce, że te poprzednie polio były tej samej firmy
          (IMOVAX), ale nie potrafię opisać reakcji, bo zaburzały je szczepionki DTP,
          które są ponoć najboleśniejsze. Tym razem znowu będą trzy wkłucia bo Polio, WZW
          typu B i ostatnia dawka Act Hib, ale powinny być lżejsze od poprzednich.
          Z resztą jak już będę po (po 8 maja) to napewno naskrobię.
          I w sobotę zamieszczę nowe fotki, dzisiaj skończyliśmy rolkę, mąż jutro ją
          obrobi i wieczorkiem jak już pojedzie poskanuję i wrzucę na stronę.
          Pozdrawiamy
          Ewa i Maciuś (19.11.2003)

          Ostatnie fotki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
          • pajacyk6 Nowe zdjecia 23.04.04, 12:44
            Witam zaraz sie wybieram na spacerek,slonce dzis ,ale troche zimniej.
            A to ostatnie fotki mojego Krecika smile

            Joan

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12152922
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 23.04.04, 22:28
      UUUUUUUUUUUUUUU
      a co tu dzis tak pusto ???

      milych snow
      edyta
    • ewetka Re: Listopad 2003 23.04.04, 23:34
      Mąż dopiero co pojechał, a ja godzinkę temu zasiadłam do kompa. Wpadłam na nowy
      pomysł. Nie prowadzę żadnego pamiętnika dotyczącego Maćka (poza taką gotową
      kroniką) i doszłam do wniosku, że trzeba by pewne rzeczy notować. No i
      pomyślałam, że przecież na forum opisywałam każde nowe osiągnięcie Maćka. I
      przez ta godzinę kopiowałam swoje posty. Wyjdzie z tego niezły pamiętnik,
      odpowiednio go zredaguję, usunę drażliwe tematy i będzie super.
      Jak znajdę siłę, to zaraz poskanuje zdjęcia. Alia niestety na żadnym zdjęciu
      nie widać mojej fryzury, jedynie mozna zauważyć, że mam krótsze włosy, ale coś
      wymyślę. Ach i kupiłam Maćkowi nową zabawkę interaktywną z serii Tiny Love:
      taką rybkę, która jest bardzo kolorowa, ma szeleszczące (jak papier) płetwy z
      materiałów o różnej fakturze, kiedy się pociągnie za ogonek to się trzęsie i
      dzwoni i płetwa ogonka jest gumowym gryzaczkiem. Wiekowo przeznaczona jest dla
      dzieci powyżej 3 miesiąca, ale coś mi się wydaje, że 3 miesięczne niemowle nie
      potrafi się jeszcze taką zabawką bawić. Zanim Maciek odkryje wszystkie uroki
      tej rybki to jeszcze dużo czasu upłynie. Na razie podobaja mu sie kolory,
      szeleszczące płetwy i gryzaczek i oczywiście trzeba pociągac za ogonek bo
      cieszy się kiedy rybka trzęsie się.
      Dobrej nocy wszystkim życzę.
      • anuska25 pusto na forum, oj pusto 24.04.04, 08:33
        wITAJCIE,
        EDYTKO: Wczoraj tez zajrzałam na forum i zdziwiłam się, że tak pusto.

        Moja Zosia zaczyna robić od kilku dni mostki.Jeździ po całym łóżku, obraca się,
        przewraca z plecków na brzuszek jak chce dosięgnąc jakiejś zabawki. Staje na
        głowie i za żadne skarby nie chce siedzieć tylko staje! Już nie wiem co robić,
        bo boję sie, żeby cos się jej nie stało.Jezszce trochę za wcześnie na stawanie,
        prawda?

        Trochę mniej się wczoraj śliniła.Je teraz co 4, 5 godzin a w nocy nawet co
        6.Nie wiem, czy to trochę nie za mało..Jak sądzicie?

        Przygotowujemy sie do chrztu.W2czoraj przysłali nam sukienkę.Jest sliczna.Nie
        wiem, czy będzie to widać na zdjęciach, ale zaraz po chrzcie zamieszczę kilka
        na forumsmile

        pozdrawiam i uciekam, bo Zosia stęka a nikogo w domu nie ma (dziadzia i tata
        pojechali na zakupi)Udanej soboty.Ja dziś jadę do pracy.
        ______________________
        ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


        ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
        • alia78 Do PAJACYK6 i nie tylko 24.04.04, 08:45
          Pajacyk6 - dopiero jak przegladałam zdjęcia Fifiego, zorientowałam się, że jest
          z tego samego dnia co moja Igasmile. Muszę przesledzić od początku Twoje postysmile

          Rzeczywiście trochę tu pusto ostatnio. Mnie nie było przez 2 dni, bo mielismy
          mały remont i niewiele musiałam nadrabiać.

          Kiedy przerabiacie wózki na spacerówki? Moja Iga po południu nie chce już leżeć
          i drże się w niebogłosy. Ostatnio wracałam z nią na rękach a innym razem
          wypuściłam sie w miasto i musiłama dzwonić po męża, żeby nas zabrałsmile
          Pozdrawiamsmile
          • anuska25 Re: Do PAJACYK6 i nie tylko 24.04.04, 18:49
            Zosia ma to samo!Tez czasami w wozku daje nam wycisk.Wracamy z nią na rękach,bo
            taka pozycja najbardziej jej odpowiadasmile Wszystko widzi.
            Wózek już dawno przerobiłam na spacerówkę.Zresztą, kupiliśmy jej w zeszłym
            tygodniu drugą- "parasolkę"smile
            ______________________
            ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)


            ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
          • pajacyk6 Re: Do PAJACYK6 i nie tylko 24.04.04, 23:51
            Czesc Alia!Za duzo to moich postow tu nie ma bo od niedawna do Was
            dolaczylam smile ale milego czytania.Filip na szczescie jeszcze sie za bardzo nie
            buntuje w wozku ,troszke tylko czasami i krotko,na rece na spacerach na razie
            go nie biore bo jak posmakuje to pewnie sie zacznie wtedy winkPrzedwczoraj
            dostal wysypki na buzce i szyji jakies uczulenie pewnie choc nie wiem od czego
            bo nic nowego nie dostal i wydaje mi sie ze to skaza białkowa sad we wtorek
            mial miec szczepienie -pierwsze dopiero (wczesniej nie mogl byc szczepiony ze
            wzg na podanie immunoglobuliny w styczniu) i nie wiem czy cos wyjdzie z tego
            szczepienia jak taki wysypany-poza tym to wszystko ok.Czy Iga obraca sie z
            pleckow na brzuszek?bo Fifi nie ,w ogole nie jest tym za bardzo
            zainteresowany.Dzisiaj za to caly czas trenowal glos piszczac hihi.DZis
            nadrabialam zaleglosci w sprzataniu a maz zajmowal sie synkiem smilepozno juz wiec
            ide spac.Milej niedzeli.

            Joan
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12152922
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka