Dodaj do ulubionych

Listopad 2003

    • dusia_dusia Re: Listopad 2003 24.05.04, 17:05
      USG owszem, robiliśmy, w 6 tygodniu – zalecenie – dwie pieluchy, no to
      zakładałam; w 3. miesiącu – niewielka poprawa, nadal 2 pieluchy, leżenie na
      brzuchu, wszystko robiliśmy. W 5. miesiącu – nagle okazało się, że nie ma
      poprawy, wręcz przeciwnie, zrobiło się podwichnięcie. I od razu gips. Taka
      lekarka, niestety... Teraz chodzimy prywatnie, bo z bioderkami nie ma żartów.
      Trzeba było w 3. miesiącu założyć małej aparat, a nie liczyć, że samo się
      wyrówna, bo 2 pieluchy to żadne leczenie.
      Alio, co do spania – Jula spi w ciagu dnia na ogół 2 razy: od około 45 minut do
      1,5 godziny, z tym że lepiej na spacerze, bo w domu za wcześnie się budzi i
      potem znów chce spać szybko. Je na ogól tak: 9-10 piers, potem często spacer ze
      spaniem, 13-14 zupka, 15-16 pierś i drzemka (lub spacer, jak nie była rano),
      ok. 18 kaszka z jabłkiem, 20-21 –piers i sen. No i w nocy róznie – czasem już o
      2 zaczyna ssać, czasem dopiero 4-5. I też, jak twoja Iga, nie bardzo chce pić
      cokolwiek poza mlekiem mamy.
      • aleksandrawu witam 24.05.04, 17:35
        pzrede wszytskim : czesc tym mamom, ktore mnie jeszcze nie znaja. ale
        oczywiscie witam serdecznie rowniez stale bywalczynie forum.
        Dusiu, twoja niunia jest przeslodka.Dalej ma takie ciemne oczka? Bo moja zuzia
        miala ciemno granatowe, ale teraz ma błękitne.
        Dziewczyny-zwlaszcza Aniu-nie widac mnie tu zbyt czesto, bo ostatnio pracuje
        DOSŁOWNIE na dwie zmianysad( w zeszlym tygodniu 3 razy bylo tak, ze lekcje
        mialam od 8 do 14.30, biegiem cos zjesc i utulic swoją Bułeczkę, i na 15-tą
        matury.i siedzialam do 19. mam juz tak dosyc pracy, ze marzę o wakacjach. ale
        jeszcze tylko 21 dni uczenia. a nawet mniej, bo pewnie po klasyfikacji juz nie
        beda chodzic te moje tłumoki.
        Co do rozwoju Zuńki, to:co chwila staje na nóżki( oczywiscie trzymam ją za
        ręce),bez przerwy gada jak najęta i podnosi sie do siadania, kiedy siedzi pod
        kątem. a wiecej to sobie nie moge przypomniec, musialabym sie tu pojawiac
        regularnie. ale w czytaniu nie mam zadnych zalegloscismile)
        Edytku, z tymi pampersami, to ja (a raczej Zuziasmile)tez tak mialam.Sprawdz przy
        zapieciu, czy folia pod spodem, pod tym przylepcem jest prosto. Ja zauwazylam,
        ze zuzia miala mokro wlasnie jak nam sie ta folijka zawijala.
        lece juz, musze mężowi robic obiadeksmile
        buziaki
        ola&zuzia
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=17494&grupa=26&kat=0&a=aleksandrawu
        • a.ziemkiewicz1 zasypianie 24.05.04, 19:57
          Alio! w czerwcowym wydaniu "Mamo to ja" jest opisana metoda usypiania dzieci od
          6 miesiąca wzwyż podobno bardzo skuteczna (1 część dla mniejszych dieci była w
          majowym numerze i mamy piszą że działa!)ogólnie metoda podobna do tej gdzie
          dziecko zasypia w łóżeczku i można je tylko doglądać jak płacze ale ta jest
          łagodniejsza bo można dziecko przytulać itp. warto spróbować zwłaszcza że masz
          mało czasu. ja mam książkę opisującą tą bardziej rygorystyczną metodę ale
          jeszcze jej nie wypróbowałam. Dobre rady z książki to wg. mnie: dziecko powinno
          mieć stałe pory posiłków najczęściej sa to 8,12,16,20 po każdym posiłku w ciągu
          dnia powinna być drzemka (najlepiej 2 h ale dzieci są różne więc prawidłowy
          zakres to 1h-3h)najdłuższa drzemka po 12. dziecko w okresie letnim najłatwiej
          zasypia pomiędzy 20.30 a 21.30. Zasypianie powinno odbywać się w następujący
          sposób po kąpieli karmienie w innym pokoju niż łóżeczko później około 10 min.
          zabawa i dopiero sen, nie można łączyć jedzenia ze spaniem. Jak na razie
          zastosowałam się do pór jedzenia i spania ale usypiaczem jest zawsze moja
          pierśsmile i tak to wielki sukces bo Ola śpi 2 godziny po kazdym posiłku w dzień
          a kiedyś spała tylko po 30 min. Notuję o co o której robi Ola i wtedy któś kto
          musi zostać z Olą (babcia) ma wytyczne. Niedługo zastosuję całą metodę i dam
          znać czy działa.
    • ewetka Pytanko Alii 24.05.04, 21:33
      1. Ile śpią Wasze dzieci w dzień?
      Hmm..
      Policzę:
      -10.oo na spacerku - pół gpdziny
      -12-13 na spacerku- kolejne pół
      -14-15 kolejne pół w domu lub nie
      -I potem po obiadku od pół do dwóch
      18-19 kolejne pół lub nie w zależności od pdługości poprzedniego spania
      Czyli maksymalnie 4 godziny w sumie w pięciu podejściach, a czasami zdarza się
      1,5 do dwóch na cały dzień.

      2. Jaki macie system jeśli chodzi o karmienie maluchów, tzn ile razy kaszka,
      zupka i inne a ile razy mleko?
      Na razie głównym daniem jest cycuś co dwie godzinki: 8,10,12,16,18,20, czyli 6
      razy. O 14 zupka. Za tydzień koło 16 będzie deserek. W nocy z 4 karmienia, choć
      bywją noce, że tylko dwa.
      3. Jak często spacerujecie z maluchami?
      Pierwszy spacer 10-13, drugi 16-18 lub 18-19, zależy od wielu czynników. Jak
      jestem z mężem, to często wieczorem nie wychodzimy drugi raz, bo odwiedzamy
      znajomych albo rodzinę, tzn nadrabiamy mój brak kontaktów towarzyskich.
      Zdjęć jeszcze nie obejrzałam, ale zaraz to zrobię, spieszę się bo zaraz mąż
      mnie przegoni.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • mieszko02 Re: Koniec strony:) 24.05.04, 21:41
        No cóż zakończę tę stronę!
        Hasiunia śpi, ale się namęczyła zanim zasnęła! Strasznie płakała, juz dawno nie
        miałąm tu takiej awantury. Nie wiem czy ją coś bolało, czy nie miała jeszcze
        ochoty na sen.
        Pozdrawiam i życzę dłuuugiej nocy
        • anuska25 rozpocznę nową:) 24.05.04, 22:28
          Witajcie,
          Zauważyłam, że mój Zosiaczek bez kąpieli nie zaśnie. Ona czeka na kąpiel i
          potrafi do 22 nie zasnąc. Dzisiaj fikała na łóżku i wcale nie była śpiąca.Jak
          tylko ją wykąpaliśmy- padła na boczku. W czasie kąpili szaleje. Robi przeróżne
          akrobacje w wanience, staje na nóżkach, łąpie gąbęczkę, chce ją polizać..Nawet
          brzegi wanienki liże. Zresztą, ona wszystko liże. Dałam jej dziś zupkę
          jarzynową z kalafiorem. Trochę się bałam, że będą po tym rewolucje
          żołądkowe..Nic takiego nie miało miejsca. Zosia kilka razy puściła bączki ( jak
          zwykle) i to wszystko.

          pozdrawiam i zyczę udanej nocki
    • beatale Re: Listopad 2003 24.05.04, 23:24
      A tu rozkłąd dnia moje córeczki:
      8,9 pobudka
      9,30 karmienie moje mleczko
      11 - 12,30 drzemka w domu przy otawrtym oknie
      13 karmienie moje mleko
      13-16 spacer - ostatnio spi na nim 45 min alb wcale
      16,30 karmienie
      19 karmienie kleik na moim mleku i mleko
      21 kapiel
      21,30 karmienie i zasypia przy cycku
      I spała cała noc - ale od dwóch tygodni budzi sie o 2 i 4, o czwartej karmienie
      i do rana spi.
      Ale jak wprowadze jedzonko bede musiała jakos przesunac te godziny no i zacza
      powoli wczesniej ja usypiac.
      Beata mama Julii
      • mieszko02 Najlepsze życzenia dla Igusi 25.05.04, 08:09
        Zeby rosła zdrowo i każdego dnia była ślicznie usmiechnięta.

        Ogladałąm wczoraj wideo Mieszka i przypomniałam sobie, że jak miał niecałe 7 m-
        cy, a więc ciut starszy od naszych najstarszych "listopadków" to robił kupkę do
        nocnika. Umiał juz samodzielnie siedzieć chociaz na poczatku i tak musiałam go
        podtrzymywać. Jak widziałąm ,że "napina" sie do kupki to od razu go sadzałam i
        praktycznie każda kupka szła do nocnika. Zresztą łatwo było uchwycić kiedy, bo
        miał stałe pory "kupkowania". Nie miało to nic wspólnego ze świadomym
        załatwianiem potrzeb do nocnika, ale ile pieluch zaoszczędziłamsmile))
        szczególnie, że robił kilka kupek dziennie. Jak skończył rok i nie miał juz
        czasu na siedzenie na nocniku to sie zbuntował, ale i tak kupa zawsze mu
        przeszkadzała w pieluszce, bo od razu sygnalizował niewygodę. Świadomie zaczął
        robić do nocnika dopiero tuz przed ukończeniem drugiego roku.
        Pewnie spróbuję u Hasi, ale niestety częściej będę w pracysad
        Pozdrawiam, dzisiaj na długi spacerek, bo pogoda ładna, choć chłodno.
        • beatale Re: Najlepsze życzenia dla Igusi 25.05.04, 09:10
          Również sie dołaczam do zyczeń. Niech rośnie zdrowo i cały czas sie usmiechasmile)
          • ola257 Re: Najlepsze życzenia dla Igusi 25.05.04, 10:25
            Jestem tu po raz pierwszy ale czytając wasze posty, postanowiłam już nie
            opuszczać ani jednedo dnia.Moja Ola również kończy dzisiaj 6 miesięcy.Tak sobie
            rano pomyślałam, że to już całkiem poważny wiek.Biorąc pod uwagę zachowanie
            mojej córki, która potrafi domagać sie brania na ręce krzykiem a waży 8900.My
            jeseśmy na sztucznym mleku ,wieć Ola już od dawna je zupki ale ostatni przebój
            to chrupki kukurydziane.(o kurcze już się wyspała)Dzisiaj opuszczamy Wrocław i
            wyjeżdzamy do dziadków pooddychać świeżym powietrzem, na szczęście tam też mamy
            komputer.
            Oczywiście niech Igusia zdrowo rośnie i często sie uśmiecha ,bo przecież to
            najważniejsze.
            Całusy dla wszystkich nie wyspanych mam.
            • edytka1973 Re: Najlepsze życzenia dla Igusi 25.05.04, 10:31
              witamy Cie Olu i Twoja mamusie smile))
              i Tobie rowniez zyczymy duzo zdrowka i usmiechu !!!
          • edytka1973 Re: Najlepsze życzenia dla Igusi 25.05.04, 10:28
            No i oczywiscie my z Bartusiem zyczymy Igusi wsistkiego najlepsego wink))
            niech rosnie jak na drozdzach i oby zabki szybko i bezbolesnie wyszly !!!

            Ewetko -
            jestem pod wrazeniem, tak duzo Ci spi Macius. ja wczoraj mialam udreka, bartek
            wcale nie chcial spac. przy herbatce owszem usnal na rekach, ale jak tylko
            polozylam go do lozeczka, oczy jak piec zloty, parapczka nogami, jakby
            wystraszony, normalnie panika w oczach i lzy jak grochy. i potem kilka razy
            probowalam go klasc, nic z tego. dopiero gdzies kolo 17 padl na niecala
            godzine. ale zawsze to chociaz tyle. chcialam isc na spacer, ale u mnie od
            soboty takie straszne wiatry, normalnie wichury ze nie bylo mozliwoaci, co jak
            co ale takiego wiatrzyska sie boje. dzisiaj jakby sie uspokoilo wiec chyba
            pojdziemy w koncu. nawet sloneczko sie przedziera smile))) no to rozumie .

            Anuska -
            bartek trzy dni jadl zupke kalafiorowa (z mieskiem z indyka), tyle mu
            ugotowalam. tez sie balam czy aby kolki nie dostanie, ale pomyslalam, ze skoro
            je brokula i nic sie nie dzieje to i po kalafiorze nie powinno nic byc.

            Bartus coraz lepiej siedzi, oczywsicie posadzony, sam jeszcze nie siada, troche
            to jeszcze potrwa, ale juz ladnie chwilami trzyma proste plecki i tak szybko
            nie pada smile) a jak go postawimy to jest taki "hepi" ze az piszczy smile)) jak go
            postawie przy oparciu naroznika to sie tez strasznie cieszy, nie trzymam
            go "pod paszkami" tylko za pupe, wtedy ma wolne raczki. maca sciane i tez mu
            sie to podoba.

            to na razie tyle, musze uciekac gotowac zupke (warzywna z buraczkiem) musze
            zdazyc przed spacerkiem, bo jak wrocimy musze miec co mu dac, bo bedzie
            awantura smile))
            pozdrawiam
            edyta, mama bartka (12.11.03)
            • pajacyk6 Re: Najlepsze życzenia dla Igusi 25.05.04, 10:50
              My rowniez zyczymy Iguni wszystkiego na naj naj a i przesylamy zyczenia dla
              Olenki.

              Joan i Filipek (25.11.03)
              • edytka1973 Re: Najlepsze życzenia dla Igusi 25.05.04, 11:25
                AAAAaaaaa i Filipwk dzis ma okragla miesiecznice , bartus zyczy rowniez
                wsistkiego dobrego i usmiechu i ladnych zabkow smile))
                • beatale Re: Najlepsze życzenia dla Filipka 25.05.04, 11:53
                  również życzymy z Julka wszytskiego najlepszego!!!!!
                  • mieszko02 Re: Najlepsze życzenia dla Filipka 25.05.04, 12:14
                    No i oczywiście wszystkiego dobrego życzymy Oli i Filipkowi!
                    • alia78 Życzenia dla Fifiego i Oleńki 25.05.04, 12:21
                      Igunia dziekuje za życzenia i pozdrawia swoich rówieśników, Oleńkę i Fifiegosmile
    • alia78 Re: Listopad 2003 25.05.04, 12:41
      Witajcie!

      Ostatnio mam strasznie mało czasu. Niedługo idę do pracy, wtedy to zupełnie nie
      wiem jak sobie poukładam czas.

      Edytko - znów wojna z teściową, tym razem taka na śmierć i życiesmileNIe odzywam
      się do niej, wczoraj się powyzywałyśmy maksymalnie, i zamykam jej drzwi, żeby
      nie dotykała Igi - jędza ze mnie wiem, ale tym razem jej nie "popuszczę",
      nazwała mnie gówniarą itd, więc postanowiłam, że jak pójdę do pracy, Igę będę
      odprowadzała do mojej mamy, dotychczas miało być tak, że moja mama będzie
      przychodziła do nas. Pewnie pomyślicie sobie, że jestem okropna, ale moja
      teściowa ....hmmmmm.....biega na każde skinienie swojej siostry, i tak np na 2
      dni poszła do niej spać, bo jej mąż wyjechał i się nudziła. Olała nas Igę
      itd....szkoda gadać, nie będę Was zanudzała swoimi problemamismile
      Uciekam, trzymajcie się cieplutkosmile))
      • pajacyk6 Dziekujemy 25.05.04, 14:33
        Dziekujemy wszystkim za zyczenia.
        A tak wyglada teraz Filipek smile))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12920805
      • anuska25 6 MIESIĘCY 25.05.04, 14:38
        JA RÓWNIEŻ DOŁĄCZAM SIĘ DO ŻYCZEŃ DLA OLI, FILIPKA I IGUSI. TYLKO IGUSI UDAŁO
        MI SIĘ ZŁOŻYĆ "FOTO" -ŻYCZENIA, BO NIE ZNLAZŁAM STRONEK POZOSTAŁYCH
        DZIECIACZKÓW.

        ALIO: Co co kłótni z teściową to już z Edytką kiedyś o tym pisałyśmy.
        Przypomnę, że ja od ponad roku nie zaglądam do teściowej z wiadomych względówsmile
        Z tym, że ja mam chyba lepiej- mieszkam na drugim końcu miasta, więc nawet nie
        mam szans jej spotkać "przez przypadek".

        Edytko: Zadnych rewelacji po zupce nie było. Dziś po raz kolejny Zosia dostała
        zukę marchewkową z ryżem. Zjadła cały słoiczek.A jak tam twoje kontakty z
        teściową? Nadal się zcieracie?

        Mieszko: Jak to możliwe, że twój synuś tak wcześnie siadał na nocniku.
        Gratulacje! To geniuszsmile A jak tam z uczuleniem Halszki?

        Intymnie do wszystkich karmiących piersią: Czy macie już okres?
        Pozdrawiam
        • alia78 Re: 6 MIESIĘCY 25.05.04, 15:24
          ANUŚKA, JA JESZCZE NIE MAM OKRESU I CHYBA SIĘ NIE ZANOSIsmile
    • alia78 Mam jeszcze trochę czasu:) 25.05.04, 17:14
      Dziś rozmawiałam z moim nowym pracodawcą i wykończenie budtnku w którym będę
      pracowała jeszcze potrwa conajmniej do połowy czerwca. Nawet nie wiecie jak się
      cieszę. Tak bardzo chcialo mi się iśc do pracy, a jak już ją mam to entuzjazm
      opadł. Cieszę się, że mam jeszcze trochę czasu - ok. miesiąca wyłącznie dla Igi.
      No może wyłącznie, bo mam kupę materiału do nauczenia się bo zmieniam branżę na
      budownictwo, a miałam diagnostykęsmile
      Wogóle wnioskuję, że mam szczęście do trudnych jak dla kobiety branż, nie
      sądzicie?
    • alia78 Od kiedy niekapek? 25.05.04, 17:31
      Dziewczyny czy to już czas na kubek niekapek? Moja Iga nie pije wcale z butlik,
      a już dostaje coraz gęściejsze jedzonko, więc chciałabym żeby zaczęła też coś
      pić.
      • anuska25 Re: Od kiedy niekapek? 25.05.04, 18:43
        Kubek niekapek można podawać od 3 miesiąca. Ja nie mogłam sie zdecydować, ale
        dzisiaj doczytałam się, że im szybciej dziecko zacznie pić samodzielnie (nie z
        butli), tym mniejsze jest prawdopodobieństwo wystąpienia choroby zębów. Ja się
        zdecydowałam, tym bardziej, że gęste soczki bardzo trudno pije się z butelki.
        Jutro kupuję
        • alia78 Re: Od kiedy niekapek? 25.05.04, 19:20
          wiesz co Anuska, poczekam na TWOJE wrazenia i tezz chyba kupię.
        • pajacyk6 Re: Od kiedy niekapek? 25.05.04, 19:25
          Ja kupilam kubek niekapek miesiac temu ale Filip nie chcial pic z niego
          powoli co jakis czas mu podtykam.Teraz juz chce z niego pic,ale nie umie,choc
          ostatni wypil 100ml z niego ale jak juz zaspokoil pierwszy glod to juz nie
          chcial pic -cwaniak,ale mysle ze juzniedlugo sie nauczy.Na pewno jest on lepszy
          niz butelka ze smoczkiem i pozniej latwiej nauczyc sie pic z kubka normalnego.

          Joan i Fifi

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12920805
          • edytka1973 Re: Od kiedy niekapek? 25.05.04, 21:23
            WItajcie
            Ja tez juz sie przymierzam do zakupu niekapka. naczytalam sie ze z aventu jest
            najlepszy. Jaki bedzie kupowac ???
    • dusia_dusia Re: Listopad 2003 25.05.04, 21:36
      Jula ma niebieskie oczka, to tylko na zdjęciu tak się wydaje, że są ciemne. A
      może wtedy jeszcze były granatowe, nie pamiętam.
      Jak tak czytam, jak często ssą pierś wasze dzieci, to aż się zaczynam
      zastanawiać, czy Juli nie głodzę. No, ale chyba nie, sądząc z tego, że waży
      ponad 8 kilo (w połowie czerwca idziemy na kontrolę, zobaczymy, ile przybrała
      na wadze). Zreszta gdyby była głodna, to by się upominała. No i nie robiłaby
      tylu kupek smile – 4-6 dziennie.
      Ja na ogół wychodzę na spacer raz dziennie, czasem dwa, jak jest ładna pogoda,
      a od 2 dni wcale, bo pada deszcz, wieje wiatr i jest zimno, a Julcia ma
      katarek. Dziś w nocy spała od 20.15 do 5.15, a potem jeszcze od 6 do 8 – zuch
      dziewczyna! Teraz też drzemie, ale pewnie zaraz się obudzi, więc kończę i
      pozdrawiam - Marta
      • beatale Re: Listopad 2003 25.05.04, 23:08
        Ja kupiłam kubek niekapek z Aventui Julka powoli uczy sie z niego pic ale
        jeszcze nie całkiem umie.
        Zyczenia równiez dal Oli!!
        A jezeli chodzi o pytania intymne to ja juz dostalam w kwietniu okres pierwszy
        raz, i potem normalnie w maju.
        Beata mama Julki
    • edytka1973 Dzien Matki 25.05.04, 23:23
      Dziewczyny podpowiedzcie cos !!!
      tradycyjnie maz zwalil ma moja glowe wymyslec prezent dla tesciowej a ja mam
      pustke w glowie co by jej kupic. Co kupujecie swoim mamom ???
      Ktoras z WAs pisala o tesciowej dzisiaj, sorki nie pamietam , bo wczosniej
      tamte posty czytalam. u mnie to bywa roznie, glowny temat jest teraz
      papierosow, bo wychodzi na balkon i fajczy a ja mam okno otwarte u bartusia i
      nalatuje dym i jak tlukowi powtarzamy zeby zamknela okno zanim zapali.
      no ale trzeba cos niewielkiego chociaz kupic i nie wiem co ??!!

      dobrej nocy
      pozdrawiam
      edyta, mama bartka
      • alia78 NASZ 1. DZIEŃ MATKI:))) 26.05.04, 06:37
        WITAJCIE!
        WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI NASZEGO PIERWSZEGO DNIA MATKIsmileCIEKAWE CZY MALUCHY
        O NAS PAMIĘTAJĄsmile)))

        EDYTKO TO MOŻE TEŚCIOWEJ WAGON PAPIEROSÓWsmile OCZYWIŚCIE ŻARTUJĘsmileJA NA SZCZĘŚCIE
        NIE MUSZĘ O TYM MYŚLEĆ, BO WOJNA TRWAsmileALE POWIEM CI CO KUPIŁAM MAMIE, MOJA
        MAMA JEST MANIACZKĄ KWIATÓW, WIĘC ZACIĄGNĘŁAM JA NA TARG I KUPIŁAM SLICZNE
        KWIATKI NA BALKON, A DO TEGO JESZCZE JAK BYLIŚMY Z MĘŻEM NA ZAKUPACH KIEDYŚ JUŻ
        TAM KUPILIŚMY MAMOM PO WIELKIEJ CZEKOLADZIE. mYŚLĘ, ŻE BARDZIEJ CHODZI O SYMBOL
        NIŻ O WIELKIE PREZENTY, ALE RÓŻNE SĄ OSOBY I RÓŻNE OCZEKIWANIA.
        • anuska25 Re: NASZ 1. DZIEŃ MATKI:))) 26.05.04, 08:43
          Edytko: To ja pisałam o teściowejsmile Hmm, na maniaków papierosów nie ma rady.
          Ona myśli, że i tak jest wspaniałomyślna, że wychodzi na balkon.Na dzień matki
          kupcie jej kwiaty. Bez przesady z prezentami!!! Ja teściowej nic nie kupuję.
          A może kup jej NICOTETTE?smile)ładnie zapakowane z kateczką "dbamy o mamy zdrowie"

          Alio: dziś będziemy próbować z niekapka. Wszystkie akcesoria kupuję Aventu, bo
          to jednak dobra firma. Przekonałam się o tym, jak dostałam w prezencie butelki
          Canpolu- to już nie to!

          POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WSZYSTKIM MAMOM UDANEGO DNIA MATKIsmile)
          • pajacyk6 Re: NASZ 1. DZIEŃ MATKI:))) 26.05.04, 09:03
            Ja rowniez zycze Wszystkim Mamom milego dnia smile
            Moj Synek zrobil mi dzis prezent i wypil z niekapka cala porcej mleka
            rano,zachwycony nie byl ale glod zwyciezyl!!!!!!!!
            Ja ma niekapek Aventu i wydaje mi sie ok ,porownania do innych nie mam,ale za
            t butelki mam Aventu i Canpola i zdecydowanie wole Avent.

            Jesli chodzi o prezent to moja Mama i Tesciowa mieszkaja daleko -wiec tylko
            wyslalismy kartki z mezem a ja dolaczylam jeszcze malego ceramicznego
            slonika ,bo moja Mama zbiera smile I ja tez mysle ze kwiaty to dobry pomysl albo
            zamiast kwiatka czekoladka wink

            Filip od wczoraj jest jeszcze bardziej ruchliwy przemieszcza sie ciagle ,nawet
            po obudzeniu rano przewraca sie na brzuchw spiworku do spania hihi.

            Pozdrawiamy
            Joan z Filipkiem

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=12920805
          • edytka1973 Re: NASZ 1. DZIEŃ MATKI:))) 26.05.04, 11:07
            Dzieki Wam za rady, tez myslalam w sumie o jakis kwiatkach albo czekoladkach smile)

            Anuska -
            z tym nicotette to sie spoznilismy smile)) wlasnie wczoraj maz jej kupil na jej
            prosbe. tesciowej brat rzucil palenie i pomogly mu wlasnie plastry i ona tez
            chce rzucic i dzisiaj zaczela "kuracje" . zobaczymy jak jej pojdzie. bo szlak
            mnie trafial, jak zanosze bartka do pokoju i czuje faje bo nie raczyla isc i
            zamkanc okna. a potem bylo: moj kochany wnunio, babcia tak cie kocha. i to ma
            byc milosc ??? no ale koniec juz tego.

            Bartus jest dzis jakis marudny i niespokojny, jak siedzial mi na kolanach
            bardzo sie wiercil, nie zrobil jeszcze dzis kupki, moze dlatego, wczoraj jadl
            pierwszy raz zupke z buraczkiem, ale one nie powoduja raczej zaparc. no, jak na
            razie usnal, i o zgrozo musialam go na rekach ululac bo widzilam ze chce spac,
            marudzil i jeczal a nie mogl usnac. mam nadzieje ze sie do tego nie
            przyzwyczai, bo rak teraz nie czuje, juz troche wazy.
            na razie koncze
            wszystkiego dobrego z okzji 1-go dnia matki, moze ktores dzidzi zrobi piekny
            prezent i powie : MAMA.
            pozdrawiam
            edyta, mama bartunia
            • beatale Re: NASZ 1. DZIEŃ MATKI:))) 26.05.04, 11:36
              Wszystkiego najlepszego z okazji Naszego pierwszego Dnia Mamy smile))
              Zeby nasze dzieciaczki nigdy nie chorowały i wyrosły na szczesliwych ludzi.
              Pozdroiwneia Beata mama Julki
    • pajacyk6 Re: Listopad 2003 26.05.04, 12:59
      Anuska-Filipek bardzo dziekuje Zosi za super "foto" zyczenia smile)))))))

      Edytko ten komplecik to wlasnie Antek oliwkowy.Spiochy maly dostal od
      prababci (bo ja juz mu nie kupuje spioszkow ) i dokupilam body i
      jest "garniturek" hihi.

      Joan z Fifi

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451
      • mkubcio1111 Re: Listopad 2003 26.05.04, 15:06
        Cześć. Chcielibyśmy dołączyć do sześciomiesięczniaków. Mój synek urodził się
        11.11.2003 r. i ma na imię Kubuś. Jest dużym chłopcem, waży już ponad 8 kilo.
        Nie da mamie odpocząć, trzeba mu poświęcać cały czas. Chcielibyśmy się
        dowiedzieć jakie osiągnięcia mają jego rówieśnicy, jak spędzają czas, jak jedzą
        itp. Pozdrawiamy. Ania i Kubuś.
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 26.05.04, 16:25
      No to nasze święto, większość obchodzi je po raz pierwszy
      Ja nie składałam życzeń teściowej, mamę mam tylko jedną. Na dodatek teściowa
      dzis pojawiła się z samego rana jeszcze przed moją mamą i składałam życzenia
      mojej mamie w jej obecności. Ale chyba nie spodziewała się życzeń (mam
      nadzieję, ostatnio działa mi na nerwy), bo byłyśmy później na cmentarzu i
      zapalała znicz na grobie teściowej mówiąc, że to jej mąż powinien tu być, ale
      on jest w delegacji.
      Anuśka, z Mieszka był taki geniusz jak z innych jego rówieśników, ale mam
      sąsiadkę, która ma synka w wieku Mieszka i ona zaczęła sadzać Kamila na nocniku
      i ja sama z ciekawości to zrobiłam. I rzeczywiście. Oczywiście nie polowałam
      cały dzień na kupę, ale jak cały czas jesteś z dzieckiem wyłapiesz kiedy akurat
      ma ochotę. Potem już nawet jak widziałam, że dusi to mówiłam, żeby poczekał na
      nocnik i czekałwink)) Nie było w tym ani krzty świadomego załatwiania potrzeb,
      ale mieliśmy frajdę i oszczędności, bo zwykle kupa szła w świeżo przebraną
      pieluchę.
      Ja mam okres od stycznia – 6 tygodni po porodzie krwawienia, potem dwa tygodnie
      przerwy i okres, po Mieszku tez tak miałam mimo karmienia. Mam tylko kłopot z
      obfitością krwawień, coś strasznego, może to przez karmienie?
      Hasia właśnie się obudziła, spała od 13.30! Biegnę karmić, bo na pewno głodna.
      Pozdrawiam

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102
      • anuska25 kubek-niekapek i rozności 26.05.04, 17:27
        No, to Zosia ma za soba pierwszy soczek z kubeczka. Nie było problemów-od razu
        wypiła sok z jabłek. Raz tylko się buntowała jak przekręcił jej się ustnik.
        Kupiłam jej kubek od 3 miesięcy, bo ten od 6 ma plastikowy ustnik.
        Dzisiaj Mała spała od 13 do 16 na balkonie. Po przebudzeniu pociągnęła cycusia
        a potem zaczęła "opowiadać" wszystko babci. Teraz śpiewa,
        mówi "baba", "papapappa", robi "tfuuuu" i trzymając paluszki w buzi próbuje
        wydobyć z siebie różne dzwięki.

        Na dzień Matki kupiłam mamie zestaw trzech krzewów w świetnej doniczce.Też
        uważam, jak Mieszko, że mamę ma się jedną a teściowej co najwyżej na "Dzień
        teściwej" 1 marca można kupić kaktusa...chciaż, jako miłośniczka kwiatów, nie
        zrobiłabym tego nawet kaktusowi.

        pozdrowionka
        • alia78 Re: kubek-niekapek i rozności 26.05.04, 19:43
          Anuska ja kupiłam ten od 6 miesiąca, taż z Aventu, Iga troszkę popiła ale
          narazie się buntuje, dziś wypiła trochę z butki herbatki, bo dałam jej smoczek
          trójprzepływowy.

          Dziś bylismy na grilu, Iga się cieszyła na początku ale potem już wiatr jej
          doskwierał.
          uciekam
          miłej nocki
          • eliza582 Po latach znów ja, a raczej my! 26.05.04, 21:55
            Cześć dziewczyny, długo mnie tutaj nie było, bo kompletnie nie mam czasu na
            siebie, swoje kaprysy. Tyram jak wół. Wychodzę o 8 wracam o 19-20 i choć praca
            nie jest ciężka fizycznie, to wymaga zwyczajnie bycia. Wszelkie obowiazki nad
            Maksem przejęła teściowa z teściem w ciągu dnia i od 16 mąż. Mariusz zupełnie
            oszalał na punkcie syna. Jeszcze nigdy nie widziałam takiego "wariata". Co
            dzień opowiada mi jaki to nasz syn sprytny, a jaki inteligentny. A ja tylko po
            cichutku śmieję się i myślę, że reaguje On zupełnie jak matka. Tak jak kiedyś
            zapierał się, że nie będzie zmieniał pieluch, tak teraz zmienia, kąpie,
            smaruje, karmi, bawi, wszystko. Jestem mile zaskoczona. Co do teściowej też już
            mi odeszło, bo bez Niej nie dalibyśmy rady. Obiady gotowe, posprzątane
            popraxowane. Luksus i mało tego lodówka pełna.
            Maksio to nadal pulpecik, choć jada max po 120. Najlepiej w nocy, w ciągy dnia
            mniej no i co 3-4 godziny. Wprowadzałam mu już różne pokarmy, bo kradnie nam
            produkty z nasz;ych buź oczami oczywiście, ale potem musiałąm zaprzestawać, bo
            będąc na moim mleku trudno mi było stwierdzić że uczulenie ma od nowego
            produktu,czy tego że zjadłam coś niewskazanego. Teraz po nutramigenie, który
            nie pasował maksowi bo i policzki miał czerwone i zielone kupy, jest na
            bebilonie pepti2. też ma zielone kupy, ale policzki ładniejsze. jutro idę do
            alergologa by powiedział czy wszystko ok. Ach poza tym mały ma zatwardzenia,
            ale to z braku warzyw i innych produktów. Powoli znów mu wprowadzam, więc
            perspektywy są. Maksymilian ślicznie siedzi już od jakichś 2 miesięcy. Sam bawi
            się na kocyku na środku pokoju bez żadnych poduszek, uwielbia wstawać na nogi,
            w łóżeczku się podciąga do stania. I dziś wyszedł mu pierwszy ząbek.
            Hmmmm a ostatnia wiadomość od nas to taka, że za osiem miesięcy maksio będzie
            miał rodzeństwo. No i znów tato szaleje, ja jestem pełna obaw jak poradzimy
            sobie finansowo i czasowo, a teściowie jeszcze nic nie wiedzą że spadnie na
            nich kolejny klejnocik, nie mogę im powiedzieć bo teściowa zacznie lamentować
            co z pracą itd, wiec czekam na przychylniejsze wiatry. Grunt dyrektor wie i nie
            widzi problemu. Dzidzia nie była planowana akurat w tym momencie, ale skoro
            chciała wygrać ten wyścig to musi b;yć jakaś silna bestia. Szczerze to czułam z
            miesiąca na miesiąc że dzidzia przyjdzie szybko, bo tak sobie powiedziała po
            porodzie maksa.Mariusz mnie pociesza że za jednym zamachem opędzimy pieluchy, a
            potem będę mogła już zrobić się na laskę haha. Tak najbardziej mi zal tej mojej
            figury. -23kg od ciązy. Teraz obiecuję sobie że nie przytyje 18 jak ostatnio,
            no ale zobaczymy. Kończę pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę cudownych
            chwil z maluchami.
            • anuska25 Re: Po latach znów ja, a raczej my! 27.05.04, 09:04
              ELIZO: JESTEŚ SZALONA!smile Ale podziwiam cię...i gratuluję. Boże, jaka ty musisz
              być silna psychicznie. Ja chyba bym sie zapłakała, gdybym teraz zaszła w ciązę.

              MAKSIU, GRATULUJĘ ZĄBKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

              Elizo,zazdroszczę ci mężasmile)))))) Mój też kocha dziecko nad życie, ale
              najwyrażniej się boi przewijać. Ostatnio kąpał Zosieńkę i całkiem nieźle mu
              szło, ale żeby całe dnie się nią opiekować...nie ma mowy
              pozdrawiam
            • edytka1973 Re: Po latach znów ja, a raczej my! 27.05.04, 10:16
              ELIZO -
              Wielkie gratulacje, wszystkiego i doskonalego rozwoju Maksia i zabka i dzidzi.
              naprawde jestem pelna podziwu. jeszcze raz gratuluje. moj maz tez chcial "jedno
              za drugim" i tez by sie cholernie cieszyl, a ja sie boje, jeszcze nie chce,
              chociaz wiem ze potem byloby juz tylko latwiej, Twoj maz i moj maja racje. ale
              ja sie nie oglabym zdecydowac, a przede wszystkim nie tu u tesciow, teraz jest
              nam ciasno , a jak by bylo jeszcze jedno, trudno mi sobie wyobrazic, jak
              juz "bedziemy na swoim" pomysle, albo odstwie poprostu tabletki smile))

              Wczoraj Bartus byl jakis marudny i jeczacy, nie wiem, czyzby przez zeby, jak mu
              smarowalam zelem, byl chwile spokojny, potem znowu, wiec dalam mu chrupki i
              dziecka nie bylo, tylko domagal sie nasetepnych smile))
              Dzis jedziemy na szczepienia, tylko jedno, hiberix, mam nadzieje ze dobrze to
              zniesie.
              Odezwe sie potem
              pozdrawiam
              edyya, mama bartka
              • mieszko02 Re: Po latach znów ja, a raczej my! 27.05.04, 11:52
                Elizo gratuluję i cieszę się z Tobą. Nawiasem mówiąc ja na początku ciąży wcale
                się nie cieszyłam, było to dla mnie duże zaskoczenie, choć myśleliśmy o
                niedużym odstępie czasu między dziećmi. Teraz uważam, że to bardzo dobrze się
                ułożyło. Nie zdążyłam przyzwyczaić się do „wygodniejszego” życia bez pieluch,
                karmienia, pilnowania każdego kroku. Mieszko też bardzo dobrze przyjął małą,
                był na tyle mały, żeby zrozumieć co się tak naprawdę stało, a teraz jak już
                więcej rozumie to Halszka jest i już! U nas jest różnica 20 m-cy, ale u Ciebie
                to dużo mniej. Kiedy pojawi się maleństwo? Styczeń, luty? I tak będzie między
                nimi różnica 2 lat kalendarzowychsmile U nas jest roksmile Życzę dużo siły i
                wytrwałości. Trochę Ci zazdroszczę, że niedługo znów pobędziesz w domu –
                chorobowe, macierzyński… Ja też po Mieszku wracałam do pracy z myślą, że pewnie
                za jakiś czas znów ciąża, a teraz niestety do pracy wracam, a ciąży nie
                planujemy, przynajmniej do czasu, aż nie wybudujemy domu.
                A karmisz jeszcze piersią? Ciąża nie jest przeciwwskazaniem, ale ja jak się
                zorientowałam, że jestem w ciąży to odstawiłam Mieszka od cacusia, tylko że on
                miał już 11,5 m-ca a mleczko z cyca pił tylko przed zaśnięciem i w nocy.
                Jutro jedziemy do alergologa i logopedy. Boję się co ten drugi powie o tej
                brodawce, która Hasi wyrosła. Boję się operacji, ale na razie nie chcę źle
                myśleć.
                Pozdrawiam
                Dobrosia
                • mieszko02 Re: Po latach znów ja, a raczej my! 27.05.04, 11:54
                  oczywiście nie logopedy tylko laryngologa, z tego wszystkiego już mi sie piep...
                  Zapomniałam napisać, że wczoraj Hasia dołączyła do dzieci "upadłych"smile Spadała
                  mi z kanapy, tez wyszłam tylko na sekundę i jak wróciłam to jej nie ma. Leżałą
                  sobie na dywanie (kanapa niezbyt wysoka) i nie płakała! Tylko podnosiła główkę
                  patrząc gdzie jest.
                  • ola257 Re: Po latach znów ja, a raczej my! 27.05.04, 14:11
                    Ale poskudna pogoda, kiedy w końcu przyjdzie prawdziwa wiosna.Dziewczyny jak to
                    jest z tym sadzaniem. Mi mówiła rehabilitantka, że dzieci w tym wieku nie wolno
                    sadzać ,tylko trzymać w pozycji pół leżącej, a moja Ola stresznie rwie się do
                    siedzenia jak trzymam ja na kolanach.My też mamy niekapka z Aventu, na początku
                    było śmisznie ale teraz pije z niego sok i kaszkę.
                    Gosia z Olą
                    • alia78 Iga i pies:) 27.05.04, 14:43
                      WITAJCIE!
                      ELIZO - gratuluję!!!
                      OLU - Iga tez rwie się do siedzenia, jak musi leżeć jest lament. Tak więc
                      siedzi zawsze u kogoś na kolanach. Poza tym zaczęłam też juz ją sadzać w wózku,
                      ma specjalnie zamocowane szelki i siedzi, jak przysnie kładę ją do spania.

                      Zamieściłam zdjęcie Igi z naszym psem, jeśli macie ochotę zapraszamsmile
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&wv.x=2&a=12980099
                      • anuska25 szczepienie 27.05.04, 16:09
                        O 14 wróciliśmy ze szczepienia. Zosia dzielnie zniosła ukucie-nie płakała.
                        Tylko lekarz mnie wkurzył, jak nie wiem co: czy chociaż pediatra nie mógłby
                        przychodzić punktualnie??!?!??! Jestem oburzona, bo wszyscy odwalaja prywatę, a
                        żeby tak chociaż troche współczucia dla matek czekających z płaczącymi, wręcz
                        krzyczącymi dziećmi wykazać...tego już lekarz nie potrafi! I nawet przepraszam
                        nie umie powiedzieć! Kurcze, gdzie my żyjemy?
                        Jeszcze jedno: czy ktoś, wymyślając godziny szczepień pomyślał o matkach-
                        pracujących? Nie dość, że godziny przyjęć są od 12 do 14 (czyli w szczycie
                        pracy) to jeszcze czeka się 2 godziny. Koszmar. Myślałam juz o prywatnym
                        szczepeniu, ale ponoć takowego się nie wykonuje. Ciekawe dlaczego? Nie opłaca
                        się??? Bo jakoś w "dobro dziecka" wierzyć mi się nie chce.

                        Zosia po szczepieniu zasnęła, przebudziła się tylko na cycusia a potem znów
                        zasnęła. Śpi jak zwykle na balkonie. Nie przeszkadza jej deszcz, który właśnie
                        zaczął padać. To już ponad 2 godzinkismile

                        Co do sadzania dzieci, ja nie słucham rechabilitantów i lekarzy, bo prawie
                        zawsze mówią głupoty. Jesli dziecko chce siedzieć, to dlaczego mam go nie
                        sadzać?
                        Boże, jestem tak wzburzona, że nie będę już więcej pisać, bo wszystko co
                        napiszę będzie przeciwko służbie zdrowiasmile
                        • alia78 Re: szczepienie 27.05.04, 19:16
                          ANUŚKA NIE DENERWUJ SIĘ, BO ZOSIA BĘDZIE MIAŁA NERWY W CYCUSIUsmile
                          NIESTETY ALE Z LEKARZAMI I KOLEKAMI U NICH TO JEST OD ZAWSZE, SAMA NIE RAZ SIĘ
                          KŁÓCIŁAM Z BABCIAMI, KTÓRE NIBY WIELCE SCHOROWANE WŁAŻĄ BEZ NUMERKÓW, A JAK W
                          AUTOBUSIE ZOBACZĄ WOLNE MIEJSCE TO LECĄ JAK NASTOLATKI, ALBO SIEDZA GODZINAMI
                          NA ŁAWKACH I OBGADUJĄ KOGO POPADNIE, NA TO MAJĄ SIŁĘsmile

                          a Igucha od 2 dni jest wybitnie marudna, za to dziś siedziała mi juz grzecznie
                          w spacerówce więc jak zaczęła marudzić poszłam z nią na spacer.

                          Dziewczyny, czy Wasze szkraby też sobie pokrzykują? Iga potrafi pół dnia
                          pokrzykiwać na swoje zabawki. Ja wiem, ze ona tak sobie gada, ale dziś jak na
                          dworzu zaczęła sobie pokrzykiwac, było mi głupio, bo ludzie się gapili, jakby
                          jej sie działa krzywda. Albo strasznie głośno piszczy, a ma przy tym taka
                          radochęsmile))
                          uciekam
                          • anuska25 Re: szczepienie 27.05.04, 22:45
                            Alio, Zosia pokrzykuje sobie ile się tylko dasmileNajczęściej jednak "śpiewa"-
                            moduluje sobie głosem, na bardzo wysokich tonacjach...
                            Już mi przeszły nerwysmile Teraz bardziej denerwuję się inną sprawą
                            pt. "teściowa"smile

                            Jaki miałam dziś ubaw z Zosieńki: daliśmy jej piszczałkę- rybkę, wyjętą prosto
                            z folii. Okazało się, że rybka po prostu śmierdzi nową gumą. Na początku Zosia
                            z zapałem zabrała się za "podgryzanie" rybki. W pewnym jednak momencie
                            skrzywiła się, zrobiła "bueee" i szybko odsunęła się od zabawki.Potem za każdym
                            razem kiedy spojrzała na rybke od razu się krzywiła. Wyglądało to tak
                            komiczniesmile)))

                            Całkiem nieźle Zosiaczek znosi szczepienie: śpi sobie teraz a i gorączka nie
                            wystąpiła.

                            Zyczę dobrej nocki wszystkim zapracowanym mamusiomsmile
                            • anuska25 KOLEJNI SOLENIZANCI 27.05.04, 22:50
                              A niech tam1 Będę pierwsza: w sumie to już za godzinęsmile))

                              *********WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA HALSZKI I WOJTUSIA (ANATEWKI)**************
                              HALSZKO, NIECH MAMUSIA BĘDZIE DLA CIEBIE DOBRA I MIESZKO NIECH
                              BĘDZIE "WYMARZONYM STARSZYM BRATEM"smile))A I ZĄBKI NIECH NIE ROSNĄ BOLEŚNIE

                              Lekarz dziś na badaniu powiedział, że u Zosi jeszcze nic z zębami się nie
                              dziejesad((
                              • beatale Re: KOLEJNI SOLENIZANCI 27.05.04, 23:13
                                Wszytskiego najlepszego równiez dla nastepnych listopadowych solenizantów!!!
                                Duzo zdrowia i usmiechy na buziach.

                                Alia: super macie psa!!!My tez mielismy boksera, ale jak Julia sie urodzila to
                                6 dni pózniej zdechł - a miał dopiero rok sad(((
                                Był super pieskiem podobny do Twojego, lekarz stwierdzil arytmie ale nie weim
                                moze tak stresowo zareagowal na dziecko.
                                Nawet wyplakac sie nie moglam bo jak rozpaczac przy malym dziecku i karmieniu -
                                straszono mnie ze pokarm strace jak bede sie denerwowac itp.
                                A jak sobie radzisz bo nas Fidel był okropnym rozrabiaką, zdemolowal nam
                                przedpokoj i kuchnie, przynajmniej remont zrobilismy))
                                Pozdrowienia Beata mama Julki
                                • alia78 Re: KOLEJNI SOLENIZANCI 28.05.04, 06:15
                                  Dołączamy się do życzeń.
                                  Co do Spajka, on już wyrósł z niszczenia, na początku tez były problemy, bo
                                  gryzł wszystko, demolowałsmile
                                  Teraz gdyby nie fakt, że jest ogromny, bo to najwięksy bokser jakiego
                                  widziałam, waży ok 45 kg, to nie byłoby problemu, jest grzeczny, tylko pcha się
                                  do całowania Igi i muszę być czujna, bo Iga też bardzo chętnie go tarmosi.
                                  Myslę, że jeszcze biedny sporo będzie wytarmoszony jak Iga podrośnie.
                                  • pajacyk6 Re: KOLEJNI SOLENIZANCI 28.05.04, 10:07
                                    I my sie dolaczamy do zyczen -Halsiu wszystkiego naj naj naj i zadowolenia z
                                    brata smile

                                    Filip tez sobie pokrzykuje ,nalepsze ze ostatnio zrobil mi tak w kosciele i
                                    troche czulam sie zaklopotana na szczescie przestal po dwoch razach uff.
                                    W ogole to od kilku dni jest strasznie marudny i nie wiem co mu jest nic mu nie
                                    pasuje nawet na rekach mu sie nie podoba ,nie wiem moze to zeby ?Ale nie
                                    zauwazylam zeby wiecej sie slinil i pchal lapki do buzki czesciej -pojecia
                                    nie mam ale juz ma troche dosc tego marudzenia sad

                                    Pozdrawiamy
                                    Joan Filip(25.11.2003)
                                    • edytka1973 Re: KOLEJNI SOLENIZANCI 28.05.04, 10:54
                                      Witam

                                      Na początek, wszystkiego dobrego od Bartusia dla Hasi wink))) i Wojtusia
                                      Mieszko, pisałaś o brodawce u Hasi, możesz więcej coś napisać, gdzie ma ??? i
                                      czy potrzebna jest operacja ???

                                      ALio,
                                      i ja musze kupić już szelki dla Bartusia do wózka, bo już często go sadzam, w
                                      zasadzie na każdym spacerze, najpierw siedzi i obserwuje, a potem go kładę do
                                      spania.
                                      A piesek super. Moi teściowie mieli psa, był już bardzo stary i rozpieszczony,
                                      jak byłam w ciąży zdechł, chyba w sierpniu, tak w ogóle to nie wyobrażałam
                                      sobie jak mogliby się chować razem, teściowie bardzo go rozpuścili, szczekał z
                                      byle powodu i miało być jak on chciał, to on się czuł panem domu wink).

                                      Anuśka,
                                      my też byliśmy wczoraj na szczepieniach, Bartuś trochę płakał, w sumie to
                                      bardziej się rozżalił niż go chyba bolało. Ale tak płakał że aż mu popękały
                                      naczynka pod oczkami.
                                      Tu są zdjęcia Z wczoraj:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=12995898
                                      I chyba wszędzie jest tak głupio że przyjmują dzieci od 12 do 14. Tak było u
                                      mnie w poprzedniej przychodni, teraz w tej „nowej” możemy przyjeżdżać od 14 do
                                      17 i to nam bardzo odpowiada, a to jest niepubliczny ośrodek, może dlatego.
                                      Bartuś ma 69cm i waży 8050. przybrał najmniej, 1 kwietnia ważył 7500.
                                      I Bartek jest marudny od 3 dni, jak już pisałam, i też nie wiem dlaczego, pani
                                      doktor też stwierdziła że do zębów jeszcze trochę, a mi się wydaje że już
                                      jakby…… chyba się mylę wobec tego.

                                      Muszę kończyć bo Bartek jęczy na kocu i nic już nie pomaga, na rękach źle, na
                                      kolanach źle, jak go kładę to jest płacz, o co mu chodzi ???? Dzisiaj nie
                                      chciał jeść 2 śniadania, najpierw mu zrobiłam kasze, nie chciał potem zrobiłam
                                      mleczko, zjadł 100, stracił apetyt, może zupki zje więcej.
                                      Aha, pani doktor powiedziała, żebym się jeszcze wstrzymała z żółtkiem aż
                                      skończy 7 m-c. A ja mu wczoraj już dałam, ups, ale chyba nic się dzieje, oby

                                      Pozdrawiam
                                      Edyta, mama bartusia


                                      • anuska25 Re: KOLEJNI SOLENIZANCI 28.05.04, 14:41
                                        Ah, moja Zosia waży równo 9 kg!!!Klocuszeksmile
                                        Alio, piesio super..nie boisz się? To jednak duży pies. Mój Lupino to pudel
                                        miniaturka a mimo wszystko boimy się go zostawiac z Zosią, bo to "jednak pies".
                                        Lupuś kocha Zosię ponad zycie (co widać chyba na zdjęciach), liże ją non-stop,
                                        przychodzi kiedy płacze..
                                        caluski
    • ewetka Tak szybciutko... 28.05.04, 17:11
      ... bo nie wiem kiedy mały się obudzi. Cztery dni mnie nie było i tyle
      czytania. Mąż już siedzi w tygodniu z nami i albo gdzieś jeździmy, albo on
      oblega komputer.
      Sto lat dla zaległych i aktualnych jubilatów:
      Igusi, Fifiego, Oleńki, Hasi i Wojtusia.
      Elizo - gratuluję Ci drugiej dzidzi i fajnego mężą. Mój też już jęczy o
      drugiego bobasa, ale ja po pierwsze jeszccze nie miałam okresu i chyba jeszcze
      nie jajeczkowałam (przynajmniej nie czułam nic), po drugie, chcę Maćka
      dociągnąć na cycusiu do rku, więc siłą rzeczy conajmniej pół roku jeszcze
      poczekamy.
      Wszystkie zdjęcia obejrzałam i stwierdzam, ŻE WSZYSTKIE LISTOPADOWE ( I
      PAŹDZIERNIKOWE) DZIECI SĄ POPROSTU CUDNE.
      Alio moja ciocia też miała bokserka, uwielbiał dzieci, dożył 13 lat i w Święta
      Bożego Narodzenia, biedny dostał zawał. Z ciocią kontakt mam bardzo duży i pies
      praktycznie wychował się z moim, nas traktował jak podstawową rodzinę. Super
      pieski, takie przyjacielskie i radosne.
      Maciek od kilku dni namiętnie obraca się na brzuchu dookoła. Ale na plecy z
      brzuszka uparciuch nie chce. W ubiegłą sobotę z pozycji półleżącej sam usiadł
      na spacerze w wózku. Byłam w ciężkim szoku. Generalni jak posadzę go w wózeczku
      to już potrafi się sam utrzymać.
      Dusia, czy Twoje słoneczko jeździ w Polaku Orionie, bo mam identycznie
      wyglądający wózek - właśnie Polak Orion, w takiej samej kolorystyce.
      Kreacja na wesele skompletowana, mężowi też kupiliśmy garnitur, koszulę i
      krawat, zaczynamy liczyć dni do wyjazdu (czwartek). Właśnie kupiliśmy aparat-
      lustrzankę dla mojego brata i testujemy ją robiąc Maćkowi zdjęcia, więc być
      może jeszcze przed wyjazdem coś zamieszczę na stronie.
      Na razie kończę. Zajrzę wieczorkiem.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • edytka1973 Re: Tak szybciutko... 28.05.04, 19:35
        ja tez tak szybko, bo pora kapania
        bartus nadal jeczacy, i nie ma apetytu, po raz pierwszy nie chcial zupki !!!!
        dostal flaszke i spal w poludnie. potem kolo 16 sprobowalam znowu z zupka, nic
        z tego, moze udalo mi sie polowe wcisnac. Za to jak bylismy na drugim spacerku
        przed 18, Bartus podnosil sie sam z pollezacej pozycji, chcialam zeby sie
        przespal chwilke i go polozylam, a on: NIE i koniec i sie podnosil i siadal.
        no to lecim kapac malego
        pozdrawaim
        edyta
        • pajacyk6 Re: Tak szybciutko... 28.05.04, 19:47
          Oj Filip tez maruda byl caly dzien ,malo spal ,na spacerze nie bylismy bo
          padalo sad i na dodatek maz dzis pozno wroci wiec musialam sie sama meczyc z tym
          moim Bobasem,wlasnie go wykapalam i nakarmilam, teraz polozylam do lozeczka i
          mam nadzieje ze zasnie.Chwila dla siebie smile))

          Pozdraiwam i spokojnej i przespanej nocy zycze
          Joan
          • pajacyk6 Re: Tak szybciutko... 28.05.04, 19:48
            a i apetyt tez dzis kiepski mail ,zjadl wprawdzie zupke ale sie niezbyt
            chetnie i mleczka tez miej pil-moze sie z Bartkiem umowili,ze dzis beda
            lobuzowac? wink
            • alia78 Re: Tak szybciutko... 28.05.04, 20:21
              no to my sie dolaczamy, iga dzis cały dzien ryczy, zupki tez nie jadłasmile
              • ewetka Re: Tak szybciutko... 28.05.04, 20:42
                Dołączamy do klubu. Maciek też dzisiaj nie chciał jeść zupki. Pierwszy raz
                zaciskał buźkę i ani myślał otworzyć, nawet pluć nie chciał.
                Chyba umówiły się nasze dzieci.
                Pozdrawiamy
                Ewa i Maciuś (19.11.2003)

                Ostatnie fotki
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
                • ewetka Re: Tak szybciutko... 28.05.04, 20:44
                  Chociaż on wyjątkowo spał dwa razy rano na spacerku i po południu, kiedy
                  pisałam poprzedniego posta, zasnął mi mocno na dwie i pół godziny, bez przerwy.
                  Już nie pamiętam kiedy tak spał.
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 28.05.04, 21:48
      My też tu mieliśmy niezłą jazdę. Ale Hasia pewnie przemęczona całodziennym
      siedzeniem w samochodzie, zakupami, wizytami lekarskimi…
      Bardzo dziękujemy za życzenia, też jej życzę, żeby zdrowo rosła, bo póki co …
      za mały przyrost wagisad Ale za to urosła na długośćsmile
      Od jutra zaczynamy wprowadzać nowe pokarmy, na razie warzywa (szparagi,
      ziemniaki), kaszkę kukurydzianą i nutramigen (podobno ohyda) na wypadek, gdybym
      po powrocie do pracy musiała ją czymś dokarmić. Na szczęście mam blisko do domu
      i na razie na pewno będę 2 razy na karmieniu.
      Brodawka (choć tak do końca nie wiadomo co to jest) wyrosła Hasi chyba w lutym
      po wewnętrznej stronie wargi. Pediatra mówiła, że to cysta, która pęknie. Przez
      blisko 4 miesiące nie pękła więc dziś byliśmy u specjalisty. A tak w ogóle to
      cały czas tam była i nie sprawdzałam ostatnio. Dopiero dziś przed wejściem
      zaglądam a tam prawie nic nie ma, taka mała kropeczka. Pani doktor powiedziała,
      że to dobrze wróży, ale będziemy obserwować i we wrześniu kolejna wizyta, potem
      ewentualne wycięcie. Jeszcze nic pewnego a ja już się martwię, tym bardziej, że
      powiedziała, że ze względu na wiek małej zabieg musiałby odbyć się w
      znieczuleniu ogólnym. Tym jestem przerażona, bo jak mojej przyjaciółki synek
      miał operację to w czasie podania narkozy ujawniła się bardzo rzadka ciężka
      choroba metaboliczna, wiele nie brakowało…
      Kończę, bo jestem padnięta…
      Pozdrawiam

      Wysłałam dziś zdjęcia z chrztu, będą pewnie w poniedziałek
    • ewetka Sto lat dla Zosi!!! 29.05.04, 00:04
      Jeśli mnie pamięć nie myli, to njamłodsza nasza listopadóweczka.
      Sto lat Zosiu.
      Rośnij zdrowo na pociechę mamusi i tatusiowi.

      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • alia78 Re: Sto lat dla Zosi!!! 29.05.04, 08:11
        Buziaczki dla Zosi, jako ostatnia kończy 6 miesięcy. Niech rośnie zdrowo na
        pociechę rodzicomsmile

        Ja już wiem czemu Iga była taka marudna, zachwiałam jej system, jak miała iść
        spać przyszedł do niej narzeczonysmile i potem juz wszystko się namieszało.
        Była niewyspana i wściekłasmile
        • edytka1973 Re: Sto lat dla Zosi!!! 29.05.04, 12:23
          Zosiu, Zosiu, rosnij duza, okraglutka smile))
          Chociaz juz jestes okraglutka smile))
          i o prawie caly kilogram ciezsza od Bartusia.

          Mieszko - ja tez w sumie sie troche zmartwilam ze Bartus tak malo przybral i to
          prawie po 2 miesiacach, bo ostatnie wazenie bylo 1 kwietnia a te teraz 27 maja
          i tylko 0,5kg, pielegniarka pocieszala ze za to urosl 3 cm i teraz wiecej sie
          rusza, wiec wiecej spala. no cos w tym jest.

          Ale mnie zaskoczylescie (i troche ucieszylo mnie ze nie jestem osamotniona) z
          tym ze i Wasze maluszki mialy taki jakis "ciezki" dzien i bez apetytu i marudne

          Dzisiaj, jak na razie, apetycik chyba Bartusiowi wrocil, bo dotad, dzisiejsze
          jedzonko zjadal w calosci (chyba nadrabia). Teraz spi, tu tez mnie dzis
          zaskoczyl, bo usnal po 2,5 godz. od poprzedniego, co mu sie nie zdaza.
          Musze uciekac, bo mnie maz goni, wrednak jeden smile))
          pozdrawaim
          edyta, mama bartusia (12.11.03)
          • anuska25 Re: Sto lat dla Zosi!!! 29.05.04, 13:01
            AH, DZIĘKUJEMY ZA PAMIĘĆsmileZOSIA DZIŚ SZALEJE. DOSTAŁA W PREZENCIE ZABAWKĘ I
            TERAZ SZALEJE.WSZYSTKO SPRAWDZA....NACISKA.

            ***********EDYTKO****************
            ZAMIEŚCIŁAM DZISIAJ ZDJĘCIA TEJ ZABAWKI LITTLE TIKES. TO ZAKUP SPRAWDZAJĄCY SIĘ
            W 100%!!!!ZOSIA SIEDZI PRZY "STOLIKU" I NAWET NA CHWILĘ SIĘ NIE POŁOŻY!JESTEM W
            SZOKU. PRZY TYM WYDAJE DŻWIĘKI:"PAPAPA", "TFFFUUU", CMOKA, PISZCZY, SMIEJE SIĘ
            JAK ZOBACZY SIĘ W LUSTERKU.
            CO DO WAGI, TO RZECZYWIŚCIE KLOCUSZEK. NO, ALE ZACZĘŁA JUŻ NOSIĆ UBRANKA 74-80,
            WIĘC I WZROST MA NICZEGO SOBIEsmile))))Znalazłam wczoraj książeczkę zdrowia
            dziecka mojego męża. On jak się urodził ważył 2800 ja teżsmile Skąd u Zosi wzięła
            się taka waga?smile Ciekawe do kogo się podała...

            ****************EWETKO***************
            Wszystkie dzieciaki marudzą. Ja też się martwiłam jak Zosia mi 3 dni z rzędu
            nie spała w nocy i stękała w dzień. To pewnie coś z układem nerwowym się
            dzieje..nie mam pojęcia. Ale wszystko już wróciło do normy.

            POZDRAWIAM I UCIEKAM SWIĘTOWAĆ Z ZOSIACZKIEM NA DZIAŁKĘ
            ______________________
            ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)
            A jeśli ktoś chce zobaczyć moją Małą, ZAPRASZAM:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
            • pajacyk6 Re: Sto lat dla Zosi!!! 29.05.04, 14:19
              My rowniez z yczymy Zosieńce mnostwo usmiechu i zdrowka smile
              Co do tej zabawki LITTLE TIKES to ja tez sie interesowalam i dzis ja
              wypatrzylam w hurtowni u nas ,wczesniej nie mieli,podoba mi sie chyba bardziej
              niz ta Fisher Price i jest tansza u nas kosztuje 129 zl,mam ochote ja
              kupic ,ale ciagle sie zastanawiam...

              Filipowi juz apetycik wrocil ,ale dalej troche marudzi sad
              Jutro przyjezdza moja Mama i bede mial troche pomocy smile)))

              Pozdr
              Joan
    • ewetka Re: Listopad 2003 29.05.04, 15:12
      A ja dzisiaj sama ugotowałam Mackowi zupkę z marchwi, ziemniaka, pietruszki i
      kalarepy z dodatkiem soku ze świeżego jabłka i odrobiną oleju. Smakowała mu,
      zjadł bez marudzenia i nawet nie pobrudził się. Teraz śpi. On od jakiegoś czasu
      przewraca się przez sen na brzuch i się budzi. Podłożyłam mu więc pod buźkę z
      lewej strony jaśki (przytuliłam je do policzka). Mały obrócił się na boczek,
      trzyma kocyk między nóżkami i śpi dalej. Oczywiście zrobiłam mu zdjęcie, bo
      jeszcze nigdy sam tak nie spałsmile))
      • mieszko02 Re: 100 lat dla Zosi 29.05.04, 21:40
        My też przyłączamy się do życzeń, obyś Zosiu rosła sliczna i grzeczna.

        Halszce apetyt wrócił zdecydowanie, nie mogę dziś zaspokoić jej głodu. Dałam
        jej rano kaszkę kukurydzianą na nutramigenie (co za świństwo, śmierdzi jak
        sucha karma dla psa, fu), zjadła niewiele, ale się nie dziwię. Na obiadek
        szparagi, te wtrząchała, az jej sie uszy trzęsły!
        Zdziwiłam sie jak alergolog powiedziała, że mam jej podać szparagi (bo teraz
        sezon) i ziemniaki wyłącznie młode. teraz myślę, że chodziło jej o młode jak
        wyrosną u nas a nie o jakieś "plastikowe" z zagranicy. Z ziemniakiem więc
        poczekam, zwłaszcza, że nie mogę za szybko wprowadzać nowości. Zrobiłam za
        Wasza radą cały słoiczek kremu szparagowego, więc na razie testujemy to.

        W ostatnią noc obudziłą się tylko raz, ja budziłam się częściej i sprawdzałam
        co z nia jest, a mała tak twardo spała pewnie umęczona tymi wczorajszymi rajdami

        Zycze spokojnej nocy Wam i sobie
        Pozdrawiam
        Dobrosia z maluchami
        • edytka1973 Re: 100 lat dla Zosi 30.05.04, 11:47
          WItajcie w ten piekny dzien smile))))))))))))))
          Mialam isc z Bartusiem na spacerek ,zeby sobie pospal na powietrzu, ale padl
          predzej i spi przy otwartym oknie, potem pojdziemy na spacerek.

          Mieszko -
          JAk robilas ten kren ze szparagow ???
          I faktycznie, ja tez sie zdziwilam jak przeczytalam ze zalecila HAsi szparagi,
          tym bardziej ze nigdzie nie czytalam ze mozna je w tym miesiacu podawac, ale
          skoro zalecila to wie co robi smile)) A i gdzie kupowalas, i czy takie surowe, czy
          jakies inne, napisz prosze co i jak. moze i Bartkowi zrobie, bo juz brak mi
          pomyslow, i bartek w kolo je to samo.
          Wczoraj Bartkowi dawalam zupke z mieskiem (plat z kurczaka) i z brokulami, i
          ledwo ledwo pojadl, musialam go zagadywac, nie wiem co mu nie pasuje, czy
          miesko, czy co innego. wlasnie mu ugotowalam sama warzywna, tez z brokulem, a
          wczorajsza zamrozilam. zobaczymy jak ta dzisuejsza poje. mam nadzieje ze mu
          apetycik wroci, jak pospi i zglodnieje smile))

          Uciekam juz, skorzystam z wolnej chwili i ide na balkon na slooneczko, bo
          jestem taaaaaaaaaaaaaka biala
          pozdrawiam
          zycze milej niedzieli
          edyta, mama bartusia
          • ola257 Re: 100 lat dla Zosi 30.05.04, 18:45
            Cudownie, piękny dzień.Ola dzisiaj cały czas na dworze ,na kocyku, przynajmniej
            mój kręgosłup odpoczął.Dzisiaj jadła zupę z kawałkiem schabu i była zachwycona
            ale ja nie wiem ile ona powinna tego jeśc, Ola ma wielki apetyt i nie chce jej
            przekarmiać.Dziewczyny ile wy dajacie tej zupy? Mam jeszcze pytanie do mam
            karmiących butelką czy wasze Szkraby jedzą w nocy? Dzisiaj Ola dostała od
            dziadka swojego osobistego pilota do telewizora i żadne zabawki się nie licząsmile
            Cały czas nie mam prezentu na dzień dziecka i muszę się pośpieszyć.
            Uciekam ,pozdrawiam serdecznie
            Mama Oli
            • anuska25 Re: 100 lat dla Zosi 30.05.04, 19:33
              Jeszcze raz dziękujemy za zyczenia.

              Jeśli chodzi karmienie, to Zosia w nocy już nie woła cycusia. Karmię ją po
              kąpieli, około 21 i do 5 mam spokój, bywa że i dłuzej. Dzisiaj Zosia wołała
              jeść o 7 rano! Potem o 12 zjadła zupke marchewkową, o 14 wypiła mleczko, potem
              o 17 zjadła deser marchewkę z czarnymi jagodami no i przed chwilą napiła się
              cycusia.Rzadko dziś jadła, prawda?

              PAJACYK6: Nie zastanawiaj się nad zabawką. Zosia dziś cały dzień opracowywała
              metody naciskania. Za każdym razem jak ją posadziliśmy przed zabawką, był
              spokój na jakąś godzinę.

              WCZORAJ ZOSIA SAMA USIADŁA! Z reguły udawało jej się siadać z pozycji pół-
              leżącej. Wczoraj jednak usiadła z pozycji leżącej. No, i jeszcze jedna
              wiadomość. CHYBA BĘDZIEMY MIAŁY ZĄBKA! Prawa górna jedynka jest w drodze, bo
              już jest widoczna i przez dząsło kłuje. Ale się cieszę!!!!!!!!!!

              pozdrawiamy
              ______________________
              ANIA Z ZOSIĄ (29.11.2003)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
              • ola257 Re: 100 lat dla Zosi 30.05.04, 21:21
                Brawa dla Zosi.Moja Ola jeszcze nie siada, na razie próbuje ale nie bardzo jej
                to wychodzi.

                Miłych snów
                Gosia i Ola(25.11.2003)
            • edytka1973 Re: 100 lat dla Zosi 30.05.04, 21:31
              Pieknie , pieknie i jeszcze raz pieknie bylo dzis
              Wyobrazcie sobie ze ubralam stroj, zarzucilam sukienka i poszlam do "swojego
              lasku" a konkretnie na "swoja polanke", usiadlam na pienku i sie opalalam, a
              Barteczek w tym czasie slodko spal smile))
              Tylko mialam problem z urbaniem Bartka, nie wiedzialam w co, zeby go nie
              przegrzac, albo zeby nie za lekko. W koncu ubralam mu body z dlugim rekawem, z
              bawelenki, ogrodniczki z cienkiego dzinsu, skarpetunie i kapciuszki. miejscami
              wialo, wiec mialam kocyk zeby go przykryc. przegrzac to nie przegrzalam, bo
              potowek nie ma, a czy go nie zawialo, nie wiem, mam nadzieje ze nie.

              Olu
              moj Bartek je roznie, raz wiecej, raz mniej. wczoraj (zupke z miesem) ledwo mu
              wcisnelam porcje, ja to okreslam ok 140g tyle co w sloiczkach. a dzisiejsza
              zupke, sama warzywana, jadl az mu sie uszy trzesly, ze latalam po dokladke, i
              zjadl na pewno ok. 200 g. smielismy sie ze wegetarianin nam rosnie, albo to
              chwilowo.
              A co do nocnych karmien. Jak nakarmie Bartusia po kapieli ( o godz. 20 ) to spi
              zazwyczaj do ok 5. chociaz roznie bywa, dzisiaj np. zbudzil sie po 3 i juz
              musialam go nakarmic. a i bylo ze dopiro po 6. ale najczesciej w okolicach 5.
              Ja to traktuje jako 1 -sze sniadanie, a nie nocne karmienie smile))
              Bartek tez sie rwie do pilota, co w tym jest, z tego co wiem po kolezankach i
              po siostrzenicy, to wszystkie dzieci uwielbiaja piloty.
              My bartusiowi kupilismy Tygryska (kumpla Kubusia Puchatka) i taka zabwke
              edykacyjna "piramidke" - tj. w sumie taki misiu z "obwarzankami" smile))

              Jutro wybieramy sie (od samego rana) z Bartusiem do kolezanki i jej Karolinki
              (11.11.2003) jest 1 dzien starsza od Bartusia smile)) Ja bardzo chcialam urodzic
              tez 11. ale sie spoznilam smile)) jakies 4 godziny. widzialysmy sie tylko raz , na
              poczatku stycznia.

              To na tyle
              spokojnej nocki
              edyta, mama bartusia (12.11.03)
              • pajacyk6 Re: 100 lat dla Zosi 30.05.04, 23:10
                Wtajcie!
                Faktycznie bylo dzis bardzo ladnie ,bylismy dzis troche pospacerowac nad morzem
                bo w koncu nie wiało.
                Do Ola:Filip jest na butli i spi w nocy od 20 stej do 6 rano ,choc dzis obudzil
                sie o 7 ku mojej radosci hihi.On zjada zupki od 140 do 200 ml zalezy od dnia.

                Anuska -coraz bardziej mam ochote na te zabawke,musze pogadac z mezem -jesli na
                tak dugo zajmuje czas dziecku to fajnie.

                A piloty Filip tez uwielbia winki wszystko co nie jest zabawka najbardziej Go
                interesuje-ciekawe skad te maluchy wiedza,ze dana rzecz nie sluzy do zabawy ?

                Spokojnej nocy
                Joan,mama Filipka
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 31.05.04, 09:25
      Ratunku, jestem w pracy. Co ja tu robię? Wychodziłam ze łzami w oczach, bo
      Hasiunia juz nie spała i tak ufnie na mnie patrzyła, a ja ją zostawiłam.
      • anuska25 praca 31.05.04, 09:40
        Mieszko- NIE BĘDZIE TAK ŹLE!!!!ZOBACZYSZ. JA TEŻ PIERWSZY DZIEŃ SIEDZIAŁAM JAK
        NA SZPILKACH, ALE TERAZ TO RUTYNAsmile IM PÓŹNIEJ SIE ZOSTAWI DZIDZIE, TYM GORZEJ.
        A Z KIM ZOSTAŁA HALSIA???
        • mieszko02 Re: praca 31.05.04, 11:28
          Dzieki za słowa otuchy, mała została z babcią. Właśnie wróciłam z karmienia i
          naprawdę ma sie dobrzesmile))

          Nowe fotki zapraszam
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102
      • mama-tusi Re: Listopad 2003 31.05.04, 10:03
        Rozumiem Cię - ja też płakałam pierwszego dnia a było to już 1,5 miesiąca temu,
        więc i tak masz szczęście, że wróciłaś dopiero teraz. Moja córeczka musiała
        zostać z nianią i to był dla mnie dodatkowy stres. Mam nadzieję, że nic złego
        się w domu nie dzieje. Niby osoba z polecenia ale nigdy nie wiadomo. Wiktoria
        skończy jutro 7 miesięcy - urodziła się 1 listopada.
        Pozdrawiam
        • beatale Re: Listopad 2003 31.05.04, 10:26
          Witam. Ja tez niedlugo wracam do pracy, tzn od 1 sierpnia i nawet nie moge o
          tym myslec, a co gorsza od listopada bede juz musiała oddac mala do żłobkasad((
          Chcialam pokazac wam nowe fotki Julci ze spacerku majowegosmile
          Pozdrowienia Beata mama Julii

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12233111&a=13042961
          • edytka1973 Re: Listopad 2003 31.05.04, 17:47
            Witajcie

            bardzo Wam wspolczuje tego powrotu do pracy, na nieszczescie moje i szczescie
            ja nie mam do czego wracac. pisze tak, bo z jednej strony wiadomo, pieniadze sa
            potrzebne, a z drugiej, serce by mi pekalo jakbym miala zostawic Bartusia, wiec
            rozumie co przezywacie.

            Dziewczyny, Nasze Listopadoweczki sa SUPER, zdjecia swietne.
            Mieszko, to wracasz do pracy, czy do tego swojego biznesu ???

            Dzisiaj bylismy z wizyta u Karolinki, tez Listopadowki, mamy pare zdjec, pewnie
            jutro beda.
            na razie uciekam
            pozdrawiam
            edyta, mama bartka
            • mieszko02 Re: Listopad 2003 31.05.04, 22:10
              Hej, spokój tu dziś.
              edytko, wróciłam do pracy, oboje pracujemy "na etacie" a fotolaboratorium
              mamy "po godzinach", tzn. zatrudniamy pracownika, ale oczywiście jak jest
              potrzeba to po południu i wieczorami chodzi mój mąż, a ja zajmuję się biurową
              stroną interesu.
              Nasza zupa-krem ze szparagów to po prostu zmiksowane ugotowane szparagi, nie
              całe, ale takie 6-7 cm kawałki z łebkami, bo są najbardziej miękkie. Gotowałam
              bez soli i cukru, zresztą same w sobie mają wyrazisty smak, bardzo Hasi
              smakują. My mieszkamy w "zagłębiu" szparagowym sa więc dość tanie (3 zł za kg).
              Jutro próbujemy brokuły, po szparagach podawanych 3 dni nic złego się nie
              dziejesmile))
              Po południu byliśmy na działce teściów, dzieciaki szalały, potem ładnie padły.
              Oby do rana. Hasia już bardzo ładnie siedzi, bez podparcia potrafi kilka minut
              utrzymać równowagę, czasami pada na bok. Tez bardzo ładnie chwyta. Wydaje mi
              się, że czsami potrafi złapać chwytem pęsetkowym (kciuk + wskazujący), chwyta
              precyzyjnie sznurek, zbierała na działce małe kwiatki z kocyka.

              Oj ja tez jestem dzis padnięta, bardziej chyba emocjami związanymi z
              rozstaniem. Idę spać,
              długiej nocy życzę.
              Dobrosia z Mieszkiem i Halszką.
              • anuska25 praca, praca, praca 31.05.04, 22:28
                Ja też dzisiaj padam..to chyba przez te ostatnie emocje związane z praca i nie
                tylkosmile Otóż: mój dyrektor wsciekł się jak powiedziałam, ze przenoszę sie do
                innej szkoły(będę od wrzesnia pracować niedaleko domu, żeby móc doglądać
                Zosieńkę). Od piątkowej rozmowy chodze trochę przygnębiona. Ale co wam będę
                zawracać głowy. Chciałabym was przestrzec przed czymś: Uważajcie na swoje
                pociechy wychodząc na spacerek! Uważajcie na gąsiennice i takie drobne muszki z
                długimi łapkami (pierwszy raz je widzę). w SOBOTĘ GĄSIENNICA "POGRYZŁA" MOJEGO
                TATĘ!!!(pogryzła w cudzysłowiu, bo gąsiennice podobno nie gryzą) Mnie
                przytrafiło się to dwa lata temu i lekarz mnie wyśmiał, że to niby niemożliwe.
                Tymczasem tacie się też to prztrafiło, zdjęliśmy mu nawet gąsiennicę z szyi.
                Następnego dnia dopiero wyszły mu wielkie krosty...jedna przy drugiej i okolice
                pogryzienia spuchły. Wyglądało to tragicznie ( i nadal wygląda)..tata drapał
                się jak oszlały.Pierwszy raz widziałam go w takim transie...
                Mnie tez pogryzły takie drobne muszki..to chyba jakaś "nowośc", bo nigdy czegoś
                takiego nie widziałam. Mam pogryziona całą szyję, palce u nóg i 3 palce u rąk.
                Tez drapię się jak oszalała.Cieszę się, że Zosi nic nie pocieło, bo biedulka by
                chyba się zapłakała. Ostrzegam jednak przed wychodzeniem w miejsca, gdzie jest
                dużo drzew..gąsiennic jest teraz jak mróweksmile)))

                Zosia dzisiaj znalazła sobie nową zabawę. Otwiera mikrofalę i sama ją zamyka.
                Niesamowite widokismile Pokazałam to dzisiaj swojej koleżance z pracy i
                oniemiała...ah, ta Zosia!

                uciekam, bo już nic na oczy nie widzę.buziaczki i dobrej nocki
    • alia78 katar 01.06.04, 03:43
      Dziewczyny poradzcie, Iga dostała kataru, nie wiem czy iść z nią do lekarza?
      Nic innego jej nie dolega, ani goraczki ani kaszlu, a nie chciałabym jej
      zarazić w przychodni czymś poważnym. Może któraś z Was to przerabiała?
      • mieszko02 Re: katar 01.06.04, 08:42
        Ja bym jeszcze troche poczekała. Możesz zapuścić jej sol fizjologiczną, jednak
        gdyby miała naprawde duży katar warto iść do lekarza, lub podać coś
        sprawdzonego (ja daję euphorbium compositum c -krople homeopatyczne także dla
        niemowląt), bo u maluchów infekcje bardzo szybko sie rozchodzą...
        Coś nie mogę skupić sie na pracy.

        Dzisiaj po raz pierwszy świętujemy dzień dwójki naszych dziecismile))
      • pajacyk6 Dzien Dziecka 01.06.04, 08:42
        Wszystkim listopadowym Maluszkom zyczymy wszystkiego najlepszego ,duzo usmiechu
        i zdrowka z okazji Dnia Dziecka smile)))))))

        Joan i Fifi
      • edytka1973 Re: katar 01.06.04, 11:36
        Witaj
        Alio
        u Bartka zaczynalo sie od kataru sad((
        Na poczatke zakrop jej nosek sola i trzymaj ja w pionie, a najlepiej jakby dozo
        lezala na brzuszku , wtedy jej bedzie splywal na zewnatrz, a nie do gardelka,
        jak sie nasili to idz do lekarza, przypisze ci jakies kropelki. bartek przy tej
        ostatniej chorobie mial dlugo katar, stosowalam krople NASIVIN, ale je mozna
        tylko 5 dni stosowac, a bartkowi nie przechodzilo, i zrobil sie taki jeszcze
        gesty, najgorzej w nocy, i podczas ssania z bytli. na kontroli pani doktor
        zalecila smarowac w srodku noska mascia ATECORTIN (to jest i do uszu i oczu,
        taka zolta) i w koncu przeszlo. Ja Ci sie uda, zobacz do gardelka czy nie ma
        czerwonego.
        Mam nadzieje ze skonczy to sie tylko katarkiem .....
        trzymam kciuki

        Tu sa zdjecia z wczorajszej wizyty
        zapraszamy
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=13077311
        pozdrawiamy
        edyta, mama bartka

        • alia78 Re: katar 01.06.04, 13:02
          Byłam u lekarza ale bez Igi, nie chciałam, żeby coś jeszcze złapała.
          Ten katar nie jest mocny, nie leci jej z noska, ale raz na jakis czas zapycha
          się. Wydzielina jest wodnista. Pani dr kazała jej dawać wapno i wit C, oraz
          smarowac przez 3 dni maścią majerankową.
          Czy przy katarze można chodzić na spacery?
          Iga ma dobry humor, apetyt też, pije z piersi bez problemu, no i najwazniejsze
          nie ma gorączki.
    • pajacyk6 Re: Listopad 2003 01.06.04, 15:53
      Hej!
      Edytko ale para ladna z Bartka i Karolinki,chyba sobie do gustu przypadli wink.
      A tu najnowsze zdjecia Filipka ,zamieszczone z okazji Dnia Dziecka smile)

      Joan i Filip(25.11.04)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=13078365
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 01.06.04, 22:39
        Edytko, Bartuś ma już niezłą kronikę. A Fifi na zdjęciu "z pozycji brzuszka" ma
        spojrzenie Bartka, a może tylko ja widzę podobieństwo?

        Zapraszam na stronę moich maluchów
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12752102&a=13084394


        pozdrawiam
    • ewetka Re: Listopad 2003 01.06.04, 23:55
      Hej dziewczyny.
      Jakoś nie mam czasu do Was zajrzeć.
      Wszystkiego najlepszego dla naszych dzieciaczków z okazji ich pierwszego
      święta. I oczywiście życzenia urodzinowe dla Wiktorii. Rośnij zdrowo.
      Maciek wreszcie zaczął się przewracać na plecy. Ale i tak jak za długo leży
      (ponad pół godziny) na brzuchu to jęczy, żeby go odwrócić. Dzisiaj mocno
      zmęczyliśmy nasze dziecko. Rano pojechaliśmy do teściów, bo dziś maja rocznicę
      ślubu (37), zabraliśmy potem mamę i pojechaliśmy z nią do Jasia, (jego mamusia
      dzisiaj pracowała po południu a tatuś na wojażach). Poszliśmy z maluchami razem
      na spacer i wróciliśmy do domciu na obiadek. Mały w tym czasie spał tylko dwa
      razy po pół godziny. musieliśmy jeszcze pojechać na zakupy do Tesco, zanim
      wróciliśmy zrobiła się 19. I Maciek dopiero wtedy zasnął w samochodzie.
      Zostawiliśmy go w foteliku (w domu), obudził się po godzinie, dostał cycusia i
      poszedł spać dalej. Rozebrałam go przez sen, przewinęłam, ubrałam w śpiochy i
      śpi cały czas dalej. Przez sen przewrócił się na brzuch i pierwszy raz tak
      spał, ale potem główka jakoś poszła mu do góry i się na moment przebudził. Jak
      tylko ułożyłam go na plecach zasnął dalej. Mam nadzieję tylko, że nie zrobi mi
      pobudki o chorej godzinie.
      A tu kilka ostatnich fotek. Jak wrócę z wesela zamieszczę pozostałe. Trzasnęlam
      kilka świetnych zdjęć, ale na razie zamieszczam to co mąż zeskanował:

      foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=40&id=18228&grupa=0&kat=15&nxt=36
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11943162
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 02.06.04, 12:01
        Hejka

        Ewetko,
        z tego co opisalas, to chyba zrobilas dla Maciusia prawdziwy "dzien dziecka",
        bez kapania ??? smile)))
        Maciek swietnie rosnie, super chlopczyk, czekamy na kolejne zdjecia smile))

        Mieszko,
        Bartek ma juz faktycznie niezla kronike, ma juz kilka tysiecy zdjec smile))) nawet
        nie wiem ile dokladnie.

        Pajacyk,
        Bartus mial pierwszy taki kontakt z rowiesnikiem. Wiecie, widac juz ten
        testosteron od malego, Karolinka delikatnie glaskala Batka, a ten cap, to po
        glowie, to po buzi smile)) juz widac roznice w zachowaniu.

        Alio,
        ciesze sie ze z Igusia dobrze, mam nadzieje ze tak zostanie smile)) trzymam kciuki.

        Teraz o mowosciach u Bartusia
        Z wrazenia, nawet nie porobilam nowych zdjec z okazji pierwszego "dnia dziecka"
        mojego dziecka smile))
        Bartek sie wczoraj razgadal, ale pirwszy raz tak dokladnie zaczal wymawaic
        sylaby: bababababa , mamamama, maba, dada, papa, bama, cos w tym stylu. Ale sie
        cieszylam. nie porobila zdjec, za to nagralam, mam taka mozliwosc, w aparacie
        jest kamerka, co prawda beznadziejna, ale za to mam, pierwsze prawdziwe
        sylaby smile)))
        Usmialam sie przy tym , bo nie mowil to swoim glasem, tylko takim jakims
        skrzeczliwym, skrzeczal. ale super bylo posluchac. i choc wiem ze to nie jest
        to "mama" to i tak sie ciesze.
        U nas pogoda sie popsula, od wczoraj, jest pochmurmo, deszczowo, wrrrrrrrrrr i
        od razu chlodno.
        DZisiaj gotuje pierszy raz zupke juz na wywarku. zrobie do tego kluseczki z
        maki kukurydzianej. a i tak potem to troche zmiksuje.
        Z nowosci ktore podeszly Bartusiowi to: morele, zjadl ladnie, chociaz mi nie
        smakowaly, odczekalam 3 dni i nic, nie bylo wysypki, a wczoraj dalam mu
        gruszke. zobaczymy co po niej. ciesze sie bo w koncu jakies urozmaienie, po
        soku marchewkowym i marchewce.
        Na razie uciekam, ide gotowac dalej zupke
        pozdrawiam
        edyta, mama bartusia
        • ola257 Re: Listopad 2003 02.06.04, 21:40
          Dzisiaj była paskudna pogoda , w dodatku Oli zaczynają wychodzić ząbki ale się
          męczy biedactwo.Może podpowiecie jakiś dobry żel ,na bolące dziąsełka.Wczoraj
          Olcia dostała, na Dzień dziecka ,arke Noego fischer price ale ona jeszcze jest
          na to za mała ,więc nie był to dobry pomysł na prezent.Zastanawiam się nad
          garnuszkiem na klocki fischera ,jednak mam mieszane uczucia ,chyba jednak kupię
          przyrząd muzyczny little ticket, mam tylko nadzieję że Ola bedzie się tym
          bawić.Poza tym muszę zeskanować zdjęcia, żeby wam pokazać mojego
          skarba.Dziewczyny nasze dzieciaki są najcudowniejsze w świecie, ale czy wam sie
          czasami nie nudzi(nie pytam mam , które pracują bo Wy pewnie nie macie na nic
          czasu)?.
          Z utęsknieniem czekam na lato.
          Całusy dla wszystkich listopodowych dzieciaków.
          Spokojnej nocy i oby nasze dzieci jak najdłużej spały.
          Gosia mama Oli(25.11.2004)
          • pajacyk6 Re: Listopad 2003 03.06.04, 09:22
            Edtytko te puzzle podlogowe co mam to nie smierdza.Ciesze sie ze je kupilam
            bo jak na razie to najlepiej zdaja egzamin co do zbawy na podlodze,porbowalm
            juz kocyka i kolderki ale to chyba jest najlepsze wyjcie.Kupilismy malemu
            przyrzad gimnastyczny Little Tikes podoba mu sie bardzo piszczy i sie cieszy
            ale bawi s ie najwyzej z 20 min na lezaco ,na siedzaco duzo bardziej mu sie
            podoba tylko ze jeszcze sam nie siedzi i musze mu towarzyszyc wtedy w
            zabawie ,co jeszcze bardziej mu sie podoba smile))
            Musze sie pochwalic,ze Filip juz od 2 dni pije tyljko z niekapka a smoczka juz
            nie uzywamy.
            Poztaram sie dzis zamiescic zdjecia z wczorajszego spaceru bo w koncu ladnie
            sie zrobilo i mniej wialo i sie wybralam nad morze pospacerowac.

            Pozdrawiamy serdecznie
            Joan i Filipek
    • alia78 spacerować przy katarze???????????????? 03.06.04, 11:33
      no właśnie?
      • edytka1973 Re: spacerować przy katarze???????????????? 03.06.04, 12:03
        Alio,
        moja pani doktor mowila, ze przy zlej pogodzie nie wychodzic, wiesz takiej
        pochmurnej, a jak jest ladnie to tak
    • tymmianek Zapraszam na forum KIEDY DRUGIE DZIECKO? 03.06.04, 11:36
      Dziewczyny zapraszam do dyskusji smile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20564
      • alia78 zgrubienie w jednym sutku 03.06.04, 11:44
        Dziewczyny!!!
        Wczoraj jak oliwkowałam Igę przyjrzałam się, że ma jeden sutek wklęsły a drugi
        nie. Zaczęłam dotykać i pod tym niewklęsłym ma małe zgrubienie.
        Przekopałam forum i podobno to normalne u dziewczynek, i samo się wchłania. Co
        Wy o tym myslicie? Narazie nie panikuję.
        • edytka1973 Re: zgrubienie w jednym sutku 03.06.04, 12:39
          Nie wiem, trudno mi powiedziec, u Bartka czegos takiego nie zauwazylam, moze
          faktycznie to tylko u dziewczynek. ale skoro poczytalas, ze tak sie zdaza, to
          chyba nie ma sie co martwic.

          Musze Wam napisac, ze od 2 dni Bartek kapie sie juz w lazience, ale nadal
          jeszcze w swojej wanience, wkladam ja do duzej wanny. co prawda srtasznie mi
          nie wygodnie, bo musze sie niezle nagimnastykowac zeby go wymyc. tatus za to go
          asekuryje przy zabawach, bo juz ladnie sidzi. a musial msie juz przeniesc, bo
          kuchnia plywala po kapielach bartka, a ze sa panele na podlodze, to troche
          szkoda.
          tak jak pisalam Bartus juz ladnie siedzi, posadzony oczywiscie, jak go zarzuci,
          lapie pion, a czasami sie odeprze raczka i odbije. juz swobodnie macha raczkami
          i przebiera nozkami, przedtem przy takiej probie od razu ladowal na ktoryms
          boku smile)) i nawet potrafi sie przemiescic!!! do przodu, chyba przez to
          przebieranie nozkami smile))

          Ugotowlam Bartusiowi zupke na wywarze miesnym, z ryzem i dodalam lyzeczke
          przecieru pomidorowego, z Pudliszki, bo z tego co zorientowalam sie on nie
          zawiera konserwantow. zobaczymy jak mu podejdzie ?? zrobilam na razie
          taka "lurke" zeby nie byla za kwasna, chociaz morele byly kwasne i jadl.

          na razie uciekam
          milego dnia
          edyta, mama bartka
    • alia78 Re: Listopad 2003 03.06.04, 15:36
      Byłam u lekarza i to zgrubienie to gruczoł. Wszystko jest okiej, pani dr
      powiedziała, że Iga wygląda kwitnącosmile
      Jeśli macie ochote to tu zamieszczam najnowsze fotkismile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&wv.x=2&a=13134357
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 03.06.04, 23:09
        Alez tu dzis cicho, tylko my !!! gdzie sie podziala reszta ???? smile))
        To fajnie, ze wszystko z Igunia jest ok. A zdjecia, jak i laseczka na nich, jak
        zwykle, super!!!!

        Bylam w koncu u fryzjera i obcielam wlosy, szkoda mi bylo na krocej, chociaz
        mialam taki zamiar, na z takich do pasa obcielam do: w okolice lopatek. jak mi
        teraz lekko smile))

        Milych snow i spokojnej nocki
        edyta, mama bartunia (12.11.03)
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 03.06.04, 23:13
          aaaaaaaaaa
          zamiescilam wczorajsze zdjecia Bartusia
          zapraszamy
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=13154240
          • mieszko02 Re: Listopad 2003 04.06.04, 09:13
            Edytko, taaakie włosy! Mnie byłoby żal. Ja ścięłam takie do łopatek na "do
            brody", ale miałam strasznie zniszczone końcówki.
            Boże, nie mam na nic czasu. W pracy tylko od czasu do czasu tu zaglądam, ale na
            pisanie brak czasu. A jak wracam do domu to całe popołudnie i wieczór jest już
            tylko dla dzieci. Teraz chyba bardziej zależy mi na przebywaniu z nimi.
            Wymyślam zabawy z Mieszkiem, Hasiunię noszę na rękach, jednym słowem nadrabiam
            zaległości. A gdy już śpią wtedy gotuję na nastepny dzień dla nas i dla Hasi.
            Na szczęście dzięki babciom domowe pracę mam wyprowadzone na bieżąco. Rano
            tylko włączam pralkę, a po powrocie ciuchy już w szafie.
            Wyobraźcie sobie, że jak rano wychodzę to Halszka płacze. Serce mi sie kraje. A
            jak przychodzę na karmienie i od razu jej nie wezmę na ręce tylko np ide do
            łaziwenki to robi straszną awanturę, babcie już się nie liczą. Taki maluch a
            jaki przywiązany i łączy wyjście z nieobecnością. A mówią o nieświadomości
            takich maluchów.
            Alio, musze sprawdzić czy i mojej pannie piersi już rosnąsmile))
            Musze kończyć, pozdrawiam

            A, Hasia tez juz mocno siedzi, ale brokułów nie je, dzisiaj burak.
    • pajacyk6 Re: Listopad 2003 04.06.04, 12:11
      Zdjeciavzevspacerku nad morzem

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11542451&a=13180552
      Joan z Filipkiem
    • alia78 DEPRESJA?? 04.06.04, 12:47
      witajcie!
      nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje, pogoda piękna a mi się znów nic nie
      chce. Jak pomyslę sobie, że mam iśc do pracy to nie chce mi się razy 100!
      Nie wiem czy to jakaś depresja czy o co chodzi?????
      Miała któraś z Was coś takiego?
      NAJCHETNIEJ POSZŁABYM GDZIES SOBIE NA CAŁY DZIEŃ Z DALA OD WSZYSTKICH
      OBOWIĄZKÓW, ALE JAK TO ZROBIĆ..........

      Mieszko jak tam w pracy? Mocno tęsknisz?

      Joan I Edytko - maluchy a właściwie już nie takie maluchy rewelacyjne.
      Anuska - Zosieńka też cudo i z dnia na dzień robi się coraz ładniejszasmileZresztą
      ma po kimsmile

      I OSTATNIA SPRAWA - jak w takie upalne dni ubieracie dzieciaczki?Ja kurcze nie
      mam bladego pojęcia jak ubrać Igę, żeby było dobrze. Dziś ubrałam jej
      sukienusię dżinsową, ale bałam się ze nawieje jej w pupesmile
      • anuska25 Re: DEPRESJA?? 04.06.04, 16:37
        Alio, dzięki za komplementy. Nie mam zbyt wiele czasu, żeby sobie popisać na
        forum. Czytam wszystkie posty, ale jak je przeczytam to już nie mam sily
        odpisać.
        Pewnie masz depresję, ale zobaczysz jak ona sie pogłębi jak zostawisz Małąsmile
        Także narazie staraj się jak najwięcej czasu z nią przebywać i nie myśl o
        przyszłości. Ja bardzo tęsknię za Zosią, ale cóż: takie życiesmile)
        pozdrawiam
        • aleksandrawu czesc 04.06.04, 23:21
          a ja błyskawicznie, zeby tylko pokazac najnowsze fotki mojej zuzy. zapraszam,
          zobaczycie jak moj mąż doprawil naszej córci dlugi wlosy. wyglada naprawde
          czaderskosmile)pozdrawiam
          ola
          • aleksandrawu Re: czesc 04.06.04, 23:21
            a oto link o ktorym oczywiscie zapomnialamsmile)
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=17494&grupa=26&kat=0&a=aleksandrawu
            • pajacyk6 Re: czesc 05.06.04, 00:09
              Olu ,zdjeci z wlosami jest przesmieszne wyglada bardzo prawdziwie w tych
              wloskach jak to by byly jej wlasne smile-sliczna dziewuszka
              Alio pisalas ,ze Filip wydaje Ci sie duzy w porownaniu z Igusią ,on jest taki
              dosc spory wczoraj wazylam sie z nim na naszej wadze i wyszlo ze ma 8500 w bodu
              i suchym pampersie,ale iga to tez niezla pannica moze troche drobniejsza w
              koncu dziewuszka smile

              Edytko pytalas czy Fifi ma brazowe oczy-otoz od jakis 3 miesiecy ma brazowe
              wokol zrenic tylko a pozostale niebieskie ,nie wiem czy mu calkiem zbrazowieja?
              Maz ma niebieskie a ja brazowe,On jest w wiekszosci podobny do mnie wiec moze
              oczka tez ?

              Anuska- Zosiaczek uroczy smile)

              Joan i Fifi pozdrawiaja
              • anuska25 Re: czesc 07.06.04, 10:57
                pajacyk:dzieki! Fifi też jest słodki. Te usa! Takie całuśnesmile)
        • eliza582 Re: DEPRESJA?? 11.06.04, 20:16
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 06.06.04, 11:32
      WItajcie
      ale ucichlo.

      Co tam u Was nowego dziewczyny ????

      Wczoraj ugotowalam pierwszy raz Bartusiowi a'la rosolek, na 2 skrzydelkach, z
      marcheweczka, pietruszka i ryzem. potem oddzielilam somo miesko od kosci i skor
      i dodalam do zupki, ahaaaa i jeszcze zielonej pietruszki. zmiksowalam. myslalam
      ze zmowu bedzie "mial dlugie zeby" na miesna zupke, ale zjadl pieknie, i buzke
      ladnie otwieral. ciesze sie ze mu wraca apetyt. nastepna chce mu ugotowac z
      kalarepka. przyznam sie ze hcyba nigdy tego nie jadlam, wiec nie wiem co mi
      wyjdzie, mam przepis, ale na krolika z kalarepka, ja dam udko z kurczaka.
      zobaczymy co mi wyjdzie.

      Bartus coraz wiecej i dluzej siedzi i juz sie nie wywraca, trzyma ladnie
      rownowage. cwicze go tym, ze sadzam do lozeczka, tam ma przyczepiona karuzele,
      zeby zaczepic grzechotki musi patrzec lekko do gory, i probuje raczkami zlapac
      zabawki. to naprawde uczy go trzymania rownowagi. polecam.
      nowe sylaby , czy wyraz, dzis powiedzial : dam smile))

      to na tyle
      pozdrawaim
      edyta, z bartsiem
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 07.06.04, 10:39
        Hej

        Dziewczyny gdzie jestescie ???????????

        Bartus dostal malej wysypki, tak za uszkiem, a nawet pod uszkiem, i troszeczke
        na policzku, nie wiem czy to uczulenie, czy jakies potowki. w sumie to trzeba
        sie przyjrzec zeby zobaczyc, czuc pod palcem. I jesli to uczulenie, to nie wiem
        na co, czy na rosolek, czy na soczek (guszka, czarna pozeczka, aronia), bo
        kuchnia, wprowadzilam jednoczesnie dwie nowe rzeczy. ale dzis ugotuje tylko
        warzywna zupke, a soczek sie skonczyl, wiec jakos wykryje.
        BArtek nadal namietnie cwiczy na brzuszku, podnosi pupe i wogole cale cialo
        jak przy pompkach, fajnie to wyglada, no i udaje mu sie przyjac pozycje
        raczkowania smile)) i czasem sie przy tym zabuja smile))

        to na tyle
        odezwijie sie
        pozdrawiam
        edyta, z bartusiam
        • anuska25 Re: Listopad 2003 07.06.04, 10:56
          Cześc Wszystkim.

          Edytko, problem polega na tym, że pogoda zrobiła się piękna i wszystkie mamy
          wolą posiedzieć z maluchami na dworze niż przy kompie. I ja to popieram. Sam
          siedzę cały dzień przed blokiem, na polach za osiedlem i na balkonie. Zresztą,
          inna sprawa to coraz krótszy sen naszych pociech i większa ciekawość świata.
          Wcześniej mogłyśmy siedzieć sobie do woli, kiedy dzidzie spały ateraz się nie
          dasmile))

          Poza tym, nie urażając nikogo, forum zrobiło się czyms w rodzaju osobistych
          pamiętników mamuś. Sama zauważyłam, że tak to traktowałam i ty, edytko, pewnie
          teżsmile))
          Musimy zatem zmienić formułę pisania n aforum, żeby inni nie pouciekali.
          Proponuję opisywac wszystkie osiągnięcia dzieciaczków na zobaczcie! razem ze
          zdjęciami, natomiast tutaj opisywać tylko problemy, dzielić się uwagami i
          zadawać pytania. Bedzie ciekawiejsmile
          pozdrawiam i mam nadzieję, że nie gniewa się nikt na mnie smile))
    • alia78 Re: Listopad 2003 07.06.04, 11:42
      Witajcie.
      Nie zgadzam się z Anuśką, bo jak wiele razy się potwierdziło, mamy podobne
      przezycia niezwiązane z dzieciaczkami, np teściowe.
      i fajnie wiedzieć, że nie jest sie jedynym w jakimś odczuciusmile

      Co do dzieci, moja Iga to straszny śpioch, co 2 - 3 godz spi i lubi 2 razy
      dziennie pospać sobie po 2 godziny!!!!

      Poza tym zaczyna wstawać z leżenia do siedzenia, mamy przy tym smiechu
      coniemiara. W efekcie ląduje na brzuchu z nogami zadartymi do górysmile

      Edytko dobrze, że jestes podtrzymujesz to forum przy zyciusmile
      A oto jak moja Iga śpismile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10721402&wv.x=2&a=13224772
      • anuska25 Re: Listopad 2003 07.06.04, 15:19
        Akurat nie mialam na myśli tego tematusmile) Sama, alio, skarżyłam się na
        teściową. Chodzi tu bardziej o pamiętnik typu "opiszę wszystko co dziś
        robiłam"smile))) Ja też tak pisałam, więc nie ma się co obrażać, Aliosmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka