Dodaj do ulubionych

Rocznik 97

    • lamek Re: Rocznik 97 13.11.04, 01:24
      Mój Julek jest z 20 stycznia. Ma 130cm wzrostu i waży 24kg.
      Uwielbia jeżdzić na nartach (od 3 roku życia) i jeżdzi bardzo dobrze,
      na rowerze również ( potrafi zrobić 35 km terenową trasą)
      Ponadto ma dużo zajęć sportowych: trenuje judo i żeglarstwo od 2 lat
      Basen oczywiście wchodzi w skład treningów. Nie zamierzam robić z niego
      sportowca, ale chcę by miał gdzie rozładować energię i to w pozytywny sposób.
      Jest miłym chłopcem i nie sprawia kłopotów szkolnych.
      Największy problem to czas posiłków: może jeść godzinę i nie mogę go niczym
      zmobilizować do szybszego jedzenia.
      • kubowa Re: Rocznik 97 13.11.04, 06:58
        leee, to ja widze, ze z jedzeniem to juz tak musi byc w tym wieku!smile) noo, a
        tych sportow zazdroszcze... przede wszystkim tobie odwagismile))
        • lamek Re: Rocznik 97 13.11.04, 22:29
          właściwie to dopiero jak wypisałam, to zobaczylam, że to dużo,
          ale w tygodniu jakoś się rozmywa. I tak muszę ograniczać zapał
          mojego mężczyzny bo chciałby wszystkiego spróbować,
          a dziesięć srok za ogon się nie da...
          • nooleczka Re: Rocznik 97 15.11.04, 01:54
            Jak 7-latek moze trenować żeglarstwo???

            Ja kiedyś zabrałam mego małego wówczas 5-latka na jacht, ale więcej miałam obaw
            czy nie wypadnie niż on z tego przyjemności...

            Pozwolę sobie Lamek na odrobinę krytycyzmu... wydaje mi się że troche
            przesadzasz z tymi sportami, to mi przypomina takie skakanie z kwiatka na
            kwiatek; uważam że dziecko można zainteresować dwoma, góra trzema sportami, a
            tak nadmierna ilośc może spowodować, że nie bedzie się w stanie niczym
            zainteresować na dłużej, tylko zawsze i zawsze będzie szukał nowych podniet;
            a z tym żeglarstwem to już niezdrowa przesada, imho
            no chyba że miałaś na mysli epizod wakacyjny, to co innego

            pozdrawiam
    • hondzia Re: 15.11.04, 12:35
      jak po długim weekendzie się czujecie?smile
      • kubowa Re: 15.11.04, 13:06
        hondziu, ja po dlugim weekendzie czuje sie wspanialewink) ale patryk ledwo do
        szkoly wstawalsad( w ogole nie chcial tam iscsad( dobrze, ze dzisiaj ma karatesmile))
        • hondzia Re: 15.11.04, 15:08
          my byłyśmy w Sopocie przez kilka dni- Kajka wyszalała się w aquaparku,pobawiła
          się,odpoczęłysmy i wyspałyśmy sięsmile niedziele spędziła z tata- dzis rano
          przyjechała i z zdziwieniem stwierdziła:"mamusiu a Ty jeszcze spisz?"
          sama spakowała sie do szkoły,zjadła sniadanie i radośnie poszła do szkoły,a ja
          staram się nie zasnąć po zarwanej balangą nocysmile
          zdecydowanie gdy nie ma dzieci w domu jestesmy niegrzecznismile
          pozdrawiam serdecznie
          • nooleczka Re: 15.11.04, 17:49
            Ja pół weekendu w stolicy, a pół na wsi;
            było fajnie, trochę alkoholowo - tortowo i prezentowo, bo obchodziłam urodziny,
            nie powiem które wink także trochę szumu w główce było wink Pochwalę się że
            fajoską ciepłą zimową kurtkę dostałam od mego lubego smile
            no a w niedzielę jedziliśmy po lesie rowerami - mój mały wypatrzył ambonę do
            obserwacji zwierzątek i oczywiście tam się wspiął - dobrze że nie spadł smile
            a pogoda na rower była wspaniaaaała, taaakie słoneczko smile

            no a do szkoły w pon oczywiście mały nie chciał iść; podobnie do odrabiania
            lekcji zabierał sie jak pies do jeża smile
            • kubowa spoznione zyczenia!! 15.11.04, 21:56
              nooleczko,sto lat sto lat nam zyj!!! (bo tyle jeszcze ci nie stuknelo, co?smile

              ech, zazdroszcze ci tego jezdzenia na rowerze. ja sie chyba z pologu nie
              wygrzebiesad nie dosc, ze jakies cuda mnie sie dzieja, to jeszcze mam okres juz
              8 dni!!! juz mnie to wkurza, ze nie wspomne o moim mezusmile) no i sila rzeczy do
              sportow to ja sie jak malo kto nadaje!!!
              • nooleczka Re: spoznione zyczenia!! 17.11.04, 12:07
                BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY!

                Kubowa, jak to możliwe, że tak wcześnie masz okres po urodzeniu dziecka?!!!
                Normalnie się zszokowałam! Ja po urodzeniu Michasia miałam pierwszy okres
                jakieś 7-8 miesięcy później.
                Dzisiaj też mam, buuu sad I nie mogę przez to popływać z nim dziś na basenie sad
                • hondzia Re: spoznione zyczenia!! 17.11.04, 12:29
                  ja miałam bardzo szybko okres po 2miesiącach od urodzenia Kai,fajnie miałaś,ze
                  tak długo miałaś labęsmilepół roku po urodzeniu Kai zaczęłam brać tabletki
                • kubowa po porodzie:) 17.11.04, 14:27
                  no mozliwe jest, bo ja nie karmie. totez dwa miesiace po porodzie, to chyba nie
                  jest az tak wczesnie, co? w kazdym razie moj dr sie nie zdziwil. natomiast
                  martwie sie, ze dzis to juz 11 dziensad bosze, oszalec moznasad podobno ten glupi
                  polip ma cos z tym wspolnego. jutro ide do dr i sie boje jak jasny gwint!
                  a kaja juz podwoila swoja urodzeniowa wage i ciazy juz 4,5 kgsmile))
                  patryk dostal wczoraj pierwsze 'wspaniale' w szkole za pisanie!!! taki byl
                  szczesliwy, ze z ochota lekcje odrobil!!! czyli jest sposob, zeby go
                  zdopingowacsmile dzisiaj jest znow wywiadowka, ale sobie darujemy, pojdziemy do
                  pani w piatek na jej dyzur.
                  • hondzia Re: 18.11.04, 11:10
                    nie dziwię Ci się z tym okresem,ze masz dość..
                    gratulacje dla Kajeczkismile
                    i Patryka równieżsmile
                    Kajka miała wczoraj slubowanie,była trochę przejęta przedstawieniem,ale było
                    bardzo miło i sympatyczniesmile
                    • kubowa Re: 18.11.04, 12:52
                      no to gratulacje i dla twojej kajuni, ze juz jest uczennica cala gebasmile)
                  • nooleczka Re: po porodzie:) 18.11.04, 16:42
                    Kubowa, a czemu nie karmisz? sad
                    Słuchaj a z tym polipem to jakas niebezpieczna sprawa? Może lepiej to wyciąć na
                    wszelki wypadek? 11 dni to za długo... U mnie trwa 6 dni.
                    Koniecznie napisz co Ci lekarz powiedział.

                    Ja mam zebranie za 2 tygodnie i pójdę, bo od września nie byłam na żadnym smile
                    Byliśmy wczoraj na basenie (ja na widowni) i maly był tak przejęty tym że jest
                    sam, że wszyscy ludzie na basenie musieli wiedzieć kiedy jest początek lekcji a
                    kiedy koniec (darł się do mnie na widownie), a instruktor tylko patrzył na mnie
                    i sie śmiał z tego wszystkiego smile

                    Hondzia, dziwne że córka nie protestowała przed ścięciem smile Dziewczynki lubią
                    mieć długie włosy smile ja sama mam długie, ale kilka dni temu doszłam do wniosku
                    że najwyższa pora obciać i w piątek idę do fryzjera smile
                    A, i gratulacje dla pełnoprawnego ucznia smile
                    • kubowa Re: po porodzie:) 18.11.04, 22:11
                      nooleczko, no wiec bylam u mojego dr no i okazalo sie, ze polip, to chyba
                      jednak nie polip. tylko cos tam ze sluzowka (zapomnialam co, bo dla mnie to jak
                      po hebrajskusmile. ale bedzie mnie po kazdej miesiaczce obserwowal i jakby co to
                      tniemy. a moj przedlugi okres dzisiaj sie skonczyl na tyle, ze dr mogl pobrac
                      cytologie. powiedzial, ze ten okres to moze byc moja reakcja na pigulki, ktore
                      juz biore, i jesli bedzie dalej trwal (a troche wrocil wlasniesad ) to zmieniamy
                      pigulki.
                      a nie karmie, bo od razu musialam mala dokarmiac sztucznym (urodzila sie
                      malenka z hypotrofia) i w dodatku moje dwie szanowne mleczarnie nadaja sie do
                      wszystkiego tylko nie do karmienia, wiec najpierw uzywalam kapturkow, a pozniej
                      po prostu odciagalam pokarm, ktory z dnia na dzien zanikal i tak oto sie stalo:
                      ( z patrykiem mialam dokladnie tak samo, szczesliwie nie widac po nim, zeby
                      bardzo ucierpialsmile

                      no a na basenie to mialas ale wesolosmile)))
                      • nooleczka Re: po porodzie:) 19.11.04, 12:12
                        Ja miałam troszeczkę podobnie jak Ty, bo miałam mało pokarmu - mały wysysał
                        wszystko z obu piersi i nadal darł się z głodu sad, więc Michaś był na
                        mieszanym - raz moje, raz sztuczne. I wytrzymaliśmy tak aż 9 miesiecy smile

                        Muszę przynieść kartę uodpornienia do szkoły, bo 7 grudnia będą mieli
                        szczepienia na WZW typu A - i tak sie noszę z tą kartą już od tygodnia i ciągle
                        zapominam zanieść.

                        idziecie na "Iniemamocni"? My się wybieramy w niedzielę smile
                        • kubowa Re: po porodzie:) 19.11.04, 13:19
                          no, patryk tez pojdzie na iniemamocnych, ale nie wiem, czy teraz w weekend z
                          tata, czy pozniej z nami. za to bylam dzisiaj u pani w szkole, bo nie bylam na
                          wywiadowce, i dowiedzialam sie, ze patryk sie uspokoil, ze sie zglasza, ze ma
                          spora wiedze i zaczatki jakichs dysfunkcjismile) oczywiscie na dysfunkcje jest
                          jeszcze za wczesnie. to , ze sie nie miesci w linijkach albo, ze gubi literki,
                          to tylko dlatego, ze sie nie stara i jest leniuszkiem. sama niejednokrotnie
                          bylam swiadkiem jak pieknie pisal kiedy mu zalezalo. no, ale popracuje nad tym
                          jego pisaniem tak czy owak. no i jeszcze sie dowiedzialam, ze dzieciaki lgna do
                          patryka, co jest dla mnie calkowitym zaskoczeniem, bo on w zadnym razie nie
                          jest typem llidera. ale pani mowi, ze dzieci lubia sie z nim bawic i zawsze go
                          wciagaja do zabaw (niekoniecznie grzecznychsad )no i jeszcze sie dowiedzialam (
                          o czym wiedzialam juz z wlasnych obserwacji), ze patryk sie zlosci, kiedy cos
                          jest nie po jego mysli. pani nie widzi w nim agresji, ale zlosc widacsmile no, ja
                          to tez widze i pracuje nad tym, ale nie tak latwo kogos zmienicsmile) jednym
                          slowem nic strasznego sie nie dowiedzialam, ale to pewnie dlatego, ze sama
                          zadawalam pytania i nie dalam pani dojsc do slowa i podac mi jakiejs
                          sensacyjnej wiadomoscismile))
                          • kubowa no to zima 20.11.04, 16:04
                            pierwsze sanki za plotysmile patryk juz wczoraj koniecznie musial isc na sankismile))
                            taki szczesliwy wrocil ( a moj maz taki zmeczonysmile), ze dawno go takiego nie
                            widzialamsmile)) a w ogole dobrze, ze mu nakupowalam zimowych rzeczy juz dawno, bo
                            rzecz jasna czuje sie zaskoczona ta zimasmile
                            • kubowa Re: no to zima 22.11.04, 08:17
                              dziewuchi, zasypalo was, czy jak??smile)

                              taka piekna ta zimasmile przez oknosmile) caly weekend przeleniuchowalismy. patryk na
                              dzien szedl do ojca, co niestety odbilo sie awanturasad jakos sobie nie radzimy
                              w tym trojkaciesad w kazdym razie pati sie nachodzil po sklepach (nie, zeby cos
                              mu kupiono!), a my nadrobilismy filmowe zaleglosci i bylo tak spokojnie..smile

                              a zaraz ide do swojego dr, bo przeciez krwawienie nie ustalosad wrrrrrrrr

                              no to wesolego tygodnia!
                              • hondzia Re: no to zima 22.11.04, 09:46
                                a u nas sniegu nie masmile całe szczęście bo opon jeszcze nie zmieniłam,co nie
                                zmieniało faktu,że samochód musiałam dziś rano oskrobac,co Kajce sprawia
                                straszną radochęsmile
                                Kajka była na "Iniemamocnych" wczoraj z tatusiem-bardzo jej się podobało i była
                                pełna wrazeń po seansiesmilew sobote byliśmy na dwóch imprezkach urodzinowych
                                innych dzieci- rozrywkowo byłosmile
                                nie,Kajka nie protestowała- naprawde był problem w zeszłym roku z długimi
                                włosami zimą i suszeniem ich po basenie,wiec w tym roku nie było protestów.Do
                                lata zdążą jej odrosnąćsmileTeż miałam długie włosy- do pasa,ale ściełam do ramion
                                i chyba już nie zapuszczę,choćr obiłam to wielokrotnie-moje włosy,Kajki też
                                szybko rosną..
                                pozdrawiam zimowosmile
                                • nooleczka Re: no to zima 23.11.04, 16:51
                                  Już jestem smile Osatatnio tak dużo roboty w pracy mam sad

                                  Byliśmy na "Iniemamocnych" w sobote i film jest ŚWIEEEEEEETNY!!!!!!!!
                                  Kubowa - szczerze polecam, wybierzcie się na to wszyscy!
                                  ja się ubawiłam do łez, a Michaś stwierdził że koniecznie go chce mieć na
                                  kasecie video - pierwszy raz wyraził takie życzenie po kinie smile

                                  No i zdaje sie, że już po zimie.... Ja byłam na sankach w niedzile z Michasiem
                                  i super zabawa była smile Ale potem była taka zawieja, że nic przez okno widac nie
                                  było.
                                  Michaś zgubił swój podkoszulek od WFu i jestem zła na niego za to sad
                                  Musaiłam dzis donieść pieniądze na jakieś Akademie Filmowe - dzieciaki maja
                                  ponić regularnie odwiedzać kino w godzinach szkolnych na jakichś seansach. Nie
                                  byłam na zebraniu to nic nie weim, ale następne jest 6 grudnia, to już urwę się
                                  z pracy i pójdę.
                                  A propos "tatuśków" - ojciec małego miał osatatnio urodziny i wpadłam na pomysł
                                  żeby mały do niego zadzwonił i złożył mu życzenia. Tak zrobił, po czym tatuś
                                  pojawił się u niego na wizycie, co jest dla mnie szokiem, zważywszy, że od
                                  ostatniej jeszcze nie upłynął miesiac (a wizyty są nie częściej niż raz na
                                  kwartał).
                                  A dzis idziemy z małym do Zosi (koleżanka z klasy), bo nas zaprosila smile) Tylko
                                  nie wiem za bardzo co ja mam tam przez godzinę robić?
                                  Kubowa, czytałam Twój wątek na samodizlnych i zaraz sie tam wpisze smile
                                  Hondzia - podjęłam męską decyzję i tez ścięłam włosy - teraz mam krótkie smile

                                  pozdrówki - a, kubowa, Ty weź nie strasz z tym krwawieniem - odstaw w cholerę
                                  te tabletki!!! I niech Ci zrobią USG!!!!
                                  • kubowa Re: no to zima 23.11.04, 22:03
                                    hi hi, a ja sobie ale krwawie dalejsmile w czwartek znow ide do dr, tym razem nie
                                    wyjde poki mi kurka nie zakreci.
                                    patryk byl na iniemamocni z tata i tez zachwycony. ale z nami tez chce iscsmile
                                    akademia filmowa?? no i znowu cholerka ta moja szkola do du.. sie okazalasad(
                                    patryk byl dzisiaj z klasa szorowac zeby w gabinecie dentystycznym. co tam
                                    rozwoj intelektulany, niech sie poszczotkuja troche!sad

                                    oj, to twoj ex sobie przypomnial.. ja juz nie mam sily o tym gadac. na dodatek
                                    jestem w strasznym myslowym galimatiasie i chyba potrzebuje profesjonalnej
                                    opiekisad( ide czytac co mi tam napisalas...
                                    • hondzia Re: no to zima 24.11.04, 09:57
                                      hehe,dobre z tym kranemsmile
                                      akademia filmowa-niezlesmile Kajka z klasą wczoraj była w bibliotece miejskiej i
                                      bardzo jej się podobało,dzisiaj mają dyskotekę popołudniusmile
                                      Kajka też szczotkuje zęby więc chyba jednak flouryzacja nie wyszła z modysmile
                                      wiesz,ale to,że się odezwał to znaczy,ze jednak te zyczenia coś zadziałałysmile
                                      Kajka jak ma coś z tatą załatwiać to mówi do mnie:"pewnie i znowu usłyszę: nie
                                      wiem,nie znam się,zarobiony jestem" -więc mimo dobrych układów dziecko nie za
                                      bardzo szanuje zdanie ojca,na jego własne jakże rozkoszne zyczenie..
                                      ostatnio zadzwonił i pytał o prezent gwiazdkowy dla kajki- jak powiedział mi
                                      kwote którą chce przeznaczyć na prezent to szczęka mi zleciała i
                                      stwierdziłam,ze chyba zwariował..
                                      • kubowa Re: no to zima 24.11.04, 12:08
                                        no prosze, jeden chce prezenty kupowac, a moj ex jak sie dowiedzial od patryka,
                                        ze mu wyprawiam urodziny w centrum zabaw, to skwitowal jednym:'super'. nawet
                                        nie pomyslal, ze to w cholere kosztuje! on i tak uwaza, ze za te nedzne 600zl
                                        (1/10 jego pensji) to ja i dziecko utrzymam i sama niezle z tego zyje!ech... i
                                        jeszcze co sie pretensji o wszystko naslucham!
                                        • hondzia Re: no to zima 24.11.04, 13:09
                                          o, to i tak niezłe alimenty dostajeszsmile
                                          przez lata miałam tylko opłacane przedszkole i to był koniec alimentów,ale
                                          nigdy nie chciałam wiecej,bo jak poprosiłam o kupienie butów czy kurtki to nie
                                          było zadnych "ale",a duma nie pozwalała mi wspominać o tym,że dziecko też je-
                                          wiem,wiem,powinnam..
                                          teraz jest lepiej,coś się zmieniło,więc nie narzekamsmile
                                          na szczęscie Kajka nie chciała miec urodzin w zadnym centrum dla dzieci czy
                                          McDonaldzie- zazwyczaj chce,żeby były u babci w ogrodzie,ale co się narobiłyśmy
                                          z moją bratową to naszesmile
                                          • kubowa Re: no to zima 24.11.04, 13:52
                                            oj, ja tez chetnie wyprawilabym mu urodziny w naszym domku w lesie, ale pod
                                            koniec listopada zimno tam nie do wytrzymaniasad( a poniewaz wszystkie dzieci go
                                            zapraszaly na takie imprezy przez caly rok to czujemy sie niejako zobligowani
                                            do rewanzusmile

                                            ja na alimenty tez nie narzekam. i tak dostaje wiecej niz on chcial dawac. ale
                                            denerwuja mnie te jego komentarze i to, ze mysli, ze jak mi daje TE pieniadze
                                            (zawsze o nich mowi w ten sposob), to juz moze w moje zycie z buciorami wlazic.
                                            • hondzia Re: no to zima 24.11.04, 14:21
                                              no tak,powiedz mi ile Cię będą kosztować takie urodziny i ile dzieci będzie?
                                              przyjaciółka wyprawiała synkowi urodziny tydzień temu i płaciła 300zł za 15
                                              dzieci,była pani do opieki nad dziećmi, z jedzenia tort ich własny,jakieś inne
                                              słodycze,picie,frytki i to chyba wszystko.ale Kajka była zadowolona,bo było
                                              duzo zabaweksmile
                                              • kubowa Re: no to zima 24.11.04, 15:04
                                                no ja tez zaplace cos kolo 300zl za 10 dzieci. nic swojego nie moge przyniesc,
                                                ani tortu ani nic. a przebicie na produktach maja dwukrotne, wiec dlatego cena
                                                takasad
                                            • nooleczka Re: no to zima 24.11.04, 15:10
                                              O, to Ty całkiem niezłe te ali masz... ja mam połowę tego sad
                                              Z tym wysyałniem smsów to Twój ex chyba całkiem na głowe upadł!!! Obrzydliwe sad
                                              Jeszcze dziecko wciąga w swoje miłosne gierki sad

                                              Ja swojemu malemu wyprawiam urodziny w gronie stricte rodzinnym z tego prostego
                                              powodu że obchodzi je w lecie, w wakacje, wiec za bardzo nie ma jak kolegów
                                              zaprosić.
                                              To ciekawe co piszecie o tej fluoryzacji - a mój mały jeszcze ani razy nie miał
                                              czegoś takiego w szkole sad
                                              Właśnie sobie uświadomiłam że na śmierć zapomniałam o przyniesieniu karty
                                              uodpornień malego do szkoły, a już miesiąc temu prosili!!!
                                              Wczoraj okrutnie mnie przewiała ta cholerna wichura i dzis już mam efekt w
                                              posatci bolacego gardła, a idziemy dziś na basen i solennie obiecałam małemu że
                                              będę dziś już pływać (tydzień temu miałam okres). Jutro więc chyba na migi będę
                                              się porozumiewac smile
                                              Kubowa Ty weź nie denerwuj i zrob coś z tym krwawieniem!!! Przecież Ty sie na
                                              śmierć wykrwawiasz!!! Cholerka, zrób USG, RTG czy inny rezonans - przeciez to
                                              nie może tak wygladać cały czas!!! Jakiś anemiczny ten Twój doktor, czy co?
                                              Koniecznie napisz czy zamierza podjąc jakies konkretne diagnostyczne kroki.


                                              • kubowa Re: no to zima 24.11.04, 23:27
                                                nooleczko juz nie krzycz na mniesmile jutro z samego rana dzwonie do dr!smile ale
                                                chyba sie poprawia, bo coraz mniej krwawie. teraz to i tak bez znaczecznia, bo
                                                zaraz koncze opakowanie pigulek i znow okressmile ja sie zastrzele!!! maz tezsmile a
                                                poza tym to chyba nic mi sie tam nie dzieje, bo nie mam zadnych innych objawow,
                                                ani boli brzucha ani temperatury ani ani. no, ale zobaczymy..
                                                • nooleczka Re: no to zima 25.11.04, 10:45
                                                  No i jak, kubowa, zadzwoniłaś? smile Bedę Cię dreczyć o to smile
                                                  Posłuchaj. ja jestem takim "nieludzkim" lekarzem, ale powiem Ci co myślę.
                                                  Główny składnik pigułek to zapewne jakaś pochodna progesteronu - tego samego
                                                  hormonu który jest odpowiedzialny za utzrymanie ciąży, a więc m.in. za
                                                  rozpulchnienie i bogate ukrwienie śluzówki macicy. Ponieważ po porodzie częśc
                                                  naczyń krw. w śluzówce zapewne się jeszcze nie pogoiło, więc niejako stuczne
                                                  rozpulchnianie i ukrwianie tej poharatanej śluzówki jest SZKODLIWE!!! i
                                                  skuktuje, jak widzisz, krwawieniem. Bez sensu!!! zupełnie nie rozumiem dlaczego
                                                  Twój dr Ci tego nie wytłumaczył!!!
                                                  W każdym razie, moje zdanie jest takie, że w tym czasie po porodzie w jakim Ty
                                                  jesteś używanie pigułek powinnno być ZABRONIONE.
                                                  No i sama pomyśl: czy to że je łykasz dało Ci coś pozytywnego? ...nie...

                                                  Medydycna rodzinna w naszym kraju czasami poraża mnie po prostu sad Mam ten
                                                  brzydki zwyczaj ukrywania faktu że nie jestem laikiem w tym temacie, wiec
                                                  czasem tzw. "dr" poraza mnie swą bezmyślnością sad
                                                  No ale już miałam nie krzyczeć smile ok ok

                                                  Wczoraj byłam z małym na basenie i na lekcji zamiast ósemki dzieci była tylko
                                                  czwórka smile Tylko twardziele sie ostali smile)) A u mnie gardło zamiast gorzej to
                                                  wręcz lepiej smile To chyba skutek pływania w zimnej wodzie smile

                                                  Wczoraj pytam małego jak tam w szkole. On mi mówi że srednio. Ja: dlaczego? A
                                                  on mi na to, ze na WFie nie udało mu się zrobić jakiegos trudnego ćwiczenia
                                                  (przejsć z drabinki na drabinkę przy pomocy samych rąk) i koledzy go wyśmiali.
                                                  Cholera jakie te dzieci są okrutne jednak sad Mnie samej sie przykro zrobiło, a
                                                  wyobrazilam sobie jak jemu musiało być przykro wtedy na sali sad
                                                  • kubowa Re: no to zima 25.11.04, 11:09
                                                    no nic dobrego z tego brania piguleksad maz sie smieje, ze tak skutecznej metody
                                                    antykoncepcji w zyciu nie widzialsmile do dr owszem dzwonilam ( nie klamie!smile ale
                                                    ma jakis zabieg i wylaczona komorke. bede dzwonic dalejsmile te pigulki to ja sama
                                                    nalegalam, zeby zapisal. on nie chcial z calkiem zreszta innego powodu, ale
                                                    tymczasowo uleglsmile no, zobaczymy, co dzisiaj powie. jesli chodzi o sklad owych
                                                    pigulek, to najpierw bralam zlozone z: gestodenu i etinylestriadiolu, a teraz
                                                    biore ze zwiekszona dawka etinydestriadiolu i dezogestrelu (nic nie rozumiem z
                                                    tego co napisalamsmile zostaly mi juz tylko 3 pigulki i znow dostane okressmile
                                                    wiesz, tak naprawde to i nie po porodach dziewczyny krwawia przy pigulkach.
                                                    moja nigdy nie rodzaca kolezanka tez tak pierwszy miesiac krwawila non stop, a
                                                    w drugim miesiacu juz calkiem nie. no i w ulotkach jest napisane, ze krwawienia
                                                    owszem, moga wystapic.

                                                    ojejkusad ale wspolczuje michalkowi z tymi kolegamisad moj tez by przezywal tak
                                                    samo. niestety, komentarzy rowiesnikow chyba nie da sie ominacsad moj patryk
                                                    pokasluje, chyba dopadnie nas jakas grypasad mnie gardlo wczoraj bolalo, ale
                                                    spryskalam tantum verde kilka razy i poki co jest lepiej.
                                                  • kubowa do nooleczki:) 25.11.04, 12:12
                                                    sie dodzwonilam i dr kazal w te pedy do gabinetusad wiec o 22.00 mam wizytesmile
                                                    wieczorem napisze co i jak
                                                  • nooleczka Re: do nooleczki:) 25.11.04, 12:52
                                                    No smile))
                                                    Grzeczna dziewczynka smile)))))))
                                                  • nooleczka Re: no to zima 25.11.04, 12:59
                                                    Marvelon, czyż nie? wink
                                                    Dziewczyno. Czy Ty czytasz ulotki? Czytasz. Czy tam nie stoi jasno napisane, że
                                                    przeciwwsakazaniem są "krwawienia o niewyjaśnionej etiologii"?
                                                    Tudzież "hipertrofia błony śluzowej macicy"? No dobra, nie wiesz co to
                                                    hipertrofia, ok. Ale to pierwsze powinnaś zrozumieć i odstawić je w te pędy.
                                                    Jednak mądry ten Twój dr że Ci ich nie chciał przepisać. Teraz będzie głupi
                                                    jeśli nie każe ich odstawić w cholerę.

                                                    Nie rozumiem coście sie tak na te piguły dziewczyny uparły. Ja z moim lubym od
                                                    sześciu lat ...się kochamy hihi smile i żadnych piguł smile I jest ok smile Synek jest
                                                    jeden, z poprzedniego związku smile

                                                    Ale widzę że z tym bolącym gardłem to jakaś epidemia? A mi już przeszlo po
                                                    wczorajszym basenie smile
                                                    I pamięć mi sie poprawiła, bo wreszcie zanioslam do szkoły te kartę uodpornień.

                                                    Czy Wasze szkoły urządzaja Mikołajki?
                                                    Bo u nas podobno coś ma być. Na jutro mam 25 zł przynieść.
                                                  • hondzia Re: no to zima 25.11.04, 14:08
                                                    wiesz,gdyby nie te piguły to pewnie okres by pojawiał się u mnie raz na
                                                    kwartałsmilea tak jest jak w zegarku i zadnych skutków ubocznych:
                                                    mdłości,krwawień,tycia czy wiekszych piersi no i przypadkowej ciążysmilebiorę
                                                    Triregol i uważam,ze do mnie pasuje idealniesmile
                                                    wczoraj dyskoteka była z okazji andrzejek- lali wosk i mieli wróżbysmileszaleli
                                                    straszniesmileo Mikołaju jeszcze nic nie wiadomo,ale pewnie się jeszcze dowiemsmile
                                                    dowiedziałam się za to,ze od przyszłego tygodnia będą już mieli dyktanda i
                                                    oceniana będzie ortografia.
                                                    odebrałam wczoraj zdjęcia - fajnie mała powychodziłasmile
                                                  • kubowa Re: no to zima 25.11.04, 14:31
                                                    dyktanda??? o rany. moj pozeracz literek zacznie miec klopoty w szkole jak
                                                    zaczna sie dyktandasad(

                                                    a jak mozesz to przeslij nam zdjecia kajuchy, he?
                                                  • kubowa Re: no to zima 25.11.04, 14:29
                                                    no, akurat nie marvelonsmile) cus inne. no i czytala ja ulotki ale wiesz, ze
                                                    ulotki to nawet napisza, ze przy braniu tych pigulek mozna sobie noge zlamac,
                                                    gdyby w razie co ktos ich chcial o to do sadu podawacsmile do tych pierwszych to
                                                    ja wyrzucila ulotkesmile ale to dlatego, ze przed ciaza je bralam i nic nie bylo.
                                                    a do tych drugich mam i nic tam o krwawieniach nie masad i napisane jest, ze po
                                                    porodzie nalezy zaczac przyjmowac owe pierwszego dnia pierwszej miesiaczkisad no
                                                    dyc tak zrobilamsad( buuuuuuu

                                                    a ja z kolei tylko na pigulkach i chyba sluszniesmile bo jak tylko je odstawilam
                                                    to zaraz w ciaze zaszlamsmile)

                                                    u nas o mikolajkach chyba sie jeszcze nie mowi, ale za to mowi sie o
                                                    andrzejkach, ze beda w trakcie zajec. i o balu karnawalowym sie mowi tez, ze
                                                    bedzie w styczniu i trzeba sie przebracsmile
                                                  • nooleczka Re: no to zima 25.11.04, 15:01
                                                    Już dyktanda??!!! Tak wczesnie? U nas na szczęście jeszcze nic nie mówili o
                                                    dyktandach. Nie no, ja uważam że jeszcze stanowczo za wcześnie na dyktanda.

                                                    O Andrzejkach u nas cicho sad

                                                    A na te zdjęcia ja tez się piszę, hondzia smile jak będziesz mogła zeskanować to
                                                    podeślij smile
                                                  • hondzia Re: no to zima 25.11.04, 16:09
                                                    jak zeskanuję to podeślęsmile
                                                    zdjęcia Patryka ogladałam na Twojej stronie kubowasmile
                                                    Kai klasa pisze duzo w zeszytach takich krótkich jedno- dwu- zdań,które
                                                    przepisują za panią z tablicy i pani teraz bedzie im robić krótkie dyktanda z
                                                    tego,co przerobili.Ma to na celu utrawlenie pisowni i myslę,ze dzieci sobie z
                                                    tym poradzą.Oni na pamięć znają czytanki z elemetarza więc pamięć wzrokową też
                                                    mają niezłąsmile
                                                  • kubowa no to po wizycie u dr:) 25.11.04, 23:21
                                                    jejku, jaki obciachsmile znow poszlam na wizyte i znow zero krwawienia!! moj dr
                                                    mysli, ze ja sciemniamsmile pewnie mysli tez, ze chodzenie do niego na wizyty to
                                                    dla mnie niebianska rozkosz, ktora sobie colowo fundujesmile) no, ale zbadal mnie
                                                    i mowi: nic sie nie dzieje!!! tak mi glupio bylo, ze ech! w kazdym razie
                                                    czekamy, az znow zaczne krwawic, chyba, ze nie zaczne, to bedzie supersmileno i
                                                    mam dzwonic jak tylko znow sie zacznie. o bosh.... ale wstyd!smile
                                                  • hondzia Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 08:35
                                                    coś złośliwe to Twoje krwawienie jestwink
                                                    Kajka wczoraj zapomniała tornistra od babci i dziś poszła do szkoły bez- taka
                                                    gapcia z mojej małejsmilepani się uśmiechnęła tylkosmile
                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                  • nooleczka Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 10:40
                                                    No, to normalne, że pacjnet w gabinecie u dr natychmiast zdrowieje smile)) Wiem
                                                    coś o tym smile)) Np. słyszę że piesek ma ataki ostrego kaszlu co kilka minut i ze
                                                    wytrzymać z nim nie można, ale w gabinecie nawet nie chrząknie smile) Albo np. że
                                                    jest taki slaby i osowialy że w ogole się nie podnosi, a w gabinecie biega
                                                    naokoło stolu smile)) Normalka smile))
                                                    kubowa, a co z tymi pigułkami? Nadal masz je brać? Swoją drogą, to dziwne że
                                                    akurat teraz Ci się krwawienie skończyło, kiedy przypada termin okresu :-o

                                                    Hondzia, a zdjęcia Michasia nie widzialaś ? smile))

                                                    Dowiedzialm się właśnie dzis w szatni, ze na prezent klasowy nasza
                                                    aktywna "trójka klasowa" wymyśliła jakiś zestaw do lania wosku smile)

                                                    Mojemu też się zdarza zapomnieć róznych rzeczy, ostatnio zapomniał książek do
                                                    niemieckiego, a dziś zapomniał zeszytu do angielskiego...
                                                    Jak jest u Was z pakowaniem? Dzieci pakują czy Wy pakujecie?
                                                    Bo u nas różnie, ale częściej ja pakuję.
                                                  • hondzia Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 11:28
                                                    chyba masz rację z tymi zachowaniamismile przed porodem całą noc miałam skórcze co
                                                    minutę,a jak o 8ej był obchód lekarski to wszystkie ustaływink
                                                    niestety zdjęć Michasia nie widziałamsmile
                                                    co to za prezent klasowy i skąd taki pomysł?smile
                                                    Kajka pakuje głównie to co ją interesuje:
                                                    piórnik,kredki,karteczki,notatniczkismile zeszyty i książki to muszę stać nad nią
                                                    i pilnować czy wszystko napewno zapakujesmile
                                                    jeszcze ma jedną ceche- wszystko jej się przypomina rano tuż przed wyjściem do
                                                    szkoły-ostatnio o 7:40 przypomniało jej się,ze miała przynieść z gazety zdjecie
                                                    jakiegoś ssaka..
                                                    czy u Waszych pociech w szkole też panuje moda na wymienianie się karteczkami?
                                                    moje dziecko uświadomiło mnie niedawno,ze to jest trendysmile
                                                  • nooleczka Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 11:37
                                                    Hondzia, zdjęcie Michasia jest w mojej sygnaturce, wystarczy kliknąć smile)))

                                                    Prezenty wymyśliła nasza trójka klasowa z okazji Mikołajek - to ma byc coś do
                                                    lania wosku, ale co konkretnie to nie wiem, bo się nie udzielam smile

                                                    O karteczkach to pierwsze słyszę, a do czego one służą? Do wymiany jakichś
                                                    informacji???
                                                  • hondzia Re: 26.11.04, 11:43
                                                    karteczki są z róznymi postaciami z bajek i nie tylko,dzieci wymieniają się
                                                    nimi i w szkole nie tylko u mojej Kajki to jest czyste szaleństwo,i niezły
                                                    biznes dla sprzedawców: w sklepach są nawet specjalne segregatory do
                                                    karteczek,karteczki są sprzedawane albo po 20szt albo pojedyńczo- to zalezy od
                                                    sklepusmile
                                                    Fajne to zdjęcie Michasiasmile
                                                  • kubowa trendy 26.11.04, 12:50
                                                    w naszej szkole jest trendy zbieranie zakretek od sokow kubus z jakimis
                                                    wojownikami czy czyms takim. trzeba miec wszystkie z malych kubusiow i
                                                    wszystkie z duzychsmile
                                                  • nooleczka Re: trendy+zazdrośc 26.11.04, 13:23
                                                    A u nas jest teraz trendy zbieranie plastikowych breloczków z platków
                                                    śniadaniowych, zwłaszcza takich, co mają na sobie "Iniemamocnych" smile))))
                                                    A na czym polegają Andrzejki w szkole?

                                                    Ja z kolei widziałam zdjecia Patryka i baaaaaardzo mi się podobały -
                                                    przystojniaczek z niego.
                                                    Kubowa, zapytam o taką rzecz - czy Twój synek nigdy nie miał ani nie pokazywał
                                                    cienia zazdrości o siostrę? Nie bał się, że teraz bedziesz go mniej kochać?
                                                    Tak sobie myślę, że Michaś jakby miał rodzeństwo, to byłby b.zazdrosny.
                                                  • kubowa Re: trendy+zazdrośc+rozmowa z ex 26.11.04, 14:23
                                                    patryk tez zbiera iniemamocnych, ale zaocznie, w domusmile

                                                    zadrosc... hm.... nigdy o niej nie mowil.. przychodzi ze szkoly to rzuca sie na
                                                    siostre z buziaczkiem, pomaga mi przy niej jak ma chec i czas ( ja nie
                                                    nalegam). ale czasami mowi: a mnie to na raczki nie wezmieszsad ale mowi to tak
                                                    z zartem i wtedy kuba go bierze na rece i wyczynia z nim rozne wygibasy, na
                                                    ktore ja nie moge nawet patrzec! staramy sie ze wszystkich sil spedzac duuuuzo
                                                    czasu z patrykiem. kaja na szczescie nie jest bardzo absorbujaca, bo ino spi i
                                                    jesmile a jak patryk odrabia lekcje a ja karmie mala, to patryk nas prosi, zebysmy
                                                    do niego obie przyszly i tak robimy. opowiada siostrze co ona bedzie robila jak
                                                    juz bedzie w jego, doroslym, wiekusmile) ale nie wiem... byc moze gdzies tam w nim
                                                    siedzi zielony potwor... mysle tez, za nasze dzieciaki sa juz na tyle duze, ze
                                                    na pewno o wiele wiecej rozumieja. u ciebie moze byc o tyle gorzej, ze michas
                                                    nie widuje sie ze swoim tata, a jego ewentualne rodzenstwo tate by posiadalo na
                                                    codzien. chyba, ze ma super relacje z twoim next. u nas, jak pati jest z nami,
                                                    to nawet nie mowi o swoim tacie. a kubie sam zaproponowal, ze bedzie na niego
                                                    mowil 'tato', z tym, ze my tego nie praktykujemy, i on tez nie, tylko czasamismile
                                                    nie chcemy go do tego zmuszac, chociaz kuba powiedzial, ze oczywiscie bedzie mu
                                                    super milo jak tak bedzie, ale tylko wtedy jesli patryk bedzie tak chcial.

                                                    zadzwonilam dzisiaj do ex i powiedzialam mu, ze sa problemy z patrykiem i ze
                                                    musimy pogadac i pomyslec, co z tym zrobic. przemoglam sie, bo nie powinnam z
                                                    nim gadac, ale przy rozmowie bedzie moj maz wiec bedzie mial mnie kto
                                                    uspokajacsmile boje sie tej rozmowy jak kazdej z moim ex, ktory potrafi sprowadzic
                                                    mnie do calkiem niewaznej roli w czymkolwieksad( dlatego zapytalam o te swieta
                                                    na samodzielnych, bo o tym tez musze pogadac. ale nie chce tu, bo w koncu to
                                                    ntgsmile
                                                  • nooleczka Re: zazdrośc+rozmowa z ex 26.11.04, 14:47
                                                    No właśnie, właśnie... ja mam inna sytuację, bo mały został olany przez swego
                                                    tatę, no i mogłoby mu być przykro na tej zasadzie, że dzidziuś ma pełną
                                                    rodzinę, mamusię, tatusia, a on tylko mamusię sad
                                                    Poza tym zazdrość zdarza się też w pełnych rodzinach; u mojego kolegi np. po
                                                    narodzinach młodszej córki, starsza często zadawała pytania: "a kochasz mnie
                                                    jeszcze?" "kochasz mnie?" Nawet mnie się serce krajało sad
                                                    U mojego brata starszy syn ciągle miał pretensje: "A nim to się wszyscy
                                                    interesują, a mną to już nikt się nei interesuje! Ja nikogo nie obchodzę!"
                                                    I takie mi się po tym wnioski nasunęły, że narodziny młodszego rodzeństwa to w
                                                    pewnym sensie taki mini-szok dla starszego, że juz nie jest jedyny, że jest na
                                                    drugim planie, że został odsunięty na boczny tor...
                                                    jeśli w moim życiu wszystko się poukłada tak jakbym chciała, to rzecz jasna
                                                    chciałabym miec drugie dziecko, ale...
                                                    Ale tak sobie myślę, że nie wiem jak Michaś to przeżyje, jego ukochana mamusia
                                                    byłaby nie tylko jego ukochaną mamusią... on jest nawet teraz bardzo o mnie
                                                    zazdrosny - np. kiedy uważa że za długo zajmuję się innym dzieckiem (ostatnio
                                                    był bratanek to wiem).
                                                    To takie tam moje lęki i strachy smile w końcu wcześniej niż za 3 lata na pewno
                                                    dziecka mieć nie będę - w każdym razie nie planuję smile A moze za 3 lata on
                                                    będzie trochę mądrzejszy i trochę więcej będzie rozumiał...

                                                    Co do kwestii rozmów z ex. Rozmowy z moim przebiegają bezproblemowo, bo on nie
                                                    interesuje się specjlanie życiem Michasia, więc wszelkie problemy wychowawcze
                                                    rozwiązuję sama, ewent. z moimi rodzicami. Ostatnio zapytałam go czy mały nie
                                                    mógłby go w ferie odwiedzić. O dziwo zgodził się (zwykle znajduje sto wymówek),
                                                    więc zobaczymy co z tego wyniknie.
                                                  • kubowa Re: zazdrośc+rozmowa z ex 26.11.04, 15:16
                                                    no zazdrosc moze byc i w pelnych rodzinach. ja to sie balam miec drugie
                                                    dziecko, bo balam sie, ze nie pokocham tego drugiego tak jak kocham patryczka.
                                                    ale to byly glupie obawysmile) kajunie tez kocham nade wszystko!!!
                                                  • nooleczka Re: zazdrośc+next ;) 26.11.04, 15:23
                                                    No ja tez się boję że już drugiego dziecka nie pokocham tak bardzo jak Michasia

                                                    A chodziliście z mężem do szkoły rodzenia? Czy on pomaga Ci czynnie przy małej,
                                                    tj. czy ją karmi, przewija? Czy między nim a Patrykiem stosunki się nie
                                                    ochłodziły po urodzeniu malej?
                                                  • kubowa Re: zazdrośc+next ;) 26.11.04, 15:40
                                                    nie chodzilismy do szkoly rodzenia, bo ja jakby mialam to juz za soba, a poza
                                                    tym cesarka byla jakby pewna. no i zal nam bylo pieniedzy tylko po to, zeby tam
                                                    chodzic. ale moj dr przyslal do nas znajoma polozna (cudo kobieta) i dwa razy
                                                    przyszla i indywidualnie z nami pogadala, teraz wciaz mamy z nia kontaktsmile
                                                    jesli chodzi o obowiazki wzgledem malej, to maz dzieli je za mna dzielnie,
                                                    karmi mala, kapie, przewija, czyli robi to samo co ja, kiedy on nie mozesmile a
                                                    jego stosunek do patryka nie zmienil sie, a juz na pewno nie na chlodniejszy.
                                                    nadal poswieca mu wiele czasu, jak ja sie zajmuje mala to on patrykiem, albo
                                                    odwrotnie. to on zawozi i przywozi mlodego ze szkoly, jezdzi z nim do kolegow,
                                                    zabiera go do kina, czyta ksiazke wieczorem i jezdzi z nim do lekarzy.tu nic
                                                    sie nie zmienilo.
                                                    nie boj sie nooleczko, ze nie pokochasz nastepnego dziecka. ja strasznie sie
                                                    tego balam, ba, nawet bylam pewna, ze tak bedzie, a teraz jak kaja spi to ja
                                                    budze i biore na raczki bo trasznie za nia tesknie!!!smile moze bylo bo inaczej,
                                                    gdybym urodzila drugiego chlopca?? nie wiem, ale ciesze sie, ze moje obawy
                                                    okazaly sie glupkowate.
                                                  • kubowa do nooleczki 26.11.04, 17:38
                                                    napisalam do cie na adres gazetowy
                                                  • kubowa Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 12:47
                                                    pigulki biore, no bo skoro nic sie nie dzieje...smile) he he. ale jesli nie bede
                                                    krwawic to mam brac jeszcze nie 3, tylko 7 az do srody, a potem zrobic przerwe
                                                    i wtedy miec okressmile ja cie pedze, ale z tym zamieszaniasad gorzej, ze dzisiaj
                                                    po nocy mialam lekko bo lekko ale czerwona podpaske, ale teraz znowu nic sie
                                                    nie dzieje. ech...

                                                    patryk dzisiaj nie chcial isc do szkoly, bo sa andrzejki!!! nie wiem, co sie
                                                    stalo. nie ma ochoty sie bawicsad zorbimy sobie andrzejki w domu w niedziele, a
                                                    co! a w ogole bede miala do was pytanie, ale wolalabym na priva jesli
                                                    pozwolicie?? ok?? plizzzzzzzzzzzz

                                                    a ja widzialam michasia i jest superanckismile))

                                                    patryka pakuje ja, bo on do tego glowy nie ma nic a nicsmile tzn pewnie, gdybym mu
                                                    kazala, to by sie spial i zrobil to sam, ale zwykle pakowanie nastepuje rano w
                                                    pospiechu i nie mialabym sumienia na niego krzyczec przed pojsciem do szkolysmile
                                                  • hondzia Re: no to po wizycie u dr:) 29.11.04, 09:00
                                                    przeczytałam co napisałyście i też czasami mam obawy o drugie dziecko-czy
                                                    umiałabym je pokochać,ale pewnie dopóki nie będę go miała,co tak prędko nie
                                                    nastąpi to się nie przekonamsmile
                                                    a jakie miałaś pytanie?
                                                  • kubowa Re: no to po wizycie u dr:) 29.11.04, 11:17
                                                    hondziu, napisalam ci na adres gazetowysmile)
                                                  • kubowa patryk ma urodziny:) 29.11.04, 11:19
                                                    nooo, 7 lat temu urodzilo sie moje chlopiesmile wczoraj mielismy rodzinna imprezke
                                                    z tortem i mnoooostwem prezentow, a w piatek bedzie imprezka dla rowiesnikow w
                                                    centrum zabawsmile)) dzisiaj o 23 patryk bedzie juz 8 latkiemsmile)noo... prawiewink
                                                  • hondzia Re: patryk ma urodziny:) 29.11.04, 13:32
                                                    złóż serdeczne zyczenia Patrykowismile
                                                  • nooleczka Re: patryk ma urodziny:) 29.11.04, 17:01
                                                    Najlepsze życzenia urodzinowe dla Patryka!!!!!!!!!
                                                    Żeby zdrowo rósł, dobrze się uczył i uśmiechał sie na codzień! No i żeby miał
                                                    pociechę z młodszej siostrzyczki smile

                                                    Mój jest już siedmiolatkiem od sierpnia smile Też mieliśmu rodzinną imprezkę,
                                                    ciocia zrobiła ogromniasty tort, michaś zdmuchnął świeczki i było bardzo
                                                    uroczyście smile A że było to na wsi, to jeszcze przyszła trójka wakacyjnych
                                                    kolegów się poczęstować smile Fajnie było smile
                                                  • hondzia Re:chwalę się;) 30.11.04, 09:53
                                                    dziękuję za miłe słowa wobec urody mojego dzieckasmileKajka jest ksero z tatusiasmile
                                                    muszę się pochwalić,że Kajusia wczoraj na basenie zdobyła uznanie pani,gdyż
                                                    zdała pierwszy egzamin na basenie jako jedyna z pierwszaków.Zadanie polegało na
                                                    przepłynięciu basenu bez zatrzymywania się,zanurkowaniu i powrociesmileduma ją
                                                    rozpierała- mnie nie ukrywam takżesmile
                                                  • kubowa Re:chwalę się;) 30.11.04, 10:37
                                                    gratulujemy!!! to nie lada wyczyn, ktory mnie samej z pewnoscia by sie nie
                                                    udal!smile
                                                  • nooleczka Re:chwalę się;) 30.11.04, 13:08
                                                    Musi być niezła z tym pływaniem!!! Wątpię czy mojemu by się taki wyczyn udał.
                                                    Tzn, basen cały z deską przepłynie na pewno, ale z tym nurkowaniem to juz nie.

                                                    A jutro nie idziemy na basen niestety sad Ma katar i porządnie pokasływał w
                                                    nocy sad Ale teperatury nie ma i mówi że dobrze się czuje, więc do szkoły
                                                    poszedł.

                                                    Ja sie za to NIE chwale, że Michas dostał pierwsze "płaczące słoneczko" sad Bo
                                                    zapomniał o tym że ma narysować znaczek pocztowy w ćwiczeniach sad Dziś mi
                                                    powiedział, że pójdzie do pani i poprosi zeby mu skreśliał to sloneczko, bo juz
                                                    praca odrobiona....
                                                  • hondzia Re:chwalę się;) 30.11.04, 13:37
                                                    u Kajki pani wymyśliła,ze będą dostawać czerwone kropeczki(pozytywne zachowanie)
                                                    i czarne kropeczki(negatywne zachowanie).Za zebranie 10 czerwonych kropeczek
                                                    dostaje się serdeuszko-narazie jedna dziewczynka w klasie uzyskała je.Kajka
                                                    chyba nie uzbiera,bo wczoraj też przyznała się wieczorem,ze pani wzieła jej
                                                    dzienniczek,aby wpisać uwagę- bo w czasie lekcji nagle zachciało jej się wstac-
                                                    no bywa i tak..
                                                  • nooleczka Re:chwalę się;) 30.11.04, 14:48
                                                    No jakby Michaś dostał jeszcze w dzienniczku uwagę, to już by sie chyba całkiem
                                                    załamał.
                                                    Na szczęście on jest grzeczny w szkole i póki co, odpukać, żadnych uwag w
                                                    dzienniczku nie ma smile
                                                  • kubowa Re:chwalę się;) 30.11.04, 16:54
                                                    no masz! jak mogla tak wziac i wstac!!! smile ale o co chodzi??smile

                                                    nasza pani to nawet nieusmiechnietych sloneczek nie stawiasad ona nic nie robisad
                                                    za to ja dzisiaj z patrykiem przepisalam strasznie dlugie czytanki do zeszytu!
                                                    i musze wam powiedziec, ze tresc niektorych czytanek jest beznadziejna. np:
                                                    grazynka ma klopoty z wlosami, sa matowe i kruche. bartosz, brat grazynki
                                                    rowniez ma klopoty z wlosami. mam zabrala ich do dermatologa. pani dermatolog
                                                    kazal im uzywac specjalnego zelu z rzepy oraz jesc duzo owocow i warzyw. rzepa
                                                    to bardzo dobre warzywo. mama postanowila, ze owoce i warzywa na stale
                                                    zagoszcza w ich codziennej diecie. itp itd... ja sie zalamalam, ale nie mialam
                                                    pojecia jak zachecic patryka do wnikniecia w tresc tego tekstusad((
                                                  • nooleczka czytanki 30.11.04, 17:06
                                                    No faktyzcnie beznadziejne te czytanki sad

                                                    U nas w elementarzu chyba ciekawsze, bo ostatnio coś było o znaczkach
                                                    pocztowych i mały się zainteresował smile mały ma zawsze obowiązek przeczytać mi
                                                    coś z elementarza i jakos mu idzie smile Ja go zawsze chwalę smile
                                                    Swoją drogą, to chyba nieco uciążliwe tak przepisywać całą czytankę?

                                                    A w ogóle to bardzo lubi jak mu czytam na dobranoc, i teraz przerabiamy "Bajki"
                                                    Charlesa Perrault - mały wręcz żąda żebym mu poczytała jakąś bajkę przed snem smile
                                                  • kubowa Re: czytanki 30.11.04, 22:27
                                                    no ja wlasnie nie rozumiem, co to za drillig, ale dzieci musza przepisywac
                                                    czytanki do zeszytu. patryk to nawet dwa razy, bo do szkolnego zeszytu i do
                                                    zeszytu domowego, co to ja mu musialam zalozyc. a czytanki okropnesad( co za
                                                    beznadzieja! no, ale wiadomo, kto wybieral!smile

                                                    patryk tez nie zasnie bez czytania. moj maz co wieczor przerabia z nim harrego
                                                    pottera, juz zaczeli 5 czesc. sam patryk czyta komkisy o profesorku newrosolku
                                                    i inne smiesznosci. a jak juz nikt nie ma sily czytac (rzadko sie zdarza), to
                                                    mamy na cd harrego pottera czytanego przez fronczewskiegosmile rewelacja!smile
                                                  • hondzia Re: czytanki 01.12.04, 09:14
                                                    masz racje-beznadziejna ta czytanka.Kajka podobnie do Michasia ma czytanki w
                                                    elementarzu,nawet w miarę są ciekawesmile
                                                    czasem naprawdę nie mam siły czytać Kajce,wtedy Kajka chce chociaż sama sobie
                                                    poczytać jakieś łatwe teksty w książeczkach.Jak czytamy to uwielbia całą serię
                                                    o Martynce-zna ja prawie na pamięć.Wszystkie bajki disneyowskie wydane w formie
                                                    książki.I zaczęła się fascynować Witch.
                                                    dobry pomysł z tymi bajkami do słuchania- muszę znaleźć coś ciekawegosmile
                                                    pozdrawiam
                                                  • nooleczka plecaki, ferie 01.12.04, 15:21
                                                    Qrcze! Michasiowi już się drugi raz z rzędu suwak w plecaku zepsuł i znowu
                                                    muszę jechać do kaletnika żeby wszył nowy sad ja już nie mam siły do tych
                                                    suwaków. Czy Wasze dzieci noszą plecaki czy tornistry? Bo ja tak oceniam, że w
                                                    klasie u Michasia jest mniej więcej pól na pół, chyba troszkę więcej plecaków.

                                                    Słuchajcie, kiedy się zaczynają i kończą ferie świąteczne? Wiecie coś na ten
                                                    temat? Bo ja nic sad
                                                  • kubowa Re: plecaki, ferie 01.12.04, 15:26
                                                    patryk nosi plecak i poki co jeszcze nie go nie zepsulsmileco jest nawet dosc
                                                    dziwne zwazywszy na sposob obchodzenia sie z nim.
                                                    ferie swiateczne sa od 23 wlacznie (w szkolach 23 zawsze jest wolny) do 2
                                                    stycznia wlacznie. czli 3 juz do szkolysad
                                                  • hondzia Re: plecaki, ferie 01.12.04, 15:36
                                                    Kajka ma plecak-dość pakowny i fajny- zamki się nie popsuły jeszczesmile
                                                    ferie świąteczne mają bodajże od 23.12 do 3.01.
                                                  • nooleczka mikołaj 02.12.04, 11:49
                                                    Dzięki dziewczyny za uświadomienie co do feriismile
                                                    Wczoraj mały opowiadał mi, ze robili na zajęciach papierowa skarpete z
                                                    czerwonego kartonu i wkładali do nie życzenia do Mikołaja smile On włożył życzenie
                                                    o radio walkie-talkie i o gre Komandor 4 smile Oj już czuję w kościach to latanie
                                                    po sklepach... skąd ja mu wytrzasnę radio walkie-talkie? Widziałyście może coś
                                                    takiego w sklepach?
                                                    A poza tym trójka klasowa organizuje mikołajki w szkole i 6 grudnia i tak
                                                    dostaną jakieś zestawy do lania wosku (choć to juz po Andrzejkach).
                                                  • kubowa Re: mikołaj 02.12.04, 13:04
                                                    ja to nic nie wiem o klasowych mikolajkachsad a pani mnie nie poinformowala jak
                                                    u niej bylam. patryk, rzecz jasna, zapomnismile
                                                    walkie talki chyba (!) sa w supermarketach. zdaje sie, ze widzialam w tesco i
                                                    geancie. patryk ma takie cus i od czasu do czasu nas meczy uzywaniemsmile ale on
                                                    dostal od cioci z zagramanicy, wiec nie wiem, jak to zdobyc w polsce. ale zdaje
                                                    sie obily mi sie o oczy w marketach.
                                                    patryk z kolei bedzie wysylal kartke do mikolaja. ale jeszcze nie wie, co sobie
                                                    zazyczyc. ech...
                                                  • hondzia Re: mikołaj 02.12.04, 13:38
                                                    hm,Kajce pewnie się przypomni w poniedziałek rano,że są jakies mikołajki w
                                                    szkole..
                                                    Kajka już nic nie dostanie na Mikołaja,bo dostała ostatnio tyle prezentów,że
                                                    powiedziałam dość!choć znając swoją niekonsekwencje pewnie kupie jej jakiś
                                                    drobiazg.Tatuś też nie wytrzymał i dał wczesniej prezent dziecku- grę
                                                    komputerową"Iniemamocnych".Wczoraj Kajka pochwaliła się mojemu bratu i już
                                                    zawarli układ,że razem przetestująsmile
                                                    a na gwiazdkę Kajka marzy o koniu i jest w tym marzeniu dość konsekwentna..
                                                  • kubowa Re: mikołaj 02.12.04, 13:47
                                                    o koniu???? matko i corko! a gdzie wy go byscie trzymali??smile
                                                  • nooleczka Re: mikołaj 02.12.04, 14:11
                                                    pewno w łazience smile)))))
                                                  • hondzia Re: mikołaj 02.12.04, 14:24
                                                    nie,Kajka konkretnie mówi,że u babci na działce,gdzie sąsiedzi mają
                                                    stajnię,oborę itpsmileeh,jak to moje dziecko coś wymyslismile
            • hondzia Re: 16.11.04, 09:31
              sto lat!!smile spóznione ale serdeczne zyczeniasmile
          • kubowa Re: 15.11.04, 21:52
            no ladnie hondziasmile)) to sobie pobalowalassmile)))) ale i corcia sie wyszalalasmile
            ze tez jej sie do szkoly isc chcialo... jak ty to robisz??smile
            • hondzia Re: 16.11.04, 10:31
              raz się zyje więc trzeba wykorzystywać okazjesmile
              chciała iść,po lekcjach miała z wychowawczynią plastykę i mówiła,ze było
              super,potem taniec i basen- ja byłam padnięta po zarwanej nocy i dniu pełnym
              wrazeń,a jej było małosmile nic tylko dzieckiem bycsmile
              wczoraj wieczorem po powrocie do domu podjełyśmy decyzję o ścięciu włosów i po
              bajce wzięłam nozyczki do ręki i obcięłam jej włosy o połowę,nawet troszkę
              więcej,przynajmniej nie bedzie już problemów z suszeniem włosów zimą po basenie-
              do lata odrosną,a dziś rano była zadowolona,ze moze iść w rozpuszczonych
              włosach do szkołysmile
    • lamek do nooleczki 15.11.04, 22:25
      Można, i 2 sezony żeglowania ma za sobą.
      Na nartach jeżdzi zimą, a żegluje resztę roku.
      Plywa sam na optymiście, a trener obok na pontonie.
      Nie przesadzam, on to uwielbia
      i płacze gdy nie pozwolę mu jechać na regaty.
      Był na 2 obozach, regatach.
      Judo potrzebuje by być w kondycji
      i nie mieć kontuzji w innych sportach.
      Potrzebuje dużo ruchu, a spacerki go nudzą.
      Sklepów nie cierpi, a na treningi biega na skrzydłach.
      I nie są to moje zainteresowania, tylko jego.
      Dzieci są bardzo różne.

      pozdrawiam
      • nooleczka jasełka 03.12.04, 11:38
        Czy Wasze szkoły organizują jakąś gwiazdkę, jaselka?
        Bo ja ze zdziwieniem przeczytałam, że u nas coś takiego będzie organizowane 17
        grudnia smile Ciekawe jak to bedzie wyglądało.
        W poniedziałek ide na zebranie, to moze się czegoś dowiem.
        • kubowa imprezka urodzinowa 03.12.04, 22:36
          no to po imprezce. bylo suuuuuuuuupersmile razem z patrykiem bylo 6 osob. wszyscy
          ze starej przedszkolnej ekipy. bawili sie superasnie w kupie (znaczy w grupiesmile
          a my mamuski plotkowalysmy starym zwyczajem. ja tam jestem najmlodsza mamuska,
          bo pozostale mamy maja najmarniej 40 latek. przez to czuje sie troche jak w
          towarzystwie swoich mamussmile) ale sa przesympatyczne i o wszystkim mozna z nimi
          pogadac. oczywiescie wszystkie sa niezadowolone z pani wychowawczyni. cos chyba
          bedziemy z tym robic. poza tym gadalysmy o malych dzieciach (bo bylismy z
          kajcioremsmile no i o moim exwink) byl tort i szampan i zagryzki no i zabawa
          przednia. ech... jaka jestem zmeczonasmile
          • hondzia Re: imprezka urodzinowa 06.12.04, 10:02
            super,że tak imprezka sie udałasmile
            a dziś Mikołajki- Kajka była rano tak nieprzytomna,że musiałam jej
            przypomniec,żeby zajrzała do butasmileale była zadowolona z tego co znalazłasmile
            a jak Wasi chłopcy?smile
            • kubowa Re: imprezka urodzinowa 06.12.04, 11:44
              noooo, my chowamy pod poduszkesmile wczoraj wieczorem pytam patryka, czy wie, jaki
              dzisiaj dzien, a on mowi, ze mikolajki. no wiec pytam, czy cos zamawial u
              mikolaja, a on zdziwiony i mowi, ze nie. na to ja, ze no to trudno, nie zamowil
              to nic nie dostaniesmile) prawie sie poplakalsad( ale potem mu powiedzialam, ze jak
              byl grzeczny to dostanie no i dostalsmile gre komputerowasmile) jakas taka
              strategiczna, ja oczywiscie nie mam pojecia o co w niej chodzismile)a tak w ogole
              to jest chory i dostaje antybiotyki i ma siedziec w domusad
              • nooleczka Re: mikołajki 06.12.04, 16:28
                oooo, to przykre, że Patryk chory...

                Michaś dzis dostał od babci jakiś drobny upominek typu długopis i notatnik,
                natomiast w sobotę dostał od mego lubego swoją wymarzoną grę komandor 4; no a
                dziś dostanie ode mnie całą torbę słodyczy - dostaję takie co roku z zakładu
                pracy smile Powiem mu że Mikołaj zostawił ten prezent u mnie w pracy dla niego.

                W ogóle to mój mały się bardzo naprawcował, bo SAM nasmarował cały list do
                Mikołaja; włożyłam go do koperty i dziś wrzuce do skrzynki smile Mikołaj się
                chyba wyrobi przed Gwiazdką smile

                A w niedzielę byliśmy w kinie na filnie "Express Polarny" - jesli Wasze dzieci
                wierzą jeszcze w Mikołaja - to gorąco polecam!!! Momentami jest bardzo
                wzruszający...
                • kubowa Re: mikołajki 06.12.04, 21:36
                  ooo, my tez musimy ten list do mikolaja wysmarowac!!smile oby nie bylo za pozno.
                  jutro przysiadamy faldow.
                  a na express juz zaplanowalismy, ze ja pojde z niuchem, ale jak on chory to ze
                  dwa dni jeszcze poczekamy
                  no i minely go dzisiaj mikolajki w szkole, a dzieci dostaly slodyczysad
                  • hondzia Re: mikołajki 07.12.04, 09:18
                    Kajka w szkole też dostala słodycze i na tańcachsmile
                    czy u Was w szkole też rodzice składają się w klasie na jakiś upominek
                    gwiazdkowy dla dzieci?
                    Kajka bardzo chce iść na ten film i pewnie pójdziemy tylko nie wiem kiedy na
                    prowincji będą go graćsmile
                    • nooleczka Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 10:14
                      Myśmy sie już składali właśnie na upominek mikołajkowy, który dzieci otrzymały
                      wczoraj na lekcjach - nie bardzo miałam czas wczoraj to obejrzeć, ale to sa
                      jakieś farbki do malowania na szkle chyba.
                      Na Gwiazdkowy chyba już nie będziemy się składali...

                      Wczoraj byłam na zebraniu. Zaczęło się o 17, a skończyło... przed 20!!! U nas
                      to chyba długość zebrań bije wszelkie rekordy...
                      Na początku było spotkanie z jedną panią psycholog z jakiejś fundacji.
                      powiedziała nam, że w grudniu będzie miała 2-godzinne pogadanki z naszymi
                      pociechami o tym, jak... unikać kontaktów z podejrzanymi dorosłymi, którzy
                      prponują dzieciom lody, cukierki...potem dotykają w miejsca intymne... Pani
                      opowiadał nam o czym dokładnie będzie opowiadała dzieciom, jak będą te
                      pogadanki wyglądały, jakei zadaje pytania dzieciom, jak one reagują itp. Bardzo
                      się cieszę ze takie coś będzie. Pani będzie próbowła je nauczyć jak się
                      zachowac w takich niepewnych sytuacjach z dorosłymi i jak nauczyć je odwagi.
                      Po takiej pogadnace mamy z nimi porozmawiać na w/w temat. W głębokim podtekście
                      takich spotkań jest to jak nauczyć dziecko samemu sie bronić przed narastającym
                      ostatnio problemem pedofilii, ale takie słowa nie padają na pogadance. Moim
                      zdaniem temat jest piekielnie trudny, ale dobrze że został poruszony. Ja sama
                      będąc w podstawówce widzialam "występy" ekshibicjonisty i byłam tak
                      sparaliżowana strachem, że nie wiedziałam jak się zachować. Szkoda że wtedy nie
                      było takich pogadanek.

                      Dowiedziałam sie że mój mały ma zawsze swoje zdanie i każde polecenie Pani musi
                      skomentować albo głośno albo przynajmniej pomruczeć pod nosem. No proszę. Chyba
                      ma to po mnie smile))

                      A dziś mój mały ma to szczepienie na WZW typu A. W szkole na II lekcji. Ciekawe
                      jak on to zniesie jak mamy nie będzie w pobliżu...
                      • hondzia Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 11:00
                        nasze dzieciaki bedą miały prezenty gwiazdkowe- jutro jest zebranie,ale już
                        zapowiedziałam pani,że mnie nie będzie..
                        wczoraj Kajka powiedziała,że chce zostawać godzinę dłużej na basenie i od
                        przyszłego tygodnia będzie tak- ja chyba zakwitnę czekając na niąsmile
                        dobry pomysł z tymi pogadankami- Kajce staram się uświadamiać pewne
                        niebezpieczeństwa i zagrozenia,ale co innego gdy robi to osoba,która zna się na
                        problemie..
                        • nooleczka Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 14:02
                          Hondzia, no to Ty nie czekaj na nią, tylko wskakuj do wody i pluskaj się z nią!

                          Ja tak robię i jest cool smile
                          • hondzia Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 14:04
                            chciałabym,ale to jest tylko dla dziecisad
                            • kubowa Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 22:23
                              o kurcze, jak ja bym chciala, zeby ktos pogadal z naszymi dzieciakami w
                              szkole!! ja tez patrykowi klade sama do glowy. nawet mieslismy taka jedna
                              sytuacje, kiedy zaczepil patryka pod sklepem jakis facet i chcial pojezdzic na
                              jego hulajnodze!!! jak moj maz wylecial ze sklepu lo matko! i zaraz
                              powiedzielismy patrykowi co sie moglo stac, chociaz oczywiscie nie musialo. i w
                              ogole doszlismy do wniosku, ze cholerne te czasy!! echsad
                              • nooleczka prezenty 09.12.04, 12:09
                                mam pytanie, kupiłyście juz coś swoim pociechom na Gawiazdkę?
                                Bo ja jestem kompletnie w lesie!!! I ciągle nie mam czasu!!

                                Dziś mój mały znów poszedł z klasą na koncert pt. "Gdy pod nogami skrzy się
                                śnieg" smile Bardzo smieszny tytuł zwłaszcza że pod nogami to raczej błoto chlupie
                                niż śnieg się skrzy smile
                                No i mieli dzis do niego przyjechać dziadkowie ze strony "tatusia", ale w
                                ostatniej chwili (tzn. dziś rano) odwołali wizytę i powiedzieli że może za
                                tydzień sad Szkoda, bo mały się cieszył.
                                • hondzia Re: prezenty 09.12.04, 12:28
                                  mam mały problem co kupić Kajce pod choinkę,ale stwierdziłam,ze kolejnej lalki
                                  nie zdzierżęsmilemyslałam o grze planszowej z nauka ortografii,ale moi rodzice
                                  mnie uprzedzili,więc zostaje drugi wariant: Monopol w wersji europejskiej-
                                  przynajmniej jedna gra w którą zdecydowana większość ludzi lubi graćsmile
                                  nie oogladałam jeszcze książek,ale może trafi się coś ciekawegosmile
                                  poza Kajką mam jeszcze dwie bratanice; 4i 2latkasmilez prezentami dla nich też mam
                                  mały problemsmile
                                • kubowa Re: prezenty 09.12.04, 12:49
                                  szkoda z tymi dziadkamisad(

                                  nie mam jeszcze prezentow i tez nie mam pojecia co zakupic. zwlaszcza, ze
                                  patryk codziennie zmienia zamowieniesad
                                  • nooleczka Re: prezenty 09.12.04, 16:19
                                    Mój mały w liście do Św. Mikołaja prosił tylko o radio walkie-talkie, jak
                                    spotkam to kupię; może jeszcze kolejną część przygód Mikołajka no i nie wiem
                                    co jeszcze... może jakieś klocki Lego albo Cobi...
                                    Ale pocieszyłyście mnie smile Myślałam że tylko ja jestem taka opieszalska że
                                    prezenty kupuję na ostatnię chwilę smile
                                    Bo ja jeszcze nie mam nic dla nikogo i jak co roku jestem w kropce.

                                    A z kim spędzacie Święta?? Z rodzicami czy bez?
                                    • kubowa Re: prezenty 09.12.04, 22:13
                                      ja zaprosilam mame, ale ona obrazona wiec nie przyjedzie. tato jest w wawie,
                                      wiec na pewno z nim troche pobedziemy, pewnie on do nas przyjedzie. a tak w
                                      ogole to chyba w wigilie pojdziemy do dziadkow meza. strasznie sympatyczni
                                      panstwo, a to moga byc jedne z ostatnich swiat z nimisad a tak naprawde to marze
                                      o tym, zeby spedzic swieta tylko z mezem i dziecmi w naszym mieszkanku i zeby
                                      przynajmniej w wigilie nikt nam nie przeszkadzalsmile
                                      a wy jak??
                                      • nooleczka Re: prezenty 10.12.04, 12:56
                                        My jak co roku spędzamy święta z moimi rodzicami, czyli w piątkę.
                                        Mój luby jest wyznania prawosławnego, więc jego rodzina obchodzi święta 2
                                        tygodnie później. Stąd wszystkie katolickie święta zwykle spędzamy razem, w
                                        piątkę.
                                        A co kubowa z rodzicami Twego męża?

                                        Hondzia, a Wy jak?
                                        • kubowa Re: prezenty 10.12.04, 13:23
                                          to wlasciwie fajnie macie, nooleczka, ze w innych terminach spedzacie swieta,
                                          bo sobie nie kolidujeciesmile)

                                          rodzice mojego meza sa w wawie i tez beda u dziadkow, zreszta wieczerze to ja z
                                          tesciowa przygotujemy, bo babcia ma na glowie chorego dziadka. w zeszlym roku
                                          pojechalismy nad morze do mojej mamy, ale to blad byl i juz chyba zawsze
                                          bedziemy spedzac swieta w wawie. chociaz mam takie marzenie, zeby nasz domek w
                                          lesie przystosowac do zimy i tam jezdzic na swieta!!! no, ale do tego to i
                                          finansow trzeba i czasu, a z tym to tak sobiesad
                                          kubowa
                                          ---------------------------
                                          republika.pl/qbisses
                                          gg:493103
                                          • nooleczka swieta 10.12.04, 13:51
                                            Wiesz, a ja czasem żałuję że sobie nie kolidujemy ze świętami...
                                            Mam świetne kontakty z moją "prawie" teśiową, kobieta jest git i super i bardzo
                                            chętnie właśnie z nią bym spędzała wszystkie święta! Natomiast z moimi
                                            rodzicami ciągle drzemy koty; nie wiem czy wiesz jak to jest jak dorosłe
                                            dziecko mieszka z rodzicami sad(( koszmar sad W dodatku moja matka ma bardzo
                                            sceptyczny stosunek do mojego lubego, nie lubi go, choć na szczęście nie
                                            okazuje tego bezpośrednio, więc oficjalnie wszyscy robią dobrą minę do złej
                                            gry sad Prawdę mówiąc to marze o tym by wreszcie założyc rodzinę i nie musieć
                                            spędzać z nimi świąt, ale to jeszcze daleko sad

                                            Takie to są zalety i wady mieszkania z rodzinką. Wyszło może jakoś
                                            pesymistycznie, ale chyba mnie rozumiesz, bo widzę, że święta z mamą też Ci
                                            jakoś nie leżą smile
                                            • kubowa Re: swieta 10.12.04, 14:05
                                              ja mieszkalam z mama jak patryk sie urodzil, wytrzymalam cale 8 miesiecysmile moja
                                              mama to chora na zazdrosc i zawisc osoba, ona potrzebuje specjalistycznej
                                              opieki a nie rodzinysad no i trudnowink twoja mama sceptycznie odnosi sie do
                                              twojego next, a moja tak odnosi sie do mnie i to cale zyciesmile nie mowiac juz o
                                              moich bliskichsmile ja sie juz z tym pogodzilam, tylko czasami mi smutno, ze ona
                                              tam sama.. ale tak wybrala.. cala rodzine przepedzila gdzie pieprz rosnie!
                                              ja kurcze pracuje az do 23go wiec nie wiem, kiedy przygotuje nas do tych swiat:
                                              ( ale co tam, bedzie dobrze, byle nie dac sie zwariowacsmile
                                              • nooleczka Re: swieta 10.12.04, 14:57
                                                No właśnie właśnie, skąd to się bierze, że rodzice mają gdzieś własne dzeci i
                                                ich uczucia... ja tego zpuełnie nie rozumiem sad Mój synek jest dla mnie całym
                                                światem i kocham go najbardziej na świecie - nie wyobrażam sobie ze mogłabym go
                                                kiedykolwiek tak zranić, ze nie chciałby ze mna spędzać świąt sad
                                                W ogóle to tak sobie myślę, że moje uczucie do niego jest wprost proporcjonalne
                                                do jego wieku smile
                                                No i staram się jak mogę żeby miał we mnie zawsze oparcie i mógł się zwierzyć
                                                ze wszystkiego.
                                                Nota bene, kubowa, moja matka do mnie też ma sceptyczny stosunek i to że jestem
                                                głupia i do niczego to ja mam na porządku dziennym sad M.in. dlatego nie
                                                zwierzam sie jej absolutnie z niczego, bo wszystko co powiem będzie użyte
                                                przeciwko mnie sad
                                                Boszzzz, jak ja sie cieszę, że spotkałam mego lubego...Bez niego już dawno bym
                                                wylądowała w wariatkowie.
                                                Dobrze że chociaż z Michasiem się lubią wzajemnie (tzn. babcia-wnuk); to jest
                                                główny powód dla którego zaciskam zęby i jeszcze z nia mieszkam. Jeszcze rok.
                                                • kubowa Re: swieta 10.12.04, 15:12
                                                  u mnie tez to jest ciekawe, ze moja matka uwielbia patryka! lubila z nim
                                                  spedzac czas i ja oczom nie wierzylam jak ich we dwojke widzialam, ze to moja
                                                  matka!smile ja jestem w ogole be ze wszystkim, tylko moja siostra (starsza,
                                                  mieszka w usa) jest cacy i och, jaka szkoda, ze ona nie moze mamy odwiedzac tak
                                                  czesto (tzn szkoda dla mamy, bo moja siostra ma o mamie zdanie nierozne od
                                                  mojegosmile jak np ja jestem u mamy i ktos sie pyta, czy to ta starsza corka ja
                                                  odwiedzila, to mama mowi: nie, niestety. ta mlodszasmile hahaha, no i jak ja mam
                                                  sie tam czucsmile?
                                                  i ja tez tego nie rozumiem. przede wszystkim nie rozumiem tego, ze na dziecko
                                                  mozna sie obrazic i mozna je miec gdzies i tylko miec pretensje, ze dziecko sie
                                                  moim matczynym losem nie przejmuje! nigdy bym tak nie potrafila zachowywac sie
                                                  w stosunku do moich dzieci. to ja jestem dla nich, a nie one dla mnie!
                                                  przykro mi tylko, ze matka nie chce zobaczyc swojej wnuczki... hm...
                                                  • nooleczka Re: swieta 10.12.04, 15:35
                                                    Mialo być o świętach, a jakoś tak nam temat zjechał na stosunki rodzinne...
                                                    No ale to święta rodzinne, więc nic dziwnego.

                                                    Czy obchodzicie tradycje Mikołaja, czy dzieci wiedzą, ze to Wy podkładacie
                                                    prezenty pod choinką?
                                                    Bo do nas zawsze przyjeżdza Mikołaj saniami z nieba. Wchodzi do pokoju jak
                                                    nikogo tam nie ma, szybciutko zostawia prezenty i ucieka, więc nikt go jeszcze
                                                    nie widział... wink
                                                  • kubowa Re: swieta 10.12.04, 15:41
                                                    ja nie wiem, czy patryk wie, ze my sciemniamy z mikoljem, bo u nas tez sie
                                                    szybko podklada i zaluje, ze znow taki pech nie zobaczylismy mikolajasad ale
                                                    patryk tez mowi o tym mikolaju, tylko z takim zartem w glosie, wiec juz nie
                                                    wiem, czy wie, ze go nie ma, czy nie... a jeszcze wole go o to nie pytacsmile
                                                    -
                                                    kubowa
                                                    ---------------------------
                                                    republika.pl/qbisses
                                                    gg:493103
                                                  • nooleczka Re: swieta 10.12.04, 16:13
                                                    E tam, nie pytaj... Michaś na pewno jeszcze wierzy smile i tak się cieszy co roku
                                                    że Mikołaj taki hojny smile I taki jest podkscytowany co roku, bo a nuż tym razem
                                                    go przyłapie??
                                                    W ogóle to idźcie koniecznie na Ekspres Polarny - to właśnie film dla dzieci
                                                    które jeszcze wierzą w Mikołaja, ale już mają wątpliwości...
                                                    To piękny film...
                                                  • kubowa Re: swieta 10.12.04, 16:52
                                                    pojdziemy pojdziemy, tylko jak raz patryk na antybiotykach o nici z wychodzenia
                                                    z domu.

                                                    a nooleczko, a ja mam takie personalne pytanie: a nie mozesz ty zamieszkac ze
                                                    swoim next??
                                                  • nooleczka Re: swieta 10.12.04, 17:12
                                                    Gratulacje dla Ciebie kubowa z okazji napisania 300 postu w naszym wątku smile

                                                    Nie, nie mogę a raczej nie chcę, bo po pierwsze on ma malutką kawalerkę - już
                                                    to widzę jak się ściskamy w trójkę lub czwórkę na małej powierzchni, brr; a po
                                                    drugie on mieszka po tzw. "praskiej stronie" i to na osiedlu słynącym z mętów
                                                    społecznych, bezrobocia i alkoholików. Ja bym tam sie bała mieszkać.
                                                    I pozwolisz że sie odwinę z pytaniem: a Wy zamieszkaliscie u Twojego next?

                                                    lecę bo już późno a ja jeszcze w pracy sad
                                                    Miłego weekendu!
                                                  • kubowa Re: swieta 10.12.04, 17:45
                                                    na poczatku next zamieszkal ze mna i patrykiem w przeze mnie wynajmowanym
                                                    mieszkaniu. on sam mial kawalerke na woli i tak samo nie bylo mowy, zebysmy tam
                                                    w trojke zamieszkali (plus kot i pies nextsmilea jak zaszlam w ciaze, to next
                                                    sprzedal kawalerke, zlikwidowal wszelkie lokaty i kupil mieszkanie 3 pokojowe,
                                                    w ktorym obecnie mieszkamy.

                                                    milego weekendu i wamsmile
                                                  • kubowa hondzia, odezwij sie!:) 10.12.04, 17:46
                                                    na wakacje wyjechalas, czy jak?smile
                                                  • kubowa mikolaj 12.12.04, 10:58
                                                    patryk napisal dzisiaj list do swietego mikolaja z dokladnym opisem jak do nas
                                                    dojechacsmile to znaczy sie chyba faktycznie w niego wierzysmile)
                                                  • hondzia Re: mikolaj 13.12.04, 09:24
                                                    hejkasmile miałam wolny piątek,co drugi mamsmile
                                                    o spędzaniu świąt jeszcze niewiele wiem- napewno będę krążyć między domem moich
                                                    rodziców,brata i swoimsmileno chyba,że moja ex teściowa wpadnie na pomysł
                                                    zaproszenia mnie,co się zdarza co rokusmile
                                                    co do matek,to zawsze miałam toksyczne układy z moją mamą,ale wiele się
                                                    zmieniło przez ostatnie lata i teraz o wiele więcej ze sobą rozmawiamy i chyba
                                                    mamy dla siebie więcej zrozumieniasmile
                                                    Kajka chyba jeszcze wierzy troszkę w Mikołaja choć wie,ze część prezentów jej
                                                    kupujemy..
                                                    pozdrawiam serdecznie
    • hondzia :) 14.12.04, 11:13
      Kajka dziś ma losowanie dziecka z klasy któremu zrobi preznet z okazji gwiazdki-
      rodzice ustalili,że kwota prezentu będzie wynosić 10 zł.Dzieci,których rodziców
      nie będzie stac na prezent dostaną książeczki ufundowane przez kogoś- sponsora
      jakiegośsmilewiększość rodziców wyraziła zgodęsmile
      Jasełek żadnych nie będą miećsad
      wczoraj mieli pierwsze dyktando- pani wzięła ich z zaskoczenia- zobaczymy jak
      wypaniesmilemiałam okazję porozmawiać sobie z panią wczoraj- mówi,że zachowanie
      dzieci znacznie się poprawiło,choć wczoraj była lekcja otwarta i jedna z mam
      bardzo się zdenerwowała zachowaniem dzieci- także własnegosmile
      • nooleczka Re: :) 14.12.04, 12:11
        Wow! Lekacja otwarta! jak ja bym chciala żeby u nas coś takiego było!
        Zobaczyłabym jak ten mój gagatek się zachowuje smile
        U nas dzieci nie dają sobie prezentów z okazji Gwaizdki, ale wszystkie dostały
        prezent z okazji mikołajek - myśmy (rodzice) się składali.
        A jasełka są w ten piątek, ma być śpiewanie kolęd i pokaz szopek
        bożonarodzeniowych jakie starsze klasy zrobiły. Chyba się wybierzemy z Miśkiem,
        bo chcialabym zobaczyć jak takie szkolne jasełka wyglądają - do tej pory byłam
        tylko na przedszkolnych
        • kubowa Re: :) 14.12.04, 13:31
          u nas tez nie ma juz paczek pod choinke, bo dzieci dostaly na mikolaja (rodzice
          sie skladalismile dzisiaj pojechali ogladac gdzies swietego mikolaja, ale o co
          chodzi to nie wiem, bo patryk jak zwykle o szczegolach zapomnial. o samej
          wycieczce przypomnialo mu sie w nocysmile wiem tylko, ze mial zabrac wieksze
          drugie sniadanie i bilety autobusowe.
          co do jaselek to tez nie wiem, niby widze, ze koled sie ucza, ale czy ot tak,
          czy beda spiewac gdzies, to nie wiem, jutro jest zebranie to sie dowiemy.
          chyba, ze znow nie pojdziemy, to dowiemy sie w piatek od pani.
          a w ogole juz nie moge sie swiat doczekac... w sobote kupujemy choinke i
          ubieramy!! znaczy patryk ubiera, a my sie zachwycamysmile
          • kubowa ha! 15.12.04, 23:06
            a dzisiaj patryk wrocil ze szkoly w skowronkach, bo az trzy razy postawil sie
            swojemu wiekszemu koledze!!! co za progress!!! niestety, wrocila od tatusia z
            nowymi rewelacjami, na ktore ja juz tylko smiechem reagujesmile ale tak naprawde,
            to juz slow mi brak...
            • nooleczka Re: ha! 16.12.04, 12:09
              Hondzia, jak Kajka wypadła na dyktandzie?
              Kubowa, a Patryk postawił się większemu w sensie wzrostu czy wieku? A tatuś co
              nowego wymyślił i jak w końcu spędzacie święta?

              Byliśmy wczoraj z małym na basenie i ponieważ z przyczyn fizjologicznych smile nie
              mogłam z nim wczoraj pływać, to poleciałm mu zapytać instruktora czy za tydzień
              są zajęcia. Więc to wygladało tak: ja krzycze z góry z widowni:"pamiętaj
              zapytać czy za tydzień są zajęcia!" Mały biegnie do instruktora, za chwilę
              przybiega z powrotem i odkrzykuje: "nie, za trzy miesiące nie ma zajęć!". Rece
              mi opadły. Więc krzyczę znów: "Ale zapytaj czy ZA TYDZIEŃ SĄ!!!" Mały leci do
              instruktora, za chwilę przybiega i odkrzykuje "Nie, za MIESIAC nie ma zajęć!"
              Tym razem miałam ochotę walić głową w mur smile)) Na szczęście instrultor chyba
              wyczaił o co chodzi,bo za chwilę sam przyszedł z szerokim uśmiechem i
              odpowiedzial mi na moje pytanie smile))
              A w ogóle to byla tylko trójka ich na zajęciach i już skakali bez deski do
              basenu i mieli przepłynąc malutki kawałeczek do brzegu. Michaś skoczył i
              wypłynął, ale z tym dopłynieciem jakoś kiepsko mu szło, więc i tak instrukor mu
              rzucił deskę.

              A w szkole dostał już drugą szóstkę z angielskiego, co mnie b. cieszy smile
              • hondzia Re: ha! 16.12.04, 12:48
                super dyktando jej poszło- ani jednego błędu,ale było dość łatwesmile
                za to dostała uwagę do dzienniczka- musiałam podpisać- za rozmawianie na
                lekcji..
                na basenie siedziała ostatnio 2 godziny- szalała równo,pływają kraulem na
                plecach- pani ją chwali,a ja mam nadzieje,że szybko jej się nie znudzismile
                nastepne zajęcia dopiero po Nowym Roku..
                no właśnie- co to znaczy,że sie postawił?winki co wymyslił tatuś?
                tatuś Kai zrobił we wtorek razem z nią lampion na religię- dzwonił do mnie i
                tłumaczył się,że to nie jest arcydzieło,ale na 7latka ujdzie- hehehesmile

                • kubowa Re: ha! 16.12.04, 14:55
                  znaczy postawil sie wyzszemu ze swojej klasysmile bo jest taki wysoki chlopak,
                  ktory wszystkimi chce rzadzic i ciagle mowi w co sie maja bawic. a patryk do
                  niego powiedzial: no i co mi zrobisz jak sie nie bede chcial tak bawic? potem
                  ten chlopak powiedzial, ze bawia sie w cos tam, a patryk mu powiedzial, ze on
                  jest kims, kto w tej zabawie mial nie wystepowac. a na koniec jak ktos tam
                  naskarzyl na tego chlopaka do pani i ten chlopak chcial, zeby patryk sklamal w
                  jego obronie, to moj dzielny rycerz powiedzial prawde i wcale sie nie balsmile o!

                  ze swietami jest ha ha hasmile tatus sie miota i najwyrazniej jest co chwila
                  podjudzany przez wiecie kogo i ciagle cos miesza patrykowi w glowie, ale to nie
                  temat na rozwazanie tutajsmile

                  gratuluje zaliczonego dyktandasmile!!!
                  a moja kajunia chorasad(( kaszle, kicha, strasznie sie meczy, chociaz dzisiaj
                  jakby lepiej i moze obejdzie sie bez antybiotykusmile oby!
                • nooleczka Re: religia 16.12.04, 15:41
                  A tak apropos religii mi się przypomniało...
                  U nas jest dziwna sytuacja z religią. Uczy ich świecka katechetka, nie żadna
                  siostra, i wyobraźcie sobie ona po każdych zajeciach chodzi się skarżyć do
                  naszej pani wychowawczyni, ze ta klasa jest okropna! Dzieci jej nie słuchają,
                  źle się zachowują itd. Pani powiedziała nam o tym na zebraniu i wszyscy byliśmy
                  w ciężkim szoku! No bo czemu ani pani od niemieckiego ani od angielskiego ani
                  od muzyki nie ma takich uwag tylko ta jedna?
                  I jak pytam Michasia co było na religii to zawsze słysze :nic albo: nudno było.
                  Ani nie spiewają żadnych piosenek, ani nie kolorują, ani nie uczą się kolęd (a
                  to już najwyższa pora!). Dziwna ta pani sad
                  Zdaje się że ona nie ma zadnego przygotowania pedagogicznego sad
                  • nooleczka Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 11:16
                    Dzis wszyscy się nam zwalają na głowę z odwiedzinami smile
                    Ledwo Michaś zdązy wrócić z lekcji, a juz swój przyjazd zapowiedzieli jego
                    dziadkowie ze strony ojca, zapewne jak zwykle przyiozą góre prezentów;
                    a późnym popołudnie zapowiedział że wpadnie na chwilę tatusiek marnotrawny.
                    Oczywiście on "nie ma czasu", "jemu się bardzo spieszy", więc nie będzie
                    siedzial długo - i dobrze, bo akurat dziś w Michasia szkole są uroczyste
                    jasełka, przyjdą całe rodziny, czyli u nas: ja, babcia i mały. jestem bardzo
                    ciekawa jak to bedzie wyglądało.
                    Wczoraj Michaś opowiadał, że do szkoły przyszła policja i miała z dzieciakami
                    pogadankę o bezpieczeństwie na drodze i o "pozyczaniu cudzych rzeczy" smile
                    A dziś znów przychodzi pani psycholog i bedzie częśc druga pogadanki dla dzieci
                    o tym jak bronić się przed podejrzanymi i dziwnie zachowującymi się dorosłymi...

                    Także mały bedzie miał dziś dzień pełen wrażeń smile
                    • hondzia Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 11:30
                      faktycznie czeka Michasia dzień pełen wrażeńsmile
                      u Kai w szkole był policjant na poczatku roku i po pogadance o bezpiecznym
                      poruszaniu się po drogach wszystkie dzieci dostały odblaski,które teraz Kajka
                      nosi przy tornistrze cały czassmile
                      Kajka jakieś dwa-trzy tygodnie temu powiedziała mi,że ma na piersiach jakieś
                      twarde i wiecie,jestem w szoku,ale jej piersi zaczynają rosnąć- nie
                      pamiętam,żeby u mnie to tak wczesnie się zaczynało..wczoraj wieczorem przyszła
                      i powiedziała,że czasami ją pobolewają i miałyśmy rozmowę o dojrzewaniu-
                      kolejną..jak to moje dziecko się szybko starzejesmile
                      • kubowa Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 14:05
                        oj hondziu, to dziewczynki tak wczesnie dorastaja??? ajajajaj...
                        ale zazdroszcze wam tych pogadanek z psychologami i policjantami. u nas
                        oczywiscie nic takiego nie ma!
                        jaselka sa i owszem, ale dla uczniow, nie dla rodzicow. patryk nie bierze
                        udzialu, bo chorowal jak przydzielali role no i nic dla niego nie zostalo.
                        dobrze, ze chociaz koled sie nauczylsmile
                        nooleczko opisz koniecznie jak michas przezyl ten dzien! czesto dziadkowie go
                        odwiedzaja?? a czy twoi rodzice i rodzice ex maja sie jakos do siebie? rodzice
                        mojego ex mieszkaja tam gdzie moja matka i zdaje sie, ze odwiedzaja ja raz do
                        roku. chociaz to nie jest spradzona informacja. natomiast ex dziadkowie patryka
                        nie odwiedzaja w ogole, to on do nich jezdzi i bardzo ich lubi zreszta. przy
                        okazji swiat czy innych uroczystosci dzwoni do nich. oni tez dzwonia do niego w
                        urodziny i imieniny. jak to u was jest? u ciebie hondzia?? bo ty masz taki
                        dobry uklad z exem, ze normalnie dziw bierzesmile chociaz ci nie zazdroszcze, bo
                        ja na swojego nie moge patrzec brrrrrr
                        a tak w ogole to juz wszyscy jestesmy przeziebieni sad
                        jak u was przygotowania do swiat? ja, wstyd sie przyznac, jeszcze nawet nie
                        zaczelamsad ani porzadkow, ani zakupow, ani prezentow, nic aboslutniesmile do
                        wtorku pracuje i pewnie w srode sie obudzewink
                        ech..
                        • nooleczka Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 14:36
                          kubowa napisała:

                          > nooleczko opisz koniecznie jak michas przezyl ten dzien!

                          Opiszę na pewno, tylko w poniedziałek smile)

                          czesto dziadkowie go
                          > odwiedzaja??

                          Niestety nie sad Odwiedzają go DOKŁADNIE 4 razy w roku: 1) urodziny 2) imieniny
                          3) Gwiazdka 4) Wielkanoc. I tyle.

                          >a czy twoi rodzice i rodzice ex maja sie jakos do siebie?

                          Tak, bardzo się lubią. Przynajmniej takie sprawiają wrażenie. Moi ex-teściowie
                          za mną nie przepadają (bo ośmielam się mieć własne zdanie, zamiast być
                          posłuszna); moja matka też mnie nie lubi - więc dogadują się idealnie.

                          > nie odwiedzaja w ogole, to on do nich jezdzi i bardzo ich lubi zreszta.

                          Michasia dziadkowie (kubowa - to nie są ex-dziadkowie!!! Oni pozostaną
                          dziadkami dla naszych dzieci do końca życia!) nie zabierają go do siebie w
                          ogóle. Ostatni raz był u nich ponad 3 lata temu i była to wizyta "wymuszona"
                          przeze mnie. Wolą przyjeżdżać tutaj, do Wawy.

                          > urodziny i imieniny. jak to u was jest? u ciebie hondzia?? bo ty masz taki
                          > dobry uklad z exem, ze normalnie dziw bierzesmile chociaz ci nie zazdroszcze, bo

                          A ja hondzi zazdroszczę smile Mój ex ma niestety głęboko w d... swoje dziecko sad

                          > ja na swojego nie moge patrzec brrrrrr

                          Ja na swojego JUŻ mogę, ale on i tak zapomina że ma dziecko.

                          > a tak w ogole to juz wszyscy jestesmy przeziebieni sad

                          Oj niedobrze sad Grypa jakaś czy co? sad Współczuję sad

                          > jak u was przygotowania do swiat? ja, wstyd sie przyznac, jeszcze nawet nie
                          > zaczelamsad ani porzadkow, ani zakupow, ani prezentow, nic aboslutniesmile do

                          Absolutnie się nie przejmuj smile) U mnie dokładnie to samo smile Prezentu nie mam
                          ani jednego! A w dodoatku w pracy zwalili mi na głowe organizację Wigilii
                          zakłądowej, cholera sad I ja mam to wszystko organizować.
                          Kubowa, a Ty pracujesz???
                          Ja myślałam, że Ty w domku siedzisz i dziudziusia niańczysz!
                        • hondzia Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 14:38
                          no sama jestem zaskoczona,że tak wcześnie,ale teraz podobno dzieci wcześniej
                          dojrzewają,choć w zasadzie ja też byłam stosunkowo mała jak zaczęłamsmileniemniej
                          cieszę się,że ona do mnie przychodzi z takimi pytaniami i nie ma tematu tabu..
                          w szkole u Kajki pierwszaki nie robią jasełek,ale starsze klasy tak,był za to
                          koncert charytatywny tydzień temu,gdzie były wystawiane do sprzedaży prace,
                          które dzieci robiły na świetlicy-bardzo ładne ozdóbkismile
                          ciekawe jak Michaś wypadł?smile
                          u mnie dziadkowie z obu stron znają się od lat,utrzymują bardzo poprawne
                          kontakty ze sobą,obie strony zajmują się Kajką w razie potrzeby z taką samą
                          radościąsmile
                          wigilię spędzam u mojej mamy,pierwszy dzień świat u teściowej mojego brata-tyle
                          póki co ustaleń.moja ex tesciowa jeszcze nie wypowiedziała sie na temat świąt-
                          ma problemy teraz z nogą,więc myślę,że wizja świąt i biegania wcale jej nie
                          cieszy.ale Kajka u nich ubrała wczoraj choinke.teraz czeka ją ubieranie u moich
                          rodziców i w domusmilezebrała sporo zamówień na ubieranie choineksmile
                          całe szczęście mam wszystkie preznety kupione- hehehehe- w portfelu niewiele
                          zostałosmilez jedzenia mam tylko zrobić sałatki do dań głównychsmile
                          co do porzadków,to mama zamówiła mnie w wigilię od rana,więc pewnie do mnie
                          bedzie należała część dekoracyjna stołusmilew domu w ciagu tygodnia postaram się
                          wszytsko ogarnąćsmile
                          a co robicie z sylwestrem?
                          pozdrawiam
                          • kubowa Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 16:31
                            no ja wiem nooleczko, ze to nie sa ex dziadkowie, tak napisalam w skrocie, zeby
                            bylo wiadomo, o ktorych chodzismile ja tam sie ciesze, ze patryk z tamtymi ma
                            kontakt, bo ich bardzo lubi, a poze tym ma do kogo jezdzic nad morzewink
                            hondzia, a moze ty za szybko odeszlas od ex??smile tak wam sie dobrze uklada, ze
                            kurcze nie wyglupiajcie siesmile) (zartuje, oczywiscie, ty wiesz najlepiej
                            dlaczego jest tak a nie inaczej).
                            ja pracuje nooleczko i owszem, bo gdybym nie podjela pracy pod koniec
                            pazdziernika to na nastepna oferte musialabym czekac do lutego, a jeszcze
                            bardziej prawdopodobnie do przyszlego pazdziernika. ale z drugiej pracy, tam
                            gdzie bylam na etat, zrezygnowalam, znaczy na wychowawczy poszlam (co
                            doprowadzilo szefowa do szalusad ) a moja obecna praca polega na tym, ze
                            codziennie wychodze sobie z domku na 3 godzinki i juz. takze z niunia jestem
                            duzo, a jak mnie nie ma to jest tatussmile
                            ja oczywiscie dalej nie wiem co ze swietami, tzn nie wiem co z patrykiem. tzn
                            ja wiem co postanowilam, ale ex zdaje sie ma inna wizje, tylko wciaz nas o niej
                            nie poinformowal, a wg ostatnich ustalen maly jest z nami. wiec uwazam, ze
                            jest z nami. ja korby dostane przez tego exsmile)
                            • nooleczka Re: odwiedziny i inne takie 20.12.04, 16:07
                              No więc dziadkowie byli w piątek, przywieźli mu elektroniczny kalkulator,
                              jakieś gumowe figurki z Harry Pottera i troche ciuchów. Posiedzieli może z
                              godzinę i poszli - to było pod moją nieobecność.
                              Natomiast "tatusiek" przyszedł jak juz byłam, przyniósł mu mały zestaw klocków
                              Lego, zapytał zdawkowo "co słychać" jak zwykle; wypił kawę i stwierdził że on
                              już musi wychodzić smile Więc stwierdziłam że to dobrze smile Bo my tez wychodzimy bo
                              idziemy do szkoły na jasełka i może by nas odprowadził. Łaskawie sie zgodził i
                              poszliśmy - w ten sposób przybajmniej zobaczył gdzie jest Michasia szkoła (do
                              tej pory nie wiedział). Wszedł na chwilę, rozejrzał się i już mu się spieszyło.
                              Na jasełkach nie został.
                              przedstawienie było piękne - mój mały nie brał udziału bo to starsze klasy
                              organizowały. Po przedstawieniu pani dyrektor grała na pianinie, a wszyscy
                              śpiewali kolędy i było tak jakoś bardzo sympatycznie i miło smile Potem
                              oglądaliśmy wystawę szopek jakie dzieci zrobiły.

                              A dziś poszli z całą klasą do kina na "Rudolf czerwononosy renifer". Ciekawe
                              czy to fajny film - ja nie widziałam.

                              Ja na święta wyjeżdżam z rodzicami i małym i lubym na działkę. Potem wracam, a
                              co do Sylwestra...jeszcze nie weim ale jutro może się wyklaruje coś smile
                              • kubowa jaselka i oblany egzamin:( 20.12.04, 22:11
                                ale piekne jaselka mial michas!!!! szkoda, ze tatus sie nie pokwapil... szkodasad

                                a my mamy problem: patryk mial dzisiaj pierwszy egzamin z karate i go oblalsad
                                byl na zajeciach pierwszy raz od dwoch tygodni (przez chorobe) no i nie
                                wiedzial, ze bedzie egzamin i nie przygotowal sie i w ogole nie mial pojecia z
                                czym to sie je. zrobil jeden blad i jako jedyny oblalsad nie musze wam chyba
                                tlumaczyc jak to przezylsad((( my oczywiscie mowimy mu jaki jest dzielny, ze w
                                ogole podszedl chociaz to tak z zaskoczenia, ze tylko jeden blad zrobil, to sie
                                da latwo naprawic, ale maly nie moze z tego wyjsc. zwlaszcza, ze tylko on
                                oblal. nie wiem, co mu jeszcze powiedziec, zeby nie byl taki zalamanysad(
                                • nooleczka Re:oblany egzamin i prezenty 21.12.04, 09:12
                                  Jejku, wyobrazam sobie jak okropnie Twój mały musi się czuć z taką świadomością
                                  że jako jedyny oblał sad nic gorszego dla dziecka jak taka wiadomość sad
                                  I nawet nie wiem co Ci poradzic! Może np. powiedz mu że to że oblał to nie był
                                  wynik tego że jest mało zdolny tylko jego choroby, bo to przez tą chorobę nie
                                  miał okazji się przygotować porządnie.
                                  No i chyba może za jakiś czas podejść do egzaminu jeszcze raz, jak już będzie
                                  lepiej przygotowany? Wtedy zda go na pewno!!!

                                  A Michaś mi opowiedział, że w kinie wcale nie byli na czerwononosym reniferze,
                                  tylko byli na Wiklinowej Zatoce - nie wiem czy pamiętacie, była kiedyś taka
                                  bajka w TV o piżmaku Serafinie i jego kumplu myszy Archibaldzie. My nawet mamy
                                  o tym książeczkę, więc Michaś zna temat smile

                                  Wczoraj caly dzień łaziłąm po sklepach za prezentami; w końcu udało mi się
                                  wyczaić to radio walkie-talkie o które mały prosił Mikołaja, poza tym jeszcze
                                  kilka książek, m.in. takich z dużymi literami, może sam będzie chciał trochę
                                  poczytać. Żałuję strasznie że nie spotkałam kolejnych ksiązek z
                                  cyklu "Mikołajek", bo akurat kilka dni temu skończyliśmy "Mikołajek i inne
                                  chłopaki" i chcę dokupić następną część. Dzis albo jutro zajrzę do księgarni.
                                  • hondzia Re:oblany egzamin i prezenty 21.12.04, 10:31
                                    o,faktycznie musiał to mocno przeżyć,ale trudno powiedzieć,jak dziecko
                                    pocieszyć w takim momencie..ani pocieszanie,ani bagatelizowanie nic nie
                                    dadzą..myślę,że on sam musi do pewnych wniosków dojść i napewno przy następnej
                                    próbie zaliczy bez problemu..
                                    gratuluje Michasiowi udanego wystepu na jasełkachsmile
                                    "Mikołajka" widziałam całą serię właśnie w księgarni- kupowałam synkowi
                                    przyjaciółki na urodziny jedną z częścismile
                                    czy Wasze dzieci miały już pasowanie na uzytkowanika biblioteki?Kajka miała i
                                    jest teraz bardzo dumna,że może ksiązki wypozyczać.Mieli rozmowę o ksiązkach,że
                                    należy je szanować,jak się z nimi obchodzić itp.Jedną przeczytaliśmy w
                                    niedzielę, teraz mamy jeszcze dwie,bo wczoraj Kajka wypozyczyła jeszcze jedną-
                                    nie wiem,kiedy ma zamiar to przeczytać.Wczoraj rozmawiałam z panią
                                    wychowawczynią i stwierdziła,że dobrze robię,że sprawdzam,czy Kajka rozumie o
                                    czym czyta-bo sam fakt,że czyta jeszcze nie gwarantuje,że rozumie sens
                                    czytanych słów.
                                    wczoraj Kajka miała wigilię na tańcach, dzisiaj w szkole nie mają lekcji tylko
                                    wigilię z panią,potem jasełka w klasach starszych i rozdawanie prezentówsmile
                                    • nooleczka Re:prezenty i czytanie 21.12.04, 12:08
                                      U nas nic nie było takiego jak pasowanie na użytkownika biblioteki. Dzieciaki
                                      wypozyczają książki praktycznie od początku roku - te lektury które pani każe
                                      wypożyczyć. Ostatnio to były 'Bajki' Charlesa Perrault, teraz podobno
                                      bedzie 'Kubuś Puchatek'. No ale tych lektur rzecz jsana Michaś nie czyta sam -
                                      są malutkie literki i gęsty druk na stronie - a więc do czytania przez rodziców.

                                      Czy Kajka naprawde czyta sama całe książki z bibloiteki?!

                                      Ja dopiero chcę wdrożyć Michasia po Gwiazdce, dlatego kupiłam mu pod choinkę
                                      kilka takich cieniutkich książeczek z dużymi literami po kilka zdań na stronę,
                                      no i bogato ilustrowane - żeby mu to sprawiało przyjemność. Nie wiem czy uda mi
                                      się go zachęcić, żeby sam je przeczytał, mam nadzieję że tak.
                                      • hondzia Re:prezenty i czytanie 21.12.04, 13:50
                                        czyta,czyta- nie ma wyboru,jestem okropną matką i wiem,że im wiecej bedzie
                                        czytać tym mniej bedzie miała problemów z ortografią,poza tym przeraża mnie
                                        rosnacy wsród dzieci wtórny analfabetyzm,brak umiejetności poprawnego
                                        skonstruowania zdania czy przekręcanie wyrazów.Ale to nie jest tak,że naraz ma
                                        przeczytac całą książkę-czyta np.rozdziałami,te które kupujemy specjalnie mają
                                        duże literki,aby było jej łatwiej.
                                        ale skoro sama tak chetnie biega do biblioteki to widocznie aż tak źle nie
                                        jestsmileczytam jej inne ksiązki- bez obrazków i z lat mojego dzieciństwa-niekóre
                                        są niepowtarzalnesmilea "KubusiaPuchatka" zawsze wolałam ogladac niż czytacsmile
                                      • kubowa Re:prezenty i czytanie 21.12.04, 16:30
                                        a ja sie wlasnie zapytalam patryka, czy juz moga korzystac z biblioteki i on
                                        mowi, ze no pewnie, juz dawnosmile ale on nie korzysta, bo nie chcesad swoja droga
                                        sie nie dziwie, bo ma duzo ksiazek w domu, a pani zdaje sie nie mowi im, ze
                                        teraz maja czytac to i tamto, tylko tak sobie czytaja co badz. patryk sam na
                                        razie czyta komiksy baranskiego. bardzo je lubismile) raz dla odmiany on nam
                                        przeczytal harrego pottera jeden paragraf, ale nic nie zrozumial z tego co na
                                        glos przeczytal, wiec go nie meczylismy dalej. widac trzeba malymi kroczkami.

                                        mikolajek jest swietny, moze nooleczko niech to michas sam czyta, bo tam sa
                                        duze literki, patryk sam nie probowal, ale to dlatego, ze my mu czytalismy
                                        mikolajka jak sam jeszcze nie znal literek..
                                    • kubowa Re:oblany egzamin 21.12.04, 16:26
                                      nie zgadniecie co uspokoilo wczoraj patrysiasmile bo naprawde strasznie to
                                      przezywal, az sie poplakal wieczorem w lozkusad((( poszlam go utulic i
                                      powiedziec, jak bardzo go kocham, mowilam mu , ze to wina choroby itd, az w
                                      koncu wyciagnelam moje indeksy ze studiow i pokazalam mu moje oblane
                                      egzaminysmile)) no i to, ze je jednak pozniej poprawilam, z nie zrezygnowalam
                                      tylko probowalam dalej. no i zaczal sie smiac, ze mama miala dwoje i juz bylo
                                      oksmile jutro zadzwonmy do pana od karate i zapytamy kiedy patrys moze poprawiac
                                      egzamin i jak sie przygotowacsmile
                                      • hondzia Re:oblany egzamin 22.12.04, 08:18
                                        supersmilebardzo dobry pomysłsmile
                                        • nooleczka Re:oblany egzamin 22.12.04, 14:19
                                          Naprawdę pomysł miałaś genialny!
                                          Też go wykorzystam jesli kiedyś będzie taka potrzeba - jeśli pozwolisz kubowa smile
                                          • kubowa Re:oblany egzamin 22.12.04, 14:21
                                            pozwole, o ile to nie oznacza pokazywania moich indeksow smile))hahahhaha
                                            • nooleczka Re:oblany egzamin 22.12.04, 14:28
                                              spokojnie, wystarczy że pokażę swój smile)))))
    • blaneczka007 Zapraszam na forum "Rodzeństwo bez rywalizacji"<>< 14.12.04, 20:47
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482
    • hondzia :) 22.12.04, 12:54
      jestem zaskoczona- w poniedziałek kupowałam Kajce jeansy i komplet: spódniczkę
      z bluzeczką w rozmiarze 146cm!!!Akurat tak trafiłam,że jesany są w pasie
      stosunkowo szczupłesmile
      • kubowa Re: :) 22.12.04, 13:54
        146! toc pewnie i ja bym sie w nie zmiesccila!!! no, dobra, teraz zaraz po
        porodzie to jeszcze nie... ale lada moment...smile
        • nooleczka Re: :) 22.12.04, 14:26
          Michas na razie chodzi w rozmiarze 128 lub 134. Natomiast wszystkie rajstopy
          kupuję mu na 146 - 152 (ma długie nóżki) smile

          Ja już prawie sfinalizowałam prezenty. Zastanawiam się jeszcze czy nie kupić
          kolejki Michasiowi bo nie ma...
          • kubowa Re: :) 22.12.04, 14:29
            nooleczko, zdradz mi te tajemnice, jak udalo ci sie naklonic michasia do
            noszeni rajstopek??? bo moj patryk juz w zerowce powiedzial: mamo, nie
            wyglupiaj sie, no i koniec z rajstopkami!!! kalesonow tez nie chce. jedynie na
            dwie pary spodni udaje mi sie go namowic, ale to niewygodne no i on nie ma tylu
            spodnismile
            • nooleczka Re: :) 22.12.04, 14:35
              A no bo my stosujemy pewien manewr smile To oczywiste że chłopcy w szkole by go
              wyśmiali za te rajstopki, więc kiedy ma WF, zakłada kalesony - o tej porze roku
              zazwyczaj wszyscy chłopcy mają kalesony, więc nikt się z nikogo nie smieje. A w
              te dni, kiedy nie ma WFu, zakładam mu rajstopki. O dziwo nie protestuje; wie
              prostu że będzie mu w nich ciepło i nie będzie marzł na dworze, więc zakłada.

              Niestety wygląda na to ze Michal jest porzadnie przeziębiony - kaszle okropnie.
              Dziś jest ostatni dzień szkoły, więc jeszcze dzis poszedł. Szkoda że akurat na
              Święta się rozchorował sad
              • kubowa Re: :) 22.12.04, 14:49
                ojojsad(( biedny michassad patryk dopiero co sie wyleczyl, chociaz dzisiaj jest z
                tata wiec nie wiadomo, czy znow czegos nie przytachasmile za to kaja juz dwa
                tygodnie kichasad no i ja mam zapchane zatoki niech to lichosad macie jakis dobry
                sposob na zatoki??

                co do rajstop to moj patryk zadnych ustepstw nie toleruje: nie i koniec!
                • hondzia Re: :) 22.12.04, 15:01
                  w tym roku Kajka chyba pierwszy rok nie nosi pod spodniami rajstop- w szkole
                  jest za ciepło jak na mój gust i chyba sie zahartowała bo biega w skarpetkach i
                  tylesmile
                  ja nie znoszę rajstop pod spodniami i też szybko przestałam nosićsmile
                  na zatoki chyba nie ma dobrych sposobów- bierzesz jakies leki?
                  • nooleczka życzenia 23.12.04, 13:54
                    Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam dziewczyny szczęścia,
                    uśmiechu, radości na codzień; duużej i pięknej choinki, pod nią mnóstwa
                    prezentów, serdecznej atmosfery w czasie Wigilii i Świąt, pociechy z dzieciaków
                    i zdrowia przede wszystkim!
                    • kubowa Re: życzenia 23.12.04, 20:21
                      dziekuje za zyczenia w imieniu moim i rodzinki mojejsmile) choinke juz chlopaki
                      ubrali dzisiajsmile jest slicznasmile ja ugotowalam w daibly jedzenia, jestem z
                      siebie dumna, bo pierwszy raz przygotowalam cos oprocz salateksmile
                      tak wiec i wam dziewczynki zycze spokojnych i rodzinnych swiat, domyslnego
                      mikolaja i przede wszyzstkim spokoju i usmiechnietych dzieci!!!

                      hondziu, nie biore zadnych lekarstw, bo skonczyloby sie znow na antybiotykach,
                      a tego nie chcesad no wiec mecze sie radosnie dalejsmilebuziaczkismile
                      • nooleczka poświątecznie... 27.12.04, 13:27
                        I jak było dziewczyny????????!!!!!!!
                        Ja tradycyjnie spędziłam Święta z rodzicami, no i z moim lubym smile
                        stół wigilijny znów uginał się pod potrawami - oczywiście znów przytyłam...
                        Mikołaj szczodry jak co roku - Michasia obdarował najszczodrzej smile ciekawe
                        kiedy w końcu mu rózgę przyniesie?
                        Ja dostalam m.in. sliczny błękitny sweterek z moheru smile
                        • hondzia Re: poświątecznie... 27.12.04, 14:14
                          o tak-zdcydowanie na jedzenie nie za bardzo moge patrzecsmilei ciekawa jestem jak
                          w kieckę się zmieszczę na sylwestrasmile
                          spedziłam świeta u rodziców i na objazdach rodzinnych- było
                          towarzysko,wesoło,obficie w jedzenie i głośnosmile
                          dzieci były obsypane prezentami-testowały je w swieta w chwilach wolnych od
                          jedzenia i bajekwinkKajka najbardziej ucieszyła się z gry"Monopol" i slicznego
                          białego pluszowego misia,z którym nie rozstaje sie od wigiliismile
                          pozdrawiam serdecznie
                          • nooleczka Re: poświątecznie... 27.12.04, 14:59
                            A gdzie spędzacie sylwestra?

                            Bo my w końcu jedziemy do Białowieży smile
                            Na bal sylwestrowy, a po balu ma być kulig z grzanym winem smile
                            • hondzia Re: poświątecznie... 27.12.04, 15:24
                              Kajka tradycyjnie siódmy rok z rzędu spędza sylwestra z babciąsmile
                              ja ide do klubu poszalec-razem ze bratem,bratowa i kolegasmilei odwieczny problem
                              sie pojawia- w co się ubracsmile
                              • kubowa Re: poświątecznie... 27.12.04, 17:31
                                oj, ale sie obzarlismy w te swietawink sama nagotowalam tyle, ze ciagle kogos na
                                konsumpcje zapraszam, sami nie dajemy radysmile
                                my tez mielismy wedrujace swieta i w rezultacie patryk i kaja dostali prezenty
                                w 4 miejscachsmile niezle sie oblowilismile

                                na sylwestra oczywiscie zostajemy w domu, bo mala jest za mala na balety, a nie
                                chce jej zostawiac nigdzie. patryk juz sie szykuje, ma zimne ognie i szampana
                                (dla dzieci) i juz zapowiada, ze spal nie bedzie az do polnocysad
                                • magi104 Zmonopolizowany wątek? ;) 27.12.04, 20:06
                                  Proszę, jaki zmonopolizowany wątek się zrobiłtongue_outtongue_out
                                  Aż strach się dopisaćsmile
                                  A ja chciałam tylko napisać, w związku z tym, że jest to wątek o roczniku '97,
                                  że moja Młoda właśnie dziś wieczorem kończy siedem (SIEDEM!!!) lat....
                                  I nie wiem, czy cieszyć się czy płakać?????
                                  No nie, żartuję, oczywiście, że się cieszę.... choć niełatwo być mamą ucznia, a
                                  nie przedszkolakatongue_outtongue_outtongue_out
                                  • nooleczka Re: Zmonopolizowany wątek? ;) 28.12.04, 08:57
                                    Jeeee tam, jakby był zMONOpolizowany to by pisała tylko jedna osoba, a skoro
                                    pisza trzy (rozumiem że teraz już cztery?) osoby to to nie jest monopol smile))

                                    Magi, fajnie że dołączyłaś, no to opowiadaj opowiadaj, jak tam Twoja córa radzi
                                    sobie w szkole? Co robicie na Sylwestra? Jak spedziliście święta?

                                    GRATULACJE dla córki z okazji siódmych urodzin!!!
                                    Mój mały ma w szkole kolegę, Szymka, który obchodzi urodziny jeszcze później,
                                    bo dopiero 31 grudnia smile
                                    • hondzia Re: Zmonopolizowany wątek? ;) 28.12.04, 10:01
                                      witamysmilei zyczenia dla młodej-piekny wiek 7 latsmile))
                                      • magi104 Re: Zmonopolizowany wątek? ;) 28.12.04, 14:25
                                        Przeczytałam uważnie wątek o waszych pierwszoklasistach, ich szkolnych
                                        pierwszych perypetiach, zajęciach dodatkowych... Dobrze, że na taki wątek
                                        trafiłam: wiekszość moich znajomych jest jeszcze bezdzietna bądź z maluszkami
                                        przy piersi i to raczej ode mnie oczekują jakiejś rady czy pilnego wysłuchania,
                                        a ja nie mam z kim podzielić sie swoimi wątpliwościami, wrażeniami czy radościamisad
                                        Młoda szybko się zaadoptowała w grupie (nikogo wcześniej nie znała, poszła do
                                        szkoły spoza rejonu), co mnie ucieszyło (ma usposobienie po mnie, czyli dobrze
                                        czuje się wśród znajomych); szybko znalazła najlepszą koleżankę, ale też nie
                                        ogranicza swych kontaktów tylko do niej; na przerwach bawią się wiekszą grupą
                                        (hehehe, jak mi powiedziała, że nie dostała czerwonej krateczki za dobre
                                        zachowanie, "bo pani myślała, ze ja biegam na przerwie, a ja tylko tak szybko
                                        szłam", to się ucieszyłam, że się nie izoluje na przerwach,tylko bawi z innymi).
                                        Szkołę uwielbia; chodzi do sportowej, ma dwa razy w tygodniu basen, raz idą na
                                        lodowisko; poza tym raz w tygodniu mają po szkole kółko taneczne. poza tym mąż
                                        zapisał ją na zajęcia plastyczne do takiego domu kultury - są one prowadzone
                                        przez prawdziwą artystkęsmile i na Młodą działają baaardzo inspirująco: jej biurko
                                        jest już permanetnym warsztacikiemsmile Przyniosło to już pierwsze efekty: dostała
                                        jedną z nagród w ogólnomiejskim konkursie plastycznymsmile)))
                                        • nooleczka hohoho ile zajęć :) 28.12.04, 15:27
                                          No to nieźle! Tyle zajęć dodatkowych. A powiedz, co Cię skłoniło do zapisania
                                          córeczki do szkoły sportowej?? Przejawia w tym kierunku jakieś specjalne
                                          zdolności?

                                          A jakie w tej szkole są języki, jest jakiś obowiązkowy? Bo u nas obowiązkowy
                                          jest niemiecki, a na angielski zapisałam Michasia dodatkowo, bo
                                          angielskiego "uczy się" już od 4 lat, więc szkoda by było to zmarnować.
                                  • kubowa Re: Zmonopolizowany wątek? ;)+brak wytrwalosci:) 28.12.04, 17:55
                                    ale nooleczkoo, jakby jedna osoba pisala, to bez sensusmile

                                    czesc magismile) fajnie, ze dolaczylas do nas! teraz mamy dwie panienki i dwoch
                                    kawalerow na skladziesmile) od razu skladamy coreczce najjjjjjjjjjjserdeczniejsze
                                    zyczenia urodzinowesmile) moj patryk tez mial niedawno urodziny wiec mala roznica
                                    miedzy nimi. strasznie fajnie, ze do takiej profilowanej szkoly chodzi toja
                                    mloda. tylko, zeby wytrwala w swoich zainteresowaniach!!!
                                    a propos: czy wy pozwalacie realizowac swoim dzieciom ich zachcianki jak leci?
                                    czy tez jakos je chierarchujecie?? (to tak sie pisze??smile bo patryka chcialam
                                    zapisac na francuski, no i szukam szkolki, szukam, on chcial, ale klopot jakos
                                    z grupami dla dzieci, wiec jeszcze czekam. a on nagle mi wypala, ze jednak
                                    chcialby sie uczyc niemieckiego!!! matko i corko! dobrze, ze jeszcze na ten
                                    francuski go nie zapisalam, bo bym musiala wypisywac. co robic w takiej
                                    sytuacji, gdybym np jednak zapisala go na francuski? zmienic na niemiecki, czy
                                    niech przynajmniej rok ciagnie francuski??
                                    • magi104 Jak super mieć siedmiolatkę:) 28.12.04, 22:44
                                      Zapisaliśmy Młodą do szkoły sportowej z prostej przyczyny: mamusia tam uczęszczałasmile
                                      Jest to podstawówka+gimnazjum, gdzie można sie zakwalifikować do klasy
                                      pływackiej lub koszykarskiej... Szczególnie o ten basen przy szkole nam
                                      chodziło: Młoda to taka żaba, co lubi się pomoczyć (tak jak ja!). Chodziło nam
                                      generalnie o wyrobienie w niej nawyku uprawiania jakiegokolwiek ruchu/sportu.
                                      Jeśli chodzi o języki obce, mają mieć angielski od drugiej klasy. Szczerze
                                      mówiąc zupełnie nie pod tym kątem wybierałam jej szkołę: od kilku lat uczy się
                                      angielskiego w Helen Doron i nie widzę potrzeby, żeby koniecznie już od
                                      pierwszej klasy domagać się od szkoły takich lekcjitongue_outtongue_out
                                      Chciałam ją ewentualnie zapisać na drugi język, w szkole są takie dodatkowe
                                      zajęcia (ang i niem), ale nie za bardzo odpowiadają mi takie "szkolne" metody....
                                      Może za rok, jak się uprze...?
                                      • nooleczka Helen Doron 29.12.04, 02:23
                                        Aaaaa, rozumiem - szkolne tradycje rodzinne smile

                                        Naprawdę chodziliście do Helen Doron???!!!! MY TEŻ!!!! Jesli jesteście z Wawy,
                                        to jaki nauczyciel uczył Waszą córkę???
                                        Ja własnie ze względu na ten kilkuletni okres nauki w HD nie chciałam
                                        rezygnować na dłuższy czas z angielskiego; niech sobie mały utrwala.
                                        • hondzia Re: 29.12.04, 09:04
                                          no proszę następna rybka w wodziesmile
                                          ponieważ w szkole nie utworzyła się grupa do nauki języka niemieckiego
                                          zapytałam znajomą germanistkę,czy uczy też dzieci- okazało się,ze tak i od
                                          lutego spróbuje dołączyć Kajkę do kogoś lub bedzie uczyła razem ze swoim synem,
                                          z którym Kajka ma super kontaktsmilezobaczymy na ile to wypalismile
                                          z angielskiego w szkole jestem zadowolona- i wiem,ze mała kuma,skoro umiała
                                          odpowiedziec na pytanie za granicasmile
                                          teraz w czasie przerwy Kajka jest w ciagu dnia u mojej mamy- szaleje tam razem
                                          z moimi bratanicamismiledzisiaj i jutro bedzie u taty-a ja mam wolnesmile
                                          pozdrawiam serdecznie
                                          • magi104 Re: 29.12.04, 14:06
                                            hondzia napisała:

                                            > no proszę następna rybka w wodziesmile

                                            Hehehe, i dobrze, bo to najzdrowszy ze sprtów; choć mój mąż-modlearz twierdzi,
                                            że jednak modelarstwo jest lepszewink

                                            > ponieważ w szkole nie utworzyła się grupa do nauki języka niemieckiego
                                            > zapytałam znajomą germanistkę,czy uczy też dzieci- okazało się,ze tak i od
                                            > lutego spróbuje dołączyć Kajkę do kogoś lub bedzie uczyła razem ze swoim synem,

                                            Chyba też będę musiała w przyszłym roku coś takiego wykombinowaćsmile

                                            > teraz w czasie przerwy Kajka jest w ciagu dnia u mojej mamy- szaleje tam razem
                                            > z moimi bratanicamismiledzisiaj i jutro bedzie u taty-a ja mam wolnesmile

                                            A my z Młodą się byczymysmile korzystając z tego, że obie mamy przerwę świątecznąsmile
                                            Korzystamy z całkiem świeżych prezentów gwiazdkowo-urodzinowych, m. in. z
                                            zestawu 25 gier planszowych (ludzie! jak gra się w Psy i Niedźwiedzie! Kto pisał
                                            te instrukcje?) i super pomysłu Reader's Digest - książki z łamigłówkami,
                                            labiryntami, zagadkami i krzyżówkami; rzecz jest wielokrotnego użytku -
                                            dołączona jest tu folia i marker, który z tej folii można na sucho zetrzeć,
                                            dzięki czemu nie pisze się po książcesmile))
                                            Miłego okresu poświątecznoprzedsylwestrowegosmile)))
                                        • magi104 Re: Helen Doron 29.12.04, 13:58
                                          Jesteśmy ze Śląska. Ponieważ sama uczę tą metodą od lat, przez pewien czas Młoda
                                          była w gupie przeze mnie prowadzonej, choć jest to niezgodne z regułami sztukismile
                                          W tej chwili już drugi rok szkolny jest "sprzedana" koleżankom z naszego
                                          Centrum (oj, biedne one).
                                          • nooleczka Re: Helen Doron oraz niemiecki 29.12.04, 15:14
                                            Myśmy na początku tego roku zrezygnowali z HD, bo po pierwsze ciężko nam bylo
                                            dojeżdżać (my bez samochodu), po drugie - no nie ukrywam że najtaniej to tam
                                            nie jest sad, i po trzecie i najważniejsze - w szkole michasiowej udało się
                                            zorganizowac grupkę chętnych na angielski i zajęcia są 2 razy w tyg (czyli 2 x
                                            więcej niż w HD) ściśle dostosowane do planu zajęć (raz ma rano a raz
                                            popołudniu).
                                            Dzięki "podkładowi" jakie mu dały lekcje w HD, teraz ze szkolnym angielskim nie
                                            ma żadnych problemów.
                                            I powiem Wam jeszcze dziewczyny, że ja bym na tej "współczesnej łacinie" smile
                                            poprzestała i nie zapisywałabym już go na żadne dodatkowy język, no ale
                                            ponieważ w szkole michasiowej język niemiecki jest OBOWIĄZKOWY, to niech już
                                            tam bedzie...
                                            I tak za 2 lata musimy zmienić szkołę, więc pewnie niemiecki przerwiemy.
                                            • hondzia Re: 29.12.04, 16:16
                                              mnie szkoda nauki niemieckiego który Kajka miała 3 lata w przedszkolu
                                              równolegle z angielskimsmile
                                              tymczasem zyczę Wam udanego sylwestra i udanego Nowego roku,aby przyniósł nam
                                              duzo dobrego i oby nie było gorzej niż w obecnym rokusmile
                                              udaje się na zasłuzony wypoczyneksmile
                                              pozdrawiam serdecznie
                                              • kubowa Re: 29.12.04, 17:09
                                                ojej, a wy tu sobie odpoczywacie i gracie i rysujeciewink a my tak chorujemy i
                                                chorujemysmile) no konca nie widacsad tez chcialam zapisac patryka do HD, ale
                                                zamiast tego zrobilam glupote i zapisalam go do przedszkola jezykowego. no, a
                                                pozniej mial angielski w zerowce no i teraz w szkole nadobowiazkowy.
                                                obowiazkowy jest niemiecki, ale chyba dopiero od 4 klasysad

                                                nooleczko, czyzby szykowala ci sie jakas przeprowadzka za dwa latka?smile
                                                • kubowa muzyka dla dzieci? 29.12.04, 19:50
                                                  dziewczeta, moje dziecie dostalo od mikolaja odtwarzacz cd i teraz czas, aby mu
                                                  stworzyc jakas plytoteke. poki co na swieta dostal koledy arki noego, ma
                                                  jeszcze zgrane sciezki dzwiekowe z filmow dla dzieci. ale co jeszcze??? czy
                                                  wasze dzieci czegos sluchaja jesli tak, to czego??
                                                  • magi104 Re: muzyka dla dzieci? 29.12.04, 20:24
                                                    Moja młoda słucha płyt dodawanych kiedyś do GW, typu Arka Noego, trzy części
                                                    historyjki o Bombiku. Specjalnie dla niej Dzieciątko przyniosło jej w zeszłym
                                                    roku płytę KOŁYSANKI Turnaua i Umer wraz ze "śpiewniczkiem". Niestety, płyt może
                                                    słuchać tylko przez kompa, u siebie ma tylko magnetofon, na którym odtwarza
                                                    sobie kasety z czasów młodości rodziców, m. in. Niemena, kórym ja sama się
                                                    fascynowałam za sprawą swego taty.. Okazuje się, że wcale nie musi to być muzyka
                                                    adresowana do "młodego odbiorcy", żeby jej się podobałosmile
                                                    Aha! Z takich płyt specjalnie dla dzieci ma też Dra Ząbka z takimi typowymi
                                                    przedszkolnymi piosenkami. Chętnie zaprezentowałabym jej też "wczesną" Natalię
                                                    Kukulską, ale nawet nie wiem, czy jest do dostania???
                                                  • kubowa Re: muzyka dla dzieci? 29.12.04, 20:34
                                                    co do natalii to nie wiem, czy jest do dostania. ale cos czuje, ze patryk na to
                                                    juz ciut za duzy, zwlaszcza, ze z nami slucha na zmiane a to stinga, a to
                                                    nirvany, albo kazika, albo innych temu podobnych klimatow. jakbym mu teraz
                                                    puscila puszek okruszek, to chyba pomyslalby, ze to zart. tak pomyslal, jak
                                                    puscilam mu krzysia antkowiakasmile acha, sam poprosil o plyte szymona wydry, bo
                                                    slucha u taty i mu sie podoba. no dobra. ma. no i faktycznie chyba poprzestane
                                                    na naszej plytotece, niech bierze i slucha. a oprocz tego ma bajki na cd,
                                                    glownie harrego pottera, na razie 2 czesc, troche bez sensu, bo z nami juz
                                                    czyta piata czesc, ale fronczewski tak uroczo czyta....
                                                  • nooleczka Re: muzyka dla dzieci? 30.12.04, 10:26
                                                    U nas skromnie z płytami cd; mamy kilka części kubusia puchatka, mamy bajeczki
                                                    jedyneczki, a to czego kiedys mały słuchał najchętniej to były pioseneczki
                                                    jedyneczki - świetna płyta, świetne piosenki - do dziś je sobie czasami nucimy.
                                                    generalnie dużo słuchaliśmy też kasetek z HD, bo tak trzeba było smile
                                                    Teraz słuchamy kasetek z niemieckiego bo tez tak trzeba smile

                                                    Poza tym moj mały i ja przepadamy wprost za Brathankami, tymi dawnymi, z
                                                    halinką smile
                                                • nooleczka Re: 30.12.04, 10:32
                                                  Kubowa, czemu wg Ciebie przedszkole językowe to głupota??? Moim zdaniem to
                                                  bardzo dobry pomysł; gdyby mnie było stać, to tez bym do takowego Michasia
                                                  zapisała.
                                                  Szkoda że tak chorujecie i chorujecie sad Mój mały jest też podziębiony i też
                                                  pokasłuje sad Taka pora widac sad
                                                  A przeprowadzka do wyczekanego mojego własnego kąta szykuje mi się za jakiś rok
                                                  z haczykiem smile
                                                  • kubowa Re: 30.12.04, 12:52
                                                    nooleczko, moze nie kazde, to ktore ja wybralam bylo tragiczne. jego jezykowosc
                                                    polegala na tym, ze mieli angielski (i tylko angielski) przez godzine
                                                    codziennie i juz, potem w ciagu dnia w ogole zadnych odwolan do tego jezyka.
                                                    nawet jak szykowali jakies przedstawienia to tylko po polsku, nawet piosenek
                                                    nie spiewali po angielsku! (a jak poszedl do panstwowego to ciagle cos po
                                                    angielsku gadal i spiewal i przedstawienia robili, cudnie!) no i pomijam
                                                    wszystko inne: kiepsko przygotowane, mlode, niedoswiadczone nauczycielki, ktore
                                                    co chwila wzywaly mnie i patryka do psychologa, bo: patryk sciaga na
                                                    plastyce!!!!albo jak mowilam, ze w piatek nas nie bedzie, bo jedziemy do babci,
                                                    to mowily: ale jak to? on narobi sobie zaleglosci???? a mial wtedy piec lat!
                                                    jednym slowem za kuuuuuuuuuuupe pieniedzy nie otrzymalismy tam nic. w dodatku
                                                    dzieci wielokrotnie pozostawiane byly bez opieki co czesto konczylo sie dosc
                                                    tragiczniesad no, ale mam nauczkesmile
                                              • nooleczka Szczęśliwego! 30.12.04, 10:34
                                                Dzięki hondzia za zyczenia,
                                                Ja również życzę Wam dziewczyny szczęśliwego nowego roku, udanego sylwestra i
                                                oby przyszły rok przyniósł nam same miłe niespodzianki, np. same szóstki u
                                                naszych dzieciaków smile))
                                                • kubowa Re: Szczęśliwego! 30.12.04, 12:54
                                                  oj to by byla niespodziankasmile same szostkismile dzieki dziewczyny i wzajemnie!!!
                                                  bawcie sie dobrze w sylwestra i oby nastepny rok byl jeszcze lepszy niz ten!!
    • hondzia Re: 03.01.05, 10:40
      witajcie jak w Nowym Roku?smile
      Kajka sie pytała,czy musi dzisiaj isc do szkoły,bo tak chciałaby pospacsmile
      standard tymbardziej,ze zaspałamsmile
      co do muzyki Kajka słucha wiekszość współczesnej muzyki rozrywkowej,która jest
      wszechobecna w radio i tv.Miała fascynacje Ich Troje,teraz słucha bardziej
      przyzwoitej muzykismilebardzo lubi Kayah,Myslovitz,Kowalską i inne
      młodziezowe,których nie znamsmilemoi rodzice dostali walce i tanga w prezencie na
      cd- Kajka tańczyła z dziadkiem walca- fajnie to wygladałosmile
      po sylwestrze,gdzie ubawiłam się doszłam juz do siebie.Kajka bawiła sie też do
      północy u cioci i babci,po czym znudzona fajerwerkami poszła spaćsmile
      • kubowa Re: 03.01.05, 14:06
        a my w nowy rok wyladowalismy z patrykiem na pogotowiu, bo dostal goraczki i
        lecial przez recesad jak taki bedzie caly rok to ja dziekujesmile
        • hondzia Re: 03.01.05, 14:22
          o,a co się stało Patrykowi?skąd taka goraczka?
          • nooleczka ojej :( 03.01.05, 14:51
            Co z Patrykiem? Co mu sie stało? Czy ta gorączka to był skutek tego jego
            wcześniejszego przeziebienia?
            No i co Wam powiedzieli na pogotowiu?
            Strasznie mi przykro że tak się porobiło sad

            Mój Michas jak co roku spedził sylwester z babcią na działce, a ja balowałam na
            Podlasiu pod Białowieżą, w restauracji "wioska podlaska" i było naprawdę super
            • kubowa Re: ojej :( 04.01.05, 09:13
              ech, po goraczce nie ma dzis sladu. no i dalej nie ma zadnych objawowsmile ja nie
              mam pojecia co to bylo, moze sie czyms zatrul, albo co??pod tym linkiem
              opisalam cala przygode z pogotowiemsmile to naprawde zabawnesmile

              aleczytowzyciumozliwejest.blox.pl/html/1310721,1114114,21.html?28256
              • nooleczka Re: ojej :( 04.01.05, 13:15
                No to cieszę sie ze wszystko się szczęśliwie skończyło;
                tak btw to na obniżenie gorączki zdecydowanie polecam syrop Nurofen - jest
                świetny, no i ewentualnie Polopirynę S - mozna dać 1 tabletkę.
                Panadol w syropie na mojego zucha już nie działa, a przynajmniej nie tak mocno
                jak kiedyś; chyba się uodpornił na niego, bo kiedyś jak chorowaliśmy na grypę,
                mały miał dzień w dzień gorączkę po 40 stopni, dzień w dzień dostawał panadol w
                syropie i od tamtego czasu już nie bardzo na niego działa

                boszzz, ja mi sie nie chce chodzić do pracy...

                w Święta udało mi się przekonać małego do czytania komiksów - komiks o
                Iniemamocnych przeczytał już kilkanaście razy smile Do książeczek z dużymi
                literami które też dostał od Mikołaja podchodzi jenak z dużo większą rezerwą sad

                Kubowa, a co Ciebie na ten dubbbing tak wzięło? wink
                • kubowa Re: ojej :( 04.01.05, 14:02
                  no nurofen i nam w koncu pomogl! swietny jest faktycznie. i polopiryna
                  rowniezsmile
                  a ten dubbing to cholerstwo, z ktorym sie borykam odkad postanowilam zmienic
                  mgr na dr no i gryze go z roznych stron i juz mi bokami wylazi...
                  • hondzia ferie szkolne 05.01.05, 10:14
                    Kajka dostała wczoraj w szkole informacje o organizowanych przez szkołę
                    półkoloniach w okresie ferii zimowych i rozmawiałam z nią na ten temat-opieka
                    od 7:30 do 16:30, wkalkulowany obiad,2 wyjścia do kina,2 wyjscia na zajęcia do
                    ogrodu zoobotanicznego oraz wyjscie do planetarium,jezeli spadnie snieg
                    odbedzie sie kulig..chyba się zdecydujemysmile
                    • nooleczka Re: ferie szkolne 05.01.05, 15:55
                      A ja zamierzam experymentalnie wysłać mego synka do "tamtych" dziadków na kilka
                      dni. Na ile jeszcze nie weim, pewnie na tyle na ile wytrzyma... A potem
                      pojechałby z moją mamą na działkę.
                      To w zasadzie pierwsze ferie zimowe, nie dziewczyny?
                      Zwykle w tym okresie mój mały chodził do przedszkola jak gdyby nigdy nic.

                      Pojutrze Michaś idzie na przedstawienie w Guliwerze "Tajemnica wigilijna" -
                      widzieliśmy to już kiedyś, baaaaardzo dawno temu, chyba ze 3 lata temu, więc
                      mały już zdążył zapomnieć o czym to było.
                      • nooleczka pierwsza uwaga! 07.01.05, 11:38
                        No własnie. Przyszla kryska na matyska. Mój synek dostał wczoraj pierwszą uwagę
                        do dzienniczka: "Michaś źle sie zachowuje na lekcji i chodzi po parapecie"
                        ???
                        Wydawało mi się jakos bardzo malo prawdopodobne żeby wstal sobie i ot tak
                        zaczął chodzić po parapecie big_grin big_grin
                        Powiedział mi że wszedł tam bo uciekał przed Alkiem który chciał go po głowie
                        tłuc ołówkiem. "Ja właziłem bo Alek też właził" no ale mówię "mogłes przecież
                        powiedzieć pani?" "nie bo nie miałem czasu"
                        no tak smile
                        a potem jeszcze mówi: "masz korektor? zamażemy tę uwagę korektorem"
                        ale ma pomysły smile)))

                        Dzisiaj poszli do teatru Guliwer, w którym nie byłam już z nim....ho ho ho!
                        I pomyśleć, że 3 lata temu mój mały dostał Order Wiernego Widza Teatru Guliwer.
                        Ale się rozleniwiliśmy...
                        • ursgmo Re: Witam serdecznie :-)) 07.01.05, 18:36
                          Witam serdecznie , zupełnie nie wiem jak to sie stało że nie trafiłam tu
                          wcześniej sad(
                          Mam córę Zuzię , już 8 letnią !!!! ,wczorajszą solenizantkę ur. 6 .01.97 smilei
                          młodszego prawie 3letniego synka do kompletu .
                          Chodzi do I klasy , uczy się hmmmm średnio uncertain , straszna gaduła - buzia się
                          jej nie zamyka , żywe srebro ,wszędzie jej pełno .
                          Zdjęcia mojej Zuzi w linku poniżej smile)
                          • kubowa Re: Witam serdecznie :-)) 08.01.05, 20:26
                            no witaj witajsmile)ale masz piekne dzieciaczki!!! a zuzia to prawdziwa
                            modelkasmile!!
                            na forum, jak widzisz, weekendsmile ja ostatnio w ogole w pracy mam urwanko glowy:
                            ( patryk rozrabia w szkolecrying oj mamy sie...
                            • nooleczka Re: Witam serdecznie :-)) 10.01.05, 15:21
                              No witamy, witamy smile))) Rozgaszczaj sie i opowiadaj, co tam u Zuzi w szkole. A
                              co to znaczy że uczy się średnio? wink))

                              No kubowa a co Ty tak ostatnio zamilkłaś? Ja rozumiem sajgon w pracy, bo u mnie
                              trochę podobnie; ale wieczorkiem mogłabyś skrobnąć co u Was...
                              Pozostałe dziewczynki widze zresztą też niegadatliwe cusik.

                              Ja dziś sobie obejrzałam tę szkołę do któej będę małego za rok z haczykiem
                              zapisywać i jakoś tak... mam niesmak, qrcze... Na ścianach kolorowe
                              obrzydlistwa ze sprayu...na drzwiach karteczka, że "dzieci odprowadzac tylko do
                              drzwi wejściowych"... Echhh, no nie wiem sad Może przynajmniej kadra będzie ok.

                              Wczoraj bylismy w sali zabaw i wyobraźcie sobie że ja stara baba dałam się
                              jeszcze namówić małemu na chodzenie po tych wszystkich rurach i innych
                              konstrukcjach smile)) A dziś kolana bola oj bola smile))
                              • hondzia Re: Witam serdecznie :-)) 10.01.05, 15:41
                                witamysmile kolejna mała kobietka w groniesmile
                                a czemu nooleczka chcesz zmieniac szkole?przeprowadzka?
                                Kajka była na weekend w Sopocie z tatusiem i wróciła szczęsliwa,bo się
                                wyszalała w aquaparkusmiledzieki temu ja też mogłam poszaleć- a co w koncu
                                karnawał mamysmilea dzis zakwasy strasznesmile
                                kubowa,wyzdrowialaś w końcu?jak Kajka?
                                pozdrawiam

                              • kubowa Re: Witam serdecznie :-)) 10.01.05, 22:17
                                ale, ze odwage mialas tak lazic po tych drabinkach typu wszelakiego?? ja to sie
                                juz boje na histaweczce bujnacsad i jak sobie pomysle jak wariowalam jak bylam w
                                patryka wieku, to w glowie mi sie nie miesci, ze mnie matka nie pilnowala!smile

                                u nas ok, temperatura skonczyla sie na sobie, zadnych innych objawow. patryk ma
                                kryzys szkolny absolutny i za nic do szkoly chodzic nie chcesad co rano trzeba
                                go spychem do samochodu wpychacsad ech... no i po pobiciu kolegi ma szlaban na
                                gierki i filmy. tzn moze ogladac to co my mu pozwolimy, gdzie wiemy, ze nic a
                                nic przemocy nie ma zadnej. i gierki to tylko "juz pisze' 'juz dodaje' i tego
                                typu.
                                malenka skonczyla 4 miesiace, duza z niej babasmile

                                a ja w pracy mam koniec semestru, egzaminy ukladam, przeprowadzam, sprawdzam,
                                niedobrze mi...
                                • nooleczka pomoc koledze i inne 11.01.05, 15:13
                                  Tak hondzia, przeprowadzam sie za rok i stąd te stresy związane ze zmianą
                                  szkoły, tzn. na razie stresy mam ja smile bo na razie tylko ja o tym myślę.

                                  Kubowa a co się stało że Patryk tak nagle przestal chcieć do szkoły chodzić? Co
                                  prawda mój maly też z zachwytu nie śpiewa jak musi do szkoły iść, ale żeby
                                  jakoś ostro się sprzeciwiał to nie... A dlaczego pobil się z kolegą?

                                  Michał poza tą ostatnią uwagą co pisałam to raczej ostatnio uspokoił się,
                                  przynajmniej nic mi nie wiadomo o jego wybrykach. Za to opowiedział mi o jednym
                                  zdarzeniu, ktore mi dalo do myślenia: Otóż mieli zadane do domu narysować w
                                  Zeszycie Lektur różne przedmioty w wagonikach, które wiozła Lokomotywa (ta
                                  Juliana Tuwima). Michaś wziął książeczkę, ja mu czytałam co było w wagonikach,
                                  a on rysował. W szkole okazało się, że jego sąsiad z ławki, Artur, nie odrobił
                                  tego zadania i próbował zrobić to szybko na lekcji, więc michaś otworzył swój
                                  Zeszyt Lektur i dyktował koledze co ma rysować. Pani się zdenerwowala,
                                  nakrzyczała na nich i za karę przesadziła właśnie Michała do innej ławki.
                                  No i wlaśnie mam pytanie do Was - czy ona słusznie zrobiła, że przesadzila
                                  Michała?
                                  Bo moim zdaniem z moralnego punktu widzenia mój synek postąpił dobrze - chciał
                                  pomóc koledze. w każdym razie......... ja go pochwaliłam.
                                  A co Wy byście zrobiły?

                                  Wiecie co, tak mnie to męczy że zapytam chyba też na Starszym dziecku czy
                                  dobrze zrobiłam.
                                  • kubowa Re: pomoc koledze i inne 11.01.05, 22:02
                                    pewnie, ze zle zrobila. w ogole nie powinna ich przesadzac, tylko wytlumaczyc,
                                    ze pomoc powinna polegac na czyms innym. zaloze sie, ze twoj michas jest
                                    zdezorientowany, bo nie ma pojecia za co go ukarala. glupie babskosad

                                    patryk nie chce chodzic do szkoly tak o, bo ciagle byl chory i w domu tak
                                    fajnie, na szczescie jak juz jest w szkole, to jest ok, tylko to wstawanie
                                    rano.... i marudzenie!!!! ech...

                                    a nooleczko, a ty, ze tak zapytam, sie przeprowadzasz w czwórke, czy w dwojke??
                                    jestem wscibskasmile)

                                    ale musze sie pochwalic,. a wlasciwie to patryka pochwalic!!!! dostal 2 razy
                                    wspaniale z klasowki z matmy!!! aaaaaaaaaaaaale jestem z niego dumnasmile)))
                                    jeszcze, zeby tylko sie starannie pisac nauczyl.
                                    no i niestety dzisiaj odkrylam, ze moje dziecko nic nie kuba z angielskiego.
                                    tzn, zna duuuuuzo slowek, ale gramatyki ni w zab. no i od piatku wezme go w
                                    takie trybiki, ze za rok mi FCE zda!!smile))
    • sylwia32 mam problemik 10.01.05, 16:24
      moja córcia Madzia( siedmiolatka ) od misiąca narzeka mi , że od czasu do czasu
      narzeka na ból pleców.czy wasze dzieciaczki mają to samo ? czy to mogą być bóle
      wzrostowe ?
      pomóżcie mi.
      • kubowa Re: mam problemik 10.01.05, 22:19
        oj ja nie wiem, ale tez mam takie bolesmile moze wreszcie cos urosnesmile) a tak
        powaznie, moze lepiej idz na wszelki wypadek do ortopedy niech obaczy. moj
        patryk nie ma takowych boli, a pnie sie w gore jak strzała... (o ile strzała
        sie pniesmile
        • hondzia Re: mam problemik 11.01.05, 09:30
          powiem szczerze,ze Kajka tez narzeka od czasu do czasu i wydaje mi sie,ze są to
          skutki nieprawidłowego siedzenia,spania w byle jakiej pozycji itp.
          wczoraj pani oddała sprawdziany z matmy i Kajka miała 44pkt na 46pkt-pani
          pochwalila ją,siedziała 2 godziny na basenie-ze też się nie rozpłyniesmilew srode
          za to jedzie na zawody sportowe- mały sportowiec mi rosniesmile
          pozdrawiam
          • nooleczka Re: mam problemik 11.01.05, 15:20
            wiesz co, Sylwia, ja jestem prawie pewna że mój mały tez ma bóle wzrostowe,
            tylko że one dotyczą u niego kolan. Regularnie w wakacje, po całych dniach na
            świeżym powietrzu i po intensywnym ruchu i dotlenianiu, przez polowę nocy mój
            mały jeczy i narzeka że go bolą kolana. Ja mu je rozcieram, on jęczy i jęczy,
            po czym zasypia, a rano nawet tego nie pamięta. I tak jest właśnie prawie
            zawsze w ciełe letnie wakacyjne noce, czyli wtedy kiedy mój mały najszybciej
            rośnie.
            Wydaje mi się tez to logiczne - najszybciej rosną kości długie, byc może jakies
            struktury ścięgnisto-więzadłowe zaczynają się "wyciągać" i stąd to uczucie bólu.
            Byc może u Twoje córki tak się dzieje np. z kręgosłupem.
            A być może to rzeczywiście tak jak sugeruje hondzia to raczje ma związek ze złą
            postawą, niewygodną pozycją, może się garbi?

            Hondzia, ale ta Twoja dziewuszka to sportsmenka smile A co to za zawody na które
            sie wybieracie, jakies międzyszkolne?
            • sylwia32 Re: mam problemik 11.01.05, 18:28
              dzięki dziewczyny za słowa i wsparcie.
              • hondzia Re: mam problemik 12.01.05, 11:07
                niektóre nauczycielki to są nerwowe- napewno nie powinna reagować krzykiem i
                przesadzaniem od razu tylko wyjaśnić to nieporozumienie..
                Kajka jedzie na miedzyszkolne zawody i bedzie biegac- ale nic wiecej nie wiemsmile
                kolo 20ego mają bal przebieranców w szkole- dziewczyny juz myslą nad strojeniem
                sięsmile
                • nooleczka chwalimy się ;-) 13.01.05, 15:52
                  no właśnie też myślę że nie powinna krzyczeć i przesadzać tylko wytłumaczyć w
                  czym rzecz...

                  skoro czas na pochwały, to ja także pochwale się, że mały dostał 37 pkt na 40 z
                  testu z angielskiego smile
                  A tak w ogóle to zmienił się w międzyczasie system oceniania - nie wiem czy u
                  Was też??? Bo u nas pani już nie stawia słoneczek; stawia za to literki:
                  A,B,C,D,E,F.
                  mój mały póki co dostaje same B i dwa razy dostal A (z muzyki i z matematyki).

                  A o balu karnawałowym poki co u nas cicho...
                  • kubowa Re: chwalimy się ;-) 13.01.05, 21:34
                    bosz. to juz calkiem sie amerykanizujemy???? ja wysiadam. moj maly poki co
                    przynosi wspaniale albo bardzo dobrze, dobrze, albo popracuj jeszcze. ja bym
                    wolala zeby bylo po staremu od 1 do 6, komu to przeszkadzalo??
                    • nooleczka Re: chwalimy się ;-) 14.01.05, 15:54
                      nie no nie przesadzaj z tym amerykanizowaniem smile zdaje się że oceny literowe
                      pochodzą z Wielkiej Brytanii smile
                      Wydaje mi sie ze te literówki to tez etap przejsciowy. No bo przecież jest z
                      jakichś względów zabronione używanie oceniania przy pomocy cyfr w klasach 1-3.
                      Dlatego do tej pory mieliśmy słoneczka. Teraz nie wiedziec czemy pani przeszła
                      ze słoneczek do liter. Moze tak jej wygodniej? W kazdym razie mój mały i tak
                      bez względu na to czy dostwał słoneczka, czy teraz - litery, i tak przynosi mi
                      ze szkoły widomość, że "mamo dostalem piątkę!" smile))
                      No bo fakt, ta "piatka" czy tez "B" czy słoneczko bez korony to najczęstsza
                      ocena jaką dostaje. Szóstki bardzo rzadko. A i czwórki się trafiają smile

                      Co planujecie na ferie?
                      • hondzia Re: ferie 17.01.05, 09:30
                        na ferie Kajka na tydzień idzie na półkolonie organizowane przez szkołę,a drugi
                        tydzień spedzi albo z babcią w Sopocie albo z tatą w górach- jeszcze nie
                        sprecyzowalismy drugiego tygodniasmile
                        a Wasze chłopaki?smile
                        • kubowa Re: ferie 17.01.05, 11:05
                          moj patryk tydzien spedzi z tata (czyt: z babcia w slupsku) a tydzien z nami,
                          ale gdzie to nie wiem, bo raczej wyjechac nie wyjedziemy, ale pewnie pojedziemy
                          do naszego domku w lesie. oby tylko snieg byl, bo maly teskni za sankami!
                          • nooleczka Re: ferie 17.01.05, 16:46
                            Mój mały ma pojechać do tamtych dziadków na tydzień, ciekawa jestem czy tyle
                            wytrzyma, bo nie był u nich od ponad trzech lat. Tamta babcia strasznie kopci
                            papierochami, jak lokomotywa sad a mój mały nie lubi tego zapachu. Plus jeszcze
                            smrodek z kuwet dla siedmiu kotów... Aż się boję jak on będzie potem pachniał.
                            A drugi tydzień ma spędzić z moją mamą na działce.
                            Na śnieg specjalnie bym nie liczyła w tym roku...
                            • hondzia pływanie i inne 18.01.05, 09:45
                              wczoraj była lekcja pokazowa na basenie- nieźle Kajce szło,pani po lekcji
                              podeszła do mnie i powiedziała,ze powinnam zapisać ją do klubu
                              pływackiego..dzisiaj dowiem się szczegółówsmile
                              za tydzień ma też pokaz na tańcach towarzyskich- ciekawa jestem,jak to
                              wyjdzie,bo czasem jestem pełna podziwu dla pana,który prowadzi za cierpliwość
                              nad tą zgrająsmile
                              miałam okazję też porozmawiać z panią wychowawczynią - o ile nie ma problemów z
                              nauką to z zachowaniem tak- znowu moje dziecko zaczęło sobie chodzić po klasie
                              na lekcjach..i tak to jest z dziećmismile
                              pozdrawiam serdecznie
                              • nooleczka Re: pływanie,zebranie i inne :( 18.01.05, 11:56
                                Fajnie Wam ze Kajka tak dobrze radzi sobie na basenie smile
                                Michaś też nienajgorzej, choć na pewno taką rybką jak Kajka nie jest smile

                                Wczoraj było zebranie, ja nie byłam, ale była babcia - no to się nasłuchałam
                                potem! Że Michaś potrafi byc niegrzeczny, niegrzecznie odpowiadać, czasem nie
                                słucha się pani, pyskuje, pani każe mu się posunąć a on tego nie robi; ponadto
                                podobno powiedział jej, że jego dziadek zbuduje nową szkołę i on będzie tam
                                chodził do tej nowej szkoły (???????????) dobrze że dziadek nic o tym nie wie smile

                                Oczywiście odbyłam z nim rozmowę na temat jego zachowania; obiecał poprawę -
                                ciekawe na jak długo. Powiedziałam że ja idę na następne zebranie i nie chcę
                                wysluchiwać takich rzeczy.
                                Ponadto ostatnio mieli pierwsze dyktando ze sluchu i Michaś wypadł fatalnie! sad
                                "Zjadł" dwa wyrazy, literę C wszędzie napisał odwróconą (czyli jakby brzuszek),
                                oparzyc napisał przez samo ż... Pani napisała na czerwono "Bardzo słabo!".

                                Ja nie wiem co się dzieje z tym moim chłopakiem. Z tego co do tej pory było to
                                mały był jednym z najgrzeczniejszych chłopców w klasie, nie wiem co mu się
                                teraz porobiło, że zaczął być niegrzeczny sad
                                Qrcze sad(((
                                • kubowa Re: pływanie,zebranie i inne :( 19.01.05, 13:51
                                  my dzisiaj mamy zebranie, kuba idzie, juz sie boismile
                                  maly cwiczy w domu karate, zeby zdacsmile ucze go w domu angielskiego, bo na tym
                                  kursie to szkoda gadac...
                                  • kubowa po zebraniu 19.01.05, 21:46
                                    noooo, to u nas swietowaniewink
                                    dostalismy polroczna ocene opisowa patryka, a tam... same najwyzsze oceny,
                                    tylko w pisaniu, ze niestaranniewink ale co tam! oczywiscie mowimy patrykowi, ze
                                    bedziemy z nim cwiczyc i ze ma sie starac, ale tak narpawde dla nas to malo
                                    wazna informacja, ze zle laczy literki. i tak za dwa lata zacznie pisac calkiem
                                    po swojemu! no, ale tego mu nie mowimy jeszcze.
                                    • nooleczka Re: po zebraniu 20.01.05, 12:00
                                      No u nas z ocenami też nienajgorzej smile Same piątki prawie smile
                                      No właśnie nie wiem dlaczego moja mama przyniosła mi z zebrania karteczkę z
                                      ocenami - cyframi, a nie z oceną opisową, nie wiem dlaczego. Dziwne to jakieś.
                                      Niby jest zasada że obowiązuje ocena opisowa, potem nie wiedziec czemu pani
                                      przechodzi na system A-F, a teraz babcia mi przynosi piątki na karteczce. Nic z
                                      tego nie rozumiem, ale na następne zebranie idę już ja, więc moze czegoś wiecej
                                      się dowiem.
                                      A jak u Patryka z zachowaniem? Pani nie narzeka?
                                      U Ciebie kubowa radziłabym wziąć też poprawke na mężczyznę smile Jestem pewna, że
                                      jak ja bym wysłała mego lubego na zebranie, to usłyszałabym że jest super ok
                                      wspaniale itd. On go zawsze broni smile Ja sie wkurzam jak mały dyktando napisał,
                                      a luby: oj bo rozkojarzony był. Ja się wkurzam że mały "DZIENICIOŁ" pisze
                                      zamiast "dzięcioł" a luby: "a co Ty to niby od razu wszystko umiałaś?" wink

                                      Wczoraj byliśmy na basenie i tak było fajnie smile Widzę że mały radzi sobie coraz
                                      lepiej, a na plecach zasuwa jak mały parowozik smile Ja też sie kąpałam w dużym
                                      basenie i pierwszy raz woda nie była dla mnie za zimna smile a zawsze się trzęsłam
                                      • nooleczka zima 20.01.05, 12:32
                                        No wreszcie przyszła!!!!!!!!!! Fajnie nie?
                                        Wczoraj jak wychodziliśmy z basenu to dzieciaki wpadły w szał radości (byliśmy
                                        z jego koleżanką Zosią i jej rodzicami).
                                        Oczywiście rzucaniu kulkami nie było końca, na koniec znalazły sobie jakąs
                                        górkę i zjeżdżały na pupach z niej!!
                                        Spodnie ledwo co dosuszyłam na dziś do szkoły smile
                                        • kubowa Re: zima 20.01.05, 12:38
                                          super ze jest zima!!! patryk caly czas marudzil, zeby na sanki, to moze w koncu
                                          sie uda!!!
                                          • kubowa no i pochwalilam i co?? 20.01.05, 22:09
                                            i wrocil dzis z uwagasad( ale jakasmile nie wiedzialam, czy smiac sie, czy go
                                            opierniczac. na wszelki wypadek troche opierniczylamsmile ale pani napisala, ze JA
                                            mam mu wytlumaczyc jak sie powinien uczen zachowywac!! ale o co chodzi??smile w
                                            kazdym razie, poniewaz z tym angielskim same problemy, to we wtorek ide sobie
                                            posiedziec na lekcji i popatrze i na patryka i na pania, a w drugim semstrze go
                                            wypisuje i zapisuje poza szkola.
                                            • nooleczka Re: no i pochwalilam i co?? 21.01.05, 14:09
                                              Michaś też lepszy łobuz się widze teraz robi sad
                                              Wczoraj znów przyniósl uwagę, że się źle zachowuje na WFie. Powiedział mi że
                                              się śmiał bo kolega go rozśmieszał sad
                                              • kubowa Re: no i pochwalilam i co??dzien dziadkow? 21.01.05, 17:50
                                                no cholipka, moze to juz tak musi byc?

                                                a powiedzcie mi dziewczynki, czy wasze dzieciaczki wszystkim dziadkom skladaja
                                                dzisiaj zyczenia? tym ex (ze tak umownie nazwe) tez? kto tego pilnuje: wy czy
                                                dzieci czy ex?
                                      • kubowa Re: po zebraniu 20.01.05, 12:37
                                        hahaha nooleczko, masz racje! kuba tez mlodego ciagle broni!!! ale pytalam
                                        wyraznie:czy pani skarzyla sie na zachowanie mlodego? a on: nie, powiedziala,
                                        ze nic nie ma do powiedzenia. zreszta, on zawsze mowi, jak sie czegos o
                                        zachowaniu mlodego dowie, bo dla niego to jest smiesznesmile
                                        a ocene opisowa dostalismy na dwie strony a4. no i kuba nawet mlodemu od razu
                                        prezent kupil, ze taki z mlodego dobry uczensmile ja tam bym mlodego bardziej
                                        zmobilizowala, ale co ja moge... smile
                                        • magi104 Re: po zebraniu??? 22.01.05, 23:25
                                          No proszę, dawno mnie tu nie było, a widzę, że mamusie pierwszaków żyją szkołąwink
                                          A na Śląsku ferie, więc z Młodą ostro leniuchujemysmilesmilesmile
                                          Pirwszy tydzień upłynął nam na wzajemnym wykańczaniu się w Chińczykasmile
                                          Dziś zaliczyłyśmy basen (na własne oczy zobaczyłam,że moje młode potrafi
                                          pływać!), potem Młoda na górce przydybała koleżankę jeszcze z przedszkola i
                                          budowały igloo z takim zapałem (u nas maaaaasa śniegu), że wróciło to moje
                                          szczęście przemoczone aż do majteksmile
                                          No a popołudniu zaliczyliśmy jedną parę Dziadków (druga mieszka baardzo daleko).
                                          Muszę się pochwalić, cóż to tym Dziadkom wymyśliliśmy: zdjęcie Młodej, jakie im
                                          w szkole robili, takie w studenckiej a la amerykańskiej czapce i todze
                                          wsadziliśmy do antyramy, wokół której pracowicie tatuś z Młodą wymalowali
                                          witrażykowymi farbkami ramki.... "Dalecy" Dziadkowie dostali podarunek dziś w
                                          południe priorytetem, a "bliscy" osobiście...
                                          A jakie niespodzianki dla Dziadków u was????
                                          • kubowa Re: po zebraniu??? 23.01.05, 09:25
                                            moj ma dziadkow daleko wiec do nich zadzwonil tylko ( ja nie pilnuje jego
                                            kontaktow z tamtymi dziadkami, tzn to ja dopilnowalam, zeby zadzwonil, ale o
                                            prezencie to nie ja powinnam myslec, tylko ojciec patryka), natomiast dla mojej
                                            mamy zrobil kwiatka z lodyzki, plastelinki i czegos tam jeszcze, jest slicznysmile
                                            przepisal tez dla niej wierszyk, bardzo ladny. a dziadkowi zrobil laurke!
                                            • hondzia Re: po zebraniu??? 24.01.05, 09:44
                                              u nas zebranie dopiero w czwartek ,ale juz wiem,ze nie pojde,bo Kajka w tym
                                              samym czasie ma pokaz na tańcach..zreszta jestem na bieżąco z rozmowami z
                                              wychowawczynią, oceny też znam..
                                              bal przebierańców wypadł super- moja Kajka była przebrana w strój arabski i
                                              bawiła sie super.Pani zapowiedziała,ze jeszcze przed feriami zrobi im klasową
                                              imprezkę,bo sie ładnie bawilismile
                                              w srode na zajęciach plastycznych dowiedziałam się, że moje dziecię zajęło
                                              IIImiejsce w konkursie plastycznym pt"Toruńska gwiazdka" w swojej kategorii
                                              wiekowej 7-9lat- o mało z dumy nie pękłamsmile w piatek był wernisaż połączony z
                                              wystawą pokonkursową- Kajka dostała piękne pastele, farby akrylowe i inne
                                              artystyczne duperelkismile
                                              w piatek byłyśmy z zyczeniami u moich rodziców, w sobotę u moich ex teściów- i
                                              było bardzo miło i sympatycznie, dziadkowie zawsze są szczęśliwi jak wnuczki
                                              pamiętają o nich i robią różne małe niepodziankismileKajka zrobiła sliczną laurkę
                                              dla jednych dziadków, dla drugich w szkole kwatki z opakowań po jogurtach
                                              udekorowane kolorową krepąsmile
                                              w piątek też grałyśmy z Kajka do północy w Monopol- nie wygrała, ale gra była
                                              supersmile
                                              pozdrawiam serdecznie przy tak pięknej zimie, która się w końcu odnalazłasmile
                                              • kubowa gratulacje dla kajki!!! 24.01.05, 13:48
                                                no no, III miejsce, to nie byle co!!! wspaniale!!! internetowa ciocia kubowa
                                                tez jest dumna!smile)
                                                zeby tak moje dziecko chcialo cos wyprodukowac...smile
                                                • nooleczka Re: gratulacje dla kajki i dzien dziadkow 24.01.05, 16:08
                                                  Ja też przyłączam sie do gratulacji dla kajki!!!

                                                  Moje dziecię niestety nie ma talentu artystycznego, ja tez zresztą nie mam,
                                                  zajęcia z plastyki to zajęcia których nigdy nie lubiłam...

                                                  Co do dnia babci/dziadka, przypilnowałam, żeby zadzwonił do tamtych dziadków i
                                                  złożył im życzenia, przy okazji ja też porozmawiałam z ex-teściową i rozmawialo
                                                  nam się naprawdę miło, aż byłam sama zaskoczona, ex-teściowa raczyła mnie
                                                  najświeższymi widaomosciami co u nich, a było co opowiadać bo mojemu exowi
                                                  urodziło sie właśnie już trzecie z kolei dziecko, tym razem dziewczynka.

                                                  Dla mojej mamy Michaś narysował piękną laurkę, na której jest on i babcia, i on
                                                  daje babci swoje serduszko; babci sie bardzo podobało smile

                                                  A śnieg pada i pada - ale fajnie bialo jest! Michaś pewnie wróci dziś ze
                                                  szkoły przemoczony smile
                                                  pani zadała im rysowac codziennie w zeszycie od środowiska jaka jest pogoda i
                                                  od kilku dni Michaś rysuje padający śnieg smile
                                                  • kubowa Re: gratulacje dla kajki i dzien dziadkow 25.01.05, 12:57
                                                    no no to twoj ex nie proznuje!smile
                                                    ja tez dopilnowalam, zeby mlody zadzwonil do tamtych dziadkow, ale tylko
                                                    dlatego, ze ex nie dopilnowal. moim zdaniem, nawet jak nie jest w dzien swieta
                                                    z mlodym, to chcac go uczulic na swieto powinien byl wyslac z mnlodym kartke na
                                                    dzien babci kilka dni wczesniej, jak sie z nim widzial. ostatni raz sama tego
                                                    przypilnowalam. patryk sam by nie wpadl na dzwonienie tam, a jak ojca to nie
                                                    obchodzi, to co ja mam sie przejmowac? wrrrrrrrrrr
                                                  • nooleczka kronika 25.01.05, 16:40
                                                    "Nasza" pani wpadła na pomysł zrobienia kroniki klasowej, czy u Was tez coś
                                                    takiego będzie sie robić?

                                                    Do kroniki każde dziecko indywidualnie ma zrobić stronę autorską, czyli
                                                    zdjęcie, jakiś opis siebie, opis hobby, ewentualnie zdjęcia tego hobby itd.
                                                    Kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać?
                                                    Oczywiście znów praca domowa dla rodziców...
                                                  • kubowa Re: kronika 25.01.05, 21:57
                                                    ale to fajny pomysl!!! nasza, oczywiscie jeszcze na to nie wpadla.... ale mam
                                                    nadzieje, ze jak jej podpowiemy to cos takiego zrobismile
                                                  • hondzia Re: kronika 26.01.05, 08:46
                                                    u nas też pani nie wpadła na taki pomysł..pomysł fajny o ile robią go dzieci,a
                                                    nie doroślismile
                                                    pani miała podobno wpisywać na karty z ocenami również zainteresowania
                                                    uczniów,ale dzieci nie umiały ich okreslić, więc pani zrezygnowała..
                                                    czy u Was jest samorząd klasowy? pytam,bo u nas nie ma, a w równoległej
                                                    pierwszej jest..
                                                  • kubowa Re: kronika 26.01.05, 15:17
                                                    u nas jest samorzad i musze przyznac, ze dosc sprawnie dziala, rodzice sie
                                                    udzielaja, informuja innych i organizuja co trzeba.

                                                    dzisiaj w skzole byl bal karnawalowy. patryk caly czas od dwoch miesiecy
                                                    powtarzal, ze na bal nie pojdzie i kropka. w ogole nie chcial o tym slyszec.
                                                    ile razy przechodzilismy kolo sklepu ze strojami to za nic nie dal sie namowic,
                                                    zeby zobaczyc co jest i wybrac, bo nie pojdzie na bal i juz. z wczoraj
                                                    wieczorem przyszedl i mowi: chce isc na bal. na myslalam, ze go zagryze!!!!
                                                    powiedzialam, mu, ze prosze bardzo, ale nieprzebrany, bo ja nic mu teraz juz
                                                    wymyslec w stanie nie jestem. no to zrezygnowal i zostal dzisiaj w domu (bo to
                                                    w ramach lekcji mialo byc). ja nie wiem... zwariuje kiedys....
                                                    ponadto: wczoraj wieczorem przez pol godziny uczylam go dwoch!!! angielskich
                                                    slowek butter i bread. matko jak mu sie krecily i w dodatku jak juz nawet
                                                    powiedzial, to zaraz zapomnial. zalamalam sie, ale dzisiaj slowka pamieta, wiec
                                                    na darmo sie nie wkurzalamsmile)
                                                  • hondzia Re: kronika 27.01.05, 10:32
                                                    miałam na mysli samorząd klasowy dzieci nie rodziców..smile
                                                    czyli trzeba stawiać na swoim,bo inaczej dzieci nas doprowadza do szału swoja
                                                    zmiennością decyzjismile
                                                    Kajka ma fajną panią od angielskiego- ostatnio testowałam ją z róznych słowek
                                                    tak na zasadzie zabawy- nieźle jej szło..poza tym ta bajka po angielsku co leci
                                                    bodajże w środy coś daje- osłuchuje dziecko z językiem- z Kajką czasami ogladam
                                                    i tłumaczę jej i powtarzamy..
                                                    dziś Kajka ma pokaz na tańcach towarzyskich- już mi zapowiedziała,ze mam ja
                                                    uczesać w koczek.Mam nadzieje,że dobrze jej pojdziesmile a jutro mają kolejną
                                                    zabawę- tym razem klasowąsmile
                                                  • kubowa znow uwaga:( 27.01.05, 21:43
                                                    ja juz sil nie mamsad znowu dostal uwagecrying tym razem od wychowawczyni, ze lazi
                                                    po klasie na lekcji. patryk co prawda mowi, ze tylko raz wstal i usiadl na
                                                    podlodze, no, ale nie zmienia to faktu, ze nie robi co powinien robic. w
                                                    dodatku zgubil pieniadze, dostal kieszonkowego 2 zl na chipsy czy cos tam w
                                                    sklepiku i zgubil 1 zl. a prosilam, zeby tak schowal, zeby nie zgubic. tu
                                                    akurat moja wina, musze mu kupic portfelik. w dodatku zapomina ksiazek, nie
                                                    potrafi sie sam dobrze spakowac. dzsiaj mi juz rece opadajasad w ogole jestem
                                                    maksymalnie przemeczona bo mala tez nam niezle daje w nocy i tak wszystko sie
                                                    skupia. dobrze, ze niedlugo ferie, bedzie troche wolnego.
                                                    hondzia, trzymamy kciuki za tance kai, napisz jak bylo.
                                                    co do angielskiego, to odkad z nim cwicze ja albo maz to mlody duzo pamieta i
                                                    potrafi cale zdania budowac. nie wiem, czy jest sens tam go posylac w kolejnym
                                                    semestrze...
                                                  • hondzia Re: znow uwaga:( 28.01.05, 08:26
                                                    kubowa,nie przejmuj sie-widze,ze Patryk ma dokladnie takie zachowania w klasie
                                                    jak Kaja..ale to mija i myślę,ze Patryk po feriach się poprawi..
                                                    no Kajka ostatnio sama się pakuje do szkoły i robi to dobrze-widocznie nie lubi
                                                    jak się denerwuję,bo wtedy krzyczę..a tego bardzo nie lubismile
                                                    pieniędzy nie daję Kai do szkoły- ma swoje drobne,ale uważam,ze nie musi
                                                    wydawac ich na bzdurki,dostaje tyle jedzenia i chodzi na obiad,że nie powinna
                                                    chodzić głodna w szkole.A od chipsów trzymam ją z daleka- kilka razy złakomiła
                                                    się i potem ciężko chorowała na żołądek..
                                                    na pokazach tańca było supersmileKajka się tremowała ilością ogladających,ale
                                                    przeszło jejsmilemyslę,że fajnie jest zgrana z Mackiem- swoim kolegą z klasy i
                                                    partnerem w tańcachsmiletańczyła walaca angielskiego,walca wiedeńskiego,sambę,
                                                    czaczę,jive'a i na koniec jeszcze taki współczesny układ dyskotekowysmilebyły
                                                    także pokazy starszych grup- nono- było na co popatrzeć- jedno jest pewne,ze
                                                    lepsze jest to,że te dzieciaki tak tańczą i spędzają czas na treninagach niż
                                                    miałyby stać pod blokiem i wymyslać głupoty..
                                                  • nooleczka Re: znow uwaga:( 28.01.05, 16:35
                                                    wracam po kilku dniach niobecnosci...mam taki zapieprz w pracy że na nic nie
                                                    mam czasu
                                                    Gartuluję Hondzia córki -tancerki smile
                                                    Mój nie umie i nie lubi tańczyć, niestety
                                                    Kubowa, a po co Ty dziecku pienądze do ręki dajesz?? ja unikam tego jak mogę
                                                    to dzieci są roztrzepane, teraz pamięta, ale na przerwie w zabaiwe z kolegami
                                                    zapomni na 100%, dawanie pieniędzy jest zbyt ryzykowne u naszych dzieci
                                                    Nie leipiej zrobić mu kanapkę do szkoły? Ja mu zawsze robię, a i tak zjada
                                                    tylko połowę i mówi że nie był głodny
                                                    Jak nie masz czasu robić kanapki to daj mu batonika z mleczną czekoladą, to i
                                                    tak lepsze od nafaszerowanych chemią chipsów
                                                    Jeszcze nie zrobiłam tej strony autorskiej do kroniki, musze jakieś zdjęcia
                                                    wywołać
                                                    No i oczywiście na samorząd kalsowy jeszcze za wcześnie...
                                                    U nas jest prężnie działająca trójka klasowa
                                                  • kubowa Re: znow uwaga:( 28.01.05, 18:32
                                                    no co wy dziewczynki? myslicie, ze ja mu sniadania do szkoly nie robie??smile)
                                                    codziennie dostaje i nie zawsze zjada. na obiady tez chodzi i podobno zjada je
                                                    w calosci. on po prostu CHCE chipsy. na szczescie ma lekarski zakaz ich
                                                    jedzenia, chociaz troche bezpodstawny, bo bez badan. ustalilismy, ze o ile nie
                                                    bedzie z nim w szkole zadnych problemow to raz w tygodniu dostanie zlotowke na
                                                    chipsy. to jest mala poczuszka, raz na tydzien mu nie zaszkodzi. a co do
                                                    pieniazkow, to mysle, ze moze juz nauczyc sie z nimi obchodzic, jak zgubi,
                                                    trudno, jak kupi lizaka a nie chipsy, to przepadlo. teraz chce jakis album za
                                                    dwa zlote, to mu powiedzialam, ze moze sobie przez dwa tygodnie uzbierac i
                                                    kupic. niech mysli co i jak. oczywiscie musi sie rozliczac co z pieniedzmi
                                                    zrobil, bo my musimy to kontrolowac.

                                                    fajnie masz, hondzia z ta kajkasmile moj na tance nie chcial chodzic, chociaz w
                                                    przedszkolu chodzil i rewelacyjnie mu to wychodzilo, chociaz nie ma sluchu
                                                    muzycznego, to zaczyna sie wyrabiac, my w domu tez troche nad tym pracujemy ( w
                                                    koncu na cos moje muzyczne wyksztalcenie sie przydasmileale w szkole juz na tance
                                                    chodzic nie chcial, niech juz ma to karate.
                                                  • hondzia Re: znow uwaga:( 31.01.05, 09:06
                                                    uczenie dzieci obchodzenia się z pieniędzmi jest bardzo na czasie- Kajce często
                                                    jak coś chce sobie kupic,daję pieniądze i musi sama zapłacić,poczekać na resztę
                                                    itd.
                                                    Kajka miała dziś iść na półkolonie i wczoraj wróciła od ojca z gorączką i
                                                    kaszlem..eh, życie..podobno szaleje grypa w Polsce,ale to nie jest
                                                    grypa..odwiozłam ją do mojej mamy..
                                                    pozdrawiam
                                                  • nooleczka grypa 31.01.05, 14:07
                                                    sytuacja wygląda tak, że wczoraj wieczorem mały dostał temperatury 38,2 i dałam
                                                    mu Panadol w syropie. Położyłam spać. O godzinie 1.30 w nocy zarzygał pół
                                                    łóżka. Trzeba było wymieniać kołdre, poduszkę i prześcieradło. Był rozpalony i
                                                    czuł sie bardzo źle.
                                                    Na wszeli wypadek spaliśmy razem. O godzinie 4.30 kolejny atak wymiotów, tym
                                                    razem mialam przygotowaną miskę. O godzien 6.30 znów rzyganko.
                                                    Dziś rano około 9 miał 39,2. Tym razem dałam mu Nurofen i msiałam isć do pracy
                                                    niestety, miałam umówione spotkanie. Babcia z nim siedzi.
                                                    Zaraz wracam do domu i zobaczymy jak sprawy stoją.
                                                    Zdaje sie że dopadła nas grypa sad
                                                    A mieliśmy dzis iść na imprezę karnawałową po szkole, szkoda sad Michaś bardzo
                                                    smutny że nie będzie na angielskim, bo pani daje hasło na kolejna lekcję które
                                                    trzeba zapamiętać...
                                                  • hondzia Re: grypa 31.01.05, 14:23
                                                    biedny Michaśsad mam nadzieje, że szybko mu przejdzie..
                                                    Kajce temperatura zeszla do 36,8 czyli nie jest źle- kaszel ma przez duzy
                                                    katar..daję Kajce Ibufen dla dzieci na temperatue- działa dość skutecznie..mama
                                                    mowi,ze rozrabia czyli juz lepiej sie czuje..
                                                    szybkiego powrotu do zdrowia
                                                  • kubowa Re: grypa 31.01.05, 22:10
                                                    to super, ze kajka sie pozbierala tak szybko! nas tez zlamalo cos przez
                                                    weekend, a patryka nie, wiec poki co sie cieszymy, chociaz juz czekamy, czy
                                                    gdzies te wirusy na niego nie wsiadly.,.
                                                  • kubowa Re: grypa 31.01.05, 21:56
                                                    ojej, to fatalniecrying( mam nadzieje, ze dzisiaj juz z nim duzo lepiej!??

                                                    zaintrygowalas mnie tym haslem na angielskim...hmmm..

                                                    a patryk idzie jutro z klasa na rewie na lodzie czy cos tam na torwar. juz nie
                                                    moze sie doczekac i przez to nie moze zasnac. a musze byc w szkole o 7 rano!sad
                                                  • nooleczka Re: grypa 01.02.05, 10:14
                                                    Temperatura u małego spada albo rośnie w zależności od tego czy dałam mu
                                                    nurofen czy nie. Wczoarj rano miał 39,2; potem popołudniu przed syropem - 38,2,
                                                    a wieczorem 38,0. Dziś rano jeszcze spał jak wychodziłam więc nie wiem jaką ma
                                                    temperaturę, ale wydaje mi się że trochę mniejszą.
                                                    Na szczęście w nocy już zadnego rzygania nie było, ale spał bardzo
                                                    niespokojnnie, co chwila się budził, wiercił, krecił i mówił że go boli gardło
                                                    i że go boli brzuszek i że go wszystko boli sad
                                                    Dziś ma przyjść lekarz z przychodni i zobaczymy czy to grypa czy może np.
                                                    angina. Bo zapalenie gardła ma na pewno.
                                                    Qrcze, ja przez to też ciagle niewyspana jestem.
                                                    Mały prawie w ogóle nic nie je, broni się sad Wczoarj zjadł 1 kartofelka
                                                    Jutro miał iść na bal karnawałowy w szkole - pierwszy w szkole i też będa nici
                                                    z tego sad((
                                                  • hondzia Re: grypa 01.02.05, 12:15
                                                    niestety dzieci zawsze choruja nie w poresad
                                                    Kajka wieczorem miala37,0 ale rano juz bylo ok..kaszel jej za to wzmocnil,choć
                                                    spala mocno i spokojnie..kaszel tez mnie dopadł..eh,taka pora roku
                                                  • kubowa Re: grypa 01.02.05, 15:50
                                                    oj bidulki wysad strasznie mi przykro, ze dzieci wam zachorowalysad oby juz
                                                    koniec tych chorob! patryk jakos sie trzyma, ale my z kuba ledwo chodzimysad w
                                                    oddatku niewyspanie daje nam sie ostro we znaki... skad tu sily??smile
                                                    zaraz sie dowiem jak bylo na tm torwarze!
                                                    acha, sluchajcie, 5-10-15 ma fantastyczne przeceny na rzeczy dla dzieci! nie
                                                    wiem jak z ubrankami dla starszycj dziewczynek, ale dla cholpakow mozna kupic
                                                    niezle bluzy za 25 zl i spodnie za 30 np. ja tam dzisiaj bylam po rzeczy dla
                                                    kai akuratm kupilam jej dwie bluzy, pizamke i spodenki i zaplacilam 50zl! jutro
                                                    chyba pojde dla patryka cos wybrac, tylko musze przejrzec jego szafe, czego
                                                    potrzebuje.
                                                  • nooleczka choroby i zaległości 03.02.05, 14:18
                                                    Więc wyobraźcie sobie że to nie grypa na szczęście smile
                                                    Była u nas pani doktor i stwierdziła ze to "tylko" zapalenie gardła (a gardło
                                                    rzeczywiście ma aż malinowe i bardzo go boli) i dała antybiotyk.
                                                    Po 2 dniach tego antybiotyku już jest lepiej, temperatura spadła i lepsze ma
                                                    samppoczucie smile Z powrotem jest niegrzeczny smile
                                                    Dzś poszłąm do szkoły uzupełnić zaległosci u Pani. Trafiłam na jakieś zajęcia
                                                    techniczne (?) gdzie dzieci męczyły się z nawlekaniem grubej muliny na igłę...
                                                    Zanim zdążyłam cokolwiek zanotować, już ustawiła się do mnie kolejeczka dzieci
                                                    albo z prośbą o nawleczenie albo zrobienie supełka albo ... wink
                                                    Nawlokłam kilka igieł i zrobiłam kilka supełków po czym w przerwach między
                                                    jednym dzieckiem a drugim usiłowałam zanotowac co Michaś ma uzupełnić wink
                                                    No kabaret mówię Wam smile Powiedziałam Pani że tu by się jeszcze ze dwie panie do
                                                    pomocy przydały smile
                                                    W poniedziałek Michaś wraca do szkoły a ja idę na zebranie semestralne.

                                                    Ubrań na szczęście póki co nie potrzebujemy ale dzięki za info smile
                                                  • kubowa Re: choroby i zaległości 03.02.05, 22:48
                                                    no to ja sobie wyobrazam ten galimatias w klasie!!!smile))

                                                    ciesze sie, ze juz ok z michasiem!!! ale to od tego tak wymiotowal?? pewnie
                                                    mial scisniete gardlo i nawet przelykanie sliny go draznilo..
    • alusia2405 Re: Rocznik 97 07.02.05, 10:43
      Witam mamusie.
      Dopiero teraz wypatrzyłam ten wątek i widzę ile straciłam......
      Mam pierwszoklasistę Damiana (22.07.97). Mieszkamy w Łodzi. Jeszcze tydzień
      chodzi do szkoły i ferie.
      Zebranie już było. Ocena rzeczywiście opisowa. Dostał też tarczę WZOROWY UCZEŃ.

      Przyjmiecie mnie??

      Pozdrowionka.
      • hondzia Re: Rocznik 97 07.02.05, 11:15
        witajsmile witamy kolejnego pierwszakasmile
      • kubowa Re: Rocznik 97 07.02.05, 13:54
        jasne, ze przyjmiemy!!! co to za pytanie w ogole jest??smile

        a jak to dostal tarcze wzorowy uczen?? to na semestr tez daja???
    • hondzia Re: ferie 07.02.05, 11:27
      jak mijają ferie Waszym pociechom?
      Kajka przez połowe pierwszego tygdnia była chora i szalała u babci, dwa dni
      spedziła na półkoloniach- swietnie się bawiła, a od soboty siedzi w Szklarskiej
      i z tatą szaleje na nartach pierwszy raz w zyciu,ale podoba jej się bardzo i
      nieżle sobie radzismile
      pozdrawiam
      • kubowa Re: ferie 07.02.05, 13:56
        patryk ma za tydzien ferie. nie wiem oczywiscie jeszcze kiedy jedzie z tata do
        slupska, ale wolalabym, zeby w drugim tygodniu byl w wawie, zebym mogla z nim
        nadrobic zaleglosci do szkoly i poprac mu wszystko, bo jak wroci ze slupska
        ostatniego dnia w nocy to nie wiem, co uda mi sie zrobicsad
        • kubowa prace domowe 07.02.05, 13:59
          dziewczyny, powiedzcie, jak wy ze swoimi dziecmi zorganizowalyscie odrabianie
          prac domowych> czy siedzicie z nimi?? czy one same musza pilnowac odrabiania
          lekcji? czy to wy przegladacie im zeszyty i ksiazki, zeby zobaczyc, co maja
          zadane czy liczycie na to, ze naucza sie same odpowiedzialnosci? bo patryk w
          ogole nie ma pamieci do tego, ale dosc mam juz stania nad nim i pokazywania
          paluszkiem co ma zrobic. moim zdaniem powinien nauczyc sie byc odpowiedzialny
          za to co zdrobi i czego nie zrobi. no nie wiem, co myslicie?? a kto pakuje
          dzieci do szkoly?> wy czy one??
          • hondzia Re: prace domowe 07.02.05, 14:12
            u nas jest to juz zorganizowane- inaczej byłoby zle..Kajka musi sama pilnować
            swoich lekcji,odrabia je najczesciej w swietlicy,kiedy czeka na mnie..wracamy
            zbyt pozno do domu codziennie,aby miała czekać do wieczora z odrabianiem
            lekcji..ale zawsze przegladam jej wieczorem wszystkie ksiązki i zeszyty,aby
            sprawdzić,czy niczego nie przeoczyła i czy zadanie jest dobrze zrobione..Kai
            zdarzyło się kiedyś nie odrobić czegoś i było jej wstyd za uwage,która pani
            wpisała do zeszytu..teraz też już sama pakuje się- czasami jej pomagam,zeby
            zeszyty nie był przekładane trampkami itp.smile
          • nooleczka Re: prace domowe 07.02.05, 15:55
            Kubowa, ja robię tak samo jak Ty smile siedzę z nim i odrabiamy razem lekcje. Tzn.
            on odrabia, a ja siedzę i pilnuję zeby wszystko miał zrobione co ma do
            zrobienia. On, identycznie jak Patryk, nigdy nic nie pamięta co ma zadane sad U
            mnie metoda hondzi się by w ogóle nie sprawdziła niestety. Bo kiedyś już się
            zdarzyło że czegoś tam nie zrobił (zapomniał nawet zaznaczyć że to jest do
            zrobienia), pani wpisała płaczące słoneczko (czyli dwóję), a na Michasiu to
            wogóle nie zrobiło żadnego wrażenia sad Wymyślił że "się zamaluje korektorem"
            (!!). Ancymon jeden.
            dlatego siedze nad nim i pinuję żeby wszystko odrobił. No a kto pakuje? No
            oczywiście ja. No z pakowaniem to może i by sobie poradził, ale ja to juz
            widzę - zeszyty powkładane w książki, wrzucone byle jak... Nie wiem, ale
            chłopcy chyba niczego nie potrafią robić starannie, przynajmniej mój.
            Dzis poszedł do szkoły pierwszy raz po chorobie.
            A ja dziś idę na zebranie semestralne i dowiem się jak wypadł na semestr.

            A, i polecam Wam "Kubusia i Hefalumpy" - wczoraj bylismy i nawet fajne!
            • kubowa Re: prace domowe 07.02.05, 22:26
              my tez bylismy na hefalumpach! patrykowi bylo smutno, zal mu bylo hefalumpasad

              na patryku tez uwaga za brak pracy domowej nie robi wrazeniasad juz te chlopaki
              to chyba tak maja...
      • nooleczka Re: ferie 07.02.05, 15:46
        Hondziu, w Mazowieckim ferie się jeszcze nie zaczęły smile
        Zaczną sie dopiero 14 lutego. No więc za tydzień mój ex ma przyjechać po małego
        i zabrać go do siebie (i do babci), bo oni mieszkają razem. Ma tam zostać do
        piątku pierwszego tygodnia ferii. A następnego dnia, w sobotę pojadę z nim na
        działkę, moi rodzice maja tam ogrzewany domek, ale zostanę tylko na weekend, a
        resztę tygodnia na działce spedzi z nim moja mama.

        P.S. Witam serdecznie nową uczestniczkę w naszym wąskim gronie smile
    • kj12 Re: Rocznik 97 07.02.05, 15:58
      Witam i pozdrawiam wszystkie Mamy dzieciaczków z 97 r ( i nie tylko ).Ja jestem
      mamą Kacpra ( 08.97.),który jest oczywiście uczniem I klasy i jak na razie
      jedynym problemem związanym ze szkołą jest wczesne wstawanie.Jeszcze w
      przedszkolu wychowawczyni ( z wykształceniem muzycznymc)stwierdziła , że syn ma
      tzw słuch muzyczny i że moglibyśmy spróbować go dać do szkoły muzycznej .
      Chodzi jednak do normalnej szkoły lecz teraz zamierzam go posłać na lekcje gry
      na gitarze . Jeżeli macie jakieś doświadczenia w kształceniu Waszych dzieci w
      dziedzinie muzyki - napiszcie . Zastanawiam się czy gitara to odpowiedni
      instrument dla prawie 8 latka ? Czy pogodzi naukę gry z obowiązkami szkolnymi ?
      itd Podzielcie się doświadczeniami .
      • alusia2405 Re: prace domowe i nie tylko..... 07.02.05, 20:52
        Dzięki za miłe powitanie.
        U Damiana w szkole są tarcze WZOROWY UCZEŃ. I nie ukrywam zaskoczenia, bo nikt
        inny nic takiego nie mówił. Na koniec roku tak, ale na półrocze?

        A prace domowe? Ja nie stoję nad Damianem, no chyba że ma coś bardzo trudnego.
        On odrabia lekcje a ja zawsze je sprawdzam. I przeglądam wszystkie zeszyty i
        ćwiczenia. A tornister - nie powiem nic nowego - pakuję mu sama. Lubię
        porządek, a Damian wrzuca wszystko do plecaka jak popadnie.

        Ferie zaczynamy 14 lutego. W tym roku Łódź i Warszawa mają tak samo ferie. Nie
        mam jeszcze planów.
        • kubowa Re: prace domowe i nie tylko..... 07.02.05, 22:29
          no, ja nad odrabianiem tez nie stoje. on siedzi przy swoim biurku sam, i jak
          skonczy cos robic to przylatuje pokazac i do sprawdzenia. ale trzeba mu pokazac
          paluchem co ma robic, bo jakby mial sam szukac, to na pewno by nie znalazl!
          • nooleczka Re: prace domowe i nie tylko..... 08.02.05, 15:35
            U nas żadnych takich tarcz nie ma, ale mój i tak by pewnie nie dostał, bo taki
            się teraz ostatnio niegrzeczny zrobił, że hej. Chociaz w sumie muszę przynać,
            że po zebraniu semestralnym jestem nawet zadowolona, większość ocen ma B
            (matematyka, środowisko, religia, niemiecki), a z polskiego (czytania i pisania
            ze słuchu) ma C. Ocena opisowa też dobra, że się zgłasza na lekcjach, że się
            dobrze bawi z rówieśnikami, że jest zawsze przygotowany do zajęć. Za to potem
            pani się trochę skarżyła że czasami niegrzecznie odpowiada, ale nie podała
            żadnych konkretów, więc nie wiem dokładnie o co chodzi. Ze sprawdzianu z
            polskiego dostał B, jeszcze nie wiem co z matematyki, ale z tą raczej nie ma
            problemów.
            Dziś poszli na zwiedzanie Teatru Wielkiego, ciekawe jakie wrażenia będą mieli smile
      • kubowa Re: Rocznik 97 07.02.05, 22:28
        ja sama chodzilam do szkoly muzycznej od 2 klasy podstawowki. bardzo mi sie to
        podobalo i tak chodzilam sobie 12 latsmile moj patryk niestety nie ma sluchu
        (szkoda), wiec nie wiem. w domu mamy dwie gitary i mlody cos tam czasami
        probuje pograc, ale bardziej dla zabawy niz muzykismile pozdrawiam i zycze
        powodzenia!
        • kj12 Re: Rocznik 97 08.02.05, 10:29
          Dziękuję albo raczej nie dziękuję żeby nie zapeszyć.Ja w dzieciństwie uczyłam
          się grać na ...akordeonie ( ponieważ był takowy w domu ).Jednak nie bardzo mi
          to granie szło ( chyba ten akordeon mi jakoś nie pasował hmm... każdy pretekst
          jest dobry )a ponieważ rodzice specjalnie nie naciskali , po jakimś czasie
          odpuściłam . Wolałam tańce i inne formy ruchu.Teraz jednak trochę żałuję ,
          ponieważ mając małe dzieci widzę jak przydaje się choćby podstawowa znajomość
          nut.Jak udało mi się zagrać na cymbałkach : "Były sobie kurki trzy .." czy
          wlazł kotek.." mały nie posiadał się z radości.Oczywiście musiałam go nauczyć
          grać.Później dawał koncerty tzn grał i śpiewał i w ogóle radochę miał
          niesamowitą.Pozdrawiam
          • kubowa Re: Rocznik 97 08.02.05, 12:56
            to prawda, ze muzyka jest wazna. ja dlatego dobieram mlodemu repertuar do
            sluchania, w przedszkolu chodzil na tance, na rytmike. i mmusze powiedziec, ze
            jak na jego brak sluchu to niezle sobie radzi. kto wie, moze sie kiedys wyrobi.
            w zeszlym roku mowil, ze chcialby grac na pianinie, wiec juz mysle gdzie takowy
            kupic i bede go uczyla. a coreczka na pewno bedzie miala dobry sluch i od razu
            bedziemy nad nim pracowac! chcialabym, zeby na czyms grala..
      • nooleczka Re: Rocznik 97 08.02.05, 15:39
        Witaj kj12,

        Mój synek chyba nie ma słuchu muzycznego, nie wiem. Nie uczy się grać na żadnym
        instrumencie. Mnie kiedyś rodzice wysyłali na lekcje gry na pianinie, ale
        pamiętam ze to była zmora dla mnie i nigdy tego nie lubilam. Więc chyba nie
        bardzo mam ochotę zmuszać mego synka do czegos takiego smile
        No ale jak dziecku ma to sprawiać radość - to czemu nie smile
        • alusia2405 Re: Rocznik 97 08.02.05, 18:47
          Damian nie bardzo ma ochotę grać na jakimś instrumencie. Śpiewać lubi, ale dla
          siebie. Zdecydowanie bardziej woli czytać, recytować wierszyki.
          Najgorzej idzie mu z pisaniem, tzn. ja tak mówię, ale chyba zbyt wiele wymagam,
          bo wszyscy wkoło mówią że ładnie pisze.
          A na semestr Damian nie miał żadnej oceny typu literka. To była ocena opisowa
          podzielona na 6 zagadnień z podpunktami. Np. przy edukacji polonistycznej było
          wyszczególnione pisanie, czytanie, staranność, pisanie ze słuchu itp. i przy
          każdym było zdanie lub dwa opisu.

          Damian miał dzisiaj drugi bal karnawałowy. Bawił się świetnie. Tym razem
          wystąpił jako piłkarz.
          • kubowa Re: Rocznik 97 08.02.05, 19:47
            no no bawia sie dzieciaki! moj patryk jest wlasnie na urodzinach swojej
            kolezanki w centrum zabaw, a juz za dwa dni idzie do innego centrum do swojego
            kolegismile
            jesli chodzi o ocene semestralna, to tez mial wylacznie opisowa. bez literek,
            cyferek, czy zanczkow. i musze powiedziec, ze dobra to byla ocenawink za to
            patryk naprawde brzydko pisze, ale co ja moge?? czy faceci to ladnie pisza??
            • kj12 Re: Rocznik 97 09.02.05, 15:07
              Również zadaję sobie to pytanie . Mój Kacper też niezbyt ładnie pisze .Złości
              go to i stara się jak może , ale jednocześnie widzę ile go to kosztuje
              wysiłku.Ostatnio pani w szkole go pochwaliła , więc jest trochę podbudowany.
              Szlaczki robi błyskawicznie,dosłownie jakby mógł to jednym pociągnięciem kredki
              ( zygzak , fala albo prosta krecha ).Miałam zupełnie inne wyobrażenie nt
              szlaczków ( dopieszczone , dopracowane tulipanki,stokrotki i inne wzorki).Jak
              sobie porównałam swój zeszyt z I klasy z zeszytem mojego syna dosłownie się
              załamałam.To było na początku roku szkolnego , teraz jest o niebo lepiej.Trochę
              nad tym popracowaliśmy.Widzę jednak ,że Kacper woli coś
              policzyć,przeczytać,wykonać jakąś prackę niż pisać czy rysować jakieś
              miniaturki.Coś w tym jest ,że dziewczynki ładniej piszą i rysują. W klasie u
              małego na wystawce rzeczywiście przeważają prace dziewczynek.
              A tak na marginesie : przystojniacy ci ( prawie ) 8-latkowie.(to po obejrzeniu
              zdjęć).
              • kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 15:44
                ha hasmile pochwal sie swoimsmile)) chetnie zobaczymy!

                patryk tez uwielbia liczyc. z matematyki ma same wspaniale! do tego uwielbia
                robic prace dodatkowe z matmy. kupilam mu taka ksiazke,w ktorej jest sto
                tysiecy zadan do przeliczenia i maly sam sie na to rzuca. uwielbia liczyc. ale
                pisanie... ech... czytanie juz lepiej. nawet sie pochwale, ze wczoraj maz
                poszedl po patryka do szkoly, a ten siedzial na srodku sali w swietlicy i
                czytal dzieciom siedzacym na dywanie!!! i co czytal?? zabral z domu chatke
                puchatka i sie pochwalil pani, ze zaczal czytac i pani poprosila go, zeby
                wszystkim poczytal! i zrobil to!!!! strrrrasznie jestesmy z niego dumni: nie
                dosc, ze ladnie czyta, to jeszcze nie wstydzil sie czytac innym!!! supersmile
                nawet dzisiaj mamy dla niego niespodzianke nagrodewink
                • hondzia Re: Rocznik 97 09.02.05, 15:50
                  super z tym czytaniem!!!smilebravo dla Patrykasmile
                  Kajka jako dziewczynka wcale ładnie nie pisze i raczej jest umysł ścisły..też
                  bardzo lubi matematykę i często sama sobie wymyśla coś do liczenia- bardzo jej
                  się podoba mnożeniesmilez czytaniem jest nieźle, z ortografią też coraz lepiej,ale
                  pisanie- czasem nie mogę patrzeć-ja kaligrafuję prawie,a ona bazgrze,ale
                  coż..nie wszystko narazsmile
                  słuchu muzycznego moje dziecko chyba nie ma-tańczy dobrze,ale nie wykazuje
                  zainteresowania graniem na instrumentach mimo,ze u babci stoi pianinosmile
                  tymczasem szusuje na nartach i jest bardzo zadowolonasmile
                  • alusia2405 Re: Rocznik 97 09.02.05, 17:24
                    Brawo dla Patryka smile)))
                    Damian liczy świetnie, a ja się śmieję, że wyssał z mlekiem matmę, bo ja
                    matematykiem jestem z wykształcenia i w ciąży udzielałam korki.
                    Jeszcze tylko 2 dni i ferie. Wreszcie smile))))
                    • kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 22:15
                      wiesz, alusiu, w mysl tej zasady moje dzieci powinny spiewajaco znac angielski,
                      ale cos tak patrze, ze bede sie musiala sporo natrudzic, zeby ten stan
                      osiagnacsmile))
                    • kubowa alusia!! 10.02.05, 08:41
                      widzialam twoje dzieciaki!! matko i corko jak ty sobie dajesz rade z
                      trojka??smile))))) zazdroszcze ci, tez zawsze chcialam miec duuuza rodzinkewink))
                      chlopaki to niezle zawiadiaki, prawda?smile
                      • alusia2405 Re: alusia!! 10.02.05, 11:18
                        Dzięki smile)) za miłe słowa.
                        Może Cię zaskoczę, ale totalny luzik..... nawet mam czas po necie biegać wink
                        Chłopcy to prawie "bliźniaki", półtora roku różnicy i bawią się razem. I nie
                        tylko bawią się, rysują, grają w gry planszowe, biegają, jeżdżą
                        samochodzikami.... Zawadiaki - jasne. Ja mówię, że Damian to umysłowiec a Kamil
                        fizyczny, hehe. Damian zagada człowieka a Kamil od razu piącha.
                        Ola jest troszkę młodsza. Ma prawie 2,5 roku. I chce robić to co chłopcy. A
                        chłopcy lubią się z nią bawić nawet lalkami.... Są oczywiście spięcia, ale
                        szybko się rozwiązują. Poza tym chłopcy zawsze chętnie pomagają mi przy Oli.
                        Nigdy ich do tego nie zmuszałam, oni sami chcą. Oj dużo by można pisać, ale....
                        zbaczam z tematu wink
                        Wesoło jest mieć taką rodzinkę smile))
                        • kj12 Re: alusia!! 11.02.05, 13:00
                          Witaj "alusia2405"! Też zawsze chciałam mieć trójkę dzieci.Podoba mi się taka
                          duża rodzinka jednak teraz przy mojej dwójce kiedy czasami po prostu padam lub
                          zasypiam na stojąco chyba coraz dalej mi ( nam) od takiego modelu rodziny.Chyba
                          jestem kiepsko zorganizowana.Chociaż jak zwykle w takich sytuacjach mawia mój
                          mąż ,żyjemy po bożemu więc wszystko się może zdażyć .Hmm...
                          Ale dzieciaki masz udane! smile
                  • kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 22:13
                    oj, zazdroszcze kajce tych nart... w przyszlym roku to juz nie ma bata,
                    jedziemy!
                • sylwia32 Re: Rocznik 97 09.02.05, 21:39
                  rocznik 97 jest chyba uzdolnionym matematycznie , bo moja córcia też woli
                  matematykę i nauki ścisłe ( podstawy astronomii i geografii ) niż pisanie , z
                  czytaniem jest lepiej choć lubi sobie dopowiadać.pisanie jest po prostu dla niej
                  straszną mordęgą.
                  • kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 22:17
                    wiesz sylwia, patryk tez sobie dopowiada! i to jak koszmarnie czasami! hahaa,
                    zupelnie z innej beczkismile no, ale co tam. cieszy mnie to, ze nie robi bledow
                    ortograficznych, czasem zje jakas literke, ale ż, rz itp jakos mu wchodzasmile

                    wlasnie czytalismy dalej chatke puchatka i malo ze smiechu sie nie poplakalam!!!
                  • kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 22:18
                    sylwio, czy michas jest takim malutkim kruszynkiem???? bo wiesz, ja mam corcie,
                    ktora dzisiaj konczy 5 miesiecy!!! powiedz, jak ci sie dzieci dogaduja (jesli
                    mozna tak powiedziec?smile
                    • sylwia32 do kubowej 10.02.05, 11:15
                      michaś ma 3 i pół miesiączka i jak na razie się świetnie dogadują.madzia chętnie
                      zajmuje się braciszkiem i jakby mogła to by z nim spędziła cały dzień.śpiewa mu
                      , opowiada swoje bajki ( w końcu znalazła wdzięcznego słuchacza, bo my już
                      wysiadaliśmy - taka gaduła ), tłumaczy mu rzeczy nowo poznane w szkole , albo
                      jak powinno się myć zęby ( hit ostatnim czasie - akcja blendamedu w szkole ).
                      a michas nie jest kruszynką jest to strasznie wielki facet nosi ubranka 68/74 a
                      waży 8 kilo.
                      • nooleczka Re: do kubowej i ogólnie 10.02.05, 13:23
                        Widzę że koleżanka kubowa to się bardzo rozpisała smile)) Ponieważ mam Cię na
                        zielono to mam prawie cały wątek zielony hihi smile)) No i tak trzymać smile
                        A tak w ogóle to widzę że z naszej żelaznej trójki to się całe stadko
                        zrobiło smile No to dooooobrze, bo ktoś nam kiedyś zarzucał monopol na wątek wink

                        Z tą teorią ze rocznik 97 to chyba uzdolniony matematycznie jest - to chyba
                        prawda, bo Michaś sto razy bardziej woli liczyć niż czytać i pisać.
                        Choć tu się muszę pochwalić, że ze sprawdzianu semestralnego dostał B (czyli 5)
                        i z polskiego i z matematyki. U nas na karcie semestralnej jest i ocena opisowa
                        i literki. W sumie wydaje mi sie to dobre, bo jeśli ma "słabszą" literkę z
                        czegoś, to wiadomo nad czym popracowac. U nas karta semestralna też jest
                        podzielona na mnóstwo różnych zagadnień, jak to już ktoś pisał, czyli np.
                        czytanie ze zroumieniem, czytanie z przygotowaniem, czytanie bez przygotowania,
                        zdolność obserwowoania zjawisk, spostrzgania zmian, wiedza o otaczającej
                        przyrodzie itd itd itd było tego mnóstwo, tylko zamiast zdania opisowego była
                        jakaś literka (żeby mozna było porównać, z czego lepiej z czego gorzej), a na
                        samym końcu ocena opisowa. Michaś nigdzie nie maił niżej niż C, więc jestem
                        zadowolona smile No i te dwie B z obydwu sprawdzianów smile
                        No ale dosyć o szkole bo to ferie już pojutrze smile
                        U nas ostatnio często wychodzą sobie gdzieś - np. wczoraj byli w Teatrze
                        Wielkim na zwiedzaniu i baaaaardzo mu się podobało, taka wielka scena co sie
                        kręci, ogromna winda towarowa i jeszcze mnóstwo innych rzeczy smile
                        A dzisiak z kolei poszli do Centrum Edukacji Kulturalnej na koncert "Muzyka na
                        koniec karnawału" więc znów lekcji nie było smile

                        Pozdrawiam wszystkie mamy smile
                        • kubowa Re: do kubowej i ogólnie 10.02.05, 17:43
                          kurde, nooleczko, mow natychmiast gdzie ta twoja szkola!!!!smile nasi prawie wcale
                          nie wychodzacrying( za to pani (uwaga) zadala JEDNA lekture na czas ferii!! jestem
                          w szoku. patryk dalej meczy chatke puchatka a my z nim z wypiekami na
                          twarzachsmile
                          maly pierwszy tydzien ferii spedzi z tata (czyt: zostanie zawieziony do babci i
                          tate pooglada sobie tylko w pociagu w obie strony). wrrrrrrrr. strasznie mi zal
                          malego, ale pocieszam sie, ze z rreguly patryk lubi byc u tej babci!
                          dziewczyny z wawy, czy bylyscie z dziecmi na tej wystawie MOZG w palacu?? bo my
                          chcemy tam z patrykiem pojsc, mysle, ze by mu sie spodobalowink
                          • nooleczka ferie i lektury 11.02.05, 12:58
                            Eee, kubowa, to ta Wasza pani wcale nie jest taka zła, skoro zadaje im lektury
                            na ferie. Nasza pani żadnej lektury nie zadała. W związku z tym wymyśliłam że
                            dam małemu Elementarz na ferie i codziennie niech przeczyta dwie strony
                            z "DOdatkowych tekstów do czytania" które są na końcu Elementarza.

                            Kubowa, to dobrze że Twój mały lubi byc u tamtej babci.
                            Ja natomiast mam od wczoraj mega-problem sad((
                            Więc wczoraj mały mi owiadczył, że on do tamtej babci nie chce jechać, bo mnie
                            tam nie będzie. I na nic moje tłumaczenia że przecież tata tam będzie.
                            echhhh sad


                            PS
                            Kj12, zdjęcie możesz wkleić na gazetowym forum edziecko - zobaczcie!
                            • alusia2405 Re: ferie i lektury 11.02.05, 20:34
                              Damian nie ma żadnej lektury na ferie. A nawet elementarz został w szkole. Pani
                              powiedziała im "wypoczywajcie". Żadnej pracy domowej. Ale znając siebie..... na
                              pewno skłonię go do czytania. Ola bardzo go lubi słuchać.
                              • kubowa Re: ferie i lektury 11.02.05, 21:07
                                a moje synio juz spakowane, jutro wyjazd. oczywiscie nie wiem o ktorej ani
                                czym, bo ktoz to widzial matke o takich rzeczach informowac!smile))
                                w kazdym razie mlody zabral sto zabawek, zeby mu sie tam nie nudzilo i cztery
                                komiksysmile chatka puchatka czeka na powrot, woli ja czytac z nami. i dobrze!

                                a my zamierzamy wykorzystac czas nieobecnosci starszaka i sie poobijac na
                                miescie. do malej przyjdzie babcia, ktora az przebiera nogami, zeby sie nia
                                zajac! a my do kina, nastepnie na koncert do tygmontu (tam zaczela sie nasza
                                wieeeeelka milosc i musimy sobie odswiezyc wspomnieniawink) i na winko gdziessmile
                                jejku, jak ja dawno sie nie wyrwalam z domusad w ciazy lezec, po ciazy siedziec
                                w domu z mala, potem praca. teraz wreszcie troche luzu!!! hurrawink
                                • nooleczka Re: ferie i lektury 14.02.05, 14:20
                                  No jednak udało się Michasia przekonać do wyjazdu smile Poprosiłam ojca żeby do
                                  niego zadzwonił i z nim porozmawiał no i chyba przyniosło to oczekiwany
                                  rezultat, bo dziecko już bez protestów pojechało, choć jeszcze w dniu wyjazdu
                                  mały próbował namówić moją mamę żeby z nim tam pojechała do tej drugiej babci...

                                  Też spakowałam mu sporo zabawek i książeczki, dałam Elementarz żeby codziennnie
                                  trochę poczytał sam no i dałam też takie fajne "Mity dla dzieci" do poczytania
                                  mu na dobranoc przez tatusia. Pojechali razem pociągiem.

                                  Jakoś sie na miejscu chyba zaaklimatyzował, w każdym razie codziennie do mnie
                                  dzwoni i streszcza mi cały dzień w relacji; gra w warcaby z ojcem albo na
                                  komputerze, bawi się z przyrodniem bratem (z którym śpi) i z psem i kotami.
                                  więc chyba strach ma wielkie oczy, mam nadzieję.

                                  A apropos wychodzenia - ja byłam w sobotę w empiku na koncercie "Sound of
                                  Delight" to była dziewczyna o pięknym głosie z facetem co jej akompaniował na
                                  gitarze, koncert był kameralny i bardzo piękny wink
                              • kubowa do nooleczki 11.02.05, 21:10
                                mam nadzieje, ze jakos udalo ci sie problem z feriami rozwiazac. ex powinien
                                zdawac sobie sprawe z tego, ze mlody nie bedzie chcial jezdzic do ich domu,
                                skoro nie widzial ich tak dawno!!! nawet rok w zyciu siedmiolatka to
                                strrrasznie duzo! mozna zapomniec wlasna babcie! to okropne, ze ojciec nie
                                potrafi synowi zapewnic poczucia bezpieczenstwa! no, ale jego wybor! wrrrrr
                  • viperinus Re: Rocznik 97 31.03.05, 13:32
                    mojego Krzycha tez meczy pisanie, malowanie i takie tam prace wykonywane
                    ręcznie. Za to uwielbia czytac, wszystko jak leci, lubi matme i przyrode. no i
                    informatyke - to jest jego konik. Wiec szykuje na maj komputer, specjalnie dla
                    niego. Od dawna sie domaga, a komunia jest dobra okazją.

                    pozdrawiam
                    • kubowa Re: Rocznik 97 01.04.05, 08:16
                      a powiedz, co rozumiesz przez to, ze krzys lubi informatyke? tzn co lubi? bo
                      moje dziecie tylko w gierki gra, ewentualnie cos pomaluje takim specjalnym
                      programem, wchodzi na stronki kubusia i hotwheelsa np. to co jeszcze moze takie
                      dziecko robic?
                • kj12 Re: Rocznik 97 11.02.05, 11:50
                  Pewnie że się pochwalę tylko powiedzcie mi jak mam to zrobić.Tzn jak się wkleja
                  zdjęcia , bo jestem zielona.Pochwalę się też moją młodszą latoroślą Karolinką ,
                  która właśnie skończyła rok i 3 m-ce i jest słodką rozrabiaką.Co do umysłów
                  ścisłych to mój mały pewnie też wyssał z mlekiem (będąc w ciąży "zrobiłam"
                  sobie na studia podyplomowe z rachunkowości).A w ogóle to twierdzi ,że będzie
                  księgowym.Nie wiem czy cieszyć się czy płakać.
                  Oczywiście gratuluję Patrykowi takiej super umiejętności czytania.WIELKIE
                  BRAWA!!!Również a może przede wszystkim brawa dla Mamy ( i Taty)za właściwe
                  prowadzenie dziecka .Bardzo ważne jest aby dziecko nauczyło się dobrze czytać -
                  to podstawa dalszej edukacji i oczywiście doskonały sposób na nudę.
                  My też jeździmy na nartach.W tym roku udało nam się poszusować.Byliśmy w górach
                  fakt,tylko 4 dni ale dobre i to.Warunki były fantastyczne.W przyszły weekend
                  też planujemy wyjazd ale czy się uda to się okaże.Pozdrawiam.Kasia

    • hondzia Re: i po feriach 14.02.05, 13:21
      u nas po feriach, u Was się zaczęły dopierosmileKajka wróciła z gór zadowolona,
      troszkę opalona i pełna energii.Również ojciec wrócił zadowolony z czasu
      spedzonego z córką czyli wszystko okeysmile
      dziś pierwszy dzień w szkole po feriach,ale nie było specjalnie buntu z tego
      powodu poza pobudkąsmilewczoraj sama sie spakowała,wymieniła kredki w piórniku na
      takie,które nie przypomniają rozmiarami ogryzka,włozyła nowe cwieczenia i
      czytanke,bo elemetarz skończyli przed feriami.
      z okazji walentynek dostała wymarzone jeansy i usłyszałam ,ze jestem
      najukochańszą mama na swiecie..oczywiście zaraz je załozyła do szkołysmile
      pozdrawiam serdecznie i zimowo,bo w nocy u nas spadł sniegsmile
      • nooleczka Re: i po feriach 14.02.05, 14:25
        Bardzo sie ciesze że Kajka miała takie udane ferie smile gratuluję też tatusia smile
        Ciągle nie mogę wyjść ze zdumienia że siedmiolatki potrafią same zjeżdzac na
        nartach, mój mały na pewno by nie chciał, bałby się.

        U nas był przez kilka dni śnieg, ale ostatnio wszystko stopniało i śniegu jest
        tyle co kot napłakał sad Może jeszcze spadnie...
      • kubowa Re: i po feriach 14.02.05, 15:53
        jajku jak u was fajniewink)) superowa ta kajka!! oby wszystkie takiewink)) ja
        wczoraj dzwonilam do patryka z przejeciem mi odpowiadala jak z ciotka na
        skibobie zasuwal z gorki, i jak od wujka gre planszowa dostal! tylko taty juz
        nie masad taaa.. no w kazdym razie mlody tez podekscytowany i dobrze! dzisiaj
        wyslalam mu walentynke w postaci smsasmile a prezent tez dla niego mamy, ale nie
        na walentynki tylko na jego powrot!
        • alusia2405 Re: i po feriach 14.02.05, 20:44
          Oj jak ja bym chciała nauczyć się jeździć na nartach..... Fajnie, jak 7-latek
          już potrafi.
          A my dzisiaj spędziliśmy dzień w domku. Chłopcy przez kilka godzin
          przygotowywali kartki Walentynkowe: dla mamy, taty, brata, siostry, babci,
          dziadka, no i Damian dla 2 koleżanek. Technika prac różna - mazaki, kredki,
          bibuła, plastelina i kolorowe karteczki.
          A my na Walentynki rozdawaliśmy sobie słodycze.
          • kubowa wreszcie snieg! 16.02.05, 07:43
            wczoraj dzwonilam do mlodego, nad morzem duuuuuuuzo sniegu i ciagle jezdzi na
            sankach, albo lepi balwana!smile oczywiscie z ciociawink za to na basen chodzi z
            dziadkiemsmile dobrze, ze ten moj ex ma rodzine!smile dzisiaj napisalam raniutko
            smska do patryka, ze moze spokojnie wracac do wawy, bo sniegu i u nas po
            kolana!!!smile)))fajnie pada, co?smile))

            a my dzisiaj do kina, a pozniej pewnie na ten kocert, ale cos nastroju ja nie
            mam na imprezowanie.. musze sie przemoc jakos!

            jak tam u was? kto feriuje a kto juz w szkole?? kajka pewnie w szkolesmile
            • nooleczka Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 09:28
              A koleżanka to co, spać w nocy nie może że taki ranny ptaszek? wink Kto to
              widział o 7 rano na forumie siedzieć wink

              No fajowo jest jak wszędzie tyle bialego puchu, też mi sie podoba smile
              Dzwoniłam wczoraj do małego, no i u niego ten tata też bardziej teoretycznie,
              bo rano wychodzi do pracy a wieczorem wraca, więc mały siedzi z ciocią i
              dziadkami. Na dwór wychodzi tylko na spacery, niestety. Wczoraj jak dzwoniłam
              akurat grał w Neverhooda, taka gra na komputer i chciał żebym mu powiedziala
              koniecznie ile ma wody wlac do pierwszych próbówek? O Boże jedyny a skąd ja mam
              to wiedzieć? wink
              No ale codziennie czyta Elementarz tak jak mu przykazałam, a rola taty
              ogranicza sie do poczytania mu na noc, dobre i to sad

              Kubowa a na co do kina idziecie? Myśmy mieli pójść ale w końcu jakoś nam się
              odwidziało i nie poszlismy, a ja w międyczasie złapałam zapalneie gardła i mnie
              boli sad
              A, jeszce miałam zapytać, a co to jest ten Tygmont?
              • kubowa Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 09:35
                nooleczka napisała:

                > A koleżanka to co, spać w nocy nie może że taki ranny ptaszek? wink Kto to
                > widział o 7 rano na forumie siedzieć wink


                a kolezanka nooleczka zapomniala jak to jest miec 5ciomiesieczne dziecie w
                domusmile???
                >
                > Kubowa a na co do kina idziecie?

                idziemy na closer.

                Myśmy mieli pójść ale w końcu jakoś nam się
                > odwidziało i nie poszlismy, a ja w międyczasie złapałam zapalneie gardła i
                mnie
                >
                > boli sad

                rany julek, zdrowiej szybko! nie ma nic gorszego nad zapalenie gardla wrrrrrrr
                pij duzo!

                > A, jeszce miałam zapytać, a co to jest ten Tygmont?


                to klub jazzowy taki na mazowieckiej. od poniedzialku do czwartku chyba jest
                wstep wolny na koncerty. takoz idziemy dzisiaj.
                • nooleczka Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 10:32
                  No zapomniała, zapomniała, bo to tak daaaaaawno było wink

                  Closer?? To nie słyszałam... Myśmy chcieli iść na "Poznaj moich rodziców" bo
                  tam Deniro gra, może jeszcze pójdziemy (?)
                  A z jazzem to u nas jest tak ze luby przepada a ja nie znoszę, więc on słucha
                  tylko wtedy gdy ja nie słyszę smile A ostatnio to żesmy sie oboje na Chopina
                  przerzucili smile

                  A, i zdaje sie że pytałaś o "Mózg" - no więc myśmy już byli ze 2 tygodnie temu
                  na Mózgu - i zdecydowanie polecam!!! Mój mały tylko jednej rzeczy na początku
                  się jakby wzdrygnął - to jest prawdziwego utrwalonego mózgu którego mozna było
                  dotknąc. Ale potem to juz same atrakcje. Linia na podłodze po której za chiny
                  ludowe nie da się przejść (choć mi się udalo hłe hłe), drabinka po której nie
                  da się wspiać (mały próbował), testy na komputerze, nawet fajne; zadania dla
                  kobiet i mężczyzn, hulajnoga którą nie da się jeździć (choć lubemu się jakoś
                  udało), testy na refleks, na kojarzenie, na czucie zimna i ciepła...
                  No mnóstwo tego jest. Bilety drogie co prawda, ale naprawdę warto - i
                  przygotujcie się że spędzicie tam CONAJMNIEJ 2 godziny (myśmy spędzili trzy i
                  pól) smile
                  • kubowa Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 10:35
                    oj chopina to ja nie trawie, przez to, ze musialam go gracsad niech mu ziemia
                    lettttka bedziewink))

                    to mowisz mozg jest fajny??? no my koniecznie pojdziemy!!!! jak tylko mlody
                    wroci. a powiedz, co to znaczy, ze bilety sa drogie i czy nie ma jakiegos dnia,
                    ze nie placi sie za bilety?smile) niezle to wykombinowalam..wink
                    • alusia2405 Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 10:45
                      Wreszcie śnieg - u nas też sypie od nocy. Ale dzisiaj siedzimy w domu, bo
                      Damian pokasłuje.... Może jutro na saneczki pójdziemy?
                      • nooleczka Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 10:58
                        No mój mały też pokasłuje juz od tygodnia i babcia mu daje syrop z babki
                        lancetowatej, podobno pomaga.

                        Bilety kosztują tak: 20 zł od dorosłego i 15 zł od dziecka. A jak tam szłam to
                        myślałam że będą góra po 10 zł, więc trochę mnie wcielo jak zobaczyłam ceny.
                        A ty kochana nie kombinuj za bardzo smile Trza płacić i koniec smile
                        • kubowa Re: wreszcie snieg! 17.02.05, 11:01
                          no to my sie wczoraj wybawilismy!!! poszlismy do tygmontu, a tam nagla zmiana
                          repertuaru i bardzo dobrze!!! gral wspanialy wloski pianista giovani mirabassi!
                          i nawet za bliety trzeba bylo placicsmile))) zaplacilismy z ochota wielka!!! tlok
                          byl okrutny i mielismy miejsca stojace, za to dopchalismy sie pod sama scene!!
                          a w nocy wrocilismy do domu i jeszcze zjedlismy kolacyjke i wypilismy winko z
                          tesciowa i opowiadalismy sobie przez pol nocy alkoholowe historiewink))) a cosmile

                          w kinie tez bylismy. film beznadziejny. mialo byc o rozstaniach, a bylo o
                          zdradach i sexie i o tym kto ile razy z kim i jak i jak bylo!!! malo pod koniec
                          nie zwymiotowalam! oprocz tego zadenj innej trescie nie zauswazylam! jesli wiec
                          ktos nie lubi mowic o sexie w plugawy sposob filmu nie polecam!

                          no, a dzisiaj skladamy jakies polki co to je dostalismy od jakiejs nieznanej mi
                          znajomej tesciowejsmile
                          • hondzia Re: 21.02.05, 11:29
                            widze,ze sie nieżle bawiciesmile
                            wrocilam dzis po tygodniowej chorobie do pracy-zapalenie oskrzeli
                            Kajka mieszkala u taty-stanal na wysokosci zadaniasmile
                            poza tym zaczynam zyc miloscia i to jakas mila odmianasmile
                            pozdrawiam serdecznie i slonecznie
                            • kubowa Re: 21.02.05, 14:11
                              oj hondzia! gratuluje samych pozytywnych obrotow sprawy!smile)))

                              u nas niestety calkiem nierozowo po wizycie mlodego u babci.. ech!
                              • hondzia Re: 21.02.05, 14:39
                                a co się dzieje?
                                • kubowa Re: 21.02.05, 17:08
                                  szkoda gadac, moja matka dala popis... tym razem ex nie ma z tym nic
                                  wspolnegosmile babcie narozrabialy!
                                  • nooleczka Re: 22.02.05, 17:03
                                    Hmmm....
                                    Gratulacje dla Hondzi i kondolencje dla Kubowej...

                                    A moj mały wrócił od taty i tamtej babci nawet zadowolony! Bawił się ze swoim o
                                    4 lata młodszym przyrodnim bratem który dawał mu nieźle w kość, ale jakoś
                                    specjalnie nie narzekał, bawił się z psem i z kotami, grał na kompie,
                                    dziadkowie zabierali go na spacery więc nie było źle smile Zapraszają go znów smile
                                    A teraz mały jest z moją mamą na działce i też specjalnie nie narzeka smile
                                    • magi104 A u nas grypka:( 24.02.05, 09:27
                                      Dawno tu nie zaglądałam, a widzę, że w międzyczasie dzieci skończyły chorować, a
                                      zaczęły się feriowaćsmile
                                      A u nas na odwrót: powrót do szkoły po feriach, a teraz grypka, która szaleje u
                                      ns w okolicy już od kilku tygodni i w końcu dopadła Młodąsad
                                      Młoda niepocieszona, bo akurat miała brać udział w konkursie recytatorskim i
                                      matematycznym, a tu fifkasad
                                      Ale są i plusy: nie trzeba wstawać na ósmą (trochę mogę pospać), no imożna
                                      trochę wieczoru zarwać na rodzinne rozrywki: wczoraj poszliśmy spać o północy,
                                      bo wtedy dopiero skończyliśmy grać w Eurobiznes... pamiętacie tę grę? Kilka dni
                                      temu przytargaliśmy ją od dziadków i proszę jak się przydała: gramy sobie całą
                                      rodzinąsmile
                                      • hondzia Re: 24.02.05, 10:05
                                        o tak,Eurobizness czy Monopol są supersmileKajka też dostała niedawno i od razu
                                        została ulubioną grą,ale fakt,można w nią wciagnąć także dorosłych i wszyscy
                                        się świetnie bawiąsmile
                                        Kajka dostała pierwszą pałę w szkole za to,ze nie nauczyła się wiersza na
                                        pamięć- zdarza się..
                                        szybkiego powrotu do zdrowiasmile
                                        • ulka13 Re: 25.02.05, 12:33
                                          Witam! Czy moge do Was dołączyć? Jedna z moich córek też z rocznika 75. Tylko
                                          że ona z matematyką trochę na bakier, lepiej wychodzi jej pisanie. A mnie to
                                          denerwuje bo ja z matematyką nigdy nie miałam problemów. No cóż, staramy się
                                          jej wszystko tłumaczyć no i jak już coś załapie to później jest ok.
                                          • nooleczka Re: 25.02.05, 14:14
                                            Witamy witamy, tylko że nasze dzieciaki to rocznik 97 a nie 75 smile

                                            Magi - no przykro że twoje dziecię choruje, ja tez myślałam ze u mojego grypa
                                            bo miał wysoka temperaturę ale koniec końców okazało się że to zapalenie gardła.
                                            Co do gier, to ja kiedyś grałam w grę Monopol z bratem i bardzo ją lubiłam, ale
                                            to było bardzo dawno. Ale podsunełyście mi dobry pomysł prezentu na Dzień
                                            Dziecka smile
                                            • kubowa Re: 25.02.05, 16:18
                                              hej dziewczynki nowe i zasiedzialewink 75 to prawie moj rocznik!smile ach, te
                                              pomylki, to przez te zime, ktora juz niech sie skonczy i niech juz wasz dzieci
                                              przestana chorowacsad(
                                              biedna kajkacrying chociaz nie ma tego zlego, wszystkiego w swoim zyciu trzeba
                                              doswiadczyc. patryk ma po feriach poprawke z karate i ja sie juz stresuje!smile

                                              my bylismy dzisiaj na sankach i musze przyznac, ze moj syn duzo odde mnie
                                              odwazniejszy! jak bylam mala to robilam rzeczy nieobliczalne i
                                              nieodpowiedzialne. a teraz jak patrze co moje dziecie wyprawia, to wlos mi sie
                                              jezy!!
                                              • ulka13 Re: 25.02.05, 20:16
                                                Ha, ha, ha! No oczywiście, to ja jestem z 75, a moja Kinga z 10.09.1997 i ma
                                                7,5 lat. Coś mi się pomieszało. Bardzo przepraszam.
                                                • kubowa Re: 25.02.05, 20:57
                                                  alez za co nie ma! napisz cos wiecej o kindze! co lubi, jak czuje sie w szkole
                                                  itp? my tu takie jaja ciekawskie jestesmy, ze chetnie poczytamysmile
                                                  • alusia2405 Re: i po feriach .... 25.02.05, 22:07
                                                    Ferie się kończą.... W poniedziałek Damian do szkoły. I już nie może się
                                                    doczekać. I ja zresztą też wink kilku godzin tylko z Olcią wink
                                                    U Damiana w szkole panował krztusiec .... ale jak na razie nie zaraził się.
    • ulka13 Re: znów poniedziałek... 27.02.05, 21:18
      No tak, piątek i sobota zleciały jak z bicza trasnął. Jutro znów praca, szkoła.
      Czy wasze dzieci w niedzielę wieczór narzekają że jutro do szkoły? Ja z Kingą
      przerabiam to co tydzień, choć w sumie chętnie do szkoły chodzi. Może to przez
      to wekendowe rozleniwienie.
      • alusia2405 Re: znów poniedziałek... 27.02.05, 22:13
        Damian na razie nie narzeka. Dzisiaj nawet wyjątkowo wcześnie poszedł spać, bo
        już o 20. Książki są w szkole, więc nie miał co pakować. Ale chyba bardzo się
        przejął tym jutrzejszym dniem. W końcu całe 2 tygodnie siedział w domu...
      • kubowa Re: znów poniedziałek... 28.02.05, 09:30
        oj, u nas co poniedzialek placz, ze trzeba do szkoly. dzisiaj wyjatkowa nie
        bylo bo wczoraj sie wyplakal, wiec powiedzialam patrykowi, ze jak dla mnie to
        lez juz na tydzien wystarczysmile
        • hondzia Re: znów poniedziałek... 28.02.05, 11:11
          Kajka po szaleństwach weekendowych też sie nie mogła dobudzić,ale jak juz
          wstała to nie było problemówsmile
          • nooleczka Re: znów poniedziałek... 28.02.05, 14:16
            Mój mały wiadomość że w poniedzialek wraca do szkoły przyjąl o dziwo spokojnie,
            skwitował to jedynym: "No to szkoda że już wolne dni się skończyły".
            My w poniedziałki chodzimy na drugą zmianę, więc nie jest to taki straszny
            przeskok, bo tez można się wyspać.
            Mój mały wrócił wczoraj z drugiego tygodnia ferii które spędził z babcią i po
            wejściu do domu wykrzyknął :wszędzie dobrze ale w domu najlepiej! smile
            Ode mnie się nie odkleja smile Chyba się stęsknił za mną smile No a ja za nim smile
            Ale temperatury sie porobiły, nie?
            Dziś ubrałam małemu spodnie dresowe, a na to ortalionowe, żeby nie zmarzł.
          • nooleczka Re: znów poniedziałek... 28.02.05, 14:20
            Mój mały po wczorajszym powrocie z ferii krzyknął jedynie: wszędzie dobrze ale
            w domu najlepiej! smile Chyba się stęsknił za mną, a ja za nim smile
            Wiadomość o tym że trzeba w poniedziałek iść już do szkoły przyjął o dziwo
            spokojnie i skwitował tylko: "to szkoda że już wolne dni się skończyły".
            Ale się temperatury porobiły, nie?
            Ja dziś założyłam małemu spodnie dresowe a na to ortalionowe żeby nie zmarzł.
    • hondzia Re: rekolekcje 02.03.05, 13:44
      Kajtka ma od dzisiaj rekolekcje w szkole- mozna troszkę dłużej pospaćsmile
      mamy problem z panią- prawdopodobnie w maju bedzie rodzić i dzieci zostaną bez
      wychowawczyni- miedzy rodzicami zapanowała obawa,ze beda traktowane po
      macoszemu,bo narazie lekcje w zastępstwie prowadzi wychowawczyni równoległej
      klasy pierwszej..dla naszych maluchów zmiana nauczyciela i to jeszcze teraz
      kiedy się wdrażają w system szkolny może być małym szokiem..pani jak urodzi to
      pewnie tak szybko nie wróci..
      a poza tym Kajka ma ostatnio jakies fazy i cięzko się z nią czasami dogadac..
      mam nadzieje,ze wiosna polepszy wszystkim nastrojesmile
      • nooleczka Re: rekolekcje 02.03.05, 13:57
        U nas rekolekcje będą w przyszlym tygodniu i ma być zmiana planu na ten czas,
        ale jeszcze nic konkretnego nie wiadomo.
        Michaś też dostał wierszyk do nauczenia sie na pamięć - pewnie ten sam co
        Kajka? "Witaj dzien dobry, to my, pamiętasz nas nasza szkoło, wracamy do Ciebie
        z ferii i jest nam bardzo wesoło" smile)) ja już go umiem smile)) Kazałm Michasiowi
        go wczoraj ciagle powtarzać żeby zapamiętał, ciekawe czy będzie dzis na lekcji
        umiał tak ładnie powiedzieć jak w domu.
        To nieciekawie z tą panią u Was, hondziu sad Bardzo nieciekawie sad Pani z klasy
        równoległej chyba nie wydoli prowadzić dówch klas jednoczesńie? Zdaje mi się że
        będą musieli u Was kogoś nowego zatrudnić.
        A jak tam miłość, kwitnie? wink
        Jutro Michas idzie z klasa na kocert z okazji 195 rocznicy urodzin Chopina.
        A dziś idziemy razem na basen.
        • hondzia Re: rekolekcje 02.03.05, 14:43
          zmiana planu? w szkole u Kai dzieci nie mają lekcji wogóle do końca tygodnia-
          część zajęć z rekolekcji mają w szkole, część w kościele niedaleko szkoły..
          zobaczymy jaka sytuacja bedzie z panią wychowawczynią- mam nadzieje,ze bedzie
          ok..myslę,że od nowego roku szkolnego albo kogoś zatrudnią albo jedna z
          wychowawczyń obecnej klasy III przejmie dzieci od II klasy..
          a miłość kwitnie- w sercu maj choc za oknem mrózsmile
          dzisiaj z Kajką idziemy razem na plastykę- ona robi kolaż, ja rysunek postacismile
          • alusia2405 Re: rekolekcje 03.03.05, 21:54
            U nas rekolekcje dopiero 14 i 15 marca. Damian bedzie tylko 2 godziny w
            kościele, zajęć w szkole nie mają.
            A z tą wychowawczynią to rzeczywiście troszkę kłopot. Bo może wyjść tak, że w
            czerwcu dzieci będą miały każdą lekcję z innym nauczycielem...
            • ulka13 Re: rekolekcje 07.03.05, 09:26
              A ja w ogóle nie orientuje sie jeszcze kiedy u nas rekolekcje. Jak na razie
              Kinga żadnych informacji na ten temat do domu nie przyniosła. A przecież coś
              powinni już wiedzieć... No zobaczymy. A z ta wychowawczynią, to ja będąc w
              pierwszej klasie miałam identyczną sytuację. Pani pod koniec roku urodziła i
              porozdzielali nas do innych pierwszych klas. Strasznie byłam niezadowolona, ale
              od nowego roku mieliśmy już nową panią.
              • kubowa Re: rekolekcje 07.03.05, 10:44
                no wlasnie, patryk mowi, ze beda rekolekcje i nie bedzie zajec, tylko do
                kosciola beda chodzic. niestety patryk nie wie, kiedy to sie staniewink
                • nooleczka Re: rekolekcje 07.03.05, 14:10
                  A u nas rekolekcje właśnie się zaczęły. Codziennie przez 3 dni będą dzieciaki
                  chodziły z całą klasą do kościoła i z powrotem - na lekcje. Qrcze sad Ale u nas
                  jest niesprawiedliwie w porównaniu z waszymi szkołami sad U innych nie ma, u nas
                  jednak są. Na szczeście tylko dwie i tylko po pół godziny każda, więc da się
                  wytrzymać.
                  • kubowa Re: rekolekcje 08.03.05, 09:19
                    juz wiemy: rekolekcje sa za tydziensmile swietlica bedzie dzialala i stolowka,
                    wiec mlody juz sie cieszy, ze lekcji nie bedzie, a z kolegami sie zobaczy i
                    powariujawink
                    wczoraj bylismy w szpitalu na kontrolii rany po operacji. juz rok minal a wciaz
                    sie babrzecrying najgorsze jest to, ze patryk ma uczulenie na cos i akurat na tej
                    bliznie mu krosty wyskakuja. dermatolog powiedziala, ze nie bedzie mu testow
                    robila, bo to nie ma sensu, ze i tak niedlugo mu minie. ale on dostal tych
                    krost rowniez na ramieniu i uchu. w piatek wrocil ze szkoly caly rozdrapany,
                    krwia cieknacy. przez caly weekend wojowalismy homeopatia i sie udalo, jest
                    duzo lepiej. teraz mamy jakas masc stosowac, pewnie sterydowa. zobaczymy..
                    • hondzia Re: 08.03.05, 09:49
                      hm,jak tak się babrze to wcale nie oznacza,ze jest ok- chyba nie powinno tak
                      byc..
                      za tydzień u Kai w szkole bedzie udzielać porad dermatolog- chyba wybiore się z
                      Kajką,bo wydaje mi sie, że w jej wieku troche za wczesnie na tradzik..jak ją
                      ktoś w temacie obejrzy to nie zaszkodzi..
                      na tapecie zaś obecnie mamy obóz letni, na który Kajka chce koniecznie jechac-
                      bardzo mnie to cieszy..tylko nie wiem jak ona bedzie sie zachowywac w nocy-
                      teraz cały czas przychodzi nad ranem do mnie do łóżka się przytulać,tam nie
                      będzie do kogo chodzic..
                      • nooleczka Re: 08.03.05, 10:34
                        To fakt co mówi hondzia, jak po roku rana się babrze, tzn. że coś jest nie tak.
                        Może Patryk jest np. uczulony na nić którą zeszyto ranę? Nie wiem ale tak może
                        być albo może byc sto innych rzeczy. Dobrze ze idziecie na kontrolę do szpitala
                        bo tak nie powinno być.
                        Koleżanka Michasia też miała usuwane znamię z nogi, minęło ok. 4-5 miesięcy i
                        rana ładnie się zagoiła, choć póki co blizna jest dośc duża i ma dość
                        nieciekawy bordowy kolor. Wiem bo dzieciaki razem na basen chodziły smile
                        Co do wakacji to my jeszcze o nich nie myślimy zważywszy na pogodę za oknem smile
                        Ale nam stolicę zasypało, nie kubowa? wink
                        Ale na pewno nie wyślę małego na żadne kolonie ani obóz, jest na to
                        zdecydowanie za mało samodzielny. Może za rok.
                        Małe dziewczynki jednak szybciej się rozwijają od chłopców, przynajniej pod tym
                        względem smile
                        • nooleczka 8 marca 08.03.05, 10:37
                          Aaa, dziewczyny, dostałyście kwiatka?
                          Ja dostałam. JEDEN smile
                          Zważywszy ze pracuję prawie z samymi facetami, to niewiele; dobrze że znalazł
                          się chociaż jeden z zasadami smile
                          • hondzia Re: 8 marca 08.03.05, 11:47
                            w pracy pamiętał o nas jeden pan-każda z nas dostała piękną różesmileale nasi
                            panowie przynieśli nam dwie bombonierki- łakomstwosmile
                            u nas panuje poza tym epidemia grypy- podobno prezydent miasta chce zamknąć
                            szkoły..
                            a śnieg u nas sypie od wielu dni i nocy- już nie pamiętam jak to jest bez
                            odśnieżania samochodu rano..i zimno,bardzo zimno..
                            • nooleczka Re: 8 marca 08.03.05, 11:59
                              Hm, moja opinia o moich panach w pracy się poprawia smile Właśnie zostałam
                              poczęstowana pączusiem i lapmką koniaczku smile
                              • kubowa Re: 8 marca 08.03.05, 13:33
                                o rany, ja ide do pracy dopiero na 18tacrying a i tak pracuje z prawie samymi
                                babami. wiec nie spodziewam sie... chyba, ze od sluchaczy...smile
                                mezowi musialam o swiecie przypominacwink ale to i tak nic, bo ja tego swieta
                                jakos nie ochodze..
                                • nooleczka Re: 8 marca 09.03.05, 11:44
                                  No to muszę Wam jeszcze powiedzieć że mój synek mnie wczoraj bardzo wzruszyl,
                                  bo wręczając mi nieco przywiędłego tulipanka powiedział mi: "mamusiu jesteś
                                  najlepszą mamusią na świecie!" więc o mało się nie popłakałam...

                                  A pani wychowawczyni zadala im jako pracę domową wymyślić zawody kobiet na
                                  każdą literę alfabetu. Najwięcej problemów mieliśmy z "j" i "z" smile
                                  • kubowa Re: 8 marca 09.03.05, 22:21
                                    ojej!! jak milo mialas!!! a ja nie dostalam nic od synkacrying za to dopilnowalam,
                                    zeby ciocia i babcia dostaly od niego zyczeniacrying ze tez o sobie nie
                                    pomyslalam.... mam za duzo spraw na glowie!smile
                        • kubowa Re: 08.03.05, 13:31
                          patryka rana tez byla bordowa, teraz jest coraz jasniejsza, tylko przez to
                          uczulenie tak kiepsko wygladacrying

                          zima pieknawink) ja tez patryka na oboz nie wysle, chyba dopiero jak skonczy 20
                          latwink))
                          • ulka13 Re: 10.03.05, 08:56
                            Najlepsza wiadomość wczorajszego dnie, w oczach mojej córki, to: od
                            poniedziałku do środy wolne! A do kościoła na którą? Nie wie, mają wolne i
                            już...Będę się musiała sama dowiedzieć.
                            • nooleczka powymierały? 16.03.05, 15:35
                              No kochane, jak wy tak nic nie będzecie pisac to nam wątek umrze śmiercią
                              naturalną sad
                              Żeby przerwać złą passę, napiszę że dziś idziemy z małym na basen choc ma
                              katarek więc trochę się obawiam; a jutro mały idzie do kina na "Warszawskie
                              Legendy".
                              A poza tym miał dziś test z angielskiego i jestem ciekawa jak mu poszło.
                              A jeszcze poza tym będę mieli przedstawienie dla zerówki przedszkolnej i będzie
                              mówił na przedstawieniu wierszyk, którego już się nauczył smile
                              • kubowa Re: powymierały? 16.03.05, 21:58
                                rany, ale ten twoj syn aktywny!!smile)

                                u nas wlasnie skonczyly sie rekolekcje. mlody oczywiscie marudzi, ze jutro do
                                szkoly na lekcjecrying no, ale za to ma jutro imieniny wiec mysle, ze maly prezetn
                                rano oddali histerie szkolnawink)
                                • hondzia Re: powymierały? 17.03.05, 08:29
                                  wczoraj w szkole były konsultacje- rozmawiałam z babką, która teraz zastepuje
                                  wychowawczynię i dowiedziałam sie,że moje dziecko ma olbrzymi potencjał i
                                  nalezy to wykorzystać, że jest kompetentna,ma duzy zakres słownictwa,dobrze
                                  czyta,liczy tylko mogłaby to robić staranniej- ta niestaranność zdaniem pani
                                  wynika z tego,że zadania przychodzą jej ze zbyt dużą łatwością.I że ona bedzie
                                  wymagała więcej od takiego dziecka niż od innych.Dowiedziałam sie też,że Kajka
                                  dobiera sobie towarzystwo w klasie na podobnym poziomie intelektulanym.Jak to
                                  określiła pani" nie zadaje sie z byle kim"
                                  Kajka zdobyła też nagrodę super świetliczaka miesiąca lutego- dostała dyplom i
                                  pamietnik,gdzie oczywiście musiałam się wpisaćsmile
                                  wczoraj w czasie konsulatcji były też udzielane bezpłatne porady dermatologa
                                  dla dzieci i rodziców- świetny pomysłsmileposzłam z Kajką-pani mi powiedziała,że
                                  te wągry w uszach z którymi tak walczę to właśnie zapalenie skóry-
                                  powiedziała,zebym uzywała antybiotyku.A na brodzie Kajka ma najzwyklejszy na
                                  świece tradzik i choć to trochę za wcześnie na dojrzewanie to pani zaleciła,aby
                                  Kajka myła twarz żelami przeciw trądzikowymi. Zapytała się też o inne objawy
                                  dojrzewania np.owłosienie i po obejrzeniu stwierdziła,ze powinnam udać się z
                                  małą do endokrynologa na badanie poziomu hormonów,bo być może ma duzy poziom
                                  androgenów.Rozmawiałam z mamą potem i okazało się,że jak też byłam na takich
                                  badaniach.Niewykluczone również, że Kajka albo dostanie szybko okres, albo to
                                  się zahamuje i "poczeka".
                                  w zeszły piatek byli w teatrze na sztuce o Egipcie- Kajka była bardzo
                                  zadowolonasmile
                                  • kubowa Re: powymierały? 17.03.05, 12:13
                                    rany julek!!! ale sie dzieje!!! gratulacje dla kajusi!!! super dziewczyna ci
                                    rosnie!!!

                                    a myslisz, ze jak patryk ma pryszcza na nosie od czasu do czasu to tez oznacza
                                    wysoki poziom hormonow i powinnam z nim gdzies z tym pojsc?sad juz sie bojecrying
                                    • hondzia Re: powymierały? 17.03.05, 12:54
                                      tak, tylko,że ta super dziewczynka ostatnio też mi dużo bryka i czasem bardzo
                                      mnie denerwuje..może testuje granice dokąd sobie moze pozwolić,a może granice
                                      mojej cierpliwoścismile
                                      z powodu pryszcza na nosie to nie robiłabym afery,ale Kajka ma całą brodę
                                      upapraną zaskórniakami w kolorze czarnym i białym- nawet mój brat zauwazył,że
                                      wyglada to dość nieładnie..jak jej próbowałam usuwać to niestety się paprze..
                                • nooleczka Ups! Ale faux-pas! 18.03.05, 12:33
                                  Kubowa, szkoda że spóźnione, ale jakze serdeczne życzenia imieninowe dla Twego
                                  synka! Niech rośnie zdrowo i dobrze mu się wiedzie!
                                  • kubowa Re: Ups! Ale faux-pas! 18.03.05, 16:31
                                    nooosmile) lepiej pozno niz wcalewink)))) juz sie doczekac nie moglismywink)))) dzieki
                                    wielkie!smile
    • ulka13 Re: Rocznik 97 17.03.05, 14:11
      Dzieczyny powiedzcie mi prosze jak u was w szkołach jest z angielskim? Czy
      wasze dzieci cos mają z tych lekcji, czy cokolwiek umieją. Ja nie wyobrażam
      sobie zeby Kinga maiała jakiś test pisać, nie widzę żeby cos z tego
      angielskiego łapała. I nie tylko ja, wszyscy rodzice to potwierdzają, a pani
      która uczy mówi, ze na razie to taka zabawa, ze w domu nie muszą dodatkowo
      ćwiczyć. Dla mnie to jakies nieporozumienie jest. Myślę żeby może Kingę na
      dodatkowe zajęcia zapisać. Co myślicie?
      • hondzia Re: angielski 17.03.05, 14:24
        u nas są dwie godziny tygodniowo i dzieci teraz wraz z nauką pisania powoli
        uczą się pisać słówka po angielsku, czasami mają sprawdziany polegające na
        kojarzeniu np.maja pokolorować jakiś obrazek kolorami wymienianymi z kasety lub
        przez panią, pisać cyferki słyszane..wiem,ze uczą sie wierszyków też,
        prac domowych nie mają
        jeżeli uważasz,że w zzkole pani nie spełnia oczekiwań to można samemu w domu
        ćwiczyć z dzieckiem- to fajna zabawa dla rodzica,bo mobilizuje i dla dziecka,bo
        się czegoś nowego uczy
        • nooleczka Re: angielski 17.03.05, 15:57
          Na początku gratuluję Hondzi wybitnej i rozwinietej dużo ponad wiek dziewczynki!

          Co do angielskiego. U nas też są dwie godziny tygodniowo. Płatne niestety. Ale
          efekty są, widać je i musze przyznac że jestem bardzo zadowolona. Dziecię moje
          posiada już dość duży zasób słów jak na 7-latka; pani prowadzi z nimi taki
          słowniczek, gdzie wklejają obrazek i pod nim nazwę angielską. To chyba działa
          na zasadzie pamięci wzrokowej i NAPRAWDĘ DZIAŁA. Poza tym mój mały bez problemu
          wykonuje polecenia typu" Point to the chair" "Pick up the chair" "Sit on the
          chair" "Stand on the chair" itp. Najgorzej jest z pisaniem u niego; pisze
          niestety fonetycznie i nie da rady go przekonać żeby pisał inaczej. natomiast
          bez problemu odpowiada na pytania "what`s your name" "how old are you" "what`s
          your favourite colour" "have you got a bear" itp.
          Także poza tym pisaniem - jego piętą Achillesową - reszta jest OK.

          Także wreszcie popłaciły lata płacenia za angielski w Helen Doron smile
          • alusia2405 Re: angielski 18.03.05, 21:40
            Damian ma angielski tylko raz w tygodniu. Ale jak czytam, co Wasze dzieci
            umieją ... to widzę, że Damian mało co umie. U niego tylko mówią po angielsku,
            uczą się słówek, ale nie piszą ich. Poznali liczby do 12, kolory, kilka zabawek
            i teraz przybory szkolne. A pytania tylko podstawowe: o imię, wiek czy kolor.
            • kubowa Re: angielski 20.03.05, 19:28
              patryk tez nie pisze po angielsku, tzn cos tam pisza, jakies pojedyncze slowa
              tylko. za to powiedziec potrafi dosc sporo. a od czasu jak ja go w obroty
              wzielam to jeszcze wiecej. ale nie podoba mi sie sposob w jaki ich uczy pani w
              szkole. tylko juz w tym roku nie mam go gdzie zapisac. w wakacje sie rozejrze
              za szkola jakas.
              • kubowa szczescie 22.03.05, 07:50
                patryk wczoraj w szkole mial narysowac szczescie. i co narysowal? siebie i kube
                na spacerze jak puszczaja latawce, a obok nich nasz inwentarzsmile czyz te moje
                chlopaki nie sa genialne?smile rysunek jest piekny i trafi w ramke na pewnosmile
                • hondzia Re: szczescie 22.03.05, 08:33
                  to super,ze takie ma pojęcie szczęścia tzn. że ma wszystko,co mu jest
                  potrzebnesmile
                  • kubowa Re: szczescie 22.03.05, 08:51
                    nooo, my sie cieszymy jak dzikie norkismile

                    ostatnio czytalismy taka ksiazke 'nie jestes moim tatusiem' i strach nas ogarnal
                    jakie jeszcze rpboelmy moga nas spotkac, ale moze jak podstawy sa takie dobre,
                    to damy radewink
                    • hondzia Re: szczescie 22.03.05, 11:28
                      jak dziecko jest szczęsliwe i rozumiane,to napewno z takim textem nie wyjedziesmile
                      • nooleczka Re: szczescie 22.03.05, 12:28
                        No teraz na pewno nie, ale 16-17 latki innymi tekstami operują, niestety...
                        Też sie boję co też będzie jak Michas bedzie nastolatkiem, jak się zbuntuje i
                        jakie wtedy teksty będzie "sprzedawał" i czy moi obaj panowie nie wykopią wtedy
                        topora wojennego. Na szczęście jest jeszcze duuuuużo casu przed nami.
                        U nas z kolei teraz przerabiany jest temat "rodzina". Michaś mówi że on ma
                        bardzo dużą rodznę, bo i mama, i babcia i dziadek, i tata, i tamta babcia, i
                        tamten dziadek. Ostatnio w ćwiczeniach trzeba było opisywac wygląd zewnętrzny
                        swoich rodziców i musiałam mu dyktować jakie jego ojciec ma oczy włosy, cerę.
                        Jakoś tak dziwnie mi było. A potem trzeba było wpisywać imiona swojego
                        rodzeństwa i Michaś wpisał imię brata przyrodniego i siostry przyrodniej. Pani
                        się pewnie bardzo zdziwi, bo na początku roku szkolnego mówiłam jej że Michaś
                        jest jedynakiem smile
                        • kubowa Re: szczescie 22.03.05, 13:29
                          ale te nasze dzieci maja pokrecone zywoty, nie?sad
                          • hondzia Re: szczescie 22.03.05, 16:36
                            może troszkę mają,ale są mądre,bystre i kochanesmile
    • hondzia Re:po świętach 29.03.05, 10:48
      jak żyjecie po świętach? dzieci nie przejadły się słodyczami?smile
    • mabipa Re: Rocznik 97 29.03.05, 23:18
      moja Madzia urodziła się 21 marca 1997 roku,pozdrawiam
      • magar1 Re: Rocznik 97 29.03.05, 23:40
        A to i ja się przedstawię. Najczęściej się udzielam na forum kwietniowych e-mam z roku 2004 bo też taką mamą jestem ale czasami czuję że jestem niesprawiedliwa bo przecież mam jeszcze dwóch takich co ukradli księżyc, a jeden z nich to Tymek, który od niedawna chce aby mówiono na niego pełnym imieniem Tymoteusz, włąśnie urodzony 1 czerwca 1997 roku. Tymek to straszny urwis, trochę już się zdyscyplinował w szkole ale duszę ma niespokojną. Najgorsze było pierwsze półrocze, przed świętami Bożego Narodzenia przynosił uwagi z zastraszającą rególarnością. No i przerabialiśmy już też podrabianie maminych podpisów pod uwagami, to chyba była dla mnie największa kleśka w procesie wychowania.
        Jestem też dlatego zdziwiona że tyle osób z jego otoczenia lubi jednak Tymka, ma jakiś taki urok osobisty, ja nie wiem jak to działa bo mnie to nie bierze, często mam dość jego uczynków, a przed każdą wywiadówką czuję niepokój.
        No to na początku tyle, mam nadzieję że dane mi będzie tu częściej zaglądać
        Pozdrawiam
        Marzena
        A Tutaj można zobaczyć naszą rodzinkę
        jonasz.info/
    • ulka13 Re: Rocznik 97 30.03.05, 10:30
      No tak, już po świętach, ale z tego co widzę to u nas tymi słodkościami to ja
      się przede wszystkim przejadłam, nie mogę na słodkie patrzeć! A dziś Kinga
      poszła do szkoły po świętach, nawet nie narzekała że już koniec laby. Wiosna
      przyszła, może niedługo na jakąś wycieczke pojadą. Zobaczymy. Jeszcze 3
      miesiące i wakacje! A Kinga z pytaniem "gdzie pojedziemy" juz nie daje nam żyć,
      ojjjjjjjj, żeby to takie proste było, spakować się i
      jechać..................Pozdrawiam
    • kubowa Re: Rocznik 97 30.03.05, 13:41
      no hej dziewczyny. u nas po swietach, staralismy sie nie przejesc, mlody caly
      czas wcinal salatki jarzynowesmile i uczylismy sie pacierze, bo mial zadane z
      religii! ile tego bylo! i jakie trudne!!! o co chodzi, ze dzieci musza sia na
      pamiec tego uczyc, w ogole nie rozumiejac o czym klepia?sad
      • nooleczka Re: po swiętach 30.03.05, 14:45
        My też się staraliśmy nie przejeść smile Słodyczy było umiarkowanie, a mój mały
        najbardziej ze wszytkiego polubił kiełbasę, zwłaszcza biała mu smakowała i
        zjadł tej kiełbasy najwięcej ze wszystkich.
        A dzis był straszny lament że już trzeba do szkoły! Uparł się że nie lubi
        szkoły i już.
        Bo tak fajnie było jak były ferie smile Pojeździliśmy sobie na rowerach smile
        A w lany poniedziałek myślałam ze tego mojego małego uduszę za to ciągle lanie
        wszystkiego i wszystkich dookoła.
        Współczuję Patrykowi tego wkuwania, u nas na razie niczego nie trzeba wkuwać,
        tzn. przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Ale pewnie kiedys i tak trzeba bedzie.

        P.S> Witam nowe uczestniczki naszego "watku siedmiolatków" smile
        • alusia2405 Re: po swiętach 31.03.05, 13:18
          A ja bardzo lubię te piękne wiosenne święta, tylko ..... to jedzenie ....
          Staraliśmy się nie przejadać, ale ....
          W lany poniedziałek chłopcy obudzili nas o 7 rano ... oczywiście wodą sad A we
          wtorek Damian już chciał iść do szkoły :-0 I myślę, że dlatego .... że chodzi
          już w letniej kurtce i półbutach, bo baaardzo je lubi. Ciepło jest to aż miło i
          chętnie wychodzi się z domu.
    • agzuja Re: Rocznik 97 31.03.05, 13:59
      witam.Ja też mam synka z tego rocznika.Urodził się w marcu.W tym roku (szkolnym)
      przezyliśmy dwa debiuty - szkolny i przedszkolny-mam jeszcze córeczke-3
      latka.Tak więc wrzesień był naszym najgorszym miesiącem.Ale teraz jest ok.Syn
      dostał odznake wzorowego ucznia-jesteśmy bardzo dumni a córcia chetnie chodzi
      do przedszkola.Pozdrawiam wszystkie mamy.
      • nooleczka chorujemy 31.03.05, 14:07
        Mój mały juz ma katar od ponad tygodnia i od wczoraj zaczął też trochę
        pokasływać sad
        A mi od wczoraj leci z nosa strugami, na przemian kicham i smarkam, i tak w
        kólko, w kieszeniach pełno białych chusteczek, mam dość sad
        Zostaliśmy chyba ofiarami jakiegoś cholernego wirusa, któy nie chce nam dac
        spokoju, żeby go szlag sad W dodatku dzis zaczęły mnie boleć zatoki.
        Także same nieszczęscia u nas.

        P.S> Pozdrowienia dla aguzji, witaj w wątku siedmiolatków
        • alusia2405 Re: chorujemy 31.03.05, 17:47
          Nooleczka - zdrówka życzymy smile)) A tak na marginesie .... na katar zawsze robię
          inhalacje z Amolu - mi pomaga. Chłopcy też już próbowali wdychać.
        • kubowa Re: chorujemy 01.04.05, 08:19
          oj, biedny michascrying strasznie dlugo sie meczysad( usciskaj go od nas. a na zatoki
          ja ostatnio wzielam homeopatyczny sulfur (wszystko inne zawiodlo) i wyobraz
          sobie, ze tak mi zatoki odkorkowal, ze glowa mnie przestala bolec! moze sprobuj,
          co to szkodzi...smile
      • kubowa Re: Rocznik 97 01.04.05, 08:17
        ooo, znowu ktos dostal odznake! a u nas nie dawali na polroczesad patryk by
        pewnie i tak nie dostal, bo skubaniec lekcji nie odrabia...wrrrrr
        • hondzia Re: 01.04.05, 09:23
          katar zazwyczaj trwa tyle ile chcesmileale obyście szybko powrócili do zdrowiasmile
          kubowa,nie przejmuj sie- Kajka też czasami "zapomina" o odrabianiu lekcji-
          wtedy zazwyczaj dostaje szlaban na komputer i tv i jakoś zaczyna pamiętać o
          lekcjach..
          • nooleczka Re: 01.04.05, 12:25
            Dzięki dziewczyny za życzenia zdrowia i za porady smile
            spróbuję może tych inhalacji, moze to mi pomoze; bo w homeopatię coś za bardzo
            nie wierzę smile straszna konserwa ze mnie, no ale może kiedyś sie przekonam smile
            Kupiłam ostatnio Esberitox w aptece na poprawę odporności, no i łykamy to
            obydwoje; Michasiowi katar jakby trochę ustępuje, jest go wyraźnie mniej no i
            przestał pokasływać, może wreszcie to przejdzie... Ale mi leci z nosa jak
            leciało, tzn. teraz jedna dziurka drożna a druga całkiem zatkana sad

            Pocieszę Cię kubowa że u nas też żadnych odznak wzorowego ucznia na półrocze
            nie było - ale paradoksalnie ja się z tego cieszę, bo IMHO to wyzwala jakiś
            taki niebezpieczny pęd do ścigania się za wszelką cenę - poczucia lepszości u
            jednych a "gorszości" u drugich; a komu to potrzebne? I to w pierwszej klasie?

            Lekcje Michaś zwykle odrabia, ale to chyba tylko dlatego że to ja mu przeglądam
            książki i zeszyty czy przypadkiem czegoś nie zapomniał. Już ja to widzę, żeby
            on sam o wszystkich lekcjach pamiętał! jak on i tak na większość pytań o szkołę
            odpowiada: "eee, nooo, zapomniałem..." smile
    • kubowa prywatne forum 01.04.05, 18:51
      mam nadzieje, ze wszyscy otrzymaliscie zaproszenie na nowopowstale ukryte forum
      rocznik 97. napiszcie, prosze, czy wam taka forma pisania odpowiada, czy nie.
      jesli tak, to choc sie tam zgloscie, zebym wiedziala, kto ma byc na liscie.
      bardzo bardzo was zapraszam, bo wyprobowalam juz pisanie na forach ukrytych (z
      rowiesnikami mojej corki) i o wiele swobodniej sie pisze. no, chyba, ze nie o
      swobode tu chodziwink
      • magi104 Re: prywatne forum 01.04.05, 22:20
        kubowa napisała:

        > mam nadzieje, ze wszyscy otrzymaliscie zaproszenie na nowopowstale ukryte forum
        > rocznik 97. napiszcie, prosze, czy wam taka forma pisania odpowiada, czy nie.
        > jesli tak, to choc sie tam zgloscie, zebym wiedziala, kto ma byc na liscie.
        > bardzo bardzo was zapraszam, bo wyprobowalam juz pisanie na forach ukrytych (z
        > rowiesnikami mojej corki) i o wiele swobodniej sie pisze. no, chyba, ze nie o
        > swobode tu chodziwink

        Dawno mnie tu co prawda nie byłosad , ale byłabym chętna, jeśli można???
        • kubowa Re: prywatne forum 02.04.05, 13:15
          magi, jestes wpisana na liscie, mozesz juz uczestniczyc w forum. wszystkich
          wpisalam, wystarczy sie zalogowac normalniewink
          link do forum:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28507
          • magi104 Re: prywatne forum 02.04.05, 15:33
            Dziękismile Już się przenoszęsmile
            • ulka13 Re: prywatne forum 15.04.05, 11:39
              Jak najbardziej zgłaszam chęć udziału, proszę o wpisanie na listę
    • niezapominajka32 Re: Rocznik 97 23.09.05, 20:37
      Jestem mamą chłopczyka urodzonego w 1997 r.Bardzo chetnie poznam inne mamy
      mające dzieci w tym samym wieku.Porozmawiajmy o naszych pociechach.Prosze o
      maile.Pozdrawiam.
    • zebra12 A co tu taka cisza do miesięcy? 26.09.05, 18:56
      Jak tam wasze dzieci w drugiej klasie? Wydoroślały, wyrosły na pewno! Piszcie
      coś!
      • lamek Re: A co tu taka cisza do miesięcy? 28.09.05, 13:39
        Mój wyrósł, jest bardziej samodzielny i obowiązkowy, lepiej zorganizowany,
        a jak inni drugoklasiści?
        • beti262 rocznik 97 30.09.05, 22:44
          Witam!Ja mam 8 letnia corke Ewelinke.Pozdrawiamy wszystkich rodzicow i ich
          pociechysmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka