Dodaj do ulubionych

Galaretka-polecam

10.04.10, 16:30
Zrobiłam starszakowi parę galaretek w różnych kolorach. Starszak zasiadł i
dłubał sobie łyżeczką w galaretce. Młody oczywiście nie darowałwink Oczami mało
starszej nie zmaltretowałsmile Do bazyliszego wzroku doszedł głośny wtór
protestowy. Podałam kawałeczek galaretki młodemu. Radość nie z tej ziemi.
Zaczęłam karmić go łyżeczką. Trzęsąca się galareta spadała nam z łyżeczki,
Szymon nie mógł jej z tej łyżeczki wybrać. Denerwował się. Odłożyłam łyżeczkę,
wzięłam nową galaretkę. Obkroiłam naokoło, posadziłam Szymona i postawiłam
przed nim "babkę z galarety". Żałuję, że M zabrał dziś ze sobą aparat. Szymon
"analizował" galaretkę smakiem, wzrokiem, węchem i dotykiem. Miażdżył ją,
wsysał, ciućkał, dziamał, dotykał grubymi paluszkami. Miałam wrażenie, że
podobał mu się nie tylko jej smak, ale też sama forma, kolor i to, że była
zimna. Miałam wrażenie, że przynosiła mu ulgę jeśli chodzi o napuchnięte
dziąsła (jest na etapie ząbkowania). Dosłownie wcierał ją sobie w obolałe
dziąsła.

Fascynacja galaretką była nie do opisaniabig_grin Dlatego polecamsmile
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: Galaretka-polecam 10.04.10, 19:10
      to uwielbiam w BLW - fascynacje jedzeniem - doznania z kazdej sfery
      wizualnej, sensorycznej. a galaretka rzeczywiscie brzmi fascynujaco!!
    • free-junona Re: Galaretka-polecam 20.04.10, 17:16
      Mond, ale to była taka galaretka z saszetki czy robiłaś sama?
      • globus.histericus Re: Galaretka-polecam 21.04.10, 15:59
        Ja co prawda jeszcze nie próbowałam galaretek i w ogóle restrykcyjnie
        podchodzę do podawania słodyczy, ale nie dałabym dziecku chemii z
        saszetki. Myślę, że można po prostu do naturalnego soku z owoców dodać
        żelatynę i będzie. Ja bym pewnie jeszcze jakieś owoce wrzuciła, co by
        ładniejsza i smaczniejsza była. Ale mi się zrymowało, heh.
        • mrs.t Re: Galaretka-polecam 21.04.10, 18:22
          globus a ja jeszcze nie dosc ze nie z torebki, to zelatyne wolalabym
          wyeliminowacwink

          wiec chodze po forach i pytam jaksmile
          WIem ze jest cus co sie nazywa agar co mozna stosowac zamiast
          zelatyny i dodac do soku z owocow..
          ktos wie cos wiecej?
          • globus.histericus Re: Galaretka-polecam 21.04.10, 19:50
            Ano jest:
            marii.pl/product_info.php/products_id/1283
            Zrobiłabym tak jak piszą, 10gr na litr, ale nie mam żadnych własnych
            doświadczeń. Jeśli zrobisz to daj znać jak wyszło smile
            • mycha79 Re: Galaretka-polecam 21.04.10, 20:06
              globus.histericus napisała:

              > Ano jest:
              > marii.pl/product_info.php/products_id/1283
              > Zrobiłabym tak jak piszą, 10gr na litr, ale nie mam żadnych
              własnych
              > doświadczeń. Jeśli zrobisz to daj znać jak wyszło smile


              Super, szukałam czegoś takiego smile
              • free-junona Re: Galaretka-polecam 21.04.10, 20:58
                Fakt, to jest fajny pomysł smile.
                • joshima Re: Galaretka-polecam 25.04.10, 14:03
                  A dlaczego żelatyna roślinna jest lepsza niż zwierzęca?
      • mond33 Re: Galaretka-polecam 24.04.10, 09:12
        A ja zwyrodnialec jestem i podałam z saszetkitongue_outtongue_outtongue_out
        Galaretki robiłam starszakowi, a nie z myślą o młodym. Młody się sam
        podpasowałtongue_out Więc dostał co byłobig_grin Zresztą ja z tych co podają cukier, sól i
        inne niedozwolone rzeczy.
        • mycha79 :) 24.04.10, 19:40
          Mond nie dołuj się, Staś też wiele po starszaczce dojada, zazwyczaj to,
          co ona sama mu daje smile)) I jakos zyje.
          • mond33 Re: :) 24.04.10, 22:26
            mycha79 napisała:

            > Mond nie dołuj się, Staś też wiele po starszaczce dojada, zazwyczaj to,
            > co ona sama mu daje smile)) I jakos zyje.

            Nie dołuję sięwink Przyjęłam to jako normęwink
    • joshima Re: Galaretka-polecam 25.04.10, 14:02
      Dałam dziś Małej, na zakończenie śniadania przygotowaną wczoraj galaretkę (z
      saszetki tongue_out). Owszem zabawa była przednia, ale raczej jej nie posmakowała. Nie,
      żebym się bardzo tym martwiła.

      Mała badała, rozciapywała, rozsmarowywała, nawet nas i psa karmiła. Sama,
      owszem, włożyła kawałek do buzi, ale natychmiast wypluła i skupiła się na
      zabawie. Mam jeszcze kilka porcji dla niej. Ciekawe, czy w końcu się rozsmakuje.

      A galaretki przecież nie muszą być tylko słodkie. Z żelatyny i ulubionych warzyw
      można przecież skomponować całkiem fajną galaretę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka