lamek Re: Rocznik 97 13.11.04, 01:24 Mój Julek jest z 20 stycznia. Ma 130cm wzrostu i waży 24kg. Uwielbia jeżdzić na nartach (od 3 roku życia) i jeżdzi bardzo dobrze, na rowerze również ( potrafi zrobić 35 km terenową trasą) Ponadto ma dużo zajęć sportowych: trenuje judo i żeglarstwo od 2 lat Basen oczywiście wchodzi w skład treningów. Nie zamierzam robić z niego sportowca, ale chcę by miał gdzie rozładować energię i to w pozytywny sposób. Jest miłym chłopcem i nie sprawia kłopotów szkolnych. Największy problem to czas posiłków: może jeść godzinę i nie mogę go niczym zmobilizować do szybszego jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 13.11.04, 06:58 leee, to ja widze, ze z jedzeniem to juz tak musi byc w tym wieku!) noo, a tych sportow zazdroszcze... przede wszystkim tobie odwagi)) Odpowiedz Link Zgłoś
lamek Re: Rocznik 97 13.11.04, 22:29 właściwie to dopiero jak wypisałam, to zobaczylam, że to dużo, ale w tygodniu jakoś się rozmywa. I tak muszę ograniczać zapał mojego mężczyzny bo chciałby wszystkiego spróbować, a dziesięć srok za ogon się nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: Rocznik 97 15.11.04, 01:54 Jak 7-latek moze trenować żeglarstwo??? Ja kiedyś zabrałam mego małego wówczas 5-latka na jacht, ale więcej miałam obaw czy nie wypadnie niż on z tego przyjemności... Pozwolę sobie Lamek na odrobinę krytycyzmu... wydaje mi się że troche przesadzasz z tymi sportami, to mi przypomina takie skakanie z kwiatka na kwiatek; uważam że dziecko można zainteresować dwoma, góra trzema sportami, a tak nadmierna ilośc może spowodować, że nie bedzie się w stanie niczym zainteresować na dłużej, tylko zawsze i zawsze będzie szukał nowych podniet; a z tym żeglarstwem to już niezdrowa przesada, imho no chyba że miałaś na mysli epizod wakacyjny, to co innego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 15.11.04, 13:06 hondziu, ja po dlugim weekendzie czuje sie wspaniale) ale patryk ledwo do szkoly wstawal( w ogole nie chcial tam isc( dobrze, ze dzisiaj ma karate)) Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 15.11.04, 15:08 my byłyśmy w Sopocie przez kilka dni- Kajka wyszalała się w aquaparku,pobawiła się,odpoczęłysmy i wyspałyśmy się niedziele spędziła z tata- dzis rano przyjechała i z zdziwieniem stwierdziła:"mamusiu a Ty jeszcze spisz?" sama spakowała sie do szkoły,zjadła sniadanie i radośnie poszła do szkoły,a ja staram się nie zasnąć po zarwanej balangą nocy zdecydowanie gdy nie ma dzieci w domu jestesmy niegrzeczni pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: 15.11.04, 17:49 Ja pół weekendu w stolicy, a pół na wsi; było fajnie, trochę alkoholowo - tortowo i prezentowo, bo obchodziłam urodziny, nie powiem które także trochę szumu w główce było Pochwalę się że fajoską ciepłą zimową kurtkę dostałam od mego lubego no a w niedzielę jedziliśmy po lesie rowerami - mój mały wypatrzył ambonę do obserwacji zwierzątek i oczywiście tam się wspiął - dobrze że nie spadł a pogoda na rower była wspaniaaaała, taaakie słoneczko no a do szkoły w pon oczywiście mały nie chciał iść; podobnie do odrabiania lekcji zabierał sie jak pies do jeża Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa spoznione zyczenia!! 15.11.04, 21:56 nooleczko,sto lat sto lat nam zyj!!! (bo tyle jeszcze ci nie stuknelo, co? ech, zazdroszcze ci tego jezdzenia na rowerze. ja sie chyba z pologu nie wygrzebie nie dosc, ze jakies cuda mnie sie dzieja, to jeszcze mam okres juz 8 dni!!! juz mnie to wkurza, ze nie wspomne o moim mezu) no i sila rzeczy do sportow to ja sie jak malo kto nadaje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: spoznione zyczenia!! 17.11.04, 12:07 BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY! Kubowa, jak to możliwe, że tak wcześnie masz okres po urodzeniu dziecka?!!! Normalnie się zszokowałam! Ja po urodzeniu Michasia miałam pierwszy okres jakieś 7-8 miesięcy później. Dzisiaj też mam, buuu I nie mogę przez to popływać z nim dziś na basenie Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: spoznione zyczenia!! 17.11.04, 12:29 ja miałam bardzo szybko okres po 2miesiącach od urodzenia Kai,fajnie miałaś,ze tak długo miałaś labępół roku po urodzeniu Kai zaczęłam brać tabletki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa po porodzie:) 17.11.04, 14:27 no mozliwe jest, bo ja nie karmie. totez dwa miesiace po porodzie, to chyba nie jest az tak wczesnie, co? w kazdym razie moj dr sie nie zdziwil. natomiast martwie sie, ze dzis to juz 11 dzien bosze, oszalec mozna podobno ten glupi polip ma cos z tym wspolnego. jutro ide do dr i sie boje jak jasny gwint! a kaja juz podwoila swoja urodzeniowa wage i ciazy juz 4,5 kg)) patryk dostal wczoraj pierwsze 'wspaniale' w szkole za pisanie!!! taki byl szczesliwy, ze z ochota lekcje odrobil!!! czyli jest sposob, zeby go zdopingowac dzisiaj jest znow wywiadowka, ale sobie darujemy, pojdziemy do pani w piatek na jej dyzur. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 18.11.04, 11:10 nie dziwię Ci się z tym okresem,ze masz dość.. gratulacje dla Kajeczki i Patryka również Kajka miała wczoraj slubowanie,była trochę przejęta przedstawieniem,ale było bardzo miło i sympatycznie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 18.11.04, 12:52 no to gratulacje i dla twojej kajuni, ze juz jest uczennica cala geba) Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: po porodzie:) 18.11.04, 16:42 Kubowa, a czemu nie karmisz? Słuchaj a z tym polipem to jakas niebezpieczna sprawa? Może lepiej to wyciąć na wszelki wypadek? 11 dni to za długo... U mnie trwa 6 dni. Koniecznie napisz co Ci lekarz powiedział. Ja mam zebranie za 2 tygodnie i pójdę, bo od września nie byłam na żadnym Byliśmy wczoraj na basenie (ja na widowni) i maly był tak przejęty tym że jest sam, że wszyscy ludzie na basenie musieli wiedzieć kiedy jest początek lekcji a kiedy koniec (darł się do mnie na widownie), a instruktor tylko patrzył na mnie i sie śmiał z tego wszystkiego Hondzia, dziwne że córka nie protestowała przed ścięciem Dziewczynki lubią mieć długie włosy ja sama mam długie, ale kilka dni temu doszłam do wniosku że najwyższa pora obciać i w piątek idę do fryzjera A, i gratulacje dla pełnoprawnego ucznia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: po porodzie:) 18.11.04, 22:11 nooleczko, no wiec bylam u mojego dr no i okazalo sie, ze polip, to chyba jednak nie polip. tylko cos tam ze sluzowka (zapomnialam co, bo dla mnie to jak po hebrajsku. ale bedzie mnie po kazdej miesiaczce obserwowal i jakby co to tniemy. a moj przedlugi okres dzisiaj sie skonczyl na tyle, ze dr mogl pobrac cytologie. powiedzial, ze ten okres to moze byc moja reakcja na pigulki, ktore juz biore, i jesli bedzie dalej trwal (a troche wrocil wlasnie ) to zmieniamy pigulki. a nie karmie, bo od razu musialam mala dokarmiac sztucznym (urodzila sie malenka z hypotrofia) i w dodatku moje dwie szanowne mleczarnie nadaja sie do wszystkiego tylko nie do karmienia, wiec najpierw uzywalam kapturkow, a pozniej po prostu odciagalam pokarm, ktory z dnia na dzien zanikal i tak oto sie stalo: ( z patrykiem mialam dokladnie tak samo, szczesliwie nie widac po nim, zeby bardzo ucierpial no a na basenie to mialas ale wesolo))) Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: po porodzie:) 19.11.04, 12:12 Ja miałam troszeczkę podobnie jak Ty, bo miałam mało pokarmu - mały wysysał wszystko z obu piersi i nadal darł się z głodu , więc Michaś był na mieszanym - raz moje, raz sztuczne. I wytrzymaliśmy tak aż 9 miesiecy Muszę przynieść kartę uodpornienia do szkoły, bo 7 grudnia będą mieli szczepienia na WZW typu A - i tak sie noszę z tą kartą już od tygodnia i ciągle zapominam zanieść. idziecie na "Iniemamocni"? My się wybieramy w niedzielę Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: po porodzie:) 19.11.04, 13:19 no, patryk tez pojdzie na iniemamocnych, ale nie wiem, czy teraz w weekend z tata, czy pozniej z nami. za to bylam dzisiaj u pani w szkole, bo nie bylam na wywiadowce, i dowiedzialam sie, ze patryk sie uspokoil, ze sie zglasza, ze ma spora wiedze i zaczatki jakichs dysfunkcji) oczywiscie na dysfunkcje jest jeszcze za wczesnie. to , ze sie nie miesci w linijkach albo, ze gubi literki, to tylko dlatego, ze sie nie stara i jest leniuszkiem. sama niejednokrotnie bylam swiadkiem jak pieknie pisal kiedy mu zalezalo. no, ale popracuje nad tym jego pisaniem tak czy owak. no i jeszcze sie dowiedzialam, ze dzieciaki lgna do patryka, co jest dla mnie calkowitym zaskoczeniem, bo on w zadnym razie nie jest typem llidera. ale pani mowi, ze dzieci lubia sie z nim bawic i zawsze go wciagaja do zabaw (niekoniecznie grzecznych )no i jeszcze sie dowiedzialam ( o czym wiedzialam juz z wlasnych obserwacji), ze patryk sie zlosci, kiedy cos jest nie po jego mysli. pani nie widzi w nim agresji, ale zlosc widac no, ja to tez widze i pracuje nad tym, ale nie tak latwo kogos zmienic) jednym slowem nic strasznego sie nie dowiedzialam, ale to pewnie dlatego, ze sama zadawalam pytania i nie dalam pani dojsc do slowa i podac mi jakiejs sensacyjnej wiadomosci)) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa no to zima 20.11.04, 16:04 pierwsze sanki za ploty patryk juz wczoraj koniecznie musial isc na sanki)) taki szczesliwy wrocil ( a moj maz taki zmeczony), ze dawno go takiego nie widzialam)) a w ogole dobrze, ze mu nakupowalam zimowych rzeczy juz dawno, bo rzecz jasna czuje sie zaskoczona ta zima Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 22.11.04, 08:17 dziewuchi, zasypalo was, czy jak??) taka piekna ta zima przez okno) caly weekend przeleniuchowalismy. patryk na dzien szedl do ojca, co niestety odbilo sie awantura jakos sobie nie radzimy w tym trojkacie w kazdym razie pati sie nachodzil po sklepach (nie, zeby cos mu kupiono!), a my nadrobilismy filmowe zaleglosci i bylo tak spokojnie.. a zaraz ide do swojego dr, bo przeciez krwawienie nie ustalo wrrrrrrrr no to wesolego tygodnia! Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to zima 22.11.04, 09:46 a u nas sniegu nie ma całe szczęście bo opon jeszcze nie zmieniłam,co nie zmieniało faktu,że samochód musiałam dziś rano oskrobac,co Kajce sprawia straszną radochę Kajka była na "Iniemamocnych" wczoraj z tatusiem-bardzo jej się podobało i była pełna wrazeń po seansiew sobote byliśmy na dwóch imprezkach urodzinowych innych dzieci- rozrywkowo było nie,Kajka nie protestowała- naprawde był problem w zeszłym roku z długimi włosami zimą i suszeniem ich po basenie,wiec w tym roku nie było protestów.Do lata zdążą jej odrosnąćTeż miałam długie włosy- do pasa,ale ściełam do ramion i chyba już nie zapuszczę,choćr obiłam to wielokrotnie-moje włosy,Kajki też szybko rosną.. pozdrawiam zimowo Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: no to zima 23.11.04, 16:51 Już jestem Osatatnio tak dużo roboty w pracy mam Byliśmy na "Iniemamocnych" w sobote i film jest ŚWIEEEEEEETNY!!!!!!!! Kubowa - szczerze polecam, wybierzcie się na to wszyscy! ja się ubawiłam do łez, a Michaś stwierdził że koniecznie go chce mieć na kasecie video - pierwszy raz wyraził takie życzenie po kinie No i zdaje sie, że już po zimie.... Ja byłam na sankach w niedzile z Michasiem i super zabawa była Ale potem była taka zawieja, że nic przez okno widac nie było. Michaś zgubił swój podkoszulek od WFu i jestem zła na niego za to Musaiłam dzis donieść pieniądze na jakieś Akademie Filmowe - dzieciaki maja ponić regularnie odwiedzać kino w godzinach szkolnych na jakichś seansach. Nie byłam na zebraniu to nic nie weim, ale następne jest 6 grudnia, to już urwę się z pracy i pójdę. A propos "tatuśków" - ojciec małego miał osatatnio urodziny i wpadłam na pomysł żeby mały do niego zadzwonił i złożył mu życzenia. Tak zrobił, po czym tatuś pojawił się u niego na wizycie, co jest dla mnie szokiem, zważywszy, że od ostatniej jeszcze nie upłynął miesiac (a wizyty są nie częściej niż raz na kwartał). A dzis idziemy z małym do Zosi (koleżanka z klasy), bo nas zaprosila ) Tylko nie wiem za bardzo co ja mam tam przez godzinę robić? Kubowa, czytałam Twój wątek na samodizlnych i zaraz sie tam wpisze Hondzia - podjęłam męską decyzję i tez ścięłam włosy - teraz mam krótkie pozdrówki - a, kubowa, Ty weź nie strasz z tym krwawieniem - odstaw w cholerę te tabletki!!! I niech Ci zrobią USG!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 23.11.04, 22:03 hi hi, a ja sobie ale krwawie dalej w czwartek znow ide do dr, tym razem nie wyjde poki mi kurka nie zakreci. patryk byl na iniemamocni z tata i tez zachwycony. ale z nami tez chce isc akademia filmowa?? no i znowu cholerka ta moja szkola do du.. sie okazala( patryk byl dzisiaj z klasa szorowac zeby w gabinecie dentystycznym. co tam rozwoj intelektulany, niech sie poszczotkuja troche! oj, to twoj ex sobie przypomnial.. ja juz nie mam sily o tym gadac. na dodatek jestem w strasznym myslowym galimatiasie i chyba potrzebuje profesjonalnej opieki( ide czytac co mi tam napisalas... Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to zima 24.11.04, 09:57 hehe,dobre z tym kranem akademia filmowa-niezle Kajka z klasą wczoraj była w bibliotece miejskiej i bardzo jej się podobało,dzisiaj mają dyskotekę popołudniu Kajka też szczotkuje zęby więc chyba jednak flouryzacja nie wyszła z mody wiesz,ale to,że się odezwał to znaczy,ze jednak te zyczenia coś zadziałały Kajka jak ma coś z tatą załatwiać to mówi do mnie:"pewnie i znowu usłyszę: nie wiem,nie znam się,zarobiony jestem" -więc mimo dobrych układów dziecko nie za bardzo szanuje zdanie ojca,na jego własne jakże rozkoszne zyczenie.. ostatnio zadzwonił i pytał o prezent gwiazdkowy dla kajki- jak powiedział mi kwote którą chce przeznaczyć na prezent to szczęka mi zleciała i stwierdziłam,ze chyba zwariował.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 24.11.04, 12:08 no prosze, jeden chce prezenty kupowac, a moj ex jak sie dowiedzial od patryka, ze mu wyprawiam urodziny w centrum zabaw, to skwitowal jednym:'super'. nawet nie pomyslal, ze to w cholere kosztuje! on i tak uwaza, ze za te nedzne 600zl (1/10 jego pensji) to ja i dziecko utrzymam i sama niezle z tego zyje!ech... i jeszcze co sie pretensji o wszystko naslucham! Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to zima 24.11.04, 13:09 o, to i tak niezłe alimenty dostajesz przez lata miałam tylko opłacane przedszkole i to był koniec alimentów,ale nigdy nie chciałam wiecej,bo jak poprosiłam o kupienie butów czy kurtki to nie było zadnych "ale",a duma nie pozwalała mi wspominać o tym,że dziecko też je- wiem,wiem,powinnam.. teraz jest lepiej,coś się zmieniło,więc nie narzekam na szczęscie Kajka nie chciała miec urodzin w zadnym centrum dla dzieci czy McDonaldzie- zazwyczaj chce,żeby były u babci w ogrodzie,ale co się narobiłyśmy z moją bratową to nasze Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 24.11.04, 13:52 oj, ja tez chetnie wyprawilabym mu urodziny w naszym domku w lesie, ale pod koniec listopada zimno tam nie do wytrzymania( a poniewaz wszystkie dzieci go zapraszaly na takie imprezy przez caly rok to czujemy sie niejako zobligowani do rewanzu ja na alimenty tez nie narzekam. i tak dostaje wiecej niz on chcial dawac. ale denerwuja mnie te jego komentarze i to, ze mysli, ze jak mi daje TE pieniadze (zawsze o nich mowi w ten sposob), to juz moze w moje zycie z buciorami wlazic. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to zima 24.11.04, 14:21 no tak,powiedz mi ile Cię będą kosztować takie urodziny i ile dzieci będzie? przyjaciółka wyprawiała synkowi urodziny tydzień temu i płaciła 300zł za 15 dzieci,była pani do opieki nad dziećmi, z jedzenia tort ich własny,jakieś inne słodycze,picie,frytki i to chyba wszystko.ale Kajka była zadowolona,bo było duzo zabawek Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 24.11.04, 15:04 no ja tez zaplace cos kolo 300zl za 10 dzieci. nic swojego nie moge przyniesc, ani tortu ani nic. a przebicie na produktach maja dwukrotne, wiec dlatego cena taka Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: no to zima 24.11.04, 15:10 O, to Ty całkiem niezłe te ali masz... ja mam połowę tego Z tym wysyałniem smsów to Twój ex chyba całkiem na głowe upadł!!! Obrzydliwe Jeszcze dziecko wciąga w swoje miłosne gierki Ja swojemu malemu wyprawiam urodziny w gronie stricte rodzinnym z tego prostego powodu że obchodzi je w lecie, w wakacje, wiec za bardzo nie ma jak kolegów zaprosić. To ciekawe co piszecie o tej fluoryzacji - a mój mały jeszcze ani razy nie miał czegoś takiego w szkole Właśnie sobie uświadomiłam że na śmierć zapomniałam o przyniesieniu karty uodpornień malego do szkoły, a już miesiąc temu prosili!!! Wczoraj okrutnie mnie przewiała ta cholerna wichura i dzis już mam efekt w posatci bolacego gardła, a idziemy dziś na basen i solennie obiecałam małemu że będę dziś już pływać (tydzień temu miałam okres). Jutro więc chyba na migi będę się porozumiewac Kubowa Ty weź nie denerwuj i zrob coś z tym krwawieniem!!! Przecież Ty sie na śmierć wykrwawiasz!!! Cholerka, zrób USG, RTG czy inny rezonans - przeciez to nie może tak wygladać cały czas!!! Jakiś anemiczny ten Twój doktor, czy co? Koniecznie napisz czy zamierza podjąc jakies konkretne diagnostyczne kroki. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 24.11.04, 23:27 nooleczko juz nie krzycz na mnie jutro z samego rana dzwonie do dr! ale chyba sie poprawia, bo coraz mniej krwawie. teraz to i tak bez znaczecznia, bo zaraz koncze opakowanie pigulek i znow okres ja sie zastrzele!!! maz tez a poza tym to chyba nic mi sie tam nie dzieje, bo nie mam zadnych innych objawow, ani boli brzucha ani temperatury ani ani. no, ale zobaczymy.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: no to zima 25.11.04, 10:45 No i jak, kubowa, zadzwoniłaś? Bedę Cię dreczyć o to Posłuchaj. ja jestem takim "nieludzkim" lekarzem, ale powiem Ci co myślę. Główny składnik pigułek to zapewne jakaś pochodna progesteronu - tego samego hormonu który jest odpowiedzialny za utzrymanie ciąży, a więc m.in. za rozpulchnienie i bogate ukrwienie śluzówki macicy. Ponieważ po porodzie częśc naczyń krw. w śluzówce zapewne się jeszcze nie pogoiło, więc niejako stuczne rozpulchnianie i ukrwianie tej poharatanej śluzówki jest SZKODLIWE!!! i skuktuje, jak widzisz, krwawieniem. Bez sensu!!! zupełnie nie rozumiem dlaczego Twój dr Ci tego nie wytłumaczył!!! W każdym razie, moje zdanie jest takie, że w tym czasie po porodzie w jakim Ty jesteś używanie pigułek powinnno być ZABRONIONE. No i sama pomyśl: czy to że je łykasz dało Ci coś pozytywnego? ...nie... Medydycna rodzinna w naszym kraju czasami poraża mnie po prostu Mam ten brzydki zwyczaj ukrywania faktu że nie jestem laikiem w tym temacie, wiec czasem tzw. "dr" poraza mnie swą bezmyślnością No ale już miałam nie krzyczeć ok ok Wczoraj byłam z małym na basenie i na lekcji zamiast ósemki dzieci była tylko czwórka Tylko twardziele sie ostali )) A u mnie gardło zamiast gorzej to wręcz lepiej To chyba skutek pływania w zimnej wodzie Wczoraj pytam małego jak tam w szkole. On mi mówi że srednio. Ja: dlaczego? A on mi na to, ze na WFie nie udało mu się zrobić jakiegos trudnego ćwiczenia (przejsć z drabinki na drabinkę przy pomocy samych rąk) i koledzy go wyśmiali. Cholera jakie te dzieci są okrutne jednak Mnie samej sie przykro zrobiło, a wyobrazilam sobie jak jemu musiało być przykro wtedy na sali Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 25.11.04, 11:09 no nic dobrego z tego brania pigulek maz sie smieje, ze tak skutecznej metody antykoncepcji w zyciu nie widzial do dr owszem dzwonilam ( nie klamie! ale ma jakis zabieg i wylaczona komorke. bede dzwonic dalej te pigulki to ja sama nalegalam, zeby zapisal. on nie chcial z calkiem zreszta innego powodu, ale tymczasowo ulegl no, zobaczymy, co dzisiaj powie. jesli chodzi o sklad owych pigulek, to najpierw bralam zlozone z: gestodenu i etinylestriadiolu, a teraz biore ze zwiekszona dawka etinydestriadiolu i dezogestrelu (nic nie rozumiem z tego co napisalam zostaly mi juz tylko 3 pigulki i znow dostane okres wiesz, tak naprawde to i nie po porodach dziewczyny krwawia przy pigulkach. moja nigdy nie rodzaca kolezanka tez tak pierwszy miesiac krwawila non stop, a w drugim miesiacu juz calkiem nie. no i w ulotkach jest napisane, ze krwawienia owszem, moga wystapic. ojejku ale wspolczuje michalkowi z tymi kolegami moj tez by przezywal tak samo. niestety, komentarzy rowiesnikow chyba nie da sie ominac moj patryk pokasluje, chyba dopadnie nas jakas grypa mnie gardlo wczoraj bolalo, ale spryskalam tantum verde kilka razy i poki co jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa do nooleczki:) 25.11.04, 12:12 sie dodzwonilam i dr kazal w te pedy do gabinetu wiec o 22.00 mam wizyte wieczorem napisze co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: no to zima 25.11.04, 12:59 Marvelon, czyż nie? Dziewczyno. Czy Ty czytasz ulotki? Czytasz. Czy tam nie stoi jasno napisane, że przeciwwsakazaniem są "krwawienia o niewyjaśnionej etiologii"? Tudzież "hipertrofia błony śluzowej macicy"? No dobra, nie wiesz co to hipertrofia, ok. Ale to pierwsze powinnaś zrozumieć i odstawić je w te pędy. Jednak mądry ten Twój dr że Ci ich nie chciał przepisać. Teraz będzie głupi jeśli nie każe ich odstawić w cholerę. Nie rozumiem coście sie tak na te piguły dziewczyny uparły. Ja z moim lubym od sześciu lat ...się kochamy hihi i żadnych piguł I jest ok Synek jest jeden, z poprzedniego związku Ale widzę że z tym bolącym gardłem to jakaś epidemia? A mi już przeszlo po wczorajszym basenie I pamięć mi sie poprawiła, bo wreszcie zanioslam do szkoły te kartę uodpornień. Czy Wasze szkoły urządzaja Mikołajki? Bo u nas podobno coś ma być. Na jutro mam 25 zł przynieść. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to zima 25.11.04, 14:08 wiesz,gdyby nie te piguły to pewnie okres by pojawiał się u mnie raz na kwartała tak jest jak w zegarku i zadnych skutków ubocznych: mdłości,krwawień,tycia czy wiekszych piersi no i przypadkowej ciążybiorę Triregol i uważam,ze do mnie pasuje idealnie wczoraj dyskoteka była z okazji andrzejek- lali wosk i mieli wróżbyszaleli strasznieo Mikołaju jeszcze nic nie wiadomo,ale pewnie się jeszcze dowiem dowiedziałam się za to,ze od przyszłego tygodnia będą już mieli dyktanda i oceniana będzie ortografia. odebrałam wczoraj zdjęcia - fajnie mała powychodziła Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 25.11.04, 14:31 dyktanda??? o rany. moj pozeracz literek zacznie miec klopoty w szkole jak zaczna sie dyktanda( a jak mozesz to przeslij nam zdjecia kajuchy, he? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to zima 25.11.04, 14:29 no, akurat nie marvelon) cus inne. no i czytala ja ulotki ale wiesz, ze ulotki to nawet napisza, ze przy braniu tych pigulek mozna sobie noge zlamac, gdyby w razie co ktos ich chcial o to do sadu podawac do tych pierwszych to ja wyrzucila ulotke ale to dlatego, ze przed ciaza je bralam i nic nie bylo. a do tych drugich mam i nic tam o krwawieniach nie ma i napisane jest, ze po porodzie nalezy zaczac przyjmowac owe pierwszego dnia pierwszej miesiaczki no dyc tak zrobilam( buuuuuuu a ja z kolei tylko na pigulkach i chyba slusznie bo jak tylko je odstawilam to zaraz w ciaze zaszlam) u nas o mikolajkach chyba sie jeszcze nie mowi, ale za to mowi sie o andrzejkach, ze beda w trakcie zajec. i o balu karnawalowym sie mowi tez, ze bedzie w styczniu i trzeba sie przebrac Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: no to zima 25.11.04, 15:01 Już dyktanda??!!! Tak wczesnie? U nas na szczęście jeszcze nic nie mówili o dyktandach. Nie no, ja uważam że jeszcze stanowczo za wcześnie na dyktanda. O Andrzejkach u nas cicho A na te zdjęcia ja tez się piszę, hondzia jak będziesz mogła zeskanować to podeślij Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to zima 25.11.04, 16:09 jak zeskanuję to podeślę zdjęcia Patryka ogladałam na Twojej stronie kubowa Kai klasa pisze duzo w zeszytach takich krótkich jedno- dwu- zdań,które przepisują za panią z tablicy i pani teraz bedzie im robić krótkie dyktanda z tego,co przerobili.Ma to na celu utrawlenie pisowni i myslę,ze dzieci sobie z tym poradzą.Oni na pamięć znają czytanki z elemetarza więc pamięć wzrokową też mają niezłą Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa no to po wizycie u dr:) 25.11.04, 23:21 jejku, jaki obciach znow poszlam na wizyte i znow zero krwawienia!! moj dr mysli, ze ja sciemniam pewnie mysli tez, ze chodzenie do niego na wizyty to dla mnie niebianska rozkosz, ktora sobie colowo funduje) no, ale zbadal mnie i mowi: nic sie nie dzieje!!! tak mi glupio bylo, ze ech! w kazdym razie czekamy, az znow zaczne krwawic, chyba, ze nie zaczne, to bedzie superno i mam dzwonic jak tylko znow sie zacznie. o bosh.... ale wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 08:35 coś złośliwe to Twoje krwawienie jest Kajka wczoraj zapomniała tornistra od babci i dziś poszła do szkoły bez- taka gapcia z mojej małejpani się uśmiechnęła tylko pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 10:40 No, to normalne, że pacjnet w gabinecie u dr natychmiast zdrowieje )) Wiem coś o tym )) Np. słyszę że piesek ma ataki ostrego kaszlu co kilka minut i ze wytrzymać z nim nie można, ale w gabinecie nawet nie chrząknie ) Albo np. że jest taki slaby i osowialy że w ogole się nie podnosi, a w gabinecie biega naokoło stolu )) Normalka )) kubowa, a co z tymi pigułkami? Nadal masz je brać? Swoją drogą, to dziwne że akurat teraz Ci się krwawienie skończyło, kiedy przypada termin okresu :-o Hondzia, a zdjęcia Michasia nie widzialaś ? )) Dowiedzialm się właśnie dzis w szatni, ze na prezent klasowy nasza aktywna "trójka klasowa" wymyśliła jakiś zestaw do lania wosku ) Mojemu też się zdarza zapomnieć róznych rzeczy, ostatnio zapomniał książek do niemieckiego, a dziś zapomniał zeszytu do angielskiego... Jak jest u Was z pakowaniem? Dzieci pakują czy Wy pakujecie? Bo u nas różnie, ale częściej ja pakuję. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 11:28 chyba masz rację z tymi zachowaniami przed porodem całą noc miałam skórcze co minutę,a jak o 8ej był obchód lekarski to wszystkie ustały niestety zdjęć Michasia nie widziałam co to za prezent klasowy i skąd taki pomysł? Kajka pakuje głównie to co ją interesuje: piórnik,kredki,karteczki,notatniczki zeszyty i książki to muszę stać nad nią i pilnować czy wszystko napewno zapakuje jeszcze ma jedną ceche- wszystko jej się przypomina rano tuż przed wyjściem do szkoły-ostatnio o 7:40 przypomniało jej się,ze miała przynieść z gazety zdjecie jakiegoś ssaka.. czy u Waszych pociech w szkole też panuje moda na wymienianie się karteczkami? moje dziecko uświadomiło mnie niedawno,ze to jest trendy Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 11:37 Hondzia, zdjęcie Michasia jest w mojej sygnaturce, wystarczy kliknąć ))) Prezenty wymyśliła nasza trójka klasowa z okazji Mikołajek - to ma byc coś do lania wosku, ale co konkretnie to nie wiem, bo się nie udzielam O karteczkach to pierwsze słyszę, a do czego one służą? Do wymiany jakichś informacji??? Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 26.11.04, 11:43 karteczki są z róznymi postaciami z bajek i nie tylko,dzieci wymieniają się nimi i w szkole nie tylko u mojej Kajki to jest czyste szaleństwo,i niezły biznes dla sprzedawców: w sklepach są nawet specjalne segregatory do karteczek,karteczki są sprzedawane albo po 20szt albo pojedyńczo- to zalezy od sklepu Fajne to zdjęcie Michasia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa trendy 26.11.04, 12:50 w naszej szkole jest trendy zbieranie zakretek od sokow kubus z jakimis wojownikami czy czyms takim. trzeba miec wszystkie z malych kubusiow i wszystkie z duzych Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: trendy+zazdrośc 26.11.04, 13:23 A u nas jest teraz trendy zbieranie plastikowych breloczków z platków śniadaniowych, zwłaszcza takich, co mają na sobie "Iniemamocnych" )))) A na czym polegają Andrzejki w szkole? Ja z kolei widziałam zdjecia Patryka i baaaaaardzo mi się podobały - przystojniaczek z niego. Kubowa, zapytam o taką rzecz - czy Twój synek nigdy nie miał ani nie pokazywał cienia zazdrości o siostrę? Nie bał się, że teraz bedziesz go mniej kochać? Tak sobie myślę, że Michaś jakby miał rodzeństwo, to byłby b.zazdrosny. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: trendy+zazdrośc+rozmowa z ex 26.11.04, 14:23 patryk tez zbiera iniemamocnych, ale zaocznie, w domu zadrosc... hm.... nigdy o niej nie mowil.. przychodzi ze szkoly to rzuca sie na siostre z buziaczkiem, pomaga mi przy niej jak ma chec i czas ( ja nie nalegam). ale czasami mowi: a mnie to na raczki nie wezmiesz ale mowi to tak z zartem i wtedy kuba go bierze na rece i wyczynia z nim rozne wygibasy, na ktore ja nie moge nawet patrzec! staramy sie ze wszystkich sil spedzac duuuuzo czasu z patrykiem. kaja na szczescie nie jest bardzo absorbujaca, bo ino spi i je a jak patryk odrabia lekcje a ja karmie mala, to patryk nas prosi, zebysmy do niego obie przyszly i tak robimy. opowiada siostrze co ona bedzie robila jak juz bedzie w jego, doroslym, wieku) ale nie wiem... byc moze gdzies tam w nim siedzi zielony potwor... mysle tez, za nasze dzieciaki sa juz na tyle duze, ze na pewno o wiele wiecej rozumieja. u ciebie moze byc o tyle gorzej, ze michas nie widuje sie ze swoim tata, a jego ewentualne rodzenstwo tate by posiadalo na codzien. chyba, ze ma super relacje z twoim next. u nas, jak pati jest z nami, to nawet nie mowi o swoim tacie. a kubie sam zaproponowal, ze bedzie na niego mowil 'tato', z tym, ze my tego nie praktykujemy, i on tez nie, tylko czasami nie chcemy go do tego zmuszac, chociaz kuba powiedzial, ze oczywiscie bedzie mu super milo jak tak bedzie, ale tylko wtedy jesli patryk bedzie tak chcial. zadzwonilam dzisiaj do ex i powiedzialam mu, ze sa problemy z patrykiem i ze musimy pogadac i pomyslec, co z tym zrobic. przemoglam sie, bo nie powinnam z nim gadac, ale przy rozmowie bedzie moj maz wiec bedzie mial mnie kto uspokajac boje sie tej rozmowy jak kazdej z moim ex, ktory potrafi sprowadzic mnie do calkiem niewaznej roli w czymkolwiek( dlatego zapytalam o te swieta na samodzielnych, bo o tym tez musze pogadac. ale nie chce tu, bo w koncu to ntg Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: zazdrośc+rozmowa z ex 26.11.04, 14:47 No właśnie, właśnie... ja mam inna sytuację, bo mały został olany przez swego tatę, no i mogłoby mu być przykro na tej zasadzie, że dzidziuś ma pełną rodzinę, mamusię, tatusia, a on tylko mamusię Poza tym zazdrość zdarza się też w pełnych rodzinach; u mojego kolegi np. po narodzinach młodszej córki, starsza często zadawała pytania: "a kochasz mnie jeszcze?" "kochasz mnie?" Nawet mnie się serce krajało U mojego brata starszy syn ciągle miał pretensje: "A nim to się wszyscy interesują, a mną to już nikt się nei interesuje! Ja nikogo nie obchodzę!" I takie mi się po tym wnioski nasunęły, że narodziny młodszego rodzeństwa to w pewnym sensie taki mini-szok dla starszego, że juz nie jest jedyny, że jest na drugim planie, że został odsunięty na boczny tor... jeśli w moim życiu wszystko się poukłada tak jakbym chciała, to rzecz jasna chciałabym miec drugie dziecko, ale... Ale tak sobie myślę, że nie wiem jak Michaś to przeżyje, jego ukochana mamusia byłaby nie tylko jego ukochaną mamusią... on jest nawet teraz bardzo o mnie zazdrosny - np. kiedy uważa że za długo zajmuję się innym dzieckiem (ostatnio był bratanek to wiem). To takie tam moje lęki i strachy w końcu wcześniej niż za 3 lata na pewno dziecka mieć nie będę - w każdym razie nie planuję A moze za 3 lata on będzie trochę mądrzejszy i trochę więcej będzie rozumiał... Co do kwestii rozmów z ex. Rozmowy z moim przebiegają bezproblemowo, bo on nie interesuje się specjlanie życiem Michasia, więc wszelkie problemy wychowawcze rozwiązuję sama, ewent. z moimi rodzicami. Ostatnio zapytałam go czy mały nie mógłby go w ferie odwiedzić. O dziwo zgodził się (zwykle znajduje sto wymówek), więc zobaczymy co z tego wyniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zazdrośc+rozmowa z ex 26.11.04, 15:16 no zazdrosc moze byc i w pelnych rodzinach. ja to sie balam miec drugie dziecko, bo balam sie, ze nie pokocham tego drugiego tak jak kocham patryczka. ale to byly glupie obawy) kajunie tez kocham nade wszystko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: zazdrośc+next ;) 26.11.04, 15:23 No ja tez się boję że już drugiego dziecka nie pokocham tak bardzo jak Michasia A chodziliście z mężem do szkoły rodzenia? Czy on pomaga Ci czynnie przy małej, tj. czy ją karmi, przewija? Czy między nim a Patrykiem stosunki się nie ochłodziły po urodzeniu malej? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zazdrośc+next ;) 26.11.04, 15:40 nie chodzilismy do szkoly rodzenia, bo ja jakby mialam to juz za soba, a poza tym cesarka byla jakby pewna. no i zal nam bylo pieniedzy tylko po to, zeby tam chodzic. ale moj dr przyslal do nas znajoma polozna (cudo kobieta) i dwa razy przyszla i indywidualnie z nami pogadala, teraz wciaz mamy z nia kontakt jesli chodzi o obowiazki wzgledem malej, to maz dzieli je za mna dzielnie, karmi mala, kapie, przewija, czyli robi to samo co ja, kiedy on nie moze a jego stosunek do patryka nie zmienil sie, a juz na pewno nie na chlodniejszy. nadal poswieca mu wiele czasu, jak ja sie zajmuje mala to on patrykiem, albo odwrotnie. to on zawozi i przywozi mlodego ze szkoly, jezdzi z nim do kolegow, zabiera go do kina, czyta ksiazke wieczorem i jezdzi z nim do lekarzy.tu nic sie nie zmienilo. nie boj sie nooleczko, ze nie pokochasz nastepnego dziecka. ja strasznie sie tego balam, ba, nawet bylam pewna, ze tak bedzie, a teraz jak kaja spi to ja budze i biore na raczki bo trasznie za nia tesknie!!! moze bylo bo inaczej, gdybym urodzila drugiego chlopca?? nie wiem, ale ciesze sie, ze moje obawy okazaly sie glupkowate. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to po wizycie u dr:) 26.11.04, 12:47 pigulki biore, no bo skoro nic sie nie dzieje...) he he. ale jesli nie bede krwawic to mam brac jeszcze nie 3, tylko 7 az do srody, a potem zrobic przerwe i wtedy miec okres ja cie pedze, ale z tym zamieszania gorzej, ze dzisiaj po nocy mialam lekko bo lekko ale czerwona podpaske, ale teraz znowu nic sie nie dzieje. ech... patryk dzisiaj nie chcial isc do szkoly, bo sa andrzejki!!! nie wiem, co sie stalo. nie ma ochoty sie bawic zorbimy sobie andrzejki w domu w niedziele, a co! a w ogole bede miala do was pytanie, ale wolalabym na priva jesli pozwolicie?? ok?? plizzzzzzzzzzzz a ja widzialam michasia i jest superancki)) patryka pakuje ja, bo on do tego glowy nie ma nic a nic tzn pewnie, gdybym mu kazala, to by sie spial i zrobil to sam, ale zwykle pakowanie nastepuje rano w pospiechu i nie mialabym sumienia na niego krzyczec przed pojsciem do szkoly Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: no to po wizycie u dr:) 29.11.04, 09:00 przeczytałam co napisałyście i też czasami mam obawy o drugie dziecko-czy umiałabym je pokochać,ale pewnie dopóki nie będę go miała,co tak prędko nie nastąpi to się nie przekonam a jakie miałaś pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no to po wizycie u dr:) 29.11.04, 11:17 hondziu, napisalam ci na adres gazetowy) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa patryk ma urodziny:) 29.11.04, 11:19 nooo, 7 lat temu urodzilo sie moje chlopie wczoraj mielismy rodzinna imprezke z tortem i mnoooostwem prezentow, a w piatek bedzie imprezka dla rowiesnikow w centrum zabaw)) dzisiaj o 23 patryk bedzie juz 8 latkiem)noo... prawie Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: patryk ma urodziny:) 29.11.04, 13:32 złóż serdeczne zyczenia Patrykowi Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: patryk ma urodziny:) 29.11.04, 17:01 Najlepsze życzenia urodzinowe dla Patryka!!!!!!!!! Żeby zdrowo rósł, dobrze się uczył i uśmiechał sie na codzień! No i żeby miał pociechę z młodszej siostrzyczki Mój jest już siedmiolatkiem od sierpnia Też mieliśmu rodzinną imprezkę, ciocia zrobiła ogromniasty tort, michaś zdmuchnął świeczki i było bardzo uroczyście A że było to na wsi, to jeszcze przyszła trójka wakacyjnych kolegów się poczęstować Fajnie było Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re:chwalę się;) 30.11.04, 09:53 dziękuję za miłe słowa wobec urody mojego dzieckaKajka jest ksero z tatusia muszę się pochwalić,że Kajusia wczoraj na basenie zdobyła uznanie pani,gdyż zdała pierwszy egzamin na basenie jako jedyna z pierwszaków.Zadanie polegało na przepłynięciu basenu bez zatrzymywania się,zanurkowaniu i powrocieduma ją rozpierała- mnie nie ukrywam także Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:chwalę się;) 30.11.04, 10:37 gratulujemy!!! to nie lada wyczyn, ktory mnie samej z pewnoscia by sie nie udal! Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re:chwalę się;) 30.11.04, 13:08 Musi być niezła z tym pływaniem!!! Wątpię czy mojemu by się taki wyczyn udał. Tzn, basen cały z deską przepłynie na pewno, ale z tym nurkowaniem to juz nie. A jutro nie idziemy na basen niestety Ma katar i porządnie pokasływał w nocy Ale teperatury nie ma i mówi że dobrze się czuje, więc do szkoły poszedł. Ja sie za to NIE chwale, że Michas dostał pierwsze "płaczące słoneczko" Bo zapomniał o tym że ma narysować znaczek pocztowy w ćwiczeniach Dziś mi powiedział, że pójdzie do pani i poprosi zeby mu skreśliał to sloneczko, bo juz praca odrobiona.... Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re:chwalę się;) 30.11.04, 13:37 u Kajki pani wymyśliła,ze będą dostawać czerwone kropeczki(pozytywne zachowanie) i czarne kropeczki(negatywne zachowanie).Za zebranie 10 czerwonych kropeczek dostaje się serdeuszko-narazie jedna dziewczynka w klasie uzyskała je.Kajka chyba nie uzbiera,bo wczoraj też przyznała się wieczorem,ze pani wzieła jej dzienniczek,aby wpisać uwagę- bo w czasie lekcji nagle zachciało jej się wstac- no bywa i tak.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re:chwalę się;) 30.11.04, 14:48 No jakby Michaś dostał jeszcze w dzienniczku uwagę, to już by sie chyba całkiem załamał. Na szczęście on jest grzeczny w szkole i póki co, odpukać, żadnych uwag w dzienniczku nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:chwalę się;) 30.11.04, 16:54 no masz! jak mogla tak wziac i wstac!!! ale o co chodzi?? nasza pani to nawet nieusmiechnietych sloneczek nie stawia ona nic nie robi za to ja dzisiaj z patrykiem przepisalam strasznie dlugie czytanki do zeszytu! i musze wam powiedziec, ze tresc niektorych czytanek jest beznadziejna. np: grazynka ma klopoty z wlosami, sa matowe i kruche. bartosz, brat grazynki rowniez ma klopoty z wlosami. mam zabrala ich do dermatologa. pani dermatolog kazal im uzywac specjalnego zelu z rzepy oraz jesc duzo owocow i warzyw. rzepa to bardzo dobre warzywo. mama postanowila, ze owoce i warzywa na stale zagoszcza w ich codziennej diecie. itp itd... ja sie zalamalam, ale nie mialam pojecia jak zachecic patryka do wnikniecia w tresc tego tekstu(( Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka czytanki 30.11.04, 17:06 No faktyzcnie beznadziejne te czytanki U nas w elementarzu chyba ciekawsze, bo ostatnio coś było o znaczkach pocztowych i mały się zainteresował mały ma zawsze obowiązek przeczytać mi coś z elementarza i jakos mu idzie Ja go zawsze chwalę Swoją drogą, to chyba nieco uciążliwe tak przepisywać całą czytankę? A w ogóle to bardzo lubi jak mu czytam na dobranoc, i teraz przerabiamy "Bajki" Charlesa Perrault - mały wręcz żąda żebym mu poczytała jakąś bajkę przed snem Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: czytanki 30.11.04, 22:27 no ja wlasnie nie rozumiem, co to za drillig, ale dzieci musza przepisywac czytanki do zeszytu. patryk to nawet dwa razy, bo do szkolnego zeszytu i do zeszytu domowego, co to ja mu musialam zalozyc. a czytanki okropne( co za beznadzieja! no, ale wiadomo, kto wybieral! patryk tez nie zasnie bez czytania. moj maz co wieczor przerabia z nim harrego pottera, juz zaczeli 5 czesc. sam patryk czyta komkisy o profesorku newrosolku i inne smiesznosci. a jak juz nikt nie ma sily czytac (rzadko sie zdarza), to mamy na cd harrego pottera czytanego przez fronczewskiego rewelacja! Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: czytanki 01.12.04, 09:14 masz racje-beznadziejna ta czytanka.Kajka podobnie do Michasia ma czytanki w elementarzu,nawet w miarę są ciekawe czasem naprawdę nie mam siły czytać Kajce,wtedy Kajka chce chociaż sama sobie poczytać jakieś łatwe teksty w książeczkach.Jak czytamy to uwielbia całą serię o Martynce-zna ja prawie na pamięć.Wszystkie bajki disneyowskie wydane w formie książki.I zaczęła się fascynować Witch. dobry pomysł z tymi bajkami do słuchania- muszę znaleźć coś ciekawego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka plecaki, ferie 01.12.04, 15:21 Qrcze! Michasiowi już się drugi raz z rzędu suwak w plecaku zepsuł i znowu muszę jechać do kaletnika żeby wszył nowy ja już nie mam siły do tych suwaków. Czy Wasze dzieci noszą plecaki czy tornistry? Bo ja tak oceniam, że w klasie u Michasia jest mniej więcej pól na pół, chyba troszkę więcej plecaków. Słuchajcie, kiedy się zaczynają i kończą ferie świąteczne? Wiecie coś na ten temat? Bo ja nic Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: plecaki, ferie 01.12.04, 15:26 patryk nosi plecak i poki co jeszcze nie go nie zepsulco jest nawet dosc dziwne zwazywszy na sposob obchodzenia sie z nim. ferie swiateczne sa od 23 wlacznie (w szkolach 23 zawsze jest wolny) do 2 stycznia wlacznie. czli 3 juz do szkoly Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: plecaki, ferie 01.12.04, 15:36 Kajka ma plecak-dość pakowny i fajny- zamki się nie popsuły jeszcze ferie świąteczne mają bodajże od 23.12 do 3.01. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka mikołaj 02.12.04, 11:49 Dzięki dziewczyny za uświadomienie co do ferii Wczoraj mały opowiadał mi, ze robili na zajęciach papierowa skarpete z czerwonego kartonu i wkładali do nie życzenia do Mikołaja On włożył życzenie o radio walkie-talkie i o gre Komandor 4 Oj już czuję w kościach to latanie po sklepach... skąd ja mu wytrzasnę radio walkie-talkie? Widziałyście może coś takiego w sklepach? A poza tym trójka klasowa organizuje mikołajki w szkole i 6 grudnia i tak dostaną jakieś zestawy do lania wosku (choć to juz po Andrzejkach). Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: mikołaj 02.12.04, 13:04 ja to nic nie wiem o klasowych mikolajkach a pani mnie nie poinformowala jak u niej bylam. patryk, rzecz jasna, zapomni walkie talki chyba (!) sa w supermarketach. zdaje sie, ze widzialam w tesco i geancie. patryk ma takie cus i od czasu do czasu nas meczy uzywaniem ale on dostal od cioci z zagramanicy, wiec nie wiem, jak to zdobyc w polsce. ale zdaje sie obily mi sie o oczy w marketach. patryk z kolei bedzie wysylal kartke do mikolaja. ale jeszcze nie wie, co sobie zazyczyc. ech... Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: mikołaj 02.12.04, 13:38 hm,Kajce pewnie się przypomni w poniedziałek rano,że są jakies mikołajki w szkole.. Kajka już nic nie dostanie na Mikołaja,bo dostała ostatnio tyle prezentów,że powiedziałam dość!choć znając swoją niekonsekwencje pewnie kupie jej jakiś drobiazg.Tatuś też nie wytrzymał i dał wczesniej prezent dziecku- grę komputerową"Iniemamocnych".Wczoraj Kajka pochwaliła się mojemu bratu i już zawarli układ,że razem przetestują a na gwiazdkę Kajka marzy o koniu i jest w tym marzeniu dość konsekwentna.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: mikołaj 02.12.04, 13:47 o koniu???? matko i corko! a gdzie wy go byscie trzymali?? Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: mikołaj 02.12.04, 14:24 nie,Kajka konkretnie mówi,że u babci na działce,gdzie sąsiedzi mają stajnię,oborę itpeh,jak to moje dziecko coś wymysli Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 15.11.04, 21:52 no ladnie hondzia)) to sobie pobalowalas)))) ale i corcia sie wyszalala ze tez jej sie do szkoly isc chcialo... jak ty to robisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 16.11.04, 10:31 raz się zyje więc trzeba wykorzystywać okazje chciała iść,po lekcjach miała z wychowawczynią plastykę i mówiła,ze było super,potem taniec i basen- ja byłam padnięta po zarwanej nocy i dniu pełnym wrazeń,a jej było mało nic tylko dzieckiem byc wczoraj wieczorem po powrocie do domu podjełyśmy decyzję o ścięciu włosów i po bajce wzięłam nozyczki do ręki i obcięłam jej włosy o połowę,nawet troszkę więcej,przynajmniej nie bedzie już problemów z suszeniem włosów zimą po basenie- do lata odrosną,a dziś rano była zadowolona,ze moze iść w rozpuszczonych włosach do szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
lamek do nooleczki 15.11.04, 22:25 Można, i 2 sezony żeglowania ma za sobą. Na nartach jeżdzi zimą, a żegluje resztę roku. Plywa sam na optymiście, a trener obok na pontonie. Nie przesadzam, on to uwielbia i płacze gdy nie pozwolę mu jechać na regaty. Był na 2 obozach, regatach. Judo potrzebuje by być w kondycji i nie mieć kontuzji w innych sportach. Potrzebuje dużo ruchu, a spacerki go nudzą. Sklepów nie cierpi, a na treningi biega na skrzydłach. I nie są to moje zainteresowania, tylko jego. Dzieci są bardzo różne. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka jasełka 03.12.04, 11:38 Czy Wasze szkoły organizują jakąś gwiazdkę, jaselka? Bo ja ze zdziwieniem przeczytałam, że u nas coś takiego będzie organizowane 17 grudnia Ciekawe jak to bedzie wyglądało. W poniedziałek ide na zebranie, to moze się czegoś dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa imprezka urodzinowa 03.12.04, 22:36 no to po imprezce. bylo suuuuuuuuuper razem z patrykiem bylo 6 osob. wszyscy ze starej przedszkolnej ekipy. bawili sie superasnie w kupie (znaczy w grupie a my mamuski plotkowalysmy starym zwyczajem. ja tam jestem najmlodsza mamuska, bo pozostale mamy maja najmarniej 40 latek. przez to czuje sie troche jak w towarzystwie swoich mamus) ale sa przesympatyczne i o wszystkim mozna z nimi pogadac. oczywiescie wszystkie sa niezadowolone z pani wychowawczyni. cos chyba bedziemy z tym robic. poza tym gadalysmy o malych dzieciach (bo bylismy z kajciorem no i o moim ex) byl tort i szampan i zagryzki no i zabawa przednia. ech... jaka jestem zmeczona Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: imprezka urodzinowa 06.12.04, 10:02 super,że tak imprezka sie udała a dziś Mikołajki- Kajka była rano tak nieprzytomna,że musiałam jej przypomniec,żeby zajrzała do butaale była zadowolona z tego co znalazła a jak Wasi chłopcy? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: imprezka urodzinowa 06.12.04, 11:44 noooo, my chowamy pod poduszke wczoraj wieczorem pytam patryka, czy wie, jaki dzisiaj dzien, a on mowi, ze mikolajki. no wiec pytam, czy cos zamawial u mikolaja, a on zdziwiony i mowi, ze nie. na to ja, ze no to trudno, nie zamowil to nic nie dostanie) prawie sie poplakal( ale potem mu powiedzialam, ze jak byl grzeczny to dostanie no i dostal gre komputerowa) jakas taka strategiczna, ja oczywiscie nie mam pojecia o co w niej chodzi)a tak w ogole to jest chory i dostaje antybiotyki i ma siedziec w domu Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: mikołajki 06.12.04, 16:28 oooo, to przykre, że Patryk chory... Michaś dzis dostał od babci jakiś drobny upominek typu długopis i notatnik, natomiast w sobotę dostał od mego lubego swoją wymarzoną grę komandor 4; no a dziś dostanie ode mnie całą torbę słodyczy - dostaję takie co roku z zakładu pracy Powiem mu że Mikołaj zostawił ten prezent u mnie w pracy dla niego. W ogóle to mój mały się bardzo naprawcował, bo SAM nasmarował cały list do Mikołaja; włożyłam go do koperty i dziś wrzuce do skrzynki Mikołaj się chyba wyrobi przed Gwiazdką A w niedzielę byliśmy w kinie na filnie "Express Polarny" - jesli Wasze dzieci wierzą jeszcze w Mikołaja - to gorąco polecam!!! Momentami jest bardzo wzruszający... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: mikołajki 06.12.04, 21:36 ooo, my tez musimy ten list do mikolaja wysmarowac!! oby nie bylo za pozno. jutro przysiadamy faldow. a na express juz zaplanowalismy, ze ja pojde z niuchem, ale jak on chory to ze dwa dni jeszcze poczekamy no i minely go dzisiaj mikolajki w szkole, a dzieci dostaly slodyczy Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: mikołajki 07.12.04, 09:18 Kajka w szkole też dostala słodycze i na tańcach czy u Was w szkole też rodzice składają się w klasie na jakiś upominek gwiazdkowy dla dzieci? Kajka bardzo chce iść na ten film i pewnie pójdziemy tylko nie wiem kiedy na prowincji będą go grać Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 10:14 Myśmy sie już składali właśnie na upominek mikołajkowy, który dzieci otrzymały wczoraj na lekcjach - nie bardzo miałam czas wczoraj to obejrzeć, ale to sa jakieś farbki do malowania na szkle chyba. Na Gwiazdkowy chyba już nie będziemy się składali... Wczoraj byłam na zebraniu. Zaczęło się o 17, a skończyło... przed 20!!! U nas to chyba długość zebrań bije wszelkie rekordy... Na początku było spotkanie z jedną panią psycholog z jakiejś fundacji. powiedziała nam, że w grudniu będzie miała 2-godzinne pogadanki z naszymi pociechami o tym, jak... unikać kontaktów z podejrzanymi dorosłymi, którzy prponują dzieciom lody, cukierki...potem dotykają w miejsca intymne... Pani opowiadał nam o czym dokładnie będzie opowiadała dzieciom, jak będą te pogadanki wyglądały, jakei zadaje pytania dzieciom, jak one reagują itp. Bardzo się cieszę ze takie coś będzie. Pani będzie próbowła je nauczyć jak się zachowac w takich niepewnych sytuacjach z dorosłymi i jak nauczyć je odwagi. Po takiej pogadnace mamy z nimi porozmawiać na w/w temat. W głębokim podtekście takich spotkań jest to jak nauczyć dziecko samemu sie bronić przed narastającym ostatnio problemem pedofilii, ale takie słowa nie padają na pogadance. Moim zdaniem temat jest piekielnie trudny, ale dobrze że został poruszony. Ja sama będąc w podstawówce widzialam "występy" ekshibicjonisty i byłam tak sparaliżowana strachem, że nie wiedziałam jak się zachować. Szkoda że wtedy nie było takich pogadanek. Dowiedziałam sie że mój mały ma zawsze swoje zdanie i każde polecenie Pani musi skomentować albo głośno albo przynajmniej pomruczeć pod nosem. No proszę. Chyba ma to po mnie )) A dziś mój mały ma to szczepienie na WZW typu A. W szkole na II lekcji. Ciekawe jak on to zniesie jak mamy nie będzie w pobliżu... Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 11:00 nasze dzieciaki bedą miały prezenty gwiazdkowe- jutro jest zebranie,ale już zapowiedziałam pani,że mnie nie będzie.. wczoraj Kajka powiedziała,że chce zostawać godzinę dłużej na basenie i od przyszłego tygodnia będzie tak- ja chyba zakwitnę czekając na nią dobry pomysł z tymi pogadankami- Kajce staram się uświadamiać pewne niebezpieczeństwa i zagrozenia,ale co innego gdy robi to osoba,która zna się na problemie.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 14:02 Hondzia, no to Ty nie czekaj na nią, tylko wskakuj do wody i pluskaj się z nią! Ja tak robię i jest cool Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 14:04 chciałabym,ale to jest tylko dla dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: mikołajki i pogadanki 07.12.04, 22:23 o kurcze, jak ja bym chciala, zeby ktos pogadal z naszymi dzieciakami w szkole!! ja tez patrykowi klade sama do glowy. nawet mieslismy taka jedna sytuacje, kiedy zaczepil patryka pod sklepem jakis facet i chcial pojezdzic na jego hulajnodze!!! jak moj maz wylecial ze sklepu lo matko! i zaraz powiedzielismy patrykowi co sie moglo stac, chociaz oczywiscie nie musialo. i w ogole doszlismy do wniosku, ze cholerne te czasy!! ech Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka prezenty 09.12.04, 12:09 mam pytanie, kupiłyście juz coś swoim pociechom na Gawiazdkę? Bo ja jestem kompletnie w lesie!!! I ciągle nie mam czasu!! Dziś mój mały znów poszedł z klasą na koncert pt. "Gdy pod nogami skrzy się śnieg" Bardzo smieszny tytuł zwłaszcza że pod nogami to raczej błoto chlupie niż śnieg się skrzy No i mieli dzis do niego przyjechać dziadkowie ze strony "tatusia", ale w ostatniej chwili (tzn. dziś rano) odwołali wizytę i powiedzieli że może za tydzień Szkoda, bo mały się cieszył. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: prezenty 09.12.04, 12:28 mam mały problem co kupić Kajce pod choinkę,ale stwierdziłam,ze kolejnej lalki nie zdzierżęmyslałam o grze planszowej z nauka ortografii,ale moi rodzice mnie uprzedzili,więc zostaje drugi wariant: Monopol w wersji europejskiej- przynajmniej jedna gra w którą zdecydowana większość ludzi lubi grać nie oogladałam jeszcze książek,ale może trafi się coś ciekawego poza Kajką mam jeszcze dwie bratanice; 4i 2latkaz prezentami dla nich też mam mały problem Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: prezenty 09.12.04, 12:49 szkoda z tymi dziadkami( nie mam jeszcze prezentow i tez nie mam pojecia co zakupic. zwlaszcza, ze patryk codziennie zmienia zamowienie Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: prezenty 09.12.04, 16:19 Mój mały w liście do Św. Mikołaja prosił tylko o radio walkie-talkie, jak spotkam to kupię; może jeszcze kolejną część przygód Mikołajka no i nie wiem co jeszcze... może jakieś klocki Lego albo Cobi... Ale pocieszyłyście mnie Myślałam że tylko ja jestem taka opieszalska że prezenty kupuję na ostatnię chwilę Bo ja jeszcze nie mam nic dla nikogo i jak co roku jestem w kropce. A z kim spędzacie Święta?? Z rodzicami czy bez? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: prezenty 09.12.04, 22:13 ja zaprosilam mame, ale ona obrazona wiec nie przyjedzie. tato jest w wawie, wiec na pewno z nim troche pobedziemy, pewnie on do nas przyjedzie. a tak w ogole to chyba w wigilie pojdziemy do dziadkow meza. strasznie sympatyczni panstwo, a to moga byc jedne z ostatnich swiat z nimi a tak naprawde to marze o tym, zeby spedzic swieta tylko z mezem i dziecmi w naszym mieszkanku i zeby przynajmniej w wigilie nikt nam nie przeszkadzal a wy jak?? Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: prezenty 10.12.04, 12:56 My jak co roku spędzamy święta z moimi rodzicami, czyli w piątkę. Mój luby jest wyznania prawosławnego, więc jego rodzina obchodzi święta 2 tygodnie później. Stąd wszystkie katolickie święta zwykle spędzamy razem, w piątkę. A co kubowa z rodzicami Twego męża? Hondzia, a Wy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: prezenty 10.12.04, 13:23 to wlasciwie fajnie macie, nooleczka, ze w innych terminach spedzacie swieta, bo sobie nie kolidujecie) rodzice mojego meza sa w wawie i tez beda u dziadkow, zreszta wieczerze to ja z tesciowa przygotujemy, bo babcia ma na glowie chorego dziadka. w zeszlym roku pojechalismy nad morze do mojej mamy, ale to blad byl i juz chyba zawsze bedziemy spedzac swieta w wawie. chociaz mam takie marzenie, zeby nasz domek w lesie przystosowac do zimy i tam jezdzic na swieta!!! no, ale do tego to i finansow trzeba i czasu, a z tym to tak sobie kubowa --------------------------- republika.pl/qbisses gg:493103 Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka swieta 10.12.04, 13:51 Wiesz, a ja czasem żałuję że sobie nie kolidujemy ze świętami... Mam świetne kontakty z moją "prawie" teśiową, kobieta jest git i super i bardzo chętnie właśnie z nią bym spędzała wszystkie święta! Natomiast z moimi rodzicami ciągle drzemy koty; nie wiem czy wiesz jak to jest jak dorosłe dziecko mieszka z rodzicami (( koszmar W dodatku moja matka ma bardzo sceptyczny stosunek do mojego lubego, nie lubi go, choć na szczęście nie okazuje tego bezpośrednio, więc oficjalnie wszyscy robią dobrą minę do złej gry Prawdę mówiąc to marze o tym by wreszcie założyc rodzinę i nie musieć spędzać z nimi świąt, ale to jeszcze daleko Takie to są zalety i wady mieszkania z rodzinką. Wyszło może jakoś pesymistycznie, ale chyba mnie rozumiesz, bo widzę, że święta z mamą też Ci jakoś nie leżą Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: swieta 10.12.04, 14:05 ja mieszkalam z mama jak patryk sie urodzil, wytrzymalam cale 8 miesiecy moja mama to chora na zazdrosc i zawisc osoba, ona potrzebuje specjalistycznej opieki a nie rodziny no i trudno twoja mama sceptycznie odnosi sie do twojego next, a moja tak odnosi sie do mnie i to cale zycie nie mowiac juz o moich bliskich ja sie juz z tym pogodzilam, tylko czasami mi smutno, ze ona tam sama.. ale tak wybrala.. cala rodzine przepedzila gdzie pieprz rosnie! ja kurcze pracuje az do 23go wiec nie wiem, kiedy przygotuje nas do tych swiat: ( ale co tam, bedzie dobrze, byle nie dac sie zwariowac Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: swieta 10.12.04, 14:57 No właśnie właśnie, skąd to się bierze, że rodzice mają gdzieś własne dzeci i ich uczucia... ja tego zpuełnie nie rozumiem Mój synek jest dla mnie całym światem i kocham go najbardziej na świecie - nie wyobrażam sobie ze mogłabym go kiedykolwiek tak zranić, ze nie chciałby ze mna spędzać świąt W ogóle to tak sobie myślę, że moje uczucie do niego jest wprost proporcjonalne do jego wieku No i staram się jak mogę żeby miał we mnie zawsze oparcie i mógł się zwierzyć ze wszystkiego. Nota bene, kubowa, moja matka do mnie też ma sceptyczny stosunek i to że jestem głupia i do niczego to ja mam na porządku dziennym M.in. dlatego nie zwierzam sie jej absolutnie z niczego, bo wszystko co powiem będzie użyte przeciwko mnie Boszzzz, jak ja sie cieszę, że spotkałam mego lubego...Bez niego już dawno bym wylądowała w wariatkowie. Dobrze że chociaż z Michasiem się lubią wzajemnie (tzn. babcia-wnuk); to jest główny powód dla którego zaciskam zęby i jeszcze z nia mieszkam. Jeszcze rok. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: swieta 10.12.04, 15:12 u mnie tez to jest ciekawe, ze moja matka uwielbia patryka! lubila z nim spedzac czas i ja oczom nie wierzylam jak ich we dwojke widzialam, ze to moja matka! ja jestem w ogole be ze wszystkim, tylko moja siostra (starsza, mieszka w usa) jest cacy i och, jaka szkoda, ze ona nie moze mamy odwiedzac tak czesto (tzn szkoda dla mamy, bo moja siostra ma o mamie zdanie nierozne od mojego jak np ja jestem u mamy i ktos sie pyta, czy to ta starsza corka ja odwiedzila, to mama mowi: nie, niestety. ta mlodsza hahaha, no i jak ja mam sie tam czuc? i ja tez tego nie rozumiem. przede wszystkim nie rozumiem tego, ze na dziecko mozna sie obrazic i mozna je miec gdzies i tylko miec pretensje, ze dziecko sie moim matczynym losem nie przejmuje! nigdy bym tak nie potrafila zachowywac sie w stosunku do moich dzieci. to ja jestem dla nich, a nie one dla mnie! przykro mi tylko, ze matka nie chce zobaczyc swojej wnuczki... hm... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: swieta 10.12.04, 15:35 Mialo być o świętach, a jakoś tak nam temat zjechał na stosunki rodzinne... No ale to święta rodzinne, więc nic dziwnego. Czy obchodzicie tradycje Mikołaja, czy dzieci wiedzą, ze to Wy podkładacie prezenty pod choinką? Bo do nas zawsze przyjeżdza Mikołaj saniami z nieba. Wchodzi do pokoju jak nikogo tam nie ma, szybciutko zostawia prezenty i ucieka, więc nikt go jeszcze nie widział... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: swieta 10.12.04, 15:41 ja nie wiem, czy patryk wie, ze my sciemniamy z mikoljem, bo u nas tez sie szybko podklada i zaluje, ze znow taki pech nie zobaczylismy mikolaja ale patryk tez mowi o tym mikolaju, tylko z takim zartem w glosie, wiec juz nie wiem, czy wie, ze go nie ma, czy nie... a jeszcze wole go o to nie pytac - kubowa --------------------------- republika.pl/qbisses gg:493103 Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: swieta 10.12.04, 16:13 E tam, nie pytaj... Michaś na pewno jeszcze wierzy i tak się cieszy co roku że Mikołaj taki hojny I taki jest podkscytowany co roku, bo a nuż tym razem go przyłapie?? W ogóle to idźcie koniecznie na Ekspres Polarny - to właśnie film dla dzieci które jeszcze wierzą w Mikołaja, ale już mają wątpliwości... To piękny film... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: swieta 10.12.04, 16:52 pojdziemy pojdziemy, tylko jak raz patryk na antybiotykach o nici z wychodzenia z domu. a nooleczko, a ja mam takie personalne pytanie: a nie mozesz ty zamieszkac ze swoim next?? Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: swieta 10.12.04, 17:12 Gratulacje dla Ciebie kubowa z okazji napisania 300 postu w naszym wątku Nie, nie mogę a raczej nie chcę, bo po pierwsze on ma malutką kawalerkę - już to widzę jak się ściskamy w trójkę lub czwórkę na małej powierzchni, brr; a po drugie on mieszka po tzw. "praskiej stronie" i to na osiedlu słynącym z mętów społecznych, bezrobocia i alkoholików. Ja bym tam sie bała mieszkać. I pozwolisz że sie odwinę z pytaniem: a Wy zamieszkaliscie u Twojego next? lecę bo już późno a ja jeszcze w pracy Miłego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: swieta 10.12.04, 17:45 na poczatku next zamieszkal ze mna i patrykiem w przeze mnie wynajmowanym mieszkaniu. on sam mial kawalerke na woli i tak samo nie bylo mowy, zebysmy tam w trojke zamieszkali (plus kot i pies nexta jak zaszlam w ciaze, to next sprzedal kawalerke, zlikwidowal wszelkie lokaty i kupil mieszkanie 3 pokojowe, w ktorym obecnie mieszkamy. milego weekendu i wam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa mikolaj 12.12.04, 10:58 patryk napisal dzisiaj list do swietego mikolaja z dokladnym opisem jak do nas dojechac to znaczy sie chyba faktycznie w niego wierzy) Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: mikolaj 13.12.04, 09:24 hejka miałam wolny piątek,co drugi mam o spędzaniu świąt jeszcze niewiele wiem- napewno będę krążyć między domem moich rodziców,brata i swoimno chyba,że moja ex teściowa wpadnie na pomysł zaproszenia mnie,co się zdarza co roku co do matek,to zawsze miałam toksyczne układy z moją mamą,ale wiele się zmieniło przez ostatnie lata i teraz o wiele więcej ze sobą rozmawiamy i chyba mamy dla siebie więcej zrozumienia Kajka chyba jeszcze wierzy troszkę w Mikołaja choć wie,ze część prezentów jej kupujemy.. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia :) 14.12.04, 11:13 Kajka dziś ma losowanie dziecka z klasy któremu zrobi preznet z okazji gwiazdki- rodzice ustalili,że kwota prezentu będzie wynosić 10 zł.Dzieci,których rodziców nie będzie stac na prezent dostaną książeczki ufundowane przez kogoś- sponsora jakiegoświększość rodziców wyraziła zgodę Jasełek żadnych nie będą mieć wczoraj mieli pierwsze dyktando- pani wzięła ich z zaskoczenia- zobaczymy jak wypaniemiałam okazję porozmawiać sobie z panią wczoraj- mówi,że zachowanie dzieci znacznie się poprawiło,choć wczoraj była lekcja otwarta i jedna z mam bardzo się zdenerwowała zachowaniem dzieci- także własnego Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: :) 14.12.04, 12:11 Wow! Lekacja otwarta! jak ja bym chciala żeby u nas coś takiego było! Zobaczyłabym jak ten mój gagatek się zachowuje U nas dzieci nie dają sobie prezentów z okazji Gwaizdki, ale wszystkie dostały prezent z okazji mikołajek - myśmy (rodzice) się składali. A jasełka są w ten piątek, ma być śpiewanie kolęd i pokaz szopek bożonarodzeniowych jakie starsze klasy zrobiły. Chyba się wybierzemy z Miśkiem, bo chcialabym zobaczyć jak takie szkolne jasełka wyglądają - do tej pory byłam tylko na przedszkolnych Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: :) 14.12.04, 13:31 u nas tez nie ma juz paczek pod choinke, bo dzieci dostaly na mikolaja (rodzice sie skladali dzisiaj pojechali ogladac gdzies swietego mikolaja, ale o co chodzi to nie wiem, bo patryk jak zwykle o szczegolach zapomnial. o samej wycieczce przypomnialo mu sie w nocy wiem tylko, ze mial zabrac wieksze drugie sniadanie i bilety autobusowe. co do jaselek to tez nie wiem, niby widze, ze koled sie ucza, ale czy ot tak, czy beda spiewac gdzies, to nie wiem, jutro jest zebranie to sie dowiemy. chyba, ze znow nie pojdziemy, to dowiemy sie w piatek od pani. a w ogole juz nie moge sie swiat doczekac... w sobote kupujemy choinke i ubieramy!! znaczy patryk ubiera, a my sie zachwycamy Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa ha! 15.12.04, 23:06 a dzisiaj patryk wrocil ze szkoly w skowronkach, bo az trzy razy postawil sie swojemu wiekszemu koledze!!! co za progress!!! niestety, wrocila od tatusia z nowymi rewelacjami, na ktore ja juz tylko smiechem reaguje ale tak naprawde, to juz slow mi brak... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: ha! 16.12.04, 12:09 Hondzia, jak Kajka wypadła na dyktandzie? Kubowa, a Patryk postawił się większemu w sensie wzrostu czy wieku? A tatuś co nowego wymyślił i jak w końcu spędzacie święta? Byliśmy wczoraj z małym na basenie i ponieważ z przyczyn fizjologicznych nie mogłam z nim wczoraj pływać, to poleciałm mu zapytać instruktora czy za tydzień są zajęcia. Więc to wygladało tak: ja krzycze z góry z widowni:"pamiętaj zapytać czy za tydzień są zajęcia!" Mały biegnie do instruktora, za chwilę przybiega z powrotem i odkrzykuje: "nie, za trzy miesiące nie ma zajęć!". Rece mi opadły. Więc krzyczę znów: "Ale zapytaj czy ZA TYDZIEŃ SĄ!!!" Mały leci do instruktora, za chwilę przybiega i odkrzykuje "Nie, za MIESIAC nie ma zajęć!" Tym razem miałam ochotę walić głową w mur )) Na szczęście instrultor chyba wyczaił o co chodzi,bo za chwilę sam przyszedł z szerokim uśmiechem i odpowiedzial mi na moje pytanie )) A w ogóle to byla tylko trójka ich na zajęciach i już skakali bez deski do basenu i mieli przepłynąc malutki kawałeczek do brzegu. Michaś skoczył i wypłynął, ale z tym dopłynieciem jakoś kiepsko mu szło, więc i tak instrukor mu rzucił deskę. A w szkole dostał już drugą szóstkę z angielskiego, co mnie b. cieszy Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: ha! 16.12.04, 12:48 super dyktando jej poszło- ani jednego błędu,ale było dość łatwe za to dostała uwagę do dzienniczka- musiałam podpisać- za rozmawianie na lekcji.. na basenie siedziała ostatnio 2 godziny- szalała równo,pływają kraulem na plecach- pani ją chwali,a ja mam nadzieje,że szybko jej się nie znudzi nastepne zajęcia dopiero po Nowym Roku.. no właśnie- co to znaczy,że sie postawił?i co wymyslił tatuś? tatuś Kai zrobił we wtorek razem z nią lampion na religię- dzwonił do mnie i tłumaczył się,że to nie jest arcydzieło,ale na 7latka ujdzie- hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ha! 16.12.04, 14:55 znaczy postawil sie wyzszemu ze swojej klasy bo jest taki wysoki chlopak, ktory wszystkimi chce rzadzic i ciagle mowi w co sie maja bawic. a patryk do niego powiedzial: no i co mi zrobisz jak sie nie bede chcial tak bawic? potem ten chlopak powiedzial, ze bawia sie w cos tam, a patryk mu powiedzial, ze on jest kims, kto w tej zabawie mial nie wystepowac. a na koniec jak ktos tam naskarzyl na tego chlopaka do pani i ten chlopak chcial, zeby patryk sklamal w jego obronie, to moj dzielny rycerz powiedzial prawde i wcale sie nie bal o! ze swietami jest ha ha ha tatus sie miota i najwyrazniej jest co chwila podjudzany przez wiecie kogo i ciagle cos miesza patrykowi w glowie, ale to nie temat na rozwazanie tutaj gratuluje zaliczonego dyktanda!!! a moja kajunia chora(( kaszle, kicha, strasznie sie meczy, chociaz dzisiaj jakby lepiej i moze obejdzie sie bez antybiotyku oby! Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: religia 16.12.04, 15:41 A tak apropos religii mi się przypomniało... U nas jest dziwna sytuacja z religią. Uczy ich świecka katechetka, nie żadna siostra, i wyobraźcie sobie ona po każdych zajeciach chodzi się skarżyć do naszej pani wychowawczyni, ze ta klasa jest okropna! Dzieci jej nie słuchają, źle się zachowują itd. Pani powiedziała nam o tym na zebraniu i wszyscy byliśmy w ciężkim szoku! No bo czemu ani pani od niemieckiego ani od angielskiego ani od muzyki nie ma takich uwag tylko ta jedna? I jak pytam Michasia co było na religii to zawsze słysze :nic albo: nudno było. Ani nie spiewają żadnych piosenek, ani nie kolorują, ani nie uczą się kolęd (a to już najwyższa pora!). Dziwna ta pani Zdaje się że ona nie ma zadnego przygotowania pedagogicznego Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 11:16 Dzis wszyscy się nam zwalają na głowę z odwiedzinami Ledwo Michaś zdązy wrócić z lekcji, a juz swój przyjazd zapowiedzieli jego dziadkowie ze strony ojca, zapewne jak zwykle przyiozą góre prezentów; a późnym popołudnie zapowiedział że wpadnie na chwilę tatusiek marnotrawny. Oczywiście on "nie ma czasu", "jemu się bardzo spieszy", więc nie będzie siedzial długo - i dobrze, bo akurat dziś w Michasia szkole są uroczyste jasełka, przyjdą całe rodziny, czyli u nas: ja, babcia i mały. jestem bardzo ciekawa jak to bedzie wyglądało. Wczoraj Michaś opowiadał, że do szkoły przyszła policja i miała z dzieciakami pogadankę o bezpieczeństwie na drodze i o "pozyczaniu cudzych rzeczy" A dziś znów przychodzi pani psycholog i bedzie częśc druga pogadanki dla dzieci o tym jak bronić się przed podejrzanymi i dziwnie zachowującymi się dorosłymi... Także mały bedzie miał dziś dzień pełen wrażeń Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 11:30 faktycznie czeka Michasia dzień pełen wrażeń u Kai w szkole był policjant na poczatku roku i po pogadance o bezpiecznym poruszaniu się po drogach wszystkie dzieci dostały odblaski,które teraz Kajka nosi przy tornistrze cały czas Kajka jakieś dwa-trzy tygodnie temu powiedziała mi,że ma na piersiach jakieś twarde i wiecie,jestem w szoku,ale jej piersi zaczynają rosnąć- nie pamiętam,żeby u mnie to tak wczesnie się zaczynało..wczoraj wieczorem przyszła i powiedziała,że czasami ją pobolewają i miałyśmy rozmowę o dojrzewaniu- kolejną..jak to moje dziecko się szybko starzeje Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 14:05 oj hondziu, to dziewczynki tak wczesnie dorastaja??? ajajajaj... ale zazdroszcze wam tych pogadanek z psychologami i policjantami. u nas oczywiscie nic takiego nie ma! jaselka sa i owszem, ale dla uczniow, nie dla rodzicow. patryk nie bierze udzialu, bo chorowal jak przydzielali role no i nic dla niego nie zostalo. dobrze, ze chociaz koled sie nauczyl nooleczko opisz koniecznie jak michas przezyl ten dzien! czesto dziadkowie go odwiedzaja?? a czy twoi rodzice i rodzice ex maja sie jakos do siebie? rodzice mojego ex mieszkaja tam gdzie moja matka i zdaje sie, ze odwiedzaja ja raz do roku. chociaz to nie jest spradzona informacja. natomiast ex dziadkowie patryka nie odwiedzaja w ogole, to on do nich jezdzi i bardzo ich lubi zreszta. przy okazji swiat czy innych uroczystosci dzwoni do nich. oni tez dzwonia do niego w urodziny i imieniny. jak to u was jest? u ciebie hondzia?? bo ty masz taki dobry uklad z exem, ze normalnie dziw bierze chociaz ci nie zazdroszcze, bo ja na swojego nie moge patrzec brrrrrr a tak w ogole to juz wszyscy jestesmy przeziebieni jak u was przygotowania do swiat? ja, wstyd sie przyznac, jeszcze nawet nie zaczelam ani porzadkow, ani zakupow, ani prezentow, nic aboslutnie do wtorku pracuje i pewnie w srode sie obudze ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 14:36 kubowa napisała: > nooleczko opisz koniecznie jak michas przezyl ten dzien! Opiszę na pewno, tylko w poniedziałek ) czesto dziadkowie go > odwiedzaja?? Niestety nie Odwiedzają go DOKŁADNIE 4 razy w roku: 1) urodziny 2) imieniny 3) Gwiazdka 4) Wielkanoc. I tyle. >a czy twoi rodzice i rodzice ex maja sie jakos do siebie? Tak, bardzo się lubią. Przynajmniej takie sprawiają wrażenie. Moi ex-teściowie za mną nie przepadają (bo ośmielam się mieć własne zdanie, zamiast być posłuszna); moja matka też mnie nie lubi - więc dogadują się idealnie. > nie odwiedzaja w ogole, to on do nich jezdzi i bardzo ich lubi zreszta. Michasia dziadkowie (kubowa - to nie są ex-dziadkowie!!! Oni pozostaną dziadkami dla naszych dzieci do końca życia!) nie zabierają go do siebie w ogóle. Ostatni raz był u nich ponad 3 lata temu i była to wizyta "wymuszona" przeze mnie. Wolą przyjeżdżać tutaj, do Wawy. > urodziny i imieniny. jak to u was jest? u ciebie hondzia?? bo ty masz taki > dobry uklad z exem, ze normalnie dziw bierze chociaz ci nie zazdroszcze, bo A ja hondzi zazdroszczę Mój ex ma niestety głęboko w d... swoje dziecko > ja na swojego nie moge patrzec brrrrrr Ja na swojego JUŻ mogę, ale on i tak zapomina że ma dziecko. > a tak w ogole to juz wszyscy jestesmy przeziebieni Oj niedobrze Grypa jakaś czy co? Współczuję > jak u was przygotowania do swiat? ja, wstyd sie przyznac, jeszcze nawet nie > zaczelam ani porzadkow, ani zakupow, ani prezentow, nic aboslutnie do Absolutnie się nie przejmuj ) U mnie dokładnie to samo Prezentu nie mam ani jednego! A w dodoatku w pracy zwalili mi na głowe organizację Wigilii zakłądowej, cholera I ja mam to wszystko organizować. Kubowa, a Ty pracujesz??? Ja myślałam, że Ty w domku siedzisz i dziudziusia niańczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 14:38 no sama jestem zaskoczona,że tak wcześnie,ale teraz podobno dzieci wcześniej dojrzewają,choć w zasadzie ja też byłam stosunkowo mała jak zaczęłamniemniej cieszę się,że ona do mnie przychodzi z takimi pytaniami i nie ma tematu tabu.. w szkole u Kajki pierwszaki nie robią jasełek,ale starsze klasy tak,był za to koncert charytatywny tydzień temu,gdzie były wystawiane do sprzedaży prace, które dzieci robiły na świetlicy-bardzo ładne ozdóbki ciekawe jak Michaś wypadł? u mnie dziadkowie z obu stron znają się od lat,utrzymują bardzo poprawne kontakty ze sobą,obie strony zajmują się Kajką w razie potrzeby z taką samą radością wigilię spędzam u mojej mamy,pierwszy dzień świat u teściowej mojego brata-tyle póki co ustaleń.moja ex tesciowa jeszcze nie wypowiedziała sie na temat świąt- ma problemy teraz z nogą,więc myślę,że wizja świąt i biegania wcale jej nie cieszy.ale Kajka u nich ubrała wczoraj choinke.teraz czeka ją ubieranie u moich rodziców i w domuzebrała sporo zamówień na ubieranie choinek całe szczęście mam wszystkie preznety kupione- hehehehe- w portfelu niewiele zostałoz jedzenia mam tylko zrobić sałatki do dań głównych co do porzadków,to mama zamówiła mnie w wigilię od rana,więc pewnie do mnie bedzie należała część dekoracyjna stołuw domu w ciagu tygodnia postaram się wszytsko ogarnąć a co robicie z sylwestrem? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: odwiedziny i inne takie 17.12.04, 16:31 no ja wiem nooleczko, ze to nie sa ex dziadkowie, tak napisalam w skrocie, zeby bylo wiadomo, o ktorych chodzi ja tam sie ciesze, ze patryk z tamtymi ma kontakt, bo ich bardzo lubi, a poze tym ma do kogo jezdzic nad morze hondzia, a moze ty za szybko odeszlas od ex?? tak wam sie dobrze uklada, ze kurcze nie wyglupiajcie sie) (zartuje, oczywiscie, ty wiesz najlepiej dlaczego jest tak a nie inaczej). ja pracuje nooleczko i owszem, bo gdybym nie podjela pracy pod koniec pazdziernika to na nastepna oferte musialabym czekac do lutego, a jeszcze bardziej prawdopodobnie do przyszlego pazdziernika. ale z drugiej pracy, tam gdzie bylam na etat, zrezygnowalam, znaczy na wychowawczy poszlam (co doprowadzilo szefowa do szalu ) a moja obecna praca polega na tym, ze codziennie wychodze sobie z domku na 3 godzinki i juz. takze z niunia jestem duzo, a jak mnie nie ma to jest tatus ja oczywiscie dalej nie wiem co ze swietami, tzn nie wiem co z patrykiem. tzn ja wiem co postanowilam, ale ex zdaje sie ma inna wizje, tylko wciaz nas o niej nie poinformowal, a wg ostatnich ustalen maly jest z nami. wiec uwazam, ze jest z nami. ja korby dostane przez tego ex) Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: odwiedziny i inne takie 20.12.04, 16:07 No więc dziadkowie byli w piątek, przywieźli mu elektroniczny kalkulator, jakieś gumowe figurki z Harry Pottera i troche ciuchów. Posiedzieli może z godzinę i poszli - to było pod moją nieobecność. Natomiast "tatusiek" przyszedł jak juz byłam, przyniósł mu mały zestaw klocków Lego, zapytał zdawkowo "co słychać" jak zwykle; wypił kawę i stwierdził że on już musi wychodzić Więc stwierdziłam że to dobrze Bo my tez wychodzimy bo idziemy do szkoły na jasełka i może by nas odprowadził. Łaskawie sie zgodził i poszliśmy - w ten sposób przybajmniej zobaczył gdzie jest Michasia szkoła (do tej pory nie wiedział). Wszedł na chwilę, rozejrzał się i już mu się spieszyło. Na jasełkach nie został. przedstawienie było piękne - mój mały nie brał udziału bo to starsze klasy organizowały. Po przedstawieniu pani dyrektor grała na pianinie, a wszyscy śpiewali kolędy i było tak jakoś bardzo sympatycznie i miło Potem oglądaliśmy wystawę szopek jakie dzieci zrobiły. A dziś poszli z całą klasą do kina na "Rudolf czerwononosy renifer". Ciekawe czy to fajny film - ja nie widziałam. Ja na święta wyjeżdżam z rodzicami i małym i lubym na działkę. Potem wracam, a co do Sylwestra...jeszcze nie weim ale jutro może się wyklaruje coś Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa jaselka i oblany egzamin:( 20.12.04, 22:11 ale piekne jaselka mial michas!!!! szkoda, ze tatus sie nie pokwapil... szkoda a my mamy problem: patryk mial dzisiaj pierwszy egzamin z karate i go oblal byl na zajeciach pierwszy raz od dwoch tygodni (przez chorobe) no i nie wiedzial, ze bedzie egzamin i nie przygotowal sie i w ogole nie mial pojecia z czym to sie je. zrobil jeden blad i jako jedyny oblal nie musze wam chyba tlumaczyc jak to przezyl((( my oczywiscie mowimy mu jaki jest dzielny, ze w ogole podszedl chociaz to tak z zaskoczenia, ze tylko jeden blad zrobil, to sie da latwo naprawic, ale maly nie moze z tego wyjsc. zwlaszcza, ze tylko on oblal. nie wiem, co mu jeszcze powiedziec, zeby nie byl taki zalamany( Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re:oblany egzamin i prezenty 21.12.04, 09:12 Jejku, wyobrazam sobie jak okropnie Twój mały musi się czuć z taką świadomością że jako jedyny oblał nic gorszego dla dziecka jak taka wiadomość I nawet nie wiem co Ci poradzic! Może np. powiedz mu że to że oblał to nie był wynik tego że jest mało zdolny tylko jego choroby, bo to przez tą chorobę nie miał okazji się przygotować porządnie. No i chyba może za jakiś czas podejść do egzaminu jeszcze raz, jak już będzie lepiej przygotowany? Wtedy zda go na pewno!!! A Michaś mi opowiedział, że w kinie wcale nie byli na czerwononosym reniferze, tylko byli na Wiklinowej Zatoce - nie wiem czy pamiętacie, była kiedyś taka bajka w TV o piżmaku Serafinie i jego kumplu myszy Archibaldzie. My nawet mamy o tym książeczkę, więc Michaś zna temat Wczoraj caly dzień łaziłąm po sklepach za prezentami; w końcu udało mi się wyczaić to radio walkie-talkie o które mały prosił Mikołaja, poza tym jeszcze kilka książek, m.in. takich z dużymi literami, może sam będzie chciał trochę poczytać. Żałuję strasznie że nie spotkałam kolejnych ksiązek z cyklu "Mikołajek", bo akurat kilka dni temu skończyliśmy "Mikołajek i inne chłopaki" i chcę dokupić następną część. Dzis albo jutro zajrzę do księgarni. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re:oblany egzamin i prezenty 21.12.04, 10:31 o,faktycznie musiał to mocno przeżyć,ale trudno powiedzieć,jak dziecko pocieszyć w takim momencie..ani pocieszanie,ani bagatelizowanie nic nie dadzą..myślę,że on sam musi do pewnych wniosków dojść i napewno przy następnej próbie zaliczy bez problemu.. gratuluje Michasiowi udanego wystepu na jasełkach "Mikołajka" widziałam całą serię właśnie w księgarni- kupowałam synkowi przyjaciółki na urodziny jedną z części czy Wasze dzieci miały już pasowanie na uzytkowanika biblioteki?Kajka miała i jest teraz bardzo dumna,że może ksiązki wypozyczać.Mieli rozmowę o ksiązkach,że należy je szanować,jak się z nimi obchodzić itp.Jedną przeczytaliśmy w niedzielę, teraz mamy jeszcze dwie,bo wczoraj Kajka wypozyczyła jeszcze jedną- nie wiem,kiedy ma zamiar to przeczytać.Wczoraj rozmawiałam z panią wychowawczynią i stwierdziła,że dobrze robię,że sprawdzam,czy Kajka rozumie o czym czyta-bo sam fakt,że czyta jeszcze nie gwarantuje,że rozumie sens czytanych słów. wczoraj Kajka miała wigilię na tańcach, dzisiaj w szkole nie mają lekcji tylko wigilię z panią,potem jasełka w klasach starszych i rozdawanie prezentów Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re:prezenty i czytanie 21.12.04, 12:08 U nas nic nie było takiego jak pasowanie na użytkownika biblioteki. Dzieciaki wypozyczają książki praktycznie od początku roku - te lektury które pani każe wypożyczyć. Ostatnio to były 'Bajki' Charlesa Perrault, teraz podobno bedzie 'Kubuś Puchatek'. No ale tych lektur rzecz jsana Michaś nie czyta sam - są malutkie literki i gęsty druk na stronie - a więc do czytania przez rodziców. Czy Kajka naprawde czyta sama całe książki z bibloiteki?! Ja dopiero chcę wdrożyć Michasia po Gwiazdce, dlatego kupiłam mu pod choinkę kilka takich cieniutkich książeczek z dużymi literami po kilka zdań na stronę, no i bogato ilustrowane - żeby mu to sprawiało przyjemność. Nie wiem czy uda mi się go zachęcić, żeby sam je przeczytał, mam nadzieję że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re:prezenty i czytanie 21.12.04, 13:50 czyta,czyta- nie ma wyboru,jestem okropną matką i wiem,że im wiecej bedzie czytać tym mniej bedzie miała problemów z ortografią,poza tym przeraża mnie rosnacy wsród dzieci wtórny analfabetyzm,brak umiejetności poprawnego skonstruowania zdania czy przekręcanie wyrazów.Ale to nie jest tak,że naraz ma przeczytac całą książkę-czyta np.rozdziałami,te które kupujemy specjalnie mają duże literki,aby było jej łatwiej. ale skoro sama tak chetnie biega do biblioteki to widocznie aż tak źle nie jestczytam jej inne ksiązki- bez obrazków i z lat mojego dzieciństwa-niekóre są niepowtarzalnea "KubusiaPuchatka" zawsze wolałam ogladac niż czytac Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:prezenty i czytanie 21.12.04, 16:30 a ja sie wlasnie zapytalam patryka, czy juz moga korzystac z biblioteki i on mowi, ze no pewnie, juz dawno ale on nie korzysta, bo nie chce swoja droga sie nie dziwie, bo ma duzo ksiazek w domu, a pani zdaje sie nie mowi im, ze teraz maja czytac to i tamto, tylko tak sobie czytaja co badz. patryk sam na razie czyta komiksy baranskiego. bardzo je lubi) raz dla odmiany on nam przeczytal harrego pottera jeden paragraf, ale nic nie zrozumial z tego co na glos przeczytal, wiec go nie meczylismy dalej. widac trzeba malymi kroczkami. mikolajek jest swietny, moze nooleczko niech to michas sam czyta, bo tam sa duze literki, patryk sam nie probowal, ale to dlatego, ze my mu czytalismy mikolajka jak sam jeszcze nie znal literek.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:oblany egzamin 21.12.04, 16:26 nie zgadniecie co uspokoilo wczoraj patrysia bo naprawde strasznie to przezywal, az sie poplakal wieczorem w lozku((( poszlam go utulic i powiedziec, jak bardzo go kocham, mowilam mu , ze to wina choroby itd, az w koncu wyciagnelam moje indeksy ze studiow i pokazalam mu moje oblane egzaminy)) no i to, ze je jednak pozniej poprawilam, z nie zrezygnowalam tylko probowalam dalej. no i zaczal sie smiac, ze mama miala dwoje i juz bylo ok jutro zadzwonmy do pana od karate i zapytamy kiedy patrys moze poprawiac egzamin i jak sie przygotowac Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re:oblany egzamin 22.12.04, 14:19 Naprawdę pomysł miałaś genialny! Też go wykorzystam jesli kiedyś będzie taka potrzeba - jeśli pozwolisz kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:oblany egzamin 22.12.04, 14:21 pozwole, o ile to nie oznacza pokazywania moich indeksow ))hahahhaha Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re:oblany egzamin 22.12.04, 14:28 spokojnie, wystarczy że pokażę swój ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Zapraszam na forum "Rodzeństwo bez rywalizacji"<>< 14.12.04, 20:47 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482 Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia :) 22.12.04, 12:54 jestem zaskoczona- w poniedziałek kupowałam Kajce jeansy i komplet: spódniczkę z bluzeczką w rozmiarze 146cm!!!Akurat tak trafiłam,że jesany są w pasie stosunkowo szczupłe Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: :) 22.12.04, 13:54 146! toc pewnie i ja bym sie w nie zmiesccila!!! no, dobra, teraz zaraz po porodzie to jeszcze nie... ale lada moment... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: :) 22.12.04, 14:26 Michas na razie chodzi w rozmiarze 128 lub 134. Natomiast wszystkie rajstopy kupuję mu na 146 - 152 (ma długie nóżki) Ja już prawie sfinalizowałam prezenty. Zastanawiam się jeszcze czy nie kupić kolejki Michasiowi bo nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: :) 22.12.04, 14:29 nooleczko, zdradz mi te tajemnice, jak udalo ci sie naklonic michasia do noszeni rajstopek??? bo moj patryk juz w zerowce powiedzial: mamo, nie wyglupiaj sie, no i koniec z rajstopkami!!! kalesonow tez nie chce. jedynie na dwie pary spodni udaje mi sie go namowic, ale to niewygodne no i on nie ma tylu spodni Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: :) 22.12.04, 14:35 A no bo my stosujemy pewien manewr To oczywiste że chłopcy w szkole by go wyśmiali za te rajstopki, więc kiedy ma WF, zakłada kalesony - o tej porze roku zazwyczaj wszyscy chłopcy mają kalesony, więc nikt się z nikogo nie smieje. A w te dni, kiedy nie ma WFu, zakładam mu rajstopki. O dziwo nie protestuje; wie prostu że będzie mu w nich ciepło i nie będzie marzł na dworze, więc zakłada. Niestety wygląda na to ze Michal jest porzadnie przeziębiony - kaszle okropnie. Dziś jest ostatni dzień szkoły, więc jeszcze dzis poszedł. Szkoda że akurat na Święta się rozchorował Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: :) 22.12.04, 14:49 ojoj(( biedny michas patryk dopiero co sie wyleczyl, chociaz dzisiaj jest z tata wiec nie wiadomo, czy znow czegos nie przytacha za to kaja juz dwa tygodnie kicha no i ja mam zapchane zatoki niech to licho macie jakis dobry sposob na zatoki?? co do rajstop to moj patryk zadnych ustepstw nie toleruje: nie i koniec! Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: :) 22.12.04, 15:01 w tym roku Kajka chyba pierwszy rok nie nosi pod spodniami rajstop- w szkole jest za ciepło jak na mój gust i chyba sie zahartowała bo biega w skarpetkach i tyle ja nie znoszę rajstop pod spodniami i też szybko przestałam nosić na zatoki chyba nie ma dobrych sposobów- bierzesz jakies leki? Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka życzenia 23.12.04, 13:54 Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam dziewczyny szczęścia, uśmiechu, radości na codzień; duużej i pięknej choinki, pod nią mnóstwa prezentów, serdecznej atmosfery w czasie Wigilii i Świąt, pociechy z dzieciaków i zdrowia przede wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: życzenia 23.12.04, 20:21 dziekuje za zyczenia w imieniu moim i rodzinki mojej) choinke juz chlopaki ubrali dzisiaj jest sliczna ja ugotowalam w daibly jedzenia, jestem z siebie dumna, bo pierwszy raz przygotowalam cos oprocz salatek tak wiec i wam dziewczynki zycze spokojnych i rodzinnych swiat, domyslnego mikolaja i przede wszyzstkim spokoju i usmiechnietych dzieci!!! hondziu, nie biore zadnych lekarstw, bo skonczyloby sie znow na antybiotykach, a tego nie chce no wiec mecze sie radosnie dalejbuziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka poświątecznie... 27.12.04, 13:27 I jak było dziewczyny????????!!!!!!! Ja tradycyjnie spędziłam Święta z rodzicami, no i z moim lubym stół wigilijny znów uginał się pod potrawami - oczywiście znów przytyłam... Mikołaj szczodry jak co roku - Michasia obdarował najszczodrzej ciekawe kiedy w końcu mu rózgę przyniesie? Ja dostalam m.in. sliczny błękitny sweterek z moheru Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: poświątecznie... 27.12.04, 14:14 o tak-zdcydowanie na jedzenie nie za bardzo moge patrzeci ciekawa jestem jak w kieckę się zmieszczę na sylwestra spedziłam świeta u rodziców i na objazdach rodzinnych- było towarzysko,wesoło,obficie w jedzenie i głośno dzieci były obsypane prezentami-testowały je w swieta w chwilach wolnych od jedzenia i bajekKajka najbardziej ucieszyła się z gry"Monopol" i slicznego białego pluszowego misia,z którym nie rozstaje sie od wigilii pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: poświątecznie... 27.12.04, 14:59 A gdzie spędzacie sylwestra? Bo my w końcu jedziemy do Białowieży Na bal sylwestrowy, a po balu ma być kulig z grzanym winem Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: poświątecznie... 27.12.04, 15:24 Kajka tradycyjnie siódmy rok z rzędu spędza sylwestra z babcią ja ide do klubu poszalec-razem ze bratem,bratowa i kolegai odwieczny problem sie pojawia- w co się ubrac Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: poświątecznie... 27.12.04, 17:31 oj, ale sie obzarlismy w te swieta sama nagotowalam tyle, ze ciagle kogos na konsumpcje zapraszam, sami nie dajemy rady my tez mielismy wedrujace swieta i w rezultacie patryk i kaja dostali prezenty w 4 miejscach niezle sie oblowili na sylwestra oczywiscie zostajemy w domu, bo mala jest za mala na balety, a nie chce jej zostawiac nigdzie. patryk juz sie szykuje, ma zimne ognie i szampana (dla dzieci) i juz zapowiada, ze spal nie bedzie az do polnocy Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Zmonopolizowany wątek? ;) 27.12.04, 20:06 Proszę, jaki zmonopolizowany wątek się zrobił Aż strach się dopisać A ja chciałam tylko napisać, w związku z tym, że jest to wątek o roczniku '97, że moja Młoda właśnie dziś wieczorem kończy siedem (SIEDEM!!!) lat.... I nie wiem, czy cieszyć się czy płakać????? No nie, żartuję, oczywiście, że się cieszę.... choć niełatwo być mamą ucznia, a nie przedszkolaka Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: Zmonopolizowany wątek? ;) 28.12.04, 08:57 Jeeee tam, jakby był zMONOpolizowany to by pisała tylko jedna osoba, a skoro pisza trzy (rozumiem że teraz już cztery?) osoby to to nie jest monopol )) Magi, fajnie że dołączyłaś, no to opowiadaj opowiadaj, jak tam Twoja córa radzi sobie w szkole? Co robicie na Sylwestra? Jak spedziliście święta? GRATULACJE dla córki z okazji siódmych urodzin!!! Mój mały ma w szkole kolegę, Szymka, który obchodzi urodziny jeszcze później, bo dopiero 31 grudnia Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: Zmonopolizowany wątek? ;) 28.12.04, 10:01 witamyi zyczenia dla młodej-piekny wiek 7 lat)) Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Re: Zmonopolizowany wątek? ;) 28.12.04, 14:25 Przeczytałam uważnie wątek o waszych pierwszoklasistach, ich szkolnych pierwszych perypetiach, zajęciach dodatkowych... Dobrze, że na taki wątek trafiłam: wiekszość moich znajomych jest jeszcze bezdzietna bądź z maluszkami przy piersi i to raczej ode mnie oczekują jakiejś rady czy pilnego wysłuchania, a ja nie mam z kim podzielić sie swoimi wątpliwościami, wrażeniami czy radościami Młoda szybko się zaadoptowała w grupie (nikogo wcześniej nie znała, poszła do szkoły spoza rejonu), co mnie ucieszyło (ma usposobienie po mnie, czyli dobrze czuje się wśród znajomych); szybko znalazła najlepszą koleżankę, ale też nie ogranicza swych kontaktów tylko do niej; na przerwach bawią się wiekszą grupą (hehehe, jak mi powiedziała, że nie dostała czerwonej krateczki za dobre zachowanie, "bo pani myślała, ze ja biegam na przerwie, a ja tylko tak szybko szłam", to się ucieszyłam, że się nie izoluje na przerwach,tylko bawi z innymi). Szkołę uwielbia; chodzi do sportowej, ma dwa razy w tygodniu basen, raz idą na lodowisko; poza tym raz w tygodniu mają po szkole kółko taneczne. poza tym mąż zapisał ją na zajęcia plastyczne do takiego domu kultury - są one prowadzone przez prawdziwą artystkę i na Młodą działają baaardzo inspirująco: jej biurko jest już permanetnym warsztacikiem Przyniosło to już pierwsze efekty: dostała jedną z nagród w ogólnomiejskim konkursie plastycznym))) Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka hohoho ile zajęć :) 28.12.04, 15:27 No to nieźle! Tyle zajęć dodatkowych. A powiedz, co Cię skłoniło do zapisania córeczki do szkoły sportowej?? Przejawia w tym kierunku jakieś specjalne zdolności? A jakie w tej szkole są języki, jest jakiś obowiązkowy? Bo u nas obowiązkowy jest niemiecki, a na angielski zapisałam Michasia dodatkowo, bo angielskiego "uczy się" już od 4 lat, więc szkoda by było to zmarnować. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Zmonopolizowany wątek? ;)+brak wytrwalosci:) 28.12.04, 17:55 ale nooleczkoo, jakby jedna osoba pisala, to bez sensu czesc magi) fajnie, ze dolaczylas do nas! teraz mamy dwie panienki i dwoch kawalerow na skladzie) od razu skladamy coreczce najjjjjjjjjjjserdeczniejsze zyczenia urodzinowe) moj patryk tez mial niedawno urodziny wiec mala roznica miedzy nimi. strasznie fajnie, ze do takiej profilowanej szkoly chodzi toja mloda. tylko, zeby wytrwala w swoich zainteresowaniach!!! a propos: czy wy pozwalacie realizowac swoim dzieciom ich zachcianki jak leci? czy tez jakos je chierarchujecie?? (to tak sie pisze?? bo patryka chcialam zapisac na francuski, no i szukam szkolki, szukam, on chcial, ale klopot jakos z grupami dla dzieci, wiec jeszcze czekam. a on nagle mi wypala, ze jednak chcialby sie uczyc niemieckiego!!! matko i corko! dobrze, ze jeszcze na ten francuski go nie zapisalam, bo bym musiala wypisywac. co robic w takiej sytuacji, gdybym np jednak zapisala go na francuski? zmienic na niemiecki, czy niech przynajmniej rok ciagnie francuski?? Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Jak super mieć siedmiolatkę:) 28.12.04, 22:44 Zapisaliśmy Młodą do szkoły sportowej z prostej przyczyny: mamusia tam uczęszczała Jest to podstawówka+gimnazjum, gdzie można sie zakwalifikować do klasy pływackiej lub koszykarskiej... Szczególnie o ten basen przy szkole nam chodziło: Młoda to taka żaba, co lubi się pomoczyć (tak jak ja!). Chodziło nam generalnie o wyrobienie w niej nawyku uprawiania jakiegokolwiek ruchu/sportu. Jeśli chodzi o języki obce, mają mieć angielski od drugiej klasy. Szczerze mówiąc zupełnie nie pod tym kątem wybierałam jej szkołę: od kilku lat uczy się angielskiego w Helen Doron i nie widzę potrzeby, żeby koniecznie już od pierwszej klasy domagać się od szkoły takich lekcji Chciałam ją ewentualnie zapisać na drugi język, w szkole są takie dodatkowe zajęcia (ang i niem), ale nie za bardzo odpowiadają mi takie "szkolne" metody.... Może za rok, jak się uprze...? Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Helen Doron 29.12.04, 02:23 Aaaaa, rozumiem - szkolne tradycje rodzinne Naprawdę chodziliście do Helen Doron???!!!! MY TEŻ!!!! Jesli jesteście z Wawy, to jaki nauczyciel uczył Waszą córkę??? Ja własnie ze względu na ten kilkuletni okres nauki w HD nie chciałam rezygnować na dłuższy czas z angielskiego; niech sobie mały utrwala. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 29.12.04, 09:04 no proszę następna rybka w wodzie ponieważ w szkole nie utworzyła się grupa do nauki języka niemieckiego zapytałam znajomą germanistkę,czy uczy też dzieci- okazało się,ze tak i od lutego spróbuje dołączyć Kajkę do kogoś lub bedzie uczyła razem ze swoim synem, z którym Kajka ma super kontaktzobaczymy na ile to wypali z angielskiego w szkole jestem zadowolona- i wiem,ze mała kuma,skoro umiała odpowiedziec na pytanie za granica teraz w czasie przerwy Kajka jest w ciagu dnia u mojej mamy- szaleje tam razem z moimi bratanicamidzisiaj i jutro bedzie u taty-a ja mam wolne pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Re: 29.12.04, 14:06 hondzia napisała: > no proszę następna rybka w wodzie Hehehe, i dobrze, bo to najzdrowszy ze sprtów; choć mój mąż-modlearz twierdzi, że jednak modelarstwo jest lepsze > ponieważ w szkole nie utworzyła się grupa do nauki języka niemieckiego > zapytałam znajomą germanistkę,czy uczy też dzieci- okazało się,ze tak i od > lutego spróbuje dołączyć Kajkę do kogoś lub bedzie uczyła razem ze swoim synem, Chyba też będę musiała w przyszłym roku coś takiego wykombinować > teraz w czasie przerwy Kajka jest w ciagu dnia u mojej mamy- szaleje tam razem > z moimi bratanicamidzisiaj i jutro bedzie u taty-a ja mam wolne A my z Młodą się byczymy korzystając z tego, że obie mamy przerwę świąteczną Korzystamy z całkiem świeżych prezentów gwiazdkowo-urodzinowych, m. in. z zestawu 25 gier planszowych (ludzie! jak gra się w Psy i Niedźwiedzie! Kto pisał te instrukcje?) i super pomysłu Reader's Digest - książki z łamigłówkami, labiryntami, zagadkami i krzyżówkami; rzecz jest wielokrotnego użytku - dołączona jest tu folia i marker, który z tej folii można na sucho zetrzeć, dzięki czemu nie pisze się po książce)) Miłego okresu poświątecznoprzedsylwestrowego))) Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Re: Helen Doron 29.12.04, 13:58 Jesteśmy ze Śląska. Ponieważ sama uczę tą metodą od lat, przez pewien czas Młoda była w gupie przeze mnie prowadzonej, choć jest to niezgodne z regułami sztuki W tej chwili już drugi rok szkolny jest "sprzedana" koleżankom z naszego Centrum (oj, biedne one). Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: Helen Doron oraz niemiecki 29.12.04, 15:14 Myśmy na początku tego roku zrezygnowali z HD, bo po pierwsze ciężko nam bylo dojeżdżać (my bez samochodu), po drugie - no nie ukrywam że najtaniej to tam nie jest , i po trzecie i najważniejsze - w szkole michasiowej udało się zorganizowac grupkę chętnych na angielski i zajęcia są 2 razy w tyg (czyli 2 x więcej niż w HD) ściśle dostosowane do planu zajęć (raz ma rano a raz popołudniu). Dzięki "podkładowi" jakie mu dały lekcje w HD, teraz ze szkolnym angielskim nie ma żadnych problemów. I powiem Wam jeszcze dziewczyny, że ja bym na tej "współczesnej łacinie" poprzestała i nie zapisywałabym już go na żadne dodatkowy język, no ale ponieważ w szkole michasiowej język niemiecki jest OBOWIĄZKOWY, to niech już tam bedzie... I tak za 2 lata musimy zmienić szkołę, więc pewnie niemiecki przerwiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 29.12.04, 16:16 mnie szkoda nauki niemieckiego który Kajka miała 3 lata w przedszkolu równolegle z angielskim tymczasem zyczę Wam udanego sylwestra i udanego Nowego roku,aby przyniósł nam duzo dobrego i oby nie było gorzej niż w obecnym roku udaje się na zasłuzony wypoczynek pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 29.12.04, 17:09 ojej, a wy tu sobie odpoczywacie i gracie i rysujecie a my tak chorujemy i chorujemy) no konca nie widac tez chcialam zapisac patryka do HD, ale zamiast tego zrobilam glupote i zapisalam go do przedszkola jezykowego. no, a pozniej mial angielski w zerowce no i teraz w szkole nadobowiazkowy. obowiazkowy jest niemiecki, ale chyba dopiero od 4 klasy nooleczko, czyzby szykowala ci sie jakas przeprowadzka za dwa latka? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa muzyka dla dzieci? 29.12.04, 19:50 dziewczeta, moje dziecie dostalo od mikolaja odtwarzacz cd i teraz czas, aby mu stworzyc jakas plytoteke. poki co na swieta dostal koledy arki noego, ma jeszcze zgrane sciezki dzwiekowe z filmow dla dzieci. ale co jeszcze??? czy wasze dzieci czegos sluchaja jesli tak, to czego?? Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Re: muzyka dla dzieci? 29.12.04, 20:24 Moja młoda słucha płyt dodawanych kiedyś do GW, typu Arka Noego, trzy części historyjki o Bombiku. Specjalnie dla niej Dzieciątko przyniosło jej w zeszłym roku płytę KOŁYSANKI Turnaua i Umer wraz ze "śpiewniczkiem". Niestety, płyt może słuchać tylko przez kompa, u siebie ma tylko magnetofon, na którym odtwarza sobie kasety z czasów młodości rodziców, m. in. Niemena, kórym ja sama się fascynowałam za sprawą swego taty.. Okazuje się, że wcale nie musi to być muzyka adresowana do "młodego odbiorcy", żeby jej się podobało Aha! Z takich płyt specjalnie dla dzieci ma też Dra Ząbka z takimi typowymi przedszkolnymi piosenkami. Chętnie zaprezentowałabym jej też "wczesną" Natalię Kukulską, ale nawet nie wiem, czy jest do dostania??? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: muzyka dla dzieci? 29.12.04, 20:34 co do natalii to nie wiem, czy jest do dostania. ale cos czuje, ze patryk na to juz ciut za duzy, zwlaszcza, ze z nami slucha na zmiane a to stinga, a to nirvany, albo kazika, albo innych temu podobnych klimatow. jakbym mu teraz puscila puszek okruszek, to chyba pomyslalby, ze to zart. tak pomyslal, jak puscilam mu krzysia antkowiaka acha, sam poprosil o plyte szymona wydry, bo slucha u taty i mu sie podoba. no dobra. ma. no i faktycznie chyba poprzestane na naszej plytotece, niech bierze i slucha. a oprocz tego ma bajki na cd, glownie harrego pottera, na razie 2 czesc, troche bez sensu, bo z nami juz czyta piata czesc, ale fronczewski tak uroczo czyta.... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: muzyka dla dzieci? 30.12.04, 10:26 U nas skromnie z płytami cd; mamy kilka części kubusia puchatka, mamy bajeczki jedyneczki, a to czego kiedys mały słuchał najchętniej to były pioseneczki jedyneczki - świetna płyta, świetne piosenki - do dziś je sobie czasami nucimy. generalnie dużo słuchaliśmy też kasetek z HD, bo tak trzeba było Teraz słuchamy kasetek z niemieckiego bo tez tak trzeba Poza tym moj mały i ja przepadamy wprost za Brathankami, tymi dawnymi, z halinką Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: 30.12.04, 10:32 Kubowa, czemu wg Ciebie przedszkole językowe to głupota??? Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł; gdyby mnie było stać, to tez bym do takowego Michasia zapisała. Szkoda że tak chorujecie i chorujecie Mój mały jest też podziębiony i też pokasłuje Taka pora widac A przeprowadzka do wyczekanego mojego własnego kąta szykuje mi się za jakiś rok z haczykiem Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 30.12.04, 12:52 nooleczko, moze nie kazde, to ktore ja wybralam bylo tragiczne. jego jezykowosc polegala na tym, ze mieli angielski (i tylko angielski) przez godzine codziennie i juz, potem w ciagu dnia w ogole zadnych odwolan do tego jezyka. nawet jak szykowali jakies przedstawienia to tylko po polsku, nawet piosenek nie spiewali po angielsku! (a jak poszedl do panstwowego to ciagle cos po angielsku gadal i spiewal i przedstawienia robili, cudnie!) no i pomijam wszystko inne: kiepsko przygotowane, mlode, niedoswiadczone nauczycielki, ktore co chwila wzywaly mnie i patryka do psychologa, bo: patryk sciaga na plastyce!!!!albo jak mowilam, ze w piatek nas nie bedzie, bo jedziemy do babci, to mowily: ale jak to? on narobi sobie zaleglosci???? a mial wtedy piec lat! jednym slowem za kuuuuuuuuuuupe pieniedzy nie otrzymalismy tam nic. w dodatku dzieci wielokrotnie pozostawiane byly bez opieki co czesto konczylo sie dosc tragicznie no, ale mam nauczke Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Szczęśliwego! 30.12.04, 10:34 Dzięki hondzia za zyczenia, Ja również życzę Wam dziewczyny szczęśliwego nowego roku, udanego sylwestra i oby przyszły rok przyniósł nam same miłe niespodzianki, np. same szóstki u naszych dzieciaków )) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Szczęśliwego! 30.12.04, 12:54 oj to by byla niespodzianka same szostki dzieki dziewczyny i wzajemnie!!! bawcie sie dobrze w sylwestra i oby nastepny rok byl jeszcze lepszy niz ten!! Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 03.01.05, 10:40 witajcie jak w Nowym Roku? Kajka sie pytała,czy musi dzisiaj isc do szkoły,bo tak chciałaby pospac standard tymbardziej,ze zaspałam co do muzyki Kajka słucha wiekszość współczesnej muzyki rozrywkowej,która jest wszechobecna w radio i tv.Miała fascynacje Ich Troje,teraz słucha bardziej przyzwoitej muzykibardzo lubi Kayah,Myslovitz,Kowalską i inne młodziezowe,których nie znammoi rodzice dostali walce i tanga w prezencie na cd- Kajka tańczyła z dziadkiem walca- fajnie to wygladało po sylwestrze,gdzie ubawiłam się doszłam juz do siebie.Kajka bawiła sie też do północy u cioci i babci,po czym znudzona fajerwerkami poszła spać Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 03.01.05, 14:06 a my w nowy rok wyladowalismy z patrykiem na pogotowiu, bo dostal goraczki i lecial przez rece jak taki bedzie caly rok to ja dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka ojej :( 03.01.05, 14:51 Co z Patrykiem? Co mu sie stało? Czy ta gorączka to był skutek tego jego wcześniejszego przeziebienia? No i co Wam powiedzieli na pogotowiu? Strasznie mi przykro że tak się porobiło Mój Michas jak co roku spedził sylwester z babcią na działce, a ja balowałam na Podlasiu pod Białowieżą, w restauracji "wioska podlaska" i było naprawdę super Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ojej :( 04.01.05, 09:13 ech, po goraczce nie ma dzis sladu. no i dalej nie ma zadnych objawow ja nie mam pojecia co to bylo, moze sie czyms zatrul, albo co??pod tym linkiem opisalam cala przygode z pogotowiem to naprawde zabawne aleczytowzyciumozliwejest.blox.pl/html/1310721,1114114,21.html?28256 Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: ojej :( 04.01.05, 13:15 No to cieszę sie ze wszystko się szczęśliwie skończyło; tak btw to na obniżenie gorączki zdecydowanie polecam syrop Nurofen - jest świetny, no i ewentualnie Polopirynę S - mozna dać 1 tabletkę. Panadol w syropie na mojego zucha już nie działa, a przynajmniej nie tak mocno jak kiedyś; chyba się uodpornił na niego, bo kiedyś jak chorowaliśmy na grypę, mały miał dzień w dzień gorączkę po 40 stopni, dzień w dzień dostawał panadol w syropie i od tamtego czasu już nie bardzo na niego działa boszzz, ja mi sie nie chce chodzić do pracy... w Święta udało mi się przekonać małego do czytania komiksów - komiks o Iniemamocnych przeczytał już kilkanaście razy Do książeczek z dużymi literami które też dostał od Mikołaja podchodzi jenak z dużo większą rezerwą Kubowa, a co Ciebie na ten dubbbing tak wzięło? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ojej :( 04.01.05, 14:02 no nurofen i nam w koncu pomogl! swietny jest faktycznie. i polopiryna rowniez a ten dubbing to cholerstwo, z ktorym sie borykam odkad postanowilam zmienic mgr na dr no i gryze go z roznych stron i juz mi bokami wylazi... Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia ferie szkolne 05.01.05, 10:14 Kajka dostała wczoraj w szkole informacje o organizowanych przez szkołę półkoloniach w okresie ferii zimowych i rozmawiałam z nią na ten temat-opieka od 7:30 do 16:30, wkalkulowany obiad,2 wyjścia do kina,2 wyjscia na zajęcia do ogrodu zoobotanicznego oraz wyjscie do planetarium,jezeli spadnie snieg odbedzie sie kulig..chyba się zdecydujemy Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: ferie szkolne 05.01.05, 15:55 A ja zamierzam experymentalnie wysłać mego synka do "tamtych" dziadków na kilka dni. Na ile jeszcze nie weim, pewnie na tyle na ile wytrzyma... A potem pojechałby z moją mamą na działkę. To w zasadzie pierwsze ferie zimowe, nie dziewczyny? Zwykle w tym okresie mój mały chodził do przedszkola jak gdyby nigdy nic. Pojutrze Michaś idzie na przedstawienie w Guliwerze "Tajemnica wigilijna" - widzieliśmy to już kiedyś, baaaaardzo dawno temu, chyba ze 3 lata temu, więc mały już zdążył zapomnieć o czym to było. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka pierwsza uwaga! 07.01.05, 11:38 No własnie. Przyszla kryska na matyska. Mój synek dostał wczoraj pierwszą uwagę do dzienniczka: "Michaś źle sie zachowuje na lekcji i chodzi po parapecie" ??? Wydawało mi się jakos bardzo malo prawdopodobne żeby wstal sobie i ot tak zaczął chodzić po parapecie Powiedział mi że wszedł tam bo uciekał przed Alkiem który chciał go po głowie tłuc ołówkiem. "Ja właziłem bo Alek też właził" no ale mówię "mogłes przecież powiedzieć pani?" "nie bo nie miałem czasu" no tak a potem jeszcze mówi: "masz korektor? zamażemy tę uwagę korektorem" ale ma pomysły ))) Dzisiaj poszli do teatru Guliwer, w którym nie byłam już z nim....ho ho ho! I pomyśleć, że 3 lata temu mój mały dostał Order Wiernego Widza Teatru Guliwer. Ale się rozleniwiliśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Witam serdecznie :-)) 07.01.05, 18:36 Witam serdecznie , zupełnie nie wiem jak to sie stało że nie trafiłam tu wcześniej ( Mam córę Zuzię , już 8 letnią !!!! ,wczorajszą solenizantkę ur. 6 .01.97 i młodszego prawie 3letniego synka do kompletu . Chodzi do I klasy , uczy się hmmmm średnio , straszna gaduła - buzia się jej nie zamyka , żywe srebro ,wszędzie jej pełno . Zdjęcia mojej Zuzi w linku poniżej ) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Witam serdecznie :-)) 08.01.05, 20:26 no witaj witaj)ale masz piekne dzieciaczki!!! a zuzia to prawdziwa modelka!! na forum, jak widzisz, weekend ja ostatnio w ogole w pracy mam urwanko glowy: ( patryk rozrabia w szkole oj mamy sie... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: Witam serdecznie :-)) 10.01.05, 15:21 No witamy, witamy ))) Rozgaszczaj sie i opowiadaj, co tam u Zuzi w szkole. A co to znaczy że uczy się średnio? )) No kubowa a co Ty tak ostatnio zamilkłaś? Ja rozumiem sajgon w pracy, bo u mnie trochę podobnie; ale wieczorkiem mogłabyś skrobnąć co u Was... Pozostałe dziewczynki widze zresztą też niegadatliwe cusik. Ja dziś sobie obejrzałam tę szkołę do któej będę małego za rok z haczykiem zapisywać i jakoś tak... mam niesmak, qrcze... Na ścianach kolorowe obrzydlistwa ze sprayu...na drzwiach karteczka, że "dzieci odprowadzac tylko do drzwi wejściowych"... Echhh, no nie wiem Może przynajmniej kadra będzie ok. Wczoraj bylismy w sali zabaw i wyobraźcie sobie że ja stara baba dałam się jeszcze namówić małemu na chodzenie po tych wszystkich rurach i innych konstrukcjach )) A dziś kolana bola oj bola )) Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: Witam serdecznie :-)) 10.01.05, 15:41 witamy kolejna mała kobietka w gronie a czemu nooleczka chcesz zmieniac szkole?przeprowadzka? Kajka była na weekend w Sopocie z tatusiem i wróciła szczęsliwa,bo się wyszalała w aquaparkudzieki temu ja też mogłam poszaleć- a co w koncu karnawał mamya dzis zakwasy straszne kubowa,wyzdrowialaś w końcu?jak Kajka? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Witam serdecznie :-)) 10.01.05, 22:17 ale, ze odwage mialas tak lazic po tych drabinkach typu wszelakiego?? ja to sie juz boje na histaweczce bujnac i jak sobie pomysle jak wariowalam jak bylam w patryka wieku, to w glowie mi sie nie miesci, ze mnie matka nie pilnowala! u nas ok, temperatura skonczyla sie na sobie, zadnych innych objawow. patryk ma kryzys szkolny absolutny i za nic do szkoly chodzic nie chce co rano trzeba go spychem do samochodu wpychac ech... no i po pobiciu kolegi ma szlaban na gierki i filmy. tzn moze ogladac to co my mu pozwolimy, gdzie wiemy, ze nic a nic przemocy nie ma zadnej. i gierki to tylko "juz pisze' 'juz dodaje' i tego typu. malenka skonczyla 4 miesiace, duza z niej baba a ja w pracy mam koniec semestru, egzaminy ukladam, przeprowadzam, sprawdzam, niedobrze mi... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka pomoc koledze i inne 11.01.05, 15:13 Tak hondzia, przeprowadzam sie za rok i stąd te stresy związane ze zmianą szkoły, tzn. na razie stresy mam ja bo na razie tylko ja o tym myślę. Kubowa a co się stało że Patryk tak nagle przestal chcieć do szkoły chodzić? Co prawda mój maly też z zachwytu nie śpiewa jak musi do szkoły iść, ale żeby jakoś ostro się sprzeciwiał to nie... A dlaczego pobil się z kolegą? Michał poza tą ostatnią uwagą co pisałam to raczej ostatnio uspokoił się, przynajmniej nic mi nie wiadomo o jego wybrykach. Za to opowiedział mi o jednym zdarzeniu, ktore mi dalo do myślenia: Otóż mieli zadane do domu narysować w Zeszycie Lektur różne przedmioty w wagonikach, które wiozła Lokomotywa (ta Juliana Tuwima). Michaś wziął książeczkę, ja mu czytałam co było w wagonikach, a on rysował. W szkole okazało się, że jego sąsiad z ławki, Artur, nie odrobił tego zadania i próbował zrobić to szybko na lekcji, więc michaś otworzył swój Zeszyt Lektur i dyktował koledze co ma rysować. Pani się zdenerwowala, nakrzyczała na nich i za karę przesadziła właśnie Michała do innej ławki. No i wlaśnie mam pytanie do Was - czy ona słusznie zrobiła, że przesadzila Michała? Bo moim zdaniem z moralnego punktu widzenia mój synek postąpił dobrze - chciał pomóc koledze. w każdym razie......... ja go pochwaliłam. A co Wy byście zrobiły? Wiecie co, tak mnie to męczy że zapytam chyba też na Starszym dziecku czy dobrze zrobiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: pomoc koledze i inne 11.01.05, 22:02 pewnie, ze zle zrobila. w ogole nie powinna ich przesadzac, tylko wytlumaczyc, ze pomoc powinna polegac na czyms innym. zaloze sie, ze twoj michas jest zdezorientowany, bo nie ma pojecia za co go ukarala. glupie babsko patryk nie chce chodzic do szkoly tak o, bo ciagle byl chory i w domu tak fajnie, na szczescie jak juz jest w szkole, to jest ok, tylko to wstawanie rano.... i marudzenie!!!! ech... a nooleczko, a ty, ze tak zapytam, sie przeprowadzasz w czwórke, czy w dwojke?? jestem wscibska) ale musze sie pochwalic,. a wlasciwie to patryka pochwalic!!!! dostal 2 razy wspaniale z klasowki z matmy!!! aaaaaaaaaaaaale jestem z niego dumna))) jeszcze, zeby tylko sie starannie pisac nauczyl. no i niestety dzisiaj odkrylam, ze moje dziecko nic nie kuba z angielskiego. tzn, zna duuuuuzo slowek, ale gramatyki ni w zab. no i od piatku wezme go w takie trybiki, ze za rok mi FCE zda!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 mam problemik 10.01.05, 16:24 moja córcia Madzia( siedmiolatka ) od misiąca narzeka mi , że od czasu do czasu narzeka na ból pleców.czy wasze dzieciaczki mają to samo ? czy to mogą być bóle wzrostowe ? pomóżcie mi. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: mam problemik 10.01.05, 22:19 oj ja nie wiem, ale tez mam takie bole moze wreszcie cos urosne) a tak powaznie, moze lepiej idz na wszelki wypadek do ortopedy niech obaczy. moj patryk nie ma takowych boli, a pnie sie w gore jak strzała... (o ile strzała sie pnie Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: mam problemik 11.01.05, 09:30 powiem szczerze,ze Kajka tez narzeka od czasu do czasu i wydaje mi sie,ze są to skutki nieprawidłowego siedzenia,spania w byle jakiej pozycji itp. wczoraj pani oddała sprawdziany z matmy i Kajka miała 44pkt na 46pkt-pani pochwalila ją,siedziała 2 godziny na basenie-ze też się nie rozpłyniew srode za to jedzie na zawody sportowe- mały sportowiec mi rosnie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: mam problemik 11.01.05, 15:20 wiesz co, Sylwia, ja jestem prawie pewna że mój mały tez ma bóle wzrostowe, tylko że one dotyczą u niego kolan. Regularnie w wakacje, po całych dniach na świeżym powietrzu i po intensywnym ruchu i dotlenianiu, przez polowę nocy mój mały jeczy i narzeka że go bolą kolana. Ja mu je rozcieram, on jęczy i jęczy, po czym zasypia, a rano nawet tego nie pamięta. I tak jest właśnie prawie zawsze w ciełe letnie wakacyjne noce, czyli wtedy kiedy mój mały najszybciej rośnie. Wydaje mi się tez to logiczne - najszybciej rosną kości długie, byc może jakies struktury ścięgnisto-więzadłowe zaczynają się "wyciągać" i stąd to uczucie bólu. Byc może u Twoje córki tak się dzieje np. z kręgosłupem. A być może to rzeczywiście tak jak sugeruje hondzia to raczje ma związek ze złą postawą, niewygodną pozycją, może się garbi? Hondzia, ale ta Twoja dziewuszka to sportsmenka A co to za zawody na które sie wybieracie, jakies międzyszkolne? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: mam problemik 11.01.05, 18:28 dzięki dziewczyny za słowa i wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: mam problemik 12.01.05, 11:07 niektóre nauczycielki to są nerwowe- napewno nie powinna reagować krzykiem i przesadzaniem od razu tylko wyjaśnić to nieporozumienie.. Kajka jedzie na miedzyszkolne zawody i bedzie biegac- ale nic wiecej nie wiem kolo 20ego mają bal przebieranców w szkole- dziewczyny juz myslą nad strojeniem się Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka chwalimy się ;-) 13.01.05, 15:52 no właśnie też myślę że nie powinna krzyczeć i przesadzać tylko wytłumaczyć w czym rzecz... skoro czas na pochwały, to ja także pochwale się, że mały dostał 37 pkt na 40 z testu z angielskiego A tak w ogóle to zmienił się w międzyczasie system oceniania - nie wiem czy u Was też??? Bo u nas pani już nie stawia słoneczek; stawia za to literki: A,B,C,D,E,F. mój mały póki co dostaje same B i dwa razy dostal A (z muzyki i z matematyki). A o balu karnawałowym poki co u nas cicho... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: chwalimy się ;-) 13.01.05, 21:34 bosz. to juz calkiem sie amerykanizujemy???? ja wysiadam. moj maly poki co przynosi wspaniale albo bardzo dobrze, dobrze, albo popracuj jeszcze. ja bym wolala zeby bylo po staremu od 1 do 6, komu to przeszkadzalo?? Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: chwalimy się ;-) 14.01.05, 15:54 nie no nie przesadzaj z tym amerykanizowaniem zdaje się że oceny literowe pochodzą z Wielkiej Brytanii Wydaje mi sie ze te literówki to tez etap przejsciowy. No bo przecież jest z jakichś względów zabronione używanie oceniania przy pomocy cyfr w klasach 1-3. Dlatego do tej pory mieliśmy słoneczka. Teraz nie wiedziec czemy pani przeszła ze słoneczek do liter. Moze tak jej wygodniej? W kazdym razie mój mały i tak bez względu na to czy dostwał słoneczka, czy teraz - litery, i tak przynosi mi ze szkoły widomość, że "mamo dostalem piątkę!" )) No bo fakt, ta "piatka" czy tez "B" czy słoneczko bez korony to najczęstsza ocena jaką dostaje. Szóstki bardzo rzadko. A i czwórki się trafiają Co planujecie na ferie? Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: ferie 17.01.05, 09:30 na ferie Kajka na tydzień idzie na półkolonie organizowane przez szkołę,a drugi tydzień spedzi albo z babcią w Sopocie albo z tatą w górach- jeszcze nie sprecyzowalismy drugiego tygodnia a Wasze chłopaki? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ferie 17.01.05, 11:05 moj patryk tydzien spedzi z tata (czyt: z babcia w slupsku) a tydzien z nami, ale gdzie to nie wiem, bo raczej wyjechac nie wyjedziemy, ale pewnie pojedziemy do naszego domku w lesie. oby tylko snieg byl, bo maly teskni za sankami! Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: ferie 17.01.05, 16:46 Mój mały ma pojechać do tamtych dziadków na tydzień, ciekawa jestem czy tyle wytrzyma, bo nie był u nich od ponad trzech lat. Tamta babcia strasznie kopci papierochami, jak lokomotywa a mój mały nie lubi tego zapachu. Plus jeszcze smrodek z kuwet dla siedmiu kotów... Aż się boję jak on będzie potem pachniał. A drugi tydzień ma spędzić z moją mamą na działce. Na śnieg specjalnie bym nie liczyła w tym roku... Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia pływanie i inne 18.01.05, 09:45 wczoraj była lekcja pokazowa na basenie- nieźle Kajce szło,pani po lekcji podeszła do mnie i powiedziała,ze powinnam zapisać ją do klubu pływackiego..dzisiaj dowiem się szczegółów za tydzień ma też pokaz na tańcach towarzyskich- ciekawa jestem,jak to wyjdzie,bo czasem jestem pełna podziwu dla pana,który prowadzi za cierpliwość nad tą zgrają miałam okazję też porozmawiać z panią wychowawczynią - o ile nie ma problemów z nauką to z zachowaniem tak- znowu moje dziecko zaczęło sobie chodzić po klasie na lekcjach..i tak to jest z dziećmi pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: pływanie,zebranie i inne :( 18.01.05, 11:56 Fajnie Wam ze Kajka tak dobrze radzi sobie na basenie Michaś też nienajgorzej, choć na pewno taką rybką jak Kajka nie jest Wczoraj było zebranie, ja nie byłam, ale była babcia - no to się nasłuchałam potem! Że Michaś potrafi byc niegrzeczny, niegrzecznie odpowiadać, czasem nie słucha się pani, pyskuje, pani każe mu się posunąć a on tego nie robi; ponadto podobno powiedział jej, że jego dziadek zbuduje nową szkołę i on będzie tam chodził do tej nowej szkoły (???????????) dobrze że dziadek nic o tym nie wie Oczywiście odbyłam z nim rozmowę na temat jego zachowania; obiecał poprawę - ciekawe na jak długo. Powiedziałam że ja idę na następne zebranie i nie chcę wysluchiwać takich rzeczy. Ponadto ostatnio mieli pierwsze dyktando ze sluchu i Michaś wypadł fatalnie! "Zjadł" dwa wyrazy, literę C wszędzie napisał odwróconą (czyli jakby brzuszek), oparzyc napisał przez samo ż... Pani napisała na czerwono "Bardzo słabo!". Ja nie wiem co się dzieje z tym moim chłopakiem. Z tego co do tej pory było to mały był jednym z najgrzeczniejszych chłopców w klasie, nie wiem co mu się teraz porobiło, że zaczął być niegrzeczny Qrcze ((( Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: pływanie,zebranie i inne :( 19.01.05, 13:51 my dzisiaj mamy zebranie, kuba idzie, juz sie boi maly cwiczy w domu karate, zeby zdac ucze go w domu angielskiego, bo na tym kursie to szkoda gadac... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa po zebraniu 19.01.05, 21:46 noooo, to u nas swietowanie dostalismy polroczna ocene opisowa patryka, a tam... same najwyzsze oceny, tylko w pisaniu, ze niestarannie ale co tam! oczywiscie mowimy patrykowi, ze bedziemy z nim cwiczyc i ze ma sie starac, ale tak narpawde dla nas to malo wazna informacja, ze zle laczy literki. i tak za dwa lata zacznie pisac calkiem po swojemu! no, ale tego mu nie mowimy jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: po zebraniu 20.01.05, 12:00 No u nas z ocenami też nienajgorzej Same piątki prawie No właśnie nie wiem dlaczego moja mama przyniosła mi z zebrania karteczkę z ocenami - cyframi, a nie z oceną opisową, nie wiem dlaczego. Dziwne to jakieś. Niby jest zasada że obowiązuje ocena opisowa, potem nie wiedziec czemu pani przechodzi na system A-F, a teraz babcia mi przynosi piątki na karteczce. Nic z tego nie rozumiem, ale na następne zebranie idę już ja, więc moze czegoś wiecej się dowiem. A jak u Patryka z zachowaniem? Pani nie narzeka? U Ciebie kubowa radziłabym wziąć też poprawke na mężczyznę Jestem pewna, że jak ja bym wysłała mego lubego na zebranie, to usłyszałabym że jest super ok wspaniale itd. On go zawsze broni Ja sie wkurzam jak mały dyktando napisał, a luby: oj bo rozkojarzony był. Ja się wkurzam że mały "DZIENICIOŁ" pisze zamiast "dzięcioł" a luby: "a co Ty to niby od razu wszystko umiałaś?" Wczoraj byliśmy na basenie i tak było fajnie Widzę że mały radzi sobie coraz lepiej, a na plecach zasuwa jak mały parowozik Ja też sie kąpałam w dużym basenie i pierwszy raz woda nie była dla mnie za zimna a zawsze się trzęsłam Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka zima 20.01.05, 12:32 No wreszcie przyszła!!!!!!!!!! Fajnie nie? Wczoraj jak wychodziliśmy z basenu to dzieciaki wpadły w szał radości (byliśmy z jego koleżanką Zosią i jej rodzicami). Oczywiście rzucaniu kulkami nie było końca, na koniec znalazły sobie jakąs górkę i zjeżdżały na pupach z niej!! Spodnie ledwo co dosuszyłam na dziś do szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zima 20.01.05, 12:38 super ze jest zima!!! patryk caly czas marudzil, zeby na sanki, to moze w koncu sie uda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa no i pochwalilam i co?? 20.01.05, 22:09 i wrocil dzis z uwaga( ale jaka nie wiedzialam, czy smiac sie, czy go opierniczac. na wszelki wypadek troche opierniczylam ale pani napisala, ze JA mam mu wytlumaczyc jak sie powinien uczen zachowywac!! ale o co chodzi?? w kazdym razie, poniewaz z tym angielskim same problemy, to we wtorek ide sobie posiedziec na lekcji i popatrze i na patryka i na pania, a w drugim semstrze go wypisuje i zapisuje poza szkola. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: no i pochwalilam i co?? 21.01.05, 14:09 Michaś też lepszy łobuz się widze teraz robi Wczoraj znów przyniósl uwagę, że się źle zachowuje na WFie. Powiedział mi że się śmiał bo kolega go rozśmieszał Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no i pochwalilam i co??dzien dziadkow? 21.01.05, 17:50 no cholipka, moze to juz tak musi byc? a powiedzcie mi dziewczynki, czy wasze dzieciaczki wszystkim dziadkom skladaja dzisiaj zyczenia? tym ex (ze tak umownie nazwe) tez? kto tego pilnuje: wy czy dzieci czy ex? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: po zebraniu 20.01.05, 12:37 hahaha nooleczko, masz racje! kuba tez mlodego ciagle broni!!! ale pytalam wyraznie:czy pani skarzyla sie na zachowanie mlodego? a on: nie, powiedziala, ze nic nie ma do powiedzenia. zreszta, on zawsze mowi, jak sie czegos o zachowaniu mlodego dowie, bo dla niego to jest smieszne a ocene opisowa dostalismy na dwie strony a4. no i kuba nawet mlodemu od razu prezent kupil, ze taki z mlodego dobry uczen ja tam bym mlodego bardziej zmobilizowala, ale co ja moge... Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Re: po zebraniu??? 22.01.05, 23:25 No proszę, dawno mnie tu nie było, a widzę, że mamusie pierwszaków żyją szkołą A na Śląsku ferie, więc z Młodą ostro leniuchujemy Pirwszy tydzień upłynął nam na wzajemnym wykańczaniu się w Chińczyka Dziś zaliczyłyśmy basen (na własne oczy zobaczyłam,że moje młode potrafi pływać!), potem Młoda na górce przydybała koleżankę jeszcze z przedszkola i budowały igloo z takim zapałem (u nas maaaaasa śniegu), że wróciło to moje szczęście przemoczone aż do majtek No a popołudniu zaliczyliśmy jedną parę Dziadków (druga mieszka baardzo daleko). Muszę się pochwalić, cóż to tym Dziadkom wymyśliliśmy: zdjęcie Młodej, jakie im w szkole robili, takie w studenckiej a la amerykańskiej czapce i todze wsadziliśmy do antyramy, wokół której pracowicie tatuś z Młodą wymalowali witrażykowymi farbkami ramki.... "Dalecy" Dziadkowie dostali podarunek dziś w południe priorytetem, a "bliscy" osobiście... A jakie niespodzianki dla Dziadków u was???? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: po zebraniu??? 23.01.05, 09:25 moj ma dziadkow daleko wiec do nich zadzwonil tylko ( ja nie pilnuje jego kontaktow z tamtymi dziadkami, tzn to ja dopilnowalam, zeby zadzwonil, ale o prezencie to nie ja powinnam myslec, tylko ojciec patryka), natomiast dla mojej mamy zrobil kwiatka z lodyzki, plastelinki i czegos tam jeszcze, jest sliczny przepisal tez dla niej wierszyk, bardzo ladny. a dziadkowi zrobil laurke! Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: po zebraniu??? 24.01.05, 09:44 u nas zebranie dopiero w czwartek ,ale juz wiem,ze nie pojde,bo Kajka w tym samym czasie ma pokaz na tańcach..zreszta jestem na bieżąco z rozmowami z wychowawczynią, oceny też znam.. bal przebierańców wypadł super- moja Kajka była przebrana w strój arabski i bawiła sie super.Pani zapowiedziała,ze jeszcze przed feriami zrobi im klasową imprezkę,bo sie ładnie bawili w srode na zajęciach plastycznych dowiedziałam się, że moje dziecię zajęło IIImiejsce w konkursie plastycznym pt"Toruńska gwiazdka" w swojej kategorii wiekowej 7-9lat- o mało z dumy nie pękłam w piatek był wernisaż połączony z wystawą pokonkursową- Kajka dostała piękne pastele, farby akrylowe i inne artystyczne duperelki w piatek byłyśmy z zyczeniami u moich rodziców, w sobotę u moich ex teściów- i było bardzo miło i sympatycznie, dziadkowie zawsze są szczęśliwi jak wnuczki pamiętają o nich i robią różne małe niepodziankiKajka zrobiła sliczną laurkę dla jednych dziadków, dla drugich w szkole kwatki z opakowań po jogurtach udekorowane kolorową krepą w piątek też grałyśmy z Kajka do północy w Monopol- nie wygrała, ale gra była super pozdrawiam serdecznie przy tak pięknej zimie, która się w końcu odnalazła Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa gratulacje dla kajki!!! 24.01.05, 13:48 no no, III miejsce, to nie byle co!!! wspaniale!!! internetowa ciocia kubowa tez jest dumna!) zeby tak moje dziecko chcialo cos wyprodukowac... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: gratulacje dla kajki i dzien dziadkow 24.01.05, 16:08 Ja też przyłączam sie do gratulacji dla kajki!!! Moje dziecię niestety nie ma talentu artystycznego, ja tez zresztą nie mam, zajęcia z plastyki to zajęcia których nigdy nie lubiłam... Co do dnia babci/dziadka, przypilnowałam, żeby zadzwonił do tamtych dziadków i złożył im życzenia, przy okazji ja też porozmawiałam z ex-teściową i rozmawialo nam się naprawdę miło, aż byłam sama zaskoczona, ex-teściowa raczyła mnie najświeższymi widaomosciami co u nich, a było co opowiadać bo mojemu exowi urodziło sie właśnie już trzecie z kolei dziecko, tym razem dziewczynka. Dla mojej mamy Michaś narysował piękną laurkę, na której jest on i babcia, i on daje babci swoje serduszko; babci sie bardzo podobało A śnieg pada i pada - ale fajnie bialo jest! Michaś pewnie wróci dziś ze szkoły przemoczony pani zadała im rysowac codziennie w zeszycie od środowiska jaka jest pogoda i od kilku dni Michaś rysuje padający śnieg Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: gratulacje dla kajki i dzien dziadkow 25.01.05, 12:57 no no to twoj ex nie proznuje! ja tez dopilnowalam, zeby mlody zadzwonil do tamtych dziadkow, ale tylko dlatego, ze ex nie dopilnowal. moim zdaniem, nawet jak nie jest w dzien swieta z mlodym, to chcac go uczulic na swieto powinien byl wyslac z mnlodym kartke na dzien babci kilka dni wczesniej, jak sie z nim widzial. ostatni raz sama tego przypilnowalam. patryk sam by nie wpadl na dzwonienie tam, a jak ojca to nie obchodzi, to co ja mam sie przejmowac? wrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka kronika 25.01.05, 16:40 "Nasza" pani wpadła na pomysł zrobienia kroniki klasowej, czy u Was tez coś takiego będzie sie robić? Do kroniki każde dziecko indywidualnie ma zrobić stronę autorską, czyli zdjęcie, jakiś opis siebie, opis hobby, ewentualnie zdjęcia tego hobby itd. Kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać? Oczywiście znów praca domowa dla rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kronika 25.01.05, 21:57 ale to fajny pomysl!!! nasza, oczywiscie jeszcze na to nie wpadla.... ale mam nadzieje, ze jak jej podpowiemy to cos takiego zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: kronika 26.01.05, 08:46 u nas też pani nie wpadła na taki pomysł..pomysł fajny o ile robią go dzieci,a nie dorośli pani miała podobno wpisywać na karty z ocenami również zainteresowania uczniów,ale dzieci nie umiały ich okreslić, więc pani zrezygnowała.. czy u Was jest samorząd klasowy? pytam,bo u nas nie ma, a w równoległej pierwszej jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kronika 26.01.05, 15:17 u nas jest samorzad i musze przyznac, ze dosc sprawnie dziala, rodzice sie udzielaja, informuja innych i organizuja co trzeba. dzisiaj w skzole byl bal karnawalowy. patryk caly czas od dwoch miesiecy powtarzal, ze na bal nie pojdzie i kropka. w ogole nie chcial o tym slyszec. ile razy przechodzilismy kolo sklepu ze strojami to za nic nie dal sie namowic, zeby zobaczyc co jest i wybrac, bo nie pojdzie na bal i juz. z wczoraj wieczorem przyszedl i mowi: chce isc na bal. na myslalam, ze go zagryze!!!! powiedzialam, mu, ze prosze bardzo, ale nieprzebrany, bo ja nic mu teraz juz wymyslec w stanie nie jestem. no to zrezygnowal i zostal dzisiaj w domu (bo to w ramach lekcji mialo byc). ja nie wiem... zwariuje kiedys.... ponadto: wczoraj wieczorem przez pol godziny uczylam go dwoch!!! angielskich slowek butter i bread. matko jak mu sie krecily i w dodatku jak juz nawet powiedzial, to zaraz zapomnial. zalamalam sie, ale dzisiaj slowka pamieta, wiec na darmo sie nie wkurzalam) Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: kronika 27.01.05, 10:32 miałam na mysli samorząd klasowy dzieci nie rodziców.. czyli trzeba stawiać na swoim,bo inaczej dzieci nas doprowadza do szału swoja zmiennością decyzji Kajka ma fajną panią od angielskiego- ostatnio testowałam ją z róznych słowek tak na zasadzie zabawy- nieźle jej szło..poza tym ta bajka po angielsku co leci bodajże w środy coś daje- osłuchuje dziecko z językiem- z Kajką czasami ogladam i tłumaczę jej i powtarzamy.. dziś Kajka ma pokaz na tańcach towarzyskich- już mi zapowiedziała,ze mam ja uczesać w koczek.Mam nadzieje,że dobrze jej pojdzie a jutro mają kolejną zabawę- tym razem klasową Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa znow uwaga:( 27.01.05, 21:43 ja juz sil nie mam znowu dostal uwage tym razem od wychowawczyni, ze lazi po klasie na lekcji. patryk co prawda mowi, ze tylko raz wstal i usiadl na podlodze, no, ale nie zmienia to faktu, ze nie robi co powinien robic. w dodatku zgubil pieniadze, dostal kieszonkowego 2 zl na chipsy czy cos tam w sklepiku i zgubil 1 zl. a prosilam, zeby tak schowal, zeby nie zgubic. tu akurat moja wina, musze mu kupic portfelik. w dodatku zapomina ksiazek, nie potrafi sie sam dobrze spakowac. dzsiaj mi juz rece opadaja w ogole jestem maksymalnie przemeczona bo mala tez nam niezle daje w nocy i tak wszystko sie skupia. dobrze, ze niedlugo ferie, bedzie troche wolnego. hondzia, trzymamy kciuki za tance kai, napisz jak bylo. co do angielskiego, to odkad z nim cwicze ja albo maz to mlody duzo pamieta i potrafi cale zdania budowac. nie wiem, czy jest sens tam go posylac w kolejnym semestrze... Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: znow uwaga:( 28.01.05, 08:26 kubowa,nie przejmuj sie-widze,ze Patryk ma dokladnie takie zachowania w klasie jak Kaja..ale to mija i myślę,ze Patryk po feriach się poprawi.. no Kajka ostatnio sama się pakuje do szkoły i robi to dobrze-widocznie nie lubi jak się denerwuję,bo wtedy krzyczę..a tego bardzo nie lubi pieniędzy nie daję Kai do szkoły- ma swoje drobne,ale uważam,ze nie musi wydawac ich na bzdurki,dostaje tyle jedzenia i chodzi na obiad,że nie powinna chodzić głodna w szkole.A od chipsów trzymam ją z daleka- kilka razy złakomiła się i potem ciężko chorowała na żołądek.. na pokazach tańca było superKajka się tremowała ilością ogladających,ale przeszło jejmyslę,że fajnie jest zgrana z Mackiem- swoim kolegą z klasy i partnerem w tańcachtańczyła walaca angielskiego,walca wiedeńskiego,sambę, czaczę,jive'a i na koniec jeszcze taki współczesny układ dyskotekowybyły także pokazy starszych grup- nono- było na co popatrzeć- jedno jest pewne,ze lepsze jest to,że te dzieciaki tak tańczą i spędzają czas na treninagach niż miałyby stać pod blokiem i wymyslać głupoty.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: znow uwaga:( 28.01.05, 16:35 wracam po kilku dniach niobecnosci...mam taki zapieprz w pracy że na nic nie mam czasu Gartuluję Hondzia córki -tancerki Mój nie umie i nie lubi tańczyć, niestety Kubowa, a po co Ty dziecku pienądze do ręki dajesz?? ja unikam tego jak mogę to dzieci są roztrzepane, teraz pamięta, ale na przerwie w zabaiwe z kolegami zapomni na 100%, dawanie pieniędzy jest zbyt ryzykowne u naszych dzieci Nie leipiej zrobić mu kanapkę do szkoły? Ja mu zawsze robię, a i tak zjada tylko połowę i mówi że nie był głodny Jak nie masz czasu robić kanapki to daj mu batonika z mleczną czekoladą, to i tak lepsze od nafaszerowanych chemią chipsów Jeszcze nie zrobiłam tej strony autorskiej do kroniki, musze jakieś zdjęcia wywołać No i oczywiście na samorząd kalsowy jeszcze za wcześnie... U nas jest prężnie działająca trójka klasowa Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: znow uwaga:( 28.01.05, 18:32 no co wy dziewczynki? myslicie, ze ja mu sniadania do szkoly nie robie??) codziennie dostaje i nie zawsze zjada. na obiady tez chodzi i podobno zjada je w calosci. on po prostu CHCE chipsy. na szczescie ma lekarski zakaz ich jedzenia, chociaz troche bezpodstawny, bo bez badan. ustalilismy, ze o ile nie bedzie z nim w szkole zadnych problemow to raz w tygodniu dostanie zlotowke na chipsy. to jest mala poczuszka, raz na tydzien mu nie zaszkodzi. a co do pieniazkow, to mysle, ze moze juz nauczyc sie z nimi obchodzic, jak zgubi, trudno, jak kupi lizaka a nie chipsy, to przepadlo. teraz chce jakis album za dwa zlote, to mu powiedzialam, ze moze sobie przez dwa tygodnie uzbierac i kupic. niech mysli co i jak. oczywiscie musi sie rozliczac co z pieniedzmi zrobil, bo my musimy to kontrolowac. fajnie masz, hondzia z ta kajka moj na tance nie chcial chodzic, chociaz w przedszkolu chodzil i rewelacyjnie mu to wychodzilo, chociaz nie ma sluchu muzycznego, to zaczyna sie wyrabiac, my w domu tez troche nad tym pracujemy ( w koncu na cos moje muzyczne wyksztalcenie sie przydaale w szkole juz na tance chodzic nie chcial, niech juz ma to karate. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: znow uwaga:( 31.01.05, 09:06 uczenie dzieci obchodzenia się z pieniędzmi jest bardzo na czasie- Kajce często jak coś chce sobie kupic,daję pieniądze i musi sama zapłacić,poczekać na resztę itd. Kajka miała dziś iść na półkolonie i wczoraj wróciła od ojca z gorączką i kaszlem..eh, życie..podobno szaleje grypa w Polsce,ale to nie jest grypa..odwiozłam ją do mojej mamy.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka grypa 31.01.05, 14:07 sytuacja wygląda tak, że wczoraj wieczorem mały dostał temperatury 38,2 i dałam mu Panadol w syropie. Położyłam spać. O godzinie 1.30 w nocy zarzygał pół łóżka. Trzeba było wymieniać kołdre, poduszkę i prześcieradło. Był rozpalony i czuł sie bardzo źle. Na wszeli wypadek spaliśmy razem. O godzinie 4.30 kolejny atak wymiotów, tym razem mialam przygotowaną miskę. O godzien 6.30 znów rzyganko. Dziś rano około 9 miał 39,2. Tym razem dałam mu Nurofen i msiałam isć do pracy niestety, miałam umówione spotkanie. Babcia z nim siedzi. Zaraz wracam do domu i zobaczymy jak sprawy stoją. Zdaje sie że dopadła nas grypa A mieliśmy dzis iść na imprezę karnawałową po szkole, szkoda Michaś bardzo smutny że nie będzie na angielskim, bo pani daje hasło na kolejna lekcję które trzeba zapamiętać... Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: grypa 31.01.05, 14:23 biedny Michaś mam nadzieje, że szybko mu przejdzie.. Kajce temperatura zeszla do 36,8 czyli nie jest źle- kaszel ma przez duzy katar..daję Kajce Ibufen dla dzieci na temperatue- działa dość skutecznie..mama mowi,ze rozrabia czyli juz lepiej sie czuje.. szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: grypa 31.01.05, 22:10 to super, ze kajka sie pozbierala tak szybko! nas tez zlamalo cos przez weekend, a patryka nie, wiec poki co sie cieszymy, chociaz juz czekamy, czy gdzies te wirusy na niego nie wsiadly.,. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: grypa 31.01.05, 21:56 ojej, to fatalnie( mam nadzieje, ze dzisiaj juz z nim duzo lepiej!?? zaintrygowalas mnie tym haslem na angielskim...hmmm.. a patryk idzie jutro z klasa na rewie na lodzie czy cos tam na torwar. juz nie moze sie doczekac i przez to nie moze zasnac. a musze byc w szkole o 7 rano! Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: grypa 01.02.05, 10:14 Temperatura u małego spada albo rośnie w zależności od tego czy dałam mu nurofen czy nie. Wczoarj rano miał 39,2; potem popołudniu przed syropem - 38,2, a wieczorem 38,0. Dziś rano jeszcze spał jak wychodziłam więc nie wiem jaką ma temperaturę, ale wydaje mi się że trochę mniejszą. Na szczęście w nocy już zadnego rzygania nie było, ale spał bardzo niespokojnnie, co chwila się budził, wiercił, krecił i mówił że go boli gardło i że go boli brzuszek i że go wszystko boli Dziś ma przyjść lekarz z przychodni i zobaczymy czy to grypa czy może np. angina. Bo zapalenie gardła ma na pewno. Qrcze, ja przez to też ciagle niewyspana jestem. Mały prawie w ogóle nic nie je, broni się Wczoarj zjadł 1 kartofelka Jutro miał iść na bal karnawałowy w szkole - pierwszy w szkole i też będa nici z tego (( Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: grypa 01.02.05, 12:15 niestety dzieci zawsze choruja nie w pore Kajka wieczorem miala37,0 ale rano juz bylo ok..kaszel jej za to wzmocnil,choć spala mocno i spokojnie..kaszel tez mnie dopadł..eh,taka pora roku Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: grypa 01.02.05, 15:50 oj bidulki wy strasznie mi przykro, ze dzieci wam zachorowaly oby juz koniec tych chorob! patryk jakos sie trzyma, ale my z kuba ledwo chodzimy w oddatku niewyspanie daje nam sie ostro we znaki... skad tu sily?? zaraz sie dowiem jak bylo na tm torwarze! acha, sluchajcie, 5-10-15 ma fantastyczne przeceny na rzeczy dla dzieci! nie wiem jak z ubrankami dla starszycj dziewczynek, ale dla cholpakow mozna kupic niezle bluzy za 25 zl i spodnie za 30 np. ja tam dzisiaj bylam po rzeczy dla kai akuratm kupilam jej dwie bluzy, pizamke i spodenki i zaplacilam 50zl! jutro chyba pojde dla patryka cos wybrac, tylko musze przejrzec jego szafe, czego potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka choroby i zaległości 03.02.05, 14:18 Więc wyobraźcie sobie że to nie grypa na szczęście Była u nas pani doktor i stwierdziła ze to "tylko" zapalenie gardła (a gardło rzeczywiście ma aż malinowe i bardzo go boli) i dała antybiotyk. Po 2 dniach tego antybiotyku już jest lepiej, temperatura spadła i lepsze ma samppoczucie Z powrotem jest niegrzeczny Dzś poszłąm do szkoły uzupełnić zaległosci u Pani. Trafiłam na jakieś zajęcia techniczne (?) gdzie dzieci męczyły się z nawlekaniem grubej muliny na igłę... Zanim zdążyłam cokolwiek zanotować, już ustawiła się do mnie kolejeczka dzieci albo z prośbą o nawleczenie albo zrobienie supełka albo ... Nawlokłam kilka igieł i zrobiłam kilka supełków po czym w przerwach między jednym dzieckiem a drugim usiłowałam zanotowac co Michaś ma uzupełnić No kabaret mówię Wam Powiedziałam Pani że tu by się jeszcze ze dwie panie do pomocy przydały W poniedziałek Michaś wraca do szkoły a ja idę na zebranie semestralne. Ubrań na szczęście póki co nie potrzebujemy ale dzięki za info Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: choroby i zaległości 03.02.05, 22:48 no to ja sobie wyobrazam ten galimatias w klasie!!!)) ciesze sie, ze juz ok z michasiem!!! ale to od tego tak wymiotowal?? pewnie mial scisniete gardlo i nawet przelykanie sliny go draznilo.. Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: Rocznik 97 07.02.05, 10:43 Witam mamusie. Dopiero teraz wypatrzyłam ten wątek i widzę ile straciłam...... Mam pierwszoklasistę Damiana (22.07.97). Mieszkamy w Łodzi. Jeszcze tydzień chodzi do szkoły i ferie. Zebranie już było. Ocena rzeczywiście opisowa. Dostał też tarczę WZOROWY UCZEŃ. Przyjmiecie mnie?? Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 07.02.05, 13:54 jasne, ze przyjmiemy!!! co to za pytanie w ogole jest?? a jak to dostal tarcze wzorowy uczen?? to na semestr tez daja??? Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: ferie 07.02.05, 11:27 jak mijają ferie Waszym pociechom? Kajka przez połowe pierwszego tygdnia była chora i szalała u babci, dwa dni spedziła na półkoloniach- swietnie się bawiła, a od soboty siedzi w Szklarskiej i z tatą szaleje na nartach pierwszy raz w zyciu,ale podoba jej się bardzo i nieżle sobie radzi pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ferie 07.02.05, 13:56 patryk ma za tydzien ferie. nie wiem oczywiscie jeszcze kiedy jedzie z tata do slupska, ale wolalabym, zeby w drugim tygodniu byl w wawie, zebym mogla z nim nadrobic zaleglosci do szkoly i poprac mu wszystko, bo jak wroci ze slupska ostatniego dnia w nocy to nie wiem, co uda mi sie zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa prace domowe 07.02.05, 13:59 dziewczyny, powiedzcie, jak wy ze swoimi dziecmi zorganizowalyscie odrabianie prac domowych> czy siedzicie z nimi?? czy one same musza pilnowac odrabiania lekcji? czy to wy przegladacie im zeszyty i ksiazki, zeby zobaczyc, co maja zadane czy liczycie na to, ze naucza sie same odpowiedzialnosci? bo patryk w ogole nie ma pamieci do tego, ale dosc mam juz stania nad nim i pokazywania paluszkiem co ma zrobic. moim zdaniem powinien nauczyc sie byc odpowiedzialny za to co zdrobi i czego nie zrobi. no nie wiem, co myslicie?? a kto pakuje dzieci do szkoly?> wy czy one?? Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: prace domowe 07.02.05, 14:12 u nas jest to juz zorganizowane- inaczej byłoby zle..Kajka musi sama pilnować swoich lekcji,odrabia je najczesciej w swietlicy,kiedy czeka na mnie..wracamy zbyt pozno do domu codziennie,aby miała czekać do wieczora z odrabianiem lekcji..ale zawsze przegladam jej wieczorem wszystkie ksiązki i zeszyty,aby sprawdzić,czy niczego nie przeoczyła i czy zadanie jest dobrze zrobione..Kai zdarzyło się kiedyś nie odrobić czegoś i było jej wstyd za uwage,która pani wpisała do zeszytu..teraz też już sama pakuje się- czasami jej pomagam,zeby zeszyty nie był przekładane trampkami itp. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: prace domowe 07.02.05, 15:55 Kubowa, ja robię tak samo jak Ty siedzę z nim i odrabiamy razem lekcje. Tzn. on odrabia, a ja siedzę i pilnuję zeby wszystko miał zrobione co ma do zrobienia. On, identycznie jak Patryk, nigdy nic nie pamięta co ma zadane U mnie metoda hondzi się by w ogóle nie sprawdziła niestety. Bo kiedyś już się zdarzyło że czegoś tam nie zrobił (zapomniał nawet zaznaczyć że to jest do zrobienia), pani wpisała płaczące słoneczko (czyli dwóję), a na Michasiu to wogóle nie zrobiło żadnego wrażenia Wymyślił że "się zamaluje korektorem" (!!). Ancymon jeden. dlatego siedze nad nim i pinuję żeby wszystko odrobił. No a kto pakuje? No oczywiście ja. No z pakowaniem to może i by sobie poradził, ale ja to juz widzę - zeszyty powkładane w książki, wrzucone byle jak... Nie wiem, ale chłopcy chyba niczego nie potrafią robić starannie, przynajmniej mój. Dzis poszedł do szkoły pierwszy raz po chorobie. A ja dziś idę na zebranie semestralne i dowiem się jak wypadł na semestr. A, i polecam Wam "Kubusia i Hefalumpy" - wczoraj bylismy i nawet fajne! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: prace domowe 07.02.05, 22:26 my tez bylismy na hefalumpach! patrykowi bylo smutno, zal mu bylo hefalumpa na patryku tez uwaga za brak pracy domowej nie robi wrazenia juz te chlopaki to chyba tak maja... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: ferie 07.02.05, 15:46 Hondziu, w Mazowieckim ferie się jeszcze nie zaczęły Zaczną sie dopiero 14 lutego. No więc za tydzień mój ex ma przyjechać po małego i zabrać go do siebie (i do babci), bo oni mieszkają razem. Ma tam zostać do piątku pierwszego tygodnia ferii. A następnego dnia, w sobotę pojadę z nim na działkę, moi rodzice maja tam ogrzewany domek, ale zostanę tylko na weekend, a resztę tygodnia na działce spedzi z nim moja mama. P.S. Witam serdecznie nową uczestniczkę w naszym wąskim gronie Odpowiedz Link Zgłoś
kj12 Re: Rocznik 97 07.02.05, 15:58 Witam i pozdrawiam wszystkie Mamy dzieciaczków z 97 r ( i nie tylko ).Ja jestem mamą Kacpra ( 08.97.),który jest oczywiście uczniem I klasy i jak na razie jedynym problemem związanym ze szkołą jest wczesne wstawanie.Jeszcze w przedszkolu wychowawczyni ( z wykształceniem muzycznymc)stwierdziła , że syn ma tzw słuch muzyczny i że moglibyśmy spróbować go dać do szkoły muzycznej . Chodzi jednak do normalnej szkoły lecz teraz zamierzam go posłać na lekcje gry na gitarze . Jeżeli macie jakieś doświadczenia w kształceniu Waszych dzieci w dziedzinie muzyki - napiszcie . Zastanawiam się czy gitara to odpowiedni instrument dla prawie 8 latka ? Czy pogodzi naukę gry z obowiązkami szkolnymi ? itd Podzielcie się doświadczeniami . Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: prace domowe i nie tylko..... 07.02.05, 20:52 Dzięki za miłe powitanie. U Damiana w szkole są tarcze WZOROWY UCZEŃ. I nie ukrywam zaskoczenia, bo nikt inny nic takiego nie mówił. Na koniec roku tak, ale na półrocze? A prace domowe? Ja nie stoję nad Damianem, no chyba że ma coś bardzo trudnego. On odrabia lekcje a ja zawsze je sprawdzam. I przeglądam wszystkie zeszyty i ćwiczenia. A tornister - nie powiem nic nowego - pakuję mu sama. Lubię porządek, a Damian wrzuca wszystko do plecaka jak popadnie. Ferie zaczynamy 14 lutego. W tym roku Łódź i Warszawa mają tak samo ferie. Nie mam jeszcze planów. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: prace domowe i nie tylko..... 07.02.05, 22:29 no, ja nad odrabianiem tez nie stoje. on siedzi przy swoim biurku sam, i jak skonczy cos robic to przylatuje pokazac i do sprawdzenia. ale trzeba mu pokazac paluchem co ma robic, bo jakby mial sam szukac, to na pewno by nie znalazl! Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: prace domowe i nie tylko..... 08.02.05, 15:35 U nas żadnych takich tarcz nie ma, ale mój i tak by pewnie nie dostał, bo taki się teraz ostatnio niegrzeczny zrobił, że hej. Chociaz w sumie muszę przynać, że po zebraniu semestralnym jestem nawet zadowolona, większość ocen ma B (matematyka, środowisko, religia, niemiecki), a z polskiego (czytania i pisania ze słuchu) ma C. Ocena opisowa też dobra, że się zgłasza na lekcjach, że się dobrze bawi z rówieśnikami, że jest zawsze przygotowany do zajęć. Za to potem pani się trochę skarżyła że czasami niegrzecznie odpowiada, ale nie podała żadnych konkretów, więc nie wiem dokładnie o co chodzi. Ze sprawdzianu z polskiego dostał B, jeszcze nie wiem co z matematyki, ale z tą raczej nie ma problemów. Dziś poszli na zwiedzanie Teatru Wielkiego, ciekawe jakie wrażenia będą mieli Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 07.02.05, 22:28 ja sama chodzilam do szkoly muzycznej od 2 klasy podstawowki. bardzo mi sie to podobalo i tak chodzilam sobie 12 lat moj patryk niestety nie ma sluchu (szkoda), wiec nie wiem. w domu mamy dwie gitary i mlody cos tam czasami probuje pograc, ale bardziej dla zabawy niz muzyki pozdrawiam i zycze powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kj12 Re: Rocznik 97 08.02.05, 10:29 Dziękuję albo raczej nie dziękuję żeby nie zapeszyć.Ja w dzieciństwie uczyłam się grać na ...akordeonie ( ponieważ był takowy w domu ).Jednak nie bardzo mi to granie szło ( chyba ten akordeon mi jakoś nie pasował hmm... każdy pretekst jest dobry )a ponieważ rodzice specjalnie nie naciskali , po jakimś czasie odpuściłam . Wolałam tańce i inne formy ruchu.Teraz jednak trochę żałuję , ponieważ mając małe dzieci widzę jak przydaje się choćby podstawowa znajomość nut.Jak udało mi się zagrać na cymbałkach : "Były sobie kurki trzy .." czy wlazł kotek.." mały nie posiadał się z radości.Oczywiście musiałam go nauczyć grać.Później dawał koncerty tzn grał i śpiewał i w ogóle radochę miał niesamowitą.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 08.02.05, 12:56 to prawda, ze muzyka jest wazna. ja dlatego dobieram mlodemu repertuar do sluchania, w przedszkolu chodzil na tance, na rytmike. i mmusze powiedziec, ze jak na jego brak sluchu to niezle sobie radzi. kto wie, moze sie kiedys wyrobi. w zeszlym roku mowil, ze chcialby grac na pianinie, wiec juz mysle gdzie takowy kupic i bede go uczyla. a coreczka na pewno bedzie miala dobry sluch i od razu bedziemy nad nim pracowac! chcialabym, zeby na czyms grala.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: Rocznik 97 08.02.05, 15:39 Witaj kj12, Mój synek chyba nie ma słuchu muzycznego, nie wiem. Nie uczy się grać na żadnym instrumencie. Mnie kiedyś rodzice wysyłali na lekcje gry na pianinie, ale pamiętam ze to była zmora dla mnie i nigdy tego nie lubilam. Więc chyba nie bardzo mam ochotę zmuszać mego synka do czegos takiego No ale jak dziecku ma to sprawiać radość - to czemu nie Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: Rocznik 97 08.02.05, 18:47 Damian nie bardzo ma ochotę grać na jakimś instrumencie. Śpiewać lubi, ale dla siebie. Zdecydowanie bardziej woli czytać, recytować wierszyki. Najgorzej idzie mu z pisaniem, tzn. ja tak mówię, ale chyba zbyt wiele wymagam, bo wszyscy wkoło mówią że ładnie pisze. A na semestr Damian nie miał żadnej oceny typu literka. To była ocena opisowa podzielona na 6 zagadnień z podpunktami. Np. przy edukacji polonistycznej było wyszczególnione pisanie, czytanie, staranność, pisanie ze słuchu itp. i przy każdym było zdanie lub dwa opisu. Damian miał dzisiaj drugi bal karnawałowy. Bawił się świetnie. Tym razem wystąpił jako piłkarz. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 08.02.05, 19:47 no no bawia sie dzieciaki! moj patryk jest wlasnie na urodzinach swojej kolezanki w centrum zabaw, a juz za dwa dni idzie do innego centrum do swojego kolegi jesli chodzi o ocene semestralna, to tez mial wylacznie opisowa. bez literek, cyferek, czy zanczkow. i musze powiedziec, ze dobra to byla ocena za to patryk naprawde brzydko pisze, ale co ja moge?? czy faceci to ladnie pisza?? Odpowiedz Link Zgłoś
kj12 Re: Rocznik 97 09.02.05, 15:07 Również zadaję sobie to pytanie . Mój Kacper też niezbyt ładnie pisze .Złości go to i stara się jak może , ale jednocześnie widzę ile go to kosztuje wysiłku.Ostatnio pani w szkole go pochwaliła , więc jest trochę podbudowany. Szlaczki robi błyskawicznie,dosłownie jakby mógł to jednym pociągnięciem kredki ( zygzak , fala albo prosta krecha ).Miałam zupełnie inne wyobrażenie nt szlaczków ( dopieszczone , dopracowane tulipanki,stokrotki i inne wzorki).Jak sobie porównałam swój zeszyt z I klasy z zeszytem mojego syna dosłownie się załamałam.To było na początku roku szkolnego , teraz jest o niebo lepiej.Trochę nad tym popracowaliśmy.Widzę jednak ,że Kacper woli coś policzyć,przeczytać,wykonać jakąś prackę niż pisać czy rysować jakieś miniaturki.Coś w tym jest ,że dziewczynki ładniej piszą i rysują. W klasie u małego na wystawce rzeczywiście przeważają prace dziewczynek. A tak na marginesie : przystojniacy ci ( prawie ) 8-latkowie.(to po obejrzeniu zdjęć). Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 15:44 ha ha pochwal sie swoim)) chetnie zobaczymy! patryk tez uwielbia liczyc. z matematyki ma same wspaniale! do tego uwielbia robic prace dodatkowe z matmy. kupilam mu taka ksiazke,w ktorej jest sto tysiecy zadan do przeliczenia i maly sam sie na to rzuca. uwielbia liczyc. ale pisanie... ech... czytanie juz lepiej. nawet sie pochwale, ze wczoraj maz poszedl po patryka do szkoly, a ten siedzial na srodku sali w swietlicy i czytal dzieciom siedzacym na dywanie!!! i co czytal?? zabral z domu chatke puchatka i sie pochwalil pani, ze zaczal czytac i pani poprosila go, zeby wszystkim poczytal! i zrobil to!!!! strrrrasznie jestesmy z niego dumni: nie dosc, ze ladnie czyta, to jeszcze nie wstydzil sie czytac innym!!! super nawet dzisiaj mamy dla niego niespodzianke nagrode Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: Rocznik 97 09.02.05, 15:50 super z tym czytaniem!!!bravo dla Patryka Kajka jako dziewczynka wcale ładnie nie pisze i raczej jest umysł ścisły..też bardzo lubi matematykę i często sama sobie wymyśla coś do liczenia- bardzo jej się podoba mnożeniez czytaniem jest nieźle, z ortografią też coraz lepiej,ale pisanie- czasem nie mogę patrzeć-ja kaligrafuję prawie,a ona bazgrze,ale coż..nie wszystko naraz słuchu muzycznego moje dziecko chyba nie ma-tańczy dobrze,ale nie wykazuje zainteresowania graniem na instrumentach mimo,ze u babci stoi pianino tymczasem szusuje na nartach i jest bardzo zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: Rocznik 97 09.02.05, 17:24 Brawo dla Patryka ))) Damian liczy świetnie, a ja się śmieję, że wyssał z mlekiem matmę, bo ja matematykiem jestem z wykształcenia i w ciąży udzielałam korki. Jeszcze tylko 2 dni i ferie. Wreszcie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 22:15 wiesz, alusiu, w mysl tej zasady moje dzieci powinny spiewajaco znac angielski, ale cos tak patrze, ze bede sie musiala sporo natrudzic, zeby ten stan osiagnac)) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa alusia!! 10.02.05, 08:41 widzialam twoje dzieciaki!! matko i corko jak ty sobie dajesz rade z trojka??))))) zazdroszcze ci, tez zawsze chcialam miec duuuza rodzinke)) chlopaki to niezle zawiadiaki, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: alusia!! 10.02.05, 11:18 Dzięki )) za miłe słowa. Może Cię zaskoczę, ale totalny luzik..... nawet mam czas po necie biegać Chłopcy to prawie "bliźniaki", półtora roku różnicy i bawią się razem. I nie tylko bawią się, rysują, grają w gry planszowe, biegają, jeżdżą samochodzikami.... Zawadiaki - jasne. Ja mówię, że Damian to umysłowiec a Kamil fizyczny, hehe. Damian zagada człowieka a Kamil od razu piącha. Ola jest troszkę młodsza. Ma prawie 2,5 roku. I chce robić to co chłopcy. A chłopcy lubią się z nią bawić nawet lalkami.... Są oczywiście spięcia, ale szybko się rozwiązują. Poza tym chłopcy zawsze chętnie pomagają mi przy Oli. Nigdy ich do tego nie zmuszałam, oni sami chcą. Oj dużo by można pisać, ale.... zbaczam z tematu Wesoło jest mieć taką rodzinkę )) Odpowiedz Link Zgłoś
kj12 Re: alusia!! 11.02.05, 13:00 Witaj "alusia2405"! Też zawsze chciałam mieć trójkę dzieci.Podoba mi się taka duża rodzinka jednak teraz przy mojej dwójce kiedy czasami po prostu padam lub zasypiam na stojąco chyba coraz dalej mi ( nam) od takiego modelu rodziny.Chyba jestem kiepsko zorganizowana.Chociaż jak zwykle w takich sytuacjach mawia mój mąż ,żyjemy po bożemu więc wszystko się może zdażyć .Hmm... Ale dzieciaki masz udane! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 22:13 oj, zazdroszcze kajce tych nart... w przyszlym roku to juz nie ma bata, jedziemy! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: Rocznik 97 09.02.05, 21:39 rocznik 97 jest chyba uzdolnionym matematycznie , bo moja córcia też woli matematykę i nauki ścisłe ( podstawy astronomii i geografii ) niż pisanie , z czytaniem jest lepiej choć lubi sobie dopowiadać.pisanie jest po prostu dla niej straszną mordęgą. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 22:17 wiesz sylwia, patryk tez sobie dopowiada! i to jak koszmarnie czasami! hahaa, zupelnie z innej beczki no, ale co tam. cieszy mnie to, ze nie robi bledow ortograficznych, czasem zje jakas literke, ale ż, rz itp jakos mu wchodza wlasnie czytalismy dalej chatke puchatka i malo ze smiechu sie nie poplakalam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 09.02.05, 22:18 sylwio, czy michas jest takim malutkim kruszynkiem???? bo wiesz, ja mam corcie, ktora dzisiaj konczy 5 miesiecy!!! powiedz, jak ci sie dzieci dogaduja (jesli mozna tak powiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 do kubowej 10.02.05, 11:15 michaś ma 3 i pół miesiączka i jak na razie się świetnie dogadują.madzia chętnie zajmuje się braciszkiem i jakby mogła to by z nim spędziła cały dzień.śpiewa mu , opowiada swoje bajki ( w końcu znalazła wdzięcznego słuchacza, bo my już wysiadaliśmy - taka gaduła ), tłumaczy mu rzeczy nowo poznane w szkole , albo jak powinno się myć zęby ( hit ostatnim czasie - akcja blendamedu w szkole ). a michas nie jest kruszynką jest to strasznie wielki facet nosi ubranka 68/74 a waży 8 kilo. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: do kubowej i ogólnie 10.02.05, 13:23 Widzę że koleżanka kubowa to się bardzo rozpisała )) Ponieważ mam Cię na zielono to mam prawie cały wątek zielony hihi )) No i tak trzymać A tak w ogóle to widzę że z naszej żelaznej trójki to się całe stadko zrobiło No to dooooobrze, bo ktoś nam kiedyś zarzucał monopol na wątek Z tą teorią ze rocznik 97 to chyba uzdolniony matematycznie jest - to chyba prawda, bo Michaś sto razy bardziej woli liczyć niż czytać i pisać. Choć tu się muszę pochwalić, że ze sprawdzianu semestralnego dostał B (czyli 5) i z polskiego i z matematyki. U nas na karcie semestralnej jest i ocena opisowa i literki. W sumie wydaje mi sie to dobre, bo jeśli ma "słabszą" literkę z czegoś, to wiadomo nad czym popracowac. U nas karta semestralna też jest podzielona na mnóstwo różnych zagadnień, jak to już ktoś pisał, czyli np. czytanie ze zroumieniem, czytanie z przygotowaniem, czytanie bez przygotowania, zdolność obserwowoania zjawisk, spostrzgania zmian, wiedza o otaczającej przyrodzie itd itd itd było tego mnóstwo, tylko zamiast zdania opisowego była jakaś literka (żeby mozna było porównać, z czego lepiej z czego gorzej), a na samym końcu ocena opisowa. Michaś nigdzie nie maił niżej niż C, więc jestem zadowolona No i te dwie B z obydwu sprawdzianów No ale dosyć o szkole bo to ferie już pojutrze U nas ostatnio często wychodzą sobie gdzieś - np. wczoraj byli w Teatrze Wielkim na zwiedzaniu i baaaaardzo mu się podobało, taka wielka scena co sie kręci, ogromna winda towarowa i jeszcze mnóstwo innych rzeczy A dzisiak z kolei poszli do Centrum Edukacji Kulturalnej na koncert "Muzyka na koniec karnawału" więc znów lekcji nie było Pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: do kubowej i ogólnie 10.02.05, 17:43 kurde, nooleczko, mow natychmiast gdzie ta twoja szkola!!!! nasi prawie wcale nie wychodza( za to pani (uwaga) zadala JEDNA lekture na czas ferii!! jestem w szoku. patryk dalej meczy chatke puchatka a my z nim z wypiekami na twarzach maly pierwszy tydzien ferii spedzi z tata (czyt: zostanie zawieziony do babci i tate pooglada sobie tylko w pociagu w obie strony). wrrrrrrrr. strasznie mi zal malego, ale pocieszam sie, ze z rreguly patryk lubi byc u tej babci! dziewczyny z wawy, czy bylyscie z dziecmi na tej wystawie MOZG w palacu?? bo my chcemy tam z patrykiem pojsc, mysle, ze by mu sie spodobalo Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka ferie i lektury 11.02.05, 12:58 Eee, kubowa, to ta Wasza pani wcale nie jest taka zła, skoro zadaje im lektury na ferie. Nasza pani żadnej lektury nie zadała. W związku z tym wymyśliłam że dam małemu Elementarz na ferie i codziennie niech przeczyta dwie strony z "DOdatkowych tekstów do czytania" które są na końcu Elementarza. Kubowa, to dobrze że Twój mały lubi byc u tamtej babci. Ja natomiast mam od wczoraj mega-problem (( Więc wczoraj mały mi owiadczył, że on do tamtej babci nie chce jechać, bo mnie tam nie będzie. I na nic moje tłumaczenia że przecież tata tam będzie. echhhh PS Kj12, zdjęcie możesz wkleić na gazetowym forum edziecko - zobaczcie! Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: ferie i lektury 11.02.05, 20:34 Damian nie ma żadnej lektury na ferie. A nawet elementarz został w szkole. Pani powiedziała im "wypoczywajcie". Żadnej pracy domowej. Ale znając siebie..... na pewno skłonię go do czytania. Ola bardzo go lubi słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ferie i lektury 11.02.05, 21:07 a moje synio juz spakowane, jutro wyjazd. oczywiscie nie wiem o ktorej ani czym, bo ktoz to widzial matke o takich rzeczach informowac!)) w kazdym razie mlody zabral sto zabawek, zeby mu sie tam nie nudzilo i cztery komiksy chatka puchatka czeka na powrot, woli ja czytac z nami. i dobrze! a my zamierzamy wykorzystac czas nieobecnosci starszaka i sie poobijac na miescie. do malej przyjdzie babcia, ktora az przebiera nogami, zeby sie nia zajac! a my do kina, nastepnie na koncert do tygmontu (tam zaczela sie nasza wieeeeelka milosc i musimy sobie odswiezyc wspomnienia) i na winko gdzies jejku, jak ja dawno sie nie wyrwalam z domu w ciazy lezec, po ciazy siedziec w domu z mala, potem praca. teraz wreszcie troche luzu!!! hurra Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: ferie i lektury 14.02.05, 14:20 No jednak udało się Michasia przekonać do wyjazdu Poprosiłam ojca żeby do niego zadzwonił i z nim porozmawiał no i chyba przyniosło to oczekiwany rezultat, bo dziecko już bez protestów pojechało, choć jeszcze w dniu wyjazdu mały próbował namówić moją mamę żeby z nim tam pojechała do tej drugiej babci... Też spakowałam mu sporo zabawek i książeczki, dałam Elementarz żeby codziennnie trochę poczytał sam no i dałam też takie fajne "Mity dla dzieci" do poczytania mu na dobranoc przez tatusia. Pojechali razem pociągiem. Jakoś sie na miejscu chyba zaaklimatyzował, w każdym razie codziennie do mnie dzwoni i streszcza mi cały dzień w relacji; gra w warcaby z ojcem albo na komputerze, bawi się z przyrodniem bratem (z którym śpi) i z psem i kotami. więc chyba strach ma wielkie oczy, mam nadzieję. A apropos wychodzenia - ja byłam w sobotę w empiku na koncercie "Sound of Delight" to była dziewczyna o pięknym głosie z facetem co jej akompaniował na gitarze, koncert był kameralny i bardzo piękny Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa do nooleczki 11.02.05, 21:10 mam nadzieje, ze jakos udalo ci sie problem z feriami rozwiazac. ex powinien zdawac sobie sprawe z tego, ze mlody nie bedzie chcial jezdzic do ich domu, skoro nie widzial ich tak dawno!!! nawet rok w zyciu siedmiolatka to strrrasznie duzo! mozna zapomniec wlasna babcie! to okropne, ze ojciec nie potrafi synowi zapewnic poczucia bezpieczenstwa! no, ale jego wybor! wrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
viperinus Re: Rocznik 97 31.03.05, 13:32 mojego Krzycha tez meczy pisanie, malowanie i takie tam prace wykonywane ręcznie. Za to uwielbia czytac, wszystko jak leci, lubi matme i przyrode. no i informatyke - to jest jego konik. Wiec szykuje na maj komputer, specjalnie dla niego. Od dawna sie domaga, a komunia jest dobra okazją. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 01.04.05, 08:16 a powiedz, co rozumiesz przez to, ze krzys lubi informatyke? tzn co lubi? bo moje dziecie tylko w gierki gra, ewentualnie cos pomaluje takim specjalnym programem, wchodzi na stronki kubusia i hotwheelsa np. to co jeszcze moze takie dziecko robic? Odpowiedz Link Zgłoś
kj12 Re: Rocznik 97 11.02.05, 11:50 Pewnie że się pochwalę tylko powiedzcie mi jak mam to zrobić.Tzn jak się wkleja zdjęcia , bo jestem zielona.Pochwalę się też moją młodszą latoroślą Karolinką , która właśnie skończyła rok i 3 m-ce i jest słodką rozrabiaką.Co do umysłów ścisłych to mój mały pewnie też wyssał z mlekiem (będąc w ciąży "zrobiłam" sobie na studia podyplomowe z rachunkowości).A w ogóle to twierdzi ,że będzie księgowym.Nie wiem czy cieszyć się czy płakać. Oczywiście gratuluję Patrykowi takiej super umiejętności czytania.WIELKIE BRAWA!!!Również a może przede wszystkim brawa dla Mamy ( i Taty)za właściwe prowadzenie dziecka .Bardzo ważne jest aby dziecko nauczyło się dobrze czytać - to podstawa dalszej edukacji i oczywiście doskonały sposób na nudę. My też jeździmy na nartach.W tym roku udało nam się poszusować.Byliśmy w górach fakt,tylko 4 dni ale dobre i to.Warunki były fantastyczne.W przyszły weekend też planujemy wyjazd ale czy się uda to się okaże.Pozdrawiam.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: i po feriach 14.02.05, 13:21 u nas po feriach, u Was się zaczęły dopieroKajka wróciła z gór zadowolona, troszkę opalona i pełna energii.Również ojciec wrócił zadowolony z czasu spedzonego z córką czyli wszystko okey dziś pierwszy dzień w szkole po feriach,ale nie było specjalnie buntu z tego powodu poza pobudkąwczoraj sama sie spakowała,wymieniła kredki w piórniku na takie,które nie przypomniają rozmiarami ogryzka,włozyła nowe cwieczenia i czytanke,bo elemetarz skończyli przed feriami. z okazji walentynek dostała wymarzone jeansy i usłyszałam ,ze jestem najukochańszą mama na swiecie..oczywiście zaraz je załozyła do szkoły pozdrawiam serdecznie i zimowo,bo w nocy u nas spadł snieg Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: i po feriach 14.02.05, 14:25 Bardzo sie ciesze że Kajka miała takie udane ferie gratuluję też tatusia Ciągle nie mogę wyjść ze zdumienia że siedmiolatki potrafią same zjeżdzac na nartach, mój mały na pewno by nie chciał, bałby się. U nas był przez kilka dni śnieg, ale ostatnio wszystko stopniało i śniegu jest tyle co kot napłakał Może jeszcze spadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: i po feriach 14.02.05, 15:53 jajku jak u was fajnie)) superowa ta kajka!! oby wszystkie takie)) ja wczoraj dzwonilam do patryka z przejeciem mi odpowiadala jak z ciotka na skibobie zasuwal z gorki, i jak od wujka gre planszowa dostal! tylko taty juz nie ma taaa.. no w kazdym razie mlody tez podekscytowany i dobrze! dzisiaj wyslalam mu walentynke w postaci smsa a prezent tez dla niego mamy, ale nie na walentynki tylko na jego powrot! Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: i po feriach 14.02.05, 20:44 Oj jak ja bym chciała nauczyć się jeździć na nartach..... Fajnie, jak 7-latek już potrafi. A my dzisiaj spędziliśmy dzień w domku. Chłopcy przez kilka godzin przygotowywali kartki Walentynkowe: dla mamy, taty, brata, siostry, babci, dziadka, no i Damian dla 2 koleżanek. Technika prac różna - mazaki, kredki, bibuła, plastelina i kolorowe karteczki. A my na Walentynki rozdawaliśmy sobie słodycze. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa wreszcie snieg! 16.02.05, 07:43 wczoraj dzwonilam do mlodego, nad morzem duuuuuuuzo sniegu i ciagle jezdzi na sankach, albo lepi balwana! oczywiscie z ciocia za to na basen chodzi z dziadkiem dobrze, ze ten moj ex ma rodzine! dzisiaj napisalam raniutko smska do patryka, ze moze spokojnie wracac do wawy, bo sniegu i u nas po kolana!!!)))fajnie pada, co?)) a my dzisiaj do kina, a pozniej pewnie na ten kocert, ale cos nastroju ja nie mam na imprezowanie.. musze sie przemoc jakos! jak tam u was? kto feriuje a kto juz w szkole?? kajka pewnie w szkole Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 09:28 A koleżanka to co, spać w nocy nie może że taki ranny ptaszek? Kto to widział o 7 rano na forumie siedzieć No fajowo jest jak wszędzie tyle bialego puchu, też mi sie podoba Dzwoniłam wczoraj do małego, no i u niego ten tata też bardziej teoretycznie, bo rano wychodzi do pracy a wieczorem wraca, więc mały siedzi z ciocią i dziadkami. Na dwór wychodzi tylko na spacery, niestety. Wczoraj jak dzwoniłam akurat grał w Neverhooda, taka gra na komputer i chciał żebym mu powiedziala koniecznie ile ma wody wlac do pierwszych próbówek? O Boże jedyny a skąd ja mam to wiedzieć? No ale codziennie czyta Elementarz tak jak mu przykazałam, a rola taty ogranicza sie do poczytania mu na noc, dobre i to Kubowa a na co do kina idziecie? Myśmy mieli pójść ale w końcu jakoś nam się odwidziało i nie poszlismy, a ja w międyczasie złapałam zapalneie gardła i mnie boli A, jeszce miałam zapytać, a co to jest ten Tygmont? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 09:35 nooleczka napisała: > A koleżanka to co, spać w nocy nie może że taki ranny ptaszek? Kto to > widział o 7 rano na forumie siedzieć a kolezanka nooleczka zapomniala jak to jest miec 5ciomiesieczne dziecie w domu??? > > Kubowa a na co do kina idziecie? idziemy na closer. Myśmy mieli pójść ale w końcu jakoś nam się > odwidziało i nie poszlismy, a ja w międyczasie złapałam zapalneie gardła i mnie > > boli rany julek, zdrowiej szybko! nie ma nic gorszego nad zapalenie gardla wrrrrrrr pij duzo! > A, jeszce miałam zapytać, a co to jest ten Tygmont? to klub jazzowy taki na mazowieckiej. od poniedzialku do czwartku chyba jest wstep wolny na koncerty. takoz idziemy dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 10:32 No zapomniała, zapomniała, bo to tak daaaaaawno było Closer?? To nie słyszałam... Myśmy chcieli iść na "Poznaj moich rodziców" bo tam Deniro gra, może jeszcze pójdziemy (?) A z jazzem to u nas jest tak ze luby przepada a ja nie znoszę, więc on słucha tylko wtedy gdy ja nie słyszę A ostatnio to żesmy sie oboje na Chopina przerzucili A, i zdaje sie że pytałaś o "Mózg" - no więc myśmy już byli ze 2 tygodnie temu na Mózgu - i zdecydowanie polecam!!! Mój mały tylko jednej rzeczy na początku się jakby wzdrygnął - to jest prawdziwego utrwalonego mózgu którego mozna było dotknąc. Ale potem to juz same atrakcje. Linia na podłodze po której za chiny ludowe nie da się przejść (choć mi się udalo hłe hłe), drabinka po której nie da się wspiać (mały próbował), testy na komputerze, nawet fajne; zadania dla kobiet i mężczyzn, hulajnoga którą nie da się jeździć (choć lubemu się jakoś udało), testy na refleks, na kojarzenie, na czucie zimna i ciepła... No mnóstwo tego jest. Bilety drogie co prawda, ale naprawdę warto - i przygotujcie się że spędzicie tam CONAJMNIEJ 2 godziny (myśmy spędzili trzy i pól) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 10:35 oj chopina to ja nie trawie, przez to, ze musialam go grac niech mu ziemia lettttka bedzie)) to mowisz mozg jest fajny??? no my koniecznie pojdziemy!!!! jak tylko mlody wroci. a powiedz, co to znaczy, ze bilety sa drogie i czy nie ma jakiegos dnia, ze nie placi sie za bilety?) niezle to wykombinowalam.. Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 10:45 Wreszcie śnieg - u nas też sypie od nocy. Ale dzisiaj siedzimy w domu, bo Damian pokasłuje.... Może jutro na saneczki pójdziemy? Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: wreszcie snieg! 16.02.05, 10:58 No mój mały też pokasłuje juz od tygodnia i babcia mu daje syrop z babki lancetowatej, podobno pomaga. Bilety kosztują tak: 20 zł od dorosłego i 15 zł od dziecka. A jak tam szłam to myślałam że będą góra po 10 zł, więc trochę mnie wcielo jak zobaczyłam ceny. A ty kochana nie kombinuj za bardzo Trza płacić i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wreszcie snieg! 17.02.05, 11:01 no to my sie wczoraj wybawilismy!!! poszlismy do tygmontu, a tam nagla zmiana repertuaru i bardzo dobrze!!! gral wspanialy wloski pianista giovani mirabassi! i nawet za bliety trzeba bylo placic))) zaplacilismy z ochota wielka!!! tlok byl okrutny i mielismy miejsca stojace, za to dopchalismy sie pod sama scene!! a w nocy wrocilismy do domu i jeszcze zjedlismy kolacyjke i wypilismy winko z tesciowa i opowiadalismy sobie przez pol nocy alkoholowe historie))) a co w kinie tez bylismy. film beznadziejny. mialo byc o rozstaniach, a bylo o zdradach i sexie i o tym kto ile razy z kim i jak i jak bylo!!! malo pod koniec nie zwymiotowalam! oprocz tego zadenj innej trescie nie zauswazylam! jesli wiec ktos nie lubi mowic o sexie w plugawy sposob filmu nie polecam! no, a dzisiaj skladamy jakies polki co to je dostalismy od jakiejs nieznanej mi znajomej tesciowej Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 21.02.05, 11:29 widze,ze sie nieżle bawicie wrocilam dzis po tygodniowej chorobie do pracy-zapalenie oskrzeli Kajka mieszkala u taty-stanal na wysokosci zadania poza tym zaczynam zyc miloscia i to jakas mila odmiana pozdrawiam serdecznie i slonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 21.02.05, 14:11 oj hondzia! gratuluje samych pozytywnych obrotow sprawy!))) u nas niestety calkiem nierozowo po wizycie mlodego u babci.. ech! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 21.02.05, 17:08 szkoda gadac, moja matka dala popis... tym razem ex nie ma z tym nic wspolnego babcie narozrabialy! Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: 22.02.05, 17:03 Hmmm.... Gratulacje dla Hondzi i kondolencje dla Kubowej... A moj mały wrócił od taty i tamtej babci nawet zadowolony! Bawił się ze swoim o 4 lata młodszym przyrodnim bratem który dawał mu nieźle w kość, ale jakoś specjalnie nie narzekał, bawił się z psem i z kotami, grał na kompie, dziadkowie zabierali go na spacery więc nie było źle Zapraszają go znów A teraz mały jest z moją mamą na działce i też specjalnie nie narzeka Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 A u nas grypka:( 24.02.05, 09:27 Dawno tu nie zaglądałam, a widzę, że w międzyczasie dzieci skończyły chorować, a zaczęły się feriować A u nas na odwrót: powrót do szkoły po feriach, a teraz grypka, która szaleje u ns w okolicy już od kilku tygodni i w końcu dopadła Młodą Młoda niepocieszona, bo akurat miała brać udział w konkursie recytatorskim i matematycznym, a tu fifka Ale są i plusy: nie trzeba wstawać na ósmą (trochę mogę pospać), no imożna trochę wieczoru zarwać na rodzinne rozrywki: wczoraj poszliśmy spać o północy, bo wtedy dopiero skończyliśmy grać w Eurobiznes... pamiętacie tę grę? Kilka dni temu przytargaliśmy ją od dziadków i proszę jak się przydała: gramy sobie całą rodziną Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 24.02.05, 10:05 o tak,Eurobizness czy Monopol są superKajka też dostała niedawno i od razu została ulubioną grą,ale fakt,można w nią wciagnąć także dorosłych i wszyscy się świetnie bawią Kajka dostała pierwszą pałę w szkole za to,ze nie nauczyła się wiersza na pamięć- zdarza się.. szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: 25.02.05, 12:33 Witam! Czy moge do Was dołączyć? Jedna z moich córek też z rocznika 75. Tylko że ona z matematyką trochę na bakier, lepiej wychodzi jej pisanie. A mnie to denerwuje bo ja z matematyką nigdy nie miałam problemów. No cóż, staramy się jej wszystko tłumaczyć no i jak już coś załapie to później jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: 25.02.05, 14:14 Witamy witamy, tylko że nasze dzieciaki to rocznik 97 a nie 75 Magi - no przykro że twoje dziecię choruje, ja tez myślałam ze u mojego grypa bo miał wysoka temperaturę ale koniec końców okazało się że to zapalenie gardła. Co do gier, to ja kiedyś grałam w grę Monopol z bratem i bardzo ją lubiłam, ale to było bardzo dawno. Ale podsunełyście mi dobry pomysł prezentu na Dzień Dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 25.02.05, 16:18 hej dziewczynki nowe i zasiedziale 75 to prawie moj rocznik! ach, te pomylki, to przez te zime, ktora juz niech sie skonczy i niech juz wasz dzieci przestana chorowac( biedna kajka chociaz nie ma tego zlego, wszystkiego w swoim zyciu trzeba doswiadczyc. patryk ma po feriach poprawke z karate i ja sie juz stresuje! my bylismy dzisiaj na sankach i musze przyznac, ze moj syn duzo odde mnie odwazniejszy! jak bylam mala to robilam rzeczy nieobliczalne i nieodpowiedzialne. a teraz jak patrze co moje dziecie wyprawia, to wlos mi sie jezy!! Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: 25.02.05, 20:16 Ha, ha, ha! No oczywiście, to ja jestem z 75, a moja Kinga z 10.09.1997 i ma 7,5 lat. Coś mi się pomieszało. Bardzo przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 25.02.05, 20:57 alez za co nie ma! napisz cos wiecej o kindze! co lubi, jak czuje sie w szkole itp? my tu takie jaja ciekawskie jestesmy, ze chetnie poczytamy Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: i po feriach .... 25.02.05, 22:07 Ferie się kończą.... W poniedziałek Damian do szkoły. I już nie może się doczekać. I ja zresztą też kilku godzin tylko z Olcią U Damiana w szkole panował krztusiec .... ale jak na razie nie zaraził się. Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: znów poniedziałek... 27.02.05, 21:18 No tak, piątek i sobota zleciały jak z bicza trasnął. Jutro znów praca, szkoła. Czy wasze dzieci w niedzielę wieczór narzekają że jutro do szkoły? Ja z Kingą przerabiam to co tydzień, choć w sumie chętnie do szkoły chodzi. Może to przez to wekendowe rozleniwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: znów poniedziałek... 27.02.05, 22:13 Damian na razie nie narzeka. Dzisiaj nawet wyjątkowo wcześnie poszedł spać, bo już o 20. Książki są w szkole, więc nie miał co pakować. Ale chyba bardzo się przejął tym jutrzejszym dniem. W końcu całe 2 tygodnie siedział w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: znów poniedziałek... 28.02.05, 09:30 oj, u nas co poniedzialek placz, ze trzeba do szkoly. dzisiaj wyjatkowa nie bylo bo wczoraj sie wyplakal, wiec powiedzialam patrykowi, ze jak dla mnie to lez juz na tydzien wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: znów poniedziałek... 28.02.05, 11:11 Kajka po szaleństwach weekendowych też sie nie mogła dobudzić,ale jak juz wstała to nie było problemów Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: znów poniedziałek... 28.02.05, 14:16 Mój mały wiadomość że w poniedzialek wraca do szkoły przyjąl o dziwo spokojnie, skwitował to jedynym: "No to szkoda że już wolne dni się skończyły". My w poniedziałki chodzimy na drugą zmianę, więc nie jest to taki straszny przeskok, bo tez można się wyspać. Mój mały wrócił wczoraj z drugiego tygodnia ferii które spędził z babcią i po wejściu do domu wykrzyknął :wszędzie dobrze ale w domu najlepiej! Ode mnie się nie odkleja Chyba się stęsknił za mną No a ja za nim Ale temperatury sie porobiły, nie? Dziś ubrałam małemu spodnie dresowe, a na to ortalionowe, żeby nie zmarzł. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: znów poniedziałek... 28.02.05, 14:20 Mój mały po wczorajszym powrocie z ferii krzyknął jedynie: wszędzie dobrze ale w domu najlepiej! Chyba się stęsknił za mną, a ja za nim Wiadomość o tym że trzeba w poniedziałek iść już do szkoły przyjął o dziwo spokojnie i skwitował tylko: "to szkoda że już wolne dni się skończyły". Ale się temperatury porobiły, nie? Ja dziś założyłam małemu spodnie dresowe a na to ortalionowe żeby nie zmarzł. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: rekolekcje 02.03.05, 13:44 Kajtka ma od dzisiaj rekolekcje w szkole- mozna troszkę dłużej pospać mamy problem z panią- prawdopodobnie w maju bedzie rodzić i dzieci zostaną bez wychowawczyni- miedzy rodzicami zapanowała obawa,ze beda traktowane po macoszemu,bo narazie lekcje w zastępstwie prowadzi wychowawczyni równoległej klasy pierwszej..dla naszych maluchów zmiana nauczyciela i to jeszcze teraz kiedy się wdrażają w system szkolny może być małym szokiem..pani jak urodzi to pewnie tak szybko nie wróci.. a poza tym Kajka ma ostatnio jakies fazy i cięzko się z nią czasami dogadac.. mam nadzieje,ze wiosna polepszy wszystkim nastroje Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: rekolekcje 02.03.05, 13:57 U nas rekolekcje będą w przyszlym tygodniu i ma być zmiana planu na ten czas, ale jeszcze nic konkretnego nie wiadomo. Michaś też dostał wierszyk do nauczenia sie na pamięć - pewnie ten sam co Kajka? "Witaj dzien dobry, to my, pamiętasz nas nasza szkoło, wracamy do Ciebie z ferii i jest nam bardzo wesoło" )) ja już go umiem )) Kazałm Michasiowi go wczoraj ciagle powtarzać żeby zapamiętał, ciekawe czy będzie dzis na lekcji umiał tak ładnie powiedzieć jak w domu. To nieciekawie z tą panią u Was, hondziu Bardzo nieciekawie Pani z klasy równoległej chyba nie wydoli prowadzić dówch klas jednoczesńie? Zdaje mi się że będą musieli u Was kogoś nowego zatrudnić. A jak tam miłość, kwitnie? Jutro Michas idzie z klasa na kocert z okazji 195 rocznicy urodzin Chopina. A dziś idziemy razem na basen. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: rekolekcje 02.03.05, 14:43 zmiana planu? w szkole u Kai dzieci nie mają lekcji wogóle do końca tygodnia- część zajęć z rekolekcji mają w szkole, część w kościele niedaleko szkoły.. zobaczymy jaka sytuacja bedzie z panią wychowawczynią- mam nadzieje,ze bedzie ok..myslę,że od nowego roku szkolnego albo kogoś zatrudnią albo jedna z wychowawczyń obecnej klasy III przejmie dzieci od II klasy.. a miłość kwitnie- w sercu maj choc za oknem mróz dzisiaj z Kajką idziemy razem na plastykę- ona robi kolaż, ja rysunek postaci Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: rekolekcje 03.03.05, 21:54 U nas rekolekcje dopiero 14 i 15 marca. Damian bedzie tylko 2 godziny w kościele, zajęć w szkole nie mają. A z tą wychowawczynią to rzeczywiście troszkę kłopot. Bo może wyjść tak, że w czerwcu dzieci będą miały każdą lekcję z innym nauczycielem... Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: rekolekcje 07.03.05, 09:26 A ja w ogóle nie orientuje sie jeszcze kiedy u nas rekolekcje. Jak na razie Kinga żadnych informacji na ten temat do domu nie przyniosła. A przecież coś powinni już wiedzieć... No zobaczymy. A z ta wychowawczynią, to ja będąc w pierwszej klasie miałam identyczną sytuację. Pani pod koniec roku urodziła i porozdzielali nas do innych pierwszych klas. Strasznie byłam niezadowolona, ale od nowego roku mieliśmy już nową panią. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rekolekcje 07.03.05, 10:44 no wlasnie, patryk mowi, ze beda rekolekcje i nie bedzie zajec, tylko do kosciola beda chodzic. niestety patryk nie wie, kiedy to sie stanie Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: rekolekcje 07.03.05, 14:10 A u nas rekolekcje właśnie się zaczęły. Codziennie przez 3 dni będą dzieciaki chodziły z całą klasą do kościoła i z powrotem - na lekcje. Qrcze Ale u nas jest niesprawiedliwie w porównaniu z waszymi szkołami U innych nie ma, u nas jednak są. Na szczeście tylko dwie i tylko po pół godziny każda, więc da się wytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rekolekcje 08.03.05, 09:19 juz wiemy: rekolekcje sa za tydzien swietlica bedzie dzialala i stolowka, wiec mlody juz sie cieszy, ze lekcji nie bedzie, a z kolegami sie zobaczy i powariuja wczoraj bylismy w szpitalu na kontrolii rany po operacji. juz rok minal a wciaz sie babrze najgorsze jest to, ze patryk ma uczulenie na cos i akurat na tej bliznie mu krosty wyskakuja. dermatolog powiedziala, ze nie bedzie mu testow robila, bo to nie ma sensu, ze i tak niedlugo mu minie. ale on dostal tych krost rowniez na ramieniu i uchu. w piatek wrocil ze szkoly caly rozdrapany, krwia cieknacy. przez caly weekend wojowalismy homeopatia i sie udalo, jest duzo lepiej. teraz mamy jakas masc stosowac, pewnie sterydowa. zobaczymy.. Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 08.03.05, 09:49 hm,jak tak się babrze to wcale nie oznacza,ze jest ok- chyba nie powinno tak byc.. za tydzień u Kai w szkole bedzie udzielać porad dermatolog- chyba wybiore się z Kajką,bo wydaje mi sie, że w jej wieku troche za wczesnie na tradzik..jak ją ktoś w temacie obejrzy to nie zaszkodzi.. na tapecie zaś obecnie mamy obóz letni, na który Kajka chce koniecznie jechac- bardzo mnie to cieszy..tylko nie wiem jak ona bedzie sie zachowywac w nocy- teraz cały czas przychodzi nad ranem do mnie do łóżka się przytulać,tam nie będzie do kogo chodzic.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: 08.03.05, 10:34 To fakt co mówi hondzia, jak po roku rana się babrze, tzn. że coś jest nie tak. Może Patryk jest np. uczulony na nić którą zeszyto ranę? Nie wiem ale tak może być albo może byc sto innych rzeczy. Dobrze ze idziecie na kontrolę do szpitala bo tak nie powinno być. Koleżanka Michasia też miała usuwane znamię z nogi, minęło ok. 4-5 miesięcy i rana ładnie się zagoiła, choć póki co blizna jest dośc duża i ma dość nieciekawy bordowy kolor. Wiem bo dzieciaki razem na basen chodziły Co do wakacji to my jeszcze o nich nie myślimy zważywszy na pogodę za oknem Ale nam stolicę zasypało, nie kubowa? Ale na pewno nie wyślę małego na żadne kolonie ani obóz, jest na to zdecydowanie za mało samodzielny. Może za rok. Małe dziewczynki jednak szybciej się rozwijają od chłopców, przynajniej pod tym względem Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka 8 marca 08.03.05, 10:37 Aaa, dziewczyny, dostałyście kwiatka? Ja dostałam. JEDEN Zważywszy ze pracuję prawie z samymi facetami, to niewiele; dobrze że znalazł się chociaż jeden z zasadami Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 8 marca 08.03.05, 11:47 w pracy pamiętał o nas jeden pan-każda z nas dostała piękną różeale nasi panowie przynieśli nam dwie bombonierki- łakomstwo u nas panuje poza tym epidemia grypy- podobno prezydent miasta chce zamknąć szkoły.. a śnieg u nas sypie od wielu dni i nocy- już nie pamiętam jak to jest bez odśnieżania samochodu rano..i zimno,bardzo zimno.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: 8 marca 08.03.05, 11:59 Hm, moja opinia o moich panach w pracy się poprawia Właśnie zostałam poczęstowana pączusiem i lapmką koniaczku Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 8 marca 08.03.05, 13:33 o rany, ja ide do pracy dopiero na 18ta a i tak pracuje z prawie samymi babami. wiec nie spodziewam sie... chyba, ze od sluchaczy... mezowi musialam o swiecie przypominac ale to i tak nic, bo ja tego swieta jakos nie ochodze.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: 8 marca 09.03.05, 11:44 No to muszę Wam jeszcze powiedzieć że mój synek mnie wczoraj bardzo wzruszyl, bo wręczając mi nieco przywiędłego tulipanka powiedział mi: "mamusiu jesteś najlepszą mamusią na świecie!" więc o mało się nie popłakałam... A pani wychowawczyni zadala im jako pracę domową wymyślić zawody kobiet na każdą literę alfabetu. Najwięcej problemów mieliśmy z "j" i "z" Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 8 marca 09.03.05, 22:21 ojej!! jak milo mialas!!! a ja nie dostalam nic od synka za to dopilnowalam, zeby ciocia i babcia dostaly od niego zyczenia ze tez o sobie nie pomyslalam.... mam za duzo spraw na glowie! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 08.03.05, 13:31 patryka rana tez byla bordowa, teraz jest coraz jasniejsza, tylko przez to uczulenie tak kiepsko wyglada zima piekna) ja tez patryka na oboz nie wysle, chyba dopiero jak skonczy 20 lat)) Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: 10.03.05, 08:56 Najlepsza wiadomość wczorajszego dnie, w oczach mojej córki, to: od poniedziałku do środy wolne! A do kościoła na którą? Nie wie, mają wolne i już...Będę się musiała sama dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka powymierały? 16.03.05, 15:35 No kochane, jak wy tak nic nie będzecie pisac to nam wątek umrze śmiercią naturalną Żeby przerwać złą passę, napiszę że dziś idziemy z małym na basen choc ma katarek więc trochę się obawiam; a jutro mały idzie do kina na "Warszawskie Legendy". A poza tym miał dziś test z angielskiego i jestem ciekawa jak mu poszło. A jeszcze poza tym będę mieli przedstawienie dla zerówki przedszkolnej i będzie mówił na przedstawieniu wierszyk, którego już się nauczył Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: powymierały? 16.03.05, 21:58 rany, ale ten twoj syn aktywny!!) u nas wlasnie skonczyly sie rekolekcje. mlody oczywiscie marudzi, ze jutro do szkoly na lekcje no, ale za to ma jutro imieniny wiec mysle, ze maly prezetn rano oddali histerie szkolna) Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: powymierały? 17.03.05, 08:29 wczoraj w szkole były konsultacje- rozmawiałam z babką, która teraz zastepuje wychowawczynię i dowiedziałam sie,że moje dziecko ma olbrzymi potencjał i nalezy to wykorzystać, że jest kompetentna,ma duzy zakres słownictwa,dobrze czyta,liczy tylko mogłaby to robić staranniej- ta niestaranność zdaniem pani wynika z tego,że zadania przychodzą jej ze zbyt dużą łatwością.I że ona bedzie wymagała więcej od takiego dziecka niż od innych.Dowiedziałam sie też,że Kajka dobiera sobie towarzystwo w klasie na podobnym poziomie intelektulanym.Jak to określiła pani" nie zadaje sie z byle kim" Kajka zdobyła też nagrodę super świetliczaka miesiąca lutego- dostała dyplom i pamietnik,gdzie oczywiście musiałam się wpisać wczoraj w czasie konsulatcji były też udzielane bezpłatne porady dermatologa dla dzieci i rodziców- świetny pomysłposzłam z Kajką-pani mi powiedziała,że te wągry w uszach z którymi tak walczę to właśnie zapalenie skóry- powiedziała,zebym uzywała antybiotyku.A na brodzie Kajka ma najzwyklejszy na świece tradzik i choć to trochę za wcześnie na dojrzewanie to pani zaleciła,aby Kajka myła twarz żelami przeciw trądzikowymi. Zapytała się też o inne objawy dojrzewania np.owłosienie i po obejrzeniu stwierdziła,ze powinnam udać się z małą do endokrynologa na badanie poziomu hormonów,bo być może ma duzy poziom androgenów.Rozmawiałam z mamą potem i okazało się,że jak też byłam na takich badaniach.Niewykluczone również, że Kajka albo dostanie szybko okres, albo to się zahamuje i "poczeka". w zeszły piatek byli w teatrze na sztuce o Egipcie- Kajka była bardzo zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: powymierały? 17.03.05, 12:13 rany julek!!! ale sie dzieje!!! gratulacje dla kajusi!!! super dziewczyna ci rosnie!!! a myslisz, ze jak patryk ma pryszcza na nosie od czasu do czasu to tez oznacza wysoki poziom hormonow i powinnam z nim gdzies z tym pojsc? juz sie boje Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: powymierały? 17.03.05, 12:54 tak, tylko,że ta super dziewczynka ostatnio też mi dużo bryka i czasem bardzo mnie denerwuje..może testuje granice dokąd sobie moze pozwolić,a może granice mojej cierpliwości z powodu pryszcza na nosie to nie robiłabym afery,ale Kajka ma całą brodę upapraną zaskórniakami w kolorze czarnym i białym- nawet mój brat zauwazył,że wyglada to dość nieładnie..jak jej próbowałam usuwać to niestety się paprze.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Ups! Ale faux-pas! 18.03.05, 12:33 Kubowa, szkoda że spóźnione, ale jakze serdeczne życzenia imieninowe dla Twego synka! Niech rośnie zdrowo i dobrze mu się wiedzie! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Ups! Ale faux-pas! 18.03.05, 16:31 nooo) lepiej pozno niz wcale)))) juz sie doczekac nie moglismy)))) dzieki wielkie! Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: Rocznik 97 17.03.05, 14:11 Dzieczyny powiedzcie mi prosze jak u was w szkołach jest z angielskim? Czy wasze dzieci cos mają z tych lekcji, czy cokolwiek umieją. Ja nie wyobrażam sobie zeby Kinga maiała jakiś test pisać, nie widzę żeby cos z tego angielskiego łapała. I nie tylko ja, wszyscy rodzice to potwierdzają, a pani która uczy mówi, ze na razie to taka zabawa, ze w domu nie muszą dodatkowo ćwiczyć. Dla mnie to jakies nieporozumienie jest. Myślę żeby może Kingę na dodatkowe zajęcia zapisać. Co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: angielski 17.03.05, 14:24 u nas są dwie godziny tygodniowo i dzieci teraz wraz z nauką pisania powoli uczą się pisać słówka po angielsku, czasami mają sprawdziany polegające na kojarzeniu np.maja pokolorować jakiś obrazek kolorami wymienianymi z kasety lub przez panią, pisać cyferki słyszane..wiem,ze uczą sie wierszyków też, prac domowych nie mają jeżeli uważasz,że w zzkole pani nie spełnia oczekiwań to można samemu w domu ćwiczyć z dzieckiem- to fajna zabawa dla rodzica,bo mobilizuje i dla dziecka,bo się czegoś nowego uczy Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: angielski 17.03.05, 15:57 Na początku gratuluję Hondzi wybitnej i rozwinietej dużo ponad wiek dziewczynki! Co do angielskiego. U nas też są dwie godziny tygodniowo. Płatne niestety. Ale efekty są, widać je i musze przyznac że jestem bardzo zadowolona. Dziecię moje posiada już dość duży zasób słów jak na 7-latka; pani prowadzi z nimi taki słowniczek, gdzie wklejają obrazek i pod nim nazwę angielską. To chyba działa na zasadzie pamięci wzrokowej i NAPRAWDĘ DZIAŁA. Poza tym mój mały bez problemu wykonuje polecenia typu" Point to the chair" "Pick up the chair" "Sit on the chair" "Stand on the chair" itp. Najgorzej jest z pisaniem u niego; pisze niestety fonetycznie i nie da rady go przekonać żeby pisał inaczej. natomiast bez problemu odpowiada na pytania "what`s your name" "how old are you" "what`s your favourite colour" "have you got a bear" itp. Także poza tym pisaniem - jego piętą Achillesową - reszta jest OK. Także wreszcie popłaciły lata płacenia za angielski w Helen Doron Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: angielski 18.03.05, 21:40 Damian ma angielski tylko raz w tygodniu. Ale jak czytam, co Wasze dzieci umieją ... to widzę, że Damian mało co umie. U niego tylko mówią po angielsku, uczą się słówek, ale nie piszą ich. Poznali liczby do 12, kolory, kilka zabawek i teraz przybory szkolne. A pytania tylko podstawowe: o imię, wiek czy kolor. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: angielski 20.03.05, 19:28 patryk tez nie pisze po angielsku, tzn cos tam pisza, jakies pojedyncze slowa tylko. za to powiedziec potrafi dosc sporo. a od czasu jak ja go w obroty wzielam to jeszcze wiecej. ale nie podoba mi sie sposob w jaki ich uczy pani w szkole. tylko juz w tym roku nie mam go gdzie zapisac. w wakacje sie rozejrze za szkola jakas. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa szczescie 22.03.05, 07:50 patryk wczoraj w szkole mial narysowac szczescie. i co narysowal? siebie i kube na spacerze jak puszczaja latawce, a obok nich nasz inwentarz czyz te moje chlopaki nie sa genialne? rysunek jest piekny i trafi w ramke na pewno Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: szczescie 22.03.05, 08:33 to super,ze takie ma pojęcie szczęścia tzn. że ma wszystko,co mu jest potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: szczescie 22.03.05, 08:51 nooo, my sie cieszymy jak dzikie norki ostatnio czytalismy taka ksiazke 'nie jestes moim tatusiem' i strach nas ogarnal jakie jeszcze rpboelmy moga nas spotkac, ale moze jak podstawy sa takie dobre, to damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: szczescie 22.03.05, 11:28 jak dziecko jest szczęsliwe i rozumiane,to napewno z takim textem nie wyjedzie Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: szczescie 22.03.05, 12:28 No teraz na pewno nie, ale 16-17 latki innymi tekstami operują, niestety... Też sie boję co też będzie jak Michas bedzie nastolatkiem, jak się zbuntuje i jakie wtedy teksty będzie "sprzedawał" i czy moi obaj panowie nie wykopią wtedy topora wojennego. Na szczęście jest jeszcze duuuuużo casu przed nami. U nas z kolei teraz przerabiany jest temat "rodzina". Michaś mówi że on ma bardzo dużą rodznę, bo i mama, i babcia i dziadek, i tata, i tamta babcia, i tamten dziadek. Ostatnio w ćwiczeniach trzeba było opisywac wygląd zewnętrzny swoich rodziców i musiałam mu dyktować jakie jego ojciec ma oczy włosy, cerę. Jakoś tak dziwnie mi było. A potem trzeba było wpisywać imiona swojego rodzeństwa i Michaś wpisał imię brata przyrodniego i siostry przyrodniej. Pani się pewnie bardzo zdziwi, bo na początku roku szkolnego mówiłam jej że Michaś jest jedynakiem Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: szczescie 22.03.05, 13:29 ale te nasze dzieci maja pokrecone zywoty, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: szczescie 22.03.05, 16:36 może troszkę mają,ale są mądre,bystre i kochane Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re:po świętach 29.03.05, 10:48 jak żyjecie po świętach? dzieci nie przejadły się słodyczami? Odpowiedz Link Zgłoś
mabipa Re: Rocznik 97 29.03.05, 23:18 moja Madzia urodziła się 21 marca 1997 roku,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magar1 Re: Rocznik 97 29.03.05, 23:40 A to i ja się przedstawię. Najczęściej się udzielam na forum kwietniowych e-mam z roku 2004 bo też taką mamą jestem ale czasami czuję że jestem niesprawiedliwa bo przecież mam jeszcze dwóch takich co ukradli księżyc, a jeden z nich to Tymek, który od niedawna chce aby mówiono na niego pełnym imieniem Tymoteusz, włąśnie urodzony 1 czerwca 1997 roku. Tymek to straszny urwis, trochę już się zdyscyplinował w szkole ale duszę ma niespokojną. Najgorsze było pierwsze półrocze, przed świętami Bożego Narodzenia przynosił uwagi z zastraszającą rególarnością. No i przerabialiśmy już też podrabianie maminych podpisów pod uwagami, to chyba była dla mnie największa kleśka w procesie wychowania. Jestem też dlatego zdziwiona że tyle osób z jego otoczenia lubi jednak Tymka, ma jakiś taki urok osobisty, ja nie wiem jak to działa bo mnie to nie bierze, często mam dość jego uczynków, a przed każdą wywiadówką czuję niepokój. No to na początku tyle, mam nadzieję że dane mi będzie tu częściej zaglądać Pozdrawiam Marzena A Tutaj można zobaczyć naszą rodzinkę jonasz.info/ Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: Rocznik 97 30.03.05, 10:30 No tak, już po świętach, ale z tego co widzę to u nas tymi słodkościami to ja się przede wszystkim przejadłam, nie mogę na słodkie patrzeć! A dziś Kinga poszła do szkoły po świętach, nawet nie narzekała że już koniec laby. Wiosna przyszła, może niedługo na jakąś wycieczke pojadą. Zobaczymy. Jeszcze 3 miesiące i wakacje! A Kinga z pytaniem "gdzie pojedziemy" juz nie daje nam żyć, ojjjjjjjj, żeby to takie proste było, spakować się i jechać..................Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 30.03.05, 13:41 no hej dziewczyny. u nas po swietach, staralismy sie nie przejesc, mlody caly czas wcinal salatki jarzynowe i uczylismy sie pacierze, bo mial zadane z religii! ile tego bylo! i jakie trudne!!! o co chodzi, ze dzieci musza sia na pamiec tego uczyc, w ogole nie rozumiejac o czym klepia? Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: po swiętach 30.03.05, 14:45 My też się staraliśmy nie przejeść Słodyczy było umiarkowanie, a mój mały najbardziej ze wszytkiego polubił kiełbasę, zwłaszcza biała mu smakowała i zjadł tej kiełbasy najwięcej ze wszystkich. A dzis był straszny lament że już trzeba do szkoły! Uparł się że nie lubi szkoły i już. Bo tak fajnie było jak były ferie Pojeździliśmy sobie na rowerach A w lany poniedziałek myślałam ze tego mojego małego uduszę za to ciągle lanie wszystkiego i wszystkich dookoła. Współczuję Patrykowi tego wkuwania, u nas na razie niczego nie trzeba wkuwać, tzn. przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Ale pewnie kiedys i tak trzeba bedzie. P.S> Witam nowe uczestniczki naszego "watku siedmiolatków" Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: po swiętach 31.03.05, 13:18 A ja bardzo lubię te piękne wiosenne święta, tylko ..... to jedzenie .... Staraliśmy się nie przejadać, ale .... W lany poniedziałek chłopcy obudzili nas o 7 rano ... oczywiście wodą A we wtorek Damian już chciał iść do szkoły :-0 I myślę, że dlatego .... że chodzi już w letniej kurtce i półbutach, bo baaardzo je lubi. Ciepło jest to aż miło i chętnie wychodzi się z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
agzuja Re: Rocznik 97 31.03.05, 13:59 witam.Ja też mam synka z tego rocznika.Urodził się w marcu.W tym roku (szkolnym) przezyliśmy dwa debiuty - szkolny i przedszkolny-mam jeszcze córeczke-3 latka.Tak więc wrzesień był naszym najgorszym miesiącem.Ale teraz jest ok.Syn dostał odznake wzorowego ucznia-jesteśmy bardzo dumni a córcia chetnie chodzi do przedszkola.Pozdrawiam wszystkie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka chorujemy 31.03.05, 14:07 Mój mały juz ma katar od ponad tygodnia i od wczoraj zaczął też trochę pokasływać A mi od wczoraj leci z nosa strugami, na przemian kicham i smarkam, i tak w kólko, w kieszeniach pełno białych chusteczek, mam dość Zostaliśmy chyba ofiarami jakiegoś cholernego wirusa, któy nie chce nam dac spokoju, żeby go szlag W dodatku dzis zaczęły mnie boleć zatoki. Także same nieszczęscia u nas. P.S> Pozdrowienia dla aguzji, witaj w wątku siedmiolatków Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: chorujemy 31.03.05, 17:47 Nooleczka - zdrówka życzymy )) A tak na marginesie .... na katar zawsze robię inhalacje z Amolu - mi pomaga. Chłopcy też już próbowali wdychać. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: chorujemy 01.04.05, 08:19 oj, biedny michas strasznie dlugo sie meczy( usciskaj go od nas. a na zatoki ja ostatnio wzielam homeopatyczny sulfur (wszystko inne zawiodlo) i wyobraz sobie, ze tak mi zatoki odkorkowal, ze glowa mnie przestala bolec! moze sprobuj, co to szkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rocznik 97 01.04.05, 08:17 ooo, znowu ktos dostal odznake! a u nas nie dawali na polrocze patryk by pewnie i tak nie dostal, bo skubaniec lekcji nie odrabia...wrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
hondzia Re: 01.04.05, 09:23 katar zazwyczaj trwa tyle ile chceale obyście szybko powrócili do zdrowia kubowa,nie przejmuj sie- Kajka też czasami "zapomina" o odrabianiu lekcji- wtedy zazwyczaj dostaje szlaban na komputer i tv i jakoś zaczyna pamiętać o lekcjach.. Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: 01.04.05, 12:25 Dzięki dziewczyny za życzenia zdrowia i za porady spróbuję może tych inhalacji, moze to mi pomoze; bo w homeopatię coś za bardzo nie wierzę straszna konserwa ze mnie, no ale może kiedyś sie przekonam Kupiłam ostatnio Esberitox w aptece na poprawę odporności, no i łykamy to obydwoje; Michasiowi katar jakby trochę ustępuje, jest go wyraźnie mniej no i przestał pokasływać, może wreszcie to przejdzie... Ale mi leci z nosa jak leciało, tzn. teraz jedna dziurka drożna a druga całkiem zatkana Pocieszę Cię kubowa że u nas też żadnych odznak wzorowego ucznia na półrocze nie było - ale paradoksalnie ja się z tego cieszę, bo IMHO to wyzwala jakiś taki niebezpieczny pęd do ścigania się za wszelką cenę - poczucia lepszości u jednych a "gorszości" u drugich; a komu to potrzebne? I to w pierwszej klasie? Lekcje Michaś zwykle odrabia, ale to chyba tylko dlatego że to ja mu przeglądam książki i zeszyty czy przypadkiem czegoś nie zapomniał. Już ja to widzę, żeby on sam o wszystkich lekcjach pamiętał! jak on i tak na większość pytań o szkołę odpowiada: "eee, nooo, zapomniałem..." Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa prywatne forum 01.04.05, 18:51 mam nadzieje, ze wszyscy otrzymaliscie zaproszenie na nowopowstale ukryte forum rocznik 97. napiszcie, prosze, czy wam taka forma pisania odpowiada, czy nie. jesli tak, to choc sie tam zgloscie, zebym wiedziala, kto ma byc na liscie. bardzo bardzo was zapraszam, bo wyprobowalam juz pisanie na forach ukrytych (z rowiesnikami mojej corki) i o wiele swobodniej sie pisze. no, chyba, ze nie o swobode tu chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Re: prywatne forum 01.04.05, 22:20 kubowa napisała: > mam nadzieje, ze wszyscy otrzymaliscie zaproszenie na nowopowstale ukryte forum > rocznik 97. napiszcie, prosze, czy wam taka forma pisania odpowiada, czy nie. > jesli tak, to choc sie tam zgloscie, zebym wiedziala, kto ma byc na liscie. > bardzo bardzo was zapraszam, bo wyprobowalam juz pisanie na forach ukrytych (z > rowiesnikami mojej corki) i o wiele swobodniej sie pisze. no, chyba, ze nie o > swobode tu chodzi Dawno mnie tu co prawda nie było , ale byłabym chętna, jeśli można??? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: prywatne forum 02.04.05, 13:15 magi, jestes wpisana na liscie, mozesz juz uczestniczyc w forum. wszystkich wpisalam, wystarczy sie zalogowac normalnie link do forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28507 Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: prywatne forum 15.04.05, 11:39 Jak najbardziej zgłaszam chęć udziału, proszę o wpisanie na listę Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka32 Re: Rocznik 97 23.09.05, 20:37 Jestem mamą chłopczyka urodzonego w 1997 r.Bardzo chetnie poznam inne mamy mające dzieci w tym samym wieku.Porozmawiajmy o naszych pociechach.Prosze o maile.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 A co tu taka cisza do miesięcy? 26.09.05, 18:56 Jak tam wasze dzieci w drugiej klasie? Wydoroślały, wyrosły na pewno! Piszcie coś! Odpowiedz Link Zgłoś
lamek Re: A co tu taka cisza do miesięcy? 28.09.05, 13:39 Mój wyrósł, jest bardziej samodzielny i obowiązkowy, lepiej zorganizowany, a jak inni drugoklasiści? Odpowiedz Link Zgłoś
beti262 rocznik 97 30.09.05, 22:44 Witam!Ja mam 8 letnia corke Ewelinke.Pozdrawiamy wszystkich rodzicow i ich pociechy)) Odpowiedz Link Zgłoś