ewetka Re: Listopad 2003 08.04.04, 16:50 Dla Joasi: Podziękowania za życzenia świąteczne. My również pragniemy wszystkim złożyć serdeczne życzenia Wesołego jajka, mokrego Dyngusa i rodzinnej, radosnej atmosfery przy świątecznym stole, oraz umiarkowania w jedzeniu i piciu)) Szczęśliwie dzięki karmieniu piersią znowu będę jedyną nieprzejedzoną. Choć nie powiem jak zanm życie dostanę ślinotoku na widok wszystkich potraw szykowanych przez moją mamusię. Edytko jak ja znajdę jakieś zdjęcie z profilu i od góry Maćka to zrozumiesz czym się martwię. Dalej twierdzę że Bartuś ma śliczną główkę. Dziewczyny zdradźcie mi o co chodzi z tą szatką. Owszem jestem wierząca i praktykująca, ale nigdy nie byłam na chrzcie. Maciek jest pierwszym dzieckiem w obu rodzinach. Anuska też miałam problem tyle, że ze swoim bratem. U nas jest mało kobitek (męża siostra tylko) ale dużo facetów. Ja się uparłam, że chcę na chrzestnego mojego brata, bo mam go tylko jednego. A mój brat stwierdził, że on nie może składać w kościele przysięgi, że będzie w dziecku zaszczepiać wiarę. Uważa, że każdy powinien mieć możliwość wyboru kiedy jedt dorosłym człowiekiem. Poniekąd ma rację, ale nie do końca. Nie ważne. I tak go poprosiłam, a ponieważ 1. sam bieże ślub kościelny w zasadzie dla narzeczonej 2. mama mu wierci dziurę, że się nie odmawia więc się zgodził dla świętego spokoju. Osobiście uważam, że wychowanie w wierze będzie zależało tylko i wyłącznie ode mnie i mężą. A rola rodziców chrzestnych ma na czym innym polegać. I nie mam na myśli bynajmniej ładowania kasy w chrześniaka. Chrześni mają byc takimi drugimi rodzicami, przyjaciółmi, kimś na kim można oprócz rodziców polegać i na kim można się wzorować. I bardzo chciałabym, żeby moje dzieci miały kontakt ze swoimi chrzestnymi. Mój mąż chrzestnych widział kilka razy w życiu, bo mieszkają na różnych krańcach Polski. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do ewetki 08.04.04, 17:26 Ach, ewetko..to takie smutne jak nie mozna znaleźć odpowiedniego kandydata na chrzestnego. Ja naprawdę nie wiem, co robić, bo zwątpiłam już we wszystkich facetów........ A nie chciałabym brać na chrzestnego kogoś, kto dla "świetego spokoju zgadza sie nim być" Dla mnie bycie chrzestnym to coś więcej: nie tyle wychowywanie w wierze, ale wiara w to,że "w razie czego" to on będzie rodzicem mojej Zosi. Właśnie wróciłam ze spowiedzi i troche mi lepiej, ale wciąż ciężko ... Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: do ewetki 08.04.04, 17:47 A CO DO SZATKI, TO NARZUCA JA DZIECKU MATKA CHRZESTNA. TO TAKA CHUSTECZKA Z WYSZYTYMI RÓŻNOŚCIAMI)) Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 do ewetki 08.04.04, 21:19 Cezsc Ewatka!Biała szataka to moze tez byc taka sukieneczka z rekawkami -moj maly taka ma-zazwyczaj kupuje to chrzestna a chrzestny swiece.MY mielismy chrzciny Filipka 25 stycznia chrzestnym byl btar meza a moja kuzynka chrzestna,niestety moj Brat nie bardzo chcial sie tego podjac aby byc chrzestnym a chcialam jego i meza siostre-ale nic na sile tak tez jest super.NIestety oboje sa z daleka i Fifi za czesto ich widzec nie bedzie ,ale tu czyli w Gdyni nie mamy zadnej rodziny wszyscy daleko.Filip przespal cala msze na chrzcinach otworzyl oczy jak ksiadz polewal mu glowke woda i popatrzyl i spal dalej obudzil sie jak msza sie skonczyla. Ide dalej sie pakowac bo do rana nie skoncze. Spokojnych swiat. Joan Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do wszystkich 09.04.04, 10:23 No, własnie wyjezdzamy na wieta do moich rodziców. Przed nam szmat drogi a tu pogoda nie najlepsza..Myslałam, że tym razem prognozy się nie sprawdzą.. Wszystkie Mamusie pozdrawiam bardzo serdecznie i do zobaczenia po świętach. caluski od nas dla wszystkich chłopczyków i solenizantów, bo nie wiem, czy uda mi się Wam złozyć życzenia w terminie)) Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: do wszystkich 09.04.04, 11:00 szczęśliwej drogi dziewczyny, może pogoda akurat dopisze WESOŁYCH ŚWIĄT Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: do wszystkich 09.04.04, 11:55 WItajcie Wczoraj Bartus podczas kapieli, jak lezal na brzuszku, dwa razy przebral nozkami tak jakby raczkowal )) . jak dotad to zdazylo sie pierwszy raz tak wyraznie, do tego jeszcze odbijal sie nozkami i "podplywal" do przodu )) przygotowuje sie chyba do raczkowania. Żeby śmiały się pisanki , uśmiechały sie baranki , mokry śmingus zraszał skronie , duzo szczęścia sypiąc w dłonie. Z okazji świat Wielkiejnocy życza... edyta z bartusiem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Alia 09.04.04, 11:46 Nie pamiętam, czy ty już pracujesz? Najprawdopodobniej w maju przyjadę na tydzień lub dwa do Szczecina. Mogłybyśmy się spotkać. Jak będę znała dokładny termin dam Ci znać. dzięki dziewczyny za odpowiedź o szatce. Wracając do tematu: z moim bratem to jest tak, że on bardzo kocha mojego synka. Sama nawet nie pomyślałabym, że tak będzie. Rodzeństwo męża weźmie Maćka chwilę ponoszą i oddają. Mój brat go tuli, całuje. W sumie to wiem, że dla niego również jest bardzo ważne, żeby był dla Maćka kimś wyjątkowym. On miał poprostu opory w kwestii wiary. Wychowaniem w wierze zajmę się sama, bo mój mąż też niestety nie praktykuje. Ja jestem przekonana o tym, że w razie co, mój brat i jego przyszła żona najlepiej zaopiekują się moim synkiem i dlatego chcę, żeby to właśnie on był takim duchowym rodzicem, mimo, że nie jest do końca przekonany do wiary. I u mnie też rodzice chrzestni będą z daleka (Warszawa, Jelenia Góra), a Jak się przeprowadzimy do Szczecina to już wogóle szkoda gadać. Ale z rodzeństwem, to się będzie kontakty (mam nadzieję) utrzymywać, bo ze znajomymi i przyjaciółmi to nigdy nie wiadomo. Dobra dość już tego tematu. Tatuś wrócił więc mama i synek są szczęśliwi i dlatego pewnie zajrzę dopiero po świętach. Znowu będziemy nadrabiać czas rozłąki. I dzisiaj idę do fryzjera, jeszcze nie wiem co zrobię z włosami, ale coś muszę. Strasznie linieję. To do zobaczenia. Wesołych, pogodnych, rodzinnych Świąt Wielkanocnych Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: święta 09.04.04, 21:13 No właśnie, u mnie też zaczyna się gubienie włosów (mniej więcej w tym samym czasie co po Miechu),a o fryzjerze marzę od dłużeszego czasu, tylko, że u mnie to z]cała wyprawa. Halszka dziś cały dzień zabawiała się smokiem. Wyciągała z buźki, ogladała w rączkach, przekładała do drugiej i nawet udawało jej się wcisnąć do buzi z powrotem. Do tego uwielbia zabawiać się nóżkami. Powróciło zainteresowanie, ale teraz trzyma juz dłużej w rączkach, a najlepiej jak golusieńkie może potrzymać za paluszki. Jak tak leży z podniesionymi nóżkami wygląda jak żuczek na grzbiecie... Dziewczyny, czym smarujecie buźki maluchów jak już przygrzewa słońce? A na koniec składam Wam zyczenia spokoju, radości w te święta, a te z Was które mogą "normalnie" jeść proszę o jedno jajeczko za mnie Pozdrawiam Dobrosia z Halszką i Mieszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: święta 10.04.04, 08:43 EWETKO - CHĘTNIE BYM SIĘ Z TOBĄ SPOTKAŁA, ALE JA NIE JESTEM ZE sZCZECINA, A Z WIELKOPOLSKI, DOKŁADNIE ZŁOTÓW. CO DO PRACY, TO ZREZYGNOWAŁAM, OBECNIE JESTEM NA ZASIŁKU, KIEPSKO PŁACILI, WIĘC STWIERDZIŁAM, ŻE WOLĘ BYĆ Z IGĄ. CO DO WŁOSÓW, NIE WIEM CZY JUZ PISAŁAM, ALE WYCIĄGAM JE GARŚCIAMI, ZACZYNA MNIE TO PRZERAŻAĆ. EDYTA, KUPIŁAM BOBODENT I JEST LEPSZY. IGA ZASNĘŁA WCZORAJ PIERWSZY RAZ O PRZYZWOITEJ PORZE, ALE OBUDZIŁA SIĘ O 3 WYSPANA I CHCIAŁA SIĘ BAWIĆ, POBAWIŁA SIĘ GODZINĘ I Z WIELKIM MARUDZENIEM ZASNĘŁA PO GODZINIE. JAK NA ZBAWIENIE CZEKAM NA DZIEŃ KIEDY WRESZCIE WYJDA JEJ TE ZĄBKI, BO OSTATNIO JESTEM WYCZERPANA, MARUDZI BEZ PRZERWY DZIEŃ I WIECZÓR, W NOCY NIEZMIENNIE BUDZI SIĘ CO 2 GODZ. POCYCA TROCHĘ I DALEJ ŚPI. TO NARAZIE TYLE. ŻYCZĘ WSZYSTKIM MAMUSIOM I MALUCHOM SPOKOJNYCH, PEŁNYCH CIEPŁA RODZINNEGO ŚWIĄT, OCZYWIŚCIE BOGATEGO ZAJĄCA. POZDRAWIAM alia Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 u mnie pada:( 10.04.04, 13:09 a tak się cieszyłam, że prognozy się nie spełniły..........chyba zbyt wcześnie Moje dziecko jest "okropne", teraz marudzi już nie tylko wieczorem ale tez w dzien, naprawdę mam juz resztki sił. Przedtem wyciszała się chociaż przy piersi teraz trzeba ja nosić i "podrzucać", aby zasnęła, a ja niestety nie mam muskularnych rąk i czuje ogromny ból jak trochę ją ponoszę.... ...no ale nie będe Wam marudzila, przecież są święta. JESZCZE RAZ WZSYTSKIEGO DOBREGO))) pozdrawiam Alia Odpowiedz Link Zgłoś
bomaki Re: święta 11.04.04, 18:35 Witam wszystkich w ten deszczowy ale jednak radosny świąteczny dzień. Zyczę wesołych i udanych świąt. My z Mateuszkiem mimo deszczu byliśmy na spacerku. Mati ma już 2 ząbki, tak mu biedaczkowi dziąsła krwawiły, że na pluszakach zostały ślady. Mój Mati jest ostatnio tak ciężki i silny, że z trudem mogę go na rękach utrzymać. Dyskutuje ostro po swojemu, wymachuje rączkami i jest niesamowicie ciekawy świata. Z dnia na dzień coraz słodszy. Muszę kiedyś wziąć się za czytanie Waszych postów bo mam zaległości. Pytanie do pajacyk6: jak tam Twoje płytki krwi, bo pamiętam, że w ciąży miałyśmy obie problem z małopłytkowością, ja robiłam ostatnio wyniki i wyszło mi 180, czyli nieźle, a jak u Ciebie Asiu?(pamiętam Cię, gdyż odpisywałaś na mojego posta na forum zdrowie). Jescze raz najlepsze życzenia dla wszystkich, pa B. Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: święta 13.04.04, 22:47 Witaj! Co do moich płytek to po porodzie dwa dni mialam 244 pozniej robuilam jeszcze dwa razy i bylo 170 i 180 to niezle iw normie ale podobno zadna rewelacja tak mi powiedziala lekarka, a tak w ogole to moj synek urodzil sie z maloplytkowoscia i mielismy z tym problem ,szpitale dwa i stresu co niemiara,na szczescie juz chyba jest dobrze bo 3 ostatnie kontrole plytek u Filipka byly ok i chyba Mu minelo(mam nadzieje)a Twoj Maluszek nie mail problemow z plytkami? Koncze na dzis i ide spac bo padam ze zmeczenia ,dzis wrocilismy do domu po swietach. Pozdrawiam Joan Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Sto lat 12.04.04, 21:25 Sto lat dla wczorajszego i dzisiejszych JUBILATÓW )) Rośnijcie zdrowo i oby ząbki wychodziły Wam bezboleśnie. Alia, no nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że pisałaś o tym, że przeniosłaś się do Szczecina, ale widocznie z kimś Cię pomyliłam, kurcze blade. Bardzo przepraszam za pomyłkę. Jak Wam minęły święta? Ja się za bardzo nie objadłam, popiekłam mazurki i trochę ich popróbowałam i zaeksperymentowałam z żółtkiem (jedną czwartą konkretnie), więc czekam na reakcje (uczuleniowe) (( Jadłam żurek i mały żyje, obyło się bez kolek i innych sensacji. Jest cień szansy na powrót do normalnego żywienia, oczywięscie w granicach rozsądku. Będę miała świetne zdjęcia, jedne zobaczycie już jutro, a inne jak dostanę płytę od szwagra. Położyliśmy Maćka i Jasia w jednym łóżeczku. Maciek próbował złapać Jasia za rączkę. Oba MODELE. Prościutko w obiektyw i Maciuś nawet puścił uśmiech od ucha do ucha. Zdjęcia będą cudne. Kolejne zrobimy za niecałe dwa miesiące z Julką i będzie wtedy taki przekrój: Maciek 6 , Jaś 4 , Julka 2 miesiące. No i tatuś oczywiście znowu wyjechał- kolejne półtora tygodnia samotnie(( Ale pociesza mnie myśl, że od pierwszego maja będzie wyjeżdżać tylko na weekendy. Idę trochę poleniuchowac przed TV. Przypomnę sobie może jak telewizor wygląda)) Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Sto lat 13.04.04, 11:42 Dzieki za "sto lat" )) i my rowniez zyczymy kolejnych dobrych "miesiecznic" A co do zabkowania, to Bartus dal mi dzis 2 godziny popalic, a ten zel bobodent to pomogl na sekunde, tak jeczal, tak ryczal, marudzil i wszystko gryzl, ze az sie trzasl jak cos co mial wciskal do buzi. oooooooooo zyby mu te zebiska wyszly jak najszybciej i zeby sie tak nie wsciekal przy nastepnych. ale mam zyczenia ))) teraz moj krolewicz spi. zauwazlylamze zmienil sie mu system apania-czuwania. spi dluzej , za to juz tylko dwa razy w dzien. wczoraj spal ponad dwie godzinki (to pierwsze spanie) a potem ponad godzinke na spacerku. byl z tesciowa, o dziwo nie odmowila, ze nie jest nie wyszykowana, stroila sie tylko chwile. za to wylala na siebie cala perfumerie )) ja za to latalam od okna do okna, jak sie zblizala godzina spaceru )) Swieta ogolnie minely jako tako, szybko ogonie mowiac. to na tyle pozdrawiam edyta, mama bartusia (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 13.04.04, 14:21 Nowe zdjęcia: 1. to jest niemalże ostatnie zdjęcie robiene w Wielki Piątek (jeszcze przed fryzjerem) 2. Zdjęcie z tatusiem - dwa tygodnie temu 3. Zdjęcie z Adą, zanim urodziła się jej siostrzyczka Hania, zrobione co najmniej miesiąc temu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 Dzisiaj było bardzo fajnie na spacerku. Umówiłam się wreszcie z przyjaciółką w dużym parku. Jej mama pilnowała Adę, a ona zabrała trzytygodniową Hanię. Maciek najpierw pospał pół godzinki (zegarek można według niego skalować), a potem wyjęłam go z wózka i pobujaliśmy się razem na huśtawce, pospacerowaliśmy po placu zabaw, posiedzieliśmy na ławeczce. Bardzo mu się podobało, nie chciał potem do wózka. A ponieważ był głodny a na placu zabaw nie było nikogo poza nami, więc obie z Kasią nakarmiłyśmy bąble. Maciek się najadł i szybciutko zasnął w wózeczku. Teraz śpi rozkosznie w łózeczku a ja pędzę przygotować sobie obiadek i potem znowu na spacerek. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 witajcie po świetach:)) 13.04.04, 17:00 Na szczęście już po wszystkim! Dołączam się do życzeń dla solenizantów Edyta my też walczymy ze swędzącymi dziąsłami, teraz marudzenie trwa cały dzień. Ewetko co robiłaś z włosami? Bo pisałaś, że byłaś u fryzjera. Ja też muszę coś zrobić, bo wyciągam włosy garściami. Mam długie i nie chciałabym obcinać, ale chyba parę cm będę musiała podciąć, bo jak tak dalej pójdzie to będę "małowłosa" Ogólnie to bardzo mi się chce do pracy. Zrezygnowałam ze swojej, bo nie była warta, żeby poświęcać opiekę nad dzieckiem dla niej, a teraz czuję, że będzie ciężko znaleźć cokolwiek Iga jest z dnia na dzień coraz bystrzejsza. To juz naprawdę cwane dziecko. Chcąc spowodowac jakąś naszą reakcję, krzyzczy, miota się i obserwuje co my robimy. Jak nie odnosi efektu, który sobie załozyła np. wzięcie na ręce, dalej się śmieje i wraca jej dobry humor. Aaaaaaaaa Edytko, przejrzałam wszystkie zdjęcia Bartka, jest naprawdę fantastyczny Pozdrawiam ALia Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 13.04.04, 18:50 Alia, ja właśnie też nie chciałam ścianać włosów na krótko, ale mam skrócone o ładnych parę centymetrów. Mocno pocieniowałam, a długość od brody z przodu i lekko za ramiona z tyłu. Ale w dalszym ciągu da się związać. Jak mąż wywoła film to zaprezentuję się na stronie. A Maciek też próbuje wymuszać np kasłaniem. Celowo kaszle, bo zauważył, że zawsze wtedy do niego zaglądam i nasłuchuję jak oddycha. Jak do niego zajrzę to przestaje jęczeć i wysyła uśmiech od ucha do ucha. I tez jest coraz bystrzejszy. Potrafi się obrócić na bok, i poprzesuwać, żeby sięgnąć konkretną zabawkę. Też wyciąga smoczek z buzi i potem próbuje zainstalować go znowu w buzi, czasami nawet udaje się taka sztuczka. I bawi się swoim głosem: jęczy, piszczy, gada, śmieje się w glos. Uwielbia całowanie po brzuszku. Kończę bo właśnie zaczyna koncert wieczorny. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 świeta, świeta i poświetach 13.04.04, 21:27 Witajcie dziewczyny, Jakieś 3 godziny temu wróciłam ze świąt. Ale si edziało w te świeta!!! Zosia spróbowała marchewkę (wczoraj) i całkiem jej smakowała. Nawet nie pluła, tylko ładnie otwierała buziulke i pieknie jadła łyżeczką. Az miło było popatrzeć. Zdjęcia wkrótce Była w kościółku- całą mszę pieknie spała. Bawiła się jajeczkami, oglądala zawartośc koszyczka.. Zaczyna sie wszystkim interesować. Wyciąga rączki do wszystkiego co szeleści, jest kolorowe albo duże.Jak zabrałam jej wczoraj pazłotko to ryczała w niebogłosy. Podobnie jak Macius wymusza zainteresowanie sie nią kaszelkiem i robie to tak kokieteryjnie... Wszystko dokładnie opiszę jutro, bo dzisiaj mi sie bardzo chce spać. Ale mi sie nie chce jutro do pracy wracać!!! pozdrawiam mamuski WSZYSTKIEGO DOBREGO DLA WCZORAJSZYCH SOLENIZANTÓW)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 13.04.04, 21:33 Coś nie mogłam tu dziś wejść. No i po świętach… Spóźnione życzenia dla starszaków. Też zmodyfikowałam trochę moją dietę w święta: trochę święconego jaja, kawałek mojego ulubionego marcepanowego jaja z odrobiną czekolady, kilka jajek czekoladowych, żur (duże ilości), chrzan do szynki, ćwikła z chrzanem (i octem) i parę innych świątecznych potraw, którym nie mogłam się oprzeć. I co? I nic!!! Kilka krostek na brzuszku i na bródce, które następnego dnia zeszły. Podejrzewam już tylko mleko i jego przetwory, bo od tyg. odpuściłam sobie żółty ser i kefir, który lekarka kazała mi jeść co 2-3 dzień, i skórka śliczna, kupki też lepsze, czyżby koniec drakońskiej diety??? Halszka od kilku dni ćwiczy głos, a raczej się nim bawi, wydaje niemiłosiernie wysokie dźwięki, a jak usłyszy siebie to się śmieje. Też zaczęła walenie czym popadnie i w co popadnie. Wczoraj tak waliła grzechotką w kolanko, że ma sińce. Coś przestała przewracać się na plecki, ale obraca się całym ciałkiem w stronę zabawki, żeby ja złapać. Staje sztywno na nóżkach i trochę zaczyna „sprężynować”. We wózku już tylko chce siedzieć i robi wszystko, żeby nie usnąć. Chociaż i tak w końcu zamyka oczka, nie ma nic przyjemniejszego niż bujanie wózka w cieplutki dzień. No z tym ciepłem trochę przesadziłam, ale chociaż słońce mocno przygrzewa. Hasia ostatnio zaczęła „wymuszać’ pewne rzeczy płaczem, potrafi już nieźle wrzeszczeć. Raz wzięłam ja z łóżeczka gdy płakała i położyłam ją dopiero, gdy zasnęła, no i możecie sobie wyobrazić co było następnego dnia. Ale tu byłam niewzruszona i tylko trzymałam ja za rączkę, aż zasnęła. Na szczęście wszystko wróciło do normy i dziś spokojnie zasnęła w łóżeczku. Ewetko, Maciek ma takie ciekawskie i zalotne spojrzenie dzięki tym ciemnym brwiom, super. Postanowiłam, że jutro wieczorem idę na basen, idzie wiosna, trzeba się trochę rozruszać. Ciekawe czy wytrwam w postanowieniu. Oczywiście jeśli dzieci „pozwolą”, bo mąż już został poinformowany (on we wtorki chodzi na halę, w środy - ja na basen!!!). Pozdrawiam, życzę dłuuuugiej nocy (my się ostatnio wysypiamy co najmniej do ósmej) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 13.04.04, 23:01 Zalotne spojrzenie i długie rzęsy ma po tatusiu, ale bardzo podoba mi się jego oprawa oczu. Jeśli mu zsostaną do tego jasne oczy to dopiero będzie zalotnik. Nie chcę nic mówić, ale Ada, z którą jest na zdjęciu już mu się do łóżka pakowała )) strach pomyśleć co będzie za jakiś czas hi hi Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 POZDROWIENIA 14.04.04, 09:28 DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM MAMUŚKOM, WŁAŚNIE WYJEZDZAM DO PRACY. ZYCZĘ UDANEGO DNIA. DZIEWCZYNY, PRZYPOMNIJCIE MI JAK PODAWAŁYŚCIE SWOIM DZIECIACZKOM JEDZONKO? CO? W JAKIEJ KOLEJNOSCI I CO ILE DNI WPROWADZAŁYŚCIE NOWOŚCI? NIE MAM CZASU POSZUKAC W POSTACH PAPAPAPAPAPAPA Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 13.04.04, 22:56 Z nowości: Maciek dzisiaj zaczął podnosić do góry pupkę leżąc na brzuszku. Podciąga nożki pod brzuszek jakby chciał raczkować. Poza tym zaczyna mniej marudzić przy leżeniu na brzuszku. Wyciąga rączki po zabawki i dość swobodnie nimi porusza. Dzisiaj w kąpieli przewróciłam go na brzuch. Wcześniej się awanturował więc nie męczyłąm go. Ale dzisiaj bardzo mu się pododbało. Zadzierał wysoko głowę, pewnie dlatego, że mu boki wanienki zasłaniały widok na pokój. I wreszcie zaczął zadzierać wysoko głowę i trzymać w miarę prosto plecki, przy próbach siedzenia. Łapie się wtedy za nóżki, ale głowę dalej wysoko zadziera. A z łapaniem stópek, najpierw łapał same paluszki, a teraz swobodnie trzyma się za śródstopie. i uwielbia kopać karuzelę. Niestety nasza kruzela wisi dość wysoko i nie może dotykac zabawek. Powiesiłam mu więc na środku taką gąbkę w kształcie arbuza, zwisa niżej więc mały wyciąga rączki i łapie ją. Potrafi dość długo bawic się w łapanie arbuza i kopanie karuzeli. A w Wielką Sobotę zabarałam małego ze sobą do kościoła z koszyczkiem. Kupiłam mu wiatraczek. Zabieram go na spacery a wdomu mocuję go przy łóżeczku, ale ma radochę jak mu się uda rączką zakręcić. Dzisiaj chyba już pójdę spać. trochę jestem zmęczona. Pa pa Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 14.04.04, 11:48 WItam, witam Ewetko - fajowe zdjecia !!! Ja tez musze podciac wlosy, wybieram sie do fryzjera i jakos nie moge, i tez garsciami mi wychodza, a ze sa dlugie to optycznie wydaje sie ze jest ich dwa razy wiecej, czy to sa " skutki uboczne ciazy" ??? to wypadanie ich ??? Mieszko02 - Zauwazylam ze bartus tez zaczal wymusac placzem, zdazylo sie ze jak go klade wieczorem juz na spanie nocne to zaczyna plakac, i tez trzymama go za raczke, powierci sie pomruczy pojeczy i usypia. cwaniaczek z niego. Zawieszam mu co rano nad lozeczkiem grzechoty, zebym mogla w tym czasie "dojrzec" a on sie nimi bawi, tak w nie "wali" tak, wali i przy tym jest taki huk, a mu sie podoba i cieszy sie w glos i nie wiem jak go raczki nie bola )) zawiesilam rownie takie "dzwoneczki" (ja to tak nazywam, sa one chyba w stylu feng shui) ma je na wyciagniecie raczki i koncowkami paluszkow je traca, one mu dzwonia, i tez bardzo mu sie to podoba. ma je zawieszone z lewej czesci lozeczka i jak dotad tracal je lewa raczka, a teraz przewraca sie lekko na bok zeby siegnac je prawa i udaje mu sie. tak samo jest z zabawkami, jak lezy na pleckach, obraca sie zeby chwytac ta druga raczka )) A wczoraj przy kapieli znowu bylo ala raczkowanie,....ladnie podciaga sie na prostych raczkach, tak ze cala klatka jest w gorze i do tego podciagnal nozki do siebie, ze przyjal taka pozycje raczkowania )) ciesze sie ze zaczyna takie cwiczenia, i widze, a razcej czytam ze nie tylko on, czyli to jest normaly etap w rozwoju naszych babelkow ))) no i nusze konczyc moja relacje bo wlasnie sie obudzil papatki pozdrawaim edyta z bartusiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 14.04.04, 13:24 jeszcze raz ja chce jeszcze dodac, ze bartus lubi podrzucanie, podszarpywanie, potrzasanie, cieszy sie w glos, ze az piszczy !!! Lubi rownie"kosi,kosi lapki" i i " idzie raczek nieboraczek" dziewczyny a jak to jest z tym "komimiarzem" ??? znacie jeszcze jakies rymowanki ??? a tu sa zdjecia ze swiat forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=11973549papatki musze konczyc, bo bartek az sie trzesie, tak chce do klawiatury ))) edyta Odpowiedz Link Zgłoś
agaijulcia Re: Listopad 2003 14.04.04, 14:46 hej moja Julcia urodzila sie 7 listopada o godz 14:45 wazyla 3000 g i mierzyla 52cm teraz ma 68 cm wazy 7 kg i uwialbia jak sie z nia rozmawia i wszedzie chce uczestniczyc wklada sobie nogi do buzi i cieszy sie jak maly guptasek a z tym kominiarzem to bylo tak: idzie kominarz po drabinie fiku miku i juz w kominie Moja mala lubie piosenke na Wyspach Bergamutach... Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 wyliczanki 14.04.04, 15:18 Ja znam inaczej: Idzie kominiarz po drabinie, Niesie dziecko w macherzynie. Poczekaj ty kaczko! Dam ci złote cacko. Nie poczekam, bo uciekam do kowala za piec spać. To mój tata sobie przypomniał) Odpowiedz Link Zgłoś
agaijulcia Re: wyliczanki 14.04.04, 18:39 to ja znam pare wyliczanek))) Warzyła sroczka kaszkę. Temu dała, temu dała A temu nic nie dała, łepek urwała i odleciała Siała baba mak, nie wiedziała jak, a dziad wiedział, nie powiedział a to bylo tak Na ulicy Żyła żyła sobie żyła jak tej żyle pękła żyła to ta żyła już nie żyła Spadła gruszka do fartuszka a za gruszką dwa jabłuszka, a śliweczka spaść nie chciała, bo śliweczka niedojrzała. tyle terazx mi do glowy przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: wyliczanki 14.04.04, 21:01 A ja znam sroczkę trochę dłuższą sroczka kaszkę warzyła dzieci swoje karmiła Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: wyliczanki 14.04.04, 21:07 za szybko poszło a więc: dzieci swoje karmiła temu dała w rondeleczku temu dała w garnuszeczku temu dała na miseczce temu dała na łyżeczce a temu nic nie dała tylko frrrr odleciała przy kapieli: pada deszczyk chlap, chlap, chlap kapie deszczyk kap, kap, kap pada chlup, chlup deszcz i już Hasia czysta jest (mała to uwielbia) albo; idą idą mróweczki do Hasi główeczki (łaskotki od brzuszka do szyjki) a my przepędzimy te mróweczki (kierunek odwrotny) jak sobie coś przypomnę to dopiszę Dzieci slicznie zasnęły o 19.00, ale mąż musiał wyjść do firmy i z mojego wielkiego postanowienia (basenu) nici(( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 14.04.04, 21:21 Ja znam jeszcze inaczej: Warzyła myszka jagiełeczki Temu dała bo poprosił, Temu dała bo wodę nosił, Temu dała bo tańcował, Temu dała bo figlował, A temu nic nie dała, Łepek mu zakręciła, Za uszko go wytargała, Wleciała do komórki i schowała do mysiej dziurki. Idzie kominiarz po drabinie, Zadzwoni, zapuka. Dzieńdobry panie Kluka. Bartuś jest śliczny! Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Wyliczanki 15.04.04, 10:07 A ja znam takąsadzasz dzidzie na kolana) Jedzie ,jedzie pan na koniku sam , a za panem hop ,hop, hop,na osiołku jedzie chłop, a za chłopem żyd ,żyd na kozie huc ,hyc, a za Zyden panieneczki pogubiły pakuneczki, szukaj ,ze szukaj. Joan Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Wyliczanki 15.04.04, 11:00 jejkuuuuu dzieki dziewczyny za te wyliczanki i komplement pod kontem bartka )) Pajacyk6 - dzieki szczegolnie, przypomnialas mi dziecinstwo, moj dziadek znal cos takiego i nie pamietalam, wiedzialam tylko ze: jedzie jedzie chlop, na konku, a za chlopem ,....... i za zadne skarby nie moglam sobie przypomniec. a i ewetko, z tym kominiarzem, moj dziadek tez tak zanal, z ta "kluka" ))) i tez dzieki za przypomnienie )) Barteczek dzis obudzil sie po 6 i szalal prawie do tej pory, zasnal jakies 20 min temu. A ja bylam taka zakrecona, ze ledwo kolo 10 zwleklam sie z wyrka. Caly czas zapominam napisac Wam ze Bartusiowi zrobily sie na skorze takie suche miejsca, ja to nazywam "placki" , przedtem mial taki 1 w okolicach posladka i na nadgarstku i jak bylismy "na przegladzie" Bartka 1 kwietnia pani doktor stwierdzila ze to nic takiego, a poza tym juz to schodzilo i nie bylo tak widzac no i kazala odstawic zupki ktore zawieraja seler. juz mu nie daje i przed swietami powychodzilo wiecej, ma 3 takie "placki" na lewej raczce, na prawej na nadgarstku i lokciu , i na jadnym kolanku i na drugiej nozce na lydce, i idziemy dzis do lekarza. caly czas sie zastanawiem czy to na pokarmy, czy odziedziczyl po mnie alergie, bo ja mam wlasnie taka, i tez co jakis czas wychodza mi takie "suche placki" i tez najczesciej na rekach i udach. tylko ze ja mam ta alergie na pylki, siersc, i kurz. na pokarmy sobie nie robilam, ale przeciez nie jemy tego samego, wiec .............. no nie wiem, zobaczymy co powie pani doktor na to. na razie uciekam pozdrawiam edyta, mama bartusia (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 brak pokarmu 15.04.04, 12:04 Witacie dziewczyny, chyba zaczyna mi sie pokarm kończyc. Wczoraj wieczorem próbowałam sciągnąć na dziś i tylko 20 ml!!! Rano też nie dałam rady: dociągnęłam do 60 ml.Ostatnio karmiłam Zosię o 5 a o 7 pojechałam do pracy. Przed chwilą wróciłam i o dziwo- Zosia wcale nie jest głodna. Siedzi sobie z dziadkiem na balkonie, zjadła te 60 ml ok.11 i nie płacze!!!!!! W miedzy czasie dostała 2 herbatki i może one ja zasyciły) Ciesze się, bo już w pracy wysiedzieć nie mogłam. Zadna z was nie chce mi przypomnieć od czego zacząc karmienie dzidzi: co po marchewce? w jakim odstępie wprowadzać nowości? Nie ufam książkom- wybieram "doświadczenie" pozdrawiam i czekam na rady równiez dotyczące mleka: co robić, żeby poprawić laktację? Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 15.04.04, 13:07 Ja Ci Anusko nie doradzę, bo maciek jesr cały czas tylko na piersi. W święta pojadłam mazurki i maciek teraz za mnie pokutuje. Jeszcze nigdy nie wysypało go tak mocno, wszystkie zgięcia i zakamarki, na prawej nóżce pod kolanem aż zaczęło krwawić. Widocznie rodrapał. Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 15.04.04, 13:14 Musiałam małego odłożyć. Anuska jeśli nie chcesz tracić pokarmu spróbuj pić kompot z jabłek i są jeszcze takie ziołowe mlekopędne herbatki. Szwagierka mi ostatnio taką zaserwowała, myślałam że w nocy piersi mi rozsadzi. Nie wiem jakiej firmy była, ale taka jak naormalna ziołowa w saszetkach i nazywała się "mlekopędna". Zapytaj w aptece może coś ci podpowiedzą, a ja zadzwonię do szwagierki i dopytam o jej herbatkę. Wyliczanki cd: Jak Pan jedzie Po obiedzie, Sługa za nim Ze śniadaniem, Żydek z workiem Z podwieczorkiem Patataj, patataj, patataj. Opa opa nie chcę chłopa, Wolę Pana choć gałagana Bo u Pana kawa z rana A u chłopa żuru gropa. Głupie niektóre te wyliczanki, ale dzieciom chyba się podobają. I leće bo małemu włączył się program: MARUDA. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 rymowanki 15.04.04, 20:01 Dzięki za radę. Jutro kupię, bo nie chce jeszcze przestać karmic małej. No, i jak tam włosy? Mniej wychodza? Ja narazie nie mam tego problemu, ale podejrzewam, że skoro Tobie, edytce i mieszko02 (chyba nie pomyliłam??) wychodzą to i mnie prędziej czy później zaczną wychodzic. Wszystko co Was dotyka i mnie zaraz się przytrafia. Nie wiem, czy to Mieszko pisała o Halsi, że wyrzuca do tyłu rączki jak lezy na brzuszku...To samo zaczęła robić Zosia. Strasznie sie denerwujemy, bo zaczyna bujać sie na brzuszku jakby udawała samolot) Strasznie marudzi. Dzisiaj dała mi nam niezle popalić: marudziła i marudziła..nawet na spacerze co jej sie nigdy nie zdarzało. Dziadek musiał ja nieść do domu na rękach i wtedy było dobrze. Zaczęła najwyraźniej wymuszać na nas to, co chce. Paskuda jedna))) Ten pomysł z wyliczankami był doskonały. Dzieki temu poznałam rymowanki, których do tej pory nie znałam. Sikoreczko, sikoreczko! Nie ściel gniazdka tam daleczko. Nie sciel gdniazdka nad tą drogą Tam ci chłopcy popsuc mogą. Uściel sobie tam, w gęstwinie, tam, w gęstwinie, na leszczynie. Tam ci gniazdka nikt nie dostrzeże i jajeczek nie wybierze. ( to było mój ulubiony wierszyk w dzieciństwie)) Myszki krupki warzyły Ogoneczki sparzyły. Temu dały na miseczce (tu dotykamy pierwszego paluszka dzidzi), temu dały na łyżeczce, temu- na patyku, temu- na telerzyku, a temu paluszek ukreciły i poleciały tuuuuu (biegniemy palcami pod paszke dziecka)do komóreczki. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: rymowanki 15.04.04, 23:35 Trochę tych rymowanek uzbierałyśmy. I fajnie, będzie można na zmianę dla urozmaicenia raz jedną raz drugą. Na razie trudno mi powiedzieć jak z tymi włosami. Tak z dnia na dzień to chyba nie przestaną wychodzić. Poza tym Maciek przy każdej nadarzającej się okazji pozbawia mnie kolejnej kępki. Maciek też na spacerach zaczął marudzić, budzi się po pół godzinie i nie chce więcej spać. Idę wtedy na plac zabaw, huśtamy się, spacerujemy, posiedzimy na ławeczce i jak się zmęczy daję mu cyca i odkładam do wózka. I wtedy albo zasypia od razu albo trochę się poawanturuje, ale tez potem zasypia. Mały foczki jeszcze nie strzela, lae kręci się jak nie wiem. Kładę go na kocykach na podłodze, często zmienia kierunek a oprócz tego przemieszcza się. A włóżeczku tak się wykręca, że lada moment przewróci się na brzuch. Na ochraniaczu są wizerunki kotków (w szczycie łóżeczka), więc obraca się na bok, główkę ustawia pod kątem prostym do ochraniacz i ogląda te kotki. Łapie się za szczebelki i ochraniacz, chyba obniżę mu poziom. To znaczy tatuś jak wróci to obniży. Wiecie co, wyczytałam dzisiaj w "Mamo To Ja", że dla małych dzieci bezpieczniejsze jest podawanie trzeciej szczepionki Polio w formie zabitej. Standardowo (bezpłatnie) pierwsze dwie szczepionki są zabite i podaje się je domięśniowo, a trzecia jest żywa i podaje się ja doustnie. Istnieje ryzyko, że u osób z obniżoną odpornością wirus mógłby się uaktywnić. Skonsultuję to z Maćka pediatrą. Ciekawa jestem ,czy to tylko chwyt reklamowy czy rzeczywiście warto zainwestować w dodtakową szczepionkę. Jak się dowiem to wam napiszę co poradzi lekarz. Na dzisiaj kończę i idę dalej czytać Harrego Pottera. Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: rymowanki 15.04.04, 23:38 Ach Anuska zapomniałam jeszcze wyrazić swój podziw dla nowych zdjęć. Jak Zosia ślicznie je. Wogóle jest super dziewczynką. Ciekawe czy jak Maciek zareaguje na stałe jedzonko. Zamierzam zacząć gdzieś za dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Witam wszystkich:) 16.04.04, 10:54 Witam!! Moja córcia urodziła sie 15 listopada 2003, wazy prawie 8 kg i mierzy 70 cm Ma na imię Julia, jestesmy ze Szczecina. Na to forum trafiłam jakos w lutym bo wczesniej nie bylam w stanie znalezc czasu na cokolwiek innego niz córcia Ale jakos nie mialam odwagi pisac bo juz sie tak dobrze znacie. Czytałam że ewetka przeprowadza sie do szczecina? A moze jest jakas mam ze Szczecina jeszcze na tym forum? Bo ja nie mam tu żadnych koleżanek z dziecmi( Wszystkie pracuja i jeszcze mają czas... To i tematów wspolnych coraz mniej. Wracam do pracy od 1 sierpnia i juz sie boje, bo musze mała do żłobka oddac. Ktos pisał ze po szcepieniu na DTP został guzek na raczce? moja mała tez ma i nie wiem czy cos z tym robic czy nie.Lekarz mówi ze zejdzie z czasem. Julia ostatnio nauczyła sie przewracac z boczku na brzuch i teraz mi ciagle ulewa bo po jedzeniu od razu jest na brzuchu - ale za to nie umie w drugą strone a powinna najpierw przewracac sie z brzucha na plecy. Czy któras z was sie z tym spotkała? Ten post troche chaotyczny ale sam nie wiem czy ktos si nim w ogole zainteresuje Pozdrowienia dla wszystkich mam listopadowych maluszków. Beata mam Julii (15.11.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
agaijulcia Re: Witam wszystkich:) 16.04.04, 11:27 wiecie dziewczyny maluchy moga byc niespokojne z kilku powodow 1 ze moga zaczynac swedzic je dziasla, zabki zaczynaja sie odzywac a drugi ze sa bardziej ciekawe swiata i denerwuje je ze nic nie widza, ja zabieram mala w spacerowke daje jej kilka zabawek i dziecko szczesliwe a odnosnie karmienia mam to szczescie ze moja Julcia nie jest na nic uczulona i moge jesc wszystko tak samo jej zaczynam podawac oprocz piersi jakis soczek jablkowy, deserek marchewke z ryzem ucieram jablko z biszkoptem i jej podaje raz na jakis czas banana Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Witam wszystkich:) 16.04.04, 13:35 Cześć Beatko. Fajnie, że do nas dołączyłaś. Na pewno będziemy odpowiadać na Twoje posty. To właśnie ja pisałam o guzku po DTP. Przykładałam kompresy gazowe namoczone w altacecie, zeszło prawie po dwóch tygodniach. Z lekarzem trzeba się skontaktować jeśli w guzku robi się ropień. Jeśli nie to po jakimś czasie zniknie. Altacet zdecydowanie przynosi dziecku ulgę. A w jakiej części Szczecina mieszkasz? Może się za jakiś czas spotkamy? Maciek też chyba lada moment przewróci się na brzuch. Dzisiaj zaczął ćwiczyć niezłe akrobacje. Przewraca się na bok i zewnętrzną nogę( tę która jest na górze) wyrzuca mocno do przodu, tak, że bioderka są skręcone prawie na brzuch, tylko ramionka trzyma prostopadle. Trochę to pogmatwałam, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. Jak przechyli ramionka do przodu to juz będzie leżał na brzuszku. I zawzięcie ciągnie stopy do buzi. Bez pieluchy przy przewijaniu już ciućka palce u stóp. Kiedy jest ubrany, z pieluchą, nie może jeszcze dosięgnąć, ale ciągnie wtedy za śpiochy lub rajstopki i wciąga je do buzi. Niezła gimnastyka. Dzisiaj po raz pierwszy od dawna przespał mi całe dwie godziny na spacerze bez ani jednej pobudki. Dokończę później bo zaczął marudzić. Sto lat dla wczorajszej jubilatki Julki. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 WITAJ BEATALE 16.04.04, 13:37 zOSIA TEŻ ULEWA. I TO STRASZNIE. oSTATNIO PRZEBIERAMY JĄ CO CHWILĘ, BO CAŁA JEST MOKRA I NIC NIE POMAGA. nAWET LEŻENIE NA BRZUSZKU...aNI NOSZENIE... Mam nadzieję,że wkrótce przestanie ulewać.. Od jakiegoś tygodnia nn stop przewraca się z plecków na brzuszek a na brzuszku leżeć nie chce o czym już wczesniej pisałam. Cieszę się, że do nas dołączyłaś Mam nadzieję, że będzie ci tu dobrze (hahahaha) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 do ewetki 16.04.04, 13:33 Dzięki za komplementy Ewetko, ja narazie dałam Zosi tylko raz marcheweczke i to kilka łyżeczek. Dzisiaj dam jej tez kilka łyzeczek. Nie chcę jeszcze jej karmić pokarmami stałymi, wiec traktuje to jako forme eksperymentu. Czytałam gdzieś, że dziecku powinno sie wyrabiac odruch łykania, bo potem bedzie ciężko nauczyć go jeśc. pozdarwiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 16.04.04, 14:24 Już wróciłam, mały śpi, obiad dla rodziców wstawiony... Dzisiaj przyjeżdżają moi rodzice, mama zostanie z Maćkiem, a tata zwiezie mnie do lekarza po zwolnienie. Gotuje im obiadek, bo oboje prosto po pracy i nigdy nie chcą nic u mnie jeść. Za to sami wałówy takie szykują, że ręce do samej ziemi mam po powrocie od nich. Zmieniłam pozycję do opa, opa. Do tej pory robiłam to siedząc na krześle. teraz leżałam na materacu, Maćka posadziłam na swoim brzuchu, trzymałam za rączki i podzrzucałam biodrami. Dla mnie niezła gimnastyka, może wreszcie brzuch zrobi się płaski, a Maćkowi tak się podobało, że śmiał się w głos. No i po zabawkach, obudził się -spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 zielone kupki i spocona główka:( 16.04.04, 16:31 Dziewczyny mam pytanie, a raczej dwa: 1. Dzis podałam Idze kaszkę z owocami leśnymi, zjadła 50 ml, bardzo jej smakowała, ale teraz zrobiła zielona kupkę. Czy to znaczy, że jej zaszkodziła? Mam przestać jej podawać czy może to reakcja organizmu na nowość pokarmową? Dodam, że żadnych innych reackcji nie zauważyłam jakiegoś bólu brzuszka czy czegoś w tym stylu. 2. Iga często ma w nocy spoconą główkę. Czy to coś złego? Dodam, że w domu jest bardzo ciepło, często prawie całkiem przykręcam kaloryfer. No to się wyżaliłam)) Czekam na wasze opinie Pozdrwaiam wszystkie dzieczaczki i mamusie)) Alia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu to znowu ja 16.04.04, 17:42 witam serdecznie po baaardzo dlugiej nieobecnosci.co drugi dzien jestem na forum,ale nie mam czasu pisac.czesto tez ogladam wasze slicznosci.wszystkie maluszki sa cudne, ale-bardzo przepraszam reszte mam, wiadomo z edla kazdej z nas wlasne dziecko jest naj-w moim rankingu wygrywa zosieńka.jest przesliczna.trzymam tylko kciuki za to, zeby jej sie nie zmienil kolor wlosow. anusko, moja zuzia je juz rózne obiadki od kiedy miala 3,5 miesiaca! ale tez wczesniej zaczelam jej dawac bebiko omneo, a jak sie karmi piersia to wiadomo ze zaczynacie pozniej,. ja swoja niunie nadal podkarmiam piersia, ale to juz ostatnie podrygi)a z posilkami zaczelam od marchewki i jabluszka.potem juz poszlo różnie różniście:gruszki williamsa(gerber), dynia z ryżem,marchew z kartofelkami. to wszystko moja mama kupowala w niemczech-tam to wszystko jest po czwartym miesiacu! u nas sprawdzalam, wiekszosc z tych rzeczy jest od 7 i wyżej.ale najlepszym wskaźnikiem tego czy mozna te pokarmy podac jest apetyt mojej córci i to,ze jej organizm nie reaguje na te wszystkie przysmaki zadnym sprzeciwem. teraz zuzia je juz nawet kaszki mleczno-ryzowe z bananem i brzoskwinia, uwielbia banana utartego z jablkiem. dawalam jej nawet makaron z pomidorem i cukinia! przecierki z mięskiem są juz rowniez na porzadku dziennym.i zero reakcji alergicznych, pomimo tego,z eoboje z mezem jestesmy strasznymi alergikami.pani pediatra rowniez tego nie skrytykowala. do mam obawiajacych sie nadwagi dzieci:zuzia wazy 6850-dane z dzisiejszego dnia. edytko ze zdjecia bartusia w koszuli i kamizelce(tego usmiechnietego) wymiękła cala moja rodzina. padliśmy, taki jest super! a w ogóle, musicie przyznac dziewczyny, ze udaly sie nam te listopadowe dzieci, prawda?) calujemy was wszystkich ola&zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
beatale witam ponownie 16.04.04, 18:09 Bardzo dziekuje za zyczenia ))) Pewnie ze sie chetnie bym spotkala z ewetką. Widziałam zdjecia Maciusia i Zosi są słodkie. Wlasnie tez sie przymierzam do załaczenia zdjec Julki, tylko jeszcze nie wiem jak to sie robi. Mieszkam na Osiedlu ksiazat pomorskich - to za Niebuszewem. Moja Julka tez wlasnie przewraca sie na brzuszek a potem sie zlosci. Dzisiaj na spacerze dała mi popalic bo obudzila sie po 40 minutach i juz koniec rozkrzyczala sie tak ze ni c nie pomagało tylko buteleczka z herbatką, smoczka oczywiscie nie chce - a szkoda w sumie bo bym jej dała a tak niosłam 8 kg na ramieniu a druga reka pchałam 12 kg wózek (zakup tatusia) ) - myslałam ze do domu nie dojde - nie dała sie odlozyc tak plakala ze az sie zanosila jak ja odkladalam - rosnie mi mala terrorystka!! A smoczka nie dałam jak była mała bo karmie piersią i jak narazie tylko piersią - ale niedługo chyba zaczniemy wprowadzac jakies soczki. A wy co robicie jak dziecko placze w wozku a do domu nie tak blisko i nic nie pomaga oprócz noszenia na rekach? Pozdrowienia dla wszystkich Beata Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 placz w wózku 16.04.04, 19:12 Nie ma żadnego sposobu na Zosię. Trzeba ją po prostu nieśc Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: placz w wózku 16.04.04, 19:16 Ja idę na plac zabaw bujać się z małym na huśtawce, bardzo mu się to podoba, aj ak się zmęczy dostaje cyca i idzie znowu spać. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 forum 16.04.04, 19:29 Dziewczyny, Nie wiem, czy wiecie, ale mamy naszych rówiesników spotykają się również na stronce maluchy.pl/forum/viewtopic.php?t=6843&postdays=0&postorder=asc&start=45 Moe warto by było tam zaglądać A może byśmy się tam przeniosły? Pomyślcie. Czekam na opinie Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 :))) 16.04.04, 18:20 Tak nasze listopadowe bobasy sa super!!! Wiecie co mi tez wypadaja wlosy gdzies od dwoch miesiecy,zrobilam sobie poziom zelaza we krwi i mialam 29 tylko.Zaczelam barc Tardyferon i pomoglo ,ale jeszcze mi wylażą,lekarz zasugerował ze to mze byc cos z tarczyca i kazal zrobić badanie TSH ,ale jeszcze sie nie wybrałam,bo mysę że to skutki ciąży. Anuska co do nowego jedzonka to ja zaczynalam od jabluszka ,pozniej marchweke przez dwa dni po kilka lyzeczek pozniej dwa dni przerwy a pozniej to juz wiecej.Po chyba tygodniu dostal zupke jarzynową.Teraz je 4xmleko 1xzupka sloiczek,i deserek owocowy-(wszystko sloiczki),czasem zamiast jednej porcji mleka daje kasze z owocami lesnymi tez dostawal i nic mu nie bylo.Co do zielonej kupki -jak nie ma w niej sluzu i nie jest wodnista to chyba taka rekacja po nowosci,trudno powiedziec. Musze konczyc bo maly sie co buntuje Pozdrawiam papatki Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: :))) 16.04.04, 23:57 oczywiscie sprawa kupek to Alia do Ciebie a nie do Anuska ,sorki JOAN Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 kupka 17.04.04, 08:07 DO PAJACYK6: Mnie też się taka porada przyda W sumie to nie zauważyłam, że treść była do kogoś innego, bo ja z kolei pytałam o wprowadzanie nowych pokararmów do diety. Ty, w sumie, mi podpowiedziałaś za co dziekuję)) Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: kupka 17.04.04, 21:21 Ciesze sie ze mogłam pomoc,czasem czytam posty w pospiechu bo zawsze jak zasiadam do komputera to po chwili Filip sie budzi Zycze milej niedzieli Joan Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 różności 18.04.04, 08:13 DO MIESZKOO2ziekuję za komplementy Nie sądzę, żeby zaszkodziła ci ryba. Ja też przed świętami jadłam "świeżyznę" i nic się nie stało. Mała robi rzadko kupkę za to jakąąąąąą!!!Wczoraj zrobiła po 4 dniach, możesz sobie wyobrzić jaki zapaszek)) Też nie wyglądają te kupki rewelacyjnie, ale pewnie teraz nasze dzieciaki przestawiaja się na inne trawienie. DO PAJACYK: Nie ma reguły ile dzieciątka powinny spać w ciągu dnia. To sprawa indywidualna. Zosia w ciągu dna bardzo mało śpi za to o 19-20 pada i spi do 6, 7 z małymi przerwami na cycucia. Są dni, że przesypia 2 godziny w ciągu dna na balkonie, ale od 3 dni wcale spać nie chce. Płacze, stęka..trzeba cały czas przy niej byc wtedy jest grzeczna. Drzemie po0,5 godz. jak dziadziuś ją nosi na rączkach i czasmi ok.9 rano pada po porannym "śpiewaniu". Po powrocie ze świat zaczęłam kąpać Zosię na siedząco. Jak jej sie to podoba1 Najbardziej lubi patrzeć na gąbkę i bąbelki, które się robią jak kopnie nozką. Świetna zabawa Doradzcie mi co mam zrobić jak Zosia wyrośnie z wanienki. Mam prysznic i nie moge sobie pozwolić na kąpiel tak jak wy, posiadaczki wanien. Czekam na porady. ELIZO, współczuję. Nie dałabym rady psychicznie wiedząc, że na tak długo musze zostawiac Zosię. Mam już teraz wyrzuty, że zostawiam ją na 4-5 godzin jak ide do pracy. Wczoraj Zosia przewróciła sie z plecków na brzuszek. Skorzystałam z podpowiedzi, Ewetko, i też sadzam Zosię sobie na brzuchu i robię 'patataj, patataj..". Super zabawa. I to jest chyba jedyna zabawa, kiedy Zosia chce siedzieć! Ostatnio strasznie się opiera przed siedzeniem. Woli noszenie. Na brzuszku leżeć też nie chce. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: to znowu ja 16.04.04, 19:10 Witaj Aleksandro, Dziekuję za komplementy pod adresem Zosieńki. Też mam nadzieję, że zostanie taka "ciemno-marchewkowa" chociaz kolor włosów zmienia się jej baaaarrrdzzzoooo. Zaczęła od carnych poprzez brązowe do takich jak teraz. Z tyłu rosną jej blond więc pewnie obecny kolor jest przejściowy Jak tam Twoja Zuzia? Pewnie bardzo się zminiła Czekam na fotki. A praca? Dajesz sobie radę? Ja wcale. Ciągle nie mam czasu, jestem nieprzygotowana i prowadzę zajęcia z marszu. Koszmar! całuski. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: zielone kupki i spocona główka:( 16.04.04, 21:14 DO ALI78: Moja Zosia też sie poci szczególnie przy cycusiu Tak dziecko męczy sie ciągnięciemCo do zielonych kupek, to też czasami takie robi. Już kiedyś pisałam, że byłam nawet u lekarza. Pediatra powiedziała, że jesli nie towarzyszy zielonej kupce jakaś dolegliwośc to wszystko jest w porządku. Jest wiele przyczyn. które moga spowodować zieloną kupkę. W moim przypadku była to na pewno zmiana wody. ps. Kiedy zamieścisz zdjęcia Igusi? Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 16.04.04, 19:13 Alia co do zielonej kupki to Pajacyk ma rację, to może byc reakcja na nowość. Poczekaj kilka dni i zobacz czy się poprawia czy pogarsza. Jeśli chodzi o spoconą główkę, to może lżej ubieraj na noc, albo przykrywaj cieńszym kocykiem, albo zakręć kaloryfery. Optymalna temperatura w pokoju dziecka to 20 stopni, góra 21. Ja mam w całym mieszkaniu pozakręcane kaloryfery i wszędzie porozszczelniane okna. Jak zamknę okno w sypialni na noc to temperatura podnosi sie do 22,5 i mnie jest już za ciepło. Maciek śpi tylko w body i śpiochach , a na noc przykrywam go cieniutką kołderką i na wierzch cieniutki kocyk polarowy. Sprawdzaj temperature karku. Jeśli jest gorący lub mokry to musisz, albo wychłodzić pomieszczenie albo jak pisałam wyżej lżej ubrać lub przykryć. Ja przez cały dzień wietrzę pokoje, zamykam okna na wieczór. W tej chwili Maciek śpi przy uchylonym oknie a w pokoju temparatura wynosi 22 stopnie (od zachodu) Dzieci chowane w chłodniejszych warunkach są zazwyczaj zdrowsze. Moja pediatra krzyczy jak się dziecko przegrzewa. Ma tym punkcie śrubę a dodam że jest to kobitka zdrowo po sześćdziesiątce. Większość ludzi w jej wieku (patrz rodzice, teściowie) wydziwiają, że dziecku na pewno za zimno. A mój synek dzięki Bogu jest zimnolubny jak mama (a tatuś uwielbia ciepełko) i płacze kiedy jest mu za gorąco. Całe szczęście mąż mimo wszystko jest zwolennikiem chłodnego chowania. A ile się muszę nasłuchać gderania mamy i teściowej, że poprzeziębiam dziecko. Przecież nie trzymam go cały dzień nago , on jest cały czas cieplutki. Ale nie dociera to niestety do starszego pokolenia. Znowu się za brarzdo rozpisałam. Sorki. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 EWETKO DZIĘKI:) 16.04.04, 19:52 WIEDZIAŁAM, ŻE TY NA 100 % MI ODPOWIESZ. FAJNIE, ŻE ZAWSZE MOGĘ NA CIEBIE LICZYĆ! POZDRAWIAM ALIA Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: EWETKO DZIĘKI:) 16.04.04, 20:46 Ja mam przyjaciółkę, którą wciąż zadręczam swoimi problemami i wątpliwościami (Mama Ady ze zdjęcia z Maciusiem). Zawsze mi pomoże, coś podpowie, dlatego cieszę się, że i ja mogę komuś coś doradzić i podzielić się tym co sama wiem. W ogóle fajne jest to forum bo można powymieniać się doświadczeniami. Skarbnica wiedzy. Przesyłamy wszystkim całusy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 16.04.04, 22:27 WItam troche mnie nie bylo i mialam troche do poczytania i troche sie tez wydazylo. po 1. bartek ma uczulenie na bialko, jak sie okazalo po wprowadzeniu NAN2 , a jest w nim wiecej bialka niz w NAN1, a do tego w ktorejs zupce bylo maselko, i wiadomo...... na razie mam smarowac hydrokortizonem (nie wiem jak sie pisze) po 2. wczoraj Bartus usnal po raz pierwszy na boczku )) swietnie to wygladalo po 3. dzis tak kombinowal ze obracal sie z pleckow na brzuszek (tak jak to opisywala Ewetka) i obrocil sie wokol swojej osi o 360 stopni !!! Z tego co czytam to juz jestesmy prawie wszyscy na takim samym poziomie rozwojowym, tylko jak na razie Bartus jeszcze nie siega za stopki, a juz do brania do buzi to na pewno daleko. ale wszystko w swoim czasie )) po 4. dzis po raz pierwszy zamontowalam spacerowke, bo w gadoli miesci sie na styk i nie bardzo chcial w niej lezec jak juz nie spal. i bylismy na dlugim spacerku i spal prawie 2 godziny. rozlozylam ja na najnizszy poziom, i wlozylam malego do spiworka. tez mi sie rozbudzil, i troche pojeczal, ale nie wyciagalam go, pobujalam wozkiem i usnal znowu. Ahaaaaaa wielkie dzieki dla ALEKSANDRYWU i Jej rodzinki za slowa uznania dla Bartka. to na razie za duzo mialam do pisania i juz zapomnialam co mialam napisac dobrej nocki edyta, mama bartusia (12.11.03) aha i witam serdeczni nowe emamusie i ich dzidziusie ))))))) nasze "listopadowki" sa the beast !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Listopad 2003 17.04.04, 00:10 Edytka ja właśnie wprowadzam małemu Humane 2 i też boję sie uczulenia ,bo przy jedynce mały miał troszke krosteczek na buzi ale lekarka powiedziała,ze to tak nie wiele ze nie warto zmieniac mleka chyba ze pojawi sie wiecej.Jak na razie Fifi dostał dwa razy Humane 2 i nie zauwazylam niczego,a czy Bartus dostal wysypki czy jeszcze mial jakies objawy?Po jakim czasie sie zaczel ujawnic uczulenie od momentu wprowadzenia nowego mleczka? Pozdrawiam Ciebie i Bartusia Joan i Fifi Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 17.04.04, 18:18 Dzisiaj mały znów mnie zaskoczył na pierwszym spacerku. Po pół godzinie obudził się , porozglądał , potem bawił się książeczką i maskotką i standardowo zaczął płakać. Więc ja biegiem na plac zabaw na drugim końcu parku. Zanim doszłam mały już spał. I tak zleciały dwie godzinki. Na drugim spacerku(godzinnym) tez pospał. A teraz leży na moim materacu i patryz sie w sufit. A konkretnie na zwierzątka z origami. Zawiesiłam żyłkę pomiędzy żyrandolem i karniszem i na niej uwiesiłam na żyłkach zwierzątka zkolorowego brystolu. A on leży patrzy się i nic sie nie odzywa. Szok. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 :)))))) 17.04.04, 18:36 WITAJCIE CHYBA WRESZCIE WYJDĄ NAM ZĘBY, JUŻ SĄ ZNACZNE GÓRKI A JAK U WAS ZĄBKOWANIE? DZIĘKI ZA WSZYSTKIE ODPOWIEDZI ODNOŚNIE "KUPKI", DZIŚ ZNÓW PODAŁAM IDZE KASZKĘ I CZEKAM NA EFEKTY. CO DO SPOCONEJ GŁÓWKI, CZYTAŁAM, ŻE PRZY KRZYWICY DZIECI MAJA SPOCONE GŁÓWKI. ANUSKA, ZDJĘĆ IGI MAM PEŁNO, ALE NIE MAM PROGRAMU DO ICH OBRABIANIA I NIE MAM JAK POMNIEJSZYĆ. ALE JUZ PODESŁAŁAM DO SIOSTRY I NIEDŁUGO UMIESZCZĘ. POZDR alia Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: :)))))) 17.04.04, 20:46 Oj zrobiłam sobie krótką przerwę (u nas taka super pogoda, że do domu nie chce się wracać), a tu tyle do czytania. Witamy nowe mamusie. Czujcie sie z nami dobrze. moja Halszka też nie przewraca sie z brzuszka na plecki, chociać jako jednej z pierwszych, po Bartku akrobacie i Zosi, jej sie udawało. teraz przewraca sie z plecków na brzuszek w taki sposób jak to opisała Ewetka. A i dzisiaj possała sobie paluchy u stópek. ostatnio jest taka kochana, radosna, mało płacze ładnie śpi, do wszystkich sie uśmiecha. Dodam do wszystkich których zna, bo jak na spacerku zagada do niej ktoś obcy, to zaraz w bek. Dziewczyny napiszcie proszę jakie zioła wchodzą w skład tej herbatki mlekopędnej. Mi generalnie nie wolno żadnych ziół dopóki jestem na diecie, ale może za zgodą lekarza coś się uda do diety przemycić, bo obawiam się, że jak wrócę do pracy i nie będę tak często jak teraz karmić to pokarmu będę miała mniej. Jakieś dwa tyg, temu miałam właśnie wrażenie, że zaczął zanikać bo mała cały czas chciała pić a tu niewiele nakapało. Ale to pewnie było przejściowe, natura przestawiała się na zwiększone potrzeby. Halszka przekroczyła 7 kg, do Waszych maluchów zrobiło się daleko, ale bardzo się cieszę, że znów zaczęła przybierać, bo pewnie czekałoby nas sztuczne karmienie. Porównuje jej wagę do Miesia z analogicznych okresów, i tak na starcie była 1,5 kg różnica to teraz zmniejszyła się do 300g. Mały widać nieźle przybierał, albo Hasia boi się nadwagi. Ewetko, jak ze skórą Maćka? U nas skóra naprawdę super, trochę suche rączki, ale nic poza tym. Tylko te cholerne kupki, sam śluz, a dzisiaj przeraziłam się, bo w kupce była krew! Mój teść był na rybach na morzu i nie mogłam oprzeć się, żeby nie spróbować takiego świeżego dorsza. Czyżby po nim??? A, wczoraj jeszcze jadłam fasolę. Tylko te nowości, bo chyba świąt nie mogę już brać pod uwagę? Sama już nie wiem. Dziewczyny używacie kremów z filtrami? Polećcie coś, ja mam penaten z brokerem 40, ale jest bardzo gęsty i biały, podobno do alergicznej skóry najlepsze są filtry fizyczne (mineralne), ale może już coś przetestowałyście. Bartuś, Igunia,Zosia i Maciek – słodkości. A gdzie pozostałe listopadki? Spróbuję dodać kilka nowości do albumu, ale wciąż czasu brak… Pozdrawiam Brosia z Halszką (28.11) i Mieszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: :)))))) 17.04.04, 21:35 Brosiu ja piłam herbatke mlekopędną Herbapolu Fito-Mix 4 skład:Melisa 30g;koper włoski 30g ;anyż 40g-nawet fajnie smakuje,wiem ze jest tez herbatka wspomagajaca karmienie HIPPA granulowana sklad chyba ten sam ale nie wiem jakie proporcje.Ja niestetu duzo tych herbatek pic nie moglam bo maly po koperku dostawal kolek mimo ze powinny po nim ustepowac ,ale lekarz mi powiedzial ze tak moze byc. Pozdrawiam Joan z Filipem (25.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Jaku Was ze spaniem? 17.04.04, 21:49 Mam do Was pytanie dziewczyny ile godzin na dobe spia wasze szkarby.Filip zasypia o 21 i budzi sie o 6 pozniej -jedzonko ,zabawaz krotka i spi ok 2-2,5h a pozniej to juz tak roznie czasem jeszcz ma jedna dluga drzemke ok 2 h a czasem tp jakies pol godziny i popoludniu potrafi nie spac w ogole,i wtedy padniety zasypia o 19 stej i do kapania to musze go budzic.Ile w ogole na dobe taki maluchy powinny spac??? Pozdrawiam Joan i Fifi Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 17.04.04, 22:11 Dobrosiu ja niestety w święta poszalałam z mazurkami i od nowa zaczynam jazdę ze smarowaniem. Tym razem wszystkie zakamarki na nóżkach, rączki na razie są ładne, ale to chyba dlatego, że pilnuję Maćka, żeby ich do buzi nie wkładał. Daję mu smoczka i gryzaczki. A jeśli chodzi o kupkę Halsi, to jeśli ta krew wystąpi jednorazowo to nie ma chyba co panikować, ale jeśli sie powtórzy to lepiej zadzwonić do lekarza. Maciek dość często ma śluz w kupce, ale on bardzo ładnie na wadze przybiera (waży już 7400). Czasami ma takie dni, że robi dwie kupki dziennie, a czasami takie, że z 6 kupek zrobi. Muszę zacząć notować co jem, bo to chyba po moim jedzeniu są częstsze kupki. Pajacyk pytałaś o spanie? Maciek zasypia z reguły o 20.30 i śpi do 7.30 z kilkoma pobudkami na cyca. Pogada trochę i dosypia jeszcze pół godzinki więc wstajemy tak 8.30-9.00. Oczywiście czasami zdarza się, że pośpi do 9 bez tej porannej przerwy. A w dzień zazwyczaj ma kilka półgodzinnych drzemek i w ten sposób przesypia 2,5-3 godziny. Raz na kilka dni zapada w dłuższy dwugodzinny sen. Płacze wtedy co pół godziny przez sen i wystarczy go przytulić, uspokaja się i śpi dalej. Średnio wychodzi mu około 14-15 godzin snu na dobę. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 17.04.04, 23:49 cześć dawno mnie tu nie było i pewnie nie szybko będe. choruje na brak czasu. rozpoczełam szkolenie w nowej pracy. Wychodzę o 8 rano i wracam o 19. Maksymilianka widzę z godzinę półtora przed spaniem i dwie przed wyjściem . W ciągu dnia opiekuję się nim tesciowa i mąż po 15. strasznie to brzmi. zz tydzień mam egzamin więc siedzę i kuję, a męża z synkiem wysłałam na krótkie wakacje weekendowe. po raz pierwszy jestem sama w domu cały weekend. to dziwne, czuje się jakbym była w ciąży i znów czekam na rozwiazanie. nikt nie płacze, ale tez nikt mnie nie potrzebuję i się usmiecha. czy warto az tak się poświecać? mam nadzieję że tak, choć to takie niestandardowe, świat sie wali. wciąż zachodzę w głowę jak to jest mozliwe że ja nadal mam mleko, okres juz dawno wrócił, doszedł stres brak czasu, mało picia a produkcja nie zmalała. co 6 godzin produkuję 240-50 ml. więc az za duzo bo Maks tyle nie zjada. tym bardziej że wprowadzam marchewkę (ale wcale tego wszystkiego nie lubi, ani zupek, ani jabłek)najpierw rzuciłam się bez opamiętania na słoiczki, a teraz przystpowałam bo nie mam szans wybadania czy coś go nie uczula. jedno jest pewne ma zaparcia. maks ślicznie się kapie. nalewam mu malutko wody w dużej wannie i kłade na pleckach, a ten figluje, jest przeszczęśliwy bo nic go nie krepuje. ładnie tez siedzi i łapie swoje stopy. oczywiście asekuracyjnie go podtrzymuję. poza tym nadal śpi z przerwami na jedzenie, jęczenie (z wyspania o 4 nad ranem) za to przedłuza sen czasem aż do 7. już nie mogę się doczekać jego ciepłego ciałka i rączek idę spać, dziś nikt nie zapłacze. mam straszne wyrzuty sumienia, ale pociesza mnie fakt że mąż tak bezgranicznie oddał się opiece nad maksem. szaleje na punkcie chłopca ten co to chciał mieć córkę. aż nie wierzę że mozna sie tak zmienić i to męzczyzna? hmmm pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 18.04.04, 10:35 Witam w niedzielę. U nas słoneczną i naprawde ciepłą (Wielkopolska). Dzięki za odpowiedzi. W tej herbatce jest koper włoski i na razie nie będę eksperymentować. Jesteśmy dzis po pierwszej kupce, już bez sladów krwi, za to trochę zielonej i bardzo rzadkiej. Halszka jest dziś bardzo roześmiana i rozgadana (chyba więc nic jej nie dolega). Właśnie sobie wtórujemy; ja mówię he i ona powtarza, ja o i Hasia próbuje tez mówić o. Rozłozyłam jej dziś na podłodze matę (taką z pianki) puzzle a ta mała zgaga leżąc na brzuchu rozpracowała ją i wyciąga części. Muszę kończyć bo cos się denerwuje. Ostatnio tez uwielbia byc cały czas zabawiana. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Listopad 2003 18.04.04, 20:51 Ho ho ale cisza!!!! Ale dzis mnie wzięło, wyprałam tapicerkę z wózka (po Mieszku nie prana) łącznie z budą, zdążyła wyschnąć i nawet byliśmy w lesie na spacerku. A teraz wyprałam jeszcze fotelik sam. Mieszka, pokrowiec podbity grubą gąbką i w dodatku trzeba prać ręcznie... Mam dość, ale będzie wiosennie. Chyba polegnę dziś wcześnie, idę dołączyć do maluchów. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 18.04.04, 23:06 Dolacze wieczorkiem ))) My dzisiaj razem z mezem i Bartkiem bylismy na dlugim spacerku, ponad 2 godziny, z tego 1,5 godz. Bartus ladnie przespal. Bylismy tez w lesie, zrobilismy takie kolko wokol naszej miejscowosci, chyba ponad 6 km. Ale bylo fajnie, ptaszki cwierkaja, coraz bardziej zielono sie robi, motylki lataja, kwiatki kwitna, mmmmmmmmmmmmmmmmmm az chce sie zyc !!!! u mnie bylo dzis az 20 stopni, niezle ))) Pajacyk6 - jesli chodzi o wprowadzanie mleka nastepnego (czyli ja NAN 2) wprowadzalam stopniowo. nadal karmilam NAN1 i powoli, najpierw jedno karmienie, potem dwa itd az powoli "wyparlam" NAN1. i tak samo pojawialy sie objawy uczulenia, stopniowo. najpierw jedna plamka na raczce, na posladku. a potem sie posypalo, mniemam, ze jeszcze poszkodzilo maselko w ktorejs zupce i to dodalo kropke nad "i" . wrocilam do karmienia NAN HA 2 , tzn, przedtem probowalam NAN HA 1 ale Bartkowi nie bardzo smakowalo. ale jakos probuje chociaz 2 karmienia, bo ona ma mniej bialka. robie np. na nim kaszke, czy kleik. Na razie tyle, koncze, do jutra pozdrawiam edyta z bartusiem (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 witacie wieczornie:) 18.04.04, 23:48 No, mój mąż właśnie wyjechał w delegację. Tak mi się jakos smutno zrobiło, że postanowiłam do Was zajrzeć.Niewiele dzisiaj pisałyście. Tylko Brosia i Edytka są pilne A Ewetka najwyraźniej przeniosła się na www.maluchy.pl Ewetko, prawda, że duzo fajniesze forum?Szkoda, że nasze "kobitki" nie chcą się tam przenieść.Byłoby jeszcze fajniej Zosia dzisiaj niewiele marudziła.Wieczorem dała za to popalić. Stękała, jeczała. Nawet noszenie przez dziadziusia nie pomagało. W końcu poległa zmęczona marudzeniem. Zrobiłam jej dzisiaj sporo zdjęć, które postaram się jutro zamieścić. Jak zwykle chętnie pozowała. Uwielbia aparat i sama chce sobie robić zdjęcia. Zosia wciąż jest na etapie spiewania. Piętro niżej mieszka rówiesnik Zosi - też listopadowe dziecko i wiecie co? On juz stoi!!!!!Ja zaniemówiłam. Sasiadka mi powiedziała, że siedział sam jak miał 3,5 miesiąca a teraz staje jak się go trzyma za rączki. Szok! A moja nawet siedzieć nie chce((( uciekam już, bo nie chcę obudzić dzieciątka. Dobrej Nocy Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 18.04.04, 23:49 A ja dziś standardowo byłam u rodziców z Maćkiem. Pogoda bylejaka, więc pomimo tego, że wózek zabraliśmy to i tak nie poszliśmy na spacer. Poza tym Maciek chyba znowu sie zaziębił albo ja dostaję paranoi, pewnie samotność rzuca mi się na mózg. Idę na wszelki jutro do lekarza z małym. Wczoraj wróciła teściowa, więc będę maiała w tym tygodniu wizytację, kurcze chyba będę musiała w końcu poszprzątać. Przez cały poprzedni tydzień wieczorami czytałam ostatnią cegłę o Harrym Potterze. A tu urosła góra do prasowania, podłogi do odkurzenia i pomycia. Jutro zapewne wpadnę w szał porządkowy. Jak juz zaczynam sprzątać to się tak nakręcam, że robię porządki "świąteczne" czyli wszystko na wysoki połysk. A jak już posprzątam to wrócę do robótek ręcznych czyli szydełka i haftu krzyżykowego, albo druty. Trzeba się czymś zająć, męża nie ma i nie wiem kiedy wróci. Sorki że tak się rozpisuję i marudzę, ale nie mam z kim pogadać.Cieszę się, że jest to forum. Idę spać, wczoraj czytałam do drugiej w nocy. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 ewetko 19.04.04, 00:04 To chyba telepatia Znów razem siedziałyśmy na forum Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 19.04.04, 12:00 Witajcie Ewetko - mamy podobne zainteresowania )) kubki, druty, szydelko, no no no, tylko ja nie haftuje. teraz robie sweterek dla Bartka na drutach, mam nadzieje ze zdaze jeszcze przed latem i ubiore mu go pare razy. wlasnie zaczelam rekawki. A jesli chodzi o szydelkowanie, to zazwyczaj robilam bluzeczki, dla siebie i na zamowienia dla znajonych. zrobilam nawet sukienke i bieznik. ostatnio chodzi mi po glowie zrobic sobie stroj ala kapielowy, bo do kapania to chyba nie nadawalby sie. Napisz co Ty robilas. U mnie pogoda sie dzis popsula, na razie Bartus spi i nie wiem czy potem tez uda sie nam wyjsc na spacerek. Na razie koncze odezwe sie potem papatki edyta, mama bartusia ahaaaa jest aktualizacja stronki bartka www.zdjecia.bartka.prv.pl/zapraszamy a tu sa zdjecia z wczorajszego spacerku )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12075367 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Najnowsze fotki:) 19.04.04, 12:58 Witajcie dziewczyny! Dodałam najnowsze fotki Igusi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: Sto lat dla Maciusia 19.04.04, 14:56 No to padł kolejny miesiąc Maćkowi, oby dalej rósł ślicznie Igunia słodka, Bartuś też. Zazdroszczę spacerówki z siedziskiem w strone mamy. Na szczęście Hasia tez może podróżować na siedząco w gondoli. Teraz już nawet nie chce leżeć, więc jak zasypia to wtedy dopiero ją kładę. Pozdrawiam, idę przygotować coś do jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 19.04.04, 17:13 Czwarty raz próbuję coś napisać, jak mnie znowu wywali, to się wkurzę. Dzięki za życzenia dla Maciusia. Byliśmy dzisiaj u pani doktor. Mały waży 7540 g i ma 69 cm. Pytałam o szczepionkę polio. Dostałam receptę na szczepionkę zabitą. I mam się zapierać rękami i nogami przed szczepionką żywą (doustną). Moja mama też twierdzi, że kiedy my byliśmy mali to dostawaliśmy zabite szczepionki. Żywe w dużo starszym wieku. W każdym razie Maciuś jest zdrowym i dorodnym okazem. Pani doktor zdziwiła się, że on taki ciężki, bo nie wygląda na tłuścioszka. Dzisiaj mały przewrócił się pierwszy raz na brzuch. Złapał się mojej nogi, przewrócił się na bok, uniósł główkę i hop leżał już na brzuszku. trenował od rana, ale nie podnosił główki i nie mógł przeważyć ramion do pełnego obrotu. Teraz chyba przez przypadek uniósł główkę i łatwo się obrócił. Ciekawe kiedy powtórzy swój wyczyn. Anuska ja nie przeniosłam się na to drugie forum. Owszem będę tam zaglądać od czasu do czasu. Rzeczywiście technicznie i graficznie jest to dużo fajniejsze forum, ale tutaj czuję się znacznie lepiej)) Igusia jest słodziutka, nowe zdjęcia Zosi też są cudne. Świetnie siedzi w wózeczku. Czekamy teraz na nowe zdjęcia Halsi. Na rzie kończę i biorę się za ciąg dalszy prasowania. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 19.04.04, 18:48 Ano wsistkiego najlepsego od bartusia dla Maciusia )))) Mi jakos tez trudniej sie przestawic na tamto forum, chyba sie przyzwyczailam )) Zosienka i Igusia ........... poprosstu brak slow, bedziecie sie odpedzac od kawalerow )))!!!! Dzisiaj Bartkowi spodobalo sie piszczenie, najpierw piszczal przez dziasla, strasznie sie wsciekal, juz 4 razy mu dziasla masowalam zelem. a potem piszczal bo mu sie to chyba spodobalo, trenuje sobie glosik ))) A zeby zmienic mu pieluszke to jst nielada wyczyn )) krecie sie na wszystkie strony, apropo, jakich uzywacie pieluch, bo ja juz "lece" na "4" , w sumie juz mi sie konczy paka i maz wlasnie kupil nastepna. mamy tez te "tescowe" (tez 4) ale ona sa jeszcze ciut za duzo bo od 9 kg chyba, a pampersy od 7 kg. CO do przewrotow z pleckow na brzuszek - wiecie ten wyczyn Bartkowi zdecydowanie sie podoba, przewraca sie czesto. bo z brzuszka na plecy jakos nie bardzo lubi, albo zapomina )) jak to sie robi. To na razie zaraz szykujemy sie do kapania, no za jakies 45 min, zaczynam zawsze jakos kolo 19:30 tak ze kolo 20 jestesmy juz po )) pozdrowionka edyta, mama bartka (12,11,03) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 piszczenie 19.04.04, 19:14 Witajcie, Moja mała też trenuje głosik..i to jak! Czasami to aż mnie uszy bolą. Dzisiaj tak zaczęła "śpiewać", że myślelismy, że jej się krzywda dzieje. Cały dzień jest noszona przez dzoadka na rękach. Taka pozycja jest najlepsza. Jak tylko dziadek ja kładzie- jest płacz. Przymierzam sie do kupna sukienki dla małej na chrzest i jakoś nie mogę sie zebrać..a czasu coraz mniej. Dziewczyny: która z was chrzciła dzidzię w swieta? Nic mi się nie chce jak wrócę z pracy. Coraz krócej spię. Jak tak dalej pójdzie, to w ogóle spac nie będę.Do 2 nie mogłam zasnąc (gościłam na forum), potem Zosia co 2 godziny plakała, bo chyba ja brzuszek bolał. Wczoraj pozwoliłam sobie zjeść fryteczki ze smażoną rybką )) AAA, i jeszcze jedno: Zosi zaczęły sie podobac pioseneczki dla dzidziusiów po angielsku. Spiewam jej ostatnio o balonikach. Pokazuję na palcach ile balonow zostało i Zosia bardzo się cieszy Chyba podoba sie jej intonacja)) Fakt, Ewetko i Edytko, ze nasze forum jest THE BEST!!!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA MACIUSIA. NIECH MAMUSI NIE DAJE W KOŚĆ, NIECH SPI SPOKOJNIE I NIE MARUDZI W CIĄGU DNIA Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Sto lat dla Maciusia raz jeszcze!! 19.04.04, 20:55 Iga również życzy Maciusiowi wszystkiego najlepszego! Na najbliższe dni i tygodnie bezbolesnego ząbkowania, bo my właśnie cierpimy już od ponad 2 miesięcy Pozdrawiamy; Alia i Iga (25/11/2003) Najnowsze fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&a=12062440 Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 19.04.04, 23:20 Maciuś dziękuje wszystkim swoim przyjaciołom za życzenia. Jego mamusia ma nadzieję, że ząbki wyjdą szybko i bezboleśnie. Maciek piszczy już od trzech tygodni, ale co kilka dni robi sobie przerwy i milknie. Wydaje tak wysokie dźwięki, że aż uszy puchną. Dzisiaj zaczął piszczeć o 6 rano do zwierzątek z origami, które wiszą nad materacem i piszczał cały dzień. Na początku to tak śmiesznie piszczał, otwierał buzię i piszczał gardłem, tzn w ogóle nie ruszął przy tym ustami, czy językiem. A teraz bawi się dźwiękiem. I jak Zosia nie dawał się dzisiaj odłożyć. Zaraz zaczynał ryczeć, a jak go brałam na rączki to od razu się uspokajał. A teraz budzi się z płaczem co godzinę i nie wiem, czy chce poprostu spać ze mną czy mu coś naprawdę dolega. Ciekawe jaka dziś będzie noc. mam nadzieję, że spokojna . Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 ewetko 19.04.04, 23:22 Widze, że zawsze o tej samej porze siadamy do kompa Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 :))))różności i mężowie:) 20.04.04, 07:26 Za szybko mi się wysłało Iga właśnie śpi, więc mam chwilkę Dziś idę odebrać pierwszą kuroniówkę, jakoś mi tak trochę "wstyd", tak samo jak idę się podpisać do urzędu.........ale cóż począć. Iga znów nie chce pić mleka z butli tylko cyc i koniec. Trochę mnie to przeraża, bo gdybym znalazła pracę to nie wiem jak by to było.... Poza tym wolałabym dać jej na noc butlę, może lepiej by spała a tak pobudka co 1-2 godziny, nieraz jestem już wyczerpana..... Ząbki nadal dają się we znaki a nie chcą się przebić, nie wiem jak długo to jeszcze potrwa....Jakoś na początku maja mamy szczepienie, zapytam wtedy pani doktor, co o nich sądzi Ewetko czekam na zdjecia nowej fryzury. Ja podcięłam trochę włosy i nieco mniej wychodzą, ale zamierzam zastosować sobie kurację Merz Special Dragetes podobno rewelacyjnie działają Dziewczyny, kiedyś zaczęłyśmy temat drobnych szczegółów z naszego życia... Może napiszmy trochę więcej o sobie? Proponuję na początek parę słów o swoich mężach?! Mój mąż jest policjantem, na szczęście skończył juz wszystkie kursy itp. Jeszcze jak byłam w ciąży siedziałam sama bo był w Legionowie, ale na parę lat mamy spokój. Ma 29 lat i jest zakochany w Iguni, chociaż lepiej, żebym to ja się nią zajmowałaOn ją kąpie, poza tym zawsze się z nia "namawia", że jak bedzie coś chciała to ma powiedzieć, a on jej to kupi Już nawet powiedział, że samochód jest jej. To chyba tyle tak ogólnie Aha...Anuska pierwszy raz zobaczyłam jak wyglądaszInaczej sobie Ciebie wyobrażałam)) Pozdrawiamy Alia i Igusia (25/11/03) Najnowsze fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&a=12062440 Odpowiedz Link Zgłoś
beatale mam pytanko 20.04.04, 09:40 Jak to u Was jest z usypianiem ? Moja Julka usypia prawie za kazdym razem inaczej.Kiedys jak miala 3 miesiace tylko na rekach, potem w dzien zaczela zasypiac na macie lub przy karuzeli to przez dwa tygodnie usypialam ja bez noszenia nawet sie zbytnio nie denerwowala, choc mnie to kosztowalo troche nerwów bo trwalo dluzej niz noszenie, czasem godznie lub póltorej ale mala wazyla juz 6,5 kg i nosic mi bylo ciezko.Myslalam ze juz jest fajnie a tu nagle zaczely sie wrzaski z momentem kladzenia do łozeczka, usypiala lekko przy piersi a potem wrzask straszny - wrocilysmy do noszenia - 7 kg w dzien tez byla niespokojna i piskliwa wiec chyba to byly zabki. Po swietach zasypia przy piersi i bez problemu daje sie odlozyc przez 5 dni, potem raz zasypia ze mna w lozeczku sluchajac kolysanki i patrzac na mnie ( swoja droga to takie fajne kiedy tak usnie bo nie spimy razem), potem nastepnego dnia tataus buja w wozku godzine bo inaczej nie chce - a wczoraj wziela smoczka ktorego prawie nie uzywam bo nim pluje albo go gryzie. I co wy na to czy macie juz stale rytualy czy jest tak różńorodnie jak u nas? No i zasypia o 23,24 dopiero na nocny sen ale za to spi bez przerwy 7, 8 godzin)) Ewetka: kiedy bedziesz w Szczecinie? i gdzie bedziesz mieszkac w jakiej dzielnicy jak sie przeprowadzisz? Pozdrowienia dla wszytskich Beata mama Julki 15.11.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: mam pytanko 20.04.04, 12:06 Witam Z mojm Bartkiem jest roznie. nasz dzien wyglada mniej wiecej tak: okolo 5 rano pierwsze karmienie, najczesciej udaje mi sie nakarmic go na wpol spiacego, a jak sie rozbudzi to i tak klade go do lozeczka, wlaczam pozytywke i ide myc butelke i zrobic sniadanie dla meza do pracy. najczesciej bartus spi jeszcze do okolo 7, czasami do 7:30, a to juz luksus ))) dla mnie. nastepne karmienie okolo 9, potem jest buszowanie i zabawy, moje sniadanie, sprzatnie w miedzy czasie. nastepnie okolo 11 daje napic sie soczku i najczesciej mi przy piciu usypia i odkladam do lozeczka. wtedy mam czas na forum )) tak jak teraz. jak sie budzi, po 12, badz przed 13 dostaje obiadek (zupke, albo kaszke) potem troche sie zabawimy, i jak jest pogoda idziemy na spacerek. z kolejnym spaniem jest problem jak nie spacerujemy, bo na spacerku zasypia od razu. jak siedzimy w domciu marudzi, widze ze chce spac , ale nie moze usnac, tak jak wczoraj np. jeczal, marudzil , polozylam go do lozeczka, to sie rozplakal i wzielam go do nas, troche pobuszowal i usnal w mgnieniu oka na boczku. czyli zasypia wtedy kiedy on chce a nie ja mu kaze ))) jak sie budzi, dostaje kolejna flaszke. wtedy jest tez czas na zabawy z tatusiem. potem okolo 18 podwieczorek, czyli jakies " male conieco " jak to mowi kubus puchatek )) A o 19:30 idziemy sie kapac i zazwyczaj zasypia przy flaszce i o 20:30 zapominam ze mam dziecko az do godziny 5 rano )) Co do spania w dzien , spi roznie, od pol godziny do dwoch. im mniej spi za dnia, tym szybciej pada wieczorem, czasami nie ma sily cisagnac mleczka )) ufffff ale sie naklepalam )) to na razie papatki edyta, mama bartusia (12,11,03) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 TAKIE TAM..:) 20.04.04, 15:04 Zosia do południa fika zawsze z dziadkiem a po południu, jak wrócę z pracy, szaleje na łóżku: przewraca się z pleców na brzuszek, na boczki.Przemieszcza się po całym łóżku. DO ALIA78: A można wiedzec jak sobie mnie wyobrażałaś? Co do męzów to mój jest informatykiem i w tym roku stuknie mu 28 lat. Musze uciekać, bo objad sam sie nie ugotuje Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: TAKIE TAM..:) 20.04.04, 16:57 Anuska, moj maz tez jest informatykiem ))) zatrudniony jest w dwoch firmach, jedna to : Miejsko-gminny Osrodek opieki spolecznej - tu dodatkowo jest kadrowcem, robi place i zusy i tylko na pol etatu a druga to kopalnia bazaltu i tu jest tylko informatykiem i na umowie-zleceniu wlasnie wrocilismy ze spacerku, bartek pospal tylko 40 min i zaczal jeczec wiec wrocilam bo myslalam ze jest glodny, a on mi zostawil az 100 ml. To na razie papatki edyta, mama bartusia (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: wiosna/lato? 21.04.04, 22:11 Nareszcie chwila wytchnienia. Maluchy spią, Hasia jak zwykle od 19.00, Mieszko odpadł przed chwilą. U nas pogoda prawie letnia, 22 stopnie! Do domu wracamy tylko na papu. Wczoraj wieczorem zapadła decyzja, że między 2 a 10 maja chrzcimy Hasię. Wtedy przyjeżdża moja przyjaciółka, która w zeszłą sobotę wzięła ślub kościelny (przy okazji chrztu swojej córeczki) i już bez przeszkód będzie mogła trzymać Halszkę. Myślałam, że będę musiała z proboszczem załatwiać jakiś specjalny termin, ale okazało się, że akurat 8 maja jest u nas w parafii chrzest. Tak więc szybciutko załatwiamy co trzeba. Dziewczyny pisałyście, żeby wystrzegać się żywej szczepionki p. polio. A znacie nazwę jakiejś innej, do iniekcji? My za tydzień mamy szczepienie jeszcze infanrixem, ale nastepne to już właśnie p.polio i wzw. Mam jeszcze pyt. jaka szczepionkę p. Hib podawałyście. Ja Mieszka szczepiłam pedvaxem, ale to chyba najdroższa (ale chyba jedyna, którą można podać dośc późno – my w 6 m-cu), a teraz szukam czegoś tańszego. Może szczepiłyście Hiberixem? Jak maluchy to zniosły. Będę musiała podać jeszcze raz osobno Hib, bo dwie dawki są w infanrixie, a do ukończenia 1 roku trzeba podać 3. To jeszcze o moim mężu. Grzegorz ma 32 lata, jest dokładnie rok starszy ode mnie (mamy urodziny tego samego dnia). Prowadzi dział marketingu i public relations w tej samej firmie, w której i ja pracuję, a do tego prowadzi fotolab, tzn. robi tam wszystko to czego pracownik nie zdąży + generalnie ciągnie cały ten interes. Teraz prawie go nie widuję (no, przepraszam na popołudniowy spacer znajduje czas), bo w firmie wdrażają dwa certyfikaty i są tuż przed auditem, a więc roboty po pachy. No a teraz siedzi w labie i cos grzebie przy komputerach. Sama nie wiem skąd na to wszystko czerpie siły. W dodatku cierpi katusze z powodu kwitnienia jakiś drzew, oczy podpuchnięte, z nosa kapie…Koszmar. A ciekawe, bo tą alergię ma od ok. 5 lat dopiero, z roku na rok coraz gorzej Beato, moja Halszka głośno śmieje się już od czasu jak skończyła dwa miesiące. Najbardziej lubi być „straszona” zjedzeniem, albo jak Mieszko do niej podbiega i łaskocze po stópkach. Dzisiaj kwiczała ze śmiechu jak łaskotałam ją pod pachami. Głośnym śmiechem reaguje na takie „ostrzejsze” zabawy – trzeba też głośno się śmiać, albo głośno mówić, trząść głową, „ugryźć” itd. Pozdrawiam ciepło, ide nadrabiać zaległości w kuchni (stos naczyń) i snie (Hasia zrobiła sobie dzis w nocy godzinną przerwę) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 20.04.04, 15:49 Co do mężów: Mój w tym roku skończy 27 lat (jest ode mnie półtora roku młodszy)) ), teraz zrezygnował z normalnej pracy i zajmuje się prowadzeniem swojej firmy do spółki z młodszym bratem. Mamy dwa morskie jachty i w sezonie letnim puszczamy je w czartery. Jeśli chodzi o usypianie, to w dzień poprostu kładę się z Maćkiem na moim materacu i albo zasypia przy cycu, albo przytula się do mnie i sam zasypia , zamykam wtedy oczy, on myśli, że ja śpię i zasypia od razu. wieczorem odkładam go do łóżeczka i sam zasypia. Od dwóch miesięcy nie noszę go nawet kiedy płacze (waży już 7 i pół), przytulam go i po jakimś czasie uspokaja się. Beatko w Szczecinie będę najprawdopodobniej w maju. Będę mieszkać albo w Wardyniu u Cioci mężą, alba na Thugutta u kuzyna, albo w marinie Pogoń. A jak się tam przeprowadzimy to na początku będziemy maieszkać na Thugutta, a potem zobaczymy. Terrorysta właśnie jęczy.Pa Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 20.04.04, 16:59 Ewetko, a moj maz jest ode mnie mlodszy az o 5 lat ))) Ma 26 )) czyli ja jakies.......... 31 ??? ale ten czas leci papatki Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 20.04.04, 19:21 Ja się śmieję, że u mojego męża to rodzinne, mama starsza od taty, starszy brat męża też jest młodszy od swojej żony. Ale to nie jest ważne, najważniejsze, żeby się kochać i szanować, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Ślinienie i charczenie 20.04.04, 22:26 No właśnie mam z tym problem. Maciek ostatnio tak bardzo się ślini, czego nie wypluje to zalega mu w gardle. Efekt tego jest taki, że strasznie mu rzęzi, jakby miał zapalenie oskrzeli. Byłam u lekarza ale płuca i oskrzela ma czyste, żadnej infekcji, a on od trzech dni tak charczy, jak jest z tym u Was. Dodam, że poza tym absolutnie nic mu nie dolega, jest bardzo pogodny, żywy jak zdrowe dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 06:36 Ja swego czasu też miałam taki problem, ale wynikał on z zapchanego noska. I tez poszłam do lekarza, żeby osłuhał Igę i też wszystko było ok. Pani doktor powiedziała, że jeszcze wszystko jest wiotkie i stąd taki odgłos, a może Maciuś też ma zapchany nosek? My kupilismy nawilżacz powietrza i jest oki.Polecają też sól chyba fizjologiczną do noska, aby ułatwic oddychanie A co do ślinienia - to zapewne przez ząbkowanie, które trwa nieraz nawe 2 miesiące zanim ząbki się przebiją. Iga ślini się już ponad 2 miesiące i nic Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beatale Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 08:38 Moja Julcia sie rowniez bardzo slini a ząbków nie widać, czasem tez zacharczy ale bardzo rzadko. Moj mąz jest inżynierem, pracuje w Policach w firmie produkujacej stal. A ja jestem chemikiem ale nie pracuje w zawodzie, pracuje w prywatnej firmie produkujacej meble- robie projekty wyposazenia wnetrz naszych klintów. Mam 29 lat. Ja to u Was jest z pracą - która z Was pracuje? Ja musze wrócic od sierpnia, wiec od wrzesnia Julke czeka żlobek(( ( przez miesiac mam u nas bedzie i sie nia zajmie) juz teraz sie boje jak to bedzie, ale nie mamy wyjscia. Ewetko, ja mieszkam na Pasterskiej to dosyc blisko Thuguta. I jeszcze jedno czy Wasze dzieci sie juz smieja glosno? Bo moja jeszcze nie( Oczywsicie caly czas sie usmiecha, piszczy z radości i troche probuje sie zasmiac ale to jeszce nie to - a jak to bylo u Was? Beata mama Julki 15.11.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 09:54 Hej Oj, bartus tez sie slini kosmicznie, potoki czasami sliny wyplywaja, tylko zmieniam sliniaki, ktore mozna wykrecac )) I zabkow jak na razie tys ni ma )) dziasla sa jakby rozpulchnione, ale zobaczymy ile jeszcze to potrwa. Bartus sie cieszy w glos, uwielbia jak go laskocze i tak udaje ze go gryze, tak kasam za zeberka, cieszy sie az milo ))) a i do obcych ostatnio sie tez cieszyl, przyjechala meza kuzynka i byla dla niego bardzo mila i zaczepiala i brala na rece a on tak sie do niej wdzieczyl, az bylam zdziwiona. musze dodac ze ta kuzynka na blizniaczki, ktore skonczyly wlasnie 3 latka )) czyli chyba ma podejscie do dzieci. musze konczyc, bo bartek ma wlasnie atak swedzenia dziasel i piszczy )) papatki edyta, mama Bartka (12.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 12:15 Witam!Co do ślinienia to Filip slini sie strasznie juz tez gdzies od 2 mesiecy a ząbków nie widac niestety.Smieje sie w glos tez jak go polaskocze albo udaje ze gryze a raz to zaczal sie domnie smac tak po prostu. Co do spania to wieczorem zasypia ok 21 i spi do ok 7 rano,jak sie obudzi to gada sobie przebieram Go dostaje butle chwile sie pobawi i ok 9.15 idzie spac i spi zazwyczaj ok 2 godzin choc dzis tylko 45 min,pozniej dostaje butelke mleczka i idziemy na spacerek albo sie bawimy zalezy od pogody.na spacereze czasem spi 2 godziny a czasem 20 min,pozniej po poludniu jeszce sie zdrzemnie ale nie dlugo zazwyczaj w dzien spi w wozku lulany troche albo w lozeczku a wieczorem po kapieli i meczku to odkladam go do lozeczka i zasypia sam. Moj maz jest z kolei starszy ode mnie o ..11 lat,jest inż.elektykiem okretowym i od ponad roku rozkrecaja z kolega firme ale jakos kiepsko na razie mam nadzieje ze sie uda bo wczesniej to on plywal na morzu i wcale nie chce zeby znow to robil choc finansowo jest to oplacalne ,ale wtedy by wyplywala na 2 miesiace i miesac by byl w domu,on zreszta tez nie chce nas zostawiac ,a z amilowania to on jest "komputerowcem" To sie zbieram na spacerk bo dzis ladnie w Gdyni slonce swieci Pozdrawiamy slonecznie Joan z Filipem(25.11.03) Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 14:19 WITAJCIE, ALE MAMY DZIŚ PIĘKNĄ POGODĘ!!!U NAS 20 STOPNI A U WAS? BEATALE: Zosia pierwszy raz się zaśmiała głośno 17.02- w urodziny babci. Od tamtej pory śmieje się całymi dniami, szczególnie na takie dźwięki jak "tiulu lulu" ("rzuca" swojemu pieskowi piłeczkę), "bzy bzy bzy" ( jak stoimy z nią przy lustrze)itd. Generalnie: niezła z niej smieszka rośnie!Czasami śmieje się przez sen..widocznie śni jej się to wszystko, co w ciagu dnia robiła ślini się potwornie..Cały czas ma mokre śliniaczki. Co do pracy: ja już pracuję od 2 tygodni.Nie jest łatwo, ale narazie opiekują mi sie małą rodzice. Potem mam urlop a od wrzesnia będzie chyba wynajęta niania: (Wcale mi się to nie uśmiecha, po tym co sie słyszy ostatnio o niańkach, ale co zrobić... pozdrawiam wszystkie mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Ślinienie i charczenie 21.04.04, 23:19 Witam wieczorkiem tuz przed spaniem )) Moj bartek tez raz jak na razie zasmial sie przez sem, switnie to wygladalo ")) U nas tez coraz piekniej, sloneczko swieci, zielono sie robi, wiecie nawet dekold mi sie zarozowil, ale pragne slonka i opalenizny, jeszcze taka biala nie bylam, poprzedniego lata, przez ciaze chyba nie moglam wysiedziec 10 min na sloncu, a i nie bardzo chcialam przegrzewac oganizmu. Co do wiosny, tu sa zdjecia co napstrykalam w niedziele na spacerku, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12107182 dobrej nocki pozdrawiam edyta Odpowiedz Link Zgłoś
eliza34 Re: o nas - kilka słow 22.04.04, 11:56 Ja znów śledzę tylko co piszecie i rzadko mam czas się odezwać. Rysio już ochrzczony – zrobiliśmy masę zdjęć i niektóre super, ale … do albumu wstawia je mój mąz i na razie nie ma czasu, więc nie możemy się pochwalić. Skoro piszecie o swoich mężach to ja też wspomnę co nieco – mój jest z zawodu elektronikiem, mieszkał kiedyś na Ślasku (dopóki się nie poznaliśmy i nie przeprowadził się do mnie) i pracuje obecnie jako specjalista od elektroniki i elektryki we włoskiej firmie. Na szczęście rok temu zmienił pracę i teraz chodzi na jedną zmianę (9-17) i ma trochę czasu dla rodzinki, bo poprzednio pracował na 3 zmiany, co uwazam ,że jest kompletnym utrapieniem. Acha i jest z zamiłowania komputerowcem i studiuje teraz informatykę gospodarcza w W-wie, a w ogóle to jest 9 mies. ode mnie młodszy… tak więc widzę po Ewetce i chyba Edycie ,że nie jestem odosobniona. Nasz Rysio nie ślini się aż tak koszmarnie jak Wy opisujecie, ale też pcha nadal całe rączki do buzi i wszystko co może, ale zębów nadal nie widać. Z przewrotów doszedł do etapu Maćka, czyli obraca się na bok i górną nózkę próbuje zarzucić,żeby zrobić pełny obrót (ale nie zawsze mu się to udaje). Za to chętnie wygina się w jakieś pałąki głową do tyłu i próbuje sięgnąc po to co ma przed głową z przodu. W foteliku ostatnio wymyślił, że jest rączka, której może się chwycić i ciągnąc do siadania. Jeśli chodzi o pracę to ja nadal pracuję ok. 6 godz. Dziennie, na szczęście do tej pracy mam tylko 8 km czyli ok. 12 min. Samochodem, więc szybko jestem w domu. Ostatnio spróbowałam nawet przyjechać na rowerku (ale frajda).Przez ten czas zajmuje się nim 73 letnia Pani, która wychowywała starszego Jakuba (ale od 2-latek) i jakoś są zadowoleni wzajemnie. Nie wiem czy bym oddała Rysia do żłobka, chociaż znam osoby,które chwalą taką opiekę, ale chyba nie dla takich maluchów tylko powyżej 1 roku. Za to mam najszczęśliwszy moment, kiedy wchodzę do domu z pracy i Rysio mnie zobaczy to śmieje się na głos i od ucha do ucha chyba przez 5 min. I wyciąga rączki – nie daje mi już wtedy „zniknąć z oczu „ i odejść gdzieś na chwilę. Musze wrócić do postów Waszych o krzesełkach, bo jednak dostał jakieś pieniążki w kopertach i chcielibyśmy kupić krzesełko do karmienia – tylko nie wiem jakie??? (Kuba miał to Drewex-u stolik-krzesełko i było OK.). Zastanawiamy się też czy kupić używane??? Czy wiecie,że od 1-wszego mają podrożeć rzeczy dla dzieci, bo VAT- podobno 22 %?? Ja pracuję obecnie w takim miejscu z którego wożą ciuchy nawet na stadionw W- wiei właśnie odkryłam sklepik z samymi rzeczami dla dzieci od 0-5 lat. Są takie śliczne kompleciki z bawełny,że co dzień przyklejam nos do szyby i już się dogadałam,że jestem z sąsiedniego sklepu to …mam sobie wybrać co chce w ilościach hurtowych i po cenach hurtowych. Pozdrawiamy wszystkie –emamy (pracujące też – ciekawe co robi np. Eliza582, bo się nie odzywa, albo Helena??) i rówieśników. Eliza z Rysiem (12.11) i Jakubem (8 lat.) Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka DOBROSIU! 22.04.04, 15:03 Mnie lekarz przepisał do iniekcji IMOVAX. Kończę bo mąż wpadł na dwa dni, więc chcę się nacieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re:Listopad 2003 22.04.04, 17:24 Co tu tak cicho?Pogoda sie poprawila i pewnie wszystkie Mamy na spacerku.Mu tez dzis byismy 2,5h .Maly sobie pospal a teraz znow spi .Troche go wczoraj wysypalo nic nowego nie dostal do zjedzenia wiec moze to mleczko go uczula. To na razie tyle.Musze obiad konczyc bo maz zaraz bedzie z parcy hihi.Postaram sie dzis zamiescic nowe zdjecia Filipka. Pozdrawiamy Joan z Syneczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 pyt. do Edytki 22.04.04, 20:06 Edytko, mozesz mi napisac jakim aparatem robisz zdjecia? pozdrawiam, dzis krótko, bo maluchy własnie ida spac Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: pyt. do Edytki 22.04.04, 23:09 witam ja tez dzis krotko zdjecia robie aparatem HP photosmart 735 3.2 MP Dzisiaj jezdzilismy w delegacje z mezem. z bartkiem az do Walbrzycha, tj, kolo 110 km w jedna strone. to byla pierwsza taka daleka przejazdzka bartusia. spisywal sie dobrze, jak zajechalismy na miejsce, byla pora jego karmienia, a on, chyba z wrazenia, odmowil jedzenia )) . dopiero w drodze powrotnej zajechalismy w Jeleniej Gorze do tesco i tak go nakarmilam zupka, dobrze ze ja wzielam, bo z flaszki w takich warunkach polowych toby byly nici, zwlaszcza ze juz butla byla brudna. Aaaaaaaa i jeszcze jedno, jak wrocilismy, Bartus sobie buszowal po lozku, chyba mial dosc fotelika, i wiecie co przewracal sie i z brzucha na plecki i z pleckow na brzuszek. w ciagu pol godzinki wyszlo mu to po 2 razy !!! do tej pory robil tylko jedna kombinacje, teraz dwie. ale sie cieszylam, jak murzyn blaszka )))) uciekam dobrej nocki pozdrawiam edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko02 Re: DOBROSIU! 22.04.04, 20:08 dziekuje. Maciek pewnie bedzie wczesniej od hasi szczepiony to opiszesz "nastepstwa"? Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: DOBROSIU! 22.04.04, 22:12 Do tej pory szczepiony był pojedynczymi szczepionkami, czyli ostatnie dwa razy miał po trzy wkłucia: DTP, Polio i Act Hib. Sprawdziłam w książeczce, że te poprzednie polio były tej samej firmy (IMOVAX), ale nie potrafię opisać reakcji, bo zaburzały je szczepionki DTP, które są ponoć najboleśniejsze. Tym razem znowu będą trzy wkłucia bo Polio, WZW typu B i ostatnia dawka Act Hib, ale powinny być lżejsze od poprzednich. Z resztą jak już będę po (po 8 maja) to napewno naskrobię. I w sobotę zamieszczę nowe fotki, dzisiaj skończyliśmy rolkę, mąż jutro ją obrobi i wieczorkiem jak już pojedzie poskanuję i wrzucę na stronę. Pozdrawiamy Ewa i Maciuś (19.11.2003) Ostatnie fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76 Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Nowe zdjecia 23.04.04, 12:44 Witam zaraz sie wybieram na spacerek,slonce dzis ,ale troche zimniej. A to ostatnie fotki mojego Krecika Joan forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12152922 Odpowiedz Link Zgłoś
edytka1973 Re: Listopad 2003 23.04.04, 22:28 UUUUUUUUUUUUUUU a co tu dzis tak pusto ??? milych snow edyta Odpowiedz Link Zgłoś
ewetka Re: Listopad 2003 23.04.04, 23:34 Mąż dopiero co pojechał, a ja godzinkę temu zasiadłam do kompa. Wpadłam na nowy pomysł. Nie prowadzę żadnego pamiętnika dotyczącego Maćka (poza taką gotową kroniką) i doszłam do wniosku, że trzeba by pewne rzeczy notować. No i pomyślałam, że przecież na forum opisywałam każde nowe osiągnięcie Maćka. I przez ta godzinę kopiowałam swoje posty. Wyjdzie z tego niezły pamiętnik, odpowiednio go zredaguję, usunę drażliwe tematy i będzie super. Jak znajdę siłę, to zaraz poskanuje zdjęcia. Alia niestety na żadnym zdjęciu nie widać mojej fryzury, jedynie mozna zauważyć, że mam krótsze włosy, ale coś wymyślę. Ach i kupiłam Maćkowi nową zabawkę interaktywną z serii Tiny Love: taką rybkę, która jest bardzo kolorowa, ma szeleszczące (jak papier) płetwy z materiałów o różnej fakturze, kiedy się pociągnie za ogonek to się trzęsie i dzwoni i płetwa ogonka jest gumowym gryzaczkiem. Wiekowo przeznaczona jest dla dzieci powyżej 3 miesiąca, ale coś mi się wydaje, że 3 miesięczne niemowle nie potrafi się jeszcze taką zabawką bawić. Zanim Maciek odkryje wszystkie uroki tej rybki to jeszcze dużo czasu upłynie. Na razie podobaja mu sie kolory, szeleszczące płetwy i gryzaczek i oczywiście trzeba pociągac za ogonek bo cieszy się kiedy rybka trzęsie się. Dobrej nocy wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 pusto na forum, oj pusto 24.04.04, 08:33 wITAJCIE, EDYTKO: Wczoraj tez zajrzałam na forum i zdziwiłam się, że tak pusto. Moja Zosia zaczyna robić od kilku dni mostki.Jeździ po całym łóżku, obraca się, przewraca z plecków na brzuszek jak chce dosięgnąc jakiejś zabawki. Staje na głowie i za żadne skarby nie chce siedzieć tylko staje! Już nie wiem co robić, bo boję sie, żeby cos się jej nie stało.Jezszce trochę za wcześnie na stawanie, prawda? Trochę mniej się wczoraj śliniła.Je teraz co 4, 5 godzin a w nocy nawet co 6.Nie wiem, czy to trochę nie za mało..Jak sądzicie? Przygotowujemy sie do chrztu.W2czoraj przysłali nam sukienkę.Jest sliczna.Nie wiem, czy będzie to widać na zdjęciach, ale zaraz po chrzcie zamieszczę kilka na forum pozdrawiam i uciekam, bo Zosia stęka a nikogo w domu nie ma (dziadzia i tata pojechali na zakupi)Udanej soboty.Ja dziś jadę do pracy. ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
alia78 Do PAJACYK6 i nie tylko 24.04.04, 08:45 Pajacyk6 - dopiero jak przegladałam zdjęcia Fifiego, zorientowałam się, że jest z tego samego dnia co moja Iga. Muszę przesledzić od początku Twoje posty Rzeczywiście trochę tu pusto ostatnio. Mnie nie było przez 2 dni, bo mielismy mały remont i niewiele musiałam nadrabiać. Kiedy przerabiacie wózki na spacerówki? Moja Iga po południu nie chce już leżeć i drże się w niebogłosy. Ostatnio wracałam z nią na rękach a innym razem wypuściłam sie w miasto i musiłama dzwonić po męża, żeby nas zabrał Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anuska25 Re: Do PAJACYK6 i nie tylko 24.04.04, 18:49 Zosia ma to samo!Tez czasami w wozku daje nam wycisk.Wracamy z nią na rękach,bo taka pozycja najbardziej jej odpowiada Wszystko widzi. Wózek już dawno przerobiłam na spacerówkę.Zresztą, kupiliśmy jej w zeszłym tygodniu drugą- "parasolkę" ______________________ ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003) ZAPRASZAMY NA STRONKĘ CHOMICZKA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285 Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk6 Re: Do PAJACYK6 i nie tylko 24.04.04, 23:51 Czesc Alia!Za duzo to moich postow tu nie ma bo od niedawna do Was dolaczylam ale milego czytania.Filip na szczescie jeszcze sie za bardzo nie buntuje w wozku ,troszke tylko czasami i krotko,na rece na spacerach na razie go nie biore bo jak posmakuje to pewnie sie zacznie wtedy Przedwczoraj dostal wysypki na buzce i szyji jakies uczulenie pewnie choc nie wiem od czego bo nic nowego nie dostal i wydaje mi sie ze to skaza białkowa we wtorek mial miec szczepienie -pierwsze dopiero (wczesniej nie mogl byc szczepiony ze wzg na podanie immunoglobuliny w styczniu) i nie wiem czy cos wyjdzie z tego szczepienia jak taki wysypany-poza tym to wszystko ok.Czy Iga obraca sie z pleckow na brzuszek?bo Fifi nie ,w ogole nie jest tym za bardzo zainteresowany.Dzisiaj za to caly czas trenowal glos piszczac hihi.DZis nadrabialam zaleglosci w sprzataniu a maz zajmowal sie synkiem pozno juz wiec ide spac.Milej niedzeli. Joan forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12152922 Odpowiedz Link Zgłoś