Dodaj do ulubionych

Kwestia wyboru

20.05.10, 21:55
Tak trochę nawiązując do watkow o oglupiających reklamach i rzeczach ktorych
nie uznajemy...ja wiem, ze jesli chodzi o sprawy tzw. ekologii (w szerokim
znaczeniu), to ja akurat jestem nieco "swirnięta" i czasem malo wyrozumiala
dla osob ekologicznie obojetnych, ale pomijając juz to, zastanawiam sie, na
ile przecietny konsument wlącza samodzielne myslenie w trakcie zakupow.

Chodzi o to, ze tutaj w UK produkty ekologiczne, nie testowane na zwierzetach,
biodegradowalne, nie zawierające szkodliwej chemii etc, sa naprawde dostepne w
kazdym sklepie, nawet w najmniejszych pipidowkach, o Londynie nie wspominajac.
Naprawde, idzie czlowiek do Tesco czy zwyklego Bootsa (taki odpowiednik
polskiej Natury czy Rossmana) i oczopląsu dostac moze przy polkach z eko
zywnoscia, "chemia "gospodarcza, produktami dla dzieci z pieluchami i
chusteczkami wlącznie.
No i wlasnie-kupowalam ostatnio dla Niny paczke pieluch Nature Babycare i
opakowanie chusteczek tejze firmy, bo lecimy do Polski w weekend no i trzeba
sie na podroz zaopatrzyc niestety.
Chusteczki roznych firm zajmowaly jeden duzy regal, przy mnie braly je tez
inne osoby, i bylam jedyną, ktora siegnęla po NB, mimo ze cena ich byla taka
sama, jak cena pampersowych, huggiesowych czy innych...

I w zwiazku z tym zastanawiam sie-czy ludziom naprawde jest AZ TAK obojetne,
jakie produkty kupuja dzieciom?

Wiem, ze w Polsce pod tym względem jest znacznie gorzej-chodzi mi o
dostepnosci i wybor takich produktow, zas o cenie szkoda w ogole wspominac
(zamawialam w jednym z polskich sklepow internetowych dwie paczki pieluch
jednorazowych ekologicznych na czas pobytu w Polsce-bo jednak limit bagazowy
mam bardzo ograniczony, wiec wielo naszych nie biore- i zaplacilam jakas chorą
sume). Ale mam dziwne wrazenie, ze gdyby takie produkty byly szeroko dostepne,
to tez nie cieszylyby sie jednak wiekszym popytem niz w UK, bo jednak REKLAMA
to potega, Pampers dzierzy wladze i koniec.

To samo odniesc mozna do tych wszystkich spozywczych produktow dla
dzieci...kroluja w Polsce sloiczki i kaszki wielkich korporacji, naszpikowane
cukrem i innymi malo fajnymi rzeczami. I jakos ludzie daja sie przekonac tej
reklamie, ze to, co jest "specjalnie" dla dziecka, jest zdrowsze, lepsze,
bardziej odpowiednie.
I mysle sobie czasem, ze moze jednak lepsze byly czasy, gdy nasi rodzice
karmili nas rosolem w wieku czterech miesiecy, ale jednak byl to rosol
ugotowany w domu, bez konserwantow, parabenow, dodanych weglowodanow itp...

Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • ursus_arctos Re: Kwestia wyboru 20.05.10, 22:07
      nie przesadzasz smile tez mnie to dziwi. dziwi mnie, ze te same osoby sa w stanie
      miesiacami roztrzasac jaki samochod kupic, przegladaja oferty, testy, cuda
      wianki. a etykietki sloiczka z jedzeniem dla dziecka to juz za mala czcionke
      maja chyba big_grin
      to samo pieluchy. rozumiem (no moze nie rozumiem, staram sie zrozumiec) ze nie
      kazdy chce sie bawic w wielo. ale jak na polce stoja nature baby care albo muumi
      (tutejsza eko marka) i libero, kosztuja tyle samo to kurde no... nie rozumiem.
      libero ma program lojalnosciowy jakis, moze dlatego? maskotke mozna dostac,
      zajaca takiego.
      jedna mama mi dzis powiedziala, ze nie kupuje tych nature baby, bo na pewno nie
      sa tak chlonne i suche jak libero uncertain nie powiem, ciekawa dyskusja sie rozwinela.
      • aphoper1 Re: Kwestia wyboru 20.05.10, 22:59
        Ja akurat etykiety mocno czytam.
        Tak samo detergentów. I przypadkiem trafiłam na Solu vert, ponoć 100%
        biodegradowalne, strasznie się cieszę, ale nieźle się napracowałam, żeby je
        kupić! Polecam... zwłaszcza płyn do paneli i parkietów, przynajmniej się nie
        martwię, że się Ania syfu naliżewink
        A co do innych spraw, mnie też złości, że produkty eko i fair trade są w PL tak
        potwornie drogie...
      • ciociacesia a sa tak amo chlonne? 01.06.10, 11:35
        no na moja logike nie moga byc skoro nie maja calej tej magicznej chemi
        zmieniajacej siki w zel i innych wybajerowanych bajerów
    • minimka83 Re: Kwestia wyboru 21.05.10, 11:22
      Dziewczyny REKLAMA REKLAMA REKLAMA czyni cuda. Właśnie w Wysokich Obcasach
      czytałam reportaż o reklamie skierowanej do dzieci. I to nie tylko produktów
      dziecięcych, dzisiaj nawet developerzy i sprzedawcy samochodów taką konstruują,
      ponieważ dzieci mają realny wpływ na decyzje zakupowe rodziców.

      A wracając do meritum - ja też nie wiem, z czego to wynika. Bo rozumiem kobiety
      nie mające dostępu do informacji - żyjące w wysokich górach bez komputera, etc.,
      ale umówmy się, że większość współczesnych matek ma komputery, internet, konto
      na naszej-klasie. I czytają portale dla matek - wiem, bo w branży interaktywnej
      pracuję.
      No i takie świadome mamy mnie zrównały z glebą na forum biznesowym, kobiety
      wykształcone, świadome, etc. Ale nie zdzierżyły tematu wielorazówek, żyłki się
      napięły i zostałam uznana za ekooszołomkę, która nie poświęca się zabawie z
      dzieckiem, tylko namaczaniu i praniu pieluch przez całe dnie.

      Ech, wkurzyłam się smile
    • sachmed Re: Kwestia wyboru 22.05.10, 23:23
      wiecie co ja czasami po prostu nie dyskutuje bo juz zwyczajnie siły nie mam;-p
      wole ten czas i tak czasami po prostu stracony poświęcić córce i mezowismile
      z 2 str fakt to co u nas naturalne niestety czesto drozsze sie wydaje - i owszem
      ale...
      takie zakupi dzis na targu - pelne siaty i 25 zlsmile co do ekologicznosci to moze
      nie mam w 100% pewnosci ale choc regionalne sa a to tez waznesmile o smaku takiej
      żywości nie wspomnęsmile
      srodki do sprzatania - sol, soda i ocet cuda potrafia zdzialać nie gorzej niż
      domestosy i inne...
      pieczenie chleba, ugotowanie kukurydzy czy zmielenie zboża na kaszke/make czy
      ukręcenie musztardy mozna w zabawe nawet zamienić i to nawet z 8 mies
      dzieckim...tak samo gotowanie samodzielne dziecku a nie sloiczki... no ale tu np
      moja tesciowa i szwagierka twierdza ze moze my pieniedzy nie mamy na te
      wszystkie cuda;-p owszem na kasie nie spimy wiec dodatkowo to mnie mobilizuje;-p
      a Lili a to co najlepszesmile bo tm gdzie zaoszczedze na "chemii" moge wydać na
      dobre eko jedzonkosmile - szwagierka ostatnio się tlumaczyla ze powoli zaczela
      odstawiać synkowi słoiczki bo maja kryzys finansowy ( mały ma 4 lata:/) - Lili
      nie wie co to sloiczek biedulka ;-p
      a mąż w trakcie meczu wytrząsł masełko ze śmietany rano przytaśtanej z targusmile
      ale to fakt czasami trzeba trochę więcej poświęcić czasu na to wszystko ale
      takie właśnie działania nas zbliżają do siebie wręczsmile
      ale ja już inaczej nie potrafieuncertain nie chce i to nasz wybórsmile i czasami pomijam
      szczegóły bo i tak wiem ze z niektórymi osobami nawet nie warto tracic
      energii... ale jak widze ze trafie na dobre podłoże to staram sie zarażaćsmile
      • yadrall Re: Kwestia wyboru 01.06.10, 13:41
        Z ciekawosci sprawdzilam ile te Nature babycare pieluchy kosztuja i co sie
        okazuje? Ich cena za licho nie jest wspolmierna do tej np.pampersow...
        Pisze o UK.
        Wg strony Boods'a to pieluszki Nature babycare w rozmiarze 4 kosztuja
        6f/22sztuki,a pampersy za 2x68szt=134szt (baby dry,w kartonie) kosztuja
        18f. Czyli Pampers kosztuje 14p/szt,a 28p/szt,wiec dwa razy wiecej...
        Zakladajac,ze maluch zuzywa ok.5-6 pieluch na dobe to wychodzi spora
        roznica... niestety...

        To samo z eko jedzeniem-dla malego kupuje jedzonko organic (gotuje mu,bo
        wg mnie sloiczki sa paskudne w smaku),ale juz dla nas nie,bo zwyczajnie
        mnie na to nie stac sad
        Wiec nie zawsze jest to kwestja wyboru,nawet w UK...
        • green_naranja Re: Kwestia wyboru 03.06.10, 12:12
          nie wiem gdzie ty yadrall sprawdzasz, ale ja wlasnie zagladnelam do Bootsa
          internetowego, i tam Nature Babycare rozmiar 4 kosztuja 5.98 funtow za
          32 sztuki, a teraz nawet jest promocja, czyli 2 paczki za 10 funtow.

          zas pampers 4+ , 48 sztuk kosztuje 8.98 funtow.

          nijak sie ma to do twoich dziwnych cen, wybacz.

          www.boots.com/en/Nature-babycare-Size-4-Carry-pack-32-Nappies_1045487/
          www.boots.com/en/Pampers-Active-Fit-Size-4-Economy-pack-48-Nappies_1051479/
          • yadrall Re: Kwestia wyboru 05.06.10, 21:48
            Co do Naure babycare to masz racje-pomylilam sie z pieluchami typu pull
            up,wiec w opakowaniu istotnie jest 32szt,a nie 22-bije sie w piers.
            Wobec czego 1szt kosztuje 15,5p. I to przy zalozeniu promocyjnym-nie
            wiem ile ta promocja trwa-moze tak samo dlugo jak ta w Asda czyli do
            konca roku?
            Co do pampersow to jednak mam racje,bo kupuje dla malego-za dwa kartony
            baby dry 4 daje w Asda 18f (widzialam,ze Tesco mialo promocje 16f za
            dwa kartony,ale nie kupowalam).
            groceries.asda.com/asda-estore/catalog/sectionpagecontainer.jsp?departmentid=1214921923692
            W kartonie masz 82szt,wiec w dwoch jest 164szt.
            Znowu cena 1szt to 10.9p
            I zasadnicze pytanie-czy Nature babycare wystarcza dla polroczniaka na
            cala noc (od 19 do 7 rano) czy musisz przewijac? Bo w tym wypadku nie
            chodzi juz tylko o kase,ale i o wygode-jak przewine synka w nocy to mam
            gwarantowana godzine z zyciorysu,bo maly sie wybudzi i bedzie chcial
            sie bawic,a nie spac.
            • green_naranja Re: Kwestia wyboru 05.06.10, 22:03
              ja stosuje pieluchy wielo, jednorazowki tylko na wyjazdach-obecnie Nina ma 10
              miesiecy i N Babycare spokojnie jej tu starczaja od zasniecia do rana, tyle ze
              ona budzi sie z reguly ok 5-6ej wiec wwczas ja przewijam, nigdy jednsk nie
              odnioslam wrazenia, ze ielucha za moment eksploduje.; podobnie bylo podczas
              naszego pobytu w Polsce w grudniu/styczniu i w marcu.

              co do cen-ja doskonale rozumiem dlaczego zwykle pampersy bywaja jednak tansze,
              to jest oczywista oczywistoscwink jednak wychodze z zalozenia, ze cena mimo
              wszystko jest podobna, i gdyby miala mnie ta roznica w jakis sposob bolec, to
              czynilabym oszczednosci na innych polach (ale to ja!), nigdy kosztem srodowiska
              i przyszlosci mojej corki (ale to znow ja!), dla ktorej gory nierozkladowalnych
              pieluch przyslaniajacych horyzont maja niebagatelne znaczeniesmile
              • yadrall Re: Kwestia wyboru 06.06.10, 13:06
                Aczkolwiek przyznam szczerze,ze zafrapowalas mnie tymi pieluchami-przy
                okazji jak bede w centrum to kupie i przetestuje-ot tak w ramach nowego
                doswiadczenia zyciowego. Moze obecnie przy wszechpanujacych upalach
                beda lepsze niz pampersy?
                A jak z ich sztywnoscia? Bo malemu kupilam takie pieluchy z Lidla
                (tansze byly) i one byly tak sztywne,ze mu nogi obcieraly (tam w kroku-
                na wysokosci udek)... A jak te?
                • green_naranja Re: Kwestia wyboru 07.06.10, 10:49
                  wiesz co, one rzeczywiscie sprawiaja wrazenie nieco bardziej "papierowych" niz
                  tradycyjne, ale w ogole to sie nie przeklada na komfort dziecka, moja ich
                  uzywala w okresie noworodkowym w sumie az do 3-go miesiaca zycia, kiedy
                  wprowadzilam wielo. i zadnych otarc, nic nie bylo.
                  najfajniejsze, ze nie smierdza -niczym.
    • elona1981 Re: Kwestia wyboru 01.06.10, 17:46
      Najczęstszym pytaniem jakie dostaję na żywność bio jest "skąd masz pewność, że to żywność eko" smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka